<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="3" public="1" featured="1" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://digitarium.uksw.edu.pl/items/show/3?output=omeka-xml" accessDate="2026-05-12T20:27:26+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="7">
      <src>https://digitarium.uksw.edu.pl/files/original/2/3/Rozanski-Wokol-koncepcji-inkulturacji.pdf</src>
      <authentication>fa1e1d0efb3f1ce8c5dde84c6d3f25ee</authentication>
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="5">
          <name>PDF Text</name>
          <description/>
          <elementContainer>
            <element elementId="113">
              <name>Text</name>
              <description/>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="663">
                  <text>Warszawa 2007

�Stopa redakcyjna

���

Wokół koncepcji inkulturacji

�Wprowadzenie

�

��

Wokół koncepcji inkulturacji

�Wprowadzenie

�

��

Wokół koncepcji inkulturacji

�Część I
Znaczenie pojęcia „inkulturacja” i jej
podstawy teologiczne
Jan Paweł II omawiając proces wcielania Ewangelii w kultury narodów w encyklice Redemptoris missio, rozpoczyna od oczywistego,
a jednocześnie bardzo znaczącego stwierdzenia, iż prowadząc działalność misyjną wśród narodów, Kościół spotyka różne kultury i zostaje wciągnięty w proces inkulturacji (RMis 52). Misje bowiem polegają
na „wcielaniu Chrystusa” w danym miejscu i czasie. Chrystus powinien nieustannie rodzić się w sercach konkretnych ludzi. Te powtórne narodziny są zawsze związane z głoszeniem Ewangelii i zakładaniem Kościoła, a zatem z misjami w ścisłym sensie. Ci, którzy po raz
pierwszy usłyszeli Ewangelię, przyjęli ją i łączą się we wspólnotę, czyli
Kościół, integrują to przesłanie ze złożonym kontekstem własnego
życia, łącząc to wszystko w jedną, ukierunkowaną ku Bogu rzeczywistość nazywaną „chrześcijańskim życiem”. Przez to życie należy rozumieć takie zachowanie i myślenie, jakie by obrał Chrystus w tej właśnie rzeczywistości i kontekście kulturowym. Te podstawowe założenia domagają się najpierw spojrzenia na rzeczywistość różnych kultur, a następnie na sam proces inkulturacji, wskazując na jej podstawy teologiczne, eklezjologiczne i na jej zasadnicze dziedziny.

1. Kultura i kultury
Wkraczając w świat pojęć związanych z „inkulturacją”, uwaga każdego skupia się najpierw na sprecyzowaniu pojęcia „kultura”, które

�10

Wokół koncepcji inkulturacji

stało się szczególnie pożyteczne przy określaniu miejsca i roli Kościoła
w świecie współczesnym podczas obrad Soboru Watykańskiego II.
Definiuje on samo pojęcie kultury i na nowo odkrywa jej znaczenie
dla ewangelizacji i życia Kościoła w różnych częściach świata.
1.1. Różnorodność definicji kultury
Pierwsze, dzisiaj już podstawowe znaczenie terminu „kultura”�,
miało swoją długą historię i ukształtowało się dopiero w minionym
stuleciu. Jedną z pionierskich, najbardziej znaczących definicji kultury, zaproponował Edward B. Tylor w 1871 r., stwierdzając, iż „kultura”, czy też „cywilizacja”, jest złożoną całością, obejmującą wiedzę, wiarę, sztukę, morale, prawo, obyczaje i wiele innych nawyków,
zdobywanych przez członków danej społeczności�. Inna definicja
Roberta H. Lowiego określa kulturę jako „totalną sumę tego, co jednostka dostaje od społeczności: przekonania, obyczaje, formy artystyczne, nawyki żywienia, rzemiosła, które przyswaja sobie nie przez
działalność twórczą, lecz przez dziedziczenie przeszłości, przekazywane drogą formalnej czy nieformalnej edukacji”�. Te dwie wybrane definicje techniczne określają właściwy przedmiot badań antropologicznych. Po nich pojawiło się wiele innych. Louis J. Luzbetak
klasyfikuje je według modeli, które sytuują się między abstrakcyjną
teorią a empiryczną obserwacją. Mogą one być obrazem, rysunkiem,
diagramem, mapą, matematycznym symbolem, chemiczną formułą.
Zgodnie ze swymi założeniami wyróżnia on następujące modele:

Termin „kultura” wywodzi się z języka łacińskiego, gdzie czasownik colere (colo, colui,
cultum) oznaczał: „uprawiać”, „obrabiać”, „doglądać”.
�
Mówiąc o pierwszych definicjach antropologicznych, jak i istocie kultury opieram
się przede wszystkim na jednym z podstawowych i ważniejszych dzieł L.J. Luzbetaka,
Kościół a kultury. Nowe perspektywy w antropologii misyjnej. Przeł. Stanisław Kotarski,
Warszawa 1998, s. 149-241.
�
R.H. Lowie, The History of Ethnological Theory, New York 1937, s. 3. Cyt. za: L.J.
Luzbetak, Kościół a kultury, dz.cyt., s. 149.
�

�Znaczenie pojęcia „inkulturacja” i jej podstawy teologiczne

11

1) Modele materialistyczne, w których zawierają się koncepcje
ewolucjonizmu kulturowego (Edward B. Tylor i Lewis H. Morgan,
którzy głosili liniowy rozwój kultur, oraz James Frazer, znany z pracy
o rozwoju religii The Golden Bough, 1890�), koncepcje marksistowskie, preferujące czynnik ekonomiczny, który zasadniczo wpływa
na zmianę kultury i decyduje o jej stanie (sowiecki marksizm-leninizm-stalinizm, trockizm, socjaldemokracja, maoizm, neomarksizm,
strukturalizm marksistowski, marksizm „chrześcijański” czyli próba
pogodzenia marksizmu z Ewangelią, np. w niektórych nurtach teologii wyzwolenia), neoewolucjonizm (w tym jego odtwórca Leslie
White) oraz ekologia kulturowa (Andrew Vayda, Roy Rappaport,
Marvin Harris);
2) Antropologię historyczną, zawierającą dyfuzjonizm i etnohistorię;
3) Funkcjonalizm (Bronisław Malinowski);
4) Antropologię psychologiczną (Ruth Benedict);
5) Modele ideacyjne, w których umieszcza nową etnografię,
powstałą w latach 50-tych w USA jako doskonalenie etnograficznych terenowych technik badawczych (etnonauka, etnosemantyka),
strukturalizm (Claude Levi-Strauss i jego kontynuatorzy francuscy,
północnoamerykańscy oraz brytyjscy), antropologię symboliczną
(semiotyczną) oraz antropologię symboliczną o charakterze interdyscyplinarnym, ze szczególną tendencją do lingwistycznych metafor.
Z tych uproszczonych klasyfikacji Louisa J. Luzbetaka nasuwa
się oczywiste stwierdzenie, iż doniosłość znaczenia pojęcia kultury
wpłynęła z pewnością na różnorodność jej definicji�.
„Złota gałąź” – w j. polskim dzieło to doczekało się kilku wydań.
Już w połowie XX w. A.L. Kroeber i C. Kluckhohn zebrali prawie 300 definicji kultury
i przeanalizowali 164 z nich. A.L. Kroeber, C. Kluckhohn, Culture: A Critical Review
of Concepts and Definitions, Cambridge 1952. Por. T. Wróblewski, Wstęp do etnografii.
Cz.1. Etnografia, lud, kultura, Poznań 1969, s. 103-115.
�
�

�12

Wokół koncepcji inkulturacji

1.2. Definicje faworyzowane przez misjologię i inne nauki
teologiczne
Dzisiaj nauki teologiczne, a przede wszystkim misjologia, szukają
i korzystają raczej ze złożonych i pojemnych modeli kultury. W przeszłości, wraz z całą humanistyką, odwoływały się one do klasycznego
grecko-rzymskiego pojęcia kultury, pojmowanej jako intelektualny
i estetyczny wymiar ludzkiej twórczości, a zatem oznaczało ono erudycję, finezję umysłu, twórczość artystyczną i literacką. To elitarne
pojmowanie kultury oddzielało nolens volens grupę osób wykształconych, „kulturalnych” od niewykształconych, czy nawet – w okresie wzmożonej dominacji europejskiej – od ludów „bez kultury” czy
też prymitywnych. Bardzo szybko z dwudziestowiecznych zdobyczy
antropologii zaczęły korzystać nauki teologiczne oraz wyodrębniająca się z nich misjologia�.
Louis J. Luzbetak, przyjmując w dziele swego życia złożony model
kultury, podkreśla, iż kultura zawiera w sobie plan życia, zbiór norm,
standardów oraz związanych z nimi pojęć i wierzeń, zajmowanie się
różnymi wymogami życia, jest wspólnie uznawana przez grupę społeczną, przekazywana jednostkom przez społeczeństwo na drodze
nauki, jest zorganizowana w dynamiczny system kontroli. Kultura
jest zatem raczej planem, projektem, kodem do działania, przetrwania i życiowego sukcesu. Posiada mechanizmy kontroli (zasady,
instrukcje). Tworzy standardy zachowania i dostarcza wielu szczegółów dla poszczególnych dziedzin życia. Jest wytworem umysłu podkreślającym zachowanie. Jest planem unikalnym, wszechstronnym.
Obejmuje wszelkie realia życia: fizyczne, społeczne, ideacyjne. Jest
ona własnością społeczną. Jednostki stają się członkami społecznoUściślonym terminem „kultury” posługują się m.in. archeologia, antropologia kulturowa i socjologia. Każda z tych dyscyplin naukowych podkłada pod ten termin nieco
inną treść.
�

�Znaczenie pojęcia „inkulturacja” i jej podstawy teologiczne

13

ści przez proces socjalizacji. Mówi nam, jak społeczeństwo ma się
zachować i postępować, choć tak naprawdę to działa jednostka. Ale
wzorce i standardy przewidziane są dla społeczeństwa, nie dla jednostki. Jednostka rodzi się bez kultury, a nabywa ją przez uczenie się
sposobu życia, w procesie zwanym w antropologii „enkulturacją”. To
uczenie się może być świadomym obserwowaniem i naśladowaniem,
może być świadomym wychowaniem, ale może też być nieświadomym naśladowaniem, mimowolną absorbcją. Jest ona wreszcie zorganizowana w dynamiczny system kontroli. Warto przy tym zaakcentować podstawową relację człowiek – natura oraz dane temu człowiekowi możliwości i dyspozycje. Kultura będzie realizacją tych osobowych możliwości i dyspozycji oraz świadomym i celowym przekształcaniem natury. Będzie zatem humanizacją natury�.
1.3. Soborowa definicja kultury
Dokumenty soborowe przejmują antropologiczną koncepcję kultury, kładącą nacisk na ścisłe relacje między częściami składowymi
danego społeczeństwa. Widać to wyraźnie w najczęściej komentowanej przez teologów Konstytucji duszpasterskiej o Kościele w świecie współczesnym. We wprowadzeniu do rozdziału II, zatytułowanego Należyty sposób podnoszenia poziomu kultury, konstytucja podaje ogólną opisową definicję kultury, podkreślając, iż jest ona właściwością osoby ludzkiej, że do prawdziwego i pełnego człowieczeńZ punktu widzenia nauk teologicznych ważne jest podkreślenie, iż „kultura” jest gatunkową cechą wyłącznie człowieka, ku któremu kieruje się działalność misyjna. Koncepcje,
przypisujące tworzenie „kultury” także zwierzętom, pozostają odosobnione i spotykają
się ze zdecydowaną krytyką. Mówiąc o „humanizacji natury”, podkreślono relację
„człowiek – natura”, nie zapominając jednak o relacji odwrotnej: „natura – człowiek”,
uwypuklającej fakt, iż kultura jest także formą adaptacji do środowiska naturalnego, co
podkreślali zwłaszcza zwolennicy ewolucjonizmu. Wydaje się, iż ten element adaptacji
do środowiska naturalnego jest zdecydowanie pomijany w misjologicznej (teologicznej)
refleksji nad kulturą.
�

�14

Wokół koncepcji inkulturacji

stwa osoba ludzka dochodzi nie inaczej jak przez kulturę, to znaczy
przez kultywowanie dóbr i wartości naturalnych (por. KDK 53,1).
Wymienia jej różne składniki, mówiąc, iż mianem „kultury” w sensie ogólnym oznacza się wszystko, czym człowiek doskonali i rozwija
wielorakie uzdolnienia swego ducha i ciała; stara się drogą poznania
i pracy poddać sam świat pod swoją władzę; czyni bardziej ludzkim
życie społeczne tak w rodzinie, jak i w całej społeczności państwowej
przez postęp obyczajów i instytucji; wreszcie w dziełach swoich w ciągu
wieków wyraża, przekazuje i zachowuje wielkie doświadczenia duchowe i dążenia na to, aby służyły one postępowi wielu, a nawet całej
ludzkości (KDK 53,2)�. Pod koniec zaś wspomina, iż „kultura ludzka z konieczności ma aspekt historyczny i społeczny oraz że wyraz
‘kultura’ przybiera nieraz znaczenie socjologiczne oraz etnologiczne;
w tym zaś znaczeniu mówi się o wielości kultur” (KDK 53,3).
To otwarcie się Soboru także na nauki antropologiczne zaowocowało zdecydowanym odejściem od pojmowania kultury jako cultura
animi albo cultura mentis, które podkreślały wykształcenie i wysubtelnienie walorów duchowych, a zaakcentowaniem w praktyce pastoralnej kultury jako całości dorobku osiągnięć ludzkich i uznaniu tym
samym wielości kultur. Z różnego bowiem sposobu używania rzeczy,
wykonywania pracy i wypowiadania się, pielęgnowania religii i kształtowania obyczajów, stanowienia praw i instytucji prawnych, rozwijania nauk i sztuk oraz kultywowania piękna powstają różne, wspólne
warunki życia i różne formy układu dóbr życiowych. Tak z przekazanych instytucji powstaje dziedzictwo swoiste dla każdej ludzkiej wspólnoty. Tak też tworzy się określone i historyczne środowisko, w które włącza się człowiek jakiegokolwiek narodu czy wieku i z którego czerpie
wartości dla doskonalenia kultury osobistej i społecznej (KDK 53).
Cytaty z dokumentów soborowych wzięto z: Sobór Watykański II: Konstytucje, Dekrety,
Deklaracje, Poznań 1968.
�

�Znaczenie pojęcia „inkulturacja” i jej podstawy teologiczne

15

2. Religia a kultura
Mówiąc o relacji religii do kultury dotykamy szeregu innych relacji,
takich jak choćby moralność i kultura, wiara i kultura, religie i kultury,
chrześcijaństwo i kultury, Chrystus i kultury, a nawet nauka i kultura,
sztuka i kultura czy też polityka i kultura. Religia bowiem, wraz z całą
bogatą rzeczywistością, którą niesie, ma zasadniczy wpływ nie tylko na
dziedziny ściśle z nią związane, ale także na ludzką twórczość przejawiającej się w literaturze, sztuce, filozofii, organizacji społecznej i politycznej całych ludzkich grup, nauce i ekonomii, itp.
2.1. Różnorodność definicji religii.
Złożoność zjawiska religii wpłynęła na wielość jej interpretacji
i określeń, uzależnionych często od przyjętych wcześniej założeń filozoficznych. W starożytności i średniowieczu preferowano raczej definicje nominalne, starające się wyjaśnić samo słowo religia wywodząc
je od łac. relegere, tzn. „odczytać na nowo” (Cyceron), bądź od religare, tj. „wiązać”, „spajać”, przez co Laktancjusz upatrywał wiązanie
człowieka z Bogiem. Pojawiające się później definicje realne ujmują
istotną treść religii, uzyskaną przez analizę różnych aspektów zjawiska religijnego. Najczęściej wśród nich wyróżnia się definicje strukturalne, genetyczne i funkcjonalne. Pierwsza grupa definicji strukturalnych określa zjawisko religii na podstawie analizy jego struktury,
najczęściej formalnej. Ta grupa definicji zdaje się cechować daleko
idącą fragmentarycznością, chociaż trafiają się także określenia bardziej wszechstronne jak choćby definicja N. Söderbloma, dla którego religia jest stosunkiem między człowiekiem a pozaświatową siłą,
w którą człowiek wierzy i od której czuje się zależny, stosunkiem wyrażającym się w modlitwie, zaufaniu, bojaźni, ofiarach, etycznym postę-

�16

Wokół koncepcji inkulturacji

powaniu�. Definicje genetyczne natomiast określają religię przez
wskazanie źródeł i procesu jej powstawania. Nierzadko redukują one
religię do innych faktów kulturowych, czego przykładem jest ujęcie
Fryderyka Engelsa, który traktuje religię jako fantastyczne odzwierciedlenia w ludzkich głowach tych sił zewnętrznych, które rządzą
codziennym bytem ludzi, odzwierciedleniem, w którym siły ziemskie
przybierają postać sił nadziemskich10. Definicje funkcjonalne wskazują, do czego religia służy i jaką rolę pełni w życiu ludzkim, albo też
opisują religijne zachowanie się człowieka.
Według najbardziej pojemnych definicji możemy religię określić
jako realną i dynamiczną relację człowieka do rzeczywistości transcendentnej. W różnych religiach rzeczywistość ta jest różnie ujmowana, rozumiana czy też wyrażana. Czasem będzie to siła wyższa, coś
ważnego, innego, numinosum, sacrum. W chrześcijaństwie ta rzeczywistość pojmowana jest jako osobowo rozumiany Absolut.
2.2. Powszechność religii i jej dziedziny.
Nie było takiej kultury w przeszłości i – jak się zdaje – nie może
być takiej kultury w przyszłości, która by nie miała religii – stwierdza Erich Fromm11. Tym zdaniem potwierdza on powszechność faktów religijnych, czyli indywidualnych i społecznych relacji człowieka
do rzeczywistości transcendentnej. Te akty i stany mają swoje różne
źródła, które w uproszczeniu można sprowadzić do poczucia egzystencjalnej niewystarczalności osoby ludzkiej. Człowiek doświadcza, iż nie panuje do końca nad swoim życiem i kosmosem, który
go zewsząd otacza. Odczuwa też głęboką potrzebę przekroczenia
�
Cyt. za. Z. Zdybicka, Religia, [hasło w:] Katolicyzm A-Z, [red. Z. Pawlak], Poznań 1982,
s. 326.
10
Tamże.
11
Szkice z psychologii religii, Warszawa 1966, s. 134.

�Znaczenie pojęcia „inkulturacja” i jej podstawy teologiczne

17

wszelkich ograniczeń, przekroczenia siebie, wyjścia poza to, co jest
już przeszłością, a nawet poza śmierć. Mówi o tym klasyczny tekst
Platona zamieszczony w Uczcie, w którym przedstawia człowieka
zmierzającego do coraz doskonalszych form piękna i wreszcie odkrywającego piękno samo w sobie, niezmienne i wieczne, a wszystkie inne
przedmioty piękne uczestniczą w nim w ten sposób, że podczas gdy
same powstają i giną, ono się pełniejszym nie staje, ani uboższym, ani
go żadna w ogóle zmiana nie dotyka12. To pragnienie bytu trwałego,
podkreślenie transcendencji przez człowieka, przetrwało do naszych
czasów. Emmanuel Mounier powie, iż człowiek nosi w sobie Boga,
nie mogąc być tym Bogiem13. Rzeczywistość materialna, z którą człowiek jest nierozdzielnie złączony, nie wyczerpuje bowiem bogactwa
osoby, ani nawet nie jest czymś dominującym.
Religia jako taka zawiera w sobie dziedzinę poznania, opartego najczęściej o wiarę nadprzyrodzoną. Ta wiara ujęta jest zwykle w
pisaną lub niepisaną, uświadomioną lub też nie, precyzyjną lub niespójną doktrynę religijną. Jej bezpośrednie pole działania wyraża
się w kulcie, obrzędach i postępowaniu moralnym. Ponieważ religia
wiąże się z gromadzeniem większej ilości osób, pojawiają się w jej
łonie instytucje pomagające członkom wspólnoty religijnej w wyrażaniu, precyzowaniu i nauczaniu doktryny czy wierzeń oraz organizowaniu wspólnych działań religijnych.
2.3. Religia częścią kultury.
W szeroko pojmowanej kulturze najczęściej wyróżnia się „kulturę
materialną”, która obejmuje realizację wartości biologiczno materialnych i użytkowych, „cywilizację”, rozumianą tutaj jako wartości spoPlaton, Uczta. Przeł. W. Wytwicki, Warszawa 1957, s. 117-118.
E. Mounier, Personalizm. Tłum. A. Bukowski, w: E. Mounier, Wprowadzenie do egzystencjalmizmów, Kraków 1964, s. 22.
12
13

�18

Wokół koncepcji inkulturacji

łeczne, kształtujące relacje międzyludzkie oraz „kulturę duchową”, na
którą składa się nauka (dążenie do prawdy), moralność (dążenie do
dobra), sztuka (dążenie do piękna) oraz religia (dążenie do świętości). Chociaż religia w tym ujęciu jest pewnym, dość wąskim działem
kultury, to jednak – jak zauważa Zofia Zdybicka – równocześnie jest
czymś, co kulturę – jeśli rozumie się ją jako działalność pochodną od
człowieka – przekracza przez wniesienie do poglądu na świat i człowieka elementów ponadnaturalnych, pozaludzkich, przez ukazanie kontekstu życia ludzkiego, który przekracza i świat przyrody i świat ludzkich społeczności14. Przez to wyniesienie osoby ludzkiej ponad rzeczywistość materialną i świat religia ukazuje jej godność, wnosząc do
kultury istotną motywację, mającą swoje konkretne odzwierciedlenie
w działalności społecznej, politycznej a nawet technicznej. Owocami
ścierania się immanencji i transcendencji w człowieku są widoczne
w różnych formach zaangażowania osoby, zależne od uwarunkowań
zewnętrznych. Gdyż życie na granicy świata zewnętrznego i świata
wewnętrznego domaga się od osoby uwzględnienia tych światów w
jej życiu i działaniu, domaga się zachowania pomiędzy nimi swoistej
równowagi. Dlatego też relacji religii do innych dziedzin kultury nie
można traktować jednostronnie i statycznie.
Chociaż wiara i kultura nie są tożsame, nie byłoby też rozsądnym
na siłę je rozdzielać. Zauważa to Jan Paweł II i podkreśla, iż wiara,
która nie staje się kulturą, nie jest wiarą w pełni przyjętą, głęboko
przemyślaną i konsekwentnie realizowaną w życiu15. Dostrzegając jak
wielką rolę w głoszeniu Chrystusa odgrywają kultury, 20 maja 1982
Jan Paweł II powołał do życia nową dykasterię w Kurii Rzymskiej –
Papieską Radę ds. Kultury.
14
15

Z. Zdybicka, Religia a kultura, Lublin 2001, s. 169.
Przemówienie do świata kultury w Limie, w Peru, 15 maja 1988 r.

�Znaczenie pojęcia „inkulturacja” i jej podstawy teologiczne

19

2.4. Czy istnieje „kultura chrześcijańska”?
Zarysowana na początku refleksja antropologii kulturowej zakłada, iż kultura jest planem, projektem wciąż oczekującym zrealizowania, niedokończonym. Zatem żadna społeczność nie wytwarza kultur doskonałych. Wynika stąd, iż nie ma wzorcowej kultury chrześcijańskiej, gdyż żadna ze wspólnot chrześcijańskich nie jest w stanie
w sposób doskonały wcielić zasad Ewangelii do wszystkich wymiarów swego życia. To przekonanie znalazło swoje odzwierciedlenie w
Konstytucji duszpasterskiej o Kościele w świecie współczesnym Soboru
Watykańskiego II, która mówiąc o wielorakich powiązaniach dobrej
nowiny Chrystusowej z kulturą ludzką stwierdza iż, pomiędzy orędziem zbawienia a kulturą ludzką istnieją wielorakie powiązania. Bóg
bowiem, objawiając się ludowi swemu aż do pełnego okazania się w
Synu Wcielonym, przemawiał stosownie do stanu kultury właściwego
różnym epokom. Podobnie i Kościół, żyjący w ciągu wieków w różnych
warunkach, posłużył się dorobkiem różnych kultur, ażeby Chrystusowe
orędzie zbawcze rozpowszechniać swym przepowiadaniem wśród
wszystkich narodów oraz wyjaśniać je, badać, głębiej zrozumieć oraz
lepiej wyrazić w odprawianiu liturgii i w życiu wielopostaciowej społeczności wiernych (KDK 58). Zaznacza przy tym wyraźnie, że tenże
Kościół, posłany do wszystkich ludów jakiegokolwiek czasu i miejsca,
nie wiąże się w sposób wyłączny i nierozdzielny z żadną rasą czy narodem, z żadnym partykularnym układem obyczajów, żadnym dawnym
czy nowym zwyczajem. Wierny własnej tradycji i zarazem świadomy
swej uniwersalnej misji, potrafi nawiązać łączność z różnymi formami
kultury, przez co bogacą się zarówno sam Kościół, jak i różne kultury
(KDK 58).
Miało ono także swoje szerokie odzwierciedlenie w nauczaniu papieskim. I tak Jan XXIII zwracał uwagę, iż Kościół nie utoż-

�20

Wokół koncepcji inkulturacji

samia się z żadną konkretną kulturą, ani nawet z kulturą Zachodu,
z którą jego historia jest tak ściśle związana. jego misja należy do innego porządku, do porządku religijnego zbawienia człowiek (Princeps
pastorum 16). To samo stwierdzał i podkreślał Paweł VI w adhortacji O Ewangelizacji w świecie współczesnym mówiąc, iż Ewangelia,
a zatem i ewangelizacja, nie mogą być utożsamiane z jakąś kulturą,
bo niezależne są od wszystkich kultur. Niemniej Królestwo, głoszone
w Ewangelii, wprowadzają w życie ludzie, którzy przynależą do swojej określonej kultury, i w budowaniu tego Królestwa muszą korzystać
z pewnych elementów kul­tury i kultur ludzkich. Chociaż Ewangelia i
ewangelizacja nie należą właściwie do żadnej z kultur, to jednak nie
znaczy, że nie mogą się z nimi łączyć, ale wręcz przeciwnie, zdolne są
je przenikać, nie oddając się w służbę żadnej z nich (EN 20).
W podobnym duchu do relacji kultury i chrześcijaństwa wielokrotnie nawiązuje Jan Paweł II, podkreślając w encyklice Fides et
ratio, że chociaż Ewangelia głoszona w różnych kulturach domaga się
wiary od tych, którzy ją przyjmują, ale nie przeszkadza im zachować
własnej tożsamości kulturowej. Nie prowadzi to do żadnych podziałów,
ponieważ cechą wyróżniającą społeczność ochrzczonych jest powszechność, która potrafi przyjąć każdą kulturę. (...) Wynika stąd, że określona kultura nigdy nie może stać się kryterium oceny, a tym bardziej
ostatecznym kryterium prawdy w odniesieniu do Objawienia Bożego
(FR 71). Tak jak z jednej strony Ewangelia może oczyścić zastaną kulturę z jej złych elementów, tak z drugiej, niekiedy kultura może stać się
„więzieniem” Ewangelii.
Dzięki temu podejściu do relacji kultury i religii Kościół może
odtąd wykazać – nie wyrzekając się swych mocnych związków z kulturą Zachodu, którą współtworzył – iż jest zdolny zapuścić korzenie
w innych kulturach u w innych społecznościach. Udowadnia także,

�Znaczenie pojęcia „inkulturacja” i jej podstawy teologiczne

21

iż Ewangelia nie utożsamia się z jakąś kulturą w szczególności. Znak
zapytania postawiono zatem nad spotykanym często w klasycznym
ujęciu kultury terminem „kultura chrześcijańska”, utożsamianym
z elitarną częścią kultury europejskiej. Stąd też kard. Jean-Marie
Lustiger na pytanie, czy istnieje kultura chrześcijańska odpowiada, iż
istnieje chrześcijański sposób patrzenia na kultury, dodając przy tym,
iż jego cechą charakterystyczną jest wizja człowieka16.

3. „Inkulturacja” – próba definicji
By ułatwić zrozumienie znaczenia terminu „inkulturacja”, potrzeba powrotu do jego źródeł i koncepcji, które wyraża. Poszukiwania
terminologii w wielu dziedzinach nauk humanistycznych okazywały
się niepełne i nie wyrażały dostatecznie istoty spotkania chrześcijaństwa z różnorodnymi kulturami. Dlatego też konieczne wydawało się
stworzenie terminu teologicznego, bardziej adekwatnego do skomplikowanego procesu.
3.1. „Adaptacja” i „akomodacja” – określenie długiego procesu
Faktyczne spotkanie różnorodnych kultur z Dobrą Nowiną interpretowane było z perspektywy historycznej – i niekiedy współczesnej – w wielu terminach. Największą popularność zdobyły określenia, które Francis-Vincent Anthony – misjolog z Indii południowych – określa jako zawierające związki pedagogiczne17. Były nimi
„adaptacja” i „akomodacja”. „Adaptacja” to określenie wywodzące się
z jęz. łac. i oznaczające „dostosowanie”, „przystosowanie się” do czegoś nowego. Termin ten używany jest w biologii, naukach społeczJ.M. Lustiger, Przeznaczenie człowieka, OsRomPol 19 (1998) nr 1, s. 57.
Por. F.V. Anthony, Ecclesial Praxis of Inculturation. Toward an Empirical-theological
Theory of Inculturizing Praxis, Roma 1997, s. 32-34.
16
17

�22

Wokół koncepcji inkulturacji

nych i pedagogice. W tych dyscyplinach akomodacja uważana jest za
jeden z etapów procesu adaptacji i jej element konstytutywny, w teologii jednak proces akomodacji polega na dostosowaniu formy przepowiadania Ewangelii oraz naukowej systematyzacji treści objawienia do mentalności odbiorcy w zależności od rozwoju i zmienności
prądów umysłowych w różnych czasach i kulturach18. Akomodacja
dokonywała się już w czasach apostolskich. Jako „akomodacja misyjna” termin ten pojawił się w związku z nowożytnymi odkryciami
geograficznymi i zderzeniem chrześcijaństwa powiązanego z kulturą Zachodu z nowymi religiami i kulturami Wschodu. W tym znaczeniu akomodacja oznaczała przystosowanie sposobów przepowiadania Słowa Bożego, form liturgii i struktur kościelnych do kultury
spotkanych narodów i ludów19.
Oba te terminy nawiązują etymologicznie do żyjących organizmów, stale próbujących przystosować się do otaczającego środowiska.
Chociaż w przeszłości z reguły używano ich jako synonimy, to jednak
autorzy niemieckojęzyczni preferowali termin „akomodacja”, podczas
gdy autorzy piszący po łacinie używali raczej terminu „adaptacja”.
Dokumenty Soboru Watykańskiego II zastosowały dość wyraźnie
rozróżnienie między „adaptacją” i „akomodacją”. Określenie „adaptacja” odnosiły raczej do współczesnych warunków kulturowych i interpretowały jako aggiornamento, czyli „otwarcie się”, „odnowę”, „przystosowanie”, zaś „akomodację” stosowano w odniesieniu do ducha
i charakteru rodzimych kultur. W liturgii „adaptację” rozumiano jako
Encyklopedia Katolicka KUL przytacza termin „adaptacja”, wyjaśniając jego znaczenie
w biologii, naukach społecznych i pedagogice, przy wspomnieniu jednak dyscyplin
teologicznych odsyłając do „akomodacji”, rozumianej jako „przystosowanie”, „przyzwyczajenie”, szczegółowiej jako funkcjonalne przystosowanie się podmiotu do środowiska. Por. Adaptacja, [hasło w:] Encyklopedia Katolicka, t. 1, Lublin 1973, kol. 79-80;
Akomodacja, tamże, kol. 239-253.
19
Por. F. Zapłata, Akomodacja misyjna, [w:] Akomodacja, [hasło w:] Encyklopedia
Katolicka, t. 1, Lublin 1973, kol. 249-250.
18

�Znaczenie pojęcia „inkulturacja” i jej podstawy teologiczne

23

zmiany wprowadzone oficjalnie w rytuałach, podczas gdy „akomodację” odnoszono do czasowo wprowadzanych przez celebransa zmian ze
względu na kulturową odrębność zgromadzenia wiernych20.
Z punktu widzenia misjologicznego wydaje się, iż określenie
„adaptacja” skupia się raczej na misjonarzu i na przepowiadaniu:
przystosowaniu stroju, ubrania, aby misjonarz był akceptowany przez
lokalnych ludzi, przystosowania języka, symboli potrzebnych do tego,
aby Ewangelia była bardziej zrozumiała dla mieszkańców, natomiast
określenie „akomodacja” kładzie nacisk na lokalną kulturę, umacnia
potrzebę robienia miejsca dla elementów lokalnej kultury (rytuałów,
ceremonii) w życiu chrześcijan. Akomodacja misyjna jest – zdaniem
Piusa XII – tak stara, jak sam Kościół, który od samego początku aż
po nasze dni dawał wyraz tej mądrej strategii. Jeśli Ewangelię przyjmują za swoją różne rasy, nie niszczy on i nie tłumi niczego dobrego, szacownego i pięknego, co one osiągnęły dzięki miejscowemu geniuszowi
i naturalnym możliwościom (Evangelii praecones, 89).
3.2. Poszukiwanie terminów zawierających konotacje
teologiczne
Znaczenie problematyki związanej ze spotkaniem chrześcijaństwa
z odmiennością kulturową skłoniło teologów, a zwłaszcza misjologów, do poszukiwania terminów bardziej związanych z tradycją teoI tak na przykład Konstytucja duszpasterska o Kościele w świecie współczesnym
przypomina, że „Kościół zawsze ma obowiązek badać znaki czasów i wyjaśniać je
w świetle Ewangelii, tak aby mógł w sposób dostosowany (accommodato) do mentalności każdego pokolenia odpowiadać ludziom na ich odwieczne pytania dotyczące
sensu życia obecnego i przyszłego oraz wzajemnego ich stosunku do siebie” (KDK 4).
Czy też nieco dalej ta sama konstytucja powołując się na doświadczenie minionych
stuleci mówi, iż „Kościół, od początku swej historii, nauczył się wyrażać Nowinę
Chrystusową przy pomocy pojęć i języka różnych ludów, a ponadto starał się objaśniać
ją z pomocą mądrości filozofów w tym celu, aby w miarę możności dostosować (accomodata) Ewangelię czy to do zdolności rozumienia przez ogół, czy też do wymagań
mędrców” (KDK 44).
20

�24

Wokół koncepcji inkulturacji

logii Zachodu. Jednym z podstawowych i najbardziej naturalnych
odniesień w chrześcijaństwie stało się wcielenie Syna Bożego w ludzką naturę. Dlatego też na związki Dobrej Nowiny Jezusa Chrystusa
z odkrywanymi kulturami szybko przywołano termin „inkarnacja”,
czyli „wcielenie”. Zgodnie z pojęciami fenomenologii religii określenie to mówi o ucieleśnieniu, wcieleniu się bóstwa w ludzką bądź
też nawet zwierzęcą postać, by przez to nawiązać kontakt z ludźmi. W tradycji chrześcijańskiej oznacza ono tajemnicę Słowa, które
stało się Ciałem i zamieszkało pośród nas. Etymologicznie termin
ten nawiązuje do łacińskiego in („w”, „wewnątrz”) i caro („ciało”).
Sprowadza się on do objęcia ludzkiej natury przez Syna Bożego nie
tylko zewnętrznie, ale z całą realnością i całkowitością (oprócz grzechu), przyjmuje nie tylko ludzką naturę w abstrakcji, ale z całą kulturową i historyczną stroną ludzkiej egzystencji. Podkreśla transcendentny i immanentny aspekt przesłania ewangelicznego. Objawienie
– to przesłanie wyrażone na ludzki sposób.
W tekstach Soboru Watykańskiego II wyraźnie zaznacza się tendencja odchodząca od transplantatio ecclesiae – „przeszczepiania”,
„przesadzania” Kościoła, na rzecz plantatio ecclesiae – „zaszczepiania”,
„zasadzania” Kościoła21. Termin ten nawiązuje także do obrazu sadzenia i rozwoju rośliny z przypowieści ewangelicznej, mówiącej o małym
ziarnku gorczycy, które ktoś wziął i posiał w swojej roli, i które stało się
drzewem (Por. Mt 13,31-32; Mk 4,30-34; Łk 13,18-21).
3.3. Określenia zawierające konotacje społeczne
i antropologiczne
Teologiczne określenie „indygenizacja”22 ma korzenie afroazjatyckie. Rozpowszechniło się w Europie tuż po Synodzie Biskupów
21
22

Łac. plantatio – „sadzenie roślin”.
Łac. indigena – „tuziemiec”, „tubylec”; indigenus – „swojski”, „miejscowy”, „krajowy”.

�Znaczenie pojęcia „inkulturacja” i jej podstawy teologiczne

25

z 1974 r. W misyjnym kontekście określenie to odnosi się do miejscowego kleru. „Indygenizacja” wyraża to, co jest narodowe, rodzime, to, co wywodzi się i rośnie w kontekście konkretnych warunków
geograficznych.
Jako odnośnik do Kościoła „lokalnego”, „miejscowego” w wielu
językach pojawiło się określenie „lokalizacja”. Jednak termin ten
znalazł dość ograniczone pole używania i odnoszony był do teologii lokalnej, miejscowej (local theology). Jego znaczenie znajdziemy
także w określeniach takich jak „afrykanizacja” czy „indianizacja”23,
wyrażających proces, którego celem było utworzenie miejscowego
kleru i miejscowej hierarchii kościelnej, stanowiących „czołówkę”
lokalnego Kościoła.
W kręgach protestanckich zrodziło się teologiczne określenie
„kontekstualizacji”24, które szybko rozpowszechniło się w kręgach
teologów katolickich. Termin ten zrodził się ze spotkania wiary eklezjalnej z miejscową kulturą. Koncepcje „kontekstualizacji” jako takie
zostały określone i zainicjowane w 1972 r. na zebraniu Światowej
Rady Kościołów przy omawianiu reformy edukacji teologicznej.
Termin „kontekstualizacja” podkreśla potrzebę wzięcia pod uwagę
wszystkich znaczących aspektów konkretnego społecznego kontekstu: religijno-kulturowego, społeczno-politycznego i ekologiczno-ekonomicznego. W węższym znaczeniu skupia się na współczesnym kontekście wiedzy, technologii i sekularyzmu z jednej
strony, a na walce o sprawiedliwość i wyzwolenie z drugiej strony.
„Kontekstualizacja” w wąskim znaczeniu podkreśla czy sugeruje, iż
spotkanie pomiędzy wiarą eklezjalną i kulturą dokonuje się na poziomie zewnętrznym, bardziej społeczno-politycznym i ekonomicznym
Po polsku raczej „hinduizacja”.
Łac. contextus – „pozostający w związku”, „spojony”; contexo – „spleść”, „związać”, tzn.
dobrać odpowiednie formy, pojęcia.
23
24

�26

Wokół koncepcji inkulturacji

niż na głębokim poziomie religijno-kulturowym. W przeciwieństwie
do akomodacji, kontekstualizacji nie traktuje się jako ustępstwa, ale
jako prawo wspólnot miejscowych.
W związku z rozwojem antropologii kulturowej i nowymi realiami rzeczywistości pokolonialnej, do teologii starano się wprowadzić
niektóre terminy ściśle antropologiczne, nadając im znaczenie teologiczne. W ten sposób na krótko do teologii trafiło określenie „akulturacja” podkreślające, że wiara eklezjalna zawsze istnieje w konkretnej kulturze. Kontakt między kulturami jest szerszym kontekstem,
w którym wiara spotyka się z kulturą miejscową. „Transkulturacja”
zwraca naszą uwagę na powstającą globalną kulturę i na potrzebę
międzynarodowego i międzykulturowego spotkania z wiarą eklezjalną. „Interkulturacja” jest koniecznością dla lokalnych Kościołów,
które różnią się kulturowo, lecz dzielą tę samą wiarę, to wzajemne oddziaływanie między kulturami chrześcijańskich wspólnot np.
światopoglądów, fundamentalnych wartości.
3.4. Wprowadzenie pojęcia „inkulturacja”
Hervé Carrier, wykładowca socjologii i rektor Uniwersytetu
Gregoriańskiego, w swoich publikacjach dotyczących inkulturacji wiąże ją z terminem „akulturacja” i jego użyciem przez Roberta
Redfilda w 1936 r. Wskazuje też, iż to określenie było używane przez
teologów katolickich i traktowane jako synonim „inkulturacji” już
w latach trzydziestych25. Powołuje się przy tym na autorytet wybitnego misjologa z Lowanium, Pierre Charlesa, który w 1953 r. stwierdził,
iż termin „inkulturacja” jest używany od lat trzydziestych26. Jednak
Por. H. Carrier, Guide pour l’inculturation de l’Evangile, Roma 1997, s. 31-32; tenże,
Ewangelia i kultury. Od Leona XIII do Jana Pawła II, Przeł. L. Kamińska, RzymWarszawa 1990, s. 176.
26
Tamże. Por. P. Charles, Missiologie et acculturation, Nouvelle Revue Théologique
(1953) nr 75, s. 19.
25

�Znaczenie pojęcia „inkulturacja” i jej podstawy teologiczne

27

na poparcie swojego spostrzeżenia P. Charles nie podaje żadnych
odniesień źródłowych. W ten sposób jednak – jak słusznie zauważa
François Guillemette27 – wprowadza on w błąd siebie i swoich czytelników, wiążąc koncepcje inkulturacji z latami trzydziestymi. Ze
zdania przytoczonego przez P. Charlesa wynika, iż mówi on wyraźnie o rzeczywistości wyrażanej w antropologii kulturowej terminem
„enkulturacja” i utożsamia ją z określeniem „inkulturacja”28. Wynika
stąd, że określenie „inkulturacja” pojawiło się najpierw w misjologii jako synonim „enkulturacji”. Ostatecznie ustąpiło jednak miejsca
„enkulturacji” ze względu na prefiks „in”, który wprowadza w języku francuskim i angielskim w pole znaczeniowe nieobecność czegoś,
brak, a zatem mogło ono sugerować proces pozbawiania jednostki kultury, czyli dokładnie zaprzeczać procesowi „enkulturacji”29.
Terminu „inkulturacja” w sensie teologicznym używano w 1959 r.,
podczas Tygodnia Misjologicznego na Uniwersytecie w Lowanium
w Belgii, nie precyzując jednak jego znaczenia. Podczas tejże konferencji Joseph Masson mówił także o inkulturacji, a trzy lata później użył sformułowania catholicisme inculturé – które wśród jezuitów przyjęło się w formie rzeczownikowej – i w taki sposób został on
uznany za ojca tego neologizmu30. Szersze upowszechnienie zyskał
ten termin dzięki XXXII Kapitule Generalnej jezuitów, trwającej od
27
Por. F. Guillemette, L’apparition du concept d’inculturation: Une réception de Vatican II,
Mission – Journal of Mission Studies (1995) z. 1, s. 54.
28
„Le procédé par lequel l’individu est contraint de s’adapter à la discipline de son groupe
a éte appelé depuis d’années l’inculturation”. P. Charles, Missiologie et acculturation,
dz.cyt., s. 19. Ta definicja odpowiada dokładnie rzeczywistości wyrażanej w antropologii
przez określenie „enkulturacja”. Por. choćby L.J. Luzbetak, Kościół a kultury, dz.cyt. s. 7879; A. Shorter, Towards a Theology of Inculturation, dz.cyt., s. 5.
29
Por. F. Guillemette, dz.cyt., s. 54-55; A.A. Roest Crollius, What is so new about
Inculturation, Gregorianum (1978) nr 59, s. 724, przyp. 12.
30
„Aujourd’hui, alors que, tout justement, l’exigence se fait plus urgente d’un „catholicisme inculturé” d’une façon polymorphe”. J. Masson, L’Église ouverte sur le monde,
Nouvelle Revue Théologique (1962) nr 84, s. 1038. Por. F. Guillemette, dz.cyt., s. 55.

�28

Wokół koncepcji inkulturacji

1 grudnia 1974 do 7 kwietnia 1975 r. Jednak kontekst tego terminu
wskazuje raczej na jego rozumienie w sensie wchodzenia chrześcijaństwa do rodzimej kultury, bez rozwiniętych współczesnych konotacji
teologicznych. W 1977 r. Pedro Aruppe, przełożony generalny jezuitów wprowadził ten termin do obrad synodu biskupów31. Dokument
Synodu z 1977 r. Orędzie do Ludu Bożego był pierwszym oficjalnym
dokumentem stosującym to wyrażenie32. W dokumentach papieskich
termin ten pojawił się po raz pierwszy w adhortacji Jana Pawła II
Catechesi tradendae z 1979 r. 33.
Według o. Pedro Aruppe inkulturacja posiada odniesienie do Wcielenia i ma stać się
„zasadą, która animuje, kieruje i jednoczy kulturę, przetwarzając ją i tworząc na nowo, aby
powstało «nowe stworzenie»”. Podkreśla on przy tym potrzebę jej głębi, a zatem dotarcia
do „serca” kultury. „Le principe fondamental et toujours valable est que l’inculturation
signifie l’incarnation de la vie et du message chrétien dans une aire culturelle concrète,
de telle sorte que cette expérience ne parvienne pas seulement à s’exprimer à travers les
éléments spécifiques de la culture en question (ce qui ne serait qu’une adaptation artificielle), mais devienne le principe inspirateur, normatif et unificateur, qui transforme et
recrée cette culture, donnant origine à nouvelle création”. Lettera del P. Arrupe sull’inculturazione (14 maggio 1978), [w:] Inculturazione. Concetti Problemi Orientamenti, Roma
1979, s. 145.
32
Dokument synodalny mówiąc o inkulturacji podkreśla, iż „przesłanie chrześcijańskie
musi zakorzeniać się w ludzkich kulturach, przyjmować je na siebie i zmieniać. W tym
znaczeniu można mówić o katechezie jako aktywnym czynniku inkulturacji: rozwija się
ona i jednocześnie oświeca od wewnątrz sposoby życia tych, do których się zwraca”. „Le
message chrétien doit s’enraciner dans les cultures humaines, les assumer et les transformer. En ce sens, on peut parler de la catéchèse comme d’un facteur actif d’inculturation:
elle fait s’épanouir et, en même temps, elle éclaire du dedans les modes de vie de ceux à
qui elle s’adresse”. Message au peuple de Dieu. „La catéchèse en notre temps, spécialement
pour les enfents et les jeunes”, DC 74 (1977), s. 1018.
33
„Zajmę się obecnie drugą sprawą: jak powiedziałem do członków Komisji Biblijnej,
francuskie słowo acculturation lub inculturation jest wprawdzie słowem nowym, wyraża
jednak znakomicie jeden z elementów wielkiej Tajemnicy Wcielenia. Chcę stwierdzić,
że katecheza, jak i ewangelizacja w ogóle, ma za zadanie wszczepienie siły Ewangelii
w samą istotę jej kultury i ich zasadnicze elementy; dostrzegać to, co je jaśniej wyraża;
szanować ich wartości i bogactwa. W ten sposób będzie mogła doprowadzić ludzi o różnych formach kultury do poznania ukrytej tajemnicy i dopomóc im w wydobywaniu
z ich własnej żywej tradycji oryginalnych znaczeń chrześcijańskiego życia, sprawowania
liturgii i sposobu myślenia” (CTra 53).
31

�Znaczenie pojęcia „inkulturacja” i jej podstawy teologiczne

29

3.5. „Inkulturacja” a „akulturacja”
Spór o terminologię pociągał za sobą spór o wiele głębszy, dotyczący relacji między Ewangelią a kulturami. Według omawianych wcześniej, klasycznych ujęć antropologicznych, akulturacja jest procesem
złożonym i obejmuje przemiany kulturowe, wywołane przez konfrontację odmiennych systemów kulturowych. Zwykle przy tym cechy kultury rodzimej zachowują się. Proces ten może zakończyć się modyfikacją jednego z systemów kulturowych lub doprowadzić do powstania
nowego. Według definicji Roberta Redfielda i jego współpracowników
(1936 r.) akulturacja oznacza zjawisko będące wynikiem bezpośredniego kontaktu dwóch grup społecznych o różnych kulturach, w następstwie
czego ulegają zmianom wzory kulturowe jednej lub obydwu grup społecznych34. Termin ten, przeniesiony do misjologii, oznaczał w rzeczywistości także spotkanie dwóch systemów kulturowych, przy czym jeden
z nich nosił miano „kultury chrześcijańskiej”, określanej jako „chrześcijański sposób życia”, w praktyce kultury europejskiej35 czy też nawet
tylko odpowiedniej moralności. Począwszy od roku 1978 określenie
„akulturacja” zostało zdecydowanie wyparte z teologii – z małymi
wyjątkami – na korzyść „inkulturacji”, która zdecydowanie odcinała się
od przekazywania kultury Zachodu ewangelizowanym ludom i koncentrowała się na bardziej bezpośredniej relacji Ewangelii i kultury.
3.6. Idea „akomodacji” i jej krytyka
Rozpatrując podstawy akomodacji, Władysław Kowalak zwraca uwagę na fakt, że dotychczasowe badania teologów i misjologów
Zob. R. Redfield, R. Linton, M.J. Herskovits, Outline for the Study of Acculturation,
American Anthropologist (1936) nr 38, s. 149-152. Jest to memorandum, o które „Social
Research Council” poprosił tych trzech ekspertów w celu określenia zakresu coraz
liczniejszych studiów na temat „akulturacji”. Cyt. za H. Carrier, Ewangelia i kultury. Od
Leona XIII do Jana Pawła II, dz.cyt., s. 175.
35
Por. P. Charles, Missiologie et acculturation, dz.cyt., s. 27. F. Guillemette, dz.cyt., s. 57.
34

�30

Wokół koncepcji inkulturacji

podkreślają jej konieczność w świetle: teologii ukazującej pozytywne
wartości ludzkie, społeczne i religijne istniejące w każdej kulturze,
które winny być ochrzczone i włączone w myśl katolicką; etiologii
i religiologii, które to nauki potwierdzają głód dobra, prawdy, nieśmiertelności tkwiące w naturze ludzkiej; są to nauki będące źródłem informacji o idei Boga, wartościach duchowych różnych ludów;
historii Kościoła, do której uciekali się misjologowie dla uformowania właściwego pojęcia i zadania akomodacji; metodyki misyjnej, której akomodacja stanowi jeden z zasadniczych działów i która
winna uświadamiać, że chrześcijaństwo musi stać się afrykańskie czy
azjatyckie; racji psychologicznych, które wskazują na konieczność
przełożenia treści w duchu lokalnych kultur, zwyczajów i obyczajów.
Podsumowując badania w zakresie akomodacji misyjnej, W. Kowalak
ukazuje różne dziedziny, w których się ona wyraża, wymieniając
sztukę religijną i muzykę, liturgię, nowe struktury filozoficzno-teologiczne, przepisy prawa kanonicznego, które winny uwzględniać
odrębność zwyczajów i obyczajów różnych ludów oraz nowe formy
życia zakonnego, które winny stawać się mocno zakorzenione i wrośnięte w miejscową kulturę.
Koncepcje adaptacji i akomodacji wniosły do historii misji wiele
przemian i oczywistych zasług, pozwalając na zauważenie problemów związanych z pierwszym spotkaniem Dobrej Nowiny Jezusa
Chrystusa, wyrażonej najczęściej w kulturze europejskiej, z miejscową kulturą, niedocenianą w swoim czasie. Jednak dzisiaj, mimo
rozwoju nauk antropologicznych, obydwa terminy ujawniają swoje
wewnętrzne ograniczenia. Obydwa bowiem skupiały się na misjonarzach i misyjnym kontekście, kosztem lokalnych kultur i rodzących
się Kościołów. Ponadto ich nieadekwatność stawała się widoczna,
gdy chodzi o przystosowanie przesłania ewangelicznego do różnych

�Znaczenie pojęcia „inkulturacja” i jej podstawy teologiczne

31

kultur, gdyż zawiera w sobie możliwość zniekształcenia, czy też nawet
zakłamania samego przesłania Ewangelii. Wreszcie z punktu widzenia innych tradycji religijnych zarówno adaptacja, jak i akomodacja
mogły się wydawać tylko sprytną taktyką, obliczoną na zdobywanie
adeptów nowej religii.
Między innymi z przytoczonych wyżej powodów określenia te
stopniowo popadały w niełaskę u teologów i misjonarzy. Dlatego też
Louis J. Luzbetak dość surowo ocenia proces akomodacji stwierdzając, iż w praktyce wykazywała ona – naturalnie z dzisiejszego punktu
widzenia nauk społecznych – tendencję do spłycania, sięgając jedynie powierzchni kultury. Ponadto cechowała ją nadmierna ostrożność, paternalizm i nieufność do miejscowych kultur. Rozpatrywana
z dzisiejszego punktu widzenia przypomina bardziej proces „przeszczepiania”, niż „siewu”. Ponadto głównymi jej aktorami byli przybysze z zewnątrz. Konsekwencją tego jest traktowanie akomodacji
jako „ustępstwa” ze strony starszych Kościołów, a nie „uznania” pełni
praw Kościoła miejscowego36.
Najbardziej widoczne różnice między procesem akomodacji
a inkulturacji sprowadzić można do następujących czynników37:
AKOMODACJA

INKULTURACJA

Zasadniczy
sprawca

Misjonarz lub
Kościół, który go
posyła

Chrześcijańska wspólnota
miejscowa pod natchnieniem
i działaniem Ducha Świętego

Cel

Zakładanie Kościoła
Narodziny Kościoła lokalnego,
miejscowego jako
różniącego się i mającego własne
szerzenie Kościoła
cechy charakterystyczne
powszechnego

L.J. Luzbetak, Kościół a kultury, dz.cyt., s. 82-83.
Tabela porównawcza za: L.J. Luzbetak, Kościół a kultury, s. 96-97. Pewne modyfikacje
za: E. Lapointe, Inculturation, [w:] Dictionnaire des Valeurs Oblates, Rome 1996, s. 457.
36
37

�32

Wokół koncepcji inkulturacji

Główne
procesy

Dyfuzja

Integracja z kulturą lokalną

Głębia

Przypadłościowa
i niesystematyczna

Pojęcie kultury jako całości
organiczno-niewidzialnej („do
samych korzeni” – por. EN 53)

Koncesja
Uzasadnienie i przywileje
procesu
nadane Kościołowi
„misyjnemu”

Konieczność wyrażenia i prawo
wyrażenia swej wiary we własnej
kulturze

Korzystający

Wciąż jeszcze
„niedojrzałe”
Kościoły lokalne

Każda wspólnota kulturowa

Akcent

Jedność z pewną
tolerancją dla
różnorodności

Jedność w różnorodności

Podejście

Dobra wola
i zmysł praktyczny
misjonarzy

Trójbiegunowy dialog między
Ewangelią, tradycją Kościoła
powszechnego i lokalną kulturą

3.7. Rozumienie inkulturacji przez Jana Pawła II
Chociaż pojęcie „inkulturacja” trudno zdefiniować za pomocą
prostej formuły, można – za encykliką Redemptoris missio – określić ją jako wewnętrzne przekształcenie autentycznych wartości kulturowych przez ich integrację w chrześcijaństwie i zakorzenienie chrześcijaństwa w różnych kulturach. Jest to zatem proces głęboki i całościowy, który dotyczy zarówno orędzia chrześcijańskiego, jak też refleksji i konkretnej działalności Kościoła. Jest to również proces trudny,
ponieważ nie może w żadnej mierze naruszyć specyfiki i integralności wiary chrześcijańskiej (RMis 52). Podobne ujęcie spotkać można

�Znaczenie pojęcia „inkulturacja” i jej podstawy teologiczne

33

w adhortacji posynodalnej Jana Pawła II Ecclesia in Africa, gdzie
papież podkreśla, że inkulturacja ma dwa wymiary: z jednej strony
‘oznacza wewnętrzne przekształcenie autentycznych wartości kulturowych przez ich integrację w chrześcijaństwie’; z drugiej strony jest
‘zakorzenieniem chrześcijaństwa w różnych kulturach’38 (EAfr 59).
Inkulturacja jest postrzegana przez encyklikę jako twórcza wymiana,
przez którą Kościół wciela Ewangelię w różne kultury i jednocześnie
wprowadza narody z ich kulturami do swej własnej wspólnoty. Przez
nią sam Kościół powszechny wzbogaca się o formy wyrazu i wartości w różnych dziedzinach życia chrześcijańskiego, takich jak ewangelizacja, kult, teologia, dzieła miłosierdzia; poznaje i wyraża jeszcze
lepiej tajemnicę Chrystusa, a jednocześnie jest pobudzany do stałej
odnowy (RMis 52).
Tematy te, stale poruszane przez papieża w czasie duszpasterskich odwiedzin młodych Kościołów, są jednymi z najbardziej dyskutowanych tematów, zwłaszcza w teologii afrykańskiej, przekładającej swoje idee na praktykę misyjną, nieraz w kontrowersyjny sposób
zmieniając wiele uświęconych form liturgii, jak np. materię eucharystyczną, obrzędy małżeńskie, uzdrawianie z chorób i wyrzucanie
złych duchów na wzór Chrystusa itp. Wydaje się jednak, że te różne
formy refleksji i praktykowania inkulturacji nie dotykają jej sedna,
czyli narodzin rodzimej teologii, opartej o inne, rodzime systemy
myślenia. Teologia afrykańska nie zrodzi się z adaptacji rytów i tłumaczenia formuł dogmatycznych, ale z pogłębionej znajomości i krytycznej opcji wobec historii chrześcijaństwa – podkreśla afrykański
teolog E. Messi Metogo39. O potrzebie teologii inkulturowanej Jan
Paweł II mówił m.in. w adhortacji Ecclesia in Africa: Synod przypoCyt. z RMis 52.
Religions africaines, christianisme et modernité: quelle thèologie chrétienne pour l’Afrique?, NORAF (1986) nr 2, s. 58.
38
39

�34

Wokół koncepcji inkulturacji

mniał Biskupom i Konferencjom Episkopatów, że inkulturacja obejmuje wszystkie dziedziny życia Kościoła i ewangelizacji: teologię, liturgię,
życie i strukturę Kościoła. Wszystko to wskazuje na potrzebę poznawania kultur afrykańskich w całej ich złożoności (EAfr 62).
3.8. Trzy bieguny inkulturacji
W precyzowaniu koncepcji inkulturacji długo uświadamiano sobie potrzebę zbliżenia Ewangelii i miejscowej kultury, które
w procesie wymiany będą wzbogacać się wzajemnie i przenikać. Jednak, jak słusznie podkreśla wielu teologów, Ewangelia
nigdy nie przedstawia się w formie czystego Objawienia, pozbawionego konkretnej szaty kulturowej40. Dlatego też bardzo szybko pojawił się schemat trójbiegunowy procesu inkulturacji, który
zawierał miejscową kulturę (miejscową wspólnotę), Ewangelię
(Jezusa Chrystusa) oraz głosiciela Ewangelii (Kościół posyłający)41.
Pomiędzy miejscową kulturą a głosicielem Ewangelii zachodzi wzajemne oddziaływanie: głosiciel Ewangelii (czy też wspólnota głosicieli) przenika do miejscowej kultury i równocześnie ta kultura
przenika do głosiciela Ewangelii. Oznacza to w praktyce, iż głosiciel
Ewangelii z pokorą i obumieraniem w sobie własnej kultury wnosi
Ewangelię do kultury sobie nieznanej, poznając ją i przyjmując jej
wartości. W encyklice misyjnej Jan Paweł II naucza o konieczności
dowartościowania bogactw duchowych, jakich Bóg udzielił każdePor. X. Ortegat, L’annonce de l’Evangile aux cultures. Vers une inculturation?, Nouvelle
Revue Théologique 113 (1991), s. 875, przypis 14; E. Alberich, Le catéchisme universel.
Obstacle ou catalyser dans le processus d’inculturation?, Concilium 224 (1989), s. 102; A.
Shorter, Towards a Theology of Inculturation, dz.cyt., s. 12.
41
„Jakkolwiek nie ujęta definicja terminu odsyła nas do złożonego procesu, który
zawiera trzy rzeczywistości: Kościół prowadzący misję (ewangelizacja), Ewangelia sama
w sobie i kultura (lud, grupa ludzka, społeczeństwo”. A. Peelman, L’inculturation. L’Église
et les cultures, Ottawa 1989, s. 111.
40

�Znaczenie pojęcia „inkulturacja” i jej podstawy teologiczne

35

mu narodowi (RMis 6) i zaleca, by misjonarze pochodzący z innych
Kościołów i krajów włączyli się w świat społeczno-kulturowy tych,
do których zostali posłani, przezwyciężając uwarunkowania środowiska swego pochodzenia. Tak więc winni nauczyć się języka regionu,
w którym pracują, poznać najbardziej znamienne przejawy tamtejszej kultury, odkrywając jej wartości w bezpośrednim doświadczeniu
(RMis 53). Proces inkulturacji jest podporządkowany podstawowej
relacji, wymianie, która dokonuje się między miejscową kulturą
a Ewangelią. W tej perspektywie łatwiej jest zrozumieć kenotyczny
wymiar posługi Jezusa, która ma stać się relatywnie nieobecną i niewidoczną, by nie hamować procesu inkulturacji Ewangelii. Kościół
głoszący Ewangelię przez swych misjonarzy może dość łatwo zahamować proces inkulturacji lub go nawet powstrzymać przez niesienie wraz ze Słowem Bożym całego bagażu własnych naleciałości
kulturowych. Dlatego też – zdaniem niektórych misjologów – proces inkulturacji dokonuje się głównie między kulturą miejscową
a Ewangelią, pozostawiając samego głosiciela poza nim. Obrazowo
wyraża to René Jaouen, używając postaci ewangelicznego siewcy.
To, co dotyczy misjonarza, sprowadza się do zasiania przez niego
ziarna w ziemi. Czy śpi czy wstaje, w dzień i w nocy, ziarno kiełkuje i rośnie bez jego wiedzy. Ta przypowieść o ziarnie, które rośnie
samo, dobrze ukazuje drugorzędną rolę siewcy. Inkulturacja w ścisłym sensie jest dynamiczną relacją między ziemią (kulturą) a ziarnem (Słowem), doprowadzając do odpowiedzi twórczej, nowej, niepowtarzalnej i nie przewidzianej dla misjonarza, kiedy ten się budzi
ze snu42. Jednak jeśli weźmie się pod uwagę, że kultura miejscowa ma ubogacać Kościół, wtedy zauważymy, iż rola misjonarza jest
niezastąpiona w tym procesie. Przypomina o tym Redemptoris mis42

Przytaczam za: F. Guillemette, dz.cyt., s. 68.

�36

Wokół koncepcji inkulturacji

sio mówiąc, że proces inkulturacji dotyczy tak orędzia chrześcijańskiego, jak też refleksji oraz konkretnej działalności Kościoła. Stale
wzbogaca Kościół o nowe formy wyrazu i wartości oraz pobudza
go do ciągłej odnowy (por. RMis 52). Trzeba pamiętać przy tym,
iż inkulturacja jest procesem powolnym, który towarzyszy całemu
życiu misyjnemu i dotyczy tych wszystkich, którzy w różny sposób
działają na polu misji ad gentes. Jan Paweł II wyraża tutaj przekonanie, iż proces ten nie dokona się szybko, a przypominając wciąż
o potrzebie jedności, zdaje się dostrzegać to, co staje się jego rzeczywistością: zrywanie z tradycją, podziały, odejścia, błędy itp. Z pewnością nie będzie to bowiem proces bezbolesny.

4. Teologiczne podstawy inkulturacji
„Inkulturacja” jako termin teologiczny szukała swojego uzasadnienia w ramach własnej dyscypliny naukowej, odwołując się do najbardziej podstawowych refleksji teologicznych.
4.1. Podstawy chrystologiczne
Liczne teksty soborowe, a w szczególności zaś Dekret o misyjnej
działalności Kościoła, potwierdzają jedyność i wyjątkowość Jezusa
Chrystusa, który jest posłany przez Ojca jako historyczny pośrednik dzieła zbawienia. Posłanie skierowane jest do wszystkich ludzi.
Dla ustalenia pokoju, czyli wspólnoty ze sobą oraz dla braterskiego
zespolenia całej, także „grzesznej” ludzkości, Bóg postanowił wkroczyć w historię ludzką w sposób nowy i ostateczny, posyłając Syna swego
w naszym ciele, aby przez Niego uwolnić ludzi spod władzy ciemności
i szatana oraz pojednać w Nim świat ze sobą (DM 3). W tym posłaniu
odnajdujemy istotne podstawy teologiczne inkulturacji.

�Znaczenie pojęcia „inkulturacja” i jej podstawy teologiczne

37

4.1.1. Wcielenie
Wcielenie43 Jezusa w konkretnym momencie historii – najbardziej ludzki sposób obecności Boga w świecie – jest zarówno podstawowym fundamentem, jak i najbardziej klasycznym paradygmatem inkulturacji. Jezus Chrystus został bowiem posłany na świat
jako prawdziwy pośrednik między Bogiem a ludźmi. A ponieważ jest
Bogiem, „zamieszkuje w Nim cała pełność bóstwa cieleśnie”. Według
ludzkiej natury Jezus Chrystus jest, jako nowy Adam, ustanowiony
głową odnowionej ludzkości, „pełen łaski i prawdy” (J 1,14). Dlatego
też soborowy dekret misyjny stwierdza, iż „Syn Boży przyszedł drogą
prawdziwego Wcielenia, aby uczynić ludzi uczestnikami boskiej
natury; będąc bogaty, stał się dla nas ubogi, aby nas ubóstwem swoim
ubogacić” (DM 3). Jezus Chrystus przyjął ludzką naturę, nie przestając być Bogiem. Święty Jan Ewangelista stwierdza, iż „słowo stało się
ciałem” (J 1,14)44, wskazując tym samym, iż Słowo (Syn Boży) stało
się człowiekiem, nie przestając być Bogiem. Nie zachodzi tu zatem
żadna przemiana Boga w człowieka. Podobnie i człowieczeństwo
Jezusa nie jest częściowe.
Wcielenie łączy się ściśle z historią zbawienia. Została ona zapoczątkowana przez Boga, a osiągnęła swój punkt kulminacyjny właśnie we Wcieleniu. Ono ucieleśniło Słowo w konkretnym kontekście kulturowym. Dokumenty Soboru Watykańskiego II podkreślały
wielokrotnie, iż przez swoje człowieczeństwo Syn Boży „zjednoczył
się jakoś z każdym człowiekiem. Ludzkimi rękoma pracował, ludzkim myślał umysłem, ludzką działał wolą, ludzkim sercem kochał,
Podczas wielkich sporów chrystologicznych wprowadzono także inne terminy, wyrażające różne aspekty tego samego misterium. I tak obok Janowego „Wcielenia” pojawiła
się „kenoza” („ogołocenie”, „wyniszczenie”), „przygarnięcie”, „epifania”.
44
Jeśli nie zaznaczono inaczej, w niniejszym studium teksty Pisma Świętego cytowane są
według IV wydania Biblii Tysiąclecia, Pallotinum, Poznań-Warszawa 1984. Skróty sigli
biblijnych wg Biblii Tysiąclecia.
43

�38

Wokół koncepcji inkulturacji

urodzony z Maryi Dziewicy, stał się prawdziwie jednym z nas, we
wszystkim do nas podobny oprócz grzechu” (KDK 22). Ten dialog Boga i człowieka powinien trwać w całej bogatej różnorodności kulturowej, w różnorodnym ludzkim doświadczeniu. Kulturowe
związki Słowa Bożego z jednym, konkretnym narodem, rasą czy
kulturą nie muszą i nie powinny hamować nowych kulturowych
powiązań. Wcielenie Jezusa staje się tutaj wzorem dla Kościoła. Bóg
bowiem, objawiając się ludowi wybranemu aż do pełnego okazania
się w Synu Wcielonym, przemawiał stosownie do stanu kultury właściwego różnym epokom. Podobnie i Kościół, posłany do wszystkich
ludów jakiegokolwiek czasu i miejsca, nie wiąże się w sposób wyłączny i nierozdzielny z żadną rasą czy narodem, z żadnym partykularnym układem obyczajów, żadnym dawnym czy nowym zwyczajem.
Wierny własnej tradycji i zarazem świadomy swej uniwersalnej misji,
potrafi nawiązać łączność z różnymi formami kultury, przez co bogacą się zarówno sam Kościół, jak i różne kultury (KDK 58). To otwarcie Słowa ku przyszłości i nowym kulturom obecne było w Piśmie
Świętym, kiedy mówiło ono m.in. o stworzeniu człowieka na „obraz
i podobieństwo” Boże (Rdz 1,27-28), czy nieco dalej zapewniając błogosławieństwo przez Abrahama i jego potomków „wszystkim ludom
ziemi” (Rdz 12,3; 18,18). Dlatego Sobór Watykański II przekonywał
wiernych chrześcijan, iż Kościół powinien „wrosnąć w te wszystkie
społeczności w taki sam sposób, w jaki Chrystus włączył się przez
swoje Wcielenie w pewne społeczne i kulturalne warunki ludzi,
wśród których przebywał” (DM 10).
Na Wcielenie jako podstawę teologiczną inkulturacji wskazywał
wielokrotnie także Jan Paweł II, mówiąc w Ecclesia in Africa, iż ta
tajemnica, która dokonała się w historii, w ściśle określonym czasie i przestrzeni, w środowisku konkretnego narodu posiadającego

�Znaczenie pojęcia „inkulturacja” i jej podstawy teologiczne

39

własną kulturę, ukazuje, co Bóg „zamierza uczynić dla całego rodzaju ludzkiego” (EAfr 61).
4.1.2. Misterium Paschalne
W cytowanej wyżej adhortacji apostolskiej Jan Paweł II wskazuje także na Misterium Paschalne jako podstawę inkulturacji. Mówi,
iż Wcielenie Słowa nie jest wydarzeniem izolowanym, ale prowadzi ku „Godzinie” Jezusa i ku Misterium Paschalnemu. Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale
jeżeli obumrze, przynosi plon obfity (J 12,24). A Ja – mówi Jezus –
gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystkich do siebie
(J 12,32). To unicestwienie samego siebie, ta kenoza jest warunkiem
wywyższenia, jest drogą Jezusa i każdego z Jego uczniów (por. Flp 2,69); jest też światłem prowadzącym kultury na spotkanie z Chrystusem
i Jego Ewangelią. Każda kultura musi zostać przemieniona przez wartości Ewangelii w świetle tajemnicy paschalnej (EAfr 61). Łączenie
Misterium Paschalnego z inkulturacją, z przyjmowaniem przez
Jezusa i Jego Kościół tego, co dobre w każdej kulturze i uzdrawianiem tego, co złe, niesprawiedliwe, pełne przemocy i poniżenia dla
człowieka, ma swoje głębokie zakorzenienie w tekstach Nowego
Testamentu. Wymownie mówi o tym św. Paweł w Liście do Efezjan,
wskazując na to, iż ci, którzy niegdyś byli poganami co do ciała, obcy
względem społeczności Izraela i bez udziału w Bożej obietnicy, teraz
stali się bliscy przez krew Chrystusa. On, który obie części ludzkości uczynił jednością, z dwóch rodzajów ludzi stworzył w sobie jednego nowego człowieka, by tak jednych, jak i drugich znów pojednać
z Bogiem w jednym Ciele przez krzyż: A więc nie jesteście już obcymi
i przychodniami, ale jesteście współobywatelami świętych i domownikami Boga – zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, gdzie
kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus. W Nim zespalana

�40

Wokół koncepcji inkulturacji

cała budowla rośnie na świętą w Panu świątynię, w Nim i wy także
wznosicie się we wspólnym budowaniu, by stanowić mieszkanie Boga
przez Ducha (Ef 2,19-22). W odniesieniu do kultur proces ten jawi
się jako twórcza transformacja, której dokonuje w swoich członkach
Chrystus Zmartwychwstały. Zmartwychwstanie oznacza pełnię cielesnego spotkania Słowa z każdą kulturą i każdym człowiekiem na
świecie. Jest dopełnieniem więzi Wcielonego Słowa ze światem i całą
ludzkością45.
4.1.3. Nakaz misyjny Chrystusa
W całej, długiej tradycji katolickiej, mandat powierzony przez
Jezusa Apostołom po Wniebowstąpieniu, stanowił solidny i jasny
fundament dla podjęcia przedsięwzięć misjonarskich we wszystkich częściach świata. Został on powierzony w okresie między
Zmartwychwstaniem i Wniebowstąpieniem i jasno potwierdził uniwersalny charakter przesłania chrześcijańskiego, podobnie jak i obowiązek jego stopniowego rozpowszechniania po całym świecie46.
Por. R.J. Raja, Inkulturacja orędzia biblijnego, [w:] Międzynarodowy komentarz do
Pisma Świętego. Komentarz katolicki i ekumeniczny na XXI wiek, [red. wyd. oryginalnego] W.R. Farmer, [red. wyd. pol.] W. Chrostowski, Warszawa 2000, s. 1743; F.V. Anthony,
dz.cyt., s. 61-62.
46
Jezus nie chciał przecież przepowiadać w Tyrze i Sydonie, oświadczając, że został
On posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela (Mt 15,21-24; Mk 7,24-27);
podobnie też zabraniał On swoim uczniom przepowiadać wśród pogan, a nawet wśród
Samarytan (Mt 10,5). Te teksty natchnęły niektórych autorów protestanckich do wniosków, iż idea uniwersalizmu i misji nie była obecna u Chrystusa, ale że stała się ona rzeczywistością dopiero w pierwszej wspólnocie uczniów (A. von Harnack; A. Lemaitre).
Nie wskazuje to jednak na sprzeczności w postawie Jezusa, lecz wskazuje na fakt, iż dynamizm uniwersalistyczny zaczyna się dopiero w chwili Zesłania Ducha Świętego oraz na
przekonanie – i to ze słusznego tytułu – o priorytecie przyznanym Izraelowi w wysiłku
nawracania. Dlatego Chrystus deklarował w tym czasie, iż jest posłany tylko do owiec
zaginionych z domu Izraela; posyłał uczniów na głoszenie Ewangelii tylko w Izraelu. Nie
wybiła jeszcze godzina misji wśród narodów, zasłona świątyni jerozolimskiej pozostawała jeszcze nietknięta, co oznaczało jeszcze ważność Prawa Mojżeszowego, przypisanego
głównie ludowi Izraela. I jemu najpierw należało głosić Dobrą Nowinę, gdyż: „zbawienie
45

�Znaczenie pojęcia „inkulturacja” i jej podstawy teologiczne

41

W wersji według św. Mateusza Jezus powiedział do swoich uczniów: Została Mi dana wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie
więc i czyńcie uczniów wśród wszystkich narodów, chrzcząc ich w imię
Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie ich zachowywać wszystko, co
wam nakazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do
końca świata (Mt 28,18-20; por. Mk 16,15n; Łk 24,47-49; Dz 1,7n)47.
Mandat ten zawarty był jednak w całym wcześniejszym nauczaniu
Chrystusa. Można tutaj wymienić choćby słowa Jezusa skierowane
do setnika: Wielu przyjdzie ze Wschodu i z Zachodu i zasiądą do stołu
z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim (Mt 8,11).
Echo tych słów znajdujemy w przedstawieniu Sądu Ostatecznego:
I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody (Mt 25,32). Znaczące
jest także przesłanie uniwersalne, które Chrystus przypisuje swojemu aktowi zbawienia: Syn Człowieczy przyszedł, aby dać swoje życie
za wielu (Mk 10,45). Zasięg uniwersalizmu jest wzmocniony przez
aluzje, uczynione przez Chrystusa w Modlitwie Arcykapłańskiej, aby
wszyscy stanowili jedno, aby świat uwierzył, że Jezus jest posłany
przez Boga48.
bierze początek od Żydów” – oświadcza Jezus Samarytance (J 4,22); „Dla was w pierwszym rzędzie Bóg wskrzesił swego Sługę i posłał Go” – mówią Dzieje Apostolskie (3,26).
Także św. Paweł był przekonany, że wiara w Chrystusa jest przeznaczona na pierwszym
miejscu dla Żydów (Rz 1,16), wyjaśniając, iż „należało Słowo Boże głosić najpierw wam”
(Dz 13,46) i dając Żydom priorytet w swoich podróżach apostolskich (Dz 13,5.14; 14,1;
16,13; 17,10.17; 18,4.19; 19,8; 28,17) dopóki ich uporczywa odmowa nie skłoniła go do
zwrócenia się do pogan (Dz 13,46; 18,6; 28,28). To wszystko można odnaleźć w mandacie misyjnym Chrystusa, gdzie precyzuje się, iż trzeba zacząć „od Jerozolimy” (Łk
24,37), a następnie stopniowo nieść świadectwo apostolskie „w całej Judei i Samarii, i aż
po krańce ziemi” (Dz 1,8).
47
Cyt. za: Pismo Święte Nowego Testamentu i Psalmy. Przekład ekumeniczny z języków
oryginalnych, Warszawa 2001 [Towarzystwo Biblijne w Polsce]. W Biblii Tysiąclecia
zachowano „idźcie i nauczajcie wszystkie narody”, opatrując tę istotną zmianę tylko
komentarzem w przypisie.
48
Szersze omówienie mandatu misyjnego Jezusa Chrystusa, ze szczególnym uwzględnieniem jego uniwersalizmu, m.in. w: A. Seumois, Théologie missionnaire, t. 5, Dynamisme

�42

Wokół koncepcji inkulturacji

4.2. Podstawy pneumatologiczne
Nie przypadkiem początek ewangelizacji przypadł na dzień
Pięćdziesiątnicy; stało się to właśnie pod tchnieniem Ducha Świętego.
O niezastąpionej roli Ducha Świętego w dziele misyjnym mówi
Dekret o działalności misyjnej Kościoła Soboru Watykańskiego II,
podkreślając to w bardzo precyzyjnej formule: Sam zaś Pan Jezus,
zanim dobrowolnie oddał swe życie za świat, tak urządził apostolskie
posługiwanie i przyrzekł zesłać Ducha Świętego, żeby obaj zespoleni
byli w dziele zbawienia, które wszędzie i zawsze miało być uskuteczniane (DM 4). „Wszędzie i zawsze” oznacza „bez wyjątku w czasie i przestrzeni” i ma zasadnicze znaczenie dla pneumatologicznych podstaw
inkulturacji. Misja wymaga obecności i działania Ducha Świętego.
Bez Niego udział w dziele misyjnym byłby bezowocnym.
4.2.1. Nakaz misyjny pochodzący od Ducha Świętego
Podczas gdy uzasadnienie misyjnej działalności Kościoła, pochodzące z formalnego polecenia Chrystusa, by iść na cały świat
i wszędzie tworzyć wspólnoty ochrzczonych, zawsze było obecne w Kościele, to cudowna interwencja Ducha Świętego w dzień
Pięćdziesiątnicy, nakładająca na Kościół obowiązek zwracania się
do „każdego języka” i otwarcia się na wszystkie narody, przeciwnie, nie przyciągała dostatecznej uwagi. Nie była ona nawet obecna
w Dekrecie misyjnym Ad gentes ostatniego Soboru jako uzasadnienie działalności misyjnej Kościoła. Jednak oprócz uzasadnienia chrystologicznego istnieje także bardzo wyraźne uzasadnienie pneumatologiczne, skłaniające cały Kościół do zdecydowanego zaangażowania się w działalność misyjną w świecie. Dar Pięćdziesiątnicy wyznacza oficjalne ogłoszenie ekonomii nowotestamentalnej, jak również
początek aktywności misyjnej. Ten dar zapoczątkowuje także wejdu Peuple de Dieu, Roma 1981, s. 7-11.

�Znaczenie pojęcia „inkulturacja” i jej podstawy teologiczne

43

ście wszystkich narodów do Nowego Przymierza. Nie jest on tylko
symbolem, ale oznacza dla Kościoła obowiązek stopniowego zakorzeniania się w różnorodnych kulturach i ludach. Najbardziej oczywisty jest tutaj dar języków. Duch Święty natchnął całą grupę 120
uczniów zebranych razem, tzn. pierwszy zalążek Kościoła w toku
oficjalnej jego promulgacji, by mówiła różnymi językami, znanymi
słuchaczom żydowskim, wywodzącym się z różnych narodów, które
zbiegły się tłumnie, by słuchać pierwszej kerygmy misyjnej. Ojcowie
Kościoła często odwoływali się do tego obrazu jako do symbolu uniwersalizmu przyszłego Kościoła, ale oprócz tego znaczenia symbolicznego czy profetycznego trzeba tutaj także dostrzec stanowcze
polecenie, nie wypowiedziane w sposób werbalny, ale na zasadzie
przypowieści w konkretnym działaniu lub czytelnego gestu kierującego Kościół ku różnorodności kulturowej świata pogańskiego i do
głoszenia „wielkich dzieł Bożych” (Dz 2,11) w językach „wszystkich
narodów pod słońcem” (Dz 2,5), tzn. ku zwracaniu się z Bożym
posłannictwem mówiącym o Chrystusie do całej ziemi i zakorzenianiu się we wszystkich częściach świata49. O związkach zachodzących między wydarzeniem Pięćdziesiątnicy a inkulturacją mówi
Jan Paweł II w adhortacji Ecclesia in Africa, podkreślając, że dzięki
zesłaniu i działaniu Ducha Świętego wszystkie ludy ziemi, wchodząc
do Kościoła, przeżywają nową Pięćdziesiątnicę, wyznają we własnym języku jedyną wiarę w Jezusa Chrystusa i głoszą wielkie dzieła,
które Bóg dla nich dokonał. Duch, który na płaszczyźnie przyrodzonej jest źródłem mądrości ludów, swoim nadprzyrodzonym światłem
prowadzi Kościół do poznania całej Prawdy. Kościół natomiast, przyswajając sobie wartości różnych kultur, staje się ‘sponsa ornata monilibus suis’ – ‘oblubienicą strojną w swe klejnoty’ (EAfr 61).
Szersze omówienie znaczenia daru Pięćdziesiątnicy dla uniwersalizmu misji chrześcijańskich w: A. Seumois, Théologie missionnaire, t. 5, dz.cyt., s. 11-13.
49

�44

Wokół koncepcji inkulturacji

4.2.2. Obecność Ducha Świętego w Kościele
Jan Paweł II w tytule trzeciego rozdziału encykliki Redemptoris
missio przypomina podstawową prawdę, iż Duch Święty jest „głównym sprawcą misji”. Rozdział ten rozpoczyna cytatem z encykliki Dominum et Vivificantem podkreślającym, iż obecność Ducha
Świętego jest widoczna w pośrodku tajemnicy paschalnej. Duch
Święty ukazuje się jako ten, który sam ma dalej prowadzić zbawcze
dzieło. Bez wątpienia dzieło to zostaje przez Jezusa zlecone ludziom:
Apostołom, Kościołowi. Niemniej – w ludziach i przez ludzi – Duch
Święty pozostaje pierwszym i nadrzędnym podmiotem jego urzeczywistniania w duszy człowieka i w dziejach świata (DViv 42).
W następnym zdaniu komentuje ten cytat mówiąc, iż Duch Święty
jest rzeczywiście nadrzędnym podmiotem całej misji kościelnej: Jego
dzieło rozbłyska znamienicie w działalności misyjnej wśród narodów,
jak to ujawnia się w Kościele pierwotnym w związku z nawróceniem
Korneliusza (por. Dz 10), z decyzjami dotyczącymi wyłaniających się
potrzeb (por. Dz 15), z wyborem terenów i ludów (RMis 21).
Apostołom w ich zadaniu misyjnym towarzyszy zapewnienie
Jezusa, iż w działalności tej nie zostaną sami, ale otrzymają zdolność i środki, by prowadzić swą misję. Urzeczywistniło się to w pełni
w dniu Pięćdziesiątnicy i trwa do dzisiaj. Na kartach Dziejów
Apostolskich często powtarza się prawda, iż bez Ducha Świętego
Apostołowie nie byliby w stanie zrozumieć słów Jezusa, ani też nie
mieliby odwagi iść Jego śladami. Podobnie jak i ich następcy przez
wieki. To dzięki działaniu Ducha Świętego Kościół otwiera szeroko
swe drzwi i staje się domem, do którego wszyscy mogą wejść i czuć
się u siebie, zachowując własną kulturę i własne tradycje, byleby nie
sprzeciwiały się one Ewangelii. Pod wpływem Ducha Świętego wiara
chrześcijańska otwiera się zdecydowanie na ‘narody’ i świadectwo

�Znaczenie pojęcia „inkulturacja” i jej podstawy teologiczne

45

o Chrystusie rozszerza się na najważniejsze ośrodki wschodniej części basenu Morza Śródziemnego, by dotrzeć następnie do Rzymu i na
krańce zachodnie. To Duch pobudza, by iść coraz dalej, nie tylko w sensie geograficznym, ale przekraczając bariery etniczne i religijne z misją
prawdziwie powszechną (RMis 25). Ta sytuacja powtarza się i dzisiaj.
Duch Święty jest podstawowym źródłem działalności misyjnej, działając „w” i „przez” wspólnotę Kościoła.
4.2.3. Działanie Ducha Świętego poza Kościołem
Soborowa Konstytucja dogmatyczna o Objawieniu Bożym podkreśla, że Bóg bez przerwy troszczył się o to, by wszyscy ludzie osiągnęli zbawienie. Wskazuje ona na ciągłość objawienia, na którego podstawie zawsze i wszędzie było możliwe posłuszeństwo wierze (por.
KO 3). Powszechność zbawienia nie oznacza, że otrzymują je tylko ci,
którzy w wyraźny sposób wierzą w Chrystusa i weszli do Kościoła. Jeśli
zbawienie zostało przeznaczone dla wszystkich, musi ono być konkretnie do dyspozycji wszystkich – stwierdza Jan Paweł II w swej encyklice
misyjnej (RMis 10). Kilka lat później, podkreślając po raz kolejny fakt
powszechności zbawienia, nawiązał do formuły św. Cypriana extra
Ecclesiam nulla salus i zaproponował inną: sine Ecclesia nulla salus
– „bez Kościoła nie ma zbawienia”50. Formuła Jana Pawła II wyraźnie
nawiązuje do pojęcia Kościoła jako powszechnego sakramentu zbawienia. Kościół bowiem jest spadkobiercą i dyspozytorem zbawienia.
I każdy, kto dostępuje zbawienia, otrzymuje je dzięki Chrystusowi
i Kościołowi.
O obecności Ducha Świętego działającego w każdym czasie i każdym miejscu, również poza widzialnym ciałem Kościoła, mówiło
przez wieki wielu teologów, podobnie jak i nauczanie Magisterium.
Por. Jan Paweł II, Katecheza podczas audiencji generalnej, OsRomPol 16 (1995) nr 8-9,
s. 53.
50

�46

Wokół koncepcji inkulturacji

Zagadnienie to jest także obecne w encyklice misyjnej Jana Pawła
II, zwłaszcza w trzecim rozdziale. Papież cytuje w nim swoją encyklikę o Duchu Świętym mówiąc, iż Duch objawia się w szczególny sposób w Kościele i w jego członkach; tym niemniej Jego obecność
i działanie są powszechne, bez ograniczeń przestrzennych i czasowych
(RMis 28). To działanie Ducha Świętego poza granicami widzialnego
Kościoła nie może być jednak oddzielone od zbawczego dzieła Jezusa
Chrystusa, ani od misji Kościoła, gdyż zawsze jest to ten sam Duch,
który działa zarówno wtedy, gdy daje życie Kościołowi i pobudza go
do głoszenia Chrystusa, jak i wówczas, gdy rozsiewa i rozwija swe dary
we wszystkich ludziach i narodach, prowadząc Kościół do odkrywania
ich, rozwijania i przyjmowania poprzez dialog (RMis 29). To działanie
Ducha Świętego obejmuje również czasy przed Jezusem Chrystusem,
a zwłaszcza ekonomię Starego Przymierza51.
4.3. Podstawy eklezjologiczne
Natura Kościoła w nauczaniu Vaticanum II jawi się najpierw jako
ukształtowanego – zgodnie z boską ekonomią Nowego Testamentu
– powszechnego sakramentu zbawienia w Chrystusie. Przy czym
akcent położony jest na powszechny charakter Kościoła, który powinien być znakiem i narzędziem zbawienia dla ludzi.
4.3.1. Kościół – sakrament zbawienia
Wyrażeniem najbardziej charakterystycznym na określenie
Kościoła, używanym wielokrotnie przez Sobór Watykański II, było
sformułowanie „powszechny sakrament zbawienia” (KK 1, 9, 48;
KDK 42, 45)52. Zostało ono użyte już na początku Konstytucji dogmaPor. W. Kluj, Pneumatologiczne perspektywy teologii misji w „Redemptoris missio”, CT
(2001) nr 2, s. 59-76; F.V. Anthony, dz.cyt., s. 78-79.
52
Łaciński termin sacramentum pojawił się w II w. jako tłumaczenie greckiego mistèrion
– terminu obecnego już w greckiej wersji Starego Testamentu na określenie tajnego
51

�Znaczenie pojęcia „inkulturacja” i jej podstawy teologiczne

47

tycznej o Kościele jako podstawowa idea nowej eklezjologii, promowanej przez Sobór. To wyrażenie zawiera w sobie podstawowy charakter widzialnej wspólnoty (sakrament – znak) oraz pośrednictwo
(sakrament – skuteczne narzędzie), które to cechy są właściwościami Kościoła. W ten sposób połączył się w nim wymiar instytucjonalny i strukturalny z wymiarem duchowym i charyzmatycznym. Takie
ujęcie podkreśla, że podstawowym sakramentem jest Kościół, który
staje się miejscem spotkania interpersonalnego, powiązanego z kulturą. Kościół jawi się zatem jako sakrament podstawowy, z którego
wszystkie inne sakramenty czerpią swój sens i wartość. Bóg chce, by
każdy człowiek miał uczestnictwo w zbawieniu ofiarowanym przez
Jezusa Chrystusa przez pośrednictwo Kościoła, Jego wybranego
ludu, który powołał i ukształtował w porządku Nowego Przymierza.
I Kościół jest postrzegany jako rozszerzenie w czasie i przestrzeni
chwalebnego człowieczeństwa Chrystusa, Jego Ciało (1 Kor 12,27; Rz
12,5). Kościół nie jest tylko organizacją społeczną ochrzczonych, ale
uczestniczy on realnie w uwielbionym człowieczeństwie Chrystusa.
Jest on wezwany do objawiania i rozwijania w świecie aż po wszystkie czasy siebie jako Sakramentu. Mówi o tym soborowy dekret Ad
gentes podkreślając, że Bóg przez misje jawnie realizuje historię zbawienia. Działalność misyjna uobecnia Chrystusa, sprawcę zbawienia, przez słowo Ewangelii i sprawowanie sakramentów (por. DM
9). Kościół jako sakrament jest zatem 4jednocześnie objawieniem,
pośrednictwem, przedłużeniem i wypełnieniem zbawczych planów
planu (Jdt 2,2) czy też tajemnicy Boga w odniesieniu do historii ludzkiej (Dn 2,18-30).
Słowo mistèrion nabiera z czasem znaczeń dość elastycznych w praktyce chrześcijańskiej. Ostateczne uporządkowanie terminu i jego znaczenia w języku łacińskim jest
dziełem Piotra Lombarda, który w XII w. usiłował usystematyzować dziedzinę sakramentalną i oznaczył ściśle poszczególne sakramenty, których było siedem, odróżniając
je od innych obrzędów, zwanych sakramentaliami. Szerzej o znaczeniu Kościoła jako
powszechnego sakramentu zbawienia, uzasadniającego działalność misyjną Kościoła w:
A. Seumois, Théologie missionnaire, t. 5, dz.cyt., s. 17-30.

�48

Wokół koncepcji inkulturacji

realizowanych przez człowieczeństwo Chrystusa, w którym działa
on jako zespolone z Nim narzędzie. To znaczy całe bogactwo pojęcia
sakramentu podstawowego, odnoszonego do Kościoła, który precyzuje swoją naturę jako Lud Boży i Ciało Chrystusa, pozwala na równoważenie w nim wymiaru instytucjonalnego i ludzkiego z wymiarem duchowym i eschatologicznym, kładąc przy tym nacisk na jego
piękną cechę aktywnej działalności i odpowiedzialności skutecznego
narzędzia zbawienia dla całego świata. Soborowa Konstytucja o liturgii, inspirując się tekstem św. Augustyna o Kościele ustanowionym
jako Nowa Ewa wyjęta z ciała Nowego Adama, mówi, że dzieła odkupienia ludzi i doskonałego uwielbienia Boga dokonał Chrystus głównie przez paschalne misterium Męki, Zmartwychwstania i chwalebnego Wniebowstąpienia: Z boku umierającego na krzyżu Chrystusa
zrodził się przedziwny sakrament całego Kościoła (KL 5). Przez
Chrystusa, który w pełni stał się zasadniczym (pierwszym) sakramentem zbawienia, Kościół może istnieć jako sakrament podstawowy, złączony ściśle z uwielbionym człowieczeństwem Jezusa.
Kościół jest także powszechnym sakramentem zbawienia. To
stwierdzenie wyjaśniane było m.in. przez Konstytucję dogmatyczną o Kościele, która stwierdzała, że Kościół jest w Chrystusie niejako sakramentem, czyli znakiem i narzędziem wewnętrznego zjednoczenia z Bogiem i jedności całego rodzaju ludzkiego (por. KK 1).
Bo przecież Chrystus Pan założył jeden jedyny Kościół (DE 1), a zbawienie ofiarowane przez Chrystusa ma wymiar powszechny, skierowany do wszystkich, co jest zgodne z powszechnym, zbawczym
charakterem misji otrzymanej od Ojca. A zatem konsekwentnie
Kościół, kontynuując zbawczą misję Jezusa Chrystusa, ma być dla
wszystkich razem i dla każdego z osobna widzialnym sakramentem
owej zbawczej jedności (KK 9). Stąd też dynamizm misyjny, który

�Znaczenie pojęcia „inkulturacja” i jej podstawy teologiczne

49

wypływa z samej natury Kościoła, sprawia, że Kościół pielgrzymujący jest misyjny ze swej natury (DM 2)53. Kościół działa także w sposób niewidzialny przez wpływ zbawczej łaski, która dotyczy nie tylko
wiernych chrześcijan, ale także wszystkich ludzi dobrej woli. Skoro
bowiem za wszystkich umarł Chrystus i skoro ostateczne powołanie
człowieka jest rzeczywiście jedno, to musimy uznać, że Duch Święty
wszystkim ofiaruje możliwość dojścia, w sposób Bogu wiadomy, do
uczestnictwa w tej paschalnej tajemnicy. Ludzie nie znający jeszcze
Chrystusa mogą także korzystać z Jego zbawczej łaski, ale nie na podstawie mocy zbawczej ukrytej w ich religiach, lecz owej niewidzialnej łaski pochodzącej od Kościoła. Mówi o tym także Jan Paweł II
w Redemptoris missio podkreślając, iż powszechność zbawienia nie
oznacza, że otrzymują je tylko ci, którzy w wyraźny sposób wierzą
w Chrystusa i weszli do Kościoła: Jeśli zbawienie zostało przeznaczone dla wszystkich, musi ono być konkretnie do dyspozycji wszystkich
(RMis 10)54.
4.3.2. Katolickość Kościoła
„Katolickość” jest jednym z aspektów wpisanych w powszechny
charakter sakramentu zbawienia, którym jest Kościół. Odwoływanie
się do katolickości stanowi podstawę dla wielu misyjnych refleksji
soborowych. Soborowa Konstytucja dogmatyczna o Kościele przedstawia katolickość jako fundament rozszerzania się Ludu Bożego na
świat cały i przez wszystkie wieki (KK 13). Podobnie Dekret o działalności misyjnej Kościoła potwierdza, iż katolickość stanowi fundament teologiczny dla działalności misyjnej. Kościół posłany przez
Por. także DM 6,35; DE 2.
Podobnie papież mówi w drugim rozdziale tej samej encykliki: „Kościół jest sakramentem
zbawienia dla całej ludzkości i jego działalność nie ogranicza się do tych, którzy przyjmują
jego orędzie. Jest on potężną siłą w drodze ludzkości ku Królestwu eschatologicznemu, jest
znakiem i szerzycielem wartości ewangelicznych pomiędzy ludźmi” (RMis 20).
53
54

�50

Wokół koncepcji inkulturacji

Boga do narodów, aby był powszechnym sakramentem zbawienia, usiłuje głosić Ewangelię wszystkim ludziom z najgłębszej potrzeby własnej
katolickości (DM 1). Jednak motyw ten nie został przez teksty soborowe rozwinięty szerzej.
Kościół uroczyście ogłosił swoje specyficzne przymioty na Soborze
w Konstantynopolu w 381 r. Wśród nich znajduje się „katolickość”,
o której nie mówi się wprost w Nowym Testamencie. Cecha ta jednak była wpisana w naturę Kościoła. Uświadomiono ją sobie z czasem dzięki różnorodności form w jedności Kościoła i dzięki rozwojowi świadomości Kościoła. Od początku znaczenie teologiczne
tego terminu było powiązane ze ścisłym kontekstem teologicznym
i egzystencjalnym. Oznaczało ono różnorodność i organiczność
Kościołów partykularnych rozproszonych po całym świecie chrześcijańskim, tworząc ową „katolickość”. Wraz z geograficznym rozprzestrzenianiem się Kościoły partykularne personalizują się odpowiednio do miejscowych społeczności. Jest to otwarcie się Kościoła na
ową różnorodność ludzką, która zawiera się w pojęciu katolickości.
W ten sposób atrybut katolickości przyczynia się także do jakościowego wzbogacania Kościoła. Ten wysiłek rozprzestrzeniania się jest
też podstawą „macierzyńskości” Kościoła, który jako Oblubienica
Chrystusa przywodzi do Niego swe druhny (por. Ps 45, 15), przywodzi różnorodne ludy i narody z ich bogactwem. Symbol „KościołaMatki” ma swoje korzenie w Nowym Testamencie w bogatych obrazach biblijnych (por. Gal 4, 26-31; Ef 5, 25-27)55.
4.3.3. Kościół jako „zalążek, znak i narzędzie Królestwa”
W centrum całego nauczania i posługi Jezusa wciąż powraca
temat Królestwa Bożego, które rozwija się w czasie. Pierwsza i definitywna realizacja Królestwa Bożego następuje w Jezusie Chrystusie
55

Szerzej w: A. Seumois, Théologie missionnaire, t. 5, dz.cyt., s. 30-46.

�Znaczenie pojęcia „inkulturacja” i jej podstawy teologiczne

51

Wcielonym Słowie, a późniejsza jego stopniowa realizacja – w historii ludzi poprzez działalność misyjną Kościoła. Ostatecznym kresem
tego procesu jest osiągnięcie pełni Królestwa na końcu czasów – zbawienie wszystkich ludzi.
Posłannictwo Kościoła starano się od dawna zrozumieć w
o wiele szerszym aspekcie, niż on sam, chociaż najczęściej Kościół
utożsamiany był z Królestwem Bożym – i co więcej – utożsamiany
także z Kościołem rzymskokatolickim. Sobór Watykański II wyraźnie wprowadził tutaj znaczące rozróżnienia, najpierw pomiędzy
Kościołem a Królestwem Bożym obecnym w historii od jego pełnej realizacji na końcu czasów, a także wyszedł poza ścisłe utożsamianie misterium Kościoła z Kościołem rzymskokatolickim.
Królestwo Boże jest wyrazem i urzeczywistnieniem zbawczego
planu Boga w historii. Stary Testament zapoczątkował już wprowadzanie w życie Bożych obietnic, ale dopiero w Jezusie z Nazaretu
ten Boży plan zostaje doprowadzony do spełnienia (por. RMis 13).
Nie ogranicza się on do rzeczywistości ziemskiej, ale kieruje się ku
eschatologicznej pełni. Królestwo Boże urzeczywistni się w pełni,
gdy Chrystus „przekaże królowanie Bogu Ojcu” i Bóg będzie
„wszystkim we wszystkich” (RMis 20). Punktem centralnym tego
Królestwa pozostaje zatem Chrystus. W służbie Królestwa staje
Kościół, który jest „zalążkiem, znakiem i narzędziem Królestwa
Bożego” (RMis 18). Stąd otrzymuje on posłannictwo głoszenia
i krzewienia Królestwa wśród wszystkich narodów. Ważne jest przy
tym papieskie podkreślenie, mówiące, iż rzeczywistość Królestwa
może się znajdować również poza granicami Kościoła. Trzeba jednak od razu dodać, że ten doczesny wymiar Królestwa jest niepełny,
jeśli nie łączy się z Królestwem Chrystusa obecnym w Kościele i kierowanym ku eschatologicznej pełni (RMis 20).

�52

Wokół koncepcji inkulturacji

Kościół jako „zalążek”, „znak” i „narzędzie Królestwa” ma swoją
specyficzną rolę do odegrania w Bożym planie zbawienia. Czyni
to – według Redemptoris missio – przez zakładanie wspólnot
chrześcijańskich oraz Kościołów lokalnych. Ponadto Kościół służy
Królestwu szerząc w świecie „ewangeliczne wartości”, które są wyrazem Królestwa i pomagają ludziom w przyjmowaniu Bożego zamiaru. Przyczynia się on do szerzenia tego Królestwa swym świadectwem i swą działalnością, taką jak „dialog, postęp ludzki, zaangażowanie na rzecz sprawiedliwości i pokoju, wychowanie, opieka nad
chorymi, pomoc dla ubogich i maluczkich, mając zawsze na uwadze
pierwszeństwo rzeczywistości transcendentnych i duchowych, które
leżą u podstaw zbawienia eschato-logicznego” (RMis 20)56.

Por. W. Kluj, Misjologiczne perspektywy teologii królestwa Bożego w nauczaniu encykliki
Jana Pawła II „Redemptoris missio”, CT (2001) nr 4, s. 99-116.
56

�Część II
Główne tematy i dziedziny inkulturacji
1. Główne tematy inkulturacji
Refleksja Soboru Watykańskiego II nad podstawami natury i misji
Kościoła uwypukliła m. in. potrzebę istnienia wolności religijnej,
uznając miejsce innych religii w ekonomii zbawienia oraz akceptując status eklezjalny innych wyznań chrześcijańskich. To wszystko znacznie odbiegało od jednokulturowego i jednowyznaniowego charakteru rozstrzygnięć dwóch poprzednich soborów. Otwarło
także drogę do tworzenia nowej relacji między Kościołem a kulturami. Do najczęściej poruszanych, głównych problemów związanych
z inkulturacją należą m.in. potrzeba poszanowania rodzimych kultur
jako przejaw szacunku do człowieka, podkreślenie wkładu misjonarzy w zachowanie i rozwój miejscowych kultur, podkreślenie wartości rodzimych kultur jako podstawy sposobu wyrażania wiary, rozróżnianie Kościołów lokalnych ze względu na ich kulturę, dialog
Kościoła z kulturą zsekularyzowaną.
1.1.	Poszanowanie rodzimych kultur jako przejaw szacunku
do człowieka
Ponieważ człowiek nie może wyrażać się inaczej jak przez kulturę, w którą wchodzi od dnia swoich narodzin, dlatego też poszanowanie człowieka domaga się poszanowania jego kultury. Stając się
człowiekiem w konkretnej ludzkiej kulturze, Bóg wyraził wobec niej
najgłębszy szacunek. Stwarzając człowieka na swój obraz i podobieństwo, jako ukoronowanie wszelkiego bytu, umieścił go pośrodku róż-

�54

Wokół koncepcji inkulturacji

norodnego świata i widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre
(Rdz 1, 31). Kultura, którą tworzy człowiek, jest wyrazem jego wnętrza, a zatem także wyrazem jego bogactwa, które pochodzi od Boga.
O tych bogactwach, których Bóg udzielił każdemu narodowi, wspomina często w encyklice Redemptoris missio Jan Paweł II i podkreślając,
że misjonarze pochodzący z innych Kościołów i krajów winni włączyć
się w świat społeczno-kulturowy tych, do których zostali posłani, przezwyciężając uwarunkowania środowiska swego pochodzenia. Tak więc
winni nauczyć się języka regionu, w którym pracują, poznać najbardziej
znamienne przejawy tamtejszej kultury, odkrywając jej wartości w bezpośrednim doświadczeniu (RMis 53).
Wielokrotnie w podobnym tonie wypowiadał się Jan Paweł II
podczas licznych podróży apostolskich, jak choćby zwracając się
do wszystkich wspólnot, plemion i ludów tubylczych Ameryki, od
Alaski po Ziemię Ognistą: Jako pierwotni mieszkańcy Ameryki nosicie w sobie bogate dziedzictwo ludzkiej mądrości, a zarazem jesteście
depozytariuszami nadziei waszych ludów na lepszą przyszłość. Kościół
ze swej strony otwarcie głosi prawo każdego chrześcijanina do własnego dziedzictwa kulturowego; jest ono bowiem nieodłącznie związane z jego godnością człowieka i dziecka Bożego. (...) W orędziu, jakie
skierowałem do rdzennej ludności Ameryki z okazji pięćsetlecia pierwszej ewangelizacji tego kontynentu, podkreśliłem, że „prostota, pokora,
umiłowanie wolności, gościnność, solidarność, przywiązanie do rodziny, bliski kontakt z naturą i zmysł kontemplacji – oto wartości, które
przetrwały w pamięci rdzennych mieszkańców Ameryki, a dziś są
ważną częścią wspólnego dziedzictwa latynoamerykańskiego”. Dlatego
papież pragnie zachęcić rdzenne narody Ameryki, aby ze słuszną dumą
zachowywały kulturę swoich przodków”�.
Jan Paweł II, Przemówienie podczas spotkania z przedstawicielami społeczności indiańskich na półwyspie
Jukatan w Izamal, Meksyk, OsRomPol, 14 (1993) nr 11, s. 14.
�

�Główne tematy i dziedziny inkulturacji

55

O pozytywnych wartościach poszczególnych kultur Jan Paweł II
mówił podczas niemal każdej podróży zagranicznej, stwierdzając
wielokrotnie, iż Bóg jest obecny w samym sercu ludzkich kultur, bo jest
obecny w człowieku jako istocie stworzonej na Jego Obraz�.

1.2. Wkład ewangelizacji w zachowanie i wzbogacenie kultur
Sięgając często do przeszłości ewangelizacji, można zauważyć, iż
pomimo zmienności losów i różnych jej koncepcji miała ona zbawienny wpływ na współtworzenie, promowanie i rozwijanie miejscowych
kultur, czasami niekoniecznie w bezpośrednim powiązaniu z ewangelizacją. Można tutaj wymienić wiele wspaniałych dawnych i współczesnych przykładów tworzenia języków literackich z języków funkcjonujących dotąd tylko w formie mówionej, promowanie miejscowej
sztuki przez Kościół, który w historii – nie tylko europejskiej – często
bywał jedynym mecenasem miejscowej sztuki. Często nie była to tylko
sztuka wielka, ale także ta trzecia – ludowa, wyrażana choćby w większych i mniejszych formach narracyjnych, teatrze, rzeźbie, rysunku czy
malarstwie, muzyce, tańcu itd.
Jan Paweł II wspominał o tym niejednokrotnie podczas pielgrzymek
i w wystąpieniach publicznych. Pisząc o Cyrylu i Metodym, świętych
apostołach Słowian, zauważył, iż słowa „kult” i „kultura” mają ten sam
rdzeń. Kult chrześcijański spowodował także wśród Słowian wschodnich
ogromy rozwój kultury we wszystkich jej odmianach”�. Z okazji zaś 500lecia ewangelizacji Ameryki Łacińskiej wspomniał o pracy misjonarzy, której owocem jest 109 prac w językach tubylczych, wydanych tylko
w latach 1524–1572; dodać trzeba, że wiele innych nie zachowało się czy
Jan Paweł II, Homilia podczas Mszy Świętej w Delhi, Indie, OsRomPol 7 (1986) nr 1, s. 19.
Jan Paweł II, Euntes in mundur. List z okazji Tysiąclecia Chrztu Rusi Kijowskiej, OsRomPol 9
(1988) nr 2, s. 4.
�
�

�56

Wokół koncepcji inkulturacji

też nie ukazało się drukiem. Są to słowniki, kazania, katechizmy, książki
do nabożeństwa i inne. Stanowią one niezwykle cenny wkład misjonarzy
do kultury, świadczący o opanowaniu wielu języków tubylczych, o wiedzy w zakresie etnologii i historii, botaniki i geografii, biologii i astronomii, zdobytej w celach misyjnych. Jest to również znak, że po pierwszym
wstrząsie spowodowanym przez zderzenie kultur, ewangelizacja potrafiła przeniknąć do kultur tubylczych i stać się dla nich inspiracją�.

1.3. Wartość rodzimych kultur jako podstawy wyrażania wiary
Pojęcie kultury, które stosuje się szeroko w dokumentach Kościoła,
rozwinęło świadomość jej teologicznego znaczenia. Bóg bowiem
objawił siebie przez wydarzenia historyczne, które z jednej strony są
zawsze zakorzenione w jednej kulturze, z drugiej zaś mają znaczenia
transcendentne. Proces ten można prześledzić w Piśmie Świętym,
które zawiera transcendentne znaczenia wyrażone w konkretnym
języku i kulturze. Jest to depozyt wiary, który nie może być powiększony, aczkolwiek jego interpretacja nie może też wyczerpać się
i osiągnąć doskonałości w jednej kulturze. Zgodnie z wiarą Kościoła,
Duch Święty udziela mu swego natchnienia, prowadząc przez wieki
do interpretacji i reinterpretacji depozytu wiary, co jest wymogiem
tak zmieniającej się konkretnej kultury, jak i różnorodności kultur,
do których przenika Dobra Nowina. Depozyt wiary nie może niejako pozostać „zawieszony” w Tradycji, gdyż jest rzeczywistością żywą.
Zachowuje on swoją obiektywną jedność i tożsamość, ale dopuszcza
możliwość różnorodnego wyrażania się w różnych kulturach oraz
rozpoznawania pewnej hierarchii prawd, uzależnionego od świadomości wiary w danym momencie historycznym. W tym procesie
Jan Paweł II, Przemówienie na rozpoczęcie nowenny 500-lecia” w Santo Domingo, Dominikana,
OsRomPol 5 (1984) nr 10, s. 17.
�

�Główne tematy i dziedziny inkulturacji

57

kultura traktowana jest jako ważny element przekazu prawd wiary.
Proces ten jest możliwy dzięki temu, że działanie Ducha Świętego nie
ogranicza się do jednej kultury czy też jednego kręgu kulturowego,
lecz jest uniwersalne, podobnie jak uniwersalna jest natura ludzka,
pomimo partykularnych jej przejawów. Wszyscy jesteśmy stworzeni
na obraz i podobieństwo Boże, niezależnie od naszych kulturowych
zróżnicowań i uwarunkowań. Zgodnie z nauczaniem soborowym
w każdej kulturze możemy też odnaleźć zarodki słowa (semina verbi).
I chociaż w takim ujęciu wiara, w przeciwieństwie do kultury, pozostaje nadprzyrodzonym darem, to jednak kultura nie jest obojętna ani
wobec niej, ani wobec Bożego planu zbawienia. W konkretnej kulturze właśnie odbywa się przedziwne i tajemnicze spotkanie człowieka
z Bogiem. Wiara i kultura prowadzą zatem ze sobą nieustanny dialog, a jego wyrazem jest Wcielenie Bożego Słowa. Słowo, które stało
się Ciałem w konkretnej kulturze, wyraża swego rodzaju kenozis:
wyniszczenie, obumarcie Chrystusa. Jednocześnie prowadzi też do
swoistego obumarcia kultury, jednak nie poprzez jej zniszczenie, ale
przemienienie, otwarcie na transcendencję, przede wszystkim zaś na
Jezusa Chrystusa, który jest sensem misji Kościoła. Tak przemieniona kultura może pokazać, w jaki sposób Jezus Chrystus może być
Afrykańczykiem, Azjatą, Amerykaninem czy też Europejczykiem.
Ta konkretna kultura, w którą na nowo wciela się Chrystus, staje się
także nośnikiem Jego łaski. W ten sposób dokonuje się ewangelizacja kultury. Wiara staje się kulturą i przez to nabiera charakteru eklezjalnego. Powstaje nowa wspólnota tak eklezjalna, jak i kulturowa,
która żyje wiarą i wyraża ją na nowo w nowej kulturze. Tak zrodzony
Kościół lokalny pozostaje wspólnotą interpretującą wiarę oraz źródłem prawdy o samym Kościele.

�58

Wokół koncepcji inkulturacji

1.4. Rozróżnianie Kościołów lokalnych
ze względu na ich kulturę
Dyskusje nad uniwersalizmem i partykularyzmem wiary i teologii prowadziły także do dyskusji nad związkami pomiędzy Kościołem
powszechnym a Kościołami lokalnymi. Sobór Watykański II nie
wypracował i dobrze nie usystematyzował refleksji teologicznej nad
Kościołem partykularnym. Niektóre elementy refleksji można odnaleźć w rozproszeniu w różnych tekstach soborowych, jednak nie
wypracowano jednoznacznej terminologii obowiązującej w tej dziedzinie. Uwaga Ojców Soboru zdawała się koncentrować bardziej na
kolegialności decyzji dotyczących jej stosunku do kwestii prymatu, a następnie na obecności Kościoła w świecie współczesnym. Te
dwie refleksje zdominowały eklezjologię posoborową, a refleksją nad
Kościołem lokalnym nie zajmowano się szczegółowo.
Odniesienie do Kościoła lokalnego zawierają głównie Konstytucja
o liturgii świętej, Konstytucja dogmatyczna o Kościele oraz dekrety
O działalności misyjnej Kościoła, O Kościołach wschodnich katolickich, O ekumenizmie i O pasterskich zadaniach biskupów w Kościele.
W Konstytucji o liturgii świętej Sobór stwierdza: biskupa należy uważać za arcykapłana jego owczarni. Od niego bowiem w pewnym stopniu pochodzi i zależy chrześcijańskie życie jego wiernych. Dlatego
wszyscy powinni bardzo cenić życie liturgiczne diecezji, skupione
wokół biskupa, zwłaszcza w kościele katedralnym. Powinni być przekonani, że Kościół ujawnia się przede wszystkim w pełnym i czynnym
uczestnictwie całego Ludu Bożego w tych samych obchodach liturgicznych, zwłaszcza w tej samej Eucharystii, w jednej modlitwie, przy
jednym ołtarzu pod przewodnictwem biskupa, otoczonego kapłanami
i sługami ołtarza (KL 41). Tekst ten, pomimo pozornej oczywistości, zawiera podstawowe stwierdzenia dotyczące Kościołów lokal-

�Główne tematy i dziedziny inkulturacji

59

nych. Kościół lokalny ujawnia się przede wszystkim w życiu liturgicznym, w szczególności podczas celebracji Eucharystii. I nie chodzi
tutaj o czystą symbolikę, ale o realną i widzialną obecność. A zatem
Kościół lokalny jest satelitą Kościoła powszechnego, ale to Kościół
Boży, który ujawnia się w każdej celebracji odprawianej w Kościele
lokalnym. Ważne wydaje się nie tyle stwierdzenie dotyczące umiejscowienia Kościoła lokalnego, ale położenie akcentu na strukturę
tego zgromadzenia, w którym cały Lud Boży bierze aktywny udział
w obchodach liturgicznych, otaczając biskupa, prezbiterium i sługi
ołtarza. W paragrafie o katolickości Ludu Bożego Konstytucji dogmatycznej o Kościele Lumen gentium czytamy: we wspólnocie kościelnej prawomocnie istnieją partykularne Kościoły, korzystające
z własnej tradycji, przy czym nienaruszony pozostaje prymat Stolicy
Piotrowej, która całemu zgromadzeniu miłości przewodzi, nad prawowitymi odrębnościami sprawuje opiekę, a równocześnie pilnuje, aby
odrębności nie szkodziły jedności, lecz raczej jej służyły. Stąd wreszcie między poszczególnymi częściami Kościoła istnieją więzy głębokiej wspólnoty co do bogactw duchowych, pracowników apostolskich
i doczesnych pomocy (KK 13). Potwierdzona zostaje tutaj jedność
i jedyność tego Ludu, jego powszechność w przestrzeni i czasie oraz
katolickość jako cecha konstytutywna, jego różnorodność i odmienność od Kościołów partykularnych, z którymi pozostaje w komunii. Podkreśla się także charyzmat Biskupa Rzymu, do którego obowiązków należy rozwijanie jedności i różnorodności, tzn. strzeżenie
jedności katolików. W tej samej Konstytucji, w dziale traktującym
o relacjach wewnątrz Kolegium, zaznacza się: Biskup Rzymski, jako
następca Piotra, jest trwałym i widzialnym źródłem i fundamentem
jedności zarówno biskupów, jak rzeszy wiernych. Poszczególni zaś
biskupi są widzialnym źródłem i fundamentem jedności w swoich par-

�60

Wokół koncepcji inkulturacji

tykularnych Kościołach, uformowanych na wzór Kościoła powszechnego, w którym istnieje i z których się składa jeden i jedyny Kościół
katolicki. (...) Wszyscy bowiem biskupi mają obowiązek umacniać
i strzec jedności wiary i wspólnej dyscypliny całego Kościoła, uczyć
wiernych miłości całego mistycznego Ciała Chrystusowego (KK 23).
Ten sam dokument, mówiąc o funkcji uświęcającej biskupów, stwierdza: Kościół Chrystusowy jest prawdziwie obecny we wszystkich prawowitych miejscowych zrzeszeniach wiernych, które trwają przy swoich pasterzach. Natomiast mówiąc o Eucharystii sprawowanej przez
biskupa lub też przez jednego z jego współpracowników, podkreśla:
w każdej wspólnocie ołtarza, przy świętej służbie biskupa, ofiaruje się
symbol owej miłości i „jedności Ciała Mistycznego, bez której nie może
być zbawienia”. W tych wspólnotach, choć nieraz są one szczupłe
i ubogie albo żyją w rozproszeniu, obecny jest Chrystus, którego mocą
gromadzi się jeden, święty, katolicki i apostolski Kościół (KK 26).
W dekrecie Christus Dominus, traktującym o pasterskich zadaniach
biskupów w Kościele, diecezja jest zdefiniowana jako część Ludu
Bożego, powierzona pieczy pasterskiej biskupa i współpracujących
z nim kapłanów, tak by trwająca przy swym pasterzu i zgromadzona przez niego w Duchu Świętym przez Ewangelię i Eucharystię, tworzyła Kościół partykularny, w którym prawdziwie obecny jest i działa
jeden, święty, katolicki i apostolski Kościół Chrystusowy (DB 11). To
wyrażenie: część Ludu Bożego (Populi Dei portio) nie oznacza traktowania diecezji jako swego rodzaju segmentu Kościoła powszechnego, a Kościoła powszechnego jako sumy Kościołów partykularnych czy ich federacji: Kościół powszechny jawi się bowiem jako
rezultat ich komunii. Sobór mówi o portio, nie o pars. Termin pars
sugerowałby, że diecezja jako taka pozbawiona jest najistotniejszej
części Kościoła. A przecież w Kościele lokalnym przejawia się cała

�Główne tematy i dziedziny inkulturacji

61

siła witalna, zbawcza i sakramentalna Kościoła. To całość Kościoła,
która jest obecna i działa w określonym miejscu i środowisku społecznym oraz kulturalnym.
W rozdziale III Dekretu o działalności misyjnej Kościoła omawia
się kwestię zakładania Kościołów partykularnych. Ojcowie Soboru
uświadomili sobie wyraźniej kolegialność Kościoła oraz sens i znaczenie Kościołów partykularnych i lokalnych, których wyrazem ma
być Konferencja biskupów danego obszaru. Kościoły partykularne
czy lokalne nie powinny powstawać przez rozdrobnienie czy rozszczepienie Kościoła powszechnego. Nie mogą też być przesadzane skądinąd. W nich staje się widoczny nowy Lud Boży, dążący do
wypracowania własnej teologii, własnej struktury Kościoła, własnej
liturgii oraz systemu urzędniczego. Kościół powszechny w tym obrazie jawi się jako wspólnota Kościołów lokalnych. Papież Paweł VI
najczęściej mówił o Kościele uniwersalnym, który wyraża się lokalnie. Podobnie mówił i o wierze. Jan Paweł II częściej zdaje się mówić
o Kościele uniwersalnym zbudowanym z i przez Kościoły partykularne. Kościoły partykularne wnoszą pozytywny wkład w życie i rozwój Kościoła uniwersalnego poprzez zachowanie wspólnoty pomiędzy sobą. Każdy Kościół stawia swoje dziedzictwo kulturowe pod
znakiem zapytania, gdy wchodzi w relacje z innymi Kościołami
przez działalność misyjną. Działalność ta prowadzona jest jednak
w ścisłej łączności z uniwersalnym dziedzictwem wiary zagwarantowanej przez Kościół rzymski. Kościół rzymski jednak, jak każdy
Kościół partykularny, ma także zapewnioną możliwość praktykowania własnego sposobu wyrażania wiary. Wiara Kościoła rzymskiego
jest obowiązująca dla wszystkich innych Kościołów; jej partykularny
wydźwięk niekoniecznie jest obowiązujący, ponieważ zależy od relacji między Objawieniem a lokalnym wyrazem wiary.

�62

Wokół koncepcji inkulturacji

W uproszczeniu można powiedzieć, iż te dwa typy eklezjologii różnią się sposobem spojrzenia. Pierwszy jest próbą eklezjologii niejako odgórnej, drugi natomiast wyrazem eklezjologii oddolnej.
Granice różnorodności, dopuszczalnej w Kościołach partykularnych,
określone są tylko przez to, co jest konieczne, aby zachować wspólnotę w wierze. Granice struktur wspólnoty odwołują się do Objawienia,
które jest otwarte dla wszystkich, a nie do uwarunkowań konkretnej
kultury, która dla niektórych może być zamknięta �.
1.5. Dialog z kulturą zsekularyzowaną
Współczesne tendencje w rozwoju kultur – zwłaszcza na Zachodu –
zdecydowanie odrywają je od wiary, a niekiedy nawet od wartości ogólnoludzkich. Ten właśnie rozdźwięk między wiarą i kulturą znalazł się w
często cytowanym zdaniu Pawła VI z Ewangelii nuntiandii, mówiącym
iż jest on bez wątpienia dramatem naszych czasów, jak był nim także
w innych epokach. Dlatego trzeba dołożyć wszelkich starań i zabiegów,
żeby zewangelizować troskliwie ludzką kulturę, czy raczej same kultury.
Jest rzeczą konieczną, żeby się one odrodziły na skutek swego zespolenia
z Dobrą Nowiną. Jednakże to zespolenie nie nastąpi bez głoszenia Dobrej
Nowiny (EN 20). Wydaje się jednak, iż ten rozdźwięk nie ma wymiaru
eklezjalnego, lecz sięga do konfrontacji Ewangelii ze zmieniającym się
życiem człowieka. Niegdyś ten dramat nie był tak widoczny, gdyż między Kościołem a społeczeństwem panowało trwałe przymierze, podobnie jak istniała spójność między kulturą europejską a chrześcijaństwem.
Doceniając i ten wymiar inkulturacji, 20 maja 1982 r. Jan Paweł II utworzył nową dykasterię watykańską: Papieską Radę ds. Kultury�
�
Por. M. Żurawski, Współuczestnictwo kościelne. „Ius ad Communionem”, Kraków 19842,
s. 195-209.
�
M. Filipiak, Kościół wobec współczesnej kultury. Bibliografia wypowiedzi Jana Pawła II z lat 1978–
1995, Ethos 9 (1996) nr 1/2, s. 355-360.

�Główne tematy i dziedziny inkulturacji

63

2. Główne dziedziny inkulturacji
Dzisiaj, kiedy mówi się o inkulturacji, bardzo często przywołuje się obrzędy liturgiczne, a przecież inkulturacja Chrystusa, Słowa,
wiary to rzeczywistość o wiele głębsza od prostej adaptacji rytualnej.
Przepowiadanie Dobrej Nowiny w różnych zakątkach świata łączy się
z nawróceniem i chrztem, które prowadzą do powstawania wspólnoty, czyli do zakładania i formowania miejscowych Kościołów. Kościoły
te nie powinny powstawać przez rozdrobnienie czy rozszczepienie
Kościoła już istniejącego. Nie mogą być przesadzane czy kopiowane skądinąd. Mają stać się wspólnotami rodzimymi, dojrzałymi, co
zawiera w sobie teologiczna koncepcja inkulturacji. Do tej potrzeby
rodzimości nawiązuje choćby deklaracja biskupów Demokratycznej
Republiki Konga (Zairu): Zair nie będzie chrześcijański dopóty,
dopóki nie „zasymiluje” chrześcijaństwa. Inaczej mówiąc, dopóki nie
będzie myślał i wyrażał w języku afrykańskim swojego doświadczenia
Chrystusa (doktryny i życia). Jest to zrozumiałe, iż praca ta może być
wykonana tylko przez Zairczyków. Ta afrykanizacja chrześcijaństwa
dokonuje się na wszystkich poziomach: teologicznym wyrazie przesłania, afrykanizacji struktur zarządzania i sprawowania władzy, afrykańskich rodzajach literackich w przepowiadaniu i kościelnym słownictwie, afrykańskich wyrażeniach i symbolice w liturgii, afrykanizacji
dyscypliny kościelnej, poszukiwaniu wartości afrykańskich (np. solidarności, dzielenia się, życia wspólnego, gościnności, itp.), w sposobie życia
Kościoła zairskiego, we wspólnotowym wyrażaniu wiary”�.
Termin: inkulturacja zawiera ideę wzrostu, dojrzewania, wzajemnego wzbogacania się osób i całych grup w związku ze spotkaniem
się Ewangelii i miejscowego środowiska społecznego. Jest to droga
Conférence épiscopale du Zaïre à la 3e Assemblée générale du Synode des
Evêques, Kinshasa 1977, s. 15.
�

�64

Wokół koncepcji inkulturacji

misji wśród narodów, których celem jest zakładanie wspólnot chrześcijańskich, rozwijanie Kościołów aż do całkowitej dojrzałości (RMis
48). Jednak trudno uchwycić, a tym bardziej ocenić ten złożony proces. Dlatego też konieczne wydaje się zebranie i skoncentrowanie się
na istotnych dziedzinach inkulturacji.
W tekstach soborowych, głównie w Dekrecie o działalności misyjnej Kościoła, można było znaleźć szereg cech wyróżniających dojrzały, rodzimy Kościół. Te cechy, przedstawiane jako wyzwania dla działalności misyjnej, uznać można jako istotne dziedziny inkulturacji.
Wśród nich dekrety soborowe wymieniają odpowiednią liczbę wiernych, rodzimych kapłanów, w tym także rodzimego biskupa, rodzimych zakonników i zakony, własne urzędy i instytucje kościelne,
żywe wspólnoty wiary, liturgii, miłości, zaangażowanych chrześcijan
świeckich, działalność obywatelską i apostolską miejscowej wspólnoty, środki społecznego przekazu, rodziny chrześcijańskie, rodzimą
teologię i liturgię, odpowiednie prawodawstwo kanoniczne, zachowanie łączności z całym Kościołem, samowystarczalność finansową
i pomoc innym, własną działalność misyjną, regularną odnowę biblijną, ascetyczną, teologiczną i pastoralną, prowadzoną w łonie własnego Kościoła oraz troskę o ubogich. Jan Paweł II podkreśla także jeszcze inną cechę inkulturowanej wspólnoty kościelnej: miejscowych
świętych. Bez wątpienia te wszystkie elementy, podane bez wyraźnej systematyzacji oraz ustalenia hierarchii ich ważności, wymagają
interpretacji i rozwinięcia. I tak np. z rodzimą liturgią łączy się ściśle
rodzima architektura świątyń, miejscowa sztuka i muzyka, taniec itp.
Zaś z troską o ubogich trzeba połączyć także rozwiniętą w teologii
pomoc w rozwoju oraz wyzwolenie, czyli promocję ludzką.
Prezentując tak szeroką panoramę działalności misyjnej, rozpatrywanej z punktu widzenia przenikania chrześcijaństwa do miejscowej

�Główne tematy i dziedziny inkulturacji

65

kultury, rozwinięto i usystematyzowano zarysowane wyżej wymiary inkulturacji w zgodzie z najbardziej podstawowymi strukturami
i zadaniami Kościoła, który jest podmiotem i zarazem przedmiotem
inkulturacji. Dlatego najpierw skoncentrowano się na poszczególnych grupach Ludu Bożego wymienianych przez dokumenty soborowe, a następnie na strukturach Kościoła oraz jego najbardziej podstawowych zadaniach, które zgodnie z nauką katolicką pochodzą z jedynego pośrednictwa Chrystusa, obejmującego wymiar kapłański, prorocki i nauczycielski.
2.1. Wymogi inkulturacji w odnowionym
gromadzeniu Ludu Bożego
Sobór Watykański II i jego trudna do przecenienia inspiracja
odnowy misji zapoczątkowały istotne zmiany w sposobie gromadzenia Ludu Bożego, czyli zakładania Kościoła. By Kościół chrześcijaństwo mogło skutecznie przeniknąć do miejscowej kultury, konieczna
jest – według Ad gentes – odpowiednia liczba wiernych, miejscowych
kapłanów, zakonników i zakonnic, rodzime zgromadzenia zakonne
oraz liczne zastępy świeckich współpracowników zaangażowanych
w ewangelizację i dzieła miejscowego Kościoła.
2.1.1. Odpowiednia liczba wiernych świeckich
Numer 19. soborowego Dekretu o działalności misyjnej Kościoła
już w pierwszym zdaniu mówi, iż dzieło zakładania Kościoła w określonej społeczności wtedy osiąga swój pewny kres, gdy zgromadzenie wiernych, zakorzenione już w życiu społecznym i w jakiejś mierze
dostosowane do kultury miejscowej, cieszy się pewną trwałością i siłą.
Jako znaki tej trwałości i siły wymienia własną, chociaż jeszcze niedostateczną liczbę rodzimych kapłanów, osób zakonnych i świeckich
(DM 19). Nie precyzuje jednak, o jaką liczbę, czy o jaki procent całej

�66

Wokół koncepcji inkulturacji

populacji chodzi. Z pewnością można do nich zaliczyć również katechumenów, którzy za sprawą Ducha Świętego z wyraźnej woli swojej
pragną być wcieleni do Kościoła, już dzięki temu pragnieniu są z nim
w łączności” (KK 15).
Z punktu widzenia ewangelizacji kultury można bliżej określić
cechy tej choćby jeszcze niedostatecznej liczby wiernych świeckich.
Najpierw zgromadzenie wiernych powinno być zakorzenione już
w życiu społecznym i w jakiejś mierze dostosowane do kultury miejscowej. Ojcowie Soborowi rozróżniają tutaj życie społeczne i kulturę.
Jednostka staje się członkiem społeczności przez proces socjalizacji.
Owo życie społeczne to przede wszystkim rozbudowana sieć relacji,
pełnione funkcje, systemy poznawcze i komunikowanie się, kontrole społeczne i inne usystematyzowane interakcje. Granice polityczne nie są tu ważne. Natomiast kultura w ścisłym znaczeniu to społeczeństwo mówiące tym samym lub pokrewnym językiem, żyjące
w mniej więcej tym samym systemie ekonomicznym, społecznym
i ideologicznym. Istotny wpływ na te systemy wywiera także religia;
stąd ostrożne rozróżnienie między zakorzenieniem w życiu społecznym i dostosowaniem do miejscowej kultury.
To zdanie zwraca także uwagę na fakt, iż kultura jest ponadindywidualna, nie zamyka się w jakiejś grupie jednorodnej pod względem zawodu, wieku czy płci, ale jest wytworem społecznie akumulowanych wartości i doświadczeń. A zatem ewangelizacja kultury
nie może ograniczać się do jednostek, które pozostają na uboczu,
bez większego wpływu na życie społeczne i kulturę. Nie może także
koncentrować się np. na grupie wiekowej, grupie zawodowej, kobietach czy też dzieciach uczęszczających do szkoły. Ewangelizacja ma
dążyć do nawrócenia całej społeczności i przeobrażenia od wewnątrz
jej kultury. A zatem ta choćby jeszcze niedostateczna liczba wiernych

�Główne tematy i dziedziny inkulturacji

67

świeckich nie może stanowić zamkniętej lub też wyspecjalizowanej grupy (subkultury). Nie może także koncentrować się wyłącznie w społecznościach wiejskich lub w społecznościach miejskich,
obejmować tylko elity i ludzi wykształconych lub też tylko rolników,
kowali czy pasterzy.
A zatem zgodnie z tą kategorią ta „jeszcze niedostateczna liczba”
wiernych świeckich nie może też ograniczać się do jednego rodu, plemienia czy mniejszości narodowej.
To wszystko wymaga grupy ważnej w społeczeństwie, dynamicznej, zdolnej do inicjowania przemian i ich realizacji. I chociaż
wskazania soborowe i założenia antropologiczne koncentrują się na
jakości i różnorodności grupy, to jednak jej liczebność nie jest bez
znaczenia�.
2.1.2. Rodzimi kapłani i ich formacja
Duchowni stanowią integralną część Ludu Bożego. Ich kapłaństwo ma charakter urzędowy i różni się od powszechnego kapłaństwa
wiernych samą istotą. Kapłan urzędowy mianowicie, dzięki władzy
świętej, jaką się cieszy, kształci lud kapłański i kieruje nim, sprawuje w zastępstwie Chrystusa (in persona Christi) Ofiarę eucharystyczną i składa ją Bogu w imieniu całego ludu, podkreśla Konstytucja
dogmatyczna o Kościele Soboru Watykańskiego II (KK 10). Kapłan,
podobnie jak cały Lud Boży, zakorzeniony jest we wszystkich narodach ziemi, nie przynosząc żadnego uszczerbku dobru doczesnemu
Do tego kryterium nawiązuje Jan Paweł II w Redemptoris missio, mówiąc iż mnożenie się młodych Kościołów w ostatnich czasach nie powinno łudzić, gdyż na terytoriach
powierzonych tym Kościołom istnieją rozległe obszary, na których nie przeprowadzono
ewangelizacji. „Istnieją kraje oraz obszary geograficzne i kulturowe, w których brak jest
tubylczych wspólnot chrześcijańskich; gdzie indziej są one tak małe, że nie są rozpoznawalnym znakiem chrześcijańskiej obecności, lub brak tym wspólnotom dynamizmu,
potrzebnego do ewangelizowania własnych społeczeństw, czy też należą one do ludności
będącej mniejszością, nie włączoną w dominującą kulturę narodową” (RMis 37).
�

�68

Wokół koncepcji inkulturacji

jakiegokolwiek narodu, lecz przeciwnie, wspierając i przyswajając
sobie uzdolnienia i zasoby oraz obyczaje narodów, o ile są dobre (KK
13). Te podstawowe założenia dogmatyczne kierowały także twórcom Dekretu o działalności misyjnej Kościoła, którzy wśród istotnych
znaków dojrzałości miejscowego Kościoła wymieniają także choćby
jeszcze niedostateczną liczbę rodzimych kapłanów (DM 19). W innym
miejscu omawia on podstawowe założenia formacji przygotowującej
do kapłaństwa, uwzględniając potrzebę zakorzenienia w miejscowej
kulturze. Rozwijanie tego znaku dojrzałości w praktyce misyjnej było
procesem złożonym i trudnym, domagało się nie tylko przystosowania do miejscowej kultury, ale też zmiany w dotychczasowym, europejskim modelu formacji kapłanów oraz sposobu pełnienia przez
nich posługi. Ten proces jest wyzwanim i stanowi przedmiot refleksji
oraz dyskusji.
Podobnie jak w przypadku liczby wiernych świeckich, tak samo
i przy rodzimych kapłanach numer 19 soborowego dekretu Ad gentes nie podaje, jak wielka ma być ich liczba, ale koncentruje się na
samej potrzebie obecności rodzimych kapłanów. Kapłani także
w swym działaniu mają być zakorzenieni w życiu społecznym i respektować w swym działaniu miejscową kulturę (DM 19). Nieco wcześniej ten sam dekret mówi o nieocenionym darze powołania kapłańskiego, którym Bóg obdarzył tylu młodzieńców wśród ludów niedawno nawróconych do Chrystusa. Silniejsze bowiem korzenie zapuszcza
Kościół w każdej społeczności, kiedy różne wspólnoty wiernych posiadają rekrutujących się spośród ich członków szafarzy zbawienia, jako
biskupów, kapłanów i diakonów posługujących swym własnym braciom (DM 16). Podkreślenie wzrostu liczby miejscowych duchownych
i seminarzystów jako znaku umocnienie się Kościoła znajdujemy także
w adhortacji apostolskiej Jana Pawła II Ecclesia in Africa (EAfr 38),

�Główne tematy i dziedziny inkulturacji

69

a także w innych jego wystąpieniach, m.in. w katechezie z 12 września 1990 r., podczas której nawiązał do wyświęcenia przez siebie 98
kapłanów afrykańskich, co świadczyło o dojrzewaniu miejscowych
Kościołów�.
2.1.3. Rodzimi zakonnicy i zakonnice
Kolejnym znakiem dojrzewania Kościoła lokalnego – wymienionym przez soborowy dekret Ad gentes – są rodzime powołania do
życia konsekrowanego (DM 19). Wskazuje to młodemu Kościołowi
Sobór Watykański II, mówiąc iż tworzenie instytutów życia zakonnego nie tylko służy pomocą, ale nadto jasno wyraża najgłębszą istotę powołania chrześcijańskiego. Oczywiście podkreśla on przy tym,
by zakony na danym obszarze przekazywały mistyczne bogactwa
Kościoła odpowiednio do usposobienia i charakteru poszczególnego
narodu. Różnorodność zakonów ma ukazywać różne rodzaje misji
Chrystusowej i życia Kościoła, a ich międzynarodowość stwarza możliwość zgromadzenia wszystkich w jedno w Chrystusie. Nie może być
mowy o powstaniu Kościoła lokalnego, zakorzenionego w miejscowej kulturze i życiu, bez zakonów (DM 18).
Stan zakonny, wyróżniany zwyczajowo z Ludu Bożego, od początku spełniał funkcję proroczą w Kościele, odpowiadając na potrzebę
wewnętrznego zjednoczenia z Bogiem, całkowitego wyrzeczenia się
siebie oraz na potrzeby Kościoła i znaki czasu. Stąd wynika tak ogromna różnorodność powstających i zanikających zakonów. Funkcja prorocza wypływa już z samego składu tej grupy, która wykracza poza
ściśle teologiczny i prawny podział wiernych na duchownych i świeckich. Zakonnicy wywodzą się spośród jednych i drugich. Łączą ich
śluby lub inne święte więzy, modlitwa, wspólne życie i praca. W rzeJan Paweł II, Katecheza podczas audiencji generalnej, OsRomPol (1990) nr 9, s. 17. Por.
tenże, Przemówienie do Kongregacji Ewangelizacji Narodów, OsRomPol (1987) nr 8, s. 12.
�

�70

Wokół koncepcji inkulturacji

czywistości Kościoła w środkowej Afryce w te wspólnoty włączeni są
także miejscowi księża i świeccy. I chociaż stan zakonny nie odnosi się do hierarchicznej struktury Kościoła, to jednak należy do jego
życia i świętości. Dzięki różnorodności i otwartości na konkretne
potrzeby miejscowego Kościoła oraz jego wyzwania stanowi swoistą,
niepowtarzalną próbę zakorzenienia w życiu społecznym i lokalnej
kulturze.
Rolę zakonów i ich miejsce w dziele misyjnym Kościoła dzisiaj
omawia szeroko numer 18 Dekretu o działalności misyjnej Kościoła.
Podkreśla on, iż od chwili założenia Kościoła należy gorliwie popierać
życie zakonne, które pracy misyjnej daje nie tylko cenne i ze wszech
miar potrzebne pomoce, lecz przez głębsze oddanie się Bogu, dokonane w Kościele, ukazuje też jasno i wyraża najgłębszą istotę powołania
chrześcijańskiego. Z drugiej zaś strony same instytuty zakonne, pracujące nad założeniem Kościoła, powinny wyrażać i przekazywać
bogactwa zakonnej tradycji Kościoła odpowiednio do usposobienia
i charakteru poszczególnego narodu. Wymaga to wrażliwości na miejscowe tradycje religijne i formy pobożności, których zarodki Bóg złożył jeszcze przed głoszeniem Ewangelii. Dekret podkreśla przy tym,
by w młodych Kościołach pielęgnować rozmaite formy życia zakonnego, a także poświęcić je różnym dziełom duszpasterskim. Dekret zwraca też uwagę na zaszczepianie życia kontemplacyjnego, czy to przez
przenoszenie bogatej tradycji swego zakonu, czy też przez powrót do
prostszych form starożytnego życia monastycznego (DM 18).
Na życie zakonne jako istotny dowód dojrzałości miejscowego Kościoła wskazywano także podczas obrad Synodu Biskupów
poświęconego Afryce, co znalazło wyraz w numerze posynodalnej
adhortacji apostolskiej Ecclesia in Africa. To docenienie roli zakonów
w procesie dojrzewania Kościoła wypływa niewątpliwie z ich charak-

�Główne tematy i dziedziny inkulturacji

71

teru i zasług w przeszłości i dzisiaj. Zakony gwarantują też – dzięki
swej wewnętrznej strukturze, wyrażającej jedność w różnorodności –
uprzywilejowane miejsce dla inkulturacji. Dzięki wezwaniu Bożemu
w jednej wspólnocie spotykają się uczestnicy różnych kultur, przeżywając Ewangelię i rady ewangeliczne oraz charyzmat zakonny zgodnie ze swoją tradycją. Ponadto obecność w jednej wspólnocie osób,
które odebrały nieraz najwyższej klasy wykształcenie teologiczne
i specjalistyczne w różnych dziedzinach wiedzy oraz niekiedy ludzi
niepiśmiennych lub o minimalnym wykształceniu, w różnym wieku
i o różnej mentalności, sprzyja dojrzewaniu i kształtowaniu się wiary
– w Afryce, na sposób afrykański. U początków życia zakonnego było
właśnie przeżywanie wiary przez ludzi prostych, uciekających na
pustynię, gdzie ciągnęły do nich zastępy uczniów i gdzie powstawały
pierwsze, nieprecyzyjne jeszcze reguły.
2.1.4. Powstawanie rodzimych zgromadzeń zakonnych
Szczególnym znakiem wrastania Kościoła w miejscową kulturę
jest powstawanie rodzimych zgromadzeń zakonnych. Najczęściej inicjatorami są obdarzeni charyzmą miejscowi świeccy lub duchowni
współpracujący z misjonarzami. Niekiedy też inicjatywy wychodzą
od samych misjonarzy, najczęściej biskupów.
2.1.5 Katechiści
Do dojrzałości Kościoła i jego zakorzenienia w miejscowej kulturze potrzebna jest nie tylko choćby niedostateczna jeszcze liczba wiernych świeckich, wierzących i oddanych Kościołowi, ale także jakaś
ich część poświęcająca się bardziej bezpośrednio dziełu ewangelizacji. Tak ujmuje to także pierwszy rozdział adhortacji apostolskiej
Ecclesia in Africa, wymieniając katechistów zaraz po rozwoju organizacyjnym Kościoła, wzroście wiernych, duchownych, seminarzy-

�72

Wokół koncepcji inkulturacji

stów i członków zakonów (por. EAfr 38). To podkreślenie jest echem
ujęcia prezentowanego przez Dekret o działalności misyjnej Kościoła,
traktując ten wymóg nawet jako warunek sine qua non zakorzenienia. Kościół nie jest naprawdę założony, nie żyje w pełni ani też nie
jest doskonałym znakiem Chrystusa wśród ludzi, jeżeli wraz z hierarchią nie istnieje i nie pracuje autentyczny laikat. Ewangelia bowiem nie
może zapuścić głębokich korzeni w umysłach, w życiu i pracy jakiegoś
narodu bez czynnego udziału ludzi świeckich (DM 21). Katechista jest
laikiem. Nie ma święceń kapłańskich ni diakonatu, ani nie należy do
żadnego instytutu życia konsekrowanego, traktowanego w tradycji
jako stan pośredni między laikatem i duchowieństwem. A jednak w
działalności misyjnej był on zawsze obecny przy boku misjonarza,
pracując z nim nad głoszeniem Ewangelii, gdyż katecheza misyjna
w wykonaniu tej grupy świeckich miała o wiele więcej cech kerygmatycznych niż informacyjnych. Nawet jeśli nie w treści, to przynajmniej w formie, gdyż była przekazem ich osobistej wiary, wypowiedzianym w sposób zrozumiały i w różnym stopniu dostosowany do
mentalności i kultury słuchaczy. Misjonarz pozostawał zawsze kimś
innym, obcym, nawet jeśli na stałe wpisał się w miejscowy krajobraz.
Katechista natomiast pochodził z wnętrza wspólnoty, otrzymał takie
samo wychowanie, znał miejscowe życie i jego uwarunkowania, jak
każdy. Poza tym mówił zrozumiałym językiem.
Wyodrębnienia katechistów spośród duchownych oraz świeckich
jako oddzielnej grupy, świadczącej o dojrzałości Kościoła, domaga
się specyficzna rola ich posługi, jak również zasługi w ewangelizacji
i wzroście miejscowego Kościoła. Z okazji symbolicznego wręczenia
przedstawicielom katechistów pokojowej nagrody Jana XXIII, papież
Jan Paweł II mówił, iż Kościół uznaje w katechistach ludzi powołanych do wykonywania szczególnego kościelnego zadania, złączonego z

�Główne tematy i dziedziny inkulturacji

73

odpowiedzialnością za rozkrzewianie Ewangelii. Uznając, iż mają oni
szczególne zadanie do spełnienia, papież podkreślił, że Kościół widzi
w nich dobrych pracowników w misji zachowania, rozwijania i umacniania życia chrześcijańskiej wspólnoty. Docenił ich zasługi dla historii misji i odpowiedzialne zadania, które pełnili. Zwrócił także szczególną uwagę na wiele zasług związanych z przekazywaniem wiary w
Chrystusa, wszczepianiem Kościoła i przybliżaniem mocy Ewangelii
do życia swoich braci i sióstr10.
Praca katechistów miała szczególne znaczenie zwłaszcza w Afryce.
Mówił o tym m.in. Synod Biskupów poświęcony Afryce, uznając niezastąpioną rolę świeckich w ewangelizacji Afryki, szczególnie zaś
katechistów (EAfr 53). Bez tego zasłużonego zastępu katechistów
nie powstałoby tyle kwitnących obecnie Kościołów. Oni byli i są bezpośrednimi świadkami wiary, często także pierwszymi w znaczeniu
chronologicznym. Ich posługa włącza się w nośną strukturę ewangelizacji – podkreślał w orędziu misyjnym Jan Paweł II11. Także w czasach nam współczesnych katechiści afrykańscy stanowią ponad połowę robotników ewangelicznych w Afryce i ponad połowę ogólnej
liczby katechistów w świecie12.
2.1.6. Zaangażowani chrześcijanie świeccy
Cytowane już stwierdzenie soborowego dekretu Ad gentes, iż
Kościół nie jest naprawdę założony, nie żyje w pełni ani też nie jest
doskonałym znakiem Chrystusa wśród ludzi, jeżeli wraz z hierarchią
nie istnieje i nie pracuje autentyczny laikat, wskazuje na potrzebę twoHomilia wygłoszona 9 maja 1980 r. podczas Mszy Świętej w Kumasi w Ghanie, NP t. 3,
cz. 1, s. 545.
11
Jan Paweł II, Orędzie do wszystkich chrześcijan z okazji Światowego Dnia Misyjnego (18
października 1987), nr 4.
12
Por. choćby Lineamenta do Synodu Biskupów poświęconego Afryce: L’Église en
Afrique et sa mission évangelisatrice vers l’an 2000, dz.cyt., s. 42.
10

�74

Wokół koncepcji inkulturacji

rzenia wielu grup, gdyż chrześcijanie tylko jako grupa mogą rzeczywiście wpłynąć na miejscową kulturę. Stąd troska, by od początku
przywiązywać jak największą wagę do tworzenia dojrzałego, chrześcijańskiego laikatu. Ten zaangażowany laikat ma być znakiem obecności Bożej w świecie. Obdarzony bogactwem kultury własnego narodu,
powinien głęboko zapuścić korzenie w lud. Dzieje się to przez rodziny chrześcijańskie, a także przez „stowarzyszenia i związki, poprzez
które apostolstwo świeckich mogłoby całą społeczność przepoić
duchem Ewangelii” (DM 15).
Podstawowe znaczenie zaangażowania świeckich w rzeczywistym
zakorzenianiu Kościoła w miejscowych kulturach, przez dzieło ich
ewangelizacji, wypływa niejako z podwójnej natury świeckich. Jak
zauważa Dekret o działalności misyjnej Kościoła wierni świeccy należą w całej pełni równocześnie i do Ludu Bożego, i do społeczności
cywilnej: Należą do swego narodu, w którym się urodzili, w którego
bogactwach kulturalnych zaczęli uczestniczyć przez wychowanie, z którego życiem są połączeni różnorodnymi więzami społecznymi, do którego rozwoju przyczyniają się własnym wysiłkiem. Ale równocześnie
należą do Chrystusa, gdyż odrodzili się w Kościele przez wiarę i przez
chrzest, aby przez nowość życia i działania byli Chrystusowymi, aby
w Chrystusie wszystko poddane było Bogu i by wreszcie Bóg był wszystkim we wszystkim (DM 21). To oczywiste stwierdzenie otwiera przed
świeckimi dwa pola zadań do wykonania, co wynika z tej podwójnej przynależności. Zadania te mogą wypełniać osobiście, w sposób
wewnętrzny, przez uświęcenie siebie; mogą je także uzewnętrzniać
w postaci apostolatu. Apostolat z kolei może przybierać indywidualne i grupowe formy czynu i głoszenia. Może obejmować wioskę, sektor, albo też rozciągać się na misję czy na kraj. Może dotyczyć zaangażowania duchowego, materialnego lub społeczno-politycznego.

�Główne tematy i dziedziny inkulturacji

75

Wreszcie najbardziej widoczny apostolat grupowy może być realizowany w formach zrzeszonych i nie zrzeszonych.
Z punktu widzenia tworzenia Kościoła lokalnego, zakorzenionego
w miejscowej kulturze, oraz z punktu widzenia wpływu na życie społeczne, ważny jest apostolat grupowy. W rzeczywistości wpływ „kulturowy”, będąc źródłem i bodźcem, ale także owocem i znakiem wszelkich innych przemian w środowisku i społeczeństwie, może zaistnieć
tylko dzięki działaniu nie tyle jednostek, co „podmiotu społecznego”, to
jest jakiejś grupy, wspólnoty, zrzeszenia bądź ruchu – podkreślał Jan
Paweł II w adhortacji apostolskiej Christifideles laici (29). Jest to także
głęboko uzasadnione antropologicznie, gdyż człowiek nigdy nie żyje
sam, ale zawsze we wspólnocie z innymi ludźmi. Jego egzystencja jest
z natury wspólnotowa, ukierunkowana na innych. Dlatego też człowiek
prawdziwie żyje, spełnia się, jeżeli pozostaje w międzyosobowych stosunkach z innymi. Ta relacyjność człowieka jest także bardzo mocno
zakorzeniona w kulturze afrykańskiej, gdzie samo istnienie wypływa
z faktu spokrewnienia, bycia z kimś w relacji.
Wymiar grupowy zaangażowania świeckich jest także uzasadniony
teologiczne, gdyż, jak mówi soborowy Dekret o apostolstwie świeckich:
spodobało się Bogu zjednoczyć wierzących w Chrystusa w jeden Lud
Boży (por. 1 P 2, 5–10) i zespolić w jedno ciało (por. 1 Kor 12, 12).
Apostolstwo więc zespołowe odpowiada doskonale zarówno ludzkim,
jak i chrześcijańskim wymogom wiernych, a zarazem ukazuje znak
wspólnoty i jedności Kościoła w Chrystusie (DA 18).
W świadectwie wspólnotowym niezastąpioną rol odgrywa rodzina chrześcijańska. Ona jest bowiem przy samym źródle tworzenia się
miejscowego Kościoła i jego wrastania w kulturę. Dalej – chrześcijanie jako wspólnota powinni wyrażać nową jakośc i charakter swojego życia w obrębie społeczności i kultury rodzimej. Sami powinni

�76

Wokół koncepcji inkulturacji

znać tę kulturę, uszlachetniać ją i zachowywać, rozwijać ją stosownie
do nowych warunków i wreszcie udoskonalać ją w Chrystusie, by dla
społeczeństwa, w którym żyją, wiara Chrystusowa i życie Kościoła nie
były już czymś obcym, ale aby zaczęły je przenikać i przekształcać.
Mają też krzewić wiarę Chrystusową wśród tych, z którymi łączy ich
wspólne życie i praca zawodowa, a tam, gdzie to możliwe, wypełniać
w bardziej bezpośredniej współpracy z hierarchią szczególne posłannictwo głoszenia Ewangelii i przekazywania nauki chrześcijańskiej, by
dodać siły rodzącemu się Kościołowi (DM 21).
W społeczności chrześcijańskiej istotną rolę odgrywają bardziej
wyspecjalizowane grupy chrześcijan, zrzeszających się ze względu na
realizowanie szczególnych charyzmatów, danych przez Boga dla pełnienia służby we wspólnocie lub też realizowania zadań apostolskich,
mających konkretne cele społeczne, modlitewne, apostolskie, związane z wprowadzaniem sprawiedliwości, troską o ubogich, dzieci itp.
2.1.7. Kościelne Wspólnoty Podstawowe
Próbą ścisłego zespolenia działalności charytatywnej, społecznej, politycznej, gospodarczej i zarazem kościelnej, opartej na głębokim życiu chrześcijańskim, była szeroko propagowana i rozwijana idea Kościelnych Wspólnot Podstawowych. Skupiała ona w sobie
cały ideał dobrze uformowanego laikatu nabierającego dojrzałości we
wszystkich dziedzinach życia chrześcijańskiego, odnowionego wedle
wskazań obecnego Soboru. Według nich społeczności wiernych stają się
coraz bardziej świadomie żywymi wspólnotami wiary, liturgii i miłości; ludzie świeccy przez działalność obywatelską i apostolską starają się zaprowadzić w swoim kraju porządek miłości i sprawiedliwości
(DM 19). Założeniem Kościelnych Wspólnot Podstawowych było
odtworzenie chrześcijańskiej tkanki społeczności ludzkiej, a warunkiem i podstawą tego było odtworzenie chrześcijańskiej tkanki samych

�Główne tematy i dziedziny inkulturacji

77

wspólnot kościelnych w konkretnym kraju i narodzie (ChL 34).
Początki Kościelnych Wspólnot Podstawowych, zwanych też niekiedy chrześcijańskimi wspólnotami podstawowymi, żywymi wspólnotami kościelnymi, małymi wspólnotami chrześcijańskimi, wspólnotami podstawowymi itp., łączą się z jedną z metod pracy, stosowaną w ubogich społecznościach brazylijskich. W początkach lat
sześćdziesiątych w północno-wschodnich regionach Brazylii Paulo
Freire zapoczątkował akcję uświadamiająco-alfabetyzacyjną w środowiskach biedaków. Do idei i praktyki tej akcji przeniknęły szybko
założenia programowe Françoisa Perroux oraz o. Lebreta, propagujące nową formę porządku społeczno-ekonomicznego. W ten sposób
powstała akcja zwana Ruchem Kształcenia Podstawowego, związana
z Kościołem oraz kulturą ludową. Inicjatorzy tej akcja szybko znaleźli podstawy teologiczne w nauczaniu Soboru Watykańskiego II
oraz w encyklikach Jana XXIII Mater et Magistra (1961) i Pawła VI
Pacem in terris (1963), a także w Populorum progressio (1967). Ruch
Kształcenia Podstawowego znalazł także poparcie w Episkopacie
Brazylii, co pozwoliło tworzyć struktury diecezjalne w diecezjach
północno-wschodnich. Początkowo akcji tej sprzyjały także koła rządowe, aż do wojskowego zamachu stanu z 30 marca 1964 r. W 1965 r.
Episkopat Brazylii wypracował program duszpasterski na lata 1966–
1970, w którym po raz pierwszy pojawiła się nazwa wspólnoty podstawowe, pojmowane jako części zdecentralizowanej parafii. Idee
te przeniknęły także do ubogich środowisk miejskich. W sierpniu
1968 r. w dokumencie końcowym II Konferencji Episkopatu Ameryki
Łacińskiej pojawiło się sformułowanie chrześcijańskie wspólnoty podstawowe, które oznaczało wspólnotę geograficzną lub socjologiczną,
homogeniczną, opartą na bliskich relacjach wszystkich członków.
W dokumentach Konferencji Episkopatu Latynoamerykańskiego

�78

Wokół koncepcji inkulturacji

z Medellin często w tym samym kontekście używano wyrażenia
wspólnoty kościelne. Trudno odpowiedzieć na pytanie, kiedy i jak
obydwa sformułowania się przeniknęły, jednak już ok. 1973 r. termin
Kościelne Wspólnoty Podstawowe stał się pewnym standardem i szybko przyjął się w całym Kościele, oznaczając konkretną rzeczywistość
duszpasterską i misyjną 13.
Kościelne Wspólnoty Podstawowe zawdzięczają popularność
wypracowaniu kilku elementów istotnych z punktu widzenia zakorzenienia się Kościoła w lokalnym środowisku. Ich charakter oddolny związany był z palącąpotrzebą rozwiązania problemów, z którymi trzeba było sobie poradzić w duchu chrześcijańskim. W ten sposób w środowisku ludzi prostych i ubogich powstał prężny organizm
chrześcijański, który nie koncentrował się tylko na indywidualnym
bądź grupowym uświęceniu przez modlitwę, Słowo Boże i sakramenty, ale wychodząc od tych rzeczywistości dawał przykład zaangażowania w świecie, i to zaangażowania wspólnotowego. To zaangażowanie także przekładało się na życie i struktury Kościoła, gdyż
dawało nową koncepcję pracy parafialnej, w której decydującą rolę
tak pod względem wykonawczym, organizacyjnym, jak i odpowiedzialności mieli świeccy. Dawało to szansę rozwoju wielu Kościołom
partykularnym, przeżywającym niedostatek duszpasterzy, zakonników i zakonnic. Rozwiązywało także wiele problemów materialnych
Kościoła, przy jednoczesnej bardziej efektywnej trosce o ubogich
dzięki integralnej koncepcji rozwoju człowieka.
Por. P. Freire, L’education, pratique de la liberté, Paris 1971; tenże, Pédagogie des opprimés, Paris 1974; CNBB, Plano de Pastoral de Conjunto 1966-1970, Rio de Janeiro 1962,
s. 38-39. W dniach 6–8 stycznia podczas I Krajowego Spotkania Kościelnych Wspólnot
Podstawowych w Vitória w Brazylii wzięli udział przedstawiciele 22 diecezji z 12 stanów,
w tym 7 biskupów. Szerzej na ten temat: M. Azvedo, Communautés ecclésiales de base,
l’enjeu d’une nouvelle manière d’être l’Église, Paris 1983; A. Charles, Genèse des communautés ecclésiales de base, [w:] Amérique latine et initiatives missionnaires (XVI-XXe
siècles). Actes de la XIIIe Session du CREDIC, 1992, Lyon 1994, s. 145-169.
13

�Główne tematy i dziedziny inkulturacji

79

Definicję tych wspólnot i ich miejsce w strukturze kościelnej określa Jan Paweł II w adhortacji apostolskiej Christifideles laici, wychodząc
od nieodzownej w życiu wspólnoty kościelnej struktury parafialnej,
która jest niejako ostatecznym umiejscowieniem Kościoła, a poniekąd samym Kościołem zamieszkującym pośród swych synów i córek. To
właśnie w parafii można odkryć, czym jest ona naprawdę, choć czasem bywa uboga w ludzi i środki, niekiedy rozproszona na rozległych
obszarach, albo zagubiona w ludnych, pełnych chaosu dzielnicach wielkich metropolii, nigdy nie jest po prostu strukturą, terytorium, budynkiem, ale raczej „rodziną Bożą jako braci ożywionych duchem jedności”,
„domem rodzinnym, braterskim i gościnnym”, „wspólnotą wiernych”.
Parafia wreszcie jest zbudowana na gruncie rzeczywistości teologicznej,
bowiem jest ona wspólnotą eucharystyczną, czyli wspólnotą zdolną do
sprawowania Eucharystii, będącej żywym źródłem jej wzrostu i sakramentalnym węzłem doskonałej komunii z całym Kościołem. Ta zdolność
wynika z tego, że parafia jest wspólnotą wiary oraz wspólnotą organiczną” (ChL 26). W innym miejscu tej samej adhortacji Jan Paweł II podkreśla znaczenie formacyjne Kościelnych Wspólnot Podstawowych
mówiąc, iż parafiom, zwłaszcza gdy są rozległe bądź rozproszone, znaczną pomocą w formacji chrześcijan służą „małe wspólnoty kościelne”,
dzięki którym do wszystkich zakątków dociera z całą mocą świadomość
i doświadczenie kościelnej komunii i misji (ChL 61).
Z uznaniem też o wspólnotach podstawowych mówił Jan Paweł
II w encyklice Redemptoris missio, podkreślając iż dzielą się one
problemami ludzkimi i kościelnymi w perspektywie zaangażowania wspólnotowego. Są one „znakiem żywotności Kościoła, narzędziem formacji i ewangelizacji, ważnym punktem wyjścia dla nowego społeczeństwa zbudowanego na fundamencie ‘cywilizacji miłości’” (RMis 51). Zwracał przy tym uwagę, że dzielą one parafię na

�80

Wokół koncepcji inkulturacji

mniejsze grupy i ożywiają ją, pozostając z nią zawsze w jedności:
Zapuszczają korzenie w miejskie i wiejskie środowiska ludzi prostych,
stają się zaczynem życia chrześcijańskiego, poświęcają uwagę tym, którzy zajmują ostatnie miejsce, angażują się w przekształcanie społeczeństwa. Wreszcie wspólnoty te są narzędziem ewangelizacji i pierwszego
przepowiadania oraz źródłem nowych form posługi, a ożywione miłością Chrystusową dostarczają wskazówek, jak przezwyciężać podziały,
uprzedzenia szczepowe i rasizmy (RMis 51).
2.1.8. Rodziny chrześcijańskie
Podstawowe znaczenie rodziny chrześcijańskiej w dojrzewaniu
miejscowego Kościoła wypływa przede wszystkim z faktu, iż jest
pierwszym miejscem, wktórym wrasta się w kulturę, czyli przechodzi się proces enkulturacji. To zatem coś więcej niż proces wrastania w społeczeństwo, dostosowywania się do jego norm i sposobów
życia. Jest to proces trwający przez całe życie, ale jego pierwsze lata,
przeżywane w rodzinie, mają zasadnicze znaczenie. Od dzieciństwa
przez obserwowanie i naśladowanie, przez mimowolną absorpcję
oraz przez wychowanie dziecko uczy się zasad danej kultury. Staje
się ona jego drugą naturą. Dzięki enkulturacji możliwe jest życie
społeczne, komunikacja, współpraca itd. Od tego zatem, na jakich
podstawach i wartościach budowane jest życie rodziny, zależą postawy jej członków. Zadaniem ewangelizacji jest zatem kształtowanie
nawyków chrześcijańskich, i to już w rodzinie, w konkretnym systemie kulturowym. Wiele jego elementów stanowi przygotowanie do
przyjęcia Ewangelii. Trzeba je odkryć i wzbogacić. Przez wspólnotę
bowiem, a szczególnie przez wspólnotę rodzinną, najpłynniej i najtrwalej przekazywane są wartości.
Z tego też względu dokumenty Magisterium bardzo często podkreślają kluczową rolę rodziny w ewangelizacji i inkulturacji zara-

�Główne tematy i dziedziny inkulturacji

81

zem, zwłaszcza w Afryce, gdzie rodzina jest filarem, na którym opiera się cała budowla społeczna. Dlatego Synod uważa, że ewangelizacja
afrykańskiej rodziny musi stanowić jeden z najważniejszych priorytetów, jeśli pragniemy, by sama rodzina odgrywała z kolei rolę aktywnego podmiotu w procesie ewangelizacji rodzin przez rodziny (EAfr
80). Do zasadniczych zadań rodziny chrześcijańskiej należy zatem
budowanie Królestwa Bożego w dziejach poprzez udział w życiu
i posłannictwie Kościoła14. Jest to możliwe, gdyż rodzina chrześcijańska, jako Kościół domowy, jest naturalną i podstawową szkołą wiary.
W codziennym życiu rodziny prawdziwie chrześcijańskiej dzieci
zdobywają pierwsze doświadczenie Kościoła, które następnie potwierdza się i pogłębia wraz z ich stopniowym, aktywnym i odpowiedzialnym włączaniem się w życie szerszej wspólnoty kościelnej i społeczności
świeckiej. Im większa jest świadomość małżonków i rodziców chrześcijańskich, że ich „Kościół domowy” ma swój udział w życiu i misji
Kościoła powszechnego, tym bardziej w ich dzieciach rozwija się ‘zmysł
Kościoła’ oraz poczucie tego, jak piękną jest rzeczą oddać swoje siły
w służbę Królestwu Bożemu (ChL 62).
Ten proces, zachodzący na szeroką skalę, nie może być dziełem
jednej rodziny czy też niewielkiej grupy rodzin. Wymaga on dość
dużej grupy rodzin chrześcijańskich, zdolnej wpłynąć na gramatykę kultury i życie społeczne, przy czym nie jest to niszczenie dotychczasowych zasad życia społecznego ani sztuczne nadbudowywanie
na nich nowych elementów, lecz ich przejmowanie i uszlachetnianie. Przeprowadzenie zmian postuluje się tylko wówczas, gdy pewne
Przedstawia to szeroko J.B. Ballong-Wen-Mewuda,, opierając się na Africae terrarum
Pawła VI, Familiaris consortio i Ecclesia in Africa Jana Pawła II oraz Konstytucji duszpasterskiej o Kościele w świecie współczesnym Soboru Watykańskiego II: La famille, sujet
actif de l’évangélisation en Afrique au troisième millénaire, [w:] La missione senza confini.
Ambiti della missione ad gentes. Miscellenea in onore del R.P. Willi Henkel O.M.I. a cura
di Marek Rostkowski O.M.I., Roma 2000, s. 75-83.
14

�82

Wokół koncepcji inkulturacji

zasady czy nawyki stoją w jawnej sprzeczności z zasadami i postawami pozostawionymi przez Chrystusa, przy czym w koncepcji chrześcijańskiej rodzinę w ścisłym znaczeniu tego słowa tworzy małżeństwo, czyli przymierze miłości małżeńskiej zawarte i wybrane świadomie i dobrowolnie przez mężczyznę i kobietę oraz zrodzone z tego
małżeństwa dzieci. Jest to zatem model monogamiczny.
2.1.9. Święci Kościoła partykularnego
Wszyscy chrześcijanie, wyposażeni w tyle i tak potężnych środków zbawienia, powołani są przez Pana do świętości doskonałej, jak i
sam Ojciec doskonały jest (KK 11). Jan Paweł II ściśle łączy powszechne powołanie do świętości z powszechnym powołaniem do działalności misyjnej, gdyż takie było życzenie Soboru, który pragnie gorąco
oświecić wszystkich ludzi blaskiem Chrystusa jaśniejącym na obliczu
Kościoła, głosząc Ewangelię wszelkiemu stworzeniu (KK 1).
Powołanie do świętości jawi się w dokumentach kościelnych najpierw jako zadanie głoszących Ewangelię, następnie jej odbiorców,
a wśród tych niejako szczególnie dążyć do świętości powinni współpracownicy misjonarza z miejscowej wspólnoty, a zatem katechiści,
liderzy i członkowie ruchów świeckich, nauczyciele itp. Nie wystarczy odnawianie metod duszpasterskich, ani lepsza organizacja i koordynacja działań instytucji kościelnych, albo też bardziej przenikliwe
studiowanie biblijnych i teologicznych podstaw wiary: trzeba wzbudzić nowy „zapał świętości” wśród misjonarzy i w całej wspólnocie
chrześcijańskiej, szczególnie wśród tych, którzy są najbliższymi współpracownikami misjonarzy (RMis 90).
Jako dowód najlepszej skuteczności ewangelizacji poprzez świętość Jan Paweł II przytacza sytuację Apostołów i ówczesnego świata, w którym panowało ubóstwo środków transportu i komunikacji,
a mimo to Ewangelia dotarła w krótkim czasie do krańców ziemi.

�Główne tematy i dziedziny inkulturacji

83

I stwierdza, iż u podstaw takiego dynamizmu misyjnego była świętość pierwszych chrześcijan i pierwszych wspólnot (RMis 90). Dlatego
z zapałem zwraca się do ochrzczonych z młodych wspólnot i młodych Kościołów, by jako pierwsi chrześcijanie promieniowali entuzjazmem i odwagą w wielkodusznym oddaniu Bogu i bliźniemu.
Jednym słowem, kroczyli drogą świętości: Tylko w ten sposób będziecie mogli być znakiem Boga w świecie i przeżywać na nowo w waszych
krajach misyjną epopeję Kościoła pierwotnego (RMis 91). Te same
słowa z encykliki misyjnej papież powtórzył do misjonarzy i do młodych wspólnot chrześcijańskich w Afryce w adhortacji apostolskiej
Ecclesia in Africa (EAfr 136).
Mówiąc o duchowości misyjnej, której owocem jest świętość, Jan
Paweł II podkreśla, iż misjonarz powinien być człowiekiem modlitwy kontemplacyjnej i czynu. Rozwiązanie problemów znajduje on
w świetle słowa Bożego oraz w modlitwie osobistej i wspólnotowej
(RMis 91). Te wskazówki, odczytywane w kontekście miejscowej kultury i życia społecznego, nabierają głębszego znaczenia. A do takiej
interpretacji uprawnia następująca po nich refleksja, iż kontemplacji
można się uczyć z przedstawicielami tradycji duchowych niechrześcijańskich (por. RMis 91). Dążenie do świętości jest bowiem związane z codziennym życiem w konkretnych warunkach społecznych
i kulturowych. Nie można ich zignorować ani uniknąć. Misjonarz
jest człowiekiem błogosławieństw, przeżywanych hic et nunc. Tym
bardziej przeżywanie tych błogosławieństw powiązane jest z miejscową tkanką kulturową i społeczną u tych, którzy przyjmują Dobrą
Nowinę. Dlatego też w późniejszej adhortacji apostolskiej Ecclesia
in Africa papież stwierdza, iż drogą do świętości jest także inkulturacja, bo dzięki niej wiara przenika życie ludzi i społeczności, z których się wywodzą. Te zaskakujące słowa tłumaczy wzorem samego

�84

Wokół koncepcji inkulturacji

Chrystusa, który przez Wcielenie przyjął ludzką naturę we wszystkim
z wyjątkiem grzechu. Podobnie chrześcijańskie orędzie wchłania przez
inkulturację wartości społeczeństwa, któremu jest głoszone, odrzucając
wszystko, co nosi piętno grzechu. W takiej mierze, w jakiej kościelna
wspólnota potrafi przyswoić sobie pozytywne wartości określonej kultury, przyczynia się do jej otwarcia na wymiary chrześcijańskiej świętości. Mądrze przeprowadzona inkulturacja oczyszcza i uszlachetnia
kultury różnych ludów (EAfr 87).
Rozpatrując kulturę jako plan życia, czyli raczej projekt – coś
otwartego, ideacyjnego, podkreślamy jednocześnie możliwośś jej
zaadaptowania się do celów. Celem działalności misyjnej jest świętość, ale ta świętość może być osiągana dzięki wartościom wypracowanym w określonej kulturze. Chrześcijańskie orędzie potrafi
je wchłonąć, odrzucając tylko to, co nosi piętno grzechu. To otwarcie na miejscową kulturę otwiera jednocześnie ją samą na wymiary
chrześcijańskiej świętości. W ten sposób oczyszcza ją i uszlachetnia.
Świętość można – i nawet trzeba – osiągać na drogach duchowych
miejscowej kultury, z którymi młode wspólnoty chrześcijańskie są
zrośnięte. Można budować na ich wartościach duchowych, ich wrażliwości, sposobach modlitwy i życia, pod warunkiem wszakże, że nie
noszą one piętna grzechu.
Niejako sprzężenie zwrotne świętości i inkulturacji podkreślił
podczas obrad Synodu Biskupów poświęconego Afryce bp Laurent
Pasinya Monsengwo, ordynariusz Kasangani. Zwrócił on uwagę na to,
że tam, gdzie panuje grzech indywidualny lub społeczny, jest o wiele
mniej miejsca na inkulturację. Inkulturacja przyjmuje się bardziej
tam, gdzie znajduje się świętość ludzi nawróconych do Chrystusa.
Dlatego też istnieje wielka potrzeba tworzenia przestrzeni ludzkiej
i społecznej, w której rozwiną się wartości Królestwa takie jak spra-

�Główne tematy i dziedziny inkulturacji

85

wiedliwość, pokój, prawda i godność ludzka. Inaczej mówiąc, tam,
gdzie wspólnota chrześcijańska promieniuje świętością i wartościami ewangelicznymi, istnieje większa szansa na powodzenie inkulturacji posłannictwa Kościoła. Krótko mówiąc, inkulturacja wiary jest
wyzwaniem świętości. Nie szuka się inkulturacji przez wprowadzenie
chrześcijaństwa na drodze ustępstwa. Przeciwnie, inkulturacja pozwala zweryfikować stopień świętości danej wspólnoty, poziom penetracji
ewangelicznej i wiary w Chrystusa15.
2.2. Własna i samowystarczalna struktura kościelna
2.2.1. Rozwój struktur Kościoła jako wymóg inkulturacji
Mówiąc o dziele zakładania Kościoła w określonej społeczności,
w Dekrecie o działalności misyjnej Kościoła zaznacza się, że do dojrzałości Kościoła wymagane jest też wyposażenie zgromadzenia wiernych w urzędy i instytucje, które niezbędne są do prowadzenia i rozwoju życia Ludu Bożego pod kierownictwem własnego biskupa (DM 19).
Nawiązuje do tego pierwszy rozdział adhortacji apostolskiej Ecclesia
in Africa, gdzie wylicza się różne znaki umocnienia się Kościoła na
kontynencie, a zwłaszcza takie zjawiska jak wyraźny i szybki rozwój
organizacyjny Kościoła. Istotne znaczenie ma też fakt, że miejscowi
biskupi stanowią wysoki procent hierarchii kościelnej na kontynencie
(EAfr 38).
W aktualnym Kodeksie Prawa Kanonicznego, mówiąc o strukturach Kościoła rzymskiego, stwierdzono, iż Kościoły partykularne, w których istnieje i z których składa się jeden i jedyny Kościół
katolicki, to przede wszystkim diecezje, z którymi są zrównane m.in.
wikariat apostolski i prefektura apostolska, jak również administraL. Pasinya Monsengwo bp, Inculturation, défi de sainteté, [w:] Le Synode africain.
Histoire et textes, dz.cyt., s. 93-95.
15

�86

Wokół koncepcji inkulturacji

tura apostolska erygowana na stałe, prałatura i opactwo terytorialne (Kan. 368). Powierzone są one pasterskiej pieczy biskupa z współpracującym z nim prezbiterium, tak by ta część Ludu Bożego trwając przy swym pasterzu i zgromadzona przez niego w Duchu Świętym
przez Ewangelię i Eucharystię, tworzyła Kościół partykularny, w którym prawdziwie obecny jest i działa jeden, święty, katolicki i apostolski
Kościół Chrystusa (Kan. 369). W zakończeniu tego kanonu wybrzmiewa echo dokumentów soborowych, które miejscowemu zrzeszeniu
wiernych, trwających przy biskupie, zwłaszcza podczas sprawowania Eucharystii, przyznają przymioty jednego, świętego, katolickiego i apostolskiego Kościoła (por. KK 26). Przejawem samodzielności danego obszaru społeczno-kulturowego, czy też – w praktyce –
struktury państwowej, było utworzenie na jej terenie metropolii kościelnej, tj. archidiecezji z podległymi jej sufraganiami. Szczególnym
wyrazem tej odrębności – chociaż prawnie bardzo ograniczonym –
jest konferencja biskupów danego obszaru, szczególnie jeśli jej organizacja jest tożsama ze strukturami społeczno-kulturowymi.
Za ustanowieniem struktury diecezjalnej szły z reguły wymogi tworzenia wewnętrznych, bardziej solidnych struktur diecezjalnych, poprawnie usytuowanych również pod względem prawnym.
Tworzono urzędy wikariuszy generalnych i biskupich, ale i najbardziej podstawowe instytucje, takie jak rada biskupia, rada kapłańska, kolegium konsultorów, rada duszpasterska, komitet finansowy,
komitet diecezjalny ds. rozwoju, rada katechetyczna, rada liturgiczna, rada ds. młodzieży, itp. Ważną instytucją były także synody diecezjalne, które w założeniach, jako zgromadzenie wybranych kapłanów oraz innych wiernych Kościoła partykularnego, miały świadczyć
pomoc biskupowi diecezjalnemu w wypracowywaniu i pogłębianiu
niektórych dziedzin związanych z życiem diecezji.

�Główne tematy i dziedziny inkulturacji

87

Trzeba przy tym zaznaczyć, że struktury kościelne są również
przedmiotem inkulturacji, gdyż pozostają ściśle związane z przekazywanym depozytem wiary.
2.2.2. Samowystarczalność finansowa i pomoc innym
Wśród różnych znaków dojrzewania Kościoła Dekret o działalności misyjnej Kościoła wymienia także jego samowystarczalność
finansową, dlatego wspólnotę chrześcijańską od samego początku
tak należy ukształtować, aby – o ile to możliwe – sama mogła zaradzić swoim potrzebom (DM 15). Podobnie też i Konstytucja dogmatyczna o Kościele podkreśla, iż między poszczególnymi częściami
Kościoła istnieją więzy głębokiej wspólnoty co do bogactw duchowych, pracowników apostolskich i doczesnych pomocy, albowiem
członkowie Ludu Bożego powołani są do wzajemnego udzielania
sobie dóbr (KK 13). Z tekstu Lumen gentium wynika ponadto, iż
każdy Kościół partykularny, nawet ten najbiedniejszy, powinien
dzielić się swoimi zasobami duchowymi, doczesnymi i ludzkimi z
innymi Kościołami partykularnymi. Ten bardzo praktyczny znak
dojrzałości budził wiele kontrowersji, ale jako taki nie był kwestionowany.
Podczas obrad Synodu Biskupów poświęconego Afryce bp Kembo
Gabrie z Matadi w Kongo podał także pastoralne i zbawcze zalety
samowystarczalności finansowej Kościoła w Afryce. Z pastoralnego
punktu widzenia Kościoły afrykańskie nie mogą wiarygodnie głosić
Ewangelii wyzwalającej, jeśli one same w swej organizacji i strukturach wewnętrznych nie są promotorem wyzwolenia i rozwoju całego
człowieka. A to wymaga wzięcia odpowiedzialności za swoją działalność, także pod względem finansowym. Natomiast z punktu widzenia zbawczego ten, który ewangelizuje, zajmuje się także działalnością charytatywną i społeczną, spieszy z pomocą innym i przyczynia

�88

Wokół koncepcji inkulturacji

się do lepszego życia innych. A to domaga się własnych, trwałych
źródeł finansowania16.
Kolejne racje samofinansowania Kościołów wypływają także z założeń teologii misji i teologii człowieka, zawartej m.in. w Populorum
progressio, gdzie papież Paweł VI podkreślił, iż „człowiek nie jest
prawdziwie człowiekiem, jeśli nie jest autorem własnego rozwoju”
(34). Kościół nie może nauczać tych prawd o człowieku, nie stosując
ich do siebie.
Potrzebę samofinansowania podnoszono kilkakrotnie podczas spotkań Konferencji Episkopatu Afryki i Madagaskaru. Już
w 1974 r., w czasie trwania IV Światowego Synodu Biskupów,
Konferencja Episkopatu Afryki i Madagaskaru wydała deklarację,
w której podkreślano obydwie sprawy poruszane w dokumentach
soborowych: poszukiwanie przez Kościoły lokalne autonomii finansowej, co domaga się zaspokojenia potrzeb materialnych Kościoła
przez jego członków, oraz pomocy, która powinna być znakiem
dzielenia się i komunii. Idee te pojawiły się także w Kodeksie Prawa
Kanonicznego z 1983 r., który mówi, iż Kościół misyjny staje się
coraz bardziej samowystarczalny, tzn. wyposażony we własne pomoce (Kan. 786), dzięki którym może zadośćuczynić potrzebom parafii i dać utrzymanie misjonarzom, nawet jeśli z powodu biedy są oni
zdani jeszcze na pomoc misyjną całego Kościoła (AD 19).
2.3. Wymogi inkulturacji w realizacji nauczycielskiego zadania
Kościoła
Z polecenia Jezusa Chrystusa Kościół ma obowiązek przepowiadania Ewangelii wszystkim narodom. Z asystencją Ducha Świętego
strzeże też prawdy objawionej, wnikliwie ją bada, wiernie głosi
Por. G. Kembo, La prise en charge des Églises locales par elles-mêmes, [w:] Le Synode
africain. Histoire et textes, dz.cyt., s. 172-174.
16

�Główne tematy i dziedziny inkulturacji

89

i wykłada. To pełnienie zadania nauczycielskiego przybiera różne
formy, które zdążają ku temu przepowiadaniu (RMis 44), począwszy
od świadectwa życia misjonarzy i całych wspólnot Kościoła, przez
ustne głoszenie Ewangelii prowadzące do nawrócenia, pogłębianie
jej podczas katechumenatu i katechez, wychowywanie dzieci i młodzieży zgodnie z jej duchem w różnego typu szkołach, wyrażanie jej
w miejscowym języku i terminologii, zgodnie z przyjętymi sposobami czy też kategoriami myślenia i kultury w ogólności, wreszcie
używając do tego celu dostępnych środków społecznego przekazu,
w szczególności zaś stacji radiowych, prasy misyjnej i lokalnej, zwłaszcza wydawanej w miejscowych językach, tworzenie form teatru ewangelizacyjnego, nawiązującego do form rodzimych, bliskich i rozwiniętych w wielu kulturach.
Głoszona i przeżywana Ewangelia inspiruje także do gromadzenia
wszystkich chrześcijan w jedno, wzbudzając tym samym różne formy
dialogu ekumenicznego. Uczy ona także szacunku dla odmienności
religijnej i kulturowej, dlatego też prowadzi do dialogu międzyreligijnego. Wreszcie ze swej natury pobudza chrześcijan do dzielenia
się nią z tymi, którzy jeszcze nie znają Chrystusa, w swoim otoczeniu oraz poza granicami swego środowiska, wzbudzając tym samym
ducha misyjnego w lokalnym Kościele.
2.3.1. Inkulturowane przepowiadanie słowa Bożego
Tak jak pierwszym i niezastąpionym środkiem komunikacji
w społeczności ludzkiej jest słowo, tak samo Lud Boży jednoczy
się przede wszystkim przez słowo Boga żywego. Dlatego Dekret
o działalności misyjnej Kościoła podkreśla, iż główną metodą zakładania Kościoła jest głoszenie Ewangelii Jezusa Chrystusa, do której
przepowiadania posłał Pan swoich uczniów na cały świat (DM 6).
Wspomniane przepowiadanie to ewangelizacja dążąca do nawróce-

�90

Wokół koncepcji inkulturacji

nia serca ku Chrystusowi. Przy tym Kościół głosi Dobrą Nowinę nie
tylko przez przepowiadanie słowa, otrzymanego od Pana, ale także
przez świadectwo życia, dzięki któremu uczniowie Chrystusa ukazują
zasadność wiary, nadziei i miłości, która w nich jest (EAfr 55). Te dwie
rzeczywistości splatają się ze sobą i wzajmenie uzupełniają.
Chociaż przepowiadanie słowa Bożego z urzędu jest związane z duchowieństwem, to jednak świeccy przez chrzest i bierzmowanie są także wezwani do apostolstwa i mają ogólny obowiązek
i zarazem prawo współpracować, ażeby Boże przepowiadanie zbawienia było poznane przez wszystkich ludzi. Pozwala to zrozumieć już lektura Dziejów Apostolskich, która pokazuje, że u zarania Kościoła misja wśród narodów prowadzona była nie tylko przez
misjonarzy, ale traktowano ją jako normalny owoc życia chrześcijańskiego, codzienne zadanie dla każdego wierzącego poprzez świadectwo osobiste i wyraźne przepowiadanie tam, gdzie to było możliwe
(RMis 27). Dekret o działalności misyjnej Kościoła wzywa wszystkich chrześcijan do głoszenia Chrystusa swoim życiem oraz słowem. Wszyscy bowiem wyznawcy Chrystusa, gdziekolwiek się znajdują, są zobowiązani tak ukazywać świadectwem słowa i przykładem życia nowego człowieka, przyobleczonego przez chrzest i działanie Ducha Świętego, który umocnił ich w sakramencie bierzmowania, aby inni, widząc ich dobre czyny, chwalili Ojca i pełniej pojęli
prawdziwy sens życia ludzkiego i powszechną więź wspólnoty ludzkiej (DM 11). W poszczególnych punktach wielokrotnie wspomina
o świadectwie życia całego młodego Kościoła (DM 20), misjonarzy
(DM 6), zakonów kontemplacyjnych (DM 40), świeckich, których
świadectwo i słowo nabiera swoistego charakteru i szczególnej skuteczności przez to, że dokonuje się w zwykłych warunkach właściwych światu (DM 36), a nawet katechumenów (DM 15). Dekret ten

�Główne tematy i dziedziny inkulturacji

91

bowiem traktuje ewangelizację jako głoszenie Chrystusa dokonywane zarówno świadectwem życia, jak i słowem (KK 36).
Dlatego też, mówiąc o misyjnych drogach Kościoła, encyklika
Redemptoris missio podkreśla, iż świadectwo życia chrześcijańskiego jest pierwszą i niezastąpioną formą misji (RMis 42). Podobnie
rzecz się ma ze świadectwem świeckich. Szczególnie ważne i aktualne dzisiaj wydaje się podkreślenie aspektu świadectwa wspólnotowego różnorodnych grup chrześcijan, a także międzynarodowych wspólnot zakonnych i kapłańskich. Uczą one życia własną kulturą i jednocześnie otwarcia na innych. Ponadto niekiedy przez jakiś czas nie
można bezpośrednio i od razu głosić nowiny ewangelicznej – wówczas misjonarze mogą i powinni cierpliwie, roztropnie, a równocześnie z wielką ufnością dawać choćby tylko świadectwo miłości i dobroci
Chrystusowej i w ten sposób torować drogę Panu i w pewien sposób Go
uobecniać (DM 6).
Nie można tutaj pominąć także świadectwa całego Kościoła, dawanego na poziomie relacji społecznych i politycznych, gdyż Kościół
wezwany jest do tego, by dawać świadectwo Chrystusowi, zajmując
odważne i profetyczne stanowisko wobec korupcji świata politycznego
czy ekonomicznego, nie szukając dla siebie chwały i dóbr materialnych,
używając własnych dóbr na służbę najuboższym, naśladując prostotę
życia Chrystusa (RMis 43). Szczególnie ważkim polem tej działalności
Kościoła stały się obecnie prawa człowieka. Misjonarze dali w przeszłości liczne dowody troski o człowieka i angażowali się w jego obronę.
Zaangażowanie to i dziś napotyka trudności, doświadczenia i niejednokrotnie wymaga najwyższego świadectwa: daru własnego życia17.
Encyklika Redemptoris missio podkreśla także, iż elementem
tego świadectwa chrześcijan i całych wspólnot chrześcijańskich jest
dogłębne włączenie się w miejscowe życie społeczne, a także wier17

Jan Paweł II, Orędzie na Światowy Dzień Misyjny 22 października 1989 r., nr 4.

�92

Wokół koncepcji inkulturacji

ność swemu narodowi i kulturze narodowej (RMis 43). W tekście
encykliki zostało to podkreślone, a głęboko uzasadnione w dekrecie
Ad gentes, który łączy skuteczne świadectwo o Chrystusie z okazywaniem ludziom miłości i szacunku, utożsamianiem się ze społecznością ludzi, wśród których przyszło żyć misjonarzom czy innym
chrześcijanom, braniem udziału w życiu kulturalnym i społecznym
przez różne życiowe kontakty i zajęcia. Wyzwanie inkulturacji staje
się zatem równocześnie świadectwem. I nie jest to przypadkowe,
gdyż szacunek do człowieka łączy się przecież ściśle z szacunkiem
dla jego kultury.
2.3.2. Przekłady Pisma Świętego
Nieznajomość Pisma Świętego jest nieznajomością Chrystusa –
przekonywał współczesnych i potomnych św. Hieronim, wskazując
na podstawowe znaczenie tekstów Pisma Świętego w życiu chrześcijanina. Słowo Objawione wraz z Tradycją znajduje się u źródeł
nauczania Kościoła i ma stanowić podstawę wszelkiego przepowiadania. Jest ono przeznaczone nie tylko dla misjonarzy, ale dla każdego chrześcijanina z osobna i dla całych wspólnot. Nim żywi się
modlitwa liturgiczna i osobista, ono podaje rozwiązania codziennych problemów i wskazówki życia, ono też jako jedyne mówi prawdy o Bogu, którego „nikt nigdy nie widział, Ten Jednorodzony Bóg,
który jest w łonie Ojca, [o Nim] pouczył” (J 1, 18).
Dojrzałości miejscowych wspólnot chrześcijańskich nie można
osiągnąć bez przekładów Pisma Świętego i oparcia na nim całego
życia chrześcijańskiego. Dlatego też, by wierni rzeczywiście znali,
kochali, rozważali i zachowywali w sercach słowo Boże, należy pomnożyć wysiłki w celu ułatwienia dostępu do Pisma Świętego, zwłaszcza
przez wydawanie przekładów całości lub części Biblii, przygotowanych
– jeśli to możliwe – we współpracy z innymi Kościołami i Wspólnotami

�Główne tematy i dziedziny inkulturacji

93

kościelnymi i zaopatrzonych we wskazówki dla czytelnika, które ułatwią modlitwę, lekturę w rodzinie czy we wspólnocie (EAfr 58).
Przekład Pisma Świętego kształtuje także najbardziej podstawową
i źródłową terminologię chrześcijańską. Wprowadza do miejscowej
kultury nowy sposób myślenia i wartościowania. Przygotowuje także
drogę do przyjęcia wypracowanej przez wieki Tradycji chrześcijańskiej, na podstawie której powinna się także rozwijać miejscowa teologia. Bez przekładu Pisma Świętego niemożliwy jest rozwój teologii
i szerszy dialog chrześcijaństwa z miejscową kulturą. A zatem proces inkulturacji będzie przebiegał bardzo powierzchownie, dotykając
zaledwie powierzchni kultury, jej podstawowych form kulturowych,
czyli pojedynczych bloków kultury, znaków i symboli.
2.3.3. Katecheza
Już w Nowym Testamencie można wyróżnić dwie różniące się
zasadniczo rzeczywistości, tj. przepowiadanie misyjne (czyli kerygmę) i katechezę. Przepowiadanie misyjne miało za zadanie wzbudzenie wiary i nawrócenie. Charakteryzował je język dostosowany do
słuchaczy i najbardziej podstawowa treść. Katecheza natomiast skierowana była do nawróconych, mając na celu utwierdzenie ich wiary
i jej pogłębienie. Były one zatem wyróżnione, co w historii zostało
skutecznie zatarte, a w ostatnich wiekach cała uwaga skoncentrowała
się jedynie na katechezie. Nawrócenie początkowo jest z reguły jeszcze mało dojrzałe, chociaż wystarczające, by człowiek zrozumiał, iż
zostaje wprowadzony w tajemnicę miłości Boga, który wzywa go do
osobistego przestawania z sobą w Chrystusie. Nowo nawrócony za
łaską Bożą wchodzi na drogę duchową, na której przechodzi ze starego do nowego człowieka doskonałego w Chrystusie. Podczas katechumenatu należy według starodawnego zwyczaju Kościoła badać
motywy nawrócenia, a w razie potrzeby oczyszczać je (DM 13).

�94

Wokół koncepcji inkulturacji

Katecheza w katechumenacie w praktyce misyjnej odróżnia się
zasadniczo od katechezy głoszonej już ochrzczonym czy też dzieciom
chrześcijan, które przyjęły chrzest jako niemowlęta. To rozróżnienie
dotyczy m.in. problemów poruszanych podczas katechez, jak również sposobu ich prowadzenia i częstotliwości.
2.3.4. Wychowanie katolickie
W historii ewangelizacji Afryki początki szkolnictwa związały
się z misjami. Jako religia Księgi, chrześcijaństwo dążyło do nauczenia mieszkańców Afryki czytania i pisania. Dlatego też zakładanie
i rozwijanie szkół było jednym z pierwszych i bardzo konkretnych
wymiarów pracy misyjnej. U podstaw tego zaangażowania leżała troska o przekazanie Bożego słowa – Biblii. W sposób naturalny jednak
troska ta złączyła się z pracą na rzecz rozwoju różnorodnych kultur
oraz rozwoju człowieka w ogólności.
Chociaż u podstaw zakładania przez Kościół szkół leżała troska
ewangelizacyjna, nauczanie w nich miało charakter systematyczny
i całościowy. Kościół katolicki przez szkoły i inne dzieła edukacyjne
uczestniczył w dziele rozwoju całego narodu. Chociaż szkoły katolickie miały też własne, odrębne nieco tradycje i systemy, żywiły się
ideą kształtowania przyszłego społeczeństwa przez wychowanie młodzieży, koncentrując się przy tym na instytucjonalnym wsparciu akcji
ewangelizacyjnej w bliższej lub dalszej perspektywie. Na te cele wskazywał także Dekret o działalności misyjnej, polecając misjonarzom,
by ze szczególną troską poświęcali się wychowaniu dzieci i młodzieży
przez szkoły różnego stopnia, które należy uważać nie tylko za doskonały środek do kształcenia i rozwijania młodzieży chrześcijańskiej, lecz
jednocześnie za najwyższej wagi usługę dla ludzi, a przede wszystkim
dla narodów rozwijających się, oddaną podnoszeniu godności ludzkiej
i przygotowaniu warunków życia bardziej ludzkich (DM 12).

�Główne tematy i dziedziny inkulturacji

95

Specyfika nauczania katolickiego opierała się przede wszystkim
na chrześcijańskiej koncepcji człowieka i jego powołaniu. Ta koncepcja uwzględniała wszystkie wymiary człowieka jako takiego, także
duchowy i religijny. Jako cel i przykład powołania człowieka ukazywała ona przede wszystkim ideał miłości i służby Chrystusa. Nie
było to nauczanie neutralne, co nie oznaczało wcale, że było ideologiczne czy doktrynalne. Brano pod uwagę intelektualny, moralny
i duchowy wymiar człowieka. Bardzo ważnym aspektem wychowania w szkołach katolickich była jego zdolność zaadaptowania się do
rzeczywistości kraju, miejscowych kultur i mentalności. Dlatego też
szkoły katolickie mogły stać się uprzywilejowanym miejscem inkulturacji Ewangelii, nie w sposób bezpośredni, ale jako dobry środek
przygotowawczy. Mogły połączyć dwie odmienne tradycje, wskazując na ich wartości, słabości i zasadnicze różnice. Szkoły te bowiem
z zasady powinny być otwarte na różnorodność kulturową, wyznaniową i religijną.
O roli, jaką mogą odegrać szkoły katolickie w procesie inkulturacji, mówiła adhortacja apostolska Ecclesia in Africa, podkreślając,
iż są one zarazem miejscem ewangelizacji, integralnego wychowania,
inkulturacji i przygotowania do dialogu między młodymi wyznającymi
różne religie i należącymi do różnych środowisk społecznych. Kościół
w Afryce i na Madagaskarze winien zatem wnieść wkład w tworzenie
„szkoły dla wszystkich” w ramach szkoły katolickiej, nie zaniedbując
chrześcijańskiego wychowania uczniów uczęszczających do szkół niekatolickich (EAfr 102). Te wyzwania zachęcały szkołę katolicką, by
starała się powrócić do źródeł, do przywrócenia znaczenia roli eksperymentującej i kulturotwórczej, by nie poprzestawała na powielaniu modelu europejskiego. Jej specyfiką było często inwestowanie
w człowieka, w jego lokalne uwarunkowania, w troskę o sprawied-

�96

Wokół koncepcji inkulturacji

liwość społeczną i promocję lokalnych społeczności, w rozwijanie
więzi między kształceniem i rozwojem.
2.3.5. Regularna odnowa oraz poszukiwania teologiczno-pastoralne
Różnorodne aspekty inkulturacji wiążą się głęboko z Pismem
Świętym, chrystologią, eklezjologią, liturgią, katechezą i różnymi
innymi działami teologii oraz antropologii kulturowej. Ta złożoność
wymaga wszechstronności poszukiwań i badań oraz ich ciągłości.
Dlatego też poszukując metod jak najpełniejszego i jak najgłębszego zakorzenienia Ewangelii w miejscowych kulturach, Dekret o działalności misyjnej Kościoła poleca Konferencjom Biskupów, by troszczyły się o to, aby co pewien czas odbywały się kursy odnowy biblijnej, teologicznej, ascetycznej i pastoralnej, aby kler, wśród różnorodnych i zmieniających się warunków, zdobywał coraz to pełniejszą wiedzę teologiczną i znajomość metod duszpasterskich (DM 20). Dekret
zwraca uwagę właśnie na wszechstronność tej odnowy, a jako powód
podaje różnorodne i zmieniające się warunki. Można tu zauważyć
powtórzenie myśli zawartej w ogłoszonej tego samego dnia co dekret
Ad gentes, soborowej Konstytucji duszpasterskiej o Kościele w świecie
współczesnym, podkreślającej obowiązek nieustannego badania przez
Kościół znaków czasu, jak również potrzebę rozumienia przemian
społecznych i kulturowych środowiska ludzkiego. Kościół zawsze
ma obowiązek badać znaki czasów i wyjaśniać je w świetle Ewangelii,
tak aby mógł w sposób dostosowany do mentalności każdego pokolenia odpowiadać ludziom na ich odwieczne pytania dotyczące sensu
życia obecnego i przyszłego oraz wzajemnego ich stosunku do siebie.
Należy zatem poznawać i rozumieć świat, w którym żyjemy, a także
jego nieraz dramatyczne oczekiwania, dążenia i właściwości (KDK 4).
Kultura jest rzeczywistością dynamiczną, nieustannie zmienia się,

�Główne tematy i dziedziny inkulturacji

97

wciąż dobiera nowe elementy, a traci inne, wymienia lub miesza się
z innymi. Ten dynamizm jest związany z życiem człowieka – podmiotu i twórcy kultury. Dotyczy to każdej kultury, także niewielkich
kultur środkowego Sudanu oraz całego regionu, pojmowanego jako
szerszy obszar społeczno-kulturowy.
Ta odnowa, zwracająca uwagę na zmieniającą się kulturę, zmierza do powtórzenia ekonomii Wcielenia w młodych Kościołach, co
wyraża poetyckie porównanie w numerze 22 dekretu Ad gentes: ziarno, którym jest słowo Boże, wyrastając z dobrej gleby, zwilżonej rosą
niebieską, czerpie soki, przetwarza je i przyswaja sobie, aby w końcu
przynieść dużo owoców (DM 22). Dekret wskazał tutaj na podstawę
inkulturacji, nie określając jej jednak tym terminem. By ją ukształtować i by przyniosła ona owoce, konieczne jest rozbudzenie na każdym
wielkim obszarze tzw. społeczno-kulturowym badań teologicznych. To
drugi element, którego realizacja powinna przebiegać równolegle do
odnowy biblijnej, teologicznej, ascetycznej i pastoralnej. Dzięki ich
połączeniu można na nowo przebadać w świetle Tradycji Kościoła
powszechne czyny i słowa objawione przez Boga, zapisane w Piśmie
Świętym i wyjaśnione przez Ojców oraz Magisterium Kościoła. Dzięki
temu jaśniej dostrzeże się, jakimi drogami, uwzględniając filozofię
i mądrość ludów, może wiara szukać zrozumienia, i w jaki sposób zwyczaje, światopogląd oraz porządek społeczny można pogodzić z przepisami moralnymi, zawartymi w objawieniu Bożym (DM 22).
Dekret Ad gentes zachęcał kler do odnowy biblijnej, teologicznej,
ascetycznej i pastoralnej oraz do badań większego obszaru społeczno-kulturowego, uznając iż ma on już jakieś podstawy ku temu i te
podstawy należy odnawiać. Zwracał też uwagę biskupom, iż jest rzeczą pożądaną, a nawet bardzo właściwą, aby Konferencje Biskupów
w granicach każdego większego terytorium społeczno-kulturowego tak

�98

Wokół koncepcji inkulturacji

łączyły się z sobą, by mogły zgodnie we wspólnych naradach realizować
ów plan przystosowania (DM 22). Nie wykluczał on jednak w tym
procesie udziału świeckich, a byłby on trudny do realizacji bez nich,
zwłaszcza bez katechistów i innych osób zaangażowanych w życie
miejscowego Kościoła.
Przy tworzeniu rodzimej teologii nie można opierać się jednak
tylko na spontanicznym wyrazie wiary wspólnoty wierzących. Od
wieków teologii towarzyszą określone rygory roumowania, które różnią się zasadniczo od potocznego sposobu myślenia ze względu na
metodyczność, precyzję terminologii i konsekwencję w jej stosowaniu. Dlatego ważna jest wymiana myśli, współpraca z ośrodkami teologicznymi, poszukiwania teologiczno-kulturowe, prace naukowe,
książki, periodyki, sesje i stowarzyszenia. Z tego też powodu Synod
Biskupów poświęcony Afryce, postulując inkulturację teologii, zalecił jednocześnie, aby Konferencje Episkopatów we współpracy z katolickimi uniwersytetami i instytutami powołały komisje studyjne, które
zajmą się przede wszystkim problematyką małżeństwa, kultu przodków
i świata duchów oraz dokonają głębokiej analizy wszystkich kulturowych aspektów problemów, jakie się tu wyłaniają, w perspektywie teologicznej, sakramentalnej, liturgicznej i prawnej (EAfr 64). Konieczność
opracowania tych tematów wydawała się Ojcom Synodalnym najbardziej pilna. Nieco dalej wskazywali oni na ważną rolę, jaką odgrywają uniwersytety katolickie i seminaria duchowne w Afryce, które są
oznaką wzrostu Kościoła, ponieważ swoimi poszukiwaniami obejmują
prawdy i doświadczenia wiary oraz pomagają w ich przyswojeniu. Te
ośrodki studiów służą w ten sposób Kościołowi, dostarczając mu dobrze
przygotowanych pracowników, badając ważne zagadnienia teologiczne
i społeczne, rozwijając afrykańską teologię, wspomagając dzieło inkulturacji zwłaszcza w sferze liturgii, publikując książki i szerząc myśl

�Główne tematy i dziedziny inkulturacji

99

katolicką, podejmując badania zlecone im przez Biskupów, wnosząc
wkład w naukowe studia nad kulturami (EAfr 103).
2.3.6. Środki społecznego przekazu
Pojawienie się i szybki rozwój środków społecznego przekazu we
wszystkich kulturach świata miało z pewnością epokowe znaczenie i wielki wpływ na zmiany kulturowe. Stanowiło to także wyzwanie dla Kościoła, który początkowo traktował je obojętnie i nieufnie,
by następnie przejść do postawy krytycznej i ostrożnej akceptacji,
a następnie zainteresowania się nimi i ich akceptacji jako środków
ewangelizacji. Uświadamiając sobie ich specyfikę i tworzenie przez
nie nowej rzeczywistości kulturowej, Kościół nie traktował ich tylko
jako narzędzi ewangelizacji, ale także jako rzeczywistość, którą trrzeba ewangelizować.
Środki społecznego przekazu zdobywają coraz szersze pole także
w kulturach Afryki, wypierając tradycyjne środki komunikacji i tworząc nową kulturę. Dlatego też znalazły się one w programie Synodu
Biskupów poświęconego Afryce jako jedno ze szczególnych wyzwań
także dla tego kontynentu. Podczas obrad Ojcowie Synodalni uświadomili sobie smutny fakt, że kraje na drodze rozwoju stają się raczej
elementami mechanizmu, trybami wielkiej machiny. Często dotyczy
to również środków społecznego przekazu, które pozostając w gestii
ośrodków Północy świata, nie zawsze należycie uwzględniają priorytety i problemy tych krajów, nie mają poszanowania dla profilu ich kultur i nierzadko narzucając spaczony obraz życia i człowieka, nie służą
wymogom prawdziwego rozwoju (EAfr 52).
2.3.7. Dialog ekumeniczny i międzyreligijny
Podając definicję misji, w dekrecie Ad gentes zaznaczono, iż działalność misyjna wśród narodów różni się tak od działalności dusz-

�100

Wokół koncepcji inkulturacji

pasterskiej wśród wiernych, jak i od przedsięwzięć podejmowanych
w celu przywrócenia jedności wśród chrześcijan. Jednakże te dwie
ostatnie sprawy ściśle łączą się z działalnością misyjną Kościoła: rozłam bowiem między chrześcijanami szkodzi świętej sprawie głoszenia
Ewangelii wszelkiemu stworzeniu i dla wielu zamyka drogę do wiary
(DM 6). Dlatego do wymagań działalności misyjnej należy postawa ekumenizmu i dialogu międzyreligijnego. W ujęciu soborowym
Kościół dojrzały to Kościół otwarty na innych, Kościół dialogu.
Dlatego też przed misjonarzami i miejscowym duchowieństwem
postawiono wyzwanie, by wśród nowo nawróconych pielęgnować
ducha ekumenizmu. Tę działalność ekumeniczną należy tak rozwijać, aby katolicy po bratersku współpracowali z braćmi odłączonymi, według norm „Dekretu o ekumenizmie”, przez wspólne w danym
razie wyznawanie wobec narodów wiary w Boga i w Jezusa Chrystusa
oraz we współpracę zarówno na polu społecznym i technicznym, jak
też kulturalnym i religijnym, z wykluczeniem jednak wszelkiego pozoru indyferentyzmu i pomieszania pojęć, jak też niezdrowej rywalizacji (DM 15).
Zasady te potwierdzają i rozwijają liczne dokumenty posoborowe, w tym także posynodalna adhortacja Jana Pawła II Ecclesia in
Africa, precyzując przy tym niektóre pola współpracy z chrześcijanami innych wyznań, jak np. ekumeniczne przekłady Biblii, teologiczna
refleksja nad wybranym aspektem wiary chrześcijańskiej, czy wreszcie wspólne ewangeliczne świadectwo na rzecz sprawiedliwości, pokoju
i poszanowania ludzkiej godności (EAfr 65).
Działalność misyjna, która w historii dała poważny impuls działalności ekumenicznej, ma nadal przez współpracę z chrześcijanami
innych wyznań prowadzić miejscowe Kościoły do jedności i katolickości. Wymaga ona jednak wielkiej dojrzałości i woli współpracy,

�Główne tematy i dziedziny inkulturacji

101

gdyż otwarcie ekumeniczne prowadzi do postawienia trudnych pytań
o indywidualne decyzje chrześcijan dotyczące zmiany Kościoła, czy
też działalności misyjnej wśród tej samej społeczności lub w bliskim sąsiedztwie, prowadzonej przez różne Kościoły. W związku
z tym wielokrotnie podnoszono kwestie prozelityzmu, pojmowanego
jako dążenie za wszelką cenę do pozyskania wyznawców danej religii, bez okazania należnego szacunku dla ich dotychczasowej tradycji religijnej. Udzielenie odpowiedzi na te pytania i znalezienie rozwiązań utrudniała dodatkowo historia misji, która do ostatnich dni
dostarczała bardzo wielu przykładów rywalizacji międzykonfesyjnej
o potencjalnych wyznawców18.
2.3.8. Własna działalność misyjna
W Dekrecie o działalności misyjnej Kościoła Sobór Watykański II
poświęca dużo miejsca działalności misyjnej młodych Kościołów.
Nie wystarcza bowiem, żeby lud chrześcijański był obecny i zorganizowany wśród jakiegoś narodu; nie wystarcza też, żeby spełniał apostolstwo dobrego przykładu. Jest on na to ustanowiony i po to obecny, aby współobywatelom niechrześcijanom głosić Chrystusa słowem
i czynem i pomagać im do pełnego przyjęcia Chrystusa (DM 15). Ta
sama myśl została przypomniana w numerze 20., z nawiązaniem do
faktu, iż Kościół partykularny powinien jak najdoskonalej odzwierciedlać Kościół powszechny. To zaś zakłada odpowiedzialność za głoPor. A. Seumois, Oecuménisme missionnaire, Roma 1970; J. Mutiso-Mbinda,
Ekumenizm i ewangelizacja, [w:] Kościół misyjny. Podstawowe studium misjologii,
(red.) S. Karotempler, przeł. R. Dziura, A. Halemba, Warszawa 1997, s. 171-178; E.
Nunnenmacher, K. Müller i dzieło ekumenizmu. Badania misjologiczne w perspektywie
dążenia Kościoła do jedności [w:] W trosce o głoszenie Ewangelii. Karl Müller SVD – warmiński misjolog i ekumenista, (red. J.J. Pawlik, Warszawa 2002, s. 27-35; W. Kowalak,
Misje w świetle ewangelizacji, Verbinum (1975) nr 8, s. 253-272; A. Kurek, Działalność
misyjna w kontekście dialogu ekumenicznego, Novum (1979) nr 9-10, s. 119-134; J.
Schütte, Czy misje są już dojrzałe do ekumenii?, ZMis (1979) t. II, s. 66-75.
18

�102

Wokół koncepcji inkulturacji

szenie Ewangelii tym, którzy w Chrystusa nie wierzą, a żyją razem na
tym samym terytorium. To wezwanie kierowane jest także do miejscowych biskupów i kapłanów, którzy powinni przystąpić z zapałem
do głoszenia Ewangelii, ściśle współpracując z misjonarzami przybyłymi z zagranicy. Są bowiem wezwani nie tylko dla opieki duszpasterskiej nad wiernymi i sprawowania służby Bożej, lecz także celem głoszenia Ewangelii tym, którzy są poza Kościołem. Ten sam zapał powinni okazać zakonnicy i zakonnice, a także świeccy względem swoich
współobywateli, zwłaszcza uboższych (DM 20).
Dekret wskazuje im wszystkim o wiele szersze pole działalności misyjnej niż tylko geograficzne czy społeczne granice wewnątrz
młodych Kościołów. Jest bowiem rzeczą bardzo wskazaną, by młode
Kościoły jak najprędzej czynnie uczestniczyły w powszechnym dziele misyjnym Kościoła, wysyłając od siebie misjonarzy do głoszenia
Ewangelii na całym świecie, chociażby same cierpiały na brak kapłanów. Przez gorliwe bowiem i czynne włączenie się ich w działalność
misyjną wśród innych narodów, łączność z Kościołem powszechnym
znajdzie w pewien sposób swe dopełnienie (DM 20).
Dekret Ad gentes traktuje zatem działalność misyjną jako znak
dojrzałości Kościoła oraz łączności z Kościołem powszechnym.
Tę samą myśl rozwinął Jan Paweł II w orędziu na Światowy Dzień
Misyjny w 1981 r., mówiąc iż młode Kościoły, które same stały się
misyjnymi, dają dowód swej dojrzałości w wierze. Zrozumiały one,
że Kościół lokalny, który nie byłby misyjny, nie jest w pełni katolicki.
Papież odwołał się w orędziu do misyjności Kościoła, która wypływa z jego natury. Kościół, który o tym zapomina, Kościół zamknięty
w sobie, nie posiadający misyjnej otwartości, jest Kościołem jeszcze niedojrzałym albo Kościołem chorym19.
Jan Paweł II, Orędzie do wszystkich chrześcijan z okazji Światowego Dnia Misyjnego (18
października), 7 czerwca 1981, nr 1.
19

�Główne tematy i dziedziny inkulturacji

103

2.4. Wymogi inkulturacji w realizacji uświęcającego zadania
Kościoła
Jednym z najbardziej podstawowych zadań Kościoła jest uświęcenie. Wypływa ono ze świętej i organicznie ukształtowanej natury społeczności kapłańskiej, która uobecnia się przez sakramenty
i przez cnoty. W szczególny sposób to zadanie uświęcania wypełnia Kościół przez świętą liturgię. Jest ona bowiem sprawowaniem
kapłańskiego urzędu Jezusa Chrystusa i w niej, poprzez znaki
widzialne, ukazuje się i w sposób właściwy każdemu dokonuje się
uświęcenie ludzi. W liturgii zaś wyjątkowe miejsce zajmują sakramenty, na czele z Najświętszą Eucharystią jako źródłem i zarazem
szczytem całego życia chrześcijańskiego (KK 11). Zadanie uświęcania
wypełnia Kościół także za pomocą innych środków, takich jak modlitwy czy też dzieła pokuty i miłości.
Wypełnianie tego wzniosłego zadania uświęcenia dokonuje się
w konkretnym okresie historii, w konkretnym miejscu i w konkretnej
kulturze. Jest ono niejako nieustannym wezwaniem do ponownego
wcielania Chrystusa, na wzór ekonomii zbawienia. Chrystus bowiem
ustanowił swój Kościół święty, tę wspólnotę wiary, nadziei i miłości tu
na tej ziemi, jako widzialny organizm, nieustannie go też przy życiu
utrzymuje, prawdę i łaskę rozlewając przez niego na wszystkich (KK
8). To podkreślenie wskazuje na dynamizm Kościoła i jednocześnie
potrzebę jego przemiany.
2.4.1. Inkulturacja liturgii chrześcijańskiej
Troska o przystępność i zrozumiałość liturgii towarzyszyła wskazaniom Soboru Watykańskiego II. Kult liturgiczny bowiem jest wykonywaniem kapłańskiego urzędu Jezusa Chrystusa. Każdy obrzęd
liturgiczny jest czynnością w najwyższym stopniu świętą, której żadna

�104

Wokół koncepcji inkulturacji

inna nie jest w stanie dorównać (KL 7). A zatem wierni powinni
w pełni uczestniczyć w sprawowaniu obchodów liturgicznych, gdyż
w nich dokonuje się uświęcenie człowieka w Chrystusie i uwielbienie
Boga, które jest celem wszystkich innych dzieł Kościoła (KL 10).
To uczestniczenie wiernych zakłada także możliwość wyrażenia
w liturgii siebie przez gesty i postawy, które są zrozumiałe i szczególnie bliskie miejscowej kulturze. Ojcowie Soborowi w Konstytucji
o liturgii świętej zwracają uwagę na to, by wierni starali się uczestniczyć w liturgii, będąc do niej dobrze przygotowanymi, tak by byli
w stanie współpracować z udzielaną im przez Boga łaską. Zauważyć
tutaj można troskę o dwie sprawy: z jednej strony o to, by sprawowano liturgię ważnie i godziwie (KL 11), z drugiej zaś, by uczestnictwo wiernych w niej było świadome, czynne i owocne. Umożliwia
to i zakłada zarazem czerpanie z rodzimej tradycji tego, co jest dobre
i godziwe, gdyż Kościół w sprawach, które nie dotyczą wiary lub
dobra powszechnego, nie chce narzucać sztywnych, jednolitych form
nawet w liturgii. Przeciwnie, otacza opieką i rozwija duchowe zalety i dary różnych plemion i narodów (KL 37). Dlatego też soborowa Konstytucja o liturgii świętej zachęca, by dopuścić uprawnione
różnice i dostosować do rozmaitych ugrupowań, regionów i narodów, zwłaszcza na misjach (KL 38), do czego nawiązuje także Dekret
o działalności misyjnej Kościoła, mówiąc iż prawdy wiary wyraża się
w liturgii zgodnie z wrodzonym odczuciem ludu (DM 19). Konstytucja
ta zatem jednoznacznie opowiada się z jednej strony za zachowaniem
substancjalnym obrzędu rzymskiego, z drugiej zaś strony zachęca do
adaptacji i zróżnicowania regionalnego.
Z historii liturgii oraz zasad inkulturacji wynika, iż Bóg przedkłada znaczenie nad formę: Miłości [znaczenie] pragnę, nie krwawej ofiary [forma] (Oz 6, 6). Bóg bowiem nade wszystko ceni nasze intencje

�Główne tematy i dziedziny inkulturacji

105

i to, co one znaczą. Podobnie Chrystus nie uznaje faryzejskiego formalizmu (por. Mt 23, 13-39): podkreśla, że to szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu (Mk 2, 27). Cytowany
tu kilkakrotnie Louis Luzbetak podkreśla, iż formy same w sobie,
pozbawione znaczenia zamierzonego przez Boga, mają znikomą wartość. Nie jest ważne dla Boga, w jakiej formie kulturowej wyrażamy
owo znaczenie. Dlatego pierwszeństwo należy przyznać symbolom
lokalnym, co stanowi normę w inkulturacji liturgii, a nie wyjątek.
Miejscowe symbole lepiej wyrażają pragnienia i najgłębsze uczucia
ludzi niż symbole importowane20.
Soborowe inspiracje zmian i kreatywności w liturgii wyznaczały jednak pewne ścisłe zasady. Konstytucja Sacrosanctum Concilium
uznaje liturgię za rzeczywistość żywotną i rozwijającą się, a zatem
daleką od stagnacji. Sobór uznał bowiem, że w szczególny sposób
należy zatroszczyć się także o odnowienie i rozwój liturgii (KL 1).
W paragrafie 2. tejże konstytucji Ojcowie Soborowi wyjaśniają, dlaczego potrzebna jest odnowa liturgiczna jako taka: Liturgia bowiem
składa się z części niezmiennej, pochodzącej z ustanowienia Bożego,
i z części podlegającej zmianom, które z biegiem lat mogą lub nawet
powinny być zmienione, jeżeli wkradły się do nich elementy, które niezupełnie dobrze odpowiadają wewnętrznej naturze samej liturgii, albo
NIe negując tej generalnej zasady, twierdzi, że – jego zdaniem – istnieją jednak sytuacje, w których symbole nielokalne mają pierwszeństwo przed lokalnymi. Wpływa na
to przykład Jezusa, który np. kładł nacisk na ceremonie obmycia, zalecając chrzest dla
wszystkich narodów (Mt 28,19; Mk 16,16) oraz rytualny posiłek – Eucharystię (Mk
14,22-24; J 6,51-56; 1 Kor 11,17-34). Fundamentalnymi symbolami są sakramenty święte, Biblia oraz Kościół. Dzieło misyjne nie polega na kulturalizowaniu chrześcijaństwa,
lecz na chrystianizowaniu kultur. Symbolika uniwersalna wypływa także z uniwersalnego charakteru Kościoła, gdzie ważnymi elementami wydają się być podstawowe święta
chrześcijańskie oraz okresy sakralne. Wreszcie na symbolikę zapożyczoną może i powinien mieć wpływ profetyczny charakter Kościoła oraz powszechne zjawisko zapożyczeń
kulturowych. Por. L. Luzbetak, dz.cyt., s. 258-262.
20

�106

Wokół koncepcji inkulturacji

jeżeli te części stały się mniej odpowiednie (KL 21). Nie chodzi zatem
o radykalne zmiany, ale odnowę. To odnowienie ma polegać na takim
układzie tekstów i obrzędów, aby one jaśniej wyrażały święte tajemnice, których są znakiem, i aby lud chrześcijański, o ile to możliwe, łatwo
mógł je zrozumieć i uczestniczyć w nich w sposób pełny, czynny i społeczny (KL 21). Jeśli bowiem liturgia jest działaniem Ludu Bożego,
tenże lud powinien ją rozumieć, zarówno w słowach, jak i w gestach,
by mógł w niej w pełni uczestniczyć, by mu ona służyła. Dlatego
też konstytucja Sacrosanctum Concilium w numerach 37–40 podaje
zasady dostosowania liturgii do charakteru i tradycji narodów.
Sobór Watykański II otacza szacunkiem kultury różnych narodów, dlatego też numer 37. Konstytucji o liturgii świętej można odczytać w świetle nie tylko poszanowania tych wartości, ale ich włączenia do liturgii Kościoła, o ile to odpowiada zasadom prawdziwego
i autentycznego ducha liturgii (KL 37). Ta inkulturacja nie będzie
unicestwieniem jedności substancjalnej obrządku rzymskiego, gdyż
zachowując istotną jedność obrządku rzymskiego, należy dopuścić
uprawnione różnice i dostosowanie do rozmaitych ugrupowań, regionów i narodów, zwłaszcza na misjach, jak również w razie przeglądu
i poprawiania ksiąg liturgicznych. Zasadę tę należy brać pod uwagę
przy układaniu obrzędów i rubryk (KL 38).
W regułach tych powraca zasada wyrażona w numerze 22. niniejszej konstytucji, mówiąca iż na mocy władzy udzielonej przez prawo,
kierowanie sprawami liturgii w ustalonych granicach należy także do
różnych prawnie ustanowionych konferencji biskupów, właściwych
danemu terytorium. Konferencja Biskupów niech dokładnie i roztropnie rozważy, co w tej dziedzinie można przyjąć do kultu Bożego z tradycji i ducha poszczególnych narodów. Przystosowania, które się uzna
za pożyteczne lub konieczne, należy przedłożyć Stolicy Apostolskiej,

�Główne tematy i dziedziny inkulturacji

107

a po uzyskaniu jej zgody – wprowadzić (KL 40,1). Stolica Apostolska
w razie potrzeby udzieli tejże kościelnej władzy terytorialnej uprawnienia do pozwalania na potrzebne próby w odpowiednich do tego grupach przez określony czas oraz kierowania nimi (KL 40,2).
Konstytucja nie podaje szczegółowo, co należy zaakcentować
w tejże odnowie, ale zwraca uwagę, iż poszukiwań i odnowy wymagają przede wszystkim same obrzędy, ponieważ z biegiem wieków do
obrzędów sakramentów i sakramentaliów przedostały się elementy, które
w naszych czasach nie dość jasno wyrażają ich naturę i cel, i ponieważ
nadto niejedno w nich należy dostosować do potrzeb naszych czasów
(KL 62), dlatego domagają się one krytycznego rozpatrzenia. Nieco
wcześniej konstytucja wspominała o tym, iż w różnych miejscach
i okolicznościach nagli potrzeba głębszego dostosowania liturgii (KL
40), to zaś łączy się z przyjęciem do niej elementów kulturowych różnych narodów. Po drugie zachodzi konieczność używania w liturgii
miejscowych języków, a to zadanie wykracza znacznie poza proste
tłumaczenia tekstów, gdyż struktury myślenia, struktury językowe, jak
również bogactwo rodzajów literackich domagają się czegoś więcej.
Biorąc pod uwagę powyższe spostrzeżenia, można stwierdzić,
iż istnieje potrzeba wypracowania tego, co Sobór określa mianem
rytuałów partykularnych w ramach jednego obrządku rzymskiego21. Z pewnością wprowadzanie zmian trzeba zacząć w dziedzinach liturgicznych, które to umożliwiają i gdzie one się sprawdzają.
Najpierw zatem w muzyce i tańcu, następnie w celebrowaniu sakramentów, w szczególności Mszy św., gdzie wierni mogliby wyrazić swoje zaangażowanie w odpowiednich gestach oraz rozumieć
Modlitwy Eucharystyczne dostosowane do ich stylu myślenia i modPor. M. Dularier, Initiative et créativité. L’élaboration des rituels particuliers, Le Calao.
Bulletin trimestriel de la Commission Épiscopale de Catéchèse et Liturgie, Afrique de
l’Ouest (1980) nr 3, s. 11-25.
21

�108

Wokół koncepcji inkulturacji

litwy. W tym rytmie celebracji potrzebna jest przestrzeń na milczenie
i modlitwę spontaniczną. Można także rozbudować błogosławieństwa na różne okazje życiowe, zainteresować się wystrojem kościoła
i wreszcie dostosować do miejscowej mentalności sposób głoszenia
Słowa.
2.4.2. Inkulturacja sakramentaliów
O wiele większe niż sakramenty pole w dziedzinie inkulturacji środków uświęcających mają z pewnością sakramentalia, które,
jako znaki święte, z pewnym podobieństwem do sakramentów oznaczają skutki, przede wszystkim duchowe, a osiągają je przez modlitwę
Kościoła. Przygotowują one ludzi do przyjęcia głównego skutku sakramentów i uświęcają różne okoliczności życia (KL 60). Ze swej natury
niejako są one bardziej niż sakramenty otwarte na lokalną rzeczywistość kulturową i okoliczności życia, gdyż rozpatrywane są w duchu
naczelnej zasady o świadomym, czynnym i łatwym do zrealizowania udziale wiernych i z uwzględnieniem potrzeb współczesnych. Przy
reformowaniu rytuałów zgodnie z art. 63, w miarę potrzeby można
również dodać nowe sakramentalia – a zatem soborowa konstytucja Sacrosanctum Concilium uznaje możliwość dołączenia nowych
sakramentaliów. Ponadto należy przewidzieć możność udzielania niektórych sakramentaliów przez posiadających odpowiednie kwalifikacje
ludzi świeckich (KL 79).
Jednym z bardzo ważnych sakramentaliów obecnych w życiu każdego miejscowego Kościoła jest liturgia pogrzebowa. Przez obrzędy pogrzebowe wspólnota chrześcijańska wyrażała przede wszystkim wiarę w Misterium Paschalne, czyli wiarę w Jezusa, który został
ukrzyżowany i trzeciego dnia zmartwychwstał, który zwyciężył
grzech, śmierć i szatana. Wyrażała jednak także wiarę w życie pozagrobowe razem z tym właśnie Jezusem, Synem Bożym. Już w chwili

�Główne tematy i dziedziny inkulturacji

109

przyjęcia sakramentu chrztu św. chrześcijanin przechodził ze śmierci
(grzechu) do życia dziecka Bożego. Opuszczając ten świat, znajduje
on dopełnienie tegoż życia dziecka Bożego. Drugim motywem zwracającym szczególną uwagę chrześcijan na obrzędy pogrzebowe była
z pewnością modlitwa za zmarłych. Przekonani, iż dla Boga czas nie
istnieje, wierzyli – zgodnie z tradycją biblijną – iż modlitwa za zmarłych jest skuteczna i zmarli jej potrzebują.
2.4.3. Miejsca i czasy święte
Miejsca i czasy święte to cecha charakterystyczna każdej religii.
Miejscami świętymi w chrześcijaństwie są te, które przez poświęcenie
lub błogosławieństwo przeznacza się do kultu Bożego lub na pochowanie zmarłych. Będą nimi zatem przede wszystkim kościoły, sanktuaria, ale także cmentarze. Czasy święte to dni świąteczne oraz dni
pokuty, ustanawiane dla całego Kościoła przez Stolicę Apostolską,
a dodatkowe, dla diecezji, przez ordynariusza miejsca.
Świątynia chrześcijańska ma być miejscem sakralnym z jednej strony i bliskim człowiekowi z drugiej strony. Ma go wprowadzać w świat nadprzyrodzony i nastrajać do modlitwy. Nie może
być zatem czymś obcym, nieznanym. Dlatego też powinna czerpać
wzorce z miejscowej architektury sakralnej, czy też miejsc świętych.
Podobnie jak i jej wystrój. Konstytucja o liturgii świętej mówi, że
Kościół żadnego stylu nie uważał jakby za swój własny, lecz stosownie
do charakteru i warunków narodów oraz potrzeb różnych obrządków
dopuszczał formy artystyczne każdej epoki, tworząc z biegiem wieków skarbiec sztuki, który z całą troską należy zachować. Także sztuka
naszej epoki oraz wszystkich narodów i regionów może się swobodnie
rozwijać w Kościele, byleby z należytą czcią i szacunkiem służyła świątyniom i obrzędom świętym (KL 12). Inkulturacja w budownictwie
sakralnym została zaakceptowana przez Kościół i znalazła wyraz

�110

Wokół koncepcji inkulturacji

także w innych licznych sformułowaniach soborowych (por. KK 8;
KDK 62; DM 20-22).
2.5. Wymogi inkulturacji w realizacji prorockiego zadania
Kościoła
Chrystus Prorok wielki, który zarówno świadectwem życia, jak
mocą słowa ogłosił Królestwo Ojca, pełni swe prorocze zadanie aż do
pełnego objawienia się chwały przez hierarchię, która naucza w Jego
imieniu i Jego władzą oraz przez świeckich, których zadaniem jest
ukazywanie światła i mocy Ewangelii w życiu codziennym, rodzinnym i społecznym. Ta Ewangelia ma znajdować stale wyraz w postępowaniu oraz walce przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw
złym duchom (por. KK 35). Kościół angażuje się w sprawy świata,
wypełniając swoją misję profetyczną. Ma być wiarygodnym świadectwem sprawiedliwości, pojednania, pokoju i miłości oraz traktować te wartości jako część składową swego posłania ewangelicznego. Zaangażowanie Kościoła w kształtowanie relacji międzyludzkich
na poziomie społecznym, ekonomicznym i politycznym jest wyrazem jego dojrzałości. Ma także ścisły związek z zakorzenianiem się
w miejscowej kulturze i kształtowaniem jej właśnie na poziomie tych
relacji.
2.5.1. Podstawy zaangażowania Kościoła w kształtowanie relacji
społecznych, ekonomicznych i politycznych
Pojęcia wolności i wyzwolenia należą do istoty orędzia chrześcijańskiego, które przesunęło ideę wyzwolenia z płaszczyzny filozoficznej,
właściwej myśli greckiej, na religijną, głosząc, że prawdziwe wyzwolenie daje wiara w Jezusa Chrystusa. Św. Paweł oznajmia w Liście do
Galatów: Ku wolności wyswobodził nas Chrystus. A zatem trwajcie
w niej i nie poddawajcie się na nowo pod jarzmo niewoli (Ga 5,1). Jezus

�Główne tematy i dziedziny inkulturacji

111

Chrystus niósł wyzwolenie od grzechu – podstawowego zniewolenia człowieka, prowadził też ku wolności zewnętrznej przez czynienie wszystkich ludzi braćmi i dziećmi jednego Ojca. Miłość ewangeliczna i powołanie do synostwa Bożego wszystkich ludzi domagają się
poszanowania każdej istoty ludzkiej w jej prawach do życia i godności.
Kościół – wspólnota uczniów Chrystusa – ma obowiązek postępować
drogą autentycznego wyzwolenia. Jest to jednak proces złożony, dotykający wielu dziedzin życia społecznego w skali międzynarodowej,
narodowej, rodzinnej, a także życia indywidualnego.
Przyjęcie w definicji soborowej złożonego modelu kultury zawiera w sobie także zbiór norm, standardów zajmujących się różnymi wymogami życia. Konstytucja duszpasterska o Kościele w świecie
współczesnym wymienia różne składniki kultury, między innymi i to
wszystko, co czyni bardziej ludzkim życie społeczne tak w rodzinie,
jak i w całej społeczności państwowej przez postęp obyczajów i instytucji (KDK 53). Obejmuje zatem także kształtowanie relacji międzyludzkich na poziomie społecznym, ekonomicznym i politycznym.
Inkulturacja, jako proces całościowy i złożony, nie może pomijać
również tych niezwykle istotnych aspektów.
Kościół nie jest związany z żadnym systemem społecznym, ekonomicznym czy politycznym. Jednak wypełniając własne zadanie,
tym samym pobudza i nakłania do kultury życia osobistego i społecznego i działalnością swoją, także liturgiczną, wychowuje człowieka do
wewnętrznej wolności (KDK 58). Wyjaśnia to Jan Paweł II w swoim
pierwszym orędziu na Światowy Dzień Misyjny, wskazując, iż działalność ewangelizacyjna ma na celu wewnętrzną przemianę każdej
ludzkiej istoty. Ale przez to wprowadza do sumień zaczyn odnowy,
zdolny z pomocą Ewangelii ogarnąć i jakby doprowadzić do przewrotu
w zakresie kryteriów ocen, w dziedzinie wartości determinujących zain-

�112

Wokół koncepcji inkulturacji

teresowania, w kierunkach myślenia, w źródłach natchnień i we wzorach życia ludzkości, dotychczas przeciwnych Słowu Bożemu i planowi
zbawienia (por. EN 19). Jednostka ludzka pod wpływem tego bodźca
wewnętrznego skłania się do coraz większego uświadomienia sobie swej
rzeczywistości chrześcijanina, czyli godności właściwej jednostce jako
bytowi ludzkiemu, stworzonemu na obraz i podobieństwo Boga22.
Dlatego też dekret Ad gentes zwraca uwagę Kościołom partykularnym, iż chrześcijanie powinni dołożyć starań, aby współpracować
z innymi w należytym układaniu stosunków ekonomicznych i społecznych (DM 12). Jako przykład podaje samego Chrystusa, który obchodził wszystkie miasta i wioski, uzdrawiając wszelkie choroby i niemoce na znak, że nadeszło Królestwo Boże. Naśladując Go, Kościół
podobnie łączy się z ludźmi każdego stanu, szczególnie zaś z biednymi i uciśnionymi, i chętnie poświęca się dla nich. Uczestniczy bowiem
w ich radościach i cierpieniach, zna ich pragnienia i tajniki życia,
współczuje im w śmiertelnych niepokojach. Tym, co szukają pokoju,
pragnie wyjść naprzeciw z braterskim dialogiem, przynosząc im pokój
i światło wypływające z Ewangelii (DM 12). Temat ten podjęto podczas Synodu Biskupów w 1971 r., gdzie mówiono otwarcie, iż słysząc
wołanie tych, którzy cierpią przemoc, uciśnieni przez niesprawiedliwe
systemy i mechanizmy oraz wyzwanie świata, który w swoim zepsuciu
zaprzecza planom Stwórcy, uświadomiliśmy sobie wspólnie, że Kościół
jest powołany do tego, by być obecnym jakby w sercu świata, głosząc
Dobrą Nowinę ubogim, wyzwolenie uciśnionym, radość przygnębionym23, dodając przy tym, iż misja głoszenia Ewangelii w naszych
czasach wymaga zaangażowania na rzecz całkowitego wyzwolenia
człowieka już w czasie życia ziemskiego. Kameruński teolog JeanMarc Ela uważa nawet, iż wyzwolenie uciśnionych jest podstawo22
23

Jan Paweł II, Orędzie na Światowy Dzień Misyjny, 14 czerwca 1979, NP II,1, s. 727.
Synod Biskupów, O sprawiedliwości w świecie (de iustitia in mundo), nr 5.

�Główne tematy i dziedziny inkulturacji

113

wym warunkiem wszelkiej inkulturacji przesłania chrześcijańskiego
i z tego założenia czyni oś, wokół której sytuuje się treść jego głośnej książki Ma foi d’Africain24. To założenie łączy promocję ludzką
z inkulturacją nie tylko w koncepcjach niektórych teologów afrykańskich, ale także pozostaje w zgodzie z logiką zarówno inkulturacji, która obejmuje przecież całokształt życia chrześ-cijańskiego, jak
również nauczania Kościoła.
2.5.2. Ujawnianie i ocena niesprawiedliwości
O roli Kościoła w ujawnianiu niesprawiedliwości mówi Jan Paweł
II w encyklice Redemptoris missio: Kościół wezwany jest, by dawać
świadectwo Chrystusowi, zajmując odważne i profetyczne stanowisko wobec korupcji świata politycznego czy ekonomicznego, nie szukając dla siebie chwały i dóbr materialnych, używając własnych dóbr na
służbę najuboższym, naśladując prostotę życia Chrystusa (RMis 43).
Kościół spełnia także zadanie oceny, odnosząc się otwarcie do każdej niesprawiedliwości i łamania praw człowieka, zarówno na polu
politycznym, jak i ekonomicznym oraz społecznym. Kościół mówi
otwarcie o pogwałconych czy naruszonych podstawowych i niezbywalnych prawach ludzkich, na których bazuje prawdziwa jedność
między ludźmi oraz prawdziwa integralna promocja człowieka. Ten
obowiązek spoczywa przede wszystkim na pasterzach diecezji, ale
także na wszystkich wiernych tworzących Lud Boży.
2.5.3. Działanie inspirujące naprawę państwa i społeczeństwa
Realizując swoją misję prorocką, Kościół spełnia wielką rolę edukacyjną. Kształtuje on świadomość ludzi i upowszechnia humanizm chrześcijański. Wskazuje też drogi rozwiązań problemów.
Narzędziem, jakim Kościół posługuje się, aby osiągnąć ten cel, jest
24

dz.cyt.

�114

Wokół koncepcji inkulturacji

jego nauka społeczna: W obecnej trudnej sytuacji wielką pomocą we
właściwym postawieniu problemów i ich możliwie najlepszym rozwiązaniu może być dokładniejsza znajomość i szersze upowszechnienie całokształtu zasad refleksji, kryteriów ocen i wytycznych działania
podanych w jego nauczaniu (SRS 41). Tę konieczność inspiracji i edukacji podkreślił Jan Paweł II w Ecclesia in Africa, mówiąc: skoro głoszenie sprawiedliwości i pokoju stanowi nieodłączną część misji ewangelizacyjnej, to troska o te wartości winna też być elementem programu
duszpasterskiego każdej chrześcijańskiej wspólnoty. Dlatego tak bardzo
nalegam, aby wszystkie osoby zaangażowane w duszpasterstwo zostały
odpowiednio przygotowane do tego rodzaju apostolatu (EAfr 107).
Problem sprawiedliwości społecznej został wprowadzony do nauki
Kościoła przez encyklikę Piusa XI Quadragesimo anno w 1931 r.
Kościół wcale nie może zrezygnować z obowiązku, który nań Bóg nałożył, a który mu każe występować, wprawdzie nie w sprawach techniki
życia społeczno-gospodarczego, bo do tego nie ma ani środków odpowiednich, ani nie jest powołany, lecz w tych wszystkich sprawach, które
mają związek z moralnością (QA 41). Problem ten został pogłębiony
i rozszerzony już nie tylko do wymiaru jednego społeczeństwa, ale do
wymiaru międzynarodowego, przez Jana XXIII w encyklice Pacem
in terris (1963). Teologię pokoju rozwinął jeszcze bardziej Paweł VI,
dając praktyczne wskazania zwłaszcza w encyklice Populorum progressio (1967). Sprawa krajów Trzeciego Świata wypłynęła na Soborze
Watykańskim II i znalazła odbicie w konstytucji Gaudium et spes,
ogłoszonej 7 grudnia 1965 r. Mając na względzie ogrom utrapień,
które dziś jeszcze dręczą większą część rodu ludzkiego, i chcąc wspierać wszędzie sprawiedliwość, a zarazem miłość Chrystusową względem ubogich, Sobór uważa za rzecz bardzo wskazaną utworzenie
jakiejś organizacji w Kościele powszechnym, której zadaniem byłoby

�Główne tematy i dziedziny inkulturacji

115

pobudzać społeczność katolicką do popierania rozwoju krajów cierpiących niedostatek oraz sprawiedliwości społecznej między narodami – pisali Ojcowie Soborowi w jednym z ostatnich numerów konstytucji (KDK 90). Ten ich postulat już 6 stycznia 1967 r. zrealizował
Paweł VI, powołując na podstawie motu proprio Catholicam Christi
Ecclesiam Papieską Komisję Iustitia et Pax. Zgodnie ze swą nazwą
Komisja Iustitia et Pax miała za zadanie przywracanie sprawiedliwości między narodami, co w konsekwencji domagało się rozwoju krajów zacofanych.
Ważnym wskazaniem dla prac Komisji Iustitia et Pax stał się
dokument Synodu Biskupów z 1971 r. De iustitia in mundo, który
został zaaprobowany przez Pawła VI, stając się przez to oficjalnym
dokumentem Kościoła. Dokument ten wychodził od analizy niesprawiedliwości w świecie, która występuje nie tylko w formach jawnych,
ale także ukrytych, łamiąc podstawowe prawa człowieka i przyczyniając się do dyskryminacji rasowej, narodowej, klasowej, regionalnej, religijnej itp. Wskazywał jednocześnie na potrzebę wychowania
do sprawiedliwości.
Tak szeroko zakreślone zadanie domagało się jednak ustalenia
priorytetów. Na czoło wysunęła się tutaj sytuacja krajów Trzeciego
Świata, w których występowały najbardziej jaskrawe formy naruszania sprawiedliwości społecznej i tym samym zagrożenia dla pokoju
na świecie. Za podstawę swej działalności Komisja przyjęła encyklikę Populorum progressio. W ramach Papieskiej Komisji Iustitia et Pax
działało pięć komitetów: do spraw rozważań teologicznych i nauczania społecznego, współpracy międzynarodowej dla rozwoju, pokoju
i wspólnoty międzynarodowej, współpracy ekumenicznej i promocji
człowieka25.
25

Por. J. Różański, Misje a promocja ludzka, dz.cyt., s. 178-180.

�116

Wokół koncepcji inkulturacji

Rozwój sieci papieskich komisji Iustitia et Pax na szczeblu regionów, państw, diecezji i parafii sprawił, iż stała się ona nie tylko krzewicielem nauczania społecznego Kościoła, ale także jego dostosowania do bardzo zróżnicowanych, miejscowych warunków kulturowych. Przez zakorzenienie w terenie, a jednocześnie międzynarodowy charakter oddziaływania, sieć ta stała się instytucją mającą realny
wpływ na wprowadzanie sprawiedliwości i pokoju w bardzo konkretnych sytuacjach w różnych zakątkach świata.
2.5.4. Troska o pomoc w rozwoju gospodarczym jako przejaw
posługi miłości
Konstytucja duszpasterska o Kościele w świecie współczesnym wielokrotnie mówi o promocji ludzkiej i rozwoju, podkreślając, iż termin
promocja ludzka jest pojęciem szerszym od ogólnie pojętego postępu
technicznego, ekonomicznego czy też podniesienia standardu życia,
polepszenia całokształtu bytu ludzkiego (KDK 35). Używa go jednak
także w wielu odniesieniach do konkretnych aspektów życia (KDK
42, 44, 52, 53, 66, 76, 84). Podobnie i Dekret o apostolstwie świeckich
stwierdza, iż plan Boży dotyczący świata polega na tym, by ludzie
zgodnym wysiłkiem kształtowali porządek spraw doczesnych i ciągle
go doskonalili (DA 7). Dużo miejsca pomocy w rozwoju poświęcił
Dekret o działalności misyjnej Kościoła. Czytamy w nim m.in.: Jak więc
Chrystus obchodził wszystkie miasta i wioski, uzdrawiając wszelkie choroby i niemoce na znak, że nadeszło Królestwo Boże, tak i Kościół przez
dzieci swoje łączy się z ludźmi każdego stanu, szczególnie zaś z biednymi i uciśnionymi i chętnie poświęca się dla nich. (...) Chrześcijanie
powinni dołożyć starań, aby współpracować z innymi w należytym
układaniu stosunków ekonomicznych i społecznych (DA 12).
Do relacji ewangelizacji i rozwoju nawiązywał często Paweł VI
w orędziach na Światowy Dzień Misyjny. I tak w orędziu z 5 czerwca

�Główne tematy i dziedziny inkulturacji

117

1970 r. obszernie omówił on konfrontację pojęć ewangelizacji i rozwoju. Przy tej okazji stwierdził, iż rozwój oznacza popieranie ludzkiego, obywatelskiego, doczesnego dobrobytu tych ludów, które w zetknięciu z nowoczesnym sposobem życia i korzystając ze środków, których
dostarcza dzisiejsza cywilizacja, zdobywają nową własną świadomość i wznoszą się na wyższy stopień kultury i dobrobytu. Misjonarz
i tym powinien się zająć i uważać to za swój bezwzględny obowiązek26. Mówiąc o relacji ewangelizacji i promocji ludzkiej, Jan Paweł II
nawiązuje do wskazań udzielonych przez Sobór i jego poprzedników
na Stolicy Piotrowej, rozwijając je znacznie i przestrzegając, by troska o wszechstronny rozwój człowieka w wymiarze doczesnym nie
przesłaniała jego powołania do życia z Bogiem w wieczności: Misje
są także ośrodkami rozwoju ludzkiego, gdyż z jednej strony Kościół na
mocy miłości, która go ożywia, nie może pozostać nieczuły na troski
materialne swoich braci, jak również poprzez samo głoszenie Ewangelii
i przez to, że pomaga ludziom zrozumieć siebie w Chrystusie, kształtuje
świadomość obywatelską i przyczynia się do postępu społecznego27.
Działalność misyjna Kościoła od wieków związana była z pracą
na rzecz promocji ludzkiej, chociaż nie zawsze znajdowało to wyraz
w refleksji teologicznej. Najstarsze formy pomocy w rozwoju, aktualne także dzisiaj, wypływały z przykazania miłości oraz – w przypadku szkolnictwa – z troski o zrozumienie i pogłębienie Ewangelii.
O tych odwiecznych formach pomocy w rozwoju, związanych z działalnością misyjną Kościoła, mówi także Jan Paweł II w Redemptoris
missio, podkreślając, iż Kościół i misjonarze są krzewicielami rozwoju
także przez prowadzone przez siebie szkoły, szpitale, drukarnie, uniwersytety, doświadczalne gospodarstwa rolne (RMis 58). W swoim
nauczaniu i praktycznych działaniach Jan Paweł II wskazał także
26
27

Paweł VI, Orędzie z okazji Światowego Dnia Misyjnego, 5 czerwca 1970, nr 5.
Jan Paweł II, Orędzie z okazji Światowego Dnia Misyjnego, 25 maja 1980, nr 2.

�118

Wokół koncepcji inkulturacji

na szereg wyzwań w dziedzinie pomocy w rozwoju i wyzwolenia,
jakie współcześnie stają przez działalnością misyjną. Najczęściej są
to problemy związane z globalizacją gospodarczą oraz łączącym się
z nią zubożeniem Południa. Do ich ukazania przyczynił się zwłaszcza Rok Jubileuszowy, który stał się okazją do poruszenia problemu
zadłużenia międzynarodowego, niesprawiedliwego podziału ziemi,
czy współczesnych form niewolnictwa. W świecie podzielonym, cierpiącym z powodu wojen etnicznych, narodowych czy regionalnych,
Kościół ma się stawać czynnikiem pojednania i nadziei, tym bardziej
że bardzo często jest jedyną instytucją działającą w tzw. terenie, która
ma jeszcze jakiś autorytet i nie jest do końca skorumpowana. Z problemem wojen ściśle związany jest międzynarodowy handel bronią,
który po upadku dwóch wrogich sobie systemów politycznych stał
się nie kontrolowanym przez nikogo źródłem najbardziej bezwzględnego wyzysku, połączonego z niewyobrażalnym ludzkim nieszczęściem. Inne wielkie wyzwania stojące dzisiaj przed pomocą w rozwoju
to m. in. epidemia AIDS, tragiczny los uchodźców i innych migrantów, pornografia, prostytucja i turystyka seksualna, prawa kobiet,
ekologia, handel narkotykami i zjawisko narkomanii.

�Część III
Najważniejsze spotkania
chrześcijaństwa i kultur w historii
Uczniowie Jezusa otrzymali od Zmartwychwstałego Pana wyraźne polecenie rozprzestrzeniania Jego nauki na cały świat (Mt 28,
18-20; Mk 16, 15n; Łk 24, 47-49; Dz 1, 7n). Zostało ono potwierdzone Cudem Pięćdziesiątnicy (Dz 2, 1-41), który dał początek
aktywności misyjnej Kościoła. Dar Ducha Świętego zapoczątkował
wejście wszystkich narodów do Nowego Przymierza. Jednak proces dojrzewania najpierw pierwszej wspólnoty Apostołów, później
ich następców i uczniów okazał się bardzo długi,. Przez dwa tysiące
lat ewangelizacji zauważyć można było swoisty rytm nieustannego przekraczania wciąż nowych barier kulturowych, otwierania się
na nowe i dojrzewania, na które wpływały także czynniki ludzkie.
Można powiedzieć, że wszystkie ważniejsze przemiany, które nastąpiły w świecie, miały także następstwa w teorii i praktyce misyjnej.
Misje bowiem jako pierwsze reagują na najważniejsze przemiany
świata, gdyż są związane z rozwojem Kościoła, jego rodzeniem się
i dojrzewaniem.

1. Od Kościoła-Matki w Jerozolimie do centrum w Rzymie
1.1.	Ewangelizacja świata antycznego (I−V w.)
Dobra Nowina była głoszona najpierw w licznych gminach
żydowskich rozproszonych na wszystkich terenach pozostających
pod panowaniem rzymskim. Później ogarniała coraz to szersze kręgi

�120

Wokół koncepcji inkulturacji

pogan, aż wreszcie ci ostatni zdominowali rozwój chrześcijaństwa,
nadając mu własne oblicze kulturowe.
1.1. Zamknięcie w łonie judaizmu
Chociaż u swoich początków Kościół został wezwany do rozprzestrzeniania się na cały świat nie tylko na podstawie wspomnianego wyżej mandatu misyjnego Chrystusa, ale także działalności
Ducha Świętego (Dz 2, 1-41), to jednak pierwsza gmina jerozolimska
zamknęła się szczelnie w obrębie własnej kultury żydowskiej do tego
stopnia, że początkowo można ją było traktować jako jedną z licznych wówczas sekt istniejących w łonie judaizmu. Judeochrześcijanie
trzymali się ściśle Prawa Mojżeszowego i gorliwie go przestrzegali.
Już po tzw. Soborze Jerozolimskim, kiedy św. Paweł opowiadał judeochrześcijanom z Jerozolimy o cudach dokonanych przez Boga, usłyszał jeszcze od nich w odpowiedzi: Widzisz, bracie, ile tysięcy Żydów
uwierzyło, a wszyscy trzymają się gorliwie Prawa. O tobie jednak
słyszeli, że wszystkich Żydów, mieszkających wśród pogan, nauczasz
odstępstwa od Mojżesza, mówisz, że nie mają obrzezywać swych synów
ani zachowywać zwyczajów (Dz 21, 20-21).
Pierwsze rozdziały Dziejów Apostolskich (Dz 2-5) przedstawiają lud Izraela (Ioudaioi – Żydzi), który entuzjastycznie przyjmował
naukę Apostołów (Dz 4, 1.21; 5, 13.26). Słuchał on nauki głoszonej przez Apostołów. Nie słuchali jej tylko uczeni w Piśmie i wyraźnie byli wrogo nastawienie do apostołów (Dz 4, 1-3; 5, 17-18.33).
Do chrześcijan dołączali nowi wyznawcy: po pierwszym wystąpieniu Piotra około trzech tysięcy dusz (Dz 2, 41), by po drugiej mowie
osiągnąć już stan około pięciu tysięcy mężczyzn (Dz 4, 4). Egzegeza
trzech sumariów (Dz 2, 42-47; 4, 32-35; 5, 12-16) ukazuje także, iż
wspólnota ta jednoczyła się duchowo przez wierność nauce apo-

�Najważniejsze spotkania chrześcijaństwa i kultur w historii

121

stolskiej, na wspólnej modlitwie i podczas uczty, czyli przy łamaniu
chleba. Cechowała ją równość braci wobec Ojca oraz wspominanie
Ostatniej Wieczerzy – uczty Jezusa z uczniami. Charakteryzowało ją
też wspólne posiadanie dóbr. Wspólnota ta ponadto świadczyła gorliwie o Zmartwychwstałym, żyła w bojaźni i podziwie dla Apostołów,
przyjmowała ich naukę i uzdrawiała chorych�. Przy tym chrześcijanie
zachowywali wszystkie praktyki żydowskie oraz gorliwie uczęszczali do synagogi i świątyni jerozolimskiej, gdzie modlili się i nauczali
(por. Dz 3, 1; 5, 21).
Nieporozumienia nastąpiły wówczas, gdy helleniści zaczęli szemrać przeciwko Hebrajczykom, że przy codziennym rozdawaniu jałmużny zaniedbywano ich wdowy (Dz 6, 1). Przy czym helleniści to także
Żydzi, ale z diaspory, mieszkający poza Palestyną. Byli oni bardziej
liberalni w poglądach religijnych i przychylniej odnosili się do pogan.
Wydarzeniem przełomowym okazała się historia Szczepana, po którego męczeństwie rozpoczęło się prześladowanie Kościoła w Jerozolimie.
To pierwsze prześladowanie nie dotknęło jednak Apostołów, lecz
głównie hellenistów. Wszyscy oni rozproszyli się po okolicach Judei
i Samarii, gdzie wyrosły nowe gminy chrześcijańskie. Wtedy też
Filip, prowadzony przez Ducha Świętego, nawrócił i ochrzcił Etiopa
– urzędnika królowej etiopskiej Kandaki (Dz 8, 25-40).
W opisie sceny chrztu Etiopa św. Łukasz podkreśla rolę Ducha
Świętego w prowadzeniu dzieła misyjnego. To Duch Święty prowadził Filipa: Wstań i idź około południa na drogę, która prowadzi
z Jerozolimy do Gazy: jest ona pusta – powiedział anioł Pański do
Filipa (8, 25); Podejdź i przyłącz się do tego wozu – powiedział Duch
do Filipa (8, 29). Filip był posłuszny tym natchnieniom i kiedy podbiegł do wozu Etiopa, usłyszał, że tamten czyta proroka Izajasza: Czy
Łach J., Rola gminy jerozolimskiej w pierwotnym Kościele, w: Grzybek St. (red.), Scrutamini
Scripturas, s. 84-98.
�

�122

Wokół koncepcji inkulturacji

rozumiesz, co czytasz? – zapytał. A tamten odpowiedział: Jakżeż mogę/
rozumieć/, jeśli mi nikt nie wyjaśni? I zaprosił Filipa, aby wsiadł i spoczął przy nim (Dz 8, 29-31). Etiop czytał fragment proroka Izajasza,
ale pomimo swej pobożności i inteligencji nie rozumiał go. Słowa
Boga wyrażone w języku i kulturze hebrajskiej były dla niego jakby
zapieczętowane. Potrzebował kogoś, kto mu je przełoży, odczyta,
zerwie pieczęć. Od Żydów pochodzi Księga Życia, ale im dalej od
Jerozolimy (Etiop oddala się od miasta), tym bardziej jest ona tajemnicza i niezrozumiała. Potrzeba światła Ducha Świętego i posługi
misjonarza – ucznia Chrystusa, by zerwać pieczęć. I Filip wychodząc z tego/tekstu/Pisma opowiedział mu Dobrą Nowinę o Jezusie (Dz
8, 35). To doprowadziło go do nawrócenia i chrztu. W ten sposób
pierwszy nie-Żyd, przedstawiciel Afryki Czarnej, wszedł do wspólnoty chrześcijańskiej.
Jednak prawdziwy wyłom w łonie młodego Kościoła przyniosło
dopiero przyjęcie do wspólnoty setnika Korneliusza i jego domowników (Dz 10). Całym wydarzeniem – zgodnie z logiką dziejów
Apostolskich – kierował Duch Święty, który polecił Korneliuszowi–
poganinowi: poślij ludzi do Jafy i sprowadź niejakiego Szymona, zwanego Piotrem (Dz 10, 5). Ten sam Duch nawiedził Piotra, gdy ten
odczuwał głód i chciał coś zjeść. Wtedy to Piotr wpadł w zachwycenie
i zobaczył niebo otwarte i jakiś spuszczający się przedmiot, podobny do
wielkiego płótna czterema końcami opadającego ku ziemi. Były w nim
wszelkie zwierzęta czworonożne, płazy naziemne i ptaki powietrzne
(Dz 10, 11-13). Tenże Duch w wizji kazał mu zabijać i jeść zwierzęta
nieczyste dla Żyda, na co Piotr oburza się, dając wyraz swemu przywiązaniu do kultury żydowskiej: O nie, Panie! Bo nigdy nie jadłem nic
skażonego i nieczystego (Dz 10, 14). Podkreślił to samo, kiedy przybył do domu Korneliusza, mówiąc: Wiecie, że zabronione jest Żydowi

�Najważniejsze spotkania chrześcijaństwa i kultur w historii

123

przestawać z cudzoziemcem lub przychodzić do niego. Lecz Bóg mi
pokazał, że nie wolno żadnego człowieka uważać za skażonego lub nieczystego (Dz 10, 28). Dopiero u Korneliusza Piotr zrozumiał, że Bóg
naprawdę nie ma względu na osoby. Ale w każdym narodzie miły jest
Mu ten, kto się Go boi i postępuje sprawiedliwie (Dz 10, 34-35).
Jeszcze bardziej zdumiał się wraz ze swymi uczniami, kiedy podczas przemówienia do Korneliusza, jego domowników i przyjaciół,
zobaczył, że Duch Święty zstąpił na wszystkich, którzy słuchali nauki
(Dz 10, 44). Nie byli oni bowiem ani Żydami, ani ochrzczonymi.
Dlatego też doszedł do oczywistej konkluzji stwierdzając: Któż może
odmówić chrztu tym, którzy otrzymali Ducha Świętego tak samo jak
my? I rozkazał ochrzcić ich w imię Jezusa Chrystusa. Potem uprosili go,
aby zabawił/u nich/jeszcze kilka dni (Dz 10, 47-48).
Chrzest ten wywołał duże poruszenie wśród współwyznawców
w Jerozolimie. Dlatego też kiedy Piotr przybył do Jerozolimy, ci, którzy byli pochodzenia żydowskiego, robili mu wymówki:
Wszedłeś do ludzi nieobrzezanych – mówili – i jadłeś z nimi (Dz
11, 1-3). Poczucie więzi kulturowej i narodowej było wtedy o wiele
silniejsze niż więzy wiary w Zmartwychwstałego. Piotr musiał się tłumaczyć i wyjaśniać swe postępowanie. W ten sposób powoli następował proces zrywania więzów Kościoła z synagogą. Proces ten znacznie
przyśpieszyła misyjna wspólnota w Antiochii.
1.2. Misyjna Antiochia i Sobór Jerozolimski
Faktyczne otwarcie się na narody świata nastąpiło w gminie
antiocheńskiej. Tam niektórzy z uczniów Chrystusa zwrócili się
nie tylko do Żydów, ale także do Greków, a zatem do pogan, i opowiadali Dobrą Nowinę o Panu Jezusie. A ręka pańska była z nimi,
bo wielka liczba uwierzyła i nawróciła się do Pana (Dz 11, 20-21).

�124

Wokół koncepcji inkulturacji

Tam też po raz pierwszy uczniów Chrystusa nazwano chrześcijanami. Wspólnota antiocheńska jako pierwsza oficjalnie wysłała misjonarzy – Barnabę i Pawła (Dz 13, 1-3), którzy wyruszyli w pierwszą
podróż misyjną i powrócili do Antiochii. W jej łonie też pojawiły się
pierwsze pytania o wzajemny stosunek wiary i kultury, gdyż Grecy
nie chcieli akceptować niektórych zwyczajów żydowskich, jak choćby obrzezania. Bowiem niektórzy przybysze z Judei nauczali braci:
Jeżeli się nie poddacie obrzezaniu według zwyczaju Mojżeszowego, nie
możecie być zbawieni (Dz 15, 1). Kiedy doszło do niemałych sporów
udano się do Jerozolimy, do Apostołów i starszych. Kłopotliwe kwestie rozstrzygnął tzw. Sobór Jerozolimski (ok. 50 r.), który miał zasadnicze znaczenie z punktu widzenia doktrynalnego, gdyż usankcjonował misję wśród pogan bez konieczności nakładania na nich Prawa
Mojżeszowego. Postanowiliśmy bowiem, Duch Święty i my, nie nakładać na was żadnego ciężaru oprócz tego, co konieczne – głosi zasadnicza teza Soboru (Dz 15, 28). W ten sposób nastąpił prawdziwy zwrot
w historii Kościoła: wiara przestała być odtąd związana z jednym
ludem, z jedną kulturą, stawała się uniwersalna, powszechna.
1.2.	Na drogach cesarstwa
Chrześcijaństwo weszło na drogi wokół Morza Śródziemnego. Jak
wyglądały te drogi?
Rozległe Cesarstwo Rzymskie łączyło wiele narodów. Panował
w nim Pax Romana – Pokój Rzymski. Rozpowszechnione było użycie jednego języka, istniała dobrze rozwinięta sieć dróg lądowych
i morskich, co ułatwiało szybką wymianę różnych zdobyczy cywilizacyjnych i kulturalnych. Również warunki życiowe były dość ujednolicone. Jednak w dziedzinie światopoglądowej i moralnej panowało powszechne zamieszanie i upadek. Dawna wiara w bogów osłabła.

�Najważniejsze spotkania chrześcijaństwa i kultur w historii

125

Cesarstwo próbowało odrodzić religijnie narody imperium, rozpowszechniając boski kult cesarza. Ten właśnie państwowy kult stał się
przeszkodą w ewangelizacji i doprowadził do prześladowań.
Początkowy rozwój Kościoła w świecie śródziemnomorskim
przedstawiają Dzieje Apostolskie. W pierwszych 12 rozdziałach
widać wyraźnie, iż kierownikiem całej akcji misyjnej był św. Piotr.
Dzieje szczególnie dużo miejsca poświęcają także św. Pawłowi –
Apostołowi pogan. Jego podróże misyjne wiodą go do wielu miast
cesarstwa. We wszystkich głosił najpierw Ewangelię Żydom, później
zwracał się do pogan. Nauczał w miejscach, gdzie gromadziło się
najwięcej ludzi. Miał wielu współpracowników, w tym także kobiety.
Apokalipsa wspomina o siedmiu Kościołach założonych przez Jana
Ewangelistę. Tomasz Apostoł udał się do kraju Partów, a następnie
do Indii, Andrzej dociera do wybrzeży Morza Czarnego, Mateusz
do Etiopii, Bartłomiej do Armenii i Jemenu, Filip głosił Ewangelię
w Grecji, Juda Tadeusz w Górnej Mezopotamii, Szymon Gorliwy
w Persji, Marek Ewangelista w Aleksandrii Egipskiej.
W próbach dialogu chrześcijaństwa z kulturami niechrześcijańskimi miejsce szczególne trzeba przyznać mowie św. Pawła Apostoła
na Areopagu (Dz 17, 16-34). Św. Paweł znalazł się w sercu greckiej
kultury i myśli, spotkał się z wykształconym światem pogańskim.
W Atenach znajdował się cały panteon greckich bóstw i w swej
mowie św. Paweł nawiązywał do tego, co widział w mieście: do ołtarza z napisem Nieznanemu bogu. Wykorzystał ten fakt jako okazję
do wykładu na temat jedynego Boga i nieznajomości Jego natury.
Paweł Apostoł skrytykował pobożność pogańską w tym, co dotyczyło świątyni, kultu i wizerunków: Ja wam głoszę to, co czcicie, nie znając. Bóg, który stworzył świat i wszystko na nim, On, który jest Panem
nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ręką ludzką

�126

Wokół koncepcji inkulturacji

i nie odbiera posługi z rąk ludzkich, jak gdyby czegoś potrzebował, bo
sam daje wszystkim życie i oddech, i wszystko. (...) Będąc więc z rodu
Bożego, nie powinniśmy sądzić, że Bóstwo jest podobne do złota albo
do srebra, albo do kamienia, wytworu rąk i myśli człowieka (Dz 17,
23-24.29). Ale Apostoł wskazał przy tym nie tylko na to, co dzieliło, ale także na to, co łączyło, co było wspólne. Odwołał się on do
filozofii greckiej: On z jednego/człowieka/wyprowadził cały rodzaj
ludzki, aby zamieszkiwał całą powierzchnię ziemi. Określił właściwie
czasy i granice ich zamieszkania, aby szukali Boga, czy nie znajdą Go
niejako po omacku. Bo w rzeczywistości jest On niedaleko od każdego
z nas. Bo w nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy, jak też powiedzieli
niektórzy z waszych poetów: Jesteśmy bowiem z Jego rodu (Dz 17, 2628). I na tej podstawie wezwał słuchaczy do nawrócenia: Nie zważając na czasy nieświadomości, wzywa Bóg teraz wszędzie i wszystkich ludzi do nawrócenia, dlatego że wyznaczył dzień, w którym sprawiedliwie będzie sądzić świat przez Człowieka, którego na to przeznaczył, po uwierzytelnieniu Go wobec wszystkich przez wskrzeszenie Go
z martwych (Dz 17, 30-31). Jednak wzmianka o zmartwychwstaniu
zbulwersowała racjonalistycznych Greków: Gdy usłyszeli o zmartwychwstaniu, jedni się wyśmiewali, a inni powiedzieli: Posłuchamy
cię o tym innym razem (Dz 17, 32). Niektórzy jednak przyłączyli się
do niego i uwierzyli.
Zawartość i struktura mowy św. Pawła na Areopagu – nawet
w części krytycznej – nawiązywała do myśli greckiej, szczególnie stoickiej. Apostoł starał się zakorzenić przesłanie chrześcijańskie w tym,
co było już przygotowane, uczynić je zrozumiałym i akceptowalnym.
W pierwszych słowach nie odwoływał się też do Boga naszych ojców
czy też Boga Izraela, lecz do Boga (ho theos). Przyjął jako punkt wyjścia i tło przemowy mądrość grecką i w niej starał się zakorzenić

�Najważniejsze spotkania chrześcijaństwa i kultur w historii

127

swoje przesłanie. Usiłował także nadać greckiej mądrości i terminom
nowe znaczenie. Wskazywał przez to, iż potencjalny chrześcijanin,
wywodzący się ze środowiska greckiego, nie musi przechodzić przez
Stary Testament i judaizm. Także styl przemowy, uciekający się do
figur retorycznych, zbliżał ją do stylu greckiego. Można w niej także
zaakcentować fakt, iż Apostoł uznawał uprzednią obecność Boga
wśród słuchaczy i Jego działanie. Chciał budować na tym, wnosząc
coś zasadniczego i podstawowego – osobę Jezusa Chrystusa.
1.3.	Ku różnorodności językowej i narodowej
Pod koniec I w. Ewangelia była głoszona we wszystkich większych miastach śródziemnomorskiego Wschodu. Gminy chrześcijańskie istniały w Azji (6 gmin w Palestynie, 4 w Fenicji, 2 w Syrii, 18
w Azji Mniejszej, 2 na Cyprze oraz w królestwie Omeryckim, Arabii
rzymskiej, w Persji, Bizancjum, zachodnich Indiach), w Afryce
(Aleksandria, delta Nilu, Tebaida, wybrzeże libijskie) i Europie
(we Włoszech, w południowej Hiszpanii, na wybrzeżu Dalmacji,
w Macedonii i Grecji). Trzecim centrum chrześcijaństwa – po
Jerozolimie i Antiochii – stał się zdecydowanie Rzym. Coraz częściej
też uczniom Chrystusa towarzyszyły prześladowania, które pomimo
okrucieństwa stawały się nasieniem chrześcijan – jak podkreśla to
Tertulian. Prześladowanie za cesarza Nerona (64 r.), w którym zginęli Apostołowie Piotr i Paweł pokazało, iż władze rzymskie bez trudu
odróżniały wspólnoty chrześcijańskie od wspólnot judaistycznych.
Ten wyraźny podział zaznaczył się zwłaszcza po zniszczeniu świątyni
jerozolimskiej (70 r.).
Prześladowaniom towarzyszyła także kampania oszczercza w piśmie i w słowie. Zrodziła ona zastęp chrześcijańskich apologetów, którzy precyzowali podstawy wiary w językach i zgodnie z pojęciami

�128

Wokół koncepcji inkulturacji

sobie współczesnych.
Pierwsze gminy chrześcijańskie w Palestynie posługiwały się głównie językiem aramejskim. Jednak mimo to pierwszemu pokoleniu
judeochrześcijan nie udało się zakorzenić wśród Żydów. Znajdowało
to także odbicie w języku Kościoła, którym szybko stała się greka,
umożliwiająca komunikowanie się w całym cesarstwie. W Galii używano języka celtyckiego. Natomiast w Afryce Północnej (dzisiejsza
Tunezja i Algieria) wspólnoty chrześcijańskie posługiwały się łaciną.
Tam też prawdopodobnie dokonano pierwszych przekładów Pisma
Świętego na język łaciński. W Egipcie natomiast pojawiły się liczne
przekłady na język koptyjski.
Głównymi ośrodkami chrześcijaństwa w II i III w. były Rzym,
Azja Mniejsza, dzisiejszy Egipt, Tunezja, Algieria, Hiszpania i Galia.
Bez wątpienia docierało ono także na Wyspy Brytyjskie, gdzie
w 314 r. chrześcijaństwo było już reprezentowane przez trzech biskupów. Pierwszym państwem, w którym chrześcijaństwo stało się oficjalną religią (ok. 200 r.) było Osroene ze stolicą w Edessie (dzisiaj
miasto to nosi nazwę Urfa i leży na terytorium Turcji), gdzie panował
król Abgar IX. Posługiwano się tam językiem syryjskim. Pod koniec
III w. chrześcijaństwo przyjął Tiridate, król Armenii. Św. Grzegorz
Oświeciciel poświęcił się ewangelizacji całego kraju, zostając katolikosem lokalnego Kościoła.
1.5. Edykt Mediolański (313 r.) i umocnienie się
chrześcijaństwa
W cesarstwie rzymskim początkowo chrześcijaństwo szerzyło się
głównie wśród niższych warstw ludności. Zadziwiająco rosła liczba chrześcijan wśród żołnierzy. Z czasem przenikało ono do warstw
wyższych, a także do rodzin cesarskich – głównie przez kobiety.

�Najważniejsze spotkania chrześcijaństwa i kultur w historii

129

Żona i córka cesarza Dioklecjana były chrześcijankami, jak również
Helena – matka cesarza Konstantyna. Ten ostatni doprowadził też
do prawdziwego przełomu w pierwotnym Kościele, wydając słynny
tolerancyjny Edykt Mediolański (313 r.). W 1600 diecezjach ówczesnego Kościoła zapanowała wielka radość. Chrześcijaństwo przestało być religia elitarną. Do Kościoła wchodziły ogromne ilości ludzi.
Budowano liczne świątynie. Chrześcijanie otrzymywali ważne urzędy w cesarstwie, Kościół uzyskiwał także liczne dotacje. Pojawiało
się zatem niebezpieczeństwo, iż pierwotna gorliwość i poświęcenie
ustąpią letniości. Sukces ten łączył się także z niebezpieczeństwem
powiązania z władzą państwową i w konsekwencji podporządkowania się jej. Dla dzieła misyjnego oznaczało to jednak otwarcie drogi
we wszystkich kierunkach. Pozwalało także na większą i bardziej
dogłębną syntezę wiary i dawnych języków oraz kultur.
IV i V wiek to okres spokojnej wewnętrznej konsolidacji i rozrostu chrześcijaństwa. Poganin oznaczał wówczas mieszkańca wsi,
gdyż chrześcijaństwo zakorzenione było przede wszystkim w miastach. Wszystkie kazania i działalność pozostawały w służbie dzieła
misyjnego, nie było bowiem możliwości schrystianizowania wielkich
mas napływających do Kościoła. Wymagało to wielkiej pracy i czasu.
Rozbudowano katechumenat, wznoszono nowe świątynie. IV wiek to
także czas tworzenia się wielkich liturgii, zwłaszcza na Wschodzie.
1.6. Poza granicami Cesarstwa
Chrześcijaństwo poczyniło wielkie postępy poza imperium rzymskim, zwłaszcza na Wschodzie: umocniło się w Armenii, a dzięki
świętej Nino dotarło do Gruzji (wtedy Iberii), gdzie chrzest przyjął
król Minian. Biskup Frymencjusz nawrócił Abisynię. Chrześcijaństwo
przyjęła także Nubia.

�130

Wokół koncepcji inkulturacji

O wiele wolniej chrześcijaństwo rozpowszechniało się na
Zachodzie. Z wyjątkiem celtyckiej Irlandii na Zachodzie nie było
misji katolickich poza granicami imperium. Jedynie wśród Gotów
rozpowszechniło się chrześcijaństwo ariańskie.
Po śmierci cesarza Teodozjusza (395 r.) imperium rzymskie
ostatecznie rozdzieliło się na dwa cesarstwa – wschodnie, ze stolicą w Konstantynopolu i zachodnie, ze stolicą w Rzymie. Cesarstwo
Wschodnie miało przed sobą jeszcze dziesięć wieków istnienia,
chociaż coraz bardziej traciło na znaczeniu. Natomiast Cesarstwo
Zachodnie podupadało już od V w. pod wpływem niszczycielskich
najazdów Hunów, Ostrogotów, Wizygotów, Burgundów, Franków
i wielu innych. Wandalowie spustoszyli jego terytoria w Afryce
Północnej, Anglowie, Jutowie i Sasi przeprowadzili szturm na zromanizowaną Brytanię. Wielu biskupów pełniło w tych niespokojnych
czasach rolę jedynej ostoi dawnych struktur rzymskich. Udzielali
schronienia wygnańcom, dostarczałli pomoc potrzebującym czy też
wprost negocjowali z najeźdźcami – jak papież Leon Wielki z Atyllą
(452 r.) – warunki pokoju lub ich odejścia. Najazdy początkowo
pustoszyły nie tylko struktury państwowe, ale także – w zależności
od regionu – kościelne. Jednak po przeżyciu pierwszego zaskoczenia i swego rodzaju szoku, Kościół zaczął ewangelizować najeźdźców,
dając podwaliny pod kształtowanie się chrześcijańskiej Europy.

2. Chrystianizacja Europy
Ewangelizacja narodów zwanych w Rzymie barbarzyńskimi rozpoczęła się jeszcze w strukturach Cesarstwa Zachodniego. Było
to ogromne zadanie misyjne. Utrudniał je znacznie brak szlaków
komunikacyjnych, zwartości politycznej i narodowościowej, wie-

�Najważniejsze spotkania chrześcijaństwa i kultur w historii

131

lość dialektów i języków, w końcu politeizm. Dlatego też prekursorzy
chrześcijaństwa rozpoczynali najczęściej od zakładania stacji misyjnych jako ośrodków kultury i nowej religii. Wielkie znaczenie mieli
tutaj mnisi i mniszki, którzy głosili Słowo Boże, a jednocześnie nieśli ze sobą oświatę, wiedzę rolniczą i medyczną. Wszędzie też, gdzie
tylko było to możliwe, usiłowano najpierw pozyskać dla Chrystusa
wodzów i naczelników plemion, gdyż po ich ochrzczeniu stosunkowo łatwo nawracano cały lud. Aż do czasów Karola Wielkiego nigdy
nie stosowano przemocy. Nie zawsze jednak zaszczepianie chrześcijaństwa było łatwe i bezkonfliktowe. Niekiedy tu i ówdzie następowały reakcje pogańskie i apostazje już ochrzczonych.
Z pewnością ewangelizacja Europy przyniosła jej narodom nie
tylko Ewangelię, ale także zdobycze kultury grecko-rzymskiej, tworząc jedyną w swoim rodzaju symbiozę, która wraz ze strukturami organizacyjnymi Kościoła oraz z jego instytucjami społecznymi
i naukowo-religijnymi dała podstawy tego, co dzisiaj dumnie nazywamy kulturą europejską. Jest to wielka zasługa misjonarzy wczesnego średniowiecza, głównie mnichów i mniszek.
2.1. Chrystianizacja Germanów
Z chrześcijaństwem zetknęły się najpierw plemiona germańskie, które podczas wielkich wędrówek ludów wdzierały się na terytorium Imperium Rzymskiego. Pierwszymi, którzy przyjęli wiarę
w Chrystusa, byli Wizygoci. W V w. utworzyli własne państwo na
terenie dzisiejszej Hiszpanii, ze stolicą w Tuluzie. Z Ewangelią zetknęli się jednak jeszcze podczas wędrówek po terenach Bizancjum,
nad Morzem Czarnym. W V w. o ich nawrócenie zabiegał św. Jan
Chryzostom, który posłał im misjonarzy i jednego biskupa gockiego. Podobnie jak Wandalowie, Burgundowie i Ostrogoci, przyjęli oni

�132

Wokół koncepcji inkulturacji

chrześcijaństwo w szacie ariańskiej, stąd też ich niechęć do klasztorów i kościołów związanych z Rzymem. Jednak na terenie Hiszpanii
ostatecznie zwyciężyła tradycja rzymska i cały naród został pozyskany dla Kościoła. Powstały liczne klasztory i biskupstwa. Niestety
państwo Wizygotów upadło wskutek wewnętrznych waśni i najazdu
muzułmanów z Afryki Północnej (711 r.), którzy podporządkowali
sobie Półwysep Iberyjski na długie wieki.
Kres Zachodniemu Cesarstwu (476 r.) położyły zastępy germańskich Ostrogotów. Byli oni arianami. W 489 r. do Italii na czele
Ostrogotów wtargnął Teodoryk, zakładając wielkie państwo ze stolicą w Rawennie. Po jego śmierci (526 r.) państwo to rozpadło się.
W VII w. stworzone na tym terenie państwo Longobardów, którzy
przyjęli arianizm. Później zostali oni jednak pozyskani dla Kościoła.
Pierwszym germańskim ludem, który masowo przyjmował katolicyzm, byli Burgundowie. Z nad Morza Bałtyckiego wyruszyli ku
Imperium Rzymskiemu. Założyli swe państwo w dolinie Rodanu.
W VI w. państwo to wchłonęli Frankowie.
2.2. Nawrócenie Franków
Zasadnicze znaczenie dla kształtowania się zachodniej Europy
miało nawrócenie Franków. W III w. zajmowali oni tereny nad środkowym i dolnym Renem, w V w. ich władanie sięgało od Kolonii przez
dzisiejszą Belgię aż po północną Galię. W 496 r. ich król Chlodwig
opowiedział się za Kościołem katolickim. Oznaczało to w praktyce
zwycięstwo katolicyzmu nad arianizmem oraz kultury rzymskiej nad
barbarzyńską. Wielki wpływ na jego decyzję miał z pewnością fakt,
iż wówczas w Galii istniało już wiele ośrodków życia chrześcijańskiego, związanego z Rzymem. Król Chlodwig przyjął chrzest z rąk
św. Remigiusza wraz z 3000 wojowników i notabli frankońskich.

�Najważniejsze spotkania chrześcijaństwa i kultur w historii

133

Stał się on dla Franków i dla Europy tym samym, kim dla Cesarstwa
Rzymskiego był Konstantyn. Stare, często zniszczone diecezje ożywały na nowo, stając się ośrodkami ekspansji misyjnej w Europie.
Rozwinęło się szkolnictwo przyklasztorne i parafialne. Zwoływano
wiele synodów, na których podejmowano konkretne działania duszpasterskie i ewangelizacyjne, likwidując resztki pogaństwa.
2.3. Iroszkocki Kościół mnichów
Dzięki działalności misyjnej św. Patryka, apostoła Irlandii (386–
461), Zielona Wyspa przyjęła chrześcijaństwo. Na jej terenie jednak nie było wielu ośrodków miejskich, dlatego też życie kościelne
kształtowało się nie tyle w stolicach biskupich (hierarchię założono
dopiero w VIII w.), ile w licznych klasztorach. Działalność misyjna mnichów objęła także Szkocję, w której owocnie pracował m. in.
św. Kolumban, opat irlandzki (zm. 597). Z założonego przez niego
klasztoru w Jonie (Hy) przez 100 lat na stały ląd europejski wyruszały zastępy mnichów-misjonarzy docierających do dzisiejszej Francji,
Belgii, Holandii, Niemiec czy Szwajcarii, a być może także – na długo
przed Mieszkiem I – na tereny Polski. Wspólnoty irlandzkich mnichów (zwykle liczące dwunastu) udawały się na tak zwaną pielgrzymkę dla Chrystusa, nie mając sprecyzowanego planu ani miejsca założenia klasztoru. Kierowały nimi powody ascetyczne. Nie tworzyli
jednak silnych ośrodków administracyjnych.
Mnisi iroszkoccy ewangelizowali także Brytów – rodzimych
mieszkańców Wysp Brytyjskich, ale ci ostatni ulegli wkrótce Anglom,
Juttom i Sasom, którzy osiedlili się na wyspie i zniszczyli klasztory
i kościoły. Inicjatywę ewangelizacji Wysp Brytyjskich przejął papież
Grzegorz Wielki, który posłał dwie wielkie wyprawy misyjne i troszczył się o nie. Misja ta osiągnęła wspaniałe wyniki i zaowocowa-

�134

Wokół koncepcji inkulturacji

ła w VII w. licznymi biskupstwami, chociaż powstrzymała ją nieco
reakcja pogańska.
Grzegorz Wielki nie miał wysokiego mniemania o współczesnej sobie kulturze rzymskiej, uważając ją za dekadencką. Nakazywał
natomiast szacunek dla kultury ludów barbarzyńskich, gdyż dostrzega pewne wartości w religiach plemiennych. Znamienna jest zwłaszcza jego rada, dana Mellitusowi, misjonarzowi Wysp Brytyjskich
radę, by burzyć jak najmniej świątyń pogańskich, ale niszczyć w nich
tylko bożki, świątynie poświęcać wodą święconą, zbudować ołtarze
i umieścić relikwie w budynkach, a jeśli świątynie są solidnie wybudowane, zmienić tylko ich przeznaczenie, którym był kult demonów, aby
tam czczono odtąd prawdziwego Boga. W ten sposób lud, widząc, iż
jego miejsca kultu nie są zniszczone, zapomni o swoich błędach i mając
przystęp do poznania prawdziwego Boga, przybędzie czcić go w tych
samych miejscach, w których gromadzili się jego przodkowie. A ponieważ mieli zwyczaj składać w ofierze dużą ilość byków na cześć demonów, nie powinno się nić zmieniać w ich zwyczajowych dniach świątecznych, i tak jak budowali lekkie szałasy z gałęzi dookoła świątyń
pogańskich i celebrowali święta przez uczty religijne, tak niech czynią
w rocznicę poświęcenia kościoła lub w święto świętych męczenników,
których relikwie w nim spoczywają. Ofiary ze zwierząt, które składali niegdyś demonom, niech przybiorą formę chwalenia Boga, niech
dziękują mu za jego dobroć, zabijając byki i jedząc ich mięso podczas
posiłku. I tak pozwalając im uzewnętrznić radość w ten sam sposób,
przywiedzie się ich łatwiej do poznania radości wewnętrznej, gdyż jest
rzeczą niemożliwą – w co nie wątpimy – odjąć wszystko naraz z tych
dusz niekorzesanych. To nie skacząc wspina się górę, ale idąc powolnym krokiem�.
�

Grzegorz I Wielki (590-604), Epistola XI, PL 77, 1215A-1217A

�Najważniejsze spotkania chrześcijaństwa i kultur w historii

135

2.4. Misjonarze anglosascy i Karol Wielki
Misjonarze anglosascy, którzy wkrótce wyruszyli na kontynent
europejski, tworzyli silne ośrodki administracji kościelnej: parafie,
diecezje i archidiecezje. Jednym z najbardziej znanych misjonarzy
anglosaskich był św. Wilibrord, który w 690 r. wraz z 11 towarzyszami rozpoczął pracę apostolską wśród Fryzów. W Utrechcie zbudował
– już jako biskup – swoją katedrę. W dzisiejszym Luksemburgu założył znany klasztor Enternach. Po jego śmierci pracę wśród Fryzów
kontynuowali m. in. św. Bonifacy (męczennik), św. Lebuin oraz św.
Ludgerus. Św. Bonifacego porównuje się niekiedy do św. Pawła, czy
też późniejszego apostoła Wschodu – św. Franciszka Ksawerego.
Dzięki niemu Kościół w krajach germańskich nabrał prężności administracyjnej i rozmachu misyjnego. Założył on biskupstwa w Bawarii,
Hesji i Turyngii oraz męskie opactwa w Fritzlar i Fuldzie. W 732 r.
został mianowany arcybiskupem Niemiec z siedzibą w Moguncji.
Zginął z rąk Fryzów w 754 r.
Zdobycie całych Niemiec dla chrześcijaństwa było dziełem cesarza Karola Wielkiego (768–814). Jego najpowszechniejszą praktyką był najpierw podbój militarny danego ludu, a następnie utrwalenie owego podboju przez chrzest jako znak prawdziwego poddania. Czasem łączyło się to z wyborem: chrzest albo śmierć, jak podczas słynnej kapitulacji Sasów w 785 r. Utworzono nowe biskupstwa
w Münster, Paderborn i Hamburgu (804). Wszyscy Germanowie,
mieszkający na kontynencie, przyjęli chrzest.
2.5. Pierwsza ewangelizacja wśród Słowian
Pod koniec VIII w. i na początku IX w. chrzest przyjmują
także Słowianie mieszkający najbliżej granic Cesarstwa Karolingów:
Chorwaci, Słoweńcy, Słowacy. Lękając się politycznego podboju

�136

Wokół koncepcji inkulturacji

ze strony Franków Rościsław, chrześcijański książę Moraw, zwrócił się z prośbą o misjonarzy do Konstantynopola. Pragnął niepodległości politycznej i niezależności kulturalnej. Na tereny Księstwa
Wielkomorawskiego udali się Cyryl i Metody, święci Apostołowie
Słowian rodem ze starożytnych Tesalonik. Ci współpatronowie
Europy zanieśli Słowianom nie tylko Ewangelię, ale także alfabet
i fundamenty dziedzictwa europejskiego. Dzieło misyjne prowadzili w łączności ze Stolicą Apostolską w Rzymie. Stworzona przez nich
liturgia słowiańska oficjalnie została uznana przez Rzym w 885 r.
Jednak po śmierci Metodego niemiecki biskup Wiching wpłynął na
papieża, by wstrzymał odprawianie liturgii w języku słowiańskim.
Jan Paweł II biorąc pod uwagę pełną wdzięczności cześć, jaką święci
Bracia z Salonik (starożytnej Tesaloniki) cieszą się od wieków, zwłaszcza
pośród narodów słowiańskich, i pomny na ich bezcenny wkład w dzieło
głoszenia Ewangelii wśród tych ludów, oraz w dzieło pojednania, przyjaznego współżycia, ludzkiego rozwoju i poszanowania wrodzonej każdemu narodowi godności (SA 1), ogłosił 31 grudnia 1980 r. świętych
Cyryla i Metodego współpatronami Europy. W ten sposób nawiązał do
Leona XIII, który 30 września 1880 r. rozszerzył kult obu świętych na
cały Kościół przez wydanie encykliki Grande munus. Akt ten podyktowany był żywą nadzieją stopniowego przezwyciężania w Europie
i świecie wszystkiego, co dzieli Kościoły, narody i ludy (SA 2).
Życie św. Metodego i jego brata, św. Cyryla, są z sobą ściśle powiązane. Urodzili się w dzisiejszych Salonikach (w nazewnictwie słowiańskim – Sołuń), które w były wówczas ośrodkiem życia handlowego i politycznego w Cesarstwie bizantyjskim oraz zajmowały
szczególne miejsce w życiu umysłowym. Wydarzeniem, które miało
zadecydować o całym dalszym biegu ich życia, było poselstwo księcia Moraw, Rościsława, wysłane do Cesarza Michała III z prośbą

�Najważniejsze spotkania chrześcijaństwa i kultur w historii

137

o przysłanie jego ludom Biskupa i nauczyciela takiego (...) który by
w (naszym) własnym języku prawdziwą wiarę chrześcijańską wykładał (SA 5). Ok. 863 r. rozpoczęli misję wśród ludów słowiańskich,
której obaj mieli poświęcić resztę życia. Byli do niej dobrze przygotowani, wioząc z sobą najpotrzebniejsze teksty Pisma Świętego przeznaczone do czytania podczas nabożeństw liturgicznych, przetłumaczone przez nich na język starosłowiański i spisane nowym, opracowanym przez Konstantyna alfabetem, przystosowanym do dźwięków
tej mowy. Misyjnej działalności Braci Sołuńskich towarzyszyły jednak znaczne trudności ze strony ościennych Kościołów łacińskich.
Św. Cyryl zmarł 14 lutego 869 r. w Rzymie. Metody pozostał wierny
słowom, które Cyryl skierował do niego na łożu śmierci: Oto, bracie, byliśmy parą w zaprzęgu, jedną bruzdę ciągnąc, a teraz ja padam
u zagrody, dnia swego dokonawszy. Ty zaś bardzo lubisz górę (Olimp),
przecież nie porzucaj dla tej góry nauczania naszego, bo przez nie
możesz jeszcze lepiej osiągnąć zbawienie (CA 6).
Dzięki dalekowzrocznemu działaniu, gorliwości apostolskiej,
lojalności i wielkoduszności Metody stał się niewątpliwie przewodnikiem i prawowitym pasterzem Kościoła, który wówczas zapuszczał wśród tych narodów korzenie, doznając razem ze swoim bratem
Konstantynem powszechnej czci jako zwiastun Ewangelii i Nauczyciel
od Boga i od świętego apostoła Piotra” oraz jako fundament pełnej
jedności między Kościołami nowo założonymi i dawniejszymi (SA 7).
Święci Bracia Sołuńscy niosąc ludom słowiańskim prawdę objawioną
czynili to przy jednoczesnym poszanowaniu ich kulturowej odrębności. Szlachetne dążenie do utożsamienia się z ich [Słowian] życiem
i tradycją, które oczyścili i oświecili prawdą Objawienia, czyni z Cyryla
i Metodego prawdziwe wzory dla wszystkich misjonarzy, podejmujących różnych epokach wezwanie św. Pawła do stania się wszystkim

�138

Wokół koncepcji inkulturacji

dla wszystkich, aby wszystkich pozyskać, a w szczególny sposób dla
misjonarzy, którzy od najdawniejszych czasów po dzień dzisiejszy – od
Europy po Azję, a teraz na wszystkich kontynentach – pracowali i pracują nad przekładem Pisma Świętego i tekstów liturgicznych na żywe
języki różnych ludów, aby mogło w nich rozbrzmiewać jedno Słowo
Boże – wyrażone w formie właściwej dla danej kultury i dzięki temu
dostępne dla wszystkich (SA 11).
2.6. Chrystianizacja Węgier i Polski
Pod koniec IX w. Europa Środkowa przeżywała najazd Madziarów
(Węgrów), którzy siali w niej spustoszenie. Osiedliwszy się nad
Dunajem, coraz bardziej ulegali wpływom chrześcijaństwa, by
w końcu przyjąć je jako własne i zakorzenione w rodzimej kulturze. Przyczynił się do tego zwłaszcza św. Stefan, władca Węgier, który
w 1000 r. otrzymał od papieża tytuł króla apostolskiego. Wcześniej
Mieszko I, książę Polan, ożenił się z Dąbrówką, córką księcia czeskiego Bolesława I i przyjął chrzest z Czech, uniezależniając w ten sposób swoje przyszłe państwo od dominujących wpływów niemieckich.
W pierwszych wiekach ewangelizacji ziem polskich zasadnicze znaczenie odegrała postać i kult św. Wojciecha, biskupa Pragi, który zginął śmiercią męczeńską z rąk pogańskich Prusów. To właśnie do jego
relikwii Otton Wielki przybył na słynny Zjazd Gnieźnieński, który
był jednym z elementów mających współtworzyć przyszłą, zjednoczoną Europę opartą na fundamencie wiary w Jezusa Chrystusa
i Kościół zjednoczony z biskupem Rzymu.
2.7. Chrzest Rusi i ekspansja dalekowschodnia
Ważnym wydarzeniem w historii Europy był także chrzest Rusi,
której ewangelizacja rozpoczęła się z pewnością w I poł. X w. W 957 r.

�Najważniejsze spotkania chrześcijaństwa i kultur w historii

139

księżna kijowska Olga przyjęła chrzest z Konstantynopola, wprowadzając tym samym Ruś w strefę wpływów chrześcijaństwa wschodniego. Jej syn opowiedział się jednak za religią tradycyjną. Dzieło ewangelizacji kraju zostało dokonane za rządów jej wnuka Włodzimierza,
który przyjął chrzest w 989 r. w Kijowie.
Chrześcijaństwo zapuszczało także korzenie na Dalekim
Wschodzie. Zgodnie z ze starą tradycją święci Apostołowie Tomasz
i Bartłomiej, głosząc Ewangelię, dotarli aż do dzisiejszych Indii. Grób
św. Tomasza czczony jest w Maliampur, na wybrzeżu malabarskim
(Indie). Można także znaleźć świadectwa istnienia wspólnot chrześcijańskich na Sri Lance (Cejlonie) w VI w. Liczne biskupstwa istniały
z pewnością na całym wschodnim jedwabnym szlaku, sięgającym aż
do Chin. W większości wspólnoty te były zakładane przez misjonarzy z Mezopotamii i Persji, odciętych od wpływów Bizancjum przez
podbój arabski.
2.8. Normanowie i Duńczycy
Spośród wszystkich ludów skandynawskich najwcześniej chrześcijaństwo przyjęli Normanowie, którzy, jako korsarze, byli postrachem wybrzeży europejskich, zwłaszcza w IX w. Część z nich osiedliła się w dzisiejszej północno-zachodniej Francji (Normandii), gdzie
ich wódz Rollo przyjął chrzest. Osiedli oni także na terenie dzisiejszych północnych Włoch, gdzie stali się z kolei lennikami papieży.
Po podbiciu północnej Albingii (Holstein) przez Karola Wielkiego
otworzyła się droga do ewangelizacji ludów mieszkających jeszcze bardziej na północy Europy. Już w 826 r. w Moguncji przyjął
chrzest Herald I, książę Danii, lecz był to tylko zabieg polityczny,
związany z walką o tron. Gorliwym apostołem Skandynawii okazał
się św. Ansgar, który po dwuletniej działalności misyjnej na terenie

�140

Wokół koncepcji inkulturacji

Danii został wypędzony w okolice Sztokholmu i tam położył fundamenty Kościoła w Szwecji. On to wystarał się u papieża o założenie w Hamburgu biskupstwa, które miało być ośrodkiem ewangelizacyjnym skierowanym ku krajom skandynawskim. Po zniszczeniu Hamburga w napadzie zbójeckim (845 r.) objął biskupstwo
w Bremie, skąd dalej prowadził akcję misyjną. Zmarł w 865 r., nie
dokonawszy dzieła. Ewangelizacja Duńczyków nabrała rozmachu
dopiero po pokonaniu ich przez Ottona I, który postarał się o założenie biskupstw w Schlezwigu, Ripen i Aarhaus (948 r.). W następnych latach powstały nowe, jeszcze bardziej wysunięte na północ (m.
in. Lund-Dalby). W Danii chrześcijaństwo rozszerzyło się i umocniło
za panowania Kanuta Wielkiego (1014–1035), siostrzeńca Bolesława
Chrobrego.
2.9. Chrzest Norwegii, Szwecji i Litwy
Pierwszym władcą norweskim, który przyjął chrzest, był Hakon
Dobry (936–961), syn twórcy państwa. Jednak akcja misyjna
wśród poddanych przyniosła owoce dopiero za panowania Olafa
I Trygwesona (995–1000) i sprowadzonych przez niego misjonarzy
angielskich. Założył on biskupstwo w Trondheim, które w 1152 r.
stało się metropolią z pięcioma sufraganiami, obejmującymi nawet
Hebrydy, Islandię i Grenlandię (1261 r.). W Islandii chrześcijaństwo
stało się religią panującą ok. 1000 r.
Do Szwecji misjonarze docierali z terenów Danii oraz Polski (św.
Brunon z Kwerfurtu – ok. 1008 r.). Pracowali tam także misjonarze
angielscy. Jako pierwszy władca chrzest przyjął Eryk, a jego następca Olaf położył podwaliny pod Kościół w Uppsali. Wpływy pogańskie były tam jednak bardzo silne aż do XII w. Ostatecznie chrześcijaństwo zwyciężyło za panowania Eryka Świętego, który zbudował

�Najważniejsze spotkania chrześcijaństwa i kultur w historii

141

w Uppsali katedrę. W 1163 r. Uppsalę podniesiono do rangi metropolii.
W połowie XII w. Eryk Święty podbił Finlandię i przemocą
zaczął nawracać miejscową ludność na chrześcijaństwo, jednak bez
większych efektów. Pracę misyjną prowadził tam m.in. bp Henryk
z Uppsali, który zginął śmiercią męczeńską w 1159 r. oraz angielski dominikanin Tomasz. Pod koniec średniowiecza pracowało tam
wielu franciszkanów i dominikanów.
Na wschód od Królestwa Polskiego wyrosło rozległe państwo
książąt litewskich, którzy nękali podbojami swoich sąsiadów. Ku
temu księstwu zwróciło się zainteresowanie możnowładców polskich. Doprowadzili oni do ślubu Jadwigi, królowej Polski, z Jagiełłą,
wielkim księciem litewskim. Warunkiem ślubu i koronacji był chrzest
Wielkiego Księcia i chrystianizacja Litwy. Książę Jagiełło przyjął
chrzest 12 lutego 1386 r., a trzy dni później poślubił Jadwigę. Królowa
Jadwiga zatroszczyła się o wypełnienie dalszych zobowiązań, czyli
o doprowadzenie do chrztu całej Litwy. Nie szczędziła środków na
ten cel, otaczając szczególną opieką m.in. kleryków litewskich studiujących w Krakowie oraz otwierając dla nich bursę przy uniwersytecie
w Pradze. Kościół na Litwie utwierdzał się równolegle z coraz większym zespalaniem się instytucji i szlachty tego kraju z ich odpowiednikami w Koronie.
2.10. Starcie Krzyża i Półksiężyca
W średniowieczu dzieło misyjne od początków miało wielkiego
przeciwnika w islamie, który zmiótł Kościół na Wschodzie i w Afryce
oraz głęboko wdarł się do Europy, opanowując Hiszpanię, Sycylię,
a nawet częściowo Włochy. W ten sposób muzułmanie oddzielili
świat chrześcijański od świata pogańskiego. Średniowiecze nazna-

�142

Wokół koncepcji inkulturacji

czone było walką z islamem, w tym także wyprawami krzyżowymi. W Hiszpanii wypychano muzułmanów coraz bardziej na południe, szczególnie po zwycięstwie chrześcijan pod Navas de Tolosa
(1212 r.). W 1492 r. padła ich ostatnia twierdza w Hiszpanii, Granada.
Normanowie wyparli muzułmanów z południowych Włoch i Sycylii.
Ale na Wschodzie, po upadku Konstantynopola, islam rozszerzył się
na Bałkanach i w całej Azji, gdzie Tamerlan (1336−1405) rozciągnął
swe panowanie aż po Indie i Chiny.
Najbardziej znane i do dziś komentowane są wyprawy krzyżowe
Zachodu, mające na celu wyzwolenie Ziemi Świętej spod panowania
islamu. Podjęte z przesłanek idealistycznych i religijnych, z czasem
nabrały charakteru politycznego i kolonialnego, co na długie wieki
położyło cień na relacjach chrześcijańsko-muzułmańskich.
Zorganizowano dziewięć wypraw krzyżowych. Ich duch i metody odbijały się echem w Europie przez długie lata i znalazły naśladowców m.in. w Zakonie Krzyżackim, który usiłował podbić ziemie
pruskie, litewskie i estońskie. W 1099 r. zdobyto Jerozolimę i przez
dwa wieki z wielkim trudem utrzymywano ją we władaniu rycerstwa
zachodniego.
2.11. Działalność ewangelizacyjna i kulturotwórcza zakonów
Ogromny wkład w ewangelizację Europy i tworzenie się cywilizacji
europejskiej miały zakony benedyktynów i cystersów. Zadecydowały
o tym między innymi samowystarczalność każdego opactwa oraz
w przypadku benedyktynów brak w regule ściśle określonego rodzaju
pracy. Klasztory cystersów były m. in. ośrodkami nowoczesnej kultury rolnej. Tylko na terenach Polski w XII i XIII w. cystersi posiadali ponad 30 opactw. Benedyktyni także oddawali się propagowaniu kultury rolnej i hodowlanej (zwłaszcza ryb i pszczół). Ich dome-

�Najważniejsze spotkania chrześcijaństwa i kultur w historii

143

ną była również budowa dróg i mostów, prowadzenie aptek i szpitali
przy każdym niemal opactwie, domów dla podróżnych i leprozoriów.
Położyli wielkie zasługi dla tworzenia i upowszechniania kultury
umysłowej, głównie przez gęstą sieć szkół i skryptoriów.
Jednak od XIV w. obydwa zakony, podobnie jak inne wspólnoty
mnisze, przeżywały poważny kryzys.
Silny impuls działalności misyjnej w Średniowieczu dały szczególnie dwa wielkie zakony żebracze: franciszkanie i dominikanie.
Misyjny wymiar ich życia i pracy znalazł się już w myśli i praktyce założycieli obydwu zakonów. W prostocie serca i w głębokiej
wierze św. Franciszek z Asyżu poświęcał się nawracaniu muzułmanów. Dotarł nawet na dwór sułtana. Dominikanie zasłużyli się
także w działalności misyjnej wśród koczowniczych Komanów, żyjących na stepach na południe i wschód od Kijowa, gdzie działalności
misyjnej patronował król węgierski. Zakony te skierowały także akcję
misyjną na ziemie opanowane przez muzułmanów. Były to wyprawy
pokojowe, podczas których wielu mnichów poniosło śmierć męczeńską. W XIII w. wśród propagatorów tych misji wsławił się szczególnie Riccoldo da Monte Croce. Ich wielkim propagatorem był także
tercjarz franciszkański Rajmond Lullus, który założył szkołę arabską
na Majorce i ubiegał się u papieży o stworzenie instytutów misyjnych
przy uniwersytetach europejskich. Prowadził on działalność także na
Cyprze, w Armenii i Tunisie, gdzie został ukamienowany w 1316 r.
Franciszkanie i dominikanie byli też ambasadorami papieskimi
na dworach wielu władców Dalekiego Wschodu. Docierali do Gruzji
i Armenii, skąd wybierali się na ościenne tereny opanowane przez
muzułmanów.

�144

Wokół koncepcji inkulturacji

2.12. Misje europejskie na Dalekim Wschodzie
Wielkie pole pracy misyjnej dla zakonów żebraczych, odznaczających się wielką ruchliwością i swobodą, otworzyło się w Azji. Tam
też postanowiono szukać sojuszników w walce z saracenami. Myślano
szczególnie o nawróceniu Tatarów, którzy zagrażali Europie ze strony wschodniej. W 1245 r. papież Innocenty IV wysłał poselstwo do
chana Goryuk w Karakorum, a za nim poszły następne. Jednemu
z tych poselstw od Wrocławia towarzyszył Benedykt Polak, któremu
zawdzięczamy opis podróży. Poselstwa te nie odniosły skutków, chociaż zaowocowały m. in. zbudowaniem kościoła i klasztoru w Pekinie,
gdzie w XIII w. urzędował Kubłaj-chan, wnuk Czyngis-chana. Wtedy
przetłumaczono także na mongolski Nowy Testament i Psalmy.
W 1307 r. w Pekinie erygowano arcybiskupstwo z siedmioma sufraganiami. Nadzieje na rozprzestrzenienie się chrześcijaństwa w Chinach
pogrzebało jednak dojście do władzy dynastii Min (1368 r.).
Chrześcijaństwo mogło się rozwijać także w Persji – zachodniej części państwa tatarskiego – przez cały okres panowania
dynastii Hulagidów. W 1318 r. erygowano nawet arcybiskupstwo
w Sulthanyyah, które jednak z czasem upadło. Misje te przetrwały do
okresu panowania Osmanów.
2.13. Zmiana mentalności
W XV w. ewangelizacja niechrześcijan straciła rozmach. Jednak
minione stulecia przyniosły znaczne poszerzenie horyzontów misyjnych chrześcijaństwa zachodniego. Zapuściło on swoje – słabe co
prawda – korzenie na Dalekim i Bliskim Wschodzie, dotarło też
ponownie do Afryki. Spotkało się również bezpośrednio z wieloma Kościołami wschodnimi, dotąd pozostającymi w izolacji, nawiązując z wieloma choćby częściową łączność. Dzięki temu uświado-

�Najważniejsze spotkania chrześcijaństwa i kultur w historii

145

miono sobie powszechność Kościoła, wyrażoną m. in. w wielu ugodach z Kościołami wschodnimi na soborze w Ferrarze-Florencji
(1438−1439 r.). W okresie tym wytworzył się także nowy rodzaj działalności misyjnej, nie powiązany z władzą świecką, lecz z zakonami
żebraczymi i papiestwem, które uświadomiło sobie swoją odpowiedzialność za cały świat pozbawiony Ewangelii. Niestety do realizacji
tych zobowiązań i zadań brakowało papiestwu wystarczających środków oraz wyspecjalizowanych instytucji, koniecznych do tak wielkiego przedsięwzięcia.

3. Podboje i ewangelizacja − misja patronacka
12 października 1492 r. to bez wątpienia jedna z najbardziej symbolicznych i zarazem przełomowych dat w historii świata i historii misji. Odkrycie Ameryki dla Europy przez Krzysztofa Kolumba
oznaczało początek ewangelizacji na niezmierzonych i niezbadanych
wówczas „krańcach świata”. Ewangelizacji, która towarzyszyła podbijaniu tych ziem przez Europę.
3.1. Podział świata i misji
Wyprawy geograficzne, które odkryły przed Europejczykami
nowe horyzonty, miały wiele przyczyn. Ich źródłem była bez wątpienia prowadzona od stulecia wojna Portugalczyków i Hiszpanów
z Arabami i Maurami na Półwyspie Iberyjskim. Zasadnicze znaczenie miało także opanowanie przez Turków najważniejszej drogi
handlowej, łączącej Zachód ze Wschodem. Zwiększały możliwości
także zmiany w nawigacji i budowie okrętów, do czego przyczynił się
zwłaszcza Henryk Żeglarz, władca Portugalii. Wreszcie niebagatelne
znaczenie miało rozpowszechnienie się poglądu, że Ziemia jest okrą-

�146

Wokół koncepcji inkulturacji

gła, a zatem można dopłynąć na wschód kierując się na zachód, czy
wreszcie poszukiwanie legendarnego króla-księdza Jana, który miał
mieć na wschodzie chrześcijańskie państwo i z którym można byłoby
zawrzeć sojusz antymuzułmański.
Wyprawy te początkowo były domeną głównie Portugalczyków,
którzy w XV w. posuwali się coraz niżej wzdłuż zachodnich wybrzeży Afryki, poszukując wschodniej drogi do Indii. Prawdziwym zwrotem stała się jednak droga zachodnia i odkrycie Ameryki pod berłem Korony hiszpańskiej. W ten sposób zarysował się też podział
Nowego Świata, który przypieczętował papież Aleksander VI bullą
Inter caetera (1493). Wyznaczała ona tzw. linię demarkacyjną na
zachód od Azorów: co znajdowało się po jej stronie zachodniej, należało do Hiszpanii, co po wschodniej – do Portugalii. Podział ten wiązał się z monopolem handlowym i wyraźnym poleceniem: Ludom,
które zamieszkują te wyspy i lądy dać przystęp do religii chrześcijańskiej... oraz na wspomniane wyspy i lądy posłać mądrych, prawych,
pobożnych i dzielnych mężów, którzy byliby zdolni pouczyć tubylców
o dobrych obyczajach i wierze katolickiej. W ten sposób rozpoczął się
długi okres tzw. misji patronackiej, której relikty przetrwały do XX
w. Niewątpliwie królowie Hiszpanii i Portugalii mieli znaczne zasługi
w dziele misyjnym. Z czasem jednak ich patronat zamiast być pomocą, stał się przeszkodą w przepowiadaniu Ewangelii.
3.2. Misje w Afryce
Początkowy etap ewangelizacji Afryki związany był z pierwszymi wiekami chrześcijaństwa i ograniczał się do jej północnej części.
Drugi etap objął wybrzeża administrowane przez Portugalczyków.
W 1482 r. Diego Câo dopłynął do ujścia rzeki Kongo. W 1491 r.
ochrzczono króla i królową. Ich syn, król Alfons, prowadził walkę nie

�Najważniejsze spotkania chrześcijaństwa i kultur w historii

147

tylko z praktykami pogańskimi, ale czynił wszystko, co było w jego
mocy, by nawrócić swoje ludy. Jego wnuk zaś, Henryk, przyjął święcenia biskupie. Jednak wielki zapał i dążenie do stworzenia rzeczywistego czarnoafrykańskiego państwa chrześcijańskiego zakończyło się
niepowodzeniem głównie z powodu dominacji interesów gospodarczych i politycznych nad rzeczywistym pragnieniem ewangelizacji
tych terenów i umocnienia na nich Kościoła.
Chrześcijaństwo rozwinęło się także w położonej na południe
od Kongo Angoli. W 1520 r. Portugalczycy nawiązali z tym krajem
stosunki handlowe, jednak pod warunkiem, że lud przyjmie religię
katolicką. Ok. 1590 r. było już tam, według statystyk (zresztą bardzo niepewnych) ok. 20 000 chrześcijan. Najważniejszymi stacjami misyjnymi były Luanda i Massangano, w 1596 r. podniesione do
rangi siedzib biskupich.
Praca misyjna na mniejszą skalę prowadzona była także w Gwinei
oraz w Mozambiku. Takie próby czyniono także na Madagaskarze.
3.3. Indie, Cejlon i Archipelag Malajski
Sześć lat po odkryciu Ameryki przez Kolumba Portugalczyk
Vasco da Gama wylądował na Wybrzeżu Malabarskim w Indiach
(1498). Odkrycie morskiej drogi do Indii otworzyło nowe perspektywy przed zwiastunami wiary. Początkowo pierwsze miejsce wśród
przepowiadających wiarę w tym regionie zajmowali franciszkanie.
W połowie XVI w. mieli oni na Cejlonie 12 kościołów i jedno kolegium w Kolombo. Kwitnącym ośrodkiem chrześcijaństwa w Indiach
stało się Goa, gdzie w 1534 r. ustanowiono biskupstwo, podniesione
wkrótce do rangi arcybiskupstwa.
W 1542 r. do Goa przybył jezuita Franciszek Ksawery, wielki apostoł Dalekiego Wschodu. Znaczne sukcesy ewangelizacyjne odniósł

�148

Wokół koncepcji inkulturacji

w Indiach i Japonii, zmarł u bram Chin, które pragnął ewangelizować. Wyniki starannych badań mówią, że ochrzcił co najmniej 30
000 ludzi. Franciszek Ksawery dokonał pionierskiej pracy. To, co
w misjach azjatyckich zdziałali jezuici, franciszkanie, dominikanie
i karmelici od XVI do XVIII w., było owocem tego, co rozpoczął bądź
przewidział Ksawery.
Innym wielkim misjonarzem Indii okazał się Roberto de Nobili,
z urodzenia rzymski arystokrata, z powołania jezuita. Wzbudził szacunek dla siebie i zainteresowanie dla chrześcijaństwa wśród braminów, studiując miejscowe języki i kulturę oraz dostosowując je do
chrześcijaństwa.
O. Roberto de Nobili SJ zadomowił się w kulturze hinduskiej.
Doskonale opanował język tamilski i całą literaturę. Prowadził nieposzlakowany tryb życia. Za zgodą prowincjała zamienił sutannę
na zwykły ubiór guru. Szybko opanował także sanskryt – język niezbędny do zgłębienia świętych ksiąg hinduizmu. Zrozumiał, że na
ich podstawie można zbudować pomost prowadzący do chrześcijaństwa. Zajął się odpowiednią interpretacją tekstów Wedy w sanskrycie i objaśniając te treści, formułował punkty wyjścia dla głoszenia
wiary chrześcijańskiej. Zarzuty kierowane pod jego adresem przez
współbrata wiele mówią o jego metodzie, zgodnie z którą zachowywał się jak hinduski guru: nosił znaki kastowe, wyrażające symbol Trójcy Świętej i dwie natury w Chrystusie, kąpał się przed każdą
Mszą św., a w sobotę błogosławił i rozdawał wiernym proch z sandałów. Pomimo ataków współbraci o. Roberto de Nobili cieszył się
zaufaniem papieża. W grudniu 1617 r. nadeszła z Rzymu bulla Pawła
V Cum sicut fratemitas, potwierdzająca uznanie Ojca Świętego dla
dzieła o. Roberto. Jednak papież prosił o wyjaśnienia. Miała udzielić
ich trwająca dwa dni konferencja w Goa w Indiach, podczas której

�Najważniejsze spotkania chrześcijaństwa i kultur w historii

149

większość obecnych wypowiedziała się przeciwko metodom pracy
misyjnej o. Roberta de Nobilioego. Jednak 31 stycznia 1623 r. papież
Grzegorz XV w konstytucji Romanae sedis antistes potwierdził słuszność działalności o. de Nobili niemal we wszystkich punktach, na co
niewątpliwy wpływ miała osoba jego doradcy, ks. Petrusa Lombarda,
światłego prymasa Irlandii.
Pod koniec życia o. Roberto de Nobili żył na wpół oślepiony
w biednej chatce niedaleko Madrasu w otoczeniu swoich uczniów,
którym dyktował ostatnie uwagi dotyczące pracy misyjnej, rady
duszpasterskie i przewodnik pomocniczy w osiąganiu duchowej
doskonałości − razem 20 tomów.
3.4. Filipiny i Japonia
Z niezwykłym rozmachem i skutkiem natomiast misje hiszpańskie ogarnęły Filipiny odkryte przez Ferdynanda Magellana. Nie
tylko król Filip II, ale także Karol V uważali za ważny obowiązek
pozyskanie nowo odkrytych terenów dla wiary katolickiej. Wezwali
stare zakony do pracy misyjnej i udzielili temu dziełu królewskiego wsparcia. Wokół kościołów i klasztorów grupowały się kolegia,
szkoły i instytuty charytatywne. Do tego dochodziły inne wielkie
przedsięwzięcia, takie jak budowa mostów, wież, dróg i wodociągów,
które do dzisiaj świadczą o pionierskiej pracy cywilizacyjnej pierwszych misjonarzy. Zgodnie z prawem adaptacji, na ile to było możliwe, misjonarze zachowywali zwyczaje i prawa miejscowej ludności.
Ukształtowano miejscowy język tagal, tak że można było posługiwać się nim przy wyrażaniu pojęć chrześcijańskich. Przetłumaczono
Pismo św. i układano pieśni religijne oraz wiersze w tym języku.
Zmienne dzieje ewangelizacji charakteryzowały natomiast
Japonię. Kiedy św. Franciszek Ksawery opuszczał wyspę, liczba wier-

�150

Wokół koncepcji inkulturacji

nych dochodziła do tysiąca. Praca misyjna obejmowała początkowo zachodnie wybrzeże wyspy Kiusiu, okolice Funai (dziś Oita)
oraz Myako (dziś Kioto). W 1582 r. nastąpiła nagła zmiana w polityce władców japońskich. Rozpoczęły się prześladowania chrześcijan. 5 lutego 1597 r. w Nagasaki ukrzyżowano 17 świeckich, 6 franciszkanów i 3 japońskich jezuitów. W latach 1617–1632 przybyło
205 męczenników. Odtąd Kościół w Japonii nie zaznał już spokoju.
3.5. Chiny
Początków myśli o misjach w Chinach trzeba szukać już w XIII
w. Ich nosicielami były nowo powstałe zakony żebracze: dominikanów i franciszkanów. Mówi się niekiedy, że te czasy stanowią drugi
okres misji średniowiecznych. W XVI w. Portugalczycy niejako na
nowo odkryli Chiny dla Europy. O ich podboju przez Portugalię czy
Hiszpanię nie było mowy. By tam się dostać, trzeba było próbować
legalnej drogi. Wielkim pionierem misji chińskiej był niewątpliwie
o. Mateo Ricci SJ, który zasłynął jako naukowiec i twórca akomodacji misyjnej, idei dostosowania przepowiadania i życia chrześcijańskiego do miejscowej kultury. Słusznie chciał on dać Chińczykom
chrześcijaństwo w chińskiej formie. O. Mateo Ricci umarł w 1610 r.
Pozostawił po sobie 200 doborowych chrześcijan. Prawie wszyscy
wywodzili się z wyższych warstw społecznych. Jwdnym z jego najgłośniejszych następców był m.in. o. Adam Schall von Bell, który na
polecenie władcy zreformował kalendarz chiński. W 1657 r. w całym
państwie ogłoszono wolność religijną. Liczono wtedy w Chinach ok.
150 000 chrześcijan.
O. Mateo Ricci nie uznawał chrztów masowych i nie spieszył
się z ich udzielaniem, chcąc najpierw przełamać główne bariery,
które oddzielały Chiny od Chrystusa przekazywanego w europej-

�Najważniejsze spotkania chrześcijaństwa i kultur w historii

151

skiej szacie kulturowej. Nie chciał wnosić do Chin elementów kulturowo obcych czy też lekceważyć wiekowej i wspaniale rozwiniętej kultury. Nauczył się miejscowego języka i początkowo upodobnił
do miejscowych mnichów buddyjskich. Przyjął więc ich strój, sposób odżywiania się i formy życia towarzyskiego. Szybko jednak spostrzegł, iż w przeciwieństwie do życia w Europie mnisi nie cieszyli
się w Chinach wysokim szacunkiem i nie mieli żadnego wpływu na
życie społeczno-polityczne. Postanowił więc przystąpić do klasy intelektualistów, zwanych w Chinach literatami, czy też pisarzami. Z tej
klasy wywodzili się mandaryni, którzy sprawowali faktyczną władzę
w kraju. Ricci przestał więc chodzić pieszo, kazał się nosić w lektyce i opanował język tak dobrze, że jego pisma zaliczono do klasyki
chińskiej. Do miejscowej kultury przystosował również swój strój
oraz zrezygnował z golenia brody i obcinania włosów. Przyjął sposób
mówienia, jedzenia i zachowania się właściwy klasie intelektualistów,
zasłaniając sobie twarz rodzajem woalki, aby europejskimi rysami
nie zrażać przechodniów. Przyjął także chińskie imię: Li Matu Hsifai: Ricci Mateusz, pochodzący z Dalekiego Zachodu.
Jako intelektualista chiński zobowiązany był do okazywania
swej wiedzy otoczeniu. O. Ricci przestudiował klasyczną literaturę
chińską, otrzymując najwyższy stopień szemgu, czyli uczonego lub
też świętego (w kulturze chińskiej pojęć tych używano zamiennie).
Przejął wiele elementów nauczania Konfucjusza i pozostawał lojalny
wobec monarchy chińskiego, nazywając go Huang-Ti − Najwyższy
Monarcha, czy też Tien Tso − Syn Nieba.
O. Mateo Ricci poszedł jeszcze dalej, przyswajając sobie również miejscowy sposób mówienia o Bogu oraz typowy dla kultury
chińskiej szacunek dla rodziców żyjących czy też zmarłych, a także
cześć dla wielkich Chińczyków. Nie uważał nigdy konfucjonizmu za

�152

Wokół koncepcji inkulturacji

pierwotną religię Chin, lecz za ideologię państwa. Nie porównywał
czci Konfucjusza z kultem Boga, lecz z kultem bohaterów narodowych. Ewangelia nie przekreślała zatem u niego konfucjonizmu, lecz
wzbogacała go i nadawała mu pełnię. Przejął on także wiele elementów z chińskiego kultu przodków, jak np. biały strój żałobny, palenie
świec i kadzideł czy też palenie pieniędzy, co miało być symbolem
miłości do zmarłego. Pewne elementy kultury chińskiej wprowadził
Ricci również do katechumenatu. Unikał on także pokazywania krzyża publicznie, gdyż widok obnażonego ciała Ukrzyżowanego gorszył Chińczyków. Zdecydowanie negatywne jednak było stanowisko
Ricciego w sprawie poligamii.
Ricci wprowadził także chińską terminologię teologiczną do katechezy i do modlitw. Boga określano terminami Tien Czu − Pan nieba,
czy Szang-Ti – Najwyższy Władca, albo też Tien-Ti − Władca niebios. Imię: Maryja przetłumaczono jako Matka Pana Niebios, Jezus
jako Zbawiciel świata, pojęcia apostoła jako posłanego, a Kościoła
jako wspólnoty Pana Niebios. O. Ricci nie egzekwował przykazania
kościelnego o poście na sposób europejski, gdyż europejskie potrawy
postne uchodziły w Chinach za wykwintne.
Jego działalność – podobnie jak i kontynuatorów, z których najsławniejszymi byli jezuici Johann Adam von Schall z Kolonii oraz
Flamandczyk Ferdynand Verbiest – spotkała się początkowo z wielką
przychylnością Stolicy Apostolskiej. W 1615 r. papież Paweł V zezwolił jezuitom na odprawianie mszy św. w języku chińskim. Jednak jeszcze za jego życia rozgorzały ostre kłótnie o tzw. ryty chińskie oraz
spory akomodacyjne. Pierwsze dotyczyły kultu Konfucjusza i kultu
przodków, drugie natomiast kwestionowały wprowadzenie elementów kultury chińskiej do obrzędów chrześcijańskich, używania chińskich terminów teologicznych w modlitwie i katechezie, noszenia

�Najważniejsze spotkania chrześcijaństwa i kultur w historii

153

przez katolickich duchownych chińskich strojów, przystosowania
przykazań i przepisów kościelnych do warunków chińskich oraz
ostrożności w publicznym kulcie krzyża.
Po śmierci o. Ricciego wizytator jezuitów o. Palmeiro zakazał
chrześcijanom w 1629 r. uczestnictwa w kulcie przodków, używania chińskich terminów teologicznych oraz nakazał publiczną cześć
krzyża i przestrzeganie praktyk postnych. W 1630 r. jednak generał
jezuitów odwołał rozporządzenie wizytatora.
Sytuacja zaostrzyła się znacznie w latach trzydziestych XVI w.,
po przybyciu do Chin dominikanów i franciszkanów z Formozy.
Ukształtowało się coś na kształt koalicji antyjezuickiej, złożonej
z francuskich wikariuszy apostolskich oraz misjonarzy niejezuickich. W 1635 r. oskarżono jezuitów przed Stolicą Apostolską.
W 1643 r. dominikański inkwizytor Jan Morales – przy poparciu
rządu hiszpańskiego – przedstawił w Rzymie swoje dubia – wątpliwości. 12 września 1645 r. Kongregacja Rozkrzewiania Wiary oraz
Święte Oficjum wydały wyrok, mocą którego ryty chińskie zostały
potępione jako pogańskie i tym samym zakazane. Papież Innocenty
X zatwierdził wyrok. Spotkało się to z reakcją jezuitów i wysłaniem
przez nich do Rzymu własnego delegata. W wyniku tej interwencji
Stolica Apostolska uznała w 1656 r. świecki i cywilny charakter kultu
Konfucjusza i przodków, a tym samym bezpodstawność nazwania
tych kultów zabobonami. Papież Aleksander VII zatwierdził te decyzje dekretem z 23 marca 1656 r. Jednak zawiść między zgromadzeniami zakonnymi, jak również spór o jurysdykcję między biskupami patronackimi a wikariuszami apostolskimi oraz – a może nawet
przede wszystkim – zatargi polityczne między Portugalczykami
i Hiszpanami, a także między Portugalczykami i Francuzami tylko
podsyciły spór. Zarzucono jezuitom, że ich msza w języku chińskim

�154

Wokół koncepcji inkulturacji

przypomina kult Konfucjusza, że ubierając się w strój mandarynów,
wyparli się kapłaństwa, że zmieniając dyscyplinę postną i sposób
święcenia niedzieli zafałszowali chrześcijaństwo, że wprowadzili do
kazań, katechezy i liturgii pogańską terminologię. Doprowadziło to
do wielkiej dysputy misjonarzy w 1668 r. w Kantonie. Po czterdziestu
dniach obrad osiągnięto ugodę, ale kampania antyjezuicka w Europie
nie ucichła. Chcąc zażegnać spór, papież Klemens IX w 1669 r.
zezwolił na te elementy rytów i akomodacji misyjnej, które miały
charakter cywilny, zakazał natomiast tych, które miały cechy religijne. Jednak dekretem z 26 marca 1693 biskup Karol Maigrot, wikariusz apostolski z Fukien, zabronił w swoim wikariacie kultu przodków i kultu Konfucjusza oraz używania terminów chińskich w obrzędach katolickich. Dekret Stolicy Apostolskiej z 1656 r. został sporządzony, zdaniem tego biskupa, na podstawie fałszywych informacji.
Sprawa powróciła do Rzymu. W 1705 r. jako wizytator i legat apostolski przybył do Chin bp Karol Mailard de Tournon, który publicznie potępił 16 rytów chińskich, a chrześcijan chińskich uważał niemalże za pogan. Po interwencji bp. Karola Maigrota 19 marca 1715 r.
papież Klemens XI ogłosił bullę Ex illa die, która zatwierdzała dekret
legata de Tournona z 1705 r. Papież Klemens XI okazał się bardziej
przychylny i w 1733 r. odwołał niektóre zakazy, a w 1734 r. zezwolił na wprowadzenie niektórych elementów tradycyjnych obrzędów
do rytuału chrztu. Jednak już 1739 r. powrócił do pierwotnej wersji zakazów. Wreszcie papież Benedykt XIV bullą Ex quo singulari
z 1744 r. potwierdził wszystkie dawniejsze potępienia rytów chińskich i akomodacji misyjnej semper et pro semper, gdyż były w istocie swej złe.
Zupełnie inaczej dokonania o. Mateo Ricciego ocenił papież Jan
Paweł II, który wygłosił przemówienie do uczestników sesji zor-

�Najważniejsze spotkania chrześcijaństwa i kultur w historii

155

ganizowanej z okazji 400. rocznicy przybycia Mateo Ricciego do
Chin (1583−1983): Mateusz Ricci byt pierwszym, który potrafił wejść
w żywą kulturę i społeczeństwo chińskie, umożliwiając temu wielkiemu
krajowi poznanie wiedzy i techniki europejskiej, zaś Zachodowi poznanie cywilizacji i bogactw kulturalnych chińskiego narodu.
Prawdziwy humanista, posiadający kulturę filozoficzną, teologiczną i artystyczną, a jednocześnie wyposażony w znaczny zasób wiedzy
matematycznej, astronomicznej i geograficznej oraz znający najnowsze rozwiązania techniczne epoki, ojciec Ricci zdołał wytrwałym a jednocześnie pokornym i pełnym szacunku wysiłkiem zaczerpnąć z klasycznej literatury chińskiej tak wiele i głęboko, ze stał się prawdziwym
„pomostem” między dwiema cywilizacjami: europejską i chińską.
Właśnie dzięki temu niezwykle doniosłemu pośrednictwu naród
chiński przyznał wielkiemu humaniście i mistrzowi z Maceraty ważne
miejsce w swej historii. Wkład tej miary nie byłby możliwy bez długiego i absorbującego przygotowania kulturalnego oraz dogłębnego zakorzenienia w kulturze chińskiej. W tym właśnie celu ojciec Ricci oddał
się z niezwykłym poświęceniem studiowaniu języka, zwyczajów i obyczajów chińskich do tego stopnia, że je sobie prawdziwie przyswoił.
(…) W głoszeniu Ewangelii umiał znaleźć język trafiający do kultury słuchacza. Rozpoczynał od dyskusji na tematy drogie narodowi
chińskiemu, to jest na tematy moralności i zasad życia społecznego
wedle tradycji konfucjańskiej, której wielkie wartości ludzkie i etyczne uznawał. Następnie w sposób dyskretny i nie wprost, wprowadzał
chrześcijański punkt widzenia na różne sprawy, i tak bez narzucania się, kończył doprowadzeniem wielu słuchaczy do poznania wprost
Boga, który jest Najwyższym Dobrem i Jego autentycznego kultu.
(…) Dzięki tej pracy zakorzeniania się w kulturze, ojciec Mateusz
Ricci zdołał z pomocą swych chińskich współpracowników dokonać

�156

Wokół koncepcji inkulturacji

dzieła uchodzącego za niemożliwe, to znaczy wypracować katolicką
terminologię teologiczną i liturgiczną w języku chińskim, i w ten sposób
stworzyć warunki pozwalające na poznanie Chrystusa oraz wcielenie
orędzia ewangelicznego i Kościoła w kontekst chińskiej kultury.
(…) Ojciec Mateusz Ricci pozostał w Chinach także po swojej śmierci. Miejsce gdzie go pochowano, zostało podarowane przez samego
cesarza. Tym, których dziwiła ta decyzja, nigdy wcześniej w historii
Chin nie spotykana, kanclerz cesarstwa odpowiadał: „Nie zdarzyło się
nawet w historii Chin, by przybył tu cudzoziemiec tak wyjątkowej wiedzy i cnoty, jak doktor Ricci �.
3.6. Antyle i Meksyk
Od samego początku hiszpańskich odkrywców ożywiała gorliwość w głoszeniu Ewangelii, ale też od samego początku to zadanie apostolskie było powiązane z polityką. Już przy pierwszej próbie
kolonizowania nowo odkrytego lądu doszło do zerwania rozmów
między tubylcami i przybyszami, a z czasem do nienawistnej wrogości. Bez wątpienia chlubą dominikanów pozostanie fakt, że jako
pierwsi, już w 1510 r., wystąpili przeciw krzywdzie Indian. Ich przełożony, Antonio de Montesino, z apostolską odwagą mówił o takich
nadużyciach w kazaniach głoszonych przed gubernatorem i urzędnikami. Jako największy obrońca Indian zasłynął Bartłomiej de las
Casas, który po dzień dzisiejszy ma swoich wielbicieli i wrogów.
Pierwszym misjonarzem w Meksyku był Bartłomiej de Olmedo,
kapelan Hernána Cortésa. Wielką jego zasługą jest powstrzymywanie przedwczesnego zapału Cortésa, który wyrażał się w niszczeniu
świątyń pogańskich. 31 VII 1923 r. w Vera Cruz wylądowali pierwsi
franciszkanie. W następnym roku przybyło dwunastu franciszkanów,
�

L’Osservatore Romano (wyd. pol.) 1982, nr 10.

�Najważniejsze spotkania chrześcijaństwa i kultur w historii

157

znanych jako los doce (dwunastu). Osiągnięcia chrystianizacji w krótkim czasie okazały się imponujące. Meksyk był wówczas gęsto zaludniony, a Indianie dobrze zorganizowani. Prowadzono apostolstwo
dzieci, misjonarze udawali się w ciągłe podróże, budowano wielkie
dziedzińce kościelne, gdzie było miejsce na dziesiątki tysięcy ludzi.
Wielki wpływ na sukces ewangelizacji miały objawienia Matki Bożej
w Guadalupe, gdzie Maryja ukazała się staremu już Indianinowi, od
czasu chrztu nazywającemu się Juan Diego.
Matka Boża z Guadalupe – patronka Meksyku i obu Ameryk −
stanowi żywy przykład i inspirację inkulturacji wypływającej z nadprzyrodzonych okoliczności. To indiańskie objawienie zaczęło się
w sobotę 9 grudnia 1531 r. na obrzeżach dawnej stolicy Azteków
Tenochtitlan (dzisiejsze miasto Meksyk), na niewielkim wzgórzu
Tepeyac – dawnym miejscu kultowym Azteków, poświęconym bogini urodzajów Tonatzin oraz bogini Ziemi Coatilcue. Jego świadkiem
był Juan Diego, Indianin z pobliskiej wsi. On to usłyszał dobiegający z tego wzgórza śpiew ptaków, który układał się w przedziwną,
pełną piękna melodię. Zdumiony wspiął się na wzgórze i tam usłyszał wezwanie, skierowane do niego w rodzimym języku náhuatal.
Mówiła do niego młoda kobieta o ciemnym, indiańskim odcieniu
skory, otoczona słonecznymi promieniami, pośród kwiatów, z dłońmi złożonymi do modlitwy. Prosiła, by z tym posłaniem udał się do
pierwszego biskupa Meksyku, Juana de Zumarraga, franciszkanina.
Biskup zażądał znaku i ksieżniczka indiańska obiecała dać znak. 12
grudnia Juan Diego na jej polecenie zebrał kwiaty z pozbawionego roślinności wzgórza i owinął je w swoje poncho. Kiedy po długim oczekiwaniu rozwinął poncho przed biskupem, nie było już tam
róż, ale wizerunek jego Pani. Przebieg wydarzeń 14 lat później na
podstawie relacji Juana Diego i innych świadków spisał o. Antonio

�158

Wokół koncepcji inkulturacji

Valeriano w języku náhuatal, rozpoczynając słowami Nican Mopohua
Motecpana.... – Tutaj po kolei zostanie opowiedziane...�.
Podczas objawień na wzgórzu Tepeyac serce Juan Diego pozostawało spokojne, nie lękał się. Czuł się w pełni zadowolony i radosny. Wszystko było dla niego zrozumiałe i bliskie. Maryja miła
ciemne, indiańskie oblicze, mówiła do niego w ojczystym języku. Identyfikowała się z jego osobistymi troskami i troskami ludu.
Obiecywała w tym miejscu wysłuchiwać próśb, wspomagać i uzdrawiać. Chciała stać się ich Matką.
Nie tylko słowa Maryi były odpowiedzią na aktualną sytuację
Indian i towarzyszący jej stan beznadziejności po klęsce militarnej
i upadku ich bogów, lecz także cała jej postać i okoliczności towarzyszące objawieniom były zakorzenione w świecie Indian. Maryja objawiła się od strony wschodzącego słońca – stamtąd spodziewano się
nadejścia Boga. Objawiła się pośród kwiatów i przy śpiewie ptaków.
Kwiat (xóchtial) – to w języku Indian Náhuatal coś więcej niż roślina, to symbol prawdy i wytrwałości. Śpiew (cuicatl) wskazywał zaś na
doskonałość. Dla Juana Diego kwiaty i śpiew oznaczały to, co pewne
i prawdziwe. Wreszcie Maryja objawiła się na wzgórzu – w miejscu,
gdzie niebo zdaje się spotykać z ziemią. Kolor jej płaszcza był kolorem książęcym. Pokryty był nadto gwiazdami, a u jej stóp znajdował się księżyc. Gwiazdy i księżyc walczyły przeciwko matce Ziemi
(Coatlicue). Lecz Słońce, w które odziana była Maryja, było usposobieniem życia, walczyło z siłami ciemności.
Bogini Ziemia poczęła swego Huitzilopochtli, któremu zagrażał zimny i straszny świat ciemności, symbolizowany przez gwiazdy
i księżyc. Huitzilopochtli podjął walkę przeciwko niemu. Aztekowie,
lud Słońca, śpiewu i kwiatów, wspomagali go w tej walce, składaPor. Nican Mopohua, tłum. J. Różański, Misyjne Drogi (1990) nr 4, s. 22-28. Por. także J.
Różański, Matka Meksyku i całej Ameryki Łacińskiej, tamże, s. 18-21.
�

�Najważniejsze spotkania chrześcijaństwa i kultur w historii

159

jąc mu codziennie, przed zapadnięciem ciemności, kosztowności,
które posiadali, oraz ludzkie serca i dającą życie krew. W ten sposób
następnego ranka mogli na powrót oglądać swe wschodzące Słońce.
Ten dualistyczny świat bogów przenikał głęboko ich życie, napawając je ciągłym lękiem przed mocami ciemności. Maryja, w sposób
zgodny z ich mentalnością i wyobrażeniami, mówiła, iż świat władcy ciemności przeminął (obleczona w Słońce, z gwiazdami i księżycem u swych stóp). Jestem pełną łaski Dziewicą Maryją, Matką Boga
jedynej Prawdy, Téotl, Tego, przez którego żyjemy, Stwórcy człowieka,
Tego, który jest władcą wszystkiego, co znajduje się w pobliżu i wszędzie. Pana nieba i ziemi.
Jej słowa i oczy pełne miłości o wiele lepiej przekazywały wszystkie
prawdy wiary, które kaznodzieje misyjni nieudolnie starali się– zgodnie z wyuczoną, europejską teologią i filozofią – przekazywać obcemu sobie światu Indian. Maryja mówiła przez Juana Diego, że nie
ma już miejsca na strach: Chrystus, który jest prawdziwą Światłością,
Słońcem, jest pełen miłości do człowieka. Jest on światłem i ciepłem, Tym, który niesie życie. Maryja wskazywała na Tego, który jest
Bratem człowieka i Synem Coatlaxópeuh (Guadalupe) – Synem Tej,
która starła głowę węża i teraz jako Jutrzenka niesie Indianom nową
nadzieję.
3.7. Ameryka Południowa
W Ameryce Południowej w okresie konkwisty istniały trzy wicekrólestwa: Peru (Nowa Kastylia z Ekwadorem) i Chile – Nowe
Toledo). W ślad za konkwistadorami szli pionierzy cywilizacji
i ewangelizacji. Biskupstwa, które powstawały licznie, świadczą
o kwitnącym osadnictwie hiszpańskim. Ochrzczeni Indianie szybko
ulegali wpływom hiszpańskim. Kontynent południowoamerykański

�160

Wokół koncepcji inkulturacji

otrzymał pierwsze biskupstwo w Darian w 1514 r. Kolejne założono
w Caracas (1531), Santa Marta i Cartagenie (1534), Cuzco (1537),
Santa Fe de Bogota (1538), Limie (1552), Santiago de Chile (1561),
Tucuman (1570), Arequipie (1577). Cechą charakterystyczną ewangelizacji Indian południowoamerykańskich stał się system redukcji. Tak określano osady hiszpańskie, zamieszkałe wyłącznie przez
Indian, a rządzone przez misjonarzy. Przyzwyczajeni do swobody
koczownicy mieli się w ten sposób przyzwyczajać do stałego miejsca zamieszkania, do prawa i jakichś norm postępowania. Zarazem
chciano ich w ten sposób uchronić od negatywnych wpływów, wyzysku i niewolnictwa grożącego ze strony kolonistów.
Brazylia została odkryta przez Alvareza Cabrala 22 kwietnia
1500 r. Kolonizacja Brazylii przez Portugalczyków rozpoczęła się
dopiero ok. 1530 r. Ok. 1600 r. w Brazylii pracowało 63 jezuitów.
Najbardziej znanym misjonarzem był wówczas o. Anchieta SJ, który
przybył do Brazylii jeszcze jako kleryk. Już przed święceniami pracował wśród żołnierzy – kolonistów portugalskich. Doprowadził do
ugody między nimi a dwoma plemionami indiańskimi. Zostawił po
sobie gramatykę i słownik języka tupi. Dzięki jego pracom w 1618 r.
wydano Catesismo Brasilice.

4. Misja papieska (XVII – XVIII w.)
Misja patronacka, prowadzona przez królów Hiszpanii i Portugalii,
z biegiem lat stała się narzędziem w rękach władców, którzy usiłowali
wykorzystać działalność misyjną do ściślejszego zjednoczenia i podporządkowania sobie podbitych terenów. Ustała też znacznie gorliwość misyjna, zwłaszcza Portugalii, która nie była zdolna do jej prowadzenia na rozległych terenach, stanowiących jej strefę wpływów.

�Najważniejsze spotkania chrześcijaństwa i kultur w historii

161

W Kościele natomiast dojrzewała świadomość konieczności stworzenia nowego systemu misyjnego, który pozwalałby uniezależnić się
w jak największym stopniu od patronatu królewskiego. System ten,
zwany misją papieską, obejmował m.in. tworzenie biskupstw, mianowanie przełożonych, wysyłanie i odwoływanie personelu misyjnego bez względu na narodowość, podział diecezji i kierowanie klerem
tubylczym. O tym wszystkim miała odtąd decydować Kongregacja
Rozkrzewiania Wiary.
4.1. Kongregacja Rozkrzewiania Wiary
Trudno przecenić znaczenie dla rozwoju misji papieskiej konstytucji Inscrutabili divinae Providentiae z 22 czerwca 1622 r.,
która powoływała Congregatio de Propaganda Fide – Kongregację
Rozkrzewiania Wiary, dziś działającą pod nazwą Kongregacji
Ewangelizacji Narodów. Jej powstanie oznaczało nowy okres w historii misji, charakteryzujący się scentralizowaniem działalności misyjnej, która odtąd z Rzymu otrzymywała wytyczne dotyczące zasadniczych kierunków działania, organizacji i zadań do wypełnienia. Idee
powołania podobnej Kongregacji poprzedzały prądy, które chciały dziełu misyjnemu zapewnić ściśle kościelny charakter i podporządkować je Stolicy Apostolskiej. Już pod koniec XIII w. Rajmund
Lullus poddał myśl, by w centrum świata chrześcijańskiego powołać
oficjalną organizację, której zadaniem byłoby rozkrzewianie wiary.
Do założenia pierwszego, papieskiego Instytutu Misyjnego, przyczynił się św. Ignacy z Loyoli w 1543 r. Zasad działania późniejszej
Kongregacji można też było doszukiwać się w memorandach kierowanych do papieży przez Jeana Vendeville’a, profesora prawa na uniwersytecie w Lowanium oraz postulatach hiszpańskiego karmelity
Tomasza od Jezusa (1564–1627).

�162

Wokół koncepcji inkulturacji

Członkowie nowej Kongregacji otrzymali od papieża pełnomocnictwa, aby nadzorować przepowiadanie wiary i naukę religii
we wszystkich misjach, posyłania i odwoływania misjonarzy oraz
wszystkich spraw, które odnoszą się do rozkrzewiania wiary po
całym świecie. Te założenia niweczyła skutecznie szczupłość podstaw
finansowych Kongregacji, z którymi od samego początku były wielkie kłopoty. Mimo to Kongregacja zatroszczyła się o kolegia i ośrodki studiów misyjnych dla różnych narodów. Powstało Kolegium
Rozkrzewiania Wiary, zwane dzisiaj – od imienia założyciela, papieża
Urbana VIII – Collegium Urbanianum. W latach dwudziestych XVII
w. niezależnie od Kongregacji utworzona została Polyglotta, czyli
wielojęzyczna drukarnia, która drukowała dzieła w różnych językach. Stała się ona ważnym ośrodkiem rozkrzewiania wiary.
4.2. Nowy porządek misyjny
By uniezależnić się od władzy świeckiej i nie łamać traktatów z nią
zawartych, Kongregacja Rozkrzewiania Wiary powołała do istnienia instytucję wikariuszy apostolskich. Plany Kongregacji, wnoszącej o niezależność organizacji kościelnej i metod pracy, wydawały się
niebezpieczne dla autorytetów portugalskich, które widziały w nich
znaczne osłabienie swojej władzy i wpływów w Azji, gdzie struktury państwowe były też mocno związane z kościelnymi. Mimo to
w latach trzydziestych XVI w. Kongregacja przygotowała plany tworzenia nowych, niezależnych biskupstw bez pozwolenia Portugalii.
Był to początek reorganizacji hierarchii w krajach misyjnych.
4.3. Nowy personel misyjny
Po okresie wielkich odkryć geograficznych, kiedy to misjonarze
rekrutowali się głównie z Portugalii i Hiszpanii, Stolica Apostolska

�Najważniejsze spotkania chrześcijaństwa i kultur w historii

163

wraz z ograniczaniem prawa patronackiego brała też w swoje ręce
sprawę personelu misyjnego, który nabierał charakteru coraz bardziej kościelnego, katolickiego i ponadnarodowego. Misjonarze
wywodzili się głównie z zakonów augustianów, dominikanów, franciszkanów i jezuitów. Dołączyli do nich także kapucyni, którzy na
kapitule generalnej w 1587 r. postanowili włączyć się także w dzieło misyjne. W ich ślady poszli karmelici, chociaż z trudem umieścili
dzieło misyjne w swych regułach.
W 1622 r. zakupiono w Paryżu budynek przy Rue du Bac,
który stał się domem macierzystym paryskiego Stowarzyszenia Misji
Zagranicznych. W 1663 r. król Ludwik XIV oficjalnie zatwierdził
Seminarium dla nawracania pogan w dalekich krajach. W tym czasie
(1625 r.) powstało także inne jeszcze zgromadzenie misyjne: Księża
Misjonarze, zwani powszechnie lazarystami. W 1645 r. pierwsi lazaryści udali się do Tunisu i Algieru w Afryce Północnej. W 1648 r. otworzyli dwie misje na Madagaskarze, udali się także w kierunku Chin.
Na początku XVIII w. pracę misyjną rozpoczęło Zgromadzenie Ducha
Świętego – duchacze (założone w 1703 r. przez Claude-Françoisa
Poullart des Places). W pierwszej połowie XVII w. pojawiły się również żeńskie zgromadzenia zakonne przeznaczone do służby misjom.
4.4. Indie, Cejlon, Indochiny
W chwili śmierci o. Roberta de Nobiliego (1656 r.) przyjmowanie
chrześcijaństwa przez ludzi wszystkich kast indyjskich było w pełnym rozkwicie. Mimo trwającego cały wiek prześladowania ze strony braminów, a pod ich naciskiem takżę przez władzę państwową,
liczba chrześcijan stale rosła. O wiele większe sukcesy odnotowali
jednak goańscy oratorianie na Cejlonie. Po dwudziestoletniej wojnie
(1638–1658) Holendrzy wyparli z wyspy Portugalczyków i zabronili

�164

Wokół koncepcji inkulturacji

pobytu katolickim misjonarzom, niszcząc systematycznie ich dorobek. W tym ciężkim okresie ratowali sytuację oratorianie z Goa.
Pierwszym był o. Józef Vaz, który jako kulis (członek najniższej kasty
indyjskiej) z narażeniem życia niósł pomoc opuszczonym wiernym;
w jego ślady szedł cały szereg oratorian goańskich. W 1762 r. władze
holenderskie zaczęły tolerować działalność misjonarzy katolickich.
Już w połowie XVI w. portugalscy i hiszpańscy dominikanie i franciszkanie podejmowali pierwsze próby misjonowania w Indochinach.
Niestety bez większego skutku. Znacznie więcej powodzenia mieli
jezuici, którzy przenieśli się tu po wydaleniu z Japonii. Apostołem
Wietnamu stał się Francuz Aleksander de Rhodes. Zastosował tzw.
metodę pionową: zaczął od górnych warstw społecznych i przy ich
pomocy nawracał doły. Stworzył wyborową kadrę katechetów, którzy ślubowali ubóstwo, czystość i posłuszeństwo. Byli oni doskonałą
podporą wiernych w częstych prześladowaniach, a z czasem wyszli od
nich pierwsi kapłani. W połowie XVII w. w Tonkinie (Hanoi, Hajfong)
było ok. 90 000 wiernych, w Kochinchinie (półwysep na południu
Wietnamu) ok. 20 000. Misjonarze w różnych okresach podkreślali
dobrą formację i zaangażowanie tamtejszych chrześcijan.
4.5. Redukcje paragwajskie
Tak zwane redukcje paragwajskie zostały zapoczątkowane przez
franciszkanów i dominikanów, a rozwinięte przez jezuitów. Na ich
zakładanie pozwalał dekret królewski z 1607 r., potwierdzony przez
Filipa III w 1610 r., który dodatkowo zabronił stosowania przymusu wobec Indian przez osoby prywatne i brał ich po wsze czasy pod
bezpośrednią władzę króla. Król sprawował władzę w redukcjach za
pośrednictwem misjonarzy z wykluczeniem jakichkolwiek urzędników. Misjonarzom dodano radę złożoną z Indian.

�Najważniejsze spotkania chrześcijaństwa i kultur w historii

165

Nazwa redukcje paragwajskie nie pokrywa się z dzisiejszym terytorium państwa Paragwaj, lecz rozmieszczone były w dorzeczach
Parany i Urugwaju, a więc części dzisiejszych Paragwaju, Argentyny
i Brazylii. W latach 1610–1626 staraniem hiszpańskiego jezuity Ruiza
de Montoyi powstało na tym obszarze 14 osad indiańskich, w których osiedlało się od 2000 do 3000 mieszkańców. Z powodu licznych
napadów na redukcje w 1641 r. król upoważnił je do wystawiania
oddziałów zbrojnych. W początkach XVIII w. liczba redukcji wzrosła
do 30, a liczba ich mieszkańców wahała się od 2000 do 7000.
Struktura organizacyjna wszystkich redukcji była taka sama: najwyższą władzę sprawowali misjonarze, wszystkie niższe urzędy piastowali Indianie. Europejczyków nie dopuszczano wcale do redukcji. Każda rodzina miała własny dom z działką przyzagrodową. Nic
w redukcjach nie było własnością prywatną, całe życie zaś było przepojone religią. Modlitwa i śpiew wyznaczały rytm dzienny i towarzyszyły pracy. Podział dochodu był tak uregulowany, że nigdzie nie
było zbytku, ale też nikt nie cierpiał jakiegoś braku. Pojawili się jednak nieprzejednani krytycy i wrogowie redukcji, co doprowadziło do
ich likwidacji. W 1768 r., gdy wypędzano jezuitów, Indian osiadłych
w redukcjach było około 90 000, w 1800 r. ostała się już tylko połowa,
a kilkadziesiąt lat później nie było nikogo – Indianie powoli powrócili do dawnego życia w lasach.

5. Czas rozkwitu i przeobrażeń
Kryzys misji w XVIII w. sprawił, iż pod koniec tego stulecia zarówno liczba misjonarzy, jak i wiernych na terenach misyjnych była zastraszająco niska. Następne stulecie przyniosło jednak odrodzenie misji,
w którym wielki udział mieli świeccy. Dzieje misji w XIX w. oraz

�166

Wokół koncepcji inkulturacji

w pierwszej połowie XX w. w wielkim uproszczeniu można podzielić na trzy okresy. Pierwszy z nich obejmuje koniec XVIII w. i sięga do
początku lat osiemdziesiątych XIX w. Jest to czas odrodzenia misji. Po
nim rozpoczyna się okres silnego powiązania z działalnością kolonizacyjną mocarstw zachodnich, zakończony razem z końcem II wojny
światowej. Trzeci okres, przeobrażeń misji i wyzwalania się tzw. państw
Trzeciego Świata spod dominacji politycznej, trwał do lat sześćdziesiątych XX w., a dokładnie do Soboru Watykańskiego II.
5.1. Francja – początek odrodzenia
Koniec XVIII i początek XIX w. to czas wielkiego spustoszenia
Kościoła we Francji. Rewolucja, rządy Napoleona, prześladowania
Kościoła sprawiły, że na Francję możemy patrzeć jako na kraj misyjny
– mówił z goryczą w 1822 r. biskup z Troyes. A jednak to właśnie z tej
Francji przyszło wielkie odrodzenie misyjne. Setki księży wypędzonych z Francji pod koniec XIX w. skierowały się najpierw do krajów
ościennych, głównie do Anglii, a później na nowe tereny misyjne. Już
pod koniec XVIII w. ok. 150 misjonarzy udało się do Kanady i Stanów
Zjednoczonych. Wielu z nich zostało tam pierwszymi biskupami.
W 1802 r. konkordat zawarty miedzy papiestwem i Francją przywrócił pokój. Z licznych kolonii napływały prośby o misjonarzy.
Nasze misje są tutaj – odpowiadali biskupi francuscy (1815 r.). Ale
nie wszyscy się z nimi zgadzali. W 1814 r. ponownie otwarto seminarium misji zagranicznych (MEP) jako odpowiedź na prośbę misji
w Chinach, Tonkinie i Kochinchinie o nowych pracowników. Ten
zapał misyjny rozszerzył się wkrótce na inne kraje, do czego przyczyniły się znacznie liczne publikacje misyjne, m.in. wydawane w 12
językach (również po polsku) Roczniki Dzieła Rozkrzewienia Wiary,
które kształtowały świadomość misyjną w Europie.

�Najważniejsze spotkania chrześcijaństwa i kultur w historii

167

5.2. Nowe zakony misyjne i współpraca świeckich
Należy z satysfakcją odnotować odrodzenie ducha misyjnego w starych zakonach oraz powstanie wielu nowych zgromadzeń
zakonnych w XIX w., których głównym celem (a często nawet jedynym) była działalność misyjna. Odrodzenie to dotyczyło m.in.
przywróconych do istnienia jezuitów. Spośród nowych zgromadzeń zakonnych wymienić można choćby Zgromadzenie Świętych
Serc Jezusa i Maryi (1805), Oblatów Maryi Niepokalanej (1816),
Księży Pallotynów (1835), Zgromadzenie Najświętszego Serca Maryi
(Misjonarzy z Scheut – 1862), Księży Werbistów (1875) i wiele
innych. Na wzór paryskiego seminarium dla misji zagranicznych
powstały inne: w Mediolanie (1850), Lyonie (1856), w Mill Hill
(1866), w Parmie (1895). O wiele mocniej niż dawniej zapał misyjny
ogarnął zgromadzenia braci i sióstr zakonnych, których liczba coraz
częściej przewyższała liczbę misjonarzy-kapłanów.
Troska o zbawienie dusz, ożywiająca misjonarzy oraz ich heroiczny wysiłek, przedstawiany przez liczne publikacje i prelekcje, rozbudziły wielki entuzjazm wśród świeckich. Jego owocem jest zainicjowane w 1882 r. przez Paulinę Jaricot, prostą robotnicę z Lyonu,
Dzieło Rozkrzewienia Wiary, które wkrótce rozpowszechniło się
w wielu innych krajach. Papieże kilkakrotnie udzielili Dziełu zatwierdzenia i poparcia, a z czasem stało się ono najskuteczniejszą pomocą dla misji. W 1843 r. bp Charles de Forbin Janson z Nancy powołał
do życia Dzieło Św. Dziecięctwa. Początkowym zadaniem dzieła było
ratowanie porzuconych przez rodziców dzieci chińskich, później
rozszerzyło ono swą działalność na cały świat i przyjęło się znowu
w wielu krajach. W 1889 r. Stefania Bigard Cottin i jej córka Joanna
z Gaen zainicjowały Dzieło Świętego Piotra Apostoła dla kształcenia
kleru tubylczego w krajach misyjnych.

�168

Wokół koncepcji inkulturacji

Wymieniając świeckich pionierów zaangażowanych w budzenie
świadomości misyjnej trzeba także wspomnieć o matce Afryki, hrabinie Marii Teresie Ledóchowskiej (1863–1922). Godzina jej powołania misyjnego nadeszła w 1888 r., jako echo potężnego wezwania
kard. Lavigerie do walki z hańbą XIX w. – niewolnictwem. Po zasięgnięciu rady swego stryja, kard. Mieczysława Ledóchowskiego (prefekta Kongregacji Rozkrzewiania Wiary), Maria rozpoczęła publikowanie artykułów na tematy misyjne w jednym z pism wiedeńskich.
W 1890 r. rozpoczęła wydawanie osobnego pisemka pt. Echo z Afryki.
W 1894 r. założyła zgromadzenie zakonne Sióstr św. Piotra Klawera,
gorliwie wspomagające misje dzięki szeroko rozwiniętej współpracy
ze świeckimi.
5.3. Rola Stolicy Apostolskiej
Odrodzenie dzieła misyjnego w XIX w. nie byłoby możliwe bez
wielkiego zaangażowania Stolicy Apostolskiej, która coraz bardziej
uświadamiała sobie swoje obowiązki wobec misji. W 1817 r. zreorganizowano Kongregację Rozkrzewiania Wiary. W 1840 r. papież
Grzegorz XVI (1831–1846), były prefekt Kongregacji, ogłosił encyklikę Probe nosti, w której polecił wiernym wspieranie Dzieła
Rozkrzewienia Wiary. W 1845 r. z jego inicjatywy ukazała się instrukcja Neminem profecto, która regulowała m.in. obowiązek troszczenia
się o kler misyjny i dobór przygotowanych katechetów oraz nalegała, by misjonarze trzymali się z dala od polityki oraz częściej organizowali synody. Tenże papież, którego słusznie można nazwać papieżem misyjnym, erygował 70 nowych biskupstw i wikariatów apostolskich. 3 grudnia 1880 r. Leon XIII wydał encyklikę Sancta Dei
Civitas, w której wyłożył zasadniczy obowiązek ludu chrześcijańskiego wobec misji.

�Najważniejsze spotkania chrześcijaństwa i kultur w historii

169

5.4. Powiązanie z kolonizacją
Dziewiętnastowiecznemu odrodzeniu misji towarzyszyła ekspansja
kolonialna mocarstw zachodnich. Kanada, Afryka, Azja stają się terenami walk, kolonizacji i przetargów potęg europejskich. Dobro i interesy
miejscowej ludności nie liczyły się wcale. Europa, zapatrzona w siebie,
uważała się za pionierkę jedynej dobrej cywilizacji w świecie. Deklaracji
Josepha Chamberlaina wierzę w tę rasę towarzyszyły analizy ludzi nauki,
usprawiedliwiające europejską ekspansję właśnie ze względu na wyższość cywilizacji tego kontynentu. Ekspedycji Bonapartego do Egiptu
towarzyszyło kilkudziesięciu naukowców, pokazując, iż w tym przedsięwzięciu nie chodzi o korzyści finansowe czy religię, lecz o cywilizację.
Problemy cywilizowania jako celu kolonizacji zostały szeroko omówione na międzynarodowej konferencji w Brukseli w 1890 r., gdzie 89 na
100 przyjętych artykułów mówiło o problemach cywilizacji: postanowiono wyrugować handel niewolnikami oraz omawiano zasady solidnej organizacji administracyjnej, sądowej, religijnej, wojskowej, rozwoju sieci komunikacyjnej (drogi, koleje, żegluga, telegrafy), dzięki której
ludy prymitywne mogłyby korzystać z dobrodziejstw cywilizacji�.
Teoria i praktyka misji na przełomie XIX i XX w. trafiła niejako na
szczyt powiązania chrześcijaństwa z kulturą europejską i sformalizowaną formą wyznawania tej wiary. Przyczyniły się do tego tendencje
reformatorskie Soboru Trydenckiego. Sobór Watykański I natomiast
umocnił tendencje centralistyczne, traktujące Kościół katolicki jak
jedną wielką diecezję, zarządzaną przez biskupa Rzymu.
Misjonarze najczęściej podzielali panujące wówczas przekonania i oprócz Ewangelii nieśli światło cywilizacji. Mimo to nie zabrakło wśród nich odważnych i rzeczywistych obrońców ludu. Można
Por. E. Kange, La politique dans le système catholique romain en Afrique, Paris 1976, s. 399. Por.
spojrzenie antropologii na kultury Czarnej Afryki w: G. Leclerc, Athropologie et colonialisme,
Paris 1972; E.B. Tylor, La civilisation primitive, Paris 1876.
�

�170

Wokół koncepcji inkulturacji

to zauważyć choćby przy wciąż niedocenianych, a przecież niemałych zasługach misjonarzy, zwłaszcza kard. Charlesa Lavigerie, dla
zniesienia niewolnictwa. Jednak sposób przygotowania misjonarzy
do pracy i najbardziej rozpowszechnione tendencje w ich rodzimych
społeczeństwach znacznie zdominowały praktykę misyjną przełomu stuleci. Znalazły one odzwierciedlenie w koncepcji kulturalnej
tabula rasa, której założeniem było zniszczenie lokalnego pogaństwa– a wraz z nim i miejscowej kultury – w imię niesienia cywilizacji zachodniej i nowości Ewangelii, ale w wydaniu zachodnim.
O. Placide Tempels, belgijski franciszkanin, w swoim przełomowym
dziele La philosophie Bantou jeszcze w 1949 r. wspomina metodę
tabula rasa, mówiąc o tym, iż misjonarze podchodzą do tubylców
jakby mieli do czynienia z nicością.. Myślą, iż wszystko należy oczyścić, by na gołej ziemi położyć zdrowe fundamenty. Są przekonani, iż
trzeba uporać się z niedorzecznymi zwyczajami, śmiesznymi wierzeniami – z gruntu złymi i pozbawionymi wszelkiego sensu. Wydaje im
się, iż trzeba wychowywać dzieci, dorosłe dzieci�.
Pomimo dominującego przekonania o wyższości kultury europejskiej metoda akomodacji nie została zarzucona. Punktem przełomowym w stosunku refleksji teologicznej do miejscowej kultury był
z pewnością okres międzywojenny, kiedy to idee akomodacji podkreślały, iż misjonarz powinien adaptować się do miejscowego sposobu życia, zwyczajów, obyczajów, pokarmu, stroju itd. Postulowano
wykorzystanie tych elementów w sztuce i architekturze sakralnej.
5.6. Działalność papieska
Zasadnicze znaczenie dla rozkwitu misji w XX w. miała działalność papiestwa. I tak Pius X (1903–1914) przeprowadził kolejną
�

Por. P. Tempels, La philosophie bantou, Paris 1949, s. 111-113.

�Najważniejsze spotkania chrześcijaństwa i kultur w historii

171

reformę Kongregacji Rozkrzewiania Wiary, a w breve In Apostolicum
(1904 r.) oświadczył, iż wszyscy są zobowiązani do współdziałania
w apostolskim dziele misyjnym: każdy bowiem na swój sposób ma się
do tego przyczynić, czy to przez modlitwę, czy przez jałmużnę, aby nieskończony skarb wiary św. zaszczepić wśród tych, którzy jeszcze go nie
posiadają. Benedykt XV (1914–1922) wkrótce po wojnie wydał list
apostolski Maximum Illud (30 XI 1919 r.), gdzie przypomniał o obowiązku szerzenia wiary św. w całym świecie i wskazał misjom nowe
drogi. Pius XI (1922–1939) czynem i słowem podkreślał, że głoszenie wiary świętej jest największym i najświętszym dziełem katolickim.
Jego następca Pius XII (1939–1958) wydał aż 5 encyklik, w których
bezpośrednio lub pośrednio mówi o obowiązku głoszenia Ewangelii
całemu światu.
Jan XXIII podczas krótkiego pontyfikatu (1958–1963) wydał również encyklikę misyjną Princeps Pastorum (1959 r.), w której m.in. raz
jeszcze podkreślił znaczenie kleru miejscowego, konieczność istnienia miejscowego episkopatu i rolę tubylczego laikatu.
Podczas pontyfikatu Piusa XII liczba biskupstw i wikariatów na
terenach misyjnych wzrosła z 532 do 702. O 100% także powiększyła się liczba katolików. Duże znaczenia ma także wzrost stanu miejscowego kleru i miejscowych biskupów (z 25 na 125). W ten sposób
papież zapoczątkował istotne dzieło przemian w działalności misyjnej, które zakładało już nie proste dawanie wiary, ale żywy kontakt między Kościołami starymi i młodymi. Gospodarcze, techniczne i polityczne przemiany świata nie pozwalały już nikomu, także
Kościołowi w Europie, żyć w izolacji. Znaczną pomocą w procesie
odeuropeizowania Kościoła i misji, zresztą procesie niekiedy trudnym i bolesnym, okazało się usunięcie kolonializmu i powstanie
młodych, wolnych państw. Zmusiło to prowadzących działalność

�172

Wokół koncepcji inkulturacji

misyjną do poszukiwaniu nowych dróg. Łączyło się to z oddawaniem kierownictwa Kościołem klerowi miejscowemu, często zresztą wymuszonym politycznie. Dlatego też rola misjonarzy europejskich stawała się coraz bardziej służebna. Zrozumiano też szybko, iż
w działalność misyjną w większym jeszcze stopniu muszą się zaangażować świeccy. Zwołany przez Jana XXIII Sobór Watykański II miał
przynieść odpowiedź także na pytanie o zasadność i kierunki działalności misyjnej dzisiaj.
5.7. Przemiany polityczne i gospodarcze
W latach sześćdziesiątych na pierwszy plan wysunął się z pewnością trwający proces dekolonizacji i przemian społecznych w nowo
tworzonych, czy też ponownie niepodległych państwach. Lata siedemdziesiąte i osiemdziesiąte to także liczne konflikty zbrojne
i walka o wpływy dwóch bloków politycznych: tzw. bloku kapitalistycznego i komunistycznego. Wiele państw tzw. Trzeciego Świata
pozostaje w raczej teoretycznej neutralności, której towarzyszy
wyraźny regres ekonomiczny. W latach dziewięćdziesiątych termin:
państwa Trzeciego Świata zniknął prawie na dobre, a szybką karierę zrobił inny: państwa Południa lub, bardziej skrótowo, Południe
(kraje biedne) przeciwstawiane Północy (krajom bogatym). Zmiany
te związane były z nowym podziałem świata, dokonywanym już nie
według bloków politycznych, ale obszarów biedy i towarzyszącej jej
niesprawiedliwości społecznej. Jakże prorocze okazały się tutaj słowa
soborowej konstytucji Gaudium et spes, podkreślające, iż ród ludzki
nigdy jeszcze nie obfitował w tak wielkie bogactwa, możliwości i potęgę gospodarczą, a jednak wciąż ogromna część mieszkańców świata
cierpi głód i nędzę i niezliczona jest ilość analfabetów. Nigdy ludzie
nie mieli tak wyczulonego jak dziś poczucia wolności, a tymczasem

�Najważniejsze spotkania chrześcijaństwa i kultur w historii

173

powstają nowe rodzaje niewoli społecznej i psychicznej (KDK 4). Te
lapidarne zdania niejako zawierają w sobie wyliczenia, które wskazują, iż w ciągu 30 lat (od 1962 r.) odległość ekonomiczna między krajami najbogatszymi i najuboższymi podwoiła się. Proces ten pogłębia globalizacja gospodarki i handlu, która niesie z sobą także wiele
przemian kulturowych.
6.2. Przemiany w Kościele i teologii
W latach sześćdziesiątych nastąpiło ostateczne rozejście się dróg
misji i europeizacji. Soborowy dekret misyjny Ad gentes wskazał nowe
rozumienie misji i nowe jej drogi. Towarzyszyła temu także reorganizacja Kurii Rzymskiej, w tym także Kongregacji Rozkrzewiania Wiary,
która w 1967 r. otrzymała nazwę Kongregacji Ewangelizacji Narodów.
Na poszczególnych kontynentach, gdzie od lat sześćdziesiątych systematycznie wzrastała liczba rodzimego kleru i biskupów, pojawiły się specyficzne, lokalne wyzwania. I tak w Ameryce Łacińskiej wskazywano
na problemy społeczne, przede wszystkim wielkie ubóstwo mas i nieograniczone bogactwo wąskich elit. W teologii starano się rozwiązać
te problemy, tworząc różne nurty tzw. teologii wyzwolenia. W Afryce
zmagano się z problemami rodzimości Kościoła i jego inkulturacji, tworząc tzw. czarną teologię, wychodzącą nie tyle od afrykańskości, ile od
murzyńskości. Afrykańska teologia została uwieńczona także w zatwierdzonym przez Stolicę Apostolską tzw. rycie zairskim (kongijskim).
Rok przed otwarciem Soboru Watykańskiego II Episkopat Konga,
zebrany na VI Sesji Plenarnej (20 listopada – 2 grudnia 1961 r.) mówił
o potrzebie wypracowania żywej liturgii afrykańskiej, odpowiadającej
religijnym aspiracjom społeczeństwa�. 3 kwietnia 1969 r. Paweł VI podpisał konstytucję apostolską promulgującą nowy Mszał Rzymski. Jednak
Actes de la Vie Assemblée plénière de l’Episcopat du Congo, Léopoldville 1961 [Editions
du Secrétariat générale] s. 192.
�

�174

Wokół koncepcji inkulturacji

nowy Mszał nie satysfakcjonował członków stałej Komisji ds. Liturgii
przy Episkopacie Kongijskim. Dlatego też poproszono Kongregację
Kultu Bożego o zatwierdzenie poszukiwań nad sposobem sprawowania Mszy św. rzymskiej w rzeczywistości kongijskiej. Kongregacja
zaaprobowała kongijskie poszukiwania 22 czerwca 1970 r.
Droga do zairskiego rytu celebracji eucharystycznej była bardzo
długa. Ostatecznie 30 kwietnia 1988 r. kard. Augustin Mayer, prefekt
Kongregacji Kultu Bożego, po 18 latach pracy, eksperymentów i dyskusji, zatwierdził Mszał Rzymski dla diecezji w Zairze.
Część pierwsza liturgii Eucharystii rozpoczyna się od wezwania
świętych, a zaraz po nich wzywani są przodkowie. W czasie Gloria
wierni tańczą. Każdy z uczestników tańczy w miejscu, w którym stoi,
zaś kapłan sprawujący ofiarę Eucharystii oraz usługujący mu tańczą
wokół ołtarza. Taniec ten wzorowany jest na tańcu wykonywanym
w wioskach kongijskich. W środku tanecznego koła pozostaje ołtarz,
na którym sprawowana jest ofiara Mszy Świętej. Zakończeniem
pierwszej części Mszy Świętej Zairskiej jest tzw. modlitwa wstępna, która stanowi jednocześnie wprowadzenie do liturgii słowa.
Modlitwę odmawia się ze wzniesionymi rękoma.
W Liturgii Słowa czytania z Pisma Świętego czasem poprzedzone
są błogosławieniem lektora przez celebransa. Potem następuje intronizacja Ewangelii. Zanim nastąpi czytanie Ewangelii, kapłan pokazuje ją całemu zgromadzonemu ludowi Bożemu. Podczas proklamacji Ewangelii wierni przyjmują postawę siedzącą. Następnie głoszona jest homilia. Na końcu liturgii Słowa znalazł miejsce ryt pokutny.
Ma to symbolizować fakt, iż Słowo Boże ma moc nie tylko oświecania wiernych, ale i ich sądzenia. Uczestnicy Eucharystii wyrażają
żal za grzechy poprzez postawę pochyloną z rękami skrzyżowanymi
na piersiach. Na zakończenie Liturgii Słowa następuje pokropienie

�Najważniejsze spotkania chrześcijaństwa i kultur w historii

175

wodą święconą wraz z śpiewem pieśni dotyczącej chrztu, przekazaniem znaku pokoju oraz modlitwa wiernych.
Trzecią część Mszy Świętej stanowi liturgia Eucharystii. Rozpoczyna
ją przygotowanie darów ofiarnych i procesja z darami. Najpierw składa się dary przeznaczone na ofiarę dla potrzebujących. Odbierając
je, kapłan klaszcze w dłonie, bądź też w jakiś inny sposób wyraża wielką radość. Następnie wierni przynoszą chleb i wino, a celebrans umieszcza je na ołtarzu. W chrystologicznej części Modlitwy
Eucharystycznej kapłan w imieniu zgromadzonych poprzez Jezusa
Chrystusa wysławia Boga Ojca, który stworzył cały świat, który dał
ludowi rzekę Kongo oraz afrykańskie lasy, rzeki i jeziora oraz wszystkie stworzenia, które je zamieszkują. Tę część modlitwy eucharystycznej kończy się nieco zmienioną modlitwą Sanctus. Podczas
konsekracji usłyszeć można uderzenia w bęben lub gong, a wierni aż trzykrotnie wyznają wiarę. Po raz pierwszy, gdy kapłan unosi
do góry Ciało Chrystusa. Padają wtedy słowa: To jest Twoje Ciało.
My wierzymy. Ponownie, gdy celebrans ukazuje wiernym Jego Krew,
wówczas oni odpowiadając kapłanowi mówią: To jest Twoja Krew. My
wierzymy. I po raz trzeci zdarza się to podczas aklamacji na zakończenie Modlitwy Eucharystycznej. Epikleza pokonsekracyjna jest
w rycie zairskim modlitwą o Ducha Św. Modlitwę Eucharystyczną
kończy modlitwa wstawiennicza, która przybiera tam formę dialogu.
Obejmuje ona najpierw papieża i biskupów, potem rządzących krajem. Następnie otacza się modlitwą tych wszystkich, szczególnie bliskich, którzy opuścili tę ziemię. Na koniec wierni modlą się za siebie,
by mogli kiedyś przebywać w bliskości ze świętymi.
Podczas modlitwy Ojcze nasz wszyscy wierni wraz z celebransem
wznoszą ręce ku górze. Zakończenie Mszy Świętej w rycie zairskim
jest zbliżone do zakończenia w rycie łacińskim.

�176

Wokół koncepcji inkulturacji

Teksty, które zawiera Mszał Rzymski dla diecezji w Zairze, noszą
wyraźne piętno stylu oralnego, charakterystycznej dla Afryki. W ten
sposób jakby nawiązują do pierwszych wieków chrześcijaństwa,
kiedy to nie istniały teksty pisane Mszy św. i dużą część pozostawiano improwizacji celebransa.
Liturgia ta nacechowana jest stylem poetyckim i rytmem. Czasami
ma charakter litanijny. Wiele jest w niej obrazów i metafor, np. Bóg
jest Słońcem, na którym nie można zatrzymać wzroku, grzech zaś
przedstawiony jest jako pijawka: wyjaławia, wysysa, a zarazem jest
odrażający. W rycie tym bardzo istotne miejsce zajmuje mowa ludzkiego ciała: gesty i taniec. Jest to o tyle ważne, że mowa każdego
z członków ciała: głowy, piersi, ramion, nóg, stóp, bioder ma konkretne znaczenie w tradycji afrykańskiej.
Ważne miejsce zajmuje w tej liturgii taniec, szczególnie taniec
wokół ołtarza. W Czarnej Afryce modlitwa jest wysiłkiem nie tylko
umysłu i ducha, ale całego ciała ludzkiego. Nie kładzie się tam akcentu na ćwiczenie intelektualne czy medytacyjne, ale na wzniesienie
całego człowieka do Boga. Ten ryt podkreśla mocno, ze modlitwa ma
także wymiar cielesny. Ja nie posiadam ciała, ja także jestem ciałem.
Azja, najmniej przeniknięta ewangelizacją, zdawała się wciąż
zmagać z problemami typowymi dla mniejszości, często prześladowanej, w której na pierwszy plan wysuwał się dialog międzyreligijny. Skłaniało do niego ogromne bogactwo starych, rodzimych kultur
i religii.
Chociaż u progu XXI w. główne problemy regionalne pozostały
zasadniczo niezmienne, to z pewnością w o wiele większym stopniu
nie są już one tak typowe tylko dla jednego kontynentu, lecz występują wszystkie z całą wyrazistością, chociaż w różnym natężeniu,
w Azji, Afryce i Ameryce Łacińskiej. Także idee teologiczne, które

�Najważniejsze spotkania chrześcijaństwa i kultur w historii

177

one zrodziły, wskazują na nieuchronną różnorodność myślenia teologicznego, która w najbliższej przyszłości będzie dotyczyć nie tyle
treści podstawowych prawd wiary chrześcijańskiej, ile sposobu ich
wyrażania i przekazywania. Mówią o tym chociażby zmiany, które
nastąpiły w rozumieniu samego Kościoła, a także w relacjach pomiędzy Kościołami lokalnymi. Widocznym znakiem tych przemian jest
zmiana w składzie Episkopatu świata, który – szczególnie podczas
pontyfikatu Jana Pawła II – stał się bardziej afrykański i azjatycki.
Biskupi Afryki i Azji wraz z biskupami Ameryki Łacińskiej i Oceanii
są liczniejsi od biskupów Europy. Kościół staje się zatem coraz bardziej światowy, powszechny.
Także w wielu dokumentach Kościoła, jak choćby w kontynentalnych adhortacjach posynodalnych, proklamowanych przez Jana
Pawła II, wiele miejsca poświęcono inkulturacji, która po wiekach
doświadczeń stała się drogą misji.

�Część IV
Najważniejsze dokumenty Kościoła z czasów
nowożytnych dotyczące inkulturacji
1. Dokumenty Stolicy Apostolskiej
przed Soborem Watykańskim II
1.1. Aleksander VI, Bulla Inter caetera (4 maja 1493 r.)�
Papież nakłada na katolickich królów Hiszpanii i Portugalii obowiązek głoszenia Ewangelii królom Kastylii i nakazuje im na mocy
świętego posłuszeństwa (zgodnie z waszym przeznaczeniem – nie
wątpimy, że stosownie do waszego największego oddania i królewskiej wielkoduszności je spełnicie): powinniście do wyżej wymienionych lądów i wysp dalekich i nieznanych przeznaczyć mężów uczciwych i bogobojnych, uczonych i doświadczonych i pełnych umiejętności celem nauczania wspomnianej wyżej ludności i mieszkańców wiary
katolickiej i wdrażania ich w dobre obyczaje, dokładając wszelkich
należytych w tym zakresie zadań�.
1.2. Paweł III, Konstytucja Altitudo divini concilii (1 czerwca
1537 r.)�
W kwestii dyscypliny postnej, spowiedzi i Komunii św. oraz
zawierania małżeństw w Nowym Świecie papież nakłada te same
zasady, które obowiązują w Hiszpanii i Portugalii.
�
Breviarium missionum. Wybór dokumentów Kościoła dotyczących dzieła misyjnego.
Oprac. B. Wodecki, F. Wodecki, F. Zapłata, Warszawa 1979, t. 1, s. 21-26. Dalej: BMis, t. 1
�
BMis, t. 1, nr 7, s. 25
�
BMis, t. 1, s. 28-32.

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

179

1.3. Pius V, Konstytucja Romani Pontificis (2 sierpnia 1571 r.)�
Papież podkreśla, iż treść nauk przekazywanych Indianom musi
być jasna. Niedopuszczalne są niedomówienia. Porusza także problem poligamii, gdyż zgodnie z praktyką poganin żyjący w poligamii mógł przy chrzcie zachować tę żonę, która razem z nim przyjęła
chrzest. Ale nie zawsze ta kobieta była jego pierwszą żoną. Zarówno
biskupi, jak i sędziowie mieli wątpliwości, czy ta kobieta jest żoną
według prawa. Papież zwalnia biskupów i duszpasterzy z wyrzutów
sumienia i radzi im, by poszczególne przypadki osądzali z ojcowską
miłością. Podkreśla także, iż poligamista, który przyjął chrzest, może
zachować tę żonę, która wraz z nim przyjęła chrzest lub wkrótce
zamierza go przyjąć. Jest ona jego żoną, a ich związek jest prawnym
małżeństwem.
1.4. Paweł V, Breve Romanae Sedis antistes (27 czerwca 1615 r.)�
Biskup Rzymu po sumiennym zastanowieniu postanawia w związku ze skargami misjonarzy jezuickich z Chin, iż celebrans może mieć
w czasie Mszy św. nakrytą głowę, ale to nakrycie powinno być specjalne dla Mszy św. oraz w kolorze liturgii dnia. Zezwala także na
przetłumaczenie Pisma Św. na język chiński. Nie ma to być jednak
język potoczny, ale mowa literatów i uczonych. Tłumaczenie ma być
wierne. Zezwala także na odprawianie przez kapłanów chińskich
Mszy św. w języku chińskim, odmawianie w tym języku brewiarza
i udzielanie sakramentów, ale zgodnie z rytuałem rzymskim.
W: Summa Pontificia. Lehren und Weisungen des Päpste durch zwei Jahrtausende. Eine
Dokumentation ausgewält und herausgegeben von P. Amand Reuter O.M.I., Abensberg
1978, t. 1, s. 326.
�
W: Summa Pontificia. Lehren und Weisungen des Päpste durch zwei Jahrtausende. Eine
Dokumentation ausgewält und herausgegeben von P. Amand Reuter O.M.I., Abensberg
1978, t. 1, s 337-338.
�

�180

Wokół koncepcji inkulturacji

1.5. Urban VIII, Konstytucja Ex debito (22 lutego 1633 r.)�
Papież podkreśla, iż nauczanie wiary (katechumenat i katecheza)
ma być zawsze zgodne z Katechizmem Rzymskim.
1.6. Kongregacja Rozkrzewiania Wiary, Dekret z 16
października 1623 r.�
Dekret podkreśla potrzebę poznawania języków. Św. Kongregacja
– zgodnie z postanowieniami Soboru w Vienne – zobowiązuje się
do pielęgnowania studium języków, pragnąc, aby [...] mieć pracowników ewangelicznych znających doskonale języki, takich, których
mogłaby – gdy zajdzie potrzeba – posyłać na niezmiernie rozległe
żniwo Pana.
1.7. Kongregacja Rozkrzewiania Wiary, Instrukcja dla
wikariuszy apostolskich, udających się do prowincji chińskich:
Tonkinu i Kochinchiny z 1659 r.�
Głównym motywem, który skłonił Kongregację do wysłania was
jako biskupów do tych krajów był ten, abyście wszelkimi sposobami i
środkami starali się tak wychować tamtejszą młodzież, by w jej szeregach znaleźli się kandydaci do kapłaństwa, aby przez was zostali wyświęceni. (...) Dlatego ten cel zawsze miejcie przed oczyma. Ze
zwyczajów krajowych nie należy niczego usuwać i niczym nie gardzić, chyba że chodzi o rzeczy niegodziwe. Nawet gdy chodzi o niegodziwe zwyczaje, należy się wystrzegać ataków wprost, a postępować drogą namowy, rady czy milczenia. Cóż bowiem bardziej absurdalnego niż przeszczepianie Francji, Hiszpanii, Włoch czy jakiejBMis, t. 1, s. 40.
Bmis, t. 1, s. 38-39.
�
BMis, t. 1, s. 41-56.
�
�

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

181

kolwiek części Europy do Chin? Nie to, lecz wiarę wnoście, która
nie odnosi się z pogardą ani nie rani rytów czy zwyczajów żądnego
ludu, jeśli nie są zdrożne, a nawet chce, by były nietknięte. A ponieważ jest w naturze wszystkich niemal ludzi, że to, co jest ich własne, a zwłaszcza własny swój naród przed wszystkimi innymi wyżej
cenią i większą darzą miłością; nic bardziej nie ściąga nienawiści
i nie odstręcza niż zmiana ich zwyczajów ojczystych, tych zwłaszcza, do których ludzie przywykli z dawien dawna, jak dalece sięga
pamięć przodków, tym bardziej zaś, jeżeli w miejsce usuniętych
narzucalibyście i wprowadzali obyczaje swojego narodu. Dlatego
nigdy nie porównujcie ze sobą obyczajów tamtych ludów ze zwyczajami Europejczyków, a nawet sami z wielką pilnością przyzwyczajajcie się do tamtejszych.
Bądźcie pełni podziwu i pochwał dla tego, co na pochwałę zasługuje. To zaś, czego pochwalać nie możecie, jako że nie należy tego sztucznie wynosić na wzór pochlebców, od roztropności waszej będzie zależało, by albo nie wydawać o tym w ogóle sądu, albo przynajmniej nie
potępiać pochopnie ani z przesadą. Te zaś zwyczaje, które są zdrożne,
należy kwestionującymi gestami i przemilczeniem raczej niż słowami wyizolować, wykorzystując stosowną okazję, gdy po odpowiednim
przygotowaniu umysłów na przyjęcie prawdy, stopniowo i w sposób
niezauważalny zostaną usunięte�.
Również tu Kongregacja widzi potrzebę przekazywania wiary
chrześcijańskiej w tubylczym narzeczu: Wszędzie z największą gorliwością i troską zakładajcie szkoły i młodzież tamtejszą uczcie bezpłatnie języka łacińskiego oraz nauki chrześcijańskiej w narzeczu
tubylczym10.
�

BMis, t. 1, s. 52-53.
BMis, t. 1, s. 55.

10

�182

Wokół koncepcji inkulturacji

1.8. Kongregacja Rozkrzewiania Wiary, Dekret z 22 lutego
1663 r. o ustanowieniu rodzimego kleru11
W zakresie udzielania święceń Indianom należy troszczyć się o to,
aby istniała i powiększała się tam we wszystkich regionach dostateczna
liczba rodzimych kapłanów (...). Dlatego należy wszelkimi sposobami
dbać o to, (...) aby zostało tam założone Seminarium dla miejscowych
alumnów celem przygotowania ich do przyjęcia święceń kapłańskich.
1.9. Benedykt XIV, Konstytucja Ex Quo Singulari (5 [11] lipca
1742 r.)12
Konstytucja dotyczyła sporów akomodacyjnych w Chinach.
Dokument daje przegląd dokumentów ze strony Stolicy Apostolskiej.
Powodem rozbieżności w poglądach pomiędzy misjonarzami były
ceremonie, jakimi Chińczycy oddawali cześć Konfucjuszowi oraz
swym przodkom. Część misjonarzy zezwalała na te ceremonie i zwyczaje, które miały charakter czysty cywilny i pozwalała, aby uczestniczyli w nich ci, którzy porzucili praktyki pogańskie i przyjęli wiarę
chrześcijańską. Inni misjonarze węsząc w nich zabobon twierdzili, że
żadną miarą nie można na nie zezwalać bez poważnej szkody dla religii13. W sprawie tej wydano następujące dokumenty:
1645 – Kongregacja Rozkrzewiania Wiary uznała w nim za słuszne odpowiedzi i decyzje teologów, którzy orzekli, że istotnie ceremonie
te i ryty zakażone są zabobonem
1656 – Kongregacja Św. Inkwizycji – w kwestii ceremonii czysto
cywilnych i politycznych wydała werdykt zezwalający
1669 – Kongregacja Św. Inkwizycji – podtrzymała w mocy
poprzednie dekrety
BMis, t. 1, s. 56.
BMis, t. 1, s. 58-86.
13
BMis, t. 1, s. 59.
11
12

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

183

1704 – papież Klemens XI – zwyczaje chińskie, o ile są przesiąknięte elementami bałwochwalczymi, zostały zakazane
1707 – kard. Karola Tomasz de Tournon, patriarcha antiocheński
– dekret
1710 – papież Klemens XI, dekret Kongregacji Św. Inkwizycji
nakazuje całkowicie i nienaruszalnie przestrzegać odpowiedzi
Kongregacji oraz innych zaleceń zawartych w tym dekrecie
1715 – papież Klemens XI, Konstytucja Ex illa die – potwierdzenie wcześniejszej wypowiedzi z 1710 r., za dokumentem
z 1704 r.: uznaje określenie Boga Tien Chu – Pan Nieba, odrzuca zaś: Niebo – Tien i Najwyższego Władcę – Hang Ti. Zabrania
chrześcijanom przewodniczenia, usługiwania uczestnictwa w uroczystościach ku czci Konfucjusza; zabrania chrześcijanom składania ofiar w domach przodków lub przed ich obrazami; nie zakazuje
innych praktyk, które nie stanowią zabobonu i nie mają znamion
bałwochwalstwa, lecz mieszczą się w ramach zwyczajów cywilnych i politycznych. Decyzja o tym, które praktyki takimi są należy zostawić ocenie aktualnego komisarza i generalnego wizytatora
apostolskiego lub jego zastępcy, oraz biskupów i wikariuszów apostolskich tych terenów. Tych nakazów należało przestrzegać pod
groźbą ekskomuniki, a w przypadku zakonników również pozbawienia prawa głosu czynnego i biernego. Misjonarze mieli złożyć
na ręce swych przełożonych przysięgę o dochowaniu postanowień
tej Konstytucji
1721 – List Patriarchy Aleksandryjskiego, Karola Ambrożego
Mediobarbusa z 4 XI, który daje 8 zezwoleń. Pod groźbą kar zabrania
jednak rozpowszechniania tego listu, chyba że byłoby to konieczne.
Nie można było go tłumaczyć na język mongolski lub chiński i udostępniać go komuś, kto nie był misjonarzem

�184

Wokół koncepcji inkulturacji

1735 – Breve Apostolicae sollicitudinis Klemensa XII potępia
dwa listy biskupa pekińskiego (1733), które nakazywały przestrzegać konstytucji Klemensa XI stosownie do zezwoleń Patriarchy
Apostolskiego. Obecny dokument utrzymuje w mocy Konstytucję
Klemensa XI i nakazuje jej przestrzeganie pod groźbą surowych kar.
Jednocześnie całkowicie unieważnia zezwolenia dane Patriarchy
Apostolskiego jako sprzeczne z Konstytucją14.
1.10. Benedykt XIV, Konstytucja Omnium Sollicitudinum,
(12 września 1744 r.)15
Papież ostatecznie rozstrzyga spory akomodacyjne o obrzędy
malabarskie w Indiach. Stanowi zebranie wszystkich dotychczasowych dokumentów i kończy ogólnym zakazem z małymi złagodzeniami
Wydane dotąd dokumenty
1704 – dekret Inter graviores, wydany przez Patriarchę
Antiocheńskiego, Komisarza w Indiach Wschodnich, Wizytatora
Apostolskiego Karola Tomasza de Tournon 23 czerwca (ogłoszony
8 lipca). Dokument ten zakazuje opuszczania sakramentaliów przy
sakramencie chrztu i nakazuje stosowanie wszystkich: śliny, soli i
tchnienia. Przy chrzcie ma być nadawane imię świętego zapisane
w Martyrologium Rzymskim. Zabrania małżeństw dzieci, zawieranych za zgodą rodziców przez nałożenie Tally – złotej odznaki małżeńskiej. Jeśli zaś chodzi o kobiety zamężne, to aby nie uchodziły za
niezamężne, mogą nosić Tally, ale ozdobione chrześcijańskimi znakami lub wizerunkami. Nie można też stosować sznurka złożonego
ze 108 koralików pomalowanych szafranowym sokiem, na którym
14
15

BMis, t. 1, s. 58-86.
BMis, t. 1, s. 87-135.

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

185

wieszane są owe Tally. Liczba koralików i ich kolor ma bowiem znaczenie zabobonne.
Zwraca uwagę na konieczność usunięcia obyczajów małżeńskich
mających charakter zabobonny, a więc: gałązki drzewa Aresciamora,
ilości misek, przepisanej jakości pokarmu, kółek nad głową oblubieńców, łamania owocu Cocco. Kwestionuje zakazy udzielania
Sakramentu Pokuty kobietom w okresie miesięcznego oczyszczania,
a także zwyczaje związane z pierwszą menstruacją kobiety. Lekarze
duchowni nie mogą odmawiać posługi miłości nawet tym, którzy są
w najniższej kaście. Chrześcijanie nie mogą uczestniczyć w uroczystościach pogańskich. Zabrania obmyć innych niż te, które służą do
zmycia brudu naturalnego lub w celu orzeźwienia ciała. Zabrania
sporządzania popiołu z kału krowy do celów rytualnych, noszenia białych lub czerwonych znaków, nakładanych przez zabobonnych Hindusów. Pochwala wysiłki misjonarzy w tłumaczeniu ksiąg,
zawierających świętą naukę Kościoła katolickiego, czy tworzenie
nowych16.
1706 –Zarządzenie Papieża Klemensa XI w Kongregacji Św.
Oficjum (7 stycznia)
Zatwierdza powyższy dokument oraz dodaje, aby Jan Damasceński
zebrał inne rzeczy, nie ujęte w liście Grzegorza XV z 31 stycznia
1623 r. oraz w dekrecie patriarchy Antiocheńskiego. Te rzeczy trzeba przedyskutować17. Ponieważ jednak w Indiach rozeszła się plotka
o odwołaniu dekretu i przyzwoleniu na niektóre obyczaje:
1712 r. – papież Klemens XI nakazał sporządzenie wyciągu autentycznego egzemplarza dekretu z 1706 r. i polecił go przesłać biskupowi Meliapurskiemu wraz z listem w formie Breve18;
BMis, t. 1, s. 89-96.
BMis, t. 1, s. 97-98.
18
BMis, t. 1, s. 98-99.
16
17

�186

Wokół koncepcji inkulturacji

1714 – taki sam zestaw został wysłany biskupowi Klaudiopolitańskiemu19.
1727 – list apostolski Benedykta XIII w formie breve Ad aures
nostras (12 grudnia). Zatwierdza on dekret kard. Karola Tomasza de
Tournon i poleca, by go przestrzegać20.
Mimo to znów pojawili się tacy, którzy bronili odrzuconych obyczajów. Domagali się od papieża ponownego rozpatrzenia sprawy. Papież
Klemens XII przystał na to i po dwóch latach rozpatrywania wydał
1734 – list apostolski w formie breve Compertum exploratumque
(24 sierpnia). Nakazał i nałożył obowiązek biskupom: madurajskim,
majsurskim i karnateńskim oraz misjonarzom zastosowania się do
wskazań tego dokumentu. Zatwierdza on, łagodzi, wyjaśnia, a nawet
dozwala na sprawowanie niektórych z obrzędów. Wyjaśnienia wątpliwości z okazji wydania dekretu Karola de Tournon w sprawie używana śliny i tchnienia podczas chrztu: kardynałowie orzekli, że należy
doradzić papieżowi udzielenie dyspensy na opuszczenie tych sakramentaliów, ale tylko w przypadku współmiernej potrzeby; w sprawie
nakazu nadawania podczas chrztu imienia świętego: słowo nakaz
zostaje zamienione na zwrot niech się starają, z jednoczesnym zakazem używania imion bożków i ascetów fałszywej religii. W sprawie
tłumaczenia imion świętych, krzyża i rzeczy świętych: podtrzymuje zakaz, dodając, że nie ma on zastosowania, gdy chodzi o imiona
i nazwy ogólne, już przez tradycję misji przyjęte, których jednak deklaracja ta ani nie potwierdza, ani nie odrzuca. W sprawie nakładania
obowiązku na rodziców nie odwlekania chrztu dziecka dekret został
podtrzymany. W sprawie małżeństw zawieranych przez dzieci – podtrzymany. W sprawie znaku Tally –podtrzymany. W sprawie obrzędów małżeńskich –podtrzymany. W sprawie łamania owocu Cocco
19
20

BMis, t. 1, s. 99.
BMis, t. 1, s. 100-101.

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

187

–podtrzymany. W sprawie kobiet w czasie miesiączki i uroczystości
związanych z pierwszą miesiączką –podtrzymany. W sprawie posługi
ludziom z najniższych kast –podtrzymany. W sprawie uczestnictwa
chrześcijan w uroczystościach pogańskich –podtrzymany. W sprawie
obmyć –podtrzymany. W sprawie błogosławienia popiołów sporządzonych z kału krowy i noszenia znaków malowanych przez zabobonnych hindusów – dekret podtrzymany z jednoczesnym zachowaniem Konstytucji Grzegorza XV z 1623 r. Dodano też, że misjonarze
nie mogą zezwalać na własne obrzędy i zwyczaje pogan oraz zamieniać ich na chrześcijańskie bez zasięgania rady Stolicy Apostolskiej.
W sprawie ksiąg pogańskich –podtrzymany21.
Wydawałoby się, że tym razem wszyscy misjonarze dostosują
się do zaleceń Stolicy Apostolskiej, tym bardziej że doszły do Stolicy
Apostolskiej [...] bardzo poważne powody, że list Papieski został już
ogłoszony i przez wszystkich misjonarzy podpisany. Ale wkrótce do
Stolicy Apostolskiej dotarły znów informacje, że misjonarze, nie
mogąc usunąć obyczajów i ceremonii potępionych, zezwalają na ich
praktykowanie. Zatem papież Klemens XII, aby zapewnić posłuszeństwo nakazom papieskim w owej sprawie –13 maja 1739 r. wydał
w formie breve drugi list apostolski Concredita Nobis, w którym
nakładała surowsze kary i poprzez obowiązek przysięgi zobowiązuje
do przestrzegania pierwszego listu22.
1739 – List Klemensa XII, Continere labia nostra, skierowany
szczególnie do biskupów tych krajów, w których toczył się spór o ryty
malabarskie. Stara się on rozbudzić gorliwość i sumienność biskupów skłaniającą do posłuszeństwa w tej sprawie oraz do dawania
przykładu posłuszeństwa innym23.
BMis, t. 1, s. 102-113.
BMis, t. 1, s. 114-119.
23
BMis, t. 1, s. 119-120.
21
22

�188

Wokół koncepcji inkulturacji

Pojawiły się jednak głosy misjonarzy proszących o zwolnienie
z przysięgi i cezur, udzielenia dyspensy na kolejne 10 lat od używania
śliny i tchnienia podczas udzielania sakramentu chrztu, wyjaśnienie
nakazu w sprawie pariasów.
W odpowiedzi na te trzy prośby została wydana konstytucja,
w której to zarządzono, że przysięga jest po to, aby ukrócić swobodę
działania w prawie zakazanych obrzędów i odnieść się do gwałcicieli wcześniejszych rozporządzeń danych w sprawach obrzędów; jeśli
chodzi o dyspensę od używania śliny i świętego tchnienia – wyraża ubolewanie, że nie otrzymano dotąd dowodów świadczących
o wysiłkach w przezwyciężaniu niechęci danych ludów do tych symboli. Stwierdzono też, że należy starać się przezwyciężyć ową niechęć
do używania tych sakramentaliów. W przypadku wstrętu do śliny ze
strony neofitów istnieje bowiem uzasadniona obawa, że ów wstręt
zostanie przeniesiony na cuda Pana Jezusa, czynione przez ślinę, co
w konsekwencji może doprowadzić do odwrócenia się od Sprawcy
cudów i zbawienia. Nie można dopuścić do tego, aby odmawiano posługi pariasom z uwagi na obawę utraty powagi i szlachectwa
oraz z powodu miejscowych praw. U Boga bowiem nie ma względu na osoby. Aby zaś zaradzić problemowi, misjonarze Towarzystwa
Jezusowego ofiarowali się, wyrażając gotowość przeznaczenia pewnych misjonarzy do pracy i posługi pariasom.
Jednocześnie dokument ponownie wyjaśnia potrzebę zachowania
poprzednio wydanych nakazów i zakazów, jednocześnie je podtrzymując24.
Dokument ten stanowi ostateczny zakaz akomodacji misyjnej
w Indiach.
24

BMis, t. 1, s. 124-135.

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

189

1.11. Pius VI, Konstytucja Auctorem fidei (28 sierpnia 1794 r.)25
Konstytucja porusza trudny problem lokalnego Kościoła, uważanego w pewnej epoce za Kościół narodowy. Papież potępia ideę
Kościoła narodowego.
1.12. Grzegorz XVI, Encyklika Probe nostis (18 września 1840 r.)26
Encyklika wydana w obliczu końca starego świata. Dość negatywny stosunek do pogan i innowierców, którzy przebywają w ciemnościach wiary, w niewoli szatana. Dlatego też potrzebne jest wyrywanie
ich z niewoli szatana. Brak zrozumienia miejscowych kultur.
1.13. Grzegorz XVI, Instrukcja Neminem perfecto (23 września
1845 r.)
Instrukcja porusza sprawę rodzimego kleru. Jest to swego
rodzaju testament papieża oddanego misjom. W części pierwszej
podkreśla on, iż ekspansja misyjna miała dwie podstawy: rodzimych biskupów i rodzimy kler. W drugiej, bardziej jurydycznej
części, przypomina on m.in. o potrzebie istnienia seminariów
duchownych dla rodzimego kleru oraz prowadzenia tegoż kleru
aż do godności biskupiej. Kler ten nie pełni roli pomocniczej
wobec europejskiego, lecz jest z nim równouprawniony. Zaznacza
także, by nie faworyzować rytu łacińskiego tam, gdzie istnieją
miejscowe.
W: Summa Pontificia. Lehren und Weisungen des Päpste durch zwei Jahrtausende. Eine
Dokumentation ausgewält und herausgegeben von P. Amand Reuter O.M.I., Abensberg
1978, t. 1, s. 401-404.
26
BMis, t. 1, s. 140-146.
25

�190

Wokół koncepcji inkulturacji

1.14. Leon XIII, Encyklika Catholicae Ecclesiae (20 listopada
1890 r.)27
Tam bowiem, gdzie są w mocy chrześcijańskie obyczaje i prawa, gdzie
religia tak ukształtowała ludzi, że przestrzegają sprawiedliwości i szanują ludzką godność, gdzie rozlał się szeroko duch braterskiej miłości, której
nauczył nas Chrystus, tam nie może istnieć ani niewolnictwo, ani okrucieństwo, ani barbarzyństwo. Zakwitnie tam natomiast łagodność obyczajów i przyozdobiona kulturą wolność chrześcijańska.
1.15. Leon XIII, List Ad Extremas Orientis Oras (24 czerwca
1893 r.)28
Powodzenie […] wiary katolickiej u Hindusów będzie niepewne i rozkrzewianie jej wątpliwe tak długo, dopóki brak będzie kleru
z dobrze do zadań kapłańskich przygotowanych ludzi miejscowych,
którzy będą w stanie nie tylko pomagać obcym kapłanom, lecz będą
mogli sami w swoich krajach należycie zarządzać sprawami chrześcijańskimi.
Papież Leon XIII przywołuje tu postać Franciszka Ksawerego,
który uważał, że religia chrześcijańska nie może mocno zakorzenić się
w Indiach bez wytrwale pracujących, pobożnych i gorliwych kapłanów
urodzonych w Indiach.
Jest bowiem wiele czynników utrudniających pracę misjonarzom przybywającym z Europy. Jednym z najistotniejszych jest nieznajomość miejscowego języka, którego poznanie jest bardzo trudne.
Następnie są: niezwykłość zwyczajów i obyczajów, do których nawet
po długim czasie trudno się przyzwyczaić. Dlatego misjonarz czuje się
obco w takim miejscu, a ponieważ zaś lud z przykrością powierza się
27
28

BMis, t. 1, s. 124-175.
Bmis, t. 1, s. 177-183.

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

191

obcym, jasne jest, że praca kapłanów rodzimych będzie daleko owocniejsza. Znają bowiem dokładnie zamiłowania, wrodzone zdolności
i obyczaje swojego ludu; wiedzą kiedy mówić, a kiedy milczeć. Ponadto
miejscowi kapłani nie są narażeni na podejrzenia.
Innym powodem, dla którego istnieje ogromna konieczność
miejscowych kapłanów, jest niewystarczająca liczba kapłanów zagranicznych.
Trzecim powodem, dla którego należy zadbać o rodzime duchowieństwo jest możliwość zaistnienia sytuacji, w której to obcy kapłani
będą zmuszeni do opuszczenia kraju Indii.
Dokument przypomina, że do takiej sytuacji doszło w Chinach,
Japonii i Etiopii. Gdy z Japonii i Chin podczas działań skierowanych
przeciwko chrześcijaństwu wypędzani byli obcy kapłani, oszczędzano miejscowych, dzięki czemu opierając się na pokrewieństwie i przyjaźni mogli [...] sprawować święte obrzędy i swobodnie wypełniać obowiązki duszpasterskie. Inaczej było w Etiopii, ponieważ tam nie było
rodzimych kapłanów. Po wymordowaniu i wypędzeniu misjonarzy
z Europy dzieło ewangelizacyjne zostało zniszczone.
List ponadto wskazuje konieczność dbania o miejscowy kler, zaś
motywuje to wzorem apostołów, którzy głosząc Ewangelię, udzielali święceń niektórym wybranym z miejscowego luduTo właśnie dla
kształcenia miejscowego kleru, przełożeni misji w Indiach założyli
seminaria duchowne.
1.16. Leon XIII, Encyklika Christi nomen et Regnum (24
grudnia 1894 r.)29
W tym celu, aby wszystkim odłączonym ludom Wschodu utorować
powrót do jedynego Kościoła należy maksymalnie [...] rozpowszech29

BMis, t. 1, s. 183-187.

�192

Wokół koncepcji inkulturacji

niać zasady mądrości i życia katolickiego i przekazywać je w sposób
bardziej odpowiadający właściwemu charakterowi danego narodu.
Dlatego należy dbać o przygotowanie miejscowego kleru, a także o to,
aby [...] każdemu rytowi dano możność sprawowania z godnością jego
własnych obrzędów30.
1.17. Benedykt XV, list apostolski Maximum Illud (30 listopada
1919 r.)31
List apostolski uznawany powszechnie za pierwszą nowoczesną
encyklikę misyjną. Papież widzi wielką potrzebę formacji i kształcenia miejscowych kapłanów, które to dzieła należy objąć szczególną troską. Albowiem kapłan rodzimy jako ten, który pochodzeniem, sposobem myślenia i odczuwania związany jest ze swoimi
współziomkami, w wybitnej mierze zdolny jest wpoić wiarę w ich
serca; o wiele lepiej bowiem niż ktokolwiek wie, w jaki sposób może
ich o czymś przekonać. Tak więc często zdarza się, że ma łatwy
dostęp tam, gdzie kapłanowi obcemu wchodzić nie wolno. Aby jednak kapłani rodzimi mogli przynosić owoce, ich formacja musi być
dogłębna i rzetelna. Ma on tak wykształcony, aby sam dorósłszy do
podjęcia Boskiego posłannictwa, mógł w sposób właściwy przejąć
kierownictwo nad swoim ludem. Bo jak Kościół Boży jest powszechny i nie jest obcy żadnemu ludowi ani narodowi, tak też stosowną
jest rzeczą, aby z każdego ludu wychodzili słudzy ołtarzy, za którymi
jako nauczycielami Prawa Bożego i jego przewodnikami na drodze
zbawienia, szliby ich współziomkowie. To właśnie obecność kleru
rodzimego jest jednym z czynników świadczących o dojrzałości
Kościoła32.
BMis, t. 1, s. 185.
BMis, t. 1, s. 200-216.
32
BMis, t. 1, s. 205.
30
31

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

193

Inną istotą sprawą, którą porusza ten dokument, jest to, że misjonarze mają głosić panowanie Chrystusowe a nie ludzkie, oraz że mają
przysparzać obywateli nie doczesnej, ale Górnej Ojczyźnie. Inne
bowiem działanie spowodowałoby podejrzenia ze strony tubylców,
którzy łatwo ulegną przekonaniu, że religia chrześcijańska jest tylko
religią danego obcego narodu i że przyjmując tę religię, poddaje się ich
w zależność i pod panowanie obcego państwa i będzie się im zdawało,
że wyzbywają się praw własnego narodu33.
Misjonarz katolicki ma tak postępować, aby każdy mógł uznać
w nim sługę religii, która obejmując wszystkich ludzi wielbiących Boga
w duchu i prawdzie, nie jest obca żadnemu narodowi, i w której nie
ma poganina ani Żyda, ani obrzezania ani nieobrzezania, barbarzyńcy ani Scyty, niewolnika ani wolnego, lecz wszystkim we wszystkich jest
Chrystus.
Dokument zwraca też uwagę na konieczność poznania języka
miejscowej ludności. Znajomość ta nie może być jednak powierzchowna, ale ma umożliwiać płynne i poprawne porozumiewanie się.
Dzięki temu może łatwo zaskarbić sobie życzliwość serc rzesz dzięki
dobremu mówieniu.
1.18. Pius XI, Encyklika Rerum Ecclesiae (28 lutego 1926 r.)34
Papież zwraca uwagę na to, jak ważne jest włączanie tubylców w szeregi duchowieństwa. Inaczej ucierpiałaby na tym [...]
działalność apostolska, a założenie i skrystalizowanie Kościoła na
tych terenach uległoby opóźnieniu i zahamowaniu na dłuższy okres
czasu. Dokument przywołuje tutaj Benedykta XV z jego Encykliką
„Maximum illud”, w której to wyrażona została troska o rodzimych
kapłanów. Jednym z uzasadnień owej troski jest przykład Apostołów,
33
34

BMis, t. 1, s. 207.
BMis, t. 1, s. 235-255.

�194

Wokół koncepcji inkulturacji

którzy na czele wspólnoty stawiali kler dobierany i przyjmowany na
danym obszarze spośród ludności rodzimej. Ponadto kapłan rodzimy,
dzięki związaniu ze swymi ziomkami, wie, jak przekazywać treści
wiary. Dokument uzasadnia tę potrzebę jeszcze innymi czynnikami,
odwołując się do Maximum illud35.
Papież idzie dalej i prócz wyraźnej wskazówki, aby formować kler
rodzimy, zaleca także zakładanie rodzimych zgromadzeń zakonnych,
zakonów kontemplacyjnych oraz przygotowywanie katechetów spośród miejscowej ludności36.
1.19. Kongregacja Rozkrzewiania Wiary, List Excellentia Vestra
(28 maja 1935 r.)37
Jest to pierwsza – po prawie 200 latach od sporów akomodacyjnych oraz zakazów z 1742 r. – pozytywna odpowiedź ze strony
Kościoła na pytanie o kult Konfucjusza. List Kongregacji odpowiada na pytania o udział katolików w objawach czci przepisanych przez
w władze oraz w innych ceremoniach publicznych w Mandżurii.
Ceremonie odbywane ku czci Konfucjusza absolutnie nie mają żadnego charakteru religijnego, jednocześnie kapłani, którzy złożyli przysięgę odnośnie rytów chińskich, powinni się trzymać ściśle instrukcji
ordynariuszy, unikając kwestii spornych i kontrowersji.
Udzielono odpowiedzi w następujących sprawach:
a. wystawiania obrazu Konfucjusza w szkołach i okazywania mu
czci. List daje przyzwolenie na wystawianie obrazu Konfucjusza
w szkołach misyjnych, nakazywane przez legalne władze okręgu.
Obraz ten można umieszczać w niszy, podobnej do tej, w jakiej poganie umieszczają obrazy swych przodków. List zezwala także na wykoBMis, t. 1, s. 244-247.
BMis, t. 1, s. 249-250.
37
BMis, t. 1, s. 270-274.
35
36

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

195

nywanie ukłonu przed nim, jeśli jest to nakazane przez władze. Nie
można jednak umieszczać przed tym obrazem świec, kadzidełek itp.,
ponieważ ceremonie takie wykazywałyby zbyt duże podobieństwo
do rytów religijnych.
Alumni – chrześcijanie, uczęszczający do szkół pogańskich, przymuszani do uczestnictwa w objawach czci dla Konfucjusza – winni
zadowalać się obecnością bierną, tolerując ukłon;
b. alumni, wojsko, urzędnicy prowadzeni zbiorowo do pagody.
Można tolerować pełnienie służby przez chrześcijanina we władzach,
mających pod sobą składanie ofiar, a także uczestnictwo w ich składaniu, pod warunkiem, że czynności tej nie można odmówić bez wielkiej szkody oraz, że jest to działanie czysto materialne.
Chrześcijaninowi nie wolno śpiewać w momencie składania ofiary. Można natomiast śpiewać pieśni patriotyczne. Zabronione jest
uczestnictwo w obiatach, ale dozwolony jest ukłon po skończeniu
ofiary, nawet jeśli obiaty są jeszcze wystawione;
c. współpraca finansowa przy budowie lub naprawie pagód.
Można finansować lub pomagać w odbudowie lub naprawie budowli ku czci Konfucjusza. Jeśli natomiast chodzi o świątynie przeznaczone do innego kultu – wkład specjalny, nie określony globalnie
w podatkach nie jest dozwolony. Można finansować komedie grane
dla rozbawienia ludności, zabroniona zaś jest pomoc przy urządzaniu komedii o charakterze bałwochwalczym;
d. udział w pogrzebach pogańskich. Można oddawać ukłon zmarłym, ponieważ gest ten zatracił już charakter religijny, stając się wyrazem szacunku dla zmarłego. Dozwolone jest również uczestniczenie
w pogrzebach publicznych, ale odnosi się to jedynie do czysto cywilnych części ceremonii38.
38

BMis, t. 1, s. 270-274.

�196

Wokół koncepcji inkulturacji

1.20. Kongregacja Rozkrzewiania Wiary, Instrukcja Pluries
Instanterque (26 maja 1936 r.)39
Instrukcja ta, wydana przez Kongregację Rozkrzewiania Wiary
dla Japonii, oświadcza, że katolikom wolno uczestniczyć w uroczystościach na cześć cesarza, uroczystościach pogrzebowych oraz przy
zawieraniu małżeństwa.
Przywołuje ona zasady ustalone przez Św. Kongregację w 1959 r.,
w których przestrzega przed namowami ludów do zmiany ich rytów
i przyzwyczajeń, jeśli nie byłyby one sprzeczne z religią i dobrymi
obyczajami, a także przypominając, że ludzie bardzo sobie cenią swój
naród. Dlatego też zmiana ojczystych obyczajów, zwłaszcza tych, do
których od dawna przywykli, może ściągnąć niechęć danego ludu.
Kongregacja wypowiada się w sprawie aktów, jakimi Japończycy
wyrażają miłość do ojczyzny. Mimo że wywodzą się one pierwotnie
z religii pogańskich, nie są złe ze swej wewnętrznej istoty lecz same
w sobie obojętne i nie są nakazywane jako oznaki religii lecz jedynie
jako akty cywilne dla zamanifestowania i pielęgnowania przywiązania
do ojczyzny.
Na zapytanie arcybiskupa z Tokio z 22 września 1932 r. skierowane do ministra nauczania publicznego, odpowiedział on, że odwiedzanie świątyń narodowych (zwanych Jinja) przez uczniów szkół
nie ma innego celu jak wyraz patriotyzmu i wierności. Kongregacja
w podobny sposób ocenia ceremonie publiczne wobec narodowych
Jinja, odbywające się z inicjatywy władz.
Ostatecznie po zbadaniu tych spraw oraz zasięgnięciu opinii ekspertów postanowiła, iż
a. „Ceremonie odbywane przy pomnikach „Jinja” administrowanych przez rząd na sposób cywilny, pełnione są przez władze cywilne
39

BMis, t. 1, s. 275-279.

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

197

[...] i mają w przekonaniu ludzi kulturalnych znaczenie jedynie wyrażające patriotyzm, dlatego też katolicy mogą w nich uczestniczyć;
b. katolicy mogą uczestniczyć w pogrzebach, zawieraniu małżeństw i innych rytach prywatnych stosowanych w japońskim życiu
prywatnym, które wskutek okoliczności miejsc, osób i na skutek obecnego powszechnego przekonania mają już tylko znaczenie kurtuazyjne
o wzajemnej życzliwości40.
1.21. Kongregacja Rozkrzewiania Wiary, Instrukcja Non semel
(9 czerwca 1939 r.)41
Dokument ten zaleca, aby misjonarze nie wypowiadali się negatywnie o narodach, wśród których pracują. Krytykowanie jest
bowiem nietaktowne, a często i krzywdzące, może prowadzić do
obrazy prawości i sprawiedliwości, a w konsekwencji do słusznego oburzenia tych ludów. Trzeba też pamiętać, że wiele narodów [...]
wyróżnia się dawną i szlachetną kulturą. Dlatego też należy unikać
takiego postępowania, które może zrodzić fałszywy i krzywdzący dla
misjonarzy, a dla wyników ich posługi zgubny pogląd: [...] że nie podchodzą oni do ludów z tą serdeczną miłością.
1.22. Pius XII, Encyklika Summi Pontificatus (20 października
1939 r.)42
Papież poucza, że Kościół jest rodziną, w której wszyscy znajdą
serdeczne przyjęcie, wraz z całym swoim dziedzictwem kulturowym.
Ludy, które dochodzą do wyższej kultury i zaczynają różnić się między
sobą warunkami i sposobem życia, nie powinny z tego powodu osłabiać
rodziny ludzkiej. Powinny raczej rodzinę tę ubogacać dopuszczając ją
BMis, t. 1, s. 275-279.
BMis, t. 1, s. 279-280.
42
BMis, t. 1, s. 281-282.
40
41

�198

Wokół koncepcji inkulturacji

do udziału w swych dobrach i zaletach ducha a także przez wzajemną
wymianę dóbr.
Encyklika zwraca uwagę na fakt, iż misjonarze od wieków podejmowali badania w celu lepszego poznania publicznych zwyczajów
i obyczajów ludności a także po to, aby własne zalety i dary ducha
[owych ludów] tak pielęgnować i rozwijać, aby łatwiej i pełniej zakorzeniła się wśród nich Ewangelia Jezusa Chrystusa.
Cokolwiek w obyczajach nie łączy się nierozerwalnie z zabobonami
i błędami, jest w każdym czasie uważnie badane i, jeśli to tylko możliwe, jest zachowane nienaruszone i nietknięte.
Na potwierdzenie dążenia Kościoła katolickiego do równości
wybiera się z tubylczych ludów najznakomitszych mężów, aby wśród
swoich ziomków zwiększali stopniowo szeregi kapłanów i biskupów43.
1.23. Kongregacja Rozkrzewiania Wiary, Instrukcja Plane
Compertum (8 grudnia 1939 r.)44
Jest to kolejny dekret Kongregacji, zezwalający katolikom w Chinach na oddawanie czci Konfucjuszowi oraz zmarłym przodkom.
Kongregacja dostrzega, że niektóre obrzędy w krajach Wschodu,
które były dawniej związane z pogańskimi obrzędami, zachowują
obecnie tylko znaczenie publicznego wyrażania czci wobec przodków
lub miłości ojczyzny albo uprzejmości wobec bliskich; z upływem
wieków zmieniły się bowiem obyczaje i dusze. W związku z tym
oświadcza, iż
a. katolicy w Chinach mogą brać udział w aktach czci, które odbywają się przed obrazem lub tabliczką pamiątkową Konfucjusza, na
pomnikach konfucjańskich lub w szkołach;
43
44

BMis, t. 1, s. 281-282.
BMis, t. 1, s. 283-285.

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

199

b. można umieszczać w szkołach obrazy Konfucjusza oraz tabliczki podpisane jego imieniem. Dopuszczone jest tez pozdrawianie tego
obrazu lub tabliczki;
c. urzędnicy i alumni katoliccy mogą brać udział w obrzędach,
które maja charakter zabobonny, pod warunkiem biernego zachowania i okazywania tylko takiej czci, którą jako czysto cywilną można
słusznie okazywać;
d. dozwolone są ukłony głowy i inne objawy czci cywilnej przed
zmarłymi lub obrazami i tabliczkami wotywnymi zmarłych.
Kongregacja jednocześnie znosi przysięgi dotyczące rytów chińskich, nakazane przez papieża Benedykta XIV Konstytucją Ex quo
singulari45.
1.24. Kongregacja Rozkrzewiania Wiary, Dekret Super Dubium
(9 kwietnia 1940 r.)46
Dyspensuje on misjonarzy w Indiach Wschodnich od przysięgi
dotyczącej rytów malabarskich.
1.25. Pius XII, Encyklika Evangelii Praecones (czerwca 1951 r.)47
Dokument ten przypomina we wstępie o sprawach poruszonych we wcześniejszych dokumentach i listach Stolicy Apostolskiej:
konieczności poznania języków potrzebnych w pracy apostolskiej,
szerokiej wiedzy, w tym etnograficznej i historycznej, wykształcenia
kleru tubylczego.
W dalszej części mówi: Kościół od samego początku aż do naszych
czasów kierował się zawsze ową zasadą, że mianowicie Ewangelia,
którą przyjęły różne ludy, nie powinna niszczyć ani tłumić tego, co
BMis, t. 1, s. 283-285.
BMis, t. 1, s. 285-286.
47
BMis, t. 1, s. 289-318.
45
46

�200

Wokół koncepcji inkulturacji

każdy z nich, stosownie do swoich wrodzonych przymiotów i zdolności, ma dobrego, szlachetnego i pięknego. Kościół wzywając ludy, pod
przewodem religii chrześcijańskiej, do wyższej cywilizacji i kultury, nie
zachowuje się jak ten, kto bez żadnego rozumnego powodu rąbie, tnie,
niszcz bujnie rosnący las, lecz raczej jak ten, kto na dziczkach zaszczepia szlachetną gałązkę, aby kiedyś rodziły się na nich i dojrzewały milsze i słodsze owoce. Ludzka natura ma w sobie coś chrześcijańskiego
z samej siebie. Jeśli właśnie to zostanie poddane działaniu światłości Bożej i Bożej łaski, może to kiedyś być podniesione do prawdziwej
cnoty i do nadprzyrodzonego życia.
Dlatego też Kościół nigdy nie lekceważył ani nie odrzucał poglądów pogan, ale oczyściwszy je z błędów, udoskonalał i dopełniał
chrześcijańską mądrością. Podobnie też postępował ze sztuką i umiejętnościami, które troskliwie pielęgnował. Kościół doprowadził je do
takiego stopnia piękna, do jakiego może nigdy przedtem nie doszły.
Kościół nie odrzucał też własnych obyczajów ludów oraz instytucji, ale poniekąd je uświęcał. W przypadku uroczystości, zmieniwszy
ich treść i formę – dostosował do wielbienia pamięci męczenników i
świętych tajemnic wiary.
Encyklika przypomina też, że już w dokumencie Summi Pontificatus
pisano, iż głosiciele Słowa Bożego w ciągu wieków poprzez liczna
badania lepiej i dokładniej próbowali poznać kulturę oraz zwyczaje
różnych narodów. Starali się też tak pielęgnować i rozwijać ich zalety i właściwości duchowe, aby łatwiej i wydajniej rozwijała się tam
Ewangelia Chrystusowa.
Wszystko, co nie było związane z zabobonami i błędami, jest życzliwe rozważane i jeśli to było możliwe, zachowane nienaruszone i nietknięte.
W przemówieniu skierowanym do kierowników Papieskich Dzieł
Misyjnych, wygłoszonym w 1944 r. powiedziane zaś zostało, że głosi-

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

201

ciel Ewangelii nie musi krzewić w dalekich krajach misyjnych współczesnej kultury europejskiej. Zadanie jego polega raczej na tym, by
nowe narody, które często chlubią się starożytnością i wysoka kulturą,
tak pouczyć i urobić, by stały się zdolne i gotowe do radosnego i skutecznego przejęcia chrześcijańskich obyczajów i zasad chrześcijańskiego
życia. Te zasady zaś mogą łatwo być przystosowane do każdej kultury
świeckiej, byleby tylko była zdrowa i czysta.
Przypominając Wystawę Misyjną zorganizowaną Piusa XI,
wyraża chęć pokazania jak największej liczbie ludziom tych zasług
misji, które w sposób szczególny dotyczą uszlachetniania kultury.
W tym celu zebrano wielką liczbę dokumentów i wystawiono do
oglądania. Dzięki temu ukazano, jak bardzo działalność głosicieli
Ewangelii przyczyniła się do rozwoju szlachetnej sztuki oraz studiów na jej temat. Ukazano również to, że Kościół nie przeszkadza
wrodzonym zdolnościom poszczególnych ludów, ale wręcz je udoskonala48.
1.26. Pius XII, Encyklika Fidei Donum (21 kwietnia 1957 r.)49
Encyklika zwraca uwagę na szybkość przemian w Afryce.
W sytuacji, gdy ludy usiłują wejść na nowe drogi i znaleźć nowy
ład, a niektóre zdają się zbytnio ulegać atrakcyjności tzw. Kultury
technicznej, najświętszym obowiązkiem Kościoła jest użyczać tym
ludom, na ile to tylko możliwe, najznakomitszych dobrodziejstw
swego życia i swojej nauki, z których powinien wyłonić się nowy ład
społeczny, oparty na zasadach chrześcijańskich. Nie można przy
tym ociągać się lub zwlekać, ponieważ Afrykańczycy [...] osiągnęli w ciągu ostatnich dziesięcioleci taki stopień kultury, do jakiego zachodnie ludy Europy doszły dopiero po wielu dziesięcioleciach.
48
49

BMis, t. 1, s. 311-314.
BMis, t. 1, s. 318-339.

�202

Wokół koncepcji inkulturacji

Dlatego też ulegają oni łatwo urokowi wiedzy zarówno teoretycznej,
jak i praktycznej.
Papież dostrzega w tej sytuacji przyczynę podatności tych ludów
na postawy materialistyczne, które to z kolei mogą przeobrazić się
w warunki trudne do naprawienia, które z biegiem czasu mogą być
niemałą przeszkodą dla wzrostu wiary tak u poszczególnych ludzi jak
i w społeczeństwie50.
1.27. Pius XII, Konstytucja Apostolska Exuls familia (1 sierpnia
1952 r.)51
W dokumencie tym papież wyraża przekonanie, iż posługa
duchowa wśród przybyszów i cudzoziemców, jest daleko pożyteczniejsza, jeśli sprawują ją kapłani tej samej narodowości czy języka, szczególnie jeśli chodzi o prostaczków i ludzi mało obeznanych z prawdami wiary.
W związku z powyższym przekonaniem już Sobór Lateraneński
IV w 1215 r. wydał następujące polecenie: ponieważ w różnych częściach tego samego obszaru czy na terenie tej samej diecezji mieszkają razem ludzie o różnych językach, chociaż o tej samej wierze przy
rozmaitych obrzędach i zwyczajach, dlatego stanowczo nakazujemy,
aby biskupi tychże obszarów czy diecezji postarali się o odpowiednich
księży, którzy by sprawowali święte obrzędy i udzielali sakramentów
świętych z uwzględnieniem różnic językowych, nauczając tak słowem, jak i przykładem. Kościół kierował się tym zaleceniem aż do
dzisiejszych czasów, tworząc parafie zależne od języka czy narodowości, a także – ze względu na różnorodność obrządków – erygując diecezje52.
BMis t. 1, s. 323-324.
BMis, t. 2, s. 245-296.
52
BMis, t. 2, s. 248-249.
50
51

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

203

1.28. Jan XXIII, Encyklika Princeps Pastorum (28 listopada
1959 r.)53
Encyklika ta, uznana przez teologów za ostateczne zebranie wszystkich rad i wskazówek od Benedykta XV do Soboru Watykańskiego II,
najlepiej – ich zdaniem – wyraża przedsoborową myśl w odniesieniu
do dzieła misyjnego.
Dokument zauważa, że w jednym z głównych osiągnięć w ciągu
40 lat od czasów Benedykta XV był szybki rozwój hierarchii i
kleru pochodzącego z terenów powierzonych trosce misjonarzy.
Przypomina przy tym, że Stolica Apostolska starała się zawsze
w odpowiednim czasie w sposób dojrzały i w szerokim zakresie [...]
zaradzić w tej dziedzinie, aby ustanowiona była lub przywrócona
hierarchia kościelna na tych obszarach, gdzie istniały sprzyjające
warunki do tworzenia stolic biskupich. I w miarę możliwości zarząd
ich powierzano biskupom rodzimy54. Encyklika ta – za listem apostolskim Maximum illud – potwierdza, że jednym z powodów, dla
których należy dbać o formację rodzimego duchowieństwa, jest to,
że kapłan [...] miejscowy – związany ze swymi rodakami pochodzeniem, mentalnością, skłonnościami i zamiłowaniami bywa w sposób zdumiewający o wiele bardziej uzdolniony do wpajania wiary
w ich umysły55.
To właśnie między innymi z uwagi na potrzeby poszczególnych ludów oraz ich specyficzny sposób odczuwania i postępowania, Stolica Apostolska poleciła klerowi obcemu studiowanie misjologii. Katedrę tej dyscypliny naukowej powołał do życia Papież
Benedykt XV i umieścił ją w Rzymskim Instytucie Rozkrzewiania
Wiary. Natomiast podczas pontyfikatu Piusa XII założono Instytut
BMis, t. 1, s. 339-370.
BMis t. 1, s. 343-344.
55
BMis t. 1, s. 346-347.
53
54

�204

Wokół koncepcji inkulturacji

Misjologiczny przy tej uczelni, a także utworzono w Rzymie oraz
wielu innych miejscach wydziały i katedry misjologiczne.
Wykształcenie, jakie otrzymywali tam miejscowi alumni nie tylko
ma być dostosowane do integralnej i gruntownej nauki Kościoła, ale
również ma tak szeroko otwierać i uwrażliwiać umysły alumnów, żeby
umieli we właściwy sposób oceniać specyficzną kulturę swej własnej
ojczyzny, zwłaszcza w zakresie nauk filozoficznych i teologicznych, jak
również w ich specyficznej relacji do religii chrześcijańskiej. Potwierdza
to stanowisko Kościoła przedstawione w Evangelii Praecones, według
którego Kościół katolicki ani nie pogardzał, ani nie odrzucał nauk
[kultury] rodzimych, lecz raczej uwalniając je od wszelkich błędów czy
skażeń dopełniał je i udoskonalał chrześcijańską mądrością. Tak również poniekąd uświęcał rodzimą ich sztukę i szlachetną kulturę (...),
a także specyficzne zwyczaje ludowe i starodawne instytucje56.
Na temat ten wypowiedział się też Papież Jan XXIII: Kościół
zawsze popiera i wspomaga wysiłki rodzimych talentów, ilekroć przez
swe rozleglejsze a prawdziwe osiągnięcia w dziedzinie sztuki mogą
wzbogacić kulturę rodziny ludzkiej. Kościół bowiem [...] nie uznaje
za własną jednej wyłącznie kultury duchowej, by odrzucać inne [...],
jakkolwiek – jak świadczy o tym historia – jest z nią ściśle związany. Posłannictwo ma bowiem głównie na względzie to, co wiąże się
z religią i wiecznym zbawieniem ludzi. Kościół, który wciąż pozostaje młody i stale odnawia się pod nieustannym tchnieniem Duch Św.,
zawsze aprobuje i chętnie przyjmuje w siebie, a nawet czynnie pobudza
to wszystko, co przynosi zaszczyt myśli i duchowi ludzkiemu, chociażby wywodziło się to z innych części globu, a nie z terenów śródziemnomorskich, które w Planach Opatrzności Bożej były jak gdyby kolebką
jego dzieciństwa57.
56
57

Bmis, t. 1, s. 349-350.
BMis, t. 1, s. 350-351.

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

205

W rozdziale IV encykliki, przy wskazania okazji, w których
wspólnoty chrześcijańskie mogą być ściślej włączane do zadania apostolskiego, wymieniony jest sakrament bierzmowania, stanowiący
przygotowanie duchowe. Jest ono najbardziej potrzebne u tych ludów,
które stosownie do zwyczajów lokalnych urządzają specjalne obrzędy
inicjacyjne, przez które młodzieńcy przygotowują się do prawnego włączenia się w życie [społeczne] swego szczepu58.

2. Dokumenty Soboru Watykańskiego II
Chociaż w tekstach Soboru Watykańskiego II ani razu nie pada
słowo inkulturacja, to jednak często nawiązywały one do rzeczywistości, którą wyraża tan termin. Można w nich odnaleźć wszystkie zasadnicze elementy antropologiczne i teologiczne nawiązujące
do spotkania Ewangelii i kultur, przy czym zainteresowanie ojców
soborowych koncentrowało się na życiu człowieka współczesnego
widzianego przez pryzmat dominującej w chrześcijaństwie kultury
Zachodu. Ta perspektywa jednak może być rozciągnięta i rzeczywiście obejmuje wielość kultur.
2.1. Dekret o działalności misyjnej Kościoła Ad gentes (7
grudnia 1965 r.)
Odczytanie Dekretu o działalności misyjnej Kościoła w kluczu zasad
i postulatów inkulturacji okazuje się jej Wielką Kartą Inkulturacji,
która wymaga ciągłego odczytywania i pogłębiania. Już pierwsze
jego słowa wskazują, iż Kościół ze względu na swoje posłannictwo
i odwieczną działalność misyjna jest wciągnięty w proces inkulturacji: „Kościół posłany przez Boga do narodów, aby był „powszech58

BMis, t. 1, s. 360-361.

�206

Wokół koncepcji inkulturacji

nym sakramentem zbawienia”, usiłuje głosić Ewangelię wszystkim
ludziom z najgłębszej potrzeby własnej katolickości oraz z nakazu
swego Założyciela. Sami bowiem Apostołowie, na których Kościół
został założony, idąc w ślady Chrystusa, „głosili słowo prawdy
i rodzili Kościoły” (DM 1).
Odwieczny plan Boga i jego powszechna wola zbawcza
Głoszenie słowa prawdy i rodzenie Kościołów wypływa „ze źródła
miłości”, czyli z miłości Boga Ojca, który postanowił wkroczyć w historię ludzką w sposób nowy i ostateczny, posyłając Syna swego w naszym
ciele. I w tymże Synu postanowił wszystko naprawić. On to przyszedł drogą prawdziwego Wcielenia, aby uczynić ludzi uczestnikami
boskiej natury. (...) Ojcowie święci stale oświadczają, że nie doznało uzdrowienia to, czego Chrystus nie przyjął. Przyjął zaś całą naturę
ludzką, taką jaka się znajduje w nas nędznych i biednych, z wyłączeniem jednak grzechu (DM 3). Dekret podkreśla także rolę i zadania
Ducha Świętego, posłanego by przeprowadzał zbawcze Jego dzieło od
wewnątrz i pobudzał Kościół do rozszerzania się. Bez wątpienia Duch
Święty działał już na świecie, nim jeszcze Chrystus został uwielbiony. I tak jak działał w sercach ludzi przed przyjściem Chrystusa, tak
samo i po jego uwielbieniu dąży do tego, by zrealizowało się zjednoczenie ludów w powszechnej wierze w Kościele Nowego Przymierza,
mówiącym wszystkimi językami, w miłości rozumiejącym i ogarniającym wszystkie języki i przezwyciężającym w ten sposób rozproszenie
wieży Babel. Tenże Duch niekiedy nawet w sposób widoczny uprzedza
działalność apostolską, tak jak na różny sposób nieprzerwanie jej towarzyszy i nią kieruje (DM 4). Posłannictwo więc Kościoła uskutecznia
się działalnością, przez którą Kościół posłuszny rozkazowi Chrystusa,
poruszony łaską i miłością Ducha Świętego, staje się w pełni obecny
dla wszystkich ludzi czy narodów, aby ich doprowadzić do wiary, wol-

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

207

ności i pokoju Chrystusowego przez przykład życia, głoszenie słowa
oraz przez sakramenty święte i inne środki łaski, tak aby stała dla nich
otworem wolna i pewna droga do pełnego uczestnictwa w misterium
Chrystusa (DM 5).
Dekret zauważa także, iż to zadanie Kościoła jest wszędzie i w każdej sytuacji jedno i to samo, chociaż zależnie od okoliczności, jest
w różny sposób wykonywane. Różnice więc, które należy uznać w tej
działalności Kościoła, nie pochodzą z wewnętrznej natury samego
posłannictwa, lecz z warunków, w jakich ono dochodzi do skutku.
Warunki te zależą bądź to od Kościoła, bądź też od ludów, od grup
społecznych lub pojedynczych ludzi, do których kieruje się posłannictwo (DM 6).
Zakładanie dojrzałego Kościoła
Soborowa koncepcja misji podkreśla, iż właściwym celem tej działalności misyjnej jest przepowiadanie Ewangelii i zakładanie Kościoła
wśród ludów i grup, gdzie Kościół nie zapuścił jeszcze korzeni. W ten
sposób z zasiewu słowa Bożego mają rozwijać się rodzime Kościoły
partykularne, zakładane w dostatecznej liczbie na całym świecie,
wyposażone we własne siły i dojrzałe; one to, posiadając własną hierarchię zjednoczoną z wiernym ludem oraz dysponując środkami, prawie że odpowiednimi do prowadzenia pełnego życia chrześcijańskiego,
mają dorzucać własną cząstkę dla dobra całego Kościoła (DM 6).
Zakładanie powszechnego i rodzimego Kościoła
Kościół zakładany przez misjonarzy ma być Kościołem powszechnym, gdyż Chrystus jest dla wszystkich. Chrystus i Kościół, który
daje o Nim świadectwo przez głoszenie Ewangelii, stoją ponad wszelkimi partykularyzmami rasowymi czy narodowościowymi i dlatego nie
mogą przez nikogo i nigdzie być uważani za obcych” (DM 8).

�208

Wokół koncepcji inkulturacji

Zakładając taki właśnie Kościół, misjonarze mają być wrażliwi na
bogactwa miejscowej kultury. Cokolwiek zaś z prawdy i łaski znajdowało się już u narodów, dzięki jakby ukrytej obecności Boga, uwalnia to od zaraźliwych powiązań ze złym i przekazuje na powrót ich
Sprawcy, Chrystusowi, który burzy władztwo szatana i kładzie tamę
wielorakim złościom zbrodni. Dlatego jakikolwiek dobry posiew znajdujący się w sercach i umysłach ludzkich lub we własnych obrządkach
i kulturach narodów, nie tylko nie ginie, lecz doznaje uleczenia, wyniesienia na wyższy poziom i pełnego udoskonalenia na chwałę Bożą, na
zawstydzenie szatana i dla szczęścia człowieka (DM 9).
Chrystus wzorem i prototypem inkulturacji
W rozdziale II, zatytułowanym Dzieło Misyjne, dekret wyraża
świadomość istnienia dwóch miliardów ludzi, którzy tworzą wielkie i określone społeczności, zespolone trwałymi więzami życia kulturalnego, starymi religijnymi tradycjami, silnymi więzami społecznymi, a jednocześnie nie znają Ewangelii. Aby móc ofiarować wszystkim tajemnicę zbawienia i życie przyniesione przez Boga, powinien
Kościół wrosnąć w te wszystkie społeczności w taki sam sposób w jaki
Chrystus włączył się przez swoje wcielenie w pewne społeczne i kulturalne warunki ludzi, wśród których przebywał (DM 10).
Szacunek dla miejscowej kultury
Dekret misyjny podkreśla znaczenie świadectwa życia chrześcijańskiego, które prowadzi chrześcijan nieuchronnie do tego, by tym
ludziom okazywać miłość i szacunek, uważać się za członków społeczności ludzi, wśród których żyją, i brać udział w życiu kulturalnym
i społecznym przez różne życiowe kontakty i zajęcia. Powinni też zżyć
się z ich narodowymi i religijnymi tradycjami; niech z radością i z szacunkiem odkrywają drzemiące w nich zarodki Słowa. Miłość do ludzi

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

209

bowiem wyraża się w miłości do ich kultury. Drogę do tego wskazał
Chrystus, który przenikał serca ludzi i przez prawdziwie ludzkie rozmowy doprowadzał ich do światła Bożego, tak niech i Jego uczniowie,
przejęci głęboko duchem Chrystusowym, poznają ludzi, wśród których
żyją, i niech tak z nimi przestają, aby się oni przez szczery i cierpliwy
dialog dowiedzieli, jakimi bogactwami szczodrobliwy Bóg obdarzył
narody; równocześnie zaś niech usiłują owe bogactwa rozjaśnić światłem Ewangelii, wydobywać na wierzch i oddawać pod władzę Boga
Zbawiciel” (DM 11).
Troska o ubogich
W numerze 12. Dekret przywołuje Chrystusa uzdrawiającego bez
odniesienia do inkulturacji sakramentu chorych. Jednak wydźwięk
tego zdania może nawiązywać zarówno do niego, jak i do fundamentalnej opcji na rzecz ubogich. Jak więc Chrystus obchodził wszystkie miasta i wioski uzdrawiając wszelkie choroby i niemoce na znak,
że nadeszło Królestwo Boże, tak i Kościół przez dzieci swoje łączy
się z ludźmi każdego stanu, szczególnie zaś z biednymi i uciśnionymi i chętnie poświęca się dla nich. Uczestniczy bowiem w ich radościach i cierpieniach, zna ich pragnienia i tajniki życia, współczuje im
w śmiertelnych niepokojach. Do współpracy na rzecz promocji ludzkiej nawiązuje wyraźnie nieco dalej:
Chrześcijanie powinni dołożyć starań, aby współpracować z innymi w należytym układaniu stosunków ekonomicznym i społecznych. Ze
szczególną troską niech poświęcają się wychowaniu dzieci i młodzieży
przez szkoły różnego stopnia, które należy uważać nie tylko za doskonały środek do kształcenia i rozwijania młodzieży chrześcijańskiej, lecz
jednocześnie za najwyższej wagi usługę dla ludzi, a przede wszystkim
dla narodów rozwijających się, oddaną podnoszeniu godności ludzkiej
i przygotowaniu warunków życia bardziej ludzkich. Nadto niech biorą

�210

Wokół koncepcji inkulturacji

udział w wysiłkach tych narodów, które przez walkę z głodem, analfabetyzmem i chorobami dążą do stworzenia lepszych warunków życia i do
umacniania pokoju w świecie. W tej działalności niech wierni starają
się wspomagać roztropnie przedsięwzięcia, których podejmują się prywatne i publiczne instytucje, rządy, organizacje międzynarodowe, różne
wspólnoty chrześcijańskie, jak i religie niechrześcijańskie (DM 12).
Tworzenie społeczności chrześcijańskiej
Misjonarze więc, współpracownicy Boga, niech tworzą takie społeczności wiernych, które, wiodąc życie godne powołania, do jakiego zostały wezwane, wykonywałyby zadanie zlecone im przez Boga,
a mianowicie zadanie kapłańskie, nauczycielskie i pasterskie. W ten
sposób wspólnota chrześcijańska staje się znakiem obecności Bożej
w świecie. (...) Ta społeczność wiernych, obdarzona bogactwem kultury własnego narodu, powinna głęboko zapuścić korzenie w lud: niech
powstaną rodziny przeniknięte duchem Ewangelii, a odpowiednie
szkoły niech je wspomagają; należy tworzyć stowarzyszenia i związki,
poprzez które apostolstwo świeckich mogłoby całą społeczność przepoić
duchem Ewangelii\ (DM 15).
Rodzime powołania kapłańskie
Dekret mówi także o poszanowaniu miejscowych kultur i dojrzewaniu miejscowego Kościoła, przypominając, iż Kościół z wielką
radością dzięki czyni za nieoceniony dar powołania kapłańskiego, którym Bóg obdarzył tylu młodzieńców wśród ludów niedawno nawróconych do Chrystusa. Silniejsze bowiem korzenie zapuszcza Kościół
w każdej społeczności, kiedy różne wspólnoty wiernych posiadają
rekrutujących się spośród ich członków, szafarzy zbawienia, jako biskupów, kapłanów i diakonów posługującym swym własnym braciom.
W ten sposób młode Kościoły uzyskują powoli organizację diecezjal-

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

211

ną z własnym klerem. (...) Ogólne te wymagania kapłańskiej formacji,
również duszpasterskiej i praktycznej, należy uzgodnić – w myśl przepisów Soboru – z dążeniem wychodzenia naprzeciw swoistemu sposobowi myślenia i postępowania własnego narodu. Umysły alumnów
zatem należy otworzyć i uwrażliwić na to, aby dobrze poznali i umieli
oceniać kulturę swego narodu. Podczas studium filozofii i teologii niech
dokładnie poznają styczne między tradycjami i religią ojczystą a religią
niechrześcijańską. Formacja kapłańska powinna również uwzględniać
duszpasterskie potrzeby kraju. Alumni zatem mają poznać historię, cel
i metodę działalności misyjnej Kościoła oraz specjalne warunki społeczne, ekonomiczne i kulturalne własnego narodu. Trzeba ich wychowywać w duchu ekumenizmu i należycie przygotować do braterskiego
dialogu z niechrześcijanami. To wszystko wymaga, aby studia przygotowujące do kapłaństwa odbywali, o ile to możliwe, wśród swego narodu i w kręgu rodzimych zwyczajów. Wreszcie trzeba zatroszczyć się
o wyszkolenie w zakresie porządnej administracji kościelnej a nawet
ekonomicznej (DM 16).
Życie zakonne a rodzimość Kościoła
Jedną z cech dojrzałości Kościoła i jego zakorzenienia w miejscowej kulturze jest także życie zakonne. Od chwili założenia Kościoła
należy gorliwie popierać życie zakonne, które pracy misyjnej daje
nie tylko cenne i ze wszech miar potrzebne pomoce, lecz przez głębsze oddanie się Bogu, dokonane w Kościele, ukazuje też jasno i wyraża najgłębszą istotę powołania chrześcijańskiego. (...) W młodych
Kościołach należy pielęgnować rozmaite formy życia zakonnego, aby
przez nie ukazać różne rodzaje misji Chrystusowej i życia Kościoła,
a także poświęcić je różnym dziełom duszpasterskim, swoich zaś członków dobrze do tej pracy przygotować. Konferencje Biskupów niech jednak zważają na to, aby zgromadzeń, mających ten sam cel apostol-

�212

Wokół koncepcji inkulturacji

ski, nie mnożyć ze szkodą dla życia zakonnego i pracy apostolskiej. Na
specjalną wzmiankę zasługują różne przedsięwzięcia podejmowane
w celu zaszczepienia życia kontemplacyjnego, przy czym jedni, zatrzymując podstawowe elementy instytucji zakonnej, starają się przeszczepić bogatą tradycję swego zakonu, inni zaś nawracają do prostszych
form starożytnego życia monastycznego; wszyscy jednak niech pilnie
szukają właściwej formy przystosowania się do miejscowych warunków (DM 18).
Rodzimość jako kryterium dojrzałości
Mówiąc o dojrzałych Kościołach partykularnych, Dekret wymienia pewne cechy charakterystyczne tej dojrzałości, powiązanej
z zakorzenianiem w miejscowej kulturze. Dzieło zakładania Kościoła
w określonej społeczności wtedy osiąga swój pewny kres, gdy zgromadzenie wiernych, zakorzenione już w życiu społecznym i w jakiejś mierze dostosowane do kultury miejscowej, cieszy się pewną trwałością
i siłą, tzn. posiada własną, chociaż jeszcze niedostateczną liczbę rodzimych kapłanów, osób zakonnych i świeckich oraz wyposażone jest
w urzędy i instytucje, które niezbędne są do prowadzenia i rozwoju
życia Ludu Bożego pod kierownictwem własnego biskupa.
W tego rodzaju młodych Kościołach Lud Boży powinien nabierać
dojrzałości we wszystkich dziedzinach życia chrześcijańskiego, odnowionego wedle wskazań obecnego Soboru. Według nich społeczności wiernych stają się coraz bardziej świadomie żywymi wspólnotami
wiary, liturgii i miłości; ludzie świeccy przez działalność obywatelską
i apostolską starają się zaprowadzić w swoim kraju porządek miłości
i sprawiedliwości; odpowiednio i roztropnie korzysta się ze środków
społecznego przekazywania myśli; rodziny przez prawdziwie chrześcijańskie życie stają się źródłem zarówno apostolstwa świeckich jak
i powołań kapłańskich i zakonnych. Na koniec naucza się w stosow-

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

213

nej katechezie prawd wiary, wyraża się ją w liturgii zgodnie z wrodzonym odczuciem ludu, a przez odpowiednie prawodawstwo kanonicznie
wprowadza się ją do godziwych organizacji i zwyczajów miejscowych.
Biskupi natomiast wraz ze swoim klerem, coraz bardziej przejęci duchem Chrystusa i Kościoła, winni czuć i żyć w łączności z całym
Kościołem; jego tradycje niech połączą z własną kulturą, aby przez
swego rodzaju wymianę sił pomnażać życie Ciała Mistycznego. Dlatego
należy rozwijać wartości teologiczne, psychologiczne i ogólnoludzkie,
które mogą się przyczynić do wzmocnienia ducha łączności z całym
Kościołem (DM 19).
Działalność misyjna jako znak dojrzałości
Ponieważ Kościół partykularny powinien jak najdoskonalej
odzwierciedlać Kościół powszechny, ma on sobie dobrze uświadomić
fakt, że jest posłany również do tych, którzy w Chrystusa nie wierzą,
a żyją razem z nim na tym samym terytorium, aby przez świadectwo
życia poszczególnych wiernych i całej wspólnoty stać się znakiem ukazującym im Chrystusa. Poza tym konieczna jest posługa słowa, aby
Ewangelia dotarła do wszystkich. Szczególnie biskup powinien być głosicielem wiary i przyprowadzać nowych uczniów do Chrystusa. Aby to
doniosłe zadanie dobrze wypełnić, musi on doskonale znać tak warunki życia swojej owczarni, jak też istotne pojęcia o Bogu swoich rodaków; musi również pilnie uwzględnić te zmiany, jakie wnosi tak zwana
urbanizacja, migracja ludności i zobojętnienie religijne. Niech w młodych Kościołach kapłani miejscowego pochodzenia przystąpią z zapałem do głoszenia Ewangelii, ściśle współpracując z misjonarzami przybyłymi z zagranicy; niech tworzą z nim jedno tylko kolegium kapłańskie, zespolone pod kierownictwem biskupa nie tylko dla opieki duszpasterskiej nad wiernymi i sprawowania służby Bożej, lecz także celem
głoszenia Ewangelii tym, którzy są poza Kościołem. Powinni być goto-

�214

Wokół koncepcji inkulturacji

wi, a przy nadarzającej się sposobności chętni do stawienia się do dyspozycji swego biskupa, by podjąć pracę misyjną w odległych i opuszczonych okręgach własnej diecezji lub w innych diecezjach.
Ten sam zapał powinni okazać zakonnicy i zakonnice, a także świeccy względem swoich współobywateli, zwłaszcza uboższych (DM 20).
Konieczność dojrzałego laikatu
Kościół nie jest naprawdę założony, nie żyje w pełni ani też nie jest
doskonałym znakiem Chrystusa wśród ludzi, jeżeli wraz z hierarchią
nie istnieje i nie pracuje autentyczny laik. Ewangelia bowiem nie może
zapuścić głębokich korzeni w umysłach, w życiu i pracy jakiegoś narodu bez czynnego udziału ludzi świeckich. Dlatego już przy zakładaniu Kościoła należy przywiązywać jak największą wagę do tworzenia
dojrzałego, chrześcijańskiego laikatu. Wierni świeccy bowiem należą
w całej pełni równocześnie i do Ludu Bożego, i do społeczności cywilnej: należą do swego narodu, w którym się urodzili, w którego bogactwach kulturalnych zaczęli uczestniczyć przez wychowanie, z którego
życiem są połączeni różnorodnymi więzami społecznymi, do którego
rozwoju przyczyniają się własnym wysiłkiem w swych zawodach, którego problemy uważają za własne i starają się je rozwiązać; należą
również do Chrystusa, gdyż odrodzili się w Kościele przez wiarę i przez
chrzest, aby przez nowość życia i działania byli Chrystusowymi, aby
w Chrystusie wszystko poddane było Bogu i by wreszcie Bóg był wszystkim we wszystkim (DM 21).
Potrzeba poszukiwań teologicznych w regionach społeczno-kulturowych
Ziarno, którym jest słowo Boże, wyrastając z dobrej gleby, zwilżonej rosą niebieską, czerpie soki, przetwarza je i przyswaja sobie, aby
w końcu przynieść dużo owoców. Otóż na wzór ekonomii Wcielenia

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

215

młode Kościoły, zakorzenione w Chrystusie i zbudowane na fundamencie Apostołów, przyjmują do przedziwnej wymiany wszelkie bogactwo narodów, które oddane jest Chrystusowi w dziedzictwo. Kościoły
te czerpią ze zwyczajów i tradycji, z mądrości i wiedzy, ze sztuki i umiejętności swoich ludów to wszystko, co może się przyczynić do wyznawania chwały Stwórcy, do zobrazowania łaski Zbawiciela i właściwego
ukształtowania życia chrześcijańskiego. Do wypełnienia tego zamierzenia konieczne jest rozbudzenie na każdym wielkim obszarze tzw. społeczno-kulturowym takich badań teologicznych, w których czyny i słowa
objawione przez Boga, zapisane w Piśmie św. i wyjaśnione przez Ojców
oraz Magisterium Kościoła, powinno się na nowo przebadać w świetle Tradycji Kościoła powszechnego. W ten sposób jaśniej dostrzeże się,
jakimi drogami, uwzględniając filozofię i mądrość ludów, może wiara
szukać zrozumienia, i w jaki sposób zwyczaje, światopogląd oraz
porządek społeczny można pogodzić z przepisami moralnymi, zawartymi w objawieniu Bożym. Dzięki temu otworzą się drogi do głębszego
przystosowania w całym zakresie życia chrześcijańskiego. Takim sposobem wykluczy się wszelkie pozory synkretyzmu i fałszywego partykularyzmu, życie chrześcijańskie dostosuje się do ducha i charakteru
poszczególnych kultur, a partykularne tradycje wraz z cechami właściwymi poszczególnym rodzinom ludów, przepojone światłem Ewangelii,
zostaną przyjęte do katolickiej jedności. Nowe wreszcie Kościoły partykularne, wzbogacone swoimi tradycjami, znajdą swe miejsce w kościelnej wspólnocie bez naruszania prymatu Stolicy Piotrowej, która przewodniczy całemu zgromadzeniu miłości (DM 22).
Formacja teologiczna i antropologiczna
Silny akcent inkulturacyjny zawarty jest także w rozdziale IV,
mówiącym o misjonarzach, którzy do swojej kultury powinni podchodzić jak Chrystus, który wyniszczył samego siebie, przyjąwszy

�216

Wokół koncepcji inkulturacji

naturę sługi (Flp 2, 7). Misjonarz powinien zatem być gotowy przez
całe życie trwać przy swym powołaniu, wyrzec się siebie i wszystkiego,
co dotychczas uważał za swoje, i stać się wszystkim dla wszystkich (DM
24). Misjonarz także wspaniałomyślnie dostosuje się także do cudzych
obyczajów narodowych i do zmieniających się warunków (DM 25).
Naukowe przygotowanie misjonarzy już od samego początku powinno się tak ustawić, by uwzględniało zarówno powszechność Kościoła,
jak i różnorodność narodów. Zasada ta odnosi się do wszystkich dyscyplin, które ich przygotowują do wypełnienia zadania, a także do innych
dziedzin wiedzy, które sobie z pożytkiem przyswajają, aby zdobyć ogólne wiadomości o narodach, o ich kulturach i religiach, i to odnośnie nie
tylko do przeszłości, lecz i do czasów obecnych. Ktokolwiek bowiem ma
zamiar udać się do innego narodu, powinien mieć w wielkim poszanowaniu jego spuściznę narodową, jego język i obyczaje. Dla przyszłego
misjonarza szczególnie konieczne są studia misjologiczne, tzn. poznanie
nauki i zasad Kościoła dotyczących działalności misyjnej, prześledzenie dróg, jakimi w ciągu wieków szli zwiastunowie Ewangelii, a także
poznanie obecnego stanu misji i zarazem metod, które teraz uznaje się
za bardziej skuteczne. (...) Te zaś rodzaje formacji tak należy uzupełnić w krajach, do których misjonarze będą wysłani, aby poznali szerzej
historię, struktury społeczne i zwyczaje ludów, aby zgłębili porządek
moralny i nakazy religijne i również najskrytsze pojęcia, jakie ludy te
na podstawie uświęconych tradycji wytworzyły sobie o Bogu, o świecie
i o człowieku. Niech w takim stopniu opanują języki, aby mogli się nimi
posługiwać poprawnie i swobodnie i aby w ten sposób znaleźli łatwiejszy dostęp do umysłów i serc ludzi. Ponadto trzeba ich należycie wprowadzić w specyficzne potrzeby duszpasterskie (DM 26).
W rozdziale V, zatytułowanym Organizacja działalności misyjnej, dekret podkreśla: Poprawa i uporządkowana działalność misyjna

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

217

wymaga, aby ewangeliczni pracownicy byli naukowo przygotowani do
swoich zadań, szczególnie do dialogu z religiami i kulturami niechrześcijańskimi, i aby w jej wykonywaniu otrzymywali skuteczną pomoc; jest
więc rzeczą pożądaną, aby wszystkie instytuty naukowe, które zajmują
się misjologią lub innymi naukami czy umiejętnościami pożytecznymi
dla misji, jak etnologią, lingwistyką, historią, religioznawstwem, socjologią, umiejętnościami pastoralnymi i innymi, współpracowały z sobą
po bratersku i wspaniałomyślnie dla dobra misji (DM 34).
W innym miejscu Dekret zaznacza też, że szczególnej pochwały
godni są ci świeccy, którzy na uniwersytetach lub w instytutach naukowych przyczyniają się swymi badaniami historycznymi lub religioznawczymi do lepszego poznania ludów i religii, pomagając w ten sposób zwiastunom Ewangelii i przygotowując dialog z niechrześcijanami
(DM 41).
2.2. Konstytucja duszpasterska o Kościele w świecie
współczesnym Gaudium et Spes (7 grudnia 1965 r.)
W czwartym rozdziale Konstytucji duszpasterskiej o Kościele
w świecie współczesnym Gaudium et spes znajdujemy podsumowanie soborowego podejścia do kultury i inkulturacji. Już na samym
początku dokumentu poprzedza je analiza sytuacji społeczno-kulturowej świata, wskazująca, iż Kościół chce być obecny w samym środku ludzkiego życia, chce je kształtować, ale bez odrywania się konkretnego środowiska. Tam właśnie dokonuje się inkulturacja, w różnych regionach świata.
Łączność z życiem jednostki i narodów
We wstępie Konstytucja podkreśla ścisłą łączność Kościoła z całą
rodziną narodów i życiem konkretnego człowieka, gdyż radość
i nadzieja, smutek i trwoga ludzi współczesnych, zwłaszcza ubogich

�218

Wokół koncepcji inkulturacji

i wszystkich cierpiących, są też radością i nadzieją, smutkiem i trwogą uczniów Chrystusowych; i nie ma nic prawdziwie ludzkiego, co
nie miałoby oddźwięku w ich sercu. Ich bowiem wspólnota składa
się z ludzi, którzy zespoleni w Chrystusie prowadzeni są przez Ducha
Świętego w swym pielgrzymowaniu do Królestwa Ojca, i przyjęli orędzie zbawienia, aby przedstawiać je wszystkim. Z tego powodu czuje
się ona naprawdę ściśle złączona z rodzajem ludzkim i jego hierarchią
(KDK 1).
Ma więc Sobór przed oczyma świat ludzi, czyli całą rodzinę ludzką
wraz z tym wszystkim, wśród czego ona żyje; świat, będący widownią
historii rodzaju ludzkiego, naznaczony pomnikami jego wysiłków, klęsk
i zwycięstw; świat, który – jak wierzą chrześcijanie – z miłości Stwórcy
powołany do bytu i zachowywany, popadł wprawdzie w niewolę grzechu, lecz został wyzwolony przez Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego, po złamaniu potęgi Złego, by wedle zamysłu Bożego
doznał przemiany i doszedł do pełni doskonałości (KDK 2).
Ewangeliczne spojrzenie na współczesną rzeczywistość człowieka
Nieustannym obowiązkiem Kościoła jest wrażliwość na zmiany zachodzące w świecie i ich wpływa na życie ludzkie. Dlatego też
ewangeliczne spojrzenie domaga się ciągłego patrzenia, nacechowane jest dynamizmem i miłością, wchodzi w nieustanny dialog z człowiekiem i kulturą. Zauważa ono, iż za dni naszych rodzaj ludzki przejęty podziwem dla swych wynalazków i swojej potęgi, często jednak
roztrząsa niepokojące kwestie dotyczące dzisiejszych ewolucji świata,
miejsca i zadania człowieka we wszechświecie, sensu jego wysiłku indywidualnego i zbiorowego, a wreszcie ostatecznego celu rzeczy i ludzi.
Dlatego Sobór, zaświadczając i wykładając wiarę całego ludu Bożego,
zebranego w jedno przez Chrystusa, nie potrafi wymowniej okazać swojej solidarności, szacunku i miłości dla całej rodziny ludzkiej, w którą

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

219

jest wszczepiony, jak nawiązując z nią dialog na temat owych różnych
problemów, przynosząc światło czerpane z Ewangelii oraz dostarczając rodzajowi ludzkiemu zbawczych sił, jakie Kościół sam pod przewodnictwem Ducha Świętego otrzymuje od swego Założyciela. Osoba
ludzka bowiem ma być zbawiona, a ludzkie społeczeństwo odnowione.
Tak więc człowiek w swej jedności i całości, z ciałem i duszą, z sercem
i sumieniem, z umysłem i wolą będzie osią całego naszego wywodu.
Przeto Sobór święty, wyznając najszczytniejsze powołanie człowieka i głosząc, że ma on w sobie zasiane pewne boskie ziarno, ofiarowuje rodzajowi ludzkiemu szczerą współpracę Kościoła dla zaprowadzenia odpowiadającego temu powołaniu braterstwa wszystkich. Kościół
nie powoduje się w tym żadną ambicją ziemską, lecz zmierza ku jednemu tylko, a mianowicie, by pod kierownictwem Ducha Świętego
Pocieszyciela prowadzić dalej dzieło samego Chrystusa, który przyszedł
na świat, żeby dać świadectwo prawdzie, żeby zbawiać, a nie sądzić,
żeby służyć, a nie żeby Jemu służono (KDK 3).
Aby sprostać takiemu zadaniu, Kościół zawsze ma obowiązek
badania znaków czasów i wyjaśniania ich w świetle Ewangelii, by trafić do mentalności każdego pokolenia. Pociąga więc to za sobą obowiązek poznawania i rozumienia świata. Niektóre, ważniejsze cechy
dzisiejszego świata Konstytucja szkicuje w następujący sposób: Dziś
rodzaj ludzki przeżywa nowy okres swojej historii, w którym głębokie i szybkie przemiany rozprzestrzeniają się stopniowo na cały świat.
Wywołane inteligencją człowieka i jego twórczymi zabiegami, oddziaływają ze swej strony na samego człowieka, na jego sądy i pragnienia
indywidualne i zbiorowe, na jego sposób myślenia i działania zarówno
w odniesieniu do rzeczy, jak i do ludzi. Tak więc możemy już mówić
o prawdziwej przemianie społecznej i kulturalnej, która wywiera swój
wpływ również na życie religijne.

�220

Wokół koncepcji inkulturacji

Jak to bywa przy każdym kryzysie wzrostu, przemiana ta niesie z sobą niemałe trudności. I tak, rozpościerając tak szeroko swoją
potęgę, człowiek nie zawsze potrafi wprząc ją w swą służbę. Usiłując
wniknąć głębiej w tajniki swego ducha, często okazuje się bardziej niepewnym samego siebie.. Odkrywając krok za krokiem coraz jaśniejsze
prawidła życia społecznego, waha się co do kierunku, jaki należałoby
nadać temu życiu.
Ród ludzki nigdy jeszcze nie obfitował w tak wielkie bogactwa,
możliwości i potęgę gospodarczą, a jednak wciąż ogromna część mieszkańców świata cierpi głód i nędzę i niezliczona jest ilość analfabetów.
Nigdy ludzie nie mieli tak wyczulonego jak dziś poczucia wolności,
a tymczasem powstają nowe rodzaje niewoli społecznej i psychicznej.
W chwili, gdy świat tak żywo odczuwa swoją jedność oraz wzajemną
zależność jednostek w koniecznej solidarności, rozrywany jest on gwałtownie w przeciwne strony przez zwalczające się siły; trwają bowiem
jeszcze ostre rozbieżności natury politycznej, społecznej, gospodarczej,
„rasowej” i ideologicznej, istnieje niebezpieczeństwo wojny, mogącej
zniszczyć wszystko do gruntu. Równocześnie ze wzrostem wzajemnej wymiany poglądów same słowa, którymi wyraża się pojęcia wielkiej wagi, przybierają dość odległe znaczenia w różnych ideologiach.
A wreszcie poszukuje się pilnie doskonalszego porządku doczesnego,
gdy tymczasem nie idzie z nim w parze postęp duchowy.
Wielu współczesnych ludzi, uwikłanych w tak skomplikowane sytuacje, doznaje trudności w trafnym rozeznawaniu odwiecznych wartości i zarazem w należytym godzeniu ich z nowo odkrytymi; stąd gnębi
ich niepokój, gdy miotani to nadzieją, to trwogą, stawiają sobie pytanie
o współczesny bieg spraw. Ten bieg spraw prowokuje, a nawet zmusza
ludzi do odpowiedzi (KDK 4).

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

221

Radykalne, współczesne zmiany kulturowe
Na współczesną kulturę i życie człowieka zasadniczy wpływ mają
nauki ścisłe i humanistyczne. Historia ludzkości tak przyspiesza, że
poszczególni ludzie ledwo mogą dotrzymać jej kroku. Los wspólnoty ludzkiej ujednolica się i już nie rozprasza się między różne niejako
historie (KDK 5). Wskutek tego tradycyjne wspólnoty miejscowe, jak
rodziny patriarchalne, „klany”, szczepy, gminy, różne grupy oraz powiązania społeczne doznają z każdym dniem coraz większych przemian.
Rozpowszechnia się powoli typ społeczeństwa przemysłowego, doprowadzając niektóre narody do bogactwa gospodarczego i zmieniając do głębi
ustalone od wieków pojęcia i warunki życia społecznego. Na wiele społeczeństw coraz większy wpływ wywiera też cywilizacja miejska oraz
środki społecznego przekazu, które przyczyniają się do poznawania
wydarzeń i do bardzo szybkiego i szerokiego rozpowszechniania się sposobów myślenia i odczuwania, wywołując wiele łańcuchowych reakcji.
Powszechne jest także zjawisko migracji, rozluźnienie starych i tworzenie się nowych więzi, które nie zawsze jednak sprzyjają „należytemu dojrzewaniu osobowości oraz stosunkom naprawdę osobowym (KDK 6).
Te zmiany powodują wiele kontestacji, zwłaszcza u młodych,
wpływają także na życie religijne, z jednej strony oczyszczając je
z magicznego pojmowania świata i błąkających się jeszcze zabobonów,
z drugiej zaś strony liczniejsze masy praktycznie odchodzą od religii
(KDK 7). Dokonują się one nieraz bezładnie, prowadząc do wielu
sprzeczności i zakłócenia równowagi. Dotyczy to różnych wymiarów życia człowieka, tak wewnętrznych, jak i społeczno-ekonomicznych. Zwłaszcza rozdźwięki rasowe, społeczne i ekonomiczne rodzą
wzajemne nieufności i wrogości, konflikty i udręki, których sam człowiek jest zarówno przyczyną, jak i ofiarą. Rozdźwięki te dotyczą także
życia rodzinnego. (KDK 8).

�222

Wokół koncepcji inkulturacji

Tymczasem wzrasta przekonanie, że ród ludzki nie tylko może
i powinien coraz bardziej umacniać swoje panowanie nad rzeczami
stworzonymi, lecz że ponadto jego jest rzeczą ustanowić taki porządek
polityczny, społeczny i gospodarczy, który by z każdym dniem coraz
lepiej służył człowiekowi i pomagał tak jednostkom, jak i grupom społecznym w utwierdzaniu i wyrabianiu właściwej sobie godności. (…)
Dlatego bardzo wielu ludzi z całą natarczywością domaga się tych
dóbr, których dotkliwie czują się pozbawieni na skutek niesprawiedliwości lub nierównego ich podziału. (…) Pod tymi wszystkimi roszczeniami kryje się dążność głębsza i powszechniejsza, mianowicie osoby
i grupy ludzkie pragną życia pełnego i wolnego, godnego człowieka,
przy wykorzystywaniu wszystkiego, czego im może dostarczyć tak obficie dzisiejszy świat. Narody poza tym czynią coraz to większe wysiłki,
aby osiągnąć jakąś powszechną wspólnotę (KDK 9).
Odpowiedź Kościoła – troska o wszystkie wymiary życia człowieka
W odpowiedzi na te pytania i dylematy Kościół kieruje się ku człowiekowi, stanowiącemu ich ośrodek i szczyt. W proponowanej antropologii zaakcentowana jest transcendencja, immanencja oraz wymiar
społeczny człowieka jako takiego. Pismo święte uczy bowiem, że człowiek został stworzony „na obraz Boży”, zdolny do poznania i miłowania swego Stwórcy, ustanowiony przez Niego panem wszystkich stworzeń ziemskich, aby rządził i posługiwał się nimi, dając chwałę Bogu.
(…) Lecz Bóg nie stworzył człowieka samotnym: gdyż od początku
„mężczyzną i niewiastą stworzył ich” (Rdz 1, 27); a zespolenie ich stanowi pierwszą formę wspólnoty osób. Człowiek bowiem z głębi swej
natury jest istotą społeczną, toteż bez stosunków z innymi ludźmi nie
może ani żyć, ani rozwinąć swoich uzdolnień (KDK 12).

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

223

Chrystus wzorem człowieka i fundamentem inkulturacji
Cała tajemnica człowieka wyjaśnia się naprawdę dopiero w tajemnicy Słowa Wcielonego. Chrystus objawia w pełni człowieka samemu
człowiekowi i okazuje mu najwyższe jego powołanie. Ten, który jest
„obrazem Boga niewidzialnego” (Kol 1, 15), jest człowiekiem doskonałym, który przywrócił synom Adama podobieństwo Boże, zniekształcone od czasu pierwszego grzechu. Skoro w nim przybrana natura nie
uległa zniszczeniu, tym samym została ona wyniesiona również w nas
do wysokiej godności. Albowiem On, Syn Boży, przez wcielenie swoje
zjednoczył się jakoś z każdym człowiekiem. Ludzkimi rękoma pracował, ludzkim myślał umysłem, ludzką działał wolą, ludzkim sercem
kochał, urodzony z Maryi Dziewicy, stał się prawdziwie jednym z nas,
we wszystkim do nas podobny oprócz grzechu (KDK 22).
Kościół szanujący kultury
Dzięki Chrystusowi Kościół stara się przyjść z pomocą każdemu
społeczeństwu, wychodząc jednocześnie z przekonania o jedności
rodziny synów Bożych w Chrystusie. Dlatego też Kościół zgodnie ze
swoją istotą nie powinien wiązać się z żadną szczególną formą kultury albo systemem politycznym, gospodarczym czy społecznym, może
z racji tej swojej uniwersalności stanowić najmocniejszą więź pomiędzy
ludzkimi wspólnotami i narodami, byleby tylko one mu ufały i w rzeczywistości przyznawały prawdziwą wolność w wypełnianiu tej jego
misji. Z tego powodu Kościół tak swoich synów, jak i wszystkich ludzi
upomina, aby w duchu rodziny synów Bożych przezwyciężali wszelkie spory między narodami i rasami i nadawali wewnętrzną trwałość
godziwym stowarzyszeniom ludzkim (KDK 42).
Doświadczenie minionych stuleci, postęp nauk, bogactwo złożone w różnych formach kultury ludzkiej, w których okazuje się pełniej

�224

Wokół koncepcji inkulturacji

natura samego człowieka i otwierają się nowe drogi do prawdy, przynoszą korzyść także i Kościołowi. Sam bowiem Kościół, od początku
swej historii, nauczył się wyrażać Nowinę Chrystusową przy pomocy
pojęć i języka różnych ludów, a ponadto starał się objaśniać ją z pomocą mądrości filozofów w tym celu, aby w miarę możności dostosować
Ewangelię czy to do zdolności rozumienia przez ogół, czy też do wymagań mędrców. I to właśnie dostosowywanie się w głoszeniu objawionego słowa powinno stać się prawidłem wszelkiej ewangelizacji. Tym
bowiem sposobem rozbudza się w każdym narodzie zdolność wyrażania Chrystusowej Nowiny po swojemu, a zarazem sprzyja się żywemu
obcowaniu Kościoła z różnymi kulturami (KDK 44).
Droga kultury drogą człowieka
Wskazując na poszanowanie kultur, Konstytucja podkreśla, iż
człowiek dochodzi do prawdziwego i pełnego człowieczeństwa przez
kulturę, definiując ją jednocześnie. Mianem „kultury” w sensie ogólnym oznacza się wszystko, czym człowiek doskonali i rozwija wielorakie
uzdolnienia swego ducha i ciała; stara się drogą poznania i pracy poddać sam świat pod swoją władzę; czyni bardziej ludzkim życie społeczne
tak w rodzinie, jak i w całej społeczności państwowej przez postęp obyczajów i instytucji; wreszcie w dziełach swoich w ciągu wieków wyraża,
przekazuje i zachowuje wielkie doświadczenia duchowe i dążenia na to,
aby służyły one postępowi wielu, a nawet całej ludzkości.
Wynika stąd, że kultura ludzka z konieczności ma aspekt historyczny i społeczny oraz że wyraz „kultura” przybiera nieraz znaczenie
socjologiczne oraz etnologiczne; w tym zaś znaczeniu mówi się o wielkości kultur. Z różnego bowiem sposobu używania rzeczy, wykonywania pracy i wypowiadania się, pielęgnowania religii i kształtowania
obyczajów, stanowienia praw i instytucji prawnych, rozwijania nauk
i sztuk oraz kultywowania piękna powstają różne, wspólne warunki

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

225

życia i różne formy układu dóbr życiowych. Tak z przekazanych instytucji powstaje dziedzictwo swoiste dla każdej ludzkiej wspólnoty. Tak
też tworzy się określone i historyczne środowisko, w które włącza się
człowiek jakiegokolwiek narodu czy wieku i z którego czerpie wartości
dla doskonalenia kultury osobistej i społecznej (KDK 53).
Cechy współczesnej kultury
Kultura jest rzeczywistością dynamiczną. W każdym czasie kreuje ona nowe formy życia. Konstytucja dostrzega rozwijającą się globalizację wielu cech kultury. Kulturę dzisiejszą znamionują następujące szczególne cechy: nauki zwane ścisłymi rozwijają ogromnie zmysł
krytyczny; nowsze badania psychologiczne głębiej tłumaczą aktywność
ludzką; dyscypliny historyczne bardzo się przyczyniają do ujmowania
rzeczy pod kątem widzenia ich zmienności i ewolucji; zwyczaje i obyczaje z każdym dniem coraz bardziej się ujednolicają; uprzemysłowienie, urbanizacja i inne przyczyny, rozwijające życie społeczne, tworzą
nowe formy kultury (kulturę masową), z czego rodzą się nowe sposoby
myślenia, działania i spędzania wolnego czasu; równocześnie rozwinięte stosunki między różnymi narodami i zrzeszeniami społecznymi
otwierają wszystkim i każdemu z osobna szerszy dostęp do skarbów
różnych form kultury. W ten sposób przygotowuje się powoli bardziej
powszechna forma ludzkiej kultury, która tym bardziej rozwija i wyraża jedność rodzaju ludzkiego, im lepiej uwzględnia odrębność różnych
kultur (KDK 54).
Nowy typ humanizmu
Konstytucja widzi narodziny nowego humanizmu we współczesności. Sprzyja mu świadomość i odpowiedzialność wielu za tworzenie kultury. Jest to przejaw jednoczenia się świata i dążenie, by był
on coraz lepszy (KDK 55). Ale to jednoczenie nasuwa także niebez-

�226

Wokół koncepcji inkulturacji

pieczeństwa, jak choćby groźba zaburzeń w życiu wspólnot ludzkich, zatracenie mądrości przodków czy też swoistych właściwości
narodowych, zniszczenie tradycji, zagrożenia dla życia duchowego, zwłaszcza kontemplacji i podziwu, które prowadzą do mądrości,
ograniczenie dostępu do coraz bardziej złożonej kultury elit, koncentracja na ziemskim wymiarze humanizmu, co może prowadzić do
wrogości wobec religii. Trzeba, aby kultura ludzka tak się dziś rozwijała wśród tych antynomii, by harmonijnie urabiała całą osobę ludzką
i pomagała ludziom wypełniać te zadania, do których powołani są oni
wszyscy, zwłaszcza zaś chrześcijanie zespoleni po bratersku w jednej
rodzinie ludzkiej KDK 56.
Niektóre zasady należytego rozwoju kultury
Wierność Chrystusowi wymaga, by chrześcijanin odsłaniał pełnię
sensu ludzkiego życia na ziemi, dzięki czemu kultura ludzka mogłaby zająć swoje należne miejsce w całokształcie powołania ludzkiego. To z Bożego powołania bowiem człowiek pracą rąk swoich lub
przy pomocy umiejętności technicznych uprawia ziemię, aby przynosiła plony i stawała się godnym mieszkaniem dla całej rodziny ludzkiej.
Podobnie człowiek przez naukę i sztukę „może w dużym stopniu przyczyniać się do tego, by rodzina ludzka wznosiła się ku wyższym przesłankom prawdy, dobra i piękna. Nie można ulegać złudzeniu, iż dzięki współczesnym wynalazkom i postępowi technicznemu człowiek
stanie się samowystarczalny i nie będzie już szukał wyższych rzeczy.
Z pokorą trzeba kultywować takie wartości jak przykładanie się do
nauk i ścisła wierność prawdzie w dociekaniach naukowych, konieczność współpracy z innymi w zespołach technicznych, zmysł solidarności międzynarodowej, coraz to żywsza świadomość odpowiedzialności fachowców wobec ludzi, którym trzeba pomagać i chronić ich, chęć
tworzenia dla wszystkich pomyślniejszych warunków życia, zwłaszcza

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

227

zaś dla tych, którzy cierpią z braku możliwości decydowania o sobie lub
z niedostatku kultury. To wszystko może stanowić pewne przygotowanie do przyjęcia orędzia ewangelicznego i może być ożywione miłością
Bożą przez Tego, który przyszedł zbawić świat (KDK 57).
Wielorakie powiązanie dobrej nowiny Chrystusowej z kulturą
ludzką
Paragraf 58 stanowi swoistą syntezę inkulturacji Ewangelii w historii i życiu Kościoła. Wskazuje on, iż pomiędzy orędziem zbawienia
a kulturą ludzką istnieją wielorakie powiązania. Bóg bowiem, objawiając się ludowi swemu aż do pełnego okazania się w Synu Wcielonym,
przemawiał stosownie do stanu kultury właściwego różnym epokom.
Podobnie i Kościół, żyjący w ciągu wieków w różnych warunkach, posłużył się dorobkiem różnych kultur, ażeby Chrystusowe orędzie zbawcze rozpowszechniać swym przepowiadaniem wśród wszystkich narodów oraz wyjaśniać je, badać, głębiej zrozumieć oraz lepiej
wyrazić w odprawianiu liturgii i w życiu wielopostaciowej społeczności wiernych. Konstytucja zaznacza przy tym, że ten Kościół, posłany do wszystkich ludów jakiegokolwiek czasu i miejsca, nie wiąże
się w sposób wyłączny i nierozdzielny z żadną rasą czy narodem,
z żadnym partykularnym układem obyczajów, żadnym dawnym czy
nowym zwyczajem. Wierny własnej tradycji i zarazem świadomy
swej uniwersalnej misji, potrafi nawiązać łączność z różnymi formami kultury, przez co bogacą się zarówno sam Kościół, jak i różne
kultury. Dobra Nowina może uszlachetnić kulturę, gdyż odnawia
ustawicznie życie i kulturę upadłego człowieka oraz zwalcza i usuwa
błędy i zło, płynące z ciągle grożącego człowiekowi zwodzenia przez
grzech. Nieustannie oczyszcza i podnosi obyczaje ludów, skarby i przymioty ducha każdego ludu czy wieku niejako użyźnia od wewnątrz
bogactwami z wysoka, umacnia, uzupełnia i naprawia w Chrystusie.

�228

Wokół koncepcji inkulturacji

W ten sposób Kościół wypełniając własne zadanie, tym samym pobudza i nakłania do kultury życia osobistego i społecznego i działalnością
swoją, także liturgiczną, wychowuje człowieka do wewnętrznej wolności (KDK 58).
Rozwój kultury zakłada wolność i dostępność
Kultura jest tworzona przez człowieka, istotę rozumną i społeczną zarazem, a zatem dla jej rozwoju konieczna jest należyta wolność
(KDK 59). Prawo do korzystania z dobrodziejstw kultury ma być
przyznane wszystkim i wprowadzane w życie, dlatego też należy starać się, by tak w dziedzinie gospodarczej, jak i politycznej, tak na arenie narodowej, jak i międzynarodowej wydawano podstawowe orzeczenia, dzięki którym prawo wszystkich do kultury osobistej i społecznej, odpowiadającej godności osoby, bez różnicy rasy, płci, narodowości, religii czy stanowiska społecznego, znajdowałoby wszędzie uznanie i realizację. Przy tym dostępie ważna jest zwłaszcza tzw. kultura
podstawowa, obejmująca naukę czytania i pisania, ważni są rolnicy,
robotnicy i kobiety, gdyż w tych grupach społecznych dochodzi do
największych zaniedbań KDK 60.
Kościół a wiedza i sztuka
Konstytucja podkreśla, iż chrześcijanin swoją twórczość na polu
kultury godzi z zasadami Ewangelii, chociaż niekiedy występowały
trudności. Nowsze bowiem badania i odkrycia w dziedzinie nauk ścisłych oraz historii i filozofii nasuwają nowe zagadnienia, które niosą
ze sobą życiowe konsekwencje, a także domagają się nowych dociekań od teologów. Poza tym zachęca się teologów, żeby przy zachowaniu metod i wymogów właściwych nauce teologicznej, wciąż szukali
coraz to bardziej odpowiedniego sposobu podawania doktryny ludziom
sobie współczesnym; bo czym innym jest sam depozyt wiary, czyli jej

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

229

prawdy, a czym innym sposób jej wyrażania przy zachowaniu jednak
tego samego sensu i znaczenia. Konstytucja docenia pożyteczność
w duszpasterstwie nauk świeckich, zwłaszcza psychologii i socjologii, a także literatury i sztuki, które mają wielkie znaczenie dla życia
Kościoła (KDK 62).
2.3. Konstytucja dogmatyczna o Kościele Lumen Gentium
(21 listopada 1964 r.)
Konstytucja dogmatyczna o Kościele pogłębia wielkie tematy
eklezjologiczne, m.in. misterium Kościoła, Lud Boży, hierarchiczny
ustrój Kościoła, rolę świeckich, powszechne powołanie do świętości, zakonnicy, Kościół pielgrzymujący i niebiański, błogosławiona
Maryja dziewica w Tajemnicy Chrystusa i Kościoła. Konstytucja ta,
odczytywana w świetle inkulturacji, ukazuje Lud Boży jako dziedzica
wszystkich kultur świata. Lud ten bowiem, przechodząc przez różne
kultury, tworzy się w nich.
Chrystus – Światłość Narodów, gromadzi wszystkich w jedno
W Konstytucji dogmatycznej o Kościele Chrystus jawi się jako
jedyny Pośrednik działający przez Kościół. Kościół jako sakrament jest widzialnym znakiem niewidzialnej łaski. I ten widzialny znak gromadzi wszystkich, dąży do jedności rodzaju ludzkiego.
Przechodzi przez ludzkie kultury. Ponieważ Chrystus jest światłością
narodów, obecny Sobór święty, w Duchu Świętym zgromadzony, pragnie gorąco oświecić wszystkich ludzi blaskiem Jego jaśniejącym na obliczu Kościoła, głosząc Ewangelię wszelkiemu stworzeniu (por. Mk 16,
15). A że Kościół jest w Chrystusie niejako sakramentem, czyli znakiem
i narzędziem wewnętrznego zjednoczenia z Bogiem i jedności całego rodzaju ludzkiego, przeto podejmując naukę poprzednich Soborów,
pragnie on wyjaśnić dokładniej swoim wiernym i całemu światu natu-

�230

Wokół koncepcji inkulturacji

rę swoją i powszechne posłannictwo. Warunki naszej epoki nadają
temu zadaniu Kościoła szczególnie pilny charakter, chodzi o to, aby
wszyscy ludzie złączeni dziś ściślej więzami społecznymi, technicznymi,
kulturalnymi, osiągnęli pełną jedność również w Chrystusie (KK 1).
Chrystus wciela się w kultury
Wiele fragmentów Konstytucji można zinterpretować w kluczu
stosunku do miejscowych kultur. Chrystus, prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek, wyraża się zawsze w konkretnej ludzkiej kulturze.
Duch Święty przenika każdą kulturę. Jezus wcielił się niegdyś w jedną
z kultur ludzkich i przez wieki powtarza to w różnych miejscach świata w różnym czasie. Do nowego Ludu Bożego, który gromadzi Jezus
Chrystus, powołani są wszyscy ludzie. Toteż Lud ten, pozostając ciągle
jednym i jedynym, winien się rozszerzać na świat cały i przez wszystkie
wieki, aby spełnił się zamiar woli Boga, który naturę ludzką stworzył
na początku jedną i synów swoich, którzy byli rozproszeni, postanowił
w końcu w jedno zgromadzić (por. J 11, 52). Na to bowiem posłał Bóg
Syna swego, którego ustanowił dziedzicem wszystkich rzeczy (por. Hbr
1, 2), aby był Nauczycielem, Królem i Kapłanem wszystkich, Głową
nowego i powszechnego ludu synów Bożych. (…). Wśród wszystkich
tedy narodów ziemi zakorzeniony jest jeden Lud Boży, skoro ze wszystkich narodów przybiera on sobie swoich obywateli, obywateli Królestwa
o charakterze nie ziemskim, lecz niebiańskim. Wszyscy bowiem wierni rozproszeni po świecie mają ze sobą łączność w Duchu Świętym
i w ten sposób mieszkaniec Rzymu wie, że Hindusi są członkami tego
samego co on organizmu (KK 13).
Chrystus jest rzeczywistym Królem ludów ziemi
Chrystus jest królem wszystkich ludów, chociaż Jego Królestwo
nie jest z tego świata i sposób sprawowania władzy nie jest z tego

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

231

świata. Jej podstawą jest miłość i poszanowanie każdego człowieka, a zatem także poszanowanie jego kultury. Ona znajduje swoje
miejsce i wypełnienie w katolickości Kościoła. A ponieważ Królestwo
Chrystusowe nie jest z tego świata (por. J 18, 36), przeto Kościół, czyli
Lud Boży, wprowadzając to Królestwo, nie przynosi żadnego uszczerbku dobru doczesnemu jakiegokolwiek narodu, lecz przeciwnie, wspiera i przyswaja sobie uzdolnienia i zasoby oraz obyczaje narodów,
o ile są dobre, a przyjmując oczyszcza je, umacnia i podnosi. Pamięta
bowiem o tym, że winien zbierać wespół z tym Królem, któremu narody dane zostały w dziedzictwo (por Ps 2, 8) i do którego miasta przynoszą dary i upominki (por Ps 71 (72), 10, Iz 60, 4-7, Ap 21, 24). To
znamię powszechności, które zdobi Lud Boży, jest darem samego Pana,
dzięki temu darowi Kościół katolicki skutecznie i ustawicznie dąży do
zespolenia z powrotem całej ludzkości wraz ze wszystkimi jej dobrami
z Chrystusem – Głową w jedności Ducha Jego (KK 13).
Jedność w różnorodności
Lud Boży gromadzi bardzo różne kultury i różne ludzkie osobowości. Dzisiaj można mówić o swego rodzaju globalizacji Kościoła
i zróżnicowaniu zarazem. To wypływa z pewnością z natury Kościoła
i natury Wcielenia. Jest to wyrazem katolickości Kościoła. Dzięki
temu Lud Boży nie tylko stanowi zgromadzenie rozmaitych ludów,
lecz także sam w sobie składa się z rozmaitych stanów. Istnieje bowiem
wśród jej członków rozmaitość (…). Dlatego we wspólnocie kościelnej
prawomocnie istnieją partykularne Kościoły, korzystające z własnej
tradycji, przy czym nienaruszony pozostaje prymat Stolicy Piotrowej,
która całemu zgromadzeniu miłości przewodzi, nad prawowitymi
odrębnościami sprawuje opiekę, a równocześnie pilnuje, aby odrębności nie szkodziły jedności, lecz raczej jej służyły. Stąd wreszcie między
poszczególnymi częściami Kościoła istnieją więzy głębokiej wspólno-

�232

Wokół koncepcji inkulturacji

ty co do bogactw duchowych, pracowników apostolskich i doczesnych
pomocy. (…) Do tej zatem katolickiej jedności Ludu Bożego, która
jest znakiem przyszłego pokoju powszechnego i do niego się przyczynia, powołani są wszyscy ludzie i w różny sposób do niej należą lub
są jej przyporządkowani zarówno wierni katolicy, jak inni wierzący
w Chrystusa, jak wreszcie wszyscy w ogóle ludzie, z łaski Bożej powołani do zbawienia (KK 13).
Przejmowanie wszelkich wartości i dóbr z ewangelizowanych
kultur
Ewangelizacja różnych ludów ziemi to nie tylko dawanie wartości płynących z Ewangelii, ale także przejmowanie wszelkiego dobra,
które tkwi w kulturach, nawet jeśli tkwi ono tylko w formach mało
czytelnych i widocznych. Głosząc Ewangelię, Kościół sprawia, że
cokolwiek dobrego znajduje się zasiane w sercach i umysłach ludzkich
lub we własnych obrządkach i kulturach narodów, wszystko to nie tylko
nie ginie, lecz doznaje ulepszenia, wyniesienia na wyższy poziom i pełnego udoskonalenia na chwałę Bożą, na zawstydzenie szatana i dla
szczęścia człowieka. Ze swej strony każdy uczeń Chrystusowy ma obowiązek szerzenia wiary. Jeśli jednak każdy może chrzcić tych, którzy
wierzą, to rzeczą kapłana jest budować Ciało Mistyczne przez ofiarę eucharystyczną, wypełniając słowa Boże zapisane u Proroka: „Od
wschodu słońca aż do zachodu wielkie jest imię moje między narodami
i na każdym miejscu poświęcają i składają imieniu memu ofiarę czystą” (Ml 1, 11) (KK 17).
Rola świeckich w tworzeniu kultury na podstawie miłości
Dekret podkreśla, iż świeccy winni uzdrawiać istniejące na świecie warunki, które skłaniają do grzechu, aby wszystko życiu stosowało się do norm sprawiedliwości i sprzyjało praktykowaniu cnót.

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

233

Tak postępując, przepoją kulturę i dzieła ludzkie wartością moralną. To jest istotne zadanie świeckich, którzy dzięki swej kompetencji
w winni wydatnie przyczyniać się do tego, aby dobra stworzone doskonalone były dzięki ludzkiej pracy, technice i cywilizacji społecznej zgodnie z przeznaczeniem, jakie im wyznaczył Stwórca, i z oświeceniem,
jakie przyniosło Słowo Jego, dla powszechnego pożytku wszystkich bez
wyjątku ludzi, aby były między nich bardziej odpowiednio rozdzielane
i aby na swój sposób przyczyniały się do powszechnego postępu w ludzkiej i chrześcijańskiej wolności. W ten sposób Chrystus przez członki
Kościoła oświecać będzie coraz bardziej całą społeczność ludzką zbawiennym swoim światłem (KK 36).
2.4. Konstytucja o liturgii świętej Sacrosanctum Concilium
(4 listopada 1963 r.)
Konstytucja Sacrosanctum Concilium o liturgii świętej została
uchwalona dokładnie 400 lat po zakończenia Soboru Trydenckiego.
Jest to data symboliczna, gdyż tenże sobór w wymiarze duszpasterskim i dogmatycznym był bardzo jurydyczny i skoncentrowany na
Europie.
Otwarcie na miejscowe tradycje i kultury
Konstytucja o liturgii świętej nadaje jednak tej syntezie wiary i teologii – jaką stanowi liturgia – nowy wymiar: otwarcie na kultury. Już
na początku Konstytucja zaznacza, iż święta Matka Kościół uważa za
równe w prawach i godności wszystkie prawnie uznane obrządki i chce
je na przyszłość zachować i zapewnić im wszelki rozwój, pragnie też,
aby tam, gdzie zachodzi potrzeba, zostały one roztropnie i gruntownie rozpatrzone w duchu zdrowej tradycji, oraz aby im nadano nową
żywotność, stosownie do współczesnych warunków i potrzeb (KL 4).

�234

Wokół koncepcji inkulturacji

Zasady dostosowania liturgii do charakteru i tradycji narodów
Ta pierwsza soborowa konstytucja dotyczy serca chrześcijańskiego życia i uświęcenia – liturgii – często niedocenianej podstawy,
która jest najbardziej wdzięczną dziedziną inkulturacji. Zawiera ona
bowiem szereg elementów pobożności ludowej, czy też raczej o zabarwieniu lokalnym, niekiedy nawet pogańskim – w sensie niezgodności
z przesłaniem Ewangelii. Dlatego w sprawach, które nie dotyczą wiary
lub dobra powszechnego, Kościół nie chce narzucać sztywnych, jednolitych form nawet w liturgii. Przeciwnie, otacza opieką i rozwija duchowe zalety i dary różnych plemion i narodów, życzliwie ocenia wszystko
to, co w obyczajach narodowych nie wiąże się w nierozerwalny sposób
z zabobonami i błędami, i jeżeli może, zachowuje to nienaruszone,
a nawet niekiedy przyjmuje do samej liturgii, o ile to odpowiada zasadom prawdziwego i autentycznego ducha liturgii.
I dalej: Zachowując istotną jedność rytu rzymskiego, należy dopuścić uprawnione różnice i dostosowanie do rozmaitych ugrupowań,
regionów i narodów, zwłaszcza na misjach, jak również w razie przeglądu i poprawiania ksiąg liturgicznych. Zasadę tę należy brać pod
uwagę przy układaniu obrzędów i rubryk (KL 38).
A zatem przy zachowaniu istotnej jedności rytu rzymskiego dokument ten dopuszcza uprawnione różnice i dostosowanie do rozmaitych ugrupowań, regionów i narodów, zwłaszcza na misjach a także
w przypadku weryfikacji ksiąg liturgicznych i układania obrzędów
i rubryk.
Użycie miejscowego języka i dostosowanie liturgii
Konstytucja dopuszcza użycie języka ojczystego w odpowiednim
zakresie, zwłaszcza w czytaniach i modlitwie powszechnej, a także
jeżeli warunki miejscowe tego wymagają, w tych także częściach, które

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

235

należą do wiernych”. Bardzo pożyteczne jest użycie języka przy udzielaniu sakramentów i sakramentaliów (KL 36). Język miejscowy może
być też stosowany do odprawianie brewiarza, istotne jest jednak, aby
tekst przekładu był zatwierdzony (KL 101).
Do kompetentnej kościelnej władzy terytorialnej należy określenie sposobu przystosowania liturgii, zwłaszcza gdy chodzi o sakramenty, sakramentalia, procesje, język liturgiczny, muzykę i sztukę
kościelną, zawsze jednak według zasad podstawowych, zawartych
w tej Konstytucji (KL 39).
W numerze 40. Konstytucja podkreśla, iż w różnych miejscach
i okolicznościach konieczne jest głębsze dostosowanie liturgii, za
które odpowiada kompetentna władza kościelna. Ona powinna
dokładnie i roztropnie rozważyć, co w tej dziedzinie można przyjąć do kultu Bożego z tradycji i ducha poszczególnych narodów.
Przystosowania, które się uzna za pożyteczne lub konieczne, należy przedłożyć Stolicy Apostolskiej, a po uzyskaniu jej zgody – wprowadzić. Stolica Apostolska może też udzielić tejże kościelnej pozwolenia na potrzebne próby w odpowiednich do tego grupach przez
określony czas oraz kierowania nimi. Ponieważ przystosowanie praw
liturgicznych jest często połączone ze szczególnymi trudnościami,
zwłaszcza na misjach, przeto do ustanawiania tych praw powinni
dopomagać znawcy danej dziedziny.
Artykuł 65 dopuszcza uznanie różnych elementów inicjacji.
Można jednak dopuścić tylko elementy wtajemniczenia, które są
w użyciu danego narodu i które dadzą się dostosować do obrzędów
chrześcijańskich.
Artykuł 77 zezwala kompetentnej władzy kościelnej na opracowanie własnego obrzędu zawierania małżeństwa, dostosowanego do
zwyczajów miejscowych i narodowych, przy ścisłym jednak zacho-

�236

Wokół koncepcji inkulturacji

waniu przepisu, aby asystujący kapłan żądał od zawierających małżeństwo wyrażenia zgody i tę zgodę przyjął.
Miejscowa muzyka i sztuka
Artykuł 119 zaś zaleca poszanowanie dla tradycji muzycznych
w krajach misyjnych. Chodzi tu o ludy, posiadające własną tradycję
muzyczną, która ma doniosłe znaczenie dla ich życia religijnego i społecznego. Do muzyki tej należy odnieść się z szacunkiem i przyznać
jej odpowiednie miejsce w kształtowaniu zmysłu religijnego tych
ludów oraz w dostosowaniu kultu do ich charakteru.
W rozdziale VII, poświęconym sztuce kościelnej i sprzętom liturgicznym, Konstytucja zaznacza, że Kościół żadnego stylu nie uważał
jakby za swój własny, lecz stosownie do charakteru i warunków narodów oraz potrzeb różnych obrządków dopuszczał formy artystyczne
każdej epoki, tworząc z biegiem wieków skarbiec sztuki, który z całą
troską należy zachować. Także sztuka naszej epoki oraz wszystkich
narodów i regionów może się swobodnie rozwijać w Kościele, byleby
z należytą czcią i szacunkiem służyła świątyniom i obrzędom świętym,
tak aby mogła swój głos dołączyć do tego cudownego hymnu chwały,
który w poprzednich wiekach najwięksi artyści wyśpiewali na cześć
wiary katolickiej (KL 123).
2.5. Deklaracja o stosunku Kościoła do religii
niechrześcijańskich Nostra Aetate (28 października 1965 r.)
Religie związane z rozwojem kultury starają się odpowiedzieć na
pytania dotyczące głębokich tajemnic egzystencji ludzkiej. Kościół
katolicki nie odrzuca w tych religiach niczego, co jest prawdziwe
i święte. Ze szczerym szacunkiem odnosi się do owych sposobów działania i życia, [...] nakazów i doktryn, które chociaż w wielu wypadkach różnią się od zasad przez niego wyznawanych i głoszonych, nie-

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

237

rzadko odbijają promień owej Prawdy, która oświeca wszystkich ludzi.
Kościół katolicki wzywa synów swoich, aby z roztropnością i miłością
przez rozmowy i współpracę z wyznawcami innych religii, dając świadectwo wiary i życia chrześcijańskiego, uznawali, chronili i wspierali
owo dobro duchowe i moralne, a także wartości społeczno – kulturowe,
które u tamtych się znajdują (DRN 2).
2.6. Dekret o środkach społecznego przekazywania myśli Inter
Mirfica (4 grudnia 1963 r.)
Kościół, zdając sobie sprawę z ważności rozwijających się środków społecznego przekazu i ich wpływu na kształtowanie się kultury,
podkreśla, iż środki te, właściwie użyte, służą ludziom do odprężenia
i ubogacenia ducha oraz szerzenia i umacniania Królestwa Bożego.
W zakresie dbałości o należyte wykorzystanie środków społecznego
przekazu, szczególne zobowiązania ciążą na władzy świeckiej z racji
przeznaczenia tych środków dla dobra społecznego. Władza ta winna
między innymi popierać wartości religijne, kulturalne i sztuki piękne.
Zatroszczyć się również trzeba o szlachetną, dawną sztukę teatralną.
Chodzi o to, by sztuka przyczyniała się do uszlachetniania widzów
oraz kształtowania ich obyczajów.
Aby zadośćuczynić wyżej wskazanym wymogom, trzeba bezzwłocznie przygotować kapłanów, zakonników i ludzi świeckich, którzy
odznaczaliby się odpowiednią wiedzą co do stosowania tych środków
dla celów apostolskich. Przede wszystkim winni świeccy otrzymywać
wykształcenie w dziedzinie sztuki, nauki i obyczajowości. W tym celu
należy zwiększyć liczbę szkół, fakultetów oraz instytutów, w których
dziennikarze, autorzy programów kinowych, radiowych, telewizyjnych
i inni zainteresowani mogliby otrzymać pełną formację w duchu chrześcijańskim, szczególnie gdy chodzi o społeczną naukę Kościoła. Kształcić

�238

Wokół koncepcji inkulturacji

i popierać należy również aktorów teatralnych, by sztuką swą mogli we
właściwy sposób służyć społeczeństwu ludzkiemu. Starannie wreszcie
trzeba przygotować krytyków literackich, kinowych, radiowych, telewizyjnych i innych – tak by doskonale orientowali się w swych dziedzinach oraz nauczyli się i zachęcili do wydawania takich sądów, w których byłyby zawsze uwydatnione zasady moralne (DSP 15).
2.7. Dekret o wschodnich Kościołach katolickich Orientalium
Ecclesiarum (21 listopada 1964 r.)
Docenienie odrębności kulturowej i zarazem uznanie jej głęboko chrześcijańskiego charakteru znajduje się już w pierwszych słowach Dekretu: Kościół katolicki wysoko ceni instytucje, ryty liturgiczne, tradycje kościelne oraz karność życia chrześcijańskiego Kościołów
Wschodnich. W nich bowiem, sławnych czcigodną starożytnością, jaśnieje tradycja, pochodząca od Apostołów poprzez Ojców, która stanowi część przez Boga objawionego i niepodzielnego dziedzictwa Kościoła
powszechnego (DKW 1).
Dlatego święty Sobór to kościelne i duchowe dziedzictwo nie tylko
darzy należnym szacunkiem i słuszną czcią, ale także mocno jest przekonany, że stanowi ono dziedzictwo całego Kościoła Chrystusowego.
Z tego powodu uroczyście oświadcza, że Kościoły Wschodu jak
i Zachodu mają prawo i obowiązek rządzenia się wedle własnych osobnych przepisów, jako że zaleca je czcigodna starodawność oraz że bardziej odpowiadają obyczajom miejscowych wiernych i wydają się być
przydatniejsze do zadbania o dobro dusz (DKW 5).
2.8. Deklaracja o wychowaniu chrześcijańskim Gravissimum
educacionis (28 października 1965 r.)
Podobnie jak Dekret o wschodnich Kościołach katolickich, tak samo
i Deklaracja o wychowaniu chrześcijańskim rozpoczyna się zaakcen-

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

239

towaniem prawa do odrębności kulturowej i uznaniem wartości
wszystkich kultur. Wszyscy ludzie jakiejkolwiek rasy, stanu i wieku
mają jako cieszący się godnością osoby nienaruszalne prawo do wychowania, odpowiadającego ich własnemu celowi, dostosowanego do
właściwości wrodzonych, różnicy płci, kultury i ojczystych tradycji,
a równocześnie nastawionego na braterskie z innymi narodami współżycie dla wspierania prawdziwej jedności i pokoju na ziemi. Prawdziwe
zaś wychowanie zdąża do kształtowania osoby ludzkiej w kierunku jej
celu ostatecznego, a równocześnie do dobra społeczności, których człowiek jest członkiem i w których obowiązkach, gdy dorośnie, będzie brał
udział (DWCH 1).

3. Dokumenty Kongregacji Rzymskich
i Komisji Papieskich po Soborze Watykańskim II
3.1. Instrukcja Kongregacji ds. Biskupów De Pastorali
Migratorum Cura (22 sierpnia 1969 r.) 59
Dokument określa działania biskupów i duszpasterzy wobec
migrantów. Zwraca uwagę na liczne niebezpieczeństwa związane
z migracją ludzi. Porusza kwestię niepokojów i konfliktów wynikających między innymi z różnej mentalności i tradycji, które pociągają
za sobą akty nietolerancji i dyskryminacji.
Chrześcijanie na emigracji, żyjący w złych warunkach, na skutek złej formacji, zbytnio podkreślającej wewnętrzny aspekt wiary
– narażeni są na zaniedbania i powolne zaniechanie praktyk chrześcijańskich. Dzieje się to zwykle w sytuacjach, gdy na niebezpieczeństwo narażone jest dziedzictwo ludzkie i kulturowe, z którymi
najczęściej łączy się wiara emigrantów. Migranci mają prawo do
59

BMis, t. 2, 299-333.

�240

Wokół koncepcji inkulturacji

zachowania rodzimej mowy i spuścizny duchowej. Przybywając do
innych miejsc, przynoszą ze sobą własną mentalność, mowę, kulturę, religię. To wszystko stanowi duchowe dziedzictwo myśli, tradycji i kultury trwające poza ojczyzną. Z tej racji powinno być ono
bardzo doceniane. Bardzo ważne miejsce w tym dziedzictwie zajmuje język, przez który migranci wyrażają swe nastawienie, poglądy, kulturę i życie duchowe. Ponieważ elementy te są naturalnym
środkiem i drogą do poznania i dotarcia do wnętrza człowieka, troska o migrantów tylko wtedy będzie owocna, gdy podejmowana
będzie przez osoby, które to wszystko dobrze znają oraz poprawnie
posługują się językiem migrantów. Ordynariusze miejsc, do których przybywają imigranci, powinni przygotować pomieszczenia,
„które mogliby imigranci uważać za swoje, i w których mogliby
m.in. podtrzymywać swoje tradycje”60.
3.2. Kongregacja Ewangelizacji Narodów, Postanowienia
z posiedzenia plenarnego (30 marca – 2 kwietnia 1971 r.)61
Kongregacja podkreśla, by dbać o jedność Kościoła, zachowując jednocześnie jego różnorodność. Dlatego zachęca, aby przed
rozpoczęciem przystosowywania chrześcijaństwa do danej kultury
wskazać jasno na misterium chrześcijaństwa. Konieczne jest dołożenie wszelkich starań, aby wszystkim, którzy pracują jako misjonarze zapewnić na miejscu w terenie wykształcenie, uwzględniające kulturalne wartości i środowisko misyjne. Język miejscowy powinni oni
opanować dobrze. Szczególnym poparciem należy darzyć działania
Kościołów lokalnych oraz prace badawcze, zmierzające do wypracowania nowych metod misyjnych, dostosowanych do miejscowych warun60
61

BMis, t. 2, nr 366, s. 319
BMis, t. 2, s. 108-114.

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

241

ków. „W ten sposób wiara będzie się mogła lepiej włączyć w społeczno
– kulturowe środowisko62.
Plenarne posiedzenie poprosiło Kongregację o popieranie studiów misjologicznych oraz innych specjalistycznych dziedzin nauki
potrzebnych misjom, aby w ten sposób przyjść z pomocą konferencjom biskupów w misjach w prowadzeniu m.in. takich przedsięwzięć
jak: prowadzenie ośrodków badania rodzimych kultur63.
3.3. Papieska Komisja Biblijna, Interpretacja Biblii w życiu
Kościoła (1993 r.)64
Egzegeci, których głównym zadaniem jest interpretacja Biblii, nie
mogą jednak być monopolistami. Biblia zawiera bowiem w sobie
takie rzeczywistości, które nie dadzą się zamknąć w granicach jedynie naukowej analizy tekstu. Biblia jest dla Kościoła Słowem Bożym,
skierowanym właśnie do niego, do Kościoła i do świata całego w jego
dzisiejszej postaci. Następstwem tej prawdy wiary jest praktyka aktualizowania orędzia biblijnego i wprowadzania go do poszczególnych
kultur, a także różne sposoby wykorzystywania tekstów biblijnych
w liturgii, w lectio divina, w posłudze duszpasterskiej i w dialogu ekumenicznym.
Instrukcja stwierdza we wstępie do rozdziału IV, mówiącego
o aktualizacji Biblii, iż już w ramach samej Biblii znajdujemy przykłady aktualizacji: teksty starsze były odczytywane ponownie, w świetle nowych warunków i adaptowane do nowej sytuacji, w jakiej żył lud
Boży. W oparciu o te same zasady proces aktualizacji dokonuje się
nadal w społecznościach ludzi wierzących. (…) Sam proces aktualizacji jest możliwy, ponieważ bogactwo znaczeniowe tekstów biblijnych
BMis, t. 2, nr 339, s. 112
BMis, t. 2, nr 339, s. 113
64
Punkt 4.A i 4 B. Tłum. polskie: Pallotinum.
62
63

�242

Wokół koncepcji inkulturacji

sprawia, że posiadają one swoją wartość we wszystkich epokach i dla
wszystkich kultur (…). Aktualizacja jednak nie odznacza manipulowania tekstami. Nie chodzi o to, żeby w związku z tekstami biblijnymi
ogłaszać jakieś nowe opinie albo prezentować nieznane dotąd ideologie; chodzi o rzetelne poszukiwanie światła, jakie te teksty mogą rzucać
także na nasze czasy. I chociaż istnieje ryzyko pewnych dewiacji przy
aktualizacji tekstu biblijnego, nie należy z niej rezygnować, ale brać
za punkt wyjścia poprawną interpretację tekstu Pisma św. a samą
aktualizację przeprowadzać w nurcie żywej tradycji, korzystając ze
wskazań nauczycielskiego urzędu Kościoła.
Z aktualizacją w ścisłym związku pozostaje inkulturacja, która ma
doprowadzić do zakorzenienia się orędzia biblijnego w bardzo różnych
częściach świata. Instrukcja podaje podstawy teologiczne inkulturacji, a następnie przedstawia etapy inkulturacji biblijnej.
Pierwszy etap inkulturacji polega na przetłumaczeniu natchnionego Pisma św. na inny język. Przy czym tłumaczenie to nigdy nie
jest czymś w rodzaju tylko transkrypcji tekstu oryginalnego. Przejście
od jednego języka do drugiego pociąga za sobą z konieczności zmianę
kontekstu kulturowego: same pojęcia nie są identyczne, odmienne przesłanie zawiera się w poszczególnych symbolach ponieważ pozostaje ono
w nurcie innych tradycji myślowych i w kontekście odmiennych stylów
życia. Nowy Testament, napisany po grecku, w całej swej rozciągłości,
nosi na sobie znamiona dynamizmu inkulturacji. Stanowi on bowiem
swoistą transpozycję palestyńskiego orędzia Jezusa na kategorie kultury
judeohellenistycznej, co oznaczało wyraźną wolę wyjścia poza granice
jednego tylko środowiska kulturowego.
Tłumaczenie powinno następnie znaleźć swoją kontynuację w działaniach interpretacyjnych, dzięki którym orędzie biblijne zostanie wprowadzone w sferę odczuć, sposobów myślenia, stylu życia i wyrażania się

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

243

specyficznego dla danej kultury lokalnej. Od interpretacji powinno się
następnie przejść do kolejnych etapów inkulturacji a cały proces należy
zakończyć ukształtowaniem lokalnej kultury chrześcijańskiej, obejmującej swym zasięgiem wszystkie wymiary ludzkiej egzystencji.
Instrukcja zauważa, iż w procesie inkulturacji nie chodzi o oddziaływanie jednokierunkowe; chodzi o wzbogacenie się nawzajem. Z jednej strony bogactwo zawarte w różnorodności kultur pozwala Słowu
Bożemu wydawać nowe owoce, z drugiej zaś, blask Słowa Bożego
umożliwia dokonywanie się swoistej selekcji wśród elementów tworzących jakąś kulturę po to, aby odrzucić to, co nieużyteczne a wesprzeć
w dalszym rozwoju to, co wartościowe. Całkowita wierność osobie
Chrystusa, dynamizmowi Jego tajemnicy paschalnej oraz miłość do
Kościoła, pozwalają uniknąć dwu rozwiązań błędnych: powierzchownej „adaptacji” orędzia biblijnego oraz jego rozpłynięcia się w synkretycznej kompilacji.
3.4. Międzynarodowa Komisja Teologiczna, Wiara i
inkulturacja (1988 r.) 65
Dokument ten podejmuje pogłębioną i systematyczną refleksję nad
relacjami zachodzącymi między wiarą (orędziem zbawienia) i kulturą. Podstawą źródłową tekstu są dokumenty Soboru Watykańskiego
II, zwłaszcza Konstytucja duszpasterska o Kościele w świecie współczesnym Gaudium et spes (7 XII 1965 r.), Dekret misyjny Ad gentes
divinitus (7 XII 1965 r.), Deklaracja o stosunku Kościoła do religii
niechrześcijańskich Nostra aetate (28 X 1965 r.).
Prowadząc refleksję nad inkulturacją wiary, Międzynarodowa
Komisja Teologiczna proponuje chrześcijańską antropologię, która
sytuuje we wzajemnych relacjach naturę, kulturę i łaskę. Przedstawia
Wiara i inkulturacja, [W:] J. Królikowski (red.), Od wiary do teologii. Dokumenty
Międzynarodowej Komisji Teologicznej 1969-1996, Kraków 2000, s. 251-271.
65

�244

Wokół koncepcji inkulturacji

proces zakorzeniania Ewangelii w historii zbawienia: starożytny Izrael
(przymierze Boga z ludzkością – poziom kulturowy i religijny; powołanie do przekazywania błogosławieństw wszystkim ludom ziemi), życie
i dzieło Jezusa (wcielenie Syna [integralne oraz konkretne] – kulturowy charakter; zjednoczenie z każdym człowiekiem; światłość, mądrość
dla wszystkich narodów i kultur [por. Mt 11, 19; Łk 7, 35]), pierwotny Kościół (komunia wiary i miłości ożywiana mocą Ducha Świętego
– międzyludzka wspólnota, diakonia w służbie komunii). Podejmuje
problemy postawione dzisiaj wierze przez spotkanie z pobożnością
ludową (wyraz religijnych uczuć w prostym języku – głębia ewangelizacji oraz zgodność elementów religijnych i kulturowych z chrześcijańską wiarą; wartości: ukazuje pragnienie Boga, uzdalnia do życzliwości
i heroicznej ofiary [świadectwo wiary], zachowuje przenikliwy zmysł
przymiotów Boga [ojcostwo, opatrzność, miłość], rodzi wewnętrzne postawy [cierpliwość, dźwiganie codziennego krzyża]; wkład do
chrześcijańskiej antropologii kulturowej; ograniczenia: uproszczenia
będące źródłem deformacji religii czy przesądów [poziom przejawów
kulturowych bez zaangażowania w wyrażenie treści wiary], powstawanie sekt, manipulacja przez czynniki polityczne lub religijne wrogie
chrześcijaństwu), religiami niechrześcijańskimi, tradycjami kulturowymi młodych Kościołów, różnymi elementami współczesności.
Ludzkość może osiągnąć godność oraz pełnię życia tylko za
pośrednictwem kultury, czyli kultywowania dobra i wartości natury. Kultura to środki, za pomocą których człowiek urzeczywistnia,
a następnie uszlachetnia wielorakie możliwości duszy i ciała. Jest
otwarta na wyższe wartości wspólne wszystkim ludziom. Pluralizm
kulturowy wyraża się jako uczestniczenie w konkrecie rzeczywistości
ukierunkowanych ku uniwersalnym wartościom (wzajemne przenikanie i otwartość kultur).

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

245

Osoba ludzka jest bytem komunijnym (dawanie, otrzymywanie,
więzy społeczne). Naród, lud czy społeczeństwo, z własnym dziedzictwem kulturowym, konstytuują określone historycznie środowisko,
w którym każdy człowiek ma określone miejsce, wpisując się i czerpiąc dobra, pozwalające rozwijać cywilizację. To istota religijna ze
swej natury, otwarta na Absolut (głębia ludzkiego bytu – poszukiwanie Boga). Religia stanowi integralną część kultury.
Wiara chrześcijańska (wolne przylgnięcie do Bożej miłości, objawionej w Jezusie Chrystusie mocą Ducha Świętego) przekracza
porządek natury i kultury. Jej podstawowa funkcja dotyczy przemiany oraz dynamizacji kultur przy odrzuceniu wszystkiego, co jest
sprzeczne z Ewangelią i umocnieniu pozytywnych wartości (elementy dobra, prawdy) na drodze inkulturacji, czyli wysiłku Kościoła
zmierzającego do zakorzenienia chrześcijańskiego orędzia w świecie.
Inkulturacja opiera się na szacunku dla człowieka (godność, prawo
do wolności, tradycja religijna), dialogu (wzajemne ubogacanie się),
idei wzrostu, na mocy spotkania Ewangelii z konkretnym środowiskiem społecznym. Jest wcieleniem Chrystusa w rodzime kultury
oraz wprowadzeniem tych kultur w życie Kościoła.
Każdy Kościół lokalny lub partykularny jest sakramentem (mocą
Ducha Świętego), który objawia ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Chrystusa w ramach miejscowej kultury (dynamizm kulturowy,
rodzime formy wyrazu [sposoby wyrażania doktryny, symbole liturgiczne, typy świętości, dyspozycje kanoniczne]). Zaszczepiony w niechrześcijańskim środowisku społeczno-kulturowym musi uwzględniać oraz szanować rodzime tradycje religijne, przez co staje się
miarą głębi i żywotności, stróżem duchowych wartości.
Kościół troszczy się o los ludzkich kultur. Pragnie ożywiać od
wewnątrz, ochraniać, wyzwalać od błędu, grzechu bogactwa dobra,

�246

Wokół koncepcji inkulturacji

miłości, ziarna Słowa, nasiona Prawdy (semina Verbi) zaszczepione przez Boga w różnych kulturach. Podstawą jego działalności jest
dialog, tzn. spojrzenie na drugiego człowieka tak, jak sam siebie
widzi, postrzega (jedność w różnorodności, odrębności), słuchanie
i dostrzeganie pozytywnych wartości religijno-kulturowych, które
zawierają elementy świętości. Ten powszechny sakrament zbawienia, znak wewnętrznego zjednoczenia z Bogiem i jedności całego
rodzaju ludzkiego (por. KK 1), staje się sługą i narzędziem w Jezusie
Chrystusie dla ludzi wszystkich czasów.
Inkulturacja Ewangelii wymaga zarówno wysiłku metodycznego
poszukiwania, jak też skoncentrowanego działania. Kościół podejmuje
wyzwanie zrozumienia współczesnej kultury w jej charakterystycznych
elementach oraz oczekiwaniach i potrzebach w stosunku do zbawienia
przyniesionego przez Jezusa Chrystusa (duchowe oczekiwania, ludzkie
aspiracje – zdolność kulturowej analizy). Wzywa do solidarności, troski
o integralne dobro osoby, popierania sprawiedliwości, pokoju, adoracji Boga. Stara się pojąć głębiej cywilizację, instytucje różnych narodów
oraz kultywować (chronić, popierać) ich wartości i najlepsze dary.
Podstawowym zadaniem Kościoła jest zakorzenienie ewangelicznego orędzia we współczesnym świecie przez dialog z dzisiejszymi
kulturami. Ewangelizować znaczy wcielać Chrystusa w głębię, źródło,
istotę, duszę żywej kultury, odpowiadając na jej oczekiwania i umożliwiając wzrost w wymiarze chrześcijańskiej wiary, nadziei, miłości.
3.5. Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów,
Czwarta instrukcja dla poprawnego wprowadzania soborowej
Konstytucji o liturgii. Art. 37−40 (25 stycznia 1994 r.)

Czwarta instrukcja Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny
Sakramentów dla poprawnego wprowadzania soborowej

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

247

Konstytucji o liturgii odchodzi od przyjętego w Konstytucji liturgicznej terminu przystosowanie liturgiczne i wprowadza termin
inkulturacja. Instrukcja ustala normy w celu dostosowania liturgii do charakteru i tradycji różnych narodów”, zgodnie z postanowieniami art. 37−40 soborowej Konstytucji „Sacrosanctum
Concilium”. Niniejsza Instrukcja bierze pod uwagę bardzo zróżnicowane sytuacje, ale na pierwszym miejscu kraje o tradycji niechrześcijańskiej, w których Ewangelia była głoszona w czasach
nowożytnych przez misjonarzy, którzy jednocześnie przynieśli
Obrządek rzymski (nr 6).
Proces inkulturacji w historii zbawienia (n. 9−20)
Instrukcja wskazuje, iż proces inkulturacji dokonywał się
w historii zbawienia w różnych formach. Izrael przejął od pewne
formy kultu narodów sąsiednich, zachowując jednak wiarę w Boga
Abrahama, Izaaka i Jakuba i wcielając te elementy w swoją praktykę
religijną. Spotkanie świata żydowskiego z mądrością grecką otworzyło nową formę inkulturacji, której owocem był m.in. przekład
Biblii na język grecki.
Syn Boży, stając się człowiekiem, przyjął naród, kraj i epokę, ale na
mocy wspólnej natury ludzkiej zjednoczył się w pewien sposób z każdym człowiekiem. Chrystus przez swoją śmierć chciał obalić mur dzielący ludzi, czyniąc z Izraela i innych narodów jeden lud (nr 10).
Pierwsze wspólnoty chrześcijańskie spontanicznie przejęły formy
i teksty kultu żydowskiego, dostosowując je do wyrażenia radykalnej
nowości kultu chrześcijańskiego. Pod przewodnictwem Ducha Świętego
dokonało się rozróżnienie między tym, co mogło lub musiało czy też
nie musiało być zachowane z żydowskiego dziedzictwa kultowego (nr
15). Rozszerzanie się Ewangelii w świecie doprowadziło do pojawienia się nowych form obrzędowych w Kościołach pochodzących

�248

Wokół koncepcji inkulturacji

z pogaństwa, będących pod wpływem różnych tradycji kulturowych.
Tworzenie się i rozwój form obrzędów chrześcijańskich dokonywało się
stopniowo zgodnie z warunkami lokalnymi, w wielkich środowiskach
kulturowych, w których rozszerzyła się Ewangelia. W ten sposób na
Zachodzie i Wschodzie chrześcijańskim narodziły się różne rodziny
liturgiczne. Ich bogate dziedzictwo zachowuje wiernie pełnię tradycji
chrześcijańskiej (nr 17).
Liturgia, podobnie jak Ewangelia, powinna szanować kultury, ale
równocześnie zachęcać je do oczyszczania się i uświęcania (nr 19).
Wyzwaniem dla pierwszych chrześcijan, odczuwanym w różnym
stopniu i różnie motywowanym w zależności czy pochodzili z narodu
wybranego czy z pogaństwa, było pogodzenie wyrzeczeń nakładanych
przez wiarę w Chrystusa z wiernością kulturze i tradycjom narodu,
do którego należeli. Takie też jest wyzwanie dla chrześcijan wszystkich
czasów (nr 20).
Wymagania i warunki wstępne dla inkulturacji liturgicznej
Według Instrukcji przed wszelką próbą inkulturacji należy
uwzględnić samą naturę Liturgii, która jest uprzywilejowanym miejscem spotkania chrześcijan z Bogiem oraz z Jezusem Chrystusem.
Jest ona jednocześnie działaniem Chrystusa kapłana i działaniem
Kościoła, będącego Jego Ciałem. Kościół, ponieważ jest katolicki,
przekracza bariery dzielące ludzi. Tenże Kościół karmi się Słowem
Bożym utrwalonym na piśmie w Starym i Nowym Testamencie.
Słowo Boże ma więc pierwszorzędne znaczenie w sprawowaniu
Liturgii, tak że Pisma Świętego nie może zastąpić żaden inny tekst, bez
względu jak bardzo byłby czcigodny. Biblia daje Liturgii to, co stanowi
istotę jej języka, znaków i modlitwy, szczególnie w Psalmach (nr 23).
Kult chrześcijański w szczególny sposób znajduje swój najbardziej
podstawowy wyraz, gdy każdej niedzieli, na całym świecie, chrześci-

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

249

janie zgromadzeni wokół ołtarza pod przewodnictwem kapłana sprawują Eucharystię, razem słuchają Słowa Bożego oraz upamiętniają
śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa w oczekiwaniu na Jego chwalebne przyjście (nr 24).
Każdy Kościół partykularny powinien zgadzać się z Kościołem uniwersalnym nie tylko odnośnie nauki wiary i znaków sakramentalnych,
lecz także zwyczajów przyjętych powszechnie z nieprzerwanej tradycji apostolskiej. Dotyczy to modlitwy codziennej, świętowania niedzieli, rytmu tygodniowego, Wielkanocy i przedstawiania całej tajemnicy
Chrystusa w ciągu roku liturgicznego, praktyki pokuty i postu, sakramentów inicjacji chrześcijańskiej, obchodzenia pamiątki Pana oraz
związku między Liturgią Słowa i Liturgią Eucharystyczną, odpuszczania grzechów, święceń, małżeństwa i namaszczenia chorych (nr 26).
Instrukcja podkreśla konieczność ewangelizacji ludzi w ich języku. Przekład Biblii, lub przynajmniej tekstów biblijnych używanych
w Liturgii, jest więc z konieczności etapem w procesie inkulturacji liturgicznej (nr 28).
Zasady i normy praktyczne dla inkulturacji obrządku rzymskiego (n. 33-51)
Zgodnie z instrukcją wprowadzanie zmian inkulturacyjnych do
obrządku rzymskiego musi uwzględnić trzy następujące wymogi:
1). celowość związaną z dziełem inkulturacji; 2). istotową jedność
obrządku rzymskiego; 3). kompetentną władzę. Celowość określona
została przez soborową konstytucję Sacrosanctum Concilium, podkreślającą jaśniejsze wyrażanie świętych tajemnic, aby wierni chrześcijanie mogli łatwiej je zrozumieć i uczestniczyć w nich w sposób
pełny, czynny i zbiorowy. Istotowa jedność obrządku jest wyrażona we wzorcowych księgach liturgicznych opublikowanych na mocy
autorytetu Papieża oraz w odpowiadających im księgach liturgicz-

�250

Wokół koncepcji inkulturacji

nych zaaprobowanych przez Konferencje Episkopatu poszczególnych krajów i zatwierdzonych przez Stolicę Apostolską. Poszukiwanie
inkulturacji nie ma na celu tworzenia nowych rodzin obrzędowych;
odpowiadając na potrzeby określonej kultury, prowadzi ona do adaptacji, które zawsze stanowią część obrządku rzymskiego (nr 36).
Kompetentna władza należy do Stolicy Apostolskiej, a także do konferencji episkopatu oraz biskupa diecezjalnego.
Co może być przystosowane? Przede wszystkim na pewno język,
który dla ludzi jest głównym środkiem porozumiewania się, następnie muzyka i śpiew, gesty i postawy liturgiczne, sztuka. Przy gestach
kulturze postawach Instrukcja zwraca uwagę, że z kultury jakiegoś
kraju powinno się wybrać gesty i postawy ciała, które wyrażają pozycję człowieka wobec Boga, nadając im znaczenie chrześcijańskie, o ile
to możliwe, zgodne z gestami i postawami pochodzącymi z Biblii (nr
41). U niektórych ludów śpiewowi w sposób naturalny towarzyszą klaskanie w dłonie, rytmiczny ruch ciała lub taneczne ruchy uczestników. Takie formy ekspresji mogą mieć swoje miejsce w czynnościach
liturgicznych tych narodów pod warunkiem, by zawsze były wyrazem
prawdziwej wspólnotowej modlitwy uwielbienia, chwały, ofiarowania,
prośby, a nie zwyczajnym widowiskiem (nr 42). W sztuce powinno się
dać pierwszeństwo materiałom, formom i kolorom bliskim danemu
krajowi (nr 43).
Instrukcja zaleca w tym przede wszystkim roztropność. Ponieważ
Liturgia stanowi wyraz wiary i życia chrześcijańskiego, należy czuwać, by jej inkulturacja nie została naznaczona, choćby pozornie, synkretyzmem religijnym. Coś takiego mogłoby zdarzyć się, jeśli miejsca,
przedmioty kultu, stroje liturgiczne, gesty i postawy pozwalałyby na
mniemanie, że w celebracjach chrześcijańskich niektóre obrzędy miałyby takie samo znaczenie jak przed ewangelizacją. Synkretyzm byłby

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

251

jeszcze groźniejszy, jeśli próbowanoby zastąpić czytania i śpiewy biblijne lub modlitwy tekstami zapożyczonymi z innych religii, nawet jeśli
posiadałyby one niewątpliwą wartość religijną i moralną (nr 47).
Zakres adaptacji w obrządku rzymskim
Na podstawie soborowej konstytucji liturgicznej (n. 36, 54, 63)
i postanowienia odnowionych ksiąg liturgicznych już pierwsze wydania
krajowe obrzędów sakramentalnych miały być dostosowane do miejscowych potrzeb i warunków. Wydaje się, iż najwięcej możliwości daje
nam Instrukcja w zakresie pewnych zmian odnośnie do roku liturgicznego i kalendarza świętych. Istnieje także możliwość eksperymentów
w liturgii. Zanim rozpoczną się jakiekolwiek eksperymenty, Konferencja
Episkopatu powinna przedstawić projekt Kongregacji (nr 66).

4. Dokumenty papieża Pawła VI
4.1. Paweł VI, Encyklika Ecclesiam Suam (6 sierpnia 1964 r.) 66
W części III pt. Dialogi papież mówi o tym, że należy przyjąć
formy życia tych, którym chce się zwiastować nowinę o Chrystusie.
Chcąc być słuchanym, należy przyjąć obyczaje tych ludzi, pod warunkiem jednak, że są one przyzwoite i godne człowieka. Należy jednak
pamiętać, że prowadzony dialog nie zwalnia z obowiązku zachowania wiary katolickiej.
4.2. Paweł VI, Encyklika Populorum Progressio, (26 marca
1967 r.)67
Wyrażona jest świadomość zderzenia tradycyjnej cywilizacji z cywilizacją uprzemysłowioną. W wyniku tego łamane są struktury, które
66
67

BMis, t. 2, s. 13.
BMis, t. 2, s. 31-69.

�252

Wokół koncepcji inkulturacji

nie dostosowują się do nowych warunków. Prowadzi to do konfliktu
pokoleń, na kształt tragicznego dylematu: zachowanie wiary i instytucji przodków przy jednoczesnej rezygnacji z postępu albo otwarcie
drzwi technice i cywilizacji przychodzącej z zewnątrz przy jednoczesnym odrzuceniu starych tradycji wraz z całym ich humanistycznym
bogactwem. Niestety, często odrzucenie podstaw moralnych, duchowych i religijnych nie zapewnia włączenia w nowy świat.
Mówiąc o stosunku Kościoła do kultury, papież wspomina o podnoszeniu kulturalnym narodów, którym przynosił [Kościół] wiarę
w Chrystusa. Prócz kościołów misjonarze budowali przytułki, szpitale, szkoły, uniwersytety, uczyli ludność, jak lepiej wykorzystywać
bogactwa naturalne. Dzięki temu można zaliczyć ich do pionierów
postępu materialnego i kulturalnego. Przywołuje przy tym postać o.
Charlesa de Foucauld, który ułożył słownik języka Tuaregów68.
Wszystkie kraje mają cywilizację odziedziczoną po przodkach:
instytucje potrzebne do życia na ziemi, a także wyższe przejawy życia
duchowego: artystyczne, intelektualne i religijne. Ponieważ w przejawach tych istnieją prawdziwe wartości ludzkie, poświęcanie ich dla
spraw materialnych byłoby poważnym błędem. Naród, który by się na
to zgodził, utraciłby to, co jest w nim najcenniejsze69. Sytuacja ta często staje się udziałem ludzi młodych, którzy przybywają do bardziej
zaawansowanych krajów w celu zdobycia wiedzy, kwalifikacji i kultury. Jednak nabywając istotnie wykształcenia wysokiej jakości, zbyt
często zatracają szacunek dla własnych wartości duchowych, stanowiących cenne dziedzictwo ich rodzimych cywilizacji70.
Papież wyraża także świadomość, że m.in. różnice kulturowe między narodami wywołują napięcia i spory, zagrażając pokojowi71.
BMis, t. 2, s. 37.
BMis, t. 2, s. 50.
70
BMis, t. 2, s. 62.
71
BMis, t. 2, s. 65.
68
69

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

253

4.3. Paweł VI, Orędzie Africae Terrarum,
(29 października 1967 r.)
W orędziu papież Paweł VI wyraża radość i satysfakcję z pogłębiania i upowszechniania wiedzy o dziejach i tradycjach Afryki. Daje
to bowiem możliwość lepszego zrozumienia i gruntowniejszej oceny
przeszłości oraz aktualnej sytuacji Afryki. Stwierdza, iż najnowsze
badania starożytnych ludów Afryki ukazują wielorakie zależności
i bogactwo cech ich zwyczajów dotyczących dziedziny społecznej
i religijnej. Te oraz inne badania dają możliwość rewaloryzacji zwyczajów i obrzędów, które niegdyś były uważane za prymitywne lub
dziwne. Często stanowią one immanentne składniki osobliwych systemów społecznych, które warto znać i szanować. Z tych względów należy rozpatrzyć niektóre cechy właściwe starym i mającym wyższą kulturę ludom Afryki, ponieważ ich moralny i religijny walor domaga się
[...] niemałej uwagi:
a)	 u podstaw tradycji afrykańskich znajduje się spirytualistyczny pogląd na życie, który jednak należy rozpatrywać w sensie głębszym, szerszym i powszechniejszym, na mocy którego dostrzega się ścisłe powiązania wszystkiego co stworzone i samej widzialnej natury –
z ogółem spraw niewidzialnych i duchowych. Co zaś dotyczy samego
człowieka, to uznaje się w nim istnienie immanentnego pierwiastka
duchowego i twórczego, tak że przyjmuje się związek jego życia doczesnego z życiem, jakie rozpoczyna się po śmierci. Najpoważniejszym zaś
i wspólnym elementem tego zmysłu duchowego jest pojęcie Boga, uważanego za Pierwszą i Ostateczną Przyczynę wszechrzeczy;
b)	 wspólną cechą ludów afrykańskich, jak wynika z przekazanych tradycji, jest poszanowanie godności ludzkiej. Świadczy o tym
sposób wychowywania dzieci, przyjmowania ludzi do społeczności,
życia społecznego i publicznego, a także sposób obcowania z innymi.

�254

Wokół koncepcji inkulturacji

Wprawdzie w Afryce doszło do odchyleń i powstały obrzędy, które
wydają się być sprzeczne z szacunkiem dla godności ludzkiej, ale wiele
z nich już zaginęło albo wkrótce to nastąpi.;
c)	 szczególnym elementem tradycji jest wielkie znaczenie rodziny. Jest ona naturalnym środowiskiem dla Afrykańczyka, w którym
rodzi się, działa, znajduje obronę i pełnię oraz ciągłość ze swymi
przodkami;
d)	 z rodziną związana jest rola ojca jako głównego autorytetu;
e)	 inną cechą będącą rozszerzeniem życia w rodzinie jest wspólnota. Każdy, kto do niej należy, ma prawo i obowiązek uczestniczyć
w jej życiu.
Papież, podobnie jak w Populorum Progressio, dostrzega w Afryce
skłonność szybkiego postępu, który zachęca do przejmowania nowych
form życia. To pragnienie postępu nie stoi jednak w sprzeczności
z zasadniczymi elementami tradycji dotyczącymi obyczajów religii.
Dlatego też nie tylko należy mieć szacunek do wartości, jako spuścizny przekazanej przez wieki minione, ale też należy przywrócić im
walor i znaczenie.
Bardzo ważne jest, aby przyjęcie elementów niesionych przez
cywilizację nie było bezkrytyczne. Konieczny jest wybór, który
pozwoli odrzucić dobra pozorne i przyjąć wartości rzetelne i użyteczne.
Tak więc „Kościół katolicki bardzo ceni moralne i religijne elementy
właściwe starodawnym tradycjom Afryki [...] również z tego względu,
że uważa je za opatrznościowy i nader pożądany podkład, na którym
zasiane będą ziarna głoszonej Ewangelii i zbudowana zostanie nowa
społeczność oparta na Chrystusie.72
Papież ufa, że przyszłość ułoży się w Afryce w sposób właściwy, jeżeli z jednej strony zachowa się zwyczaje wprowadzone od wieków pra72

BMis, t. 2, s. 77-81.

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

255

dawnych, a z drugiej strony zachowa się zwyczaje wprowadzone od
wieków pradawnych, a drugiej strony również czerpać będzie nową
żywotność z praktyki wiary chrześcijańskiej i współczesnej kultury.
W dokumencie poruszono też kwestię stosunku misjonarzy do
kultury w minionych latach. Niejednokrotnie misjonarzom minionych czasów przypisuje się brak dostatecznego zrozumienia wybitnych
i rzeczywistych wartości tkwiących w obyczajach i starodawnych tradycjach. W tej materii otwarcie przyznać trzeba, że misjonarze, choć
powodowali się wyższymi racjami i z nich czerpali siłę do wspaniałomyślnego i na najwyższe uznanie zasługującego wypełniania tego dzieła, to jednak nie zdołali uniknąć przejęcia się w pewnym stopniu właściwą ich czasom mentalnością. Ale pomimo że w minionych czasach
nie zawsze dostrzegali znaczenie obyczajów i nie pisanej historii ludów,
którym głosili Ewangelię, to jednak właśnie ich zasługą było zapoczątkowanie szkolnictwa [...] „a także zwrócenie uwagi na zdrowie ciała,
nawiązanie kontaktów z innymi grupami ludzi, występowanie w obronie rodziny ludzkiej, zapoczątkowanie i rozwinięcie dziedzin nauk,
które dziś uważa się za wspólny element kultury73.
Dziś Kościół, bogatszy o wiedzę z dziedziny inkulturacji, daje polecenie, aby dotychczasowe metody działania [...] odnowić i zrewidować
celem dostosowania ich do zmienionych okoliczności wprowadzonych do
Świętej i Hierarchii i kultury dawnych terytoriów misyjnych74.
Orędzie skierowane do ludzi współczesnego świata mówi: Afryka
potrzebuje Was, Waszych studiów, Waszych badań, Waszej nauki;
nie tylko po to, by przeszłość jej darzono szacunkiem, lecz również
po to, by niejako ze starożytnego pnia wyrastała nowa, jaką się okazuje szlachetna kultura i stawała się podnietę do owocnego szukania
prawdy. Kościół pokłada też wielką nadzieję w pomocniczą współ73
74

BMis, t. 2, s. 88.
BMis, t. 2, s. 90.

�256

Wokół koncepcji inkulturacji

pracę w odnowę i rewaloryzację różnych kultywowanych zwyczajów
Afryki. Dotyczy to [...] reformy liturgii świętej jak również wyrażania
i przekazywania nauki katolickiej w formie dostosowanej do mentalności ludów afrykańskich75.
4.4. Paweł VI, Adhortacja apostolska Marialis cultus (2 lutego
1974 r.) 76
Adhortacja papieża Pawła VI Marialis cultus stanowi obszerny
i zasadniczy wykład na temat kultu maryjnego, dostosowanego do
obecnych czasów, w którym nie brak elementów inkulturacyjnych,
o czym świadczą choćby motywy powstania tego dokumentu: uwrażliwienie na współczesność (obyczaje społeczne; sposób odczuwania
i reagowania; język; sposoby przejawiania się zmysłu religijnego –
modlitwa zachowująca pierwotną naturę i właściwe sobie przymioty (nr 48); wprowadzanie do kalendarzy partykularnych maryjnych
świąt różnych Kościołów miejscowych (nr 9); włączanie w każdą
formę kultu biblijnych myśli i wskazań77; roztropne odnawianie
pobożnych zwyczajów i praktyk nadających się do wyrażenia czci dla
Najświętszej Maryi Panny oraz wspomaganie tych, którzy w szczerej gorliwości i trosce o wiernych pragną wprowadzać nowe formy
pobożności (nr 40), przemiany w przeżywaniu relacji człowiek – Bóg
(poszukiwanie wyrazu doświadczania swojego odniesienia do Boga),
rozwój nauk (reinterpretacja świata, człowieka, jego miejsca, sensu
i celu życia – wpływ na kształt i treść przeżyć religijnych).
Odnowa kultu maryjnego ma na celu ponowne odkrycie prawdy
o wielkości, świętości i wieczności Boga, który w Jezusie Chrystusie,
BMis, t. 2, s. 93.
Paweł VI, Marialis cultus, [w:] Posoborowe prawodawstwo kościelne (dokumenty prawno-liturgiczne) 7 (1977) z. 1.
77
Tamże, s. 130.
75
76

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

257

Słowie Wcielonym, mocą Ducha Świętego dokonał odkupienia ludzkości (nr 20).
Liturgia to forma sprawowania kultu, który domaga się konsekwentnego postępowania w życiu, nakłania do przekształcania czci
Najświętszej Dziewicy w mocną i współczującą miłość Kościoła.
Roztropne działanie ewangelizacyjne i duszpasterskie odróżnia oraz
ukazuje prawdziwą naturę liturgicznych czynności, rozwija i umacnia pobożne praktyki, by przystosować je do potrzeb poszczególnych
wspólnot kościelnych, a także uczynić z nich wartościową pomoc dla
liturgii (nr 31).
Maryja jest Dziewicą nieustannie wielbiącą Boga i wstawiającą się
za zbawienie całego świata, Matką, która przez ewangelizację oraz
chrzest rodzi do nowego życia synów poczętych z Ducha Świętego
i zrodzonych z Boga (nr 18−19). Kościół zaleca naśladowanie Maryi,
ponieważ w określonej sytuacji swego życia całkowicie i z poczuciem
odpowiedzialności przylgnęła do woli Bożej, przyjęła Jego Słowo, stając się Matką oraz pierwszą, najdoskonalszą Uczennicą Chrystusa.
Obwieściła światu, że Bóg jest obrońcą biednych i uciskanych. Jej
działanie kształtowała miłość oraz wola służenia bliźnim, dlatego stanowi powszechną i trwałą wartość wzoru dla ludzi wszystkich czasów (nr 35, 37, 56).

4.5. Paweł VI, Adhortacja apostolska Evangelii nuntiandii
(8 grudnia 1975 r.)
Ewangelizować kulturę
Kościół mocą Ewangelii ma dosięgnąć i jakby przewracać kryteria oceny, hierarchię dóbr, postawy i nawyki myślowe, bodźce postępowania i modele życiowe rodzaju ludzkiego, które stoją w sprzeczności
ze słowem Bożym i planem zbawczym (nr 19). Należy ewangelizować,

�258

Wokół koncepcji inkulturacji

i to nie od zewnątrz, jakby się dodawało jakąś ozdobę czy kolor, ale od
wewnątrz, od centrum życiowego i korzeni życia − czyli należy przepajać Ewangelią kultury, a także kulturę człowieka, w najszerszym i najpełniejszym znaczeniu, jakie te wyrazy mają w konstytucji „Gaudium
et Spes”, gdzie zawsze wychodzi się od osoby ludzkiej i zawsze zwraca się do związków między osobami oraz do ich łączności z Bogiem.
Ewangelia, a zatem i ewangelizacja, nie mogą być utożsamiane z jakąś
kulturą, bo niezależne są od wszystkich kultur. Niemniej Królestwo,
ogłoszone w Ewangelii, wprowadzają w życie ludzie, którzy przynależą do swojej określonej kultury, i w budowaniu tego Królestwa muszą
korzystać z pewnych elementów kultury i kultur ludzkich. Chociaż
Ewangelia i ewangelizacja nie należą właściwie do żadnej z kultur, to
jednak nie znaczy, że nie mogą się z nimi łączyć, ale wręcz przeciwnie,
zdolne są je przenikać, nie oddając się w służbę żadnej z nich.
Rozdźwięk między Ewangelią a kulturą jest bez wątpienia
dramatem naszych czasów, jak był nim także w innych epokach.
Dlatego trzeba dołożyć wszelkich starań i zabiegów, żeby ewangelizować troskliwie ludzką kulturę, czy raczej same kultury. Jest
rzeczą konieczną, żeby się one odrodziły na skutek swego zespolenia z Dobrą Nowiną. Jednakże to zespolenie nie nastąpi bez głoszenia Dobrej Nowiny (nr 20).
Związek ewangelizacji z promocją ludzką

Pomiędzy ewangelizacją i promocją ludzką, czyli rozwojem
i wyzwoleniem, zachodzą wewnętrzne więzy łączności: więzy
natury antropologicznej, jako że człowiek ewangelizowany nie
jest bytem abstrakcyjnym, ale osobą uwikłaną w sprawy społeczne i gospodarcze; także więzy natury teologicznej, gdyż planu
stworzenia nie można oddzielić od planu odkupienia, które sięga
aż do bardzo konkretnych sytuacji, zwalczania krzywdy i zapro-

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

259

wadzania sprawiedliwości; są także więzy natury najbardziej
ewangelicznej, mianowicie porządek miłości: bo jak można głosić nowe przykazanie bez popierania razem ze sprawiedliwością
i pokojem prawdziwego i braterskiego postępu człowieka?
To chcieliśmy powiedzieć, gdyśmy upominali, że jest rzeczą
niedopuszczalną, aby w ewangelizacji można było lub należało
lekceważyć najwyższą wagę owych problemów tak dziś nabrzmiałych, które dotyczą sprawiedliwości, wyzwolenia, postępu i pokoju w świecie. Bo gdyby się tak działo, to zapomni się także naukę
Ewangelii o miłości względem bliźniego, cierpiącego i potrzebującego (nr 31).
Troska o kultury Kościołów partykularnych
Kościół powszechny w rzeczywistości zupełnie wciela się
w poszczególne Kościoły partykularne, które posługują się takim
czy innym językiem; które dziedziczą określoną kulturę, swoisty
sposób odczuwania, pamięć odrębnej przeszłości i związane są silnie z tym wszystkim. Strzeżmy się myśli, że Kościół powszechny jest
jakąś sumą, albo, jeśli wolno powiedzieć, federacyjnym związkiem,
mniej lub więcej „zróżnicowanym” Kościołów partykularnych, które
co do swej natury różniłyby się między sobą. Według woli Pana sam
Kościół powszechny w swym powołaniu i misji, skoro zapuszcza
korzenie na terenach o różnych warunkach kulturowych, społecznych i ustrojowych, przybiera w każdej części globu inny wygląd
zewnętrzny i odmienne rysy (nr 62).
Kościoły partykularne powinny przyswoić sobie trzon ewangelizacyjnego orędzia i, bez najmniejszej zmiany zasadniczej jego prawdy, przełożyć je na język zrozumiały dla miejscowych ludzi, a potem
je w tym języku głosić. Przekładu trzeba dokonywać z rozwagą
i powagą, z szacunkiem i znajomością, jak tego samego rzecz wyma-

�260

Wokół koncepcji inkulturacji

ga, przede wszystkim w dziedzinie formuł liturgicznych, katechezy,
określeń teologicznych, drugorzędnych struktur kościelnych i posług
duchowych. „Język”, o jakim tu mowa, należy brać nie tyle w znaczeniu semantycznym czy literackim, ale raczej uwydatniającym sens
antropologiczny i doktrynalny przedmiotu (nr 63).

5. Dokumenty papieża Jana Pawła II
5.1. Jan Paweł II, Nauki biblijne a Magisterium Kościoła (26
kwietnia 1979 r.)
Wielość kultur, przez które przemawiał Bóg
Zwracając się do członków Papieskiej Komisji Biblijnej, Jan Paweł
II podkreślił znaczenie związków kultury z objawieniem, co wyraża się
terminem akulturacja lub – bardziej adekwatnie – inkulturacja. Nawet
samo Boskie Słowo było najpierw ludzka mową, przyjmując sposoby
wyrażania się w ludzkich kulturach, poczynając od Abrahama aż do
Wizjonera Apokalipsy. W ten sposób zbawcza tajemnica Bożej miłości
uzyskała możność, by stać się dostępną i zrozumiałą dla kolejnych pokoleń ludzkich, pomimo wielkiej różnorodności historycznych uwarunkowań. Tak więc „wielokrotnie i na różne sposoby (Hbr 1, 1) Bóg nawiązywał kontakt z ludźmi. W swej dobroci oraz w zdumiewającej łaskawości rozmawiał z ludźmi przez proroków, apostołów, świętych pisarzy
a przede wszystkim przez Syna Człowieczego. Zawsze też udzielał swoich
dobrodziejstw, posługując się ludzka mową i ludzkim doświadczeniem.
Kultura mezopotamska, egipska, kanaańska, perska, helleńska, a dla
Nowego Testamentu – kultura grecko-rzymska i późnożydowska dzień
po dniu oddawały swe usługi objawieniu się niewypowiedzianej tajemnicy zbawienia – jak to ukazuje wasza obecna sesja plenarna.

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

261

Wartość kultur
Papież mówi o wielkiej wartości kultur: jeśli bowiem w historii biblijnej uznane je za zdolne do tego, by być przekazicielami Słowa Bożego,
to stało się tak, ponieważ w nich samych zawiera się coś bardzo pozytywnego – jest to obecność w nich Bożego Logosu. Nawet i dzisiaj przepowiadanie kościelne nie lęka się posługiwać współczesnymi wyrazami
kultury. Pozostaje to w pewnym związku analogii z człowieczeństwem
Chrystusa, które w jakimś sensie uczestniczy w godności samego Słowa
Bożego. Trzeba tu na drugim miejscu zaraz dodać, że w ten sposób uwidacznia się często instrumentalny charakter kultur, które pod wpływem
historycznej ewolucji, i to znacznej, podlegają wielkim zmianom: „Trawa
usycha, więdnie kwiat, lecz Słowo Boga naszego trwa na wieki (Iz 40, 8).
Określenie związków zachodzących między zmianami kulturowymi
a stałością objawienia jest rzeczywiście zadaniem trudnym, ale i wzniosłym, tak dla studiów biblijnych, jak i dla całego życia kościelnego”.
Papież podkreśla znaczenie prac i poszukiwań Komisji i ich użyteczność w tak bardzo trudnych problemach z” dziedziny ewangelizacji, jak np. gdy chodzi o warunki wszczepienia zaczynu ewangelicznego
w prądy umysłowe oraz w nowe kultury.
5.2. Jan Paweł II, Encyklika Redemptoris missio (7 grudnia
1990 r.)
Dowartościować kultury
Już we wstępie encykliki Jan Paweł II zaznacza, iż Ewangelia niczego nie odbiera wolności człowieka, należnemu poszanowaniu kultur,
ani temu, co dobre w każdej religii (nr 3). Przypomina, iż Duch Święty
pobudził Pawła i Barnabę, by zwrócili się ku poganom, co nie odbyło się bez napięć i problemów rozwiązanych na pierwszym Soborze
w Jerozolimie: dla poganina nie jest konieczne poddanie się prawu,

�262

Wokół koncepcji inkulturacji

aby zostać chrześcijaninem. Odtąd Kościół otwiera szeroko swe drzwi
i staje się domem, do którego wszyscy mogą wejść i czuć się u siebie,
zachowując własną kulturę i własne tradycje, byleby nie sprzeciwiały
się one Ewangelii (nr 24). Zaznacza, iż misjonarze szli tą samą drogą,
biorąc pod uwagę oczekiwania i nadzieje, niepokoje i cierpienia oraz
kulturę ludzi, by głosić im zbawienie w Chrystusie. Mowy w Listrze
i w Atenach (por. Dz 14, 15-17; 17, 22-31) są uznawane za wzorce dla
ewangelizacji pogan; w nich 1 Paweł wchodzi w dialog z wartościami
kulturowymi i religijnymi różnych ludów. Mieszkańcom Likaonii, którzy wyznawali religię kosmiczną, przypomina on doświadczenia religijne odnoszące się do kosmosu; z Grekami dyskutuje o filozofii i cytuje ich poetów (por. Dz 17, 18.26-28). Bóg, którego pragnie objawić, jest
już obecny w ich życiu: On to bowiem stworzył ich i w tajemniczy sposób kieruje ludami oraz historią; tym niemniej, by uznać prawdziwego
Boga, winni porzucić bogów fałszywych, których sami sobie uczynili,
i otworzyć się na tego, którego Bóg posłał, by wyprowadzić ich z niewiedzy i odpowiedzieć na oczekiwanie ich serc. Mowy te stanowią przykład inkulturacji Ewangelii (nr 25).
Mówiąc o roli Ducha Świętego w dziele misyjnym, podkreśla, iż
Jego obecność i działanie nie dotyczą tylko jednostek, ale społeczeństwa i historii, narodów, kultur, religii. Duch bowiem znajduje się
u źródła szlachetnych ideałów i skierowanych ku dobru inicjatyw ludzkości będącej w drodze (nr 29).
Kulturowe i geograficzne kryterium misji
Określając misję ad gentes Kościoła, Jan Paweł II podkreśla, iż
chodzi o narody i grupy społeczne jeszcze nie wierzące w Chrystusa,
wśród których Kościół nie zapuścił jeszcze korzeni i których kultura
nie doznała jeszcze wpływów Ewangelii (nr 34). Misja „ad gentes” ma
przed sobą ogromne zadanie, które bynajmniej nie wygasa. Przeciwnie,

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

263

zarówno z punktu widzenia liczebnego ze względu na przyrost demograficzny, jak i z punktu widzenia społeczno-kulturowego (nr 35).
Misję ad gentes wyróżnia jednak ostatecznie według kryterium geograficznego, które choć niezbyt dokładne i zawsze tymczasowe, pozostaje jeszcze miarodajne dla horyzontów, ku którym winna się kierować działalność misyjna. Istnieją kraje oraz obszary geograficzne i kulturowe, w których brak jest tubylczych wspólnot chrześcijańskich; gdzie
indziej są one tak małe, że nie są rozpoznawalnym znakiem chrześcijańskiej obecności, lub brak tym wspólnotom dynamizmu potrzebnego
do ewangelizowania własnych społeczeństw, czy też należą one do ludności będącej mniejszością, nie włączoną w dominującą kulturę narodową (nr 37).
Formować Kościoły lokalne
Celem misji wśród narodów jest zakładanie wspólnot chrześcijańskich, rozwijanie Kościołów aż do całkowitej dojrzałości. To jest
główne, istotne zadanie działalności misyjnej, nie można więc uznać
jej za naprawdę spełnioną, dopóki nie doprowadzi ona do zbudowania
Kościoła partykularnego, zdolnego do normalnego działania w miejscowym środowisku (nr 48).
Wcielać Ewangelię w kulturę narodów
Prowadząc działalność misyjną wśród narodów, Kościół spotyka
różne kultury i zostaje wciągnięty w proces inkulturacji. Jest to potrzeba, która zaznaczyła się w całej jego drodze dziejowej, ale dziś jest
szczególnie żywa i paląca.
Proces włączania Kościoła w kultury narodów wymaga długiego
czasu: nie chodzi tu o dostosowanie czysto zewnętrzne, gdyż inkulturacja „oznacza wewnętrzne przekształcenie autentycznych wartości kulturowych przez ich integrację w chrześcijaństwie i zakorzenie-

�264

Wokół koncepcji inkulturacji

nie chrześcijaństwa w różnych kulturach”. Jest to zatem proces głęboki
i całościowy, który dotyczy zarówno orędzia chrześcijańskiego, jak też
refleksji i konkretnej działalności Kościoła. Jest to również proces trudny, ponieważ nie może w żadnej mierze naruszyć specyfiki i integralności wiary chrześcijańskiej.
Poprzez inkulturację Kościół wciela Ewangelię w różne kultury i jednocześnie wprowadza narody z ich kulturami do swej własnej wspólnoty; przekazuje im własne wartości, przyjmując wszystko to, co jest
w nich dobre, i odnawiając je od wewnątrz. Ze swej strony przez inkulturację Kościół staje się bardziej zrozumiałym znakiem tego, czym jest,
i coraz odpowiedniejszym narzędziem misji.
Sam Kościół powszechny przez inkulturację Kościołów lokalnych
wzbogaca się o formy wyrazu i wartości w różnych dziedzinach życia
chrześcijańskiego, takich jak ewangelizacja, kult, teologia, dzieła miłosierdzia; poznaje i wyraża jeszcze lepiej tajemnicę Chrystusa, a jednocześnie jest pobudzany do stałej odnowy. Tematy te, obecne w wypowiedziach Soboru i posoborowym nauczaniu Kościoła, stale poruszałem w czasie moich duszpasterskich odwiedzin młodych Kościołów.
Inkulturacja jest procesem powolnym, który towarzyszy całemu
życiu misyjnemu i dotyczy tych wszystkich, którzy w różny sposób działają na polu misji ad gentes, wspólnot chrześcijańskich, w miarę jak się
rozwijają, i Pasterzy, którzy są odpowiedzialni za rozeznanie i popieranie jej realizacji (nr 52).
Zadania misjonarzy wobec kultury
Misjonarze pochodzący z innych Kościołów i krajów winni włączyć
się w świat społeczno-kulturowy tych, do których zostali posłani, przezwyciężając uwarunkowania środowiska swego pochodzenia. Tak więc
winni nauczyć się języka regionu, w którym pracują, poznać najbardziej znamienne przejawy tamtejszej kultury, odkrywając jej wartości

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

265

w bezpośrednim doświadczeniu. Jedynie z taką wiedzą mogą oni nieść
tym ludom w sposób wiarygodny i owocny poznanie ukrytej tajemnicy (por. Rz 16, 25-27; Ef 3, 5). W ich przypadku nie chodzi oczywiście
o zaparcie się własnej tożsamości kulturowej, ale o zrozumienie, docenianie, popieranie i ewangelizowanie kultury środowiska, w którym
działają, a zatem o to, by byli w stanie nawiązać z nim rzeczywisty
kontakt, przyjmując styl życia będący znakiem ewangelicznego świadectwa i solidarności z tamtejszymi ludźmi (nr 53).
Współdziałanie Kościołów w dziele inkulturacji
Wspólnoty kościelne, które się dopiero rozwijają, natchnione przez
Ewangelię, będą mogły wyrażać stopniowo własne doświadczenie
chrześcijańskie oryginalnymi sposobami i formami zgodnymi z własnymi tradycjami kulturowymi, zawsze jednak w zgodności z obiektywnymi wymogami samej wiary. W tym celu, zwłaszcza w odniesieniu do
najdelikatniejszych dziedzin inkulturacji, Kościoły partykularne tego
samego terytorium winny działać w łączności pomiędzy sobą i z całym
Kościołem, w przekonaniu, że tylko biorąc pod uwagę racje Kościoła
powszechnego oraz Kościołów lokalnych, będą zdolne do przedstawienia skarbu wiary we właściwym bogactwie form wyrazu. Zatem ewangelizowane grupy dostarczą elementów dla „przekładu” ewangelicznego orędzia, mając na uwadze wkład pozytywny wniesiony w ciągu
wieków, dzięki kontaktowi chrześcijaństwa z różnymi kulturami, nie
zapominając jednak o niebezpieczeństwach zniekształceń, jakie czasem
miały miejsce (nr 53).
Wskazania dla inkulturacji
Właściwy proces inkulturacji winien kierować się podwójną zasadą:
„zgodności z Ewangelią” i „jedności Kościoła powszechnego”. Biskupi,
stróże „depozytu wiary” dbać będą o wierność i przede wszystkim roze-

�266

Wokół koncepcji inkulturacji

znanie, dla którego potrzeba głębokiej równowagi: istnieje bowiem niebezpieczeństwo bezkrytycznego przejścia od pewnej formy alienacji
kulturalnej do przeceniania kultury, która jest wytworem człowieka,
a więc naznaczona jest grzechem. Musi zatem doznawać „ulepszenia,
wyniesienia na wyższy poziom i pełnego udoskonalenia”.
Proces ten wymaga stopniowania, tak aby był naprawdę wyrazem
chrześcijańskiego doświadczenia wspólnoty. „Potrzeba będzie dojrzewania chrześcijańskiego misterium w duszy waszego ludu − mówił
Paweł VI w Kampali − aby jego rodzimy głos, jaśniejszy i śmielszy,
podniósł się harmonijnie w chórze głosów Kościoła powszechnego”.
Wreszcie inkulturacja winna objąć cały Lud Boży, a nie tylko szczupłe
grono ekspertów, wiadomo bowiem, że lud odzwierciedla autentyczny
zmysł wiary, którego nigdy nie należy tracić z oczu. Procesem inkulturacji należy kierować i pobudzać go, ale nie przyspieszać, by nie powodować u chrześcijan reakcji negatywnych; winien on być wyrazem
życia wspólnotowego, to znaczy dojrzewać w łonie wspólnoty, a nie być
wyłącznie owocem uczonych badań. Ochrona wartości tradycyjnych
jest konsekwencją wiary dojrzałej (nr 54).
5.3. Jan Paweł II, Encyklika Slavorum Apostoli
(2 czerwca 1985 r.)
Papież podkreśla w encyklice, iż dzieło świętych Braci po śmierci, ich ewangeliczny posiew misjonarska ich misjonarska postawa,
wyrażająca się w niesieniu nowym ludom prawdy objawionej przy
jednoczesnym poszanowaniu ich kulturowej odrębności, pozostała dla
Kościoła i misjonarzy wszystkich czasów żywym wzorem (nr 7).
Praca nad językiem
Z myślą o ewangelizacji – jak na to wskazuje ich biografia – dwaj
święci Bracia podjęli trudne dzieło przekładu tekstów Pisma Świętego,

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

267

które znali w języku greckim, na język ludów słowiańskich osiadłych
w sąsiedztwie ich kraju i rodzinnego miasta. W wypełnianiu tego trudnego zadania pomagała im dobra znajomość języka greckiego i własnej kultury, równocześnie jednak starali się poznać dogłębnie język,
obyczaje i tradycje ludów słowiańskich, wydobywając wiernie zawarte
w nich ludzkie dążenia i wartości (nr 10).
Przekładając prawdy ewangeliczne na nowy język, musieli sobie
zadać trud zapoznania się z całym wewnętrznym światem tych, którym zamierzali głosić Słowo Boże, posługując się zrozumiałymi dla
nich wyobrażeniami i pojęciami. Poprawne zaszczepienie pojęć Pisma
Świętego i teologii greckiej na gruncie innego doświadczenia historycznego i odmiennego myślenia uznali za niezbędny warunek powodzenia
swojej działalności misjonarskiej. Chodziło o nową metodę katechezy. Aby bronić jej prawowitości i ukazać jej zalety, Metody nie wahał
się, naprzód wspólnie z bratem, a potem sam, udać się z uległością do
Rzymu, czy to w roku 867 na wezwanie Papieża Mikołaja I, czy w roku
879 na wezwanie Jana VIII, którzy chcieli sprawdzić zgodność nauki
głoszonej przez nich na Morawach nauką, którą wraz z chwalebnymi relikwiami pozostawili święci Apostołowie Piotr i Paweł pierwszej
biskupiej Katedrze Kościoła.
Już wcześniej Konstantyn i jego współpracownicy zadali sobie trud
stworzenia nowego alfabetu, by prawdy, które mieli głosić i wyjaśniać,
mogły być spisane w języku słowiańskim i przez to stać się w pełni zrozumiałe i łatwiejsze do przyswojenia dla słuchaczy. Poznanie języka
i umysłowości nowych ludów ewangelizowanych, którym nieśli wiarę
– było trudem zaprawdę godnym ducha misjonarskiego, tak jak przykładna była gotowość do poznania i wyjścia naprzeciw wszystkim
potrzebom i oczekiwaniom ludów słowiańskich (nr 11).

�268

Wokół koncepcji inkulturacji

Przykład dla misjonarzy
Szlachetne dążenie do utożsamienia się z ich życiem i tradycją, które
oczyścili i oświecili prawdą Objawienia, czyni z Cyryla i Metodego
prawdziwe wzory dla wszystkich misjonarzy, podejmujących różnych
epokach wezwanie św. Pawła do stania się wszystkim dla wszystkich,
aby wszystkich pozyskać, a w szczególny sposób dla misjonarzy, którzy
od najdawniejszych czasów po dzień dzisiejszy – od Europy po Azję,
a teraz na wszystkich kontynentach – pracowali i pracują nad przekładem Pisma Świętego i tekstów liturgicznych na żywe języki różnych
ludów, aby mogło w nich rozbrzmiewać jedno Słowo Boże – wyrażone w formie właściwej dla danej kultury i dzięki temu dostępne dla
wszystkich (nr 11).
W złożonym, ówczesnym kontekście wyjątkowy i godny podziwu jest fakt, że święci Bracia, działając w tak złożonych i niepewnych
warunkach, nie usiłowali narzucić ludom, którym głosili Ewangelię,
ani niewątpliwej wyższości języka greckiego i kultury bizantyjskiej, ani
zwyczajów czy sposobu postępowania społeczeństwa bardziej rozwiniętego, w którym wzrośli, i które siłą rzeczy musiały być im bliskie i drogie. Kierowani ideałem zjednoczenia w Chrystusie nowych wierzących
dali językowi słowiańskiemu bogate, piękne teksty liturgii bizantyjskiej
oraz dostosowali do umysłowości i obyczajów nowych ludów subtelne
i złożone przepisy prawa grecko-rzymskiego (….) Przekonanie świętych Braci Sołuńskich, że każdy Kościół lokalny jest powołany do ubogacenia własnymi darami katolickiej pleroma, pozostawało w doskonałej harmonii z ich ewangeliczną intuicją, że różne warunki życia
poszczególnych Kościołów chrześcijańskich nie mogą nigdy usprawiedliwiać rozdźwięków, niezgody czy rozdarcia w wyznawaniu jednej
wiary i w praktykowaniu miłości (nr 13).

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

269

Obrona wartości miejscowych kultur
Nie tylko ewangeliczna treść nauki głoszonej przez świętych Cyryla
i Metodego zasługuje na szczególne podkreślenie. Bardzo wymowna i pouczająca dla współczesnego Kościoła jest ich metoda katechetyczna i duszpasterska, jaką stosowali w swojej działalności apostolskiej pośród ludów, które dotychczas nie uczestniczyły w sprawowaniu
tajemnic Bożych w języku rodzimym ani nie słyszały Słowa Bożego głoszonego w pełnej zgodzie z ich mentalnością i z uwzględnieniem konkretnych warunków, w jakich żyły (nr 16).
Możemy spokojnie powiedzieć, że taka wizja – tradycyjna i zarazem ogromnie aktualna – katolickości Kościoła, jakby jakiejś symfonii różnych liturgii we wszystkich językach świata zespolonych w jednej Liturgii, czy harmonijnego chóru złożonego z głosów niezliczonych
rzesz ludzi, który tysiącami tonów, odcieni i motywów wznosi się ku
chwale Boga z każdego punktu naszego globu, w każdym momencie
historii, odpowiada w szczególny sposób wizji teologicznej i duszpasterskiej, jaka była natchnieniem dla apostolskiego i misyjnego dzieła
Konstantyna Filozofa i Metodego, i która podtrzymywała ich posłannictwo wśród narodów słowiańskich.
W Wenecji, wobec przedstawicieli kultury kościelnej, przeciwnych tej wizji z powodu przywiązania do zawężonej raczej koncepcji rzeczywistości kościelnej, św. Cyryl bronił jej odważnie wskazując, że liczne ludy wprowadziły w przeszłości i były w posiadaniu
liturgii napisanej i sprawowanej we własnym języku, jak Ormianie,
Persowie, Abazgowie, Iberowie, Sugdowie, Gotowie, Awarzy, Tursowie,
Chazarowie, Arabowie, Egipcjanie, Syryjczycy i wiele innych.
Przypominając, że Bóg sprawia, iż słońce Jego wschodzi i deszcz spada
na wszystkich bez wyjątku ludzi (por. Mt 5, 45), mówił: „Czyż nie dychamy wszyscy powietrzem jednakowo? Jakżeż więc nie wstydzicie się uzna-

�270

Wokół koncepcji inkulturacji

wać tylko trzy języki (hebrajski, grecki i łaciński) – a wszystkim innym
ludom i językom kazać być ślepymi i głuchymi? Powiedzcie mi, czy Boga
uważacie za tak słabego, że tego dać nie może, czy za tak zawistnego, że
nie chce?”. Na przeciwstawianą mu argumentację historyczną i dialektyczną Święty odpowiadał uciekając się do natchnionego fundamentu
Pisma Świętego: „i każdy język (niech) głosi, że Panem jest Jezus Chrystus
ku chwale Boga Ojca”; „Wszystka ziemia niech Ci się pokłoni, niech śpiewa Ci, niech wyśpiewuje Imieniu Twojemu, Najwyższy”; „Chwalcie Boga
wszystkie narody, chwalcie Go wszyscy ludzie” (nr 17).
Kościół szanuje kultury
Kościół jest katolicki także dlatego, że potrafi w każdym środowisku
strzeżoną przez siebie Prawdę objawioną, nie skażoną w Boskiej treści,
przedstawić w taki sposób, by mogła spotkać się ze szlachetnymi myślami
i słusznymi oczekiwaniami każdego człowieka i wszystkich ludów. Całe
zresztą dziedzictwo dobra, które każde pokolenie – wraz z nieocenionym
darem życia – przekazuje potomnym, stanowi barwną i nieskończoną
ilość kamyków, składających się na żywą mozaikę Pantokratora, który
pojawi się w pełnym blasku w czasie powtórnego Przyjścia.
Ewangelia nie prowadzi do zubożenia czy zgaszenia tego, co każdy
człowiek, lud i naród, każda kultura w ciągu historii poznają i realizują jako dobro, prawdę i piękno. Zachęca raczej, by te wartości zostały
zasymilowane i rozwijane: by wielkodusznie i z radością były wprowadzane w życie i uzupełniane tajemniczym i wywyższającym światłem
Objawienia (nr 18).
Prototyp inkulturacji
Bracia Sołuńscy byli dziedzicami nie tylko wiary, ale i kultury starożytnej Grecji, kontynuowanej przez Bizancjum. Wiadomo zaś, jakie
znaczenie posiada to dziedzictwo dla całej kultury europejskiej, a bez-

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

271

pośrednio czy pośrednio dla kultury ogólnoludzkiej. W dziele ewangelizacji, którego dokonali jako pionierzy na terenie zamieszkałym przez
ludy słowiańskie, zawiera się równocześnie prototyp tego, co dzisiaj
nosi nazwę „inkulturacji „– wcielenia Ewangelii w rodzime kultury –
oraz wprowadzenie tych kultur w życie Kościoła.
Wcielając Ewangelię w rodzimą kulturę ludów ewangelizowanych,
święci Cyryl i Metody położyli szczególne zasługi dla ukształtowania
się i rozwoju tej kultury, a raczej wielu kultur. Wszystkie bowiem kultury narodów słowiańskich zawdzięczają swój „początek” lub własny
rozwój dziełu Braci Sołuńskich. Oni bowiem, tworząc w sposób oryginalny i genialny alfabet języka słowiańskiego, wnieśli zasadniczy wkład
w kulturę i literaturę wszystkich narodów słowiańskich.
Przekład zaś Ksiąg świętych, dokonany następnie przez Cyryla
i Metodego oraz ich uczniów, nadał moc i godność kulturową starocerkiewnosłowiańskiemu językowi liturgicznemu, który na długie wieki
stał się nie tylko językiem kościelnym, ale także urzędowym i literackim, a nawet potocznym językiem warstw oświeconych większej części narodów słowiańskich – zwłaszcza wszystkich Słowian obrządku
wschodniego (nr 21).
W historycznym rozwoju Słowian obrządku wschodniego język ten
odegrał taką rolę, jak na Zachodzie łacina; ponadto utrzymał się dłużej – po części aż do XIX wieku – i na kształtowanie się rodzimych
języków literackich wywarł wpływ bardziej bezpośredni dzięki bliskim
związkom pokrewieństwa.
Te zasługi dla kultury wszystkich ludów i narodów słowiańskich
czynią dzieło ewangelizacji świętych Cyryla i Metodego niejako stale
obecnym w historii i w życiu tych ludów i narodów (nr 22).
Przykład Cyryla i Metodego ma jednak szczególne znaczenie na
specyficznym polu działalności misjonarskiej. Działalność ta bowiem

�272

Wokół koncepcji inkulturacji

jest zasadniczym zadaniem Kościoła, dzisiaj zaś palącym problemem
jest wspomniana już „inkulturacja”. Dwaj Bracia nie tylko rozwijali
swoją misję w pełnym poszanowaniu kultury, którą zastali u ludów słowiańskich, ale wraz z religią wybitnie i nieustannie ją rozwijali i umacniali. Analogicznie dzisiaj Kościoły od dawna chrześcijańskie mogą
i powinny pomagać Kościołom i ludom młodszym w ich dojrzewaniu
we własnej tożsamości i w dalszym jej rozwijaniu” (nr 26).
5.4. Jan Paweł II, Adhortacja apostolska Ecclesia in Africa (14
września 1995 r.)
Z przygotowań do pierwszego Specjalnego Zgromadzenia Synodu
Biskupów poświęconego Afryce i przebiegu obrad jasno jednak wynikało, iż za pierwszoplanowy cel i najpilniejszą potrzebę Kościołów
partykularnych w Afryce uważano inkulturację. Dlaczego ta właśnie problematyka wysunęła się na pierwszy plan, przesłaniając nawet
w jakiś sposób problemy społeczno-polityczne współczesnej Afryki.
Wypływała ona przede wszystkim z doświadczenia historycznego
ewangelizacji kontynentu oraz jego sytuacji w drugiej połowie XX w.
Docenienie kultury afrykańskiej
Papież Jan Paweł II zauważył i podkreślił wiele wartości, które
tkwią w kulturze afrykańskiej: Afrykanie mają głęboki zmysł religijny,
poczucie sacrum, świadomość istnienia Boga Stwórcy i świata duchowego. Ludy Afryki są też głęboko świadome rzeczywistości grzechu
w jego postaciach indywidualnych i społecznych oraz odczuwają także
potrzebę aktów oczyszczenia i zadośćuczynienia (nr 42).
W afrykańskiej kulturze i tradycji powszechnie uznaje się fundamentalną rolę rodziny. Afrykanin, otwarty na wartość rodziny, miłości i życia, kocha dzieci, które przyjmuje z radością jako dar Boży.
„Synowie i córki Afryki miłują życie”. To właśnie miłość życia każe im

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

273

tak wielką wagę przywiązywać do kultu przodków. Instynktownie wierzą, że ci zmarli żyją nadal, pozostają w obcowaniu z nimi. Czyż nie
jest to jakiś przedsmak wiary w Świętych Obcowanie?
Ludy Afryki szanują życie, które się poczyna i rodzi. Cieszą się tym
życiem. Nie dopuszczają myśli o tym, że można by je unicestwić, nawet
wówczas kiedy ta myśl jest im narzucana ze strony tak zwanych «cywilizacji postępowych». A praktyki wrogie życiu bywają im narzucane
przy pomocy systemów ekonomicznych, służących egoizmowi bogatych. Afrykanie okazują szacunek dla życia aż do jego naturalnego
końca i pozostawiają w swoich rodzinach miejsce dla starców i krewnych (nr 42).
Kultury afrykańskie mają wyostrzony zmysł solidarności i życia
wspólnotowego. W Afryce nie do pomyślenia jest święto, w którym
nie uczestniczy cała wioska. Życie wspólnotowe w Afryce jest bowiem
przejawem istnienia wielkiej rodziny. Modlę się gorąco i proszę innych
o modlitwę, aby Afryka na zawsze zachowała to cenne dziedzictwo
kulturowe i aby nigdy nie uległa pokusom indywidualizmu, tak bardzo
obcego jej najlepszym tradycjom (nr 42).
Konieczność zrównoważonej inkulturacji
Mówiąc o aktualnych problemach Kościoła w Afryce Jan Paweł II
przypomniał, iż Ojcowie Synodalni słusznie stwierdzają, że „poważne podejście do kwestii autentycznej i zrównoważonej inkulturacji
Ewangelii jest konieczne, jeśli chcemy uniknąć kulturowego zamieszania i wyobcowania w naszym szybko zmieniającym się społeczeństwie”. Odwiedzając Malawi w 1989 r. powiedziałem: „Wzywam
was dziś, abyście odrzucili styl życia niezgodny z tym, co najlepsze
w waszych lokalnych tradycjach, i z wiarą chrześcijańską. Wielu mieszkańców Afryki szuka w innej kulturze tak zwanej wolności nowoczesnego stylu życia. Wzywam was dziś, abyście sięgali w głąb własnych

�274

Wokół koncepcji inkulturacji

serc. Zwracajcie się ku bogactwu własnych tradycji, ku wierze, której
dajemy świadectwo przez to spotkanie. W nich znajdziecie prawdziwą wolność, w nich znajdziecie Chrystusa, który was poprowadzi ku
prawdzie (nr 48).
Inkulturacja ma dwa wymiary: z jednej strony „oznacza wewnętrzne przekształcenie autentycznych wartości kulturowych przez ich
integrację w chrześcijaństwie”; z drugiej strony jest „zakorzenianiem
chrześcijaństwa w różnych kulturach. Według Synodu inkulturacja
jest pierwszoplanowym celem i pilną koniecznością w życiu Kościołów
partykularnych, warunkiem prawdziwego zakorzenienia się Ewangelii
w Afryce, „nakazem ewangelizacji, „drogą do pełnej ewangelizacji”,
jednym z największych wyzwań jakie stoją przed Kościołem na kontynencie u progu trzeciego tysiąclecia (nr 59).
Podstawy teologiczne inkulturacji
Mówiąc o inkulturacji, Jan Paweł II wskazał na jej najważniejsze
podstawy teologiczne, na pierwszym miejscu wymieniając Wcielenie:
ta tajemnica dokonała się w historii: w ściśle określonym czasie i przestrzeni, w środowisku konkretnego narodu posiadającego własną kulturę, który Bóg wybrał i któremu towarzyszył w całych dziejach zbawienia, aby ukazać – przez to, czego w nim dokonywał – co zamierza
uczynić dla całego rodzaju ludzkiego. (…) Tak jak „Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas” (J 1, 14), tak też Dobra Nowina, słowo
Jezusa Chrystusa głoszone narodom, musi głęboko przeniknąć środowisko życia tych, którzy go słuchają. Inkulturacja jest właśnie tym wpisywaniem ewangelicznego orędzia w kultury. Wcielenie Syna Bożego
było bowiem – właśnie ze względu na swoją integralność i konkretność
– również wcieleniem w określoną kulturę (nr 60).
Skoro między Jezusem Chrystusem a słowem głoszonym przez
Kościół istnieje ścisła i organiczna więź, to inkulturacja objawionego

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

275

orędzia musi kierować się „logiką” właściwą dla tajemnicy odkupienia.
Wcielenie Słowa nie jest bowiem wydarzeniem izolowanym, ale prowadzi ku „Godzinie” Jezusa i ku misterium paschalnemu: „Jeżeli ziarno
pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli
obumrze, przynosi plon obfity” (J 12, 24). A Ja – mówi Jezus – gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystkich do siebie” (J 12, 32).
To unicestwienie samego siebie, ta kenoza jest warunkiem wywyższenia, jest drogą Jezusa i każdego z Jego uczniów (por. Flp 2, 6-9): jest
też światłem prowadzącym kultury na spotkanie z Chrystusem i Jego
Ewangelia. Każda kultura musi zostać przemieniona przez wartości
Ewangelii w świetle tajemnicy paschalnej.
Dokonując rozeznania wartości i antywartości kultur należy wpatrywać się w tajemnicę wcielenia i odkupienia. Tak jak Słowo Boże stało
się podobne do nas we wszystkim z wyjątkiem grzechu, tak też w procesie inkulturacji Dobra Nowina wchłania wszystkie autentyczne wartości
ludzkie, oczyszczając je z grzechu i przywracając im ich pełne znaczenie.
Inkulturacja jest głęboko zakorzeniona także w tajemnicy
Pięćdziesiątnicy. Dzięki zesłaniu i działaniu Ducha Świętego, który
łączy w jedno różne dary i talenty, wszystkie ludy ziemi, wchodząc
do Kościoła, przeżywają nową Pięćdziesiątnicę, wyznają we własnym
języku jedyną wiarę w Jezusa Chrystusa i głoszą wielkie dzieła, których
Bóg dla nich dokonał. Duch, który na płaszczyźnie przyrodzonej jest
źródłem mądrości ludów, swoim nadprzyrodzonym światłem prowadzi Kościół do poznania całej Prawdy. Kościół natomiast, przyswajając
sobie wartości różnych kultur, staje się” sponsa ornata monilibus suis”
– oblubienicą strojną w swe klejnoty (por. Iz 61, 10) (nr 61).
Główne zasady i dziedziny inkulturacji
Jest to zadanie trudne i delikatne, ponieważ wiąże się z nim kwestia wierności Kościoła wobec Ewangelii i Tradycji apostolskiej w kon-

�276

Wokół koncepcji inkulturacji

tekście nieustannie zmieniających się kultur. Słusznie zatem zauważyli
Ojcowie Synodalni, że „w związku z szybkimi przemianami kulturowymi, społecznymi, gospodarczymi i politycznymi nasze Kościoły lokalne
muszą wciąż na nowo podejmować wysiłek inkulturacji, kierując się
dwiema zasadami – zgodności z orędziem chrześcijańskim i komunii z Kościołem powszechnym. (…) W każdym przypadku należy się
wystrzegać wszelkiego synkretyzmu”. „Jako droga do pełnej ewangelizacji, inkulturacja ma sprawić, aby człowiek mógł przyjąć Jezusa
Chrystusa całym swoim życiem osobowym, kulturowym, ekonomicznym i politycznym, dążąc do pełnej wierności Bogu Ojcu i do świętości
życia dzięki działaniu Ducha Świętego.
Dziękując Bogu za owoce, jakie dzieło inkulturacji przyniosło już
w życiu Kościołów kontynentu, zwłaszcza starożytnych Kościołów
Wschodnich Afryki, Synod przypomniał Biskupom i Konferencjom
Episkopatów, że inkulturacja obejmuje wszystkie dziedziny życia
Kościoła i ewangelizacji: teologię, liturgię, życie i strukturę Kościoła.
Wszystko to wskazuje na potrzebę poznawania kultur afrykańskich
w całej ich złożoności. Dlatego też Synod zachęcił duszpasterzy, aby
w pełni wykorzystywali rozliczne możliwości, jakie stwarza już w tej
dziedzinie obecna dyscyplina Kościoła (nr 62).
W praktyce, która nie może bynajmniej oznaczać negatywnej oceny
rodzimych tradycji Kościoła łacińskiego ani żadnego z Kościołów
wschodnich, „należy dążyć do inkulturacji liturgii, wystrzegając się
wszelkich zmian w tym co istotne, tak aby wiemy lud mógł lepiej
rozumieć i przeżywać liturgiczne obrzędy (…) Synod zalecił, aby
Konferencje Episkopatów we współpracy z katolickimi Uniwersytetami
i Instytutami powołały komisje studyjne, które zajmą się przede wszystkim problematyką małżeństwa, kultu przodków i świata duchów oraz
dokonają głębokiej analizy wszystkich kulturowych aspektów proble-

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

277

mów, jakie się tu wyłaniają, w perspektywie teologicznej, sakramentalnej, liturgicznej i prawnej (nr 64).
Kościół jako Rodzina Boża
Synod nie tylko mówił o inkulturacji, ale też zastosował ją w konkretny sposób, uznając wizję Kościoła jako Rodziny Bożej za ideę
przewodnią ewangelizacji Afryki. Ojcowie Synodalni dostrzegli w niej
szczególnie odpowiedni dla Afryki obraz natury Kościoła: kładzie on
bowiem akcent na troskę o bliźniego, solidarność, serdeczność w relacjach między ludźmi, otwartość na innych, dialog i zaufanie (nr 63).
Synteza wiary i kultury niesie nowe bogactwo
Jan Paweł II powtórzył pod wpływem głębokiego przekonania, że
„synteza kultury i wiary jest potrzebna nie tylko kulturze, ale również wierze, ponieważ wiara, która nie staje się kulturą, nie jest wiarą
w pełni przyjętą, głęboko przemyślaną i wiernie przeżywaną. Specjalne
Zgromadzenie Synodu Biskupów poświęcone Afryce uznało inkulturację za pierwszoplanowy cel i pilną potrzebę Kościołów partykularnych w Afryce, nieodzowny warunek trwałego zakorzenienia się
Ewangelii w chrześcijańskich wspólnotach kontynentu. Idąc śladem
Soboru Watykańskiego II, Ojcowie Synodalni określili inkulturację
jako proces obejmujący cały obszar życia chrześcijańskiego – teologię, liturgię, zwyczaje, struktury – oczywiście bez uszczerbku dla
prawa Bożego oraz dyscypliny kościelnej, która na przestrzeni wieków wydała wspaniałe owoce cnoty i heroizmu.
Wyzwanie inkulturacji w Afryce polega na tym, że należy sprawić, aby uczniowie Chrystusa mogli coraz lepiej przyswajać sobie
ewangeliczne orędzie, dochowując równocześnie wierności wszystkim autentycznym wartościom afrykańskim. Inkulturacja wiary
we wszystkich dziedzinach Życia chrześcijańskiego i życia człowie-

�278

Wokół koncepcji inkulturacji

ka jawi się zatem jako trudne zadanie, które można wykonać tylko
z pomocą Ducha Pańskiego, prowadzącego Kościół do całej prawdy
(por. J 16, 13)”. (nr 78).
Inkulturacja drogą do świętości
Drogą do świętości jest także inkulturacja, bo dzięki niej wiara
przenika życie ludzi i społeczności, z których się wywodzą. Przez
wcielenie Chrystus przyjął ludzką naturę we wszystkim z wyjątkiem
grzechu; podobnie, chrześcijańskie orędzie wchłania przez inkulturację wartości społeczeństwa, któremu jest głoszone, odrzucając wszystko, co nosi piętno grzechu. W takiej mierze, w jakiej kościelna wspólnota potrafi przyswoić sobie pozytywne wartości określonej kultury,
przyczynia się do jej otwarcia na wymiary chrześcijańskiej świętości.
Mądrze przeprowadzona inkulturacja oczyszcza i uszlachetnia kultury różnych ludów.
Ważną rolę w tej dziedzinie winna odgrywać liturgia. Jako skuteczny sposób głoszenia i przeżywania tajemnic zbawienia może ona przyczynić się do rzeczywistego uszlachetnienia i wzbogacenia wybranych
elementów kultury danego narodu. Niech zatem kompetentne władze
zadbają o inkulturację – opartą na wzorcach artystycznie wartościowych – tych elementów liturgii, które w świetle obowiązujących przepisów mogą zostać zmodyfikowane (nr 87)
Uniwersytety i seminaria a inkulturacja
Katolickie uniwersytety i uczelnie wyższe odgrywają w Afryce ważną
rolę w głoszeniu zbawczego słowa Bożego. Są oznaką wzrostu Kościoła,
ponieważ swoimi poszukiwaniami obejmują prawdy i doświadczenia
wiary oraz pomagają w ich przyswojeniu. Te ośrodki studiów służą
w ten sposób Kościołowi, dostarczając mu dobrze przygotowanych pracowników, badając ważne zagadnienia teologiczne i społeczne, rozwi-

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

279

jając afrykańską teologię, wspomagając dzieło inkulturacji zwłaszcza
w sferze liturgii, publikując książki i szerząc myśl katolicką, podejmując badania zlecone im przez Biskupów, wnosząc wkład w naukowe
studia nad kulturami (nr 103).
5.5. Jan Paweł II, Adhortacja apostolska Ecclesia in America
(22 stycznia 1999 r.)
Matka Boża z Guadalupe wzorem inkulturacji
Jan Paweł II podkreślił roli Najświętszej Maryi Panny wobec
Kościoła w Ameryce, gdyż w efekcie to Ona w specjalny sposób, złączona jest z narodzeniem Kościoła w historii […] narodów Ameryki,
które poprzez Maryję spotkały się z Panem. We wszystkich częściach
Kontynentu obecność Matki Bożej była bardzo intensywna od czasu
pierwszej ewangelizacji, dzięki pracy misjonarzy. W ich przepowiadaniu, Ewangelia była głoszona ukazując Dziewicę Maryję jako tę, która
najlepiej ją zrealizowała. Od samego początku – pod swoim wezwaniem z Guadalupe – Maryja stanowiła wielki znak macierzyńskiego
i miłosiernego oblicza, bliskości Ojca i Syna, do komunii, z którymi
ona nas zaprasza.
Ukazanie się Maryi Indianinowi Juanowi Diego na wzgórzu
Tepeyac, w roku 1531 miało decydujące znaczenie dla ewangelizacji. Ten wpływ przekracza granice Meksyku rozciągając się na cały
Kontynent. Ameryka, która historycznie była i jest mieszanką narodów, uznała „w obliczu metyskim Dziewicy z Tepeyac, […] w Maryji
z Guadalupe, […] znamienny przykład ewangelizacji doskonale zinkulturowanej”. Dlatego też nie tylko w Centrum i na Południe, lecz
także na Północy Kontynentu, Dziewica z Guadalupe jest czczona jako
Królowa Ameryki (nr 11).

�280

Wokół koncepcji inkulturacji

Pobożność ludowa wyrazem inkulturacji
Jako że w Ameryce pobożność ludowa jest wyrazem inkulturacji
wiary katolickiej i wiele jej przejawów przyjęło tubylcze formy religijne,
potrzeba podkreślić możliwość wyciągnięcia z nich z wielką roztropnością cennych wskazówek dla większej inkulturacji ewangelii. Jest to szczególnie ważne wśród ludności indiańskiej, aby „nasiona Słowa” obecne
w kulturach osiągnęły swą pełnię w Chrystusie. To samo trzeba stwierdzić w odniesieniu do amerykanów pochodzenia afrykańskiego. Kościół
uznaje, że ma obowiązek przybliżenia się do tych amerykanów wychodząc od ich kultury, uważając za dobre bogactwa duchowe i ludzkie tej
kultury, która wyznacza swój sposób celebrowania kultu, swoje poczucie
radości i solidarności, swój język i swoje tradycje (nr 16).
Troska o kulturę Indian
Szczególną uwagę należy zwrócić na powołania spośród tubylców
pochodzenia indiańskiego; istnieje potrzeba dawania formacji inkulturowanej w tychże środowiskach. Ci kandydaci do kapłaństwa, w tym
samym czasie otrzymując adekwatną formację teologiczną i duchową
do swojej przyszłej służby, nie powinni zatracić korzeni swojej własnej
kultury (nr 40).
Trzeba formować kompetentnych duszpasterzy, potrafiących używać metod „zinkuturowanych” w uzasadniony sposób w katechezie
i w liturgii. W ten sposób pozyska się większą liczbę pasterzy, którzy
rozwijaliby swoją działalność duszpasterską wśród Indian, jeśliby się
promowało powołania do kapłaństwa i życia zakonnego spośród tych
ludów (nr 64).
Ewangelizacja kultury
Nowa ewangelizacja domaga się wyraźnego, poważnego i uporządkowanego wysiłku, aby ewangelizować kulturę. Syn Człowieczy, przyj-

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

281

mując ludzką naturę, wcielił się w określony naród, pomimo to Jego
odkupieńcza śmierć przynosiła zbawienie dla wszystkich ludzi, jakiejkolwiek kultury, rasy i stanu. Dar Jego Ducha i Jego miłość są skierowane do wszystkich i każdego z narodów i kultur, aby zjednoczyć
ich między sobą na obraz doskonałej jedności, która istnieje w Bogu
jedynym w trzech osobach. Aby to było możliwe należy inkulturować
głoszenie, w ten sposób, aby Ewangelia była głoszona w języku i kulturze tych, którzy ją słuchają. Jednocześnie jednak nie powinno się
zapominać, że tylko misterium paschalne Chrystusa, najdoskonalsza
manifestacja Boga nieskończonego w skończoności historii, może być
wiążącym punktem odniesienia dla całej ludzkości, która pielgrzymuje w poszukiwaniu prawdziwej jedności i pokoju.
Oblicze metyskie Dziewicy z Guadalupe było od początku na
Kontynencie symbolem inkulturacji, ewangelizacji, której ona była
gwiazdą i przewodniczką. Poprzez jej potężne wstawiennictwo ewangelizacja będzie mogła przenikać do serc mężczyzn i kobiet Ameryki
i przeniknąć ich kultury przemieniając je od wewnątrz (nr 70).
„Świat szkolnictwa jest uprzywilejowanym polem, dla promowania
inkulturacji Ewangelii. Jednakże tylko, katolickie ośrodki kształcenia jak
również te, które nie będąc wyznaniowymi posiadające wyraźną orientację katolicką, będą mogły prowadzić prawdziwą działalność ewangelizacyjną, jeśli na wszystkich ich poziomach włącznie z akademickim,
zostanie skrzętnie zachowana ich katolicka orientacja (nr 71).
5.6. Jan Paweł II, Adhortacja apostolska Ecclesia in Asia
(6 listopada 1999 r.)
Przepowiadania musi być bliskie kulturze
Przepowiadanie Jezusa Chrystusa musi być bliskie konkretnej
kulturze. Nawet sobory powszechne, które ustalały formuły doktry-

�282

Wokół koncepcji inkulturacji

nalne obowiązujące Kościół, musiały używać dostępnych im środków
lingwistycznych, filozoficznych i kulturowych. W ten sposób środki te
stały się także własnością całego Kościoła, który jest w stanie wyrazić
swoją doktrynę chrystologiczną w sposób odpowiedni i powszechny. Są
one częścią dziedzictwa wiary, która musi być przyjmowana i przekazywana w dalszym ciągu w spotkaniu z różnymi kulturami. Tak więc
najważniejsze wyzwanie stanowi zadanie głoszenia Jezusa w sposób,
jaki umożliwi ludom Azji utożsamienie się z Nim, będąc wiernym
zarówno teologicznej doktrynie Kościoła, jak i własnym korzeniom
azjatyckim.
Przedstawienie Jezusa Chrystusa jako jedynego Zbawiciela domaga się następującej po nim pedagogii, która będzie wprowadzała
ludzi, krok po kroku, do pełnego przyswojenia tej tajemnicy. W sposób oczywisty, pierwsza ewangelizacja niechrześcijan oraz dalsze głoszenie Jezusa wierzącym muszą być odmienne w swoim podejściu.
W pierwszym przepowiadaniu, przykładowo, „przedstawienie Jezusa
Chrystusa może być dokonane w kontekście wypełnienia tęsknot wyrażonych w mitologiach i folklorze narodów azjatyckich”. Z reguły należy
dawać pierwszeństwo metodom narracyjnym, bliskim azjatyckim formom kultury. (…) Jak stwierdzili Ojcowie synodalni, Kościół musi być
otwarty na nowe i nieprzewidywalne sposoby przedstawiania oblicza
Jezusa w Azji.
(…) W tej perspektywie Ojcowie synodalni podkreślili wielokrotnie
potrzebę ewangelizowania w sposób pobudzający wrażliwość ludów
Azji i zaproponowali obrazy Jezusa, które byłyby zrozumiałe dla umysłów i kultur azjatyckich, a jednocześnie wierne Pismu Świętemu
i Tradycji. Były wśród nich: „Jezus Chrystus jako Nauczyciel mądrości, Uzdrowiciel, Wyzwoliciel, Przewodnik duchowy, Oświecony, czuły
Przyjaciel ubogich, Dobry Samarytanin, Dobry Pasterz, Posłuszny”.

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

283

Jezus mógłby być przedstawiony jako wcielona Mądrość Boża, której
łaska sprawia, że wydają owoc „nasiona” boskiej Mądrości, już obecnej
w życiu, religiach i ludach Azji. Pośród tak wielkiego cierpienia narodów Azji może On być najlepiej ogłaszany jako Zbawiciel dający sens
tym, którzy doświadczają niewytłumaczalnego bólu i cierpienia.
Wiara, którą Kościół ofiaruje swoim synom i córkom w Azji jako
dar, nie może być ograniczona wymiarami rozumienia i wyrazu jakiejś
jednej kultury ludzkiej. Przekracza ona te ograniczenia i w rzeczy
samej stanowi wyzwanie dla wszystkich kultur, aby wzniosły się na
nowy poziom rozumienia i wyrazu. Jednocześnie jednak Ojcowie synodalni byli w pełni świadomi naglącej potrzeby przedstawiania tajemnicy Chrystusa przez Kościoły lokalne w Azji swoim narodom zgodnie
z ich wzorcami kulturowymi i sposobami myślenia. Wskazali, iż taka
inkulturacja wiary na ich kontynencie wymaga odkrywania na nowo
azjatyckiego oblicza Jezusa i poszukiwania dróg, na których kultury
Azji mogłyby w pełni zrozumieć powszechne zbawcze znaczenie misterium Jezusa i Kościoła (nr 20).
Dynamika kultury i ewangelizacji
Kultura jest przestrzenią życiową, w której człowiek spotyka się
z Ewangelią. Tak jak kultura jest wynikiem życia i działalności grupy
ludzkiej, podobnie osoby wchodzące w skład tej grupy są w dużej mierze ukształtowane przez kulturę, w której żyją. Gdy zmieniają się
ludzie i społeczeństwa, kultura także zmienia się wraz z nimi. Kiedy
przeobraża się kultura, również osoby i społeczności są przez nią przeobrażane. W tej perspektywie staje się jaśniejsze, dlaczego ewangelizacja i inkulturacja w sposób naturalny są ze sobą ściśle związane.
Ewangelia i jej głoszenie nie są oczywiście identyczne z kulturą; są od
niej niezależne. Jednak Królestwo Boże przychodzi do ludzi, którzy są
mocno związani z kulturą, i budowanie tego Królestwa nie może unik-

�284

Wokół koncepcji inkulturacji

nąć zapożyczania pewnych elementów ludzkich kultur. W tym kontekście Paweł VI nazwał rozdział między Ewangelią a kulturą dramatem
naszych czasów, mającym głęboki wpływ zarówno na ewangelizację
jak na kulturę.
Kościół, kiedy spotyka się z różnymi kulturami świata, nie tylko przekazuje swoje prawdy i wartości, odnawiając kultury od wewnątrz, lecz
także czerpie z różnych kultur pozytywne elementy, jakie już się w nich
znajdują. Drogą tą muszą podążać ewangelizatorzy, aby przedstawiać
wiarę chrześcijańską i czynić ją częścią dziedzictwa kulturowego danego
narodu. Różne kultury, na odwrót, oczyszczone i odnowione w świetle
Ewangelii, mogą stać się autentycznym wyrazem jednej wiary chrześcijańskiej. „Ze swej strony przez inkulturację Kościół staje się bardziej
zrozumiałym znakiem tego, czym jest, i coraz odpowiedniejszym narzędziem misji”. To włączanie się w kultury zawsze było częścią pielgrzymowania Kościoła w historii. Jednakże jest ono szczególnie pilne obecnie
w wieloetnicznej, wieloreligijnej i wielokulturowej sytuacji Azji, gdzie
chrześcijaństwo jest nadal zbyt często uważane jako obce (nr 21).
Duch Święty sprawca inkulturacji
Należy w tym miejscu przypomnieć to, co było wielokrotnie zaznaczone podczas Synodu, że Duch Święty jest pierwszym sprawcą inkulturacji wiary chrześcijańskiej w Azji. Ten sam Duch Święty, który prowadzi nas do całej prawdy, sprawia, że możliwy staje się owocny dialog
z kulturowymi i religijnymi wartościami różnych narodów, wśród których w pewnym stopniu jest On obecny, dając ludziom dobrej woli siłę
do pokonywania zła i podstępów Złego oraz rzeczywiście umożliwiając każdemu udział w misterium paschalnym w sposób znany Bogu.
Obecność Ducha zapewnia, że dialog będzie prowadzony w prawdzie,
szczerości, pokorze i wzajemnym poszanowaniu. „Kościół, przekazując innym Dobrą Nowinę o Odkupieniu, stara się rozumieć ich kultu-

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

285

rę. Usiłuje poznać umysły i serca swoich słuchaczy, ich wartości i zwyczaje, problemy i trudności, nadzieje i pragnienia. Kiedy już pozna
i zrozumie te różne wymiary kultury, może rozpocząć dialog zbawienia, może zaproponować – z szacunkiem, ale jasno i z przekonaniem
– Dobrą Nowinę o Odkupieniu wszystkim, którzy w sposób wolny chcą
słuchać i odpowiedzieć na nią.” Dlatego mieszkańcy Azji, którzy chcą
przyjąć wiarę chrześcijańską jako swoją własną, mogą być pewni, że
ich nadzieje, oczekiwania, niepokoje i cierpienia nie tylko są ogarnięte
przez Jezusa, lecz stają się także miejscem, w którym dar wiary i moc
Ducha wkraczają w najgłębsze centrum ich życia (nr 21).
Kluczowe obszary inkulturacji
Jedna z pierwszych dziedzin inkulturacji jest teologia. Dlatego
Synod zachęcił teologów, by kontynuowali swoje delikatne zadanie rozwijania inkulturowanej teologii, zwłaszcza w dziedzinie chrystologii.
Stwierdził, iż „tę teologię należy uprawiać z odwagą, wiernością wobec
Pisma Świętego i Tradycji Kościoła, w zgodności z Magisterium i ze
świadomością rzeczywistości duszpasterskich. Również ja nalegam,
aby teologowie działali w duchu jedności z pasterzami i ludem, którzy – w jedności z sobą, nigdy rozdzieleni – odzwierciedlają autentyczny sensus fidei, którego nigdy nie należy tracić z oczu”. Prace teologiczne muszą mieć zawsze na uwadze wrażliwość chrześcijan, tak aby
przez stopniowe wrastanie w inkulturowane formy wyrażania wiary
ludzie nie byli narażeni na niebezpieczeństwo zamętu ani zgorszenia.
W każdym przypadku inkulturacja musi być prowadzona w zgodności z Ewangelią i w jedności z wiarą Kościoła powszechnego, w pełnym
posłuszeństwie kościelnej Tradycji i w perspektywie umacniania wiary
u wiernych. Sprawdzianem prawdziwej inkulturacji jest to, czy osoby
stają się bardziej oddane swojej wierze chrześcijańskiej dzięki wyraźniejszemu jej postrzeganiu oczyma własnej kultury.

�286

Wokół koncepcji inkulturacji

Liturgia jest źródłem oraz szczytem całego życia i misji chrześcijańskiej. Jest ona zasadniczym środkiem ewangelizacji, zwłaszcza w Azji,
gdzie wyznawcy różnych religii są tak przywiązani do kultu, ceremonii religijnych i pobożności ludowej. Liturgia Kościołów Wschodnich
w dużej mierze była owocnie poddawana inkulturacji przez wieki
wzajemnego przenikania się z otaczającą kulturą; trzeba jednak, aby
Kościoły założone bardziej współcześnie były pewne, że liturgia staje
się coraz bardziej znaczącym źródłem pokarmu duchowego ich narodów poprzez mądre i skuteczne użycie elementów zaczerpniętych z kultur lokalnych. Jednak inkulturacja liturgiczna domaga się czegoś więcej
niż tylko koncentracji na tradycyjnych kulturowych wartościach, symbolach i obrzędach. Istnieje potrzeba wzięcia pod uwagę także zmian
w świadomości i postawach, spowodowanych pojawianiem się kultur
sekularystycznych i konsumpcyjnych, które mają wpływ na azjatycką
świadomość religijną i modlitewną. W żadnej autentycznej inkulturacji liturgicznej w Azji nie można również pomijać konkretnych potrzeb
ubogich, migrantów, uchodźców, ludzi młodych oraz kobiet.
(…) Ojcowie synodalni podkreślili szczególnie wagę słowa biblijnego w głoszeniu orędzia o zbawieniu narodom Azji, gdzie przepowiadane słowo odgrywa tak istotną rolę w zachowywaniu i przekazywaniu doświadczenia religijnego. W związku z tym istnieje potrzeba rozwijania skutecznego apostolatu biblijnego, aby zapewnić szersze
upowszechnienie oraz bardziej intensywne, poparte modlitwą, użycie
świętych tekstów wśród wiernych Kościoła w Azji. Ojcowie synodalni
nalegali, aby były one podstawą wszelkich form przepowiadania misyjnego, katechezy, homilii i stylów duchowości. Należy pobudzać i wspierać inicjatywy tłumaczenia Biblii na języki miejscowe. Formację biblijną powinno się uważać za ważny środek wychowania osób w wierze
i przygotowania ich do zadania przepowiadania. Kursy biblijne zorien-

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

287

towane duszpastersko, z odpowiednim naciskiem na stosowanie nauki
Pisma Świętego w złożonych rzeczywistościach życia w Azji, winny być
wprowadzone do programów formacyjnych dla duchowieństwa, osób
konsekrowanych i świeckich. Należy również upowszechniać znajomość
Pisma Świętego wśród wyznawców innych religii. Słowo Boże ma naturalną moc dotykania serc ludzkich, ponieważ przez Pismo Duch Święty
objawia Boży plan zbawienia świata. Poza tym występuje podobieństwo między gatunkami narracyjnymi znajdującymi się w wielu księgach biblijnych a tekstami religijnymi typowymi dla Azji.
Innym kluczowym obszarem inkulturacji, od którego w wielkiej
mierze zależy przyszłość tego procesu, jest formacja ewangelizatorów.
W przeszłości formacja często przebiegała zgodnie ze stylem, metodami i programami przyniesionymi z Zachodu. Ojcowie synodalni, doceniając wkład, jaki wniósł ten styl formacji, za właściwy krok
naprzód uznali wysiłki, jakie są podejmowane w ostatnich czasach,
aby przystosować formację głosicieli do kontekstów kulturowych Azji.
Seminarzyści powinni zdobyć, oprócz solidnych podstaw w naukach
biblijnych i patrystycznych, także szczegółowe i pewne rozumienie teologicznego oraz filozoficznego dziedzictwa Kościoła, jak to podkreśliłem w Encyklice Fides et ratio. Na fundamencie tego przygotowania
będą oni mogli czerpać korzyści z kontaktu z azjatyckimi tradycjami
filozoficznymi i religijnymi. Ojcowie synodalni zachęcili też wykładowców i wychowawców seminaryjnych do szukania dogłębnego rozumienia elementów duchowości i modlitwy bliskich duszy azjatyckiej
oraz do większego zaangażowania się w poszukiwanie pełniejszego
życia przez narody Azji. Aby sprostać temu celowi, położono nacisk
na potrzebę zapewnienia właściwej formacji personelu seminaryjnego.
Synod wyraził również troskę o formację zakonników i zakonnic, dając
jasno do zrozumienia, że duchowość oraz styl życia osób konsekrowa-

�288

Wokół koncepcji inkulturacji

nych musi ukazywać wrażliwość na religijne i kulturowe dziedzictwo
ludzi, wśród których one żyją i którym służą, zawsze biorąc pod uwagę
konieczne rozeznanie, co jest zgodne z Ewangelią, a co nie. Ponadto,
jako że inkulturacja Ewangelii dotyczy całego Ludu Bożego, rola świeckich ma znaczenie zasadnicze. To przede wszystkim oni są wezwani,
aby, we współpracy z biskupami, duchowieństwem i osobami konsekrowanymi, przemieniać społeczeństwo przez napełnianie „umysłem
Chrystusa” mentalności, zwyczajów, praw i struktur świata, w którym
żyją. Szersza inkulturacja Ewangelii na każdym poziomie społeczeństwa w Azji będzie w dużej mierze zależeć od odpowiedniej formacji,
jaką Kościoły lokalne będą w stanie dać osobom świeckim (nr 22)
5.5. Jan Paweł II, Adhortacja apostolska Ecclesia in Oceania (22
listopada 2001 r.)
Misja i kultury Oceanii
Tradycyjne ludy Oceanii tworzą mozaikę wielu różnych kultur:
Aborygenów, Melanezyjczyków, Polinezyjczyków i Mikronezyjczyków.
Od czasów kolonizacji, również kultura zachodnia kształtowała ten
region. W ostatnich zaś latach kultury azjatyckie stały się częścią sceny
kulturowej, zwłaszcza w Australii. Każda grupa kulturowa, różna w rozmiarze i sile, ma swoje własne tradycje i własne doświadczenie integracji na nowej ziemi. Stanowią one szerokie spektrum od społeczeństw
o silnych cechach tradycyjnych i wspólnotowych po te, które w swym
pokroju są zasadniczo zachodnie i zmodernizowane. W Nowej Zelandii,
a jeszcze bardziej w Australii kolonialna i post-kolonialna polityka imigracyjna uczyniły z ludności miejscowej mniejszości w swym własnym
kraju i na różny sposób grupami wydziedziczonymi z własnej kultury.
Jedną z najbardziej znaczących cech ludów Oceanii jest ich przemożne poczucie wspólnoty i solidarności w rodzinie i grupie ple-

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

289

miennej, wiosce lub sąsiedztwie. Znaczy to, że decyzje podejmowane są w porozumieniu osiąganym często przez długi i złożony proces
dialogu. Dotknięte łaską Bożą naturalne poczucie wspólnoty wśród
tych ludów czyni je wrażliwymi na misterium communio ofiarowanego w Chrystusie. Kościół w Oceanii ukazuje prawdziwego ducha
współpracy rozciągającego się na różne wspólnoty chrześcijańskie i na
wszystkich ludzi dobrej woli. Głęboki szacunek dla tradycji i autorytetu stanowi część tradycyjnych kultur Oceanii. Bierze się stąd poczucie
solidarności współczesnego pokolenia z tymi, którzy byli przed nimi
i wyjątkowy autorytet przyznawany rodzicom i tradycyjnym przywódcom (nr 7).
Proces inkulturacji
Proces inkulturacji jest stopniową drogą, na której Ewangelia jest
wcielana w różnych kulturach. Z jednej strony, pewne wartości kulturowe, jeżeli mają znaleźć miejsce w prawdziwie chrześcijańskiej kulturze, muszą być przekształcone i oczyszczone. Z drugiej strony, wartości chrześcijańskie szybko zakorzeniają się w różnych kulturach.
Inkulturacja rodzi się z szacunku zarówno dla Ewangelii, jak i dla
kultury, w której jest głoszona i przyjmowana. Proces inkulturacji rozpoczął się w Oceanii, gdy imigranci przynieśli wiarę chrześcijańską ze
swych ojczyzn. Dla rdzennej ludności Oceanii inkulturacja oznaczała nowy dialog między światem, który znali i wiarą, którą przyjęli.
W rezultacie Oceania podaje wiele przykładów unikalnych kulturowych wyrażeń w dziedzinach teologii, liturgii i stosowania symboli religijnych. Ojcowie Synodu postrzegali dalszą inkulturację wiary chrześcijańskiej, jako drogę wiodącą ku pełni kościelnego communio.
Autentyczna inkulturacja wiary chrześcijańskiej jest zakorzeniona w misterium Wcielenia. „Bóg tak umiłował świat, że Syna swego
Jednorodzonego dał” (J 3, 16); w szczególnym czasie i miejscu, Syn Boży

�290

Wokół koncepcji inkulturacji

przyjął ciało i „narodził się z niewiasty” (Ga 4, 4). Aby przygotować
to ważne wydarzenie, Bóg wybrał lud ze szczególną kulturą, i pokierował jego historią na drodze ku Wcieleniu. Wszystko, czego Bóg dokonał pośród ludu wybranego ujawnia, co zamierzył wobec całej ludzkości, wobec wszystkich ludów i kultur. Pisma przekazują nam tę historię
Boga działającego pośród swego ludu. Przede wszystkim opowiadają
historię Jezusa Chrystusa, w którym sam Bóg wszedł w świat i jego liczne kultury. (…) Słowo, które stało się Ciałem nie jest obce żadnej kulturze i ma być głoszone wszystkim kulturom. (…) Inkulturacja, „wcielenie”
Ewangelii w różnych kulturach, wpływa na sposób, w jaki Ewangelia jest
głoszona, zrozumiana i przeżywana. Kościół uczy niezmiennej prawdy Boga, skierowanej do historii i kultury konkretnego ludu. Dlatego
w każdej kulturze wiara chrześcijańska będzie przeżywana w wyjątkowy sposób. Ojcowie Synodu byli przekonani, że Kościół w wysiłkach skutecznego przedstawiania Jezusa Chrystusa ludom (…).
Autentyczna inkulturacja Ewangelii ma podwójny aspekt. Z jednej strony kultura oferuje pozytywne wartości i formy, mogące wzbogacić sposoby, w jakich Ewangelia jest głoszona, zrozumiana i przeżywana. Z drugiej strony, Ewangelia stanowi wyzwanie dla kultur
i wymaga, aby niektóre wartości i formy zmieniły się. Jak Syn Boży
stał się podobnym do nas we wszystkim, oprócz grzechu (por. Hbr 4,
15), tak wiara chrześcijańska przyjmuje i afirmuje wszystko, co prawdziwie ludzkie, odrzucając jednak to, co grzeszne. Proces inkulturacji
wciąga Ewangelię i kulturę w „dialog, który zakłada zidentyfikowanie,
co jest, a co nie jest Chrystusowe”. Każda kultura potrzebuje oczyszczenia i przemiany przez wartości, które ujawniły się w Misterium
Paschalnym. W ten sposób pozytywne wartości i formy znajdujące się
w kulturach Oceanii wzbogacą sposoby głoszenia, rozumienia i przeżywania Ewangelii. Ewangelia „stanowi prawdziwą formę wyzwolenia

�Najważniejsze dokumenty Kościoła...

291

od wszelkiego nieładu wprowadzonego przez grzech, a zarazem powołania do pełni prawdy. To spotkanie niczego kulturom nie odbiera,
ale przeciwnie – pobudza je do otwarcia się na nowość ewangelicznej
prawdy, aby mogły zaczerpnąć z niej inspirację do dalszego rozwoju”.
Przekształcone Duchem Chrystusa, kultury te osiągają pełnię życia, ku
której ich najgłębsze wartości zawsze podążały i w której ludzie zawsze
mieli nadzieję. Zaiste, bez Chrystusa żadna ludzka kultura nie może
stać się tym, czym naprawdę jest (nr 16).
Sytuacja obecna w Oceanii
W obecnych czasach Kościół mocno zachęca do inkulturacji wiary
chrześcijańskiej. W tej perspektywie, kiedy papież Paweł VI odwiedził
Oceanię nalegał, że wiara katolicka „daleko od zduszenia tego, co jest
dobre i oryginalne w każdej formie ludzkiej kultury, przyjmuje, respektuje i wykorzystuje geniusz każdego ludu, obdarzając z różnorodnością
i pięknem jedną szatę Kościoła Chrystusowego bez skazy”. Są to słowa,
które przywołałem na spotkaniu z Aborygenami w Australii: „Ewangelia
Jezusa Chrystusa przemawia wszystkimi językami. Szanuje i obejmuje wszystkie kultury. Wspiera je we wszystkim, co ludzkie, a kiedy to
konieczne, oczyszcza je. Zawsze i wszędzie Ewangelia podnosi i wzbogaca kultury objawieniem o miłującym i miłosiernym Bogu”. Ojcowie
Synodu prosili, aby Kościół w Oceanii rozwijał rozumienie i przedstawianie prawdy Chrystusa czerpiąc z tradycji i kultur regionu. Na terenach misyjnych, wszyscy misjonarze są zachęcani do pracy w harmonii
z miejscowymi chrześcijanami, aby wiara i życie Kościoła zostały wyrażone w przyjętych formach odpowiednich do każdej kultury.
Od czasu, gdy przybyli pierwsi imigranci i misjonarze, Kościół
w Oceanii w nieunikniony sposób został włączony w proces inkulturacji z różnymi kulturami regionu, które często istnieją obok siebie.
Uważni na znaki czasu, Ojcowie Synodu „uznali, że różne kultury,

�292

Wokół koncepcji inkulturacji

każda w inny sposób, dostarczają intuicji, które pomagają Kościołowi
lepiej zrozumieć i wyrazić Ewangelię Jezusa Chrystusa.
(…) Ojcowie Synodu wyrazili życzenie, aby przyszli kapłani, diakoni i katechiści byli dokładnie obeznani z kulturą ludzi, którym mają
służyć. Aby stać się dobrymi chrześcijańskimi liderami powinni być formowani w takich samych warunkach, w jakich żyją zwykli ludzie. Są
oni wezwani do posługi inkulturowanej ewangelizacji, poprzez uważną działalność pasterską, która uzdolni wspólnotę chrześcijańską do
przyjęcia wiary, życia nią i przekazywania jej w ich własnej kulturze,
w harmonii z Ewangelią i wspólnotą Kościoła powszechnego (nr 17).

�Spis treści
Wprowadzenie.......................................................................................... 3
Część I........................................................................................................ 9
Znaczenie pojęcia „inkulturacja” i jej podstawy teologiczne............. 9
1. Kultura i kultury............................................................................. 9
1.1. Różnorodność definicji kultury.............................................. 10
1.2. Definicje faworyzowane przez misjologię
i inne nauki teologiczne.................................................................. 12
1.3. Soborowa definicja kultury..................................................... 13

2. Religia a kultura............................................................................15
2.1. Różnorodność definicji religii................................................. 15
2.2. Powszechność religii i jej dziedziny....................................... 16
2.3. Religia częścią kultury.............................................................. 17
2.4. Czy istnieje „kultura chrześcijańska”?................................... 19

3. „Inkulturacja” – próba definicji..................................................21
3.1. „Adaptacja” i „akomodacja”
– określenie długiego procesu........................................................ 21
3.2. Poszukiwanie terminów
zawierających konotacje teologiczne............................................. 23
3.3. Określenia zawierające konotacje społeczne
i antropologiczne.............................................................................. 24
3.4. Wprowadzenie pojęcia „inkulturacja”................................... 26
3.5. „Inkulturacja” a „akulturacja”................................................. 29
3.6. Idea „akomodacji” i jej krytyka.............................................. 30

�3.7. Rozumienie inkulturacji przez Jana Pawła II....................... 32
3.8. Trzy bieguny inkulturacji........................................................ 34

4. Teologiczne podstawy inkulturacji.............................................36
4.1. Podstawy chrystologiczne....................................................... 36
4.1.1. Wcielenie........................................................................... 37
4.1.2. Misterium Paschalne....................................................... 39
4.1.3. Nakaz misyjny Chrystusa............................................... 40
4.2. Podstawy pneumatologiczne................................................... 42
4.2.1. Nakaz misyjny pochodzący od Ducha Świętego......... 42
4.2.2. Obecność Ducha Świętego w Kościele.......................... 44
4.2.3. Działanie Ducha Świętego poza Kościołem................. 45
4.3. Podstawy eklezjologiczne........................................................ 46
4.3.1. Kościół – sakrament zbawienia..................................... 46
4.3.2. Katolickość Kościoła........................................................ 49
4.3.3. Kościół jako „zalążek, znak i narzędzie Królestwa”.... 51

Część II
Główne tematy i dziedziny inkulturacji..............................................53
1. Główne tematy inkulturacji........................................................53
1.1. Poszanowanie rodzimych kultur
jako przejaw szacunku do człowieka............................................. 53

1.2. Wkład ewangelizacji w zachowanie i wzbogacenie kultur..55
1.3. Wartość rodzimych kultur jako podstawy wyrażania wiary	56
1.4. Rozróżnianie Kościołów lokalnych
ze względu na ich kulturę............................................................... 58
1.5. Dialog z kulturą zsekularyzowaną.......................................... 62

�2. Główne dziedziny inkulturacji....................................................63
2.1. Wymogi inkulturacji w odnowionym
gromadzeniu Ludu Bożego............................................................. 65
2.1.1. Odpowiednia liczba wiernych świeckich..................... 65
2.1.2. Rodzimi kapłani i ich formacja...................................... 67
2.1.3. Rodzimi zakonnicy i zakonnice..................................... 69
2.1.4. Powstawanie rodzimych zgromadzeń zakonnych....... 71
2.1.5 Katechiści........................................................................... 71
2.1.6. Zaangażowani chrześcijanie świeccy............................. 73
2.1.7. Kościelne Wspólnoty Podstawowe................................ 76
2.1.8. Rodziny chrześcijańskie.................................................. 80
2.1.9. Święci Kościoła partykularnego..................................... 82
2.2. Własna i samowystarczalna struktura kościelna.................. 85
2.2.1. Rozwój struktur Kościoła jako wymóg inkulturacji... 85
2.2.2. Samowystarczalność finansowa i pomoc innym......... 87
2.3. Wymogi inkulturacji w realizacji
nauczycielskiego zadania Kościoła................................................ 88
2.3.1. Inkulturowane przepowiadanie słowa Bożego............ 89
2.3.2. Przekłady Pisma Świętego.............................................. 92
2.3.3. Katecheza.......................................................................... 93
2.3.4. Wychowanie katolickie.................................................... 94
2.3.5. Regularna odnowa oraz poszukiwania
teologiczno-pastoralne.............................................................. 96
2.3.6. Środki społecznego przekazu......................................... 99
2.3.7. Dialog ekumeniczny i międzyreligijny......................... 99
2.3.8. Własna działalność misyjna......................................... 101
2.4. Wymogi inkulturacji w realizacji
uświęcającego zadania Kościoła................................................... 103

�2.4.1. Inkulturacja liturgii chrześcijańskiej........................... 103
2.4.2. Inkulturacja sakramentaliów........................................ 108
2.4.3. Miejsca i czasy święte.................................................... 109
2.5. Wymogi inkulturacji w realizacji
prorockiego zadania Kościoła...................................................... 110
2.5.1. Podstawy zaangażowania Kościoła w kształtowanie
relacji społecznych, ekonomicznych i politycznych............ 110
2.5.2. Ujawnianie i ocena niesprawiedliwości...................... 113
2.5.3. Działanie inspirujące
naprawę państwa i społeczeństwa.......................................... 113
2.5.4. Troska o pomoc w rozwoju gospodarczym jako przejaw
posługi miłości.......................................................................... 116

Część III
Najważniejsze spotkaniachrześcijaństwa i kultur w historii..........119
1. Od Kościoła-Matki w Jerozolimie do centrum w Rzymie....119
1.1. Ewangelizacja świata antycznego (I−V w.)......................... 119
1.1. Zamknięcie w łonie judaizmu............................................... 120
1.2. Misyjna Antiochia i Sobór Jerozolimski.............................. 123
1.2. Na drogach cesarstwa............................................................. 124
1.3. Ku różnorodności językowej i narodowej........................... 127
1.5. Edykt Mediolański (313 r.)
i umocnienie się chrześcijaństwa................................................. 128
1.6. Poza granicami Cesarstwa..................................................... 129

2. Chrystianizacja Europy..............................................................130
2.1. Chrystianizacja Germanów................................................... 131

�2.2. Nawrócenie Franków............................................................. 132
2.3. Iroszkocki Kościół mnichów................................................. 133
2.4. Misjonarze anglosascy i Karol Wielki.................................. 135
2.5. Pierwsza ewangelizacja wśród Słowian............................... 135
2.6. Chrystianizacja Węgier i Polski............................................ 138
2.7. Chrzest Rusi i ekspansja dalekowschodnia......................... 138
2.8. Normanowie i Duńczycy....................................................... 139
2.9. Chrzest Norwegii, Szwecji i Litwy........................................ 140
2.10. Starcie Krzyża i Półksiężyca................................................ 141
2.11. Działalność ewangelizacyjna i kulturotwórcza zakonów	142
2.12. Misje europejskie na Dalekim Wschodzie........................ 144
2.13. Zmiana mentalności............................................................. 144

3. Podboje i ewangelizacja − misja patronacka..........................145
3.1. Podział świata i misji.............................................................. 145
3.2. Misje w Afryce........................................................................ 146
3.3. Indie, Cejlon i Archipelag Malajski...................................... 147
3.4. Filipiny i Japonia..................................................................... 149
3.5. Chiny........................................................................................ 150
3.6. Antyle i Meksyk...................................................................... 156
3.7. Ameryka Południowa............................................................ 159

4. Misja papieska (XVII – XVIII w.)............................................160
4.1. Kongregacja Rozkrzewiania Wiary...................................... 161
4.2. Nowy porządek misyjny........................................................ 162
4.3. Nowy personel misyjny.......................................................... 162

�4.4. Indie, Cejlon, Indochiny........................................................ 163
4.5. Redukcje paragwajskie........................................................... 164

5. Czas rozkwitu i przeobrażeń.....................................................165
5.1. Francja – początek odrodzenia............................................. 166
5.2. Nowe zakony misyjne i współpraca świeckich................... 167
5.3. Rola Stolicy Apostolskiej....................................................... 168
5.4. Powiązanie z kolonizacją....................................................... 169
5.6. Działalność papieska.............................................................. 170
5.7. Przemiany polityczne i gospodarcze.................................... 172
6.2. Przemiany w Kościele i teologii............................................ 173

Część IV
Najważniejsze dokumenty Kościoła
z czasów nowożytnych dotyczące inkulturacji.................................178
1. Dokumenty Stolicy Apostolskiej
przed Soborem Watykańskim II...................................................178
1.1. Aleksander VI, Bulla Inter caetera (4 maja 1493 r.)........... 178
1.2. Paweł III, Konstytucja Altitudo divini concilii
(1 czerwca 1537 r.)......................................................................... 178
1.3. Pius V, Konstytucja Romani Pontificis
(2 sierpnia 1571 r.)......................................................................... 179
1.4. Paweł V, Breve Romanae Sedis antistes
(27 czerwca 1615 r.)....................................................................... 179
1.5. Urban VIII, Konstytucja Ex debito (22 lutego 1633 r.)...... 180
1.6. Kongregacja Rozkrzewiania Wiary,
Dekret z 16 października 1623 r.................................................. 180

�1.7. Kongregacja Rozkrzewiania Wiary, Instrukcja
dla wikariuszy apostolskich, udających się do prowincji
chińskich: Tonkinu i Kochinchiny z 1659 r................................ 180
1.8. Kongregacja Rozkrzewiania Wiary,
Dekret z 22 lutego 1663 r. o ustanowieniu
rodzimego kleru............................................................................. 182
1.9. Benedykt XIV, Konstytucja Ex Quo Singulari
(5 [11] lipca 1742 r.)...................................................................... 182
1.10. Benedykt XIV, Konstytucja
Omnium Sollicitudinum, (12 września 1744 r.)......................... 184
Wydane dotąd dokumenty...................................................... 184
1.11. Pius VI, Konstytucja Auctorem fidei
(28 sierpnia 1794 r.)....................................................................... 189
1.12. Grzegorz XVI, Encyklika Probe nostis
(18 września 1840 r.)..................................................................... 189
1.13. Grzegorz XVI, Instrukcja Neminem perfecto
(23 września 1845 r.)..................................................................... 189
1.14. Leon XIII, Encyklika Catholicae Ecclesiae
(20 listopada 1890 r.)..................................................................... 190
1.15. Leon XIII, List Ad Extremas Orientis Oras
(24 czerwca 1893 r.)....................................................................... 190
1.16. Leon XIII, Encyklika Christi nomen et Regnum
(24 grudnia 1894 r.)....................................................................... 191
1.17. Benedykt XV, list apostolski Maximum Illud
(30 listopada 1919 r.)..................................................................... 192
1.18. Pius XI, Encyklika Rerum Ecclesiae
(28 lutego 1926 r.).......................................................................... 193

�1.19. Kongregacja Rozkrzewiania Wiary,
List Excellentia Vestra (28 maja 1935 r.)..................................... 194
1.20. Kongregacja Rozkrzewiania Wiary,
Instrukcja Pluries Instanterque (26 maja 1936 r.)...................... 196
1.21. Kongregacja Rozkrzewiania Wiary,
Instrukcja Non semel (9 czerwca 1939 r.)................................... 197
1.22. Pius XII, Encyklika Summi Pontificatus
(20 października 1939 r.).............................................................. 197
1.23. Kongregacja Rozkrzewiania Wiary,
Instrukcja Plane Compertum (8 grudnia 1939 r.)...................... 198
1.24. Kongregacja Rozkrzewiania Wiary,
Dekret Super Dubium (9 kwietnia 1940 r.)................................ 199
1.25. Pius XII, Encyklika Evangelii Praecones
(czerwca 1951 r.)............................................................................ 199
1.26. Pius XII, Encyklika Fidei Donum
(21 kwietnia 1957 r.)...................................................................... 201
1.27. Pius XII, Konstytucja Apostolska
Exuls familia (1 sierpnia 1952 r.)................................................. 202
1.28. Jan XXIII, Encyklika Princeps Pastorum
(28 listopada 1959 r.)..................................................................... 203

2. Dokumenty Soboru Watykańskiego II....................................205
2.1. Dekret o działalności misyjnej Kościoła Ad gentes
(7 grudnia 1965 r.)......................................................................... 205
Odwieczny plan Boga i jego powszechna wola zbawcza.... 206
Zakładanie dojrzałego Kościoła............................................. 207
Zakładanie powszechnego i rodzimego Kościoła................ 207
Chrystus wzorem i prototypem inkulturacji........................ 208

�Szacunek dla miejscowej kultury........................................... 208
Troska o ubogich...................................................................... 209
Tworzenie społeczności chrześcijańskiej.............................. 210
Rodzime powołania kapłańskie.............................................. 210
Życie zakonne a rodzimość Kościoła..................................... 211
Rodzimość jako kryterium dojrzałości................................. 212
Działalność misyjna jako znak dojrzałości........................... 213
Konieczność dojrzałego laikatu.............................................. 214
Potrzeba poszukiwań teologicznych
w regionach społeczno-kulturowych..................................... 214
Formacja teologiczna i antropologiczna............................... 215
2.2. Konstytucja duszpasterska o Kościele w świecie
współczesnym Gaudium et Spes (7 grudnia 1965 r.)................ 217
Łączność z życiem jednostki i narodów................................ 217
Ewangeliczne spojrzenie na współczesną
rzeczywistość człowieka.......................................................... 218
Radykalne, współczesne zmiany kulturowe......................... 221
Odpowiedź Kościoła – troska o wszystkie
wymiary życia człowieka......................................................... 222
Chrystus wzorem człowieka i fundamentem
inkulturacji................................................................................ 223
Kościół szanujący kultury....................................................... 223
Droga kultury drogą człowieka.............................................. 224
Cechy współczesnej kultury.................................................... 225
Nowy typ humanizmu............................................................. 225
Niektóre zasady należytego rozwoju kultury........................ 226
Wielorakie powiązanie dobrej nowiny Chrystusowej
z kulturą ludzką........................................................................ 227
Rozwój kultury zakłada wolność i dostępność.................... 228

�Kościół a wiedza i sztuka......................................................... 228
2.3. Konstytucja dogmatyczna o Kościele
Lumen Gentium (21 listopada 1964 r.)........................................ 229
Chrystus – Światłość Narodów,
gromadzi wszystkich w jedno................................................. 229
Chrystus wciela się w kultury................................................. 230
Chrystus jest rzeczywistym Królem ludów ziemi................ 230
Jedność w różnorodności........................................................ 231
Przejmowanie wszelkich wartości
i dóbr z ewangelizowanych kultur......................................... 232
Rola świeckich w tworzeniu kultury
na podstawie miłości............................................................... 232
2.4. Konstytucja o liturgii świętej
Sacrosanctum Concilium (4 listopada 1963 r.)........................... 233
Otwarcie na miejscowe tradycje i kultury............................ 233
Zasady dostosowania liturgii do charakteru
i tradycji narodów.................................................................... 234
Użycie miejscowego języka i dostosowanie liturgii............. 234
Miejscowa muzyka i sztuka.................................................... 236
2.5. Deklaracja o stosunku Kościoła do religii
niechrześcijańskich Nostra Aetate
(28 października 1965 r.).............................................................. 236
2.6. Dekret o środkach społecznego przekazywania myśli
Inter Mirfica (4 grudnia 1963 r.).................................................. 237
2.7. Dekret o wschodnich Kościołach katolickich
Orientalium Ecclesiarum (21 listopada 1964 r.)......................... 238
2.8. Deklaracja o wychowaniu chrześcijańskim
Gravissimum educacionis (28 października 1965 r.)................. 238

�3. Dokumenty Kongregacji Rzymskich
i Komisji Papieskich po Soborze Watykańskim II.....................239
3.1. Instrukcja Kongregacji ds. Biskupów
De Pastorali Migratorum Cura (22 sierpnia 1969 r.) . .............. 239
3.2. Kongregacja Ewangelizacji Narodów, Postanowienia
z posiedzenia plenarnego (30 marca – 2 kwietnia 1971 r.)...... 240
3.3. Papieska Komisja Biblijna, Interpretacja Biblii
w życiu Kościoła (1993 r.).............................................................. 241
3.4. Międzynarodowa Komisja Teologiczna, Wiara
i inkulturacja (1988 r.) . ................................................................ 243
3.5. Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów,
Czwarta instrukcja dla poprawnego wprowadzania soborowej
Konstytucji o liturgii. Art. 37−40 (25 stycznia 1994 r.)............ 246
Proces inkulturacji w historii zbawienia (n. 9−20)............. 247
Wymagania i warunki wstępne
dla inkulturacji liturgicznej..................................................... 248
Zasady i normy praktyczne dla inkulturacji
obrządku rzymskiego (n. 33-51)...........................................249
Zakres adaptacji w obrządku rzymskim............................... 251

4. Dokumenty papieża Pawła VI..................................................251
4.1. Paweł VI, Encyklika Ecclesiam Suam
(6 sierpnia 1964 r.) . ...................................................................... 251
4.2. Paweł VI, Encyklika Populorum Progressio,
(26 marca 1967 r.).......................................................................... 251
4.3. Paweł VI, Orędzie Africae Terrarum,
(29 października 1967 r.).............................................................. 253

�4.4. Paweł VI, Adhortacja apostolska Marialis cultus
(2 lutego 1974 r.) ........................................................................... 256

4.5. Paweł VI, Adhortacja apostolska
Evangelii nuntiandii (8 grudnia 1975 r.)........................ 257
Ewangelizować kulturę............................................................ 257
Związek ewangelizacji z promocją ludzką............................ 258
Troska o kultury Kościołów partykularnych........................ 259

5. Dokumenty papieża Jana Pawła II...........................................260
5.1. Jan Paweł II, Nauki biblijne
a Magisterium Kościoła (26 kwietnia 1979 r.)........................... 260
Wielość kultur, przez które przemawiał Bóg........................ 260
Wartość kultur.......................................................................... 261
5.2. Jan Paweł II, Encyklika Redemptoris missio
(7 grudnia 1990 r.)......................................................................... 261
Dowartościować kultury......................................................... 261
Kulturowe i geograficzne kryterium misji............................ 262
Formować Kościoły lokalne.................................................... 263
Wcielać Ewangelię w kulturę narodów.................................. 263
Zadania misjonarzy wobec kultury....................................... 264
Współdziałanie Kościołów w dziele inkulturacji................. 265
Wskazania dla inkulturacji..................................................... 265
5.3. Jan Paweł II, Encyklika Slavorum Apostoli
(2 czerwca 1985 r.)......................................................................... 266
Praca nad językiem.................................................................. 266
Kościół szanuje kultury........................................................... 270
Prototyp inkulturacji................................................................ 270

�5.4. Jan Paweł II, Adhortacja apostolska Ecclesia in Africa
(14 września 1995 r.)..................................................................... 272
Docenienie kultury afrykańskiej............................................ 272
Konieczność zrównoważonej inkulturacji............................ 273
Podstawy teologiczne inkulturacji......................................... 274
Główne zasady i dziedziny inkulturacji................................ 275
Kościół jako Rodzina Boża..................................................... 277
Synteza wiary i kultury niesie nowe bogactwo.................... 277
Inkulturacja drogą do świętości............................................. 278
Uniwersytety i seminaria a inkulturacja............................... 278
5.5. Jan Paweł II, Adhortacja apostolska Ecclesia in America
(22 stycznia 1999 r.)....................................................................... 279
Matka Boża z Guadalupe wzorem inkulturacji.................... 279
Pobożność ludowa wyrazem inkulturacji............................. 280
Troska o kulturę Indian........................................................... 280
Ewangelizacja kultury.............................................................. 280
5.6. Jan Paweł II, Adhortacja apostolska Ecclesia in Asia
(6 listopada 1999 r.)....................................................................... 281
Przepowiadania musi być bliskie kulturze............................ 281
Dynamika kultury i ewangelizacji......................................... 283
Duch Święty sprawca inkulturacji.......................................... 284
Kluczowe obszary inkulturacji............................................... 285
5.5. Jan Paweł II, Adhortacja apostolska Ecclesia in Oceania
(22 listopada 2001 r.)..................................................................... 288
Misja i kultury Oceanii............................................................ 288
Proces inkulturacji................................................................... 289
Sytuacja obecna w Oceanii...................................................... 291

����</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="2">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="6">
                <text>Misjologiczna</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>książka</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="36">
              <text>Wokół koncepcji inkulturacji</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="49">
          <name>Subject</name>
          <description>The topic of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="37">
              <text>misjologia</text>
            </elementText>
            <elementText elementTextId="191">
              <text>inkulturacja</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="39">
          <name>Creator</name>
          <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="38">
              <text>Różański, Jarosław</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="48">
          <name>Source</name>
          <description>A related resource from which the described resource is derived</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="39">
              <text>Misjologia UKSW: &lt;a title="Wokół koncepcji inkulturacji" href="http://www.misjologia.uksw.edu.pl/sites/default/files/pdf/Rozanski-Wokol-koncepcji-inkulturacji.pdf"&gt;http://www.misjologia.uksw.edu.pl/sites/default/files/pdf/Rozanski-Wokol-koncepcji-inkulturacji.pdf&lt;/a&gt;</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="40">
              <text>Wydawnictwo Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="41">
              <text>2008</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="47">
          <name>Rights</name>
          <description>Information about rights held in and over the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="42">
              <text>Niniejszy materiał może być wykorzystywany i cytowany jedynie w granicach dozwolonego użytku.</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="43">
              <text>polski</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="51">
          <name>Type</name>
          <description>The nature or genre of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="44">
              <text>książka</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
