<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<itemContainer xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://digitarium.uksw.edu.pl/items/browse?output=omeka-xml&amp;page=3&amp;sort_field=Dublin+Core%2CCreator" accessDate="2026-05-13T00:13:30+00:00">
  <miscellaneousContainer>
    <pagination>
      <pageNumber>3</pageNumber>
      <perPage>10</perPage>
      <totalResults>76</totalResults>
    </pagination>
  </miscellaneousContainer>
  <item itemId="17" public="1" featured="1">
    <fileContainer>
      <file fileId="8">
        <src>https://digitarium.uksw.edu.pl/files/original/2/17/kaplanstwo-w-religiach.pdf</src>
        <authentication>522035622b134704eb31ac992adcc2f4</authentication>
        <elementSetContainer>
          <elementSet elementSetId="5">
            <name>PDF Text</name>
            <description/>
            <elementContainer>
              <element elementId="113">
                <name>Text</name>
                <description/>
                <elementTextContainer>
                  <elementText elementTextId="664">
                    <text>Kapłaństwo w religiach świata

�Priesthood
in the religions of the world
Eds. Waldemar Cisło, Jarosław Różański

�kapłaństwo
w religiach świata
praca pod redakcją
Waldemara Cisło i Jarosława Różańskiego

Instytut Dialogu Kultury i Religii
Wydział Teologiczny UKSW
Warszawa 2013

�© Copyright by Jarosław Różański

Recenzent
Antoni Kurek
Maciej Ząbek

Korekta
Urszula Haśkiewicz

Łamanie
Grzegorz Sztandera

ISBN 978-83-7401-418-2

Druk i oprawa
WDR
ul. Modra 23, 87-807 Włocławek
tel. 54 235 52 61; 518 014 584; tel./fax 54 235 59 65
www.wydawnictwodr.pl • e-mail: wydawnictwo@wydawnictwodr.pl

�Spis treści
anna kuśmirek
Kapłani, rabini i inni  ...........................................................     7
ks. waldemar cisło
Duchowieństwo w Kościele katolickim  ................................   45
ks. andrzej choromański
Duchowieństwo w prawosławiu  ..........................................   63
ks. marek tatar
Duchowieństwo w Kościele anglikańskim  ...........................  109
ks. ignacy bokwa
Duchowieństwo w protestanckim Kościele reformowanym
(kalwinizmie)  . ....................................................................  133
aldona maria piwko
Duchowieństwo w islamie sunnickim  . ................................  141
anna bylińska-naderi
Struktura szyickiego duchowieństwa  ..................................  159
wojciech kluj OMI
Kapłaństwo w najstarszych świętych tekstach Indii –
Wedach  ...............................................................................  173
ks. leonard fic
„Kapłaństwo” w buddyzmie  ................................................  193

�6

Spis treści

wiesław M. macek
O religii i kapłaństwie shinto  . .............................................  203
anna miśkowiec FMM
Kapłaństwo w państwie Inków  ............................................  209
tomasz szyszka svd
Yatiri – andyjski kapłan?  ......................................................  229
jarosław różański omi
Kapłaństwo w tradycyjnych religiach ludów
Środkowego Sudanu  ...........................................................  255
grzegorz krzyżostaniak omi
Kapłaństwo w tradycyjnych społeczeństwach malgaskich  .....  285

�Anna Kuśmirek

Kapłani, rabini i inni
W judaizmie kapłani odgrywali istotną rolę w systemie religijnym w czasach biblijnych. Rozmaite funkcje pełnione przez
kapłanów były nierozerwalnie związane z rytuałem świątynnym.
Zburzenie Świątyni w Jerozolimie w 70 roku przez Rzymian miało
wpływ na zmiany w życiu religijnym Żydów. Od tego czasu istotną
rolę w judaizmie odgrywają rabini, którzy są nauczycielami i doradcami, a nie pośrednikami między Bogiem a ludem.
We współczesnym judaizmie każdy dorosły mężczyzna Żyd
może prowadzić modlitwy. Przewodniczący synagogi jest jej liderem. Ponadto w gminie żydowskiej pełnione są różne funkcje.
Obecnie życiem Żydów nie kierują już kapłani. Jednak w judaizmie
ortodoksyjnym nadal uznaje się tradycje kapłańskie związane
z określonym pokoleniem. Korzenie tych tradycji znajdują się
w Biblii hebrajskiej.

1. Instytucja kapłaństwa w Biblii hebrajskiej
Biblia hebrajska używa na określenie kapłana terminu kohen
(l. mn. kohanim)1. Natomiast termin lewi (l. mn. lewijjim), czę Słowo pochodzenia zachodnio-semickiego, jego etymologia jest niepewna.
Wskazuje się na pochodzenie od słowa akadyjskiego kanu (rdzeń k’n) – „kłaniać
się, „oddawać hołd” w formie szafel. Częściej jednak wskazuje się na pochodzenie
od rdzenia kwn – „być w postawie stojącej”, tj. kapłan, jako ktoś stojący przed
Bogiem (Pwt 10, 8) jako sługa. Występuje także w jęz. fenickim i nabatejskim.
1

�8

Anna Kuśmirek

sto jest stosowany jako określenie pewnego rodzaju kapłaństwa,
które w przekładach biblijnych jest oddawane za pomocą terminu
„lewita”.
W Biblii hebrajskiej początki kapłaństwa są związane z czasami Mojżesza2. Pojawia się ono jako bardziej rozwinięte stadium
organizacji społecznej, w której społeczeństwo wskazuje pewne
jednostki do strzeżenia sanktuarium i spełniania w nich rytów.
Te ostatnie były zapewne przejęte z kultury pogańskiej z okresu
przed Mojżeszem, ale kapłaństwo izraelskie wykorzystało je, przekształcając w taki sposób, aby mogło wyrażać zasady nowej religii.
Teksty biblijne podają alternatywne tradycje o historii Izraela3. Zgodnie z pierwszą, zawartą w Torze, zwłaszcza w źródle
Określano tak również kapłanów kultu izraelskiego, jak i pogańskiego (2 Krl 10,
19). W jęz. aramejskim często jest używany rzeczownik od rdzenia kmr – „rozgrzewać” (w Biblii hebrajskiej – 3 razy). W liczbie mnogiej (kemarîm) oznacza
obcych, fałszywych kapłanów (2 Krl 23, 5; Oz 10, 5; So 1, 4). R. d e Va u x,
Instytucje Starego Testamentu, t. 1–2, Poznań 2004, s. 361–362. Szerzej na temat
instytucji kapłaństwa zob. m.in. A. C o d y, A History of Old Testament Priesthood,
Rome 1969 (Analecta Biblica, vol. 38); L. S a b o u r i n, Priesthood: A Comparative
Study, Leiden 1973 (Studies in the History of Religions, vol. 25); B.A. L e v i n e, In
the Presence of the Lord: A Study of Cult and Some Cultic Terms in Ancient Israel,
Leiden 1974 (Studies in Judaism in Late Antiquity, vol. 5); J.  B l e n k i n s o p p,
Sage, Priest, Prophet: Religious and Intellectual Leadership in Ancient Israel,
Louisville 1995 (Library of Ancient Israel).
2
 Hebrajskie plemiona okresu patriarchów nie miały świątyń ani kasty kapłańskiej. Akty kultu, głównie ofiary mógł składać każdy, kto był głową rodziny (Rdz
22; 31, 54; 46, 1). Świadczy o tym określenie „ojciec i kapłan” (zob. Sdz 17, 10;
18, 19). Księga Rodzaju mówi o kapłanach tylko wówczas, gdy chodzi o obce
narody (Rdz 41, 45; 47, 22) i o Melchizedeku, królu Salem (Rdz 14, 18). Tylko
dwa teksty wskazują na posługę kapłanów przy sanktuariach patriarchalnych
(Rdz 25, 22; 28, 22).
3
 Zob. M. H a r a n, Priest and Priesthood, w: Encyclopedia Judaica, red. F. Sokolnik, M. Berenbaum, wyd. 2, t. 16, Detroit 2007, s. 514n; zob. też B.A. L e v i n e,
Priesthood, Jewish Priesthood, w: Encyclopedia of religion, red. L. Jones, wyd. 2,
t. 11, Farmington Hills 2005, s. 7399–7400. Zob. też The Wiley-Blackwell History
of Jews and Judaism, red. A.T. Levenso, Blakwell Publishing 2012, s. 35–52.

�Kapłani, rabini i inni

9

kapłańskim (P), kapłani to pokolenie Lewiego, pochodzące od
jednego z 12 synów Jakuba i nazwane jego imieniem, ale zwykle
prezentowane jako odrębne od pozostałych. Lewici nie posiadali
na własność żadnych ziem4, podczas spisów ludności liczeni byli
osobno, a ich utrzymanie zależało byli od darowizn przekazywanych przy składaniu ofiar, przede wszystkim od dziesięciny.
W okresie poprzedzającym ten etap religii, pokolenie to miało
charakter czysto świecki. W Biblii znajdują się opisy, świadczące o  tym, że lewici zostali konsekrowani grupowo lub zostali
zbiorczo wybrani do pełnienia świętych funkcji ze względu na
wierność okazaną Bogu Izraela w momencie, gdy inni okazali nieposłuszeństwo5. Pokolenie to wywodziło się od samego
Mojżesza, jako pierwsze zastosowało się do jego religijnych
rozporządzeń, a w razie potrzeby do nowej wiary przekonywało
nawet siłą6. Jednak inny fragment biblijny przedstawia sytuację,
kiedy pewnego dnia zostali zdegradowani i sprowadzeni do roli
sprzątających, a tylko jedna rodzina została w charakterze ściśle
kapłanów i była uprawniona do sprawowania kultu: Sadokici
(Ez 44) i Aaronici (Kpł 8–10)7.
4
 O rozproszeniu lewitów wśród innych pokoleń izraelskich wspomina już
błogosławieństwo Jakuba, które kwalifikuje tę sytuację jako przekleństwo (Rdz
49, 7). Rozproszenia to zaitnieć jeszcze przed „uświęceniem” lewitów. Fakt
nieprzydzielenia im terytoriów w Ziemi Obiecanej zacieśniał ich związek z czynnościami kapłańskimi i czynił ich zależnymi od darów ofiarnych.
5
 W epizodzie o złotym cielcu czytamy, że lewici pospieszyli Mojżeszowi
z pomocą i w zbuntowanym obozie porządek przywrócili mieczem, w zamian
otrzymując nagrodę w postaci mianowania do kapłaństwa (Wj 32, 26–29; por.
Pwt 10, 8–9).
6
 W błogosławieństwie Mojżesza, w którym lewici nazwani są „pokoleniem
kapłanów”, pojawia się sformułowanie o ich „przeciwnikach i wrogach” i towarzyszy mu modlitwa o pomieszanie im szyków (Pwt 33, 11).
7
 Na temat Sadokitów i Aaronitów zob. R. d e Va u x, Instytucje Starego
Testamentu, dz. cyt., s. 408.

�Anna Kuśmirek

10

Drugi rodzaj tekstów biblijnych ukazuje grupy kapłanów na
początkowym etapie, jako stowarzyszenie zawodowe. Związane
jest ono ze sobą na gruncie pokrewieństwa rodzinnego lub szczepowego, zgodnie z naturalną tendencją rodzin do mieszkania
blisko siebie (tj. w tych samych miastach i wioskach) i przekazywania ezoterycznych umiejętności jedynie swoim bliskim. Klany
nie zamykały się jednak tylko w gronie swego rodu i ludziom
z zewnątrz też ujawniały swe tajemnice. A po czasie przyjmowały ich do swego grona jako pełnoprawnych członków. Procesy te
doprowadziły ostatecznie do wyłonienia się rodzin uznawanych
jako kapłańskie (lewickie), które zamieszkiwały w każdym zakątku
kraju. Autorzy biblijni mieli więc podstawy, by owych „lewitów”
nazywać „pokoleniem”, niemniej było to pokolenie zdecydowanie
inne niż pozostałe8.
Źródła biblijne pośrednio dają też wyraz napięciu istniejącemu między domem Aarona9 i pokoleniem Lewiego. W epizodzie ze złotym cielcem Aaron jest przedstawiony jako ten,
który stoi na czele buntowników, a ich postępowanie zmusza
Mojżesza i lewitów do podjęcia działań niemalże wojennych.
Jednak w świetle tradycji kapłańskiej (P) lewici nie mają prawa
sprawować czynności kapłańskich, choć to samo źródło przyznaje jednocześnie, że cieszą się dozą świętości i należą do Boga
w zastępstwie pierworodnych (Lb 3, 40–45). W kilku miejscach
 B.A. L e v i n e, Priesthood, Jewish Priesthood, art. cyt., s. 7399.
 Rodzina Aarona jest ukazana jako pierwsza, która przyłączyła się do nowej
religii, uprzedzając całe pokolenie Lewiego. Aaron też jako pierwszy spotkał
Mojżesza po jego zejściu z góry Horeb i był pierwszym, który mu uwierzył (Wj 4,
14–16.27–30). Służył Mojżeszowi jako jego „usta” (Wj 4, 16), występował jako
swego rodzaju „prorok” dla innych (Wj 7, 1–2) i towarzyszył Mojżeszowi przy
większości znaków i cudów na dworze faraona. O rodzinie Helego, którego
prawdopodobnie uważano za potomka Aarona, tekst mówi, że już w Egipcie
i na dworze faraona została wybrana „ze wszystkich pokoleń Izraela” do służby
w kapłaństwie (1 Sm 2, 27–28).
8
9

�Kapłani, rabini i inni

11

tekst mówi o sprzeciwie wszystkich pokoleń wobec kapłanów
Aarona10. Ukazuje to opis incydentu z Korachem, w którym jest
mowa o tym, że niektórzy lewici ubiegając się o kapłaństwo dla
siebie, wystąpili przeciw Aaronowi i Mojżeszowi, ale ten rokosz
przypłacili życiem (Lb 16)11.
Począwszy od podboju historia izraelskiego kapłaństwa wiąże
się z historią sanktuariów. Stopniowo powstawały one na całym
zasiedlonym terytorium od Dan do Beer-Szewy. Funkcje kapłańskie
sprawowały w nich różne rodziny z pokolenia Lewiego. Na początku
rodzina Aarona posługiwała zapewne blisko Arki (Sdz 20, 27–28),
a potem w sanktuarium w Szilo, gdzie ją umieszczono. Tradycja
kapłańska (P) podaje, że Szilo było ostatnim przystankiem na
drodze Arki (Joz 18, 1). W okresie przedmonarchicznym właśnie
to sanktuarium górowało znaczeniem nad pozostałymi, zyskując
status jakby narodowego centrum religijnego pokoleń izraelskich.
Heli jako arcykapłan tej świątyni urósł do rangi sędziego Izraela,
w obrębie jej murów wzrastał też Samuel.
W Izraelu kapłaństwo było oddzielone od najwyższej władzy
świeckiej i powierzone wybranym rodzinom, mimo to królowie
mieli prawo wykonywać niektóre czynności ściśle kapłańskie: mogli
10
 Egipskie brzmienie imion członków rodziny Aarona (Pinchas, teść Eleazara
Putiel z Wj 6, 25, Chofni, krewny Jeremiasza Chananiel z Jr 32, 7nn, a nawet
samego Aarona) wskazuje na ich nie-izraelskie pochodzenie i odrębność genealogiczną rodziny Aarona, które w miarę upływu czasu zanikło, gdy zasymilowała
się ona z pokoleniem Lewiego. Wszystkie źródła biblijne uważają Aarona już za
członka tego pokolenia i brata Mojżesza.
11
 Do grupy buntowników pod wodzą Koracha Izraelici mogli dołączać się
też popierać ich (Lb 16, 2–3.19). Gdy Korach i jego ludzie po próbie z kadzidłem
stracili życie, lud zgromadził się i narzekał na Mojżesza i Aarona, że ci zabili
„lud Boży”, za co Bóg dotknął lud straszliwą plagą, która zdziesiątkowała ich
szeregi (Lb 17, 6–15). Doszło do jeszcze jednej próby, tym razem z udziałem
lasek (kijów pasterskich) należących do przywódców poszczególnych pokoleń,
która miała potwierdzić, że Bóg rzeczywiście wybrał Aarona do pełnienia funkcji
kapłańskich w imieniu i na rzecz całego ludu (Lb 17, 16–26).

�Anna Kuśmirek

12

przystępować do ołtarza na dziedzińcu domu Bożego, skrapiać
go krwią i składać ofiary12. Dawid nosił nawet lniany efod (2 Sm
6, 14), który jednak nie był klasycznym efodem kapłańskim. Błogosławił on także lud, przypuszczalnie spod ołtarza (2 Sm 6, 18),
podobnie czynił Salomon (1 Krl 8, 14–21.54–61).
W czasach monarchii niektóre rodziny kapłańskie, posługujące
w królewskich sanktuariach, miały zagwarantowane zabezpieczenie ekonomiczne i socjalne. Uważano je za urzędników króla
i zaliczano do klasy wysokich funkcjonariuszy państwa.
Na początku okresu monarchicznego wraz z powstaniem Świątyni w Jerozolimie w ważniejszych domach kapłańskich zaszła
istotna zmiana. Rodzina Helego straciła na znaczeniu, a jej miejsce
zajęła rodzina Sadoka, która od tego momentu przejęła służbę
kapłańską w najważniejszym sanktuarium izraelskim, w Jerozolimie13. Podobnie jak rodzina Helego, także ta rodzina wywodziła
się od lewitów, którzy żyli w rozproszeniu w różnych miastach
pokolenia Judy i Beniamina. Joz 21, 9–19 stwierdza, że mieszkali
w 13 miastach i że wszyscy pochodzili od Aarona.
Do kolejnej ważnej zmiany w sytuacji izraelskich kapłanów
doszło za króla Jozjasza w rezultacie przeprowadzonych przez
niego reform liturgicznych (622 r. przed Chr.). Kapłani jerozolimscy
mieli na nie wpływ, a ostatecznym argumentem za ich wprowadzeniem w życie było znalezienie w świątyni księgi Prawa. Reformy
Jozjasza polegały na wyeliminowaniu bałwochwalstwa, zburzeniu
wyżyn i ołtarzy poza świątynią, nawet tych, które znajdowały się
na terenie Jerozolimy. Wszyscy kapłani, mieszkający w miastach
 Zob. 1 Sm 13, 9; 1 Krl 12, 33; 13, 4; 2 Krl 16, 12–13.
 Wpływ kapłanów jerozolimskich widać na przykładzie Jojady, który
zbuntował się przeciw Atalii. W jej miejsce ukoronował on w domu Bożym
Joasza i przez całe życie stał u jego boku jako nauczyciel młodego króla (2 Krl
11, 3 – 12, 3). Sam związał się z rodziną królewską przez własne małżeństwo
(2 Krn 22, 11).
12

13

�Kapłani, rabini i inni

13

Judei, zostali przesiedleni do Jerozolimy (2 Krl 23, 8)14, po czym
dostali zakaz wykonywania funkcji kapłańskich. W ramach reform
miały być także zburzone sanktuaria istniejące poza Jerozolimą.
Możliwe, że kapłanów z tych sanktuariów przyłączono do grupy
jerozolimskiej. Jednak liczba kapłanów przesiedlonych do Jerozolimy, którzy byli uprawnieni do sprawowania służby liturgicznej,
była raczej niewielka15.
W czasie wygnania babilońskiego Ezechiel, prorok-kapłan,
domagał się wprowadzenia fundamentalnych zmian w organizacji i porządku posługi kapłańskiej. Jego kodeks nowych zasad
(Ez 40–48) to rozwinięcie wcześniejszych koncepcji, sformułowanych w tradycji kapłańskiej i dotyczących świętości kultycznej
i istoty kapłaństwa16.
Decydująca zmiana nastąpiła za Ezdrasza17, który przyniósł ze
sobą z Babilonii zwoje, stanowiące bazę źródła tradycji kapłańskiej. Treści w nich zawarte zostały włączone do Tory, która stała
się punktem odniesienia życia całego Izraela. W ten sposób odżyły
dawne koncepcje i zwyczaje kapłańskie, podjęto także próby ich
realizacji. Jednak brakowało też niektórych elementów istotnych
14
 Kapłanom wyżyn sprowadzonym do Jerozolimy zabroniono przystępować
do ołtarza (2 Krl 23, 9), podczas gdy Pwt zezwala każdemu lewicie przyjść
i  sprawować służbę kapłańską na dowolnie wybranym przez niego miejscu
(Pwt  18, 6–8). Sprzeczność ta wydaje się jednak pozorna. Tekst wyraźnie
mówi o  „kapłanach wyżyn”, czyli tych, którzy pełnili służbę przy ołtarzach
odległych od  domów Bożych, a tych nigdy nie uważano za należących do
pokolenia Lewiego.
15
 Poza Jerozolimą na terenie Judei było niewiele świątyń, m.in. w Hebronie.
16
 Wiele zwyczajów kapłańskich opisanych u Ezechiela ogranicza się do
prostych i schematycznych czynności, względnie w ogóle ich tu nie ma. Nie
wiadomo, czy żądania Ezechiela zostały za jego czasów wprowadzone w życie,
czy też spowodowały jakieś zmiany w kapłaństwie.
17
 Wśród pierwszych grup powracających z wygnania (Ezd 2, 36–39, Ne 7, 39–
42) znalazło się 4289 kapłanów, zgrupowanych w czterech rodach. R. d e  Va u x,
Instytucje Starego Testamentu, dz. cyt., s. 402.

�Anna Kuśmirek

14

dla źródła kapłańskiego: w świątyni nie było Arki ani cherubów,
brakowało oleju do namaszczania. Razem z nim zatraciła się koncepcja świętości, którą można było przenieść z jednego obiektu na
drugi. Nie korzystano też już z urim i tummim, nie praktykowano
różnych zwyczajów związanych z nieczystością rytualną. Interpretacja Tory i porównywanie z nią źródła kapłańskiego, a także
dopasowywanie go do Tory sprawiło, że znaczna część tego materiału zaczęła mieć drugorzędne znaczenie.
W okresie Drugiej Świątyni w kapłaństwie mieli udział tylko
ci, których uważano za potomków Aarona, zaś lewici odbywali
służbę jako duchowni niższego rzędu. Zmieniła się też ekonomiczna i społeczna sytuacja kapłanów. Ich liczba zbliżyła się do kilku
tysięcy, stanowili prawie 1/10 całej populacji Judei. Większość
żyła w miejscowościach poza Jerozolimą, podobnie jak wszyscy
mieszkańcy kraju (Ezd 2, 70; 11, 3.20; Ne 7, 72) i utrzymywała
się z pracy na roli. Dary przekazywane kapłanom nie wystarczały,
sami ludzie też nie wywiązywali się skrupulatnie z tego obowiązku18. Lewici jako grupa odrębna od kapłanów wykonywali zadania
pozasakralne związane z utrzymaniem świątyni – późniejsze księgi
biblijne nazywają ich strażnikami (dozorcami) bram oraz śpiewakami i muzykami świątynnymi (m.in. Ne 7, 1). Na tę drugą rolę
wskazują też napisy towarzyszące wielu psalmom i przypisujące
je różnym rodzinom lewickim. Jeden z fragmentów o lewitach
i śpiewakach mówi o tym, że jeśli nie dostawali swych porcji,
uciekali „na swe pola” i dom Boży zostawał pusty (Ne 13, 10–11).
W czasach Nehemiasza wielu kapłanów razem z innymi zamożnymi obywatelami zgłaszało się do budowania murów, a niektórzy
 Był to jeden z warunków Przymierza, którego sygnatariusze zobowiązali
się przestrzegać (Ne 10, 33–40). Jednak sama deklaracja najwyraźniej nie
miała wystarczającej siły nacisku, dlatego Nehemiasz musiał od czasu do czasu
mobilizować ludzi, by wypełniali to, do czego się zobowiązali (Ne 12, 44–47;
13, 10–13.31).
18

�Kapłani, rabini i inni

15

uczestniczyli w sprowadzaniu opału do świątyni (Ne 10, 35). Jednocześnie w Judei, która była pod panowaniem obcych imperiów,
ważną rolę polityczną odgrywali kapłani jerozolimscy, którzy stali
się przywódcami wspólnot żydowskich19.
W epoce hellenistycznej kapłani tworzyli klasę o najwyższym statusie społecznym wśród ludu. Arcykapłan był praktycznie zwierzchnikiem Judei20. Kapłanami była też większość ludzi zajmujących
stanowiska polityczne i administracyjne21. Byli też arcykapłani,
którzy wywarli ważny wpływ na duchowy i religijny rozwój narodu
(np. Szymon syn Oniasza – najprawdopodobniej Szymon Sprawiedliwy). Arcykapłanów łączyły bliskie związki z różnymi instytucjami
poza granicami kraju22. Wśród cudzoziemców arcykapłan uchodził
za zwierzchnika narodu żydowskiego23. Członkowie rodziny arcykapłana nie mieli jednolitych poglądów politycznych i religijnych.
Związek niektórych kapłanów z polityką Antiocha IV spowodował
w narodzie żydowskim obniżenie rangi tej klasy społecznej, kiedy
jednak rządy przejęła dynastia hasmonejska, sytuacja się odwróciła, ponieważ arcykapłan stał się zwierzchnikiem suwerennego
narodu, praktycznie jego królem.
19
 Na ten temat historii Żydów w tym czasie zob. m.in. J. C i e c i e l ą g, Żydzi
w okresie Drugiej Świątyni 538 przed Chr. – 70 po Chr., Kraków 2011.
20
 Na temat arcykapłanów tego okresu zob. R. d e Va u x, Instytucje Starego
Testamentu, dz. cyt., s. 414n.
21
 Wielu obcych pisarzy (np. Hekateusz) uważało Żydów za naród kapłański
i we wszystkich opisach nazywało ich właśnie narodem zdominowanym przez
kapłanów. Kiedy Antioch III przyznał Jerozolimie status miasta greckiego (polis)
i związane z tym specjalne prawa, zwolnił kapłanów z wielu podatków. Hekateusz
oceniał wtedy ich liczbę na 1,5 tys., ale prawdopodobnie miał na myśli tylko
Jerozolimę, bo wielu z nich mieszkało w miasteczkach i wioskach Judei i Samarii,
a do Jerozolimy przychodzili tylko pełnić obowiązki zgodnie z wyznaczoną kolejką.
22
 Np. w przypadku Oniasza II, którego siostra wyszła za mąż za przedstawiciela rodziny Tobiadów w Transjordanii.
23
 Np. Spartanie zwrócili się do arcykapłana, gdy prowadzili negocjacje
z Judeą (1 Mch 12).

�Anna Kuśmirek

16

W tym czasie zaczęła kształtować się nowa grupa, faryzeusze,
specjaliści od Tory, która stopniowo zajmowała miejsce kapłanów
jako przywódców duchowych. Jednak to kapłani byli przywódcami
saduceuszy, którzy stanowili też główny trzon tej grupy, tworząc
silną frakcję w Sanhedrynie. Nawet w ugrupowaniach separatystycznych (esseńczycy, grupa przymierza z Damaszku, grupa
z Pustyni Judzkiej) kapłani zachowywali status uprzywilejowany,
o czym świadczą zachowane dokumenty tych grup. Wraz z objęciem władzy przez Heroda Wielkiego przywództwo polityczne
Judei, pierwszy raz w okresie Drugiej Świątyni, przeszło w ręce
nie-kapłańskie.
Gdy Herod zlikwidował dynastię hasmonejską, stanowisko
arcykapłana powierzył kapłanowi, którego sam wybierał. W ten
sposób wyeliminował związek tego urzędu z konkretną rodziną
i położył kres praktyce zajmowania go do końca życia. Wprawdzie
arcykapłana w dalszym ciągu otaczano szacunkiem, lecz pełnienie
przez niego funkcji kapłańskich, ograniczyło się do liturgii w Dniu
Przebłagania, którą wolno było wykonywać tylko jemu.
Po śmierci Heroda i zdjęciu z urzędu Archelausa arcykapłanów
mianowali rzymscy prokuratorzy. W ostatnim pokoleniu świątynnym prawo to ponownie posiadała dynastia herodiańska (Agryppa I, Herod z Chalkis, Agryppa II). Od początku panowania Heroda,
to jest od 37 r. przed Chr. do zburzenia Jerozolimy w 70 r. po Chr.
było wybranych 28 arcykapłanów, którzy pochodzili z różnych
rodzin kapłańskich24. W końcowej fazie tego okresu utworzyła się
grupa zamożnych rodzin kapłańskich: Boethusa, Fiaba i Anana,
z której pochodziła większość arcykapłanów. Utworzyła się wtedy
arystokracja kapłańska, grupa arcykapłanów25. Arystokrację tę
 R. d e Va u x, Instytucje Starego Testamentu, dz. cyt., s. 416.
 Według traktatów Talmudu Babilońskiego (Joma 18a; Jewamot 61a) arcykapłani kupowali sobie ten urząd i co roku byli zmieniani. Zachowywali oni
nadal przywileje dotyczące ich statusu i godności, grupa ta zaczęła stanowić coś
24
25

�Kapłani, rabini i inni

17

uważano za lojalną względem Rzymu, który ją także ochraniał.
W tym czasie zaznaczają się wielkie różnice ideologiczne i materialne między klasą wyższą arcykapłanów a zwykłymi kapłanami.
Wielu kapłanów nawet nie mieszkało w Jerozolimie, lecz w miastach i wioskach Judei, Galilei, Transjordanii oraz w rozproszeniu.
Wielu z nich nie było w stanie utrzymać się ze świadczeń kapłanów,
dlatego podejmowali pracę lub zajmowali się handlem. Nie cała
klasa kapłanów należała do saduceuszy, wielu było faryzeuszami
lub stało na czele jerozolimskich zelotów (np. Eleazar syn Ananiasza, Eleazar syn Szymona). Podczas obrony wzgórza świątynnego
za Pompejusza i potem przy zdobywaniu świątyni kapłani dawali
przykład heroizmu i poświęcenia (63 r. przed Chr.)26.
Postawa arystokracji arcykapłańskiej budziła jednak nienawiść
ludu, która doszła do głosu w czasie wielkiego powstania (67–70
po Chr.). Gdy zeloci opanowali Jerozolimę, wypędzili wszystkich,
niektórych wymordowali, a na urząd arcykapłana wybrali jednego
ze zwykłych kapłanów, spokrewnionego przez małżeństwo z rodziną Hillela, Pinchasa syna Samuela, kamieniarza z zawodu. On
był ostatnim żydowskim arcykapłanem27.
1.1. Funkcje kapłańskie
Kapłaństwo, ukazane w tekstach hebrajskich nie jest powołaniem, lecz funkcją. Teksty biblijne nigdy nie mówią o wezwaniu
lub wybraniu Bożym na kapłana, jak to ma miejsce w wypadku
proroków. Wprowadzenie w urząd kapłana nazywa się millu’im –
na kształt oligarchii arcykapłanów i ich rodzin (niektóre łączyły się ze sobą przez
małżeństwa), a część z nich była bardzo bogata. Ta arystokracja tyranizowała
lud, czasem dochodziło do walk między samymi rodzinami i ich zwolennikami,
na czym cierpieli mieszkańcy Jerozolimy i okolicznych miejscowości.
26
 Zob. M. S t e r n, Priest and Priesthood. From Beginning of the Hellenistic Era
until the Destruction of the Temple, w: Encyclopedia Judaica, t. 16, dz. cyt., s. 524.
27
 Zob. tamże; zob. też: E. E l a z a r y, Phinehas ben Samuel, w: tamże, s. 117.

�Anna Kuśmirek

18

„napełnianie”. Objęcie funkcji kapłana jest „napełnianiem jego rąk”
(Sdz 17, 5–12; Wj 32, 29; 1 Krl 13, 33). Wyrażenie to oznaczało
danie władzy w ręce kapłana, a jednocześnie udzielenie mu prawa
do części dochodów sanktuarium i ofiar (por. 1 Sm 2, 13). Nie
istniał żaden ryt ordynacji kapłańskiej. Kapłan był konsekrowany
przez samo wypełnianie funkcji przepisanych dla niego. Wypełnianie funkcji kapłańskiej oddzielało konkretną jednostkę od reszty
ludzi i czyniło go „poświęconym” (qiddesz)28.
Główne zadanie kapłanów w okresie Drugiej Świątyni polegało na składaniu ofiar w świątyni, natomiast lewici zajmowali się
śpiewaniem, graniem i pilnowaniem bram. Zachowali oni także
przydzieloną im w Biblii rolę nauczycieli i sędziów w nadziei, że
Sanhedryn będzie się składał z kapłanów i lewitów (Sifre Pwt 153),
ale zburzenie świątyni dokończyło proces, w którym zastąpili ich
uczeni w Piśmie i ich uczniowie.
Funkcje kapłańskie, o których wspomina Biblia, dzieli się na
5 kategorii: (1) kultyczne, (2) prorockie, (3) terapeutyczne, (4) pouczające i sądownicze, (5) administracyjno-polityczne29.
(1) Funkcje k u l t y c z n e. Kapłan pełnił ważną rolę w sprawowaniu liturgii w ramach publicznego składania ofiar. Tylko on był
do tego uprawniony. Do kapłanów należało też przygotowanie
materiałów przeznaczonych na ofiarę, badanie zdatności zwierząt ofiarnych i przypisywanie ich do różnego rodzaju ceremonii.
Wprawdzie błogosławieństwo Mojżesza dla Lewiego wymienia składanie ofiar jako zadanie kapłanów na ostatnim miejscu (Pwt 33, 10),
to jednak w późniejszych czasach było ono uważane za główną
funkcję kapłańską30.
 R. d e Va u x, Instytucje Starego Testamentu, dz. cyt., s. 362n.
 Zob. M. H a r a n, Priest and Priesthood, art. cyt., s. 514n, zob. też. B.A. L e v i n e, Priesthood, Jewish Priesthood, art. cyt., s. 7400.
30
 Por. F i l o n, De vita Moysi 2, 29. We wczesnej historii Izraela składanie
ofiar Bogu należało do ojca rodziny, głowy rodu, naczelnika szczepu lub króla
28
29

�Kapłani, rabini i inni

19

Rola kapłana zaczynała się przy ofierze krwi, która była uważana za najszlachetniejszą część ofiary i wymagała bezpośredniego
kontaktu z ołtarzem (Kpł 17, 11.14).
Składanie ofiar, począwszy od wytoczenia krwi, należało do
kapłanów (bZewachim 2,1; 3,1). Ich ubranie składało się z czterech świętych elementów: tuniki, bielizny, zawoju i przepasania
(u arcykapłana z ośmiu), mieli być wolni od skaz i defektów
fizycznych. Rabini wprowadzili później zasadę, że kapłanom, którzy zawarli niewłaściwe małżeństwo, nie wolno było sprawować
funkcji kapłańskich, póki nie zerwą wszelkich kontaktów z żoną
(Bek. 7, 7). Musieli też mieć „udokumentowane” pochodzenie
(Mid. 5, 4; Kid. 4, 5).
Najważniejszą czynnością kapłana było „przystępowanie do
ołtarza”. Zanosił on do ołtarza krew, części przeznaczone na spalenie i kadzidło31. Do posługi przy ołtarzu kapłani byli specjalnie
wybierani (1 Sm 2, 28).
(2) Funkcje p r o r o c k i e. Błogosławieństwo z Pwt 33, 8–10
wyrocznie synów Lewiego traktuje na pierwszym miejscu przed
nauczaniem Tory i przed służbą ołtarza32. Podobnie jak wczesne
źródła mówią o działalności kapłanów, tak też późniejsza kodyfikacja kapłańska wiele uwagi poświęca zapytaniom prorockim.
Przywilej bezpośredniego „radzenia się Boga” miał Mojżesz (Wj 33,
7–11; Lb 12, 6–8), nie mieli go jednak kapłani (por. Lb 27, 21).
(por. Sdz 6, 25–26; 1 Sm 1, 3.4.21; 2,1 9; 2 Krl 16, 12–16). Dopiero w VIII w.
przed Chr., kiedy nastąpiła redakcja błogosławieństwa Mojżesza dla Lewiego
(Pwt 33, 10), w Królestwie Północnym składanie ofiar zostało zarezerwowane
dla kapłanów. Redaktor Kodeksu Świętości usprawiedliwia ten fakt wymogami
specjalnej czystości rytualnej (Kpł 21, 6).
31
 Jozjasz na znak degradacji zakazał kapłanom wyżyn przystępować do
ołtarza (2 Krl 23, 9).
32
 W starożytnym Izraelu uczęszczano do sanktuarium, aby „poradzić się
Boga”. Kapłan przekazywał wyrocznie Boże. Na pustyni Izraelici zwracają się
do Mojżesza, aby „poradzić się Boga” (Wj 18, 15).

�Anna Kuśmirek

20

Radzili się oni Boga za pośrednictwem efodu, urim i tummim33.
Nie wiadomo jednak dokładnie, na czym polegała ta procedura
wyroczni Bożej. Tego rodzaju działalność prorocka charakteryzowała raczej czasy wcześniejsze, ale jej uwzględnienie w kodeksach
prawnych kapłańskich oraz pewne wzmianki powygnaniowe mogą
sugerować, że praktykowano ją także później (Ezd 2, 63). Urim
i tummim rozstrzygały o winie lub niewinności, a według tradycji
kapłańskiej przy ich pomocy przydzielono terytoria poszczególnym
pokoleniom.
(3) Funkcje t e r a p e u t y c z n e. Kpł 13–15 przypisuje kapłanom
izraelskim rolę w pewien sposób medyczną (leczenie niektórych
chorób skórnych, usuwaniu plam z materiałów, ze skóry i ubrania
oraz pozbywanie się wykwitów na tynku w domach z kamienia)34.
Posługa kapłana obejmowała działania medyczne typu postawienie
diagnozy objawowej, wskazówki co do kwarantanny i obserwację
postępów, a także wykonanie pewnego rodzaju rytów magicznych
i ofiarniczych związanych z leczeniem tych dolegliwości.
(4) Funkcje p o u c z a j ą c o - s ą d o w n i c z e. Inne zadanie kapłanów polegało na kontaktowaniu się z ludem i przekazywaniu
mu torah – „pouczenia”35, czyli zasad postępowania w sprawach
 Efod – pięknie wyszywana szata z kieszenią, w której najprawdopodobniej
trzymano dwa kamienie zw. urim i tummim (Wj 28, 6; Kpł 8, 7).
34
 W innych miejscach Biblia nic więcej nie mówi na ten temat. Materiał
porównawczy z dokumentów mezopotamskich i egipskich potwierdza, że ta
dziedzina rzeczywiście należała do obowiązków kapłanów.
35
 Pod nazwą torah pierwotnie rozumiano krótkie pouczenia dotyczące konkretnego przypadku, praktyczną regułę postępowania, a zwłaszcza instrukcję
odnoszącą się do sposobu wypełniania aktów kultu. Kapłan wydawał decyzje
odnoszące się do tego co czyste i nieczyste, co święte i świeckie (Kpł 10, 10–11;
Ez 22, 26; 44, 23). Ale kompetencja kapłanów rozciągała się także poza sprawy
kultu (por. Oz 4, 6; Jr 2, 8). Dlatego tôrah kapłańska obejmowała całokształt
relacji człowieka do Boga, a kapłani byli nauczycielami moralności i religii. Analogiczną funkcję spełniali prorocy, ale posługiwali się innymi środkami i metodami.
33

�Kapłani, rabini i inni

21

świeckich i religijnych36. Kapłani wykonywali zwykle funkcje
sędziowskie, a w niektórych okresach sąd najwyższy tradycyjnie
znajdował się w kompleksie świątyni jerozolimskiej. To samo
dotyczy Sanhedrynu w czasach hellenistycznych i rzymskich.
Podstawowy termin używany do wyrażania tej działalności kapłanów to hebr. czasownik horah – „nauczać”. Kapłan jako człowiek
Tory był depozytariuszem i interpretatorem wiedzy (da’at), która
niewątpliwie pochodziła od Boga, ale przez objawienie dokonane
w przeszłości; dalej natomiast była przekazywana za pośrednictwem ludzkiej tradycji i praktyki.
(5) Funkcje a d m i n i s t r a c y j n o - p o l i t y c z n e. Kapłana wybierano i instalowano dla konkretnego sanktuarium. Więź kapłana
z sanktuarium była tak silna, że zostawał on przy świątyni nawet
w środowisku obcym, gdy szczep wyemigrował na inne miejsce.
Po śmierci funkcję przejmowali jego synowie i różne sanktuaria
pozostawały pod administracją rodzin kapłańskich37. Kapłani zarządzali funkcjonowaniem świątyni również w sensie rozliczania
i oceniania wartości przekazywanych ofiar, konserwowania urządzeń świątynnych oraz przeprowadzania okresowych inspekcji
i oczyszczeń.
 Wg Pwt 33, 10 kapłani mieli powierzone nauczanie decyzji (miszpatim)
i instrukcji (torot) w Izraelu. Torah należy do kapłanów, jak sąd do króla, rada
do mędrca, a wizja lub słowo do proroka (por. Mi 3, 11; Jr 18, 18; Ez 7, 26).
Prawo jest powierzone kapłanom przez samego Boga, gdyż od Niego pochodzi
(Pwt 31, 9.26). Nauczanie Tory ma miejsce w sanktuarium, do którego kapłan
był przeznaczony. Do czasów wygnania nauczanie jest związane głównie ze
świątynią jerozolimską (por. Iz 2, 3; Mi 4, 2; Pwt 31, 10‑11).
37
 Zob. np. opisy pobytu Izraelitów na pustyni, gdzie lewici obozują wokół
Przybytku (Lb 1, 53) i każdy klan ma ściśle wyznaczone miejsce (Lb 3, 23.29.35).
Aaronidzi mieli rozbijać namioty od strony wschodniej Namiotu Spotkania, a laicy
nie mieli wstępu do niego (Lb 3, 38). Służba w Namiocie nazywa się „strzeżeniem” (Lb 1, 53; 3, 28.32 itp.). Kapłani przenoszą się wraz z Namiotem, który
jest sanktuarium przenośnym (Lb 4, 5; Pwt 10, 8).
36

�22

Anna Kuśmirek

Czasem – zwłaszcza w okresie powygnaniowym, ale chyba też
wcześniej – kapłani pełnili podwójną służbę, zbierając podatki
w placówkach należących do króla i znajdujących się na miejscu,
potem zajmując się również tymi w terenie.
Wiele tradycji biblijnych łączy pogląd, że najważniejszym celem
życia religijnego nie są ceremonie zewnętrzne, ale posłuszeństwo
Bogu we wszystkich sprawach, zwłaszcza w relacjach międzyludzkich. Jednak to właśnie dzięki kapłanom Izraelici jako jednostki i jako
wspólnota mieli możliwość doświadczania bliskości i obecności Boga.
1.2. Hierarchia kapłańska
W Jerozolimie wokół kapłaństwa sadokickiego skupiało się
wielu kapłanów, tak jak to było też w innych sanktuariach38.
Znaczna liczba kapłanów musiała być odpowiednio zorganizowana.
Przedwygnaniowe źródła biblijne mówią o naczelnym kapłanie
(hebr. kohen ha-rosz – dosł. kapłan głowa zob. Jr 52, 24)39. Był
to przełożony kapłanów, choć nie odgrywał on tak ważnej roli,
jak arcykapłana po wygnaniu babilońskim. Naczelny kapłan był
przełożonym tylko nad kapłanami w Jerozolimie i był bezpośrednio
odpowiedzialny za świątynię przed królem.
W źródle kapłańskim (P) funkcjonuje także termin „arcykapłan”
(ha-kohen ha-gadol – Kpł 21, 10), częściej używany w okresie
powygnaniowym40.
Arcykapłani należeli do rodziny Sadoka i do oddziału Jodajasza,
i byli potomkami Jozuego syna Jehosadaka41. Urząd przechodził
38
 Np. w czasach Saula sanktuarium w Nob liczyło 85 kapłanów (1 Sm 22,
16.18).
39
 Zob. 2 Krl 25, 18 paral. Jr 52, 24 i kilkakrotnie w Księgach Kronik.
40
 Na temat organizacji kapłanów m.in. późniejsze księgi biblijne, pisma
Józefa Flawiusza i Miszna.
41
 Zestawienie arcykapłanów od czasów perskich zob. J.C. Va n d e r K a m,
Wprowadzenie do wczesnego judaizmu, Warszawa 2006, s. 203–205.

�Kapłani, rabini i inni

23

z ojca na syna, a jeśli nie było to możliwe, wskazywano jednego
z członków danej rodziny. Arcykapłan piastował urząd aż do
śmierci, ale Antioch IV Epifanes wyeliminował ten zwyczaj. Arcykapłan, razem ze starszymi, reprezentował naród przed królem.
Nadzorował przebieg służby w świątyni, czuwał nad dostawami
materiałów i wody, był odpowiedzialny za pobieranie podatków.
Do niego należało organizowanie duchowych zajęć kulturalnych.
Jedną z poświadczonych funkcji arcykapłana była rola kultowa
podczas Dnia Pojednania, kiedy to wchodził do miejsca Świętego
Świętych i składał w tym dniu wymagane ofiary (Kpł 16).
Zastępcą przełożonego kapłanów był drugi kapłan (kohen miszne)42. Oprócz przełożonego kapłanów i „drugiego kapłana” jest
mowa o „stróżach progów”. Byli oni wyższymi funkcjonariuszami
świątyni, a nie zwykłymi strażnikami (por. 2 Krl 12, 10; 22, 4).
Przed wygnaniem babilońskim w grupie kapłanów jest mowa
jeszcze o „starszych kapłanach” (zikne ha-kohanim)43. Byli to
przypuszczalnie ojcowie rodzin kapłańskich. Z instytucji starszych
kapłanów po niewoli babilońskiej wyłonił się podział kapłanów na
klasy, który autor Księgi Kronik odnosi do czasów Dawida.
W okresie Drugiej Świątyni całkowita centralizacja kultu, zwiększona liczba kapłanów i ich mniejsza zależność od darów świątynnych doprowadziła do uregulowania służby wszystkich kapłanów
(i lewitów). Polegało to na tym, że zostali pogrupowani w oddziały
i podzieleni na zmiany (miszmarot). Każdy miszmar pracował
42
 Zob. 2 Krl 23, 4; 25, 18 = Jr 52, 24. W 586 r. przed Chr. był to Sofoniasz,
który kilkakrotnie występuje w Księdze Jeremiasza (Jr 21, 1; 37, 3, a zwłaszcza
w 29, 24–29). Nosi on tytuł nadzorcy „w domu Pańskim” (Jr 29, 26) i ma czuwać
nad porządkiem w sanktuarium. Zajął on to stanowisko po Jojadzie. Przed Jojadą
nadzorcą świątyni był kapłan Paszchur (Jr 20, 1–2).
43
 Ezechiasz posyła do Izajasza starszych kapłanów wraz z zarządcą pałacu
i pisarzem (2 Krl 19, 2 = Iz 37, 2); Jeremiasz bierze starszych kapłanów na
świadków wraz ze starszymi ludu (Jr 19, 1).

�Anna Kuśmirek

24

w wyznaczonym tygodniu, a gdy kolejka dobiegła końca, zaczynał
od nowa. Źródła mówią o 24 takich oddziałach, a każdemu z nich
przypisane były tylko dwa tygodnie służby w roku. Pełnienie służby w tak krótkim czasie uważano zarówno za przywilej, któremu
towarzyszyły też konkretne korzyści materialne, jak i obowiązek,
by domu Bożego nie zostawiać pustego.
Po raz pierwszy wspominają o tych oddziałach źródła z okresu
Drugiej Świątyni, ale wydaje się, że taki system funkcjonował również pod koniec okresu Pierwszej Świątyni po reformach kultycznych Jozjasza. Kronikarz datuje ich powstanie jeszcze wcześniej,
bo na czasy Dawida (1 Krn 24, 3–19), ale jest to po prostu kolejny
przykład stosowanej przez niego metody przypisywania wszystkich
porządków świątynnych czasom Dawida. Józef Flawiusz twierdzi,
że w jego czasach istniały 24 oddziały (por. Łk 1, 5)44.
Każdy oddział kapłański składał się z kilkunastu rodzin, każda
z nich pełniła dyżur w ustalonym dniu tygodnia (Tosefta Ta’anit
2, 2 i in.). W Talmudzie Babilońskim jest wzmianka o tym, że rabini
zarządzili, żeby w skład każdego oddziału wchodziło sześć rodzin,
po jednej na każdy dzień tygodnia, a w szabat miał dyżurować cały
oddział (por. Menachot 107b). Podczas świąt wszystkie oddziały
miały pełnić służbę wspólnie (Sukkot 55b–56a).
Miszna wymienia urzędników kapłańskich: ha-segan – „przewodniczący” i ha-memunneh – „desygnowany przez kapłana”, którzy
odpowiadali za poszczególne czynności przy sprawowaniu kultu.
1.3. Przywileje i prawa dotyczące kapłanów
Kapłani utrzymywali się z darowizn składanych w świątyni
(wcześniej w świątyniach) i wymagano od nich, by uczestniczyli
 Podzielenie oddziałów na grupy odpowiedzialne za poszczególne dni tygodnia najwyraźniej odzwierciedla rzeczywistość schyłku Drugiej Świątyni, gdy
liczba kapłanów stała się jeszcze większa.
44

�Kapłani, rabini i inni

25

w posiłkach sakralnych w obrębie świątyni. Otrzymywali oni tzw.
„24 dary kapłańskie” (b. Bawa Kamma 10b), z czego 12 to były
części zwierząt i pokarmów składanych w ofierze w świątyni, a na
drugą 12 składały się: pierworodne zwierzęta, pierwsze owoce,
dział w zbiorach rolniczych (terumah), nieraz przekazywany
w dwóch ratach, dział w dziesięcinach oddawanych lewitom, dział
w tym, co pieczone (hallach), cena wykupu (5 sykli) pierworodnego dziecka płci męskiej, czy też owca oddawana jako wykup
pierworodnego osła, wełna z pierwszej strzyży, ramię, dwa pośladki
i żołądek zabijanych zwierząt, grunty przekazywane na rzecz świątyni i odkupywane od kapłanów w roku jubileuszowym, grunty,
które ich właściciele deklarowali jako cherem, rzecz ukradziona
prozelicie, który zmarł, nie zostawiając możliwości rozwiązania
problemu45. Po zburzeniu świątyni składanie niektórych darów
stało się niemożliwe, a praktyka przekazywania innych powoli
zamierała.
Kapłana obowiązywały pewne zakazy związane z zawarciem
małżeństwa. U ich podstaw leżało założenie, że świętość posługi
kapłana wymaga, żeby jego żoną była kobieta bez skaz i wad.
Kapłanom nie wolno było ożenić się z rozwódką ani z nierządnicą
(Kpł 21, 7), rabini dodali jeszcze kobietę oddaloną przez swego
męża lewitę (m. Jewamot 2, 4). Nierządnicą nazywano kobietę,
która utrzymywała z mężczyzną relacje seksualne nie dozwolone
w małżeństwie, z kapłanem, który zaciągnął nieczystość, względnie
z mężczyzną, który przeszedł na judaizm. Arcykapłanowi nie wolno
było ożenić się z wdową. Dzieci pochodzące z takich związków
uważano za „nieczyste” (halal), a dziecko płci żeńskiej nie mogło
potem wyjść za mąż za kapłana. Kapłan nie powinien także brać
za żonę kobiety, której oboje rodzice byli prozelitami, jeśli jednak
się z nią ożenił, nie musiał potem się z nią rozwodzić.
45

 Zob. M. S t e r n, Priest and Priesthood..., art. cyt., s. 525.

�Anna Kuśmirek

26

Kapłanowi nie wolno mieć bezpośredniego kontaktu ze zmarłym.
Nie może wchodzić na teren, gdzie leży zmarły lub jego resztki,
nie może też po takim miejscu chodzić. Nie może dotykać kogokolwiek i czegokolwiek, kto i co miało kontakt ze zwłokami. Może,
a nawet powinien zaciągnąć nieczystość rytualną, gdy zmarła mu
matka, ojciec, syn, córka, brat i niezamężna siostra (Kpł 21, 2–3)
oraz żona (b. Jewamot 22b; zob. Sifre Kpł 21, 2). Gdyby natknął
się na porzucone zwłoki, powinien je pogrzebać (met micwa).

2. Instytucja kapłaństwa we współczesnym judaizmie
Współcześnie wśród Żydów ortodoksyjnych przyjmuje się istnienie tzw. „domniemanych kapłanów”. Roszczenia o Aaronowym
(kapłańskim) pochodzeniu opiera się głównie na domniemaniu
pochodzenia z kapłańskiego pokolenia Aarona, którego wobec
braku rodowodów nie sposób udowodnić. W tym kierunku podjęto
badania genetyczne DNA46. Pewną wskazówką tego pochodzenia jest także noszenie nazwiska Cohen, Kohen (i inne możliwe
warianty). W rodzinach, a także w gminach, jest przekazywana
informacja o pochodzeniu z linii kapłańskiej. W rejestrach i dokumentach dodaje się przy tych osobach uzupełnienie ha-kohen
od stuleci47.
 W 1997 r. grupa badaczy, m.in. Karl Skorecki, uczony z Uniwersytetu w Toronto i Centrum Medycznego w Hajfie, przedstawiła badania genetyczne DNA
prowadzone wśród Żydów, na podstawie których wskazała Haplotyp Kohen Model.
Według nich haplotyp występuje u osób pochodzących z pokolenia Aarona (tj. kapłanów). Na ten temat zob. m.in. M.F. H a m m m e r, K. S k o r e c k i, S.  S e l i g,
S. B l a z e r, B. R a p p a p o r t, R. B r a d m a n, N. B r a d m a n, P.J. Wa b u r t o n,
M. I s m a j l o w i c z, Y Chromosomes of Jewish Priests, „Nature”, 385(1997),
nr 6611, http://www.familytreedna.com/pdf/nature97385.html [15.10.2013],
zob. też na ten temat hasło wikipedii w jęz. ang. Y-chromosomal Aaron, http://
en.wikipedia.org/wiki/Y-chromosomal_Aaron [15.10.2013].
47
 S.P. D e V r i e s, Obrzędy i symbole Żydów, Kraków 1999, s. 60.
46

�Kapłani, rabini i inni

27

Choć współcześnie potomkowie Aarona nie odgrywają istotnej
roli w życiu religijnym Żydów, to jednak przysługują im nadal
niektóre z praw i przywilejów. Na podstawie świętości kapłanów
należy mu się pierwszeństwo: on pierwszy zabiera głos i błogosławi,
dokonuje wyboru i wzywany jest do odczytywania Tory (b. Gittin
59b). Człowiek nie powinien być obsługiwany przez kapłana, chyba
że ten zrzekł się swych przywilejów. Dziesięcinę (dziesiątą część
płodów rolnych) Tora przewidywała dla lewitów. Dzisiaj wyróżnia
się ich w ten sposób, że do odczytywania Tory wzywani są zaraz
po kapłanie i myją jego ręce do kapłańskiego błogosławieństwa.
Kohanim udzielają członkom wspólnoty kapłańskiego błogosławieństwa (Lb 6, 24–26), wypowiadając je w gminach w dni
świąteczne, czasami w szabat. Według zwyczaju po obmyciu rąk
kapłani zajmują swoje miejsce na podeście przed Aaron ha-Kodesz (Święta szafa), zwróceni twarzami do zebranych podnoszą
ręce w charakterystycznym geście błogosławieństwa i odmawiają
błogosławieństwo48.
Podobnie jak w starożytności, tak i obecnie powszechnie praktykuje się wykup pierworodnych (pidjon bechor), ludzi i zwierząt,
z zastrzeżeniem, że skoro jego pochodzenie od Aarona jest tylko
domniemane, pieniądze przekazane za ten wykup po zakończeniu
obrzędu powinny, zdaniem niektórych autorytetów, być oddane
ojcu dziecka lub właścicielowi zwierzęcia.
Nie przestrzega się zasady, że kapłanowi przysługuje przywilej
odmawiania „Błogosławieństwa po posiłku”, ale gdzieniegdzie istnieje zwyczaj, że w obecności kapłana osoba prowadząca modlitwę
może powiedzieć bi-reszut kohen – „za pozwoleniem kapłana”.
Wprawdzie kultowa czystość życia już nie istnieje, jednak wśród
Żydów ortodoksyjnych nadal stosuje się przepisy dotyczące kontaktu ze zmarłym. Kapłana chowa się na końcu rzędu, przejście do
 Tamże, s. 60.

48

�Anna Kuśmirek

28

jego grobu winno mieć co najmniej 8 łokci szerokości, by krewni
mogli go swobodnie nawiedzać i stać 4 łokcie od grobu49.
Zakaz przebywania kapłana pod jednym dachem ze zwłokami – chyba że pomieszczenia, w których znajduje się on i zmarły,
oddzielone są stałym przepierzeniem – oznaczałby praktycznie, że
jeśli nad kostnicą jest ten sam dach co nad szpitalem, kapłani nie
mogliby odwiedzać chorych50. Halacha rozpatruje też zagadnienie
czy kapłan może obecnie być lekarzem, bo wykonując tę profesję,
musi mieć kontakt ze zwłokami.
Obowiązują także przepisy dotyczące małżeństwa, to jest zakaz
zawierania przez kapłanów zakazanych związków małżeńskich,
aby nie żenili się z kobietą nieczystą, prozelitką, rozwódką i wdową, która otrzymała rozwiązanie więzi w związku z małżeństwem
lewirackim (halica). Nawet jeśli takie małżeństwo jest ważne, to
dzieci urodzone z takiego związku nie są kapłanami (halalim)51.
Współcześnie w Izraelu wywierana jest presja, by zezwalać na
takie małżeństwa, ale władze rabinackie stanowczo odmawiają. Niektórzy konserwatywni rabini przyzwalają na małżeństwo
kapłana z rozwódką. Jeśli chodzi o małżeństwo kapłana z córką
prozelitów, opinie są rozbieżne. W tym przypadku mówi się o „skazie, wadzie”, nie o zakazie, i choć tendencją jest raczej kierowanie
się surowością zasad, niektórzy na takie małżeństwa się zgadzają.
Ponieważ kapłanowi nie wolno poślubić po rozwodzie nawet
własnej żony, wręczenie get zwyczajowo odwleka się możliwie jak
najdłużej. Judaizm reformowany nie respektuje żadnych przepisów
o kohanim52.
 Zob. M. S t e r n, Priest and Priesthood..., art. cyt., s. 525.
 Np. w klinice uniwersyteckiej Hadassah w Jerozolimie rozwiązano ten
problem, montując podwójne drzwi, których jedna część jest zamknięta na stałe;
ewentualnie drzwi wahadłowe, które zawsze „pieczętują” wejście. Tamże.
51
 Zob. tamże.
52
 Tamże.
49

50

�Kapłani, rabini i inni

29

3. Początki i rozwój instytucji rabinatu
W wyniku zburzenia przez Rzymian świątyni i Jerozolimy
w 70 r., kiedy to wyginęła prawie całkowicie klasa arcykapłanów
i arystokracji jerozolimskiej, nastąpiły głębokie zmiany w judaizmie. Przywódcami intelektualnymi, duchowymi i religijnymi
społeczności żydowskiej stali się rabini53.
W Biblii hebrajskiej, a także pozostałej literaturze okresu biblijnego, nie ma żadnej wzmianki na temat instytucji rabinatu.
W terminologii misznaickiej raw (w hebr. biblijnym „wielki”,
„wybitny”, „znakomity”) oznacza nauczyciela, który ma zajęcia
ze słuchaczami i takie właśnie jest podstawowe zastosowanie
tego wyrazu w Babilonii okresu talmudycznego. Pochodzące od
niego rabbi (rebbe – „mój mistrz/pan”) to tytuł honorowy, którym
pierwotnie posługiwano się w odniesieniu do mędrców na terenie
Izraela po zburzeniu świątyni54. Za pomocą rabban zwracano się
w tym okresie do ważniejszych nauczycieli. Termin „rabinat” pochodzi prawdopodobnie od tego słowa, o ile nie od jakiejś formy
raw lub rabbi55. Począwszy od średniowiecza słowo rabbi staje się
określeniem osoby, pełniącej funkcję rabiniczną.
 Na temat rabinatu zob. L. I s a a c R a b i n o w i t z, Rabbi, Rabbinate, w: Encyclopedia Judaica, dz. cyt., t. 17 s. 11–19.
54
 Źródła rabiniczne łączą rabbiego Jochanana ben Zakkaja, który uznawany
jest przez późniejsze pokolenia za twórcę judaizmu rabinicznego, z serią decyzji
religijnych (takkanot) na temat przekształcenia praktyk związanych z obchodzeniem świąt czy też ze składaniem ofiar w świątyni. Sprawami zmian liturgicznych
zajmowała się później także Rabban Gamaliel II. Zob. L.I. L e v i n e, The Rabbinic
Class of Roman Palestine in Late Antiquity, New York 2011.
55
 Przed zburzeniem świątyni nawet o największych mędrcach mówiono bez
szczególnej tytulatury. Literatura talmudyczna tytuł „rabbi” stosuje czasem do
wysoko postawionych członków społeczności, który jednak nie miał nic wspólnego
z władzą religijną, np. do ludzi bardzo zamożnych lub przywódców świeckich.
L. I s a a c R a b i n o w i t z, Rabbi, Rabbinate, art. cyt., s. 11.
53

�Anna Kuśmirek

30

Pierwsi rabini byli głównie uczonymi, nauczycielami i interpretatorami Prawa. Dzięki swej znajomości Tory i znajdujących się
w niej praw i przepisów obowiązujących Żyda, sprawowali funkcje
sędziowskie. Mogli je pełnić po wyświęceniu na rabina (semicha lub
minnui), którego dokonywał inny rabin56. Obrzęd ten jest zakorzeniony w biblijnym opisie, gdy Mojżesz włożył ręce na Jozuego. W Izraelu
przez cały okres Drugiej Świątyni o wyświęceniu decydowali mędrcy.
Oni nadającemu się kandydatowi zezwalali lub upoważniali go do
wydawania decyzji i rozstrzygnięć prawnych w różnych sytuacjach
życiowych. Cesarz Hadrian próbował tego zakazać, ale taka praktyka
trwała po zburzeniu świątyni co najmniej do zniesienia patriarchatu
przez cesarza Bizancjum, Teodozjusza, ok. 425 r.57
Rabini okresu talmudycznego byli znani i poważani z powodu
doskonałej znajomości Tory i gorliwości w jej zgłębianiu i przestrzeganiu58. Prowadzili się skromnie, czuwali nad zwyczajami i potrzebami
wspólnoty, np. odpowiednim pochówkiem zmarłych, wspieraniem
sierot i wdów, zdobywaniem środków utrzymania zgodnie z Prawem
żydowskim. Niektórych rabinów wyznaczano jako parnasim: mieli
na tym urzędzie pełnić różne funkcje charytatywne lub bardziej
ogólnie przewodniczyć wspólnocie. Termin parnas pojawia się już
w literaturze z okresu tannaitów (t. Szeqalim 1, 12 i 2, 8; t. Megilla
2 (3), 15, t. Gittin 3, 13; Sifre Deut 162). Mógł być używany na
określenie zarówno funkcji mędrca, lidera religijnego, jak też administratora wspólnoty59. Do rabinów zgłaszano się z wszelkiego rodzaju
 Zob. J. E i s e n b e r g, Judaizm, Warszawa 1999, s. 68.
 Szerzej na temat rozwoju instytucji patriarchatu zob. I. G a f n i, Świat Talmudu od Miszny do podboju arabskiego, w: Chrześcijaństwo a judaizm rabiniczny.
Historia początków oraz wczesnego rozwoju, red. H. Shanks, Warszawa 2013,
s. 361–364 oraz 387–393.
58
 J. E i s e n b e r g, Judaizm, dz. cyt., s. 69.
59
 Zob. C. H e z s e r, The Social Structure of the Rabbinic Movement in Roman
Palestne, Tübingen 1997, s. 270nn (Texts and Studies in Ancient Judaism, vol. 66);
zob. L.I. L e v i n e, The Rabbinic Class of Roman Palestine..., dz. cyt., s. 162–166.
56
57

�Kapłani, rabini i inni

31

pytaniami i kwestiami religijnymi, materialnymi i osobistymi, jak
np. unieważnienie przysięgi, dziedziczenie majątku, zachowywanie
szabatu czy pozwolenie na kontakty z poganami. Między rabinami
a mniej wykształconym członkami wspólnoty (amme ha-arec l.mn.)
panowało napięcie, bo ci pierwsi ganili wszelkie odstępstwa od prawa
religijnego60. Niektórzy rabini zasłynęli jako świetni mówcy, choć
zakres poruszanych tematów był bardzo szeroki. Jednak zwolnienie
od podatków i różne przywileje, z których korzystali uczeni w Piśmie
i rabini, czasem wywoływały gniew wspólnot61.
W okresie talmudycznym większość wspólnot żydowskich widziała w nich autorytety, a oni ze swej strony wywierali trwały
i wymierny wpływ na życie codzienne62.
Za świadczone usługi religijne, sądownicze i przywódcze aż
do średniowiecza rabini nie otrzymywali wynagrodzenia, zgodnie
z rozporządzeniem Miszny, żeby z Tory nie czerpać korzyści ani
zysków. Rabini wykonywali zwykle inne zawody. W literaturze
talmudycznej funkcjonuje pojęcie sekhar batalah dotyczące sytuacji, w której za świadczone usługi rabin lub sędzia może dostać
rekompensatę odpowiadającą sumie, którą by zarobił, gdyby ten
czas poświęcił na wykonywanie swego codziennego zajęcia63.
60
 Wiele tekstów rabinicznych przeciwstawia amme ha-arec ludziom wiernie
przestrzegającym rozporządzeń dotyczących dziesięciny czy zachowującym prawa czystości. Zob. S.J.D. C o h e n, Judaizm do czasu opracowania Miszny (lata
135–220), w: Chrześcijaństwo a judaizm rabiniczny..., dz. cyt., s. 339nn.
61
 L.I. L e v i n e, The Rabbinic Class of Roman Palestine..., dz. cyt., s. 176nn.
62
 M.in. wyświęceni rabini usługiwali swym nauczycielom zarówno w sferze
edukacyjnej, jak i osobistej, i czegoś podobnego oczekiwali od swoich podopiecznych. Nauczyciele rabinaccy wprowadzili praktykę chwalenia zdolnych uczniów
i starali się temperować spory akademickie i personalne. W akademiach tannaitów
i amoraitów dyskusje często przybierały gwałtowny obrót i choć nieraz dochodziło
do ostrych spięć i padały twarde słowa, uczniowie i nauczyciele mieli obowiązek
odnosić się do siebie po przyjacielsku i z szacunkiem. L. I s a a c R a b i n o w i t z,
Rabbi, Rabbinate, art. cyt., s. 12.
63
 Tamże.

�32

Anna Kuśmirek

W okresie potalmudycznym dotychczasowy łańcuch święceń
rabinackich uległ przerwaniu. Majmonides (1135/1138 – 1204)
pisze, że być może ta forma semikhah zostanie przywrócona tuż
przed przyjściem Mesjasza. W okresie gaonów w Palestynie i Babilonii rozwinęły się we wspólnotach inne sposoby wyznaczania
sędziów i zwierzchników religijnych. Uważano jednak, że możliwości tego rodzaju quasi-wyświęcania są bardziej ograniczone
niż faktyczne semikha, poza tym panowała rozbieżność zdań, kto
w ogóle ma prawo ich udzielać.
W średniowieczu muzułmańskim synagoga, sala studiów i sąd
rabinacki mieściły się pod jednym dachem. W tych warunkach
rabini pełniący rolę sędziów na dworze i przewodniczących domów studiów zarządzali liturgią i całym życiem synagogi. Czuwali
nad przechowywaniem środków należących do wspólnoty i rozdzielaniem ich na cele dobroczynne i inne, nieraz nawet kosztem
własnych spraw. Przez cały okres gaonów relację między lokalnymi władzami rabinackimi i akademiami gaonów regulował cały
szereg porozumień i ustaleń. Raz sędziów rabinackich mianował
przewodniczący akademii, kiedy indziej wyznaczała ich miejscowa wspólnota, w której posługiwali. Sędziowie rabinaccy nieraz
rozpatrywali sprawy razem z uczniami, którzy studiowali w ich
beit midrasz, a kiedy nie byli pewni orzeczenia, zwracali się o radę
do gaonów. W okresie genizy kairskiej na Wschodzie wyświęcenie
traktowano jako upoważnienie do wydawania autorytatywnych
rozstrzygnięć prawnych i do sprawowania sądów. Gdy uczony
rabinacki był wyświęcony, nazywano go hawer.
Sądy rabinackie nie rozpatrywały przypadków dotyczących
tylko sporów finansowych i transakcji. Sędziowie sporządzali też
oficjalne dokumenty potrzebne do zawierania różnego rodzaju
umów, wystawiali kwity rozwodowe i nadzorowali rytualne zabijanie zwierząt (szehitah). Zwykle działo się tak, że przez cały
rok od członków wspólnoty dostawali wynagrodzenie, a niektóre

�Kapłani, rabini i inni

33

ze świadczonych przez nich usług wymagały dodatkowej zapłaty.
Średniowieczne autorytety rabinackie żywo spierały się ze sobą,
czy strony muszą stawić się w sądzie na własnym terenie, czy też
jedna ze stron może zmusić drugą, by ich sprawą zajął się sąd na
innym terenie, który np. cieszył się większą reputacją.
W Hiszpanii okresu średniowiecza wyświęcenie uważano za
przejaw władzy rabinackiej wywodzący się z Talmudu. Rabbi Juda
ben Barzillai z Barcelony (ok. 1100 r.) pozostawił opis ceremonii
wyświęcania sprawowanej w jego czasach. Bezpośrednią konsekwencją wyświęcenia (zdaniem Judy był to jedynie skromny ślad
dawnej instytucji) było to, że dana osoba mogła od tej pory nosić
tytuł „rabbi” i zasilała szeregi uczonych w Piśmie. W Hiszpanii
w tamtym czasie mistrzowie rabinaccy czasem wyświęcali swych
szczególnie zdolnych uczniów. Obowiązki rabinów danej wspólnoty nie zawsze były precyzyjnie określone, między poszczególnymi społecznościami zdarzały się różnice, np. w Aragonii oprócz
ogólnego religijnego przewodniczenia wspólnocie rabini pełnili
też rolę kaznodziejów, nauczycieli, kantorów, skrybów, sędziów
i tych, którzy dokonywali rytualnego uboju zwierząt64.
We wspólnotach aszkenazyjskich pojawienie się rabinatu
jako zawodu nastąpiło pod koniec XIII w.65 Miało to związek
z dostępnością zdolnych uczonych rabinackich. W każdej chwili
 Ze wspomnień Rabbiego Izaaka ben Sheshet Perfet (1326–1408), wynika,
że w jego czasach w Hiszpanii semicha w tradycyjnej formie nie było znane,
odmiennie niż we Francji i Niemczech (co najmniej od początku XII w.). W średniowiecznej Hiszpanii urząd rabina zaczął stawać się wynagradzaną profesją
już od XI w. i takim też pozostał, niezależnie od krytyki Majmonidesa, który
ostro sprzeciwiał się płaceniu za jakąkolwiek usługę rabina. Wyznaczenie przez
wspólnotę wynagradzanych przewodniczących akademii, sędziów i mistrzów
na podstawie rekomendacji miejscowych autorytetów uważano za jakąś formę
wyświęcenia. L. I s a a c R a b i n o w i t z, Rabbi, Rabbinate, art. cyt., s. 13.
65
 I. A b r a h a m s, Życie codzienne Żydów w średniowieczu, Warszawa 1996,
s. 45.
64

�Anna Kuśmirek

34

mogli udzielić odpowiedzi na wszelkiego rodzaju pytania i rozwiązać problemy halachiczne, mogli też dobrowolnie podjąć
rozmaite zadania, tradycyjnie wykonywane przez rabinów, jak
np. nadzór nad ubojem rytualnym, pilnowanie obmyć czy ustalanie eruwin wspólnoty. W każdym razie późniejsze powstanie
u Aszkenazyjczyków profesjonalnego rabinatu oznaczało, że
istniało wśród nich  zapotrzebowanie na indywidualnych mistrzów. Mogliby swym studentom dawać semichah i w ten sposób zaświadczać o ich zdatności do posługiwania w charakterze
mistrzów i rabinów66.
O sformalizowaniu semicha u Aszkenazyjczyków, począwszy od
XIV w., świadczy stosowanie tytułu Morenu ha-Raw – „nasz nauczyciel i rabin” wyłącznie w odniesieniu do kogoś, kto został wyświęcony. Tytuł ten uprawniał do nauczania i do rozstrzygania kwestii
związanych z prawem żydowskim. W połowie XV w. certyfikaty
wyświęcenia wystawiali Izrael Bruna i Izrael Isserlein. Dokumenty
te prezentowały tytuł formalny i status zainteresowanego. Dawały
mu prawo otwierania jesziwy, nauczania, sprawowania sądów
i zajmowania się wszystkim, co dotyczyło małżeństwa, rozwodu
i halica. Gdy rozpowszechniła się ta forma semicha, przyjęło się,
że tego rodzaju zaświadczenie kandydat otrzymywał więcej niż
od jednego autorytetu. Doszło do tego, że akceptacja rabina przez
wspólnotę zależała od okazania przez niego formalnego pisma
z semicha. W tym samym czasie zarówno młodszych, jak i bardziej
dojrzałych uczniów i nauczycieli w Niemczech i Austrii, którzy
nie „zasłużyli” sobie na to ani nie otrzymali dokumentu o  wyświęceniu, często nazywano hawerim (lub po prostu lomdim) dla
 Wzmianki o wyznaczaniu rabinów w Niemczech i Austrii przez wybitne
postacie rabinackie występują w responsach z XV w., chodzi o Jakuba Weila
i Izraela Bruny. R. Mojżesza Mintza do uznania wyświęcania udzielanego w jego
czasach za bezpośrednią kontynuację dawnej, pierwotnej instytucji palestyńskiej.
L. I s a a c R a b i n o w i t z, Rabbi, Rabbinate, art. cyt., s. 13.
66

�Kapłani, rabini i inni

35

zaznaczenia, że choć nie nosili tytułu Morenu, mieli wystarczające
wykształcenie i zdolności.
W latach trzydziestych XVI w. w Safed R. Jakub Berab wyświęcił swych czterech najzdolniejszych uczniów (m.in. R. Józefa Karo, autora Shulchan Aruch) z zamiarem przywrócenia
pierwotnego semicha, tak jak udzielali go najwybitniejsi uczeni
w Piśmie w ziemi Izraela. Ten akt mógł utorować drogę ponownemu ukonstytuowaniu się Sanhedrynu, ale Berabowi nie udało
się przekonać rabinów jerozolimskich do swej inicjatywy i pomysł
ostatecznie upadł.
Najpierw w Hiszpanii, a potem we Francji, Niemczech, Włoszech
i Europie Wschodniej, wybory i mianowania rabinów musiały być
zatwierdzone przez królów lub innych władców, którzy często
wskazywali naczelnego rabina. Ci, zwyczajowo w imieniu króla,
pobierali podatki, czasem władcy dawali im prawo rozstrzygania
w sprawach cywilnych i karnych. Gdy miejscowi dajjanim nie
byli w stanie zakończyć procesów sądowych, władcy nieraz sami
zwracali się do wybitnych uczonych, z którymi łączyły ich bliższe
relacje, by w oparciu o ich opinię położyć kres sporom.
W wielu wspólnotach żydowskich rabinat istniał i funkcjonował
podobnie jak we wcześniejszych okresach niezależnie od formalnego nominowania czy to przez samą wspólnotę, czy z zewnątrz67. Bez
 Dokumenty z Werony (1539 r.), Cremony i Padwy mówią o wybieraniu
przez żydowskie wspólnoty rabina dla swoich potrzeb. Rozporządzenie wspólnoty z Ferrary z 1554 r. rozróżnia między „rabinem z miasta” (mieszkającym
w tym mieście) a „rabinem wyznaczonym przez wspólnotę”. Najstarszy, istniejący kontrakt rabinacki (ketaw rabbanut), pochodzi z 1575 r. i został zawarty
między R. Todrosem (Teodorusem) i żydowską wspólnotą z Friedbergu w Hesji
(Niemcy). Jeden egzemplarz umowy przekazano rabinowi, drugi umieszczono
w rejestrze wspólnoty (pinkas). Dokument ten określa czas trwania urzędu
rabina, jego pensję i inne korzyści materialne (np. zapłatę za błogosławienie
małżeństwa, sporządzenie umowy małżeńskiej czy napisanie kwitów rozwodowych), pomoc przewidzianą dla jego uczniów oraz inne prawa i obowiązki.
67

�36

Anna Kuśmirek

względu na formalne wyświęcenie rabini udzielali autorytatywnych
odpowiedzi na pytania dotyczące np. praktyk modlitewnych, przepisów koszerności, spraw materialnych czy prawa małżeńskiego.
W Europie Wschodniej specjalnie wyznaczonym przewodniczącym
jesziwy wspólnoty płaciły wynagrodzenie, by ci mogli wiernie
wypełniać obowiązki związane z nauczaniem, a w wolnym czasie
całkowicie poświęcić się studiowaniu Tory.
Z dokumentów z drugiej połowy XVIII w. wiadomo, że rabina
wyznaczano zwykle na określony czas (3–6 lat)68. Wspólnota
zapewniała jemu i jego rodzinie dom, zwalniała go od podatków,
wyposażała w ubrania potrzebne do wykonywania obowiązków,
a w przypadku jego śmierci wdowie po nim gwarantowała dach
nad głową i utrzymanie. Rabin był jedyną osobą, która mogła
publicznie dawać nauki. W pierwszej kolejności służył przede
wszystkim jako najwyższy sędzia (aw beit din) wspólnoty oraz
„sędzia wdów i strażnik sierot”, czuwając nad ich potrzebami
i dbając o ich interesy. Rabin dawał nauki uczniom miejscowej
jesziwy, wspieranym przez społeczność lokalną, oraz członkom
Poza nadzorowaniem prawidłowości obrzędów małżeństwa i rozwodu oraz
uboju rytualnego rabin miał przewodniczyć sądowi rabinackiemu w mieście,
który rozstrzygał wszelkiego rodzaju spory. Choć rabinom przyznano władzę
wydawania różnych ostrzeżeń i zakazów, musiały one być zatwierdzone przez
radę wspólnoty. Wynagrodzenie wymienione w kontrakcie R. Todrosa wydaje
się raczej niewystarczające, i to niezależnie od wspomnianych opłat za pozostałe usługi rabinackie.
To samo można powiedzieć o sytuacji rabinów we Włoszech pod koniec
XVI w. Niektórzy przewodniczący jesziwa otrzymywali solidne pensje, ale wielu
rabinów musiało mieć jeszcze inne źródła utrzymania. Niektórzy rabini włoscy
dorabiali lekcjami prywatnymi w domach zamożnych obywateli, inni pisali dzieła rabinackie dla uczczenia swych patronów. L. I s a a c R a b i n o w i t z, Rabbi,
Rabbinate, art. cyt., s. 14.
68
 Na podstawie kontraktu rabinackiego R. Aszera Loeba (znanego jako
Sha’agat Aryeh od tytułu jego najbardziej znanego dzieła), wybranego na ten
urząd w Metz w 1765 r.

�Kapłani, rabini i inni

37

wspólnoty. Rabina należało honorować, wzywając go do odczytania
Tory w niektóre szabaty w ciągu roku69.
Współczesny rabinat jest owocem Oświecenia i politycznej emancypacji Żydów w Europie Centralnej i Zachodniej. Pod wpływem
idei oświeceniowych o prawie naturalnym człowieka i pojawienia
się koncepcji państwa narodowego na przełomie XVIII i XIX w. Żydzi
w tych rejonach świata stopniowo emancypowali się ze statusu, jaki
mieli w średniowieczu, stając się partnerami politycznymi swych
chrześcijańskich sąsiadów. We współczesnym świecie rabini są kontynuatorami rabinów talmudycznych, ale nie ich odpowiednikami.
Emancypacja dokonywała się powoli, w poszczególnych ośrodkach różniła się w szczegółach, ale wszędzie w Europie Zachodniej
przebiegała dwutorowo: z jednej strony rządy tych krajów uznały,
że pod względem politycznym Żydzi są równi pozostałym obywatelom, a z drugiej wspólnoty żydowskie przestały funkcjonować
jako „państwo w państwie”, tak jak było w średniowieczu, a rabini utracili władzę prawniczą i sądowniczą. Europejscy przywódcy
oczekiwali od Żydów, że zmienią się w nowoczesnych obywateli: zrezygnują z tradycyjnego stroju, nie będą porozumiewać się
w jidysz, lecz nauczą się języka ojczystego kraju zamieszkania,
i zapoznają się z nowoczesną kulturą europejską. Pod przywództwem takich osób jak Mojżesz Mendelssohn (1729–1786), Naftali
Herz Wessely (1725–1805) czy Izrael Jacobson (1768–1828) Żydzi
zaczęli przyjmować edukacyjne i społeczne standardy Zachodu
 W tym czasie rabinat charakteryzował się nieokreśloną hierarchią, która zakończyła się wraz z wybitnymi rabinami tego pokolenia (gedolei ha-dor). Brak struktury
formalnej przyczyniał się do powstawania napięć między różnymi osobistościami
świata rabinackiego (np. przewodniczącymi akademii i rabinami danej wspólnoty)
oraz między rabinami i przywódcami świeckimi. W ciągle zmieniających się wspólnotach świata żydowskiego dzięki temu możliwe stało się przezwyciężanie różnych
wyzwań i pokonywanie przeszkód w świadczeniu usług liturgicznych, prawnych
i edukacyjnych oraz w sprawowaniu przywództwa duchowego i intelektualnego.
L. I s a a c R a b i n o w i t z, Rabbi, Rabbinate, art. cyt., s. 15.
69

�Anna Kuśmirek

38

i wkrótce dla wszystkich stało się jasne, że potrzebni im są postępowi rabini wykształceni na świeckich uniwersytetach70.
W Stanach Zjednoczonych początek swej wspólnoty Żydzi
datują na 1654 r., to jednak do lat czterdziestych XIX w. nie było
tam wyświęconych rabinów71.
W 1875 r. Wise i jego zwolennicy założyli w Cincinnati Hebrew
Union College, uczelnię, która nadal szkoli rabinów reformowanych.
W odpowiedzi na ten krok tradycjonaliści prowadzeni przez Sabato
Moraisa z Filadelfii, następcę Izaaka Leesera, w 1886 r. utworzyli
w Nowym Jorku Jewish Theological Seminary, które w dalszym ciągu
promuje konserwatywny nurt judaizmu. Tradycyjni ortodoksi, których liczba wzrastała w wyniku emigracji Żydów z Europy Wschodniej, w 1897 r. otworzyli w Nowym Jorku „Seminarium Teologiczne
im. R. Izaaka Elchanana”, które obecnie jest szkołą rabinacką Yeshiva
University. Nurt rekonstrukcjonistyczny w 1968 r. uruchomił w Wyncote w stanie Pennsylwania swój „College Rabinacki”. Wymienione
placówki w połączeniu z wieloma mniejszymi szkołami rabinackimi
 W całej Europie zaczęły powstawać seminaria rabinackie: w Padwie (1829 r.),
w Metz, w Amsterdamie, Londynie i w innych dużych miastach. Najsilniejszy ruch
reformatorski był w Niemczech. Na jego czele stał rabin Abraham Geiger (1810–
1874). Powstały tam też trzy takie seminaria: „Żydowskie Seminarium Teologiczne”
we Wrocławiu, prezentujące teologią konserwatywną, berlińska „Szkoła Wyższa
Studiów nad Judaizmem”, głównie ośrodek teologii reformowanej czy liberalnej,
i „Seminarium Ortodoksyjne” w Hildesheim. Nowe seminaria też uważały Talmud
za najważniejszy przedmiot, jednak poza nim wykładano też jeszcze zagadnienia
z Biblii hebrajskiej, midraszy oraz historię i homiletykę, pedagogikę i inne przedmioty, dotyczące funkcjonowania nowoczesnego rabinatu. Seminaria te żądały
zwykle od swych studentów, by jednocześnie uczęszczali na uniwersytety świeckie.
Zob. np. The Wiley-Blackwell History of Jews and Judaism, dz. cyt., s. 340–342.
71
 W Ameryce doby kolonialnej wszystkie synagogi trzymały się rytu sefardyjskiego (hiszpańskiego i portugalskiego). W związku z masową emigracją Żydów
z Europy Środkowej w latach poprzedzających wojnę domową wyraźniej zarysowała się potrzeba wyświęcania rabinów. Na temat historii judaizmu w Ameryce
zob. m.in. J.D. S a r n a, American Judaism. A History, New Haven, London 1994.
70

�Kapłani, rabini i inni

39

(niektóre nie uwzględniają podziałów w judaizmie) przygotowują
do pracy zdecydowaną większość czynnych rabinów w Stanach
Zjednoczonych. Jest też wiele tradycyjnych jesziwot ortodoksyjnych,
np. Beth Medrash Govoha w Lakewood w stanie New Jersey, ale ich
absolwenci nie są przeznaczeni do posługiwania we wspólnotach.
Na fali ruchu feministycznego i dążenia do zrównania płci,
zapoczątkowanego w latach sześćdziesiątych XX w., bardziej liberalne odłamy judaizmu amerykańskiego zaczęły wzywać do
wyświęcania kobiet na rabinów72.
W czasach poprzedzających emancypację rabini posługiwali całym wspólnotom, a nie pojedynczym synagogom, ale współcześnie
są wynajmowani przez poszczególne zgromadzenia.
Wprawdzie w krajach europejskich (Anglia, Francja) istnieją
naczelni rabini, ale próby wprowadzenia podobnej hierarchii
w Stanach Zjednoczonych spełzły na niczym. W XIX w. rabini
w większości otrzymywali niskie wynagrodzenie i zdani byli na
łaskę i niełaskę przywódców wspólnoty, którzy urząd rabina często traktowali po macoszemu. Natomiast w XX w. rabinat stał się
zawodem poważanym i szanowanym: wynagrodzenie rabinów
wzrosło, korzyści i urlopy stały się normą, powstały też narodowe organizacje rabinackie, które przyczyniły się do podniesienia
prestiżu i statusu zrzeszonych w nich członków.
Od współczesnego rabina amerykańskiego oczekuje się wypełniania wielu zadań: on czy ona często są doradcami małżeńskimi
 Pierwsze wyświęcenia kobiet miały miejsce już o wiele wcześniej. Regina
Jonas (1902–1944), absolwentka berlińskiej Hochschule, została prywatnie wyświęcona w Niemczech w 1935 r. Pierwszą wyświęconą Amerykanką była Sally
Priesand, która w 1972 r. ukończyła Hebrew Union College. Dwa lata później
„Rekonstrukcjonistyczny College Rabinacki” wyświęcił na urząd rabina Sandy
Eisenberg Sasso. Po długich i zaciętych debatach konserwatywne Jewish Theological
Seminary w 1984 r. otworzyło się dla kobiet ubiegających się o tytuł rabinacki
(pierwszą wyświęconą była Amy Eilberg w 1985 r.). Zob. np. The Wiley-Blackwell
History of Jews and Judaism, dz. cyt., s. 482nn.
72

�40

Anna Kuśmirek

i rodzinnymi, zapewniają religijne wykształcenie dorosłych, są
administratorami i dyrektorami szkół, uczestniczą w inicjatywach
międzywyznaniowych. W mniejszych wspólnotach rabin jest często jedyną osobą, która zna się na sprawach religijnych, dlatego
przychodzi mu spełniać funkcje: kantora, odczytującego Torę,
szafarza bar i bat micwah itd. Wielu rabinów nie występuje dzisiaj na ambonie, ale pracują jako instruktorzy, kapelani, szefowie
„Fundacji Hillela” w kampusach uniwersyteckich czy wykonują
jeszcze inne posługi na rzecz wspólnoty.
W Izraelu sytuacja rabinów jest zdecydowanie inna niż w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej i pod wieloma względami przypomina dawną pozycję ich poprzedników. Pieczę nad
sprawami religijnymi sprawuje tam Naczelny Rabinat kraju
z dwoma naczelnymi rabinami: aszkenazyjskim i sefardyjskim.
Z wyjątkiem tradycyjnych rabinów ortodoksyjnych, a także niewielkiej liczby rabinów reformowanych i konserwatywnych,
wszyscy rabini są urzędnikami państwowymi. Większość z nich
kończyła tradycyjne jesziwot, tylko nieliczni są absolwentami
seminariów rabinackich.
Część z nich pracuje w sądach rabinackich, które mają oficjalną
jurysdykcję w sprawach małżeństwa i rozwodu, inni nadzorują
kwestie koszerności czy kąpieli rytualnych, ewentualnie pracują
w instytucjach państwowych. Synagogi finansuje rząd, ich członkowie nie utrzymują ich materialnie tak jak w Stanach Zjednoczonych. Synagogi nieortodoksyjne upodabniają się do tych w Stanach
Zjednoczonych, a ich członkowie ponoszą wydatki na rzecz swych
synagog i utrzymują bliskie kontakty z rabinami.

4. Inni funkcjonariusze tradycyjnej gminy żydowskiej
Struktura liturgii synagogalnej powstała już w czasach starożytnych i została w istocie niezmieniona przez wieki. Najważniejszym

�Kapłani, rabini i inni

41

punktem liturgii było i jest czytanie perykopy z Tory (seder) i Proroków (haftara)73. Czytanie Pisma Świętego było poprzedzone modlitwą Szma Israel („Słuchaj Izraelu”), Szmone esre („Osiemnaście
błogosławieństw”) i zakończone błogosławieństwem. W związku
z czytaniem Pisma Świętego ktoś ze wspólnoty lub gości wygłaszał
homilię. Z tej możliwości korzystał zarówno Jezus, jak i apostołowie, by głosić Ewangelię74.
Do synagogi Żydzi uczęszczali obowiązkowo w szabat i w dni
świąteczne. Z pobudek dewocyjnych uczęszczali także w poniedziałki i czwartki. Przy synagodze skupiało się życie społeczne
gminy żydowskiej. Do synagogi dołączano zazwyczaj szkołę dla
dzieci oraz pomieszczenia dla pielgrzymów i miejsce na posiedzenia radnych gminy.
Opiekę nad synagogą i sprawy związane z zebraniami gminy
sprawował przełożony synagogi – archisynagogos (hebr. ro’sz
ha-keneset). Wyznaczał on kantora, lektora i mówców. Przełożony miał zazwyczaj pomocnika, gr. hyperetes (hebr. chazzan).
Synagoga służyła nie tylko do celów liturgicznych, lecz także do
zebrań  gminy żydowskiej celem ogłaszania czy odczytywania
zarządzeń, do załatwiania spraw sądowych lub manifestacji
politycznych.
Współczesna organizacja synagogi sięga swymi korzeniami
czasów starożytnych. Obecnie synagoga jest całkowicie instytucją
ludzi świeckich i tylko w przypadku odmawiania błogosławieństwa
kapłańskiego jest wymagana obecność kapłana. W synagogach
postępowych nawet w tym przypadku nie jest to konieczne, ponieważ odmawia je rabin.
Większe gminy żydowskie zatrudniały cały zespół oficjalnych
etatowych pełniących funkcje religijne. Zazwyczaj w liczbie sied Por. Dz 13, 15; Łk 4, 7.
 Por. Mt 4, 23; Łk 4, 44; Dz 13, 5n.

73
74

�Anna Kuśmirek

42

miu: sędzia (dajan), kantor (chazan), nauczyciel (melammed),
rzezak rytualny (szochet), pisarz (sofer), woźny (szamasz) i osoba
wykonująca rytuał obrzezania (mohel)75.
Do tradycyjnych głównych funkcjonariuszy należy sędzia (hebr.
dajan). Są to zazwyczaj rabini, którzy zasiadają w sądzie religijnym,
czyli Bejt Din. Mogą oni być zatrudnieni przez członków gminy na
stałe lub zasiadać w sądzie rabinicznym od czasu do czasu. Rozpatrują w nich specjalistyczne kwestie rozwodów i konwersji oraz
różne problemy halachiczne. Pod opiekę takiego sądu rabinackiego
mogą być przekazywane sprawy związane z nadzorem nad ubojem rytualnym i rozstrzygnięcia w kwestii kaszrutu76. W czasach
biblijnych w sprawach cywilnych i obrzędowych orzekali kapłani
i lewici, obecnie jednak w roli dajana może występować każdy
Żyd, który ma odpowiednie kwalifikacje, jednak tradycyjnie nie
mogą tej funkcji pełnić prozelici i kobiety.
We współczesnych synagogach bardzo ważną rolę pełni recytator albo kantor. Dlatego też w większych gminach zatrudnia się
na stałe specjalnie wyszkolonych kantorów zwanych po hebrajsku
chazan77 do prowadzenia modlitw, szczególnie w szabat i święta.
Wprawdzie tytuł ten pojawia się już dla określenia jednego z urzędników synagogi w czasach talmudycznych78, to jednak dopiero
w późniejszych czasach ustanawiano chazana na stałe. Nosi także
inną nazwę, to jest szeliach cibur, to jest „posłaniec społeczności”,
ponieważ odmawia modlitwy w imieniu wiernych, które wymagają
minjanu. To on słowami modlitwy lub przez inne czynności liturgiczne zwraca się do Boga w imieniu danej wspólnoty. Rabin Simon
 I. A b r a h a m s, Życie codzienne Żydów w średniowieczu, dz. cyt., s. 45.
 Tamże.
77
 Określenie to nie występuje w tekstach biblijnych.
78
 Określanie używane m.in. dla wykonawcy kar cielesnych, nauczyciela
młodzieży oraz osoby, która miała utrzymywać porządek w czasie liturgii synagogalnej. S.P. D e V r i e s, Obrzędy i symbole Żydów, dz. cyt., s. 49.
75
76

�Kapłani, rabini i inni

43

Philip De Vries79 zwraca uwagę, że jeśli mówić w ogóle o kimś jako
o „duchowym” w judaizmie, to jest to właśnie przewodniczący
modlitwom w synagodze, który pełni funkcję duchowną. Należy
podkreślić, że nie jest to rabin. Potocznie mówi się o recytatorze,
który umie recytować Torę ze zwoju, zgodnie z melodyką języka,
czy też o kantorze, który śpiewa poszczególne modlitwy, psalmy
i hymny na melodie dostosowane do potrzeb liturgicznych na
określone pory i dni. Może też wykonywać modły według własnych
melodii podczas szabatu czy świąt80. Kodeks liturgiczny dokładnie opisuje cechy charakteru i umysłu oraz wymagania związane
z przeszłością i teraźniejszością kandydata na ten urząd.
Współcześnie przy zatrudnianiu kantora bierze się pod uwagę
jego zdolności muzyczne i dobry, głos choć stawia się także inne
wymagania. Powinien być osobą skromną, cieszyć się dobrą reputacją, mieć uznanie wśród członków gminy i być ich godnym
reprezentantem. Powinien mieć żonę, nosić brodę i odznaczać się
przyjemnym wyglądem. W przypadku, gdyby stracił głos, może
przejść na emeryturę, lecz pozostaje na utrzymaniu gminy81.
Z powodu nakazu spożywania mięsa koszernego większe gminy
zatrudniają rzeźnika, czyli szocheta, który dokonuje uboju według
przepisów rytualnych. Czynność ta ma także charakter liturgiczny.
Osoba ta pełni bowiem żydowską służbę Bożą. Szochet wyciągając
ramię i przygotowując ostry nóż do cięcia poświęca tę czynność,
wznosząc myśl do Boga, wypowiadając święte słowo, a następnie
tnie szyję zwierzęcia. Cięcie za pomocą szybkiego ruchu noża w tę
i z powrotem bez przystanku, ma być wykonane w poprzek szyi,
za pierwszym dużym kręgiem szyjnym, przez tchawicę i przełyk.
W ten sposób z ciała zabitego zwierzęcia ma wypłynąć krew. Po
 Tamże.
 Zbiór takich melodii nosi nazwę chazanut. S.P. D e V r i e s, Obrzędy i symbole Żydów, dz. cyt., s. 51.
81
 A. U n t e r m a n n, Żydzi. Wiara i życie, Łódź 1989, s. 252.
79
80

�Anna Kuśmirek

44

wykonaniu zadania szochet ociera ciało zabitego zwierzęcia z krwi
i poddaje go badaniu82. W przypadku naruszenia jednego z przepisów mięso polega rytualnemu zakazowi spożycia.
Poza trzema głównymi wyżej wymienionymi funkcjami są jeszcze
inne mniej ważne stanowiska. W mniejszych gminach mogła być to
jedna osoba, pełniąca kilka funkcji, nazwana kol-bo-nik83. Wśród tych
funkcji jest woźny lub posługacz w synagodze zwany szamesem,
utrzymujący porządek w synagodze. Może być także pomocnik
kantora tzw. chazan szeni, który czyta fragment Tory wyznaczony
na dany dzień i prowadzi modły w dni powszednie. Ponadto jest
to mohel, który wykonuje rytualny obrzęd obrzezania, nauczyciel,
hebr. melammed, w szkole chederowej, to jest szkole religijnej przy
synagodze oraz pisarz, hebr. sofer, który zajmuje się zwojami Tory,
przepisuje je lub naprawia w przypadku uszkodzenia, a także piszący
pergaminy do mezuzy oraz listy rozwodowe dla Bejt Din84.
Gminy współczesne często pełnią funkcję centrum kulturalnego,
w którym są zatrudnieni także inni pracownicy, np. pracownicy
socjalni, opiekunowie młodzieży.
Bóg, dając Prawo ludowi Izraela, wezwał go zarazem, by stał
się królestwem kapłanów i ludem świętym (Wj 19, 6). Wezwanie
to jest równocześnie aktem wybrania i uświęcenia. Dlatego Izrael
jest zobowiązany do przestrzegania praw i rytuałów, które czynią
go ludem świętym. Z tego względu, że Żydzi są narodem kapłanów, każdy z nich ma prawo kierować obrządkiem. Prawdziwa
rola rabina polega na czuwaniu, by przestrzegać zasad religijnych
i nauczać Prawa. Z przyczyn społecznych nastąpiło przekształcenie
godności w urząd, w ten sposób rabini przejęli pewne obowiązki
związane z liturgią i gminą, co upodobniło ich do osób duchownych.
 S.P. D e V r i e s, Obrzędy i symbole Żydów, dz. cyt., s. 225.
 A. U n t e r m a n n, Żydzi. Wiara i życie, dz. cyt., s. 250.
84
 Tamże, s. 254.
82
83

�Ks. waldemar cisło

duchowieństwo w kościele katolickim
Ujęcie biblijne
Pojęcie kapłaństwa w obrębie katolicyzmu ma długą genezę.
Zawsze było odnoszone do Najwyższego Kapłana Jezusa Chrystusa. Również dziedzictwo Starego Testamentu nie pozostaje
bez wpływu na kształtowanie się, pojmowanie i definiowanie
kapłaństwa. Powszechnie uznaje się, że kult sprawowany przez
Naród Wybrany, szczególnie przez pokolenie Lewitów, musi być
zawsze brany pod uwagę, kiedy omawiamy kapłaństwo Nowego
Testamentu. W odniesieniu do Starego Testamentu możemy mówić o szczególnej kapłańskiej duchowości rozciąganej następnie
na cały naród jako wybrany przez Boga. O jego przygotowaniu
czytamy m.in. w Księdze Wyjścia 19, 61 czy Księdze Izajasza 61, 6.
Ten typ pojmowania kapłaństwa był rozprzestrzeniony zarówno
w judaizmie palestyńskim (2 Mch 2, 17) i aleksandryjskim, jak
również we wspólnotach żydowskich żyjących w diasporze wokół
Morza Martwego2. Z drugiej strony spotykamy wyobrażenia kapłaństwa, rozprzestrzeniające się w świecie helleńskim, które były
zabarwione tak negatywnie, że to, co objawił Jezus o kapłaństwie,
raczej byłoby przez nie zaciemnione, niż wniosłoby jakiś pozytywny
akcent. Również za życia Jezusa kapłaństwo w obrębie judaizmu
przeżywało swoistą dekadencję, co powodowało zdeprecjonowa1 Cytaty biblijne pochodzą z Biblii Tysiąclecia, Poznań 2003.
2
 Por. G. M o l i n, Die Sohne des Lichtes, Wiedeń 1954, s. 143–146.

�ks. Waldemar Cisło

46

ny obraz kasty kapłańskiej. Propozycja Jezusa jest na tyle nowa,
że nie niszczy ona tych struktur, nadaje im zupełnie nową jakość
podnosząc kapłaństwo do rangi sakramentu.
Powołanie i posłanie Dwunastu przez Jezusa staje się symbolem
Kościoła. Podczas swojego ziemskiego życia Jezus w sposób szczególny zwracał uwagę na ich swoiste kształcenie w swojej szkole.
Dawał im również udział w swoim własnym posłaniu, mieli oni
głosić Królestwo Boże, uzdrawiać chorych, wypędzać demony, aby
w ten sposób nawrócić do Boga Jego lud3. Natura tego posłania
jest bardzo zbliżona do misji Jezusa: uczniowie nauczają podobnie
jak On, dokonują podobnych cudów. Jezus objawia się jako wielki
prorok, oni powinni tak, jak czynili to prorocy Starego Testamentu, jak czyni to ich Mistrz, głosić Królestwo Boże. Jezus objawia
się jako Sługa Boży. Według tego wzoru winni oni również się
umniejszać, służyć4. Jest On również Dobrym Pasterzem5. Podobnej postawy oczekuje się od Piotra i innych Apostołów6. Chrystus
będzie cierpiał dla Królestwa Bożego, stąd można oczekiwać, że
również Jego uczniów spotka ten sam los.
Istota powołania polega na tym, że Dwunastu jest posłanych przez
Chrystusa, tak jak On jest posłany przez Ojca mocą Ducha Świętego7.
Kto ich przyjmuje, przyjmuje również Chrystusa8. Było to głębokie
przekonanie pierwotnego Kościoła, którego potwierdzenie znajdujemy w zakończeniu Ewangelii9. Powinni czynić te same znaki
mesjańskie i otrzymają siłę Ducha, aby być świadkami Ewangelii10.
 Por. J 1, 35–51; Mt 9, 9; 10, 1–42; Mk 3, 13–19; Łk 6, 12–16.
 Mt 10, 40–42, Mk 9, 33–37.
5
 Mt 2, 6.
6
 Ef 2, 20, Ga 2, 9.
7
 J 20, 21–23.
8
 Mt 10, 14; Mk 9, 33–37, Łk 10, 48.
9
 Mt 28, 16–20.
10
 Dz 1, 8
3
4

�Duchowieństwo w Kościele katolickim

47

Z tego też powodu nazwano Dwunastu imieniem Apostołów. Chociaż w języku greckim „Apostoł” miał również inne znaczenie, to
w Septuagincie zostaje mu nadany sens religijny i nadaje mu się
znaczenie niemal boskiego posłania11. Pojęcie „Apostołowie” nabiera szczególnego sensu, gdyż stają się oni fundamentem Kościoła
i z tego powodu przypisany jest im szczególny autorytet. Są oni
uprzywilejowanymi świadkami życia i zmartwychwstania Pana12.
Są Apostołami w pełnym tego słowa znaczeniu. Wynika to z bezpośredniej woli Jezusa Chrystusa, darów Ducha Świętego, którą
otrzymali, stają się zaczynem Kościoła13. Widzimy pomiędzy Nimi
głowę Kościoła jerozolimskiego Jakuba, ponieważ był „bratem Pana”
i jest też świadkiem zmartwychwstania14. Prawdopodobnie również
inni „bracia Pana” dzięki specjalnej łasce Bożej, otrzymują tę samą
rangę, co Apostołowie. Barnabas, Sylwanus, Andronicus i Junias
będą nazwani Apostołami, ale w nieco szerszym sensie. Oni będą
posłani przez Pawła z zadaniem głoszenia Ewangelii. Następnie
spotykamy pojęcie „apostoła” w Didache 11, 3–6. Po tym okresie
zanika pojęcie „apostoł” jako związane z instytucją.

Dalsze różnicowanie się autorytetu religijnego
w pierwotnym Kościele
Wydaje się niemożliwym, aby z pewnością zaprezentować rozwój form autorytetów i urzędów kościelnych zarówno w okresie
apostolskim jak i poapostolskim Kościoła pierwotnego. Kościół
powoli zdobywał swoją niezależność od judaizmu. Spowodowane to było m.in. tym, że zarówno Apostołowie, jak i pierwsi
chrześcijanie wywodzili się z judaizmu. Tłumaczy to również
 J 13, 16
 Dz 1, 21; J 15, 27
13
 Mt 19, 28; Łk 22, 30
14
 1 Kor 15, 7
11
12

�ks. Waldemar Cisło

48

fakt wielkich wpływów w początkowej fazie Kościół, organizacji
zaczerpniętych z synagogi czy judaizmu. To, co dla niniejszych
rozważań jest bardzo istotne, to fakt że Apostołowie są świadomi prawa dobierania sobie współpracowników. Ci ostatni byli
świadomi, że tylko w nawiązaniu do autorytetu Apostołów mogą
sprawować swoje urzędy. W kościele pierwotnym było bardzo
mocne przekonanie, że to przekazanie autorytetu dokonuje się
przez Pana poprzez udzielenie charyzmatycznych darów Ducha
Świętego. Jest to nieco zbliżone do posłania siedemdziesięciu dwóch, jakiego opis znajdujemy u Łukasza w rozdziale 10.
Liczba siedemdziesiąt odgrywa bardzo ważną rolę w tradycji
judaistycznej15. Mimo, że Dwunastu nie było jedynymi, którzy
znali osobiście Pana, jednak to im została powierzona jedyna
w swoim rodzaju misja. Tutaj też odnajdujemy uzasadnienie dla
„zastąpienia” Judasza przez Macieja. Judasz nie został zastąpiony
z powodu śmierci, ale dlatego że zdradził. Świadectwo Apostołów
powinno być przekazywane wszystkim narodom. Śmierć jednego
z członków kolegium nic nie zmienia, należy je postrzegać jako
jednorazowe, wyjątkowe posłanie dla całej historii zbawienia16.
Gremium to posiadało zarówno nieprzekazywalne, jak i przekazywalne elementy swojej misji.
Autorytet „starszych” odgrywa bardzo ważną rolę w teologii
Pawłowej. Potwierdzenie tego faktu znajdujemy również w tekście święceń prezbiterów („starszych”). Wzorowane jest ono na
tekście z Księgi Liczb 1, 16nn, które w swoim brzmieniu bardziej
przypomina obrazy Starego Testamentu, niż teksty modlitw konsekracyjnych ze święceń biskupich. Na tej podstawie możemy
przypuszczać, że instytucja „starszych” jako współpracowników
 Lb 11, 16n.
 Por. Ph. M e n o u d, Les additions au groupe des douze apotres d‘apres le livre
des Actes, „Revue d‘histoire et de philosophie religieuses”, 37(1957), s. 71–80.
15
16

�Duchowieństwo w Kościele katolickim

49

Apostołów wywodzi się z tradycji judaizmu i rozumiana była
w świetle wyżej wspomnianego tekstu z Księgi Liczb.
Pojęcie „prezbiter” początkowo odnoszone było również do
Apostołów (Dz 11, 30; 1 P 1, 2). W środowisku jerozolimskim
prezbiterzy wymieniani byli na równi z Apostołami. Odnajdujemy
ich ponownie w gminach zakładanych przez św. Pawła. Kierowali
oni miejscowymi wspólnotami kościelnymi w jego imieniu (por.
Dz 14, 23). W tej instytucji możemy postrzegać mniej zorientowaną misyjnie instytucję, a bardziej dopatrywać się utworzonej
ze wspólnot żyjących w diasporze na wzór synagogalnej instytucji
przełożonego.
We wspólnotach diaspory zauważamy również nazwę „biskup”
(Dz 20, 28). Wywodzi się ona z języka greckiego lub esseńskiego.
Przez długi czasu, co wynika z tekstów biblijnych, był to synonim
nazwy „prezbiter” (por. Dz 20, 17.28). Jednak terminologia Pawłowa nie jest jednoznaczna w tym względzie, o czym świadczą
chociażby teksty: 1 Kor 12, 28; Rz 12, 4.8; 1 Tes 5, 12.
Pojawiają się też inni współpracownicy Apostołów, którzy nie
są związani z poszczególnymi kościołami lokalnymi: prorocy.
Znajdujemy ich w Antiochii (por. Dz 13, 1; Kor 2, 28). Zajmują
oni ważne miejsce w hierarchii, pozwalające im na czynny udział
w liturgii (Dz 13, 3nn). Znajdujemy również opisy proroków,
którzy nie posiadali kościelnego autorytetu (por. 1 Kor 14, 37).
To wyraźne oddzielenie charyzmatu od urzędu sprzeciwiało się
nauczaniu Nowego Testamentu, jednak początki Kościoła i jego
tworzenia domagały się pewnych ustępstw, uporządkowanych
w czasach późniejszych.
W listach pasterskich odnajdujemy kolejne stadium rozwoju
autorytetu kościelnego. Paweł zawraca się do Tytusa i Tymoteusza,
polecając ich trosce liczne Kościoły lokalne, które były już rządzone
przez prezbiterów bądź biskupów – por. Tt 1, 5; 1 Tm 5, 17. Spotykamy w tych opisach również formy święceń (por. 1 Tm 4, 14;

�50

ks. Waldemar Cisło

2 Tm 1, 6): włożenie rąk przez Pawła jak i starszych połączone
z modlitwą. Pojawiają się również w tych opisach wskazania na
interwencję Ducha Świętego (1 Tm 1, 18). Zarówno Tytus jak
i Tymoteusz nie będą już nazywani apostołami, „przełożonymi”,
ale biskupami.
Znajdujemy również trzeci urząd: diakona (siedmiu – Dz 6,
1–7), którzy przypuszczalnie byli pierwszymi prezbiterami dla
greckich wspólnot. W niektórych tekstach wymieniani są na równi
z Apostołami (por. Flp 1, 1; 1 Tm 3, 1). Pojęcie „diakon” jawi się
w tekstach Nowego Testamentu jako zarezerwowane głównie dla
sposobu służby Jezusa i jego uczniów. W początkowej fazie diakonat
miał przypisane znaczenie etyczne. Jako określenie funkcji pojawia
się później. Podobnie jak to miało miejsce w przypadku kapłaństwa
powszechnego wiernych, używane było pojęcie „diakonat” również
w odniesieniu do wszystkich ochrzczonych. Nie jest to jednak
jakiegoś rodzaju filantropia. Należy wyraźnie odróżnić pomiędzy
posługą każdego ochrzczonego a posługą ucznia i wynikającymi
z tego wybrania obowiązkami (por. 1 Kor 12, 5).
Wszyscy byli żydami, wywodzącymi się z diaspory, czyli dobrze
znającymi kulturę helleńską. Pomimo stwierdzenia autora Dziejów
Apostolskich, że mieli głównie zajmować się „posługą stołów”,
to zauważamy wyraźnie również ich aktywną rolę w głoszeniu
Ewangelii.
Na podstawie tekstów możemy przypuszczać, że we wspólnotach
helleńskich pełnili oni rolę taką, jaką Apostołowie dla „Hebrajczyków”. Wydaje się uprawnionym stwierdzeniem, że wywodzili się
z żydów z diaspory, którzy w czasach apostolskich organizowali
w Jerozolimie swoje struktury. Dlaczego wybrano siedmiu? Według
przepisów żydowskich wspólnota składająca się ze 120 mężów
miała prawo wybrać radę składającą się z siedmiu członków.
Możliwe, że reprezentowali oni grecką synagogę. Nałożenie rąk
ukazywało jedność pomiędzy wspólnotą jerozolimską a chrześci-

�Duchowieństwo w Kościele katolickim

51

janami z całej diaspory. Pokazuje to, że kościół ma jednocześnie
naturę „judaistyczną i helleńską”17.

Struktura urzędu kapłańskiego we wczesnym Kościele
Pod pojęciem „wczesnochrześcijańskie” rozumiemy strukturę
kościelną, istniejącą pod koniec I wieku. Jej opis znajdujemy w listach pasterskich i innych tekstach datowanych na ten okres. Jest
zrozumiałym, że w ramach prezbiterium tworzy się episkopat, składający się z wybranych mężów, którzy często mogą się odwołać do
ścisłego związku z kolegium apostolskim, a przeznacza się dla nich
szczególnie ważne zadania, np. Tytusowi na Krecie, Tymoteuszowi
w Efezie, Klemensowi w Rzymie czy Ignacemu w Antiochii18.
Są to wybrani mężowie, którzy otrzymali szczególną rolę pasterską w Kościele i mają za zadanie strzec depozytu wiary otrzymanego od Apostołów. Posiadają oni oficjalne zadanie „pasienia
stada Bożego”. Mają się troszczyć o zachowanie dyscypliny, zgodnie
z Dz 20, 28–36, mają dbać o czystość doktryny. Jak wspomniano
powyżej, w Pierwszym Liście do Tymoteusza 4, 14 znajdujemy
opis „prezbiterium”, które tworzą starsi jako rodzaj kolegium. To,
że osoba posiadająca tytuł biskupa należy do kolegium, jest tylko
okresem przejściowym, który doprowadzi do zaistnienia episkopatu monarchicznego.

Episkopat monarchiczny
Po zakończeniu posługi Jakuba jako biskupa Jerozolimy, na
Wschodzie obserwujemy powstanie episkopatu monarchicznego.
 Por. G. D i x, Jew and Greek. A study in the primitive Church, New York 1953.
 H. S c h l i e r, Die Ordung der Kirche nach den Pastoralbriefen: Die Zeit der
Kirche, Freiburg in Br., 1956, 127–147.
17

18

�52

ks. Waldemar Cisło

Pod koniec I wieku w obrębie chrześcijaństwa możemy mówić
o ukształtowaniu się dwóch struktur hierarchicznych: antiocheńskiej, obecnej w Kościołach Wschodnich, i rzymskiej spotykanej na
Zachodzie, zbudowanej z kolegiów składających się z prezbiterów
i prezbiterów-biskupów. Nie istniało jedno wyobrażenie roli biskupa dla Wschodu i Zachodu. Kościoły Wschodnie widzą w biskupie
reprezentanta Kościoła lokalnego. Pozycję tę utwierdził okres walki
z gnostycyzmem. W Rzymie i na Zachodzie powoływano się raczej na
obecność Piotra i przypisywano mu wolę przeniesienia uniwersalnego
zadania biskupa Jerozolimy, powiązanego długi czas z Antiochią, do
centrum ówczesnego świata – Rzymu. Rozróżnienie na wschodnie
i zachodnie pojmowanie roli biskupa i urzędów kościelnych jest na
tyle mocne, że również dzisiaj nie można go pomijać19.
Umocnieniu pozycji biskupa sprzyjało rozwinięte pojmowanie tej
funkcji jako misji przypisanej danej osobie, posiadającej charyzmatyczną funkcję, z której nie można jej usunąć. Pierwotnie tekst 1 Kor
2, 15 odnoszony był do wszystkich wierzących. Mówi on o tym, że
wszyscy żyjący w łasce mają za sędziego Ducha Boga. Na Zachodzie interpretowano ten fragment jako prawo pełniących urząd do
władzy nad wiernymi, przyznawany początkowo biskupom, później
zajmującym najwyższe pozycje, a ostatecznie odnoszony do tronu
Piotrowego20. Jeszcze w drugim i trzecim wieku w powszechnie
nauczanej eklezjologii, którą znajdujemy chociażby u św. Cypriana,
prawo to odnosi się do biskupów, jednak widoczna jest tendencja
do rezerwowania tego przywileju jedynie dla Stolicy Piotrowej21.
19
 Por. Y. C o n g a r, Conscience ecclésiologique en Orient et en Occident du VI
au XI siècles, „Istina”, 5(1959), s. 187–236.
20
 Por. A.M. K o e n i g e r, Prima sedes a nemine iudicatur, in: Beiträge zur
Geschichte des christlichen Altertums. Festschrift für Albert Ehrhard, Hrsg. A.M. Koeniger, Bonn – Leipzig 1922, s. 273–300.
21
 Pr. Y. C o n g a r, Orde et juridication dans l’Eglise: Sainte Eglise, Paris 1963,
s. 203–238.

�Duchowieństwo w Kościele katolickim

53

Władza nad całym Kościołem. Biskupi i papież
Władza duchowa, ściśle połączona z urzędem, nie była rozumiana jako identyczna z władzą jurysdykcyjną. Ponieważ misja
pochodzi bezpośrednio od Chrystusa, staje się rzeczywistością
sakramentalną, sakramentem sukcesji apostolskiej22. Jurysdykcja
staje się coraz ściślej zależna od powstających kanonów i powoli
staje się wyrazem sukcesji związanej z biskupstwem.
Na szczycie kościelnego urzędu znajduje się kolegium biskupów, które jest kontynuacją kolegium apostolskiego. Jego zadanie
nie polega już na zakładaniu Kościoła, ale na rządzeniu nim, co
zostało przekazane przez Dwunastu23. Najwyraźniejszy przejaw
tego znajdujemy podczas tzw. Soboru jerozolimskiego w roku 49,
który jest przedstawiamy jako wzór soborów ekumenicznych.
Rozważano tam niezmiernie istotne kwestie dla przyszłości
chrześcijaństwa: czy chrześcijan wywodzących się z judaizmu i z pogaństwa mają obowiązywać te same przepisy? Czy też kierując się
wolnością Kościół powinien wprowadzić nowe przepisy dla chrześcijan wywodzących się spoza judaizmu? Jako znamienną odpowiedź
znajdujemy stwierdzenie: „My i Duch Święty”24. Późniejsze sobory
różniły się, były bardziej soborami skupionymi na kwestiach jurysdykcyjnych, prawnych, gdyż zdominowane były przez chrześcijan
wywodzących się z grecko-rzymskiego środowiska. Zajmowały się
raczej kwestiami właściwego przekazu prawd wiary, niż pytaniami
fundamentalnymi dotyczącymi kwestii Objawienia jak pierwszy sobór. Sobory można traktować jako nadzwyczajne zgromadzenia, na
22
 B. B o t t e, L’Ordre d’après les priéres d’ordination: Etudes sur le sacrement
de l’ Ordre, Paris 1957, s. 33.
23
 Sobór Watykański II, Konstytucja dogmatyczna o Kościele Lumen gentium (KK),
w: Sobór Watykański II. Konstytucje, dekrety, deklaracje, Poznań 2003, n. 20–23.
24
 K. L a k e, The apostolic Council of Jerusalem: The Begining of Christianity V,
London 1933, s.195–212.

�ks. Waldemar Cisło

54

których Kościół poddaje się osądowi swojego założyciela – Chrystusa
i pyta o wierność i apostolskość. Sobory kontynuują misję Apostołów,
jednocześnie stawiając pytanie o wierność nauce Apostołów, mają
one jednocześnie charakter misyjny i reformatorski. W tym znaczeniu
sobory są wspaniałą możliwością wypełniania funkcji apostolskiej
dla Kościoła. Na soborach ekumenicznych Kościół, który ma misję
głoszenia światu Ewangelii, jest z Ewangelią konfrontowany pod
względem wierności i wiarygodności. Założony przez Chrystusa
Kościół pyta siebie przy tej okazji, czy żyje zgodnie z nakazem Ewangelii, czy nakazy prawa, które ustanawia, odpowiadają głębokiemu
sensowi communio.
Widzimy tutaj wyraźnie, dlaczego sobory tworzą pewną elastyczną w formie i różnorodną instytucję, która nie ma odpowiednika
w cywilnych strukturach epoki. Koncyliaryzm Kościoła nie odnosi
się jedynie do soborów ekumenicznych, spotykamy go również,
choć nie w pełni, we wszystkich formach regionalnych czy lokalnych synodów, na których różne Kościoły spotykały się ze sobą,
przez różne gremia, które o tyle były akceptowane, o ile posiadały
delegację uprawnionych urzędów25.
Skoro uznajemy sobór za przedłużenie misji Apostołów, to
analogicznie Biskup Rzymu jest przedłużeniem misji Piotra dla
całego Kościoła. Nie jest to misja stworzenia Kościoła z chrześcijan
wywodzących się z różnych środowisk, ale jest to prowadzenie
całego Kościoła, który powstał na terenach pogańskich, a których
stolicą był Rzym26.
Funkcja Biskupa Rzymu, jego szczególna pozycja, nie opiera
się jedynie na fakcie historycznym, mającym również wymiar duchowy – pobycie Piotra w Wiecznym Mieście, gdzie krótko przed
 Por. P. G o u y o n, Die Kollegialität in der altkirchlichen Tradition, in: Konzilsreden, Hrsg. Y. Congar, H. Küng, D. O’Hanlon, Einsiedlen 1964, s. 46–49.
26
 Por. Ch. H o f s t e t t e r, La primauté dans l’Eglise dans la perspective de l’histoire du salut, „Istina” 8(1961–1962), s. 333–350.
25

�Duchowieństwo w Kościele katolickim

55

Pawłem został umęczony i zabity. Ta szczególna rola opiera się na
fakcie przekazania mu przez Pana jedynej w swoim rodzaju funkcji, która w pierwotnym Kościele była sprawowana i uznawana,
a która była związana z Biskupem Rzymu, czyli stolicy ówczesnego
świata rzymskiego i helleńskiego27.
W późniejszym czasie nastąpiła pogłębiona refleksja teologiczna nad zakresem władzy biskupa Rzymu, którą Piotr otrzymał od
Pana (por. Mt 16, 44). Ta refleksja, która doprowadziła do uznania
Biskupa Rzymu jako następcy Piotra, nie jest jakąś interpretacją
czysto jurydyczną. Jest to głęboka refleksja wynikająca z interpretacji historii zbawienia, która jest jednocześnie historią obietnicy
i wypełnienia. Kościół pierwotny uznał prymat Jerozolimy. Kiedy
nie mógł być on dalej sprawowany, jak również na podstawie
dyskusji pomiędzy chrześcijanami wywodzącymi się z judaizmu
i ze świata helleńskiego, kiedy osiągnęła ona swój szczytowy moment, władza nad całym Kościołem powierzona Piotrowi, została
przeniesiona z Jerozolimy do Rzymu. Jak podaje św. Ireneusz28, był
to również symbol oznaczający, że po czasie Żydów nastąpił czas
„narodów”29, zanim przy ponownym przyjściu Pana, gdy powróci
do Jerozolimy, Rzym będzie „matką kościołów” i zachowa prymat.
Historycznie jest to może słabo udokumentowane, jednak
osobista interwencja Piotra, który uznał dzieło Pawła, stawia go
jako sprawującego władzę nad całym Kościołem. Na przestrzeni
II i III wieku uniwersalna funkcja Biskupa Rzymu była uzasadniana
przy użyciu tekstów odnoszących się do Piotra (Mt 16, 16–19; Łk
 Por. 1 P 5, 13.
 I r e n e u s z, III Adv. Haer. 3, 2–3: opisuje Kościół w Rzymie jako „największy
i najstarszy, uznawany przez wszystkich; założony i zbudowany w Rzymie przez
dwóch najczcigodniejszych Apostołów, Piotra i Pawła [...]. Z tym Kościołem, z racji
jego najznakomitszego pochodzenia, musi zgadzać się Kościół powszechny, to
znaczy wierni, którzy gdziekolwiek się znajdują”.
29
 Por. Łk 21, 14; Dz 10, 45nn.
27
28

�ks. Waldemar Cisło

56

22, 31–34; J 21, 15–23), a papież nosił tytuł następcy Piotra30. Tę
sukcesję można przedstawić następująco:
–	Piotr Apostoł jest typem każdego chrześcijanina, każdy uczeń
Chrystusa jest powołany, aby go naśladować. W tym sensie
fragmenty Pisma, mówiące o Piotrze, odnoszą się do każdego
ochrzczonego.
–	 W tekstach poznajemy go jako głowę i przewodniczącego kolegium Apostołów. Wszyscy biskupi mogą się uważać za następców
św. Piotra, gdyż on jako pierwszy sprawował władzę, którą oni
teraz wypełniają.
–	Piotr otrzymał i sprawował władzę biskupią nad całym Kościołem, ta szczególna funkcja została przejęta przez biskupów
rzymskich – papież ma władzę cura omnium ecclesiarum. Kościół
katolicki upatruje źródło tej władzy w prawie Bożym.

Początkowe dwie formy święceń
Nie możemy stwierdzić z całą pewnością, w jaki sposób następowało powołanie do służby Kościołowi w starożytności. Nie mamy
zapisów mówiących o tym w Ewangeliach czy pismach Nowego
Testamentu. Stąd wszelkie teorie, mówiące o początkach, mają
charakter hipotetyczny.
Jak możemy wnioskować, starożytny Kościół posiadał dwie
formy ordynacji. W Kościele jerozolimskim Jakub i starsi funkcjonowali na wzór rady. Ta rada ukonstytuowała się, gdy uczniowie
posiedli świadomość, że chcą pozostać wierni strukturom znanym
w ówczesnym Izraelu. Kolegium Starszych, w którym możemy
przypisać rolę najwyższego kapłana Jakubowi, było rodzajem najwyższego autorytetu, na który Kościół się powoływał. Posiadał on
 M. M a c c a r r o n e, L’antico Titolo Vicarius Petri e la concezione del Primato,
„Divinitas” 1(1957), s. 365–371.
30

�Duchowieństwo w Kościele katolickim

57

władzę nad poszczególnymi Kościołami lokalnymi, podobnie jak
Sanhedryn miał władzę nad synagogami w diasporze. Potwierdzają
to już wspominane wcześniej różne formy urzędów w Kościołach
zakładanych przez św. Pawła zbliżone do znanych z ówczesnych
synagog.
Tym dwóm formom sprawowania władzy w Kościele towarzyszą dwie formy udzielania święceń31. W Kościele jerozolimskim
przyjmowanie do grona starszych miało charakter nieco zbliżony
do powołania starszych przez Mojżesza (Lb 11, 16). Poszczególni
członkowie byli powoływani do tego, aby uczestniczyć w gronie
dwunastu czy siedemdziesięciu celem troski o wspólnotę. Ten
rodzaj powołania pozostaje widoczny w liturgii święceń. Podkreślane jest na Wschodzie znaczenie katedry Jakuba w Jerozolimie
i Piotra w Antiochii. Wspólnoty paulińskie natomiast od samego
początku mają ryt włożenia rąk32.
W czterech miejscach Nowego Testamentu spotykamy opis
nałożenia rąk, które oznacza wprowadzenie w urząd pasterski:
–	 w Dz 6, 3.8 Łukasz opisuje ustanowienie siedmiu. Ryt ten wskazuje na fakt, że posługa ta odwzorowuje ustanowienie Jozuego
przez Mojżesza (Lb 27, 18) i w ten sposób go uwiarygodnia.
Gest nałożenia rąk ma również pochodzenie synagogalne,
znajdujemy go przy ustanawianiu nauczycieli prawa;
–	 w Dz 13, 1–4 znajdujemy opis, gdzie prorocy i nauczyciele
nakładają na nich ręce po poście i modlitwie i posyłają ich;
–	 w 1 Tm 4, 13 i 2 Tm 1, 6 Apostoł przypomina Tymoteuszowi
o charyzmacie, który otrzymał poprzez nałożenie rąk przez
prezbiterium.
 Szeroko na ten temat: A. E h r h a r d t, The Apostolic Ministry, Edinburgh
1958.
32
 Por. P. L’ H u i l l i e r, La pluralité des consécrateurs dans les chirotonies
épiscopales, „Messager de l’Exarchat du Patriache russe en Europe occidentale”,
53(1963), s. 112–130.
31

�ks. Waldemar Cisło

58

Obrzęd nakładania rąk pozostał w gminach zakładanych przez
Pawła i po zaniknięciu judaistycznych gmin rozciąga się na cały
Kościół. Obrzęd święceń udzielanych przez nałożenie rąk i po
odbytym poście, pochodzi co prawda z judaizmu, przyjął jednak
w chrześcijaństwie nową formę i nowy sens. Obrzęd święceń
uświadamia i unaocznia, że posiadający różne godności przez
pozostawanie w łączności z nauczaniem Apostołów, pozostają
w łączności z Chrystusem – Głową Kościoła.

Stopnie święceń: biskup, prezbiter, diakon
Trójstopniowa struktura stopni święceń – episkopat, prezbiterat
i diakonat – podobnie jak to miało miejsce w przypadku kanonu czy
liczby sakramentów, należy postrzegać jako ukształtowaną w procesie krzepnięcia struktur33. Chodzi o rozwój, który miał miejsce
w okresie apostolskim. Od samego początku widzimy w Kościele
urząd, który moglibyśmy nazwać „nadzorem”, prezbiteratem czy
diakonatem. Jednak wraz z upływem czasu te struktury ulegały
modyfikacji. Nie istnieje struktura stopni kapłaństwa, która by
istniała od samego początku.
Do momentu ukształtowania się w Kościele trójstopniowej
struktury święceń istniała dyskusja na temat przydziału obowiązków i zadań do poszczególnych stopni. W III w. na terenie Afryki
jedynie biskup był określany mianem sacerdos i sprawował Eucharystie. Prezbiterom przydzielano wówczas jedynie rolę pastoralną.
W wieku IV, po Soborze w Nicei, pojawia się sytuacja odwrotna.
Prezbiterzy reprezentują biskupa w jego diecezji podczas sprawowania Eucharystii i stają się sacerdotes. Biskup – episkopus staje
się głową prezbiterium i troszczy się o uświęcanie powierzonej mu
wspólnoty. Można go nazwać biskupem regionalnym.
 Por. A.M. R a m s e y, The Gospel and the church, London 1936.

33

�Duchowieństwo w Kościele katolickim

59

Funkcja biskupa
Pomimo powyżej opisanych różnych zmian biskup pełni w powierzonym mu Kościele lokalnym funkcję zastępcy Chrystusa, troszczy się o przekaz wiary i jego prawdziwość. Podczas konsekracji
otrzymuje on nie tylko funkcję jurydyczną nad powierzoną sobie
wspólnotą, ale nade wszystko dary duchowe, dzięki którym może
wypełniać zadaną misję. Otrzymuje dary, które mu pozwalają być
przewodnikiem dusz, świadkiem Chrystusa. Dary otrzymane w sakramencie święceń pozwalają mu być żywym obrazem jedynego
najwyższego kapłana – Jezusa Chrystusa. To nie biskup naucza
swój lud, prowadzi i uświęca, to Duch Boży jest tym, który to czyni
przez niego. Początkowo podczas święceń kandydat otrzymywał nie
władzę jurydyczną, ale bardziej koncentrowano się na wymiarze
duchowym tego urzędu34.
W czasach ojców Kościoła biskup to sacerdos jednego lokalnego
Kościoła, gdzie przewodniczy liturgii, niedzielnej Eucharystii, modlitwom, wprowadza nowych chrześcijan w misterium paschalne
Chrystusa poprzez chrzest i bierzmowanie, znajdujące swoją pełnię
przez przyjmowanie Ciała Pańskiego. Jedna z Kościołem grzeszników, wyświęca prezbiterów i diakonów, święci oleje chorych. Biskup
jest także nauczycielem i kaznodzieją. Celem zagwarantowania
sukcesji apostolskiej w Kościele lokalnym koncentrowano uwagę
na wierzących i „katedrze prawdy”, wokół której się gromadzili.
Ostatecznie biskup jest duchową głową Kościoła lokalnego,
który w imieniu Chrystusa został mu powierzony, pozostając w jedności z Rzymem, gdzie następca Piotra ma swój tron. „Charakter
sakramentalny” uzdalnia biskupa lub delegowanego przez niego
prezbitera do udzielania sakramentów, czyniąc z nich podczas ich
udzielania żywymi „zastępcami Chrystusa”. Dlatego też sakra J. L e c u y e r, Orientations de la théologie de l’ Episcopat, w: L’Episcopat et
L’Eglise universelle, Eds. Y. Congar, B.D. Dupuy, Paris 1962, s. 791–792.
34

�ks. Waldemar Cisło

60

menty, których udziela, nie zależą od jego moralnych kwalifikacji
i osobistej wiary, ale od intencji ich sprawowania, tak jak Kościół
je sprawuje.
Podczas święceń nowego biskupa muszą być obecni przynajmniej trzej biskupi. Sam ten akt pokazuje, że od początku istniało
w Kościele przekonanie, że nie jest to jakiś akt, w którym ktoś
sprawujący taki urząd przekazuje go innemu, czy też jakieś pełnomocnictwa, które jemu zostały powierzone, ale jest to akt całego
kolegium biskupów.
Prezbiterat
Funkcja prezbitera jest funkcją, w której każdy wierzący ma
częściowy udział. Prezbiterium wraz z biskupem stara się wypełniać
obowiązki spoczywające na biskupie jako głowie Kościoła lokalnego. Kiedy chcemy doprecyzować znaczenie funkcji prezbitera, to
musimy skierować naszą uwagę na to, co tradycja bardzo mocno
wiąże ze sobą – prezbiterat i sprawowanie Eucharystii – oraz słowa Chrystusa, który powierza tę misję Apostołom: „czyńcie to na
moją pamiątkę” (1 Kor 11, 23nn). Czynić to, co uczynił Mistrz.
Z tego powodu Sobór w Trydencie broni tego aspektu kapłaństwa
z mocą35, w podobnym tonie wypowiada się Sobór Watykański II
w numerze 28 Konstytucji Lumen gentium.
Kapłan jest tym, który pozwala wejść w misterium Chrystusa,
nie tylko Paschy ale całego misterium zbawczego, rozciągniętego od chrztu do zmartwychwstania Pańskiego. Jednak błędnym
byłoby ograniczenie kapłaństwa do jednego sakramentu. Z drugiej strony byłoby to sprzeczne z duchem przekazu i tradycją,
gdybyśmy twierdzili, że funkcja kapłańska ma jedynie charakter
sakramentalny, to jest ogranicza się do sprawowania kultu. To
jest również funkcja polegająca na głoszeniu słowa Bożego. Już
 Sessio 23, can. I (DS. 1771).

35

�Duchowieństwo w Kościele katolickim

61

podczas Ostatniej Wieczerzy, gdy Pan ogłasza swoją krew Krwią
Przymierza, zauważamy, że nie ma żadnego aktu Przymierza, który
nie jest powiązany z głoszeniem Słowa. Przymierze to jednocześnie
czyn i słowo. Odnajdujemy to wyraźnie w słowach Jezusa (por.
1 Kor 11, 26). Głoszenie kazań, udzielanie chrztu, sprawowanie
Eucharystii są funkcjami powiązanymi z prezbiterem.
Posługa diakona
Pomimo, że na przestrzeni wieków diakonat zatracił swoją
pierwotną funkcję, nie stał się jednak nic nie znaczącym stopniem
święceń. Świadectwem tego są stwierdzenia zawarte w  dokumentach Soboru Watykańskiego II mówiące o odnowie urzędów
kościelnych36. W dokumentach tych zauważono, że diakonat jest
tym urzędem kościelnym, który już w swojej nazwie dokładnie
opisuje powierzone mu funkcje. Diakon wykonuje swój urząd,
„posługę”, w świecie, gdzie styka się bardzo blisko z posługą świeckich. W tym kontekście musi on starać się, aby nie zatracić swojego
sakramentalnego charakteru (zlaicyzować się). Należy on do stanu
duchownego, który, aby uzyskać kolejny stopień kapłański, musi
pozostawić. Pokazuje to również rola diakona podczas liturgii,
gdzie zajmuje on miejsce pomiędzy sprawującym ją prezbiterem
a ludem wiernych, jednak funkcja diakona nie może zostać ograniczona jedynie do funkcji liturgii. Z tego punktu widzenia jest on
bardziej związany z lokalną wspólnotą niż kapłan, który może być
przenoszony. Jest to szczególnie widoczne w przypadku diakonów
stałych, którzy przez fakt pracy i posiadania rodziny mają większy
kontakt z problemami wiernych.
Na przestrzeni historii widzimy wielokrotne próby odnowy czy
zmiany w ramach posługi diakona. Możemy jednak stwierdzić, że
realizuje się ona na trzech płaszczyznach: liturgicznej, charytatyw KK, n. 19; P a w e ł VI, Motu proprio Sacrum diaconatus ordinem, 18.06.1967

36

�ks. Waldemar Cisło

62

nej i katechetycznej. W aspekcie liturgicznym: nauczanie wiernych,
którzy przychodzą do kościoła, dbałość o harmonijny przebieg
liturgii, asystowanie przy ślubach i pogrzebach. Obszar działalności charytatywnej jest najbardziej właściwy dla posługi diakona.
Wspólnota parafialna, która nie zajmuje się najbiedniejszymi, nie
może być uważana za autentycznie Chrystusową. Widzieliśmy to
doskonale zarówno w Kościele starożytnym jak i średniowiecznym,
gdzie Kościół rezerwował dla siebie tę posługę gdyż świat, który
był zajęty swoim rozwojem i postępem, nie był w stanie go zastąpić. Wprawdzie aspekt misyjny i nauczania bardziej przypisany
jest posłudze biskupa czy prezbitera, to jest ona również wyraźna
w posłudze diakona37. Trudno jednak oczekiwać, żeby diakon stał
się specjalistą w jednym tylko z wyżej wymienionych aspektów.
W posłudze diakona bardzo ważne jest zachowanie równowagi
pomiędzy tymi trzema zadaniami. Posługa diakona w liturgii jest
niezmiernie istotna, ponieważ samo sprawowanie kultu winno
uświadamiać wiernym, że jest ono formą służby dlatego, że Chrystus uobecniający się w liturgii ukazuje siebie jako Ten, który „nie
przychodzi, aby mu służono, lecz aby służyć”. Tak uobecniający
się Chrystus staje się „Diakonem swojego Kościoła”38.
 Diaconia in Christo, Hrsg. K. Rahner, H. Vorgimler, Freiburg in. Br. 1962, s. 46.
 Por. J. H o r n e f, Kommt der Diakon der frühen Kirche wieder?, Wien 1959.

37

38

�Ks. Andrzej CHOROMAŃSKI

duchowieństwo w prawosławiu
Duchowieństwo stanowi element składowy każdej religii; nie
ma wspólnoty religijnej, która nie miałaby swoich duchownych.
Również Kościół prawosławny posiada w swoich szeregach osoby,
które odróżniają się od wiernych świeckich zarówno specyficznym
stanem życia, jak i wykonywanymi funkcjami. Niniejszy artykuł
stara się opisać specyficzny charakter tych osób oraz przedstawić
ich rolę i zadania w Kościele w perspektywie teologicznej. Z tej
racji nie tylko są opisane poszczególne kategorie duchownych oraz
ich specyficzne zadania, ale również została wyjaśniona i opisana
specyfika stanu duchownego w świetle wiary prawosławnej1.

1. Pojęcie osoby duchownej w Kościele
prawosławnym i podział duchownych
Na początku należy zdefiniować pojęcie duchownego, osoby
duchownej, stanu duchownego czy też po prostu duchowieństwa.
Pytanie więc brzmi, kim jest osoba duchowna?2.
1
 Jako że autor sam nie jest duchownym prawosławnym, lecz katolickim,
i opiera się bardziej na źródłach pisanych niż własnym doświadczeniu, opracowanie może nosić znamiona pewnej „stronniczości”, która z pewnością nie jest
zamierzona, lecz wynika z braku częstych kontaktów z Kościołem prawosławnym
i jego duchownymi.
2
 Polski termin „duchowny” jest tłumaczeniem łacińskiego terminu clerus, który
z kolei jest transkrypcją greckiego kleros (κλήρος) – dosłownie „los”. Pierwotne
znaczenie to „dziedzictwo”; „to, co się otrzymuje przez dziedziczenie”. Termin

�64

ks. Andrzej Choromański

Samo pojęcie osoby duchownej przynależy do dwóch porządków:
z jednej strony świeckiego czyli socjologicznego i prawnego, z drugiej zaś ściśle religijnego i kościelnego. W porządku świeckim, za
duchownego uważa się osobę, która w danej wspólnocie wierzących
sprawuje urząd religijnego lidera powierzony mu przez uprawnioną
do tego władzę. Ogólnie rzecz ujmując, w perspektywie czysto socjologicznej można stwierdzić, że duchowni to ustanowieni urzędowo
liderzy lub przywódcy religijni. Ich rola oraz powierzone im zadania
są różne w różnych tradycjach religijnych, ale zawrzeć je można
w trzech kategoriach: kult, nauczanie, zarządzanie. Normalnie więc
do duchownych należy przewodniczenie modlitwom i sprawowanemu we wspólnocie wierzących kultowi liturgicznemu, nauczanie
prawd wiary i zasad postępowania moralnego oraz czuwanie nad
całokształtem życia danej wspólnoty. Zazwyczaj duchowieństwo
jest zhierarchizowane, to znaczy dzieli się na różne stopnie związane z wykonywaniem określonych funkcji. Dlatego też mówi się,
że duchowni, to przedstawiciele tzw. hierarchii i odróżnia się ich
od pozostałych wyznawców danej religii. Duchowieństwo, to ta
część wyznawców danej religii czy też członków danego Kościoła,
która nie należy do laikatu (od gr. laos – lud). Istotnym zadaniem
duchownych, które w praktyce rozkłada się na różne czynności, jest
posługa ludowi w sprawach odnoszących się do Boga i zbawienia
oraz organizowanie i nadzorowanie życia wspólnoty religijnej.
Tak można by zdefiniować i scharakteryzować duchowieństwo
w perspektywie czysto socjologicznej.
„dziedzictwo” wskazuje na otrzymywanie czegoś drogą specjalnego przekazania
(spadku); czegoś, co się otrzymuje od kogoś innego poprzez dziedziczenie po
nim. Polskie słowo „duchowny” sugeruje natomiast udział w królestwie ducha
w odróżnieniu od królestwa materii oraz skoncentrowanie się na sprawach duchowych w odróżnieniu od spraw ziemskich i światowych. Łącząc te oba znaczenia
etymologiczne można by stwierdzić, że duchowny to osoba, która uczestniczy
w dziedzictwie duchowym na mocy specjalnego aktu dziedziczenia (losu).

�Duchowieństwo w prawosławiu

65

Jednakże definicja ta podlega uszczegółowieniu i doprecyzowaniu, gdy wkraczamy na teren konkretnej religii oraz określonego Kościoła. Dla chrześcijańskiego rozumienia każdego pojęcia
istotną wartość posiada zawsze świadectwo Pisma Świętego.
Trzeba stwierdzić, że pojęcia duchownego, osoby duchownej oraz
duchowieństwa nie występują ani w Starym, ani w Nowym Testamencie. Bez trudu jednak w całej Biblii znajdujemy różne osoby
wypełniające funkcje właściwe osobom duchownym w rozumieniu
wyżej wyjaśnionym. Tak jest również w Kościele czasów Nowego
Testamentu, czyli u samych początków chrześcijaństwa. Spotykamy
w nim osoby nauczające i głoszące Słowo Boże, sprawujące kult
i przewodniczące modlitwom oraz kierujące całokształtem życia
wspólnoty. Czasami jedna osoba sprawuje wszystkie powyższe
funkcje, czego wymownym przykładem jest cała działalność Pawła
Apostoła. Czasami natomiast poszczególne zadania rozdzielone są
pomiędzy różne osoby. W Pierwszym Liście do Tymoteusza, św. Paweł dosyć obszernie mówi o organizacji wspólnoty chrześcijańskiej
w Efezie, gdzie jego wierny współpracownik w pracy apostolskiej
został ustanowiony zwierzchnikiem. Wymienia aż siedem różnych
urzędów i posług: biskup (zob. 3, 1–7), starsi przewodniczący
(zob. 5, 17), starsi (zob. 5, 19–22), diakoni (zob. 3, 8–13), kobiety
posługujące we wspólnocie, które należy utożsamić z diakonisami (zob. 3, 11), wdowy (zob. 5, 3–16) oraz delegaci apostołów
posyłani dla rozwiązywania różnych spraw, którzy pełnią władzę
w imieniu tego, kto ich posyła, w tym konkretnym przypadku –
św. Pawła (zob. 1, 3). Mówiąc o różnych posługach kościelnych,
Apostoł podkreśla wielokrotnie, że osoby wypełniające je mają być
ludźmi prowadzącymi nienaganne życie.
Wśród różnych rodzajów kościelnego posługiwania od samego
początku wyróżniają się pewne urzędy i funkcje, których przekazywanie i obejmowanie związane jest z określonym rytem, a mianowicie nałożeniem rąk. Już w Nowym Testamencie w ten właśnie

�ks. Andrzej Choromański

66

sposób odbywało się ustanowienie biskupa (zob. 1 Tm 4, 14;
2 Tm 1, 5), prezbitera (zob. 1 Tm 5, 22; Tt 1, 5) i diakona (zob.
Dz 6, 6). Ryt ten – nazwany później sakramentem kapłaństwa lub
sakramentem święceń – został zachowany i jest nadal praktykowany w Kościele rzymskokatolickim oraz we wszystkich Kościołach
Wschodnich, w tym w Kościele prawosławnym. Prawo wyświęcania
od czasów apostolskich należało wyłącznie do biskupów, a samo
wyświęcenie nigdy nie było powtarzane. Protestanckie Kościoły
poreformacyjne nie traktują posługi duchownej jako sakramentu,
choć i u nich ordynacja na urząd w Kościele odbywa się poprzez
celebrację podobnych obrzędów. Jednakże z powodu braku sakramentalnego charakteru, w perspektywie teologicznej prawosławnej
czy katolickiej, osoby posługujące w Kościołach protestanckich nie
są osobami duchownymi lecz osobami świeckimi, które niczym
nie różnią się od pozostałych wiernych oprócz sprawowanego
urzędu kościelnego. Objęcie urzędu kościelnego nie wiąże się tu
bowiem z posiadaniem przez osobę odrębnego sakramentu, który
odróżniałby ją od pozostałych wiernych. Inaczej jest w tradycji
katolickiej oraz wschodniej, gdzie stan duchowny związany jest ze
święceniami sakramentalnymi. O ile więc w perspektywie czysto
socjologicznej pastor czy biskup protestancki jest duchownym i za
takiego uważany jest przez prawo państwowe, o tyle w perspektywie teologicznej – prawosławnej czy katolickiej – pozostaje on
osobą świecką.
W Kościele prawosławnym, tak samo zresztą jak w Kościele
katolickim, duchownym w sensie właściwym jest ten, kto przyjął
sakrament święceń, nazywany powszechnie w prawosławiu sakramentem kapłaństwa3. Duchowni tworzą trójstopniową hierarchię,
 W kwestii terminologii warto zauważyć, że w prawosławiu używa się pojęcia
sakrament kapłaństwa, którym obejmuje się biskupstwo (episkopat), kapłaństwo
(prezbiterat) oraz diakonat. W Kościele katolickim natomiast, od czasu Soboru
Watykańskiego II, który przywrócił praktykę diakonatu stałego, mówi się w do3

�Duchowieństwo w prawosławiu

67

na której szczycie stoi biskup, stopniem środkowym jest prezbiter
(ksiądz) i stopniem najniższym – diakon. Hierarchia ta to odrębny
stan w Kościele, który odróżnia się od pozostałych wiernych według kryterium święceń: kto spośród wiernych przyjął święcenia
jest osobą duchowną i przynależy do hierarchii; kto nie przyjął
święceń jest osobą świecką i przynależy do laikatu. Na poziomie
zasad i prawa kościelnego sytuacja jest więc klarowna, jednakże
na poziomie życia kościelnego wyróżnia się pewne kategorie osób,
które wprawdzie nie przynależą do duchowieństwa, lecz są do
niego tradycyjnie przypisane4. Są to w pierwszym rzędzie ci, którzy
otrzymali święcenia niższe (o których poniżej) i przysługują im
pewne przywileje zarezerwowane dla duchownych, jak noszenie
stroju duchownego (sutanny) i wypełnianie określonych funkcji
w liturgii. Z tej racji zostały one ujęte w niniejszym opracowaniu.
Od razu należy podkreślić, że w prawosławiu święcenia oraz związana z nimi przynależność do stanu duchownego zarezerwowane
są wyłącznie dla mężczyzn5.
kumentach kościelnych o sakramencie święceń udzielanym w trzech stopniach:
diakonatu, prezbiteratu i episkopatu. O ile dwa ostatnie uważane są za stopnie
kapłaństwa sakramentalnego, o tyle pierwszy – diakonat – określany jest jako
stopień służby, a nie kapłaństwa. Chociaż diakoni należą do hierarchii kościelnej,
to jednak nie uczestniczą w kapłaństwie Chrystusowym. W prawosławiu diakonat
jest uznawany za najniższy stopień kapłaństwa sakramentalnego. W tradycji
protestanckiej natomiast w ogóle nie ma sakramentu święceń, a wprowadzenie
w posługę duchowną na różnych jej stopniach odbywa się przez obrzęd zwany
ordynacją.
4
 Na temat polemiki wokół podziału duchowni – świeccy w Kościele prawosławnym zob.: K.Ch. Fe l m y, Współczesna teologia prawosławna, Białystok
2005, s. 265–275.
5
 W sytuacji, gdy wiele Kościołów chrześcijańskich wprowadziło w ostatnich
dziesięcioleciach święcenia kobiet, kwestia ta została również podniesiona w Kościele prawosławnym. Zdecydowana większość prawosławnych odrzuca możliwość
udzielania święceń kapłańskich i biskupich kobietom, przytaczając dwa argumenty.
Pierwszym jest stała praktyka Kościoła, sięgająca Chrystusa i czasów apostolskich.

�68

ks. Andrzej Choromański

Należy także odróżnić stan duchowny od stanu zakonnego.
Ani siostry zakonne, ani bracia zakonni, czyli osoby, które złożyły
śluby zakonne (czystości, ubóstwa, posłuszeństwa), ale nie przyjęły
święceń, nie należą do duchowieństwa. Jednakże pod pewnymi
względami się bliżsi duchownym niż świeckim. Noszą bowiem
strój zakonny, odróżniający ich od zwykłych świeckich a upodabniający do duchownych. W czasie nabożeństw w cerkwi zwykle
nie przebywają ze świeckimi, lecz w zarezerwowanym dla nich
odrębnym miejscu, podobnie jak duchowni. Ponadto, przełożona
monasteru ma prawo błogosławienia wiernych, którzy ją o  to
proszą (np. w czasie Całonocnego Czuwania), choć normalnie
błogosławieństwa zarezerwowane są wyłącznie dla biskupa lub
kapłana. Jednakże do duchowieństwa w sensie właściwym należą
tylko ci mnisi, którzy oprócz ślubów przyjęli święcenia sakramentalne. Zatem zakonnik może, ale nie musi być osobą duchowną,
a osoba duchowna może, ale nie musi być zakonnikiem. Z tej racji
w prawosławiu rozróżnia się pomiędzy duchowieństwem białym
(cs. swjaszczenniki), czyli duchownymi, którzy nie są mnichami
i zwykle posiadają żony oraz duchowieństwem czarnym, czyli
duchownymi będącymi jednocześnie mnichami (cs. monachi).
Duchowieństwo białe stanowi większość duchowieństwa parafialnego. Chociaż nie zachowują oni celibatu, obowiązuje ich
Uważają, że gdyby Chrystus pragnął, aby kobiety były biskupami i kapłanami, to
sam włączyłby je do grona Apostołów i wyraźnie pouczyłby Kościół na ten temat.
Skoro tak nie uczynił, to znaczy, że zarezerwował posługę biskupią i kapłańską
wyłącznie dla mężczyzn. Ani Pismo Święte, ani dwutysiącletnia tradycja Kościoła
nie pozwalają na zmianę tej praktyki. Drugi argument ma charakter symboliczny.
Kapłan jest ikoną Chrystusa i uosabia jego obecność w Kościele. Reprezentuje
Chrystusa zarówno w Jego bóstwie jak i człowieczeństwie. Skoro więc Chrystus
był mężczyzną, również kapłani muszą być mężczyznami (K. Wa r e, Kościół
prawosławny, Białystok 2011, s. 324–325). Odrębną sprawą jest diakonat kobiet.
Z racji swojej aktualności w Kościele prawosławnym zagadnienie to jest szerzej
omówione w paragrafie poświęconym diakonatowi.

�Duchowieństwo w prawosławiu

69

jednak starożytna zasada właściwa wszystkim Kościołom Wschodnim, że sakrament małżeństwa nie może być przyjęty po przyjęciu
sakramentu święceń. W praktyce posiada to dwie konsekwencje:
pierwsza jest taka, że małżeństwo musi zostać zawarte przed
przyjęciem pierwszych święceń wyższych czyli sakramentalnego
diakonatu, druga, że owdowiały duchowny – diakon czy kapłan
– nie może ponownie wstąpić w związek małżeński; musi żyć samotnie do końca życia, nawet gdyby żona zmarła tuż po zawarciu
małżeństwa6. Duchowieństwo czarne sprawuje posługę duchowną
w monasterach, głównie dla współbraci mnichów. Wyróżniamy
wśród nich hierodiakonów (gr. ierodiákonos; cs. ierodiakón), czyli
mnichów, którzy posiadają święcenia diakonatu oraz hieromnichów
(gr. ieromonachos, cs. ieromonakh,), czyli tych, którzy posiadają
święcenia prezbiteratu. Zazwyczaj wstąpienie do monasteru i złożenie ślubów zakonnych poprzedza przyjęcie święceń. Czasami
jednak się zdarza, że biały duchowny – diakon lub ksiądz – wstępuje
do monasteru i składa śluby zakonne. W przeszłości monastery
były oddzielone od parafii, obecnie z racji potrzeby duszpasterskiej
zdarza się często, że do klasztorów przypisane są parafie, a mnisi
spełniają funkcję duszpasterzy parafialnych. Tylko hieromnisi mogą
otrzymać święcenia episkopatu.

2. Rola powołania w wyborze stanu duchownego
Dla właściwego rozumienia kim jest osoba duchowna w Kościele, z punktu widzenia teologii prawosławnej, nie można pominąć
kwestii powołania. Powołanie bowiem stanowi istotne kryterium
wyboru stanu duchownego przez konkretną osobę oraz wywiera
 Warto dodać, że osoby, które zawarły związek małżeński po raz drugi, nie są
dopuszczane do posługi kapłańskiej, nawet, gdyby wcześniej otrzymali sakrament
święceń (zob. H. A ł f i e j e w, Misterium wiary. Wprowadzenie do prawosławnej
teologii dogmatycznej, Warszawa 2009, s. 189–190.
6

�ks. Andrzej Choromański

70

wpływ na wykonywanie przez nią posług duchownych7. W świadomości prawosławnej diakonat, kapłaństwo i episkopat nie są
ani zawodami ani zwykłymi urzędami, lecz są rozumiane jako
powołanie. Oznacza to najpierw, że tym, który wybiera danego
kandydata najpierw na diakona a następnie na kolejne stopnie
hierarchii kościelnej jest sam Chrystus, który go powołuje. W najgłębszej swej warstwie zarówno teologicznej jak i psychologicznej
powołanie kapłańskie jest dla samego powołanego misterium, tzn.
tajemnicą ukrytą w samym Bogu, który wybiera i wzywa konkretną
osobę do służby kapłańskiej w Kościele.
Rozumienie stanu duchownego nie jako osobistego wyboru,
lecz jako przyjęcia wyboru dokonanego przez samego Boga, zakorzenione jest w tradycji biblijnej. Teologia prawosławna wyjaśnia
rozumienie powołania na fundamencie Słowa Bożego. Odwołuje
się do powołania takich postaci jak: Abraham (zob. Rdz 12, 1–3),
Mojżesz (zob. Wj 3, 1–4. 17), czy też prorocy Starego Testamentu:
Jeremiasz (zob. Jr 1, 4–7), Izajasz (zob. Iz 6, 9), Amos (zob. Am
7, 15) i inni, aby podkreślić, że tym który powołuje jest sam Bóg.
Z tej racji urząd duchownego nie jest własnością osoby, która go
piastuje, lecz to osoba duchowna jest własnością Boga, który ją
wybiera i powołuje. Bóg nie tylko wzywa danego człowieka do
diakonatu, kapłaństwa czy biskupstwa, ale również posyła go do
wypełnienia określonego zadania. We wszystkich przytoczonych
wyżej przykładach biblijnych występuje wyznaczenie osobie konkretnego zadania oraz posłanie jej do wypełnienia go. Duchowny
prawosławny ma świadomość, że Bóg go osobiście wzywa i oczekuje od niego konkretnej służby wobec ludu, do którego go posyła.
Wzorem odpowiedzi na powołanie jest postawa samego Chrystusa,
który dobrowolnie przyszedł na świat, aby wypełnić wolę Ojca, choć
 R. K o z ł o w s k i, Duszpasterz i jego służba w Kościele prawosławnym, Hajnówka 2008, s. 45–50.
7

�Duchowieństwo w prawosławiu

71

wiedział, że oznaczało to przyjęcie śmierci za zbawienie świata.
Jak sam powiedział: „Moim pokarmem jest wypełnić wolę Tego,
który Mnie posłał, i wykonać Jego dzieło” (J 4, 34). Duchowny
jako powołany, to sługa Pański do końca posłuszny woli Boga.
Nowy Testament ukazuje wyraźnie, że Jezus, zakładając Kościół,
wybiera dwunastu Apostołów (zob. Mk 3, 13–19,), a następnie
siedemdziesięciu dwóch innych uczniów (zob. Łk 10, 1), których
powołuje do specjalnych zadań i ustanawia swoimi najbliższymi
współpracownikami. Ewangelista Marek podkreśla, że Jezus powołuje tych, których sam chce, a oni przychodzą do Niego. Następnie
przygotowuje ich swym przykładem i nauką do zadań, które dla
nich przewidział, po czym udziela im władzy i pełnomocnictwa,
obdarzając darami Ducha Świętego (zob. J 20, 21–22; Dz 1, 5;
2, 1–4) i posyła z misją głoszenie Dobrej Nowiny o zbawieniu
całemu światu (zob. Mt 28, 18–20). Kościół prawosławny wierzy,
że Pan nie przestał powoływać ludzi do szczególnej współpracy
z Nim w dziele zbawienia i w służbie Kościołowi. Wybór stanu
duchownego to przyjęcie wezwania, które kieruje do człowieka
sam Chrystus – Dobry Pasterz; to On przez posługę duchownych
wciąż kontynuuje swoją misję zbawczą w świecie.
Powołanie do stanu duchownego nie jest jednak narzucone
człowiekowi i wymaga jego osobistej decyzji. Duchownym w prawosławiu nie można zostać przez przynależność do konkretnej
grupy społecznej czy określonego rodu, tak jak było to na przykład
w starożytnym Izraelu. Urzędy duchowne w Kościele prawosławnym nie są dziedziczne, co jednak nie oznacza, że syn nie może
pójść w ślady ojca, zostając duchownym. W tym sensie zdarzają
się nawet rody kapłańskie w Kościele prawosławnym, ale nie na
zasadzie społecznego automatyzmu, lecz z racji odczytania i przyjęcia tego samego powołania przez kolejne pokolenia duchownych.
Obok wymiaru osobistego, czyli subiektywnego, powołanie ma
również wymiar eklezjalny, czyli obiektywny. Aby zostać włączonym

�ks. Andrzej Choromański

72

do stanu duchownego w Kościele prawosławnym nie wystarczy osobiste przeświadczenie i pragnienie ze strony kandydata do święceń.
Potrzeba jeszcze uznania i potwierdzenia tego powołania przez
Kościół. Wymiar eklezjalny powołania posiadał zawsze w tradycji
wschodniej duże znaczenie. W pierwszych wiekach kandydatów na
urzędy kościelne wskazywał lud, który czynnie uczestniczył w zarządzaniu sprawami Kościoła8. Zasada wyboru duchownego przez lud
istniała w różnych formach na chrześcijańskim Wschodzie i w niektórych krajach bałkańskich jeszcze w XIX w. Na Rusi kierowano się
zasadą „kogo wskaże książę i ludzie” (cs. kogo kniaź woschoszczet
i ludije). Z czasem jednak utarł się zwyczaj, że kandydaci zgłaszali
się sami, a o autentyczności ich powołania do stanu duchownego
poczęli decydować biskupi udzielający święceń. W czasach gdy
ukształtowało się seminarium jako forma przygotowania do święceń, pomyślne ukończenie formacji seminaryjnej jest uważane za
znak powołania i stawiane jako warunek dopuszczenia do święceń.
Każdy kandydat do święceń, który przekonany jest wewnętrznie
o powołaniu do stanu duchownego oraz wypełnił stawiane mu
wymagania formacyjne, składa pisemną prośbę do swojego biskupa
o udzielenie mu święceń. Biskup natomiast przed wydaniem decyzji
zasięga opinii przełożonych seminaryjnych oraz innych osób według
uznania. Udział świeckich w uznaniu i potwierdzeniu powołania
danego kandydata wyraża się w liturgii święceń poprzez wspólne
zawołania axios (godzien) w odpowiednim momencie.
Cała kapłańska posługa nie jest wykonywaniem zawodu duchownego, lecz realizacją powołania otrzymanego od Boga, przyjętego przez człowieka, urzędowo uznanego i potwierdzonego
przez Kościół oraz skierowanego ku zbawieniu wiernych. „Kapłan
 Niektórzy wybierani byli nawet wbrew swej woli jak np. Jan Chryzostom,
który został wręcz przymuszony przez lud Konstantynopola do przyjęcia święceń
biskupich (zob. S. S c h o l a s t y k, Historia Kościoła, Warszawa 1986, s. 448–449).
8

�Duchowieństwo w prawosławiu

73

powinien zawsze pamiętać, że jest powołany do budowania tajemnic Bożych, sprawowania św. sakramentów, a Liturgia Św. jest
najmocniejszym narzędziem w pracy duszpasterskiej i środkiem
oddziaływania kapłana na wiernych, przez który odbywa się mistyczne i moralne odrodzenie się człowieka dla Królestwa Bożego”9.

3. Sakramentalny charakter posługi duchownej
i jej hierarchiczne uporządkowanie
Zgodnie z wiarą Kościoła prawosławnego, jak już zostało to
wyżej ukazane, fundamentem stanu duchownego jest sakrament
kapłaństwa. Z racji swojego sakramentalnego charakteru posługa
duchowna w Kościele prawosławnym jest rozumiana jako misterium
czyli element nadprzyrodzony, który przynależy do istoty Kościoła.
Innymi słowy, Kościół nie mógłby ani istnieć, ani wypełniać właściwej sobie misji w świecie bez osób duchownych, którzy stają
się nimi przez przyjęcie sakramentu święceń. Posługa duchowna
w Kościele choć dotyczy ludzi, gdyż służy ludziom i sprawowana
jest przez ludzi, to jednak w swej istocie nie jest sprawą ludzką
lecz boską, gdyż wypływa z sakramentu, który jest źródłem nadprzyrodzonej mocy. „Pojęcie «misterium kapłaństwa» obejmuje
trzy obrzędy, z których każdy w swej istocie jest samodzielnym
misterium – to święcenia biskupie, kapłańskie i diakońskie”10.
Zgodnie z wiarą prawosławną sakrament kapłaństwa został
ustanowionym przez Jezusa Chrystusa i jest udziałem w Jego jedynym kapłaństwie. Sam Chrystus „jest Arcykapłanem, który stoi na
czele hierarchii niebieskich i kapłaństwa ziemskiego”11. Duchowny
jest sługą Chrystusa, który otrzymał od Niego misję pośredniczenia
 R. K o z ł o w s k i, Duszpasterz..., dz. cyt., s. 56.
 H. A ł f i e j e w, Misterium wiary..., dz. cyt., s. 189.
11
 S. B u ł g a k o w, Prawosławie. Zarys nauki Kościoła prawosławnego, Białystok – Warszawa 1992, s. 54.
9

10

�ks. Andrzej Choromański

74

w zbawieniu poprzez szczególny dar Ducha Świętego w sakramencie
święceń. Duchowny jest więc szczególnym przedstawicielem Chrystusa i działa w Jego imieniu a nie we własnym. Posługa duchowna
jest więc kontynuacją misji samego Chrystusa. Poprzez nią sam
Chrystus jest nieustannie obecny i wciąż działa w swoim Kościele. To
Chrystus jest właściwym Kapłanem, a diakoni, prezbiterzy i biskupi
są nimi przez uczestnictwo w różnym stopniu w Jego jedynym kapłaństwie. Skuteczność w przekazywaniu łaski, z jaką działają osoby
wyświęcone nie wynika z objęcia urzędu w Kościele, lecz z mocy
Ducha Świętego, którego otrzymali w sakramencie kapłaństwa12.
Duchowny prawosławny to nie urzędnik, wykonujący określone funkcje na rzecz członków wspólnoty kościelnej, lecz sługa Chrystusowy
i szafarz tajemnic Bożych, którego powołaniem jest „«rodzenie» dusz
ludzkich dla Królestwa Bożego”13. Teologia prawosławna akcentuje
chrystologiczny charakter kapłaństwa sakramentalnego.
Z racji owego sakramentalnego utożsamienia z Chrystusem-Kapłanem osoba duchowna w sposób istotowy różni się od osoby
świeckiej. Nie tyle ze względu na wykonywane funkcje i posługi
we wspólnocie wiernych, ile z powodu przyjętego sakramentu
święceń, który wyciska na jej duszy niezacieralne znamię. Kto raz
otrzymał święcenia, do końca życia pozostaje osobą duchowną,
nawet wówczas, gdy zaprzestał sprawowania posług właściwych
duchownym. Stan ten bowiem nie jest związany z aktualnym wykonywaniem określonych funkcji do których uprawniają kolejne
święcenia, lecz z samym faktem ich przyjęcia. Biskup, kapłan czy
diakon, którzy z różnych racji zaprzestają pełnienia swoich urzędów i przechodzą do życia świeckiego, nie przestają być osobami
duchownymi14. Jeśli po jakimś czasie przywróceni są na urząd
 P. E v d o k i m o v, Prawosławie, Warszawa 2003, s. 174–175.
 R. K o z ł o w s k i, Charyzmat kapłaństwa sakramentalnego, w: Prawosławie.
Światło ze Wschodu, red. K. Leśniewski, Lublin 2009, s. 381.
14
 S. B u ł g a k o w, Prawosławie..., dz. cyt., s. 130.
12
13

�Duchowieństwo w prawosławiu

75

kościelny, nie są ponownie wyświęcani. Kto raz został osobą duchowną, pozostaje nią do końca życia, nawet wówczas, gdy nie
sprawuje właściwych sobie funkcji15. Powierzenie konkretnemu
człowiekowi urzędu duchownego w Kościele prawosławnym możliwe jest dzięki wcześniejszemu przyjęciu przez niego sakramentu
święceń, który wprowadza do stanu duchownego. Osoba, która go
przyjęła, nawet bez urzędu przynależy do duchowieństwa.
Z racji swojego sakramentalnego charakteru posługa duchowna w Kościele ma nie tylko wymiar chrystologiczny, lecz również
apostolski. Sam Jezus Chrystus wybrał Apostołów (zob. Łk 6, 13;
J 15, 16; 20, 21) i ustanowił ich pierwszymi duchownymi w swoim
Kościele. Apostołowie otrzymali misję nauczania (zob. Mk 16, 15, Mt
28, 18–19), sprawowania sakramentów (zob. Mt 28, 18–19; Łk 22,
19; J 20, 23) oraz kierowania Kościołem (zob. Łk 10, 16; Mt 18,
17). Biskupi są następcami Apostołów i kontynuują w świecie misję
apostolską. Dzieje się tak dzięki sukcesji apostolskiej, czyli przekazywaniu następcom charyzmatu i władzy pasterskiej w sakramencie
święceń. Dzięki historycznej sukcesji święceń biskupich, Kościół jest
apostolski zawsze i wszędzie. Apostolskość w swej istocie oznacza
„tożsamość z istotą zarodka ponadhistorycznego powierzonego
apostołom”16. Choć dotyczy ona Kościoła jako takiego, to jednak jest
uwarunkowana osobowo poprzez funkcję biskupa. Tym, co danej
wspólnocie pozwala być apostolską, jest przekazanie jej biskupowi
charyzmatu Chrystusowego w sakramencie święceń. Pełnię tego
15
 Takie rozumienie sakramentalnego charakteru święceń jest charakterystyczne dla wiary prawosławnej i katolickiej i różni się od ujęcia protestanckiego,
w którym osoba duchowna od osoby świeckiej w Kościele różni się wyłącznie
sprawowanymi funkcjami. Ordynacja duchownego protestanckiego polega na
wprowadzeniu go na odpowiedni urząd w Kościele (np. pastora lub biskupa).
Po zakończeniu sprawowania go dana osoba staje się na powrót osobą świecką.
16
 Na temat rozumienia apostolskości w prawosławiu zob.: P. E v d o k i m o v,
Prawosławie, dz. cyt., s. 171–174, cytat: s. 171.

�76

ks. Andrzej Choromański

charyzmatu posiadają tylko biskupi. Jednakże duchowni niższego
stopnia, a więc kapłani i diakoni, uczestniczą w nim również na mocy
sakramentu święceń udzielonego im przez biskupów. Dzięki trwaniu
w sukcesji apostolskiej, duchowni kontynuują posługę Apostołów
poprzez głoszenie Słowa Bożego, celebrowanie świętych misteriów
czyli sakramentów, oraz kierowanie życiem wspólnot powierzonych
ich duszpasterskiej trosce.
Kościół prawosławny jest Kościołem hierarchicznym, czyli takim,
w którym rozróżnia się kilka stopni duchowieństwa. Prawosławna
hierarchia kościelna składa się z trzech stopni wynikających z kolejnych święceń sakramentalnych. Duchownym najniższego stopnia
hierarchii jest diakon, wyżej od niego stoi prezbiter, natomiast na
szczycie hierarchii sakramentalnej znajduje się biskup. Zgodnie
z wiarą prawosławną ta trójstopniowa struktura hierarchii kościelnej jest pochodzenia boskiego, dlatego nie może być zmieniona.
Jej źródeł należy szukać w osobach Apostołów, którzy stanowią
kolebkę wszystkich stopni duchowieństwa.
Nowy Testament świadczy wyraźnie o tym, że sam Jezus wybrał
Dwunastu i ustanowił ich Apostołami. Zadaniem Apostołów było
kontynuowanie misji Chrystusa po Jego wniebowstąpieniu. Do jej
wypełniania niezbędny jest jednak dar Ducha Świętego, dlatego
Apostołowie rozpoczynają swoją publiczną działalność dopiero
w dniu Pięćdziesiątnicy (zob. Dz 2, 1–11). Gdy Duch Święty zstąpił na nich w postaci ognistych języków otrzymali, oni szczególny
charyzmat pasterski dla prowadzenia rodzącego się Kościoła. Charyzmat ten zawierał w sobie nie tylko posługę głoszenia Ewangelii
czy sprawowania Eucharystii, lecz również zadanie zorganizowania
życia nowej wspólnoty wiary. Oznaczało to powołanie do istnienia
różnych posług, urzędów i funkcji, zapewniających Kościołowi
istnienie i rozwój. Dokonali tego Apostołowie, którzy jednak nie
działali pod wpływem subiektywnego natchnienia, lecz pod wpływem łaski działającego przez nich w Kościele Ducha Świętego,

�Duchowieństwo w prawosławiu

77

którego obecność uznawano za obiektywny fakt. Apostołowie są
więc uważani w Kościele prawosławnym za protoplastów aktualnego duchowieństwa17. Na mocy charyzmatu apostolskiego ustanawiali oni w nowo powstających wspólnotach chrześcijańskich
osoby, których rola i odpowiedzialność były zróżnicowane. Jak
zauważa Sergiusz Bułgakow: „Nie można wykazać historycznie,
gdzie, kiedy i jak została przez apostołów ustanowiona hierarchia
w tej postaci, w jakiej istnieje ona obecnie, czyli jako trójstopniowa: biskup, kapłan, diakon”18. Znajdujemy jednak wzmianki, które
wyraźnie mówią o istnieniu tych trzech form posługi duchownej
już w Kościele Nowego Testamentu (zob. Dz 20, 17.28; 1 Tm 3,
2.5.7; 1 P 5, 1–5). Na ich podstawie nie można wątpić w fakt, że
Apostołowie we wspólnotach, które zakładali, ustanawiali biskupów,
prezbiterów i diakonów oraz, że pomiędzy tymi funkcjami istniały
ustalone zależności. Zgodnie z wiarą Kościoła prawosławnego nie
tylko samo pochodzenie powyższych urzędów duchownych, lecz
również ich hierarchiczne uporządkowanie jest pochodzenia boskiego, czyli wynika z woli samego Chrystusa, choć ukształtowało się
dopiero w czasach apostolskich. Trójstopniowa hierarchia kościelna
nie jest jedynie skutkiem naturalnego rozwoju dużej wspólnoty,
która sama sobie tworzy urzędy dla właściwej realizacji swoich
celów i wewnętrznego porządku19. Rozwinęła się ona z zarodka
apostolskiego, ustanowionego przez Chrystusa pod wpływem
działającego w Kościele Ducha Świętego. Oznacza to, że chociaż
Kościół może ustanawiać i likwidować różne urzędy i posługi dla
coraz lepszego wypełniania swojej misji w świecie, to jednak nigdy
nie może podważyć lub zmienić fundamentalnej dla jego tożsamości
trójstopniowej struktury hierarchicznej posługi duchownej.
 Zgodnie z etymologicznym znaczeniem tego słowa od gr. próton plastós –
„najpierw ukształtowany”.
18
 S. B u ł g a k o w, Prawosławie..., dz. cyt., s. 49.
19
 Tamże, s. 46–67.
17

�ks. Andrzej Choromański

78

4. Święcenia niższe
Jak powiedziano wyżej, w sensie ścisłym w Kościele prawosławnym, duchownymi są tylko osoby które otrzymały sakrament
kapłaństwa – chirotonię – w jednym z trzech możliwych stopni:
diakonatu, prezbiteratu lub episkopatu20. Są one określane mianem
święceń wyższych. Jednakże w Cerkwi występują także osoby, które
otrzymały tzw. chirotesję, czyli święcenia niższe uprawniające do
wykonywania określonej funkcji liturgicznej w trakcie nabożeństwa21. Najczęściej święcenia te są kolejnymi stopniami na drodze
formacji seminaryjnej kandydatów do święceń kapłańskich. Z tej
właśnie racji określane się mianem święceń niższych. Kandydaci
do diakonatu i kapłaństwa po przyjęciu chirotesji tworzą poniekąd
stan pośredni pomiędzy laikatem a duchowieństwem, co wyraża
się w prawie noszenia sutanny, która w zewnętrznym aspekcie
upodabnia kandydata już do osoby duchownej. Ci, którzy otrzymali
chirotesję, pomagają w sprawowaniu kultu i posiadają przywilej
wchodzenia za ikonostas wraz z duchownymi, ale Komunię Świętą
przyjmują wraz z laikami poza prezbiterium, co podkreśla, że nie
są jeszcze w sensie właściwym osobami duchownymi i nie należą
do hierarchii kościelnej. Obecnie w Cerkwi praktykowane są tylko dwa święcenia niższe lektoratu i subdiakonatu, choć w przeszło Chirotonia (gr. χειροτονία – „wyciągnąć ręce”, cs. rukopołożenije) – sakrament
święceń wyższych w Kościele prawosławnym udzielany zgodnie z biblijną tradycją
poprzez nałożenie rąk na głowę kandydata, któremu towarzyszą specjalne modlitwy konsekracyjne oraz obrzędy dodatkowe. Chirotonia sprawowana jest zawsze
w trakcie Boskiej Liturgii. W tradycji Kościoła prawosławnego, w trakcie jednej
liturgii chirotonię może otrzymać tylko jeden kandydat. Chirotonii diakońskiej
i kapłańskiej udziela biskup, biskupiej co najmniej dwóch biskupów.
21
 Chirotesja (gr. χειροτεsία – „położyć ręce”) – święcenia niższe, obecnie
lektoratu i subdiakonatu. Chirotesji udziela biskup przez nałożenie ręki na głowę
kandydata, któremu towarzyszy specjalna modlitwa oraz wręczenie przedmiotu,
który symbolizuje daną posługę (np. lektor otrzymuje księgę).
20

�Duchowieństwo w prawosławiu

79

ści bywało ich więcej22. Szafarzem wszystkich święceń jest biskup,
ale w wyjątkowych przypadkach święceń lektoratu może udzielić
delegowany przez niego archimandryta23 lub protoprezbiter24.
Lektor (gr. anagnostis, cs. cztiec) czyta teksty liturgiczne w trakcie
nabożeństw. Ponieważ funkcja ta wymaga znajomości porządku
nabożeństw, jej udzielenie poprzedzone jest odpowiednim przygotowaniem kandydata. Ponadto w Polsce wymagana jest umiejętność
czytania tekstów liturgicznych w języku cerkiewnosłowiańskim.
Lektorzy, którzy posiadają umiejętność śpiewu cerkiewnego, mogą
także wykonywać śpiewy oraz intonować kanony i hymny w czasie
nabożeństw, ci natomiast, którzy są pozbawieni tego talentu, z reguły
nie śpiewają. Obecnie nie praktykuje się odrębnej chirotesji kantorów.
Święcenie lektora odbywa się w cerkwi przed rozpoczęciem Boskiej
Liturgii25. Kandydaci na lektorów stoją w cerkwi i oczekują przybycia
biskupa. W czasie obrzędu biskup czyta modlitwy nad kandydatami
i każdemu z osobna podaje Księgę Apostoła oraz wskazuje wybrany
 K.Ch. Fe l m y, Współczesna teologia prawosławna, dz. cyt., s. 262–263.
 Gr. avρχιμανδρίτης (archimandrìtès – „przełożony owczarni”). Archimandryta
to przełożony większego klasztoru albo kilku klasztorów. Jego odpowiednikiem
w Kościele zachodnim jest opat. W prawosławiu jest to również tytuł honorowy
nadawany czasami przez patriarchów mnichom szczególnie zasłużonym dla
Kościoła. Strój liturgiczny archimandryty to: mantia – płaszcz bez rękawów,
spinany u góry i dołu, mitra – nakrycie głowy (bez krzyża), żezła – pastorał
z czarnym zwieńczeniem.
24
 Od gr. πρw/τον – „pierwszy”. Obecnie jest to tytuł honorowy nadawany przez
biskupa szczególnie zasłużonym księżom. Jest to godność kościelna tuż poniżej
godności biskupiej. Najbliższym jej odpowiednikiem w Kościele katolickim jest
infułat (protonotariusz apostolski). W przeszłości protoprezbiter był kapłanem sprawującym opiekę nad kilkoma parafiami i odpowiadał funkcji dziekana w Kościele
katolickim. W okresie międzywojennym tytuł protoprezbitera przysługiwał duchownemu prawosławnemu, który był kapelanem wojskowym w stopniu pułkownika.
25
 Liturgię święceń lektora podaję na podstawie zwyczaju praktykowanego
w prawosławnym seminarium w Warszawie. W zależności od kraju i tradycji
pewne elementy, jak chociażby język, mogą się różnić, ale zasadnicze elementy
rytu pozostają takie same.
22
23

�80

ks. Andrzej Choromański

przez siebie fragment tekstu, który kandydat ma przeczytać w języku
cerkiewnosłowiańskim na głos. W przypadku gdy chirotesja lektorska
udzielana jest kandydatom przygotowującym się do święceń wyższych, połączona jest z postrzyżynami26, który to obrzęd oznacza
symboliczne włączenie do stanu duchownego oraz z nałożeniem
sutanny i prawem do jej noszenia. Następnie sprawowana jest Boska
Liturgia, w której uczestniczą nowo wyświęceni lektorzy. Zdarza się
czasami, że święcenia lektoratu są udzielane osobom niestudiującym w seminarium i niemającym zamiaru wstępowania do stanu
duchownego. Są to przypadki sporadyczne i sam biskup decyduje
o święceniach takiej osoby. Oprócz znajomości liturgii i języka
cerkiewnosłowiańskiego, warunkiem udzielenia mu chirotesji jest
świadectwo o cnotliwym życiu kandydata. Obowiązkiem lektora jest
codzienne czytanie Pisma Świętego. Obecnie w wielu miejscach,
z racji małej liczby wyświęcanych lektorów także osoba, która nie
otrzymała tego święcenia – zarówno mężczyzna jak i kobieta – może
być dopuszczony do czytania lub śpiewania tekstów liturgicznych
w czasie nabożeństw27.
26
 Postrzyżyny lub tonsura (od łac. strzyżenie) – wygolony krążek włosów na
głowie, który stanowił zewnętrzny znak przyjęcia do stanu duchownego. Została
ustanowiona na synodzie w Toledo w 633 r. jako nawiązanie do czynu św. Pawła,
który „w Kenchrach ostrzygł głowę, bo złożył taki ślub” (zob. Dz 18, 18). Jej
źródeł upatruje się zwyczajach panujących wówczas w królestwach germańskich,
gdzie sposób układania włosów stanowił oznakę przynależności danej osoby
do określonej grupy społecznej (np. mężczyźni należący do rodów królewskich
nosili długie rozpuszczone włosy, ich poddani krótkie, a niewolnicy mieli całą
głowę ogoloną). W symbolicznym sensie duchowny, który przyjął postrzyżyny to
niewolnik Boga i sługa Kościoła. W starożytności tonsura wschodnia polegała na
całkowitym ostrzyżeniu głowy i odróżniała się od rzymskiej, gdzie golono tylko
ciemię oraz celtyckiej, polegającej na ogoleniu przedniej połowy głowy. Obecnie
postrzyżyny w Kościele prawosławnym polegają na wycięciu na głowie kandydata
czterech kosmyków włosów w formie krzyża z jednoczesnym wypowiedzeniem
słów: „w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego”.
27
 K.Ch. Fe l m y, Współczesna teologia prawosławna, dz. cyt., s. 262.

�Duchowieństwo w prawosławiu

81

Subdiakon (gr. hypodiakon, cs. ipodiakon) to drugi i najwyższy
stopień święceń niższych (chirotesji). Posługa subdiakonatu ma
głównie charakter liturgiczny. Subdiakon pełni funkcję pomocniczą
przy biskupie w trakcie Boskiej Liturgii i innych nabożeństw liturgicznych: ubiera biskupa, podaje księgi, świece, szaty, naczynia,
etc. Subdiakoni noszą też dikirion i trikirion, czyli specjalne świece
do błogosławieństw. W sytuacjach, gdy nabożeństwu nie przewodzi biskup, subdiakon spełnia rolę akolity, asystując prezbiterowi,
podczas służby wewnątrz świątyni, jak i w prezbiterium. Pełnienie
tej funkcji wymaga bardzo dobrej znajomości liturgii i wszystkich
paramentów, służących do jej sprawowania. Praktyka subdiakonatu ma początki w Kościele starożytnym. Mówią o niej Kanony
Apostolskie, gdzie zabrania się subdiakonowi zawarcia związku
małżeńskiego po otrzymaniu święceń (kanon 26). Normalnie święceń subdiakonatu udziela się kandydatom do święceń wyższych po
odbyciu odpowiedniej formacji w seminarium. Chirotesję tę może
otrzymać również osoba, która nie nosi się z zamiarem przyjmowania święceń wyższych pod warunkiem, że wcześniej powiadomi
o tym biskupa, a ten wyrazi zgodę. Ponadto zarówno akolita jak
i lektor mogą otrzymać od biskupa błogosławieństwo na ubranie
szat subdiakońskich i służenie za każdym razem, w konkretnych
sytuacjach, bądź też na stałe. Subdiakoni istnieli już w pierwszych
wiekach chrześcijaństwa, a ich rola była taka sama jak obecnie28.
 Bogactwo liturgii prawosławnej wymaga udziału jeszcze innych osób, które
czynnie uczestniczą w jej sprawowaniu. Jedną z nich jest paramonarz (cs. prysłużnik) – Odpowiednik ministranta w Kościele katolickim. Jego zadaniem jest
podawanie kadzielnicy, wynoszenie świec, bicie w dzwony oraz wykonywanie
innych czynności w zależności od potrzeby, które nie są zarezerwowane dla
posługujących wyższych stopni. Prysłużnikami mogą być zarówno dorośli mężczyźni jak i młodzi chłopcy. W zależności od sprawowanej posługi mogą oni mieć
różne nazwy, np.: ripidonoscy (noszą ripidy), knigodierżec (podczas nabożeństwa
z biskupem trzyma księgę liturgiczną), swieszczenoscy (noszą świece). Określa się
ich mianem sług cerkiewnych i nie należą oni do kategorii duchownych.
28

�82

ks. Andrzej Choromański

5. Biskup – osobowy fundament
lokalnej wspólnoty Kościoła
„Oto słowo godne wiary: jeśli ktoś pragnie biskupstwa, dąży
do szlachetnej pracy” (1 Tm 3, 1) – takimi słowami św. Paweł
podkreśla godność posługi biskupiej w Kościele. Zgodnie z wiarą
prawosławną, episkopat jest najwyższym stopniem hierarchii kościelnej oraz elementem sine qua non Kościoła: tam, gdzie nie ma
biskupa w strukturze wspólnoty lokalnej, tam nie ma też Kościoła,
nawet jeśli istnieje jakaś wspólnota chrześcijańska. W jednym
z prawosławnych Wyznań wiary czytamy:
„Godność biskupa jest w Kościele niezbędna bowiem bez niego
ani Kościół nie mógłby istnieć, ani słowa chrześcijan wcale nie
mogłyby być wypowiadane... Jest on żywym obrazem Boga na ziemi...
i źródłem wszystkich sakramentów katolickiego Kościoła, przez które
dostępujemy zbawienia”29.

5.1. Wybór i święcenie biskupa
Zgodnie z wiarą prawosławną biskup „wyznaczony jest przez
Boga, aby władał i przewodził powierzonej jego duszpasterskiej
opiece owczarni wiernych”30. Bóg jednak w swoim wyborze posługuje się ludźmi. W prawosławiu istnieją różne tradycje dotyczące
sposobu wyboru kandydata na biskupa. Najczęściej wyboru nowego
biskupa dla wakującej diecezji dokonuje Święty Sobór Biskupów
danego autokefalicznego Kościoła lokalnego31. Często jednak sobór
29
 Wyznanie Wiary Dosyteusza (uznane przez sobór w Jerozolimie w 1672 r.),
Dekret XII.
30
 K. Wa r e, Kościół prawosławny, dz. cyt., s. 275.
31
 W Polsce organem tym jest Święty Sobór Biskupów Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego. W jego skład wchodzą wszyscy prawosławni
arcybiskupi i biskupi polscy. Sobór decyduje w sprawach wewnątrzcerkiewnych
w Polsce, m.in. powołuje nowych biskupów, wybiera także metropolitę warszawskiego i całej Polski. Obecnie Sobór liczy 11 hierarchów.

�Duchowieństwo w prawosławiu

83

biskupów wybiera trzech kandydatów. Następnie sobór danego
Kościoła lokalnego, złożony z duchownych i świeckich, dokonuje
ostatecznego wyboru, również na drodze głosowania. Innym
sposobem jest wybór dokonany przez losowanie spośród dwóch
lub trzech wcześniej wyłonionych kandydatów32. Wybór nowego
kandydata lub kandydatów na biskupa odbywa się zawsze w głosowaniu tajnym, które poprzedza modlitwa do Ducha Świętego.
Ma to podkreślić wiarę Kościoła, że biskup jest darem samego
Boga, a ludzie, którzy go wybierają są jedynie narzędziami, którymi się On posługuje dla wskazania nowego pasterza. Kandydat
na biskupa musi też spełniać określone warunki: nie może mieć
żony33, musi być hieromnichem, mieć co najmniej czterdzieści
32
 Jest to tradycja praktykowana nie tylko w prawosławiu, ale i w innych
Kościołach Wschodnich. Sposób ten nawiązuje do pierwotnego Kościoła, kiedy to
Apostołowie, po śmierci Judasza, dokonali wyboru dwunastego członka swojego
kolegium właśnie przez losowanie spośród dwóch przedstawionych kandydatów
(zob. Dz 1, 15–26). Zazwyczaj los ciągnie metropolita, który przewodniczy wyborom, ale np. u Koptów w Egipcie robi to dziecko.
33
 Według nauki apostoła Pawła, „biskupem ma być człowiek bez zarzutu,
mąż jednej żony” (1 Tm 3, 2). W Kościele pierwszych wieków spotykamy zarówno biskupów żonatych jak i celibatariuszy. Z czasem jednak zarówno na
Wschodzie jak i na Zachodzie, ustala się praktyka dopuszczania do święceń
biskupich wyłącznie mężczyzn nieżonatych. Spośród Wielkich Ojców Kościoła
Wschodniego IV w., jedynie św. Grzegorz z Nyssy miał żonę. Wielu innych natomiast, jak np. Atanazy Wielki, Grzegorz Teolog, Jan Chryzostom byli mnichami
(zob. H. A ł f i e j e w, Misterium wiary..., dz. cyt., s. 189). Już Sobór Piąto-szósty,
znany w Kościele łacińskim jako Synod in Trullo, który odbył się w Konstantynopolu w 692 r., wprowadził kanon 12, który zakazywał biskupom pozostawania
w związku małżeńskim po przyjęciu święceń. Oznaczało to, że ci, którzy dotychczas żyli w małżeństwie powinny opuścić swoje żony (najczęściej odsyłając
je do zakonu), oraz wyznaczyło tendencję, aby wybierać na biskupów spośród
kandydatów nieżonatych, czyli w praktyce mnichów. Siódmy Sobór Powszechny
w Nicei (787 r.), w kan. 18., wprowadził zakaz przebywania jakichkolwiek kobiet w domu i posiadłości biskupa oraz w miejscach, gdzie aktualnie przebywał.
Wszystkie kobiety były zobowiązane opuścić miejsce, do którego przybywał
biskup. Zakaz obejmował nie tylko kobiety obce, ale również matkę, siostrę,

�84

ks. Andrzej Choromański

lat, posiadać wykształcenie teologiczne, posiadać doświadczenie
w kierowaniu życiem wspólnoty kościelnej, przestrzegać prawa
kanonicznego i cieszyć się nieskazitelną opinią moralną. Wyłoniony kandydat musi przyjąć dobrowolnie wybór i wyrazić wolę
przyjęcia chirotonii biskupiej.
W przeddzień chirotonii odbywa się obrzęd nominacji biskupiej,
polegający na złożeniu pisemnej przysięgi i podpisaniu odpowiednich dokumentów urzędowych, pozwalających na przyjęcie święceń
i sprawowanie posługi.
Zazwyczaj święceń biskupich udziela trzech lub więcej biskupów;
nie mniej jednak niż dwóch. Powinni to być biskupi sąsiednich
diecezji, co najlepiej symbolizuje włączenie nowego hierarchy
do wspólnoty episkopatu oraz łączność diecezji, którą obejmuje,
z sąsiednimi Kościołami lokalnymi. Chirotonia biskupia ma miejsce zawsze podczas Boskiej Liturgii, co podkreśla eucharystyczny
wymiar posługi biskupiej w Kościele. Celebracja jest wyjątkowo
uroczysta i składa się z kilku aktów34. Najpierw wyświęcany na
biskupa w szatach kapłańskich, staje pośrodku cerkwi, objaśnia cel
swego przybycia i prosi o wyświęcenie. Następnie czyta Symbol
Wiary i składa przyrzeczenie, by strzec czystości wiary, przestrzegać
dogmatów i kanonów cerkiewnych. Następnie jest on wprowadzony
do części ołtarzowej przez Królewskie Wrota i okrąża trzykrotnie
ołtarz (cs. prestoł) składając pocałunek na jego narożnikach. W tym
czasie śpiewane są tropariony o małżeństwie, co podkreśla, że
córkę (jeśli taka istniała) oraz niewolnice. Z pewnością pod wpływem bardzo
dynamicznego w tej epoce rozwoju ruchu monastycznego i związanej z nim
duchowości, według której dziewictwo i celibat uważano za doskonalsze stany
życia niż małżeństwo, od osób wynoszonych na najwyższy urząd w Kościele
oczekiwano również doskonalszego życia, a wprowadzone zakazy kontaktu
z kobietami miały w tym pomagać. Dzięki temu, od końca VIII w., utrwala się na
Wschodzie zwyczaj wybierania biskupów wyłącznie spośród mnichów i z czasem
staje się obowiązującą normą.
34
 H. A ł f i e j e w, Misterium wiary..., dz. cyt., s. 190–191.

�Duchowieństwo w prawosławiu

85

święcenia są zaślubinami biskupa z Kościołem. Po tym obrzędzie,
kandydat klęka przed prestołem, a wszyscy koncelebransi nakładają dłonie na jego głowę; wyraża to prośbę o zstąpienie na niego
specjalnego charyzmatu Ducha Świętego. Najwyższy godnością
hierarcha wypowiada słowa:
„Łaska Boża, zawsze uzdrawiająca to, co niemocą ogarnięte
i napełniająca zubożałe, poświęca ciebie, bogobojnego archimandrytę
(tu wymienia się imię) na biskupa. Pomódlmy się za niego, aby zstąpiła
nań łaska najświętszego Ducha”.

Następuje śpiew Kyrie oraz specjalna modlitwa konsekracyjna,
po czym nowy biskup otrzymuje szaty arcykapłańskie, a lud potwierdza jego wybór wspólnym zawołaniem: aksios! (godzien).
Nowy hierarcha koncelebruje teraz Boską Liturgię innymi biskupami; wyraża to kolegialny charakter episkopatu. Po liturgii
nowo wyświęcony biskup wysłuchuje pouczenia od najstarszego
z uczestniczących w chirotonii biskupów, po czym otrzymuje pastorał (cs. żezł) jako symbol władzy pasterskiej i błogosławi wiernych.
5.2. Władza i zadania biskupa
Podczas chirotonii biskup otrzymuje specjalny charyzmat pasterski – nadprzyrodzony dar Ducha Świętego, dzięki któremu
reprezentuje on samego Chrystusa i działa w Jego imieniu35.
Teologia prawosławna mocno podkreśla charyzmatyczny wymiar
posługi biskupiej, zakorzeniony w sakramencie święceń, który
dominuje nad wymiarem jurydycznym. Charyzmat ten uzdatnia
biskupa sakramentalnie do podjęcia roli pasterza oraz zapewnia
mu stałą asystencję Ducha Świętego w jej wypełnianiu. Zawiera on
 Myśl ta została doskonale zilustrowana w słynnej ikonie Wielkiego Wejścia
z Solwyczegodska, na której przedstawiony jest Chrystus w szatach biskupich, stojący przy ołtarzu i przyjmujący procesję aniołów z darami. Biskup, który sprawuje
liturgię czyni to nie we własnym imieniu, lecz „na wzór i w miejsce Chrystusa”.
35

�ks. Andrzej Choromański

86

potrójną moc niezbędną do przewodniczenia Kościołowi: sprawowania sakramentów, nauczania oraz zarządzania powierzoną mu
wspólnotą. Dar ten nie zmienia wprawdzie ludzkiej natury biskupa,
która pozostaje skłonna do grzechu – biskup również popełnia
grzechy, nawet może zbłądzić w wierze – jednakże zapewnia mu
asystencję Ducha Świętego w wypełnianiu powierzonych zadań.
Z zadaniami pasterskimi wiąże się również odpowiadająca im
władza. W swojej diecezji biskup jest władcą i monarchą, który
posiada pełną władzę jurysdykcyjną i duchową nad wszystkimi
wiernymi, zarówno duchownymi jak i świeckimi. Władza ta jednak
nie może być sprawowana na sposób zewnętrznego, bezosobowego zwierzchnictwa. Z racji swej natury jest to władza ojcowska,
a biskup w jej sprawowaniu ma kierować się prawem miłości. Jest
ona również rozumiana jako władza Kościoła, którego biskup jest
osobową emanacją, zgodnie ze słowami Cypriana z Kartaginy, że
„biskup jest w Kościele, a Kościół w biskupie”36. Biskup bowiem
nie jest kimś ustanowionym ponad Kościołem, ale tym, kto sprawuje swój urząd w Kościele, z Kościołem, w imieniu Kościoła
i dla Kościoła37. Biskup więc musi pielęgnować w sobie poczucie
wspólnoty z Kościołem – sentire cum Ecclesia – którym nie tylko
zarządza, lecz również do niego przynależy.
Terminem, który najtrafniej opisuje rolę biskupa w Kościele
prawosławnym, jest pasterz. Jego zadaniem jest prowadzenie
wiernych do komunii z Bogiem i pomiędzy sobą. Wyraża to dobrze
jedna z modlitw odmawianych w czasie chirotonii:
„Spraw, o Chryste, aby człowiekowi temu, który wyznaczony
został na sługę łaski episkopatu, dane było stać się naśladowcą Ciebie,
prawdziwego Pasterza, poprzez ofiarowanie swego życia za Twoje
owce. Uczyń go przewodnikiem ślepych, światłem pogrążonych
 C y p r i a n, List 66, 12, w: Listy, tł. W. Szołdrski, Warszawa 1969, s. 225.
 K. Wa r e, Kościół prawosławny, dz. cyt., s. 274–280.

36
37

�Duchowieństwo w prawosławiu

87

w ciemności, nauczycielem nierozsądnych, płonącą pochodnią dla
świata, tak, aby doprowadziwszy do doskonałości dusze powierzonych
mu w obecnym życiu, stanąć mógł bez uczucia lęku przed tronem
Twego sądu i otrzymał wspaniałą nagrodę, którą przygotowałeś tym,
którzy znosili cierpienia za głoszenie Twojej Ewangelii”.

W praktyce duszpasterskiej to pasterzowanie rozpisuje się na
konkretne zadania i posługi. Pierwszą i najważniejszą funkcją
biskupa jest przewodniczenie Boskiej Liturgii czyli Wieczerzy
Pańskiej. Wydaje się, że w Kościele pierwotnym, to wyłącznie
biskup przewodniczył zgromadzeniu eucharystycznemu (gr. synaksis) w otoczeniu prezbiterów, diakonów i ludu wiernego.
Z czasem utarł się zwyczaj, że sami kapłani w otoczeniu wiernych
zaczęli sprawować Eucharystię, z zachowaniem jednak żywej
do dziś w prawosławiu świadomości, że robią to w zastępstwie
biskupa, z którego mandatu działają38. Symbolicznie wyraża się
to w fakcie, że Eucharystia może być sprawowana wyłącznie na
antyminsie poświęconym przez biskupa39. Biskup jest najwyższym
kapłanem w Kościele, dlatego może odprawiać każde nabożeństwo i sprawować każdy sakrament. Funkcja eucharystyczna
i sakramentalna nie wyczerpuje jednak misji biskupa w Kościele.
Jest on również zobowiązany do przepowiadania Słowa Bożego,
krzewienia i obrony wiary oraz czuwania nad jej czystością. Ma
on także zapewnić i nadzorować katechizację, czyli nauczanie
wiary prawosławnej wśród dzieci, młodzieży i dorosłych. Poza
tym biskup kieruje całą pracą duszpasterską w swojej diecezji,
nadzorując księży i diakonów oraz wszystkie osoby zaangażowane
 K. Wa r e, Kościół prawosławny, dz. cyt., s. 275.
 Antymins (łac. anti – „zamiast” i minsa – „stół, ołtarz”) – jedwabna chusta
z obrazem składanego do grobu Chrystusa. Symbolizuje ona całun, w który było
owinięte Ciało Chrystusa złożone do grobu. Antymins umieszcza się na ołtarzu
i jest on konieczny do sprawowania Boskiej Liturgii. W antyminsie są zawsze
wszyte relikwie świętych. Na nim w czasie Liturgii spoczywają Święte Dary.
38
39

�ks. Andrzej Choromański

88

w życie Kościoła lokalnego. To on wydaje ostateczne orzeczenia
na terenie diecezji we wszelkich sprawach dotyczących doktryny,
moralności i pobożności. Tylko biskup ma prawo udzielać chirotonii, czyli święceń diakońskich i kapłańskich. Wyłącznie biskup
może poświęcać św. mirro40, antyminsy i ołtarze (cs. prestoły)
w cerkwiach. Biskupowi powierza się jedną diecezję (eparchię),
czyli pewien obszar ze wszystkimi cerkwiami, duchowieństwem
i wiernymi na nim przebywającymi.
Wszyscy biskupi prawosławni są sobie równi święceniami oraz
związaną z nimi władzą. Każdy w swojej diecezji jest niezależny
od pozostałych w sprawowaniu swego urzędu. Jednakże istnieje
wśród nich pewna hierarchia, która nie ma charakteru jurysdykcyjnego, lecz honorowy. Pierwszym spośród biskupów prawosławnych
jest Ekumeniczny Patriarcha Konstantynopola, określany mianem
pierwszego spośród równych (primus inter pares). Po nim honorowe
pierwszeństwo przysługuje biskupom zasiadającym na stolicach
patriarszych, następnie arcybiskupom i metropolitom, po których
następują biskupi diecezjalni i w końcu biskupi pomocniczy. Niezależnie jednak od pełnionej funkcji wszyscy biskupi są sobie równi
pod względem otrzymanej łaski, choć różnią się pod względem
obowiązków, odpowiedzialności i godności kościelnych.

6. Kapłan
Najliczniejszą grupą wśród duchownych prawosławnych są kapłani. Kościół prawosławny przypisuje posłudze kapłana ogromnie
ważne znaczenie i podkreśla wyjątkową godność kapłaństwa. Jeden
z mnichów ze świętej góry Athos pisał w ten sposób o misterium
kapłaństwa:
 Św. mirro lub chryzmo (krzyżmo w Kościele katolickim) – olej używany
w niektórych sakramentach i ceremoniach kościelnych.
40

�Duchowieństwo w prawosławiu

89

„Niezwykle ważną osobą jest kapłan służący przy Ołtarzu Pańskim.
Kto go znieważa, ten znieważa mieszkającego w nim Ducha Świętego...
Gdyby ludzie zobaczyli w jakiej chwale kapłan odprawia Liturgię, to
padliby z wrażenia. I gdyby sam kapłan widział, jak wielką chwałą
niebieską jest otoczony, gdy sprawuje swoją posługę, wówczas zostałby
wielkim ascetą, aby niczym nie obrazić w nim łaski Ducha Świętego”41.

6.1. Terminologia i jej przesłanie
W języku greckim na określenie kapłana znajdujemy dwa słowa, które występują w pismach wczesnochrześcijańskich, także w Nowym Testamencie. Pierwsze z nich to presbýteros (gr.
πρεσβύτερος), które etymologicznie oznacza: starszy (z dwóch),
podeszły w latach, z czasem przełożony. Pierwotnie termin ten
odnosił się do pasterza, który prowadził trzodę idąc na przedzie.
Od razu przychodzi skojarzenie z dusz-pasterską posługą kapłana.
Prawosławny kapłan to ten, którego zadaniem jest prowadzenie
wiernych drogą zbawienia, podążając na ich czele.
Drugim słowem jest termin hiereús (gr. i`ερεύς), który zawiera
w sobie rdzeń hierós (gr. i`ερός) – „święty”. W Liście do Hebrajczyków Jezus Chrystus nazywany jest wielokrotnie hiereús – kapłan
Nowego Przymierza. W odniesieniu do kapłana – osoby duchownej
– termin ten wskazuje na zakorzenienie kapłaństwa służebnego
w Kościele w kapłaństwie Jezusa Chrystusa oraz wyraża wymiar
świętości kapłaństwa, którego źródłem jest świętość samego Chrystusa – Pierwszego i tak naprawdę Jedynego Kapłana Kościoła.
Kapłan-duchowny jako uczestnik kapłaństwa Chrystusowego jest
święty. Nie chodzi tu jednak o świętość moralną w sensie nieskazitelnego postępowania, gdyż kapłan tak jak każdy człowiek podlega
słabościom i popełnia grzechy, lecz o świętość, którą należy nazwać
ontologiczną, czyli taką, która jest uczestnictwem w świętości
Chrystusa na mocy przyjętego sakramentu święceń. W momencie
 S o f r o n i u s z [Sacharow], Święty Sylwan z Athosu, Białystok 2007, s. 280.

41

�ks. Andrzej Choromański

90

święceń świętość ta przenika osobę kapłana i pozostaje w nim ze
względu na jego posługę wypełnianą w imieniu samego Chrystusa,
nawet wówczas gdy kapłan staje się wielkim grzesznikiem.
Świadomość świętości osoby kapłana jest jedną z charakterystycznych cech duchowości i pobożności prawosławnej. Jest ona
głęboko zakorzeniona wśród wiernych prawosławnych, którzy
dziś jeszcze wyrażają ją, chociażby całując kapłańskie dłonie przy
okazji otrzymywania różnych błogosławieństw. Poczucie powagi
stanu kapłańskiego jest tutaj z pewnością wyższe niż w  innych
wyznaniach chrześcijańskich. Szczególnie widać tę różnicę w porównaniu z Kościołami protestanckimi, w których duchowny
pozostaje w swojej istocie osobą świecką a jego odmienność od
wiernych wynika jedynie z przyznanych mu uprawnień przez
wspólnotę, której posługuje. W prawosławiu wierni mają wciąż
mocną świadomość, że kapłan różni się od nich nie tylko wypełnianymi posługami, lecz również szczególną nadprzyrodzoną łaską
związaną z chirotonią kapłańską. Z tej racji w osobie i posłudze
kapłana widzą obecność i działanie samego Chrystusa; uczczenie
kapłana jest w swojej istocie uczczeniem samego Chrystusa w nim.
Jan Klimak w ten sposób uzasadniał, dlaczego na większą cześć
zasługują ojcowie duchowni niż naturalni: „Proszę czcić swoich
duchowych ojców nawet bardziej, niż biologicznych. Jeśli jedni
was rodzą przez ciało do śmierci, to inni – przez ducha do życia
wiecznego”42.
W językach słowiańskich, również w polskim, aż do początków
XX w., zarówno w Cerkwi prawosławnej jak i w Kościołach greckokatolickich, księdza określano terminem pop. Jego źródłosłów
jest niejasny43. Prawdopodobnie wywodzi się ze staroniemiec Cyt. za: http://iereos.wordpress.com/2012/01/03/batiuszka-kim-on-jest/
[14.10.2013].
43
 Pop czy ksiądz?, http://iereos.wordpress.com/2012/01/12/pop-czy-ksiadz/
[14.10.2013].
42

�Duchowieństwo w prawosławiu

91

kiego pfaffo (V w.), które znaczyło tyle co kapłan. Inni wskazują
na wspólny źródłosłów z gr. papas (παππάσ) – ojciec. W języku
staropolskim słowo pop znaczyło tyle, co dzisiejsze ksiądz. Tak
jest np. w Psałterzu floriańskim (XIV w.), czy w Pieśni o Wiklefie
(1449 r.). Jednakże w XX w., w niektórych krajach słowo to nabrało pejoratywnego znaczenia na skutek propagandy bolszewickiej
i komunistycznej dążącej do ośmieszania duchownych i z tej racji
obecnie w środowisku prawosławnym uważane jest powszechnie
za obraźliwe. Zwracając się do kapłanów, wierni prawosławni
w krajach wschodnio-słowiańskich używają określenia batiuszka
(biał. батюшка) lub otiec (ros. отец) z dodaniem imienia. Żona
kapłana nazywana jest matuszka. W regionach, gdzie dominuje
tradycja ukraińska (Łemkowszczyzna, dawna Galicja) spotyka
się czasem określanie księdza tytułem jegomość (ukr. егомость),
a jego żony – jejmość (ukr. їмость). W aktualnym języku polskim
najtrafniejszym określeniem prawosławnego kapłana, do którego
się zwracamy jest słowo ksiądz (gdy chodzi o kapłana diecezjalnego) lub ojciec (w przypadku mnicha).
6.2. Przygotowanie do kapłaństwa
Wybór stanu kapłańskiego w Kościele prawosławnym wiąże
się z odbyciem odpowiedniej formacji duchowej, intelektualnej
i ogólnej44. Wynika to zarówno z godności kapłaństwa sakramentalnego, które upodabnia człowieka do Chrystusa, jak również
z zadań, które stoją przed kapłanem. Jan z Kronsztadu wyraził to
w następujących słowach:
„Jak ze słońcem nierozłączne są światło i ciepło, tak z osobą kapłana
nierozłączne powinny być świętość, pouczanie, miłość, miłosierdzie
do wszystkich, gdyż czyją godność on nosi? Chrystusową. Kogo tak
często przyjmuje? Samego Chrystusa Boga, Jego ciało i krew. Dlatego
44

 R. K o z ł o w s k i, Duszpasterz..., dz. cyt., s. 57–62.

�ks. Andrzej Choromański

92

kapłan powinien także w życiu duchownym, w kręgu swych parafian,
jak słońce w przyrodzie, być światłem dla wszystkich, ożywiającym
ciepłem i duszą wszystkich”45.

Od samego początku osobom posługującym w Kościele stawiano
wysokie wymagania dotyczące nie tylko zasad życia moralnego,
ale również umiejętności duszpasterskich. Św. Paweł w swoich
listach pasterskich wymieniał cechy konieczne do należytego przewodniczenia wspólnocie wiernych. Osoba taka powinna przede
wszystkim trzymać się prawowiernej nauki (zob. Tt 1, 90), posiadać
umiejętność nauczania (zob. 1 Tm 3, 2) oraz gorliwość apostolską
tak, aby głosić naukę w porę i nie w porę, wykazać błąd, pouczać,
podnosić na duchu, a wszystko to czynić z wielką cierpliwością (zob.
2 Tm 4, 2). Mając to na uwadze, Apostoł Paweł, pisząc do biskupa
Tymoteusza, przestrzegał go, aby „na nikogo rąk pospiesznie nie
wkładał” (1 Tm 5, 22), czyli nie ustanawiał pochopnie kapłanów.
Również ojcowie Kościoła podkreślali wagę dobrego przygotowania do posługi kapłańskiej i przestrzegali przed powierzaniem jej osobom nieprzygotowanym. Św. Jan Chrysostom stwierdził: „My wypaczamy kapłaństwo jeśli powierzamy je ludziom
niedoświadczonym”46.
Na przestrzeni dziejów przygotowanie do kapłaństwa przybierało różne formy, zawsze jednak kandydatom do posługi w Kościele
stawiano wysokie wymagania zarówno w sferze osobistej jak
i profesjonalnej. Tak jest i obecnie. Sama formacja różni się także
w zależności od tego czy dany kandydat wybiera kler biały, a więc
czy zamierza zawrzeć związek małżeński czy też kler czarny, czyli
duchowieństwo zakonne. W pierwszym przypadku formacja odbywa się w seminarium duchownym, w drugim w odpowiednim
klasztorze, który również spełnia rolę seminarium.
 Cyt. za: http://iereos.wordpress.com/2012/01/03/ [14.10.2013].
 Cyt. za R. K o z ł o w s k i, Duszpasterz..., dz. cyt., s. 58.

45
46

�Duchowieństwo w prawosławiu

93

Jako przykład formacji przygotowującej do posługi kapłańskiej
może posłużyć Prawosławne Seminarium Duchowne w Warszawie
(Saska Kępa, ul. Paryska 27, 03-945 Warszawa). Formacja seminaryjna trwa tutaj trzy lata, podczas których alumni pozostają na stałe
w siedzibie seminarium i podlegają władzy rektora. Pierwszy rok
jest czasem rozeznania i próby, dlatego alumnom nie są udzielane
żadne święcenia i nie noszą oni sutanny. Alumni na roku drugim
lub trzecim, po rozeznaniu powołania, składają pisemną prośbę
z odpowiednim uzasadnieniem do Metropolity Warszawskiego
i Całej Polski (obecnie Sawy) o udzielenie święceń lektoratu. Odbywają się one co roku w dniu święta seminaryjnego, którym jest
Wprowadzenie Bogarodzicy do Świątyni (21 listopada/4 grudnia).
Od tego czasu mają prawo noszenia stroju duchownego.
Na płaszczyźnie formacji ogólnej od kapłana prawosławnego wymaga się, aby był człowiekiem posiadającym nienaganne maniery
w relacjach z ludźmi, skromnym, wewnętrznie zdyscyplinowanym,
punktualnym, dbającym o swój wygląd zewnętrzny. W  tradycji
prawosławnej duchowni zwykle noszą długie włosy oraz brodę
i wąsy, jednakże nie jet to wymóg przepisów kanonicznych, lecz
kościelnego zwyczaju.
Na płaszczyźnie formacji intelektualnej kandydat do kapłaństwa musi posiąść solidną wiedzę z wielu dyscyplin naukowych
od filozofii, poprzez psychologię, języki, liturgię, Pismo Święte,
nauczania ojców Kościoła, a na teologii skończywszy47. Wymaganym
 A oto szczegółowe zestawienie przedmiotów nauczanych w Prawosławnym Seminarium Duchownym w Warszawie: Pismo Święte Starego Testamentu
(180 godz.); Pismo Święte Nowego Testamentu (180 godz.); Historia Kościoła
(150 godz.); Katechizm (75 godz.); Teologia Dogmatyczna (120 godz.); Teologia
Zasadnicza (90 godz.); Duchowość (30 godz.); Liturgika (120 godz.); Ustaw
Cerkiewny (180 godz.); Teologia Pasterska (120 godz.); Teologia Moralna
(120 godz.); Teologia Porównawcza z Ekumenizmem (120 godz.); Historia
filozofii (60 godz.); Homiletyka (60 godz.); Patrologia (120 godz.); Teksty
patrystyczne – ćwiczenia (30 godz.); Prawo kościelne (60 godz.); Śpiew cer47

�94

ks. Andrzej Choromański

wykształceniem do święceń jest licencjat z teologii, który zwykle
uzyskuje się po ukończeniu sześciu semestrów oraz napisaniu
i obronie pracy dyplomowej z wybranej przez studenta dziedziny.
Obecnie jednak zdecydowana większość kandydatów do stanu
kapłańskiego zdobywa magisterium przed przyjęciem święceń.
Formacja duchowa stanowi serce całej formacji. Kapłan jako
osoba duchowna powinien „przynależeć do Królestwa Ducha, a nie
do królestwa ziemskiego”48. Formacja ta posiada dwa aspekty:
negatywny, polegający na eliminacji z własnego życia wszelkiego
grzechu i przyziemnych motywów wyboru kapłaństwa (np. karierowiczostwo, prestiż społeczny, zabezpieczenie materialne), oraz
pozytywny, polegający na świadomym i gorliwym zdobywaniu
wszystkiego, co służy jak najlepszej realizacji powołania. Wśród
istotnych cech, które powinien kształtować w sobie kandydat do
kapłaństwa wymienia się ukierunkowanie na sprawy duchowe,
brak przywiązania do dóbr materialnych, postawę miłosierdzia
i współczucia wobec innych, umiłowanie modlitwy oraz liturgii.
Kapłan powinien być ponadto człowiekiem pokornym, pozbawionym żądzy sławy oraz egoizmu.
Wśród środków, które prowadzą do ukształtowania takiej duchowości, wymienia się w pierwszym rzędzie modlitwę, zwłaszcza
praktykowanie Modlitwy Jezusowej oraz systematyczny udział
w Boskiej Liturgii, następnie czytanie i rozważanie Pisma Świętego, częstą spowiedź, rozmowy z ludźmi doświadczonymi w życiu
duchowym, lekturę żywotów świętych i pism ascetycznych, rozmykiewny (180 godz.); Pedagogika i dydaktyka (150 godz.); Logika (60 godz.);
Psychologia (75 godz.); Metodologia pracy naukowej (30 godz.); Lektoraty:
jęz. grecki (150 godz.), jęz. łaciński (120 godz.), jęz. rosyjski (270 godz.), jęz.
angielski (120 godz.), jęz. cerkiewno-słowiański (150 godz.), jęz. białoruski lub
ukraiński (120 godz.). Zestawienie na podstawie: http://www.psd.edu.pl/site.
php?s=YzYzNjlkMjcwMDAxMzI= [14.10.2013].
48
 R. K o z ł o w s k i, Duszpasterz..., dz. cyt., s. 59.

�Duchowieństwo w prawosławiu

95

ślanie o życiu pozagrobowym oraz modlitwę przy grobach zmarłych, odwiedzanie chorych i okazywanie pomocy potrzebującym.
Po pomyślnym przebyciu formacji kandydat podejmuje decyzję
o przyjęciu święceń. Bardzo ważną rolę odgrywa w niej ojciec
duchowny, który pełni również funkcję spowiednika kandydata.
Ma on pomóc kandydatowi w rozeznaniu powołania, a jego opinia
jest dla niego zobowiązująca w sumieniu. Obowiązuje tu zasada
synowskiego posłuszeństwa. Kandydatowi, który okazuje skrupuły
i boi się podjąć decyzji z poczucia własnej niegodziwości, ojciec
duchowny może nakazać przyjęcie święceń, natomiast takiemu,
którego uzna za nieodpowiedniego, może nakazać, aby ich nie
przyjmował. Sprzeciw kandydata wobec takiej decyzji równałby
się sprzeciwowi wobec Boga i Kościoła.
Jeżeli kandydat zamierza zawrzeć związek małżeński, musi
to uczynić przed święceniami. Z tej racji większość alumnów nie
przyjmuje święceń wyższych od razu po ukończeniu formacji
seminaryjnej, lecz proszą o nie biskupa dopiero po zawarciu sakramentalnego małżeństwa. Po ślubie kandydat pisze podanie do
biskupa z prośbą o przyjęcie święceń. Biskup natomiast rozpatruje
podanie i jeżeli zgadza się, to przeprowadza rozmowę z kandydatem. Potem może otrzymać święcenia. Niektórzy pastorolodzy
prawosławni zalecają jednak, aby „nieco oddalać moment przyjęcia
święceń od momentu zawarcia małżeństwa, gdyż początkowy etap
życia małżeńskiego nie służy koncentracji duchowej”49.
Bezpośrednie przygotowanie do święceń obejmuje czasowe
odizolowanie się od wszystkiego co świeckie, czyli rekolekcje
(najlepiej w klasztorze), post, modlitwę i specjalną spowiedź
(cs. stawlenniczeskoj). Jest to spowiedź z całego życia u spowiednika
wyznaczonego przez biskupa. On też odnotowuje w aktach kandydata, czy nie ma przeszkód kanonicznych do święceń. Ponadto,
 Tamże, s. 64.

49

�ks. Andrzej Choromański

96

zwykle w przeddzień wyświęcenia, kandydat podpisuje specjalną
przysięgę w kancelarii biskupiej (cs. stawlenniczeskaja prisiaga)
oraz otrzymuje dokumenty uprawniające go do przyjęcia święceń.
6.3. Święcenia kapłańskie
W tradycji prawosławnej, przyjęcie święceń kapłańskich jest
uważane za moment przełomowy w życiu, porównywany z narodzinami nowego człowieka. W akcie święceń kapłan staje się
„nowym stworzeniem” (por. 2 Kor 5, 17); nie jest już „zwykłym”
laikiem, lecz sługą Chrystusa, którego uosabia jako szafarz tajemnic Bożych, głosiciel Słowa i duchowy przewodnik wspólnoty. Jak
pisze ks. Rościsław Kozłowski: „Przyjęcie święceń (konsekracja,
chirotonia) jest najważniejszym, niezapomnianym i najbardziej
uroczystym momentem w życiu każdego kapłana”50. Natomiast
bp Hilarion Ałfiejew porównuje moment święceń do osobistej
Pięćdziesiątnicy kapłana, „kiedy to zstępuje na niego Duch Święty
i obdarza go licznymi darami łaski”51.
Chirotonia kapłańska ma zawsze miejsce w czasie Boskiej
Liturgii, co wskazuje na nierozerwalny związek kapłaństwa z Eucharystią oraz kapłana z liturgicznym zgromadzeniem Kościoła –
Ciała Chrystusa. Święcenia odbywają się po Hymnie Cherubinów
czyli tuż przed rozpoczęciem anafory – modlitwy eucharystycznej.
Najpierw najstarszy prezbiter oprowadza kandydata trzykrotnie
wokół prestołu, czemu towarzyszy ucałowanie jego rogów. Potem
następuje modlitwa mówiąca o Bożej łasce, która leczy chorych
i uzupełnia wszelkie braki. Występuje ona przy wszystkich święceniach wyższych.
Później następują modlitwy konsekracyjne z nałożeniem rąk.
Po konsekracji ma miejsce obrzęd obleczenia w szaty duchowne,
 Tamże, s. 63.
 H. A ł f i e j e w, Misterium wiary..., dz. cyt., s. 192.

50
51

�Duchowieństwo w prawosławiu

97

któremu towarzyszy wspólnotowy śpiew aksios („godzien”), podobnie jak przy święceniu biskupa. Ostatnim aktem jest wręczenie
neoprezbiterowi diskosa – pateny z cząstką świętych Darów z literami XC, któremu towarzyszą słowa: „przyjmij zadatek (cs. załoh
siej), za który będziesz odpowiadał w dniu straszliwej Paruzji
Pana naszego Jezusa Chrystusa”. W czasie święceń otwarte są
wszystkie drzwi ołtarza, co podkreśla związek kapłana z ludem,
któremu ma służyć.
Wyjątkowego wymiaru nabiera uroczyste pierwsze przejście
kapłana przez Wrota Królewskie i zbliżenie się do priestołu, na
którym od tej pory będzie sam sprawował Boską Liturgię. W swoich
zapiskach autobiograficznych Sergiej Bułgakow wspominał ten
moment w sposób następujący:
„Było to podobne do przejścia przez ogień, rozpalające, rozjaśniające
i odradzające człowieka. Było to wstąpienie do innego świata, do
Królestwa Niebieskiego. To było dla mnie początkiem nowego stanu
mojego bytu, w którym do tej pory przebywam”52.

W Kościele prawosławnym kapłan wyświęcany jest dla konkretnej parafii. Podobnie jak w przypadku biskupa i diecezji, tak
i tutaj ryt święceń ma charakter zaślubin kapłana ze wspólnotą
wiernych, co podkreśla śpiew troprionów misterium małżeństwa.
Związek kapłana ze swoją wspólnotą powinien być trwały na wzór
wspólnoty małżeńskiej. Z tej racji, poza wyjątkowymi sytuacjami,
nie praktykuje się służbowego przenoszenia kapłana z jednej
parafii na inną.
6.4. Posługa kapłańska
Kapłan wypełnia swoją posługę w parafii z mandatu biskupa,
który go wyświęcił i urzędowo posłał do określonej wspólnoty.
 Cyt. za: R. K o z ł o w s k i, Duszpasterz..., dz. cyt., s. 66.

52

�98

ks. Andrzej Choromański

Duszpasterska opieka kapłana nad wiernymi obejmuje wiele różnych zadań. Są wśród nich: modlitwa za wiernych i za cały świat,
nauczanie wiernych prawd wiary i zasad postępowania, dawanie
przykładu świętego życia, wychowywanie dzieci i młodzieży, opieka
nad chorymi i potrzebującymi, karcenie grzeszników, wspieranie
upadających. Kapłan ma być po prostu miłosiernym ojcem na wzór
samego Boga oraz pokornym sługą na wzór Chrystusa, który będąc
Mistrzem i Nauczycielem umył nogi swoim uczniom (por. J 13,
1–16). Do najważniejszych zadań kapłańskich należy nauczanie,
sprawowanie sakramentów i innych nabożeństw, przewodniczenie
życiu lokalnej wspólnoty oraz duchowa opieka nad wiernymi.
Posługa Ewangelii jest punktem wyjścia całej działalności duszpasterskiej. Zgodnie z zasadą, że wiara rodzi się ze słuchania (por.
Rz 10, 17), kapłan ma obowiązek głosić i wyjaśniać wiernym
prawdy objawione przez Boga, których źródłem jest Pismo Święte
i święta Tradycja. Poprzez przekazywanie wiernym Objawienia
Bożego, kapłan toruje im drogę do prawdy, która niesie zbawienie. Punktem centralnym całego przepowiadania i nauczania jest
Chrystus. Nauczanie ma przekazywać prawdy wiary oraz wynikające z nich zasady postępowania. Dogmatyka i etyka są ze sobą
ściśle zespolone.
Podstawowymi formami nauczania są homilia i katecheza.
Homilia wygłaszana jest w trakcie Boskiej Liturgii oraz przy okazji
sprawowania innych sakramentów czy nabożeństw. Zwykle katecheza przybiera formę lekcji szkolnych, dokształcania w parafii dla
dzieci, młodzieży i dorosłych czy też prowadzonych przez kapłana
kręgów czytania Pisma Świętego.
Bardzo ważną rolą kapłana w parafii jest sprawowanie sakramentów. Sakramenty w Kościele prawosławnym są uznawane za
ustanowione przez Chrystusa święte czynności, poprzez które
Bóg udziela wiernym szczególnej łaski, nieosiągalnej w inny
sposób i ukierunkowanej na konkretne dobro osoby i wspólnoty.

�Duchowieństwo w prawosławiu

99

Celem sakramentów jest uświęcenie człowieka i zjednoczenie go
z Bogiem. Sakramenty jednoczą również wiernych między sobą,
tworząc z nich żywy, Bosko-ludzki organizm. Z tej racji, w poczuciu odpowiedzialności za dobro duchowe wiernych kapłani mają
przywiązywać wielką wagę do duszpasterstwa sakramentalnego.
Wśród sakramentów miejsce wyjątkowe zajmuje Eucharystia
sprawowana w czasie Boskiej Liturgii. Jest ona znakiem i narzędziem komunii wiernych z Chrystusem i między sobą w łonie
Kościoła. Jest zarazem źródłem i szczytem całego życia chrześcijańskiego i stanowi centrum życia Kościoła. Z tej racji sprawowanie
Boskiej Liturgii stanowi samą istotę służby kapłańskiej, najważniejszą i najdonioślejszą funkcję właściwą kapłanowi. Zarówno
osobiste życie duchowe jak i posługa duszpasterska kapłana powinny zawsze koncentrować się wokół Eucharystii. Kapłan musi
przez całe swe życie pielęgnować „poczucie eucharystyczności,
tj. pragnienie sprawowania najświętszej Eucharystii”53.
Posługa przewodniczenia życiu wspólnoty właściwa dla kapłana
wypływa z jego roli pasterskiej, którą pełni w imieniu Chrystusa
(zob. J 10, 1–18). Jest ona ukierunkowana na zachowanie jedności
wiernych z Chrystusem – Dobrym Pasterzem – i między sobą, jak
owce jednej trzody. Sam Jezus zlecił Apostołom tę funkcję pasterską
(zob. J 21, 15–17), oni zaś przekazali ją swoim następcom. Tak
jak biskup jest pasterzem diecezji, tak kapłan – parafii. W parafiach, gdzie pracuje kilku kapłanów, proboszcz sprawuje funkcję
koordynatora i wyznacza zadania swoim pomocnikom. Kierowanie
wspólnotą musi opierać się na miłości i sprawiedliwości.
6.5. Rola żony duchownego
Warto jeszcze poświęcić nieco uwagi osobie żony duchownego. Wprawdzie sama nie jest ona osobą duchowną, lecz życie we
53

 R. K o z ł o w s k i, Charyzmat kapłaństwa..., art. cyt., s. 390.

�100

ks. Andrzej Choromański

wspólnocie małżeńskiej i rodzinnej z taką osobą nakłada na nią
szczególne zadania54.
Jahwistyczny opis stworzenia ludzi (Rdz 2, 4b–25), mówi, że
kobieta jest dla mężczyzny odpowiednią pomocą, podobną do niego. Św. Paweł natomiast zjednoczenie mężczyzny i kobiety w małżeństwie nazywa misterium, w którym odzwierciedla się misterium
jedności Chrystusa z Kościołem (zob. Ef 5, 21–33). Małżeństwo
kobiety z przyszłym duchownym – diakonem lub kapłanem – zakłada jej wewnętrzną zgodę na przyjęcie i wypełnianie przez niego
powołania pochodzącego od samego Chrystusa. Z tej racji Kościół
wymaga formalnej zgody małżonki na święcenia jej męża. Życie
w małżeństwie z duchownym staje się bowiem szczególnym powołaniem w służbie Kościołowi. Musi ona wewnętrznie godzić się na
to, iż – „w pewnym sensie – jest «własnością» innych”55. Oznacza to,
że żona duchownego przyjmuje na siebie część odpowiedzialności
za owocność jego posługi diakońskiej lub kapłańskiej. Wymaga to
od kobiety podporządkowania własnych życiowych priorytetów
dotyczących życia rodzinnego i zawodowego, służbie duszpasterskiej sprawowanej przez męża. Żona kapłana czy diakona powinna
służyć pomocą mężowi w jego obowiązkach i na miarę swoich
możliwości włączać się aktywnie w życie wspólnoty, do której
oboje należą. Zachęca się, aby żona przodowała w podejmowaniu
inicjatyw służących uaktywnieniu i ożywieniu życia wspólnotowego
w parafii. Tak jak duchowny wypełnia służbę duszpasterską nie
tylko poprzez sprawowanie posług lecz i poprzez przykład życia,
tak samo małżeństwo duchownego powinno być wzorem chrześcijańskiego życia dla innych małżeństw. Z racji na autorytet jaki
duchowny posiada we wspólnocie, żona powinna dbać o swoje
 Zobacz na ten temat: I. K o c h a n, Diakonia żony kapłana, w: Prawosławie.
Światło ze Wschodu, dz. cyt., s. 399–405.
55
 Tamże, s. 404.
54

�Duchowieństwo w prawosławiu

101

dobre imię, aby nie dawać nikomu powodu do zgorszenia lub
krytyki samego duchownego. Istotnym powołaniem każdego małżeństwa jest rodzicielstwo. Małżeństwo duchownego powinno być
otwarte na przyjęcie życia oraz być wzorem dla innych rodziców
w wychowaniu dzieci w duchu wiary prawosławnej. Powołanie
macierzyńskie żony duchownego należy rozszerzyć na jej postawę
względem innych ludzi, szczególnie członków własnej wspólnoty
kościelnej. Matuszka to duchowa „matka” parafii obdarowująca
wszystkich charakterystycznymi dla macierzyństwa wartościami:
poświęceniem, wrażliwością i współczuciem, troskliwością i opiekuńczością, ofiarnością i bezinteresownością, etc. Z powyższych
rozważań widać, że małżeństwo z duchownym nie należy do
łatwych z racji wysokich oczekiwań względem matuszki. Gwarancją należytego przeżywania go jest szczera i głęboka miłość,
zrozumienie, pomoc i troskliwość jakie duchowny ma okazywać
małżonce w każdej życiowej sytuacji, najlepszą zaś gwarancją
mocnej wspólnoty życia, miłości i posługi jest wspólna modlitwa.

7. Diakon
W sensie ogólnym, diakon, to sługa jakiegoś pana56. W sensie
kościelnym, to sługa samego Chrystusa i sługa Boga. Diakoni
występują w Nowym Testamencie. Według Dziejów Apostolskich
ich rola polegała głównie na trosce o ubogich oraz współpracy
z biskupem w zarządzaniu wspólnotą (zob. Dz 6, 1–6). Czasami
wypełniali też funkcję głosicieli Słowa Bożego (zob. Dz 8, 5–13)
oraz udzielali chrztu (zob. Dz 12, 26–40).
W Kościele prawosławnym diakon to najniższy stopień święceń
wyższych, czyli tych, uważanych za sakrament. W hierarchii prawosławnej diakon stoi poniżej kapłana. Kościół prawosławny zachował
56

 Gr. διάκονος (diákonos) – sługa, ale nie niewolnik (gr. σκλάβος – sklavos).

�102

ks. Andrzej Choromański

przez całą swoją historię funkcję diakonatu stałego, która zanikła
na Zachodzie, a do której Kościół rzymskokatolicki powrócił po Vaticanum II. Wielu prawosławnych diakonów nie nosi się z zamiarem
przyjmowania dalszych święceń, a swoje funkcje diakońskie sprawuje
niejako dodatkowo, wykonując przy tym inny, świecki zawód. Sytuacja taka jest szczególnie rozpowszechniona wśród prawosławnych
mieszkających w Ameryce Płn. i Europie Zachodniej.
7.1. Święcenia diakońskie
Święcenia diakona, podobnie jak kapłana i biskupa, odbywają się podczas Boskiej Liturgii, lecz w innym momencie57. Mają
one miejsce po skończonym kanonie eucharystycznym a przed
ektenią błagalną58. Dwóch subdiakonów prowadzi kandydata ze
środka cerkwi do prezbiterium. W otwartych Królewskich Wrotach
przejmuje go protodiakon. Biskup, siedzący po lewej stronie ołtarza, trzykrotnie go błogosławi. Następnie kandydat trzykrotnie
oprowadzany jest wokół ołtarza, całując za każdym razem jego
rogi; potem całuje rękę biskupa, dzięki której otrzyma dar Ducha
Świętego. W tym czasie chór śpiewa odpowiednie pieśni. Po trzykrotnym pokłonie przed ołtarzem wyświęcany klęka, kładąc ręce
na ołtarz, biskup nakrywa jego głowę omoforionem59 i wygłasza
 K. B o n d a r u k, Nauka o nabożeństwach prawosławnych, Białystok 1987.
 Gr. Εκτενής, cs. jektenija – rodzaj litanii używanej w Kościołach Wschodnich.
Składa się z kolejnych wezwań modlitewnych, śpiewanych przez diakona lub
kapłana, a lud (lub chór) odpowiada: „Panie, zmiłuj się” (cs. Hospodi pomiłuj).
W ektenii błagalnej, niektóre wezwania mają odpowiedź: „Racz dać, o Panie”
(cs. Podaj Hospodi). Główne typy ektenii to: Ektenia Wielka: na początku Boskiej
Liturgii i innych nabożeństw, Ektenia żarliwa: po homilii, Ektenia dziękczynna: po
komunii, Ektenia za wiernych: po odesłaniu katechumenów, Ektenia za zmarłych:
w liturgiach za zmarłych.
59
 Omoforion – szata liturgiczna używana w Kościołach wschodnich. Jest
odpowiednikiem paliusza w Kościele łacińskim i ma podkreślić godność biskupią.
Noszony jest tylko w czasie sprawowania funkcji liturgicznych.
57
58

�Duchowieństwo w prawosławiu

103

odpowiednie modlitwy konsekracyjne. Następnie wkłada on na
wyświęcanego szaty diakońskie, czemu towarzyszy wspólnotowe
zawołanie: aksios („godzien”), jak przy innych święceniach. Nowo
wyświęconemu diakonowi wręcza się ripidę60 i aż do czasu komunii
kapłanów wachluje on nią nad Świętymi Darami. Ma to symboliczne znaczenie, gdyż diakoni w liturgii symbolizują obecność
aniołów. Jako że na ikonach przedstawiających liturgię niebiańską
aniołowie występują z ripidami, atrybut ten w liturgii ziemskiej
posiadają właśnie diakoni. Komunię świętą nowo wyświęcony diakon przyjmuje jako pierwszy wśród diakonów i zwykle wygłasza
krótką końcową ektenię.
7.2. Rola diakona
W Kościołach prawosławnych od czasów wczesnochrześcijańskich diakoni pełnili funkcje służebne wobec biskupów oraz wobec
całej społeczności wiernych. Taka sama jest ich funkcja obecnie.
Są oni pomocnikami biskupów i prezbiterów głównie podczas
celebrowania Boskiej Liturgii oraz sprawowania pozostałych sakramentów i innych obrzędów (np. pogrzebów, poświęceń, etc.).
Posługa diakona jest niezbędna dla pełnego sprawowanie Boskiej
Liturgii. Z tej racji, o ile to możliwe, każda parafia prawosławna
powinna mieć swego własnego diakona, który jednocześnie mógłby
zajmować się pełnoetatową świecką pracą, a wspólnocie kościelnej
posługiwać głównie podczas nabożeństw. Niestety, w obecnym
prawosławiu od wielu już dziesięcioleci odczuwa się dokuczliwy
brak diakonów, którzy w niektórych regionach stali się prawdziwą
rzadkością. Z tej racji Kościół prawosławny wszczął proces odnowienia teologii i ożywienia posługi diakonatu.
 Ripida to rodzaj wachlarza liturgicznego z namalowanym wizerunkiem
anioła, który oznacza obecność chórów anielskich w czasie sprawowania Boskiej
Liturgii. Wyraża to wiarę, że nie tylko Kościół ziemski, lecz i niebieski uczestniczy
w liturgii sprawowanej w cerkwi.
60

�104

ks. Andrzej Choromański

Diakon w czasie Boskiej Liturgii czyta Ewangelię, wygłasza ektenie, dokonuje podniesienia Świętych Darów a następnie wachluje
je przy użyciu ripidy. Po komunii spożywa pozostałość Świętych
Darów, czyści naczynia liturgiczne i dokonuje okadzeń. Kościół
prawosławny mocno akcentuje służebną i pomocniczą rolę diakona
w liturgii w stosunku do biskupa i kapłana. Wyraża się to w fakcie,
że diakon, w przeciwieństwie do praktyki rzymskokatolickiej, nie
ma prawa samodzielnego sprawowania żadnego sakramentu ani
nabożeństwa61. Ponadto za każdym razem, gdy posługuje biskupowi lub kapłanowi otrzymuje od niego nowe błogosławieństwo.
Jeśli więc nie ma biskupa lub kapłana, jego rola jest taka sama jak
każdego świeckiego. W wyjątkowych wypadkach, w przypadku
braku prezbitera, diakon, podobnie jak każdy chrześcijanin, może
dokonać chrztu. Za pozwoleniem biskupa lub kapłana diakon może
nauczać zarówno w cerkwi jak i poza nią. Diakon, który przyjął
stan zakonny nazywany jest w prawosławiu hierodiakonem. Starsi spośród diakonów, zwłaszcza przy katedrach biskupich noszą
w prawosławiu miano protodiakonów (spośród kleru diecezjalnego)
oraz archidiakonów (spośród kleru zakonnego).
7.3. Diakonisy
Obok diakonów – mężczyzn – przez długi okres czasu w Kościele posługiwały również diakonisy – kobiety62. Spotykamy je już
w czasach Nowego Testamentu (zob. Rz 16, 1) i później. Funkcja
diakonis przetrwała zarówno na Wschodzie jak i na Zachodzie przez
całe pierwsze tysiąclecie, po czym stosunkowo szybko zaczęła zanikać. W niektórych diecezjach istniały również przełożone diakonis
nazywane prezbiterydami. W pewnym okresie otrzymywały one
 K.Ch. Fe l m y, Współczesna teologia prawosławna, dz. cyt., s. 264.
 H. P a p r o c k i, Posługa diakonis w przeszłości i współcześnie, w: Prawosławie.
Światło ze Wschodu, dz. cyt., s. 407–414.
61
62

�Duchowieństwo w prawosławiu

105

święcenia według odrębnego rytu, co zostało z czasem zakazane,
aby uniknąć wrażenia, że posiadają one podobny status sakramentalny do księży. Po Soborze in Trullo zakazującym biskupom
współżycia małżeńskiego, diakonisami zostawały zwykle żony
kapłanów, których wybierano na biskupów. Ostatnie świadectwa
na Wschodzie, które mówią o diakonisach pochodzą z początków
XIV w., kiedy to występowały one już tylko w klasztorach. Oprócz
wymienionego wyjątku żony biskupa, diakonisą mogła zostać niezamężna kobieta lub wdowa, która ukończyła czterdziesty rok życia.
Przez święcenia przyjmowała zobowiązanie dozgonnego celibatu.
Jeśli następnie zawierała małżeństwo, nie tylko pozbawiana była
swojej funkcji, lecz również ekskomunikowana. Święcenia diakonisy mógł dokonać wyłącznie biskup. Odbywało się ono w czasie
Boskiej Liturgii według schematu właściwego święceniom wyższym.
Należy wyciągnąć z tego wniosek, że diakonisy były uważane za
osoby duchowne. Nigdy jednak nie pozwalano im przyjmować
święceń kapłańskich i biskupich.
Na podstawie dostępnych świadectw trudno stwierdzić, czy diakonisy wchodziły za ikonostas i posługiwały przy ołtarzu w czasie
Boskiej Liturgii. Niektórzy uważają, że taki wniosek można wyciągnąć na podstawie zachowanych rytuałów ich święceń, w których
występują terminy wskazujące na posługiwanie w liturgii. Inni
natomiast są zdania, że diakonisy nie mogły wchodzić za ikonostas,
ani czynnie uczestniczyć w sprawowaniu liturgii eucharystycznej.
Z całą pewnością, miały one za zadanie nauczanie prawd wiary
wśród kobiet, asystowanie przy ich chrzcie i czasami przy chrzcie
dzieci oraz posługę wśród chorych i potrzebujących pomocy. Mogły
również spełniać funkcje służebne przy biskupie lub kapłanie oraz
sprawować opiekę nad świątyniami.
Od lat siedemdziesiątych XX w. powróciła w prawosławiu sprawa
przywrócenia funkcji diakonatu żeńskiego, który nigdy nie został
zniesiony żadnymi przepisami, lecz z trudnych do prześledzenia

�106

ks. Andrzej Choromański

dzisiaj przyczyn samoistnie zaniknął. Kwestia ta postawiona została
już w 1976 r. na panortodoksyjnej konferencji w Agapia w Rumunii
i ciągle jest podnoszona w różnego rodzaju gremiach prawosławnych. Stwierdza się przy tym, że nie istnieją żadne przeszkody
kanoniczne dla przywrócenia diakonatu kobiet. Nie chodzi jednak
o zwykłą rekonstrukcję z odległej przeszłości, dlatego najpierw
konieczne jest dogłębne przestudiowanie, przemyślenie i zredefiniowanie roli diakonis w kontekście czasów współczesnych oraz
aktualnej roli kobiety w świecie i Kościele. Od połowy XX w. w Grecji
istnieje szkoła diakonis, po której ukończeniu kobiety pełnią różne
funkcje społeczne, charytatywne i wychowawcze w Kościele, ale nie
otrzymują święceń. Nie można jednak wykluczyć, że w przyszłości
Kościół prawosławny powróci do udzielania święceń diakonisom,
co by wzbogaciło i urozmaiciło prawosławny stan duchowny.
*  *  *
W każdej wspólnocie religijnej są osoby, które spełniają funkcję religijnych liderów. Ich zasadniczą rolą jest pośredniczenie
w kontaktach członków wspólnoty z Bogiem lub ogólnie ze sferą
nadprzyrodzoną. Jako że posługa ich dotyczy spraw ducha, określa
się im mianem osób duchownych.
Również Kościół prawosławny posiada swoich duchownych.
Są nimi osoby, które przyjęły sakrament kapłaństwa przynajmniej
w jednym z trzech możliwych stopni: diakonatu, prezbiteratu,
episkopatu. Tworzą oni tzw. hierarchię kościelną. Na najwyższym
stopniu hierarchii jest biskup, poniżej kapłan, najniżej stoi diakon.
Każda z tych kategorii osób duchownych posiada określone zadania
w Kościele oraz odpowiadającą im władzę duchową i jurysdykcyjną (prawną).
Zgodnie z wiarą prawosławną, stan duchowny jest pochodzenia
boskiego: ustanowił go sam Chrystus wybierając Apostołów i przeznaczając ich do posługi w Kościele. Swoje zadania Apostołowie

�Duchowieństwo w prawosławiu

107

przekazali biskupom i ich pomocnikom kapłanom i diakonom.
Z tej racji nie można zmienić raz ustalonej w Kościele struktury
hierarchicznej.
Zadaniem hierarchii jest nauczanie prawd wiary i zasad chrześcijańskiego życia, przewodniczenie modlitwom i celebrowanie
nabożeństw liturgicznych w cerkwi oraz kierowanie i zarządzanie
całokształtem życia określonej wspólnoty wiernych. Wszystko to
i inne możliwe zadania duchownych są wypełnianiem ich roli
pasterskiej, polegającej na prowadzeniu wiernych do Boga.
Prawosławie podkreśla z jednej strony służebną rolę duchowieństwa wobec wiernych świeckich, z drugiej zaś wielką godność
osób duchownych, którym należy się cześć ze strony świeckich,
gdyż reprezentują wobec nich samego Boga. W rzeczywistości,
osoba duchowna różni się od osoby świeckiej nie tylko sprawowanym urzędem i wykonywanymi funkcjami, lecz przede wszystkim
sakramentalnym znamieniem, które jest wyciśnięte na jej duszy
w momencie otrzymania chirotonii i pozostaje niezbywalne do końca życia. Duchowny, który zaprzestał spełniania swych funkcji lub
został pozbawiony urzędu, nie przestaje być diakonem, kapłanem
lub biskupem w zależności od święceń, które wcześniej przyjął.
W świadomości prawosławnych wybór stanu duchownego
wiąże się z powołaniem, czyli ze specjalnym wezwaniem, które
Bóg kieruje do człowieka, a ten odczytuje w swoim sercu i na nie
odpowiada. Pragnienie przyjęcia święceń jest oznaką powołania,
ale nie wystarcza, aby wstąpić do duchowieństwa. Potrzeba jeszcze
uznania tego powołania przez Kościół. Dokonuje tego zarówno
biskup, który dopuszcza kandydata do święceń jak i wspólnota
wiernych, która w momencie chirotonii wyraża wobec wyświęcanego swoją aprobatę (aksios). Podkreśla to fakt, że duchowni są
dla Kościoła, a nie Kościół dla duchownych.
Do pełnienia posługi duchownej w Kościele prawosławnym wymagane jest odpowiednie przygotowanie, które obejmuje formację

�108

ks. Andrzej Choromański

duchową, intelektualną i ogólnoludzką kandydata do święceń. Na
przestrzeni wieków istniały różne modele formacji. Również dzisiaj jest ona zróżnicowana w zależności od regionu oraz tego, czy
dana osoba wybiera kler biały (duchowieństwo żonate) czy kler
czarny (mnisi). Zawsze jednak przygotowanie do święceń wiąże
się z ukończeniem trwającego kilka lat seminarium duchownego.
Obecnie w Polsce seminarium trwa trzy lata i kończy się uzyskaniem stopnia licencjatu z teologii.
Obok duchownych, w Kościele prawosławnym istnieją też
osoby, które przyjęły tzw. święcenia niższe (chirotesje) – lektorzy
i subdiakoni. Nie są one wprawdzie duchownymi, lecz posługują
przy duchownych w czasie sprawowania nabożeństw i mają prawo
noszenia stroju duchownego – sutanny.
Kończąc, należy stwierdzić, że rola osób duchownych jest kluczowa dla życia Kościoła prawosławnego. Bez ich posługi nie tylko nie
mógłby on wypełniać swojej misji w świecie, lecz po prostu istnieć.
Rozumiejąc to, prawosławni obdarzają swoich duchownym głębokim szacunkiem i uznają ich autorytet w sprawach kościelnych.

�Ks. Marek Tatar

Duchowieństwo
w Kościele anglikańskim
Pośród wielu wyznań chrześcijańskich znajduje się anglikanizm,
który pośród studiujących jego skomplikowaną historię, tradycję
oraz strukturę, może prowadzić do bardzo zróżnicowanych postaw.
Wielokrotnie, zarówno w publikacjach, jak również wypowiadanych opiniach jest on zaliczany do jednego z wyznań protestanckich1. Sam jednak nigdy nie uważał siebie za jedno z tych, które
powstały w wyniku XVI – wiecznej reformacji. Zawiera w sobie
trendy reformacyjne, a jednocześnie nawiązuje i pragnie podtrzymywać status Ecclesia Anglicana, sięgającą czasów św. Augustyna
z Canterbury2. W całej historii anglikanizmu ukształtowały się
także właściwe mu struktury, które związane są z kapłaństwem.
Solidne potraktowanie zagadnienia domaga się przybliżenia dość
skomplikowanej sytuacji w trakcie formowania się anglikanizmu,
następnie samej istoty rozumienia kapłaństwa i jego struktury oraz
tendencji przeobrażeniowych związanych z jego obecną sytuacją
tego wyznania. Dla właściwego ujęcia konieczne staje się także
odniesienie do jego relacji w stosunku do Kościoła katolickiego.
1
 Por. M. C h a p m a n, Anglicanism, Oxford 2006, s. 4–5; B. K u m o r, Anglikanizm, w: Encyklopedia katolicka (EK), t. 1, Lublin 1995, s. 579.
2
 Por. M. C h a p m a n, Anglicanism, dz. cyt., s. 4; P. J a s k ó ł a, Wspólnota
anglikańska, w: Ku chrześcijaństwu jutra. Wprowadzenie do ekumenizmu, red.
W. Hryniewicz, J.S. Gajk, S.J. Koza, Lublin 1997, s. 178; K. K a r s k i, Anglikanizm,
„Oikoumene. Studia i Dokumenty Ekumeniczne”, 3–4(1998), nr 27–28, s. 51.

�110

ks. Marek Tatar

1. Kontekst historyczny genezy anglikanizmu
Zasadniczy okres związany z powstaniem Anglican Communion
związany jest z czasem panowania króla Henryka VIII. Został on
obdarowany tytułem defensor fidei (defender of the Faith) przez
papieża Leona X w 1521 r. za traktat teologiczny Assertio Septem
Sacramentorum (Defence of the Seven Sacraments), w którym,
broniąc sakramentów św., sprzeciwił się Marcinowi Lutrowi3.
Jak stwierdza P. Jaskóła pewnych elementów wpływających na
genezę anglikanizmu należy dopatrywać się znacznie wcześniej:
„Dzieje Kościoła Anglii na długo przed Reformacją nacechowane
były swoistym napięciem między potrzebą jedności i centralizacji
a potrzebą różnorodności i niezależności. Już w pierwszych wiekach
chrześcijaństwa na Wyspach Brytyjskich celtycki tradycjonalizm
stał w sprzeczności z rzymskimi tendencjami do uniformizacji”4.
Do bardzo istotnych wydarzeń historycznych należy zaliczyć
także dwa ważne dokumenty. Pierwszy z nich to Statute of Provisors (1303 r.), który zabraniał uiszczanie jakichkolwiek opłat
na rzecz instytucji poza Anglią5. Drugi to Statutes of Praemunire (1353 r.) wprowadzający szczególny status, polegający na
traktowaniu jako przestępcę każdego, kto chciałby wprowadzić
jakąkolwiek nową władzę. Tym samym zabroniono apelacji do
Rzymu i wymagana była zgoda króla na ogłaszanie rozporządzeń
papieskich, a także na przyjmowanie beneficjów kościelnych
(zostały wznowione w 1365; 1395 oraz 1529 r.). Na ten właśnie
dokument powoływał się król Henryk VIII w stosunku do kard.
T. Wolsey’a (mianowany w 1515 r. Lordem Kanclerzem przez Henryka VIII, od 1518 r. legat papieski w Anglii) oraz czasie swojego
 Por. Henryk VIII, w: Nowa Encyklopedia Powszechna, t. 3, Warszawa 2004,
s. 556.
4
 Por. P. J a s k ó ł a, Wspólnota anglikańska, art. cyt., s. 178.
5
 Por. B. K u m o r, Anglikanizm, art. cyt., s. 580.
3

�Duchowieństwo w Kościele anglikańskim

111

zrywania jedności z Rzymem. Istotnym elementem, który wpłynął
na powstanie podłoża anglikanizmu było połączenie świadomości
powszechności Kościoła ze swoistym „kultem” i szacunkiem do
monarchii w Anglii6. Jak stwierdza B. Kumor, w okresie późnego
średniowiecza Kościół w Anglii cechowała szeroka autonomia
w stosunku do Rzymu, prowadząca do charakteru Kościoła państwowego. Zaznaczał się także ogromny wpływ świeckich na
życie Kościoła. Mamy tu do czynienia ze wzrastającym antyklerykalizmem wynikającym z feudalistycznej postawy biskupów
oraz osób reprezentujących Kościół w Anglii. Należy podkreślić
znaczącą rolę T. More’a, który od 1929 r. był pierwszym świeckim
kanclerzem Królestwa. Wpływ władzy świeckiej na życie Kościoła
doprowadził do sytuacji, w której król Henryk VIII obsadził dwie
metropolie oraz 28 biskupstw7.
W tym kontekście należy także podkreślić znaczenie wystąpienia
Jana Wiklifa (1320–1384) wykładowcy „realistycznej” szkoły platońskiej w Oxfordzie. Przyjął on tezę, że Kościół jest rzeczywistością
faktycznie niewidzialną, posiadającą pierwowzór w niebiosach. Był
zwolennikiem predestynacjonizmu i dlatego wszelkie zewnętrzne
przejawy pobożności i kultu uważał za niepotrzebne. W sposób
bardzo otwarty sprzeciwiał się nadużyciom ówczesnego Kościoła.
Był autorem przekładu Biblii (1380–1384) w Oxfordzie. Uznaje
się go za jednego z wybitnych zwolenników lollardystów, których
należy uwzględnić, badając genezę anglikanizmu8.
 Por. S. N e i l l, Anglicanism, London 1977, s. 20–25.
 Por. B. K u m o r, Anglikanizm, art. cyt., s. 580.
8
 To społeczność rządzona przez świeckich i nawołująca do reform społecznych.
W roku 1395 powstał manifest, zawierający dwanaście artykułów, który nie akceptował zależności Kościoła w Anglii od Rzymu, odrzucał prawdę o przeistoczeniu,
celibat duchowieństwa, spowiedź wobec duchownego, poświęcenia, modlitwę
za zmarłych, pewne przejawy kultu i pobożności. Cechą charakterystyczną tego
ruchu był pacyfizm, por. P. J a s k ó ł a, Wspólnota anglikańska, art. cyt., s. 179.
6
7

�112

ks. Marek Tatar

Zerwanie jedności z Rzymem związane jest w sposób bezpośredni z osobą króla Henryka VIII (1491–1547). W 1509 r. poślubił on,
uzyskawszy dyspensę papieską, wdowę po swoim bracie Arturze,
Katarzynę Aragońską. Małżeństwo to pozostawiło tylko jedną
z pięciu córek, Marię, ale brak było męskiego następcy tronu. W tej
sytuacji po dziewiętnastu latach małżeństwa Henryk VIII chcąc
poślubić Annę Boleyn, zwrócił się do papieża Klemensa VII o unieważnienie poprzedniego związku. Proces początkowo prowadzony
w Londynie znalazł swój finał w Rzymie (1529 r.). Korzystając
z rady T. Cranmera, król poprosił o ekspertyzę wybitne Uniwersytety. Nastąpił podział opinii: angielskie, francuskie oraz północno-włoskie poparły króla, zaś hiszpańskie, południowo-włoskie oraz
Wittenberga wraz z M. Lutrem utrzymywały ważność pierwszego
małżeństwa. W tej sytuacji król 11 II 1531 r. zwołał generalne zebranie kleru angielskiego, które obwołało go głową Kościoła w Anglii. Był to moment kulminacyjny, stanowiący początek schizmy.
W 1532 r. parlament ponowił zakaz apelacji do Rzymu. T. Cranmer
mianowany prymasem Anglii ogłosił poprzednie małżeństwo
króla za nieważne, zaś z Anną Boleyn za ważne. W reakcji na te
posunięcia papież Klemens VII potwierdził ważność pierwszego
małżeństwa, jednocześnie ekskomunikując króla (11 VII 1533 r.).
Bardzo istotnym wydarzeniem było uchwalenie przez parlament
angielski pięciu ustaw dających królowi autonomię wobec Rzymu, które zawierały między innymi unarodowienie Kościoła oraz
odrzucenie wypowiedzi papieskich. Ostateczne Act of Supremacy
(3 XI 1534 r.) ogłosił króla „jedyną i najwyższą głową Kościoła
angielskiego” i zobowiązywał wszystkich do złożenia przysięgi
na wierność. Sprzeciw traktowano jak zdradę i usankcjonowano
karą śmierci. Ten akt zapoczątkował serie prześladowań Kościoła katolickiego i sukcesywne niszczenie go na terenach Anglii.
W latach 1536–1539 mamy do czynienia z mocnymi wpływami
luteranizmu na nowo powstały anglikanizm, który uwidocznił się

�Duchowieństwo w Kościele anglikańskim

113

w tzw. Anglikańskich artykułach. W odpowiedzi król ogłosił sześć
artykułów („krwawy statut”), w których pod sankcją ciężkich kar
nakazał przyjęcie przeistoczenia, komunii pod jedną postacią,
zachowanie celibatu, ślubów zakonnych i spowiedzi usznej9.
Nowy rozdział w dziejach anglikanizmu otwiera Edward VI,
małoletni syn Henryka VIII, w zastępstwie którego władzę sprawowała rada regencyjna. Można powiedzieć, że jest to czas eksplozji
wpływów protestanckich, którym przewodził kryptoluteranin
T. Cranmer. Wprowadził on do liturgii nowy ryt komunii zbliżony
do luterańskiego. Jak stwierdza K. Karski, Anglia stała się miejscem
azylu dla prześladowanych protestantów (M. Bucer, J. Łaski)10.
W oparciu o Act Uniformity z 1549 r. skasowano ryt rzymski
a wprowadzono do użytku Book of Common Prayer, który stał się
wykładnią, księgą liturgiczną i modlitewnikiem obowiązującym
do dnia dzisiejszego w anglikanizmie. Szczególnie drugie wydanie
zatwierdzone przez parlament z 1552 r. przyjmowało protestanckie zasady dogmatyczne w połączeniu z kalwińskim rozumieniem
Eucharystii. W kontekście podjętego zagadnienia bardzo istotne
jest podkreślenie roku 1550, w którym wprowadzono Ordinal,
czyli księgę zawierającą nowy ryt święceń biskupów, kapłanów
i diakonów. Towarzyszyło temu wydarzeniu wydanie w 1553 r.
przez T. Cranmera 42 artykułów wiary, wykazujących silny związek
anglikanizmu z protestantyzmem11.
Próba odbudowania katolicyzmu związana jest z osobą i panowaniem Marii I (1553–1558). Jednakże metody, które zastosowała
(np. kara ścięcia lub spalenia 273 zwolenników tendencji protestanckich, w tym T. Cranmera), przyniosły raczej skutek odwrotny,
 Por. M. C h a p m a n, Anglicanism, dz. cyt., s. 14–23; B. K u m o r, Anglikanizm, art. cyt., s. 581–582.
10
 Por. K. K a r s k i, Anglikanizm, art. cyt., s. 51.
11
 Por. M. C h a p m a n, Anglicanism, dz. cyt., s. 26–30; B. K u m o r, Anglikanizm, art. cyt., s. 581–582.
9

�ks. Marek Tatar

114

wzbudzając sympatię dla prześladowanych. Podjęto jednak szereg
działań, np. parlament odwołał listę ustaw antypapieskich i wystosował list do Rzymu z prośbą o pojednanie. Jej następczyni, którą
była córka Anny Boleyn, czyli Elżbieta I (1558–1603) wznowiła
Act of Supremacy i przywróciła Book of Common Prayer. Była to
odpowiedź wobec nieprzychylnej postawy w stosunku do niej,
jaką przyjął papież Paweł IV. Działaniom królowej sprzyjał nowy
arcybiskup Canterbury M. Parker. W 1563 roku na Generalnym
Zgromadzeniu kleru przyjęto 39 artykułów wiary, które przybrały
ostateczny kształt w 1571 r. W historii anglikanizmu mamy do
czynienia z próbami restytucji katolicyzmu, ale nie przyniosły one
większych rezultatów12. Wiek XVII zaznaczył się w anglikanizmie
wpływami purytanizmu oraz narastającymi podziałami w zależności od wpływu poszczególnych tendencji i ruchów protestanckich.
Należy podkreślić, że podziały te prowadziły do konfrontacji wewnątrz wyznania. Na tym tle uformowały się trzy frakcje Kościoła
anglikańskiego. Podkreślenie tego faktu jest niezwykle istotne,
ponieważ w sposób jednoznaczny rzutuje na sposób rozumienia
kapłaństwa oraz postrzegania hierarchii duchowieństwa.
Pierwszą z nich jest uformowany w XVI w. High Church (Kościół
Wysoki) nie akceptujący kalwińskiej interpretacji formuł wiary. Jego
rozwój zintensyfikował się w XIX w. (znamienny w tym względzie
jest tzw. Oxford Movement – Ruch oxfordzki)13. Podkreśla autorytet
 Por. K. K a r s k i, Anglikanizm, art. cyt., s. 51–52.
 Jego założycielem był J. Keble, a jako akt początkowy przyjmuje się jego
kazanie w 1833 r., wygłoszone w Oxfordzie na temat narodowej apostazji. Następne istotne wydarzenie to ogłoszenie Tracts for the Times – stąd innym określeniem, którego używano na określenie tego odnowicielsko-reformatorskiego
ruchu to „traktarianie”. Należy podkreślić znaczenie ostatniego traktatu n. 90,
którego autorem jest J.H. Newman. Podjął on próbę syntezy traktatów z nauką
Soboru Trydenckiego. Ostatecznie zarówno on jak również wielu uczestników
tego Ruchu przyjęło katolicyzm. J.H. Newman został beatyfikowany przez papieża
Benedykta XVI 19.09.2010 r. podczas Mszy św. w Cofton Park w Birmingham.
12
13

�Duchowieństwo w Kościele anglikańskim

115

Kościoła, historyczność episkopatu, rolę sakramentów, dąży do
przywrócenia niektórych form liturgicznych, a także życia chrześcijańskiego sprzed rozłamu (np. reaktywacja życia zakonnego).
Wewnątrz niego znajduje się nurt określany jako Anglo-catholic
Church, który podkreśla ciągłość historyczną Kościoła w Anglii,
eksponuje bardzo daleko idące związki z katolicyzmem (szczególnie
w stosunku do postrzegania Eucharystii)14.
Kolejną grupą anglikanów jest tzw. Low Church (Kościół Niski),
który określany jest jako ewangelicy lub purytanie. Sięga on korzeniami do J. Wesley’a. Wyróżnia ich: ewangelicki stosunek do słowa
Bożego, purytański kult religijny. Przyjmują chrzest jako symbol
działania łaski, podobnie jak Eucharystię, którą uważają jedynie
za pamiątkę. Odznaczają się dużym zaangażowaniem i posiadają
bardzo duży wkład w rozwój postawy ekumenicznej15.
Trzeci nurt to Broad Church (Kościół Szeroki), bardzo tolerancyjny,
o ukierunkowaniu liberalnym i modernizującym, niechętny wszelkim
ujęciom doktrynalnym, liturgicznym i organizacyjnym. Najpełniej
realizują charakter określany mianem comprehensivness zarówno
pod względem teologicznym jak również moralno-etycznym16.
Ogólnie należy stwierdzić, że Church of England posiada strukturę
hierarchiczną: biskupi, kapłani, diakoni, z arcybiskupem Canterbury
na czele, który nosi tytuł „prymasa całej Anglii”. Drugie miejsce
zajmuje arcybiskup Yorku z tytułem „prymas Anglii”. Diecezje
dzielą się na archidiakonaty, a te na dekanaty, zaś dekanaty na
parafie. Najwyższą władzą jest The National Assembly of the Church
of England, w skład którego wchodzą biskupi, księża oraz świeccy.
14
 Por. M. C h a p m a n, Anglicanism, dz. cyt., s. 75–81; 90–93; P. J a s k ó ł a,
Wspólnota anglikańska, art. cyt., s. 186–188; B. K u m o r, Anglikanizm, art. cyt.,
s. 582–583.
15
 Por. M. C h a p m a n, Anglicanism, dz. cyt., s. 86–87; P. J a s k ó ł a, Wspólnota
anglikańska, art. cyt., s. 186–188.
16
 Por. M. C h a p m a n, Anglicanism, dz. cyt., s. 130–132.

�116

ks. Marek Tatar

Podobne synody istnieją na poziomie prowincji, archidiakonatów,
diecezji, dekanatów oraz parafii. Ponieważ Kościół anglikański można w pełnym tego słowa znaczeniu określić jako „państwowy”, to
każdorazowy król jest koronowany przez Kościół i jest „najwyższym
rządcą Kościoła” (supreme governor). To on nominuje arcybiskupów,
biskupów, dziekanów oraz kanoników na wniosek premiera. Jest
także najwyższą instancją jurydyczną i liturgiczną. Związek ten
potwierdza przynależność arcybiskupów i biskupów Londynu, Durham oraz Winchester oraz 21 innych według kolejności nominacji
do Izby Lordów. Należy podkreślić, że Church of England nie jest
jedynym, ale pierwszym we Wspólnocie Anglikańskiej (Anglican
Communion). Wspólnota ta uważa się za przynależącą do Kościoła
powszechnego z własną nauką i strukturą. Obejmuje ona Kościoły
narodowe, autonomiczne oraz prowincje kościelne17.

2. Sakramenty, kapłaństwo i hierarchia
w Kościele anglikańskim
Zarys elementów historycznych bardzo klarownie wskazuje na
konieczność uwzględnienia rozumienia sakramentów w podjętym
17
 Wspólnota anglikańska zawiera następujących członków: The Church of England, The Church of Wales, The Church of Ireland, The Episcopal Church of Scotland,
The Protestant Episcopal Church in the USA, The Anglican Church in Canada, The
Church of India, Pakistan, Burma and Ceylon, The Church of England in Australia
and Tasmania, The Church of the Province of New Zealand, The Church of the Province
of South Africa, The Church of the Province of the West Indies (Antyle), Japan Holy
Catholic Church, The Holy Catholic Church of China, The Church of Province of West
Africa, The Church of Province of Central Africa, The Church of Province of Kenya,
The Church of Province of Tansania, The Church of Province of Uganda and Rwanda
– Burundi, The Episcopal Church of Brazil, do jurysdykcji arcybiskupa Canterbury
należą decezje: Seul, Korea, Singapur, Kuching, Jesselton, Bermudy, Gibraltar,
Rangun, Madagaskar, Mauritius, Chile, Boliwia i Peru, diecezja Europy (siedziba
w Brukseli). M. C h a p m a n, Anglicanism, dz. cyt., s. 94–115; B. K u m o r, Anglikanizm, art. cyt., s. 586–587; P. J a s k ó ł a, Wspólnota anglikańska, art. cyt., s. 183.

�Duchowieństwo w Kościele anglikańskim

117

zagadnieniu dotyczącym kapłaństwa, ponieważ one uwypuklają
nie tylko kontekst ale także pewne zależności. Mamy do czynienia z kilkoma paradoksami takimi jak: postawa Henryka VIII
przed schizmą oraz po jej zainicjowaniu, relacja państwowości
angielskiej w stosunku do Rzymu z uwzględnieniem szczególnych
klauzul, wpływy protestanckie (głównie za sprawą T. Cranmera)
oraz świadomość trwania w Kościele powszechnym. Wszystkie te
tendencje posiadały bardzo konkretny wpływ na kształtowanie
się teologii anglikańskiej – w tym teologii sakramentów wraz
z ewolucją rozumienia kapłaństwa. Należy zaznaczyć, że właściwie
nie mamy do czynienia w anglikanizmie ze stworzeniem własnej
konstrukcji dogmatycznej. Jak zaznacza P. Jaskóła, anglikanie
wręcz podkreślają odcięcie się od terminu „teologia anglikańska”18.
Na całokształt tego Kościoła posiada także wpływ decentralizacja
wyznania i brak wyraźnego ośrodka skupiającego władzę jurysdykcyjną oraz nauczycielską. Z tego względu mamy do czynienia
raczej z anglikańską świadomością wiary i chrześcijaństwa.
Nawiązując do tendencji protestanckich, przyjmują zasadę, aby
nie definiować niczego, co nie zostało wyraźnie podkreślone w Piśmie
Świętym, ale nie odrzucać także tego, co nie nosi wyraźnych cech
sprzeciwu wobec Boga. Całość tego zjawiska teologicznego określa
wspomniany już termin, który właściwie w pełnym brzmieniu jest
nieprzetłumaczalny na język polski a brzmi comprehensiveness. Najogólniej należy stwierdzić, że jest to pewna próba skonstruowania
via media, leżącą pomiędzy katolicyzmem a ujęciem ewangelickim.
Obok tego określenia funkcjonuje jeszcze jedno istotne, które posiada
wpływ na kształtowanie się wykładni nauczania i jest nim agreement
(consensus fidelium), oznaczający powszechną zgodę wiernych19.
 Por. P. J a s k ó ł a, Wspólnota anglikańska, art. cyt., s. 183.
 Por. M. C h a p m a n, Anglicanism, dz. cyt., s. 130–132. Autor określając,
czym jest dla Church of England termin comprehensiveness powołuje się na
Konferencję z 1948 r., cytując jej słowa: „We believe it is only through a compre18
19

�118

ks. Marek Tatar

Obok Pisma Świętego istotnym źródłem nauczania i wykładnią życia anglikańskiego jest Common Prayer Book, zawierający
39 artykułów wiary20. Księga ta posiada bardzo bogatą historię
rozwoju, sięgającą początków anglikanizmu. Ostatecznie zawiera
39 Artykułów wiary, będących centrum doktryny anglikańskiej.
Znajdujemy tam doktrynę zawierającą anglikańską naukę o Trójcy
Świętej, Wcieleniu, Duchu Świętym, źródłach wiary, 3 najstarsze
wyznania wiary Kościoła katolickiego, naukę o grzechu i odkupieniu, czyśćcu, odrzucenie nieomylności papieża i przyznanie
jurysdykcji nad Kościołem w Anglii królowi21.
Ze względu na podjęte zagadnienie dotyczące kapłaństwa, bardzo
istotą rzeczą jest pokreślenie sakramentologii anglikańskiej. Sięgając do Common Prayer Book w Art. XXV znajdujemy następujące
określenie sakramentów: „Sacraments ordained of Christ be not
only badges or tokens of Christian men’s profession, but rather they
be certain sure witnesses, and effectual sings of grace, and God’s
good will towards us, by the which he doth work invisibly in us, and
doth not only quicken but also strengthen and confirm our Faith
hensiveness which makes it possible to hold together in the Anglican Communion
understandings of truth which are held in separation in other churches, that the
Anglican Communion is able to reach out in different directions and do to fulfil
its special vocation as one of God’s instruments for the restoration the visible
unity if his whole church”. Z kolei Konferencja w Lambeth z 1968 r. określa ten
termin: „...implies that the apprehension of truth is a growing: we only gradually
succeed in ‘knowing the truth’.... Comprehensiveness implies a willingness to
allow liberty of interpretation, with a certain slowness in arresting or resisting
exploratory thinking”; S. N o w o s a d, Anglikanizm, w: Jan Paweł II. Encyklopedia dialogu i ekumenizmu, red. E. Sakowicz, Radom 2006, s. 33–60; K. K a r s k i,
Anglikanizm, dz. cyt., s. 58–61.
20
 Por. The Book of Common Prayer and Administration the Sacraments and
other Rites and Ceremonies of the Church according to the use of The Church
of England together with the proper lessons for Sundays and other Holy-Days,
London 1899.
21
 Por. R. N i p a r k o, Anglikańskie artykuły, w: EK, t. 1, s. 597.

�Duchowieństwo w Kościele anglikańskim

119

in him”22. Jak możemy zauważyć, anglikanizm bardzo wyraźnie
podkreśla: chrystocentryczne źródło ich pochodzenia, zewnętrzny
wyraz jako znaku, wewnętrzną treść sakramentu będącego sposobem
działania Boga w życiu człowieka. Szczególnie istotny jest ostatni
element, który zaznacza działanie Boga poprzez sakrament, umocnienie ale przede wszystkim należy podkreślić aspekt fideo-twórczy.
Wnikliwe studium anglikańskich Artykułów wiary bardzo wyraźnie wskazuje na przyjmowanie przez nich w sensie ścisłym
tylko dwóch sakramentów, które zostały ustanowione przez Jezusa
Chrystusa i posiadają bardzo wyraźne i oczywiste podstawy w Piśmie Świętym. Należą do nich: chrzest oraz Wieczerza Pańska23.
Pozostałe pięć, tj. bierzmowanie, pokuta, kapłaństwo, małżeństwo
oraz namaszczenie chorych, nie przyjmują jako sakramenty w sensie ścisłym. Uzasadniając taki podział, twierdzą, że pochodzą one
„częściowo” ze „zniekształconego naśladowania Apostołów” (being
such as have grown partly of the corrupt fallowing of the Apostles),
„częściowo” zaś mają one źródło jako „stany życia dopuszczone
przez” Pismo” (partly are states of life allowed in the Scriptures)24.
Nie budzi wątpliwości przyjęcie chrztu, który współbrzmi z nauczaniem Kościoła katolickiego, a także innymi Kościołami protestanckimi. Nie budzi zastrzeżenia zarówno chrzest niemowląt,
jak również dorosłych25.
 Por. The Book of Common Prayer..., dz. cyt. Tekst ten po przetłumaczeniu
na język polski brzmi następująco: „Sakramenty ustanowione przez Chrystusa
są nie tylko symbolami, czy oznakami chrześcijańskiego wyznania, ale raczej są
to pewne, niezawodne świadectwa i skuteczne znaki łaski i dobroci woli Bożej
wobec nas, przez które Bóg nie tylko niewidzialnie działa w nas i nie tylko ożywia,
ale także umacnia i utwierdza naszą wiarę w Niego”.
23
 Por. tamże. Dosłowne brzmienie jest następujące: „There are two Sacraments ordained of Chris tour Lord in the Gospel, that is to say, Baptism and the
Supper of the Lord”.
24
 Tamże.
25
 Por. tamże Art. XXVII.
22

�120

ks. Marek Tatar

Niezwykle interesująca pozostaje analiza relacji, jaka zachodzi
pomiędzy Eucharystią oraz kapłaństwem, która w Kościele katolickim posiada charakter nierozdzielny oraz przyczynowo-skutkowy.
Swój sposób widzenia Wieczerzy Pańskiej ujmuje w Art. XXVIII.
Wynika z niego jasno, że anglikanie przyjmują wino i chleb nie
tylko jako zewnętrzne znaki, które są widzialne i zgodne z nakazem
Jezusa Chrystusa. Jest to rzeczywiste przyjęcie Ciała i Krwi Jezusa
Chrystusa26. Jest to zatem sakrament w sensie ścisłym, ponieważ
Chrystus ustanowił go w sposób bezpośredni. Część teologów anglikańskich przyjmuje tomistyczną teorię przeistoczenia27. Owocami
tego sakramentu jest umocnienie jedności z Chrystusem, Kościołem
i umocnieniem ukierunkowanym na życie wieczne oraz pełnię
zjednoczenia z Bogiem, odpuszczenie grzechów. Od przyjmującego
wymaga się żywej wiary, ufności w miłosierdzie Boże oraz łaskę
Jezusa Chrystusa. Jak twierdzi Katechizm anglikański, konieczne
jest szczere wyznanie grzechów. Przyjmują także, że szafarzem
może być biskup lub kapłan, pozostający w sukcesji apostolskiej28.
W tym kontekście bardzo istotne pozostaje pytanie o sposób
rozumienia w anglikanizmie natury i charakteru kapłaństwa. Jak
zostało wspomniane, nie przyjmują oni kapłaństwa jako sakramentu
w ścisłym znaczeniu. W związku z tym Artykuły wiary nie zajmują się
w sposób bezpośredni naturą kapłaństwa. Art. XXX omawia relację
posługi w stosunku do Kościoła, stwierdzając: „It is no lawful for any
man to take upon him the office of public preaching or ministering
 Por. tamże Art. XXVIII.
 W następujący sposób określa przeistoczenie Art. XVIIII: „Transupstantiation (or the change of the substance of Bread and Wine) in the Supper of the
Lord, cannot be proved by holy Writ; but it is repugnant to the plain words of
Scripture, overthroweth the nature of a Sacrament and hath given occasion to
many superstitions”.
28
 Por. B. K u m o r, Anglikanizm, art. cyt., s. 589; K. K a r s k i, Anglikanizm,
art. cyt., s. 61.
26
27

�Duchowieństwo w Kościele anglikańskim

121

the Sacraments in the Congregation, before he be lawfully called and
sent to execute the same”29. Kolejne punkty dotyczące kapłaństwa
to Art. XXXII, mówiący małżeństwie księży oraz XXXVI, odnoszący
się do konsekracji arcybiskupów, biskupów, księży oraz diakonów
(bardzo mocno nawiązujący do ustaleń króla Edwarda VI)30.
Jak zatem możemy zauważyć, w samej terminologii anglikańskiej mamy do czynienia z pojęciami: archbishop, bishop,
priest deacon. Początkowo ordynacja kapłańska w anglikanizmie
dokonywała się według rytu rzymskokatolickiego. Właściwy ryt
święceń znajduje się we wspomnianej już księdze zwanej Ordinal
wydanej przez T. Cranmera za panowania Edwarda VI (1550 r.),
(zmodyfikowany w latach 1552,1563, 1622 – ta ostatnia modyfikacja obowiązuje do dnia dzisiejszego). To właśnie dlatego każde
wydanie Common Prayer Book w XXXVI Art. do niego się odwołuje.
Anglikanie przyjmują święcenia kapłańskie jako praktykę apostolską, zachowując formę czyli nałożenie rąk oraz modlitwę święceń
związaną z udzieleniem Ducha Świętego oraz władzy adekwatnej
do stopnia święceń. Nałożenie rąk oraz modlitwa święceń stanowią
istotę i są także zewnętrznymi znakami ustanowienia kapłanem dla
posługi wspólnocie wierzących. Ryt namaszczenia oraz wręczenie
naczyń liturgicznych w czasie obrzędów uważają anglikanie za
ryt uzupełniający, ponieważ według ich opinii nie były stosowane
przez Apostołów i ich następców. Jak wykazują W. Hryniewicz
oraz M. Ziółkowski, mamy do czynienia z pewnym paradoksem
polegającym na tym, że Art. XXV odmawia kapłaństwu sakramentalności, natomiast teologowie anglikańscy broniąc sukcesji,
tradycji apostolskiej oraz uczestnictwa w Kościele powszechnym,
bronią sakramentalności święceń31.
 The Book of Common Prayer..., dz. cyt., Art. XXIII.
 Por. tamże, Art. XXXII; XXXVI.
31
 Por. W. H r y n i e w i c z, M. Z i ó ł k o w s k i, Anglikańskie święcenia, w: EK,
t. 1, s. 598.
29
30

�122

ks. Marek Tatar

Od wieku XVII mamy do czynienia z nieustanną dyskusją na
temat ważności święceń anglikańskich. Na gruncie teologicznym
spotykamy się w tym względzie z wieloma rozbieżnościami. Są one
podyktowane, jak to już wcześniej zostało stwierdzone, wieloma
podziałami wewnątrz samego anglikanizmu. Zatem problem sukcesji pozostaje bardzo wątpliwy. Należy pokreślić, że pozostaje on
Kościołem hierarchicznym. Schizma, jaka dokonała się za czasów
Henryka VIII, zachowała taką strukturę Kościoła. Ordinal zaznacza, że Kościół w Anglii zachowuje taką strukturę, nawiązując do
Kościoła pierwszych wieków, ponieważ posiada on bezpośrednie
pochodzenie od Jezusa Chrystusa. Problem hierarchiczności stał
się także podstawą do dyskusji, dotyczącej jej relacji w stosunku
do istoty Kościoła. W związku z tym uformowały się dwa stanowiska: pierwsze mówi, że stanowi ona istotę (esse). Jej zwolennikiem był np. Richard Montague (1577–1641). Drugie uważa, że
raczej jest lepszą formą jego organizacji i Kościół bez hierarchii
jest w pełni Kościołem. Problem ten domaga się wyjaśnienia sposobu rozumienia επισκοπε (episkope), ponieważ stanowi centrum
rozumienia święceń, sukcesji oraz hierarchiczności. Zachowanie
episkopalności w anglikanizmie32 zostało przypieczętowane na Konferencji w Lambeth w 1888 r., zaś arcybiskupi Canterbury i Yorku
w odpowiedzi na bullę Leona XIII Apostolicae curae z 29 III 1897 r.
stwierdzili, że episkopat anglikański nie wywodzi się od M. Parkera i jego konsekratora W. Barlowa, których święcenia nie były
ważne ale od W. Lauda konsekrowanego w łączności sukcesyjnej
z biskupami irlandzkimi i włoskimi33. Bardzo ważny wkład w rozumienie episkopalności wniosły kolejne Konferencje w Lambeth
 Por. R.P.C. H a n s o n, The nature of the Anglican Episcopate, w: Lambeth
Essays on ministry, Essays written for the Lambeth Conference 1968, red. Archbishop
Canterbury, London 1969, s. 79–80.
33
 Por. W. H r y n i e w i c z, M. Z i ó ł k o w s k i, Anglikańskie święcenia, art. cyt.,
s. 598.
32

�Duchowieństwo w Kościele anglikańskim

123

(1948 r., 1968 r.) wskazując na konieczność struktury episkopalnej
(ta pierwsza) oraz przyjmując interpretację jej natury (druga).
Szczególnie druga podkreśliła także jego istotne znaczenie jako
katolickiego dziedzictwa w anglikanizmie34. Z kolei Konferencja
w Lambeth w 1978 r. zaznaczyła, że konsekracja biskupia dokonująca się w wierze apostołów jest kontynuacją ich posłannictwa
i realizacją w obrębie Kościoła35. Do tego posłannictwa należy służba
ludowi Bożemu poprzez nauczanie, strzeżenie doktryny, opiekę
nad powierzonymi wiernymi (oversight). Wszystko to realizuje
w ścisłym powiązaniu z synodem, którego postanowienia biskup
zatwierdza. Należy także podkreślić element, który posiada swoje
mocne historyczne podstawy, tzn. powiązanie episkopalności ze
strukturami państwowymi36.
Ogromnym wyłomem oraz kontrowersją, także w łonie Kościoła
anglikańskiego w kwestii święceń kapłańskich, stała się ordynacja kobiet. Dokonało się to na mocy uchwały Anglikańskiej Rady
Konsultacyjnej z roku 1971, która otwiera możliwość podjęcia
takiej decyzji w sposób wolny w każdej z prowincji i wspólnot
anglikańskich. W 1976 r. udzielono święceń kapłańskich kobiecie
w Kościele episkopalnym w Stanach Zjednoczonych, natomiast Barbara Harris została wyświęcona na biskupa (sufragan). W 1992 r.
święcenia kapłańskie otrzymała pierwsza kobieta w Anglii. W tym
samym czasie Penelope Jamieson (Kościół anglikański w Nowej
Zelandii) została pierwszym biskupem diecezjalnym. W roku 1994
Synod Generalny Kościoła w Anglii podjął uchwałę o święceniu
kobiet (Bristol oraz Canterbury). Równie trudnym problemem jest
zgoda Amerykańskiego Kościoła Episkopalnego (2003 r.) na świę Por. Lambeth Conference 1968. Resolutions and Reports, London 1968.
 Por. tamże.
36
 Por. P. K a n t y k a, Misterium biskupie w dialogu katolicko-anglikańskim,
„Studia Oecumenica”, 2(2002), s. 63–64.
34
35

�124

ks. Marek Tatar

cenia biskupie oraz kapłańskie homoseksualistów37. Z pewnością
te wydarzenie zaciemniają właściwy sposób rozumienia natury
kapłaństwa, a tym samym w sposób bardzo poważny utrudniły
dialog anglikański z innymi wyznaniami (katolicyzm, prawosławie).
Spowodowały także bardzo konkretną reakcję w łonie samego
anglikanizmu, skutkującą licznymi konwersjami do katolicyzmu
oraz reakcją Kościoła katolickiego na te tendencje. Odpowiedzią
na te tendencje jest Konstytucja apostolska Anglicanorum coetibus
Papieża Benedykta XVI (4 XI 2009 r.)38.

3. Relacja Kościoła katolickiego
do kapłaństwa w anglikanizmie
Zerwanie jedności z Kościołem oraz nałożone ekskomuniki
w historii relacji katolicko-anglikańskich zaowocowały, jak na to
wskazują badania historyczne, bardzo krwawymi prześladowaniami ciągnącymi się aż do początków XIX w. Elżbietańskie ustawy
odbierały katolikom prawa cywilne. W końcowej fazie nie mamy
wprawdzie do czynienia z prześladowaniami krwawymi ale społeczno-moralnymi oraz separatystycznymi (dopiero w 1823 r. ogłoszono
zupełną wolność Kościoła katolickiego w Anglii). Wykluczanie
katolików z pełnienia funkcji społecznych, politycznych a także
marginalizowanie ich znaczenia posiadało charakter powszechny.
 Por. K. K a r s k i, Anglikanizm, art. cyt., s. 62.
 Por. B e n e d y k t XVI, Konstytucja apostolska Anglicanorum coetibus, Rzym
04.11.2009 r. Papież, nawiązując do nauki Soboru Watykańskiego II (KK, n. 23),
bardzo jednoznacznie stwierdza we wprowadzeniu do dokumentu: „W ostatnim
czasie Duch Święty pobudził grupy anglikanów, by wiele razy i usilnie prosili
o przyjęcie także grupowe do pełnej komunii katolickiej. Stolica Apostolska na
takie prośby odpowiedziała przychylnie. Istotnie, Następca Piotra, któremu Pan
Jezus zlecił zadanie zapewnienia jedności episkopatu oraz przewodniczenia i gwarantowania powszechnej komunii wszystkich Kościołów, nie może nie zapewnić
środków niezbędnych do realizacji tego świętego pragnienia”.
37
38

�Duchowieństwo w Kościele anglikańskim

125

Sytuacja ta posiadała przełożenie na charakter relacji wewnątrzangielskich. W cały ten nurt włącza się sposób postrzegania Kościoła
anglikańskiego oraz jego duchowieństwa zarówno przez Rzym, jak
również Kościół katolicki w Anglii. Nie bez znaczenia pozostaje
także wpływ Oxford Movement wraz z takimi przedstawicielami
nurtu teologicznego jak bł. John Henry Newman (1801–1890)
oraz Edward Bouverie Pusey (1800–1882).
Sięgając do początków anglikanizmu, należy podkreślić, że posiadamy szereg dokumentów, które problemem kapłaństwa w anglikanizmie zajmują się od początku. Należy wymienić: List Juliusza III do
kardynała legata Regionalda Pole (8 III 1554 r.), List kard. Reginalda
Pole do bpa Norwich (29 I 1555 r.). W 1555 roku papież Paweł IV
bullą Praeclara carissimi uznał święcenia anglikańskie za nieważne
i jednocześnie nakazywał księżom konwertytom przyjmować je powtórnie. Problem ciągle pozostawał niejasny, natomiast anglikanie
pokreślili ciągłość sukcesji i udział w tradycji apostolskiej. Wskutek
zwrócenia się pod koniec XIX w. do papieża takich osób jak: Lord
Halifax, Abbé Portal, Gasparri oraz Duchesne, papież Leon XIII,
przy udziale kard. H.A. Vaughana oraz o. F Portala, powołał komisję, stawiając na jej czele kard. C. Mazzellę. Orzekła ona również
święcenia anglikańskie za nieważne i uzyskała poparcie Świętego
Oficjum. Papież Leon XIII ogłosił końcowe wyniki bullą Apostolicae
curare z 13 IX 1896 r., stwierdzając, że w święceniach kapłańskich
w Kościele anglikańskim brak jest jednoznacznych gestów, przekazujących władzę składania ofiary39. Bardzo istotne są następujące
39
 Breviarium fidei, Poznań 1988, s. 554. Na podkreślenie zasługują szczególnie następujące słowa dokumentu: „Albowiem pewnie zostało stwierdzone, że
faktycznie było tak iż, dwojaki był status tych mężów: ci z nich którzy prawdziwie
otrzymali święcenia kapłańskie, zwłaszcza że to albo jeszcze przed odstępstwem
Henryka, albo jeśli po tym fakcie i od szafarzy chociaż nie wolnych od błędu,
jednak zachowujących zwyczaj rytu katolickiego; z kolei inni, którzy zostali promowani według Rytuału edwardiańskiego, i z tej przyczyny mogliby dopiero zostać

�126

ks. Marek Tatar

słowa dokumentu: „Dlatego w tej właśnie sprawie, wszystkich
Papieży Poprzedników dekrety stosownie do tego stwierdzające,
w pełni je potwierdzając a nawet niejako naszym autorytetem je
ponawiając, z naszej inicjatywy, jako pewną opinię, ogłaszamy
i deklarujemy: święcenia dokonane w rycie anglikańskim, były i są
nieważne i w każdym przypadku są niebyłe”40.
dopuszczeni do święceń, ponieważ przyjęli święcenia nieważne. Nie było także
innego równie jasnego stanowiska Papieży, jak to nadzwyczaj wyraźnie potwierdza
list jego legata, z dnia 29 stycznia 1555 r., który udziela swoich pełnomocnictw
biskupowi Norwich. I to wszakże jeszcze bardziej należy mieć na uwadze, co
ten sam list, który był wydany przez Juliusza III, mówi o swobodnym używaniu
papieskich pełnomocnictw, także i w tej kwestii, co do której urząd konsekracji,
odejmuje z obrządku i nie zachowana jest forma przyjęta w Kościele; a mowa
tu wyraźnie o tych, którzy zostali konsekrowani według rytu edwardiańskiego,
ponieważ prócz tej formy i formy katolickiej nie było wówczas żadnej innej
w Anglii”. Istotne jest stwierdzenie: „Już słowa, które aż do ostatnich czasów
były stosowane u Anglikanów jako forma właściwa święceń kapłańskich, to jest
«Przyjmij Ducha Świętego» (Accipe Spiritum Sanctum), bardzo niewiele znaczą
w określeniu święceń prezbiteratu czy też jego łaski i władzy, która w szczególności jest władzą konsekrowania i składania w ofierze prawdziwego Ciała i Krwi
Pańskiej (Sobór Trydencki, sesja XXIII, O sakramencie święceń, kan. 1), tej ofiary,
która nie jest tylko samym wspomnieniem ofiary dokonanej na Krzyżu (Sobór
Trydencki, sesja XXII, O Ofierze Mszy św., kan. 3.). Forma ta została potem powiększona przez następnie dodane słowa: dla wypełniania urzędu i czynności
prezbitera (ad officium et opus presbyteri): co świadczy bardzo dobrze o tym, że
sami Anglikanie dostrzegli że pierwsza formuła miała braki i była nieodpowiednia.
Dodanie tego, jeżeli nawet mogłoby być uznane za prawomocne znaczenie dla
zaistnienia formy, zostało wprowadzone w czasie późniejszym, już po upływie
wieku od wprowadzenia Ordinale eduardianum, kiedy zniszczona hierarchia nie
posiadała żadnej władzy udzielania święceń”. Ostatecznie papież konkluduje:
„Stąd, ponieważ sakrament święceń kapłańskich i prawdziwe kapłaństwo Chrystusa w rycie anglikańskim zostało wewnętrznie usunięte, także i w udzielaniu
święceń biskupich w tym rycie w żaden sposób kapłaństwo nie jest udzielane,
w żaden sposób też nie jest rzeczywiście i prawnie udzielane biskupstwo, a tym
bardziej to co jest najważniejsze w urzędzie biskupim to jest, wyświęcanie szafarzy
do sprawowania i ofiarowania najświętszej Eucharystii”, tamże.
40
 Tamże.

�Duchowieństwo w Kościele anglikańskim

127

W uzasadnieniu papież powołał się także na poprzednie dokumenty. Problem polega na tym, że wszyscy biskupi Kościoła
anglikańskiego otrzymali święcenia z rąk bp. Mateusza Parkera,
który z kolei przyjął święcenia od bp. Barlowa 17 XII 1559 r. Jest
to czas panowania Elżbiety I, w którym posługiwano się wspomnianym już Ordinal Edwarda VI. Podane tam obrzędy święceń
nie zawierają obrzędu udzielanego przed rozłamem. Jak wynika
z teologii kapłaństwa w ujęciu anglikańskim, nie uważają oni kapłaństwa jako sakramentu dającego władze sprawowania innych
sakramentów. Raczej słaniali się ku luterańskiemu widzeniu go
jako proklamacyjnego posłannictwa, które człowiek otrzymuje
od zwierzchników społeczności. Dokument ten doczekał się odpowiedzi arcybiskupów Canterbury oraz Yorku, która stwierdza,
że w Kościele anglikańskim istnieje intencja udzielania urzędu
kapłańskiego ustanowionego przez Chrystusa ze wszystkim, co
on zawiera. Bardzo ożywiona dyskusja nad tym problemem zaangażowała wielu teologów katolickich, jak również niekatolickich
(G. Dix, W.H. van de Pol, M. Villain, H. Küng). Ostatni z nich
proponował zastosowanie rozszerzenia pragnienia święceń tak
jak w przypadku sakramentu chrztu41.
Kapłaństwo urzędowe oraz zagadnienie święceń było także
przedmiotem obrad Anglican-Roman Catholic International Commission (ARCIC) powołanej do istnienia w 1969 roku. Dwa spotkania
tejże Komisji zostały poświęcone interesującemu nas zagadnieniu,
tj. 30 VIII – 7 IX 1972 w Gazzada oraz 8 VIII – 6 XI 1973 r. w Canterbury. Ich owocem jest wydanie uzgodnionego oświadczenia
Ministry and Ordination zaś po spotkaniu w Salisbury (12–20 I
1979 r. dodano Wyjaśnienie (Elucidations on Ministry). Zasadnicze
treści dokumentu wskazują na miejsce urzędu w Kościele i jego
 Por. W. H r y n i e w i c z, M. Z i ó ł k o w s k i, Anglikańskie święcenia, art. cyt.,
s. 598.
41

�128

ks. Marek Tatar

związek z działaniem Ducha Świętego. Podkreślono znaczenie
tradycji apostolskiej i trójstopniowość urzędu w Kościele. Swoje
odzwierciedlenie znajduje także problem samych święceń, które
posiadają swoje ukierunkowanie na sprawowanie sakramentów
oraz posługę słowa. Biskup jest szafarzem święceń i dokonuje
się to poprzez akt sakramentalny. Wyjaśnienia dotyczą właściwego rozumienia kapłaństwa powszechnego oraz sakramentalnego,
sakramentalności święceń, oraz ponownego rozpatrzenia przez
Kościół katolicki ważności święceń anglikańskich. Równie ważny
jest Końcowy Raport ARCIC I (25 VIII – 3 IX 1981 r. – Windsor),
zawierający A Statement on The Doctrine of Ministry. Odsłania on
istotne różnice dotyczące niejednoznaczności rozumienia kapłaństwa
sakramentalnego w stosunku do charakteru ofiarniczego Eucharystii
(kapłan występuje in persona Christi). W tym kontekście konieczne
jest wyjaśnienie anglikańskiego Art. XXV dotyczącego rozumienia
natury kapłaństwa i pojawiających się anglikańskich tendencji ku
ordynacji kobiet42. Na tym tle warto podkreślić jeszcze jeden istotny
dokument, którym jest Clarifications of certain aspects of the agreed
statements on Euchacharist and Ministry at the first Anglican-Roman
Catholic International Commission (09.1993 r.), w którym Stolica
Apostolska bardzo wyraźnie podkreśla wyżej wyszczególnione kwestie, domagające się wyjaśnienia i doprecyzowania43.
 Por. Ministry and Ordination. The Canterbury Statement. An Agreed Statement by the Anglican-Roman Catholic International Commission, London 1973;
Kongregacja do Spraw Nauki Wiary, Katolicka odpowiedź na Raport końcowy
Międzynarodowej Komisji Anglikańsko-Rzymskokatolickiej 6 grudnia 1991 r., w: Ut
unum. Dokumenty Kościoła katolickiego na temat ekumenizmu 1982–1998, red.
S.C. Napiórkowski, K. Leśniewski, J. Leśniewska, Lublin 2000, s. 125; S.  N o w o s a d, Anglikanizm, art. cyt., s. 47–48.
43
 Należy także podkreślić znaczenie Listu Kongregacji Nauki Wiary do J.E. Biskupa Wschodniej Anglii Alaina C. Clarka w sprawie dialogu ze Wspólnotą anglikańską – 21 marca 1982 r., w: Ut unum, dz. cyt. s. 128–129; W. K a s p e r, Harvesting
the fruits, London 2009, s. 99–110.
42

�Duchowieństwo w Kościele anglikańskim

129

Jak już zostało wspomniane, ogromnym wyłomem jest zaakceptowana ordynacja kobiet. Decyzja ta sprowokowała ogromną
dyskusję nad tym zagadnieniem a jednocześnie stała się trudną
przeszkodą w dialogu anglikańsko-katolickim w powołanej Komisji ARCIC44. Papież Paweł VI wystosował list do abp. Canterbury
F.D. Coggana i jednocześnie poprosił Kongregację Nauki Wiary
o przygotowanie dokumentu wyjaśniającego stanowisko Kościoła rzymsko-katolickiego w tym względzie. Jest nim Deklaracja
Kongregacji Nauki Wiary o dopuszczeniu kobiet do kapłaństwa
urzędowego Inter insignores (15 X 1976 r.). Powołując się na osobę Jezusa Chrystusa, postawę Apostołów oraz głęboką refleksję
teologiczną, dokument konkluduje: „Nie ma więc podstaw, by
proponować dopuszczenie kobiet do święceń w oparciu o równość
praw przysługujących ludziom, a więc i chrześcijanom” [...] „Byłby
w wielkim błędzie co do natury kapłaństwa urzędowego ten, kto
zaliczałby je do praw przysługujących człowiekowi, ponieważ
Chrzest nie daje nikomu prawa posługi publicznej w Kościele. Nie
udziela się bowiem komuś kapłaństwa dla uznania czy osobistej
korzyści, ale by służył Bogu i Kościołowi. Co więcej, stanowi ono
powołanie specyficzne i całkowicie łaskawe: „Nie wyście Mnie
wybrali, ale ja was wybrałem i ustanowiłem” (J 15, 16; Hbr 5, 4)45.
Niezwykle istotnie znaczenie posiada wkład bł. Jana Pawła II,
który uwidacznia się w bezpośrednich spotkaniach i deklaracjach
z przedstawicielami Kościoła anglikańskiego. Jego wizyta w 1982 r.
w Anglii zaowocowała między innymi Wspólną Deklaracją Papieża
Jana Pawła II i Arcybiskupa Canterbury Roberta Runcie46. Z kolei dru44
 Por. P. J a s k ó ł a, Kościół anglikański a ekumenizm, w: Ku chrześcijaństwu
jutra, dz. cyt. s. 323.
45
 Breviarium fidei, red. I. Bokwa, Poznań 2007, s. 1462.
46
 Por. Wspólna Deklaracja Papieża Jana Pawła II i Arcybiskupa Canterbury
Roberta Runcie. Katedra w Canterbury, 29 maja 1982 r., w: Ut unum, dz. cyt.,
s. 351–352.

�130

ks. Marek Tatar

ga podpisana przez tych samych Jana Pawła II oraz abp. R. Runcie
(2 X 1989 r.), podkreśla bardzo wyraźnie rozbieżności i przeszkody w rozumieniu kapłaństwa47. Istotne miejsce zajmuje Wspólna
Deklaracja Papieża Jana Pawła II i Arcybiskupa George’a Leonarda
Careya, w której znajdujemy wyraźne stwierdzenie: „Także udzielanie święceń kapłańskich i biskupich kobietom w niektórych
prowincjach anglikańskich coraz wyraźniej staje się przeszkodą
dla pojednania i stwarza nową sytuację”48. Należy także podkreślić
wkład encykliki Ut unum sint, która poszerza refleksję nad tymi
zagadnieniami, podjętą przez Sobór Watykański II (DE, n. 22)49.
*  *  *
Zagadnienie kapłaństwa w anglikanizmie posiada swoje bardzo
istotne znaczenie. Warto podkreślić, że właściwe jego ujęcie domaga
się umieszczenia go w całości kontekstu historycznego. Historia
rozwijającego się katolicyzmu w Anglii w relacji do władzy świeckiej
a także specyfika tej części Europy stworzyła charakterystyczne
warunki w kontaktach z Rzymem. Jednocześnie należy podkreślić
takie czynniki, jak: ścisły związek władzy duchownej oraz świeckiej,
feudalistyczny charakter duchowieństwa angielskiego, rozwiązłość
47
 Por. Wspólna Deklaracja Papieża Jana Pawła II i Arcybiskupa Canterbury
Roberta Runcie. Katedra w Canterbury, 2 października 1989 r., w: Ut unum,
dz. cyt., s. 359.
48
 Wspólna Deklaracja Papieża Jana Pawła II i Arcybiskupa George’a Leonarda
Careya. Rzym, 5 grudnia 1996 r., w: Ut unum, dz. cyt., s. 365–366.
49
 Por. DE, n. 22. Należy podkreślić następujące słowa nauczania soborowego:
„Pomimo, że odłączonym od nas Wspólnotom kościelnym brakuje pełnej jedności
z nami, wypływającej z chrztu, i choć w naszym przekonaniu nie przechowały
one właściwej i całkowitej rzeczywistości eucharystycznego misterium, głównie
przez brak sakramentu kapłaństwa, to jednak sprawując w Świętej Uczcie pamiątkę śmierci i zmartwychwstania Pańskiego, wyznają, że oznacza ona życie
w łączności z Chrystusem i oczekują Jego chwalebnego przyjścia. Wobec tego
nauka o Uczcie Pańskiej, o innych sakramentach i kulcie oraz o posługach Kościoła
powinna stanowić przedmiot dialogu”.

�Duchowieństwo w Kościele anglikańskim

131

Henryka VIII połączona z pragnieniem posiadania męskiego następcy tronu oraz wpływy T. Cromwell’a i T. Cranmer’a. Bolesne
rozdarcie, które było zerwaniem łączności pomiędzy Rzymem oraz
Kościołem w Anglii, doprowadziło do ukonstytuowania się Church
of England z własną koncepcją eklezjologii oraz sakramentologii,
nieuznającej kapłaństwa za rzeczywisty sakrament. Utrata jedności
doprowadziła do nieuznawania święceń anglikańskich za ważne
ze strony Kościoła katolickiego. Ważność święceń jest jednym
z istotnych elementów prowadzonego dialogu w ramach ARCIC.
Sytuację utrudnia ordynacja kobiet do prezbiteratu oraz biskupstwa
w Kościele anglikańskim. Jednocześnie ten czynnik spowodował
liczne konwersje anglikanów do Kościoła katolickiego, które zostały
unormowane przez papieża Benedykta XVI Konstytucją apostolską Anglicanorum coetibus. Problem kapłaństwa sakramentalnego
w samym anglikanizmie a także w relacji do Kościoła katolickiego
domaga się dalszej wytężonej pracy.

��Ks. Ignacy Bokwa

Duchowieństwo w protestanckim
Kościele reformowanym
(kalwinizmie)

Termin „duchowny” w naturalny sposób postrzegamy w perspektywie naszych doświadczeń z Kościołem katolickim, jego
organizacją i strukturą osobową. Nie zdajemy sobie jednak najczęściej sprawy z tego, że w przypadku duchowieństwa, a więc
grupy, którą chrześcijański pisarz Tertulian określił mianem ordo,
mamy do czynienia z bardzo specyficzną rzeczywistością, wysoko zorganizowaną i skomplikowaną, odgrywającą znaczącą rolę
w życiu i działaniu tej wspólnoty wiary, jaką jest Kościół Jezusa
Chrystusa. Wynika to z bardzo prostego faktu, mianowicie tego,
że w tym Kościele urodziliśmy się, wychowaliśmy się – słowem:
otrzymaliśmy naszą religijną socjalizację. Dlatego wiele rzeczy
nas nie dziwi, przyjmujemy je bowiem jako tradycyjne, znane,
bliskie. To doświadczenie przenosimy na inne Kościoły i religie,
oczekując niejako, że wszędzie jest podobnie – może z niewielkimi różnicami, które zakładamy. Nie spodziewamy się nawet, że
żyjąc w Kościele katolickim, mamy do czynienia z bardzo bogatą,
zróżnicowaną i zarazem złożoną rzeczywistością, której w takiej –
a nawet zbliżonej postaci – nie znajdziemy w żadnej innej religii,
ba, nawet w żadnej innej denominacji (wyznaniu) chrześcijańskim.
Główną specyfiką bowiem Kościoła katolickiego w odniesieniu do
duchowieństwa jest fakt, że duchowny to osoba, która otrzymała
sakramentalne święcenia, a więc święcenia diakonatu, prezbiteratu

�134

ks. Ignacy Bokwa

czy biskupstwa (rezygnuję tu z logicznie narzucającego się pojęcia
„episkopat”, jako że w języku polskim oznacza on grupę biskupów
z danego regionu czy całego kraju).
W odniesieniu do ewangelickiego Kościoła reformowanego
(kalwińskiego) można mówić o duchowieństwie jedynie w sensie
przenośnym. Wynika to z podstawowej różnicy, jaka nas z tym
Kościołem (czy też religijną wspólnotą wyrosłą z Reformacji, jak
to podkreślał, chroniąc i pogłębiając pojęcie jedności Kościoła
Chrystusowego, papież Benedykt XVI) dzieli, a mianowicie, że
pastorzy (mężczyźni i kobiety) nie otrzymują święceń kapłańskich,
lecz jedynie zostają ustanowieni przez lokalną wspólnotę wiary
(parafię, zbór) do przewodzenia modlitwom, nabożeństwom
i sprawowania dwóch sakramentów, które uznają – chrztu świętego i Wieczerzy Pańskiej (Abendmahl). Mimo woli wkraczamy
tutaj na teren długotrwałych i niejednokrotnie zaciętych dysput
ekumenicznych. Aby właściwie zrozumieć ich przyczyny, istotę
i zajęte stanowiska, należy sięgnąć do historii Kościoła i zobaczyć
to, co stało się zwłaszcza w chrześcijaństwie zachodnim w XVI
wieku. Ujęcie będzie syntetyczne, obrazujące tło procesów, które
zaszły.
Protestantyzm czy Reformacja? Sami ewangelicy wolą z pewnością pojęcie Reformacji, a więc powrotu do ewangelicznych
źródeł niż raczej negatywnie brzmiące pojęcie protestantyzmu,
odwołujące się do „protestacji” w Spirze (Speyer – 19–25 VI
1529  r.), broniącej zasady indywidualnej odpowiedzialności
chrześcijan przed Bogiem. Działania zmierzające ku ewangelicznej odnowie Kościoła zawsze miały swoje odniesienia polityczne, kierując się przeciwko umacniającemu się katolicyzmowi.
Główną osią kontrowersji, jak się wydaje, było starcie dwóch
zasad – katolickiej, rzymskiej monarchiczności z ewangelickim
pryncypium demokratyzacji kościelnych struktur. Luter zwalczał
wizję Kościoła hierarchicznego w wydaniu rzymskim, dążył do

�Duchowieństwo w protestanckim Kościele reformowanym

135

tego, aby protestanckie wspólnoty kościelne zasadniczo różniły się
od ściśle określonego, monarchicznie zarządzanego, widzialnego,
posiadające strukturę Kościoła w wydaniu rzymskim1. Stąd jego
odwołanie się do zasady predestynacji, nieokreśloności tego, kto
do Kościoła przynależy, a zwłaszcza, kto będzie zbawiony i przekazanie tego jedynie w ręce Bożej Opatrzności2. Trudno się więc
dziwić, że dla ewangelickich chrześcijan Kościół instytucjonalny
ma co najwyżej drugorzędne znaczenie. Ta okoliczność znacząco
rzutuje na sposób postrzegania roli duchowieństwa w Kościele
reformowanym. Nie kościelny urząd w wymiarze sakramentalnym
ma dla nich pierwszorzędne znaczenie, ale wspólne kapłaństwo
wszystkich wierzących (ochrzczonych). Oprócz tak podstawowych
zasad jak nauka o usprawiedliwieniu (Rechtfertigungslehre) i absolutny autorytet Pisma Świętego to właśnie nauka o wspólnym
kapłaństwie wszystkich wierzących należy do podstawowego
trzonu doktrynalnego wszystkich chrześcijan ewangelickich,
 „Ewangelicy reformowani uważają, że pojęcie władzy w Kościele nie
odpowiada duchowi Ewangelii, i dlatego wszystkie funkcje powinny mieć charakter służebny (Mt 20, 25–28). W zrębach organizacyjnych Kościoła, w jego
ustroju (który – jak uważamy – nie należy do istoty Kościoła, bowiem Biblia
nie daje na to dostatecznych wskazówek) wyrażać się powinna ewangeliczna
myśl o powszechnym braterstwie (Mt 23,8–10). Przykładem tego jest prezbiterianizm (od presbyteros – starszy), forma ustrojowa Kościoła reformowanego.
Prezbiterzy – starsi (zarówno świeccy jak i duchowni), pełniący swe funkcje
z wyboru, sprawują zwierzchnictwo na czas kadencji” (J. S t a h l, B. Tr a n d a,
Wyznanie ewangelicko-reformowane, w: Porównanie wyznań rzymsko-katolickiego, prawosławnego, ewangelicko-augsburskiego, ewangelicko-reformowanego,
Warszawa 1988, s. 37).
2
 „Kościół chrześcijański stanowią wszyscy wierzący, wybrani przez Jezusa
Chrystusa od początku aż do końca świata i przeznaczeni do życia wiecznego. On
Duchem swoim i Słowem gromadzi go, chroni i utrzymuje w jedności prawdziwej
wiary (Ef 1, 4n). Kościół daje się rozpoznać wszędzie tam, gdzie w zgromadzeniu
wierzących Słowo Boże jest wiernie głoszone, sakramenty są sprawowane zgodnie
z ustanowieniem przez Jezusa, a karność kościelna utrzymywana” (tamże, s. 35).
1

�136

ks. Ignacy Bokwa

w tym i reformowanych3. Na tym opiera się prezbiteriański ustrój
Kościoła ewangelicko-reformowanego: „Wszystkie organy zarządzające składają się ze świeckich i duchownych przedstawicieli
ogółu wiernych. Ustrój prezbiterialny ma podkreślać równość
wszystkich, niezależnie od zajmowanego stanowiska, współodpowiedzialność wszystkich wierzących za sprawy Kościoła. Ma
on wyrażać tę myśl, że w Kościele najwyższą władzę sprawuje
Jezus Chrystus, który swym Słowem i mocą Ducha Świętego
rządzi Kościołem”4.
Ewangelicy reformowani określają swojego duszpasterza mianem „proboszcz” (Pfarrer) – od łacińskiego pojęcia parochus, a więc
gospodarz, opiekun wspólnoty wierzących. O ile w Kościele katolickim proboszcza ustanawia biskup, a u ewangelików luterańsko-augsburskich Landeskirche (struktura polityczna, odpowiedzialna
za organizację życia kościelnego na określonym terenie – Land
– może tu chodzić nawet o konkretne miasto), to u ewangelików
reformowanych wybór dokonany przez wspólnotę wierzących
(zbór, parafię, gminę) stanowi podstawę do podjęcia kierowania
i duchowej pieczy nad najczęściej terytorialną, rzadziej personalną,
parafią. Do obowiązków proboszcza należą przepowiadanie słowa
Bożego i sprawowanie sakramentów świętych, duszpasterstwo,
diakonia, nauczanie religii, jak również wszystkie wynikające
z tego duchowe i administracyjne zadania. Proboszcz wypełnia
je, koordynując podejmowaną aktywność i współdziałając z radą
kościelną (Kirchenrat) i radą parafialną (Pfarreirat). Proboszcz
znajduje się w sytuacji komfortowej, jako że jest on uwolniony
3
 Por. R. v o n T h a d d e n, T. K l i n g e b i e l, Protestantismus, w: Wörterbuch
des Christentums, Hrsg. V. Drehsen [u.A.], Düsseldorf 1988, s. 1007n. Por. także:
K. R a h n e r, Protestantismus, w: Lexikon für Theologie und Kirche, Bd. 8, Hrsg.
J. Höfer, K. Rahner, Freiburg 1963, kol. 817; S. P a w ł o w s k i, Protestantyzm,
w: Encyklopedia katolicka, t. 16, red. E. Gigilewicz, Lublin 2012, kol. 526.
4
 J. S t a h l, B. Tr a n d a, Wyznanie ewangelicko-reformowane, art. cyt., s. 37.

�Duchowieństwo w protestanckim Kościele reformowanym

137

od obowiązku zdobywania środków materialnych na utrzymanie
własne i parafialnej infrastruktury. Otrzymuje on bowiem pensję
miesięczną z podatku kościelnego, płaconego przez każdego członka gminy kościelnej oraz z dodatków z kasy państwowej.
Istnieje ściśle określony system gradacji wynagrodzenia, zależny
przede wszystkim od stażu pracy w charakterze proboszcza. Rada
kościelna zarządza pochodzącymi z tych samych źródeł finansami
parafialnymi, troszcząc się przy tym o zapewnienie zewnętrznych,
materialnych ram dla duchowej działalności proboszcza. Wydawać by się mogło, że jest to sytuacja optymalna, rozwiązanie
pozbawione jakichkolwiek wad. Życie pokazuje niejednokrotnie,
że tak niestety nie jest. O ile proboszcz musi mieć ukończone
studia teologiczne i z reguły dysponuje pewną wizją Kościoła
i duszpasterstwa, o tyle taki wymóg nie jest stawiany członkom
rady kościelnej. Ponieważ są oni organem zatrudniającym i poniekąd sprawdzającym skuteczność proboszczowskich poczynań,
nierzadko dochodzi do sytuacji konfliktowych, w których trudno
oprzeć się wrażeniu, że proboszcz jest traktowany jako najemny
urzędnik, mający spełniać dyrektywy członków rady kościelnej.
W oczywisty sposób wpływa to na obniżenie proboszczowskiego
morale i niechęci do pracy. Proboszcz musi spełniać pewne warunki, aby móc zostać zatrudnionym na tym stanowisku. Chodzi
tu o akademickie studia z filozofii i teologii, kościelno-praktyczne
wykształcenie, zdobyte w seminarium dla kaznodziejów. Poza tym
liczy się uznanie reguł wiary i przestrzeganie ich.
W ewangelickim Kościele reformowanym nie obowiązuje celibat, a urząd proboszczowski pełnią także (i głównie) kobiety.
Niektóre środowiska pietystyczne długo sprzeciwiały się dopuszczeniu kobiet do funkcji proboszcza, obecnie nie notuje się w tym
względzie większych oporów. O ile proboszczem jest mężczyzna,
to jego żona z reguły prowadzi dom i pomaga mężowi w pracach
duszpasterskich, na przykład w prowadzeniu szkółki niedzielnej,

�ks. Ignacy Bokwa

138

będącej rodzajem katechizacji dla dorosłych, jako że dzieci i młodzież mają katechizację w ramach obowiązku szkolnego. Gdy
natomiast proboszczem jest kobieta, mąż raczej rzadko wspiera
ją w działalności stricte duszpasterskiej. Do pewnego czasu źle
była postrzegana działalność męża czy żony proboszcza w innym
zawodzie, niezwiązanym z Kościołem. Proboszczowie zamieszkują
na plebaniach, obowiązuje ich przestrzeganie zasad rezydencji,
a za mieszkanie płacą czynsz taki jak wszyscy inni wynajmujący
mieszkania. Rada kościelna skrupulatnie przestrzega wszystkiego, co wiąże się z odpłatnością za użytkowanie plebanii. Budynki
kościelne i plebania mogą należeć do wspólnoty parafialnej, ale
nierzadko są własnością państwa – w Szwajcarii są one najczęściej
własnością kantonu (głównie w kantonie berneńskim).
Ewangelicy reformowani odwołują się do poglądów Jana Kalwina, wyróżniającego w Kościele cztery urzędy: pasterzy, doktorów,
starszych i diakonów. „Zadanie pasterzy, których Pismo nazywa
też biskupami (episkopoi) albo starszymi (presbyteroi), polega na
głoszeniu Słowa Bożego, nauczaniu, napominaniu, sprawowaniu
sakramentów, wspólnym z innymi starszymi odwiedzaniu wiernych i udzielaniu im braterskich pouczeń. Zadaniem doktorów
jest głoszenie zdrowej nauki, aby czystość Ewangelii nie została
naruszona ani z nieświadomości, ani z powodu niewłaściwych
przekonań. Przede wszystkim zaś powierza się im nauczanie teologii, aby Kościół Boży nie był pozbawiony duchownych. Starsi
mają być w stałym kontakcie z wiernymi, czuwać nad ich życiem,
przyjaźnie ich napominać, służyć radą i pomocą, współpracować
z pastorami. Diakonów powołuje się do sprawowania opieki nad
ubogimi, chorymi, opuszczonymi, sierotami, do funkcji nazywanej dziś opieką społeczną (Jan Kalwin, Porządek kościelny z roku
1541)”5.
 Tamże, s. 38.

5

�Duchowieństwo w protestanckim Kościele reformowanym

139

Te przesłanki pozwalają stwierdzić brak w ewangelickim Kościele
reformowanym odrębnego stanu duchownego (kapłańskiego):
„W Kościele reformowanym nie ma odrębnego stanu kapłańskiego.
Duchowni mają takie same prawa i obowiązki jak świeccy, są oni
jednak przygotowani (kompetentni), powołani i upoważnieni do
głoszenia Ewangelii i usługiwania sakramentami. Wynika to z wyłącznego pośrednictwa Jezusa Chrystusa (J 14, 6; 1 Tm 2, 5; Ef 2,
18, 3, 12; Hbr 12, 24), Jego jedynego kapłaństwa (Hbr 6–10) i zasady powszechnego kapłaństwa wszystkich wierzących – składania
duchowych ofiar (Rz 12, 1; Hbr 13, 15–16; 1 P 2, 5.9). Wszyscy
duchowni są sobie równi z tytułu ordynacji, a powołani przez
wybory do pełnienia różnych funkcji kościelnych, są przełożonymi
w sensie socjologicznym. Przez pełnienie szczególnych funkcji
(biskupa, seniora) urząd ich nie nabiera już nowych, wyższych
wartości, ponieważ pełnię uprawnień duchowych otrzymali przez
ordynację. Duchownych ewangelickich – zgodnie z zaleceniem
apostolskim (1 Tm 3, 2 – 5,12; Tt 1, 5–7) – nie obowiązuje celibat. Nie istnieje stan zakonny, a diakonaty mają jedynie charakter
służebny i egzystują za zasadach pełnej dobrowolności, bez ślubów
zakonnych”6.
Podstawową formą działalności duszpasterskiej ewangelickich
proboszczów reformowanych jest rozmowa z wiernymi, mająca
na celu ukierunkowanie ich życia na zbawienie w konkretnych
uwarunkowaniach ich życia. Nawiązanie do rytuałów, jakimi są
6
 Tamże. Tekst ten został napisany wyraźnie w oparciu o doświadczenia polskiego ewangelickiego Kościoła reformowanego. Ponieważ w Polsce żyje zaledwie
4500 ewangelików reformowanych, Kościół ten nie ma struktury synodalnej (jak
np. w Szwajcarii), lecz ma urząd biskupa, co jest znamienne dla wspólnot ewangelickich żyjących w ścisłej diasporze i odczuwających zagrożenie wchłonięcia
przez inne, dominujące na danym obszarze wyznanie chrześcijańskie. Poza tym
to, co Stahl i Tranda nazywają ordynacją, nosi w Szwajcarii nazwę institutio i jest
obrzędem wprowadzającym w posługę duszpasterza (proboszcza).

�140

ks. Ignacy Bokwa

głoszenie słowa Bożego, sprawowanie sakramentów (chrzest, wieczerza Pańska), pogłębia rozmowę, nadając jej wymiar religijny.
Spotkanie z drugim człowiekiem ma wymiar teologiczny, gdyż
następuje w obecności Boga. Ewangelia nabiera wtedy konkretnego
wymiaru, uwalniając człowieka od jego egzystencjalnych lęków,
ułatwiając dotarcie łaski, przywracającej mu godność, człowieczeństwo i wolność. Rozmowa ma ułatwić człowiekowi podjęcie
decyzji w postawie zaufania względem Boga. Dla Marcina Lutra
duszpasterstwo było nie tyle dodatkiem do teoretycznie pojmowanej i uprawianej teologii, lecz dziełem Bożym w stosunku do
człowieka. Ulrich Zwingli, szwajcarski reformator, podkreślał, że
duszpasterzami mogą być również osoby niebędące duchownymi.
Każdy duszpasterz powinien być jednak świadomy odpowiedzialności wynikającej z faktu głoszenia Ewangelii jako dzieła miłości7.
W warunkach ewangelickiego Kościoła reformowanego w Szwajcarii stwierdza się zaskakujące zjawisko szybkiego zmniejszania
się liczby pastorów. O ile jeszcze 15–20 lat temu na niemal każde
wolne stanowisko proboszczowskie napływało nawet kilkadziesiąt
zgłoszeń, o tyle już za kilka lat nie wszystkie parafie będą miały
swojego duszpasterza. Dzieje się tak pomimo braku obowiązku
celibatu i dopuszczenia do urzędu pastorskiego kobiet, pomimo
atrakcyjnych warunków finansowych. Coraz mniej młodych ludzi jest zainteresowanych studium filozofii i teologii, a później
podjęciem obowiązków duszpasterskich. Kryzys powołań nie jest
więc wyłączną cechą charakterystyczną dla Kościoła katolickiego
na Zachodzie.

 Por. A. K o r c z a g o, Protestanckie duszpasterstwo, w: Encyklopedia katolicka,
t. 16, dz. cyt., kol. 523–526.
7

�Aldona Maria Piwko

Duchowieństwo w islamie sunnickim
Każda społeczność wierzących potrzebuje przewodnika religijnego, który będzie prowadził i wskazywał właściwą drogę do
Boga przez odpowiednie interpretowanie słowa skierowanego
przez Absolut do wiernych oraz prawa objawionego. W niemal
wszystkich religiach świata znana jest funkcja przywódcy religijnego, określanego różnymi terminami: kapłan, rabin, ksiądz,
duchowny, pastor, imam, guru, nauczyciel. Sprawowanie kultu,
zwłaszcza związanego ze składaniem ofiary Najwyższemu, wymagało ustanowienia wyspecjalizowanej, odpowiednio wykształconej, warstwy społeczeństwa. Jej adepci po odbyciu określonych
etapów wtajemniczenia lub odebraniu specjalistycznych nauk,
pod okiem starszeństwa, mogli dostąpić godności kapłańskiej. Tak
ukształtowane formy kapłaństwa znane były od najdawniejszych
czasów, tak wśród tradycyjnych religii plemiennych, jak również
starożytnych religii politeistycznych oraz w wielkich systemach
religijnych: hinduizm, judaizm, chrześcijaństwo1.
Sprawowanie funkcji przewodnika duchowego w społeczności
wierzących wymaga odpowiedniego uzdolnienia, nazywanego często powołaniem do pełnienia woli Boga. Jednak samo powołanie
nie jest wystarczające, bowiem musi zostać uzupełnione o właściwą formację intelektualną, nierzadko bardzo długą. W tradycji
 Por. P. P a r u s e l, Kapłan – ujęcie pozabiblijne, w: Leksykon religii. Zjawiska,
dzieje, idee, red. F. König, H. Waldenfels, Warszawa 1997, s. 181–182.
1

�142

Aldona Maria Piwko

hinduskiej i buddyjskiej kandydat na mistrza duchowego odbiera
wieloletnią edukację u doświadczonego guru, poznając historię oraz studiując pisma religijne. Podobnie w chrześcijaństwie
kandydaci na księży lub pastorów odbywają studia seminaryjne
z zakresu filozofii, teologii oraz historii chrześcijaństwa, połączone
z formacją duchową wyrażoną w rekolekcjach oraz spotkaniach
religijnych. Czas studiów ma przygotować kandydata do pełnienia posługi na płaszczyźnie duchowej, będącej bardzo delikatną
i indywidualną sferą każdego człowieka. Zazwyczaj osoba ta jest
odpowiedzialna za czuwanie nad właściwą formacją duchową
pozostających pod jego opieką osób, zaciągając niekiedy na siebie
obowiązek odpowiedniego ukształtowania postaw etyczno-moralnych w społeczeństwie.
Powszechna definicja duchownego stwierdza, że jest to osoba
publicznie spełniająca czynności sakralne, powoływana do pełnienia tej funkcji przez wybór lub nominację. Zazwyczaj duchowny,
a wraz z nim także ogół duchowieństwa, utożsamiany jest z tradycją kościołów chrześcijańskich, bowiem geneza tegoż stanu
upatrywana jest w tradycji Nowego Testamentu, oznaczając tym
samym człowieka posiadającego Ducha Chrystusowego (Rz 8, 9
i 1 P 2, 5). Również w hinduizmie, buddyzmie, szintoizmie istnieje
społeczność duchownych2. Islam natomiast nie posiada stanu kapłańskiego, w rozumieniu analogicznym do powyższych systemów
religijnych. Aczkolwiek kapłaństwo może być analizowane w różnorodnych aspektach, także w ujęciu instytucjonalnym, zgodnie
z którym kapłan może być postrzegany jako osoba powołana do
przekazywania wiary religijnej wspólnocie. Wobec tego również
w islamie, można wyróżnić osoby szczególnie uzdolnione do pełnienia tej funkcji.
 Por. H. R y b c z y ń s k i, Duchowny, w: Encyklopedia katolicka (EK), t. 4, red.
R. Łukaszyk, L. Bieńkowski, Lublin 1983, kol. 309–311.
2

�Duchowieństwo w islamie sunnickim

143

Kwestia zwierzchnictwa religijnego w tradycji muzułmańskiej
została określona inaczej, aniżeli w pozostałych religiach monoteistycznych. Ujęcie to ma ścisły związek z pojęciem Boga oraz
sprawowaniem kultu w islamie. Zgodnie z jego teologią, Allah
nie oczekuje od człowieka ofiary, lecz wypełniania Jego prawa.
W związku z tym społeczeństwu nie jest potrzebny kapłan, aby
wypełniać zasady religijne, bowiem zgodnie z nauką islamu
wszyscy wierzący w Allaha są równi, każdy posiada te same
obowiązki religijne do wypełnienia względem Najwyższego. Nie
ma rozróżnienia ze względu na płeć, kolor skóry, pochodzenie
i wykształcenie.
Do prawidłowego postępowania drogą Bożą ummie wystarczy
przewodnik duchowy, zazwyczaj będący teologiem oraz pełniący
funkcję sędziego. Jest to istotne ze względu na charakter islamu,
a więc systemu nie tylko religijnego, ale także prawnego. W tym
kontekście nie można mówić o kapłaństwie w islamie. Natomiast
ze względu na obecność przewodników duchowych, odpowiedzialnych za religijną sferę życia społeczeństwa muzułmańskiego,
istnieje duchowieństwo. Niemniej jednak nie funkcjonuje ono
w sposób znany z tradycji chrześcijańskiej. Jednocześnie należy
podkreślić, że obowiązki duchownego w sunnizmie i szyizmie
różnią się między sobą.

Kalif
W tradycji islamu sunnickiego można wyróżnić kilka funkcji
ściśle związanych z religią, często utożsamianych z duchowieństwem. Pierwszym przewodnikiem po sferze religijnej islamu był
sam Mahomet, posiadał pełnię wiedzy o religii i przez swój autorytet w społeczności sprawował połączone funkcje religijne oraz
prawno-administracyjne. Nie określił on jednak sposobu pozyskiwania tej godności, co spowodowało problemy administracyjne. Po

�144

Aldona Maria Piwko

śmierci proroka społeczność wierzących pozostała bez przywódcy
politycznego, a także pozbawiona zwierzchnictwa religijnego.
Koniecznym było ustanowienie następcy po zmarłym Mahomecie,
dlatego powrócono do przedmuzułmańskiego zwyczaju, stosowanego wśród ludności plemiennej, a więc wyboru wodza przez
starszyznę. Następca, namiestnik, w języku arabskim określany
chalifa, od którego to terminu pochodzi tytuł kalif, stając się tym
samym świeckim i religijnym władcą kalifatu3. Z tego względu po
śmierci Mahometa funkcję zwierzchnictwa nad ummą przejęli kalifowie. W początkowym okresie istnienia islamu4 kolejni kalifowie
posiadali pełnię władzy5, tak religijnej jak również państwowej.
Wraz z rozłamem islamu na sunnicki i szyicki w 661 roku, pozycja
kalifów sukcesywnie traciła na znaczeniu politycznym, bowiem
wraz z powiększającym się terytorium Imperium Muzułmańskim,
powstawały mniejsze ośrodki władzy lokalnej6.
W czasach dynastii Abbasydów (750–1258) znacząco wzrosła
istota funkcji kalifa, jako przywódcy nie tylko politycznego, ale także
religijnego. Abbasydzi bowiem uważali siebie za stróżów nauki Ko3
 Por. D. M a d e y s k a, Kalif, w: Mały słownik kultury świata arabskiego, red.
J. Bielawski, Warszawa 1971, s. 268–269.
4
 Początkowy lub też pierwszy okres islamu można określić w ramach czasowych zawierających się między śmiercią Mahometa a początkiem sprawowania
władzy przez Dynastię Umajjadów, a więc był to czas Kalifów Sprawiedliwych
(632–661). Por. R. M a r k o w s k i, Element władzy centralnej w strukturze społeczności muzułmańskiej, „Nurt SVD” 2013 (wyd. specjalne), s. 24–29.
5
 Więcej o klasycznym ustroju politycznym islamu w: S. K i t a b, Wybrane
zagadnienia klasycznego ustroju politycznego w islamie, Bydgoszcz 2003.
6
 W ten sposób powstały alternatywne kalifaty, wśród których były: szyicki
kalifat fatymidzki w Kairze, umajjadzki kalifat w Kordobie, kalifat Almohadów
w Hiszpanii i Maroku. Por. A. D z i u b i ń s k i, Afryka Północna od VII do XVI w.,
w: Historia Afryki. Do początku XIX wieku, red. M. Tymowski, Wrocław – Warszawa – Kraków 1996, s. 378–439; P. C u r t i n, Afryka na północ od strefy leśnej
w początkach ekspansji islamu, w: Historia Afryki, red. P. Curtin, S.Feierman,
L. Thompson, Gdańsk 2003, s. 130–139.

�Duchowieństwo w islamie sunnickim

145

ranu oraz obrońców wiary, a wraz z podbojami ówczesnego świata
stali się jednymi z potężniejszych i bogatszych władców. Intensywne
zmiany polityczne spowodowały utratę władzy państwowej i administracyjnej przez kalifa, pozostawiając w jego władaniu jedynie
sprawy religijne. Jednocześnie kalif nie posiadał nadprzyrodzonej
mocy tworzenia nowych praw, ani ich ogłaszania7. Sunnici uważali, że władza Mahometa przeszła na kalifów wywodzących się
z plemienia Kurajszytów, wobec czego każdorazowy kalif posiadał
władzę sądowniczą oraz wykonawczą. Ponadto kalif jako najwyższy
zwierzchnik społeczności muzułmańskiej przewodniczył modlitwie
oraz wygłaszał piątkowe kazania. Był również zwierzchnikiem wojskowym, pełniąc tym samym najwyższą władzę militarną8. W historii
wielu władców muzułmańskich, a zwłaszcza sułtani w czasach dominacji Imperium osmańskiego, próbowali bezskutecznie przywrócić
pierwotne znaczenie kalifa, jako najwyższego i jedynego przywódcy
religijno-politycznego świata muzułmańskiego.
Niemniej jednak rozproszenie muzułmanów na niemal całą
Europę oraz kolejne wojny z przywódcami potężnych armii azjatyckich, spowodowało stopniowe osłabianie funkcji kalifa, początkowo
jako przywódcy politycznego, a w konsekwencji także religijnego.
Nasilone przeobrażenia polityczne w Europie po zakończeniu
I wojny światowej, spowodowały zniesienie sułtanatu tureckiego,
określanego także jako Imperium Osmańskie, istniejącego w latach
1299–1923, którego konsekwencją było zniesienie także instytucji
kalifatu przez rząd Turcji w 1924 roku9. Od tego wydarzenia nad
7
 Por. W.B. H a l l a q, The Origins and Evolution of Islamic Law, Cambridge
2005, s. 45; M. S a d o w s k i, Powstanie i rozwój islamskiej doktryny prawa,
„Przegląd prawa i administracji”, 54(2003), s. 11.
8
 Por. D. M a d e y s k a, Kalif, art. cyt., s. 268–269.
9
 Por. H. E n a y a t, Modern Islamic Political Thought, Londyn 1982, s. 53;
J. B i e l a w s k i, Islam jako religia światowa, Zarys dziejów religii, red. J. Keller,
Warszawa 1986, s. 797; R. D z i u r a, Kalif, w: EK, t. 8, kol. 378–379.

�146

Aldona Maria Piwko

społecznością muzułmańską nie ma centralnej władzy zwierzchniej, zarówno na płaszczyźnie politycznej, jak również religijnej.
Aczkolwiek do wielowiekowych tradycji kalifatu nawiązuje Liga
Arabska.
Zniesienie centralnej władzy religijnej znacząco utrudniło rozmowy na płaszczyźnie dyplomatycznej i politycznej z przedstawicielami świata islamu, bowiem nie istnieje jeden wspólny autorytet
w wielu kwestiach dotyczących spraw bieżących. Natomiast likwidacja kalifatu, nie zmieniła w znaczącym stopniu organizacji życia
duchowego w podstawowych społecznościach muzułmańskich,
nazywanych gminami.

Imam
Podstawową funkcję religijną wśród społeczności muzułmańskiej
pełni imam. Słowo to oznacza w języku arabskim „stać na czele,
prowadzić” i pochodzi z tradycji przedmuzułmańskiej, bowiem tym
określeniem nazywano przewodnika karawan. Wraz z nastaniem
islamu, termin ten zaczął być stosowany wobec duchowego przywódcy. Imam jest zatem przewodnikiem religijnym oraz świeckim
zwierzchnikiem społeczności muzułmańskiej, a zarazem osobą
nauczającą zasad moralnych, pomagającą i wspierającą odczytywać wolę Bożą oraz wskazującą właściwą drogę postępowania.
Wspólnie ze swoim zastępcą i asystentem zwanym muezzinem
pełni funkcję duchownego w społeczności muzułmańskiej. Obok
imamów i muezzinów, wśród społeczności muzułmańskiej funkcjonuje także mufti.
Funkcja imama wywodzi się z czasów dżahilijji, wówczas terminem tym określano przewodnika karawan. Zapewne z tego powodu
określenie imam zostało przeniesione do islamu na płaszczyznę
religijną. Bowiem Mahomet zanim został powołany na głosiciela doktryny nowej religii monoteistycznej, był przewodnikiem

�Duchowieństwo w islamie sunnickim

147

karawan10. Określenie imam w świętej księdze Koran występuje
12 razy, identyfikując zawsze duchowego przywódcę. Zasadniczo
imam, który jak już podkreślano wcześniej, nie jest kapłanem, nie
posiada zewnętrznych oznak pełnionej funkcji, a także nie musi
legitymować się specjalistyczną wiedzą, potwierdzoną stosownymi
dokumentami. Niemniej jednak bardzo często dla podkreślenia
swojej godności podczas uroczystości modlitewnych lub ważnych
wydarzeń państwowych imam zakłada długą, zazwyczaj czarną
szatę, zwaną dżubie. Mimo braku obowiązku posiadania specjalistycznego wykształcenia przez imama, kandydat do pełnienia tej
godności musi znać język arabski oraz musi umieć odpowiednio
recytować modlitwy. Obowiązek znajomości języka arabskiego jest
naturalny, bowiem tylko modlitwa w języku arabskim uważana
jest za kanoniczną i ważną.
Głównym obowiązkiem imama jest przewodniczenie wspólnotowej modlitwie rytualnej – salat, należącej do jednego z pięciu
obowiązków muzułmanina. Znaczenie przewodnictwa modlitewnego, uwypukla się zwłaszcza w piątek, stanowiący szczególny
dzień w życiu pobożnych muzułmanów. Piątek jest dniem świątecznym11, w meczetach piątkowych, zwanych al-dżuma, odbywają
się uroczyste modlitwy południowe, których centralnym punktem
jest okolicznościowe kazanie chutba, wzorowane na przemówieniach głoszonych przez Mahometa. Idea chutby wywodzi się
z dawnej tradycji oracji, sięgającej czasów przedmuzułmańskich.
Podstawą kazania piątkowego są treści religijne i modlitewne, zaś
 Por. B. R o g e r s o n, Prorok Mahomet. Biografia, Warszawa 2004, s. 60–67.
 Świąteczny charakter dnia postrzegany jest różnie przez znawców islamu.
Janusz Danecki w swoich publikacjach podkreśla świąteczny wymiar piątku, zaś
niemieccy badacze islamu, a wśród nich małżeństwo Tworuschka, uważają, że
piątek nie jest analogiczny w swym wyrazie do żydowskiego szabatu i chrześcijańskiej niedzieli. Por. J. D a n e c k i, Kultura islamu – słownik, Warszawa 1997,
s. 97; R. K i r s t e, U. Tw o r u s c h k a, Święta wielkich religii, Warszawa 1998, s. 70.
10

11

�148

Aldona Maria Piwko

istotnym elementem chutby jest wspólna modlitwa za wszystkich
muzułmanów. W przeszłości podczas tej modlitwy wymawiano
imię panującego władcy, tym samym chutba posiadała również
znaczenie informacyjne dotyczące życia administracyjno-politycznego w imperium muzułmańskim12. Imamami określani są także
wybitni teolodzy.
Zasadniczo imamem może zostać każda pobożna osoba, posiadająca wiedzę w zakresie islamu, a także odznaczająca się
nienaganną postawą moralną oraz poważaniem wśród członków
gminy. Stanowisko to nie jest powiązane ze specjalnym zawodem.
Wyboru odpowiedniej osoby do pełnienia funkcji imama powinno
dokonywać się zgodnie z następującymi słowami Mahometa: „Ten,
kto prowadzi ludzi w modlitwie, powinien być najbardziej zaawansowanym w recytacji Księgi Allaha, jeżeli są w tym równi, ten który
wie więcej o sunnie, jeżeli są w tym równi, ten który uczynił hidżrę
wcześniej. Jeżeli uczynili to w tym samym czasie, wówczas ten,
który jest starszy...”13. Jednocześnie należy podkreślić, że modlitwę może prowadzić inna osoba, posiadająca autorytet w danej
społeczności. Dopuszcza się również wyznaczenie odpowiedniej
osoby, w zastępstwie imama, w przypadku jego nieobecności.
Warto również zaznaczyć, że funkcję imama może w określonych
sytuacjach pełnić kobieta. Zazwyczaj podczas modlitwy w gronie
kobiet, jedna z nich przewodniczy rytuałowi. Konserwatywne
 W ostatniej dekadzie, w wyniku niestabilnej sytuacji politycznej na Bliskim
Wschodzie, często dochodzi do zamachów na meczety piątkowe, właśnie podczas
głównej modlitwy. Przyczyny są co najmniej dwie: po pierwsze znaczna grupa
mężczyzn przebywająca w jednym miejscu, stanowiąca łatwy cel przeciwników,
a po drugie obawy opozycji dotyczące przekazywanych treści podczas piątkowej
chutby, które mogą nawoływać do podejmowania akcji odwetowych lub terrorystycznych. Sytuacje takie zdarzały się głównie podczas wojny w Afganistanie
w 2001 r.
13
 Księga Modlitwy, oprac. Madżida al-Saleh, b.m.w, b.r.w, s. 19.
12

�Duchowieństwo w islamie sunnickim

149

środowiska muzułmańskie często podkreślają, że kobieta nie może
przewodniczyć modlitwie, w której uczestniczą mężczyźni.
Pierwotnie od imama nie wymagano specjalistycznego wykształcenia. Obecnie coraz częściej kandydaci do urzędu przewodnika
religijnego społeczności muzułmańskiej, kształcą się w kolegiach
lub szkołach teologicznych, aby poprzez pogłębianie swojej wiedzy
jeszcze lepiej służyć współbraciom w wierze. Dzieje się tak dlatego,
że obecnie imam nie jest już tylko osobą przewodniczącą modlitwie. Do obowiązków imama należy również prowadzenie ksiąg
gminy muzułmańskiej, a także wprowadzenie nowego członka do
społeczności wierzących. Imam sprawuje zwierzchnictwo duchowe
nad gminą muzułmańską, dbając o jej potrzeby religijne, a także
administracyjne14.
Niemniej jednak należy wyraźnie podkreślić, że mimo braku
wymagań dotyczących specjalistycznego wykształcenia obowiązującego kandydatów na imamów, coraz częściej stosowaną praktyką
jest podejmowanie studiów teologicznych z zakresu islamu, przez
osoby pragnące pełnić tę funkcję w gminach muzułmańskich. Przyczyny tego postępowania są co najmniej dwie: pierwsza niezwykle
pragmatyczna, człowiek XXI wieku dąży do zdobycia wykształcenia
akademickiego, które jest zazwyczaj łatwo osiągalne, tym bardziej
osoba pragnąca w przyszłości przewodniczyć wierzącym i być
ich nauczycielem religii. W tradycji muzułmańskiej nauczyciel
obdarzany jest znacznym poważaniem oraz szacunkiem. Natomiast drugą przyczyną podnoszenia kwalifikacji stanowi wzrost
wymagań społeczności od swojego przewodnika duchowego.
Przeciętny wierzący nierzadko oczekuje dogłębnych wyjaśnień
dotyczących religii, stawiając nurtujące go pytania egzystencjalne.
Wykształcenie teologiczne, często połączone z prawnym sprawia,
 Obowiązki imama określa Statut MZR w RP z 28 lutego 2009 roku w § 43,
http://www.mzr.pl/pl/pliki/statut.pdf. [18.05.2013].
14

�Aldona Maria Piwko

150

że imam posiada znaczne uprawnienia administracyjne w swojej
społeczności.
Ponadto dążenie do pogłębiania wiedzy w tradycji islamu posiada
istotne znaczenie. Człowiek powinien poszerzać swoje umiejętności, zgodnie z pouczeniami zawartymi w Koranie, który w wielu
miejscach przypomina wierzącemu o konieczności podejmowania edukacji: „Panie mój! Pomnóż moją wiedzę!” (20, 114) oraz
„Wywyższy Bóg na różne stopnie tych spośród was, którzy wierzą
i którzy otrzymali wiedzę” (58, 11). Również Mahomet w swoich
wypowiedziach skierowanych do pierwszych muzułmanów, podkreślał znaczenie własnego kształcenia i podnoszenia stopnia swojej
edukacji, mówiąc: „nauka jest obowiązkiem każdego muzułmanina
i muzułmanki”15. Poziom wykształcenia imama, szczególnie obecnie
jest istotny, bowiem funkcja ta nie jest dożywotnia. Imam jest wybierany podczas ogólnych wyborów przez społeczność muzułmańską,
a zatem może być również z tej funkcji odwołany.

Urząd imama na przykładzie Polski
Ludność muzułmańska zazwyczaj organizuje swoje życie społeczno-religijne wokół meczetu, będącego symbolem jedności
wierzących, a zarazem pełniącym funkcję nie tylko miejsca kultu,
ale również centrum kulturalnego. Utworzona w ten sposób gmina wyznaniowa, określana także dżamiatem, stawała się również
ośrodkiem administracji i edukacji, bowiem gminę religijną tworzą
wszyscy wierni zamieszkali na danym terenie. Osoby pełnoletnie
posiadają prawo wyboru imama, dokonywanego podczas zebrań
członków gminy. Właściwy wybór jest istotny, bowiem imamowie
poszczególnych gmin wyznaniowych są przedstawicielami swych
współbraci w wierze, posiadają także prawo do reprezentowania
 H. A b u - Ru b, B. Z a b ż a, Status kobiety w islamie, Wrocław 2002, s. 189.

15

�Duchowieństwo w islamie sunnickim

151

interesów wspólnoty wobec władz zarówno muzułmańskich, jak
również państwowych, zwłaszcza w krajach, gdzie islam stanowi
religię mniejszościową. Ponadto imam miał prawo do reprezentowania Tatarów przed sądami lub urzędami.
Do obowiązków imamów należało również prowadzenie ksiąg
metrykalnych. Imam w społeczności muzułmańskiej cieszył się
dużym autorytetem, co sprawiało, że był rozjemcą w sporach,
często świadkiem spisywania testamentu. Cieszył się zaufaniem
społeczeństwa tak bardzo, że był depozytariuszem ważnych dokumentów oraz cennych przedmiotów lub kosztowności. Współcześnie
imama wybierają członkowie zwyczajni gminy wyznaniowej na
Ogólnym Zebraniu Członków Gminy. Do podstawowych obowiązków każdego imama należy: prowadzenie modlitw oraz nauczanie
religii. Ponadto imam udziela ślubu, a także przewodniczy ceremonii pogrzebowej. Imam odpowiedzialny jest również za sprawy
administracji w swojej parafii, prowadzenie ksiąg metrykalnych
oraz uczestniczy w pracach Zarządu Gminy16.
Zgodnie z obowiązującym prawem w Polsce17, w pracy na rzecz
społeczności wierzących, imama wspiera zastępca i pomocnik,
pełniący funkcję muezzina. Mężczyzna pełniący funkcję muezzina,
również nie jest duchownym, natomiast wypełnia zadania ściśle
związane z religią. Z tego względu podobnie jak imam, powinien
odznaczać się nienaganną opinią wśród społeczności muzułmańskiej, a także charakteryzować się odpowiednim głosem. Bowiem
do jego zadań należy pięciokrotne w ciągu dnia nawoływanie18
 Por. Statut 2004, § 43.
 Prawne funkcjonowanie społeczności muzułmańskiej w Polsce reguluje
Ustawa o Stosunku Państwa do Muzułmańskiego Związku Religijnego w RP
z 1936 r. Ze względu na czas jej wydania, nie obejmuje ona swoim zakresem
pozostałych związków i stowarzyszeń działających w Polsce, co znacząco utrudnia
funkcjonowanie tychże społeczności w przestrzeni prawnej.
18
 Obecnie powszechnie stosuje się systemy nagłaśniające.
16

17

�152

Aldona Maria Piwko

z minaretu, wiernych do modlitwy. Zaś podczas uroczystości
w meczecie odpowiada na wezwania imama.
Wśród polskich Tatarów przez wiele lat obowiązywał zwyczaj,
samokształcenia kandydata na imama we własnej gminie. Poprzez
odbywanie praktyki przy starszym i doświadczonym imamie oraz
muezzinie, kandydat zdobywał wymagane doświadczenie oraz
wiedzę. Kiedy opiekun uznał, że kandydat posiada odpowiednie
przygotowanie, należało zdać egzamin przed muftim, a następnie to
uprawniało adepta do rozpoczęcia służby na stanowisku muezzina.
Z czasem stwierdzono, że taki sposób zdobywania wiedzy teologicznej, a w konsekwencji kształcenia przewodników duchowych
jest niewystarczający. Zawiązane zostało porozumienie z Królestwem Jugosławii na udzielanie stypendiów naukowych, a  tym
samym umożliwiono kandydatom z Polski podejmowanie nauki
w medresie im. Chusrewa Bekowa w Sarajewie19. Nieudokumentowany dyplomami uznanych medres, poziom wykształcenia wśród
polskich duchownych muzułmańskich, utrzymywał się właściwie
do końca XX wieku. Wraz z przemianami ustrojowymi poszerzyły
się możliwości kształcenia w zakresie teologii islamu dla Polaków,
w zagranicznych ośrodkach naukowych. Ponadto do Polski przyjeżdżali mężczyźni, posiadający odpowiednie przygotowanie do
pełnienia godności imama. Obecnie imamowie, posługujący w polskich meczetach oraz domach modlitwy, reprezentują różne kraje20.

Mufti
Do przewodników lub też zwierzchników religijnych należy
również uczony w prawie muzułmańskim oraz wykształcony
 Do medresy pojechało czterech chłopców, ale ukończył ją tylko jeden. Por.
A. M i ś k i e w i c z, J. K a m o c k i, Tatarzy słowiańszczyzną obłaskawieni, Kraków
2004, s. 114.
20
 Są to: Syryjczyk, Palestyńczyk, obywatele Turcji i Kuwejtu oraz Polacy.
19

�Duchowieństwo w islamie sunnickim

153

w teologii, mufti. Znawca prawa oraz autorytet w sprawach
teologicznych, prawnych i moralnych, zazwyczaj pełni także
funkcję reprezentacyjną wobec lokalnej oraz regionalnej władzy,
będąc przedstawicielem społeczności muzułmańskiej, zwłaszcza
w rejonach, gdzie islam pozostaje mniejszością. Natomiast w krajach o dominacji islamu – mufti sprawuje najwyższą godność
religijną w państwie muzułmańskim, będąc również głową tej
społeczności.
Mufti także nie jest osobą duchowną, ale ze względu na wiedzę
z zakresu religii, często pełni funkcję przewodniczącego modlitwy, a więc imama. Osoba ta, odznaczająca się istotną wiedzą
w zakresie prawa islamu, posiada uprawnienia do wydawania
orzeczeń jurydycznych, zwanych fatwą, w sprawach wątpliwych,
nieposiadających wyjaśnienia w Koranie. Fatwa stanowi opinię
prawną dotyczącą, nowego problemu powstałego w wyniku naturalnego rozwoju prawa. Aktualnie najczęściej kierowane do muftiego sprawy obejmują zakres postępowania w życiu codziennym,
a także pytania związane są z praktykami religijnymi21. Może on
wydawać opinię zarówno w kwestiach państwowych, jak również
indywidualnych.
Zazwyczaj mufti jest również zwierzchnikiem muzułmańskiej
wspólnoty religijnej w danym kraju. Tak jest również w Polsce,
gdzie stanowisko muftiego istnieje od 1925 roku22. Zadaniem
muftiego obok rozstrzygania wątpliwości prawnych, reprezentowanie społeczeństwa muzułmańskiego wobec władz państwowych
oraz przedstawicieli innych Kościołów i związków wyznaniowych.
21
 Szczególne znaczenie posiada fakih, a więc uczony w prawie, w Iranie,
gdzie obowiązuje teoria rządów sprawowanych przez teologów. Por. Arabowie.
Słownik encyklopedyczny, red. M. Dziekan, Warszawa 2001, s. 157.
22
 Urząd muftiego Rzeczpospolitej powołany został podczas Kongresu Muzułmańskiego zorganizowanego 28.12.1925 roku w Wilnie. Por. L. K r y c z y ń s k i,
Organizacja muftiatu w Polsce, „Przegląd Islamski”, 1930, z. 3, s. 7–10.

�154

Aldona Maria Piwko

Dotychczas muftich było trzech: przed wojną Jakub Szynkiewicz23,
zaś w XXI wieku Tomasz Mickiewicz24 z Muzułmańskiego Związku
Religijnego oraz Nidal Abu Tabaq25 z Ligi Muzułmańskiej.
 Jakub Szynkiewicz był doktorem orientalistyki i filozofii, studiował języki
wschodnie w Petersburgu i Berlinie, był również podróżnikiem. W 1925 r. wybrany muftim RP. Doprowadził do uregulowania statusu prawnego wyznawców
islamu w Polsce, czego efektem było uchwalenie w 1936 roku ustawy o stosunku
Państwa do Muzułmańskiego Związku Religijnego w Rzeczpospolitej Polskiej.
Przetłumaczył z arabskiego na język polski niektóre wersety koraniczne opublikowane w: Wersety z Koranu, red. J. Szynkiewicz, Wilno – Sarajewo 1935,
przyczyniły się one do rozpowszechnienia islamu w Polsce. Jakub Szynkiewicz
zmarł w 1966 roku, na emigracji w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej.
Por. A. M i ś k i e w i c z, Mufti na Rzeczpospolitą Polską dr Jakub Szynkiewicz,
„Życie Muzułmańskie”, 1986, nr 1, s. 11–13; J. S z y n k i e w i c z, Sprawozdanie
z podróży muftiego Jakuba Szynkiewicza do Egiptu, Hedżasu, Syrii, Palestyny
18.03.–18.07.1930 r., „Życie Tatarskie”, 1934, nr 12, s. 11–14; t e n ż e, Sprawozdanie z podróży do Syrii, „Życie Tatarskie”, 1934, nr 4, s. 3–5.
24
 Tomasz Mickiewicz (ur. 1978 r.), polski Tatar, w 2004 r. wybrany muftim RP.
Uczył się i studiował w arabskich szkołach teologicznych; otrzymał stypendium
w Syrii, a następnie przebywał w Sudanie i siedem lat w Medynie, gdzie ukończył
studia z tytułem szejka. Posiada wykształcenie szariackie, zaś praca magisterska
dotyczyła elementów sądownictwa szariackiego i była przygotowywana na Uniwersytecie Egipskim al-Azhar. Pełnił funkcję imama gminy białostockiej; pełni funkcję
przewodnika polskiej dużej pielgrzymki do Mekki, w której każdego roku bierze
udział kilka lub kilkadziesiąt osób. Prowadzi także przedstawicielstwo Światowego
Zgromadzenia Młodzieży Muzułmańskiej na Europę Wschodnią oraz fundację na
rzecz budowy kompleksu handlowo-meczetowego w Warszawie. Rozwija agroturystykę w rejonie starych meczetów tatarskich oraz jest odpowiedzialny za ubój
rytualny na terenie Podlasia i jest uprawniony do wydawania certyfikatów na mięso
spełniające wymogi halal. Por. I. M a t j a s i k, Jeden człowiek tygodniowo – rozmowa
z Tomaszem Miśkiewiczem, „Wiadomości KAI”, 2004, nr 4(618), s. 9; M. S z a rn o c k a, Polscy muzułmanie, „Poradnik Domowy”, 2005, nr 5(177), s. 30–35.
25
 Nidal Abu Tabaq, Palestyńczyk, przyjechał do Polski na studia medyczne;
jest lekarzem. Studiował także muzułmańskie nauki teologiczne oraz prawo
islamu we Francji. Jest imamem oraz muftim Ligi Muzułmańskiej w RP. Pełnił
funkcję Dyrektora Centrum Kultury Muzułmańskiej w Lublinie. Por. N. A b u
Ta b a q, Sprawa ducha, „As-Salam”, 2012/1433, nr 1(25), s. 34; G. S z y m a n i k, 10 tysięcy muzułmanów w Warszawie. Jacy są?, http://warszawa.gazeta.pl/
23

�Duchowieństwo w islamie sunnickim

155

Polska społeczność muzułmańska jest pod wieloma względami odmienna od pozostałych wyznawców islamu na świecie.
Przede wszystkim dlatego, że w  Rzeczpospolitej jest niewielka
liczba wyznawców Allaha w porównaniu z innymi krajami europejskimi. Ponadto w Polsce zderzają się dwie podstawowe grupy
muzułmanów: polskich Tatarów wyznających islam, stanowiącą
niemal stu procentową populację muzułmanów w Polsce do lat
osiemdziesiatych XX wieku oraz radykalnych w swych przekonaniach tradycjonalistów pochodzących z ortodoksyjnych krajów
muzułmańskich, wychowanych w odmiennych kulturach, zarówno społecznych jak i politycznych26. Te różnice powodują spory
i konflikty w sprawach dotyczących czystości doktryny religijnej
lub ubioru kobiet. Jednak z powodu ograniczonej liczby miejsc
modlitewnych, jak również niewystarczającej liczby ośrodków
skupiających wyznawców islamu, społeczności te mieszają się,
nierzadko uczestnicząc wspólnie w nabożeństwach27. Ze względu
na brak jednolitej i wspólnej struktury zwierzchnictwa nad społecznością wierzących w Allaha w Polsce, istnieją różne kwestie
dotyczące praktyk religijnych. Kształt praktyk religijnych uzależniony jest od imama, jego wykształcenia, a nierzadko również od
kraju pochodzenia. Im bardziej liberalny imam, tym ujmowanie
kwestii religijnych jest bardziej otwarte lub konserwatywne.
*  *  *
Kapłan w rozmaitych systemach religijnych pełni funkcję pośrednika między Bogiem lub bóstwem a ludźmi. Islam, znając
warszawa/1,34889,8393372,10_tys__muzulmanow_w_Warszawie__Jacy_sa_.
html?as=3 [18.09.2010].
26
 Por. P. K u b i c k i, Społeczność muzułmańska w Polsce, w: Islam i obywatelskość
w Europie, red. K. Górak-Sosnowska, K. Pędziwiatr, Warszawa 2006, s. 130–132.
27
 Por. S. C h a z b i j e w i c z, Tatarzy muzułmanie polscy na Pomorzu Nadwiślańskim po 1945 roku, „Rocznik Tatarów Polskich”, 3(1995), s. 181–194.

�156

Aldona Maria Piwko

zwyczaje ludności plemiennych, nie wprowadził do swojej doktryny
idei pośrednictwa, przyjmując za formę doskonałą osobistą relację
osobową zachodzącą między Allahem i konkretnym człowiekiem.
Obowiązujące w islamie rytuały religijne są prostymi formami,
które powinien wypełniać wierzący, a jednocześnie do ich spełnienia nie jest potrzebny pośrednik. Muzułmańskie obowiązki
religijne podkreślają znaczenie Boga w życiu człowieka, a także
są ukierunkowane na kształtowanie odpowiednich postaw w całej
społeczności. Przez wyznanie wiary, wierzący deklaruje swoją
przynależność do ummy, zaś w pięciokrotnej modlitwie zawarte
jest świadectwo nieustannego pamiętania o Bogu. Również trud
pielgrzymki staje się zewnętrznym znakiem poddaństwa Bogu,
a także dążeniem do jedności całej społeczności muzułmańskiej.
Wierni, w przepisanym prawem czasie, udają się do Mekki, aby
tam, w centrum islamu, wypełnić te same rytuały, które czynił Mahomet. Podejmowanie postu w miesiącu ramadan oraz rozdawanie
jałmużny, oprócz wymiaru religijnego, posiada także znaczenie
społeczne. Owszem człowiek podejmując wyrzeczenia fizyczne
i materialne, wypełnia rytuały religijne, mające na celu wyzbycie
się egoistycznych pobudek, ale jednocześnie uczą one otwartości
na potrzeby innych, kształtując właściwe postawy moralne w ludziach. Zatem pięć rytuałów religijnych, zwanych również filarami
islamu, nie wymagają pośrednika, kapłana i duchownego. Każdy
wierzący jest w stanie wypełnić je sam, postępując zgodnie z zasadami zawartymi w Koranie.
Niemniej jednak, aby wierzący nabył ową umiejętność właściwego postępowania, konieczne jest właściwe ukształtowanie
religijne człowieka, połączone z edukacją. Pierwszą nauczycielką
wiary jest rodzina – matka i ojciec, na których spoczywa obowiązek przekazania dziedzictwa, jakie stanowi wiara. Dogłębne
poznanie islamu, przez dzieci i dorosłych, wymaga gruntownej
edukacji religijnej, prowadzonej przez doświadczonych teolo-

�157

gów i przewodników. Zazwyczaj tym aspektem życia religijnego
zajmują się imamowie.
Podobnie jak w innych systemach religijnych kapłani, także
imamowie bardzo często posiadają istotne znaczenie w dziedzinach pozareligijnych, a społeczność wierzących w sposób
szczególny uznaje ich zdanie w kwestiach moralnych, istotnych
dla życia codziennego i świeckiego28. W historii islamu osobą
pełniącą zarówno władzę polityczną, jak również religijną nad
ummą był kalif.
 Por. B. M i g u t, Kapłan, w: EK, t. 8, kol. 680–681.

28

��Anna Bylińska-Naderi

Struktura szyickiego duchowieństwa
W islamie wiernych obowiązuje zasada poszukiwania wiedzy
(talab al-‘elm)1. Zgodnie z nią każdy muzułmanin powinien dążyć
do jak najlepszego poznania Koranu, tradycji Proroka, hadisów
i podstaw prawa religijnego (fīgh). W przypadku pojawiających się
wątpliwości w kwestiach wiary, wyboru religijnego uzasadnienia
właściwego postępowania w określonych sytuacjach życiowych,
zadaniem wiernego jest zasięgnięcie porady u wyższego autorytetu
religijnego w swoim otoczeniu. Tymi autorytetami są teologowie,
znawcy historii religii i norm etyczno-prawnych, wykładowcy
i nauczyciele w madrasach oraz centrach wiedzy religijnej (houze-je ‘elmīīe), sędziowie religijni (ghāzī). W miejscach odległych od
większych centrów administracyjnych czy naukowych posługę tę
spełniają duchowni, którzy osiągnęli odpowiedni poziom edukacji do głoszenia nauk. W świecie szyickim tych, którzy poświęcili
się studiowaniu nauk religijnych nazywa się wspólnie – ulemami
(dosł. uczeni w religii, od arabskiego rdzenia ‘lm funkcjonującego
zarówno jako „oznaczać”, jak i „wiedzieć”), natomiast sprawujących
posługę religijną określa się mollā (mułła). Inne terminy, którymi
używane w stosunku do ulemów to rūhānī (duchowny), coraz
 W niniejszym artykule do perskich słów, jak też wyrazów zaczerpniętych
z arabskiego i tureckiego, które utrwaliły się w języku perskim, zastosowano
uproszczoną transkrypcję. Dla perskich pojęć i nazw własnych, które na stałe
weszły do języka polskiego zastosowano pisownię przyjętą w literaturze polskiej
(tak jak ulemowie, hadis, mułła).
1

�160

Anna Bylińska-Naderi

rzadziej stosowany modżtahed (dosł. starający się), oraz āchūnd
(duchowny; nauczyciel, belfer). Zarówno niżsi, jak wyżsi rangą
duchowni cieszą się w społeczeństwie szczególnym szacunkiem
i przywilejami.

Szyizm – koncepcja imama jako duchowego
pośrednika i wzoru do naśladowania dla wiernych
Chociaż zgodnie z zasadami wiary oficjalnie nie ma w islamie
hierarchii duchowieństwa, to jednak daje się zauważyć wyraźną
gradację wśród „uczonych w religii”.2 Taki porządek widoczny
jest szczególnie w szyizmie imamickim, tzn. wśród wyznawców
uznających 12-tu imamów wywodzących się z rodu ‘Alego ben Abī
Tāleba i Fatimy – córki Proroka Mohammada. Ta swoista klasyfikacja wynika zarówno z religijnych założeń, jak i historycznego
rozwoju tego kierunku, w którym wszystkie doktrynalne aspekty
i prawdy wiary znalazły ostateczny sens w koncepcji imama – duchowego przewodnika ludzkości wywodzącego się z rodu Proroka3.
Szyizm to historycznie partia ‘Alego ben Abī Tāleba – kuzyna
i zięcia Mohammada, który jako najbliższy męski krewny Proroka,
zdaniem części ówczesnych muzułmanów, był jedynym uprawnionym do przejęcia po nim władzy nad formującą się wspólnotą religijną. Ukształtowane jeszcze za życia Mohammada stronnictwa nie
zamierzały jednak pozostawiać przywództwa w rękach potomków
z „rodu Proroka”. W ten sposób doszło do pierwszego w islamie
podziału na liczebnie większą frakcję sunnicką i szyicką mniej2
 W tym artykule przedstawiono hierarchię duchowieństwa szyitów dwunastkowców (ar. esnā ‘aszarīīa, inaczej imamitów), pomijając nieco prostsze struktury
duchowieństwa zajdyckiego oraz bardzo rozbudowaną i opartą na nieco innych
założeniach gradację duchowieństwa isma’ilickiego. Największy nacisk położono
na charakterystykę teologów imamickich.
3
 Termin imam oznacza dosłownie stojącego na przedzie, przewodniczącego.

�Struktura szyickiego duchowieństwa

161

szość. Oprócz rozbieżności politycznych, między ugrupowaniami
pojawiły się z czasem różnice doktrynalne. Trzy spośród ogólnie
przyjętych pięciu zasad islamu są wspólne dla sunnitów i szyitów
(jedynobóstwo – tauhīd, uznanie proroczej misji Mohammada i jego
poprzedników – nubuwwa, wiara w zmartwychwstanie w dniu Sądu
Ostatecznego i życie wieczne – ma’ad, ghīīama). Istnieją pewne
odrębności w pojmowaniu boskiej sprawiedliwości (‘adl). Natomiast
radykalny rozziew pojawia się w odniesieniu do koncepcji „świętej”
natury i misji imamów, dystansując szyizm od sunnickiej doktryny
zwierzchniej władzy (kalifatu)4. „Boskość” imama i jego nadnaturalne przymioty jako pierwsze zaczęły głosić wczesne skrajne
ugrupowania szyickie działające głównie na terenie Kufy w VIII w.
(przede wszystkim kajsanici, mughiryci, mansuryci, chattabici),
a później także sekty chorramitów i ‘alawitów. W ich mniemaniu
pierwszy imam – ‘Alī stawał się niemal równy Bogu, jako trwały
i nieśmiertelny zajmował w hierarchii pozycję wyższą od proroka
Mohammada, który był tylko „rzecznikiem” Stwórcy w wybranym
okresie. Część ich poglądów w „złagodzonej” formie została następnie przejęta przez umiarkowane ugrupowania szyickie5.
Konwersja na islam w wersji szyickiej części mieszkańców
wschodnich prowincji kalifatu (głównie Persji i znajdujących się
do czasów przedmuzułmańskich w strefie jej wpływów kulturalno-politycznych terytoriów Azji Centralnej), w których rozpowszechnione od dawna było pojęcie boskiej manifestacji, przyczyniła się
 Wczesne źródła teologiczne (X–XV w.) poświęcone szyizmowi najczęściej
wymieniają pięć zasad (trzy pierwsze to zasady religii – osūl ad-dīn, dwie pozostałe znane są jako zasady szkoły – osūl al-mazhab). Pochodzące z okresu
safawidzkiego (XVI–XVIII w.) rozprawy teologiczne pisane zarówno w języku
perskim, jak i arabskim często podają różne zasady. Por. M.A. A m i r- M o e z z ī,
Shi’ite Doctrine, w: Encyclopaedia Iranica, edycja on-line.
5
 Na temat działalności wczesnych sekt szyickich i głoszonych przez nie
poglądów al-H. i b n M . N o u b a c h t ī, Sziitskije sekty, przekład i komentarz
S.M. Prozorowa, Moskwa 1973.
4

�162

Anna Bylińska-Naderi

do utrwalenia przekonania o nadprzyrodzonych cechach i własnościach kolejnych imamów. Logiczną kontynuacją tego poglądu
było odrzucenie przez szyitów możliwości wyboru przywódcy
wspólnoty. Wprowadzenie treści mesjanistycznych, rozbudowanie kultu pierwszego imama ‘Alego, przeniesienie tradycyjnej
czci przedmuzułmańskich męczenników na bohaterów szyizmu
nastąpiło za życia czwartego imama Zajn al-Abedīna (zm. 713 r.),
którego matką miała być córka ostatniego sasanidzkiego szacha
Persji. Ten domniemany rodowód był argumentem na rzecz wczesnych związku szyizmu z Iranem, a wkrótce nawet jego „iranizacji”.
Poniesione w pierwszych wiekach islamu przez frakcję ‘Alego
polityczne porażki (zrzeczenie się praw do władzy przez drugiego
imama na rzecz założyciela dynastii Omajjadów) i militarne klęski
(kaźń trzeciego imama i jego towarzyszy pod Kerbelą 10 października 660 r., pogromy powstań organizowanych na terenie dzisiejszego
Iraku przez Muchtara, bunty w odległym Sisatnie)6 spowodowały,
że przywódcy szyiccy postanowili całą energię skierować na budowę
ideologicznych podstaw ruchu. Na tym p olu szczególne zasługi
położył szósty imam – Dża’far as-Sadegh (702–765), który zaczął
tworzyć szyicką teorię prawa, czyli podstawy imamickiej interpretacji islamu. Mimo wysiłków, po jego śmierci doszło do kolejnego
rozłamu wśród szyitów – wyłoniła się gałąź isma’ilicka uznająca
siedmiu imamów i kończąca ich łańcuch na Muhammadzie ben
Isma’ilu, wnuku Dża’fara as-Sadegha. W kolejnym wieku wewnątrz
ugrupowania szyitów uznających sukcesję dwunastu imamów
zaczęły powoli kształtować się dwie wyraźne frakcje – achbārī
6
 Walki niepodległościowo-wyzwoleńcze Irańczyków prowadzone pod sztandarem szyizmu opisał ‘A. Z a r r ī n k ū b, Dou gharn-e sokūt. Sargozaszt-e hawādes
wa oūzā’-e tārīchī dar dou gharn-e awwal-e eslām az hamle-je ‘Arab tā zohār-e
Tāherīān (Dwa wieki milczenia. Historia wydarzeń i sytuacji historycznych w dwóch
pierwszych wiekach islamu od najazdu Arabów do pojawienia się dynastii Tahirydów), Teheran 1387 [wyd. 9], s. 79–110.

�Struktura szyickiego duchowieństwa

163

i ūsūlī. Achbaryci to tradycjonaliści uznający przekazy i podania
(achbār) o czynach oraz wypowiedziach szyickich imamów za źródła równorzędne z tymi, w których utrwalone zostały słowa i czyny
proroka Mohammada. Działali głównie na terenie dzisiejszego
Iranu (Ghom, Rej). Usulici, aktywni na terenie dzisiejszego Iraku,
to racjonaliści, dopuszczający w kwestiach teologii wnioskowanie
oparte na tekstach objawionych. Przyjmują cztery źródła prawa:
Koran, sunnę, edżmā’ (dosł. zgodność, czyli jednomyślność autorytetów religijnych, co do danej kwestii) i rozum (‘aghl). Wykładnia
ūsūl jest prawniczą szkołą imamitów-dża’farytów.
Te dwie tendencje z czasem przekształciły się w antagonistyczne
szkoły, a spory między nimi, niekiedy przybierające nawet postać
zbrojnych konfliktów, nie kończyły się na przestrzeni całej historii
szyickiego islamu. Przeciwieństwa między stronnikami tych dwóch
kierunków ujawniły się szczególnie po wygaśnięciu łańcucha
imamów wywodzących się z rodu Proroka, w okresie tzw. małego
ukrycia (gheība soghrā), kończącego pierwszy okres formowania
się szyizmu. Wtedy też przed imamitami stanęło pytanie dotyczące
praktycznego przywództwa nad wspólnotą.
Na zrodzoną w środowisku szyickim koncepcję imama wpłynęły
w dużej mierze stare perskie idee (głównie zoroastryjskie, także
manichejskie), hellenistyczno-chrześcijański gnostycyzm, neopitagoreizm. W dojrzałej formie zakłada ona, że zadaniem imamów
jest rozwikłanie odwiecznej tajemnicy istnienia Boga i Jego relacji
ze światem ziemskim oraz ludźmi. W uproszczony sposób można
powiedzieć, że imamowie szyiccy pełnili trzy funkcje. Pierwszą
było przewodniczenie i organizowanie wspólnoty muzułmańskiej
w zastępstwie Proroka. Jako wybitni znawcy Koranu i religijnych
podań (hadis) poświęcali się też nauczaniu, wyjaśnianiu, komentowaniu religijnych tekstów i praw. Te dwie niwy działalności
imamów wiązały się z egzoterycznym (zāher) aspektem ich misji.
Jednakże prawdziwą istotą ich posłannictwa było kształcenie wy-

�164

Anna Bylińska-Naderi

branych, odkrywanie przed nimi wewnętrznych, ezoterycznych
(bāten) prawd i sensu rzeczy, ukrytych pod pozornym poziomem
rzeczywistości, złożonych dodatkowo z innych poziomów, jeszcze
bardziej ukrytych (bāten al-bāten). Przywództwo imamów obejmowało zatem świat doczesny i rozciągało się na świat niewidzialny
(‘alam al-gheīb). Ziemska i kosmiczna funkcja imama wymagały
całkowitego podporządkowania się jemu. Przypuszcza się, że
imamowie nie dysponowali żadnym narzędziem, ani aparatem
przymusu wobec wiernych. Szyici ufali im bezgranicznie, opierając przekonania na autorytecie „rodu Proroka” i przeświadczeniu
o nadnaturalnych cechach duchowych ojców.
Termin imam używany był, i nadal jest nie tylko w odniesieniu
do „dwunastu bezgrzesznych” wywodzących się z rodu Proroka.
Występuje w powszechnym użyciu zarówno u sunnitów, jak i szyitów. Stosowane jest na oznaczenie osoby, niekoniecznie duchownego, prowadzącej modły w meczecie. W pierwszych latach islamu
imamem był sam prorok Mohammad. Po jego śmierci w 632 r.
funkcję tę sprawowali kalifowie. Prowadzącego publiczne modły
w każdy piątek w największym meczecie danego miasta tytułowano
– emām-e dżom’e (piątkowy imam). Obecnie mianem tym określa
się duchownego sprawującego pieczę nad lokalną wspólnotą. Na
przykład zwrot emām dżom’e-je Tebriz odnosi się do duchowego
zwierzchnika szyitów zamieszkujących miasto Tebriz. Z kolei nā’eb
imām (namiestnik imama) to przełożony konkretnego meczetu.
Zdarzyło się też, że najwybitniejsze autorytety religijne honorowano tytułami imama, choć były to tylko zwroty grzecznościowe,
nieprzypisujące im boskiego pochodzenia. W ten sposób zwracano
się do Abū Hanīfy (699–767) – twórcy hanfickiej wykładni islamu,
al-Asz’arīego (873–935) – twórcy asz’aryckiej wykładni islamu,
‘Alego Karakī Mohaghghegh al-Sānī (1464–1533)– wybitnego
szyickiego teologa epoki safawidzkiej, a ostatnio też ajatollaha
Chomeiniego (1902–1989).

�Struktura szyickiego duchowieństwa

165

Wewnętrzna stratyfikacja szyickiego duchowieństwa
Rozpowszechnione wśród szyitów przekonanie, że ulemowie są
dziedzicami proroków sprzyjało rozwijaniu się niezależnej grupy
uczonych. Nie była to jednak grupa jednolita. W jej wnętrzu obowiązywała swoista hierarchia wyrażona zasadą a’lamīīa (od ar.
a’lam, „bardziej uczony”) „klasyfikująca” duchownych szyickich
ze względu na ich wykształcenie, osiągnięcia naukowe. Najważniejsze ośrodki, w których szyiccy ulemowie wykładali teologię
i pokrewne jej nauki znajdowały się na terenie współczesnej Arabii
Saudyjskiej (Mekka, Medyna – późniejsza Kufa), Iraku (Karbala,
Basra, Bagdad, Nadżaf, Samarra), Iranie (Rej, Ghazwin, Ghom,
Maszhad, Isfahan), Jemenie, Libii, a także na pograniczu syryjsko-izraelskim oraz w Hiszpanii7. Na początku małego ukrycia (od
ok. 874 do ok. 941) większość teologicznych szkół szyickich (np.
Ghom, szkoły irackie) została zdominowana przez tradycjonalistów
(achbārīīūn), którzy byli przeciwnikami indywidualnej interpretacji
szari’atu, hadisów oraz argumentacji rozumowej. Wiązało się to
z ciągle żywym autorytetem pierwszych dwunastu imamów. Zwolennicy tej szkoły uważali, że wierzący nie potrzebują duchowych
autorytetów interpretujących prawo – w tym celu wystarczy im
własny rozum i duchowa intuicja wyćwiczona przez modlitwę8.
Koniec dominacji zwolenników wykładni achbāri przyniosła polityka prowadzona przez irańską dynastię Buidów (934–1062), zmierzająca do intensyfikacji życia intelektualnego poprzez wspieranie
i fundowanie nowych centrów naukowo-religijnych. Racjonaliści
(osūlī) włączyli wówczas do doktryny imamickiej odrzucone wcze Szerzej na ten temat: ‘A.A. We l ā ī a t ī, Naghsz-e szī’e dar farhang wa tamaddon-e eslām wa Īrān (Rola szyizmu w kulturze i cywilizacji islamu oraz Iranu), t. 1:
Madāres wa houzehā-je ‘elmīe-je szī’e (Szyickie szkoły i centra naukowe), Teheran,
1389, s. 33–117.
8
 Tamże, s. 25.
7

�Anna Bylińska-Naderi

166

śniej przez tradycjonalistów niezależne wnioskowanie (edżtahād
– dokładanie starań) na podstawie tekstów objawionych. Zasada ta
była znana już za życia proroka Mohammada, w VII– X w. stosowali
ją sunniccy teolodzy, tworzący cztery najważniejsze wykładnie
islamu (szkoły: hanaficką, hanbalicką, mutazylicką, asz’arydzką).
Jej istota polegała na umiejętności wyboru odpowiednich źródeł
(wersetów z Koranu, hadisów, achbārów, komentarzy itp.), ich
oceny, określeniu współzależności między nimi, doborze oraz klasyfikacji argumentów, jak też i metod, rozpatrzenia zagadnienia,
a w końcu wypracowania rozwiązania. Ulemowie, którzy osiągali
taki poziom samodzielności nazywani byli modżtahedami. Mieli
odpowiednią wiedzę do samodzielnej interpretacji Koranu oraz
prawa muzułmańskiego. Idealne wykształcenie, jakie powinien
otrzymać modżtahed scharakteryzował Szahīd Sānī (1509–1558)9:
„Uczeń powinien rozpocząć naukę od zapamiętania Koranu,
następnie opanować nauki języka arabskiego, na które składają się
składnia i morfologia, a następnie logikę, teologię scholastyczną,
podstawy prawoznawstwa, wiedzę i wyposażony w te nauki przystąpić
do czytania hadisów, wyjaśnienia i komentowania wyjątków z orzeczeń
z Koranu, później zwrócić się ku księgom i źródłom [z zakresu]
prawodawstwa a po ich ukończeniu, powinien przyswoić księgi
wiedzy przyrodniczej i matematycznej i wiedzy praktycznej, na którą
składa się etyka, potem przystąpić do prawdziwych nauk, które są
kwintesencją tych wszystkich nauk i rezultatem każdego poznania”.

Zgodnie z szyicką tradycją pierwszymi modżtahedami byli
Īaghūb Kolaīnī (zm. 941 r.), Szeīch Mohammad Mofīd (zm. 1022 r.)
i Szeīch Sadūgh (zm. 1044 r.). Teoretycznie tytuł ten mógł być
przyznany każdemu wiernemu, pod warunkiem opanowania odpowiedniej wiedzy. Wielowiekowa praktyka pokazuje jednak, że
modżtahedami zostawali najczęściej synowie teologów, którzy sami
 Tamże, s. 136.

9

�Struktura szyickiego duchowieństwa

167

osiągnęli ten stopień. Uczniowie w seminariach duchownych po
ukończeniu pierwszego stopnia edżtehādu (daradże al-edżtehād),
dostawali pozwolenie (edżāze) udzielane tylko przez utytułowanych modżtahedów, potwierdzające ich umiejętności teoretyczne
i praktyczne10. Istniały różne pozwolenia odzwierciedlające „zawodowe stopnie” ulemów i ich przygotowanie do pracy naukowej,
w sądownictwie, w charakterze nauczycieli lub wykładowców
madras. Najczęściej spotykanymi certyfikatami były pozwolenia
wydawane na prowadzenie zbiorowych modłów, prowadzenie
spraw finansowych, potwierdzające odbycie kursów z mistycyzmu,
zezwalające na nauczanie modlitw, czytanie Koranu, opowiadanie hadisów, przytaczanie przestudiowanych w madrasach ksiąg,
zajmowanie stanowiska w sprawach teologicznych, a także tzw.
pozwolenie wiersza – rodzaj rozpowszechnionej gry, w której
osoba inicjująca mówi pierwszy wers lub zwrotkę, współgracze
przytaczają następnie resztę utworu11.
Najlepsi z modżtahedów wyłaniani byli w wyniku skomplikowanych procedur. Wyniki wewnętrznej hierarchii potwierdzali
podczas publicznych dyskusji lub rozprawami naukowymi. Wybitnym teologom nadawano uznaniowe tytuły. Do najbardziej
zaszczytnych należały: nā’eb-e emām (namiestnik imama), chātam
al-modżtehedīn (pieczęć modżtahedów), soltān al-‘ulamā (sułtan
ulemów), modżtahed az-zamān (modżtahed [swoich] czasów), ra’īs
al-foghahā wa al-modżtahedīn (przywódca prawników i modżtahedów)12. Te nieformalne określenia nabrały szczególnego znaczenia
w II poł. XIX w., kiedy to po okresie ponownej dominacji wykładni
achbārī, przewagę uzyskali racjonaliści. Wśród szyickich ulemów
pojawiał się wówczas rozłam na sfery religijne i religijno-polityczne.
 D.J. S t e w a r d, Ejāza, w: Encyclopaedia Iranica, t. 8, s. 273–275.
 ‘A.A. We l ā ī a t ī, Naghsz-e szī’e..., dz. cyt., s. 194.
12
 R. B r u n e r, Shi’ite doctrine II. Hierarchy in the Imamiyya, w: Encyclopaedia
Iranica, edycja on-line.
10
11

�168

Anna Bylińska-Naderi

Nadawanie tytułów służyło utwierdzaniu autorytetów i  pozycji
tych duchownych, którzy aktywnie włączyli się do walki przeciw
szachom w trakcie rewolucji konstytucyjnej (1906–1911), a później
rewolucji islamskiej z 1979–1978 r.
Powrót wykładni achbārī, który nastąpił za czasów panowania
dynastii Safawidów (XVI–XVIII w.), wiązał się z uzyskaniem przez tę
grupę silnych wpływów na szachowskim dworze. Safawidzi ustanowili szyizm imamicki religią państwową. Wprowadzili też instytucje
religijne, które w zamierzeniu miały ułatwić i utrwalić konwersję
sunnickiej w większości ludności na szyizm. Na nowe stanowiska
wybierani byli zasłużeni dla ruchu imamickiego ulemowie. Najważniejszym był urząd kanclerza (sadr), administrującego dotacje
religijne (waghf) i sprawującego nadzór nad sądami religijnymi.
Podlegały mu trzy inne stanowiska: szaīch al-eslām, ghāzī’ghozāt
i mollā-bāszī. Do obowiązków pierwszego należało pilnowanie, by
w społeczeństwie przestrzegane były zasady szarī’atu. Ghāzī’ghozāt
częściowo nadzorował sądownictwo, zwłaszcza sektor umów lub
prawa cywilnego. Urząd mollā-bāszī powołano najpóźniej. Miał być
odpowiedzią na wzrastający konflikt między tradycyjnymi uczonymi a nowo powstałą elitą szyickich ulemów, często potomkami
sprowadzonych w pierwszym okresie panowania safawidzkich
szachów teologów sprowadzanych z Libanu i Syrii13.

Najwyższe stopnie duchowieństwa szyickiego
Współczesne użycie tytułów nie zawsze odpowiada ich tradycyjnym konotacjom.
Hodżdzat al-eslām (dosł. dowód islamu) – tytuł ten nawiązuje do
idei mówiącej, że widocznym dowodem boskiej obecności na ziemi
 D. M o r g a n, Rethinking Safavid Shi‘ism, w: The Heritage of Sufism, t. 3:
Late Classical Persian Sufism (1501–1750), eds. L. Lewisohn, D. Morgan,Oxford
1999, s. 19–27; R. B r u n e r, Shi’ite doctrine II..., art. cyt.
13

�Struktura szyickiego duchowieństwa

169

powinien być pośrednik między ludźmi a Stwórcą. Powstał w środowisku sunnickim jako epitet wyrażający cześć wobec sunnickiego
teologa Abū Hamīda Ghazalī (zm. 1111 r.). W okresie safawidzkim
nadawano go najważniejszym modżtahedom. Szerzej zaczęto go
używać dopiero w XIX w., kiedy to nadano go Mohammadowi
Bāgherowi Szaftī (zm. 1844 r.). Jednak współcześnie określa się
nim średnio wykształconego uczonego – absolwenta teologii, który
uzyskał tytuł modżtaheda i przewyższa rangą studentów.
Ajatollah (dosł. znak Boga) – tytuł szyickich autorytetów religijnych (modżtehedów) mających prawo do samodzielnego rozwiązywania zagadnień prawnych. Nadawano go zarówno jeszcze
za życia, na przykład ‘Allāme Hellī (zm. 1327 r.), jak i „wstecz”
by uhonorować autorytety z dawnych wieków. Praktyka ta mogła
być stosowana nawet wobec tych uczonych z przeszłości, którzy
byli zdecydowanymi przeciwnikami metody edżtahād. Tak było
w przypadku byli Īaghūba Kolaīnī (zm. 941 r.) – teologa, którego
zbiór hadisów wszedł na stałe do kanonu szyickich źródeł. W czasach safawidzkich niektórzy uczeni zwracali się tak do swoich
nauczycieli.
Znaczenie tytułu ajatollah wzrosło podczas rewolucji konstytucyjnej (1906–1911), kiedy to zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy
ruchu konstytucyjnego zaczęli nadawać tę godność religijnym
działaczom popierającym jedną ze stron. Coraz częstsze nominacje
ajatollahów przyczyniły się do deprecjacji tego tytułu. W latach
czterdziestych XX w. zastąpiło hodżdżat al-eslām. W konsekwencji
godnych najwyższego szacunku teologów zaczęto wówczas określać ajatollah al-uzma’ (wielki ajatollah). Obecnie wyniesienie do
tej rangi wielkiego ajatollaha równoznaczne jest z uznaniem go
za mardża’ at-taghlīd.
Mardża’ at-taghlīd (źródło [do] naśladowania) – najwyższa
instancja prawa imamickiego, tytuł ustanowiony w XIX w. Jako
pierwsi zostali nim uhonorowani Mohammad-Hasan Nadżafī (zm.

�170

Anna Bylińska-Naderi

1850 r.) i Mortezā Ansamī (1799–1864). Chociaż nie ma żadnych
formalnych procedur promowania ulemów do tej rangi, niepisany
zwyczaj mówi, że musi być on autorem rozprawy dotyczącej konkretnego zastosowania szari’atu. Stanowisko mardża’ at-taghlīd
dostępne jest wyłącznie dla prawników. Wysoko cenieni teologowie, interpretatorzy i komentatorzy Koranu oraz filozofowie są
tej możliwości pozbawieni. Najbardziej godnym tytułu mardża’
al-taghlīd uznano Mohammad-Hoseīna Borudżerdī (1875–1961),
a później Mohsen al-Hīkma (zm. 1970 r.) i Abū’l-Ghāsem al-Cho’ī
(zm. 1992 r.). W XXI w. zasada wyboru nowego mardża’ al-taghlīd
pozostaje nadal raczej niesformalizowana. W chwili obecnej godność ta przysługuje irackiemu uczonemu (irańskiego pochodzenia), ‘Alemu Sīsatānī (ok. 1930 r.). Część Irańczyków uważa go za
najwyższy autorytet religijny.
Rahbar-e enghlāb (przywódca rewolucji) – ten tytuł i stanowisko
wprowadził ajatollah Chomeini (1902–1989), przywódca irańskiej
rewolucji w 1979 r. Był to pierwszy urząd o tak istotnym znaczeniu
od czasów Safawidów. Uzasadniał konieczność ustanowienia władzy
religijnej i zaprowadzenia nowego porządku w Iranie. Podwaliną
tego przekonania stała się ogłoszona przez Chomeiniego w 1970 r.
w Nadżafie teoria welāīat-e faghīh (zwierzchnictwo uczonego religijnego). Przekonywał w niej, że w państwie musi istnieć władza
wykonawcza, która dzięki szerokiej wiedzy religijnej i umiejętności
poprawnej interpretacji tekstów religijnych – praw i nakazów Boga –
będzie w stanie pokierować ludźmi. Przeciętni obywatele nie potrafią
właściwie zrozumieć prawa Bożego, są niezdolni do podejmowania
właściwych decyzji i kierowania sprawami państwa. Na tej drodze
potrzebują przewodnika (rahbar) – szyickiego prawnika zdolnego
do właściwego interpretowania szari’atu, który ich poprowadzi aż
do nadejścia oczekiwanego imama i zakończenia okresu wielkiego
ukrycia. Prawo do rządzenia przysługuje prawnikom także z tego
powodu, że są spadkobiercami Proroka Mohammada, który w swo-

�Struktura szyickiego duchowieństwa

171

ich czasach nadzorował wszystkie instytucje wykonawcze. W rzeczywistości teoria ta daje religijnemu przywódcy nieograniczone
prerogatywy. Zarówno on, jak i towarzysząca mu Rada Strażników
Rewolucji, aprobują wszelkie działania podejmowane przez prezydenta i parlament. W ten sposób w rękach uczonych szyickich znalazły się władza ustawodawcza, wykonawcza, sądownicza a także
kontrola nad środkami masowego przekazu.
Po śmierci Chomeiniego stanowisko przywódcy rewolucji objął hodżdżat al-eslām ‘Alī Hoseīnī Chāmeneī (ur. 1939 r.). Został
wtedy oficjalnie awansowany do stopnia ajatollaha, przyznano mu
prestiżowy tytuł walī-e faghīh, a później także ajatollah al-uzmā’.
Nie otrzymał jednak tytułu mardża’ al-taghlīd.
Bibliografia
Amir-Moezzi M.A., Shi’ite Doctrine, w: Encyclopaedia Iranica, http://www.
iranicaonline.org/articles/shi’te-doctrine [05.03.2012].
Bruner R., Shi’ite doctrine II. Hierarchy in the Imamiyya, w: Encyclopaedia
Iranica, http://www.iranicaonline.org/articles/shi’te-doctrine
[01.03.2012].
Morgan D., Rethinking Safavid Shi‘ism, w: The Heritage of Sufism, t. 3: Late
Classical Persian Sufism (1501–1750), eds. L. Lewisohn, D. Morgan,
Oxford 1999, s. 19–27.
Noubachtī al-H. ibn M., Sziitskije sekty, przekład i komentarz S.M. Prozorowa,
Moskwa 1973.
Steward J.D., Ejāza, w: Encyclopaedia Iranica, t. 8, 1998, s. 273–275.
Welāīatī ‘Alī Akbar, Naghsz-e szī’e dar farhang wa tamaddon-e eslām wa
Īrān, t. 1: Madāres wa houzehā-je ‘elmīe-je szī’e, Teheran, 1389.
Zarrīnkūb ‘A., Dou gharn-e sokūt. Sargozaszt-e hawādes za oūzā’-e tārīchī
dar dou gharn-e awwal-e eslām az hamle-je ‘Arab tā zohar-e Tāherīān,
Teheran 1387 [wyd. 9 ].

��Wojciech Kluj OMI

Kapłaństwo w najstarszych
świętych tekstach Indii – Wedach
1. Kontekst religijny Wed i hinduizmu
Na początku prezentacji powierzonego zagadnienia należy
wyjaśnić dwa pojęcia, które będą pojawiały się w dalszej części.
Po pierwsze, pojęcie „kapłaństwa” oznaczać tu będzie varnę, tzn.
kastę bramińską. Trzeba pamiętać, że zarówno jej rola rytualna
(„liturgiczna”), jak i społeczna różniła się od kapłaństwa w tradycji katolickiej. Po drugie zaś, rozróżnić trzeba dwa pojęcia:
religia wedyjska oraz religia hinduistyczna w formie jaką znamy
współcześnie.
1.1. Wedyzm a współczesny hinduizm
Choć oczywiście hinduizm współczesny odwołuje się do Wed,
to jednak samo pojęcie hinduizmu jako jednej z głównych religii
świata jest raczej współczesne i nie funkcjonowało w czasach powstawania głównej księgi, która nas interesuje, czyli ponad trzy
i pół tysiąca lat temu. Ponadto, jak każda religia, również praktyki ludów mieszkających na subkontynencie Indyjskim w ciągu
kilkudziesięciu wieków zmieniały się dość znacząco, zwłaszcza
w czasach mocnych wpływów muzułmańskich oraz kolonialnych.
Dla przykładu różnic podać można, że najważniejszymi bóstwami wedyjskimi byli Agni (bóg ognia), Indra (władca piorunów),
Rudra (władca duchów natury), Uszas (bogini świtu), Waruna

�Wojciech Kluj OMI

174

(bóg wody), Pradźapati (Pan Wszystkich Stworzeń). W hymnach
spotykamy również takie bóstwa, jak: Djaus (ojciec nieba), Jama
(władca śmierci), Prythiwi (matka ziemia), Soma (bóg księżyca),
Surja (bóg słońca, czczony o wschodzie i zachodzie). Pojawia się
także Wisznu, który później stanie się jednym z głównych bóstw
w tradycjach indyjskich1. Natomiast podstawowymi bóstwami
współczesnego panteonu hinduistycznego są Brahma (stwórca, demiurg, kreator), Wisznu (podtrzymujący życie) oraz Śiwa
(niszczyciel, patron joginów)2. Poza tymi trzema podstawowymi
w wielu miejscach czczeni są Dewi (bogini światłości), Durga,
Kali lub Parwati (różne postaci małżonki Śiwy), Ganeśa (pan mądrości – z głową słonia), Kryszna (inkarnacja Wisznu), Lakszmi
(małżonka Wisznu), Maja (iluzoryczna moc), Śakti (bogini mocy
żeńskiej zasady wszechświata), czy też Śri (bogini dobrobytu,
dostatku i szczęścia)3.
W hymnach Wedy „niebo” było zamieszkane przez „trzydzieści
trzy” bóstwa. Z czasem ich liczba rosła. Dziś niektórzy obliczają
ich liczbę na „trzy miliony i trzysta tysięcy”4. Przyglądając się panteonowi bóstw wedyjskich, można dostrzec liczne podobieństwa
z greckim czy rzymskim, albo też innych krajów Azji Mniejszej.
Widać, że mamy wspólne indoeuropejskie źródło5. Bóstwa wyobrażane są na podobieństwo ludzi, razem z ich wadami i zaletami
(pijaństwo Indry, sprawiedliwość Waruny). W odniesieniu do bóstw
wedyjskich, ciekawy jest fakt, że żaden z nich nie odpowiada za
 Por. J.L. B r o c k i n g t o n, Święta nić hinduizmu, Warszawa, 1990, s. 14–29.
 Tych troje stanowi hinduską „trójcę” – Trimurti.
3
 Por. J. K i e n i e w i c z, Historia Indii, Wrocław – Warszawa – Kraków 2003,
s. 41.
4
 Końcówka „3” zarówno w liczbie „33” jak i „3 300 000” wynika ze sposobu
liczenia w Indiach.
5
 Pokazuje to np. staroindyjskie słowo Agni, agnis oznaczające to co łacińskie
ignis, czyli „ogień”. Podobieństwo nazw widać też m.in. między Djaus i Dzeus.
Analogiczny zakres władzy mają też Surja i Helios.
1

2

�Kapłaństwo w najstarszych świętych tekstach Indii – Wedach

175

stworzenie świata. Tę rolę do pewnego stopnia przejmie później
Purusza Pradźapati.
Oczywiście również dla współczesnych hinduistów Wedy stanowią najwyższy autorytet, do pewnego stopnia również sprawdzian hinduistycznej prawowierności. Fragmentów Wed do dziś
uczy się na pamięć i recytuje przy okazjach religijnych. Niemniej
wiele elementów religijnych ukazywanych w Wedach jest już dziś
nieznanych albo przynajmniej nie odgrywa roli we współczesnym
hinduizmie.
Wyjaśnienie należy się też terminowi „braminizm”. W znaczeniu technicznym określenie to przyjęło się w XIX w. w Europie na
określenie religii indyjskiej między „wedyzmem” a hinduizmem tak
jak go znamy współcześnie. Braminizm w tym znaczeniu obejmuje
okres między X a VI w. przed Chrystusem. Bez wątpienia braminizm
kontynuował tradycje wedyjskie, wprowadził też jednak nowe
elementy zawarte m.in. w brahmanach i upaniszadach.
1.2. Wedy na tle innych starożytnych ksiąg hinduskich
Aby zrozumieć sytuację i rolę kapłana-bramina w perspektywie
Wed, wpierw musimy krótko zaprezentować pozycję tego zbioru
wśród innych. Wedy to najstarszy zbiór (sanhity) świętych ksiąg
hinduskich. Najstarsze z nich są Rigwedy (wiedza hymnów). Zbiór
sanhit uzupełniają jeszcze Samaweda (mądrość pieśni), Jadźurweda (wiedza formuł ofiarnych) i Atharwaweda (mądrość kapłanów
atharwańskich). Z każdą sanhitą wiążą się młodsze teksty: brahmany, aranjaki i upaniszady6.
Jeśli chodzi o R i g w e d ę, to najstarsze jej hymny mogły już
powstać około XV wieku przed Chrystusem a na pewno nie później niż w XIII w. Od strony strukturalnej składają się one z 1028
 Por. np. J.L. B r o c k i n g t o n, Święta nić hinduizmu, dz. cyt., s. 14–31,
J.  K i e n i e w i c z, Historia Indii, dz. cyt., s. 40.
6

�176

Wojciech Kluj OMI

hymnów (sukta), zebranych w 10 kręgach (mandala). Najdłuższy
z hymnów ma 58 strof, najkrótszy tylko jedną. Najstarsze utwory
znajdują się obecnie w mandalach od drugiej do siódmej7. W tych
mandalach hymny kierowane są najpierw do Agniego, kolejne do
Indry, a w końcu do innych bóstw wedyjskich. Hymny ułożone są
podobnie jak w Koranie, tzn. od najdłuższego. Później powstała
druga część pierwszej mandali (od hymnu 51). Składa się ona
z dziewięciu krótkich zbiorów różnych autorów. W dalszej kolejności
powstała pierwsza część pierwszej mandali oraz mandala ósma.
Potem dodana została mandala dziewiąta – wszystkie jej hymny
kierowane są do Somy. Na samym końcu uzupełniono zbiór mandalą dziesiątą. Ta ostatnia różni się dość znacznie od wcześniejszych.
Wiele hymnów skomponowanych jest w formie dialogów. Widać
też, że pojawiają się nowe bóstwa, a także przemyślenia filozoficzne
na temat natury i powstania świata oraz opisy innych rytuałów
niż klasyczne wedyjskie ofiary. Język Wed (staroindoaryjski) różni
się od późniejszego sanskrytu. W tym zbiorze znajdujemy liczne
przykłady bogato rozwiniętej poezji a także tekstów religijnych
i filozoficznych. Do najbardziej znanych, również w języku polskim8, należą hymny ku czci Jutrzenki – Uszas, błagalne pieśni do
Waruny, do Indry, czy też hymn o stworzeniu świata.
W swej treści Rigweda ukazuje się wyraźnie jako księga kapłańska. Widać, że zasadniczo służyła liturgii i celom rytualnym.
Zgodnie z tradycją hymny z tej księgi miał recytować hotar, kapłan
który zapraszał bogów, aby wzięli udział w obrzędach. Większość
z hymnów to peany ku czci poszczególnych bóstw. Głoszą ich
chwałę, wspominając ich imiona, epitety, funkcje czy atrybuty.
Hymny Rigwedy koncentrują się na wychwalaniu głównych bóstw
 Są to tzw. mandale rodzinne. Nazwa wzięła się stąd, że były przypisywane
określonym rodom bramińskim.
8
 Dzięki przekładom Franciszka Michalskiego.
7

�Kapłaństwo w najstarszych świętych tekstach Indii – Wedach

177

i przypodobaniu się im poprzez rytualne ofiary. Tymi głównymi
bóstwami są Indra (bóg wojny, wiatru i deszczu), Agni (ogień
ofiarny), Surga (słońce) i Varuna (kosmiczny porządek). Wedyjscy bogowie rządzą ważnymi problemami życiowymi takimi jak
deszcz, wiatr, ogień czy wojna, ale również wybaczają wykroczenia
i wymierzają sprawiedliwość w życiu pozagrobowym. Według Rigwedy również zmarli przodkowie mogą wpłynąć na życie. Także
ich czci się poszczególnymi rytuałami. Życie pozagrobowe Rigwedy
to wieczne świadome trwanie w domu Yamy (boga świata zmarłych). To bogowie, a nie karma są odpowiedzialni za zapewnienie
sprawiedliwości w życiu i po śmierci9.
J a d ź u r w e d a zwana jest również Wedą formuł ofiarnych,
gdyż recytowana była półgłosem przez kapłanów – adhwarju,
podczas wykonywania czynności manualnych związanych z obrzędem składania ofiary. Stanowi ona zbiór tekstów zarówno
w formie wierszowanej jak i w prozie. Składa się z Jadżurwedy
Białej i Jadżurwedy Czarnej. W skład Czarnej wchodzą cztery
sanhity, w skład Białej tylko dwie. Oczywiście od obydwu z nich
wywodzą się różne brahmany, aranjaki i upaniszady10.
S a m a w e d a to zasadniczo księga melodii dopasowanych
głównie do hymnów Rigwedy11. Pieśni te wykonywał przeważnie
kapłan-kantor określany jako udgatar12. Weda te posiada dwie
części – Arczika (zbiór tekstów) oraz Gana (zbiór melodii). Zbiór
tekstów składa się z „Pierwszego zbioru” (Purwaczika) oraz „Drugiego zbioru” (Uttarczika). W pierwszym na 587 zwrotek, jedy9
 Por. H. E l l i n g e r, Hinduizm, Kraków 1997, s. 44–47; J.L. B r o c k i n g t o n,
Święta nić hinduizmu, dz. cyt., s. 14-27.
10
 Por. H. E l l i n g e r, Hinduizm, dz. cyt., s. 47–49; J.L. B r o c k i n g t o n, Święta
nić hinduizmu, dz. cyt., s. 28–29.
11
 Na prawie 1600 hymnów, jedynie 78 nie pochodzi z Rigwedy. Nazwa zbioru
pochodzi od słowa samana, określającego rytm śpiewu.
12
 Ud-Gaj znaczy „śpiewać”.

�178

Wojciech Kluj OMI

nie 45 nie pochodzi z Rigwedy. W drugim na 1225 zwrotek jest
31 oryginalnych. Hymny ułożone są według bogów, do których są
adresowane13. W obu zbiorach ważniejsze są melodie i rytmy, niż
sam tekst. Purwaczika stanowi zasadniczo zbiór melodii śpiewanych
podczas obrzędów ofiarnych, a Uttarczika zawiera hymny mające
charakter wielbiący bogów. Nie będziemy tu omawiać zbiorów
śpiewników (gana)14. Samaweda zawiera również dwie sanhity.
Od niej też pochodzą dwie brahmany oraz dwie aranjaki tudzież
dwie upaniszady15.
A t h a r w a w e d a jest obecnie uważana za czwartą Wedę, ale
nie zawsze tak było. Pierwotna nazwa wzięła się od dwóch nazwisk – Atharwan (legendarny kapłan-bramin zajmujący się praktykami zmierzającymi do zapewnienia pomyślności) oraz Angiras
(mityczny ród bramiński). Z czasem drugi człon nazwy zaniknął.
Poza tekstami z wcześniejszych Wed, Atharwaweda koncentruje
się na adoracji bogów i sprawowaniu liturgii ofiarnej. Istnieją dwie
wersje tejże Wedy dość znacznie się różniące. Ponieważ jej treść
zawiera różne wierzenia ludowe oraz obrzędy pogrzebowe, weselne, pokutne i magiczne zaklęcia, nazywana jest niekiedy Wedą
zaklęć czarodziejskich, np. przeciw chorobom. Niektóre zaklęcia
były skierowane przeciw klątwom lub w celu naprawienia skutków
złych uczynków, albo pomyłki podczas obrzędów religijnych, czy
też zapobieżenia złym snom. Dość liczne były zaklęcia mające na
celu ochronę korzyści materialnych braminów. Kapłani, znający te
 Pierwszych 120 zwrotek kieruje się do Agni. Następnych 360 poświęconych
jest Indrze, dalej 110 zwraca się do Somy.
14
 Gana składają się z czterech części. Po dwie związane z Purwacziką i z Uttarcziką. Jedne z nich są przeznaczone do użytku wsi, drugie są zalecane do
recytowania w lasach lub na pustyni, jako że z powodu swej ezoteryczności
i niebezpiecznego charakteru ich niewłaściwe wykonanie mogłoby spowodować
znaczną szkodę.
15
 Por. H. E l l i n g e r, Hinduizm, dz. cyt., s. 47; J.L. B r o c k i n g t o n, Święta
nić hinduizmu, dz. cyt., s. 27–28.
13

�Kapłaństwo w najstarszych świętych tekstach Indii – Wedach

179

zaklęcia adhwarju, byli konieczni w czasie większych obrzędów,
np. ceremonii na dworach królewskich. Nad poprawnością wszelkich obrzędów związanych ze składaniem ofiar czuwał główny
brahman. Miał on recytować w myślach zaklęcia Atharwawedy,
aby chronić uczestników przed niebezpieczeństwami wynikającymi
z ewentualnych niedopatrzeń rytualnych16.

2. Składanie ofiary jako główny obrzęd religijny Wed
2.1. Rodzaje ofiar (jadźnia)
Ofiara składana bóstwom zasadniczo miała formę prostą, ale
niekiedy bywała bardzo rozbudowywana. Najczęściej bóstwu
ofiarowywano ofiarę, spalając w ogniu jakiś przedmiot lub produkt np. topione masło (ghi), recytując w tym czasie święte słowa
Wed. W bardziej uroczystych celebracjach składano w ofierze
święty napój (soma). Z czasem składanie ofiar nabrało głębszego
znaczenia i zostało rozbudowane, a reguły jej sprawowania stopniowo stawały się coraz bardziej sztywne. Ofiara miała pewien
aspekt prośby, ale nawet gdy niekiedy przynosiła pewną korzyść
w wymiarze doraźnym, to jednak nade wszystko stanowiła przede
wszystkim reintegrację duchowo-kosmiczną powiązaną z powrotem
do utraconego pierwotnego stanu szczęścia lub dostatku. Ofiara
nie miała charakteru dziękczynnego a jej skuteczność nie zależała
od bóstw, ale od dokładności spełnienia rytuału17.
16
 Por. H. E l l i n g e r, Hinduizm, dz. cyt., s. 49–50; J.L. B r o c k i n g t o n, Święta nić hinduizmu, dz. cyt., s. 29–31. Dobry schemat powiązań poszczególnych
tekstów wedyjskich z poszczególnymi „kapłanami” (ofiarnikami) a także poszczególnymi sanhitami (według szkół), brahmanami, aranjakami oraz upaniszadami
znaleźć można w: A. D e g r a c e s, [Religie Indii] Początki: od religii wedyjskiej do
„Upaniszad”, w: Encyklopedia religii świata, red. F. Lenoir, Y. Tardan-Masquelier,
Warszawa 2002, s. 863.
17
 Por. tamże, s. 874.

�180

Wojciech Kluj OMI

Niektóre obrzędy wedyjskie sprawowane były w domu. Ofiara
składana była wtedy przy jednym ogniu ofiarnym. Inne ofiary
wymagały, aby paliło się kilka ogni a wtedy wykonawcą mógł być
tylko „profesjonalny” bramin. Niekiedy brało udział wręcz kilku lub
kilkunastu braminów, czyli tych którzy wiedzą jak to ma wyglądać.
Najbardziej uroczyste obrzędy wedyjskie, połączone z ofiarą somy
mogły trwać dni, a nawet całe lata. Tytułem przykładu wspomnieć
można kilka rodzajów ofiar.
Klasyczna codzienna, domowa ofiara agnihotra polegała na
wylewaniu masła lub mleka do ognia. W tym czasie recytowane
były hymny Rigwedy18. Wzorcowo sprawowana była codziennie
dwukrotnie, rano i wieczorem. Umiejętność sprawowania takiego rytuału mógł posiąść również członek rodziny, niekoniecznie
„zawodowy” bramin. Te proste ryty obejmowały niewielką grupę
obrzędów. Do dziś są one praktykowane w pobożnych rodzinach.
Potrzebne do niej były jedna lub dwie łyżeczki, parę źdźbeł trawy lub drzazg na podpałkę i trochę wody. Ofiarnik krzesał ogień
pocierając o siebie dwa drewienka. Ryt ten niekiedy łączył się
z „adoracją ogni”19.
Ogień ofiarny stawał się sposobem przekazania bóstwu danej
ofiary. Z początku ofiary składano na ziemi, później na ołtarzach.
W uroczystym obrzędzie trzech ognisk konieczna była obecność
kilku kapłanów-braminów. Najpierw rozniecono ognisko pana domu
w kształcie koła. Służyło ono do pieczenia ofiary i rozpalane było
na wschodzie. Następnie wzniecano ognisko w formie kwadratu.
Były w nim składane pieczone ofiary. W końcu trzeba było jeszcze
stworzyć „ognisko południa” w kształcie półksiężyca.
 Szerzej o modlitwie wedyjskiej por. M. D h a v a m o n y, Classical Hinduism,
Roma 1982, s. 207–216.
19
 Por. A. D e g r a c e s, [Religie Indii] Początki..., dz. cyt., s. 875 i 877; M.  D h a v a m o n y, Classical Hinduism, dz. cyt., s. 159–161 (agnihotra) i s. 174–185
(ofiara domowa).
18

�Kapłaństwo w najstarszych świętych tekstach Indii – Wedach

181

Istniały jednak również obrzędy wykonywane okresowo, a niektóre wykonywane jedynie od czasu do czasu20. Wśród tych pierwszych
wzorcowymi są ofiary związane z somą, trunkiem wywołującym
ekstazę, symbolizującym nieśmiertelność. Wszelkie obrzędy związane
z zakupem, przewozem na rydwanach, wyjmowaniem z wody, czy
wyciskaniem napoju z łodyg służyły jako metafory różnych etapów
związanych z oczyszczeniem lub transformacją. Przejście ujawnia się
symbolicznie w przemianie ze stanu stałego w ciekły (przy tłoczeniu),
ale również ze światła w energię wyzwalającą się ze spożywanego
napoju21. Cały hymn 51 mandali dziewiątej poświęcony jest somie:
„Somę, kamieniem wyciśniętą, / Przepuść, kapłanie, przez cedzidło,
/ Oczyść dla Indry, by ją wypił. / Mleko niebiańskie, jak najlepsze,
/ Dla Indry, co ma piorun w dłoni, / Najsłodszą somę wyciskajcie!
/ Twoim przesłodkim mlekiem, Indu, / Tamci bogowie się radują, /
Maruty, z somy przecedzonej! / Ciebieśmy, Somo, wycisnęli, / Być
sprowadzała szał burzliwy, / Pieśniarzom, silna, ku pomocy! / Płyń,
płyń, o Somo, w dal patrząca, / Strumieniem, w sito wyciśnięta, /
Dla pokrzepienia i dla sławy”22.

Do grupy obrzędów angażujących jeszcze większą grupę kapłanów należały m.in. „ryty królewskie”. Np. namaszczenie królewskie
połączone ze świętowaniem drugich narodzin króla, utożsamianego
z całym światem i Puruszą Pradźapatim. Wiązały się one z ofiarą
somy, ale były o wiele bardziej rozbudowane. Stanowiły cały cykl
rytów powtarzanych przez kolejne dni. W tym przypadku również
nowo namaszczany król należał do grupy ofiarników23.
20
 Np. nowej pełni księżyca albo ofiary kwartalnej – por. M.  D h a v a m o n y,
Classical Hinduism, dz. cyt., s. 161–163, albo też ofiar przebłagalnych – por.
tamże, s. 166–169.
21
 Por. A. D e g r a c e s, [Religie Indii] Początki..., dz. cyt., s. 875–877; M.  D h a v a m o n y, Classical Hinduism, dz. cyt., s. 163–165.
22
 Tłumaczenie za Fr. Michalskim. Tu powtórzone za Religie Wschodu i Zachodu.
Wybór tekstów źródłowych, red. K. Bank, Warszawa 1991, s. 29.
23
 Por. A. D e g r a c e s, [Religie Indii] Początki..., dz. cyt., s. 878–879.

�182

Wojciech Kluj OMI

Do bardzo rzadko sprawowanych obrzędów należała np. „ofiara
z konia”. Może się nam dziś ona wydawać dziwną albo trudną
do zrozumienia. Wykonywana mogła być tylko przez króla, a i to
bardzo rzadko24. Polegała ona na wypuszczeniu białego konia na
przeciąg jednego roku. Koń ten mógł poruszać wszędzie, gdzie
chciał. [...] Po roku koń zostawał schwytany i rytualnie zabijany.
Król, który wykonał taką ofiarę stawał się władcą uniwersalnym.
Oczywiście do wykonania tego obrzędu, zwłaszcza jego ostatniej
części potrzebnych było więcej braminów. Ostatni etap, sama ofiara
opisywana była następująco:
„Konia zabijano drugiego dnia. Najpierw mu pokazywano kobyły,
których widok pobudzał go do rżenia (rżenie to przyrównywano do
śpiewu kapłana, który rytualnie utożsamiał się z koniem ofiarnym).
Następnie zaprzęgano go wraz z trzema innymi rumakami do
kapiącego od złota rydwanu królewskiego, nad którym powiewała
biała chorągiew. Król, bogato przystrojony, przy wtórze bębnów
zasiadał w pojeździe w towarzystwie głównego kapłana-śpiewaka
i jechał w kierunku świętego stawu, znajdującego się na wschód
od placu ofiarnego. Gdy wrócił, królowa wraz z dwiema innymi
małżonkami władcy przystrajała grzywę i ogon konia, odmawiając
święte słowa. Potem do słupów przywiązywano zwierzęta ofiarne
(ogółem było ich 609, z tego 20 przy głównym słupie) i zarzynano
je, z wyjątkiem konia,  którego wyprzęgłszy i zaprowadziwszy
w północny kraniec placu ofiarnego, duszono, wypuszczając dzikie
zwierzęta na swobodę”25.

Jeszcze rzadziej niż ofiara z konia składana była ofiara z człowieka. Obrzędy były podobne. Tak samo dawano ofierze wol24
 Por. M.  D h a v a m o n y, Classical Hinduism, dz. cyt., s. 165–166. Historycznie znane są fakty dokonania takiej ofiary przez Puszjamitra Śunga (około roku
176 przed Chr.), Samudragupta (335–375 po Chr.), Kumaragupta (415–454)
i Aditjasena w VII w.
25
 Za: J. A u b o y e r, Życie codzienne w dawnych Indiach, http://bosmar.
fm.interia.pl/wedy.htm [11.10.2013].

�Kapłaństwo w najstarszych świętych tekstach Indii – Wedach

183

ność na rok. Po upływie roku ofiara, którą był mężczyzna z kast
wojowników lub braminów, dzielił rytualnie łoże z królową. Nie
zawsze obrzędy kończyły się śmiercią człowieka. Niekiedy w jego
miejsce ofiarowano zwierzę. Ta ofiara miała jeszcze większą moc,
niż ofiara z konia.
2.2. Przykłady „liturgicznych” tekstów Wed
W takim to, wyżej wspomnianym kontekście składania ofiar
działali bramini. Jeśli chodzi o świadectwo najstarszych tekstów,
to już pierwszy hymn, pierwszej księgi Rigwedy ukazuje nam perspektywę spojrzenia Wed na rolę i rangę składania ofiar. Kierowany
on jest do bóstwa ognia – Agni:
„Przyzywam Agni purohitę, / Jako boskiego ofiarnika / Hotara,
który skarby daje. / Agni przez dawnych wieszczów czczony /
I teraźniejszych godny chwały / Niechaj nam bogów tu przywiedzie
[...] Bóg Agni, hotar, wieszcz nad wieszcze / Prawdziwy, jasnej sławy
pełen, / Razem z bogami niechaj przybędzie”26.

W tym tekście Agni jest nazwany hotarem, czyli kapłanem
zapraszającym bogów, by wzięli udział w ofierze. Agni (ogień)
staje się jakby bóstwem pośredniczącym, który ofiarę pokarmową,
z tłuszczu, a czasem z somy „przekazuje” pozostałym bóstwom.
W tym znaczeniu bóstwo ognia spełniało kluczową rolę w składaniu
ofiary. Samo słowo „purohita” dosł. oznacza „umieszczonego na
przedzie”. Określało ono kapłanów rodzinnych ważnych domów,
np. domu władcy27. Od jego modlitwy i zaklęć zależała pomyślność
obrzędów a także np. zwycięstwo w walce.
 Religie Wschodu i Zachodu..., dz. cyt., s. 18.
 Kapłanów dworu władcy określano jako „Radźpurohita” albo „Radźguru”.
W dawnych tekstach mamy dwa ideały braminów. Z jednej strony radźpurohitów, a z drugiej riszich, którzy żyli w lasach i dzielili się swoją mądrością z tymi,
którzy do nich przychodzili.
26
27

�184

Wojciech Kluj OMI

Jakie znaczenie ma składanie ofiar? Przede wszystkim zachowanie ładu wszechświata. Ciekawą refleksję na temat powstania
świata i ładu w nim podaje wyżej wspomniany hymn 129 mandali
(księgi) X, traktujący o początku wszech rzeczy. Czytamy w nim
m.in.:
„Niebyt nie istniał wtedy, ani byt nie istniał, / Nie było też
przestworza i nieba u góry, / Co było w ruchu, w czyjej opiece? /
Czym wody były, otchłanne, głębokie? / Była ciemność, ciemnością
od początku okryte / Wszystko było jednym bez cech oceanem, /
Zarodek bytu w pustkowiu zawarty / Stał się tym jednym mocą swego
żaru. // Śmierć nie istniała wówczas, ani nieśmiertelność, / Pomiędzy
dniem a nocą nie było rozłamu, / Przez własną moc to jedno bez tchu
oddychało / I nic innego nigdzie poza nim nie było. [...] / Bogowie
się zjawili, gdy świat się wyłonił, / A więc kto może wiedzieć, skąd
wszystko powstało?”28.

W Rigwedzie znajdujemy też słynny Hymn o pierwotnym człowieku (Purusza)29, w którym czytamy m.in.:
„Tysiącogłowy jest Purusza, tysiącoki, o tysiącu nóg, / [...] Gdy
poćwiartowali Puruszę, na ile części go podzielili? / Co się stało z
jego ustami, co z ramionami, jaką nazwę otrzymały jego biodra,
jego nogi? / Usta jego stały się brahmanem [kapłanem], ramiona
rycerzem, / Biodra to są wajśjowie [rolnicy], z nóg narodził się śudra
[niewolnik]30. / Z jego ducha narodził się księżyc, z oczu narodziło
się słońce, / Z ust Indra i Agni, z oddechu narodził się wiatr. / [...] /
Gdy bogowie dokonali ofiary, związali Puruszę jak owcę. / Przez ofiarę
bogowie złożyli ofiarę ofierze – takie były ustanowienia pierwotne”.
28
 Ten hymn 129, z mandali X, to jeden z najbardziej tajemniczych hymnów
Rigwedy. Najpierw snuje myśl, że nie ma bytu, ale zaraz dodaje, że nie ma również
niebytu. Później, że nie było ani dnia ani nocy, ale była ciemność. Co może być
ciekawe z perspektywy chrześcijańskiej, hymn stwierdza, że bogowie powstali
po stworzeniu świata. Tu za Religie Wschodu i Zachodu..., dz. cyt., s. 32–33.
29
 Hymn 90, mandala X. Tu za Religie Wschodu i Zachodu..., dz. cyt., s. 30–31.
30
 W hymnie nie ma mowy o pozakastowych „niedotykalnych”, czyli Dalitach.

�Kapłaństwo w najstarszych świętych tekstach Indii – Wedach

185

Ta część Rigwedy ukazuje bóstwo bądź bóstwopodobny byt
Purusza, zwany też Pradźapati. Purusza dosłownie znaczy „człowiek” (byt ludzki). Według hymnu ma on tysiąc głów i tysiąc oczu
oraz tysiąc nóg. Może to być wyolbrzymienie bóstwa, ale może też
oznaczać, że jest przedstawicielem ludzkości. Zostaje on złożony
w ofierze, aby mógł być stworzony świat. Spotykamy tu pewną
łamigłówkę. Najpierw to bogowie złożyli w ofierze człowieka,
a potem to on stworzył bogów. Jak to możliwe? Jest to ważna
cecha tej koncepcji Pradźapatiego. Czy sam Pradźapati przetrwał
swoje poćwiartowanie? Ofiara z Puruszy stwarza świat. Ofiara
jednocześnie staje się tworzeniem. Pobieżna lektura daje wrażenie
znaczenia symbolicznego. Specjaliści jednak dostrzegają w tym
tekście coś więcej. Kiedy Purusza tworzy świat, czyni to ze swego
ciała. Składa się w ofierze, a w szczytowym momencie rasa ludzka
powstaje z jego pozostałości. Kulminacyjny moment tego nowego
stworzenia następuje, gdy rodzą się cztery kategorie społeczne
określone przez system kastowy: najwyższa grupa braminów,
następnie kszatrijów, wajśjów oraz siudrów. Na co warto zwrócić
uwagę, Purusza jest nie tylko twórcą, ale jest również istotnym
materiałem tej konstrukcji społecznej. Nie ma jasnej linii podziału
między twórcą i stworzeniem. Nie ma wielkiej przepaści między
nimi. To jakby-boskie ciało zostaje podzielone i przemienione.
Ofiara jest źródłem i narzędziem zarówno honoru, jak i błogosławieństwa. Bycie złożonym w ofierze oznaczało, że osoba składana
w ofierze przemienia cały świat31.
31
 Chrześcijanom ten obraz może nasuwać skojarzenia z ofiarą Jezusa Chrystusa. W celach przybliżenia prawdy chrześcijańskiej w kontekście hinduskim
mogą być stosowane pewne porównania w duchu inkulturacyjnym. Jednak tutaj
pozostajemy w kontekście myśli wedyjskiej. Rozwijała się ona wtedy niezależnie
od możliwych skojarzeń chrześcijańskich. Jako przykład takiej refleksji podać
by można I. D a v i e, Jesus Purusha. A Vedanta based doctrine of Jesus, West
Stockbridge 1985.

�186

Wojciech Kluj OMI

3. Rola „kapłańskiej” kasty braminów
w społeczeństwie okresu Wed
W ostatniej części tej prezentacji zaprezentujemy najpierw
rytualne, a następnie bardziej społeczne funkcje kapłanów bramińskich okresu Wed.
3.1. Obrzędowe funkcje braminów
Jak to już było wcześniej wskazane przy okazji omówienia Wed,
od strony „liturgicznej” mamy cztery zasadnicze rodzaje kapłańskich funkcji wymaganych przy składaniu ofiar. Nie wszystkie były
konieczne przy prostych rytuałach rodzinnych.
H o t a r pełnił rolę recytatora wzywającego bóstwa lub czczącego jego przymioty, albo też wymieniającego litanie. Mogły to być
zarówno pojedyncze wersety, strofy, albo całe hymny zaczerpnięte
z Rigwedy. Ponieważ każdy etap rytuału wymagał takich wezwań,
hotar pełnił więc rolę wiodącą lub też wręcz przewodzącą. Jego
księgą była Rigweda32.
A d h v a r y u był odpowiedzialny za wszystkie fizyczne szczegóły
składania ofiary, zwłaszcza tam gdzie była składana ofiara somy.
Miał on m.in. pomierzyć teren, zbudować ołtarz, przygotować
naczynia ofiarne, potem drewno i wodę, przyprowadzić zwierzę
i zabić je. Każdej z tych czynności towarzyszyły formuły wzywające lub błogosławiące zaczerpnięte z Jadźurwedy. Z czasem rola
adhvaryu rosła i wiele tekstów Rigwedy zostało włączonych do
Jadźurwedy w stanie bądź dosłownym, bądź zaadaptowanym.
U d g a t a r był kantorem hymnów śpiewanych w odpowiednich
melodiach zaczerpniętych z Samawedy. Była to bardzo ważna rola
 Poza wyżej wymienionymi fragmentami do hotara znajdujemy odniesienie
np. w hymnie 25, mandali pierwszej skierowanym do Waruny. Czytamy tam
m.in. „O znowu mówmy razem z sobą, / Bo słodki sok już przyniesiony, / Być go
skosztował jakby hotar”. Za: Religie Wschodu i Zachodu..., dz. cyt., s. 20.
32

�Kapłaństwo w najstarszych świętych tekstach Indii – Wedach

187

w wielkich ofiarach somy. Specyficzną rolą udgatara był śpiew
hymnów uwielbienia i radości z orzeźwiających cech somy, świeżo
wyprodukowanego napoju z wyciśniętych roślin33.
B r a h m a n stanowił rodzaj nadzorującego całe przedsięwzięcie
i odpowiedzialnego za naprawienie ewentualnych błędów poprzez
uzupełniające wezwania.
Ściśle biorąc, w ofierze indywidualnej ofiarnikami mogli być
teoretycznie wszyscy członkowie trzech wyższych stanów. Nie tylko
mężczyźni, podczas składania ofiary mężowi powinna towarzyszyć żona34. Ponieważ jednak niektórzy nie znali się na tym, bądź
nie chcieli się tym zajmować, prosili często o pomoc braminów,
którzy się na tym znali „zawodowo”. Tym bardziej władcę stać
było na profesjonalistę w tych sprawach. Mógł sobie pozwolić na
zatrudnienie swoistego „kapelana” do spraw obrzędów. Taki bramin nosił nazwę purohita35. Oczywiście bardziej skomplikowane
lub też uroczystsze obrzędy sprawowało więcej braminów. Te inne
funkcje tak opisuje A. Degraces:
„Ryg-weda wymienia poza jednym lub trzema śpiewakami
(udgatar), siedmiu oficjantów, z których najważniejszy (hotar)
rozlewał ofiarę i recytował wersety Wedy. Ofiarnik, który wyłącznie
wygłaszał formuły, nosił miano adhwarju („ten, który jest na drogach”).
Odgrywał on aktywną rolę w sprawowaniu obrzędów: wędrował
z miejsca na miejsce, rozpalał ogniska, budował ołtarz, ustawiał
naczynia, przygotowywał pieczoną ofiarę. Agnidh czyści i zapala ognie.
Majtrawaruna, kapłan Mitry i Waruny, przysposabia do śmierci i pełni
funkcję hotara w trakcie składania ofiary ze zwierzęcia. Klarownik
napoju soma nazywa się potar (od PU – „oczyszczać, filtrować”),
33
 O tych trzech funkcjach hotara, adhvaryu i udgatara por. szerzej M.  D h a v a m o n y, Classical Hinduism, dz. cyt., s. 151.
34
 Szerzej o roli kobiet podczas składania ofiar por. M. D h a v a m o n y, The
position of women in Hindu societies, „Studia Missionalia”, 40 (1991), s. 195–223.
35
 Więcej o purochicie por. M.  D h a v a m o n y, Classical Hinduism, dz. cyt.,
s. 149–150.

�188

Wojciech Kluj OMI

a nesztar (od NI – „prowadzić”) wiedzie podczas ofiary z somy żonę
ofiarnika. Brahman nadzoruje całą czynność, czuwając nad precyzją
jej wykonania. Do niego należy skorygowanie błędu w rytuale, jeśli do
niego doszło. Podczas obrzędu siedzi w milczeniu w środku przestrzeni
ofiarnej. Jego zasadnicza rola, strażnika neutralnego brahmana, tzn.
samej zasady, zapewnia mu część honorarium (dakszina)”36.

W czasach wedyjskich nie było sfery sacra publica, więc nie było
też sacerdotes publici, jak to było np. w Rzymie. Ofiara wedyjska
zasadniczo obejmowała ofiary indywidualne. W rozbudowanych
ofiarach musiało być ich jednak więcej. Biorąc pod uwagę, że
każda z czterech zasadniczych grup kapłanów miała w uroczystych obrzędach po trzech pomocników, więc termin ritvij określał
w istocie szesnaście grup ofiarników37.
3.2. Społeczna pozycja kasty braminów
Z początku religia wedyjska była zasadniczo ahierarchiczna
i koncentrowała się wokół rozbudowanego ceremoniału rodzinnego. Ofiara stanowiła podstawę, ponieważ odtwarzała czyn
kosmogoniczny – podtrzymywała istnienie świata. Pomyślność
ludzka była więc uzależniona od prawidłowego składania ofiary.
Świątynie zaczęły powstawać w okresie późniejszym.
Już w Wedach mamy wspomniane trzy wielkie rody kapłańskie,
które są związane z ofiarą ognia. Byli to Angirasowie, Atharwanowie i Bhrygu. Bezpośrednio Agni był powiązany z Angirasami,
a kult Waruny był związany zwłaszcza z rodem Bhrygu. Te trzy
nazwiska rodów kapłańskich są w pewnym sensie deifikowane38.
Ofiary były stale ważne a rytuały związane z ich składaniem
stały się bardziej złożone. Ponieważ podczas składania ofiar stosowano skomplikowane rytuały, a formuły i obrzędy opracowane
 A. D e g r a c e s, [Religie Indii] Początki..., dz. cyt., s. 874.
 Por. M.  D h a v a m o n y, Classical Hinduism, dz. cyt., s. 138 i 142.
38
 Por. A. D e g r a c e s, [Religie Indii] Początki..., dz. cyt., s. 874.
36
37

�Kapłaństwo w najstarszych świętych tekstach Indii – Wedach

189

zostały w szczegółach przez braminów39, więc nic dziwnego, że
jedynie oni potrafili je prowadzić. Wszystkie operacje obrzędowe
zostały ściśle opisane, każde słowo musiało być wypowiedziane
z wielką dokładnością, gdyż inaczej rytuał tracił moc. Doszło do
tego, że każdy gest miał ukryte znaczenie, znane tylko braminom,
będącym łącznikami między światem ziemskim a transcendentnym. Ponieważ większość rytuałów dotyczyła spraw związanych
z bezpieczeństwem i zachowaniem ludzkiego życia, więc nie można
było łatwo z nich rezygnować.
Choć bramini zazwyczaj bywają określani jako kasta kapłańska, nie znaczy to jednak, że wszyscy byli ofiarnikami. Członek
kasty braminów mógł nim być, ale nie musiał. Pozycja braminów
w społeczeństwie nie polegała zasadniczo na ich funkcjach kapłańskich, ale na byciu „specjalistami od sfery sacrum”. Aby zrozumieć
miejsce braminów w społeczeństwie trzeba wyjaśnić co znaczy
termin varna tłumaczony na język polski najczęściej jako „kasta”.
Termin ten, dosłownie określający kolor, określa cztery zasadnicze
grupy społeczności wedyjskiej. Cztery podstawowe kasty zostały
usankcjonowane w hymnie o Puruszy Pradźapatim, znajdującym
się w Rigwedzie. Opis ten wyraźnie wskazuje na dominującą
rolę braminów, którzy zrodzili się z ust, lub jak mówią niektóre
komentarze, z oddechu Puruszy.
Według Wed była to najważniejsza grupa społeczna. Nie jest
jednak pewne, czy tak było w rzeczywistości. Biorąc pod uwagę
historię całego subkontynentu Indyjskiego, z niezliczoną ilością
wojen i różnych przemian, wydaje się, że jednak pierwszoplanową rolę w historii tego regionu odgrywała varna kszatrijów czyli
wojowników i władców. Jeśli przyjąć przekonanie, że literatura
 Z biegiem czasu ofiary stawały się coraz bardziej skomplikowane a bramini
stawali się wysoko wykształconymi specjalistami. Rozwijało się również pojęcie
ofiary. Por. więcej: http://www.infoplease.com/encyclopedia/society/veda-the-gods-vedic-sacrifice.html#ixzz2bMtOIghA [28.09.2013].
39

�190

Wojciech Kluj OMI

historycznoreligijna zostaje spisana z perspektywy grup najbardziej
wpływowych, to w Wedach możemy znaleźć pewne odzwierciedlenie dawnej sytuacji Indii. Być może właśnie z tego powodu
podkreślano tam rolę braminów, aby ją podnieść w relacji do
varny kszatrijów40.
Znajomość sprawowania funkcji bramińskich przekazywana była
dziedzicznie (nie było bezżenności). Czymś naturalnym w takiej
sytuacji było z czasem powstanie opozycji przeciwko braminom,
a także przeciwko rytuałom ofiarnym. Jedną z konsekwencji, która
rozwinęła się z czasem w niezależny ruch, który doprowadził do
powstania nowej religii był ruch zapoczątkowany przez Buddę41.
Sposobem bardziej pozostającym w ramach tradycji hinduskiej były
refleksje Upaniszad. Dziś stanowią one serce hinduskiej filozofii.
Domagały się one porzucenia rytuałów i dojścia do prawdziwej
wiedzy (jnana) zamiast mnożenia ofiarniczych rytuałów. Wedy,
którym poświęcona była ta prezentacja, ukazywały zasadniczo
wierzenia najwyższych warstw społecznych. Przekonania niższych
warstw przetrwały w znacznej mierze w formie mitologii. Na
dłuższą jednak metę to one w kolejnych wiekach zadecydowały
o późniejszym kształcie hinduizmu.

Wnioski
Choć kasta braminów (klasa kapłańska) została dość mocno
i wyraźnie ustanowiona w Indiach wedyjskich, to jednak tradycja
bramińska nie stała się kapłaństwem świątynnym. Jako znający
40
 Por. M.  D h a v a m o n y, Classical Hinduism, dz. cyt., s. 137–145. W polskiej
literaturze np. Kieniewicz (dz. cyt., s. 43) uważa, że wbrew sugestiom hymnu do
Puruszy, kolejność varn była inna: kszatrijowie, bramini, wajśjowie i siudrowie.
41
 W kontekście Indii warto zauważyć, że buddyzm nie przyjął się głębiej. Po
kilkunastu stuleciach stał się religią wielkiej części Azji, ale z Indii praktycznie
zniknął.

�Kapłaństwo w najstarszych świętych tekstach Indii – Wedach

191

się na sprawowaniu obrzędów ofiar, bramini stali się głównym
instrumentem realizacji celu ofiary wedyjskiej, którym było podtrzymanie bóstw i porządku struktury kosmosu. Choć system kast
został w Wedach ściśle określony doktryną o cyklu ponownych narodzin (samsara), nigdy nie stał się instytucją społeczno-polityczną.
Główną funkcją braminów było sprawowanie funkcji ofiarnika na
życzenie kogoś innego. Z tego powodu stawali się oni symbolicznie
punktem odniesienia do strefy sacrum. Z tego wynikały wysokie
standardy moralne im stawiane. Wydaje się, że obraz wedyjski
przedstawiający braminów jako najbardziej wpływową grupę
społeczną, był jednak trochę przejaskrawiony a może był wręcz
próbą wywalczenia pierwszeństwa w społeczeństwie kastowym,
przed kszatrijami.
literatura przedmiotu
Basham A., Indie, Warszawa 1973.
Bolewski J., The meaning of creation as sacrifice in Hinduism and
Christianity against the background of the reflections of R. Girard, „Studia
Bobolanum”, 4(2006), s. 57–71 oraz „Rocznik Orientalistyczny”,
60(2007), z. 2, s. 261–275.
Brockington J.L., Święta nić hinduizmu, Warszawa 1990.
Degraces A., [Religie Indii] Początki: od religii wedyjskiej do „Upaniszad”,
w: Encyklopedia religii świata, red. F. Lenoir, Y. Tardan-Masquelier,
Warszawa 2002, s. 855–891.
Dhavamony M., Classical Hinduism, Roma 1982.
Dhavamony M., The position of women in Hindu societies, „Studia
Missionalia”, 40(1991), s. 195–223.
Ellinger H., Hinduizm, Kraków 1997.
Hymny Rigwedy przełożył z sanskrytu F. Michalski, Wrocław 1972.

�192

Wojciech Kluj OMI

Jakimowicz-Shah M., Jakimowicz A., Mitologia indyjska, Warszawa 1982.
Kieniewicz J., Historia Indii, Wrocław – Warszawa – Kraków 2003.
Knapert J., Mitologia Indii, Poznań 1996.
Radhakrishnan S., Filozofia indyjska, t. 1, Warszawa 1959.
Religie Wschodu i Zachodu. Wybór tekstów źródłowych, red. K. Bank,
Warszawa 1991.
Sacha-Piekło, Małgorzata, Konstrukcja ciała rytualnego w tradycji wedyjskiej
i tantryzmie hinduskim, „Nomos”, 2009, nr 67/68, s. 113–128.
Schayer S., Literatura indyjska, Warszawa, b.m.w., 1936.
Seweryniak H., Hinduizm, „Studia Płockie”, 33(2005), s. 81–105.
Słownik mitologii hinduskiej, Warszawa 1994.
Słuszkiewicz E., Pradzieje i legendy Indii, Warszawa 2001.
Tokarz F., Z filozofii indyjskiej. Kwestie wybrane, Lublin, 1974.

�Ks. Leonard Fic

„Kapłaństwo” w buddyzmie
Buddyzm zawdzięcza swoje soki życiowe hinduizmowi, z którego wyrósł. W przeciwieństwie jednak do hinduizmu, który rozwijał
się stopniowo, religia Buddy pojawiła się nagle jako całkowicie
uformowana. Podobnie jak dżinizm była ona w znacznym stopniu reakcją na proces spłycania istotnych treści indyjskiej tradycji
religijnej oraz dominacji kasty braminów, które cechowały ówczesny hinduizm. W analogii do historii chrześcijaństwa, buddyzm
jest postrzegany jako swojego rodzaju hinduski protestantyzm.
W niniejszym opracowaniu zostanie przedstawiony w zarysie
hinduistyczny kontekst genezy buddyzmu (1), istota jego sprzeciwu wobec hinduizmu (2), struktura buddyjskiej wspólnoty (3),
obrzędowość oraz rytuał i kult sprawowany w tej wspólnocie (4).

1. Hinduistyczny kontekst genezy buddyzmu
Hinduizm w swojej długiej historii przechodził wiele form rozwoju, znacznie różniących się od siebie. Jej początki giną w mrokach czasów przedhistorycznych. Dzieje, jak i samo pochodzenie
ludu indyjskiego, splecione są z przybyciem plemion aryjskich
w dorzecze Indusu. Elementy przedaryjskie religii Hindusów stopiły
się wówczas z aryjskimi formami religijnymi. Hinduizm sprawia
do dziś wrażenie religii ahistorycznej1.
 Por. H. Wa l d e n f e l s, Religie odpowiedzią na pytanie o sens istnienia człowieka, Warszawa 1986, s. 12.
1

�194

ks. Leonard Fic

W religijnej historii Indii wyróżnia się zasadniczo cztery podstawowe okresy: przedaryjski (ok. 2500–1750 przed Chr.), wedyjski
(ok. 1750–1000 przed Chr.), bramiński (ok. 1000–500 przed Chr.)
i hinduistyczny (ok. 500 r. przed Chr. po czasy współczesne). Ortodoksyjny hinduizm opiera się na autorytecie Wed – świętych ksiąg,
którym przypisuje się cechę śruti, to znaczy „objawienia” („to, co
usłyszane”). Wedy stanowią zbiór hymnów powstałych ok. 1200–
500 przed Chrystusem. Wyróżnia się zasadniczo cztery „zbiory”
(samhita) Wed: Rigweda, Samaweda, Jadżurweda i Atharwaweda.
Do każdego z nich dołączone są Brahmany, tj. komentarze i interpretacje, sporządzone przez braminów. Następną grupą tekstów,
noszących cechę śruti, tworzą Aranjaki („teksty leśne”) i Upaniszady
(teksty filozoficzne). Oprócz „literatury objawionej” duże znaczenie,
szczególnie dla dzisiejszej duchowości hinduistycznej, ma w hinduizmie literatura nosząca cechę smryti („to, co się zapamiętało”).
Nie opiera się na objawieniu, ale uważa się ją za autorytatywną
tradycję2. Zalicza się do niej: epopeje narodowe – Mahabharatę
i Ramajanę, Sutry, z których powstały śastry (np. Manusmryti) oraz
Purany (indyjskie mitologie, jak np. Wisznu-Purana, Śiwa-Purana).
Cechą charakterystyczną religii Hindusów jest wiara w reinkarnację czyli w kołowrót narodzin, śmierci i ponownych narodzin. Poddany jest mu każdy człowiek tak długo, jak długo żyje
w niewiedzy i jak długo nie poznał swej tożsamości z brahmanem.
Istota ludzka tkwi bowiem w mocy sansary. Z tym pojęciem łączy
się nierozerwalnie koncepcja karmana, rozumiana jako działanie,
czyn, który dokonany teraz, ma wpływ na przyszłe wcielenie. Jest
to nieubłagane prawo przyczyny i skutku. Nadzieją hinduisty jest
wyzwolenie się z tego niekończącego się „kołowrotu” narodzin
i śmierci, czyli moksza.
 A. T h a n n i p a r a, Smryti, w: Leksykon religii, red. H. Waldenfels, Warszawa
1997, s. 437.
2

�„Kapłaństwo” w buddyzmie

195

Powszechny jest także dla hinduizmu pogląd Upaniszad o tożsamości indywidualnej jaźni, osobowego „ja” (atman), z uniwersalną,
bezosobową jaźnią – brahmanem. O tej ostatecznej rzeczywistości
– brahmana hinduista może powiedzieć jedynie neti neti („nie tak,
nie tak”). Jest ona bowiem niepojęta i nieopisywalna3. Hinduizm
nie przyjmuje istnienia Boga – Stwórcy. Wszystkie istniejące bóstwa
indyjskie są uważane za różnorakie manifestacje jednej i tej samej
bezosobowej przyczyny – brahmana. Politeistyczne tendencje występujące w Rygwedzie i teistyczne w Upaniszadach przekształciły się
jednak w ciągu dziejów tej religii w monoteizm, w którym oddaje
się cześć osobowemu Bogu. Brahma, Wisznu i Śiwa tworzą tzw.
trimurti – triadę bogów, będących aspektami brahmana.
Społeczeństwo indyjskie jest podzielone na cztery podstawowe kasty – warny (dosł. „kolor”). Stanowi to swoisty dogmat
religijny Hindusów. Przynależność do określonej klasy społecznej
uzasadniała nauka o sansarze i karmanie4. Zachowanie człowieka,
moralność i jego obowiązki określało z góry ustalone, panujące we
wszystkim, uniwersalne, bezosobowe prawo moralne – dharma5.
Na szczycie ustroju społecznego, ukształtowanego w epoce
wedyjskiej, stała kasta braminów – kapłanów. Cieszyła się wielkim uznaniem, przede wszystkim ze względu na celebrowany
przez nich rytuał ofiarny, zobowiązujący bogów do wzajemności.
Drugą kastę stanowili kszatrijowie, tj. wojownicy i arystokraci.
Reprezentowali władzę świecką i chronili kraj przed wrogami.
Do kasty trzeciej – wajsiów, należeli chłopi, kupcy i rzemieślnicy. Ich zadaniem było zaopatrywanie pozostałych kast w środki
niezbędne do życia. Ostatnią kastą byli – siudrowie. Składała się
ona ze zdegradowanych społecznie Ariów, robotników i służby.
 Te n ż e, Brahman, w: Leksykon religii, dz. cyt., s. 38.
 G.J. B e r l i n g e r, Leksykon religii świata, Warszawa 1999, s. 45.
5
 A. T h a n n i p p a r a, Dharma, w: Leksykon religii, dz. cyt., s. 87.
3
4

�196

ks. Leonard Fic

Nazywano ich „nieczystymi”. Pełnili rolę służebną wobec trzech
pierwszych kast.

2. Buddyzm hinduskim protestantyzmem
Buddyzm, zdaniem Hustona Smitha, współczesnego wybitnego
znawcy komparatywnej filozofii religii i autorytetu w dziedzinie
historii religii, zanegował istotne religijne aspekty hinduizmu: autorytet, obrzędowość, wymiar metafizyczny, pomoc boga, pierwiastek
nadprzyrodzony6. Określił on Buddę „zbuntowanym świętym”,
który obwieścił światu religię pozbawioną autorytetów7. Ostrze
jego ataku skierowane było przede wszystkim w rytuał i autorytet kasty braminów. Członkowie tej kasty, uważani za wcielenie
brahmana, mieli monopol na świętą wiedzę oraz składanie ofiar
bogom8. Odrzucając dominację braminów, Budda wzywał swoich
wyznawców do osobistego wysiłku w kształtowaniu własnej religii. „Nie przyjmujcie za prawdę wszystkiego, co wam mówią, nie
wierzcie oświadczeniom tylko dlatego, że znajdują się w książkach,
ani dlatego, że zgodne są z waszym przekonaniem, ani wreszcie
dlatego, że wygłasza ją wasz nauczyciel. Bądźcie latarniami sami
dla siebie. Tylko ci, którzy obecnie oraz po mojej śmierci będą polegali wyłącznie na sobie i nie będą szukali pomocy innych – tylko
ci osiągną niebiańskie wyżyny”9.
Logiczną konsekwencją złamania monopolu kasty braminów
w nauczaniu religii, było odrzucenie przez Buddę strony obrzędowej
w religii, którą obwieszczał. Twierdził, że „wiara w skuteczność
 H. S m i t h, Religie świata, Warszawa 1994, s. 99–105.
 Tamże, s. 101.
8
 E. S ł u s z k i e w i c z, Bramini, w: Encyklopedia katolicka, t. 2, red. F. Gryglewicz, R. Łukaszyk, Z. Sułowski, Lublin 1976, s. 1031–1033.
9
 E.A. B u r t t, The Teachings of the Compassionate Budda, Nowy Jork 1955,
s. 49–50, cyt. za: H. S m i t h, Religie świata, dz. cyt., s. 101.
6
7

�„Kapłaństwo” w buddyzmie

197

obrzędu i ceremonii”, jest jednym z „dziesięciu pęt” krępujących
ludzkiego ducha. Obrzędy bramińskie uważał za bezsensowne
i zabobonne. Konsekwentnie odrzucał też każdą pokusę ustanowienia własnej obrzędowości10.
Strona obrzędowa każdej religii związana jest nierozerwalnie
z jej elementem metafizycznym. Nieuchronne pytania: skąd się
wzięliśmy, dokąd idziemy, jaki jest sens naszego życia, czy świat
jest wieczny... domagają się odpowiedzi. Budda zachowywał w tych
kwestiach milczenie. Unikał spekulacji na tego rodzaju tematy.
Nigdy nie wypowiadał się o bogu. Pytany, czy bóg istnieje czy nie,
odpowiadał wymijająco. Tym, co stanowi fundament jego nauki,
są Cztery Szlachetne Prawdy: Prawda o Cierpieniu (Dukkha),
Prawda o Powstawaniu Cierpienia (Samudāya), Prawda o Zniszczeniu Cierpienia (Nirodha) i Prawda o Drodze Prowadzącej do
Zniszczenia Cierpienia (Magga), składająca się z ośmiu kroków,
tzw. Ośmiostopniowa Ścieżka. Jest ona drogą autotransformacji
istoty ludzkiej w jej wymiarze intelektualnym, emocjonalnym
i moralnym. Poprzez poszukiwanie mądrości, koncentrację umysłu
i zdobywanie cnót moralnych człowiek przezwycięża niewiedzę,
egoistyczne pożądanie, usuwa przyczynę powstawania cierpienia. Tym samym osiąga ostateczne i najwyższe dobro, jakim jest
w buddyzmie nirwana11.
Budda głosił religię pozbawioną pierwiastka nadprzyrodzonego,
tak charakterystycznego dla hinduizmu aż po czasy współczesne.
Osądzał surowo wszelkie formy wróżbiarstwa, przepowiadania
przyszłości i cudotwórstwa. Wszystko to bowiem odwraca uwagę
człowieka od trudnych i praktycznych zadań samodoskonalenia12.
 Tamże.
 Por. D. K e o w n, Buddyzm. Bardzo krótkie wprowadzenie, Warszawa 1997,
s. 58–71.
12
 H. S m i t h, Religie świata, dz. cyt., s. 103 n.
10
11

�198

ks. Leonard Fic

Tym, czemu Budda pozostał wierny w indyjskiej tradycji, była
idea gromadzenia wokół siebie uczniów, których nauczał drogi
zbawienia.

3. Wspólnota buddyjska
Budda nie negował wyraźnie przyjętych powszechnie w ówczesnej indyjskiej tradycji form społeczeństwa, jak rodzina, kasta
czy państwo. Jednak uważał je za istotne przeszkody na drodze do
nirwany. Sam, mając 29 lat, po narodzinach syna Rakuli, opuścił
swoją rodzinę i szukał oświecenia (bodhi). Przyjmował również
jako nienaruszalny fakt podział indyjskiego społeczeństwa na kasty, aczkolwiek negował jego znaczenie na poziomie etycznym13.
W dyskusji z pewnym braminem mówił: „Nie z urodzenia jest się
bez kasty, nie z urodzenia jest się braminem. Przez uczynki jest
się bez kasty, przez uczynki jest się braminem”14. Nie znajdujemy
również żadnej wzmianki jakoby sam Budda i buddyzm pierwotny
występował przeciwko władzy króla i innym instytucjom państwowym w ówczesnych Indiach. Przeciwnie, wydaje się czasami,
iż żywi on mniej lub bardziej wyraźną sympatię w stosunku do
kategorii szlachetnie urodzonych, z której początkowo wywodziła
się większość jego adeptów15.
Miejscem, w którym rozpoczyna się i dokonuje pełny duchowy
rozwój wyznawców Buddy jest sangha, czyli wspólnota, założona
przez Buddę. Według buddyjskiej tradycji stanowi ona trzeci drogocenny „klejnot” buddyzmu (Budda, dharma, sangha), będący
obiektem kultu uczniów Buddy. Pomijając jej znaczenie nie sposób
zrozumieć istoty buddyzmu.
 M. D’ O n z a C h i o d o, Buddyzm, Kraków 2002, s. 54.
 Suttanipata 1,7,21[136], cyt. za H. R i n g g r e n, Åke V. S t r ö m, Religie
w przeszłości i dobie współczesnej, Warszawa 1975, s. 381.
15
 M. D’ O n z a C h i o d o, Buddyzm, dz. cyt., s. 54.
13
14

�„Kapłaństwo” w buddyzmie

199

W początkowym okresie buddyzmu sanghę w ścisłym sensie
tworzyli tylko żebrzący mnisi (bhikkhu) i mniszki (bhikkhuni).
Świeccy mężczyźni (upasaka) i świeckie kobiety (upasika) byli
jej członkami jedynie w sensie szerszym. Przyjęcie do sanghy,
gminy, ma charakter aktu prawnego. Musi się ono dokonywać
w obecności świadków i według określonych reguł. Pierwszym
krokiem w życiu mnicha jest wycofanie się ze świata – prawradźja
(dosł. „udanie się na bezdomność”). Oznaczało to opuszczenie
rodziny i zerwanie wszystkich więzów społecznych, aby w samotności wstąpić na drogę ku wyzwoleniu. Po ogoleniu włosów,
brody i  nałożeniu żółtej szaty oraz trzykrotnym odmówieniu
formuły „potrójnego schronienia”: „Przyjmuję Buddę jako moje
schronienie, przyjmuję dharmę jako moje schronienie, przyjmuję
sanghę jako moje schronienie”, adept stawał się nowicjuszem
(śramanera).
Po okresie próby, która może trwać nawet kilka lat, następuje
obrzęd oficjalnego wstąpienia do zakonu (upasampada). Z tą
chwilą nowicjusz staje się mnichem (bhikkhu). Zostaje tym samym
uroczyście włączony do wspólnoty zakonnej, w której jedyną zasadą hierarchiczną jest starszeństwo w porządku święceń. Tytuł
thera (dosł. „starszy”), w sandze nie jest niczym innym, jak tylko
wyrazem szacunku16.
Członkowie buddyjskiej sanghi w ścisłym sensie winni przestrzegać dziesięciu fundamentalnych nakazów, wyrażające podstawowe
zasady buddyzmu: nie zabijać, nie kraść, ściślej – nie brać tego,
czego nie dano, zachowywać czystość, nie kłamać, nie spożywać
napojów odurzających, nie przyjmować posiłków w godzinach
zakazanych (to znaczy od południa do następnego dnia), nie
tańczyć, nie śpiewać ani nie uczestniczyć we wszelkiego rodzaju
spektaklach, nie ozdabiać się girlandami, perfumami i wonno16

 Tamże, s. 56.

�200

ks. Leonard Fic

ściami, nie używać wysokich i szerokich łóżek, nie przyjmować
złota ani srebra17.

4. Rytuał i kult
Codziennym życiem mnichów rządziły drobiazgowe reguły,
które poprzez dyscyplinę zbiorową pozwalały zapewnić dyscyplinę indywidualną. Każdy członek wspólnoty czuwał nad innymi
jak nad samym sobą. Ta wzajemna kontrola służyła utrzymaniu
wysokiego stopnia moralności we wspólnocie. Dwa razy w miesiącu, podczas nowiu i pełni księżyca, z okazji obrzędu uposatha
(dosł. „post”), odbywały się zebrania wspólnoty. Jest to jeden
z najważniejszych dni świątecznych therawady w krajach Azji
Południowo-Wschodnich. Także świeccy poddają się w to święto surowym praktykom ascetycznym i medytacji. Mnichom zaś
w święto uposathy, wygłaszany jest w obecności całej wspólnoty
regulamin zakonny – patimoksza (dosł. „obowiązek” lub „wiążąca
obietnica”). Obejmuje on 227 reguł (niektóre źródła podają 250),
ułożonych w porządku ważności oraz kar, jakie grożą w wypadku
ich przekroczenia. Nie dopuszczano do tej ceremonii świeckich,
nowicjuszy, mniszek i mnichów wykluczonych ze wspólnoty18.
Życie religijne wspólnoty buddyjskiej znacznie różni się od obyczajów przyjętych w krajach Zachodu. Nie ma w nim rytualnych
obrzędów, ślubów czy nabożeństw. Oddaje się natomiast cześć
relikwiom i posągom, podejmuje się pielgrzymki do ważnych miejsc
kultu (głównie do Kapilawasthu, Bodhgaji, Sarnath, Kusinagary),
wygłasza kazania i czyta się wspólnie święte księgi buddyzmu.
Buddyjskie klasztory nie mają charakteru świątyń jak w innych
 Tamże, s. 55; D. G i r a, Budda i narodziny buddyzmu, w: Encyklopedia religii
świata, red. F. Lenoir, Y. Tardan-Masquelier, Warszawa 2002, s. 961.
18
 I. F i s c h e r- S c h r e i b e r, Uposatha, w: Encyklopedia mądrości Wschodu,
red. E. i P. Trzeciakowie, Warszawa 1997, s. 356n.
17

�„Kapłaństwo” w buddyzmie

201

religiach. Wznoszone są z dala od dużych miast, a zarazem blisko
wiosek, w których mnisi zbierali jałmużnę. W przeciwieństwie do
świątyń hinduistycznych budowle te są otwarte dla wszystkich, bez
względu na wyznanie. Mogą wstępować do nich także wyznawcy
innych religii19.
Jedyną formą pracy fizycznej buddyjskiego mnicha jest zbieranie jałmużny. Reguła buddyjska, w odróżnieniu od reguł zakonów
chrześcijańskich, zakazuje mnichowi zarabiania na swoje utrzymanie,
uprawy roli w obrębie klasztoru, prac naprawczych w klasztorze,
przygotowywania posiłków oraz innych form pracy fizycznej. Temu,
czemu mnich winien poświęcić się bez reszty, jest jego osobiste zbawienie. Obowiązkiem zaś wyznawcy świeckiego jest dostarczenie
bhikku wszystkiego, co jest niezbędne do tego, aby mógł ten cel
osiągnąć. Relacja mnich – świecki w buddyzmie w kwestii zbawienia
jest zatem odwrotnością relacji kapłan-świecki w chrześcijaństwie.
Podczas gdy w religii chrześcijańskiej zadaniem kapłana jest sprawowanie sakramentów, które mają pomagać świeckim w osiągnięciu zbawienia, to w buddyzmie obowiązkiem świeckich jest zrobić
wszystko, aby bhikkhu mógł osiągać zbawienie20.
Podsumowując, należy stwierdzić, że mnisi buddyjscy jedynie
w znikomym stopniu zastępują świeckim kapłanów w konwencjonalnym znaczeniu tego słowa. Kult sprawowany jest tak przez
mnichów jak również przez wyznawców świeckich. Bhikkhu nie
jest pośrednikiem między człowiekiem a światem nadprzyrodzonym. Nie udziela sakramentów i nie przewodniczy nabożeństwom
religijnym, aczkolwiek towarzyszy różnego rodzaju ceremoniom,
jak śluby czy pogrzeby. Służy świeckim przede wszystkim jako
nauczyciel, doradca i ten, który daje przykład. Jest „polem zasług”,
jakie mogą zdobywać świeccy przez ofiarowanie bhikkhu darów.
19
20

 Por. G.M. K h â n, Budda Oświecony, Warszawa 2003, s. 48–50.
 Por. M.E. S p i r o, Buddhism and Society, London 1971, s. 279–304.

��Wiesław M. Macek

O religii i kapłaństwie shinto
Religia (łac. religio) jest zjawiskiem powszechnym, choć niezwykle złożonym1. Termin ten wskazuje na pewien rodzaj więzi, choć
jego źródłosłów nie jest do końca jasny. Wedle minimalnej definicji
angielskiego antropologa Edwarda B. Taylora (1832–1917), religia
polega na wierze w jakieś byty duchowe (Taylor, 1920, t. 1, s. 424).
Natomiast, zgodnie z podejściem funkcjonalistycznym (Bronisław
K. Malinowski, 1884–1942), religia opiera się na wierze w istnienie
„pozaludzkich mocy, osobowych i nieosobowych, które działają
w ludziach i otaczającym ich świecie, i od których to mocy człowiek
i świat całkowicie zależą” (Malinowski, 1990).
System religijny uzewnętrznia się w doktrynie religijnej (wiara),
kulcie religijnym (modlitwa, ofiara, liturgia) i organizacji życia
religijnego (wspólnota religijna, gmina, Kościół). Należy odróżnić
religie monoteistyczne od politeistycznych, a także religie naturalne
(kosmiczne) od religii objawionych2. Oprócz religii narodowych
(judaizm, konfucjanizm, shinto) istnieją religie uniwersalistyczne
(chrześcijaństwo, islam, buddyzm). Religie różnią się też sposobem
przekazu religijnego, niektóre mają własne święte księgi (Biblia,
Koran), w innych zaś występuje raczej tradycja ustna. W końcu,
 Niniejszy artykuł powstał na podstawie książki (Macek, 2013, rozdz. 1,
s. 40–48).
2
 Karl Barth (1886–1968), najbardziej wpływowy współczesny teolog ewangelicko-reformowany, zawęża pojęcie religii jedynie do wysiłku człowieka poszukującego Boga o własnych siłach, przeciwstawiając ją Bożemu Objawieniu.
1

�204

Wiesław M. Macek

jak się przekonujemy obecnie, dużą rolę społeczną odgrywają też
nowe ruchy religijne (np. New Age), a nawet rozmaite sekty3.
Zgodnie z tą klasyfikacją shinto jest religią politeistyczną i naturalną; jest rdzenną, najstarszą i narodową religią Japonii. Wierzenia
te, oparte na mitologii japońskiej, charakteryzują się różnorodnością
kultu. Nie mają wspólnego kanonu ksiąg, ale można wyróżnić niektóre święte teksty, m.in. Kojiki czy Nihon-gi (Banek, 2007, s. 275).

1. Podstawy wiary
Etymologicznie słowo shintō (kreska oznacza długie o) można
tłumaczyć jako „drogę bogów” (Katayama, 2003). Istotnie, pierwsza
część tego słowa shin jest używana na określenie „boga” (czy też
„bogów”), natomiast too oznacza nie tylko drogę, ale, tak jak jego
odpowiedniki w innych językach Azji Wschodniej, może oznaczać
sposób postępowania, filozofię lub religię4.
Podstawą wiary tej naturalnej religii jest zatem przekonanie,
że bogowie, czy raczej bóstwa (kami) rządzą wszystkim rzeczami
w przyrodzie, zarówno żywymi, jak i martwymi. Tak więc, według
mitologii shintoo w pierwotnej materii rządziły trzy bóstwa:
Amenominakanushi (Pan Świętego Środka Nieba)
Takamimusubi (Najwyższa Święta Moc Życiodajna)
Kamimusubi (Boska Moc Życiodajna)
Potem zrodziło się osiem par bóstw, a ostatnia z nich, para zaślubionych bogów (rodzeństwo), Izanagi i Izanami (Uśmierzający
i Wzburzająca Szlachetne Łono), dała życie panteonowi japońskich
bóstw; w ten zatem sposób został stworzony znany japoński świat:
 Szacuje się, że na świecie istnieje ok. 10 tysięcy różnych grup wyznaniowych.
 Dokładnie tę samą funkcję co too pełni wywodząca się z języka greckiego
końcówka -izm. Dlatego łączenie obu części w jednej nazwie (sintoizm bądź
szintoizm, a nawet shintoizm) wydaje się więc zbędne.
3

4

�O religii i kapłaństwie shinto

205

osiem wysp japońskich. Zawiłe dzieje mitologiczne kończą się
zstąpieniem na ziemię Ninigi, wnuka bogini słońca Amaterasu,
która obdarzyła nas zdobyczami cywilizacji (rolnictwo, tkactwo,
budownictwo) i objęła nad tą ziemią panowanie.

2. Kult przodków i cesarzy
Od dawnych czasów aż do lat czterdziestych ubiegłego wieku
uważano bogów kami za przodków cesarzy; od połowy XIX wieku
przez sto lat shinto było nawet religią państwową. Po restauracji
Meiji, gdy przywrócono w roku 1868 władzę cesarza, religia ta
stała się więc podstawą agresywnej i szowinistycznej polityki władz
japońskich. W połączeniu z dominacją armii w życiu politycznym
oraz hegemonią potężnych koncernów w gospodarce (zaibatsu),
religia shinto stała się więc jednym z filarów japońskiego militaryzmu aż do klęski Japonii w roku 1945.
Według mitologii Kamuyamatoiwarehiko (no Mikoto)5, potomek
bogini Amaterasu, po latach marszu, dotarł do centralnej Japonii
i w miejscowości Kashihara (11. dnia 2. miesiąca) 660 roku przed
Chr. objął godność pierwszego japońskiego cesarza Jimmu. Panujący w czasie II wojnie światowej cesarz Hirohito (jap. Showa tenno)
miał być zatem 124. potomkiem kami w prostej linii.
Dzięki bezwarunkowej kapitulacji Japonii 2 września 1945 roku
musiał się on jednak publicznie wyrzec wszelkich atrybutów boskości6. Obecnie panujący cesarz Akihito (ur. 23 grudnia 1933 r.),
choć nie przysługują mu już boskie cechy, cieszy się nadal dużym
uznaniem7. Ogłosił on okres swego panowania erą Heisei, czyli
 Po japońsku to imię znaczy: „Syn Słońca, który opuścił siedzibę, odgadując
bierność duchów”.
6
 Zob. http://pl.wikipedia.org/wiki/Shinto.
7
 Akihito jest uznanym ichtiologiem, autorem książki Ryby Archipelagu Japońskiego wydanej w roku 1984.
5

�206

Wiesław M. Macek

po japońsku erą budowania pokoju. Dziś większość Japończyków
odprawia obrzędy shinto równocześnie z buddyjskimi.

3. Miejsca i przedmioty kultu
Rozmaite istoty boskie są czczone w tysiącach kaplic czy chramów (jinja) wzniesionych na wzgórzach oraz przy drogach. Na
przykład w Fushimi-Inari na południe od Kioto znajduje się 30 tysięcy kaplic z charakterystycznymi figurkami lisów, które były
dawniej uważane przez rolników za zwierzęta przyjazne dla ich
gospodarstw. Wierzono bowiem, iż lisy są posłańcami Inari, bóstwa
kojarzonego z bogactwem i obfitymi zbiorami. Dlatego zwracano się
też do nich w modlitwie o pieniądze. Natomiast wielka świątynia
w Ise w prefekturze Mie na wyspie Honsho, poświęcona bogini
słońca Amaterasu, jest największą ze wszystkich świątyń kultu
shinto. Jest też zwana domem dusz wszystkich dawnych cesarzy.
Razem jest około 80 tysięcy świątyń shinto. Na teren świątynny
prowadzi zawsze charakterystyczna brama (tori), co odróżnia
świątynię shinto od buddyjskiej.
W wielu japońskich domach znajdują się ołtarzyki shinto, nazywane półką bogów (kamidana) bądź półką przodków (senzodana).
Znajdować mogą się na niej amulety przyniesione ze świątyń (np.
części roślin poświęconych kami oraz różne inne dewocjonalia,
czy też przedmioty należące do wybitnych przodków i krewnych,
oraz tabliczki z ich imionami).

4. Kapłani
Modlitwa shinto jest bardzo prosta: wystarczy stanąć przed
ołtarzem w kaplicy (chramie) lub przed ołtarzykiem domowym,
ukłonić się, kilka razy klasnąć i wymienić swoje życzenie czy podziękowanie. Do tego celu nie są nawet potrzebne jakieś specjalne

�O religii i kapłaństwie shinto

207

słowa, modlitwę można również „pomyśleć”. Naturalnie, w kaplicy
można też poprosić kapłana o wstawiennictwo w jakiejś sprawie
życiowej.
Kapłani shint o (kannushi, co znaczy – dobry mistrz) wywodzą
się od pokoleń z rodzin związanych ze świątyniami. Byli to często
wodzowie znanych rodów. Początkowo kannushi byli uważani
za świętych pośredników, zdolnych za pomocą cudów czy rytów
przekazywać wolę bóstw swoim wiernym. Obecnie jest on raczej
synonimem shinshoku, który oznacza po prostu pracownika chramu,
odprawiającego w nim religijne ceremonie. Mogą się oni żenić,
a zwyczajowo ich urzędy przechodzą z ojca na syna. Również kobiety mogą zostać kannushi, a wdowy zastąpić zmarłych mężów
w ich pracy. Choć utrzymują się z datków wiernych, mogą łączyć
obowiązki duchowe z pracą świecką, np. urzędnika lub nauczyciela. Aby zostać kapłanem, trzeba odbyć odpowiednie studia lub
zdać egzamin kwalifikacyjny. Spośród wielu uniwersytetów kursy
dające takie uprawnienia są prowadzone tylko w dwu prywatnych
japońskich uczelniach, a mianowicie, w Uniwersytetach Kokugakuin
w tokijskiej dzielnicy Shibuya i Kogakkan w Ise, gdzie znajduje
się sławna świątynia bogini Amaterasu. Ponadto, takie kapłańskie
stanowisko pracy musi być też autoryzowane przez Zrzeszenie
Świątyń Shintó (Jinja Honcho).
Kiedy kapłani wchodzą na teren świątyni, sami muszą najpierw
poddać się odpowiednim kąpielom, aby móc potem odprawiać
rozmaite ceremonie oczyszczenia oraz inne rytuały i modlitwy.
Kannushi noszą na ogół kolorowe (np. biało-pomarańczowe) szaty
wzorowane na stylu dworskim. Mogą to być, na przykład, białe
kimona, plisowane spódnice oraz czarne czapeczki ze spływającą
do tyłu szarfą (eboshi). W pracach świątynnych mogą pomagać
dziewczęta, zwane miko. Jednakże tylko główny kapłan (Guji)
ma uprawnienia, aby wchodzić do miejsca świątyni za zasłoną
zwanego honden, gdzie znajduje się przedmiot (shintai) uważany

�208

Wiesław M. Macek

za mieszkanie tego bóstwa kami, któremu poświęcona jest dana
świątynia. Natomiast sala modlitw i ofiar (haiden) dostępna dla
wiernych jest oddzielona od tego miejsca. Naturalnie, głównym
zadaniem kapłana shintó jest pomagać ludziom w ich relacji z boskimi istotami kami.
*  *  *
Podsumowując, shintó jest naturalną religią politeistyczną,
polegającą na wierze w pewne istoty boskie, które rządzą wszystkimi rzeczami w przyrodzie. Widać jednak, że nawet w religiach
naturalnych istnieją pewne formy kapłaństwa, w pewnym sensie
analogiczne do kapłaństwa w religiach objawionych, takich jak
judaizm czy chrześcijaństwo. Jednak wiara shintó opierając się na
kulcie przodków, a w szczególności na kulcie cesarza, stała się religią państwową Japonii, podporządkowaną polityce zwalczających
się rozmaitych ugrupowań dążących do władzy. Doprowadziło to
do okrutnego prześladowania chrześcijan w okresie od XVII aż do
XIX wieku (Macek, 2013, rozdz. 4).
literatura
Słownik wiedzy o religiach, red. K. Bank, Bielsko-Biała 2007.
K. Fumihiko, What Shinto Means to the Japanese, „Japan Mission Journal”,
57(2003), s. 165–171.
W.M. Macek, Ewangelizacja Japonii, Warszawa 2013.
B. Malinowski, Mit, magia, religia, przeł. z ang. B. Leś, D. Praszałowicz,
Warszawa 1990 (Dzieła, t. 7.).
E.B. Taylor, Primitive Culture, New York, USA, 1920 (1871).

�Anna Miśkowiec FMM

KAPŁAŃSTWO W PAŃSTWIE INKÓW
Państwo Inków o keczuańskiej nazwie Tawantinsuyu, która
„oznacza cztery części wzięte razem”1, było dobrze zorganizowanym państwem teokratycznym o ważnej roli kapłanów2. Kapłan, jak
powszechnie wiadomo (z gr. presbýteros, prezbiter, czyli „najstarszy,
przodek”), oznacza osobę, która sprawuje główne obrzędy religijne
i występuje jako pełnomocnik lub przedstawiciel wspólnoty wiary.
Prowadzi ceremonie kultowe, przewodniczy liturgii, a przekazując
prawdy wiary i udzielając błogosławieństwa, pośredniczy między
Bogiem a ludźmi3.
W państwie Inków kapłani zajmowali w hierarchii społecznej
uprzywilejowaną pozycję, należąc do warstwy arystokratycznej
i pełniąc posługę przy oficjalnym kulcie państwowym, jakim był
kult solarny. Tak jak Inka był pierwszym odpowiedzialnym za rozpowszechnianie kultu solarnego w całym królestwie, tak najwyższy kapłan przewodniczył obrzędom kultowym, spośród których
najważniejszym było Inti Raymi, Święto Słońca. Stan kapłański
w Tawantinsuyu, bardzo rozbudowany i wyspecjalizowany. Kapłani
1
 Por. A. M e t r a u x, Inkowie, Warszawa 1968, s. 8; A. D o r s i n f a n g - S m e t s,
L’Amerique precolombienne, Paris 1964, s. 135; W.H. P r e s c o t t, Podbój Peru,
Warszawa 1969, s. 31; M. R ó ż y c k i, Spotkania peruwiańskie, Warszawa, 1989,
s. 192.
2
 Wysoko rozwinięte kultury Indian, w: Leksykon religii, red. F. König, K. Waldenfels, Warszawa 1997, s. 533.
3
 Por. Wielka Encyklopedia Świata, t. 7, Oxford 2004, s. 8; Kapłan, w: Leksykon
religii, dz. cyt., s. 181.

�210

Anna Miśkowiec FMM

pełnili funkcję integracyjną w społeczeństwie, wzmacniając pozycję
Inki i jednocząc naród wokół obowiązujących rytów i obrzędów.
Celem niniejszego artykułu jest omówienie społecznego i religijnego znaczenia kapłanów poprzez odwołanie się najpierw do
mitu o pochodzeniu solarnym, by ukazać arystokratyczne korzenie
ich pochodzenia. Następny rozdział ukazuje zróżnicowane funkcje
kapłanów oraz znaczenie domu Dziewic Słońca podczas największej uroczystości inkaskiej, jakim było święto Słońca. Punkt trzeci
ukazuje ważną rolę kapłana w rytach agrarnych poprzez spełniany
rytuał, wróżenie i błogosławieństwo.

1. Społeczna i religijna pozycja kapłanów
Znaczenie danej grupy społecznej zależy często od jej pochodzenia, a także od rangi funkcji, które ona pełni i do których została
przeznaczona. Kapłani w państwie inkaskim pochodzili z warstwy
arystokratycznej i pełnili najważniejsze funkcje religijne swoim
kraju, a także podejmowali zadania strategiczne. Jak wiadomo
w Tawantinsuyu niezwykle ważny był kult solarny – mający rangę religii państwowej – i związane z nim ryty agrarne, tak więc
kapłani będący na usługach króla i społeczeństwa, byli powołani,
by strzec i rozpowszechniać kult boga Słońca. Ponadto samo
słońce uchodziło za boskiego przodka dynastii Inków i było ich
szczególnym opiekunem. Kapłani należeli do rodziny królewskiej,
czyli do klasy panującej Inków, panów4. Każdorazowy Wielki Kapłan Willak Uma rezydował w Cusco i był młodszym bratem lub
bliskim krewnym Inki5.
 Inka to tytuł arystokratyczny w państwie Inków, przysługujący mężczyznom
spokrewnionym z dynastią panującą w Cusco. Por. Wielka Encyklopedia Świata,
t. 6, Oxford 2004, s. 69; Inka to także nazwa własna samego władcy – Inki, por.
A. M i ś k o w i e c, Kosmiczny wymiar religii Inków, Warszawa 1991, s. 80.
5
 Wysoko rozwinięte kultury Indian, art. cyt., s. 533.
4

�Kapłaństwo w państwie Inków

211

Inkowie poprzez mity i rytuały wyjaśniali prawa zwyczajowe,
ryty narodzin, inicjacji, kult zwierząt i zjawisk przyrody oraz miejsc
mitycznych. Jest ciekawym, w jaki sposób poprzez opowiadanie
mityczne wyjaśniali kolejnym pokoleniom nadzwyczajne założenie
miasta Cusco, które stanowiło nie tylko stolicę ich państwa, ale
pępek ziemi (Cusco – Qosqo oznacza pępek wszechświata, pępek
ziemi6), a także boskie pochodzenie klasy arystokratycznej, do
której należeli również kapłani. Jeden z mitów o pochodzeniu
solarnym, mit Braci Ayar dowodzi, że pierwszy inkaski władca
Manco Capac był Synem Słońca i od niego rozpoczął się słoneczny
ród7. Mit podkreśla boskie pochodzenie Manco Capaca i jego żony
Mamy Ocllo, którzy dali początek boskiej dynastii Inków i spełnili
funkcje cywilizacyjne, jakimi było założenie miasta Cusco i nauczenie mieszkańców podstawowych czynności. W micie nie występuje
wprawdzie wzmianka wprost o kapłanach, ale skoro Najwyższy
Kapłan był młodszym bratem Inki, to warto się przyjrzeć w owym
micie, co spotkało młodszych braci Manco Capaca.
Owi bracia i ich siostry odegrali także ważne role w kosmizacji,
czyli w porządkowaniu zdobytego terenu, stając się patronami
poszczególnych dziedzin życia religijnego. Trudno rozgraniczyć,
który z tych trzech braci, według mitu, odegrał najważniejszą rolę.
Czyny pierwszego z nich, zdaje się, nie mają jakichś szczególnych
odniesień religijnych, ważnych zwłaszcza dla kapłaństwa inka Por. V.A. Va r g a s, Historia del Cusco Incaico, t. 1, Lima 1988, s. 41; M. C z e rn y, Śladami Inków, Warszawa 1986, s. 20.
7
 R. N o c o ń, Dzieje, kultura i upadek Inków, Wrocław 1958, s. 140n; por.
także W. K r i c k e b e r g, Religion Andine Perou, Bolivie, Nord du Chili et nord-ouest
d l’Argentine, w: W. K r i c k e b e r g, H. Tr i m b o r n, W. M u l l e r, O. Z e r r i e s,
Les religions amerindiennes, Paris 1962, s. 186; F. K a u f f m a n n D o i g, Historia
General de los Peruanos, t. 1, Lima 1986, s. 55n; F. C a s s i o d e l P o m a r, El
Mundo de los Incas, Mexico 1978, s. 17n; W. K r i c k e b e r g, Mitos y leyendas de
los Aztecas, Incas, Mayas y Muiscas, Mexico 1971, s. 194–199; E. L i p s, Księga
Indian, Warszawa 1971, s. 353n.
6

�212

Anna Miśkowiec FMM

skiego. Ayar Cachi wykazywał się niezwykłą siłą. Dobrze władał
procą i z łatwością rozwalał góry, zamieniając je w doliny. Za swoje
niszczycielskie czyny został podstępnie sprowadzony do jaskini,
z której wyszedł, i w niej zamknięty. Jego czyny, zwłaszcza umiejętności władania procą tłumaczy w sposób mityczny powstanie
obecnych dolin i wąwozów.
Kolejny brat o imieniu Ayar Uchu został przeznaczony przez
Manco Capaca, by stać się huaca, czyli symboliczną skałą, odgrywającą ważną rolę w wierzeniach religijnych Inków. Manco Capac
polecił Ayar Uchu wspiąć się na wzgórze Huanacauri i usadowić
się na znajdującej się tam skale, która swym wyglądem odróżniała się od innych. Ayar Uchu z niemałym wysiłkiem dokonał tego
zadania, ale gdy usiadł na skale, nie mógł się już od niej oderwać
i po wielu mękach sam zamienił się w kamień. Przed śmiercią
wyprosił u Manco Capaca, żeby mógł zostać patronem wszystkich
młodzieńców, którzy w rytuale inicjacji na rycerzy będą zdobywać górę Huanacauri. Ten fragment mitu posiada bardzo bogatą
symbolikę: wzgórze Huanacauri jest symbolem sakralnego środka,
gdzie spotyka się immanencja z transcendencją – a każdy kapłan
ma zadanie łączyć człowieka z transcendencją. Następnie Inkowie,
a także inne ludy uważali, że każda społeczność ma swoją świętą
górę, na której przebywają opiekuńcze duchy achachilas, uważane
za ich przodków. Ayar Uchu został patronem inicjacji, której kulminacyjnym punktem był bieg na górę Huanacauri jako do symbolu
środka, który jest miejscem objawienia się sacrum8. W praktykach
inicjacji chłopców do wieku dojrzałego, właśnie kapłani, poprzez
rożne gesty, towarzyszyli chłopcom w tym szczególnym przejściu
poprzez symboliczną śmierć do uzyskania pełnoprawnego miejsca
w społeczeństwie.
 Zob. J.H. Rowe, Inca Religion, w: W. A. L e s s a, E.Z. Vo g t, Reader In Comparative Religion. An Anthropological Approach, New York 1962, s. 544.
8

�Kapłaństwo w państwie Inków

213

Kolejny brat Ayar o imieniu Auca, stał się niejako kamienieniem węgielnym świątyni Słońca Coricanchy. Gdy Manco Capac9
doszedł już do obiecanego miejsca przeznaczonego na założenie
miasta w miejscu Guanaypata, dostrzegł dziwny kamień, który
znajdował się na jednym z okolicznych wzgórz. Wówczas kazał
swemu ostatniemu bratu Auca dotrzeć na to wzgórze i wziąć ów
kamień w posiadanie wraz z przylegającą do niego ziemią. Ayar
Auca wykonał z łatwością to zadanie, gdyż wyrosły mu skrzydła
i następnie – jak to było z poprzednimi braćmi – zamienił się w kamień, który potem stał się opiekunem pól w Cusco. Na tym miejscu
uświęconym przez mitycznego przodka, zbudowano Świątynię
Słońca Coricacnchę10, do której mogli wchodzić tylko najwyżej
urodzeni, w tym kapłani. Umieszczono w niej także podobizny
najważniejszych bóstw czczonych przez Inków.
Podsumowując, kapłani w Państwie Inków, o których arystokratycznym pochodzeniu opowiada wyżej przytoczony mit, jak już
zaznaczono, mieli wielorakie funkcje w społeczeństwie. Przede
wszystkim na czele kapłańskiej hierarchii stał Willak Uma11, który rezydował w Cusco i był bratem lub wujem Inki. Pełnił urząd
najwyższego doradcy, przewodniczył razem z Inkami głównym
świętom Imperium, a zwłaszcza w uroczystości ku czci Słońca
 Manco Capac przed swoją śmiercią wręczył swemu synowi Sinchi Roca
insygnia władzy królewskiej: złotą czarę, białą lamę i ptaka Inti, a na końcu
sam również przemienił się w kamień – huaca, bardzo pilnie strzeżony i będący
najświętszą relikwią wszystkich następnych Inków.
10
 Przypisywanie właściwości nadprzyrodzonych kamieniom strażniczym
wynikało z wierzeń, że legendarny, Ayar Auca, brat Manco Capaca został zamieniony w głaz i stanowił główny kamień strażniczy w Cusco. Por. R. N o c o ń,
Dzieje, kultura i upadek Inków, dz. cyt., s. 252.
11
 Por. F. K a u f f m a n n D o i g, Historia General de los Peruanos, dz. cyt.,
s. 637; V.A. Va r g a s, Historia del Cusco Incaico, dz. cyt., s. 324; W. K r i c k e b e r g,
Religion Andine Perou..., art. cyt., s. 188; S. H u b e r, Państwo Inków, Warszawa
1968, s. 90.
9

�214

Anna Miśkowiec FMM

Inti Raymi, która odbywała się w czerwcu. Willak Uma był najwyższym funkcjonariuszem odpowiedzialnym za kult, a także za
stan obronny kraju. Posiadał cechy doskonałego stratega i eksperta
wojennego. Kapłani mieli także wpływ na wybór nowego władcy
i nawet sukcesja po zmarłym władcy zależała od przyzwolenia
Najwyższego Kapłana Słońca i od przychylności domów-świątyń,
wśród których skupiali się krewni władcy.
Niższą warstwę kapłanów stanowili Tarpuntay, którzy sprawowali kult w świątyniach Słońca, rozmieszczonych w całym
imperium. Do ich obowiązków należało składanie ofiary, modlitwa
i troska o czystość rytów, zachowanie postu i wstrzemięźliwość.
Spełniali także role spowiedników, przepowiadaczy, wróżbiarzy,
czarowników. Mieszkali w świątyniach. Kapłani utrzymywali się
z ofiar i z dochodów ziemi, należącej do Słońca. Należy wyjaśnić,
że w Państwie Inków istniały trzy rodzaje własności ziemskiej:
rozróżniano ziemię należącą do ayllu, podstawowych wspólnot
w społeczności inkaskiej, do władzy i do świątyni. Również ziemie podbite dzielono na trzy części. Plony z ziemi należącej do
Słońca, czyli do świątyni, stanowiły właśnie źródło utrzymania
dla kapłanów i pokrywały koszty kultu.

2. Udział kapłanów i instytucji Ayllawasi
w rytuale solarnym
Spośród wielu ważnych funkcji, które spoczywały na kapłanach,
najważniejszą było przewodniczenie obok Inki, uroczystościom ku
czci Słońca Inti Raymi, które odbywały się w czerwcu w dniach
zimowego przesilenia słonecznego, gdy słońce osiągało swą najniższą pozycję na niebie. Kapłani na czele z Najwyższym Kapłanem Willak Uma, zbierali się najpierw na głównym placu Cusco
Huacaypata, by wraz z Inką i z określoną grupą osób z warstw
arystokratycznych, będącą w ścisłych powiązaniach z Inką, prze-

�Kapłaństwo w państwie Inków

215

wodzić świętom. Przyczyny uroczystości na cześć Słońca wynikały
z wierzeń, że każdy władca i wszyscy możni w Cusco uważali się
za naturalnych synów Słońca, jemu zawdzięczali swoje istnienie
i dlatego powinni mu byli składać dary i ofiary. Należało podziękować Słońcu za udane zbiory kukurydzy zebrane poprzedniego
roku. Jeżeli natomiast zbiory były słabe, należało prosić Słońce,
aby w nadchodzącym roku zaniechało swego gniewu i dało swoim synom obfite plony. Na czerwiec przypadało także przesilenie
zimowe, słońce się oddalało, zimno potęgowało się, a woda zamarzała o świcie. Dlatego należało prosić Słońce, żeby wróciło i nie
oddaliło się całkowicie w stronę północy.
Uroczystości poprzedzały gorączkowe przygotowania w pałacach władców i w Ayllawasi, w instytucji poświęconej kultowi
religijnemu, z której rekrutowały się kapłanki Mamaconas. Warto
tutaj wspomnieć, na czym polegała Instytucja Ayllawasi. Mianowicie przy każdej świątyni Słońca znajdował się dom wybranek
– ayllas12. Wybór i rekrutacja najpiękniejszych dziewcząt i przeznaczenie ich na służbę kultowi musiało mieć miejsce u wielu ludów
w  czasach preinkaskich na terenach południowo-wschodniego
Peru, ale w czasach inkaskich nabrało rangi instytucji, która służyła
również celom politycznym. Przede wszystkim w stolicy państwa
w Cusco znajdował się dom Wybranek o nazwie Ayllawasi13, które
Antonio de la Calancha określa jako „służące kultowi Wiracochy, Słońca i Inków”. Każda z przebywających w nim dziewcząt
była specjalnie wybrana do tego celu i sprowadzona do Cusco
w  bardzo młodym wieku. Dziewczęta Aclla-cunas przebywały
pod nadzorem matek Mama-cunas lub Mamaconas i zdobywały
sztukę kulinarną, malarską, pisarską, tekstylną, śpiewu, muzyki
 Słowo keczuańskie aylla znaczy wybrana, a Hiszpanie uprościli to słowo
tworząc formę l. mn. ayllas, por. V.A. Va r g a s, Historia del Cusco Incaico, dz. cyt.,
s. 66.
13
 M. R ó ż y c k i , Peruwiańskie spotkania, Warszawa 1989, s. 195n.
12

�216

Anna Miśkowiec FMM

i tańca. Przygotowywały pożywienie i napoje dla bogów i arystokracji, wykonywały szaty dla Inki i jego żony. Tylko dziewczęta
przeznaczone dla wyłącznego kultu boga były dziewicami i tylko
one mogły dojść do funkcji Mamacony, prawdziwej kapłanki.
Pozostałe aclla służyły za konkubiny Inki, wychodziły za mąż
za kapitanów, którzy odznaczyli się pewnymi zasługami lub za
cudzoziemców, i w tym wypadku odgrywały rolę w polityce międzynarodowej. Dziewczyny z Ayllawasi podziwiano i wielbiono,
uważając je za córki lub żony Słońca. Niektóre z nich poświęcano
dla chwały bogów, ale tylko z ważnych przyczyn, mających na
celu dobro Inki lub całego imperium. Dziewczęta po śmierci stawały przed obliczem Słońca14. Tak więc w kulcie solarnym obok
kapłanów, miały też swoje miejsce wybrane kobiety, a spośród
nich te o  szczególnej roli kapłanek. Instytucje dziewic Słońca
odnosiły się głównie do kultu solarnego, ale miały także udział
w ogólnym kulcie państwowym.
Święto, które 21 czerwca rozpoczynało się postem od pokarmów i od współżycia małżeńskiego, następnego dnia osiągało
swój kulminacyjny punkt. Już przed świtem dnia 22 czerwca,
Inkowie, kapłani i możni z Cusco zebrani na wspomnianym placu, na boso, trwali w pozycji kucznej, ze wzrokiem utkwionym
w kierunku wschodnim. W oczekiwaniu na wschód Słońca śpiewali
błagalne pieśni, które z chwilą pojawienia się pierwszych promieni słonecznych zamieniały się w lament i zawodzenie. Kiedy
Słońce zaczynało się już ukazywać, klękali, by je wielbić. Potem
trzymając dłonie na wprost twarzy, przesyłali mu w powietrzu
pocałunki „mochadero”, mówiąc, że uważają go za swego Ojca
i Boga15. Znany jest opis ceremonii obrzędowych w lokalnych do Por. V.A. Va r g a s, Historia del Cusco Incaico, dz. cyt., s. 67n; F. K a u f f m a n n D o i g, Historia General de los Peruanos, dz. cyt., s. 638; W. K r i c k e b e r g,
Religion Andine Perou..., art. cyt., s. 188n.
15
 Por. A. M e t r a u x, Inkowie, Warszawa 1968, s. 142.
14

�Kapłaństwo w państwie Inków

217

mach Słońca, kiedy to niższy rangą kapłan Tarpuntay, wykonywał
„mocha”, tzw. latający i akustyczny pocałunek kierowany w stronę
Słońca16. Wznosił ramiona do góry, klękał, przykładając palce do
ust, czynił dźwięczny pocałunek, który po powrocie do postawy
stojącej ulatywał wprost do Słońca. Był on wyrazem dziękczynienia
za łaski i prośby o następne.
Natomiast w samym Cusco wstawał Inka i brał w swoje ręce
dwie złote szklanice akilla wypełnione pobłogosławioną przez kapłanów chichą i wstępował na stopnie ołtarza usnu. Prawy puchar
ofiarowywał Słońcu i wlewał płyn do złotego dzbana połączonego
z kanałem, który wiódł do Świątyni. W ten sposób zapraszał Słońce
do skosztowania chichy. Indianie wierzyli, że Słońce przyjmowało
propozycję i z kolei zapraszało Inkę oraz wszystkich jego krewnych
do wspólnej degustacji, co uważane było za największy dowód
przyjaźni i dobroci. Z drugiej szklanicy władca wypijał jeden łyk
i  przekazywał go dalej szlachcie inkaskiej. Każdy miał prawo
tylko do jednego łyku. Szlachta z prowincji kosztowała chichę
nieuświęconą. Po wykonaniu tej ceremonii, kierowali się według
ustalonego porządku: Inka, Najwyższy Kapłan i pozostali arystokraci rodu Inki, do domu Słońca. Zatrzymywali się w ogrodzie
Tutipampa i na dwieście kroków przed bramą Świątyni zdejmowali buty. Inka czynił to dopiero w samych drzwiach. Następnie
wchodzili do kaplicy Słońca, gdzie czcili Króla Niebiańskiego pod
postacią złotego dysku. Cześć oddawali także mumiom zmarłych
królów, którzy także po śmierci nadal stanowili integralną część
całej społeczności. Ponadto podczas świąt kapłani w specjalnie
oznaczonych miejscach przyjmowali ofiary od curacas, czyli
wodzów przybyłych ze wszystkich miejsc imperium. Powrót na
Plac Główny dokonywał się w takim samym porządku. Tam kapłani czynili ofiarę z lamy. Zwracali ją w kierunku wschodnim,
 V.A. Va r g a s, Historia del Cusco Incaico, dz. cyt., s. 321, 324.

16

�218

Anna Miśkowiec FMM

rytualnym noże tumi otwierali jej lewy bok i wyjmowali jeszcze
bijące serce, płuca i całe wnętrzności. Te organa służyły im do
przepowiadania przyszłości17.
Inną rolą najwyższego Kapłana podczas święta Inti Raymi,
było rozniecenie nowego ognia. To on rozpalał święty ogień, by
z rozpalonego ogniska wziąć ten ogień i zanieść go na wszystkie
strony świata i by wszędzie zapłonęły pochodnie i ogniska domowe. Święty ogień był przechowywany w świątyni Coricancha
nieprzerwanie do wigilii Świąt roku następnego18.
Kapłan przewodniczył także innym rytuałom religijnym, jak
składanie ofiar dla Słońca, głównie lam, wśród których zdecydowanie były preferowane białe lamy. Gdy spalano pożywienie dla
Słońca, kapłan głośno zapowiadał mającą nastąpić ceremonię
i wszyscy, do których dotarła ta wiadomość, powstrzymywali się
od rozmowy i kaszlu, aż do czasu spożycia ofiary przez kapłana19.
Tak mijał główny dzień świąt. Następne dni były połączone
z tańcami, śpiewem, spożywaniem mięsa i piciem piwa z kukurydzy chicha. Na cześć Słońca wykonywano cztery razy dziennie
specjalny taniec Cayo. Ofiarowywano mu także maleńkie złote
posążki lam, które następnie zakopywano w ziemi20. Podczas Święta
rzucało się na drogi dużo kwiatów, panowała powszechna radość
i wesele. Zatem posługa i rola kapłanów podczas Święta, a także
może ukryta, ale równie ważna funkcja Ayllawasi, przyczyniały
 Por. V.A. Va r g a s, Historia del Cusco Incaico, dz. cyt., s. 208n.
 Tamże; zob. Z. K o s i d o w s k i, Królewstwo złotych łez, Warszawa 1960,
s. 250n.
19
 J.H. R o w e, Inca Religion, art. cyt., s. 550, 552; R. N o c o ń, Dzieje, kultura
i upadek Inków, dz. cyt., s. 265. Ogólnie w Cusco częstotliwość składanych ofiar
była duża, dochodziła do stu zwierząt na miesiąc. Codziennie ofiarowywano
Słońcu od trzech do czterech lam według ustalonego rytuału.
20
 M. F r a n k o w s k a, Podstawy gospodarki wiejskiej w Peru w ostatnim okresie
panowania Inków i pierwszym stuleciu po konkwiście. Wiek XVI i pierwsza połowa
XVII w., Poznań 1967, s. 160.
17

18

�Kapłaństwo w państwie Inków

219

się do lepszej integracji społeczeństwa, do wzmocnienia boskiej
pozycji Inki, a także do zabezpieczenia kraju przed kataklizmami
naturalnymi przez pozyskanie przychylności Słońca, od którego
zależały dobre zbiory kukurydzy.
Ponadto należy dodać, że dopełnieniem niejako kultu solarnego
był kult lunarny, kult księżyca, w którym także brali udział kapłani
i kapłanki, by zapewnić płodność matce ziemi. W religii Inków
Księżyc był symbolizowany przez srebrny krąg, który znajdował
się w Coricanchy w kaplicy Księżyca, która przeznaczona była dla
królowej. Były tam także mumie zmarłych żon władców inkaskich,
a zabalsamowane ciało Mamy Ocllo były zwrócone twarzą w stronę
srebrnego dysku21. Jak Inka w porządku ziemskim był Synem Słońca, tak jego żona Coya była Córką Księżyca i w czasie uroczystości
publicznych uosabiała księżyc. Odpowiednikiem ziemskiej pary
króla i królowej była kosmiczna para Słońca i Księżyca, co miało
swoje odzwierciedlenie w kulcie. Na jeziorze Titicaca znajdowały
się obok siebie dwie wyspy: jedna wyspa Słońca – Titicaca i druga
Księżyca – Coati. Świątynia Księżyca na Coati została prawdopodobnie zbudowana w tym celu, by obdarzyć Słońce towarzyszką.
W czasie świąt kapłani i kapłanki obu świątyń organizowali rytualne odwiedziny. Przedstawiciele Słońca i Księżyca pozdrawiali się
wzajemnie, ceremonialnie wymieniali swe prośby, które głównie
dotyczyły zapładniania zasiewów22.
Kolejnym ciekawym zadaniem kapłanów, o ukrytym tajemniczym znaczeniu, podczas święta Inti Raymi, było „przywiązywanie słońca”23. Inkowie posiadali obserwatoria astronomiczne
i w jednym z nich, usytuowanym na Machu Picchu, znajdował
 M. S t i n g l, Indianie bez tomahawków, Katowice 1987, s. 86.
 Te n ż e, Czciciele Gwiazd, Warszawa 1985, s. 165; S. H u b e r, Państwo
Inków, dz. cyt., s. 61n.
23
 M. C z e r n y, Śladami Inków, Warszawa 1986, s. 29.
21

22

�220

Anna Miśkowiec FMM

się kamień Intihuatana24, którego nazwa tłumaczona na sposób
literacki oznacza „pęta słoneczne”25 lub „gdzie się przywiązuje
Słońce”. Prawdopodobnie kapłani na mocy modlitw i zaklęć, nie
chcieli dopuścić, by słońce całkowicie odeszło z ziemi w czasie
przesilenia zimowego.

3. Funkcje kapłanów podczas świąt agrarnych
Nie sposób wymienić wszystkich świąt i omówić wszystkie
płaszczyzny życia, w których udział kapłana był ważny, czy wręcz
nieodzowny. W niniejszym rozdziale zostanie ukazanych kilka
wybranych obrzędów, w których kapłani musieli wykonywać
niezbędne określone czynności, by zapewnić duchową, a nawet
fizyczną – jak wierzono – witalność swego narodu.
Ze świętem solarnym związany był kult kukurydzy i czas jej
zbiorów. Już w marcu, kiedy zawiązywały się pędy kukurydzy,
kapłanów obowiązywał ścisły post, by dojrzewanie kukurydzy
osiągnęło swoją pełnię. Mogli też nawiązać kontakt z duchami
i zjednać sobie ich przychylność26. W miesiącu sierpniu już po
zakończonych zbiorach kukurydzy, świętowano uroczystość Hatun
Raymi, której dokładną relację podaje Cieza de Leon w II części
„Kroniki Peru” w rozdziale pod tytułem: „O tym, jak odbywały
się wielkie uroczystości i ofiary podczas wielkiego i uroczystego
 J.H. Rowe każe usunąć z literatury fachowej wyraz intihuatana używany
na określenie zegara słonecznego. Uhle także twierdzi, że te kamienie nie mogły być zegarami słonecznymi, por. R. N o c o ń, Dzieje, kultura i upadek Inków,
dz. cyt., s. 269.
25
 M. C z e r n y, Śladami Inków, dz. cyt., s. 29.
26
 Istniał rytuał kontaktowania się z duchami, kiedy kapłan siedząc wokół
ogniska, brał do ust kokę i śpiewem oraz płaczem zapraszał duchy do uczestniczenia w uczcie w obecności ziemi, słońca i świętego ognia. Por. R. N o c o ń,
Dzieje, kultura i upadek Inków, dz. cyt., s. 263.
24

�Kapłaństwo w państwie Inków

221

Święta zwanego Hatun Raymi”27. Jak zwykle święto poprzedzał
dziesięcio lub dwunastodniowy post, by potem przez ofiary ze
zwierząt i roślin, przez modlitwę i wspólne celebracje dziękować
Bogu Stworzycielowi Wiracochy, Słońcu, Księżycowi i innym bóstwom za dobry i urodzajny rok. Kapłani brali odpowiedzialność
za przygotowanie darów ofiarnych, którymi były lamy, gołębie,
świnki morskie. Ich krwią naznaczano wyobrażenia bóstw i drzwi
świątyń, natomiast wnętrzności wykorzystywano do wróżb. Na
znak Wielkiego Kapłana spożywano mięso i chichę przygotowaną
specjalnie na ten cel przez dziewice Mamaconas. Potem śpiewem
czczono Boga Ticiviracochę wyobrażonego przez figurę umieszczoną na bogato zdobionym tronie, u podnóża którego znajdowały
się wizerunki Słońca i Księżyca. Cześć oddawano także mumiom
zmarłych Inków, którym ofiarowywano złote posążki bóstw, lam
i kobiet.
Także w sierpniu, aby zapewnić nowy urodzajny rok, na polu
Słońca, które należało do kapłanów, siano kukurydzę. Podczas
trwania wielu obrzędów takich, jak umieszczenie białej lamy na
środku pola, spalanie świnek morskich, których popioły rozsiewano
na polu dla wzmożenia płodności ziemi oraz składania ofiar na
cześć mrozu, powietrza, wody i Słońca i innych sił kosmicznych,
które mogły mieć dodatni lub ujemny wpływ na wzrost roślin,
kapłanów obowiązywał post, dopóki kiełki zasianej kukurydzy
nie wyrosły na wysokość palca28.
Wspomniana wyżej zasada o pozostawianiu wnętrzności ofiarnych zwierząt29, związana jest również z kolejną funkcją kapłanów,
a mianowicie z wróżbiarstwem. Np. we wrześniu, gdy obchodzono
bardzo ważne święto oczyszczenia miasta Cusco z nieczystych sił,
 M. F r a n k o w s k a, Podstawy gospodarki wiejskiej w Peru..., dz. cyt., s. 161n.
 Tamże.
29
 Patrz przypis nr 17.
27

28

�222

Anna Miśkowiec FMM

na zakończenie wszystkich uroczystości, kapłani wróżyli z płuc
czterech lam, czy kolejny rok wegetacyjny będzie pomyślny. Następnie płuca palono, a surowe mięso zabitych zwierząt, uważane za święte, dzielono między uczestników ceremonii. W końcu
września zbierano zwęglone resztki wszystkich ofiar i roztarte na
proszek rozsypywano uroczyście po polach w celu ich użyźnienia30.
Nawet w sytuacji zachwiania równowagi kosmicznej po śmierci
Inki, Najwyższy Kapłan mógł czytać z wnętrzności martwych lam,
czy wróżba jest korzystna czy niepomyślana dla potencjalnych
następców tronu, co oczywiście miało wpływ na dalszy przebieg
wyborów.
Rola kapłana-wróżbity była bardzo przydatna w obrzędach
kultowych Matki-Ziemi, Pachamamy, która stanowiła ważne bóstwo w wierzeniach starożytnych Peruwiańczyków31. Pachamama
symbolizuje płodną naturę ziemi dającą życie, a samo pacha rozumiane jest jako ziemia, która rodzi, ubiera i zawiera historyczne
wydarzenia. By właściwie zrozumieć, na czym polegało karmienie
Matki Ziemi dokonywane przez kapłanów, należy wyjaśnić termin
pacarina i cel karmienia ziemi, gdy jest ona „otwarta”. Słowo
pacarina znaczy rodzić się, świtać, wypuszczać kiełki, wychodzić
z ziemi32 i zawiera przesłanie, że ziemia jest nie tylko symbolem
płodności wegetacyjnej, ale także kolebką ludzi i miejscem ich
powrotu. Stąd pacarina oznacza miejsce, skąd zjawia się po raz
pierwszy życie. Jest wejściem i wyjściem każdego rodzaju nasion,
roślin, zwierząt i ludzi. Takimi miejscami mogły być jaskinie,
góry, źródła, rzeki, groty czy jamy. W nich życie zjawiało się nagle i niespodziewanie33. Mityczni Bracia Ayar z polecenia bóstw
 M. F r a n k o w s k a, Podstawy gospodarki wiejskiej w Peru..., dz. cyt., s. 163n.
 V.A. Va r g a s, Historia del Cusco Incaico, dz. cyt., s. 320.
32
 F. K a u f f m a n n D o i g, Historia General de los Peruanos, dz. cyt., s. 623; por.
J. S z e m i ń s k i, Dzieje Inków przez nich samych opisane, Warszawa 1989, s. 372.
33
 V.A. Va r g a s, Historia del Cusco Incaico, dz. cyt., s. 322.
30

31

�Kapłaństwo w państwie Inków

223

wyszli z jaskini na wzgórze Tampo Toco w miejscowości Pacari
Tampo34. Miejsce pacarina w powiązaniu z kultem Matki Ziemi
pojawia się wtedy, gdy ziemia była „otwarta”, gdy domagała się
przestrzegania pewnych zaostrzeń i wymogów35. Otwarta ziemia
potrzebowała pożywienia i napojów, dlatego właśnie w sierpniu
odbywały się liczne pielgrzymki do tzw. sanktuariów ziemnych,
którymi były niewielkie otwory lub jamy wkopane w ziemi, by
rytualnie nakarmić Pachamamę i w ten sposób zapewnić dobre
plony, dostatek, ogólny dobrobyt i szczęście. W pobliżu sanktuarium zazwyczaj zawsze był ustawiony kopczyk kamieni, na którym Indianie układali kawałki koki, zanim świeże liście włożyli
do wnętrza jamy36. Głównie kapłani-wróżbici składali dla Pachamamy w ofierze rytualne posiłki. Pożywienie rytualne zależało
od sfery ekologicznej, ale zawsze trzy rzeczy podstawowe były
niezmienne: koka symbolizująca wiedzę, tłuszcz – energię oraz
krew symbolizująca witalność. Preferowano krew z lamy. Wróżbita
zawijał pożywienie w wełnę, przywiązywał je do grzbietu płodu
lamy, następnie umieszczał w sanktuarium ziemskim i spalał.
Trzask ognia symbolizował skonsumowanie pożywienia przez
Pachamamę i duchy gór achachilas. Czynność kapłana sprawiała,
że ziemia odzyskiwała swoją witalność, pozostawała otwarta aż
do czasu sadzenia, po czym się ją znowu zamykało37. Aż do dzisiaj
istnieje zwyczaj „płacenia” ziemi, polegający na wylewaniu kropel
chichy przed rozpoczęciem konsumpcji.
34
 Inne nazwy tego miejsca: Pacari Tambo, Pacaritambo, Pacaric Tambo
i Paccarec Tampu, co oznacza pojawienie się z ziemi, por. J. S z e m i ń s k i, Dzieje
Inków..., dz. cyt., s. 372.
35
 M. E l i a d e, L.E. S u l l i v a n, Earth, w: The Encyklopedia of Religion, t. 4,
New York 1986, s. 538.
36
 Por. J.W. B a s t i e n, Quechua Religions, w: The Encyklopedia of Religion,
t. 12, New York 1986, s. 136.
37
 Tamże, s. 136n.

�224

Anna Miśkowiec FMM

Również z rytami agrarnymi ku czci kukurydzy Mamazary,
związana była ważna posługa kapłanów. W każdym miesiącu
obchodzono święto ku czci kukurydzy lub oddziałujących na nią
mocy, jak słońca, wody, płodności. Wierzono w jej nadziemskie
i błogosławione właściwości. W miesiącu maju szczególnie uroczyście obchodzono święto żniw zwane Aymoray. Czczono wówczas
Mamazarę – Matkę Kukurydzę38. Właściwa ceremonia polegała
na tym, że młodzieńcy po inicjacji, ceremonialnie nieśli wybrane
kolby kukurydzy do miejsc, którymi przeszła kiedyś Mama Ocllo,
żona i siostra Manco Capaca, także na pola, na których znajdowały
się huacas poświęcone Słońcu, Księżycowi, Wiracochy i innym bóstwom39. Przy intonowaniu pieśni zwanych araui prosząc o urodzaj,
przynoszono następnie kolby kukurydzy do domu i umieszczano
je w maleńkim spichlerzyku zrobionym z łodyg kukurydzy zwanym pirua. Szczególna rola kapłana polegała w tym obrzędzie na
określeniu czy ziarna mają wystarczającą moc, aby wytrwać do
następnego roku. Jeżeli odpowiedź była negatywna, odnoszono
ją z powrotem na pole, gdzie ze specjalnymi ceremoniami palono
spichlerzyk. Ponownie sporządzano pirua i po raz drugi umieszczano w nim ziarna kukurydzy mówiąc, że odnawia się ją z bojaźnią,
żeby ziarna kukurydzy nie uległy zniszczeniu40. Jeżeli tym razem
odpowiedź kapłana wypadła pozytywnie przechowywano ziarna
do siewów następnego roku. Uroczystości kończyły się piciem
chicha i śpiewem obrzędowych pieśni.
Działania kapłanów dotyczyły każdej sfery kosmicznej, także
akwatycznej. W dokumentach kościelnych z 1656 r., pochodzących
z terenu dawnego państwa inkaskiego, znaleźć można informacje
 F. K a u f f m a n n D o i g, Historia General de los Peruanos, dz. cyt., s. 64;
por. M. F r a n k o w s k a, Podstawy gospodarki wiejskiej w Peru..., dz. cyt., s. 159n;
M. E l i a d e, Traktat o historii religii, Warszawa 1966, s. 332.
39
 V.A. Va r g a s, Historia del Cusco Incaico, dz. cyt., s. 224.
40
 W. K r i c k e b e r g, Religion Andine Perou..., art. cyt., , s. 178.
38

�Kapłaństwo w państwie Inków

225

oburzonego duchownego inspektora o tym, jak tubylczy kapłani
zbierali się wśród pól przed wspólnym czyszczeniem kanałów, aby
duchowym przodkom – malquis, złożyć rytualne ofiary, składające
się z lam, świnek morskich i liści koka41. (L. Huertas Vallejos, Dioses
mayores de Cajatambo, Ayacucho 1978, s. 16.) Patrząc na kalendarz
inkaski, to właśnie w lipcu oddawano cześć huace Tocori, który
był opiekunem wód zasilających miejscowe urządzenia irygacyjne.
Kronikarz Cobo podaje, że zwyczaj ten został ustanowiony przez
Inkę Roca dla upamiętnienia cudownego wytrysku wody z mało
wydajnego źródła42.
Symbolika akwatyczna odgrywała bardzo ważną rolę w życiu
moralnym Inków, zwłaszcza w obrzędzie oczyszczenia się z grzechu, czemu zazwyczaj towarzyszył kapłan. Wszelkie oczyszczenie
z grzechów dokonywało się przy źródłach wód, zwłaszcza wody
bieżącej. Wyrażenie Quispi sutoc uno oznaczało przejrzystą wodę,
która kapie kryształami i wyzwoleniem43. Przez symbolikę zanurzania lub obmycia zwłaszcza w wodzie bieżącej, Inkowie wyzwalali
się od grzechów i chorób. W rytuale odpuszczania grzechów44
penitent po wyznaniu win, po modlitwie i ceremonii pokuty, brał
garść słomy do ręki, którą potem wraz ze śliną kapłana wrzucał
do rzeki, która porywała wszystkie jego nieczystości. Inną formą
 A. P o s e r n - Z i e l i ń s k i, Kraina Inkarrí. Szkice etnologiczne o Peru, Wrocław 1985, s. 202.
42
 M. F r a n k o w s k a, Podstawy gospodarki wiejskiej w Peru..., dz. cyt., s. 160;
por. E. L i p s, Księga Indian, dz. cyt., s. 364.
43
 J. S z e m i ń s k i, Dzieje Inków..., dz. cyt., s. 355.
44
 Inkowie wierzyli, że grzechy gniewają bogów i czynią grzesznika niezdolnym
do uczestnictwa w jakiejkolwiek ceremonii publicznej, po prostu wyłączają go ze
wspólnoty. Sankcją w życiu przyszłym był pobyt w świecie podziemnym. Za grzech
uważano zaniedbania w rytuałach kultowych i udowodnione grzechy osobiste
jak: morderstwo, kradzież, itp. Grzeszne myśli nie były uważane za grzech i nie
wpływały na zmianę relacji do bogów. Chorobę cesarza przypisywano grzeszności
jego poddanych, którzy spowiadali się i oczyszczali, aby przyspieszyć jego kurację.
41

�226

Anna Miśkowiec FMM

oczyszczenia była kąpiel w bieżącej wodzie. W odróżnieniu od reszty społeczeństwa tylko Inka spowiadał się wprost przed Słońcem,
prosząc go, aby się wstawiał za niego u Wiracochy. Po wyznaniu
win kąpał się w rzece na znak oczyszczenia z win.
*  *  *
Kapłani odgrywali bardzo ważną rolę w religii Inków. Dbali i zabiegali o to, by wszelkie uroczystości obchodzono według starych
praw zwyczajowych oraz starodawnej tradycji, które starannie
pielęgnowali. Ich rola i funkcja zależały od struktury kalendarza
inkaskiego, który określał porządek świąt agrarnych, uwzględniając
główne prace rolne, począwszy od zasiewów aż po zbiory45, a także
przebieg rytuałów magicznych i inicjacji. Podtrzymywali porządek
kosmiczny w społeczeństwie i zwłaszcza wtedy, gdy państwo znalazło się w krytycznym momencie jak: narodziny przyszłego króla,
intronizacja, choroby i wojny, sprowadzali do Cusco nakazane
ofiary, a wśród nich także i dzieci. Kapłani lokalni towarzyszyli
swoim ofiarom w drodze do pępka świata, jakim było Cusco. W taki
sposób dysponowano ofiarami, że cały kraj miał w nich swój udział
i każda prowincja otrzymywała dla swoich bóstw część ofiar46.
Religia przesycała i rządziła publiczną działalnością Inków, stąd
kapłani mieli głosy doradcze w podejmowaniu decyzji o wysokiej
randze, pełnili funkcje militarne i strategiczne w swoim państwie.
Naród Tawantinsuyu stanowił integralną cząstkę kosmosu, natury, z którą starał się żyć w harmonii. Kapłani przez sprawowane
ryty i obrzędy liturgiczne podtrzymywali tę jedność i harmonię
z kosmosem i z siłami przyrody, zjednując dla ludu przychylność
mitycznych przodków, bóstw Słońca i Księżyca, prosząc o zdrowie,
 Por. M. F r a n k o w s k a, Podstawy gospodarki wiejskiej w Peru..., dz. cyt.,
s. 21.
46
 Por. C. I t i e r, Religia Inków, w: Encyklopedia religii świata, t. 1, red. F. Lenoir, Y. Tardan-Masquelier, Warszawa 2002, s.1249.
45

�Kapłaństwo w państwie Inków

227

uczestnicząc w rytach odpuszczania win i grzechów. Budowali
i podtrzymywali też jedność całej społeczności z ich władcą Inką,
i wśród całego ludu. Celebrowanie świąt, którym przewodzili,
miało więc charakter wspólnotowy i przyczyniało się do integracji
z całością kosmiczną w porządku wertykalnym i horyzontalnym. Na
płaszczyźnie życia religijnego i wspólnotowego, obok Inki, działali,
jako mediatorzy, zjednując sobie przychylność bóstw, nieznanych
sił kosmicznych i wypraszając dla swego ludu błogosławieństwo.
Bibliografia
Bastien N., Quechua Religions, w: The Encyklopedia of Religion, t. 12,
New York 1986.
Cassio del Pomar F., El Mundo de los Incas, Mexico 1978.
Czerny M., Śladami Inków, Warszawa 1986.
Dorsinfang-Smets A., L’ Ameriqe precolombienne, Paris 1964.
Eliade M., Sullivan L.E., Earth, w: The Encyklopedia of Religion, t. 4, New
York 1986.
Eliade M., Traktat o historii religii, Warszawa 1966.
Frankowska M., Podstawy gospodarki wiejskiej w Peru w ostatnim okresie
panowania Inków i w pierwszym stuleciu po konkwiście. Wiek XVI
i pierwsza poł. XVII w., Poznań 1967.
Huber S., Państwo Inków, Warszawa 1968.
Itier C., Religia Inków, w: Encyklopedia religii świata, t. 1, red. F. Lenoir,
Y. Tardan-Masquelier, Warszawa 2002, s. 1246–1250.
Kapłan, w: Leksykon religii, red. F. König, K. Waldenfels, Warszawa 1997,
s. 5181–183.
Kauffman Doig F., Historia General de los Peruanos, t. 1, Lima 1986.
Kosidowski Z., Królestwo złotych łez, Warszawa 1960.

�228

Anna Miśkowiec FMM

Krickeberg W., Mitos y legendas de los Aztecas, Incas, Mayas y Muiscas,
Mexico 1971.
Krickeberg W., Religion Andine Perou, Bolivie, Nord du Chili et nord-oust
de l’Argentine, w: W. Krickeberg, H. Trimborn, W. Miller, O. Zerries,
Les religions amerindiennes, Paris 1962.
Lips E., Księga Indian, Warszawa 1971.
Metraux A., Inkowie, Warszawa 1968.
Miśkowiec A., Kosmiczny wymiar religii Inków, Warszawa 1991.
Nocoń R., Dzieje, kultura i upadek Inków, Wrocław 1958.
Posern-Zieliński A., Kraina Inkarrí, Szkice etnologiczne o Peru, Wrocław
1985.
Prescott W.H., Podbój Peru, Warszawa 1969.
Rowe J.H., Inca Religion, w: W.A. Lessa, E.Z. Vogt, Reader In Comparative
Religion. An Anthropological Approach, New York 1962.
Różycki M., Peruwiańskie spotkania, Warszawa 1989.
Singl M., Indianie bez tomahawków, Katowice 1987.
Stingl M., Czciciele gwiazd, Warszawa 1985.
Szemiński J., Dzieje Inków przez nich samych opisane, Warszawa 1989.
Wysoko rozwinięte kultury Indian, w: Leksykon religii, red. F. König,
K. Waldenfels, Warszawa 1997, s. 530-534,.
Vargas V. A., Historia del Cusco Incaico, t. 1, Lima 1988.

�Tomasz Szyszka SVD

Yatiri – andyjski kapłan?
Ameryka Łacińska jest postrzegana jako kontynent, na którym
wiara chrześcijańska została mocno zakorzeniona. Wskazują na to
wysokie statystyki, dotyczące wyznawanej wiary chrześcijańskiej
pośród Latynosów, w tym autochtonicznych mieszkańców tych
ziem, jak również żywe ich uczestnictwo w praktykach religijnych.
Widać to chociażby w wielu andyjskich sanktuariach Maryjnych
i Pańskich oraz na poziomie miasteczek, wiosek i parafii. Przywiązanie i utożsamianie się większości Indian andyjskich z basenu
jeziora Titicaca z wiarą chrześcijańską, nie oznacza, że prastare
praktyki i zwyczaje kultów autochtonicznych zostały całkowicie
zapomniane albo wyeliminowane. Przykładem na przetrwanie
i trwanie tychże tradycji andyjskich jest między innymi postać yatiri
(yatiris – w liczbie mnogiej), którego można w wielkim uproszczeniu określić, jako autochtonicznego kapłana kultów andyjskich.

1. Trudność interpretacyjna pojęcia yatiri
Adekwatne przetłumaczenie andyjskiego słowa yatiri na języki
europejskie, w tym na język polski, nastręcza wiele trudności.
Dzieje się tak, ponieważ słowo to jest bardzo mocno zakorzenione w kulturze świata andyjskiego, która to kultura wyróżnia się
swoistym pojmowaniem i opisem rzeczywistości andyjskiej oraz
jej religijną interpretacją. Zasadnicze różnie pomiędzy przejawami
tradycyjnej kultury andyjskiej a kulturą świata zachodniego są

�230

Tomasz Szyszka SVD

tak wielkie, że próby tłumaczenia oraz interpretacji określonych
andyjskich terminów i pojęć stanowią nie lada wyzwanie. Pomimo
zachowania ostrożności w tłumaczeniach, zawsze pojawiają się
bardziej lub mniej zasadnicze błędy interpretacyjne.
Z tą trudnością borykali się już pierwsi kolonizatorzy oraz
misjonarze świata andyjskiego, począwszy od lat trzydziestych
XVI wieku. Dodatkową trudność stanowił fakt, że wiele przejawów i aspektów kultury andyjskiej wydawało się tak bardzo
podobnych, na pozór znanych i zrozumiałych dla Europejczyków.
Dopiero bliższe spojrzenie pozwalało dostrzec zasadnicze różnice
i rozbieżność w opisie, zrozumieniu i interpretacji poszczególnych
pojęć albo zjawisk. Działo się tak w ubiegłych wiekach i dzieje
się również współcześnie, ponieważ badacze świata andyjskiego,
nie do końca przygotowani do swoich zadań, nie zawsze zdają
sobie sprawę z tego, że pojęcia pozornie podobnie brzmiące leżą
zazwyczaj w różnych polach semantycznych języków andyjskich
(ajmara, keczua) oraz europejskich.
Tym samym tłumaczenia, które nie wnikają w głębszy sens
poszczególnych pojęć oraz nie uwzględniają ich kulturowej specyfiki, są tłumaczeniami bardzo powierzchownymi albo błędnymi.
Przykładem z historii ewangelizacji świata andyjskiego była błędna
interpretacja trójpłaszczyznowego podziału świata na: alaj pacha,
aka pacha i manqha pacha, co zostało zinterpretowane jako niebo,
ziemia i piekło. Jednakże bliższe badania wykazały, że dla ludzi
świata andyjskiego pojęcie alaj pacha nie do końca odpowiada
chrześcijańskiemu niebu, ponieważ chodzi w tym przypadku
o andyjski sposób interpretowania niebiańskiej rzeczywistości
czasowo-przestrzennej, która zasadniczo odbiega od chrześcijańskiej koncepcji nieba1. Poza tym, ludność andyjska opierając się na
 F. D o n n a t, El mundo aymara y Jesucristo, Cochabamba 1998, s. 21–25,
44–48.
1

�Yatiri – andyjski kapłan?

231

holistycznym postrzeganiu świata, nie dokonuje jednoznacznego
podziału na „góra i dół”, na „świat dobry i zły” albo sacrum i profanum. To wszystko jest zawarte w andyjskim pojęciu pacha, ale
przetłumaczenie tej andyjskiej kategorii jest bardzo wymagające.
Podobnie termin Pachamama, tłumaczony jako Matka Ziemia, jest
bardzo ważnym elementem religijności andyjskiej, ale w rzeczy
samej jest bardzo trudny do adekwatnego przetłumaczenia na
języki zachodnie2.
Podobna trudność interpretacyjna występuje w przypadku
pojęcia yatiri. Aby przybliżyć się do zrozumienia, kim jest postać
yatiri, oraz na czym polega jego ważkość w obrębie wspólnoty,
należałoby uwzględnić bardzo wiele aspektów kultury andyjskiej
oraz ich wzajemne powiązania. Okazuje się bowiem, że dokonywanie oceny kultury andyjskiej jedynie według kryteriów kultury
zachodniej było i jest z góry skazane na niezrozumienie i niepowodzenie. Konsekwencją takiego stanu rzeczy są nadinterpretacje
albo błędne interpretacje, jak również stany oburzenia i potępienia
albo bezpodstawna fascynacja tym, czego się nie zna i czego się
nie rozumnie.
Na przestrzeni ostatnich wieków postać yatiri była postrzegana
jednoznacznie pejoratywnie, a to za sprawą ówczesnej oceny całej
kultury andyjskiej, którą uważano za prymitywną i bałwochwalczą.
Osobę yatiri określano jako bardzo niebezpieczną, którą należy
eliminować i zwalczać. Posługując się pewnym skrótem myślowym,
przyjmowano, że yatiri potrafi nawiązywać kontakt z diabłem
i z nim rozmawiać. Dlatego też przyjęło się go określać jako ch’amakani – właściciel ciemności3. Z tą nazwą wiążą się dwie ważne
kwestie. Pierwsza dotyczy pory dnia, a właściwie nocy, kiedy to
 F. U n t o j a C h o q u e, A. M a m m a n i E s p e j o, Pacha en el pensamiento
aymara, La Paz 2000, s. 13–88.
3
 Por. R. P a x i, Religión aymara y cristianismo, „Fe y Pueblo”, 13(1988), s. 8–9.
2

�232

Tomasz Szyszka SVD

andyjskie rytuały były odprawiane w okresie kolonialnym. Z obawy
przed władzą kolonialną oraz doctrineros i proboszczami Indianie
zazwyczaj praktykowali swoje tradycyjne rytuały nocą. Druga
kwestia dotyczy ważkiego rozróżnienia pomiędzy różnego rodzaju
opcjami w grupie ogólnie określanej jako yatiris. Otóż ch’amakani
oznacza „właściciel ciemności”, ponieważ działa zawsze nocą albo
w ciemnościach i zajmuje się czarną magią, sprowadzając nieszczęścia, choroby, a nawet śmierć. Taki yatiri jest określany jako laika,
czyli czarownik (brujo), ponieważ zajmuje się właśnie czarną magią.
Indianie andyjscy uważają, że laikas mają specjalne zdolności ku
nawiązywaniu kontaktów z duchami nieprzychylnymi ludziom. We
wspólnotach ludzie stronią od nich i unikają z nim kontaktów. Ich
przeciwieństwem są yatiris, którzy są postrzegani jako „ci dobrzy”,
ponieważ pełnią ważkie i pomocnicze role w obrębie wspólnoty.
W przeszłości wszyscy yatiris byli określani wspólną nazwą
czarownicy (brujos), co swoją drogą znalazło wyraz w języku
hiszpańskim w postaci długiej listy na określenie ich tożsamości
na podstawie tego czym się zajmowali albo też zajmują współcześnie: adivino, brujo, hechisero, ministros tradicionales nativos,
ministros ancestrales andinos. W powszechnym mniemaniu cała ta
grupa była właśnie postrzegana jako niebezpieczna, jako będąca
na usługach diabła.
Bliższe i bardziej precyzyjne spojrzenie pozwoliło jednak dostrzec zasadniczy błąd interpretacyjny, ponieważ utożsamianie
osoby i funkcji yatiri z laika było nadużyciem. W tradycyjnych
strukturach wspólnot andyjskich znane są bowiem bardzo różnorodne tradycyjne „specjalności”, które funkcjonowały i pomagały
przetrwać w trudnych warunkach Altiplano. Jednym z nich był
właśnie yatiri, czyli mędrzec –„ten, który wie”, zaś jego przeciwieństwem był laika, czyli czarownik. Obydwie funkcje są praktykowane
współcześnie, aczkolwiek zmiany społeczne, w tym wielka migracja
z interioru do miast oraz powszechny sekularyzm przyczyniły się

�Yatiri – andyjski kapłan?

233

do nowego rozłożenia akcentów. Tym niemniej, funkcje te są nadal
żywotne, co oznacza, że jest na nie we współczesnym społeczeństwie andyjskim wielkie zapotrzebowanie. Widać to wyraźnie na
tzw. „targu czarownic” we wszystkich większych miastach i miasteczkach świata andyjskiego. Może się to wydawać paradoksem,
ale pomimo coraz wyższego poziomu oświaty i wykształcenia
w świecie andyjskim, wiara w czarną magię oraz związane z nią
praktyki wydają się przybierać w ostatnich dekadach na sile.
Inne „specjalności” ze świata andyjskiego to: paqo – ten, który
składa ofiary, resiri – ten, który się modli do Boga, adivino i surtiyiri
– ci, którzy czytają z liści koki i przepowiadają przyszłość. Jeszcze
inną kategorią stanowią qolliri – medyk, thaliri – chirurg, usuiri
– akuszerka. W przeszłości funkcjonowały też takie funkcje jak:
sacerdotes do la huaca, de los difuntos, del sol, del trueno4. Inkaski
kronikarz Inca Garcilaso de la Vega pozostawił opis składanych
ofiar w świecie andyjskim z okresu prekolumbijskiego. W poniższym
cytacie nie wspomina bezpośrednio o osobach, zajmujących się
składaniem ofiar, ale nie ulega wątpliwości, że były to nieprzypadkowe osoby, ale dobrani kapłani: „prócz innych rzeczy zwykłych,
jak zboża i zwierzęta, ofiarowywali mężczyzn i kobiety wszelkiego
wieku, złowionych w wojnach...; ofiarowali własne dzieci w takiej
czy innej potrzebie. Sposób składania ofiary z mężczyzn, kobiet,
chłopców i dzieci był taki, że żywcem otwierali im pierś i wyrywali
serce wraz z płucami, a ich krwią jeszcze nie ostygłą skraplali bałwana nakazującego takie ofiary, a potem w tych samych płucach
i sercu wypatrywali wróżb, by zobaczyć czy ofiara została przyjęta,
czy nie”5. Na innym miejscu, ten sam autor stwierdza jednoznacz Por. L. J o l i c o e u r, El cristianismo aymara: inculturación o culturización?,
Cochabamba 1994, s. 26–27; E. J o r d á, Teología desde el Titicaca. Cosmovisión
aymara en el diálogo con la fe, Cochabamba 2003, s. 87–90; 199–201; 421.
5
 I n k a G a r c i l a s o d e l a Ve g a, O Inkach uwagi prawdziwe, Warszawa
2000, s. 37–38.
4

�Tomasz Szyszka SVD

234

nie: „Kapłanów mieli do składania ofiar. Wszyscy kapłani domu
Słońca w Cozcu byli Inkami krwi królewskiej, do innych posług
świątynnych służyli Inkowie z mianowania”6. Tak więc, w kulturze
inkaskiej można doszukać się ustabilizowanej warstwy kapłańskiej.
Jednakże wraz z zanikiem imperium Tawantinsuyu funkcja tej
grupy społecznej również zanikła.
Jak to już zostało zauważone wyżej, pomimo zachodzących
wielkich zmian w społeczeństwie i kulturze andyjskiej, yatiris
nadal pełnią ważką rolę w podtrzymywaniu tradycji i tożsamości
kulturowej ludności andyjskiej. Pytaniem otwartym pozostaje
jednak kwestia, czy stoją oni w opozycji do wiary chrześcijańskiej
i nauczania Kościoła oraz czy ich posługa jest zagrożeniem dla
osób wyznających wiarę chrześcijańską? Czy raczej można albo
wręcz należałoby ich traktować jako potencjalnych sprzymierzeńców i współpracowników w procesie inkulturacji w świecie
andyjskim? Jeszcze inną kwestią jest to, czy można o nich mówić
jako o andyjskich kapłanach, nie popełniając przy tym błędu
epistemologicznego?
Poniższe dywagacje będą dotyczyć wyłącznie tej grupy yatiris,
która nie zajmuje się czarną magią i pełni ważne funkcje scalające
wspólnoty andyjskie. Do tej grupy będzie się odnosiło umowne
określenie „andyjscy kapłani”.

2. Funkcje i zadania yatiri
Współczesne zadania yatiris są bardzo liczne i obejmują bodaj większość aspektów życia rodzinnego, wspólnotowego oraz
osobistego. Do ich przywilejów i obowiązków należy złożenie
stosownej ofiary dla Pachamamy z okazji budowy nowego domu
i budynku tak w wiosce jak i w mieście albo innej konstrukcji typu
 Tamże, s. 96.

6

�Yatiri – andyjski kapłan?

235

wieżowiec, most, droga, pas startowy itd. W określonych porach
roku, np. podczas karnawału albo w pierwszych dniach sierpnia
składanie są za ich pośrednictwem specjalne ofiary, mające na
celu zapewnić sobie, rodzinie albo całej wspólnocie przychylność
świata nadprzyrodzonego. Podczas andyjskiego święta alasitas
(święta miniatur), jak również w cieniu boliwijskich sanktuariów,
jak np. Copacabana albo Urkupiñi, yatiris oferują swoje usługi,
dokonując tradycyjnego andyjskiego błogosławieństwa (ch’alla)
wszystkich rzeczy, jakie zostały zakupione jako pamiątki. Wiele
z tych pamiątek zostało nieco wcześniej albo później pobłogosławionych również przez księży wodą święconą w kaplicach.
Większość andyjskich Indian i Latynosów uczestniczących w tych
zdarzeniach nie dostrzega w tym żadnej sprzeczności i uważają
taki stan rzeczy za normalny.
Nie ulega jednak wątpliwości, że powszechność tychże praktyk
jest dumą dla przedstawicieli lewicowych środowisk promujących
kulturę andyjską w opozycji do wiary chrześcijańskiej. Dla Kościoła zaś stanowi swoistego rodzaju papierek lakmusowy, poziomu
pracy ewangelizacyjno-duszpasterskiej w świecie andyjskim, czyli
w północno-zachodniej Argentynie, zachodniej Boliwii oraz w Peru
i Ekwadorze. W poszczególnych regionach świata andyjskiego
oraz w środowiskach zdominowanych przez Indian Colla, Ajmara
albo Keczua, rola i posługa yatiris (nie zawsze są też określani
wszędzie tą samą nazwą) może się nieco różnić, ale główne ich
zadanie pozostaje takie samo: służyć lokalnej wspólnocie poprzez
podtrzymywanie i pielęgnowanie kontaktów z Pachamama oraz
światem nadprzyrodzonym.
Yatiri nie jest osobą, o której by w świecie andyjskim mówiono,
że jest kimś nadzwyczajnym. Jednocześnie jest ona postrzegana
jako osoba niezwyczajna, ponieważ charakteryzuje się pewnymi,
nie tak powszechnie występującymi wśród ludzi, przeżyciami

�236

Tomasz Szyszka SVD

i przymiotami. Funkcję yatiri może pełnić zarówno mężczyzna,
jak i kobieta, ale muszą to być osoby dojrzałe wiekowo.
Yatiri u początków swojej posługi powinien zostać naznaczony w jakiś szczególny sposób. Tradycyjnie, najwymowniejszym
znakiem było rażenie piorunem i przeżycie tego zdarzenia bez
uszczerbku dla zdrowia. Piorun bowiem, jak uważają andyjscy
Indianie ma moc „zapłodnienia” i może wskazać osobę, która po
takim zdarzeniu winna się podjąć specjalnego przygotowania do
pełnienia funkcji yatiri w obrębie wspólnoty. Uważa się bowiem,
że poprzez bezpośredni kontakt z piorunem otrzymuje się moc
i przyzwolenie na komunikowanie się z siłami świata niewidzialnego. Zatem porażenie piorunem jest postrzegane jako znak
wyboru. Piorun jest bowiem postrzegany jako swoistego rodzaju
siła wyższa przynależąca do tzw. świata górnego (alaj pacha),
a jednocześnie do ziemi (aka pacha) czyli świata zamieszkałego
przez człowieka. Tym samym człowiek trafiony piorunem staje
się „pomostem” pomiędzy alaj pacha i aka pacha. Yatiri zaś jest
jakoby osobą z pogranicza tych dwóch światów. Takie wybranie
i naznaczenie pozwala mu to na nawiązywanie kontaktów ze światem niewidzialnym i niezrozumiałym dla przeciętnego człowieka.
Po takim naznaczeniu, kandydat na yatiri był / jest zobowiązany
do nabycia określonych umiejętności i zdobycia adekwatnej wiedzy,
która pozwoliłaby mu w pełni wypełnić swoją funkcję. Należy tutaj
dodać, że jest to funkcja służebna, ponieważ yatiri w tradycyjnym
ujęciu jest zobowiązany do służenia i posługiwania swojej wspólnocie. Jeden z yatiri tak przedstawił swoją posługę: „Kiedy wspólnota
tego potrzebuje, idę na miejsce przebywania duchów opiekuńczych
Achachilas, Awichas, Maranis. Wspólnota robi składkę, a ja kupuję
potrzebne rzeczy i razem przygotowujemy stosowne ofiary. Jestem
sługą szczytów: służę Wayna Jipi i Awki Jipi, młodemu Illimani
i staremu Illimani. W ten sposób służę wszystkim Achachilas. Jeżeli
potrzebujemy deszczu, ch’allamos i prosimy, aby popadało, idziemy

�Yatiri – andyjski kapłan?

237

do bram deszczu i do jego źródeł i tam zdobywamy wodę za pomocą ofiar. [...] Jestem również sługą Pachamama, Ziemi Virgen,
aby dawała nam ziemniaki, fasolę, proso”.
Na marginesie tego, co zostało powiedziane wyżej o służebnej
funkcji yatiris względem swojej wspólnoty, należałoby dodać, że
funkcja yatiri, zwłaszcza w ostatnich dekadach, tj. w środowisku
wielkomiejskim jest bardzo często nadużywana i fałszowana.
W celu w miarę szybkiego i łatwego dorobienia się fortuny wielu
samozwańczo określa się jako yatiris. Instalują się oni w strategicznych miejscach przy kościołach, sanktuariach i na targach,
zwłaszcza w okresach zwiększonego zapotrzebowania, zarabiając
na tym krocie. Ich uznanie w oczach osób proszących o posługę,
zależy zazwyczaj od ich umiejętności spektakularnego zachowania
i efektywności wykonywanych czynności. Z powodu podszywania
się pod funkcję yatiri, zdarzają się słowne a nawet siłowe przepychanki z yatiris cieszącymi się uznanym powszechnie autorytetem
i autentycznością naznaczenia.
Zdobyta z biegiem czasu wiedza, a nade wszystko bogate doświadczenie, pozwalały na określenie yatiri jako mędrca, „tego,
który wie” albo „posiadającego wiedzę”7. Można się też spotkać
z określeniem yatiri jako znawcy tradycji, nośnika tradycji i doświadczenia albo jako kapłana andyjskiego8. Jest on bowiem osobą,
dzięki której kontynuowane są stare andyjskie tradycje. Dlatego też
jest on obecny we wszystkich przejawach życia wspólnotowego,
jest dobrze poinformowany o wszystkim, co się dzieje i co jest
planowane. Jest też tym, który w tradycyjnych strukturach wioski andyjskiej troszczył się o zachowanie i przestrzeganie zasad
 Por. D. L l a n q u e, Sacerdotes y médicos aymaras, „Fe y Pueblo”, 1988, nr 13,
s. 19–22; R. P a x i, Religión aymara..., art. cyt., s. 8–9.13.
8
 Por. Caminos de liberación, red. J. Albó, La Paz 1987, s. 18; G. Fe r n á n d e z
J u á r e z, Yatiris y ch’amakanis del altiplano aymara. Sueños, testimonios y practicas
ceremoniales, La Paz 2004, s. 19–40.
7

�238

Tomasz Szyszka SVD

moralnych etyki andyjskiej. Od niego samego wymagano wysokiego stopnia moralności oraz znajomości i zachowania wszelkich
reguł, które służyły do utrzymania albo przywracania utraconej
równowagi kosmicznej.
W wioskach, a obecnie w miastach, ludzie przychodzą do yatiris
po rady i w ten sposób stają się oni radcami, czy też doradcami
wielu osób, rodzin, całej wioski albo dzielnicy. Jako ważny element
ich posługi ludzie postrzegają jego umiejętności czytania z liści
koki oraz, co się z tym wiąże, umiejętność jasnowidztwa. Dlatego
u yatiris ludzie szukają porad w zakresie planowania przyszłości
albo uporania się z zaszłościami z bliższej lub dalszej historii9. Liście
koki zaś pełnią ważną rolę w andyjskich obrzędach autochtonicznych, ponieważ mają one znaczenie symboliczne. W tychże liściach
bowiem, wg logiki andyjskiej na sposób symboliczno-celebratywny
koncentruje się cały kosmos. Liść koki wprowadza człowieka andyjskiego w kontakt z siłami innego wymiaru. Liść koki jest zatem
andyjskim „medium”. Trzy listki koki sklejone tłuszczem lamy
symbolizują trzy części świata (alaj pacha, aka pacha i manqha
pacha), czyli wyrażają jedność, wzajemne powiązanie i dopełnianie
się całego kosmosu. Yatiri, który „czyta z koki”, rozsypuje garść liści
koki na „pomyślaną” przez siebie płaszczyznę, którą dzieli na cztery
części (góra/dół; przed/po). Jest to symboliczne przedstawienie
holistycznego spojrzenia na pacha. Liście koki w tym wypadku
są rytualno-celebracyjnym pomostem, są źródłem poznania, ale
nie w sensie intelektualnym. W świecie andyjskim bowiem coś
poznać znaczy symbolicznie i celebracyjnie „to coś” ustanowić.
Tym właśnie zajmuje się między innymi yatiri.
Innym zakresem jego posługi jest stawianie diagnozy w wypadku
zachorowań i pomoc w leczeniu chorób. Yatiri jest też określany
 Por. J. E s t e r m a n n, Andine Philosohie. Eine interkulturelle Studie zur autochtonen andinen Weisheit, Frankfurt 1999, s. 186n.
9

�Yatiri – andyjski kapłan?

239

jako duchowny (sacerdote) – w kontekście jego funkcji religijnej.
Jest on znawcą, a zarazem praktykiem wszystkich zachowań religijnych i rytualnych, charakterystycznych dla danego regionu.
Jego obowiązkiem jest składanie wraz z całą wioską ofiar: wilacha
(ofiara z lamy albo barana), aita (ofiara z koki i kadzidła), albo
mesa (mesa de salud – w celu przywrócenia zdrowia)10. Jest też
zobowiązany do posługi na tym polu względem całej wspólnoty.

3. Kontekst geograficzno-kulturowy posługi yatiris
Andyjska wyżyna zwana powszechnie Altiplano jest krainą bardzo wymagającą. Przez wiele stuleci głównym problemem żyjących
tam Indian Ajmara i Keczua było nie tyle zmaganie się z wyzwaniami górzystego terenu i wymagającego wiele trudu terenu, ale
doświadczenie permanentnej niepewności: czy obrodzi ziemia
i czy będzie dosyć pożywienia. Pytania bardziej szczegółowe dotyczyły takich kwestii, jak: czy będzie w porze zasiewów i w okresie
wzrostu roślin odpowiednio dużo wody albo jak uchronić swoje
pola przed niszczycielskim gradobiciem? Szukając odpowiedzi
na te pytania, Indianie odwoływali się swego niepowtarzalnego zmysłu i doświadczenia religijnego, kształtowanego przez to
wysokogórskie środowisko11. Aktywna obserwacja przyrody była
na swój sposób odczytywaniem orędzia naturalnego środowiska,
które było pojmowane jako swoistego rodzaju „medium” do komunikowania się człowieka ze światem nadprzyrodzonym i świata
nadprzyrodzonego z człowiekiem.
Indianie andyjscy przystosowali się bowiem do surowych i wymagających warunków środowiska andyjskiego, ale wypracowali
 G. Fe r n á n d e z J u á r e z, Yatiris y ch’amakanis del Altiplano aymara.
Sueños, testimonios y practicas ceremoniales, La Paz 2004, s. 121–236.
11
 Por. M. M a m a n i, Agricultura a los 4000 metros, w: La cosmovisión aymara,
red. H. Berg, La Paz 1992, s. 99–102.
10

�240

Tomasz Szyszka SVD

też swój własny model aktywnego uczestnictwa w rytmie tego
środowiska12. Konkretnym przejawem ich adaptacji są zręby tzw.
logiki andyjskiej, aczkolwiek należy powiedzieć, że określenie
logika andyjska sprowadza się do zasad i pryncypiów, jakimi kieruje się człowiek andyjski w sposobie poznawania, opisywania czy
rytuałów porządkowania otaczającego go świata. Należy też mieć
na uwadze, że logika andyjska różni się diametralnie od pojęcia
logiki w sensie kultury zachodniej. Człowiek andyjski nie dąży
bowiem do konceptualnego opisania świata, lecz do doświadczenia go i przeżycia na płaszczyźnie symboliczno-rytualnej13. Ludy
andyjskie budują bowiem swoją tożsamość w oparciu o holistyczną
wizję świata. Zakłada ona, że wszystkie elementy tworzące świat
są ze sobą na różne sposoby powiązane i połączone w jedną całość.
W świecie andyjskim człowiek zaś jest pojmowany jako swoistego
rodzaju „pomost”, który we właściwy sobie sposób ma obowiązek
zachowania równowagi kosmicznej (porządku kosmicznego) albo
jeżeli zachodzi taka potrzeba, nowego uporządkowania świata,
czyli przywrócenia zaburzonej równowagi pomiędzy poszczególnymi elementami. Jego zdolnością, a zarazem głównym zadaniem,
jest możliwość rytualno-celebracyjnego przedstawienia kosmosu
za pomocą form symbolicznych, a tym samym porządkowania
świata14. Szczególną rolę odgrywa w tym zakresie właśnie yatiris.
Ich zadaniem jest nie tylko przestrzeganie, ale też nakłanianie
innych (edukowanie i formowanie) do przestrzegania andyjskiego
12
 Por. J. A l b ó, Quechuas y Aymaras. Pueblos Indígenas y Originarios de
Bolivia, La Paz 1998, s. 20–35.
13
 Por. J. E s t e r m a n n, Andine Philosophie..., dz. cyt., s. 105–106; 125–128;
Th.H. M ü l l e r, Cosmovisión y celebraciones del mundo andino, „Allapanchis”,
20(1984), nr 23, s. 163–167; J.  M e d i n a, Que es lo andino?, „Fe y Pueblo”,
1988, nr 13, s. 51–54.
14
 O. H a r r i s, Complementariedad y conflicto. Una visión andina del hombre
y la mujer, „Allpanchis”, 21(1985), nr 25, s. 17–42.

�Yatiri – andyjski kapłan?

241

porządku kosmicznego oraz w podtrzymywaniu go na płaszczyźnie
rytualnej. Indianie andyjscy uważają bowiem, że wszelkie przejawy
arogancji i lekceważenia tychże obowiązków wprowadzają nieład,
a tym samym stają się przyczyną nieszczęść, takich jak susza,
powódź, gradobicie, trzęsienie ziemi itd. Stosowne celebracje,
którym przewodniczą yatiris, mają na celu zabezpieczenie ludzi
przed niepożądanymi skutkami. Tym samym yatiris realizują oraz
mają pieczę nad przestrzeganiem stosownych rytuałów, które swoją
drogą są postrzegane jako akty etyczne, które umożliwią zapewnienie dalszej bezpiecznej egzystencji człowiekowi andyjskiemu.
Konkretnym przykładem jednej ze służebnych funkcji yatiris
jest andyjska ofiara zwana misa15. Ofiara ta jest praktykowana
przez wszystkie rodziny andyjskie w pierwszych dniach miesiąca
sierpnia, kiedy Pachamama „jest otwarta i głodna”. W trakcie tej
cer emonii, w sposób symboliczno-rytualny, uobecniony jest cały
kosmos. Jest to wydarzenie o charakterze wspólnotowym, któremu przewodniczy yatiri, zwany w tym wypadku też pago. Inne
określenie tego rytu to despacho. Nazwa pochodzi od końcowej
części rytu, kiedy to przygotowana ofiara w postaci zawiniątka
jest ofiarowana (spalana) ku czci andyjskich bóstw. Nazwa pago
(zapłata) wskazuje też na charakter swoistej transakcji pomiędzy
człowiekiem andyjskim a bóstwami świata andyjskiego16.
Obrzędy związane z pierwszą dekadą miesiąca sierpnia odbywają się na podwórkach domowych albo na szczytach okolicznych
wzniesień. Rytuał rozpoczyna się od ch’alla, czyli obrzędowego
wylania alkoholu w czterech kierunkach świata. Szczególną mocą
cieszy się ch’alla krwią lamy. Po zabiciu zwierzęcia spuszcza się
krew do specjalnych miseczek. W tym momencie pomocnicy yatiri
 L. J o l i c o e u r, El cristianismo aymara..., dz. cyt., s. 26–27.
 G. Fe r n á n d e z J u á r e z, Medicos y Yatiris. Salud e Interculturalidad en el
Altiplano Aymara, La Paz 1999, s. 125–146; D. L l a n q u e, Sacerdotes y medicos
Aymara, „Boletín del Instituto de Estudios Aymaras”, 1985, nr 20, s. 10–31.
15
16

�242

Tomasz Szyszka SVD

dokonują ch’alla, czyli andyjskiego aktu błogosławieństwa ludzi
i rzeczy, poprzez rozpryskanie krwi po całym domu, po zagrodzie,
polu, zwierzętach i po współuczestniczących w rytuale. Yatiri
w imieniu wspólnoty prosi też o przyzwolenie Pachamamy na
złożenie ofiary. Po tym przygotowaniu, rozpoczyna się właściwa
ceremonia andyjskiej dulce misa.
Yatiri rozkłada na rozłożonym na ziemi kocu białą kartkę papieru
symbolizującą próżnię kosmosu, którą stopniowo będzie wypełniał.
Na tej kartce układa liczne elementy, składające się na ofiarę, czyli:
liście koki, suszone rośliny, płód lamy wysmarowany tłuszczem
i owinięty pasmami różnokolorowej wełny, tzw. misteria (płytki
cukrowe z wytłoczonymi figurami), papierosy, czerwone wino itd.
W dolnej części yatiri kładzie się płód lamy i „owoce” Pachamama,
czyli kukurydzę i ch’uño oraz inne symbole świata zwierzęcego
i roślinnego. Człowieka symbolizują liście koki. W trakcie ofiary
każdy uczestnik wybiera sobie trzy listki koki i składa je ze swoimi
intencjami na papierze. Następnie yatiri dokonuje zroszenia całej
ofiary alkoholem, co nadaje jej charakter sakralny. Kolejnym krokiem jest „spakowanie” przygotowanej ofiary w małą paczkę, którą
yatiri spala w ognisku, aby w ten sposób Pachamama i inne duchy
opiekuńcze mogły ją skonsumować. Po dokonaniu takiej ofiary,
zostaje w oczach Indian andyjskich, przywrócony ład kosmiczny.
Sierpniowa dulce misa jest wypełnieniem andyjskiego obowiązku etycznego. Jest podziękowaniem i jednocześnie rekompensatą
za przychylność (za otrzymane produkty) duchów opiekuńczych.
Praktyka ta jest powszechnie również współcześnie przestrzegana
z dwóch powodów. Do tej pory bardzo wielu Indian andyjskich
wierzy w sensowność i skuteczność tego typu ofiar, którym przewodniczą yatiris. Po drugie, są one praktykowane przez Indian
dla podtrzymania andyjskich tradycji i wzmocnienia odrębności
kulturowej. Wykorzystują to również politycy w celu podkreślenia
kulturowej odmienności i różnorodności, jak na przykład prezydent

�Yatiri – andyjski kapłan?

243

Boliwii Evo Morales. Zaprasza on yatiris do pałacu prezydenckiego
w celu składania tam stosownych ofiar dla Pachamama w kluczowych i trudnych momentach urzędowania. Praktyki te mają na
celu podkreślenie zakorzenienia prezydenta w kulturze andyjskiej
oraz zwrócenie uwagi, że w Boliwii dotychczasowa ważka rola
Kościoła katolickiego przechodzi jakoby do lamusa. Tym samym
yatiris są wciągani w wysiłki rządu w procesie marginalizowania
roli i znaczenia Kościoła oraz wiary chrześcijańskiej. Przejawem
tejże polityki jest pachamamismo, czyli nowy kult lansowany przez
Evo Moralesa w ramach projektu „Odnowionego Katolickiego Kościoła Apostolskiego Wielonarodowego Państwa” (Iglesia Católica
Apostólica Renovada del Estado Plurinacional).

4. Kryteria zwalczania yatiris w okresie kolonialnym
Wraz z rozpoczęciem ewangelizacji na wyżynach andyjskich
w XVI wieku, doszło do konfrontacji kultury zachodniej w tym
chrześcijaństwa z różnorodnymi formami kultury andyjskiej oraz
religijności andyjskiej. Bardzo szybko pojawił się problem dwustronnego niezrozumienia, co przyczyniło się do wytworzenia u Indian
mentalności „dwóch twarzy”. Pod wpływem ówczesnej teologii
oraz stosowanych metod ewangelizacyjnych, wszelkie przejawy
andyjskiej religijności były zazwyczaj jednoznacznie kojarzone
z diabłem i mocami ciemności. Dla Europejczyków bowiem świat
andyjski pełen był egzotycznych wierzeń i religijnych praktyk.
Tym samym przejawów idololatrii dopatrywano się we wszystkich formach życia rodzinnego i społecznego, a nade wszystko
religijnego17. Niepoślednią rolę w tym konglomeracie zależności
kulturowych odgrywała postać yatiris.
 J.J. G r a n a d o s, Bild und Kunst im Prozeß der Christianisierung Lateinamerikas, Magdeburg 2000, s. 46–51.
17

�244

Tomasz Szyszka SVD

Na terenach imperium inkaskiego znana była forma spowiedzi
publicznej18. Spowiadano się w celu wyznania popełnionych „grzechów” czy zaniedbań, jak np. zabicie kogoś, kradzież itd. Yatiris,
w tym wypadku andyjscy spowiednicy, byli zobowiązani do zachowania tajemnicy. Przewidziane były pokuty oraz kary w postaci
postów, dzielenia się dobrami itd. Misjonarze interpretowali owe
podobieństwa różnorodnie. Uważano, że są to stare tradycje, które
– wprawdzie mocno zniekształcone – sięgają być może czasów, gdy
do Ameryki Łacińskiej zawitał któryś z Apostołów i ewangelizował ludy andyjskie. Jednakże o wiele bardziej rozpowszechnioną
interpretacją owych podobieństw było przypisanie ich autorstwa
szatanowi. Powszechnie uważano, że jest to igraszka szatana, który
w ten sposób drwi z sakramentów kościelnych i fałszuje praktyki
chrześcijańskie, przedrzeźniając prawdziwą wiarę katolicką. Skoro
yatiris w ten czy inny sposób w tych i innych rytuałach uczestniczyli,
łatwo było wyciągnąć wniosek, że ich działalność nosi znamiona
wpływów szatana, a tym samym wymaga to interwencji w celu
odsunięcia ich oraz zminimalizowania ich znaczenia.
Z czasem trwania ewangelizacji w świecie andyjskim utwierdził
się pogląd, że chrześcijaństwo i zastane formy religijności andyjskiej
są dwiema wielkościami nie do pogodzenia. Przyczyną tak surowej
oceny była opinia, że wszelkie religie pogańskie i wszelkie przejawy
takiej religijności pochodzą od szatana, czyli przeciwnika Boga i są
przeciwne naturze ludzkiej. Dlatego temat idololatrii poruszany
był wielokrotnie w ustawach królewskich i licznych dokumentach
kościelnych. Poszukiwano rozwiązań na płaszczyźnie rozważań
teologicznych, jak również praktyki duszpasterskiej. Powszechnie
jednak uważano, że wykorzenienie bałwochwalstwa jest dopuszczalne, ponieważ jest ono przeszkodą w głoszeniu i przyjmowaniu
 J.I. S a r a n y a n a, Ritos confesionales incaicos precolombinos, „Scripta Theologica”, 19(1987), s. 795–813.
18

�Yatiri – andyjski kapłan?

245

przez autochtonów Ewangelii. Zwalczanie idololatrii dokonywało
się w czterech dopełniających się płaszczyznach: teoretycznego
wykazywania nicości bałwanów, eliminowania z życia publicznego
hechiceros (yatiris), podważania autorytetu przodków oraz fizycznego niszczenia miejsc i elementów kultów autochtonicznych19.
Najczęstszą przeszkodą w realizacji planu usuwania idololatrii
były osoby z grona yatiris. Nie pozostawali oni obojętni wobec tego
wszystkiego, czego ewangelizatorzy dokonywali na ich terenach
i aktywnie występowali przeciwko religii chrześcijańskiej. Na ile
było to możliwe, zmuszali swoich ziomków do praktykowania
zwyczajów autochtonicznych i namawiali ich do nieuczestniczenia
w praktykach religii chrześcijańskiej. Właśnie ta grupa została
określona w dokumentach I Synodu Limskiego (1551–1552) jako
najbardziej niebezpieczna. Uważano bowiem, że tkwiąc ze swoimi
praktykami autochtonicznymi w starej religijności, przyciągają tym
samym uwagę swoich ziomków, którzy owe praktyki już porzucili. Dlatego właśnie przeciwko nim skierowane były szczególnie
drastyczne środki zapobiegawcze. Dążono do odseparowania ich
i pozbawienia wpływów na pozostałych członków wspólnot.
W tym celu ustalone zostały stosowne normy postępowania,
które przewidywały np. możliwość więzienia w specjalnie ku temu
przygotowanych pomieszczeniach przy kościołach albo kary, takie
jak publiczna chłosta czy odebranie majątku. Przewidywano też
surowe kary dla wszystkich chrześcijan praktykujących jakiekolwiek formy bałwochwalstwa. Przyjmowano, że złapanego na
praktykowaniu bałwochwalstwa yatiris należało najpierw pouczyć
19
 Por. P. B o r g e s, Métodos de persuasión, w: Historia de la Iglesia en Hispanoamérica y Filipinas (siglos XV–XIX), t. 1, red. P. Borges, Madrid 1992, s. 576–578;
M. O l m e d o J i m e n e z, La instrucción de Jerónimo de Loaysa para doctrinar
a los indios en los dos primeros concilios limenses (1545–1567), w: Actas del II
Congreso Internacional sobre los Dominicos y el Nuevo Mundo, red. J. Barrado,
Salamaca 1990, s. 301–354.

�246

Tomasz Szyszka SVD

o błędzie i wymierzyć mu 50 chłost publicznie. Za drugim razem
kara przewidywała 10 dni więzienia i 100 chłost, a w przypadku,
gdyby coś posiadali, należałoby im zabrać trzecią część ich dóbr
na potrzeby kościoła znajdującego się w wiosce. Za trzecim razem
przyłapanego na tym „przestępstwie”, jako osobę zatwardziałą
w swoich praktykach, należałoby oddać w ręce sędziów i biskupa.
Te same kary miały się odnosić do wszystkich Indian, którzy korzystali z posługi yatiris, prosząc o radę, o pomoc, o złożenie ofiar.
Na przełomie XVI i XVII wieku (1590–1630) zorganizowano
kampanię ewangelizacyjną zwaną extripación de idolatría (wykorzenienie bałwochwalstwa). Celem tej akcji było zniszczenie
bałwochwalstwa, wszelkich przejawów religijności autochtonicznej, a jednocześnie wprowadzenie na to miejsce wiary i praktyk
chrześcijańskich. Cechą charakterystyczną dla tego procesu była
przede wszystkim jego spektakularność oraz systematyczność, gdyż
plan ten był realizowany według z góry przyjętego harmonogramu20. Wizyty kościelnych wizytatorów w poszczególnych parafiach
i wioskach przebiegały według z góry ustalonego planu. Rozpoczynano od uroczystego wjazdu na teren parafii (wioski), gdzie
wizytatorów oczekiwali pracujący tam księża, naczelnicy wiosek
oraz mieszkańcy. Wszyscy byli zobowiązani do uczestniczenia we
wszystkich przewidzianych spotkaniach. Po Mszy św., w czasie
której odpowiednio dobrani i wykształceni kaznodzieje głosili
kazania przeciwko bałwochwalstwu, nakazywano autochtonom
wskazanie osób ze swego otoczenia, które zajmują się magią i czarami. Wymagano również wskazania miejsc i innych elementów,
mających jakikolwiek związek z zakazanymi praktykami. Po Mszy
 Por. P a b l o J o s é d e A r r i a g a, Richtlinien zur Ausrottung des Götzendienstes (1621), w: Gott in Lateinamerika. Texte aus fünf Jahrhunderten. Ein Lesebuch
zur Geschichte, Hrsg. M. Delgado, Düsseldorf 1991, s. 221–224; M. M a r z a l,
La cristianización de sistema religioso andino, en Iglesia y religiosidad en América
Latina, Bogotá 1977, s. 113–119.
20

�Yatiri – andyjski kapłan?

247

św. rozpoczynały się przesłuchania. W tym celu w kościele przed
ołtarzem ustawiano stół, na którym stawiano krzyż i rozpoczynano przesłuchania. Po skończonych przesłuchaniach wszystkich
osób, które oskarżone były o praktyki bałwochwalcze, wyruszano
w poszukiwaniu miejsc kultu.
Po zakończeniu tych czynności następowało „potępienie” i ukaranie wszystkich osób, które dopuszczały się bałwochwalstwa. Na
koniec wizyty odprawiano uroczystą Mszę św. Przed jej rozpoczęciem cała wioska gromadziła się w  wyznaczonym miejscu, aby
razem wnieść do kościoła przygotowany uprzednio krzyż albo też
figurę Jezusa. Również wszyscy yatiris musieli wziąć udział w tej
procesji. Nieśli świece, a na szyi mieli założony postronek. Po kazaniu musieli publicznie wyznać i przyznać się wobec wszystkich
tam zgromadzonych, że działali niewłaściwie, pozwolili się zwieść
szatanowi, że wszystko czym się zajmowali, było kłamstwem i że
od tej pory nie będą więcej popełniali tych błędów.
Jak miało pokazać późniejsze doświadczenie, pomimo tak
wielkiego zaangażowania ze strony Kościoła, praktyki autochtoniczne nigdy nie zostały całkowicie wyrugowane ze świadomości
religijnej człowieka andyjskiego. Nie były już tak widoczne dla osób
postronnych, ponieważ zostały utajnione, a bałwany ukryte albo
zręcznie zamaskowane. Paradoksalnie zwiększało się znaczenie
lokalnych yatiris oraz znachorów i wróżbiarzy. Ta właśnie grupa
zdobywała coraz to większy prestiż. Dokonywali oni, w wielu wypadkach nieświadomego aczkolwiek, mającego wielką siłę nośną,
łączenia wierzeń andyjskich z elementami wiary chrześcijańskiej,
co widać chociażby w strukturze i symbolice ofiar dla Pachamamy.
Tym samym kontynuowany był długotrwały proces synkretyzmu
religijnego w świecie andyjskim.
W miarę przybierania na sile walki z bałwochwalstwem i większego impetu w wyplenianiu pogaństwa, tym bardziej rosło zniechęcenie wobec świata białych, a praktykowanie rytuałów autochto-

�248

Tomasz Szyszka SVD

nicznych odbywało się potajemnie w miejscach trudno dostępnych
dla ewangelizatorów. Utrwalił się też pogląd, że chrześcijaństwo
jest religią konkwistadorów, co było wystarczającym powodem
do choćby tylko biernego odrzucania wiary chrześcijańskiej i obstawania przy tradycyjnych wzorcach i praktykach religijności
andyjskiej21. Tak więc konsekwencją, a zarazem efektem ubocznym
podjętej przez Koronę i Kościół walki z idololatrią w XVII wieku,
stał się trwający aż po czasy współczesne dychotomiczny układ,
w którym Indianie andyjscy pielęgnują swoje wierzenia i praktyki autochtoniczne, natomiast Kościół ciągle na nowo poszukuje
adekwatnych metod ewangelizacyjnych w ramach ewangelizacji
inkulturacyjnej.

5. Próby włączenia yatiris w struktury kościelne
W okresie posoborowym zaczęła się zmieniać ocena kultur
autochtonicznych, w tym kultur andyjskich. Zasadniczą rolę odegrały w tym procesie dwa faktory: nauczanie soborowe odnośnie
znaczenia kultury w dziele ewangelizacyjnym i procesach przyjmowania wiary chrześcijańskiej (KDK, n. 56–58) oraz kontynuacja
rozpoczętej nieco wcześniej teologicznej i misjologicznej refleksji na
tematy kultur autochtonicznych i ich roli dla dzieła ewangelizacji.
Jednym z przykładów poszukiwania nowych rozwiązań pastoralnych w świecie andyjskim był projekt pastoralny nazwany
roboczo Proyecto Piloto, zainaugurowany w marcu 1970 roku
w peruwiańskiej prałaturze Juli22. Polegał on między innymi na
21
 E.D. D u s s e l, Historia de la Iglesia en América Latina, Bogotá 1994,
s. 125–130.
22
 Doświadczenia zebrane we wspólnocie Camacani (25 km od Puno) zostały
opublikowane w książeczce Donde está tu pueblo. Por. E. J u d d, La inculturación
en el contexto andino. Rasgos de una presencia pastoral distinta, „Allpanchis”,
25(1989), nr 33, s. 257–261, 268nn.

�Yatiri – andyjski kapłan?

249

tym, że kilkuosobowa ekipa pastoralna poszukiwała form niesienia
pomocy andyjskim wspólnotom indiańskim, ale w oparciu o zasadę współpracy. Za wszelką cenę chciano wyeliminować siłowe
i administracyjne, jak to miało miejsce dotychczas, narzucanie
rozwiązań. Kładziono nacisk na promocję wzajemnego lepszego
poznania się oraz poszanowania swojej odrębności. W praktyce
wyglądało to w ten sposób, że księża proponowali i podejmowali
posługę sakramentalną w jakiejś wspólnocie andyjskiej tylko wtedy,
kiedy prosiła o to cała wspólnota, wysyłając swojego przedstawiciela, np. yatiri z zaproszeniem. Poprzez taką strategię chciano
zaakcentować możliwe formy współpracy oraz wydobyć na światło dzienne mądrość andyjską zawartą w tradycji wspólnotowej,
w której funkcja yatiri odgrywała niebagatelną rolę. Propozycje
współpracy dotyczyły też wypracowania nowych form celebracji
liturgicznych ze szczególnym uwzględnieniem roli osób świeckich,
nie pomijając yatiris. Projekt ten miał stosunkowo niewielki zasięg, ale warty jest odnotowania z powodu wspomnianych prób
„zagospodarowania” yatiris, którzy do tej pory byli całkowicie
wykluczani ze współpracy w dziele ewangelizacji.
W roku 1991 miało miejsce w Tiwanaku spotkanie agentów
pastoralnych z pogranicza Boliwii i Peru, zatytułowane Poszukiwanie andyjskiego oblicza Kościoła. Temat przewodni został
zawarty w pytaniu: „Czy ludy andyjskie są chrześcijańskie?”23.
Na tym spotkaniu dokonano ostrej krytyki dotychczasowych metod misyjnych, co odzwierciedla cytat: „zdecydowana większość
ówczesnych misjonarzy nie była zdolna dostrzec obecności Boga
w kulturze i religijności ludów andyjskich”24. Uczestnicy spotkania
 Comunidad de Trabajo de los Pirineos (CTP), Son o no cristianos los pueblos
andinos? II Encuentro de Agentes de Pastoral Bolivia – Perú, Tiwanaku, La Paz
1991 (mps); CTP, „Boletin informativo”, 8(1994), s. 11–12.
24
 V. O c h o a, Conflictos y relaciones entre la religión aymara y el catolicismo,
„Boletín Ocasional de IDEA”, 1977, nr 49, s. 1–3, 26–31.
23

�250

Tomasz Szyszka SVD

podjęli też refleksję nad możliwościami stworzenia „Kościoła autochtonicznego (lokalnego) z obliczem andyjskim, z własną refleksją
teologiczną i liturgią, które w większym stopniu będą uwzględniały
bogactwo kulturowe i religijne ludów andyjskich”25. Na fali krytyki
Kościoła pojawiły się też pytania, czy Kościół katolicki jest w stanie zaakceptować nowe rozwiązania? Za tym pytaniem kryła się
nieukrywana na spotkaniu wątpliwość, czy Kościół jest w stanie
zaakceptować pewne lekceważone do tej pory aspekty kultury
andyjskiej, jak na przykład posługę yatiris? Pojawił się bowiem
postulat, aby funkcję yatiri uznać w Kościele świata andyjskiego
za funkcję kapłańską z możliwością sprawowania przez niego
sakramentów26. Argumentacja zwolenników takiego rozwiązania
była dosyć prosta. Skoro yatiri pełni w obrębie wspólnoty andyjskiej
funkcje o charakterze religijnym, jest postrzegany przez swoich
współziomków pozytywnie i cieszy się szacunkiem, dlaczego nie
miałby mieć możliwości przyjęcia święceń, aby pełnić również
funkcję kapłańską? Nie zastanawiano się jednak nad bliższymi
i dalszymi konsekwencjami takich propozycji. Pytanie dotyczy bowiem tego, czy tożsamość kulturowa yatiri, postrzeganego przecież
jako ważki nośnik i ostoja autochtonicznych tradycji andyjskich,
przyjmując święcenia kapłańskie, nie musiałby zrezygnować ze
swojej dotychczasowej posługi, ponieważ w gruncie rzeczy większość andyjskich praktyk o charakterze religijnym trudna jest do
pogodzenia z wiarą i kultem o charakterze chrześcijańskim. Sam
fakt, że yatiri pełni funkcję służebną w strukturach wioskowych
oraz cieszy się autorytetem, wydaje się ciekawym punktem wyjścia
ku dalszym rozważaniom w ramach eklezjalnych poszukiwań, ale
 G. G u t i e r r e z, Nueva evangelización con rostro andino quichua y aymara,
w: Memoria I Encuetro ecumenico de cultura andina y teología, Chucuito 1990,
s. 50–57.
26
 Por. E. L a z o, El Yatiri. Ministro del Tercer Milenio?, Cochabamba 1999,
s. 148–166.
25

�Yatiri – andyjski kapłan?

251

z pewnością jest tylko jedną z bardzo wielu części składowych,
które należałoby uwzględnić.
Temat ten był kontynuowany rok później na trzecim spotkaniu
agentów pastoralnych w Juliaca, nad peruwiańskim brzegiem jeziora Titicaca. Rok 1992 niejako sam narzucił temat: 500 lat i Kościół
andyjski27. Uczestnicy spotkania zwrócili między innymi uwagę na
to, że w ich opinii Indianie andyjscy w strukturach kościelnych
nadal nie są traktowani podmiotowo, aczkolwiek powinni w końcu
stać się aktywnymi członkami struktur kościelnych. Odpowiadając
na pytanie: „jak budować Kościół o andyjskim obliczu?” zwrócono
uwagę na konieczność wypracowania nowych modeli liturgicznych. Przypomniano też sugestię sprzed roku, aby wprowadzić
do Kościoła nowe posługi, np. yatiris. Zasugerowano, aby teologia
andyjska opierała się na latynoskiej metodologii „widzieć, ocenić,
zastosować” i w ten sposób spojrzeć na tematy związane z andyjską
eklezjologią, sakramentologią, etyką i moralnością oraz chrystologią. W sposób szczególny podkreślono konieczność „zebrania,
przestudiowania, przeanalizowania i usystematyzowania rytów
andyjskich”, praktykowanych do tej pory w świecie andyjskim oraz
opracowanie „andyjskiego kalendarza liturgicznego”, jako wyraźnego znaku w procesie budowania Kościoła o obliczu andyjskim28.
W tym procesie nie mogło zabraknąć oczywiście yatiris, którzy swoją wiedzą i doświadczeniem mieliby dzielić się z innymi,
aby wspólnie wypracować nowe oblicze Kościoła andyjskiego.
Nie sposób zakwestionować wiedzy yatiris na temat znaczenia
i przebiegu poszczególnych rytuałów andyjskich. Kwestią sporną
pozostawało jednak, na ile ich wiedza dotycząca wyłącznie kultury świata andyjskiego może okazać się kompatybilna z tradycją
 CTP, 500 años e Iglesia Andina. III Encuentro de Agentes de Pastoral Bolivia
– Perú. Juliaca, La Paz 1992.
28
 M.J. M e r c a d o, Reflexiones en voz alta sobre la tarea que nos da Santo
Domingo: Evagelizar las culturas, La Paz 1992 (mps).
27

�252

Tomasz Szyszka SVD

chrześcijańską oraz liturgią Kościoła katolickiego. Uproszczone
interpretacje podobieństw np. rytuału albo aktu pokutnego znanego
z liturgii katolickiej i rytuałów andyjskich, mogły być pomocne,
ale mogły też prowadzić na manowce. W liturgii kościelnej bowiem głównym punktem odniesienia jest przebaczający Bóg oraz
skrucha grzesznika, zaś w rytuale andyjskim głównym punktem
odniesienia zda się być Pachamama oraz przywrócenie utraconej
równowagi kosmicznej. Z powyższymi kwestiami wiąże się też
funkcja kapłana i yatiri, którzy w ramach celebracji odgrywają
diametralnie różne role.
Tym niemniej z wiedzy i doświadczeń yatiris korzystano wiele
razy. W roku 1996 w Laja, miało miejsce bezprecedensowe spotkanie, zatytułowane Primer encuentro intercultural sobre la dimención
celebrativa de la fé del área andina, w którym wzięli udział trzej
biskupi, liczni księża i agenci pastoralni oraz przedstawiciele instytucji kościelnych z 5 diecezji obszaru andyjskiego29. Spotkanie to
było pomyślane jako inicjatywa, zmierzająca do wyjścia naprzeciw
oczekiwaniom agentów pastoralnych, a zarazem wyzwaniom zawartym w dokumentach CELAM z Santo Domingo (z roku 1992)
dotyczącym inkulturacji, czy też ewangelizacji inkulturacyjnej.
Program spotkania przewidywał między innymi udział wszystkich
uczestników w różnorodnych rytuałach andyjskich realizowanych
przez zaproszonych yatiris. Każda taka celebracja była poddana
gruntownej refleksji i dyskusji. Uczestnicy mieli okazję do wypowiedzenia się na temat samopoczucia podczas danego rytuału
czy też celebracji o charakterze andyjskim. Następnie wypowiadali się na temat ich zrozumienia oraz ewentualnych możliwości
włączenia poszczególnych elementów rytuałów andyjskich do
 Conferencia Episcopal Boliviana, Secretariado de Culturas, Primer encuentro intercultural sobre la dimención celebrativa de la fé del área andina, nr 4,
La Paz 1996 (mps).
29

�Yatiri – andyjski kapłan?

253

liturgii Kościoła. Spotkanie rozpoczęło się od rytuału andyjskiego
„prośby Pachamama o pozwolenie na rozpoczęcia spotkania”.
Przewodniczył temu rytuałowi yatiri. Refleksja po zakończeniu
tego rytuału uświadomiła, że wiele osób, które nawet dłuższy
już czas przebywają w świecie andyjskim, nie rozumiało sensu
tak ważnej dla Indian andyjskich celebracji. Wielu nie wiedziało,
jak się zachować, ani nie rozumiało znaczenia bogatej andyjskiej
symboliki.
Problematyka yatiris, związana z ich ewentualną rolą w strukturach kościelnych, była też poruszana na spotkaniach tzw. komisji
inkulturacji, nowo utworzonej diecezji El Alto. Pojawiały się niekiedy bardzo radykalne propozycje, ale nie znalazły one większego
uznania. Tym niemniej zdarzają się intrygujące zachowania niektórych katechistów oraz andyjskich diakonów stałych. Jeden z nich
otwarcie przedstawia się jako „diakon stały Kościoła katolickiego
oraz kapłan religii andyjskiej”. Prowadzi on liczne i różnorodne
kursy i pogadanki oraz celebracje liturgiczne, jak sam to określa,
o charakterze inkulturacyjnym, podczas których wyjaśnia i łączy
elementy liturgii katolickiej z elementami rytuałów andyjskich.
Jest on powszechnie akceptowany w tradycyjnych wspólnotach
andyjskich, ale też kwestionowany przez innych przedstawicieli
Kościoła hierarchicznego.
*  *  *
Czy można zatem określać yatiris jako andyjskich kapłanów?
Nazwa ta jest nieco problematyczna i może być myląca. W tradycyjnych strukturach świata andyjskiego, czyli u Indian Ajmara
i Keczua, nie wykształcił się urząd kapłański ani kapłaństwo
hierarchiczne. Zalążki urzędu kapłańskiego można poszukiwać
jedynie w tradycji inkaskiej. W świecie greckim, pojęcie kapłan
odnosiło się do osoby, „której funkcja polegała na spełnianiu, jako
pełnomocnik lub przedstawiciel wspólnoty religijnej, czynności kul-

�254

Tomasz Szyszka SVD

towych i rytualnych i występowaniu dzięki temu w roli pośrednika
między Bogiem a ludźmi”30. Nawiązując do powyższego określenia,
można pokusić się o przyznanie yatiris tytułu andyjskich kapłanów, ponieważ w swoim środowisku są oni łącznikami wspólnot
andyjskich ze światem nadprzyrodzonym, są uprzywilejowanymi
osobami do składania rytualnych ofiar, są też nośnikami tradycji
i andyjskiej religijności. Cieszą się też uznaniem i szacunkiem,
na który muszą zasłużyć poprzez wierne i adekwatne pełnienie
przyjętych na siebie obowiązków i funkcji.
Określenie ich jako andyjskich kapłanów nie wydaje się zatem
niesłuszne, aczkolwiek poniekąd wypacza ich specyficzny andyjski charakter. Dlatego sensowniej jest używać tradycyjnego,
andyjskiego określenia yatiri, ponieważ jednoznacznie wskazuje
na jego odrębny charakter oraz specyficzny zakres funkcji i zadań.
Współcześni yatiris nie wydają się być zagrożeniem dla dzieła
ewangelizacji świata andyjskiego, ale bezsprzecznie są wyraźnym
znakiem, że bardzo wielu chrześcijan o rodowodzie andyjskim
potrzebuje i poszukuje żywego kontaktu ze światem nadprzyrodzonym. Wymaga to zatem od Kościoła wypracowania nowych
ożywczych impulsów katechetycznych i liturgicznych, tak aby
poszukujący odnajdowali we wspólnotach parafialnych, to czego
poszukują i czego oczekują od yatiris. To zadanie jest realizowane
już od kilku dekad w ramach ewangelizacji inkulturacyjnej, ale
proces ten ciągle jeszcze nie zyskał pełnej aprobaty i adekwatnego wsparcia, dlatego pozostaje wielkim wyzwaniem dla Kościoła
w świecie andyjskim.

 W. B r e u n i n g, Kapłan, w: Leksykon religii, red. H. Waldenfels, Warszawa
1997, s. 181.
30

�Jarosław Różański OMI

Kapłaństwo w tradycyjnych religiach
ludów Środkowego Sudanu
Religioznawcy, klasyfikując religie świata, niekiedy stosują podział na religie skrypturalne oraz religie nieposiadające żadnych
źródeł pisanych. Do religii skrypturalnych, klasycznych, zaliczają
te, które posiadają księgi święte i spisaną tradycję historyczną, jak
np. chrześcijaństwo, islam, buddyzm, hinduizm czy judaizm. Do
drugiej grupy religii zaliczają wiele religii Afryki, Ameryki, Azji czy
Oceanii, wskazując na brak w tychże religiach źródeł pisanych czy
też wysoko rozwiniętych systemów filozoficznych i liturgicznych.
Wierzenia i tradycje w tych religiach są przekazywane z reguły z pokolenia na pokolenie w mitach, zwyczajach i rytuałach. W związku
z dużą liczebnością tych religii, jak również mało zaawansowanymi
badaniami nad nimi, przez wieki zrodziło się szereg wątpliwości
terminologicznych, począwszy od ich nazwy.

Problemy terminologiczne
Przez długi czas tradycyjne religie afrykańskie nazywano
„religiami archaicznymi” lub „religiami prymitywnymi”. Niektórzy socjologowie i religioznawcy używali nazwy „religia ludów
prymitywnych” czy też „religia ludów dzikich” (the savages, les
sauvages, die Wileden)1 albo później „religia ludów pierwotny Por. R.H. L o w i e, Primitive religion, Londyn 1925.

1

�256

Jarosław Różański OMI

ch”2. Była to spuścizna po nawykach badawczych XIX-wiecznego ewolucjonizmu. W ten sposób religie afrykańskie zostały
usytuowane gdzieś u początków rozwoju idei religijnej. Dlatego
też dobrze wpisywał się w te religie „animizm” jako najbardziej
pierwotna forma religii, charakteryzująca się niezliczoną ilością
duchów, a następnie „politeizm”, w którym miejsce małych
duchów zajęły „duchy większe” – bogowie. Według koncepcji
ewolucjonistycznych judaizm, chrześcijaństwo i islam tworzą
szczyty rozwoju religii, gdyż ich wyraźną cechą jest monoteizm.
Jednak perspektywa badawcza ewolucjonizmu nie odpowiada
dzisiejszemu stanowi badań nad tradycyjnymi religiami afrykańskimi, gdyż te wykazują, iż oprócz tych wszystkich elementów
„animistycznych” i „politeistycznych”, religie te zachowują wiarę
w jedynego Boga. Ponadto te określenia dzisiaj interpretuje się
jednoznacznie pejoratywnie3.
Niektórzy zaliczają tradycyjne religie afrykańskie do „religii
naturalnych”. Termin ten wydaje się jednak zbyt wieloznaczny.
I tak np. E. Damian rozumie religię naturalną (Naturreligion) jako
religie „ludów naturalnych” (Naturvölker), przeciwstawiając te
ludy „ludom kulturalnym” (Kulturmenschen)4.
Inni badacze przeciwstawiają „religie naturalne” „religiom
objawionym”. Istniała także grupa badaczy, która opowiadała
się za terminem „pogaństwo” czy też „poganizm”5. Te terminy
w jakiś sposób można było także odnaleźć w dawniejszej teologii,
a zwłaszcza w apologetyce katolickiej. W traktacie De revelatione
czy De vera religione wykazywano, że jedynie religia chrześcijańska jest prawdziwa, ponieważ jest religią objawioną, inne religie
 Por. T. C h o d z i d ł o, Religie ludów pierwotnych, „Znak”, 10(1958), nr 50–51,
s. 939–954,
3
 Por. J. M b i t i, Afrykańskie religie i filozofia, Warszawa 1980, s. 22–23.
4
 Por. E. D a m i a n, Die Religionen Afrikas, Stuttgart 1963, s. 5 i 37.
5
 Por. H. D e s c h a m p s, Les religions de l’Afrique noire, Paris 1977.
2

�Kapłaństwo w tradycyjnych religiach ludów Środkowego Sudanu

257

nazywano naturalnymi albo pogańskimi. Podobnie o istnieniu
religii „z dołu i z góry” mówiło wielu teologów, między innymi
K. Barth i H. Kraemer. Z ostrą krytyką pojęcia religii „z dołu
i z góry” wystąpił W. Kasper. Uważał on, że takie podejście do religii pozachrześcijańskich, jako naturalnych, wskazuje, że nie ma
w nich żadnych elementów zbawczych. Wynikiem tego stanowiska
skrajnego ekskluzywizmu chrześcijaństwa byłaby niezdolność do
jakiegokolwiek dialogu i katolickości. Podobne poglądy, krytykujące
ekskluzywizm, reprezentuje H. Waldenfels6.
Wydaje się, iż najczęściej spotykanymi terminami w języku
polskim, odnoszonymi do tradycyjnych religii afrykańskich, są
animizm, kult przodków, politeizm czy fetyszyzm. Terminy te,
podobnie jak i animatyzm, totemizm, dynamizm, witalizm itp., są
typowym zabiegiem, koncentrującym się na uwypukleniu jednego
zjawiska, występującego w tych religiach. A zatem też – typowym
zabiegiem pars pro toto.

Wspólnotowy charakter miejscowych kultur
Wielu religioznawców dzieli tradycyjne religie afrykańskie
według kryterium społeczno-gospodarczego, na religie ludów:
ludów pierwotnych, z zachowanymi wierzeniami totemicznymi,
ludów pasterskich, ludów rolniczych obszarów sawanny oraz
ludów rolniczych obszarów leśnych. Jednak wydaje się, iż dzisiaj
w Afryce trudno jest mówić o czystych typach religii. Z pewnością
ta typologia nie odpowiada do końca współczesnej rzeczywistości
tradycyjnych religii afrykańskich. Niemal wszyscy badacze jednak
podkreślają wspólnotowy charakter afrykańskich religii rodzimych.
 Por. M. Ru s e c k i, Elementy zbawcze w religiach pozachrześcijańskich, w: Odkupienie a dialog międzyreligijny. Materiały z sympozjum w Obrze 20–21 kwietnia
1998 r., red. W. Kluj, Poznań 1999, s. 24–36.
6

�258

Jarosław Różański OMI

W obrzędach i rytuałach uczestniczy wielka patriarchalna rodzina
bądź cała społeczność terytorialna. Odprawia się je w różnych
miejscach, często pod gołym niebem, w małych świątyniach i sanktuariach, w świętych gajach, jaskiniach i grotach, na szczytach
gór i nad brzegami wód. Do wnętrza budowli sakralnych mają na
ogół dostęp kapłani i ich pomocnicy. Okazją do kultu są obrzędy
przejścia, obrzędy agrarne, obrzędy terapeutyczne i inne. Funkcje
kapłańskie sprawuje najczęściej głowa rodziny. Zdarza się w niektórych społecznościach, że kulty publiczne sprawowane są przez
wyodrębniony stan kapłański7.
Wspólnotowy charakter posiadają także tradycyjne religie ludów
Środkowego Sudanu8. Tło społeczno-gospodarcze tych ludów z pewnością opiera się o strukturę rodzinno-terytorialną, którą wyznaczają
7
 Wybrana Polska bibliografia na temat tradycyjnych religii afrykańskich:
A. Z a j ą c z k o w s k i, Pierwotne religie Czarnej Afryki, Warszawa 1965; t e n ż e,
Muntu dzisiaj, Warszawa 1970; A. H a s t i n g s, Kościół i misje w Afryce, Warszawa
1971; F.Z. K a p u ś c i k, Religie Afryki Zachodniej wobec współczesnych przemian,
Warszawa 1979; S. P i ł a s z e w i c z, W cieniu krzyża i półksiężyca, Warszawa
1986; t e n ż e, Religie Afryki. Ewolucja wierzeń rodzimych w kontaktach z islamem
i chrześcijaństwem, Warszawa 1992; J. U r b a n, Doświadczenie Boga u ludów Bantu,
Warszawa 1987; A. K u r e k, Wierzenia i obrzędy Gidarów – ludu północnokameruńskiego. Studium historyczno-hermeneutyczne, Warszawa 1988; B. S z a r e w s k a,
Pierwotne religie Czarnej Afryki, Warszawa 1995; H. Z i m o ń, Sakralność ziemi
u ludu Konkomba z Afryki Zachodniej, Lublin 1998; A. S z y j e w s k i, Religie
Czarnej Afryki, Kraków 2005; R. D z i u r a, Dialog z religijno-społeczną tradycją
ludow Zambii w świetle posoborowej nauki Kościoła, Lublin 2009.
8
 W literaturze Środkowy obejmuje często strefę sawanny na południe od
Sahary, sawannę północnego Kamerunu, tereny południowego Czadu i Republiki
Środkowoafrykańskiej, północno-wschodnie krańce Nigerii oraz skrawki Republiki
Sudanu i Demokratycznej Republiki Kongo. Por. H. D e s c h a m p s, L’Afrique noire
précoloniale, Paris 1962, s. 72–29; L. R a t a j s k i, Region Sudanu, w: Geografia
powszechna, t. 4: Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich, Azja, Afryka, red.
A. Zierhoffer, Warszawa 1967, s. 487–496; Z. K o m o r o w s k i, Kultury Czarnej
Afryki, Wrocław 1994, s. 93; B. H a ń c z k a -W r z o s e k, Z. K o m o r o w s k i,
A.  R y b i ń s k i, Ludy Afryki, Warszawa 1985, s. 96–97.

�Kapłaństwo w tradycyjnych religiach ludów Środkowego Sudanu

259

granice rodu i wioski, niekiedy tożsamej z rodem. Struktura rodzinna
wyznaczała kierunki rozwoju i granice wszelkiej aktywności społeczno-gospodarczej, a także religijnej. Rodzina składa się z ojca,
matki lub też matek oraz dzieci, które nie są żonate i nie wyszły za
mąż. Pokrewieństwo natomiast nie jest liczone tak jak w systemie
rzymskim, który przejęło prawo kanoniczne, ale w tzw. kategoriach
pokrewieństwa. W jednej kategorii umieszcza się krewnych w linii
prostej oraz w linii bocznej. Kategoria „ojciec” obejmuje stryjów,
dziadków, a nawet stryjenki, kategoria „matka” wujenki, a nawet
wujów. W linii bocznej ich dzieci nawet do kilku pokoleń nazywane
są „braćmi” i „siostrami”. Niekiedy nazewnictwo to wykracza poza
ramy faktycznego pokrewieństwa i przechodzi na całe pokolenia.
Rodzina nigrosudańska mieści się tutaj w schematach tradycyjnych
rodzin afrykańskich, chociaż można zaobserwować niektóre różnice
pomiędzy poszczególnymi grupami etnicznymi9.

Struktury władzy rodowej i wiejskiej
Rodziny paleonigrosudańskie są z reguły patriarchalne i przeważnie patrilokalne, zorganizowane w patrilinearne rody. Najwyższą pozycję w hierarchii rodzinnej zajmuje ojciec, a na szczeblu
rodowym najstarszy potomek założyciela rodu. Obydwaj cieszą się
w podległych im wspólnotach niekwestionowanym autorytetem.
Rody paleonigrosudańskie są z reguły egzogamiczne, z wyjątkiem
rodów kowali w niektórych plemionach. Wiąże się to także z zakazem relacji seksualnych między wszystkimi członkami przynależącymi do danego rodu, bez względu na stopień pokrewieństwa
występujący między nimi. Kazirodztwo jest uważane za jedno
z większych przewinień.
 Por. F.Z. K a p u ś c i k, Grupa rodzinna w Afryce Zachodniej, „Zeszyty Misjologiczne”, 5(1983), s. 142.
9

�260

Jarosław Różański OMI

Plemiona miały wyraźny charakter segmentarny, w którym każdy ród czy wioska stanowiły jednostkę niezależną. Rzadko łączono
się w obliczu zagrożeń w jednostki większe. W tych jednostkach
panowała dość demokratyczna struktura władzy. Liczni autorzy
zauważają i uznają podstawową wyższość wodza rodu w strukturze plemiennej. W rodzie podporządkowywano się autorytetowi
najstarszego, który pełnił funkcję wodza politycznego i religijnego.
W pobliżu jego chaty umieszczony był ołtarz, na którym składano
ofiarę przodkom. Jest to z pewnością najbardziej pierwotna forma
autorytetu wśród ludów paleonigrosudańskich. Towarzyszył jej
szacunek dla starszych rodu, którzy tworzyli tzw. starszyznę, pojmowaną nie tylko jako osiągnięcie pewnego sędziwego wieku, ale
także przejście koniecznych etapów życia społecznego, takich jak
inicjacja, małżeństwo i posiadanie dzieci. Powszechny był także
zwyczaj radzenia się wszystkich dorosłych przez dzieci i młodzież
przed podjęciem ważnej decyzji. Ważne jest błogosławieństwo
starszych, a ich przekleństwo budzi lęk, gdyż może sprowadzić
choroby, śmierć, niepowodzenia czy inne nieszczęścia.
Struktura rodowa uwidoczniona była także w konstrukcji wiosek. W gęsto zaludnionych górach Mandara wioski zajmowały
z reguły jeden z sektorów masywu, ściśle zaznaczony przez granice
naturalne. Mieszkali tam najczęściej członkowie jednego rodu.
W otwartej sawannie zwykle wioskę zamieszkiwali przedstawiciele
kilku rodów. Lokalnymi zwierzchnikami byli w nich zwykle starcy z rodów założycieli wioski. W każdej wiosce przechowywane
są w tradycji ustnej podania o przybyciu tego, który ją zasiedlił.
W tradycji paleonigrosudańskiej wódz wywodzący się z jego rodu
był przede wszystkim tzw. wodzem ziemi. Piastował on też zwykle
funkcje religijne. Wodzowie ci uprawiali ziemię i żyli podobnie jak
inni. Byli bardziej kapłanami i strażnikami tradycji niż wodzami
w sensie politycznym. Ich ciałem doradczym była starszyzna z poszczególnych rodów, wśród której uprzywilejowane miejsce mieli

�Kapłaństwo w tradycyjnych religiach ludów Środkowego Sudanu

261

najstarsi rodu. Wódz nie podejmował decyzji bez wysłuchania ich
zdania. W jego obecności, jak również w obecności starszyzny z reguły rozstrzygano konflikty między jednostkami czy rodzinami. Był
to zatem swoisty rodzaj demokracji. Oprócz tego w wielu grupach
istniała także instytucja wodza wioski wybieranego na czas walki
czy wojny. Był nim zwykle sprawny w sztuce walki mężczyzna. Nie
był to jednak wódz wioski we właściwym sensie. Nawet u Gbaya,
pomimo iż są najliczniejszą grupą etniczną i często stawiali opór
w szerzej zorganizowanych społecznościach, walcząc zarówno
z Fulbe, jak i Niemcami oraz Francuzami, nie istniała tego typu
hierarchia władzy. Wprowadzono ją dopiero pod wpływem islamu oraz kolonizacji europejskiej10. Podobnie i u Manja struktura
rodowa o charakterze patriarchalnym stanowiła podstawę władzy.
Nie mieli oni nawet w zasobie słownictwa słowa „wódz” w ścisłym
sensie. Narzucenie przez administrację kolonialną urzędu wodza
wioski w sensie politycznym było wielkim błędem, który pozostawał
w sprzeczności ze zwyczajami przodków. Dlatego też nierzadko
administracja kolonialna zauważała mały wpływ narzuconych
wodzów politycznych na miejscową ludność11.
Każda społeczność wiejska, dążąc do samowystarczalności
także pod względem organizacji i funkcjonowania społeczeństwa,
wykształciła także innych, koniecznych do funkcjonowania grupy
funkcjonariuszy, którzy jednak nie stanowili grupy zawodowej czy
 G. G o s s e l i n, Travail et changement social en pays Gbeya (R.C.A.), Paris
1972, s. 313–314.
11
 Por. A.M. Ve r g i a t, Moeurs et coutumes des Manjas, Paris 1981, s. 31–32;
J. G u i l l a r d, Golonpui. Analise des conditions de modernisation d’un village du
Nord-Cameroun, Paris 1965, s. 144–145; F. D u m a s - C h a m p i o n, Les Masa du
Tchad. Bétail et société, Cambridge-Paris 1983, s. 31–34. Struktury rodowe były
tak dobrze rozwinięte i funkcjonujące, iż większość administratorów kolonialnych
była przekonana, że Gbaya-Gbeya nie mieli w ogóle wodzów tradycyjnych. Por.
G. G o s s e l i n, Travail et changement..., dz. cyt., s. 20.
10

�262

Jarosław Różański OMI

odrębnej klasy. To zwykle tacy sami rolnicy jak inni. Ich autorytet
i wybór miał różnorodne, zindywidualizowane korzenie.
Jednym z funkcjonariuszy o wielkim prestiżu był „wódz deszczu” czy też „zamawiacz deszczu”. Na terenach sahelu i Sudanu,
gdzie znaczne opóźnienie pierwszych deszczów wróżyło słabe
zbiory i zapowiadało klęskę głodu na przednówku, sprowadzenie
deszczu miało istotne znaczenie. Wódz deszczu (Bai van u Daba,
Magi vung u Gisiga, M’z buna u Gidar) wywodzi się najczęściej ze
starego, zasiedziałego na danym terenie rodu. O znaczeniu wodza
deszczu mówi historia osiedlenia się Udlam na szczycie Méouré,
w górach Mandara. W XVI lub XVII w. Edżevindia wykradł „kamienie deszczowe” (akwar i vor) rodowi Mendżeling i sam stał się
wodzem deszczu. Do niego i jego towarzyszy jako przodków wiosek
odwołują się dzisiaj liczne miejscowości, jak również zamawiacz
deszczu z wioski Sama, cieszący się uznaniem nie tylko u Udlam,
ale także u Paduku, Muktele, Mada i Muyeng12.
Ważną funkcję w społeczności wiejskiej pełni także wróżbita
(mipi da’as – w języku gisiga; mbidla w mofaw; we-mbadi – manja;
ata-we-mon – gbaya). Mieszkańcy wioski udają się do niego po
porady w różnych okolicznościach życia oraz wątpliwościach. Do
wróżenia używa on różnych przedmiotów, jak choćby kamieni czy
trawy, z której wyrabia się seko. Bardzo często do wróżenia używa
się kurczaka, któremu nacina się nieco szyję, pozwala się przez
chwilę ulecieć krwi i następnie puszcza się go. Kurczak rzuca się
i znaczy krwią ziemię. Następnie wróżbiarz odczytuje wydarzenia
z ułożenia łap i głowy kurczaka. Wróżbici podobnie jak inni mieszkańcy wioski są rolnikami. Tylko w niektórych społecznościach
 A. H a l l a i r e, Hodogway (Cameroun – Nord). Un village de montagne en
bordure de plaine, Paris-La Haye 1971, s. 13. Por. rolę kapłana i wodza deszczu,
wywodzącego się z rodu założyciela wioski w: J.-P. M a g n a n t, Du grand prêtre
au roi: les origines religieuses des États anciens du Tchad, w: L’invention religieuse
en Afrique. Histoire et religion en Afrique noire, Paris 1993, s. 171–172.
12

�Kapłaństwo w tradycyjnych religiach ludów Środkowego Sudanu

263

funkcję tę sprawują wyłącznie kowale. Wróżbiarstwem zajmują
się oni tylko wówczas, kiedy zachodzi potrzeba13.
Inną niezwykle pożyteczną i niezastąpioną funkcją jest leczenie
chorych. Wymaga ono najpierw umiejętności odkrycia przyczyny
choroby, następnie jej leczenia. Pierwsze zadanie przynależy do
wróżbity, drugie do uzdrowiciela. Bardzo często jednak granice
między tymi dwoma funkcjami i osobami nie są ściśle zarysowane. Środkowoafrykański nganga (jęz. sango) łączy raczej w sobie
funkcję wróżbity (widzącego) i uzdrowiciela. Natomiast w języku
gbaya i manja funkcje te – przynajmniej od strony nazewnictwa
– są rozdzielone. Zauważa się tendencje do określania tych funkcji opisowo: „człowiek, który posiada...”. Funkcja uzdrowiciela
może być dziedziczona po ojcu, który czasem doradza dalej jako
przodek, ale można też zdobyć potrzebną wiedzę u innego nganga. Niekiedy odbywa się to przez wielomiesięczne terminowanie
u nganga, poznawanie roślin i lekarstw magicznych, szukanie ich
w buszu, prywatne rozmowy z nganga14. Wróżbita lub uzdrowiciel
szuka najpierw ukrytych przyczyn śmierci, choroby, nieszczęścia.
Następnie stara się odkryć lekarstwo lub skuteczną ochronę, dać
środek na powodzenie. Leczenie uzależnione jest naturalnie od
choroby, stanu pacjenta, przede wszystkim zaś od przyczyn choroby. Może także odkryć czarownika czy tego, kto rzucił zły los.
Jego działanie ma w sobie wiele elementów z „widzącego”, lekarza
i kapłana zarazem. Uzdrowiciel jest dobrze obeznany z wieloma
sprawami i mocami zła, czemu może on także poddać się i ulec,
by wykorzystać to wszystko na czynienie zła. Ta dwuznaczność
13
 Por. J.F. V i n c e n t, Divination et possession chez les Mofu, montagnards
du Nord-Cameroun, „Journal de la Société des Africanistes”, 41(1971), nr 1,
s. 71–132; A. A d l e r, A. Z e m p l e n i, Le bâton de l’aveugle, divination, maladie
et pouvoir chez les Moundang du Tchad, Paris 1972.
14
 Por. A.M. Ve r g i a t, Plantes magiques et médicinales des féticheurs de l’Oubangui, Paris 1970, s. 3–4.

�Jarosław Różański OMI

264

sytuacji uzdrowiciela sprawiła, iż często łączono jego działanie
z działaniem czarownika. W odróżnieniu jednak od uzdrowiciela,
który jest osobą znaną i zwykle powszechnie szanowaną, czarownik
pozostaje w ukryciu i jego działanie jest społecznie napiętnowane.
Czarownik (w jęz. gidar mutfiya; mofaw – madang; gbaya
– widowa) sprowadza na ludzi choroby i nieszczęścia. Wśród
wielu plemion paleonigrosudańskich jego działanie określa się
w kategoriach „jedzenia”. „Zjada” on duszę, więzy braterskie
i przyjacielskie, wychudza, przynosi niemoc seksualną, zjadając
siły życiowe15.
Oskarżenie o czary jest bardzo poważnym zagrożeniem, gdyż
oskarżony może znaleźć się na wygnaniu, poza społecznością,
lub nawet może spotkać go śmierć. Dawniej niekiedy grzebano
go żywcem. Ten, który oskarża, także nie jest bezpieczny, jeżeli
bowiem jego oskarżenie okaże się bezpodstawne, może spotkać
go los przygotowany oskarżonemu.

Rodzina poszerzona
wyznacznikiem prawa i moralności
Akefaliczne społeczności paleonigrosudańskie, jak każda zorganizowana w jakimś stopniu społeczność ludzka, posiadają własne
reguły moralne i prawo. Przekazywane są one dzieciom i młodzieży w długim procesie wychowania, które zawiera w sobie
więcej elementów o charakterze praktycznym, wdrożeniowym niż
dyskursywnym. Tak kształtowana moralna postawa wspólnotowa
bardziej zwraca uwagę na to, co jednostka czyni, niż czym jest. To,
co czyni, ma bowiem z reguły wymiar wspólnotowy i nie pozostaje
obojętne dla wspólnoty. Dlatego i zły, i dobry czyn są związane
z konkretną wspólnotą rodzinną oraz wspólnotą wioski. Dlatego
 Por. W. E g g e n, Peuple d’autrui, Bruxelles 1976, s. 54c.

15

�Kapłaństwo w tradycyjnych religiach ludów Środkowego Sudanu

265

też moralność ta jest bardziej rozpatrywana jako złamanie prawa
wspólnoty niż jako grzech, czyli w powszechniejszym rozumieniu
przewinienie jednostki wobec Boga.
Reguły moralne zawarte są nie tylko w praktycznych świadectwach postępowania otoczenia, ale także w licznych przekazach
ustnych, szczególnie w przysłowiach. Wyrażają je także zakazy
tabuiczne, stanowiące także niepisane prawo wspólnoty. Przez nie
przemawia sztuka życia i mądrość, przekazane przez przodków.
Dlatego też zakazy te mają charakter jurydyczny. Traktowane są
one jako środki ochrony życia i pokoju wewnątrz wspólnoty. Zakazy
tabuiczne były najczęściej związane ze sferą żywienia oraz życia
społecznego. Można także podzielić je na zakazy odnoszące się
do dzieci, kobiet i mężczyzn.
Zakazy związane ze sferą żywienia, odnoszące się do dzieci,
nie były związane tyle z ich wiekiem, ile ze stopniem dojrzałości.
Pierwsze z nich dotyczyły najczęściej zaprzestania ssania piersi
kobiety, jedzenia jajek itp. W odniesieniu do kobiet zakazy te
zwracały szczególną uwagę na okres ciąży. Młodzież męska miała
rozbudowane zakazy w okresie inicjacji oraz w okresie pozostawania w stanie bezżennym. Wszystkich natomiast obowiązywały
zakazy spożywania roślin lub mięsa zwierząt, które były traktowane jako totemiczne w rodzie bądź też w plemieniu, pod sankcją
ściągnięcia gniewu przodków.
Zakazy związane z życiem społecznym obejmowały także relacje
do świata przodków, traktowanych jako realna część społeczności
żyjącej na ziemi. W wymiarze horyzontalnym regulowały one
szereg zachowań dzieci wobec dorosłych i odwrotnie, młodzieży,
starszych itp. Wiele z nich związanych było z troską o zachowanie
czystości seksualnej. I tak np. dorośli młodzieńcy nie powinni spać
na tej samej macie z kobietami, nawet jeśli są braćmi i siostrami.
Chłopiec winien trzymać się z dala od kuchni, narzeczony nie
powinien spożywać w samotności posiłku przygotowanego przez

�266

Jarosław Różański OMI

przyszłą narzeczoną, zięć nie mógł jeść u teściów mięsa ryb i kury
itp. Wiele zakazów związanych było także z osobami uważanymi
za nienormalne ze względu na urodzenie czy chorobę. Tak np.
traktowano bliźnięta czy chorych na trąd. Wiele zakazów łączyło
się także z pracami polowymi i polowaniem, a także z kowalstwem
i garncarstwem.
Każdy zakaz związany był z jedną lub też wieloma sankcjami.
Złamanie zakazu budziło gniew przodków i łączyło się z karą
fizyczną lub psychiczną. Przy czym kara ta dotykała nie tylko
jednostki, ale miała swoje konsekwencje także w życiu całej społeczności. By temu zapobiec, potrzebne były obrzędy oczyszczające,
chroniące przed postępem choroby czy nieszczęścia u jednostki
i powstrzymujące ich przejście na pozostałych członków grupy.
Obrzędy terapeutyczne wzmacniały zatem jednostkę i wspólnotę.
Były sprawowane w obrębie rodziny, rodu lub społeczności wsi.
Dotyczyły jednak zawsze całej grupy pokrewieństwa. Obok obrzędów terapeutycznych stosowano także liczne środki prewencyjne,
zarówno indywidualne, jak i wspólnotowe. Do nich należały m.in.
różnego rodzaju amulety noszone na szyi lub przypięte do ubrań.
Zawierały one często sproszkowane kości zwierząt, korę drzew,
ziarna prosa, zioła, metal itp. Środkiem zaradczym były także
zaklęcia.
Przyczyną choroby czy też nieszczęścia nie zawsze było jednak złamanie zakazu tabuicznego. Ich źródło mogło także leżeć
w zaburzeniu relacji rodzinnych, rodowych czy też związanych ze
wspólnotą terytorialną wioski, jak również ze światem przodków.
Mogło też mieć przyczynę naturalną, fizyczną, lub być efektem
działania czarownika lub rzucenia uroku. To wszystko wymagało
wnikliwego rozpoznania.
Na samym początku bezpośredni związek między występkiem
a chorobą nie był oczywisty, chociaż wiele chorób postrzegano
jako zewnętrzny znak naruszenia konkretnych relacji członków

�Kapłaństwo w tradycyjnych religiach ludów Środkowego Sudanu

267

wspólnoty. I tak np. Nzakara bezpłodność traktowali jako skutek
naruszenia relacji między żywymi a przodkami16. U Banda ciężkie
przewinienie rodzinne, np. kazirodztwo, mogło spowodować trąd17.
Niektóre choroby dziedziczne mogą być spowodowane złamaniem
zakazów spożywania niektórych pokarmów przez kobietę w ciąży,
np. epilepsja u dziecka to choroba małpy, zbyt długie ręce dziecka
to choroba szympansa, chodzenie na czworakach to choroba węża
itp. Inną grupę chorób, o charakterze bardziej intymnym, osobistym, wywoływały duchy. Powodowały one rodzaj opętania lub też
stany na granicy opętania, powodując trans, jakby współistnienie
ducha w chorym. Dość popularną i budzącą wiele kontrowersji
było zawsze oskarżenie o czary jako przyczynę choroby czy też
nieszczęścia. To rzeczywistość żywa nawet we współczesnych
miastach afrykańskich. Oskarżenie o czary najczęściej pojawia
się w chwilach napięć społecznych, bardzo często nawet w łonie
rodziny czy rodu. U podłoża oskarżenia i samej praktyki czarnej
magii zwykle pozostawała zazdrość czy nawet nienawiść. Oskarżenie to łączyło się zawsze z lękiem i strachem, gdyż godziło ono
w najbardziej podstawowe fundamenty wspólnoty, jakimi była
szeroko pojęta solidarność, sprzeciwiająca się zbyt wybujałemu
indywidualizmowi. Czary spełniały zatem bez wątpienia także
funkcję uspołeczniającą, zwalczały skąpstwo, faworyzowały stosunki dobrosąsiedzkie, tłumiły wybujałe ambicje18.
Przyczynę choroby ustalał wróżbita, leczył uzdrowiciel. Proces
leczenia był uzależniony od choroby i stanu pacjenta. Najpierw
szukano przyczyn choroby. Tym zajmowała się konsultacja u wróżbity. Następnie szukano środków zapobiegawczych, najczęściej nie
tylko lekarstw w pojęciu europejskim, ale także przedmiotów o cha Por. A. R e t e l - L a u r e n t i n, R. B a n g b a z i, Les Nzakara et leurs ancêtres,
„Cahiers d’Etudes Africaines”, 6(1966), nr 23, s. 501–502.
17
 Por. W. E g g e n, Peuple d’autrui, dz. cyt., s. 48d.
18
 Por. tamże, s. 51d.
16

�268

Jarosław Różański OMI

rakterze magiczno-obronnym itp. Ważnym elementem było także
naprawienie relacji z żywymi czy też zmarłymi członkami społeczności. Wiele problemów nastręczało tu zawsze oskarżenie o czary,
które angażowało nie tylko jednostki, ale całe rodziny i rody. Można
było naprawić wyrządzone zło zwykle przez publiczne wyznanie
winnego, obojętnie czy działał on z wolą szkodzenia ofierze czy
też nie, świadomie lub nieświadomie. Był to rodzaj egzorcyzmu,
na który składało się wyrzucenie złych duchów przez obrzędy lub
modlitwę oraz ofiary ze zwierzęcia lub drobiu. Celem tej kuracji
było przede wszystkim przywrócenie porządku w społeczności,
która uległa dezorganizacji. Za ciężkie przewinienia groziło nawet
wykluczenie ze społeczności. Gdy ktoś nie przyznawał się do winy,
a oskarżenie było podtrzymywane, uciekano się do ordaliów, traktowanych nie jako prosta wróżba, ale jako sąd Boży. Ponieważ nie
można było dowieść winy lub niewinności bezpośrednio, próba ta
odwoływała się do pochodzącego z innego świata bądź to osądu
przodków, bądź Boga. Używana była zwykle do nich trucizna.
Ten rodzaj próby ma różne nazewnictwo, u Nzakara, Zande oraz
w sango nazywa się bëngë, u Gbaya bondo, u Banda samba, u Manja
mana, langotolo. Nazwy wiążą się z nazwą kory drzew, z których
produkowano trujący wywar19.
Innym rodzajem dochodzenia winy, praw i przebaczenia była
rozpowszechniona szeroko w całej Afryce palabra. Palabra była
rodzajem dyskusji raczej niż sporu, mediacji, której celem było
 Szerzej o czarach i ordaliach w społecznościach paleonigrosudańskich:
A. R e t e l - L a u r e n t i n, Les techniques de divination par frottement en Afriques
Centrale, „Journal de la Société des Africanistes”, 38(1968), nr 2, s. 137–172;
A.  R e t e l - L a u r e n t i n, Sorcellerie et Ordalies, Paris 1974; A.M. Ve r g i a t, Les
rites secrets des primitifs de l’Oubangui, Paris 1936; J.F. V i n c e n t, Serment-ordalie, justice et pouvoir chez les montagnards mofou-Diamaré (Cameroun du Nord),
w: Le serment. Signes et fonctions, red. R. Verdier, Paris 1991; L. S a l a s c, Une
ordalie en pays Namchi, „Bulletin de la Société d’Etudes camerounaises”, 1943,
nr 3, s. 67–83.
19

�Kapłaństwo w tradycyjnych religiach ludów Środkowego Sudanu

269

doprowadzenie do pojednania. Jej istotnym elementem było także
przyznanie się do winy i zwykle jakieś zadośćuczynienie czy też
naprawienie szkody.

Obrzędy przejścia jako konsolidowanie
więzi rodowej i plemiennej
Obrzędy przejścia stanowiły jeden z podstawowych czynników integrujących wspólnotę. Były celebracją więzi ze wspólnotą
rodową i terytorialną, wykazaniem woli poddania się jej prawom, nakazom, zakazom, poszanowania wartości tej wspólnoty i wszystkich jej reguł życia. Dlatego też każdy obrzęd łączył
się z nabyciem stosownych praw oraz przyjęciem wynikających
z nich obowiązków. Dotyczyło to zarówno narodzin, inicjacji,
małżeństwa, jak i obrzędów pogrzebowych, przez które członek
wspólnoty przechodził do członków swego rodu, pozostających
poza światem widzialnym. Cechą charakterystyczną obrzędów
przejścia była ich wieloetapowość. Nie były one jednorazowym
aktem, lecz wydarzeniem przygotowywanym i celebrowanym dłużej
przez odpowiednie gesty, symbole, słowa, wydarzenia. Widoczny
w nich był klasyczny schemat, wyróżniany przez antropologów,
nawet jeśli wszystkie sekwencje nie były dostatecznie czytelne.
Z reguły najpierw następowało potwierdzenie przynależności do
statusu pierwotnego, separacja, czyli wyłączenie z tego statusu,
pozostawanie w stanie zawieszenia, włączenie do stanu nowego
i potwierdzenie przynależności do nowego stanu.
Narodziny dziecka jako akt przypieczętowujący i utrwalający
związek małżeński były wydarzeniem przeżywanym nie tylko przez
rodzinę poszerzoną, ale przez cały ród. Miały one ścisłe powiązania
z przeżyciem religijnym, gdyż dziecko traktowane było jako dar
Boży. W obrzędach narodzinowych można wyróżnić okres ciąży,
narodziny w sensie biologicznym i narodziny w sensie kulturowym.

�270

Jarosław Różański OMI

Pierwszy etap rozpoczyna się w momencie rozpoznania ciąży
i można go przyrównać do wyłączenia ze stanu pierwotnego20.
Drugim etapem obrzędów narodzinowych są narodziny w sensie
biologicznym. Miejsce porodu zależy od tradycji plemiennej. Wszędzie jednak odcięcie pępowiny łączy się z odpowiednim obrzędem.
Trzeci etap obrzędów narodzinowych łączy się z obrzędem wyprowadzenia dziecka z chaty i zagrody. Jest to symboliczne przyjęcie
dziecka do społeczności w obecności wszystkich członków rodu.
Dziecku nadaje się imię i prosi przodków o błogosławieństwo dla
niego. Obrzędy wieńczy świętowanie, połączone z uroczystym
poczęstunkiem.
Tak jak nadanie imienia jest przyjęciem dziecka do wspólnoty,
tak inicjacja jest koniecznym etapem włączenia w społeczność
dorosłych. U plemion paleonigrosudańskich jednak obrzędy te są
mocno zróżnicowane, obowiązkowe dla chłopców, nie wszędzie
obowiązujące dla dziewcząt. Obrzędy inicjacyjne stawiają sobie za
cel z reguły wtajemniczenie społeczne, seksualne i religijne. Łączą
się z wieloma próbami inicjacyjnymi, nie zawsze jednak z obrzezaniem. Są one zarezerwowane tylko dla członków plemienia i okryte
tajemnicą, niezdradzaną obcym. U Tupuri zwane są gounouga lub
laba, podobnie laba lub labi u Masa i Laka, u Ngambay lao, u Sar ndo-baya, u Gbaya bana. W inicjacji uczestniczą chłopcy w wieku 10–17
lat. Miejsce jest zwykle odosobnione i trudno dostępne. Niekiedy
 Por. R. J a o u e n, Le rituel de la naissance au Nord-Cameroun et au Tchad.
Session d’anthropologie, Garoua, 27 juin – 1 juillet 1977, w: Session d’anthropologie, Garoua, 27 juin – 1 juillet 1977, Garoua 1977, s. 1–21 [mps]. René Jaouen dokonał porównania obrzędów narodzinowych u 12 plemion północnokameruńskich,
w tym 11 paleonigrosudańskich (Musey, Gisiga, Durru, Tupuri, Masa, Kapsiki,
Mundang, Muktele, Gidar, Fali i Mafa). Por. K. Z i e l e n d a, Wspólnototwórczy
charakter tradycyjnych religii kirdyjskich, Warszawa 1998, s. 174 [mps]. Schemat
ten także powtarza się na terenie Czadu i Republiki Środkowoafrykańskiej. Por.
O.L. D r a m a n, Symbolisme religieux dans l’ethnie Ngambay. Approche culturelle
de la religion, Ottawa 1975, s. 20–24 [mps].
20

�Kapłaństwo w tradycyjnych religiach ludów Środkowego Sudanu

271

inicjowani uczą się tajnego języka, zrozumiałego tylko dla nich. Pod
przewodnictwem mistrza ceremonii i opiekunów inicjowani udają
się na miejsce odosobnienia, gdzie są poddawani próbom odwagi
i wytrzymałości na cierpienie, przechodzą testy na odwagę, uczą
się sztuki walki itp. Tam też nadawane są im nowe imiona, po czym
następuje uroczysty powrót do wioski. Inicjacja najczęściej łączy
się także z obrzezaniem oraz z dochowaniem tajemnicy. U Gbaya
główny obrzęd inicjacji chłopców polegał na przymierzu z Laabi –
duchem (bogiem) inicjacji. Było to przymierze krwi21.
U wielu plemion paleonigrosudańskich brak jest inicjacji dziewcząt, zastąpionej prawdopodobnie obrzędami małżeńskimi. Na
terenie Republiki Środkowoafrykańskiej rozpowszechniona jest
także inicjacja dziewcząt, podobnie jak u niektórych plemion
z grupy Sara w Czadzie.
Małżeństwo paleonigrosudańskie, podobnie jak i inne małżeństwa w Czarnej Afryce, nie są z reguły decyzją młodych, lecz
ich rodziców czy też starszych. Jest to bowiem umowa pomiędzy
dwoma rodami, a zatem ród ma znaczny wpływ na wybór współmałżonka. Wśród plemion paleonigrosudańskich można wyróżnić
zasadniczo cztery rodzaje małżeństwa:
a)	z całym ceremoniałem, który kończy się zapłaceniem ostatniej
raty opłaty matrymonialnej,
 „Teraz spożywasz krew, jeśli zdradzisz kiedykolwiek sekret inicjacji komuś, kto
jej nie przeszedł, niech zabije cię własna krew! Może przebić cię nóż! Może przebić
cię włócznia! Jeśli zdradzisz tajemnice labi, wszystko, co Bóg stworzył, może cię
zabić”. T. C h r i s t e n s e n, La symbolique du salut à travers l’arbe spré chez les
Gbaya, Yaoundé 1998, s. 129. Por. także szczegółowy opis poszczególnych etapów
inicjacji chłopców u Gbaya-Kara: P. V i d a l, Garçon et Filles. Le passage à l’âge
d’homme chez les Gbaya-Kara, Paris 1976, s. 113–180. O inicjacji u Manja i Banda:
A.M. Ve r g i a t, Les rites secrets des primitifs de l’Oubangui, dz. cyt., s. 78–104.
Inne opracowania dotyczące inicjacji w tym regionie: J. G u i l l a r d, Golonpoui, dz.
cyt., s. 138–140; A. K u r e k, Wierzenia i obrzędy Gidarów..., dz. cyt., s. 312–318;
O.L. D r a m a n, Symbolisme religieux dans l’ethnie Ngambay, dz.cyt., s. 24–28.
21

�272

Jarosław Różański OMI

b)	małżeństwo, gdy opłata nie została jeszcze w pełni uiszczona,
c)	 małżeństwo przez porwanie dziewczyny
d)	oraz dziedziczenie wdowy zgodnie z prawem lewiratu.
Pomimo powszechności małżeństw poliginicznych, w wielu
tradycjach plemiennych w obrzędowości mocno podkreślony
jest fakt, iż tak naprawdę związek małżeński zawiera się tylko
z pierwszą żoną.
Podobnie jak inicjacja jest uroczystą celebracją przejścia do
wspólnoty dorosłych, tak samo i obrzędy pogrzebowe są celebracją
przejścia do wspólnoty przodków, rodzajem zbawienia. Bez obrzędów pogrzebowych zmarły narażony jest na pośmiertną tułaczkę,
podczas której może szkodzić żyjącym w ciele, szczególnie zaś
członkom swego rodu. By wejść do wspólnoty, zmarły potrzebuje
celebracji obrzędów pogrzebowych, podobnie jak potrzebuje też
tzw. godnej śmierci, którą warunkują zwykle sędziwy wiek, posiadanie potomstwa i naturalne okoliczności śmierci. Doświadczenie
śmierci wzmacnia solidarność wspólnoty i jeszcze mocniej zacieśnia
więzy z przodkami.
Obrzędy pogrzebowe, podobnie jak i pozostałe obrzędy przejścia, zawierają kilka etapów. Etapy te jednak cechują się dużym
zróżnicowaniem, w zależności od plemienia. Wspólne elementy to
przygotowanie do pochówku, pochówek właściwy oraz tzw. pochówek wtórny, czy też dzień żałoby, wyznaczany zwykle od miesiąca
do roku po pochówku właściwym.

Przodkowie
Tradycyjne religie paleonigrosudańskie pełniły w miejscowych
społecznościach ważne funkcje scalające i sankcjonujące organizacje tak wspólnoty opartej na więzach krwi, jak i wspólnoty
terytorialnej. Ich znaczenie wypływało także ze specyficznej roli,
jaką religia w ogóle pełni w kulturze, przenikając do różnych jej

�Kapłaństwo w tradycyjnych religiach ludów Środkowego Sudanu

273

segmentów. W kulturach paleonigrosudańskich jej rola ograniczała
się wybitnie do granic, wyznaczanych przez konkretną wspólnotę
rodową i wiejską22.
Wydaje się, że słowo przodek (Ka w jęz. ngambay) w językach
ludów Środkowego Sudanu nie istnieje bez zaimka wskazującego, to
jest zawsze mój przodek (Ka’m) czy też nasz przodek (Ka’si). Wyraża
to ścisłą więź rodzinną z przodkami, których tak krew, jak i imiona
są obecne w codziennym życiu ziemskiej wspólnoty. Przy różnych
spotkaniach i świętach rodowych, jak choćby podczas inicjacji,
głowa rodu czy rodziny w przemowie wymienia genealogię rodu.
Społeczność ziemska zawdzięcza cały porządek społeczny i religijny
przodkom. Dlatego też nie odwołuje się ona ani do pojęcia narodu,
ani klasy społecznej czy zawodowej, lecz do przodków.
Przodkowie nie są ani zmarłymi, ani duchami. To są byty traktowane jako żyjące, tworzące wspólnotę. Ich moc i oddziaływanie są o wiele potężniejsze od środków, które posiada wspólnota
ziemska. Dlatego też w swej organizacji i całym życiu odwołuje się
ona do wspólnoty przodków. Oni są pośrednikami między Stwórcą,
duchami i wspólnotą żyjącą na ziemi, zjednując jej przychylność
świata niewidzialnego. Przodkowie we wspólnocie ziemskiej:
a)	przywracają zachwianą przez działanie jednostek równowagę,
b)	zapewniają ciągłość życia w rodzie i jego kontynuację,
c)	 pobudzają płodność ziemi podczas obrzędów agrarnych,
d)	pomnażają i podtrzymują kontakty między wspólnotą żyjącą
na ziemi i swoją wspólnotą,
e)	 zapewniają potrzeby materialne i duchowe dla członków swego
rodu, bogactwo zbiorów, zdrowie, bezpieczeństwo, harmonię,
pokój w rodzie i w wiosce.
 O wspólnototwórczej roli religii w północnokameruńskich społecznościach
kirdyjskich mówi obszernie Krzysztof Z i e l e n d a w swojej pracy doktorskiej pt.
Wspólnototwórczy charakter tradycyjnych religii kirdyjskich, dz. cyt.
22

�274

Jarosław Różański OMI

Po śmierci przodkowie przebywają w bliżej niesprecyzowanym
miejscu, zwanym Ja-bao – „wiosce przodków” (Ngambay), w teda,
czyli dosłownie w „krainie szczęścia”, która jest miejscem dla wybranych mężczyzn i kobiet, którzy uczciwie przeszli przez życie,
pracując i żyjąc obyczajnie, kochając rodzinę i zostawiając dzieci
(Gidar), to Mbeli gni kwa hedi – „ludzie z drugiej strony świata”
(Kapsiki). Jednak stamtąd uczestniczą nieprzerwanie w życiu całej
wspólnoty „z tej strony świata”.
Świat istot pozanaturalnych w tradycyjnych religiach afrykańskich jest niezwykle bogaty i zróżnicowany. To uporządkowanie
hierarchii istot pozanaturalnych jest często bardzo trudne do konkretnego zweryfikowania i odróżnienia, tym bardziej jeśli weźmie
się pod uwagę wielość poszczególnych tradycji religijnych paleonigrosudańskich i ograniczoną jeszcze wiedzę o nich. Na podstawie
dotychczasowych obserwacji i badań można jednak potwierdzić
bardziej ogólną dla religii afrykańskich regułę, która mówi, iż świat
przepełniony jest obecnością personifikowanych sił duchowych,
niewchodzących jednak w wyraźne związki pokrewieństwa z Istotą
Najwyższą. Bliżsi są im przodkowie czy też bohaterowie plemienni.
Niekiedy duchami są personifikacje sił natury.
Henryk Zimoń, mówiąc o bóstwach w tradycyjnych religiach
afrykańskich, zalicza do tej kategorii „byty duchowe o względnie
wysokim statusie w panteonie bytów nadnaturalnych, dysponujące dużą autonomią i nieraz spokrewnione z Istotą Najwyższą. Często stanowią one uosobienia ważnych atrybutów, poszczególnych
sfer działalności i funkcji Boga Najwyższego oraz manifestacje
zjawisk natury”23. Świat i codzienne czynności życiowe, przepełnione obecnością duchową, nie mogą wyczerpywać się w jednej
tylko manifestacji Boga Najwyższego. Dlatego też ta koncepcja
 H. Z i m o ń, Religie ludów pierwotnych, w: Religia w świecie współczesnym.
Zarys problematyki religiologicznej, red. H. Zimoń, Lublin 2001, s. 220–221.
23

�Kapłaństwo w tradycyjnych religiach ludów Środkowego Sudanu

275

Boga jest rozbudowana, chociaż nie tożsama z politeizmem. I tak
np. u Gbaya z okolic Berbérati termin Sô, którym określa się Boga
Najwyższego, przybiera także wiele innych znaczeń. Oznacza on
także suwerennego władcę, właściciela czegoś niewidzialnego.
Stąd też mówi się Sô-ndong – Bóg źródła; Sô-kombo – Bóg lasu;
Sô-bèlé – Bóg buszu. Chodzi cały czas o Boga, który powraca, by
upomnieć się o jakąś swoją własność. Mówiąc o działaniu Boga,
przytaczają oni wiele elementów, jak np. ślady rąk i stóp wyryte
na źródlanych skałach, przeogromna długość i szerokość rzeki,
pochodzenie wiatru, zmiana pór roku itp.24 Najważniejszym z bogów drugorzędnych jest u Gbaya-Kara Kao – bóg buszu. Właściwie
rządzi on wszystkim, co jest związane z naturą: ziemią, skałami,
wodą, wegetacją, zwierzętami25.
Także Wanto, bohater Gbaya, nazywany jest Sô. Gbaya od
początku pojawienia się zaznali wiele jego dobrodziejstw. Jest on
dla Gbaya herosem cywilizacyjnym, który nauczył ludzi wszystkiego, co tylko potrafią. Nie ma jednak żadnych form kultu Wanto,
chociaż często wysławia się go w opowieściach z pokolenia na
pokolenie26. Odpowiednikiem Wanto dla Mbai z Czadu jest Sou –
pierwszy przodek, bohater cywilizacji, który dał wszystkim Sara
wszelkie użyteczne narzędzia, przekazał im także ogień i tajemnice
inicjacji27.
Nad widzialnym światem ludzkim i materialnym i złączonym
z nim niewidzialnym światem duchowym, w tradycyjnych religiach
afrykańskich dominuje zdecydowanie Istota Najwyższa. System
wierzeń z nią związanych jest jednak wyraźnie zróżnicowany. Ich
24
 Por. G.-E. M ’ B i k a, La connaissance de Dieu chez les Gbaya de Berbérati,
„À l’Écoute de l’Église de Berbérati”, 1993, nr 1, s. 21.
25
 Por. P. V i d a l, Garçon et Filles..., dz.cyt., s. 70–71.
26
 Por. tamże.
27
 Por. L.-V. T h o m a s, R. L u n e a u, Les sages dépossédés. Univers magiques
d’Afrique du Nord, Paris 1977, s. 149–150.

�276

Jarosław Różański OMI

uporządkowanie utrudnia ponadto charakter afrykańskich konstrukcji myślowych, które są bardziej konkretne niż abstrakcyjne.
Bartrand Lembezat, przytaczając szereg imion Boga w plemionach północnokameruńskich, twierdzi, iż u Mofu Erlam oznacza
także „niebo”, Zigile u Matakam, Bâ u Tupuri oznacza „ojciec”,
Boui Mulvung u Gisiga oznacza „Wódz Duchów”. Stwierdza przy
tym, iż Bóg jest uważany za Stwórcę wszystkich rzeczy. Dla Massa
i Tupuri jest on „Stwórcą niestworzonym, który uczynił ziemię
i ludzi, i wszystko, co istnieje”, dla Gisiga „Bytem Najwyższym,
Bogiem Stworzycielem, trudno dostępnym”, dla Mundang „Bogiem
Stworzycielem, wszechmogącym, mistrzem wszystkiego, immanentnym, który przebywa ‘wysoko’”, dla Mbum „Stworzycielem,
niestworzonym, wszechmocnym mistrzem Natury, a w sposób
specjalny ognia, deszczu i sklepienia niebieskiego”28. Dla Mafa
Jigile-Mbiya to Wielki Duch niestworzony, jeden, pomimo iż Jigile
wskazuje na liczbę mnogą. Jigile-hi – to bogowie stworzeni o ograniczonej władzy. Jigile-Mbiya jest istotą duchową, wobec której
unika się przedstawień antropomorficznych, nawet jeśli mówi się
o nim w opowieściach. Unika się też umiejscawiania go, gdyż jest
on wszędzie. Bóg nie ma pochodzenia. Jest jedynym stwórcą. Jest
dobry. Nie wyjaśnia się jednak pochodzenia zła. Pytanie, dlaczego
Bóg stworzył człowieka, nie znajduje większego zainteresowania29.
Badając doświadczenie Boga w życiu religijnym społeczności
Gidar w północnym Kamerunie, Antoni Kurek podkreślał wiarę
w istnienie jednego Boga, Boga jedynego i transcendentnego30.
O monoteizmie górskich Kirdi pisała także J.F. Vincent, która przez
28
 Por. B. L e m b e z a t, Les populations païennes du Nord-Cameroun et de
l’Adamawa, Paris 1961, s. 101–214; t e n ż e, Mukulehe – un clan montagnard du
Nord-Cameroun. Coutumes. Rites. Croyances, Paris 1952, s. 206.
29
 Por. C. M o r i s o t t e, Essai sur la pénétration chrétienne chez les Mafa du
Nord Cameroun, Paris 1966, s. 54–78 [mps].
30
 Por. A. K u r e k, Wierzenia i obrzędy Gidarów..., dz. cyt., s. 193.

�Kapłaństwo w tradycyjnych religiach ludów Środkowego Sudanu

277

wiele lat prowadziła badania terenowe w górach Mandara, oraz
wielu innych badaczy i misjonarzy31.
Wśród paleonigryjskich nazw Boga z terenu północnego Kamerunu, podobnie jak i z terenu Czadu oraz Republiki Środkowoafrykańskiej, często pojawia się jego podstawowy przymiot
– Stwórcy świata i człowieka. Ylingu (Banda), Gale (Mandja) – to
przede wszystkim Stwórca ziemi i człowieka. Od Niego pochodzą
wszystkie rośliny i zwierzęta32.
W paleonigryjskich przedstawieniach Boga rysuje się także jego
druga, podstawowa cecha, jaką jest oddalenie od człowieka. Bóg
zamieszkuje niebo i mało interesuje się ludźmi i ich życiem. Wyraża
to szeroko rozpowszechniony protologiczny mit o odejściu Boga.
W wersji Gisiga wygląda on następująco: „Kiedyś, na początku,
Niebo było blisko ziemi. Bumbulvung żył razem z ludźmi. Niebo było
nawet tak blisko, że ludzie musieli chodzić pochyleni. Za to jednak
nie troszczyli się o pożywienie. Wystarczyło podnieść rękę do góry
i urwać strzęp nieba, aby się nim pożywić. Pewnego dnia, młoda
córka wodza, mukuwang33, zamiast żywić się jak inni, wyszukała na
31
 J.F. V i n c e n t, La fête du taureau ou Maray chez les Mofu, w: Les Kirdi du
Nord-Cameroun, red. Y. Schaller, Strasbourg 1973, s. 66; t e n ż e, Dieu chez les
Mofous-Diamaré, Paris 1986, s. 15. C. A u r e n c h e, Tokombéré, au pays des Grands
Prêtres, Paris 1996, s. 19 i 22. Ich poglądy są reprezentatywnie przytoczone
i zebrane w: K. Z i e l e n d a, Wspólnototwórczy charakter tradycyjnych religii
kirdyjskich, dz. cyt., s. 47–50.
32
 Por. A.M. Ve r g i a t, Les rites secrets des primitifs de l’Oubangui, dz. cyt., s. 43.
33
 Mukuwang to zła dziewczyna, która robi wszystko inaczej niż inni. Mu-kuw-ang pochodzi od słowa kuw – robić inaczej, zepsuć, być złym. Por. A.J. G r e i m a s,
Du sens. Essais sémiotiques, Paris 1970, s. 188. W wersji mitu o odejściu Boga u Gidar,
Mundang i Gisiga młoda dziewczyna nosi tytuł ma’ay, który można przetłumaczyć
jako „księżniczka”. Jest ona najstarszym z dzieci wodza, ale według tradycji władzę
po ojcu przejmuje najstarszy z synów. Mukuwang jest więc dziewczyną, która pragnie
objęcia władzy i buntuje się wobec niemożliwości spełnienia swoich marzeń. Stąd
jej dziwne zachowanie, postępowanie odmienne od innych. Por. R. J a o u e n, L’Eucharistie du mil. Langages d’un peuple, expressions de la foi, Paris 1995, s. 28–29.

�278

Jarosław Różański OMI

ziemi ziarno. Zrobiła sobie moździerz i tłuczek, by rozbić znalezione
ziarna. Pracowała, klęcząc na ziemi, lecz za każdym razem, kiedy
unosiła tłuczek, uderzała Bumbulvung prosto w twarz. Ponieważ jej
to przeszkadzało w pracy, powiedziała: «Bumbulvung, nie zechciałbyś
się trochę odsunąć?» Niebo oddaliło się trochę i dziewczyna mogła
się wyprostować. Pracowała dalej, lecz za każdym razem unosiła
tłuczek coraz wyżej. W końcu ponowiła swoją prośbę i Niebo oddaliło się jeszcze dalej. Ta jednak zaczęła podrzucać swój tłuczek.
Na trzecią prośbę, oburzone Niebo poszło sobie daleko, tam gdzie
znajduje się obecnie. Od tej pory nikt nigdy nie zobaczył Bumbulvung. Ludzie mogli chodzić wyprostowani, lecz nie mogli się już
żywić strzępami nieba. Zaczęli więc żywić się prosem. Od tej pory
Bóg już nie ukazywał się ludziom, jak to bywało wcześniej, kiedy
każdego wieczoru przychodził, aby łagodzić ich konflikty. Teraz
ludzie są sami, sami z ich problemami. Jest to czas wojny”34.

Pośredni i bezpośredni kult Boga
Zarówno centralna pozycja człowieka, jak i kult przodków
nie kolidują z przeświadczeniem, że religia osiąga swój szczyt
w Bogu, pojmowanym jako źródło życia czy raczej źródło siły wi Por. tamże, s. 18–19. Tłum. w: K. Z i e l e n d a, Wspólnototwórczy charakter
tradycyjnych religii kirdyjskich, dz. cyt., s. 52–53. Por. także A. K u r e k, Wierzenia
i obrzędy Gidarów..., dz. cyt., s. 224; L.V. T h o m a s, R. L u n e a u, La terre africaine et ses religions, Paris 1986, s. 136; L.V. T h o m a s, Les sages dépossédés...,
dz. cyt., s. 147–149; R. J a o u e n, Le mythe de la retraite de Bumbulvung chez les
Gizigas du Nord-Cameroun, „Afrique et Parole”, 1971, nr 33–34, s. 56–57. Ten
sam mit w przybliżonych wersjach istnieje także u ludów paleonigrosudańskich
w Czadzie i Republice Środkowoafrykańskiej. Por. L.V. T h o m a s, R. L u n e a u,
J.L. D o n e u x, Les religions d’Afrique noire, Paris 1969, s. 91–96. A.M. Ve r g i a t,
Les rites secrets des primitifs de l’Oubangui, dz. cyt., s. 43. Oraz w innych regionach
Afryki: por. S. P i ł a s z e w i c z, Afrykańska Księga Rodzaju. Mity i legendy ludów
Afryki Zachodniej, Warszawa 1978.
34

�Kapłaństwo w tradycyjnych religiach ludów Środkowego Sudanu

279

talnej35. Opisując wspólnototwórczy charakter religii kirdyjskich,
Krzysztof Zielenda przedstawił pośredni i bezpośredni kult Boga
u ludów paleonigrosudańskich z północnego Kamerunu. Tzw.
kult przodków traktował on – zgodnie z przyjmowanym dzisiaj
wzorem – jako pośredni kult Boga, gdyż zgodnie z miejscem, jakie przodkowie mają w systemie wierzeń religijnych, nie są oni
przedmiotem kultu, lecz tylko orędownikami u Boga. Kult ten ma
charakter regularny, posiadając cykliczne święta ku czci przodków,
oraz spontaniczny, w przypadku doświadczenia nieszczęścia. Kult
regularny ma charakter wspólnotowy, a spontaniczny jest raczej
indywidualny. Kult regularny u Mofu (góry Mandara) odbywa się
podczas święta Maray, organizowanego co cztery lata. U Muktele,
sąsiadujących z Mofu, odbywa się w odstępach trzech lub nawet
dziesięciu lat, a w społecznościach nizinnych północnego Kamerunu zwykle co roku. Kult indywidualny zwykle poprzedzony jest
konsultacją u wróżbity, wskazującego, któremu z przodków złożyć
ofiarę. Obydwóm formom kultu towarzyszą modlitwy, skierowane
do Boga i do przodków oraz ofiara, krwawa lub bezkrwawa36.
Najczęściej przodkom składa się ofiarę przy ołtarzach domowych. W górach północnokameruńskich wiele głów rodów posiada dzban, który reprezentuje ojca lub dziadka. Często dzban ten
nazywany jest Baba, a zatem tak samo, jak żyjący ojciec. Nie ma
tam grobów, ani czaszek, ale pozostaje czysty symbol. Także i na
rozległych połaciach sawanny Paleonigrosudańczycy sprawują kult
przodków przy ołtarzach domowych, które znajdują się w każdej
zagrodzie37. Modlitwa zaś rzadko przybiera formę zbiorową, chyba
 Por. J. U r b a n, Doświadczenie Boga u ludów Bantu, Warszawa 1987, s. 79–80.
 Por. K. Z i e l e n d a, Wspólnototwórczy charakter tradycyjnych religii kirdyjskich, dz. cyt., s. 150–170.
37
 Por. J.M. E l a, Les ancêtres et la foi chrétienne. Une question africaine,
„Concilium”, 1977 nr 122, s. 49 [wersja francuskojęzyczna]; P. V i d a l, Garçon
et Filles..., dz. cyt., s. 69.
35

36

�280

Jarosław Różański OMI

że podczas dorocznych świąt agrarnych. Zwykle ma ona wymiar
indywidualny, spontaniczny, uzależniony od sytuacji.
Wśród ludów paleonigrosudańskich zaobserwować można liczne
przykłady ofiar i modlitw, kierowanych do duchów oraz do bóstw.
Biorąc pod uwagę miejsce, jakie byty te zajmują w tradycyjnym
systemie religijnym, można je uznać także za bardziej lub mniej
zatarty pośredni kult Boga. Analiza danych, zebranych wśród
Ngambay, Laka, Lele, Mesme, Kabalai i Guali z okolic Moundou
i Doba w Czadzie (Sara) wskazywała, iż rozpowszechniony tzw.
kult drzew jest kultem duchów czy ducha mającego swoją siedzibę
w koronie drzewa. Może też tam mieć siedzibę duch przodka38.
Wśród Gidar z północnego Kamerunu jest wieloznaczny termin
Tuya, który często oznacza siłę wyższą, ducha czy nawet drugorzędne bóstwo. Duch ten może czynić tak dobro, jak i zło. Tuya może
mieszkać na górach, w buszu bądź w wodzie. Nikt nie przechodzi
przez ma tuya – miejsce, gdzie przebywa tuya –w sandałach na
nogach. To miejsce jest nietykalne. Każdy tuya ma inny stopień
mocy, władzy. Dla tuya składa się także ofiarę. Podczas znanego
święta Maray u Mofu z gór Mandara, w obrzędzie mbolom, wyraźnie można zauważyć, iż mbolom, pojmowany jako duch masywu, dzielnicy czy zagrody – również otrzymuje ofiary w postaci
kury czy nawet jagnięcia lub kozy. Jest także obecna modlitwa,
jak choćby przed ofiarą: „Przychodzimy do ciebie, jako naszego
mbolom, aby złożyć ofiarę. Prosiłeś nas za pośrednictwem wróżbity o to piwo i jagnię. Chcemy ci to ofiarować z dobrego serca”,
czy podczas ofiarowania piwa: „Duchu gór, duchu Ngewedey39,
38
 Por. Culte à un élément de la nature. Culte de l’Arbre, w: Univers religieux
africain et foi en Jésus Christ. Stage pastoral, Fort Archambault, 21 Juin – 11 Juillet
1972, [Sarh 1972], s. 29–35. Drzewo w tradycji afrykańskiej sawanny zajmuje
miejsce szczególne. To symbol trwałości, wieczności, nieśmiertelności, odnawiania świata, płodności.
39
 Ngevedey – to miejsce, gdzie jest ołtarz mbolom, ducha dzielnicy.

�Kapłaństwo w tradycyjnych religiach ludów Środkowego Sudanu

281

przyszliśmy i przeszkadzamy ci. Dziękujemy ci za cztery minione
lata. Ofiarowujemy ci to, weź tę ofiarę za naszą wieś i pozostaw ją
w zdrowiu i pokoju. Niech powróci potrzebny deszcz! Niech ten,
który chce skrzywdzić drugiego, upadnie na głowę! Zachowaj nas
w pokoju!”40.
Gbaya z terenów Kamerunu i Republiki Środkowoafrykańskiej
składają także ofiary Kao – najważniejszemu bogowi buszu. Składa
mu się ofiarę na początku pory suchej w obecności mężczyzn, po
pierwszym wspólnotowym polowaniu. Jest to zwykle kawałek
dziczyzny, nieco prosa, jajko i tabaka. Czyni się to najczęściej pod
okazałym drzewem. Kao może być groźny dla całej społeczności41.
Ofiarę dla Kao składa się też np. w przypadku nieszczęścia, dotykającego mieszkańców wioski. Wódz wzywa ofiarnika, zwanego Wi
Dafi So Kao, mówiąc mu o chorobach, zgonach, głodzie czy innych
nieszczęściach. Trzeba rozpoznać przyczyny. Ofiarnik wybiera
dużego koguta i bierze mąkę. Rankiem udaje się wraz z członkami wspólnoty do ołtarza Sokao, usytuowanego z dala od wioski,
u stóp wielkiego drzewa lub góry. Po przybyciu na miejsce kapłan
związuje koguta i zabija go, uderzając jego głową o pień drzewa
Nkolo. Następnie rozpala ognisko, by upiec koguta, obracając go
na ogniu kijem z drzewa Sore. Po upieczeniu mięsa rozbiera się,
kładzie na ziemi i modli: „Gba-wan, wielki. Przychodzę do ciebie
w imieniu wioski! Kao de Doofun, jesteśmy tylko termitami w ziemi! Twoje dzieci zebrały się, abym cię mógł uczcić w ich imieniu!
Ofiarowuję ci ich dary i proszę, byś wysłuchał nasze prośby!
Wnieś pokój do naszej wioski! Oddal śmierć i chorobę! Daj nam
pożywienie i pobłogosław zbiorom! Błagam cię, daj nam pokój!
Sokao, jeśli rzeczywiście nas słuchasz, wysłuchaj naszej modlitwy”.
 D. D e n g u e z, Le Maray, sacrifice traditionnel chez les Mofou et l’Eucharistie. Memoire de fin de cycle de theologie, Maroua 1997, s. 34 [mps].
41
 Por. P. V i d a l, Garçon et Filles..., dz. cyt., s. 70–71.
40

�282

Jarosław Różański OMI

Po modlitwie kapłan składa pożywienie pod drzewem lub górą
i ubiera się. Wspólnota uderza w tam-tamy i przy ich dźwięku
powraca do wioski z okrzykami radości i tańcem42.
Antoni Kurek, opisując wierzenia i obrzędy Gidar, opisuje bezpośredni kult Boga, sprawowany podczas kilkudniowego uzlra na
walangla, czyli „święta wioski”. Dzień rozpoczęcia święta wyznacza
wróżbita z Kong-Kong. Trzy dni później sprawowany jest w poszczególnych rodzinach kult przodków. Następnego dnia w wiosce
wodza religijnego rozpoczyna się uda Mangelva – uczta ku czci
Boga. Ofiarę składa się pod świętym drzewem. Ofiarnik odmawia
krótką, improwizowaną modlitwę zaadresowaną do Boga. Wieczorem tego samego dnia rozpoczyna się warzenie piwa, a nad ranem
odprawiane są uzga dogzoyo – egzorcyzmy przy pomocy pochodni
zrobionych z łodyg prosa. Po święcie w Kong-Kong rozpoczynają
się święta wioski w innych miejscowościach. Nie składa się już
jednak ofiar. Dominuje taniec, śpiew, spożywanie piwa43. Kilka
innych przykładów bezpośredniego kultu Boga z gór Mandara
przytacza także Krzysztof Zielenda44.
Oprócz wspólnotowego kultu Boga odnaleźć można także
indywidualną formę kultu, sprawowanego zwykle w sytuacjach
wielkiego zagrożenia, w których może się znaleźć jednostka. Najczęściej kult ten zawiera tylko modlitwę, trudną do uchwycenia,
niekiedy także modlitwy i ofiary.
 Por. T. C h r i s t e n s e n, La symbolique du salut à travers l’arbre sacré chez les
Gbaya, Yaoundé 1998, s. 61–62. Znane jest także składanie ofiar duchom wody
Badagi (u Banda) czy Ndiba (u Mandja). Nocą krążą one po wioskach i jeśli trafią
na samotną kobietę, śpią z nią i płodzą – wtedy ta rodzi albinosa. Wywracają
pirogi. Powodują dyzenterię, biegunkę, czy ogólnie choroby, przy których pojawia
się dużo wody. Składa się im w ofierze białe kury, jajka itp. Por. A.M. Ve r g i a t,
Les rites secrets des primitifs de l’Oubangui, dz.cyt., s. 47.
43
 Por. A. K u r e k, Wierzenia i obrzędy Gidarów..., dz.cyt., s. 229–239.
44
 Por. K. Z i e l e n d a, Wspólnototwórczy charakter tradycyjnych religii kirdyjskich, dz. cyt., s. 151–158.
42

�Kapłaństwo w tradycyjnych religiach ludów Środkowego Sudanu

283

Uogólniając, schemat modlitwy i ofiary w tradycyjnych religiach
paleonigrosudańskich możemy przedstawić następująco:
INTENCJA

PROSZĄCY
Jednostka
Rodzina
O darzenie
Przed wyruszeniem Doroczne
dalszą
w podróż, na połów wspomnienie
przychylnością ryb itp.
przodków,
podczas siewu
i dożynek
By
Choroba, nieudane Choroba
powstrzymać polowanie czy połów w rodzinie,
zaczynające
ryb itp.
bezpłodność,
się nieszczęście
złe zbiory itp.

Ród lub wioska
Doroczne
święto wioski,
dożynki

Przedłużający
się brak opadów
deszczu w okresie
siewów

Pozyskanie siły Potrzeba sukcesu,
dobroczynnej zazdrość
lub nawet
złośliwej
(magia)
OFIARNIK

OFIARA

Kapłan lub wódz
ziemi
Krwawa: kura, koza, baran, wół; sposób ofiarowania:
uduszenie, podcięcie gardła, zabicie
Jednostka

Głowa rodziny

Bezkrwawa: pożywienie, piwo z prosa;
sposób ofiarowania: rozlanie, rozrzucenie
MODLITWA
ADRESACI
MODLITWY
I OFIARY

Jednostka

Głowa rodziny

KULT
Przodkowie
POŚREDNI
KULT
Bóg Jedyny
BEZPOŚREDNI
OSTATECZNY ADRESAT
MODLITWY I OFIARY
BÓG JEDYNY

Kapłan lub wódz
ziemi
Duchy
Bóstwa

��Grzegorz Krzyżostaniak OMI

Kapłaństwo w tradycyjnych
społeczeństwach malgaskich
Malgasze są ludźmi z natury religijnymi. Religia tak bardzo
przenika wszystkie dziedziny życia Malgasza, iż jej wyodrębnienie
nie zawsze jest łatwe lub możliwe. Można z powodzeniem powiedzieć, iż nie ma formalnej granicy między religijną a niereligijną,
między duchową a materialną sferą życia Malgasza1. Wszystkie
czynności, cała aktywność ludzka jest wyznaczona przez zwyczaje
(fomba), przekazane przez przodków (razana)2.
Misjonarze, podróżnicy i badacze, którzy zetknęli się po raz
pierwszy z ludnością, zamieszkującą Madagaskar relacjonowali, iż
chociaż Malgasze wierzą w Boga, to nie ma tam żadnych świątyń,
w których zanosi się modlitwy. E. De Flacourt3 był nawet zdania,
iż Malgasze się nie modlą4. Zaś wybitny badacz Madagaskaru
M.G. Grandidier pisał, że w związku z tym, iż nie ma świątyń, nie
ma też kapłanów we właściwym tego słowa znaczeniu. Funkcje
religijne sprawuje głowa rodziny, która odprawia ceremonie albo
1
 G. K r z y ż o s t a n i a k, Inkulturacja obrzędów przejścia na Madagaskarze,
Warszawa 2009, s. 14 [mps]; por. J.S. M b i t i, Afrykańskie religie i filozofia,
Warszawa 1980, s. 15–16.
2
 P. C o l i n, Aspects de L’Ame malgache, Paris 1959, s. 72.
3
 Etienne de Flacourt (1607–1660) francuski gubernator Madagaskaru,
z zamiłowania etnograf. Po powrocie do Francji napisał dzieło pt.: Histoire de
la Grande Isle Madagascar. Zob. P. V é r i n, Madagascar, Paris 2000, s. 127–134.
4
 E. d e F l a c o u r t, Histoire de la Grande Isle Madagascar, Paris 1661, s. 59.

�286

Grzegorz Krzyżostaniak OMI

w izbie domu albo na zewnątrz, na ołtarzu gdzie składa ofiary
Bogu a szczególnie przodkom prosząc ich o przychylność dla ich
żyjących na ziemi potomków5.

Najważniejsze uwarunkowania religijne
Podejmując zagadnienia związane z kapłaństwem w tradycyjnych społeczeństwach malgaskich, należy najpierw przedstawić
lokalny system wierzeń i zwyczajów.
Malgasze, pomimo że się dzielą się na osiemnaście głównych grup
etnicznych6, zasadniczo mają jednorodny system religijny, który w
zależności od danej grupy może mieć swój własny koloryt. Jednakże
te różnice, wynikające z klanowej czy plemiennej historii, nie są tak
duże, iż z powodzeniem można podjąć tematykę malgaskich wierzeń
tradycyjnych, traktując sumarycznie interesujące nas zagadnienia.
Tak więc Malgasze wierzą w Boga jedynego, na określenie którego stosują trzy wyrazy: Zanahary, Andriamanitra, Andriananahary7.
Bóg ten jawi się w świadomości malgaskiej jako zasada dynamiczna,
początek i koniec, jako synteza wszystkich czasów. Jest on Bogiem
wiecznym (mandrakizay), świętym, dobrym, tajemniczym, sprawiedliwym oraz godnym ofiar i modlitw. Jednocześnie, jako Bóg
wszechmogący, rządzi on całym wszechświatem, jest panem życia
i śmierci i stwórcą wszechświata.
 M.G. G r a n d i d i e r, A Madagascar, anciennes croyances et coutumes, „Journal
de la Société des Africanistes”, 2(1932), nr 2, s. 153.
6
 Na Madagaskarze można wyodrębnić osiemnaście głównych grup etnicznych,
tj. Antefasy, Antemoro, Antesaka, Antankarana, Antambahoaka, Antandroy, Antanosy, Bara, Betsileo, Betsimisaraka, Bezanozano, Mahafaly, Merina, Sakalava,
Sihanaka, Tanala, Tsimihety, Vezo. Zob. P. V é r i n, Madagascar, dz. cyt., s. 52.
Więcej na ten temat zob. M.B. L e p e c k i, Madagaskar. Kraj ludzie kolonizacja,
Warszawa 1938, s. 95–118.
7
 Zob. R. J a o v e l o - D z a o, Mythes, rites et transes à Madagascar. Angano,
joro et tromba sakalava, Antananarivo – Paris 2005, s. 215.
5

�Kapłaństwo w tradycyjnych społeczeństwach malgaskich

287

Oprócz wiary w jedynego Boga Malgasze wierzą w obecność
duchów (Matoatoa, Angatra, Lolo, Vazimba, Klanoro, Zazavavindrano), mieszkających w jaskiniach, w pobliżu grobowców, w źródłach
wody, w pobliżu skał oraz na niektórych drzewach8.
Jednakże to przodkowie i kult przodków zajmuje uprzywilejowane miejsce na Madagaskarze. Fundamentalną zasadą jest
szacunek względem przodków (razana), którym podporządkowuje
się całe, żyjące potomstwo.
W każdej epoce tradycyjne społeczeństwa malgaskie znajdowały
sposoby, aby usatysfakcjonować przodków, zabezpieczając się tym
samym przed ich gniewem i zemstą. Malgasze przykładają zatem
wielką wagę do budowy grobowców dla swoich zmarłych i dotyczy
to zarówno chrześcijan (również katolików), jak i wyznawców
religii tradycyjnych.
Przodkowie są pośrednikami między Bogiem a ludźmi, dlatego
Malgasze zwracają się do nich o pomoc w codziennych sprawach.
Należy mocno podkreślić, iż ta szczególna funkcja pośrednictwa
odnosi się jedynie do ich własnym potomków, więc nie ma tutaj
mowy o uniwersalizmie. Przodkami są zatem jedynie członkowie
rodziny czy klanu. Przodkowie mogą równocześnie chronić i karać. Stąd też kult ten charakteryzuje się swoistą ambiwalencją:
szacunkiem a jednocześnie bojaźnią wobec przodków9.

Kapłani –strażnicy królewskich talizmanów (sampy)
Poruszając zagadnienie kapłaństwa w tradycyjnych społeczeństwa malgaskich, należy najpierw odwołać się do przeszłości, kiedy
to na Płaskowyżu w społeczności Merina oddawano boską cześć
talizmanom (sampy). Nazywano je andriamanikitamaso – bogami
 G. K r z y ż o s t a n i a k, Inkulturacja obrzędów..., dz. cyt., s. 49–50.
 Tamże, s. 50.

8
9

�288

Grzegorz Krzyżostaniak OMI

widzialnymi. Publiczny kult składany sampy celebrowano bądź
w nadzwyczajnych okolicznościach (nieszczęścia, kataklizmy,
wojny), bądź według kalendarza religijnego. Sampy manifestowały
autorytet i obecność władcy. Gwarantowały pokój i dobrobyt w królestwie. Były instrumentami władzy. Na Płaskowyżu, w królestwie
Merina, kult 12 królewskich sampy był dobrze zorganizowany.
Najsławniejsze z nich nosiły nazwy Rakelimalaza, Manjakatsiroa
i Refantaka10.
Każdy z tych talizmanów posiadał swoje sanktuarium. Strażnicy królewskich talizmanów (mpitahiry sampy), jak sama nazwa
wskazuje, opiekowali się nimi, spełniając tym samym funkcję
kapłańską. Zapewniali kult zwyczajny i nadzwyczajny danego
sampy, udzielali wiernym porad, uczestniczyli w ceremoniach królewskich i zazwyczaj mieli obowiązek brać udział w ekspedycjach
militarnych prowadzonych przez króla.
Władca wykorzystywał sampy, aby ugruntować swoją władzę
na nowo podbitych terenach. Strażnicy jako jedyni mogli dotykać
talizmanów. Dlatego też wraz z wojownikami na ekspedycję militarną król wysyłał strażników sampy. Talizmany były pokazywane
nowo podbitej ludności. Miały one za zadanie chronić ludzi, którzy
oddawali im cześć. Jednocześnie królewskie sampy ukazywały
 Król Radama I (1810–1828), który przez podboje militarne rozszerzył
królestwo Merina, nie wierzył w moc królewskich sampy. Szydził z nich, zaś
strażników owych talizmanów nazywał oszustami. Jednakże wstępując na tron,
oddał im cześć. Jednakże królowa Ranavalona II (1867–1883) wprowadzając
w 1869 r. chrześcijaństwo na Madagaskarze, nakazała publicznie spalić królewskie talizmany. R. J a o v e l o - D z a o, Richesses culturelles d’une civilisation de
l’oralité (Zanahary, Sampy, Razana, influence ou rejet de l’Islam), w: Madagascar
et le Christianisme, red. B. Hübsch, Paris – Antananarivo 1993, s. 83–87; R. D e c a r y, Mœurs et coutumes des Malgaches, Paris 1951, s. 217–218; M. U r b a i n - Fa u b l é e, J. Fa u b l é e, Charmes magiques malgaches, „Journal de la Société
des Africanistes”, 39(1969), nr 1, s. 139; M. Lepecki, Madagaskar..., dz. cyt.,
Warszawa 1938, s. 41.
10

�Kapłaństwo w tradycyjnych społeczeństwach malgaskich

289

troskę władcy o swoich poddanych, wskazywały na jego autorytet
i ustawiczną obecność11.
Urząd strażników sampy był zasadniczo dziedziczny. W wyjątkowych przypadkach dany kapłan mógł być pozbawiony przez
króla swojej funkcji. Wówczas jego dzieci nie mogły dziedziczyć
urzędu strażnika królewskiego talizmanu. Warto na tym miejscu
zaznaczyć, iż oprócz głównych strażników, do posługi w sanktuarium zatrudnieni byli pomocnicy strażników oraz niewolnicy,
którzy wykonywali prace domowe, gospodarcze na terenie danego
sanktuarium. Powyższe osoby, wliczając w to strażników, mieszkały
z całymi swoimi rodzinami w obrębie sanktuarium12.
L. Molet, znawca grupy etnicznej Merina, mocno akcentując
funkcję kapłańską strażników sampy, zwraca uwagę na ich godność
i swoistą konsekrację (fahamasinana), której musieli doświadczyć,
aby sprawować kult królewskich talizmanów.
Tak więc aby należycie wypełniać rolę kapłanów, ale również ich
asystentów trzeba było doświadczyć serii nacięć na ciele. Najpierw
nacinano prawą część ciała, robiąc nacięcia na środku kciuka, palcach, na przegubie dłoni, łokciu, w końcu na języku. W trakcie tego
krwawego zabiegu wypowiadano słowa: „Ty będziesz poświęcony,
aby zapewnić długie życie władcy...”13. Nacięcia „uświęcały” rękę
i usta, uzdalniały do posłuszeństwa wobec suwerena, obdarzały
adepta wiedzą, pamięcią oraz elokwencją. Następnie dokonywa L. M o l e t, La conception malgache du monde du surnaturel et de l’homme
en Imerina, t. 1: La conception du monde et du surnaturel, Paris 1979, s. 293;
R.  J a o v e l o - D z a o, Richesses culturelles d’une civilisation de l’oralité..., art. cyt.,
s. 85;87; por. też M.-P. B a l l a r i n, Les reliques royales à Madagascar. Source de légitimation et enjeu de pouvoir (XVIII–XX siècles), Paris 2000, s. 94–95; S. B l a n c h y,
Introduction, w: Les dieux au service du peuple. Itinéraires religieux, médiations,
syncrétisme à Madagascar, Paris 2006, s. 31–32.
12
 L. M o l e t, La conception malgache du monde du surnaturel..., dz. cyt.,
s. 293–294.
13
 Tamże, s. 294.
11

�290

Grzegorz Krzyżostaniak OMI

no dalszych nacięć prawej strony ciała, gdyż ta strona, zwłaszcza
ręka dotyka jest w kontakcie z talizmanem. Nacięcia uświęcały
dane części ciała kapłana. Jednocześnie po nacięciu prawa ręka
posiadała moc, np. uzdrawiania. Należy wspomnieć, iż całkowita
liczba nacięć uzależniona była od talizmanu, któremu służył dany
strażnik (mpitahiry sampy)14.
Sampy były instrumentami władzy królewskiej, zapewniały pokój i dobrobyt w państwie, chroniły osobę władcy. Kapłani, którzy
sprawowali ich kult posiadali szczególne względy suwerena. Najważniejszym z nich był przywilej nietykalności (tsy maty manota).
Strażnicy byli praktycznie poza prawem. Dopuszczając się np. zabójstwa drugiej osoby, nie mogli być ukarani. Z pewnością powyższy
przywilej dotyczył jedynie głównych strażników królewskich sampy.
Jednocześnie strażnicy byli zobligowani do przestrzegania licznych tabu (fady), które wynikały z funkcji przez nich
wykonywanych15.
Strażnicy talizmanów w czasie wykonywania swoich czynności
kapłańskich nosili czerwone szaty (lamba)16.
14
 Nacięcia na ręce, czole, skroniach, czy na innych częściach ludzkiego ciała
praktykowane były również w stosunku do zwykłych wiernych, odwiedzających
sanktuaria królewskich sampy. Jednakże w tym wypadku były one rodzajem
„szczepionki”, która chroniła ludzi przed różnymi chorobami. L. M o l e t, La
conception malgache du monde du surnaturel..., dz. cyt., s. 295.
15
 Różnymi zakazami objęci byli także wszyscy, którzy przekraczali próg
sanktuarium. Zakazane np. było wejście do sanktuarium po uprzednim spożyciu
mięsa koziego czy świńskiego. W takim wypadku należało przeczekać do następnego dnia. Każde pogwałcenie tabu, związane z wstępowaniem do sanktuarium
wywoływało gniew sampy. Obrażone talizmany zsyłały burzę, grad lub trąbę
powietrzną. Osoba, która przekroczyła tabu, musiała publicznie się do tego
przyznać, oskarżyć się a następnie uiścić rodzaj mandatu jako przeprosiny dla
obrażonego, królewskiego sampy. L. M o l e t, La conception malgache du monde
du surnaturel..., dz. cyt., s. 296–298.
16
 Specjalny rodzaj nie szytej tkaniny, w tym wypadku z jedwabiu. Lamba jest
strojem narodowym Malgaszów, zwłaszcza tych, zamieszkujących płaskowyż.

�Kapłaństwo w tradycyjnych społeczeństwach malgaskich

291

W czasie świętowania któregoś z talizmanów (sampy) urządzano procesje, którym towarzyszyły tańce i śpiewy. Główny kapłan
– strażnik sanktuarium „budził” królewski talizman. Brał go do
rąk i z najwyższą powagą kładł go na sakralnym kamieniu, znajdującym się w obrębie sanktuarium. Cała ceremonia odbywała się
przy akompaniamencie muzyki (bębny, grzechotki itp.). Kapłani
tańczyli; dokonywano aspersji wszystkich uczestników; rytualnie
zabijano byki (omby). Kapłani w czasie tańców osiągali stan transu.
Wejście w trans umożliwiało kapłanom bycie poza sobą i pozwalało
mówić i działać w imieniu boga-królewskiego sampy.
W takie święta wierni tłumnie pielgrzymowali do sanktuarium.
Przychodzili, aby otrzymać moc. Kapłani zaś błogosławili amulety,
które wierni zakupili w sanktuarium. Owe święta obarczone były
pewnymi zakazami (fady). Kobiety w takie dni nie mogły spożywać ryżu (vary)17, zaś mężczyźni nie mogli w ogóle pracować18.
Niekiedy kapłani traktowali talizman w nadzwyczajny sposób.
„Kąpali” go (zanurzali go) w wywarze z roślin lub też w płynnym
miodzie. Czasami polewano sampy krwią z koguta19.
Tak więc strażnicy królewskich talizmanów (mpitahiry sampy)
przewodząc ich kultowi, piastowali urząd oficjalnych kapłanów
w królestwie Merina. Przy pomocy pomocników i niewolników dbali
o sanktuarium. Jednocześnie zaopatrywali wiernych w amulety
i lekarstwa20.
Służyła ona również do zawijania zwłok, jako całun pośmiertny, w kolorze czerwonym tzw. Lambamena. Jednakże nie była ona tożsama z lambą noszoną przez
strażników talizmanów królewskich. N. R a j a o n a r i m a n a n a, Dictionnaire du
malgache contemporain. Malgache-français français-malgache, Paris 1995, s. 183.
17
 Ryż jest głównym pożywieniem (pokarmem) na Madagaskarze. Potocznie
mówi się, iż jeśli na stole nie ma ryżu, to nie ma pożywienia.
18
 L. M o l e t, La conception malgache du monde du surnaturel..., dz. cyt.,
s. 299–301.
19
 Tamże, s. 304.
20
 Tamże, s. 323.

�292

Grzegorz Krzyżostaniak OMI

W 1869 roku królowa Ranavalona II, deklarując się jako chrześcijanka, kazała publicznie spalić talizmany królewskie21.

Osoby odpowiedzialne za funkcje religijne
W tradycyjnych społecznościach malgaskich funkcje religijne
zasadniczo sprawuje głowa rodziny22. W literaturze przedmiotu
taką osobę określa się mianem kapłana ancestralnego23. W języku
malgaskim, w zależności od regionu, stosuje się następujące wyrazy w stosunku do takiej osoby: ampijoro (północ Madagaskaru,
Betsimisaraka), mpijoro (północ Madagaskaru) mpisoro (południe
Madagaskaru), mpisaotra (ogólnie na całej Wyspie), mpisaosa
(u Betsileo), mpitoka (Zachód Madagaskaru), mpitata (Południe),
tangalamena (wschodnie Wybrzeże, Betsimisaraka)24.
Przyglądając się poszczególnym słowom, należy zwrócić uwagę
na ich etymologię, która może pomóc w charakterystyce omawianych osób, sprawujących czynności religijne w środowisku malgaskim. Pierwsze dwa wyrazy: ampijoro i mpijoro są ściśle związane
ze słowem joro, które za jednym razem oznacza modlitwy, rytuały,
ceremonie, błogosławieństwa, sprawowanie kultu, inwokacje25.
21
 R. J a o v e l o - D z a o, Richesses culturelles d’une civilisation de l’oralité...,
art. cyt., s. 83.
22
 Głowa rodziny (lohatrano) w każdej rodzinie, jest to mężczyzna najstarszy
wiekiem. Jest to osoba, która rozporządza kolektywnymi dobrami rodzinnymi.
Często bywa, iż lohatrano jest wybierany jednocześnie na kapłana, spełnia funkcje
tangalameny, jak to ma miejsce w społeczności Betsimisraka ze wschodniego
wybrzeża Madagaskaru. J. D e z, Chez les Betsimisaraka de la région de Nosy Varika:
Les Tangalamena „Journal de la Société des Africanistes”, 29(1959), nr 2, s. 237.
23
 Zob. P. O t t i n o, Les champs de l’ancestralité à Madagascar. Parenté, alliance
et patrimoine, Paris 1998, s. 75.
24
 Tamże, s. 633; 649–650; 654.
25
 P. L a h a d y, Le culte betsimisaraka et son système symbolique, Fianarantsoa 1979, s. 63; R. J a o v e l o - D z a o, Mythes, rites et transes à Madagascar...,
dz. cyt., s. 371.

�Kapłaństwo w tradycyjnych społeczeństwach malgaskich

293

Następnie wyraz mpisoro wywodzi się od sorona – ofiara, zaś słowo
mpisaotra pochodzi od saotra – podziękowanie, wdzięczność26. Na
uwagę zasługuję jeszcze wyraz tangalamena, używany przez grupę
etniczną Betsimisaraka, ze wschodniego Wybrzeża. Najbardziej
rozpowszechniona etymologia tego słowa to: tangala – laska; mena
– czerwony. Tangalamena był tradycyjnie w trakcie sprawowania
kultu ubrany na czerwono. W dłoniach zaś w czasie wykonywania
funkcji kapłańskich dzierżył laskę sakralną, kultową27.
Powyższe terminy stosowane na określenie kapłana ancestralnego odzwierciedlają funkcje, jakie pełni on we wspólnocie. Przede
wszystkim będąc pośrednikiem między ludźmi a Bogiem i przodkami
modli się, składa ofiary w imieniu wspólnoty żyjących, sprawuje
funkcje religijne28.
Głowa rodziny spełniająca funkcje kapłańskie, oprócz autorytetu
religijnego, sprawuje również władzę sądowniczą. Szef rodziny czy
klanu jest otaczany bezsprzecznym szacunkiem. Gasi waśnie i spory
rodzinne, klanowe. W okresie dominacji królestwa Merina na Madagaskarze kapłan ancestralny u Betsimisaraka zwany tangalamena był
lokalnym przedstawicielem króla. Sprawiało to, iż władza tangalameny sięgała o wiele dalej, nawet na inne społeczności mieszkające
na terenie powierzonym mu przez suwerena. Jednakże w momencie
kolonizacji Madagaskaru przez Francję, władza tangalemany się
zmniejszyła. Obecnie liczba tangalamenów znacznie wzrosła29.
 F.S. H a l l a n g e r, Diksionera Malagasy – Frantsay, Antananarivo 1974,
s. 79; 82; por. też P. C o l i n, Aspects de L’Ame malgache, dz. cyt., s. 73.
27
 S. R a h a t o k a, Pensée religieuse et rituels betsimisaraka, w: Ny razana tsy
mba maty. Cultures traditionnelles malgaches, red. J.-P. Domenichini, J. Poirier,
D. Raherisoanjato, Antananarivo 1984, s. 41; J. D e z, Chez les Betsimisaraka...,
art. cyt., s. 230. P. Lahady używa terminu „laska kapłańska”. P. L a h a d y, Le culte
betsimisaraka et son système symbolique, dz. cyt., s. 266–267.
28
 Na gruncie malgaskim istnieją również osoby, które wykonują funkcję
wróżbity, wróżbity-uzdrowiciela czy funkcję medium.
29
 J. D e z, Chez les Betsimisaraka..., art. cyt., s. 230.
26

�294

Grzegorz Krzyżostaniak OMI

Kapłan ancestralny jest wybierany przez lokalną społeczność.
Jednakże wybór można anulować, jeśli jest poważna ku temu
przyczyna. W praktyce osoba pełniąca funkcje kapłańskie, sprawuje je do śmierci.
W społeczności Antandroy z południa Madagaskaru gdy umiera
kapłan (mpisoro) wybór nowego kapłana, sukcesora odbywa według starszeństwa. Jednakże przedtem należy pochować zmarłego
kapłana z zachowaniem wszelkich reguł i norm przekazanych
przez przodków. Ogień ancestralny, który palił się w chacie spotkań (anjomba), gaśnie. Słup ofiarniczy (hazomanga), przy którym
dokonywała się większość obrzędów, jest opuszczony, znajduje się
niejako w „żałobie”. Przedmioty kultowe używane przez zmarłego
kapłana, zamknięte w koszyku zanosi się do lasu i umieszcza się
koszyk wraz zawartością na gałęziach tamaryndowca30.
Ciało zmarłego kapłana może być przechowywane przez kilka
miesięcy, zanim odbędą się obrzędy pogrzebowe31. Co zaś dotyczy mianowania nowego kapłana, mogą nawet minąć dwa, trzy
lata zanim to nastąpi. Okres wakatu jest trudnym czasem, podczas którego nie odbywają się większe obrzędy (np. kolektywne
obrzezanie).
Kandydat na nowego kapłana (musi być to mężczyzna żonaty)
obejmuje swój urząd po uprzednim ustaleniu daty instalacji przez
wróżbitę (ombiasa). Kapłan dokonuje erekcji nowego słupa ofiarniczego (hazomanga). Przy pomocy członków wspólnoty wznosi
nowy dom ancestralny (anjomba), na którego ukończenie przewiduje się jeden dzień. W wigilię instalacji nowego kapłana, udaje
się on w towarzystwie starszyzny na grób swojego poprzednika,
 P. O t t i n o, Les champs de l’ancestralité à Madagascar..., dz. cyt., s. 75.
 W tradycyjnych społecznościach malgaskich obrzędy pogrzebowe pozwalają
zmarłym stać się przodkami (razana). Są to najważniejsze obrzędy, wynikające
z faktu, iż całe, doczesne życie Malgasza zmierza do tego, aby zostać zaliczonym
do grona przodków.
30
31

�Kapłaństwo w tradycyjnych społeczeństwach malgaskich

295

prosząc go o opiekę i wstawiennictwo u przodków. Tego samego
wieczora krewni zmarłego kapłana (po mieczu) oraz wdowa po
nim udają się do lasu pod tamaryndowiec, gdzie na gałęziach
uprzednio pozostawiono koszyk z obrzędowymi przedmiotami
zmarłego kapłana. Spędzają tam całą noc, składając na ofiarę byka.
Przedmioty obrzędowe wkładają do nowego koszyka, który został
upleciony przez siostrę lub krewną po mieczu nowego kapłana32.
W wiosce natomiast ludzie spędzają całą noc na śpiewach
i tańcach. Rankiem, dnia następnego siedmiu młodych mężczyzn
i siedem młodych kobiet33 udaje się do lasu, aby przygotować tam
nowy słup ofiarniczy34. Wracają do wioski razem z nowym kapłanem i rodziną zmarłego. Na przedzie korowodu idzie wdowa, która
niesie na głowie koszyk z przedmiotami obrzędowymi. W ręce zaś
trzyma głownie, przy pomocy której zostanie na nowo zapalony
ogień ancestralny. Brat lub syn zmarłego kapłana maszeruje za
wdową, niosąc w dłoniach dwa noże ofiarnicze i dwie osełki do
nich. Gdy orszak dociera do skraju wioski wówczas zarzyna się byki,
nad którymi przejdą ludzie niosący słup ofiarniczy (hazomanga).
Następnie dokonuje się erekcji nowego hazomanga, którego nowy
kapłan przez wzniesieniem nie może zobaczyć. Z tego powodu
zasłania mu się oczy i całego obwiją matą, podobnie jak osobę
zmarłą. Czynności tej dokonują kobiety. W tym samym czasie druga grupa kobiet przyjmuję wdowę po zmarłym kapłanie w nowej
chacie ancestralnej (anjomba). Wdowa zapala nowy ogień ancestralny za pomocą głowni, którą przyniosła z lasu. W momencie
gdy erekcja nowego hazomanga dobiegnie końca, kapłan-sukcesor
wygrzebuje się z maty, rodzi się niejako do nowej funkcji. Udaje
 P. O t t i n o, Les champs de l’ancestralité à Madagascar..., dz. cyt., s. 75.
 Liczba siedem ma znaczenie symboliczne. Jest to najlepsze życzenie pomyślności dla nowego kapłana. por. P. P r o f i t a, Malgaches et malgachitude,
Fianarantsoa 2000, s. 69–72.
34
 Podobnie jak w obrzędach obrzezania.
32
33

�296

Grzegorz Krzyżostaniak OMI

się do anjomba, gdzie zakłada rytualny strój. Następnie składa
swoją pierwszą ofiarę35.
Kapłan ancestralny stoi na straży spuścizny przodków (razana).
Jest głównym, żeby nie powiedzieć jedynym pośrednikiem między
ludźmi a Bogiem i przodkami. Swoje funkcje religijne łączy z dotychczasowym zajęciem36. Aczkolwiek może on liczyć na pomoc
np. w przygotowaniu ryżowiska czy w naprawie chaty spotkań,
którą się z urzędu opiekuje.
Szczyci się niezachwianym autorytetem moralnym wśród pobratymców, np. w społeczności Betsimisaraka widać to szczególnie
w momencie, gdy zostanie wybrany nowy kapłana zwany tutaj
tangalamena. Wówczas cała miejscowa wspólnota buduje mu
chatę, gdzie będzie mieszkał. Chata ta (tzw. tranobe) będzie także
miejscem sprawowania niektórych obrzędów37. Oprócz tego będą
się w niej odbywały obowiązkowe spotkania, podczas których
dyskutuje się, rozstrzyga ważne sprawy wspólnoty klanowej. Na
tych spotkaniach prym wiedzie kapłan (tangalamena). Chata dla
kapłana budowana jest w centralnym miejscu wioski, tuż obok
kultowego słupa (fisokinia, jiro), gdzie tangalamena modli się
i składa ofiary Bogu i przodkom.
Tangalamena komunikuje się z przodkami, którzy objawiają mu
się w czasie snu (torimaso)38. W czasie snu przodkowie udzielają
kapłanowi rad lub zrzutów, w zależności od okoliczności.
 P. O t t i n o, Les champs de l’ancestralité à Madagascar..., dz. cyt., s. 75.
 Por. S. P i ł a s z e w i c z, Religie Afryki, Warszawa 2000, s. 89.
37
 Np. obrzezanie (sambatra), w tranobe przyjmuje się też gości, Mieszkają
tam na czas pobytu w wiosce. Jeśli umrze mężczyzna, wówczas jego ciało zanosi
się do tranobe, gdzie odbywa się czuwanie przy zmarłym. W tym czasie chatę
nazywa się tranondahy – dom mężczyzn. Ciał zmarłych kobiet nie umieszcza się
w tranobe. J. D e z, Chez les Betsimisaraka..., art. cyt., s. 232.
38
 Malgasze wierzą, iż duch (saina) może opuścić ciało (vatana) i podróżować,
spotykając wtedy inne duchy, jak również przodków. L. M o l e t, La conception
malgache du monde du surnaturel..., dz. cyt., s. 331.
35
36

�Kapłaństwo w tradycyjnych społeczeństwach malgaskich

297

Miejsca, gdzie kapłan zanosi modlitwy, to tranobe, tsangambato
i jiro. Modląc się w tranobe kapłan zwrócony jest w kierunku północno-wschodnim chaty39. Natomiast tsangambato40, są kamienne
stele, które są pamiątką osoby zmarłej, spoczywającej daleko, poza
grobowcem rodzinnym i której ciała nie można przetransportować41.
Jednakże wszystkie ważniejsze ceremonie dokonują się w najbliższym sąsiedztwie faditra w centralnym punkcie wioski. Faditra
to ogrodzenie mające 2 m długości i 50 cm szerokości. Wykonane
jest z wikliny lub też z żerdzi rośliny hasina42. Wewnątrz ogrodzenia
znajduje się jeden lub więcej słupów sakralnych tzw. jiro43.
Podczas modlitw (jôro)44 zanoszonych do przodków, kapłan
ofiarowywuje zazwyczaj byka. Czasami mógł to być drób lub ryby,
39
 Tradycyjna malgaska chata zbudowana jest w kształcie czworoboku. Kąt
północno-wschodni był kątem modlitw (zoro firarazana). Malgasze zwracali
się w tym kierunku, zanosząc błagania do Boga i do swoich przodków, którzy
właśnie z tego kierunku przybyli na Madagaskar. Aczkolwiek ściślej rzecz biorąc,
istnieje również pojęcie zoron-drazana, oznaczające kąt przodków. W praktyce
w literaturze przedmiotu wspomnianych pojęć używa się zamiennie. L. M o l e t,
La conception malgache du monde du surnaturel..., dz. cyt., s. 349.
40
 Należy tutaj zaznaczyć, iż niektórzy autorzy, jak np. P. Colin, uważają,
iż omawiane stele, które upamiętniają zmarłych, mają związek z kultem boga
Zanahary. Zob. P. C o l i n, Aspects de l’âme malgache, dz. cyt., s. 75.
41
 J. D e z, Chez les Betsimisaraka..., art. cyt., s. 233.
42
 Jest to roślina święta (Dracoena reflexa Lam.). Liście jej wykorzystuje się do
aspersji. R. J a o v e l o - D z a o, Mythes, rites et transes à Madagascar..., dz. cyt., s. 370;
L. M o l e t, La conception malgache du monde du surnaturel..., dz. cyt., s. 199.
43
 Zwany inaczej fisokinia. Jest to słup ofiarniczy, który służy jednocześnie
jako ołtarz. U góry jest rozwidlony, podobny do litery Y. Zwykle na rozwidlonych
końcach umieszczone są czaszki byków ofiarowanych w ofierze. Słup ofiarniczy
ma wysokość ok. 2 m. Inna nazwa to jiro (dosłownie lampa). Fisokina przedstawia
symbolicznie byka o ostrych rogach. S. R a h a t o k a, Pensée religieuse et rituels
betsimisaraka, art. cyt., s. 48; P.V. C o t t e, Regardons vivre une tribu Malgache:
les Betsimisaraka, Paris 1947, s. 105.
44
 Słowo jôro jest terminem z dialektu Betsimisaraka, ze wschodniego wybrzeża Madagaskaru. Wyraz ten oznacza tradycjonalną modlitwę Betsimisaraka.
P. L a h a d y, Le culte betsimisaraka et son système symbolique, dz. cyt., s. 63.

�298

Grzegorz Krzyżostaniak OMI

ale nigdy nie świnia. Oprócz tego w czasie ofiary kapłan wylewa
kilka kropel rumu (toaka) na ziemię, aby uhonorować przodków.
Resztę zawartości butelki wypiją tangalamena i jego asysta.
Przed zabiciem byka na ofiarę, krępuję się go i powala na ziemię. Łeb byka zwrócony jest w kierunku wschodnim. Następnie
tangalamena uderza trzy razy swoją laską (tangala) po brzuchu
zwierzęcia. Kapłan modli się. Najpierw wzywa boga Zanahary,
później do przodków, wzywając ich wstawiennictwa. Podczas
modlitwy (inwokacja – fijoroana) kapłan znajduje się w pozycji
stojącej. Zaś wszyscy inni kucają.
Gdy inwokacja dobiega końca, tangalamena wlewa trochę
rumu w gardło byka. Po czym przecina szyję zwierzęcia nożem
tzw. antsy45. Martwemu zwierzęciu odcina się ogon, który później
umieszcza się w wschodniej części tranobe. Mięso ćwiartuje się
i rozdziela wśród członków społeczności wioskowej (klanowej).
Jak już to było powiedziane kapłan ancestralny, uczestniczy
w ważnych momentach wspólnoty klanowej. Do takich można
takich zaliczyć obrzędy obrzezania, podczas których chłopcy stają
się mężczyznami w sensie prawnym.
U Betsimisaraka, zresztą na całym Madagaskarze, popularne było zawieranie braterstwa krwi (fatidra), które umożliwiało stwarzanie nierozerwalnych związków, zwłaszcza pomiędzy
niespokrewnionymi ze sobą osobami – zwykle między dwoma
mężczyznami, ale zdarzało się, że między mężczyzną i kobietą.
Ceremonia zawierania braterstwa krwi przewodniczył kapłan46.
Egzystencja Malgaszów jest ściśle związana z tabu (fady) – zakazami, które należy przestrzegać, gdyż pochodzą one od przodków.
Naruszanie rodzinnych czy trybalnych zakazów powoduje gniew
 Nóż antsy jest w powszechnym użytku. Jest zarazem niebezpieczną bronią.
 R. D e c a r y, Mœurs et coutumes des Malgaches, dz. cyt., s. 48–52; S. G o e d e f r o i t, A l’ouest de Madagascar. Les Sakalava du Menabe, Paris 2000, s. 195.
45

46

�Kapłaństwo w tradycyjnych społeczeństwach malgaskich

299

przodków, poza tym wywołuje różne choroby, które dotykają,
zwłaszcza tych, którzy naruszyli dane tabu. Jedynie kapłan, u Betsimisaraka tangalamena ma władzę przeprowadzenia rytuałów
oczyszczających tzw. fafy. Tylko on może ułaskawić przodków,
ostudzić ich gniew. W czasie przeprowadzania fafy zabija się byka.
W przypadku gdy np. winni popełnili akt kazirodczy, wówczas
tangalamena wraz z asystą obrzucają winnych obelgami oraz
byczym łajnem47.
*  *  *
W historii Madagaskaru, w królestwie Merina, istniał urząd
kapłanów-strażników królewskich talizmanów (sampy), które
zapewniały pokój w królestwie. Każdy z talizmanów posiadał
swoje sanktuarium, gdzie kapłani sprawowali ich kult. Wraz ze
spaleniem królewskich talizmanów (1869 r.) zasadniczo zniknął
urząd kapłana-strażnika sampy.
Do czasu obecnego w tradycyjnych społeczeństwach malgaskich
funkcje kapłańskie sprawuje głowa rodziny. Kapłan jest wybierany
przez starszyznę i zwykle pełni swój urząd aż do śmierci. Pełniąc
swe funkcje kapłańskie, sprawuje także władzę sądowniczą. Mimo
nieodwracalnych zmian społeczno-kulturowych i religijnych, jakie
dokonują się na Madagaskarze, funkcja kapłana ancestralnego
wciąż szczyci się niezachwianym szacunkiem w tradycyjnych
społecznościach Madagaskaru.
 J. D e z, Chez les Betsimisaraka..., art. cyt., s. 235–236.

47

��</text>
                  </elementText>
                </elementTextContainer>
              </element>
            </elementContainer>
          </elementSet>
        </elementSetContainer>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="2">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="6">
                  <text>Misjologiczna</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="55">
                <text>Kapłaństwo w religiach świata</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="58">
                <text>Priesthood in the religions of the world&#13;
</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="56">
                <text>kapłaństwo</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="59">
                <text>Cisło, Waldemar (red.)</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="60">
                <text>Różański, Jarosław (red.)</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="61">
                <text>Kuśmirek, Anna</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="62">
                <text>Choromański, Andrzej</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="63">
                <text>Tatar, Marek</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="64">
                <text>Bokwa, Ignacy</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="65">
                <text>Piwko, Aldona Maria</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="66">
                <text>Bylińska-Naderi, Anna</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="67">
                <text>Kluj, Wojciech</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="68">
                <text>Fic, Leonard</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="69">
                <text>Macek, Wiesław</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="70">
                <text>Miśkowiec, Anna</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="71">
                <text>Szyszka, Tomasz</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="72">
                <text>Krzyżostaniak, Grzegorz</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="48">
            <name>Source</name>
            <description>A related resource from which the described resource is derived</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="73">
                <text>Misjologia UKSW: &lt;a href="http://www.misjologia.uksw.edu.pl/sites/default/files/pdf/kaplanstwo-w-religiach.pdf"&gt;http://www.misjologia.uksw.edu.pl/sites/default/files/pdf/kaplanstwo-w-religiach.pdf&lt;/a&gt;</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74">
                <text>Instytut Dialogu Kultury i Religii Wydział Teologiczny UKSW</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="75">
                <text>2013</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76">
                <text>Niniejszy materiał może być wykorzystywany i cytowany jedynie w granicach dozwolonego użytku.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77">
                <text>polski</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="78">
                <text>książka</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="79">
                <text>ISBN: 9788374014182&#13;
</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="91">
            <name>Rights Holder</name>
            <description>A person or organization owning or managing rights over the resource.</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80">
                <text>Różański, Jarosław</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="54">
            <name>Table Of Contents</name>
            <description>A list of subunits of the resource.</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="82">
                <text>Anna Kuśmirek - Kapłani, rabini i inni, s. 7-44; Waldemar Cisło - Duchowieństwo w Kościele katolickim, s. 45-62;</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="100" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="130">
        <src>https://digitarium.uksw.edu.pl/files/original/1/100/Herka_I_K-Memoria_Saeculorum...Avgvsti_II.pdf</src>
        <authentication>48f7fd34fa329bbd96619505a1954f7f</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="1">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="1">
                  <text>Stare druki</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="2">
                  <text>W kolekcji prezentujemy m.in.: nie notowane przez Bibliografię Estreichera wydanie “Compendium theologiae moralis” Franciszka Przyłęckiego; pierwodruk “Psalmodii Polskiej” Wespazjana Hieronima Kochowskiego - jednego z najwybitniejszych historyków i poetów sarmackich; “Reformacya Obyczaiow Polskich” autorstwa Szymona Starowolskiego - udostępnione aktualnie drugie, uzupełnione wydanie, pozwoli badaczom na prześledzenie ewolucji spojrzenia autora na obyczaje polskie epoki baroku oraz zmiany zachodzące w polskim społeczeństwie; “Centvria poetica” - ciekawostka z racji jej przynależności do biblioteki bielańskiego eremu kamedulskiego, niewielkie dziełko z datą wydania ukrytą w chronostychu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="3">
                  <text>Biblioteka Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="4">
                  <text>Domena publiczna (Public domain)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="5">
                  <text>stare druki</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1150">
                <text>Herka, Ignacy Kanty (1704-1744)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="37">
            <name>Contributor</name>
            <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1151">
                <text>August III Sas (król Polski ; 1696-1763)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1152">
                <text>Memoria Saeculorum In Immortalibus rectefactis Serenissimi olim [...] Avgvsti II Poloniarum Regis [...] : At Dum In Basilica Cathedrali Cracoviensi Augustæ Ejus exuviæ ritu Solenni conderentur [...]</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1153">
                <text>[post 15 I 1734]</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1154">
                <text>Drukarnia Akademii Krakowskiej</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1156">
                <text>lat</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1157">
                <text>stary druk</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1158">
                <text>August II Mocny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="1203">
                <text>czasy saskie</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="1204">
                <text>panegiryk</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="1205">
                <text>Polska -- 18 w.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="48">
            <name>Source</name>
            <description>A related resource from which the described resource is derived</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1159">
                <text>Biblioteka Główna Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1160">
                <text>Panegiryk na cześć zmarłego Augusta II, dedykowany Augustowi III na dwa dni przed koronacją króla elekta w Krakowie. Zawiera drzeworyt - herb królewski Orzeł i Pogoń z h. Sasów.  Estr. XV-XVIII, 18, 141.&#13;
&#13;
Digitalizacja: Pracownia Digitalizacyjna Biblioteki Głównej Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1162">
                <text>pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PBCore</name>
        <description>PBCore is a metadata standard for audiovisual media developed by the public broadcasting community. See http://www.pbcore.org/documentation/</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="94">
            <name>Identifier</name>
            <description>Best practice is to identify the media item (whether analog or digital) by means of an unambiguous string or number corresponding to an established or formal identification system if one exists. We recommend using the item's Omeka URL. (e.g., http://myomeka.com/items/show/1) If you are using the Internet Archive Plugin, this field will be autofilled.</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1163">
                <text>http://digitarium-demo.uksw.edu.pl/items/show/100</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="27" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="49">
        <src>https://digitarium.uksw.edu.pl/files/original/1/27/Centuria.pdf</src>
        <authentication>dda571592aeaeaf0e7097ccf64ece3f6</authentication>
        <elementSetContainer>
          <elementSet elementSetId="5">
            <name>PDF Text</name>
            <description/>
            <elementContainer>
              <element elementId="113">
                <name>Text</name>
                <description/>
                <elementTextContainer>
                  <elementText elementTextId="680">
                    <text>���������������������������������������������������������</text>
                  </elementText>
                </elementTextContainer>
              </element>
            </elementContainer>
          </elementSet>
        </elementSetContainer>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="1">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="1">
                  <text>Stare druki</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="2">
                  <text>W kolekcji prezentujemy m.in.: nie notowane przez Bibliografię Estreichera wydanie “Compendium theologiae moralis” Franciszka Przyłęckiego; pierwodruk “Psalmodii Polskiej” Wespazjana Hieronima Kochowskiego - jednego z najwybitniejszych historyków i poetów sarmackich; “Reformacya Obyczaiow Polskich” autorstwa Szymona Starowolskiego - udostępnione aktualnie drugie, uzupełnione wydanie, pozwoli badaczom na prześledzenie ewolucji spojrzenia autora na obyczaje polskie epoki baroku oraz zmiany zachodzące w polskim społeczeństwie; “Centvria poetica” - ciekawostka z racji jej przynależności do biblioteki bielańskiego eremu kamedulskiego, niewielkie dziełko z datą wydania ukrytą w chronostychu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="3">
                  <text>Biblioteka Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="4">
                  <text>Domena publiczna (Public domain)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="5">
                  <text>stare druki</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="192">
                <text>stary druk</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="193">
                <text>I. N. D. N. P. M.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="194">
                <text>Centvria poetica : licentiam militis Poloni centum epigrammatib[us] impugnans [...], expedita in defensionem Patriae</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="52">
            <name>Alternative Title</name>
            <description>An alternative name for the resource. The distinction between titles and alternative titles is application-specific.</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="195">
                <text>Centuria poetica licentiam militis Poloni centum epigrammatibus impugnans</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="196">
                <text>[1666]</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="197">
                <text>[s.n.]</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="48">
            <name>Source</name>
            <description>A related resource from which the described resource is derived</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="198">
                <text>BG UKSW, sygn. 104031.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="199">
                <text>łacina</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="200">
                <text>Estr. XV-XVIII, (14, 119) notuje odmienny druk ; [18] k., sygn. A12, B6 ; 12°</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="201">
                <text>*Domena publiczna (Public domain)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="202">
                <text>pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="22" public="1" featured="1">
    <fileContainer>
      <file fileId="15">
        <src>https://digitarium.uksw.edu.pl/files/original/2/22/Kluj_Podstawowe_teksty_wiary_w_j.malgaskim.pdf</src>
        <authentication>adde62ed2a059489ba27b879b262aac3</authentication>
        <elementSetContainer>
          <elementSet elementSetId="5">
            <name>PDF Text</name>
            <description/>
            <elementContainer>
              <element elementId="113">
                <name>Text</name>
                <description/>
                <elementTextContainer>
                  <elementText elementTextId="669">
                    <text>Kształtowanie się
podstawowych tekstów wiary
w języku malgaskim

�Development of basic Christian texts
in Malagasy language
Développement des textes fondamentaux
de la foi chrÉtienne en langue malgache

�Wojciech Kluj OMI

Kształtowanie się
podstawowych tekstów wiary
w języku malgaskim

WARSZAWA 2013

�© Wojciech Kluj

Korekta:
Joanna Przypolska
Skład i projekt okładki:
Krzysztof Kopania

Wydawnictwo Missio-Polonia
01-015 Warszawa, Skwer Kard. Stefana Wyszyńskiego 9
tel. (22) 838-29-44, 636-93-28; fax (22) 838-00-08
www.missio.org.pl
ISSN 1896-5393

Wydawnictwo: Missio-Polonia

ISBN 978-83-61859-09-03

�Spis treści
Wstęp....................................................................................................................... 21

CZĘŚĆ I
Zarys problematyki tłumaczeń
w kontekście historii Madagaskaru...................................................... 27
Rozdział I
W kierunku teologicznego rozumienia przekładalności wiary....................... 27
a) Wskazania interpretacyjne współczesnego Magisterium Ecclesiae........ 28
b) Tradycja misjologiczna................................................................................ 38
Rozdział II
Podstawowe teksty wiary i ich tłumaczenia........................................................ 49
a) „Modlitwa Pańska”....................................................................................... 52
b) Inne teksty pacierzowe................................................................................. 62
c) Teksty biblijne i liturgiczne ......................................................................... 68
Rozdział III
Historia Madagaskaru jako tło procesu .............................................................. 76
a) Madagaskar z perspektywy Europy............................................................ 77
b) Dawny Madagaskar oczami jego mieszkańców....................................... 83
c) Czasy pierwszego okresu wzmożonych wysiłków translatorskich ........ 87
d) Rozwój wiary w latach 1861-1895.............................................................. 95
e) Wiara chrześcijańska na Madagaskarze
pod panowaniem kolonialnym......................................................................102
f) Czas niepodległego Madagaskaru.............................................................107

�6

Wojciech Kluj OMI

Rozdział IV
Język malgaski i świat duchowych wyobrażeń.................................................111
a) Kodyfikacja i rozwój języka.......................................................................111
b) Proces wyboru słowa na określenie Boga...............................................114
c) Dyskusje nad duszą malgaską...................................................................126
d) Rozwój rodzimych pojęć...........................................................................129

CZĘŚĆ II
Podstawowe teksty wiary okresu dawnego Madagaskaru..........135
Rozdział I
Źródła tekstów......................................................................................................136
Rozdział II
Kształtowanie się malgaskiego tekstu „Ojcze nasz”.........................................149
Rozdział III
Inne teksty pacierzowe.........................................................................................177
a) „Pozdrowienie Anielskie” .........................................................................177
b) „Skład apostolski”.......................................................................................190
c) „Dekalog”.....................................................................................................205
d) „Przykazania kościelne”.............................................................................214
Rozdział IV
Kształtowanie się tekstu Biblii w języku malgaskim........................................221

CZĘŚĆ III
Podstawowe teksty wiary
okresu niepodległego Madagaskaru................................................. 235
Rozdział I
Kształtowanie się soborowego rozumienia tłumaczeń liturgicznych............237
a) Intuicje przedsoborowe..............................................................................239
b) Kodyfikacja soborowa i posoborowa.......................................................248

�Spis treści

Rozdział II
Kształtowanie się podstawowych malgaskich tekstów liturgicznych ...........258
a) Mszał rzymski.............................................................................................258
b) Ankalazao ny Tompo – malgaska Liturgia godzin..................................263
Rozdział III
Teologia religijnych pieśni malgaskich..............................................................275
a) Dawne pieśni śpiewane do dziś.................................................................278
b) Nowe pieśni.................................................................................................288
Zakończenie.........................................................................................................295
Streszczenie..........................................................................................................311
Bibliografia ..........................................................................................................315
Aneksy ..................................................................................................................349

7

�8

Wojciech Kluj OMI

�Table of contents
Introduction........................................................................................................... 21

PART I
Part I. Translations in the context
of the History of Madagascar.................................................................. 27
Chapter I
Towards the theological understanding of the translatability of faith............. 27
a) Recommendations of contemporary Magisterium Ecclesiae................... 28
b) Missiological Tradition................................................................................ 38
Chapter II
„Basic Christian texts” and their translations..................................................... 49
a) Lord’s Prayer.................................................................................................. 52
b) Other „short” texts ...................................................................................... 62
c) „Longer” texts ............................................................................................... 68
Chapter III
Madagascar’s history as the background of the process .................................. 76
a) Madagascar from the perspective of Europe............................................. 77
b) Ancient Madagascar through the eyes of its inhabitants........................ 83
c) The first period of the increased translation efforts ................................ 87
d) Development of the faith in years 1861-95............................................... 95
e) The Christian faith in Madagascar under colonial rule.........................102
f) Time of independent Madagascar............................................................107

�10

Wojciech Kluj OMI

Chapter IV
The Malagasy Language and the Spiritual world of the Malagasy People........111
a) Language Codification and Development ..............................................111
b) The process of finding of the word for God............................................114
c) Discussions on Malagasy soul...................................................................126
d) Development of indigenous notions........................................................129

PART II
Basic Christian texts formed
in the period of ancient Madagascar.............................................135
Chapter I
Sources...................................................................................................................136
Chapter II
Forming of the Malagasy version of „Our Father”...........................................149
Chapter III
Other „short” texts...............................................................................................177
a) Hail Mary ...................................................................................................177
b) Apostles Creed............................................................................................190
c) Decalogue....................................................................................................205
d) Church’s Precepts........................................................................................214
Chapter IV
Forming of the Malagasy Bible translations.....................................................221

PART III
Basic Christian texts formed
in the period of independent Madagascar...................................... 235
Chapter I
The understanding of the issue of liturgical translation at the Vatican II.....237
a) Pre-Council intuitions...............................................................................239
b) Codification during and after Council....................................................248

�Table of contents

11

Chapter II
Shaping the Basic Malagasy liturgical texts ......................................................258
a) Roman Missal..............................................................................................258
b) Liturgy of hours..........................................................................................263
Chapter III
Theology of Religious Malagasy Songs..............................................................275
a) Old songs used up to today.......................................................................278
b) New songs....................................................................................................288
Conclusions..........................................................................................................295
Summary...............................................................................................................311
Bibliography ........................................................................................................315
Appendices ..........................................................................................................349

�12

Wojciech Kluj OMI

�Table des matières
Introduction........................................................................................................... 21

PARTIE I
La problématique des traductions
dans le contexte de l’histoire de Madagascar................................. 27
Chapitre I
Vers une compréhension théologique de la traductibilité de la foi ................. 27
a) Indications interprétatives du Magistère de l’Eglise contemporain....... 28
b) Tradition missionnaire................................................................................. 38
Chapitre II
Textes fondamentaux de la foi chrétienne et leurs traductions........................ 49
a) La prière du Seigneur................................................................................... 52
b) Autres textes courts ..................................................................................... 62
c) Textes plus longs .......................................................................................... 68
Chapitre III
L’histoire de Madagascar comme toile de fond ................................................ 76
a) Madagascar dans la perspective de l’Europe............................................. 77
b) L’ancien Madagascar vu par ses habitants ................................................ 83
c) La première période du développement
croissant des efforts de traduction ................................................................. 87
d) Développement de la foi de 1861 à 1895................................................... 95
e) La foi chrétienne à Madagascar sous le joug colonial............................102
f) Période de l’indépendance de Madagascar..............................................107

�14

Wojciech Kluj OMI

Chapitre IV
La langue malgache et l’univers spirituel des Malgaches................................111
a) Codification et développement de la langue...........................................111
b) Le choix du terme désignant Dieu...........................................................114
c) Discussions sur l’âme malgache................................................................126
d) Développement des notions indigènes....................................................129

PARTIE II
Les textes fondamentaux de la foi chrétienne constitués
pendant la période de l’ancien Madagascar....................................135
Chapitre I
Sources ..................................................................................................................136
Chapitre II
Formation de la version malgache du „Notre Père”........................................149
Chapitre III
Autres textes courts..............................................................................................177
a) Je vous salue Marie.....................................................................................177
b) Le Symbole des Apôtres.............................................................................190
c) Décalogue....................................................................................................205
d) Les préceptes de l’Église.............................................................................214
Chapitre IV
Réalisation des traductions malgaches de la Bible...........................................221

PARTIE III
Les textes fondamentaux de la foi durant
la période de l’indépendance de Madagascar.................................235
Chapitre I
Cristallisation de la compréhension conciliaire des traductions liturgiques..... 237
a) Les intuitions de Pré-concile de Vatican II .............................................239
b) Codification conciliaire et postconciliaire .............................................248

�Table des matières

15

Chapitre II
Réalisation des textes liturgiques malgaches fondamentaux .........................258
a) Missel romain .............................................................................................258
b) Liturgie des heures.....................................................................................263
Chapitre III
Théologie des Chants malgaches .......................................................................275
a) Chants anciens chantés jusqu’à nos jours ...............................................278
b) Nouveaux chants.........................................................................................288
Conclusions..........................................................................................................295
Résumé..................................................................................................................311
Bibliographie ......................................................................................................315
Annexes ................................................................................................................349

�16

Wojciech Kluj OMI

�wykaz skrótów
AAS	

„Acta Apostolicae Sedis”. Commentarium officiale, Roma, 1909-

ABCFM	American Board of Commissioners for Foreign Missions
ACM	

„Ami du Clergé Malgache” (od 1946 r.), od roku 1985 jako „Aspects
du Christianisme à Madagascar”, Antananarivo-Ambatoroka

AG	Sobór Watykański II, Dekret o działalności misyjnej Kościoła Ad
gentes (z 7 grudnia 1965 r.)
AMis	

„Roczniki Związku Akademickich Kół Misyjnych w Polsce”, od
1932 „Annales Missiologicae”, od 2003 „Annales Missiologici Posnanienses”

AMZ	

„Allgemeine Missionszeitschrift”, Berlin, 1874-1923

ArSR 	

„Archives de sociologie des religions”, od 1973 „Archives de sciences sociales des religions”, Paris 1956-

BSc	

„Bibliotheca Sacra”, Dallas, 1843-

CMS	Church Missionary Society
CT	

„Collectanea Theologica”, Lwów, 1931-39, Warszawa, 1949/50-

EEM	

Eklesia Episkopaly Malagasy (Kościół anglikański na Madagaskarze)

EK	Encyklopedia Katolicka KUL
EKAR	

Eglizy Katolika Apostolika Romana (Kościół katolicki na Madagaskarze)

EN	Paweł VI, Adhortacja Evangelii nuntiandi (z 8 grudnia 1975 r.)
FFKM 	

Fiombonan’ ny Fiangonana Kristianina eto Madagasikara (Ekumeniczna Rada Kościołów na Madagaskarze)

�18

Wojciech Kluj OMI

FJKM 	

Fiangonan’i Jesoa Kristy eto Madagasikara (Kościół Zjednoczony na
Madagaskarze)

FLM	

Fiangonana Loterana Malagasy (Kościół luterański na Madagaskarze)

IRM 	

„The International Review of Missions”, London, 1912-

ISTPM	Institut Supérieur de Teologie et de Philosophie de Madagascar,
Diego-Suarez (Antsiranana)
KKK	

Katechizm Kościoła Katolickiego

LG	Sobór Watykański II, Konstytucja dogmatyczna o Kościele Lumen
gentium (z 21 listopada 1964 r.)
LMD	

„La Maison Dieu”, Paris, 1945-

LMS	London Missionary Society
MIA	

„Missionalia”, Menlo Park (RPA), 1973-

NZM	

„Neue Zeitschrift für Missionswissenschaft – Nouvelle Revue de
science missionnaires”, Beckenried, 1945-1973, Immensee, 1974-

OA	

„Omaly sy Anio”. Revue d’études historiques. Université de Madagascar, Département d’histoire

OsRomIt	

„L’Osservatore Romano”, Città del Vaticano, 1950- (edycja włoska)

OsRomPol	 „L’Osservatore Romano”, Città del Vaticano, 1980- (edycja polska)
PL	

Patrologiae cursus completus. Series Latina, wyd. J.P. Migne, Paris,
1878-

PPK	

Posoborowe Prawodawstwo Kościelne (zebr. i tłum. Edward Sztafrowski), Warszawa, ATK, 13 t.

RMis	Jan Paweł II, Encyklika Redemptoris missio (z 7 grudnia 1990 r.)
SA	Jan Paweł II, Encyklika Slavorum Apostoli (z 2 czerwca 1985 r.)
SC	Sobór Watykański II, Konstytucja o liturgii świętej Sacrosanctum
Concilium (z 4 grudnia 1963 r.)

�19

Wykaz skrótów

SMEP	Société des missions évangéliques de Paris
SPG	Society for the Propagation of the Gospel
VigCh	

„Vigiliae Christianae”. A Review of Early Christian Life and Language, Amsterdam 1947-1981, Leiden 1982-

VoxP	

„Vox Patrum”, Lublin, 1981-

ZMis	

„Zeszyty Misjologiczne Akademii Teologii Katolickiej”, Warszawa,
1973-

ZMR	

„Zeitschrift für Missionswissenschaft und Religionswissenschaft”,
Münster, 1911-41

Inne
Munthe 	Ludvig Munthe, Elie Rajaonarison i Desire Ranaivosoa, Le catechisme malgache de 1657. Essai de présentation du premier livre
en langue malgache. Approche théologique, historique, linguistique et
conceptuelle, Antananarivo, Egede Instituttet, 1987
Sundkler	

– Bengt Sundkler i Christopher Steed, A History of the Church in
Africa, Cambridge, Cambridge University Press, 2000

Lupo	

– Pietro Lupo, Dieu dans la tradition Malgache. Approches comparées
avec les religions africaines et le christianisme, Paris, Karthala; Fianarantsoa, Ambozontany, 2004

Hübsch	

– Bruno Hübsch (red.), Madagascar et le Christianisme. Histoire
Oecuménique, Antananarivo, Ambozontany-Analamahitsy; Paris,
Karthala-Agence de coopération culturelle et technique, 1993

�20

Wojciech Kluj OMI

�WSTĘP
Ktokolwiek próbował modlić się w języku obcym albo był przymuszony sytuacją, aby uczestniczyć w  liturgii sprawowanej w  języku, którego dobrze nie zna,
albo jeśli próbował spowiadać się w języku, w którym nie jest mu się łatwo wyrazić,
dobrze zrozumie główną myśl niniejszej książki. Takie doświadczenie jest bliskie
wielu emigrantom, a jeszcze bliższe misjonarzom posłanym do kraju, w którym
używa się języka odmiennego od tego, który znają ze swego środowiska.
Wiele osób przeżywa nie tylko trudności życia codziennego związane z obcym
językiem, ale także stawia sobie pytanie na poziomie wiary, czy to jest ta sama
wiara, którą zna ze swojego rodzinnego kręgu kulturowego. Misjonarze z natury
swego powołania są wezwani, aby nie tylko sami te kwestie rozwiązać dla rozwoju
własnej relacji z  Bogiem, ale również, aby prowadzić innych w  pogłębianiu ich
zażyłości z Bogiem. Często ci prowadzeni mają zupełnie inne odniesienie do wielu
pojęć, które głoszą misjonarze. Czy Bóg, objawiony w Jezusie Chrystusie jest tym
samym, o którym słuchacze mają jakieś wyobrażenia? Czy zbawienie w Chrystusie
to jest to samo, co wyratowanie z różnych znanych opresji? Czy modlitwa chrześcijańska, podkreślająca konieczność wewnętrznego zaangażowania w  rozmowę
z Bogiem, jest podobna do pewnych inwokacji czy rytuałów spełnianych niejako
„zewnętrznie”? Takie pytania można mnożyć. Najczęściej w rozmowach na tego
typu tematy po pewnym czasie dochodzi się do konkluzji, że podstawową kwestią
jest pytanie o możliwości „przetłumaczenia wiary”.
Papież Paweł VI w swej adhortacji Evangelii nuntiandi wyraził przekonanie
o nieskończonej możliwości przekładania depozytu wiary na wszystkie kultury
i  języki. Nie zostało tam ono poparte żadnym odniesieniem do dawnego nauczania, ani do żadnych badań. Jest to stwierdzenie niezwykle ważne, bo nie
tylko rodzi daleko idące konsekwencje dla szeroko pojętej działalności misyjnej,

�22

Wojciech Kluj OMI

ale rzuca również światło na wiele współczesnych problemów kościelnych (np.
korekty tłumaczeń mszału). Papież napisał, że depozyt wiary „przekłada się na
wszystkie języki” (EN 65). Ponieważ nie udało się znaleźć teologicznej weryfikacji tego stwierdzenia, zdecydowano, aby temu właśnie zagadnieniu poświęcić
niniejsze studium1.
Odwołanie się do cytatu z nauczania papieża wymaga odniesienia się również
do kontekstu tejże wypowiedzi. W numerze 63 papież najpierw zachęcił Kościoły
partykularne do „przyswojenia sobie trzonu ewangelizacyjnego orędzia”, a następnie do przełożenia go na język „zrozumiały dla miejscowych ludzi”. Wskazał też
na trzy typy tekstów, które mają być tłumaczone. Chodzi o  formuły liturgiczne,
o katechezę oraz o określenia teologiczne. Choć papież nie wspominał w tym miejscu o tłumaczeniach biblijnych, wydaje się odpowiednim włączenie ich również
w zakres naszych badań2.
Wykazanie zdolności adaptacyjnej chrześcijańskiej wiary w wymiarze nieskończonej możliwości przekładu depozytu wiary na wszystkie kultury i języki wymaga oczywiście obszerniejszych badań niż jedno opracowanie. Studium próbujące
całościowo zweryfikować to stwierdzenie musiałoby być zarówno bardzo obszerne zakresowo, jak i prowadzone różnymi metodami. Podejmując się więc próby
teologicznego przebadania fragmentu tego zagadnienia, autor jest zmuszony do
poważnego ograniczenia zakresu badań.
Nie jesteśmy w stanie w pełni dać odpowiedzi na pytanie: Czy to prawda, że
depozyt wiary chrześcijańskiej jest nieskończenie przekładalny na wszystkie kultury i języki? Prezentowana praca będzie bardziej umiarkowana w swych zamierzeniach. Postanowiono oprzeć ją na konkretnym studium przypadku, którym
będzie Madagaskar. Ponieważ papieski termin „trzon ewangelizacyjnego orę1
Podobnie stwierdził Jan Paweł II: „Kościół jest katolicki także dlatego, że potrafi w każdym środowisku
strzeżoną przez siebie Prawdę objawioną, nie skażoną w  Boskiej treści, przedstawić w  taki sposób, by
mogła spotkać się ze szlachetnymi myślami i słusznymi oczekiwaniami każdego człowieka i wszystkich
ludów” (SA 18, kursywa dodana – WK). Podobną tezę ukazuje słynna książka L. Sanneha, Translating the
Message. The Missionary Impact on Culture (Maryknoll 1989), zwłaszcza jego stwierdzenie, że zdolność
translacyjna jest źródłem sukcesu chrześcijaństwa w różnych kulturach (s. 51). Analogicznie wypowiedział
się też światowej sławy historyk misji prof. Andrew Walls, którego autor miał okazję spotkać osobiście.
Por. A.F. Walls, The Gospel as Prisoner and Liberator of Culture, MIA 10 (1982) nr 3, s. 93-105.

Papież wspominał też o  drugorzędnych strukturach kościelnych oraz o  posługach duchownych.
Mogłoby to stanowić ciekawe pole badań w kontekście Kościoła na Madagaskarze, ale nie odnosi się to
bezpośrednio do celu naszych badań, ponieważ nie dotyczy tłumaczenia tekstów.
2

�Wstęp

23

dzia” jest trudny do doprecyzowania w znaczeniu językowym, dlatego w pracy
proponujemy określenie „podstawowe teksty wiary”. Główne pytanie badawcze
brzmieć zatem będzie: Jak kształtowały się podstawowe chrześcijańskie teksty
wiary w języku malgaskim?. Te podstawowe chrześcijańskie teksty wiary to teksty, które wyrażają „trzon ewangelizacyjnego orędzia” w formie podstawowych
modlitw i tekstów biblijnych oraz liturgicznych, jakie wykształciły się w praktyce Kościoła przez wieki. Zwrócimy tu szczególną, choć nie wyłączną, uwagę na
tradycję katolicką.
Zasadniczy problem badawczy stanowić będzie przeanalizowanie jak wspólnota eklezjalna na Madagaskarze odczytywała chrześcijańskie prawdy wiary
przekazywane jej w sformułowaniach wyrażonych w językach europejskich.
Prześledzimy, na ile były one interpretowane, czy też modyfikowane w rzeczywistości kultury i języka malgaskiego.
Niniejsza praca zostanie podzielona na trzy części poprzedzone wstępem
i zwieńczone zakończeniem, w którym zostaną zebrane wnioski. Część pierwsza
ukaże kontekst metodologiczny niniejszego studium. Pierwszy rozdział poświęcony będzie kwestii metody. Drugi rozdział skoncentruje się na doprecyzowaniu
określenia „podstawowych tekstów wiary”. Trzeci zostanie poświęcony kontekstowi interesującego nas procesu, czyli historii Madagaskaru. Czwarty w  końcu
przybliży problematykę świata duchowych wyobrażeń ludności posługującej się
językiem malgaskim.
Część druga obecnej pracy skoncentruje się na tłumaczeniu podstawowych
tekstów wiary na język malgaski w  okresie dawnego (przedkolonialnego i  kolonialnego) Madagaskaru. W rozdziale pierwszym zaprezentowane zostaną źródła
tekstów, które będą analizowane. W drugim szerzej przyjrzymy się kształtowaniu
się malgaskiej wersji najbardziej klasycznego tekstu wiary chrześcijańskiej, tzn.
„Modlitwie Pańskiej”. W trzecim rozdziale prześledzimy ten proces nieco bardziej
pobieżnie na przykładzie czterech innych tekstów, tzn. „Pozdrowienia Anielskiego”, „Symbolu apostolskiego”, „Dekalogu” i „Przykazań kościelnych”.
Trzecia część poświęcona będzie kształtowaniu się podstawowych tekstów wiary w języku malgaskim w okresie współczesnego Madagaskaru, od czasu odzyskania niepodległości w roku 1960. Ponieważ ten proces stale trwa, dlatego jedynie
zaprezentujemy główne jego nurty.

�24

Wojciech Kluj OMI

Podstawowa literatura zostanie szerzej przedstawiona w  rozdziale I  części II.
Do prześledzenia kształtowania się podstawowych modlitw pacierzowych w języku malgaskim spośród ponad stu różnych wydań katechizmów wybranych zostało
kilkanaście, w  taki sposób, aby były reprezentowane każdy ważny okres i  miejsce. Będą więc przeanalizowane katechizmy z XVII i XVIII w., a także pierwsze
z XIX w. Tam, gdzie będzie to konieczne, odwołamy się również do katechizmów
z końca XIX w., a w niektórych przypadkach również z XX w. Ostatnim konsultowanym katechizmem będzie malgaskojęzyczne wydanie Katechizmu Kościoła Katolickiego. Jeśli chodzi o tradycje innych wyznań chrześcijańskich, to przy analizowaniu „Ojcze nasz” i „Wierzę” tradycję katolicką porównamy również z wersjami
trzech innych tradycji chrześcijańskich, które aktywnie współpracują z katolikami
w ramach malgaskiej rady ekumenicznej. Porównamy ich współczesne teksty liturgiczne. W przypadku tłumaczeń biblijnych w skrócie odniesiemy się do wszystkich zasadniczych wersji tłumaczeń, zarówno protestanckich, jak i  katolickich.
Tak więc źródłami staną się wszystkie wersje tłumaczeń, bez wspominania dodruków. W tym przypadku tradycja protestancka jest bogatsza od katolickiej. Jeśli zaś
chodzi o teksty liturgiczne, to skoncentrujemy się jedynie na tradycji katolickiej.
Proces tłumaczenia głównych tekstów liturgicznych na Madagaskarze jeszcze się
nie zakończył, więc pod uwagę wzięte będą wszystkie zbiory już istniejących tekstów liturgicznych, czyli praktycznie malgaski mszał i brewiarz. Ponieważ na popularnym poziomie przeżywania wiary bardzo ważne są pieśni religijne, dlatego
w ostatnim rozdziale przyjrzymy się najlepiej przyswojonym tekstom, to znaczy
tym, które są znane i  śpiewane od ponad wieku. Dla tej analizy źródłami będą
najstarszy katolicki śpiewnik wydany na Madagaskarze, jak i  najpopularniejsze
współczesne śpiewniki. Tematyka rozwoju wiary chrześcijańskiej na Madagaskarze doczekała się już tysięcy publikacji w różnych językach (również kilkudziesięciu w języku polskim). Odwołamy się tylko do niektórych z nich, najważniejszych
dla naszej problematyki.
We wstępie wypada powiedzieć słowo o tradycji malgaskiej. Zasadniczo w pracy interesować nas będzie malgaski materiał językowy. W tradycyjnym malgaskim
przemówieniu (kabary gasy) rozpoczynający przemówienie zaczyna od przepro-

�Wstęp

25

szenia słuchaczy, że zabiera głos, zdając sobie sprawę, iż jest wielu zacniejszych
i lepiej zorientowanych w temacie, niż przemawiający w danej chwili3.
Bardziej osobiście, w  2004 r. autor był zaangażowany w  pierwszą próbę przetłumaczenia trzech podstawowych modlitw – „Ojcze nasz”, „Zdrowaś Maryjo”
i „Chwała Ojcu” na język turkmeński. To doświadczenie współpracy z rdzennymi
użytkownikami tego języka w dziele tłumaczenia podstawowych tekstów modlitwy
pozostawiło niezatarty ślad, którego jednym z owoców jest niniejsza książka. Wielokrotnie przypominały się też słowa św. Pawła z Pierwszego Listu do Koryntian:
„Czy wszyscy mówią językami? Czy wszyscy potrafią je tłumaczyć?” (12,30). Nawet
jeśli bezpośrednio słowa te odnoszą się do daru języków, stały się też inspiracją dla
podjęcia takich właśnie badań. Ciekawą inspiracją do refleksji nad teologią tłumaczeń tekstów wiary podczas kończenia książki było spostrzeżenie, że w ormiańskiej
katedrze we Lwowie (dziś na Ukrainie), anioł Gabriel przemawia do Maryi po polsku. Przy różnych okazjach autorowi było również dane niejednokrotnie modlić się
w różnych językach podczas Mszy św., czy też modlitwą brewiarzową lub różańcową. Mimo że były to te same słowa, wypowiadane w różnych językach brzmiały
nieco inaczej i budziły inne skojarzenia, również religijne4.
W końcu na wybór takiego zagadnienia wpłynął też powód ściśle naukowy –
misjologiczny. Działalność misjonarzy bywa niekiedy krytykowana przez ludzi
postrzegających ich działalność jako przejaw „kolonializmu” religijno-kulturowego, niszczącego rodzime kultury różnych grup etnicznych na świecie. Tymczasem dzieło tłumaczenia Biblii czy innych tekstów wiary na różne rodzime języki
nie tyle niszczyło te kultury, co raczej przyczyniało się do ich wzrostu i rozwoju.
Słynny profesor Lamin Sanneh, pochodzący z Afryki, krytykował szeroko rozpowszechnioną na Zachodzie tendencję traktowania misjonarzy chrześcijańskich
jako niszczycieli rodzimych kultur spoza Zachodu. Uważał współczesny zachodni
kompleks winy związany z misjami za nieuzasadniony. Określał misje jako „po3
Idę tu za myślą prof. Spindlera, który przypomniał tę prawdę wszystkim nie-Malgaszom piszącym na
temat zagadnień malgaskich. Por. M.R. Spindler, Theological Developments in Madagascar, „Exchange” 12
(1983) nr 35, s. 1-43.
4
Por. W. Kluj, Translations of verbal expressions of faith as the prophetic dimension of missionary work, w:
M. Delgado i M. Sievernich (red.), Mission und Prophetie in Zeiten der Interkulturalität. Festschrift zum
hundertjährigen Bestehen des Instituts für missionswissenschaftliche Forschungen 1911-2011, St. Ottilien
2011, s. 279-289.

�26

Wojciech Kluj OMI

tężny ruch translatorski”. Podkreślał, że z perspektywy kulturowej „misje chrześcijańskie stają się bardziej wyraźne, jako ruch translacyjny, z konsekwencjami dla
rewitalizacji miejscowych języków, zmian religijnych i transformacji społecznych,
niż jako środek zachodniej dominacji kulturowej”5. Wydaje się, że wśród prac
z dziedziny translatoryki najczęściej przemilczane zostają zagadnienia teologiczne i misjologiczne6. Warto byłoby przyjrzeć się bliżej kwestii teologii przekładów.
Może ta praca zainspiruje innych do dalszych badań w tym kierunku.

L. Sanneh, A  powerful translation movement: confronting the western-related guit complex, „World
evangelization” 18 (1993) nr 64, s. 15-19. Podaję za J.A.B. Jongeneel, Philosophy, Science, and Theology of
Mission in the 19th and 20th Centuries. A Missiological Encyclopedia. Part I: The Philosophy and Science of
Mission, Frankfurt am Main (i in.) 2002, s. 216.
5

6
Jednym z dodatkowych argumentów na korzyść podjęcia przeze mnie tej problematyki był przypadek
z  jednej konferencji, gdy po prezentacji dorobku językowego polskich misjonarzy próbujących znaleźć
pierwsze zasady gramatyczne danych języków, ktoś z  językoznawców stwierdził, że często misjonarze
„psują” języki, a  później językoznawcy muszą „poprawiać” ich błędy. Wtedy nie byłem w  stanie
zaprezentować tak szeroko perspektywy misyjnej lingwistyki.

�I.
zarys problematyki
tłumaczeń w kontekście
historii madagaskaru
Rozdział I
W kierunku teologicznego rozumienia
przekładalności wiary
Już w prologu1 do starotestamentalnej księgi Mądrości Syracha czytamy: „nie
mają tej samej mocy słowa czytane w języku hebrajskim, co przełożone na inną
mowę. Nie tylko ta księga, ale nawet samo Prawo i Proroctwa, i inne księgi czytane
w ich własnym języku wykazują niemałą różnicę” (wiersze 21-26).
Jaką metodologię przyjąć dla opracowania tak postawionego problemu? Praca niniejsza jest pisana z perspektywy misjologicznej. Jest więc istotowo zakorzeniona w tematyce teologicznej. Warto więc na samym początku odnieść się do
współczesnego nauczania Kościoła. W tym pierwszym rozdziale przyjrzymy się
więc, jakie sugestie dla naszego badania przynosi współczesne nauczanie Kościoła, a następnie przypomnimy pokrótce tradycję refleksji misjologicznej nad
językami.

Prolog powstał ok. 130 lat przed Chrystusem. Jest swoistym komentarzem starożytnego tłumacza,
którego można uważać za jednego z  poprzedników dzisiejszych misjonarzy w  dziele tłumaczenia
zbawczego orędzia.
1

�28

Wojciech Kluj OMI

a) Wskazania interpretacyjne współczesnego Magisterium Ecclesiae
Podejmując się jakiegokolwiek zagadnienia teologicznego, nie można nie odnieść się do nauczania Magisterium Ecclesiae na interesujący nas temat. Od dawna
papieże przypominali o konieczności tłumaczeń. Były to jednak raczej tylko ogólne apele i zachęty. Dopiero od czasów ostatniego soboru nadszedł czas na poważniejszą refleksję nad tym zagadnieniem.
Zarys teologicznych ram interesującego nas tu procesu nakreśla Konstytucja
dogmatyczna o Kościele Lumen gentium. „Kościoły te (młode – WK) czerpią ze
zwyczajów i tradycji, z mądrości i wiedzy, ze sztuki i umiejętności swoich ludów to
wszystko, co może się przyczynić do wyznawania chwały Stwórcy, do zobrazowania łaski Zbawiciela i właściwego ukształtowania życia chrześcijańskiego (…). Do
wypełnienia tego zamierzenia konieczne jest rozbudzenie (…) badań teologicznych2. (…) Kościoły partykularne, wzbogacone swoimi tradycjami, znajdą swoje
miejsce w kościelnej wspólnocie” (LG 13). Ten fragment Konstytucji dogmatycznej
o Kościele ukazuje zarówno: 1) konieczność wierności Bożemu działaniu w świecie, 2) wartość rodzimych tradycji (przedchrześcijańskich), oraz 3) niezbędność
„nowego” ukazania „wiecznych” prawd wiary.
Zaczyna się więc wyłaniać schemat, jaki powinny zachować badania teologiczno-translatorskie. Z  jednej strony głoszenie Ewangelii musi zakładać wierność
temu, co zostało przekazane żywej wspólnocie Kościoła i  przez nią pogłębione
przez wieki modlitwy i refleksji. Z drugiej zaś strony trzeba uwzględnić wartość
i specyfikę języka (tu malgaskiego), który odzwierciedla cały duchowy świat danej
kultury. Trzeba więc zachować podwójną „wierność” – obu stronom. Na koniec
procesu ma to doprowadzić do nowego wyrażenia starej prawdy, w  sposób dostosowany do zastanych warunków. Ten schemat postaramy się więc naśladować
w niniejszej pracy. Z jednej strony ukażemy podstawowe teksty wiary, które stanowią trzon ewangelicznego orędzia, a z drugiej prześledzimy jak proces kształtowania się ich malgaskiej wersji zmagał się ze specyfiką kultury i języka malgaskiego.
Jeśli chodzi o konkretniejsze soborowe wskazania językowe dla misjonarzy, to
znajdujemy je w dekrecie misyjnym Ad gentes w części poświęconej misjonarzom.
2
Choć mowa tu w  pierwszym rzędzie o  formalnych badaniach teologicznych, to jednak możemy to
odnieść również do praktycznych wysiłków translacyjnych.

�W kierunku teologicznego rozumienia przekładalności wiary

29

„Ktokolwiek (…) ma zamiar udać się do innego narodu, powinien mieć w wielkim
poszanowaniu jego spuściznę narodową, jego język i obyczaje” (AG 26). Nieco zaś
dalej dekret przypomina, aby misjonarze poznali na miejscu „również najskrytsze
pojęcia, jakie ludy te na podstawie uświęconych tradycji wytworzyły sobie o Bogu,
o świecie i o człowieku. Niech w takim stopniu opanują języki, aby mogli się nimi
posługiwać poprawnie i swobodnie i aby w ten sposób znaleźli łatwiejszy dostęp
do umysłów i  serc ludzi” (AG 26). Dekret soborowy ukazuje więc konieczność
powiązania nauki języków ze znajomością miejscowej kultury, co stanowi jakby
dopowiedzenie czy uzupełnienie konieczności wyżej wspomnianej postawy „podwójnej wierności”.
W wyżej wspomnianym na początku pracy numerze adhortacji Evangelii nuntiandi Paweł VI wskazał również, że pisząc o języku ma na myśli nie tyle badania
językowe w znaczeniu literackim, co raczej „uwydatniającym sens antropologiczny i doktrynalny” przedmiotu. Jest to dla nas ważna wskazówka dotycząca metody
naszej pracy. Naszym celem ma więc być nie tyle analiza stricte semantyczna, ale
bardziej uwzględniająca wymiar kulturowy. Trzeba się więc przyjrzeć, jak podstawowe teksty wiary przyjmowały się wśród ludzi wierzących posługujących się
konkretnym językiem. Tę wskazówkę możemy określić jako zasadę „odniesienia
kulturowego”.
W  numerze 63 adhortacji papież ogólnie przedstawił dwie przestrogi dla tłumaczy. Z jednej strony przypomniał, że: „ewangelizacja wiele traci na swej mocy
i wpływie, jeśli nie uwzględnia charakteru ludzi, do których się zwraca, jeśli nie posługuje się ich językiem, znakami i obrazami, jeśli nie odpowiada na stawiane przez
nich pytania, jeśli wreszcie nie dotyczy i nie porusza ich rzeczywistego sposobu życia”. Krótko mówiąc, jest to wielka zachęta do otwarcia się na miejscowe języki i kultury, do korzystania z tego wszystkiego, co jest w nich dobre i może być pożyteczne
w dziele ewangelizacji. Z drugiej jednak strony przestrzega, że: „ewangelizacja staje
wobec niebezpieczeństwa utracenia swego właściwego charakteru i wobec niebezpieczeństwa całkowitego zaniku, jeśli jej treść zostanie z okazji przekładu osłabiona
lub okaleczona, albo jeśli chcąc dostosować prawdę powszechną do danego terenu,
zatraci się samą prawdę i zniszczy jedność, bez której nie ma żadnej powszechności”. Papież puentuje tę myśl stwierdzeniem: „tylko taki Kościół, który zachowuje
świadomość swojego uniwersalizmu i rzeczywiście okazuje się uniwersalnym, dys-

�30

Wojciech Kluj OMI

ponuje przepowiadaniem zrozumiałym dla wszystkich, poza jakimikolwiek granicami regionalnymi”. W numerze 65, jakby widząc większe niebezpieczeństwa w tym
drugim zagrożeniu, przypomniał jeszcze raz o konieczności zachowania nienaruszonego depozytu wiary katolickiej. Punkt ten stanowi więc jakby przypomnienie
wyżej wspomnianej zasady „podwójnej wierności”, przy czym w zależności od okoliczności przypomina się o wierności jednej bądź drugiej stronie.
W takim właśnie kontekście padają słowa, które stanowiły inspirację dla podjęcia niniejszego studium: „Chociaż ten depozyt przekłada się na wszystkie języki,
to jednak nie wolno go naruszać ani uszczuplać. Chociaż ubiera się go w symbole
właściwe poszczególnym ludom i wyjaśnia się go w wypowiedziach teologicznych
przy użyciu środków i narzędzi, jakie odpowiadają różnym kulturom, czy społeczeństwom, czy rasom, to jednak zawsze musi się zachować tę treść katolickiej
wiary, jaką kościelny Urząd Nauczycielski otrzymał i przekazuje” (kursywa dodana
– WK). Jest to więc przestroga przed pójściem za daleko oraz wskazanie narzędzi,
jakimi należy się posługiwać. W  przekładzie wiary należy więc używać symboli
właściwych poszczególnym ludom, a w wypowiedziach teologicznych w danych
językach należy używać środków i narzędzi odpowiadających różnym kulturom.
Stwierdzenie to łączy dwie wspomniane wyżej zasady „podwójnej wierności” oraz
„odniesienia kulturowego”.
Co istotnego dla naszych badań dodał w swym nauczaniu Jan Paweł II? Poruszał on interesujące nas zagadnienia w dwóch encyklikach. Najpierw w Slavorum
Apostoli, a później w Redemptoris missio. W pierwszej z nich zauważył, że święci
bracia „Przekładając prawdy ewangeliczne na nowy język, musieli sobie zadać trud
zapoznania się z całym wewnętrznym światem tych, którym zamierzali głosić Słowo Boże, posługując się zrozumiałymi dla nich wyobrażeniami i  pojęciami” (nr
11). Opisując skutek działań Braci Sołuńskich zauważył: „Szlachetne dążenie do
utożsamienia się z ich (ludów słowiańskich – WK) życiem i tradycją, które oczyścili
i  oświecili prawdą Objawienia, czyni z  Cyryla i  Metodego prawdziwe wzory dla
wszystkich misjonarzy (…), a w szczególny sposób dla misjonarzy, którzy od najdawniejszych czasów po dzień dzisiejszy (…) pracowali i pracują nad przekładem
Pisma Świętego i tekstów liturgicznych na żywe języki różnych ludów” (nr 11).
Na swój sposób prowokacyjne, a może z perspektywy trzydziestu lat od napisania wręcz prorocze są słowa z numeru 17 tejże encykliki, gdzie papież wspomi-

�W kierunku teologicznego rozumienia przekładalności wiary

31

nał o „przedstawicielach kultury kościelnej” przywiązanych „do zawężonej raczej
koncepcji rzeczywistości kościelnej”, z którymi musieli się zmierzyć Święci Bracia.
Papież powtórzył argumentację Cyryla podczas dysputy w  Wenecji na temat liturgii we własnym języku. Po odwołaniu się do tych starożytnych ludów, które
ją posiadały, jak Ormianie, Persowie, Abazgowie, Iberowie, Sugdowie, Gotowie,
Awarzy, Tursowie, Chazarowie, Arabowie, Egipcjanie, Syryjczycy, przypomniał argumentację z tej dawnej dysputy, która nie straciła na aktualności: „Jakżeż więc nie
wstydzicie się uznawać tylko trzy języki (hebrajski, grecki i łaciński) – a wszystkim
innym ludom i językom kazać być ślepymi i głuchymi? Powiedzcie mi, czy Boga
uważacie za tak słabego, że tego dać nie może, czy za tak zawistnego, że nie chce?”.
Na przeciwstawianą mu argumentację historyczną i  dialektyczną Święty odpowiadał, odwołując się do Pisma Świętego: „‘i każdy język (niech) głosi, że Panem
jest Jezus Chrystus ku chwale Boga Ojca’, ‘Wszystka ziemia niech Ci się pokłoni,
niech śpiewa Ci, niech wyśpiewuje Imieniu Twojemu, Najwyższy’; ‘Chwalcie Boga
wszystkie narody, chwalcie Go wszyscy ludzie’”.
W numerze 18 Slavorum Apostoli Jan Paweł II najpierw przypomniał, że Kościół „potrafi w każdym środowisku strzeżoną przez siebie Prawdę objawioną, nie
skażoną w Boskiej treści, przedstawić w taki sposób, by mogła spotkać się ze szlachetnymi myślami i słusznymi oczekiwaniami każdego człowieka i wszystkich ludów”. Nieco dalej zaś podał ciekawą myśl: „Konkretny wymiar katolickości, wpisany przez Chrystusa Pana w samą konstytucję Kościoła, nie jest czymś statycznym,
oderwanym od historii i  płytko ujednoliconym, ale rodzi się i  rozwija poniekąd
codziennie jako nowość z jednomyślnej wiary wszystkich, którzy wierzą w Trójjedynego Boga, objawionego przez Jezusa Chrystusa i  głoszonego przez Kościół
w mocy Ducha Świętego” (SA 18) (kursywa dodana – WK). Kolejną zasadą metodologiczną, którą musimy więc przyjąć w naszym studium, jest zasada „dynamiki
języka”. Pewne pojęcia czy określenia mogą się zmieniać.
W misyjnej encyklice papieża Jana Pawła II Redemptoris missio sekcja poświęcona tłumaczeniom nie pojawia się samodzielnie, ale występuje w części dotyczącej inkulturacji. W RMis 52 jest to połączenie dość ogólne przez samą koncepcję
inkulturacji (tutaj analizowaną w  wymiarze języka3). Jan Paweł II przypomniał
3
Szerzej o  tym, że język jest jednym z  narzędzi inkulturacji por. M. Rostkowski, Język narzędziem
inkulturacji w nauczaniu Kościoła na przestrzeni wieków, AMis 14 (2004), s. 115-122.

�32

Wojciech Kluj OMI

przestrogę Pawła VI oraz określił pojęcie inkulturacji4. W dalszej kolejności ogólnie zaprezentował proces inkulturacji (na który tu patrzymy jedynie w perspektywie procesu tłumaczenia), ukazując jego trzy etapy: a) przekazanie treści wiary,
b) przyjęcie wiary w ramach rodzimych pojęć oraz c) odnowienie znaczenia tego
pojęcia. Wydaje się, że opisanie tego trójetapowego procesu ma bardzo wielkie
znaczenie dla poprawnego zrozumienia postępu tłumaczeń pojęć chrześcijańskich
w  różnych językach, również w  języku malgaskim5. Od strony metodycznej ten
podział wpisuje się w trzy przyjęte zasady – „podwójnej wierności”, „odniesienia
kulturowego” oraz „dynamiki języka”.
W dalszej części numeru 52 papież ukazał interesujący nas proces z perspektywy Kościoła powszechnego. Tu również można zauważyć kilka ciekawych sugestii
metodologicznych dla naszych badań. Po przypomnieniu, że Kościół powszechny
w ten sposób „wzbogaca się o (nowe – WK) formy wyrazu i wartości”, papież napisał ważne teologicznie słowa, że w ten sposób Kościół „poznaje i wyraża jeszcze
lepiej tajemnicę Chrystusa”, a także „jest pobudzany do stałej odnowy”. Być może
jest to pewna sugestia, iż dzięki inkulturacji (tłumaczeniom pojęć chrześcijańskich) można „jeszcze lepiej wyrazić” tajemnicę Chrystusa. Jest to bez wątpienia
dość prowokujące stwierdzenie, które jednak znajduje swoje potwierdzenie w dotychczasowej historii refleksji teologicznej. Ta sugestia może nie będzie zasadą dla
całej pracy, ale przyjrzymy się, czy coś podobnego można zauważyć w  procesie
kształtowania się podstawowych tekstów wiary w języku malgaskim.
O ile numer 52 encykliki Redemptoris missio miał charakter bardziej teoretyczny, o tyle w numerze 53 papież omawiał praktyczne zadania dla misjonarzy połączone w dwa obowiązki: nauczenia się języka oraz poznania miejscowej kultury,
którą mają odkrywać w bezpośrednim doświadczeniu. W tym numerze znajdu„Inkulturacja ‘oznacza wewnętrzne przekształcenie autentycznych wartości kulturowych przez ich
integrację w chrześcijaństwie i zakorzenienie chrześcijaństwa w różnych kulturach’. Jest to zatem proces
głęboki i  całościowy, który dotyczy zarówno orędzia chrześcijańskiego, jak też refleksji i  konkretnej
działalności Kościoła. Jest to również proces trudny, ponieważ nie może w  żadnej mierze naruszyć
specyfiki i integralności wiary chrześcijańskiej” (RMis 52).

4

5
„Poprzez inkulturację Kościół wciela Ewangelię w różne kultury i jednocześnie wprowadza narody z ich
kulturami do swej własnej wspólnoty; przekazuje im własne wartości, przyjmując wszystko to, co jest
w  nich dobre i  odnawiając je od wewnątrz. Ze swej strony przez inkulturację Kościół staje się bardziej
zrozumiałym znakiem tego, czym jest, i coraz odpowiedniejszym narzędziem misji” (RMis 52). Kursywa
dodana – WK.

�W kierunku teologicznego rozumienia przekładalności wiary

33

jemy również tę uwagę metodologiczną, aby łączyć język z wymiarem antropologicznym, którą wskazał już Paweł VI: „Tak więc winni nauczyć się języka regionu,
w którym pracują, poznać najbardziej znamienne przejawy tamtejszej kultury, odkrywając jej wartości w bezpośrednim doświadczeniu” (RMis 53). Mamy tu więc
jakby przypomnienie zasady „podwójnej wierności”.
Następnie, w tym samym numerze 53 papież spoglądając na tę samą rzeczywistość z perspektywy Kościołów lokalnych, napisał: „ewangelizowane grupy dostarczą elementów do ‘przekładu’ ewangelicznego orędzia”. W tym miejscu Redemptoris
missio odwołuje się do Evangelii nuntiandi 63, cytując w przypisie wyżej analizowany
fragment: „Kościoły partykularne (...) powinny przyswoić sobie trzon ewangelicznego orędzia i, bez najmniejszej zmiany zasadniczej jego prawdy, przełożyć je na
język zrozumiały dla miejscowych ludzi, a potem je w tym języku głosić (...). ‘Język’,
o jakim tu mowa, należy brać nie tyle w znaczeniu semantycznym czy literackim, ile
raczej uwydatniającym sens antropologiczny i kulturowy przedmiotu”6. Oczywiście
również Jan Paweł II przestrzegał przed niebezpieczeństwami zniekształceń, jakie
mogą się wkraść. Jest to więc kolejne przypomnienie zasady „podwójnej wierności”.
Papież Benedykt XVI nie napisał encykliki poświęconej problematyce misyjnej.
Jednakże przy kilku okazjach wyraził się na interesujący nas temat. Np. 14 listopada 2010 r. przypomniał, że Kościół, aby wypełnić swą misję głoszenia prawdy
Chrystusa wszystkim narodom, musi używać „kreatywnej inteligencji”. Choć ta
opinia była wypowiedziana w kontekście wyzwań epoki informatycznej i nowych
języków oraz środków komunikacji, to jednak widać tu wyraźną analogię. Konkretniej w  kontekście tłumaczeń misyjnych wspomniał o  tym przy okazji katechezy na temat Cyryla i  Metodego, wygłoszonej 17 czerwca 2009 r. Powiedział
tam m.in.: „każdy naród winien zanurzyć we własnej kulturze objawione orędzie
i wyrazić jego zbawczą prawdę w swoim własnym języku. Zakłada to bardzo zobowiązującą pracę translatorską, ponieważ wymaga ustalenia terminologii właściwej
do oddania, bez zniekształcenia go, bogactwa objawionego Słowa”7. Mamy tu więc
znowu przypomnienie zasady „podwójnej wierności”.

6
Przypisy w  encyklice Redemptoris missio mają szczególne znaczenie. Odwołanie się do jakiegoś
dokumentu wyraźnie wskazuje na kontynuację myśli z tego źródła.
7

Za: http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/benedykt_xvi/audiencje/ag_17062009.html (2013-02-02).

�34

Wojciech Kluj OMI

Ważną wypowiedzią na interesujący nas temat była adhortacja Verbum Domini
o Słowie Bożym w życiu i misji Kościoła z dnia 30 września 2010 r. Oczywiście odnosi
się ona głównie do zagadnień związanych z Pismem Świętym, ale część z tych spraw
ma znaczenie również dla tłumaczeń innych tekstów wiary. W numerze 46 czytamy m.in.: „tłumaczenie tekstu nie jest zabiegiem czysto mechanicznym, ale w pewnym sensie jest częścią procesu interpretacji”. Było to napisane głównie w kontekście
wspólnych tłumaczeń ekumenicznych, ale ma znaczenie powszechniejsze. Wydaje
się, że to spostrzeżenie, iż tłumaczenia łączą się z interpretacją, jest szczególnie ważne. W  numerze 72 papież przypomniał wielkie znaczenie Wulgaty nie tylko jako
dzieła językowego, ale także dla rozwoju życia duchowego wielu świętych. W numerze 75 zalecał, za wskazaniami ojców synodalnych, aby wykorzystywać istniejące struktury akademickie dla formacji (biblijnej i nie tylko) świeckich i misjonarzy.
W numerze 86 papież przypomniał, że „żywym podmiotem Pisma Świętego jest lud
Boży, jest Kościół” i że „słowo jest zawsze żywe w żywym podmiocie”.
Najwięcej bezpośrednich wskazań dla nas zawiera część „Słowo Boże a kultury”
(nry 109-116). Zaczyna się od stwierdzenia, że Bóg „nie objawia się człowiekowi
abstrakcyjnie, lecz posługując się językami, obrazami i wyrażeniami związanymi
z różnymi kulturami. Jest to owocna relacja, o czym świadczą dzieje Kościoła” (nr
109). Papież zauważył też, że „dzisiaj ta relacja wchodzi w nową fazę” i że kultura
„ze swoimi wielorakimi aspektami jawi się jako element konstytutywny ludzkiego
doświadczenia” (tamże). Dalej papież przypomniał, że „Słowo Boże na przestrzeni
wieków inspirowało różne kultury, czego owocem były podstawowe wartości moralne, znakomite formy sztuki i wzorcowe style życia”. Wydaje się, że perspektywicznie bardzo nośnym dla rozwoju teologii jest określenie Biblii jako kodu kulturowego. Papież wprost napisał: „Trzeba w pełni odnaleźć sens Biblii jako wielkiego
kodu kulturowego” (nr 110).
W numerze 114, który traktuje o Biblii i inkulturacji, Benedykt XVI znowu powrócił do zagadnień wspominanych przez Jana Pawła II, pisząc „Bóg objawia się
zawsze w konkretnej historii, posługując się zapisanymi w niej kodami kulturowymi, ale z drugiej strony słowo Boże może i powinno być przekazywane w różnych
kulturach, by przemieniać je od wewnątrz”8. Kolejne zdanie znowu niesie ważne
8

W tym miejscu odwołuje się do Evangelii nuntiandi 20.

�W kierunku teologicznego rozumienia przekładalności wiary

35

dla nas stwierdzenie, nie tylko w odniesieniu do tłumaczeń biblijnych: „Tak więc
ujawnia się głęboko międzykulturowy charakter słowa Bożego, podobnie zresztą jak
wiary chrześcijańskiej, zdolnych do spotkania i doprowadzenia do spotkania różnych kultur” (pierwsza kursywa w oryginale, druga dodana)9. W kolejnym zaś zdaniu powtarza to w innych słowach: „słowo Boże zdolne jest dotrzeć do wszystkich
ludzi w kontekście kulturowym, w jakim żyją” (kursywa dodana – WK)10.
Bezpośrednio tłumaczeniom i rozpowszechnianiu Biblii poświęcony jest numer
115. Wspominając najpierw dawne tłumaczenia Biblii napisał ważne słowa: „Tłumaczenie w  istocie jest zawsze czymś więcej niż zwykłą transkrypcją oryginalnego tekstu. Przejście od jednego języka do drugiego pociąga za sobą z konieczności
zmianę kontekstu kulturowego: pojęcia nie są identyczne, odmienne przesłanie zawiera się w symbolach, ponieważ nawiązują do innych tradycji myśli i innych sposobów życia”11. Za sugestią ojców synodalnych papież powtórzył, że „ważna jest przede
wszystkim formacja specjalistów, zajmujących się różnymi przekładami Biblii”, po
czym dodał od siebie „zachęcam do inwestowania środków w tej dziedzinie”.
W  ostatnim numerze tej części (nr 116) poświęconym przekraczaniu granic
kultur przez Słowo Boże, znajdujemy m.in. takie stwierdzenie: „Słowo Boże jest
zdolne przeniknąć w różne kultury i języki i w nich się wyrazić, ale to samo Słowo zmienia granice poszczególnych kultur, tworząc wspólnotę różnych ludów”.
W ostatnim zdaniu tego numeru, zwracając się do misjonarzy i tłumaczy, papież
zachęcił, „abyśmy jako pierwsi dokonali nowego exodusu, zrezygnowali z naszych
miar i ograniczonych wyobrażeń, by otworzyć się na obecność Chrystusa”.
Wiele konkretnych przesłanek teologicznych dla analizy tekstów dostarcza
nam też list Benedykta XVI do przewodniczącego Konferencji Episkopatu Niemiec, abpa Roberta Zollitscha z dnia 14 kwietnia 2012 r. w związku z kwestią tłumaczenia słów „pro multis” w Modlitwach Eucharystycznych12. List poświęcony
9

W tym miejscu odwołuje się do swojej wcześniejszej adhortacji Sacramentum caritatis 78.

Osobom mniej zorientowanym w zagadnieniach inkulturacyjnych przypomina również, że „inkulturacji
nie należy mylić z  powierzchownym przystosowaniem ani też z  synkretycznym zamieszaniem,
rozmywającym oryginalny charakter Ewangelii, aby uczynić ją łatwiejszą do przyjęcia” (tamże, nr 114).
Wspomina też o semina Verbi obecnych w łonie kultury lokalnej.

10

11
Jest to cytat za dokumentem Papieskiej Komisji Biblijnej Interpretacja Biblii w Kościele (z 15 kwietnia
1993 r.), część IV, B, do którego szerzej nawiążemy później.
12

Tekst polski: OsRomPol 33 (2012) nr 6, s. 30-32.

�36

Wojciech Kluj OMI

jest w zasadzie zagadnieniu tłumaczenia tych słów w kanonie Mszy św., tzn. czy
Chrystus umarł „za wielu”, czy „za wszystkich” – jak optowała dotychczasowa wersja niemiecka13. Nie wgłębiając się w  szczegóły tego właśnie przypadku, kwestię
streścić można następująco. W  latach sześćdziesiątych, gdy tłumaczono Mszał
Rzymski słowa „wiele”, „wielu” z Iz 53,11 nn rozumiano jako semityzm oznaczający „wszyscy”. To samo odnoszono do łacińskiego pro multis. Później ten konsensus
przestał istnieć. Okazało się więc, że przyjęte wtedy tłumaczenie okazało się nie
tylko tłumaczeniem, ale też interpretacją. Literalnie słowo „wielu” w tym miejscu
może sugerować, że Jesus umarł nie za wszystkich ludzi. Dokładniejsza egzegeza
tego tekstu wskazuje jednak coś przeciwnego.
Pomijając szczegóły tego przypadku, papież Benedykt XVI we wspomnianym
liście podał kilka ważnych wskazań translatorskich dla interesującego nas zagadnienia. Napisał: „To połączenie tłumaczenia i interpretacji należy w pewnym sensie
do zasad, które zaraz po Soborze przyświecały tłumaczeniom ksiąg liturgicznych
na języki nowożytne. Zdawano sobie sprawę z tego, że teksty biblijne i liturgiczne
tak dalece odbiegają od języka i mentalności współczesnego człowieka, że nawet
w  przekładzie dalej są  niezrozumiałe dla uczestników liturgii. […] uważano, że
nie tylko można, ale wręcz trzeba zawrzeć już w tłumaczeniu interpretację, i w ten
sposób skrócić drogę do ludzi, do których serc i umysłów słowa te miały dotrzeć”.
Dalej papież napisał bardzo ważkie słowa: „W pewnym stopniu zasada, by tłumaczyć treść, zamiast starać się o dosłowność przekładu tekstów podstawowych,
jest wciąż uzasadniona”. Dalej jednak wyjaśnia, że przy częstym odmawianiu tekstów liturgicznych w  różnych językach, zauważa się, że w  niektórych wersjach
trudno znaleźć wspólne elementy. Dzięki temu doświadczeniu posoborowemu
uświadomiono sobie, że „zasada nie dosłownej, ale strukturalnej zgodności ma
w odniesieniu do przekładu swoje ograniczenia”. Pierwszą oficjalną odpowiedzią
na to była opublikowana 28 marca 2001 r. przez Kongregację ds. Kultu Bożego
i  Dyscypliny Sakramentów instrukcja dla tłumaczy Liturgiam authenticam. Instrukcja ta „ponownie postawiła na pierwszym miejscu jako zasadę ekwiwalent
słowny”, choć nie narzucała dosłowności. Te wskazania papieża Benedykta XVI
Nie tylko niemiecka. Podobnie było z trzema najczęściej używanymi w Kościele katolickim wersjami:
angielską, włoską, hiszpańską. Por. W. Kluj, Translations of verbal expressions of faith as the prophetic
dimension of missionary work, w: M. Delgado, M. Sievernich (red.), dz.cyt., s. 289.
13

�W kierunku teologicznego rozumienia przekładalności wiary

37

można od strony metodologicznej w naszym przypadku sprowadzić do doprecyzowania bądź uszczegółowienia zasady „podwójnej wierności”.
Papież zaznaczył, że to rozróżnienie między tłumaczeniem a interpretacją jest
niezbędne tak w stosunku do Pisma Świętego, jak i do tekstów liturgicznych. Istnieje tu stale twórcze napięcie między tym, jakie to słowo rzeczywiście jest, nawet
ze swą obcością, a  misją interpretacji, jaka została powierzona wspólnocie Kościoła. Papież napisał: „Nawet najdokładniejsze tłumaczenie nie może zastąpić interpretacji: do struktury objawienia należy fakt, że Słowo Boże jest odczytywane
w  interpretującej wspólnocie Kościoła, a  wierność i  aktualizacja są  ze sobą połączone. Słowo musi być takie, jakie jest, w swojej własnej, dla nas być może obcej postaci. Interpretacja musi być wierna wobec samego słowa, ale jednocześnie
ma sprawić, by było ono zrozumiałe dla współczesnych odbiorców”. Po wyjaśnieniu wątpliwości teologicznych związanych z  rozumieniem słów „za wielu” i  „za
wszystkich” papież ponownie przypomniał, że „przez dosłowne tłumaczenie słów
Pisma Świętego włączamy się w ten łańcuch pełnej szacunku wierności”. W tym
fragmencie widzimy jeszcze jedną zasadę, która wyłaniała się już wcześniej, ale
nie była wyrażona wprost. Informacja o twórczym napięciu odsyła nas do podmiotu, który musi podjąć decyzję. W  przypadku tekstów często wymawianych
wspólnie, zwłaszcza podstawowych modlitw, musi istnieć jedna wybrana formuła.
Aby doszło do decyzji, musi być ona szeroko przedyskutowana i  wypróbowana
w  praktyce. Jeśli tekst tłumaczenia modlitwy nie będzie pasował wielu osobom,
które przecież znają również tekst oryginalny, to taka wersja nie zostanie przyjęta.
W tym przypadku możemy więc powiedzieć o zbiorowym podmiocie weryfikującym dane tłumaczenie. To nie od decyzji takiego bądź innego tłumacza zależeć
będzie wybór wersji danej modlitwy, ale będzie to w pewnym sensie wybór wspólnoty, która każde słowo będzie wielokrotnie weryfikowała14. Tę zasadę możemy
określić zasadą „zbiorowego podmiotu tłumaczącego”, czyli wspólnoty Kościoła.
Podsumowując ten fragment poświęcony sugestiom interpretacyjnym współczesnego Magisterium Ecclesiae, możemy je określić jako cztery „znaki drogowe”
postawione dla właściwego odczytywania interesującego nas procesu. Są to zasady
„podwójnej wierności” wierze chrześcijańskiej i miejscowym kulturom, „odniesieNawet jeśli nie każdy Malgasz w XIX w. znał grekę czy łacinę, to jednak było wielu misjonarzy, którzy
znali te języki i wielokrotnie mogli weryfikować dobór danych słów z rdzenną ludnością.

14

�38

Wojciech Kluj OMI

nia kulturowego” danego języka wiary, „dynamiki języka” oraz „zbiorowego podmiotu tłumaczącego” teksty wiary, czyli wspólnoty Kościoła. Poza tymi czterema
zasadami w nauczaniu Jana Pawła II padło intrygujące pytanie, czy wiara chrześcijańska może być „jeszcze lepiej wyrażona”. Zobaczymy jak to będzie w przypadku
języka malgaskiego.

b) Tradycja misjologiczna
Zagadnienia językowe i translacyjne zawsze stanowiły istotną część wysiłku misjonarzy i misjologów. Takie połączenie nie stanowi więc żadnego nowego przełomu w ramach szeroko rozumianych studiów misjologicznych. Problem znajomości języków obcych na misjach dotyczył już działalności apostołów i ewangelistów
w Nowym Testamencie i we wczesnym Kościele15. W wielu miejscach świata misjonarze byli pierwszymi, którzy przemieniali kultury oralne na kultury piśmienne. Nie sięgając daleko do przykładów Mesropa Masztoca (ok. 359-440), który
stworzył alfabet armeński16, czy innych misji pierwszych wieków, z naszego kręgu
kultury środkowoeuropejskiej wspomnieć można np. Ulfilasa (ok. 311-383), który
upiśmiennił język Gotów i przetłumaczył na niego Biblię. Był to chyba pierwszy
przypadek języka naszej części Europy, który został spisany17. Później jeszcze bardziej podstawowym punktem odniesienia dla nas stało się dzieło świętych Braci
Sołuńskich, Konstantyna-Cyryla (ok. 827-869) i Metodego (ok. 815-885), do których działalności odwołujemy się po dziś dzień nie tylko w znaczeniu ewangelizacyjnym, ale również kulturotwórczym18.

15
Por. G. Bardy, La question des langues dans l’église ancienne, Paris 1948; Ch. Mohrmann, Das
Sprachenproblem in der frühchristlichen Mission, ZMR 38 (1954), s. 103-111; Taż, Les origines de la latinité
chrétienne à Rome, VigCh 3 (1949), s. 67-106, 163-183.
16
Por. M. Starowiejski, Słownik wczesnochrześcijańskiego piśmiennictwa Wschodu: literatury – arabska,
armeńska, etiopska, gruzińska, koptyjska, syryjska, Warszawa 1999, s. 153-154; J. Figiel, Mesrop, Mesrob,
Masztoc, EK, t. 12, kol. 603-604.

Por. J. Strzelczyk, Apostołowie Europy, Warszawa 1997, s. 46-61; S. Longosz, Wulfila. Propagator kultury
chrześcijańskiej w starożytnej Mezji i Tracji, VoxP 3 (1983) nr 4, s. 125-159.

17

18
Por. J.S. Gajek MIC, L. Górka SVD (red.), Cyryl i  Metody. Apostołowie i  nauczyciele Słowian, Lublin
1991, t. 2; Por. też: W. Kluj, Godność każdej kultury [Rozmowa na temat encykliki „Slavorum Apostoli”],
w: Przewodnik po encyklikach. Myśląc z Janem Pawłem II, Komentarze M. Zięba OP. Rozmawiał P. Kozacki
OP, Poznań 2003, s. 67-83.

�W kierunku teologicznego rozumienia przekładalności wiary

39

Jeszcze przed okresem wielkich odkryć geograficznych oraz idącym za nimi
okresem pierwszych misji na innych kontynentach, w  średniowieczu Raymond
Lull (ok. 1232-1315), Roger Bacon (ok. 1214-1294) i inni wnieśli swój wkład do refleksji Kościoła na temat stosowania różnych rodzajów języka w procesie głoszenia
Ewangelii i zakładania Kościoła. Ciekawą uwagę prawie półtora wieku temu poczynił Thomas Laurie19, gdy zwrócił uwagę, że „Najwcześniejszy wkład do współczesnej lingwistyki wnieśli misjonarze papiescy. Początki filologii porównawczej
wyniknęły z porównywania tłumaczeń „Modlitwy Pańskiej” w XV w.”. Niektórym
osobom te słowa wydawały się przesadzone, ale pod wpływem badań przeprowadzonych dla powstania tej pracy okazuje się, że nie są one aż tak nierealne. Nie
miejsce tu na dyskusję z tym stwierdzeniem, ale warto zapamiętać, że choć odnoszą się one do okresu wcześniejszego, zostały napisane, gdy dokonywał się proces
kształtowania się malgaskiej wersji „Ojcze nasz”.
Wielkie zasługi dla rozwoju miejscowych języków i powstania pierwszych tłumaczeń z  języków europejskich mieli wielcy misjonarze XVII i  XVIII w. Dzieła
takich misjonarzy z Azji jak np. Matteo Ricci, Roberto de Nobili czy Aleksander
de Rhodes weszły do kanonu klasyki misjologicznej20. Nie mniej płodni w  tym
wymiarze byli misjonarze Ameryki Łacińskiej tworzący pierwsze katechizmy na
tym kontynencie i na wyspach Pacyfiku21. Ameryka Północna i Afryka z czasem
również dołączyły do tego wielkiego nurtu.
W epoce nowożytnej, począwszy od XIX w., uczyniono dalszy postęp. Na prośbę amerykańskich misjonarzy, którzy pracowali wśród Indian, już John Pickering
(1777-1846) podjął się próby opracowania ich języka i wydał An Essay on a Uniform Orthography for the Indian Languages of North America (1820). Ta książka
wywarła wielki wpływ. Dzieła zarówno Henriego Venna Rules for Reducing Unw19
T. Laurie, The Ely volume Or the contributions of our foreign missions to science and human well-being,
Boston 1882, s. 187. Por. J.A.B. Jongeneel, dz.cyt., s. 208-209.
20
Warto zauważyć, że np. pierwszy tekst napisany przez Matteo Ricciego po chińsku, czyli „Traktat
o przyjaźni” wszedł później do kanonu pism konfucjańskich. Polskie tłumaczenie: R. Malek, Matteo Ricci SJ
(1552-1610) i jego aforyzmy o przyjaźni (Jiaoyou lun / Dell’amicizia), „Chiny Dzisiaj” 5 (2010) nr 4, s. 26-32.
Bardzo ciekawa pozycja na temat pierwszego katechizmu w  Wietnamie – zob. P.C. Phan, Mission and
Catechesis. Alexandre de Rhodes and Inculturation in Seventeenth-Century Vietnam, Maryknoll, NY 2005.

Por. np. W. Kluj, Problematyka tłumaczeń biblijnych, katechetycznych i liturgicznych na główne języki na
Filipinach, w: G. Cyran i E. Skorupska-Raczyńska (red. naukowa), W kręgu języka religii i wiary. Język.
Religia. Tożsamość V, Gorzów Wielkopolski – Szczecin 2011, s. 109-119.
21

�40

Wojciech Kluj OMI

ritten Languages to Writing in Roman Characters (1848), jak i Richarda Lepsiusa
Standard Alphabet for Reducing Unwritten Languages and Foreign Graphic System
to a Uniform Orthography in European Letters (1855; 18632), wiele z niej korzystały.
Pochodzą one z okresu, kiedy interesujący nas proces przebiegał na Madagaskarze.
Wielu misjonarzy w Azji, Afryce i Ameryce Łacińskiej używało tych i podobnych
studiów podczas opracowywania różnych gramatyk czy słowników.
Nie tylko w  kręgach katolickich dziewiętnastowieczna refleksja nad misjami
często szła w parze z misyjną lingwistyką22. Karl Graul (1814-1864), dyrektor protestanckiego towarzystwa misyjnego Leipzig Mission, uważał, że misjologia powinna rozwijać się w takich dziedzinach, jak historia misji, teoria misji, historia religii,
religioznawstwo porównawcze, statystyka religii i – właśnie – lingwistyka misyjna23. Po Graulu wspomnieć można również innych misjologów zajmujących się
bezpośrednio lingwistyką. Po stronie protestanckiej warto wymienić takie postaci,
jak Carl Meinhof (1857-1944)24, a spośród bardziej współczesnych Kenneth Lee
Pike (1912-2000)25 oraz oczywiście Eugene Albert Nida (1914-2011)26.
22
Por. ogólne opracowania dotyczące misji i  badań językowych w  środowiskach protestanckich: F.E.
Daubanton, Prolegomena van Protestantsche zendingswetenschap, Utrecht 1911, s. 93-95 (De taal waarvan
de zendeling zich bedient) oraz s.  520-537 (De zendingswetenschap en de taalwetenschap); J. Schmidlin,
Einführung in die Missionswissenschaft, Zweite Auf., Münster in Westfalen 1925, s. 170-172 (Sprachkunde).

Por. Jongeneel, dz.cyt., s. 207-210; Szerzej O.G. Myklebust, The study of missions in theological education:
an historical inquiry into th eplace of world evangelisation in Western Protestant ministerial training with
particular reference to Alexander Duff ’s chair of evanglistic theology, 2 t., Oslo, 1955-1957, t. 1 (to 1910),
1955, s. 101. Tutaj trochę uwspółcześniono nazwy sprzed dwustu lat. W oryginale historia religii brzmiała
wtedy jako „historia pogaństwa” (Geschichte des Heidenthums), a  religioznawstwo porównawcze jako
„ogólna mitologia” (Allgemeine Mythologik).

23

Meinhof z  jednej strony badał naukowo języki afrykańskie, z  drugiej zaś poświęcił swój wysiłek
ich „chrystianizacji”. Por. C. Meinhof, Die Christianisierung der Sprachen Afrikas, Basel 1905. Pisał
(s. 7) o  trudnościach w  tłumaczeniu Biblii z  trzech powodów: 1) gramatycznych, 2) geograficznohistorycznych, ale również z powodów 3) teologicznych. Ten ostatni jest dla nas szczególnie interesujący.
Rozwinięty zostanie w trakcie omawiania sytuacji na Madagaskarze.
24

25
Ten amerykański lingwista i antropolog zmarł symbolicznie ostatniego dnia starego millennium – 31
grudnia 2000 r. Pike jest znany głównie jako językoznawca Camp Wyclif, później został przewodniczącym
Summer Institute of Linguistics (SIL). Choć Pike był dość kontrowersyjną osobą jako przewodniczący SIL,
to jednak uczynił je znanym w amerykańskich i europejskich kręgach językoznawczych. Por. K.L. Pike
&amp; R.M. Brend (red.), The Summer Institute of Linguistics: its works and contributions, The Hague 1977; D.
Stoll, Fishers of men or founders of empire? The Wycliffe Bible Translators in Latin America, London 1982,
s. 251.

Nida, znany twórca teorii ekwiwalencji dynamicznej, zmarł 25 sierpnia 2011 r. Jako sekretarz
American Bible Society całe dziesięciolecia pracował z  misjonarzami nad rozwiązywaniem problemów
translatorskich. Jest najbardziej znanym i  wpływowym współczesnym lingwistą misji chrześcijańskich.

26

�W kierunku teologicznego rozumienia przekładalności wiary

41

Również po stronie katolickiej27 można wymienić wiele postaci. Tytułem przykładu za Jongeneelem wspomnimy tu tylko takie postaci jak Joseph Dahlmann SJ
(1861-1930)28, André Rétif SJ (1914-)29 czy John Wils30.
Odniesienie do lingwistyki misyjnej spotykamy już w klasycznym podręczniku
ojca współczesnej misjologii czyli Gustawa Warnecka (1834-1910)31. Przekonanie Kennetha S. Latourette’a32, że wiek XIX był „wielkim wiekiem” misji chrześcijańskich odnosi się również do badań językowych misjonarzy. Liczba gramatyk
i słowników stworzonych przez misjonarzy w XIX w. przerosła liczbę wszystkich
napisanych wcześniej przez osiemnaście wieków. François E. Daubanton33 cytował stwierdzenie Maxa Müllera (jednego z prekursorów religioznawstwa) na temat
wpływu misji chrześcijańskich na współczesną lingwistykę: „pełny zakres naszej
wiedzy na temat dialektów ludów pierwotnych zawdzięczamy głównie, jeśli nie
całkowicie, misjonarzom”. Nawet jeśli dziś nie do końca takie twierdzenie jest podTraktował lingwistykę nie tylko jako dyscyplinę zajmującą się empirycznym problemem formalnych
struktur językowych, ale zajmował się też kwestiami hermeneutycznymi znaczenia i  komunikacji. Por.
np. Eugene A. Nida, Message and mission: the communication of the Christian faith, New York, Evanston
&amp; London 1960.
27
Por. A.J.M. Mulders, Missiologisch bestek; inleiding tot de katholieke missiewetenschap, Hilversum
&amp; Antwerpen, 1962; A. Santos Hernandez SJ, Misionologia: problemas introductorios y cincias auxiliares,
Santander 1961, s. 289-290 i 405-468 (Las misiones y la lingüistica).
28
Był jednym z współzałożycieli słynnego katolickiego uniwersytetu Sophia w Japonii. Jednym z czołowych
katolickich lingwistów misyjnych końca XIX w., a  więc kiedy ma Madagaskarze toczył się interesujący
nas proces. Zajmował się badaniem historii katolickiej lingwistyki misyjnej czasów nowożytnych. Por. J.
Dahlmann SJ, Die Sprachkunde und die Missionen: ein Beitrag zur Charakteristik der ältern katholischen
Missionsthätigkeit (1500-1800), Freiburg im Breisgau 1891 [It. tr.: 1892; Sp. tr.: 1893].

Zwrócił on uwagę np. na problem kompetencji językowych. Por. A. Rétif SJ, Introduction à la doctrine
pontificale des missions, Paris 1953, s. 115-118 (La compétence en matière linguistique).

29

Wils sugerował jako najwyższy cel lingwistyki misyjnej „stworzenie rodzimego języka chrześcijańskiego”,
tzn. narzędzia, dzięki któremu Ewangelia może dotrzeć bez przeszkód i w sposób w pełni zaadaptowany
do ludów nieeuropejskich. Odwieczne Słowo Ojca nie ma języków. Historyczny Kościół jednakże nie
może bez nich działać. Kościół należy do wszystkich języków i  łączy je wszystkie. W  tym znaczeniu
misyjne prace językowe uczestniczą w ciągłym dziele wcielenia, por. J. Wils, The Mission and Linguistics,
w: É. Loffeld CSSp, J. Wils (red.), Scientia missionum ancilla: clarissimo doctor Alphonso I.M. Mulders …
hunc librum dedicant amici occasione sexagesimi eius anniversarii, Nijmegen &amp; Utrecht 1953, s. 252.
30

31
Por. G. Warneck, Evangelische Missionslehre: ein missionstheoretischer Versuch, t. 3, Gotha, 1892-1903,
III/1, s. 17-26 (Die sprachliche Verschiedenartigkeit des Missionsgebiets); III/2, s. 49-65 (Die missionarische
Sprache).

K.S. Latourette, A history of the expansion of Christianity, Exeter &amp; Grand Rapids 1971, t. 7. Tomy 4-6
traktujące o XIX w. noszą tytuł: The great century.

32

33

Dz.cyt., s. 522.

�42

Wojciech Kluj OMI

trzymywane, bez wątpienia rozwój językoznawstwa jako dyscypliny naukowej był
związany niejednokrotnie z  badaniami językowymi na różnych terenach misyjnych34. Szkoda jednak, że prace te znane są najczęściej z perspektywy językoznawczej, a nie ma jak dotąd pogłębionej refleksji teologicznej nad nimi.
Jak ma się zachować tłumacz tekstów wiary na nowy język? Tłumaczenie jest
konieczne, bo nie wszyscy znają język objawienia. Jak zatem zachować oryginalną treść? Czy proces tłumaczenia pojęć wiary ma kłaść nacisk na tekst wyjściowy i podkreślać wierność oryginałowi? A może powinien to być bardziej proces
tworzenia pojęć wiary w nowym języku na podstawie pierwowzoru otrzymanego
z innej kultury, z zewnątrz? Wtedy akcent będzie padał na znaczenie przetłumaczonych pojęć w  nowym systemie odniesień. Te dwa pytania wyznaczają jakby
dwie skrajności, których musimy uniknąć, aby pośrodku znaleźć rozwiązanie. Jest
to w pewnym sensie analogiczna sytuacja do tej, jaką znamy z okresu sporów chrystologicznych i trynitarnych w pierwszych wiekach. Jeśli bardzo podkreśli się Bóstwo Chrystusa, trudno wytłumaczyć Jego ludzkie cechy, a jeśli rozpoczniemy od
Jego Człowieczeństwa, trudno będzie logicznie utrzymać wszystkie konsekwencje
Jego Bóstwa. Historia różnych herezji jest tu wyraźnym przykładem.
Warto tę kwestię podnieść na początku, gdyż wydaje się, że w tym tkwi główne
źródło nieporozumień. Z jednej strony wiarę otrzymaliśmy, a nie wymyśliliśmy.
Z  drugiej jednak strony proces tłumaczenia sformułowań wiary jest procesem
twórczym35. Twórczość w zakresie języka oznacza, że napotkany język nie do końca radzi sobie z nową treścią i musi coś nowego stworzyć. Może to być nowe słowo,
a może być doprecyzowanie czy zmiana znaczenia słowa już istniejącego. Tak czy
inaczej jest to pewna ingerencja w język. Działo się to już w czasach starożytnych,
gdy np. dyskusje nad wiarą w Chrystusa zmusiły niejako język grecki do doprecyPor. szerzej: O. Zöckler, Missionare als Sprach-und Religionsforscher, AMZ 4 (1877), s.  52-61; E.
Wallroth, Was hat die gegenwärtige Mission für die Sprachwissenschaft geleistet?, AMZ 18 (1891), s. 322339, 387-400, 449-465, 509-526; 20 (1893), s. 26-37, 74-87, 117-137, 222-240, 408-421. M. Grösser PSM,
Die Beziehungen der Missionswissenschaft und Missionspraxis zur Völker- Sprachen- und Religionskunde,
ZM 3 (1913), s. 29-53.

34

Od czasów Soboru Trydenckiego stosowano w Mszy św. zasadniczo kanon rzymski (dzisiejsza pierwsza
modlitwa eucharystyczna). Po polsku modlimy się tam m.in. „oraz wszystkimi, którzy wiernie strzegą
wiary katolickiej i apostolskiej”. W oryginale słowa te brzmią trochę inaczej: et omnibus […] catholicae et
apostolicae fidei cultoribus. Słowo cultor określa ogrodnika lub rolnika. Jak przypomniał o. Michał Pac,
chodzi więc nie tyle o „strzeżenie” wiary, co bardziej jej „uprawianie” – por. M. Pac, Ogrodnicy wiary. 11
niedziela zwykła (17 czerwca 2012 r.), „W Drodze” (2012) nr 6.
35

�W kierunku teologicznego rozumienia przekładalności wiary

43

zowania znaczenia słów „osoba” czy „natura”. A przecież łacińskie słowo persona
nie odpowiadało dokładnie znaczeniu słów prosopon czy hypostasis. Czy teologia
łacińska stawała się przez to „heretycką”?
Inaczej mówiąc tradycja misjologiczna również przypomina, że tłumacza tekstów wiary obowiązuje zasada podwójnej wierności. Z jednej strony wierności tekstom wiary, a z drugiej wierności zasadom języka (kultury), na który te teksty mają
być przełożone.
Jaki ma być ten język „docelowy”? Istnieje pewna preferencja dla języków ojczystych (Mother tongue, Muttersprache36). Opiera się to na podstawach biblijnych:
„Partowie, Medowie i  Elamici … słyszymy ich głoszących w  naszych językach
wielkie dzieła Boże” (Dz 2,9-11). Ta preferencja dla języków ojczystych staje jednak przed pewnym problemem. Zasadniczo języki rodzime są  zakorzenione we
własnej przeszłości, natomiast języki komunikacyjne w ideologiach politycznych,
działalności komercyjnej albo wymianie naukowej. Jakim językiem mają być wyrażane treści wiary?
Wiara chrześcijańska ma swoją własną terminologię. Takie podstawowe określenia jak „Ewangelia”, „chrzest”, „Eucharystia”, „Trójca” są  nieznane w  wielu językach. Jak przetłumaczyć te pojęcia (oraz inne podobne) w sposób zrozumiały,
zachowując ich znaczenie? Jak sobie radzić z dosłownym i metaforycznym znaczeniem słów? Np. istnieją ludy, które nie jedzą chleba. Czy można to słowo zastąpić
„rybą” albo „ryżem”, albo „jedzeniem” lub „posiłkiem” w  „Modlitwie Pańskiej”:
„Chleba/ryby/foki/ryżu/posiłku naszego powszedniego daj nam dzisiaj”? Nie zawsze jest to fortunne, bo traci się związek pomiędzy „chlebem” i „Ciałem Chrystusa”, celebrując Eucharystię.
Największym problemem jednak jest właściwe przetłumaczenie słowa „Bóg”37.
W Chinach właściwe tłumaczenie słów „Bóg” i „Duch” powodowało kontrowersje
wśród misjonarzy. Prace Rosina (1956) i  Kima (2005) poświęcone są  problemo36
F.M. Zahn, Die Muttersprache in der Mission, AMZ 28 (1895), s. 337-360; F. Melzer, Unsere Sprache im
Lichte der Christus-Offenbarung, Tübingen 1952.
37
D.B. Barrett (red.), World Christian Encyclopedia: a comparative study of churches and religions in the
modern world AD 1900-2000, Nairobi, Oxford &amp; New York, 1982, s. 984-987 (The names for God in 900
languages). Wśród polskich publikacji por. np. H. Gzella, Imiona boże u ludów Manggarai, Riung i Ngada
na wyspie Flores w Indonezji, w: R. Malek i W. Wesoły (red.), W służbie Słowa Bożego, Płock 1978, s. 255273 albo R. Malek, Koncepcja Boga w Tenri-Kio, w: tamże, s. 221-239.

�44

Wojciech Kluj OMI

wi właściwego tłumaczenia imion Bożych38. Ani Stary, ani Nowy Testament nie
pozwalają nam samym wymyślać desygnatów na określenie Boga według naszego
własnego zdania. Nie jest to więc kwestia jakiejś filozofii, czy misyjnej intuicji. To
Bóg sam się objawia. Jest to więc objawienie, które mamy niejako „odkryć” w granicach naszych języków. Dlatego też kluczowym pytaniem jest, jak ludzie odkrywają
oraz jak tłumaczą święty tetragram JHWH jako imię własne Boga w swoich językach39. W takim znaczeniu możemy mówić o kształtowaniu się nowej terminologii.
Działalność misjonarzy musi więc zmierzać do wytworzenia swoistego nowego
języka religijnego, do pewnego zakorzenienia40 języka (terminologii) chrześcijańskiej w język lokalny. Inaczej mówiąc chodzi o to, co Gustaw Warneck nazywał
Sprachchristianisierung41, tzn. chrystianizacją tzw. języków „pogańskich”. Ta chrystianizacja języka ma również wpływ na język niechrześcijan. Zarówno w świecie
zachodnim, jak i poza Europą niechrześcijanie muszą się stopniowo, świadomie
bądź nie, ustosunkować do pojęć tego języka chrześcijańskiego42. Ma to więc swój
szerszy wydźwięk, w pewnym sensie wymiar prorocki.
Stworzenie „terminologii chrześcijańskiej”43 różni się w zależności od kontekstu. W społeczeństwach tradycyjnych misjonarze napotkali jedynie języki móPor. S. Witkowska, Jak powiedzieć „Bóg” po chińsku, czyli o powstaniu sinologii, „Fundamenta Europaea”
3 (2005) fasc. 4/5, s.  17-26; H.H. Rosin, The Lord is God: the translation of the divine names and the
missionary calling of the church, Amsterdam 1956; S. Kim, Strange Names of God: The Missionary
Translation of the Divine Name and the Chinese Responses to Matteo Ricci’s „Shangti” in Late Ming China,
1583-1644, New York 2005; S.W. Williams, The controversy among the Protestant missionaries on the proper
translation of the words God and Spirit into Chinese, BSc 35 (1878), s. 732-778.
38

39

Por. Jongeneel, dz.cyt., s. 214.

C. Meinhof, Die Einführung des Missionars in das Volkstum der Heiden durch die Sprache, w:
J. Richter (red.), Die Einwurzelung des Christentums in der Heidenwelt: Untersuchungen über schwebende
Missionsprobleme…, Gütersloh 1906, s. 145-161; E.A. Nida, God’s word in man’s language, rev. ed. New
York 1966.

40

Por. G. Warneck, Evangelische Missionslehre: ein missionstheoretischer Versuch, t. 3, Gotha 1903, cz. 2,
s. 49-65.
41

Świadczą o  tym np. ostatnie zakazy używania słowa „Bóg” w  arabskiej wersji przez chrześcijan na
Indonezji. Bardziej naukowa refleksja por. C. Meinhof, Die spechliche Ausbildung des Missionars, nach
einem Referat für die erste Missionslehrerkonferenz am 6 und 7 Juli 1908 in Berlin, Basel 1909; I.T.
Headland, Some by-products of missions (By-products in language and literature), Cincinnati &amp; New York
1912, s. 301-311; E.A. Nida, How the Word is made flesh: communicating the gospel to aboriginal people,
Princeton 1952; H.W. Gensichen, Glaube für die Welt: theologische Aspekte der Mission, Gütersloh 1971,
s. 193-199; H. Bürkle, Missionstheologie, Stuttgart, Berlin, Köln… 1979, s. 89-91.
42

43
Por. W. Bühlmann OFMCap, Die christliche Terminologie als missionsmethodisches Problem, dargestellt
am Swahili und an andern Bantusprachen, Schöneck-Beckenries 1950; S.N. Wald SVD, Christian

�W kierunku teologicznego rozumienia przekładalności wiary

45

wione, podczas gdy w południowej i wschodniej Azji również spisane. Transformacja znaczenia terminów już istniejących jest podobnie trudna, jak tworzenie
nowego języka. Nie jest łatwo przemienić indyjski termin advaita czy chiński
yin-yang w język, który by miał swój charakter chrześcijański44. Widzimy tu więc
również podobną sugestię tradycji misjologicznej, aby pamiętać o zasadzie „dynamizmu języka”.
Polska myśl misjologiczna w tej dziedzinie nie jest aż tak bardzo rozwinięta, ale
też nie jesteśmy w tym względzie totalną pustynią. Mamy już pewne opracowania.
Ponieważ nie jest ich aż tak wiele, możemy je tu krótko przypomnieć.
Jedną z pierwszych syntetycznych prób polskiej analizy tej problematyki, jaka
ukazała się w naszym ośrodku myśli misjologicznej za czasów pierwszej misjologii
warszawskiej, był artykuł o. Andrzeja Bronka SVD, który choć uczył zasadniczo
w Lublinie, to jednak swój tekst przedstawił w warszawskiej serii Zeszytów Misjologicznych Akademii Teologii Katolickiej w roku 197845.
Autor artykułu podejmuje najpierw dyskusję z „nową zasadą relatywizmu językowego” Sapiro-Whorfa, która głosi, że odmienne gramatyki prowadzą do odmiennych poglądów na świat. Oczywiście każdy język jest pewnym całościowym
systemem, jednak nie jest on zamknięty na innych. Człowiek zaś z  natury swej
otwartości na innych nie jest nigdy zamknięty w  jednym tylko języku. Jeśli zaś
chodzi o misjonarzy, to opanowanie miejscowego języka jest dla nich podstawowym i pierwszym obowiązkiem46.
Lubelski profesor zwracał też uwagę na fakt, że misjonarz może długie lata przebywać w jakimś kraju, nawet poprawnie mówić, ale nie być dobrze rozumianym,
gdy przychodzi do tłumaczenia prawd wiary. Może to być niekiedy kwestia innej
semantyki albo logicznych barier danego języka. Jednak to nie wszystko. Dorosły
człowiek ustalił już sobie związki między słowami a rzeczami. Świat jest postrzegany przez pewną strukturę języka. Tak więc misjonarz nie może pozostać tylko na
terminology in Hindi, w: K. Müller SVD (red.), Missionsstudien, Kaldenkirchen 1962, s.  228-275; Ch.
Mohrmann, Le problème du vocabulaire chrétien: expériences d’évangélisation Paléo-chrétiennes et
modernes, w: Ed. Loffeld, J. Wils (red.), Scientia missionum ancilla, Nijmegen, Utrecht 1953, s. 254-262.
Por. W.A. Smalley, Vocabulary and the preaching of the gospel, w: W.A. Smalley (red.), Readings in
missionary anthropology, New York 1967, s. 61-64.
44

45

Por. A. Bronk SVD, Misjonarz wobec obcych sobie światów mówienia, ZMis III, s. 219-238.

46

Por. tamże, s. 223.

�46

Wojciech Kluj OMI

poziomie samego poznawania języka, ale musi dopytywać się o całokształt kultury
materialnej i duchowej danego ludu47.
Misjonarz zmierzyć się musi jednak jeszcze z czymś innym. Żaden język nie
jest statyczny, każdy stale się rozwija. Było tak za czasów Jezusa, gdy musiał On
przekraczać pojęcia swej rodzimej kultury i języka. Tak było także w czasach, gdy
Żydzi i Arabowie przyswajali sobie metafizykę Arystotelesa, w średniowieczu. Gdy
dochodzi do spotkania misjonarza (przybywającego z bogactwem wiary chrześcijańskiej wyrażonej w pewnej formie kulturowej) z nową kulturą, musi rodzić się
nowe słownictwo. Niekiedy jest ono „dość dowolną wypadkową zaistniałych potrzeb i świadomych wysiłków misjonarza”. Niektóre pojęcia zaczną zmieniać swe
dawne znaczenie i  zyskiwać nowe. Zostaną też wprowadzone pewne całkowicie
nowe terminy.
W pewnym sensie misjonarz zdobywa zdolności językotwórcze. To oczywiście
wszystko zależy od wymogów głoszenia Słowa, ale misjonarz może, a nawet powinien sterować tymi procesami. Np. chrześcijańskie pojęcie „Bóg” będzie inne zakresowo niż podobne pojęcie w języku danych ludzi, określające jakąś Siłę Wyższą,
ale niekoniecznie osobową, niekoniecznie jedyną. Często jest tak, że miejscowe języki są bardzo konkretne, ujmują bezpośrednio uchwytne dane życia codziennego,
a język katechezy czy homilii jest językiem bardziej abstrakcyjnym, korzystającym
z pojęć „o dosyć wysokim stopniu uteoretycznienia, odnoszącym się do rzeczywistości wymykającej się bezpośredniemu poznaniu”. Biorąc to wszystko pod uwagę,
o. Bronk stwierdza: „Nieprzypadkowo właśnie misjonarze byli pionierami na polu
lingwistyki układając słowniki, opracowując gramatyki, stwarzając pisownię i dokonując przekładów (Biblia, katechizmy, modlitewniki)”48.
Autor omawianego tekstu zauważa, że w oparciu o swój język wszystkie ludy radzą sobie z otaczającą je rzeczywistością, potrafią skutecznie komunikować się ze
sobą. Okazuje się natomiast, że przybywający w to środowisko misjonarz ma niekiedy spore problemy, aby zaprezentować swój światopogląd, a w tym swą wiarę.
Musi się więc zarówno uczyć szacunku dla języka, jak i liczyć się z jego oryginalno47

Por. tamże, s. 227-228.

Por. tamże, s. 228-229. Warto tu podkreślić to zestawienie z artykułu o. Bronka: tłumaczenia biblijne,
katechizmy i teksty modlitewników, do których można również zaliczyć śpiewniki. Takie właśnie formy
będziemy omawiać w dalszej części pracy.
48

�W kierunku teologicznego rozumienia przekładalności wiary

47

ścią. On sam jest uwarunkowany własnym światem doświadczenia i rozumienia.
W ten sposób jego kultura (w której wyrósł) staje się modelem dla zrozumienia
innych sposobów myślenia. A  przecież te inne kultury i  języki kształtowały się
niekiedy przez całe wieki (tysiąclecia) historii danego ludu49.
Przedstawiony tekst był najbardziej znamiennym dla okresu „pierwszej misjologii” warszawskiej. Za czasów „drugiej epoki misjologicznej” na UKSW, pod kierunkiem o. prof. Jarosława Różańskiego OMI, powstało kilka ciekawych opracowań
w formie krótkich artykułów. Trzeba tu wspomnieć przede wszystkim książkę pod
wspólną redakcją Andrzeja Halemby oraz Jarosława Różańskiego, Między przekładem biblijnym a teologią afrykańską. Wybrane problemy przekładów biblijnych
i teologii afrykańskiej50. Publikacja ta nie tyle miała na celu przebadanie wszystkich
zagadnień językowych (choć i  tak zawężonych do kontekstu afrykańskiego), co
raczej zasygnalizowanie pewnych zagadnień. Po wstępnym artykule o. Różańskiego51 znajdujemy tam teksty p. prof. Niny Pawlak oraz p. Anny Michalak dotyczące doskonaleń kolejnych przekładów biblijnych w danym języku52. Następnie ks.
Andrzej Halemba zaprezentował historię nowego przekładu, a mój tekst traktował
o pierwszym malgaskim tłumaczeniu Biblii53. Kolejna grupa tekstów podejmowała
wyzwanie zmierzenia się z niektórymi pojęciami, niekoniecznie w kontekście tłumaczeń biblijnych. Tutaj zaproponowane zostały artykuły o. prof. Henryka Zimonia oraz o. prof. Jacka Pawlika54. Na koniec ukazany został dorobek instytutu SIL
znanego z tłumaczeń biblijnych na języki jeszcze nie opracowane w formie pisanej
oraz zarys dorobku translatorskiego polskich misjonarzy55.
49

Por. tamże, s. 231-232.

50

Warszawa 2003.

51

J. Różański, Biblia a inkulturacja w kontekście afrykańskim (s. 7-18).

N. Pawlak, Kryteria doskonalenia przekładu. Co znaczą kolejne przekłady Biblii na języki afrykańskie?
(s. 19-31); A. Michalak, Adaptacja muzułmańskiej terminologii religijnej w hausańskich przekładach Biblii
(s. 33-38).
52

53
A. Halemba, Historia i znaczenie przekładu Nowego Testamentu na język mambwe (s. 39-51), W. Kluj,
Ewangelizacyjne i społeczne znaczenie pierwszego malgaskiego tłumaczenia Biblii (s. 53-69).

H. Zimoń, Chrystologia afrykańska jako przykład inkulturacji (s. 71-85), J.J. Pawlik, Trudności przekładu
pojęcia zła w kontekście zachodnioafrykańskich kultur (s. 87-96).
54

A. Kotarska, SIL International i  Wycliffe Bible Translators – historia powstania i  zasady tłumaczenia
Pisma Świętego (s. 97-120), W. Mironiuk, Polscy misjonarze wobec miejscowych języków i przekładów (s.
121-124).
55

�48

Wojciech Kluj OMI

Poza dorobkiem książkowym wydawanym pod auspicjami misjologicznymi,
trzeba też wspomnieć twórczość misjologów prezentujących swe badania podczas
sympozjów językoznawczych. Niektóre z  nich ukazały się w  postaci artykułów
w  książkach opracowanych po sympozjach organizowanych przez ośrodki językoznawcze w  Gnieźnie-Poznaniu oraz w  Gorzowie-Głogowie56. Niektóre z  tych
wątków pojawiały się też na sympozjach językoznawców zajmujących się tłumaczeniami w Krakowie57.
Poza dorobkiem misjologicznym w tej dziedzinie, warto by też było zebrać prace współczesnych polskich misjonarzy i misjologów w tej dziedzinie. Jest ich wiele,
ale jak dotąd nie doczekaliśmy się jeszcze całościowego ich opracowania58.
Podsumowując ten pierwszy rozdział poświęcony wypracowaniu metodologicznych wskazówek dla naszych badań, możemy wymienić cztery wskazówki,
które znalezione zostały w nauczaniu Magisterium Ecclesiae ostatniego półwiecza
oraz w tradycji refleksji misjologicznej. W dalszym ciągu pracy, czy to będzie analiza tekstu, czy synteza pewnych ogólnych pojęć dotyczących kultury malgaskiej,
czy też porównywanie różnych wyborów pojęć i sformułowań, kierować się będziemy zasadami „podwójnej wierności” (prawdzie objawionej i kulturze malgaskiej),
„odniesienia kulturowego” (bardziej niż zagadnieniom czysto lingwistycznym),
„dynamiki języka” oraz zasadzie „zbiorowego podmiotu tłumaczącego” (który nie
zadowala się jedynie ideą pojedynczego tłumacza, ale jest weryfikowany praktyką
i modlitwą całej wspólnoty). Spróbujemy też odnaleźć jakiś przykład malgaski (jeśli będzie) przypadku „jeszcze lepszego” wyrażenia tajemnicy wiary.
Wśród moich tekstów, poza wspomnianym wyżej artykułem o tłumaczeniach tekstów chrześcijańskich
na Filipinach, por. np. Obraz mieszkańców Madagaskaru w  perspektywie najdawniejszych religijnych
tekstów w  języku francuskim, w: P. Zając (red.), Konflikty perspektyw w  historii i  praktyce misji, Poznań
2009, s.  119-127; Pierwsze tłumaczenia chrześcijańskie na język malgaski, w: G. Cyran i  E. SkorupskaRaczyńska (red.), Meandry tożsamości. Język. Religia. Tożsamość IV, Gorzów Wielkopolski – Szczecin
2010, s. 385-396.
56

57

Por. cała seria Między oryginałem a przekładem.

Por. np. teksty T. Szyszka, Historia ewangelizacji królestwa Quito, „Nurt SVD”, nr 2, 2010, s. 89-123,
zwłaszcza s. 114-115 o kwalifikacjach językowych ewangelizatorów; Meandry zamierzeń inkulturacyjnych
w Chinach, w: P. Zając (red.), dz.cyt., s. 263-280, zwłaszcza s. 271-278; Wymiar ewangelizacyjny Instrucción
de la orden que se ha de tener en la doctrina de los naturales z roku 1545, autorstwa biskupa limskiego
Jerónimo de Loaysa, „Studia Warmińskie” nr 48, 2011, s. 117-136; Zmagania ewangelizacyjne w Ameryce
Łacińskiej okresu kolonialnego, w: M.F. Gawrycki (red.), Dzieje kultury latynoamerykańskiej, Warszawa
2009, s. 120-130.
58

�Rozdział II
Podstawowe teksty wiary i ich tłumaczenia
Oczywiście podstawowym tekstem wiary chrześcijańskiej jest Pismo Święte.
Ponieważ jednak bardziej szczegółowe omówienie kształtowania się całego tego
tekstu w języku malgaskim stanowiłoby zagadnienie samo w sobie i wymagałoby
więcej miejsca, dlatego w  niniejszej pracy krótko omówimy historię malgaskich
tłumaczeń biblijnych z kilkoma przykładami, ale nie będziemy się nad tym długo zatrzymywać. Określenie „podstawowe teksty wiary” zarezerwujemy przede
wszystkim dla krótszych tekstów, którym można się przyjrzeć trochę dokładniej.
Podczas swego pierwszego wystąpienia, 13 marca 2013 r., tuż po wyborze, nowo
wybrany papież Franciszek zaprosił zebranych do krótkiej modlitwy. Czymś naturalnym dla wszystkich wydawała się wtedy wspólna modlitwa tekstami „Ojcze nasz”,
„Zdrowaś Maryjo” oraz „Chwała Ojcu”. Było to spontaniczne uznanie, że mamy takie
wspólne nam wszystkim podstawowe teksty wiary, które są jednocześnie wyrazem
wiary i modlitwą. Podobne świadectwo podaje np. tekst wybrany jako II czytanie do
Godziny Czytań we wspomnienie świętych męczenników Pawła Miki i Towarzyszy
(6 lutego). Czytamy tam m.in., że w obliczu bliskiej śmierci brat Gonzales „podniesionym głosem odmawiał Modlitwę Pańską i Pozdrowienie Anielskie”59.
Jakie teksty zatem możemy określić „podstawowymi tekstami wiary”? Pierwszą formą przekazu wiary był przekaz ustny. Niektórych z pierwszych sformułowań wiary możemy się doszukiwać w Nowym Testamencie, a później w różnych
pismach starochrześcijańskich pisarzy. Z czasem jednak rosło przekonanie o konieczności nowego sformułowania pewnych tekstów. Analogiczny proces zachodził wtedy, gdy misjonarze po raz pierwszy docierali do nowych ludów, a  więc
w sytuacji, która nas interesuje60.
Liturgia Godzin. Codzienna modlitwa Ludu Bożego, t. II. Wielki Post, Okres Wielkanocny, Poznań 1984,
s. 1239.

59

Ciekawie o  tłumaczeniach ustnych pisze M. Chrobak, Między światami. Tłumacz ustny oraz
komunikacja międzykulturowa w  literaturze odkrycia i  konkwisty Ameryki, Kraków 2012. Szczególnie
interesujący z  naszej perspektywy jest fragment „Tłumacze Słowa Bożego” (s. 46-50), gdzie m.in. na
60

�50

Wojciech Kluj OMI

Gdy wraz z  końcem starożytności proces wtajemniczenia chrześcijańskiego
ulegał zmianie, niektóre elementy wczesnochrześcijańskiego katechumenatu włączono do liturgii chrztu61. Z czasem przygotowanie do sakramentu zredukowano
do kilku dni. Wymagano, aby kandydat (chrzestni) nauczył się na pamięć „Pater
noster” i „Credo”. Praktyka wielkich misjonarzy wczesnego średniowiecza, takich
jak św. Augustyn z Canterbury czy św. Bonifacy, szła po linii nawracania dworów,
za których przykładem chrzest przyjmowali ich poddani. Z czasem zasadą stał się
chrzest dzieci. Właściwa praca wyjaśnienia prawd wiary miała więc miejsce po
przyjęciu chrztu. Jako że oficjalnym językiem Kościoła była wtedy łacina, a większość ludzi była analfabetami, stopniowo zaczęła przyjmować się praktyka uczenia
się na pamięć podstawowych prawd wiary w rodzimym języku.
Do czasu Soboru Laterańskiego IV (1215) nauczanie kościelne opierała się na
tym, co wykształciło się za czasów Karola Wielkiego w słynnym Admonitio generalis z roku 789. Nauczanie to polegało na uczeniu i wyjaśnianiu „Symbolu wiary” i „Modlitwy Pańskiej”, które należało znać na pamięć i codziennie odmawiać.
Sobór Laterański IV wydał wiele nowych dyspozycji w tym względzie, m.in. proboszcz został zobowiązany do wyjaśniania podczas niedzielnej sumy „Wierzę”,
„Ojcze nasz”, „Dekalogu”, a później również „Zdrowaś Maryjo”. Zaczęły się pojawiać pierwsze pozycje, które można by nazwać poprzednikami katechizmów. Od
czasów karolińskich aż do XII w. rozpowszechnione było dzieło Disputatio puerorum per interrogationes et responsiones (Rozmowa uczniów w pytaniach i odpowiedziach). Przypisuje się je Alkuinowi, rektorowi szkoły pałacowej Karola Wielkiego. Dzieło to zawierało 12 rozdziałów, z których dwa ostatnie poświęcone były
„Credo” i „Pater noster”62.
Erazm z Rotterdamu (1467-1536) był autorem dwóch katechizmów. Tytuł dłuższego w formie pytań i odpowiedzi mówi, o jakie teksty chodziło: Symboli Apostolorum, Decalogi praeceptorum et Orationis Dominicae explanatio (1533). Luter
przykładzie wyprawy Wilhelma z Rubruk autorka ukazuje niezdolność tłumacza do przetłumaczenia
pewnych prawd wiary. Autorka pisze, że „zabrakło mu [tłumaczowi] znajomości specjalistycznego
języka religijno-filozoficznego”. Zabrakło, ponieważ taki specjalistyczny słownik jeszcze w tym języku
nie istniał.
61

Por. szerzej M. Dujarier, Krótka historia katechumenatu, Poznań 1990.

Por. R. Murawski, Historia katechezy, w: J. Stala (red.), Historia katechezy i katechetyka fundamentalna,
Tarnów 2010, s. 66-74.
62

�Podstawowe teksty wiary i ich tłumaczenia

51

był autorem dwóch katechizmów, tzw. Małego i Dużego. Obydwa wyszły drukiem
w 1529 r. w Wittenberdze. Ich układ jest oparty o schemat: „Dekalog”, „Symbol
apostolski”, „Modlitwa Pańska”, a następnie chrzest i Wieczerza Pańska. Warto zauważyć, że w odróżnieniu od katechizmów katolickich, pierwsze miejsce zajmuje
w nich „Dekalog”.
Katechizm Rzymski (Catechismus Romanus) ukazał się po Soborze Trydenckim w 1566 r. Dzieli się on na cztery części, które stały się katolickim standardem
układu katechizmu (również dla współczesnego Katechizmu Kościoła Katolickiego). Są to: I – wiara, II – sakramenty święte i łaska, III – Przykazania Boże i IV –
Ojcze nasz – modlitwa.
W drugiej połowie XVI w. powstało kilka katechizmów, które później stały się
klasycznymi. Św. Piotr Kanizjusz (1527-1597) napisał trzy. Składają się z sześciu
części: I – O wierze i Symbolu apostolskim, II – O ufności i Ojcze nasz, III – O miłości i 10 przykazaniach Bożych, IV – O sakramentach świętych, V – O chrześcijańskiej sprawiedliwości (unikanie grzechu i praktykowanie cnót), VI – O uzasadnieniu wiary. Dwa katechizmy św. Roberta Bellarmina (1542-1621) dzielą się na:
I – Symbol wiary, II – Modlitwa Pańska, III – Przykazania Boże, IV – Sakramenty.
Bellarmin stworzył typ katechizmu zwięzłego i łatwego do nauczenia na pamięć.
Z czasem, zwłaszcza w XVII w., namnożyło się wiele lokalnych katechizmów.
Od XVIII w. zaczyna się tendencja ujednolicenia katechizmów w ramach kraju.
Np. w  Austrii za rządów Marii Teresy powstał Einheitskatechismus (1777), a  we
Francji za Napoleona – Catéchisme imperial (1806). Podczas obrad Soboru Watykańskiego I pojawiła się sugestia stworzenia ujednoliconego katechizmu dla całego
Kościoła63.
Z tego krótkiego zarysu widać wyraźnie, że przez wieki praktyki wytworzyło
się kilka podstawowych tekstów, które stały się zarówno tekstami modlitwy, jak
i wyjaśnienia podstawowych prawd wiary. Tym tekstom – najważniejszym z perspektywy wiary, chcemy się dokładniej przyjrzeć na interesującym nas przykładzie Madagaskaru. Ostatecznie do analizy wybierzemy te, które zostały zamieszczone w najstarszej wersji katechizmu malgaskiego. Będą to „Modlitwa Pańska”,
„Pozdrowienie Anielskie”, „Skład apostolski”, „Dziesięć przykazań Bożych” oraz
63

Por. Murawski, dz.cyt., s. 78-89.

�52

Wojciech Kluj OMI

„Przykazania kościelne”. Wiara chrześcijańska w  lokalnej wersji nie zawęża się
jedynie do powtarzania ogólnych prawd, ale wyraża również geniusz lokalnego
ludu64. Ponieważ ten proces jest trudny do schematycznego ujęcia, przyjrzymy się
również krótko najdawniejszym katolickim pieśniom malgaskim śpiewanym do
dziś. Proces kształtowania się tych tekstów w języku malgaskim będzie stanowił
drugą, zasadniczą część niniejszego studium.
Dla tradycji katolickiej, obok Pisma Świętego, podstawowymi tekstami wiary par
excellence są teksty liturgiczne (lex orandi, lex credendi). Analiza powyższych tekstów musi być więc uzupełniona spojrzeniem na formowanie się dwóch najczęściej
używanych ksiąg liturgicznych, jakimi są mszał i brewiarz. Te teksty jednak w języku malgaskim mogły się kształtować dopiero w okresie pokolonialnym (po Soborze Watykańskim II). O ile w pierwszym przypadku, tekstów objętościowo w miarę
krótkich, a istniejących już dość długo, będzie można przyjrzeć się im bliżej, analizując prawie wszystkie ważne słowa, o tyle w przypadku współczesnych tekstów
liturgicznych przyjrzymy się im jedynie w zarysie, śledząc ten proces, który jeszcze
się w pełni nie zakończył. To będzie stanowiło trzecią część naszego studium.
W  dalszym ciągu pracy przyjmiemy zasadę, że podstawowemu przypadkowi
przyjrzymy się dokładniej, a innym porównując czy proces kształtowania się tych
podstawowych tekstów wiary przebiegał podobnie, czy może omawiany przypadek główny stanowił swoisty wyjątek. Zanim jednak przejdziemy do kształtowania
się tych tekstów w języku malgaskim, najpierw trzeba przyjrzeć się im samym oraz
tradycji ich tłumaczeń.

a) „Modlitwa Pańska”
Podstawowym tekstem modlitwy dla każdego chrześcijanina jest tekst „Modlitwy Pańskiej”, czyli „Ojcze nasz”. Tekst ten został zapisany w  Piśmie Świętym
w podwójnej formie, jednak w wielu przypadkach jest on traktowany nie tyle jako
tekst biblijny, co raczej jako podstawowy tekst modlitewny nauczony na pamięć
w  dzieciństwie. Wypowiadając samo określenie „Modlitwa Pańska” czy „Ojcze
Czym byłaby polska pobożność ludowa bez Godzinek, Apelu Jasnogórskiego, Koronki do Bożego
Miłosierdzia, albo polskie przeżywanie wiary bez pielgrzymek na Jasną Górę, czy współcześnie bez
Lednicy albo Przystanku Jezus?
64

�Podstawowe teksty wiary i ich tłumaczenia

53

nasz”, przywołuje się najczęściej tę wersję katechetyczno-liturgiczną. Wersje biblijne i katechetyczno-liturgiczna nieco się różnią.
Pierwowzorem biblijnym jest tekst zapisany w Ewangelii wg św. Mateusza (6,913). Paralelny, „krótszy” tekst w Ewangelii wg św. Łukasza (11,2-4) w naszym studium opuścimy, gdyż interesuje nas przede wszystkim powstawanie zwięzłych formuł wiary, a kwestie językowe są te same, co w tekście Mateuszowym. Podejmując
się prześledzenia historii kształtowania się tejże modlitwy w  języku malgaskim,
pamiętać należy, że mamy jakby dwie tradycje tej modlitwy. Pierwsza, biblijna
wersja grecka wywodzi się z tekstu greckiego pochodzącego z pierwszego wieku po
Chrystusie. Pozostawiając szczegóły zagadnienia specjalistom, tutaj przypomnimy
jedynie, że według starożytnej wersji bizantyjskiej tekstu Ewangelii, do której miał
dostęp Erazm z Rotterdamu, a za nim reformatorzy protestanccy, na zakończenie
występuje doksologia65. Tradycja katolicka poszła za wersją Wulgaty św. Hieronima, który uznał te słowa za późniejszy dodatek i nie włączył ich do „Modlitwy
Pańskiej”. Dla tradycji katolickiej ten właśnie tekst stał się wzorcem słów modlitwy,
która później będzie tłumaczona na inne języki. Hieronim był też sprawcą innej
zmiany, która się jednak nie przyjęła. Mianowicie słowo epiousios przetłumaczył
w  wersji Mateuszowej jako chleb supersubstantialem zamiast cotidianum. Był to
więc chleb nadzwyczajny – Eucharystia. Ciekawe jednak, że to samo słowo w wersji Łukaszowej oddał jako chleb „codzienny”. W wersji liturgiczno-katechizmowej
przyjęło się tłumaczenie chleb „codzienny”.
Najstarszym dokumentem traktującym o modlitwie „Ojcze nasz” jest świadectwo Didache (8,3), według której należało ją odmawiać trzy razy dziennie. Dość
wcześnie modlitwa ta została związana z chrześcijańskim wtajemniczeniem. Przekazywano ją podczas przygotowania do chrztu św. wraz z „Credo”. W czasach patrystycznych znajdujemy wiele omówień tej modlitwy. Jest ona związana ze sprawowaniem sakramentów i liturgią godzin66.
65
Bizantyjskiej doksologii („bo Twoje jest Królestwo, potęga i chwała po wszystkie wieki wieków”) nie
ma w  liturgii łacińskiej bezpośrednio po Modlitwie Pańskiej. W  rytuale Mszy św. występuje ona nieco
później, po embolizmie.
66
Literatura na temat modlitwy „Ojcze nasz” jest przeogromna. Tutaj wspomnimy tylko autorów hasła
„Ojcze nasz” w Encyklopedii Katolickiej. Podają oni wiele pozycji bibliograficznych. Por. E. Zając, Ojcze
nasz. W Biblii, EK, t. 14, kol. 449-450; J. Naumowicz, Ojcze nasz. W patrystyce, EK, t. 14, kol. 450-453; B.
Nadolski, Ojcze nasz. W liturgii, EK, t. 14, kol. 453-455; Z. Pałubska, Ojcze nasz. W duchowości, EK, t. 14,
kol. 455; J. Choroszy, Ojcze nasz. W literaturze, EK, t. 14, kol. 455-458.

�54

Wojciech Kluj OMI

W  misyjnej tradycji protestanckiej tłumaczenie Biblii zawsze było i  stale jest
jednym z  pierwszych przedsięwzięć misyjnych na nowym terenie, podczas gdy
w  tradycji katolickiej w  pierwszym okresie tworzy się najpierw katechizmy. Będziemy więc mieli jakby dwa, nieco różniące się teksty źródłowe: grecki – biblijny
oraz łaciński – katechizmowo-liturgiczny.67 68
Grecki tekst biblijny67

Łacińska wersja katechizmowo-liturgiczna68

Πάτερ ἡμῶν ὁ ἐν τοῖς οὐρανοῖς·
ἁγιασθήτω τὸ ὄνομά σου·
ἐλθέτω ἡ βασιλεία σου·
γενηθήτω τὸ θέλημά σου,·
ὡς ἐν οὐρανῷ καὶ ἐπὶ γῆς·
τὸν ἄρτον ἡμῶν τὸν ἐπιούσιον δὸς ἡμῖν σήμερον·
καὶ ἄφες ἡμῖν τὰ ὀφειλήματα ἡμῶν,
ὡς καὶ ἡμεῖς ἀφήκαμεν τοῖς ὀφειλέταις ἡμῶν·
καὶ μὴ εἰσενέγκῃς ἡμᾶς εἰς πειρασμόν,
ἀλλὰ ῥῦσαι ἡμᾶς ἀπὸ τοῦ πονηροῦ.

Pater noster, qui es in caelis:
sanctificetur Nomen Tuum;
adveniat Regnum Tuum;
fiat voluntas Tua,
sicut in caelo, et in terra.
Panem nostrum cotidianum da nobis hodie;
et dimitte nobis debita nostra,
sicut et nos dimittimus debitoribus nostris;
et ne nos inducas in tentationem;
sed libera nos a Malo.

Z perspektywy wierności tekstowi oryginalnemu najważniejsze znaczenie powinna mieć wersja najbliższa oryginałowi wypowiedzianemu przez Pana Jezusa.
Wydaje się, że taką jest wersja zachowana w  języku aramejskim w  formie przekazanej w syryjskiej Peszitcie. Choć ten dialekt syryjski nie był językiem, którym
posługiwał się sam Jezus z Nazaretu i Jego bezpośredni uczniowie, to jednak wydaje się on być najbliższy oryginałowi69. W rzeczywistości jednak jest on prawie
nieznany. A na pewno nie ma on tak wielkiego znaczenia kulturowego w kręgu
języków europejskich jak wersja łacińska i tłumaczenia z niej pochodzące. Nasuwa się więc ciekawy wniosek, że w życiu wiary wspólnota chrześcijańska wybrała
Tutaj podany za wersją Nestle-Aland Novum Testamentum Graece z 1993 r. oraz United Bible Societies.
Jest to tekst używany w prawie wszystkich współczesnych tłumaczeniach Nowego Testamentu. Starsze
tłumaczenia opierały się na wersji bizantyjskiej z ἐπὶ τῆς γῆς w piątej linii (werset 10) zamiast ἐπὶ γῆς,
oraz ἀφίεμεν w ósmej linii (werset 12) zamiast ἀφήκαμεν. Dodawała ona również na końcu (werset 13)
doksologię ὅτι σοῦ ἐστιν ἡ βασιλεία καὶ ἡ δύναμις καὶ ἡ δόξα εἰς τοὺς αἰῶνας. ἀμήν.
67

68

KKK 2759.

Ciekawe mogłoby być poszukanie oryginalnego tekstu w języku, którym się posługiwał sam Pan Jezus.
Wydaje się jednak, że dla naszych badań ten kierunek nie jest aż taki ważny. Interesujące uwagi na ten
temat zawiera S. Caruso, The Aramaic Blog dedicated to keeping track of the Aramaic language within
Biblical Studies, the Media and Scholarship at large: http://aramaicdesigns.blogspot.com/2007/06/o-fathermother-birther-of-cosmos.html (2012-11-27).
69

�Podstawowe teksty wiary i ich tłumaczenia

55

(pod przewodnictwem Ducha Świętego) tekst, który nie był aż tak dosłownie bliski
słowom Pana Jezusa.
„Modlitwa Pańska” bywała tłumaczona z łaciny na długo przed tłumaczeniami
całej Biblii na poszczególne języki. Zbiory tłumaczeń tejże modlitwy powstawały już od XVI w. Najstarszym znanym zbiorem wydaje się być kolekcja 22 wersji
tłumaczeń „Ojcze nasz”, wydana w książce Konrada Gessnera (1516-1565) Mithridates de differentis linguis z  roku 155570. Dzieło to ma również swoisty polski
akcent. Zawiera oczywiście również polską wersję tejże modlitwy, ale nie wersję
powszechnie przyjętą. Więcej o tym poniżej.
Pomysł Gessnera był później podejmowany przez takich autorów siedemnastowiecznych, jak Hieronim Megiser (1554-1619), autor wielojęzycznego słownika
opracowanego w 1603 r. Jego dzieło nosiło nazwę Specimen quinquaginta diversarum atque inter se differentium linguarum et dialectorum; videlicet, oratio dominica
(wydane we Frankfurcie). Były w nim zawarte teksty „Modlitwy Pańskiej” w 50
językach. Poza Megiserem z XVII w. wspomnieć można Georga Pistoriusa Mauera, który w 1621 r. w Ołomuńcu wydał dzieło Pater noster, oder daß allerheiligste
Gebett, Vater Vnser in viertzig vnderschiedlichen Sprachen zusammen colligiret vnd
inn Druck verfertiget durch Georgium Pistorium Mauer, Pfarr zu Duras. Jak sam
tytuł wskazuje, było to czterdzieści wersji językowych „Ojcze nasz”71.
Pod koniec XVII w., w 1680 r., Thomas Lüdeken wydał poszerzoną do 83 języków kolekcję różnych wersji „Modlitwy Pańskiej”72. W  roku 1700 kolekcja ta
została wydana ponownie. Tym razem wydawcą był B. Mottus. Dzieło nosiło tytuł
Oratio dominica plus centum linguis versionibus aut characteribus reddita et expressa. O wiele wyższą wartość miało jednak wydanie poprawione tego dzieła, które
ukazało się w 1715 r. Tym razem stał za nim John Chamberlain. Również Johann
Ulrich Kraus wydał kolekcję z ponad 100 wersjami73.

Książka odnosi się do 130 znanych wówczas języków. Tytuł zaś odnosi się do Mitrydatesa VI z Pontu,
który według świadectwa Pliniusza Starszego miał być wyjątkowym poliglotą.
70

Strona tytułowa dostępna na: http://www.arcanum.hu/oszk/lpext.dll/eRMK/3f6f/3fdb/41ab#JD_
RMNY1233 (2012-11-26).

71

72

Trzy z nich to fikcyjne języki filozoficzne.

Por. A. Backer, A. Backer, Bibliothèque des écrivains de la compagnie de Jésus ou notices bibliographiques,
vol. 5, Liège 1839, s. 304-306.
73

�56

Wojciech Kluj OMI

Z  długiej listy osób zainteresowanych zbieraniem tłumaczeń „Modlitwy Pańskiej” warto przypomnieć kogoś, kto żył na terenie dzisiejszej Polski. Gottfried
Hensel (1687-1767)74, pastor ewangelicki z Jeleniej Góry znany ze swych prac językowych, w swym słynnym dziele Synopsis Universae Philologiae wydanym w 1741 r.
w Norymberdze przedstawił „mapę geograficzno-poliglotyczną” z umieszczonymi
początkami tejże modlitwy w 33 różnych językach europejskich75. O popularności
tego dzieła może świadczyć fakt, że po trzynastu latach doczekało się ono drugiego wydania. Przedstawiało znane ówcześnie języki. Hensel próbował wyprowadzić
wszystkie języki ze wspólnego korzenia w języku hebrajskim, w czym był naśladowcą Pierre’a Besniera (1648-1705), który przedstawił swoją wizję w dziele La réunion
des langues, ou, L’art de les apprendre toutes par une seule76. Podstawą książki Hensela było wyżej wspomniane wydanie Chamberlaina (z  roku 1715) dzieła Oratio
dominica plus centum linguis versionibus aut characteribus reddita et expressa.
Jaki związek ma ta historia z zagadnieniami poruszanymi w niniejszej książce? Przede wszystkim nie może dziwić fakt, że tekst „Modlitwy Pańskiej” został
jednym z pierwszych tekstów, jeśli nie w ogóle pierwszym utworem zapisanym
alfabetem łacińskim w języku malgaskim. W tym znaczeniu wydźwięk tego tłumaczenia można porównać do polskiej (starosłowiańskiej) Bogurodzicy. Ponadto
pierwsze teksty malgaskie zapisane znakami łacińskimi pozostają w  nurcie podobnych badań tego samego okresu. Zaczynały się one o wiele wcześniej, nie na
Madagaskarze, ale czas powstania wersji malgaskiej wpisuje się właśnie w  ten
nurt. Wspomniany wyżej Hensel urodził się trzydzieści lat po wydaniu pierwszego malgaskiego katechizmu.
Por. S.J. Ehrhardt, Presbyterologie des Evangelischen Schlesiens, Dritten Theils Erster Haupt-Abschnitt,
Gros Glogau, 1783, s. 205.
74

Pełny tytuł tego dzieła brzmi Synopsis universae philologiae: in qua: miranda unitas et harmonia
linguarum totius orbis terrarum occulta, e literarum, syllabarum, vocumque natura et recessibus eruitur.
Cum Grammatica, LL. Orient. Harmonica, Synoptice tractata; nec non descriptione Orbis Terr. quoad
Linguarum situm et propagationem, mappisque geographico-polyglottis. Zdjęcie mapy Europa poliglotta
por. – t. 2, s. 376-377.
75

W roku 1984 został wydany reprint tego dzieła w małym nakładzie 100 egzemplarzy. Jeden z nich jest
dostępny w Library of Congress w Waszyngtonie. Oryginalne dzieło: P. Besnier, La réunion des langues,
ou, L’art de les apprendre toutes par une seule, wydane zostało w  Paryżu w  1674 r. Reprint z  1984 r.
wydany został pod redakcją i z komentarzem Vincenzo Lo Cascio w Dordrechcie. Dzieło ma 92 strony,
format 25 cm. Dziewiętnastowieczne spojrzenie na to dzieło – por. J.G. Eichhorn, Geschichte der neuern
Sprachenkunde (vol. 5 of Geschichte der Litteratur von ihrem Anfang bis auf die neuesten Zeiten), 1807,
s. 11.

76

�Podstawowe teksty wiary i ich tłumaczenia

57

Nie będziemy tu opisywać całej dalszej tradycji wydawania tłumaczeń „Ojcze
nasz”, ale warto przypomnieć, że jedną z najbardziej znanych prac porównawczych
„Modlitwy Pańskiej” z okresu początków misji protestanckich na Madagaskarze
było dzieło, którego autorami byli Johann Christoph Adelung i  Johann Severin
Vater. W  latach 1806-1817 wydali oni wielkie czterotomowe dzieło zawierające
„Modlitwę Pańską” w ponad pięciuset językach77. W realiach świata misji protestanckich Oceanu Indyjskiego podobne dzieło powstało po przetłumaczeniu na
52 języki orientalne (większość wydana po raz pierwszy) przez słynną Misję Serampore w Indiach w 1818 r. Wobec tego faktu nie dziwi chyba stwierdzenie, że
tradycja porównań tej modlitwy w pewnym sensie stała się prawie „narzędziem”
dla lingwistyki porównawczej.
Również polskie wersje tłumaczeń „Modlitwy Pańskiej” mogą stanowić ciekawy materiał do badań językowych i teologicznych. W dwutomowym zbiorze Ojcze
nasz – nasz. Przekłady, parafrazy i inne literackie opracowania Modlitwy Pańskiej78
zawarto m.in. 115 polskich wersji „Modlitwy Pańskiej”. Najstarsze pochodzą z rękopisów z 1375 i 1407 r. Istniejące już wtedy wersje zasadniczo nie różnią się od
wersji, którą znamy dzisiaj, jeśli chodzi o słownictwo. Zasadnicze różnice to kwestie bądź to języka staropolskiego, bądź innych układów gramatycznych. Najstarszy drukowany polski tekst „Modlitwy Pańskiej” pochodzi ze zbioru Synodalia statuta episcopi Conradi (Wrocław 1475)79. Statuty biskupa Konrada datowane są na
rok 1446. Kopiowane były w latach późniejszych. To, co jest dla nas interesujące
w tym tekście, to brak drugiego wezwania (o przyjściu Królestwa Bożego), prawdopodobnie z powodu błędu zecera.
Tekst nr 8 był polskim tłumaczeniem Erazma z Rotterdamu Precatio Dominica
(1523). Wyszedł on spod pióra Hieronima Spiczyńskiego80. Tekst nr 9 pochodzi
od Mikołaja Reja na podstawie Catechismus, to jest nauka pożyteczna każdemu
wiernemu krześcijaninowi, jako się ma w zakonie Bożym a w wierze i w dobrych
77
Mithridates oder allgemeine Sprachenkunde mit dem Vater Unser als Sprachprobe in bey nahe fünf hundert
Sprachen und Mundarten, Berlin 1806-1817, 4 vol. Wydanie faksymilowane w Hildesheim w 1970 r.
78

Zebr. i oprac. J.A. Choroszy (Wrocław 2008).

79

Jest to tekst nr 5 w wyżej wspomnianym zbiorze (t. 1, s. 22 i t. 2, s. 363-366).

Wydanie polskie jako Modlitwa Pańska rozdzielna na siedm części, Kraków 1533. Por. t. 1, s. 25, t. 2,
s. 367-368 wyżej wspomnianego dzieła.
80

�58

Wojciech Kluj OMI

uczynkach sprawować. 1543 r.81. Pewne ślady szesnastowiecznych polskich różnic
widać np. w wydaniach Jana Maleckiego (Catechismus, to jest nauka krześcijańska od Apostołów dla prostych ludzi we trzech cząstkach zamkniona…, Królewiec
1546) oraz Jana Seklucjana (Catechismus, to jest nauka naprzedniejsza i potrzebniejsza ku zbawieniu, o wierze krześcijańskiej, Królewiec 1547)82. Z interesującej
nas perspektywy ważne jest pytanie, czy głównym punktem odniesienia tłumaczeń miał być język czeski (Malecki), czy coraz popularniejsza już wtedy łacina (Seklucjan). Ostatecznie Seklucjan okazał się obrotniejszy w propagowaniu
swego dzieła83.
Ciekawą historię ma za sobą również tekst nr 12, autorstwa Jana Mączyńskiego.
Po raz pierwszy modlitwa ta została opublikowana w dziele Theodora Buchmanna
(Bibliandera) De ratione communi omnium linguarum et literarum commentarius
(Zurich 1548). Było tam 15 przekładów Ewangelii Mateuszowej w  14 językach.
Z tej właśnie pozycji przejął ten tekst Gesner, którego dzieło było źródłem dla wielu filologów i  gramatyków w  XVII i  XVIII w. Choć wersja ta nie pokrywała się
z  żadną znaną z  katechizmów sprzed roku 1555, to jednak dzięki Mithridatesowi rozpowszechniła się jako wzór polszczyzny na Zachodzie Europy84. Później od
tego zuryskiego protestanta przejął ją katolicki biskup Angelo Rocca, publikując
ją w  swej Bibliotheca Vaticana w  roku 159185. Później mamy oczywiście szesnastowieczne biblijne teksty w  wersji protestanckiej Stanisława Murzynowskiego
z 1551 r. (nr 13) oraz katolickiej Marcina Bielskiego (nr 15) z Biblii Szarffenberga
z 1556 r., katolicką wersję Jana Leopolity z Biblii Szarffenbergera z roku 1561 (nr
17) i protestancką z Biblii Brzeskiej z 1563 r. (nr 19).
Tekst ostatecznie przypisany Rejowi stanowi parafrazę łacińskiego katechizmu luteranina Urbana
Rhegiusa (1540), „głośnego kaznodziei augsburskiego”, Catechismus minor puerorum (1540). Został on
po polsku wydany równocześnie z  Krótką rozprawą drukarni Heleny Floryanowej w  1543 r. Wykład
„Modlitwy Pańskiej” został w nim poprzedzony omówieniem „Dekalogu” i „Składu apostolskiego”. Por. t.
2, s. 435 omawianego dzieła.

81

Są to teksty nr 10 i 11. Na s. 369 (t. 2) czytamy: „W tle sporu filologiczno-teologicznego były pieniądze
z druku i rozpowszechniania katechizmu dla ludu i polskiego przekładu Nowego Testamentu”.

82

Ten katechizm był poprzedzony tzw. „katechizmem mniejszym” (Katechizmu tekst prosty dla prostego
ludu, Królewiec 1545), który z  kolei wzorowany był na dziele Marcina Lutra Enchiridion piarum
precationum (Wittenberga 1529). Por. szerzej t. 2, s. 366-370 omawianego dzieła.

83

84

Tamże, s. 55-56 – zdjęcie t. 2, s. 371.

Por. t. 2, s.  372; szerzej P. Zwoliński, Pierwsze drukowane polonicum Jana Mączyńskiego, „Slavia
Occidentalis” (1968), s. 341-347.
85

�Podstawowe teksty wiary i ich tłumaczenia

59

W tradycji katechizmowej, do najstarszych polskich tekstów „Modlitwy Pańskiej” należy również wersja Benedykta Herbesta, zawarta w Nauce prawego chrześcijanina, Kraków 1566. Oczywiście istniały już w Polsce wcześniejsze łacińskojęzyczne katechizmy św. Piotra Kanizjusza, czy dzieło Stanisława Hozjusza Confessio
catholicae fidei Christiana, Kraków 1553. Było to już dzieło potrydenckie, choć
wyprzedzające Katechizm Rzymski z 1566 r.86
Historia późniejszych prób tłumaczeń jest też ciekawa, ale warto to pozostawić
specjalistom w tej dziedzinie. Swoisty punkt dojścia w tym okresie stanowi Biblia
ks. Jakuba Wujka – wydanie z roku 1593.
Również współcześnie mamy wiele kolejnych tłumaczeń „Modlitwy Pańskiej”
związanych z nowymi tłumaczeniami Pisma Świętego na język polski. Na szczególną uwagę zasługuje tłumaczenie Romana Brandstaettera87. Zwrócił on uwagę
nie tyle na dosłowność, co na rytmikę – kolometrię. Podobnie zauważyła też Anna
Świderkówna. W „Od tłumaczki” napisała: „Starałam się dać przekład możliwie
wierny, lecz […] wierność nie jest dosłownością. Nieraz wydawało mi się konieczne, dla dobrego zrozumienia, dodanie po polsku jednego lub kilku nawet słów”88.
Współczesne polskie katechizmowe wersje prawosławne i  protestanckie właściwie nie odbiegają od powszechnie przyjętej formy katolickiej z dodatkiem doksologii89.
W ostatnim czasie można zaobserwować też próby tłumaczeń „kulturowych”.
Ciekawe są  tłumaczenia w  wersji górali skalnopodhalańskich Marii Matejowej
Torbiarz90, tłumaczenie z Komentarza żydowskiego do Nowego Testamentu Aleksandry Czwojdrak91, a także „współczesna wersja młodzieżowa” Beaty Lasoty, Joanny Rafał i Barbary Sieradz zatytułowana Nasz Tato. To tzw. hiphopowa wersja
– środowisko Dobrej Czytanki wg św. zioma Janka (Warszawa 2006). Choć wersje
te mogą być ciekawe z perspektywy prób językowych, wydaje się, że jednak mijają
86

Por. tamże, t. 2, s. 375.

87

Por. tamże, t. 1, s. 98, t. 2, s. 397-398.

88

Por. tamże, t. 1, s. 108, t. 2, s. 401.

Por. Bóg żywy. Katechizm Kościoła prawosławnego, Kraków 2001, s.  487; Modlitewnik prawosławny,
Czarna Białostocka 2004, s. 5; Śpiewnik ewangelicki. Codzienna modlitwa, pieśń, medytacja, nabożeństwo,
Bielsko-Biała 2002, s. 1347-1348. Teksty nr 99, 100 i 103 – t. 1, s. 118, 119, 122, t. 2, s. 404 i 405.
89

90

Por. tamże, t. 1, s. 120, t. 2, s. 404-405.

91

Por. tamże, t. 1, s. 124; t. 2, s. 406-407.

�60

Wojciech Kluj OMI

się one z rytmem modlitwy. Rzadko kto korzysta z nich w modlitwie, a ten teologiczny wymiar nas tu głównie interesuje.
Być może niedługo do tych różnych współczesnych polskich wersji dojdzie
wersja kaszubska. Mowa kaszubska uzyskała już status urzędowego języka, a nie
tylko gwary. Zaczyna też powoli wchodzić do liturgii92. Może z czasem stanie się
również językiem liturgicznym93.
Istnieją też pewne ciekawe próby językowe „przetłumaczenia” „Ojcze nasz” na
język uniwersalnie zrozumiały. Światowej sławy lingwista pani prof. Wierzbicka, specjalizująca się zwłaszcza w dziedzinie sprowadzania tekstów do pojęć powszechnie zrozumiałych, unikających terminów związanych z niektórymi kulturami, próbuje tak przetłumaczyć „Modlitwę Pańską”.
Myślę o Tobie tak:
Ty jesteś kimś nie takim, jak ludzie
ludzie istnieją, bo Ty chcesz, żeby istnieli
Ty znasz wszystkich ludzi
Ty chcesz robić dobre rzeczy dla wszystkich ludzi
gdybyś Ty nie robił dobrych rzeczy dla wszystkich ludzi,
ludzie nie mogliby żyć
jednocześnie myślę o Tobie tak:
ludzie nie mogą Cię widzieć, bo Ty nie jesteś kimś takim jak ludzie
ludzie mogą Cię znać, kiedy chcą robić dobre rzeczy dla innych ludzi
tak jak Ty chcesz robić dobre rzeczy dla wszystkich ludzi
ja wiem:
wszyscy inni ludzie mogą myśleć o Tobie tak samo
wszyscy inni ludzie są jak ja
dlatego kiedy myślę o Tobie, chcę myśleć o innych ludziach
92
Pierwsza Msza św. częściowo w języku kaszubskim odprawiona została w roku 1984. Pierwsze regularne
Msze z  kaszubską liturgią słowa sprawowane są  od roku 1987 (parafia Matki Boskiej Różańcowej
w  Gdańsku-Przymorzu). Zaczęły też ukazywać się pierwsze modlitewniki i  książki liturgiczne. Por.
Ksążeczka do nôbòżéństwa, Pelplin 2005, s. 39-40.
93
Kaszubska wersja „Ojcze nasz” brzmi: Òjcze nasz, jaczi jes w  niebie, niech sã  swiãcy Twòje Miono,
niech przińdze Twòje królestwò, niech mdze Twòja wòlô jakno w niebie tak téż na zemi. Chleba najégò
pòwszednégò dôj nóm dzysô i òdpùscë nóm naje winë, jak i më òdpùszcziwómë naszim winowajcóm.
A nie dopùscë na nas pòkùszeniô, ale nas zbawi òde złégò (tamże, s. 7).

�Podstawowe teksty wiary i ich tłumaczenia

61

Przekład ten bez wątpienia ciekawy w wymiarze określenia treści, nie jest jednak spójny z zasadą wcielania tekstów wiary w poszczególne języki (inkulturacja),
więc nie ma aż tak wielkiego znaczenia dla naszej pracy94.
Istnieje też inny ciekawy wątek, nie tyle językowy, co bardziej międzywyznaniowy, dziś powiedzielibyśmy ekumeniczny. Pomimo pewnych różnic w koncepcjach
teologicznych, tekst „Ojcze nasz” pozostawał ważnym punktem odniesienia dla
misjonarzy wszystkich denominacji chrześcijańskich. Warto zwrócić uwagę na to,
że nie ma aż tak wielu różnic na poziomie języka malgaskiego w tłumaczeniach
różnych denominacji. Z drugiej zaś strony proces, który będziemy śledzili na przykładzie Madagaskaru, ciągle trwa. Na Filipinach jeszcze niedawno używana była
inna wersja „Modlitwy Pańskiej” w  języku angielskim. Na Ukrainie jeszcze niedawno nie było ujednoliconej katolickiej wersji do wspólnej modlitwy. Wiele pojęć
dopiero się kształtuje95. Tego typu przykłady można by mnożyć.
Nie jest to wielki argument teologiczny, ale w  malgaskiej książce do nabożeństw na Wielki Tydzień (często bez księdza), znajduje się również polski tekst
„Ojcze nasz” (choć omyłkowo bez pierwszej linii), razem z tekstem greckim, łacińskim, włoskim, francuskim, hiszpańskim, angielskim (przed polskim), a po
polskim jest jeszcze wersja w językach niemieckim, kiswahili i na koniec w języku malgaskim96.
O znaczeniu „Modlitwy Pańskiej” może też świadczyć klasztor Pater noster powstały w miejscu, gdzie Pan Jezus nauczył tej modlitwy. Na ścianach tego klasztoru
znajduje się 140 napisów z tą modlitwą w różnych językach. Na stronie internetowej klasztoru znaleźć można ponad tysiąc wersji tej modlitwy. Według ostatnich
danych podawano, że istnieje 1698 wersji „Modlitwy Pańskiej”97.

Za: E. Piecul-Karmińska, Językowy obraz Boga i świata. O przekładzie teologii niemieckiej na język polski,
Poznań 2007, s. 226.
94

Wiele przykładów podał bp Jacek Pyl OMI z  Ukrainy, który jeszcze przed sakrą brał czynny udział
w  opracowywaniu ukraińskich tekstów liturgicznych. Często trzeba było tworzyć nowe pojęcia, trochę
rzadziej stosowane. Uwzględniając wrażliwość ludzi, np. tworząc nowe pojęcia, niekiedy starano się
wybierać słowa, które nie pochodziły ani z języka rosyjskiego, ani z języka polskiego.
95

96
Por. Vaomieran’ ny Eveka momba ny Fanompoam-pivavahana, Herinandro Masina, Antananarivo –
Analamahitsy 2000. Tekst polski na s. 210.

Por. http://www.christusrex.org/www1/pater/ (2013-03-29). Poza „Modlitwą Pańską” znajduje się tam
wiele wersji „Pozdrowienia Anielskiego”, „Składu apostolskiego” i innych podstawowych modlitw.

97

�62

Wojciech Kluj OMI

b) Inne teksty pacierzowe
1o – „Pozdrowienie Anielskie”
O modlitwie „Zdrowaś Maryjo” można by napisać podobnie szeroko jak o „Ojcze nasz”. Modlitwa ta, zwana często z  łacińskiej wersji „Ave Maria” albo „Pozdrowieniem Anielskim”, składa się z dwóch fragmentów biblijnych (Łk 1,28 oraz
Łk 1,42), do których w  tradycji katolickiej dodano drugą część. Jej najstarsze
świadectwa sięgają IX w., choć podobne formy znajdują się nawet w starożytnych
liturgiach św. Jakuba i  św. Marka. Na Zachodzie Europy spotyka się połączenie
dwóch fragmentów biblijnych w jedną modlitwę już w XI w. Od XVI w. otrzymała
ona oficjalne liturgiczne uznanie papieża Piusa V poprzez włączenie do Brewiarza Rzymskiego w 1568 r. Forma prawosławna zawiera część pierwszą poszerzoną o wezwanie „Dziewico Matko Boża” i zakończoną „bo Ty zrodziłaś Zbawiciela
naszych dusz” (z opuszczonym imieniem Jezus)98. Modlitwa „Ave Maria” była też
inspiracją dla wielu utworów muzycznych. Wśród najbardziej znanych wymienić
można „Ave Maria” Franciszka Schuberta oraz Charlesa Gounoda.
Choć pierwsza część tej modlitwy pochodzi z Biblii, modlitwa ta zaczęła jakby żyć swoim własnym życiem i  przyjęła się w  wielu językach. Analogicznie jak
w przypadku „Ojcze nasz” istnieją całe zbiory tejże modlitwy w różnych językach99.
Spośród wielojęzycznych wersji drukowanych najczęściej przypomina się „Ave Maria in 404 lingue”100. Istnieje też historia polskiej wersji tejże modlitwy. Na ile udało
się dotrzeć, najstarszy zachowany zapis modlitwy w  języku polskim znajduje się
w „Statutach Wacława Księcia Legnickiego” z 1412 r., a najstarsza drukowana wersja pochodzi ze „Statutów Elyana” z 1475 r.101.

Por. F.L. Cross (red.), Hail Mary, w: The Oxford Dictionary of the Christian Church, 3 ed. rev., Oxford
2005, s. 734.
98

Np. kilkadziesiąt wersji znaleźć można na: http://www.cattoliciromani.com/55-elenco-preghiere/21230ave-maria-tutte-le-lingue (2013-01-17) albo na: http://campus.udayton.edu/mary/resources/flhm01.
html (2013-01-17) lub też na: http://www.latheotokos.it/modules.php?name=News&amp;file=article&amp;sid=241
(2013-01-17).
99

100

Ave Maria in 404 lingue, Milano 1931.

Kasper Elyan lub Elian albo Helian (ur. ok. 1435 r. w  Głogowie, zm. 1486 r.) to prawdopodobnie
pierwszy polski drukarz, który już 35 lat po wynalazku Gutenberga wydrukował książkę w  języku
polskim. Oficjalna nazwa tej publikacji to Statuta synodalia episcoporum Wratislaviensis. Por. H.

101

�63

Podstawowe teksty wiary i ich tłumaczenia

Prawdopodobnie niewielu Polaków modląc się dziś tymi słowami zwraca uwagę, że znajduje się w niej słowo staropolskie, które dziś oznacza coś innego. Chodzi
mianowicie o  „żywot” w  zwrocie „błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus”.
Oczywiście można przyjąć w modlitwie, że Jezus jest najwspanialszym owocem życia Maryi, ale porównanie zarówno z biblijnym tekstem greckim, z modlitewnym
tekstem łacińskim, czy po prostu z innymi wersjami w innych językach pokazuje
wyraźnie, że jest to „łono, brzuch”. Taka w pewnym sensie „zmieniona” treściowo
wersja przyjęła się w polskiej modlitwie i nie przeszkadza to w istocie modlitwy
kierowanej za pośrednictwem Maryi.
Porównując biblijny pierwowzór grecki oraz modlitewną wersję łacińską, wyraźnie widać, że nie są one tożsame. Poza kwestią precyzyjności tłumaczenia widać
wyraźnie, że do części biblijnej dodano imiona Jezusa i Maryi oraz uzupełniono
całą drugą część.
Χαίρε, κεχαριτωμένη, ο Κύριος μετά σου,
ευλογημένη συ εν γυναιξίν,
και ευλογημένος ο καρπός της κοιλίας σου.

Ave Maria, gratia plena, Dominus tecum;
benedicta tu in mulieribus,
et benedictus fructus ventris tui, Iesus.
Sancta Maria, Mater Dei,
ora pro nobis peccatoribus,
nunc et in hora mortis nostrae. Amen.

Aby pokazać różnice między tymi dwoma wersjami, jednak bez wchodzenia
w  szczegóły, warto porównać kilka popularnych wersji, pozostając w  grupie języków europejskich. Francuski początek Je vous salue, Marie podkreśla, że to ja
Ciebie pozdrawiam, Maryjo. Ale już wersja hiszpańska Dios te salve, María podkreśla, że to Bóg pozdrawia Maryję. Wersja włoska „Ave Maria” zasadniczo nie
odbiega od tekstu łacińskiego. Podobnie nacisk na pozdrowienie kładzie wersja
angielska Hail Mary, natomiast niemiecka Gegrüßet seist du, Maria poprzez rozłożenie pozdrowienia na imiesłów i czasownik nadaje mu pewnej specyficznej, na
swój sposób doniosłej, formy. Czymś wyjątkowym jest natomiast wersja rosyjska
i to jeszcze w dwóch wersjach, katolickiej i prawosławnej. Po pierwsze obie wersje tłumaczą haire jako „ciesz się”, a nie jak większość tradycji europejskich jako
Szczegóła, Kasper Elyan z Głogowa, pierwszy polski drukarz, Zielona Góra 1968; J. Oleksiński, „I nie ustali
w walce”, Warszawa 1980 (o Kasprze na s. 51-53).

�64

Wojciech Kluj OMI

„bądź pozdrowiona”. Po drugie zaś, pomijając nawet kwestię poprawności językowej, obie wersje modlitwy wpisują się we właściwą sobie tradycję chrześcijańską.
Poniżej wersja katolicka i prawosławna po rosyjsku102.

Радуйся, Мария, благодати полная!
Господь с Тобою;
благословенна Ты между женами,
и благословен плод чрева Твоего Иисус.
Святая Мария, Матерь Божия,
молись о нас, грешных,
ныне и в час смерти нашей. Аминь.

Богородице Дево,
радуйся, благодатная Марие,
Господь с Тобою:
благословенна Ты в женах,
и благословен плод чрева Твоего,
яко Спаса родила еси душ наших.

2o – Skład apostolski
Ponieważ do przyjęcia chrztu konieczna jest wiara w zasadnicze prawdy wiary
chrześcijańskiej (Mk 16,16; Dz 8,37), a udzielający chrztu chciał się o tym przekonać przed udzieleniem tego sakramentu, stąd od początku potrzeba było pewnego
streszczenia prawd wiary. W pierwotnych Kościołach istniały takie różne skróty
– symbole wiary.
Istnieje wiele symboli wiary, zarówno Kościołów Wschodnich, jak i  znanych
na Zachodzie. Powstawały one nie tylko w starożytności, ale również w średniowieczu, w czasach nowożytnych, a nawet współcześnie. Najbardziej współczesnym
wielkim publicznym wyznaniem wiary było to, które wypowiedział Paweł VI na
zakończenie Roku Wiary. Wydaje się jednak, że dla misyjnej praktyki największe
znaczenie ma właśnie „Skład apostolski”. Obok Symbolu nicejsko-konstantynopolitańskiego jest to podstawowy symbol wiary Kościoła zachodniego, oficjalnie
używany w ceremonii chrztu św.
Według dawnego podania apostołowie przed rozejściem się, aby Dobrą Nowinę
głosić w różnych miejscach świata, mieli uzgodnić punkty swego nauczania. Jeśli
wierzyć Rufinowi z Akwilei, św. Ambrożemu i św. Augustynowi, to 12 apostołów
podało 12 artykułów wiary. Później to przyszeregowanie poszczególnych artykułów wiary poszczególnym apostołom okazało się pobożną legendą, ale zasadnicza
102

Por. http://campus.udayton.edu/mary/resources/flhm01.html (2013-01-17).

�Podstawowe teksty wiary i ich tłumaczenia

65

część tego symbolu wiary sięga czasów apostolskich, choć obecna forma jest formą
rzymską z VI w.103.
3o – Dekalog
Terminem „Dekalog” pierwszy posługiwał się Ireneusz, opierając się na biblijnej
wzmiance o 10 słowach (Wj 34,28; Pwt 4,13; 10,4). Te „Dziesięć słów” stanowiło
największą świętość Izraela. Nie zawsze jednak istniała znana dziś formuła dekalogu. Żydzi palestyńscy (Talmud) za pierwsze przykazanie uważali wprowadzenie
„Ja jestem Pan, Bóg twój, którym cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli”.
Za drugie uznawali zakaz czci obcych bogów i obrazów Boga. Dalej analogicznie
jak to znamy dziś, a ostatnie dwa były połączone w jedno (zakaz pożądania rzeczy
bliźniego i jego żony). Taki podział przyjmował np. Filon z Aleksandrii. Ten podział przyjął Kościół grecki oraz ewangelicko-reformowany. Inni pisarze, np. Orygenes czy św. Augustyn, łączyli zakaz czci obcych bogów i sporządzania obrazów
Boga w jedno przykazanie, uważając je za pierwsze. Zakaz pożądania dzielili na
dwa. Taki podział przyjął Kościół katolicki i ewangelicko-augsburski104.
W  epoce karolińskiej „Dekalog” dodano do nauki o  „Apostolskim składzie
wiary” oraz „Ojcze nasz”. Znajdujemy to np. w katechizmie Disputatio puerorum
(Alkuin). Podobnie w  Kapitularzach Karola Wielkiego, nakazujących kapłanom
nauczanie moralności zgodnie z listą grzechów z „Dekalogu”. Schemat „Dekalogu”
przyjęto później jako podstawę do określania liczby i rodzajów grzechów w XIII w.
Rozwijały to sobory, synody i podręczniki penitencjarne.
W Polsce pierwsza wzmianka o nauczaniu „Dekalogu” wraz z prawdami wiary chrześcijańskiej wystąpiła w życiorysie Ottona z Bambergii (1124) w związku
z  prowadzoną przez niego działalnością mającą na celu chrzest Pomorzan. Najdawniejsze polskie statuty synodu wrocławskiego (1248) i  łęczyckiego (1285)
nakazywały nauczanie „Ojcze nasz”, „Zdrowaś Maryjo” i  „Apostolskiego składu
wiary”. Nie było w nich „Dekalogu”. Jednak zachowane dawne rękopisy świadczą
Por. Breviarium fidei. Wybór doktrynalnych wypowiedzi Kościoła, oprac. S. Głowa SJ, I. Bieda SJ,
Poznań 1988, s.  607. Więcej wiadomości znaleźć można w: F.X. Murphy, red., Creed, w: New Catholic
Encyclopedia, second edition, t. 4 (Com-Dyn), s. 349-356; J.N.D. Kelly, Early Christian Creeds, t. 2, New
York 1960; P. Schaff (red.), The Creeds of Christendom, t. 3, New York 1931.
103

104

S. Łach, Dekalog. W Piśmie św., EK, t. 3, kol. 1106-1109.

�66

Wojciech Kluj OMI

o przekazywaniu go w ramach modlitw i kazań. Do 91 zachowanych wersji dekalogów polskich z XIV-XVI w. należą utwory dłuższe i krótsze, aż po 21-zwrotkową
„Pieśń o  należytym przestrzeganiu dziesięciorga przykazań” z  początku XVI w.,
której autorstwo jakiś czas przypisywano patronowi Warszawy, bł. Władysławowi
z Gielniowa105.
Pod wpływem Soboru Trydenckiego w Katechizmie Rzymskim (1566) „Dekalog” umieszczono po „Wierzę” i sakramentach, a przed „Ojcze nasz”. Potem rozwinięto to w opracowaniach teologii moralnej.
4o – Przykazania kościelne
Pierwsze przykazania kościelne zostały sformułowane na Soborze Laterańskim IV i dotyczyły obowiązku przystępowania do spowiedzi i Komunii Świętej
przynajmniej raz w roku w okresie wielkanocnym. Obszerniejszy zbiór przykazań
czasów tuż przed wielkimi odkryciami geograficznymi znajdujemy w dziele Summa theologica (Wenecja 1477) autorstwa św. Antonina Pierozziego. Wyliczał on
9 przykazań, które zobowiązywały do świętowania dni świętych, zachowywania
postów w dni nakazane (np. w Wielkim Poście), powstrzymywania się od mięsa
we wszystkie piątki, wysłuchania (jak to wtedy mówiono) Mszy św. w  niedziele
i  święta, spowiadania się oraz przyjmowania Komunii Świętej przynajmniej raz
w roku (w dniu Wielkanocy) i na czczo, płacenia dziesięciny, powstrzymywania się
od wszystkich uczynków obwarowanych ekskomuniką latae sententiae, unikania
ekskomunikowanych, nieuczestniczenia w kulcie Bożym sprawowanym przez duchownych żyjących w publicznym konkubinacie. Na Soborze Trydenckim liczba
przykazań została zmniejszona do pięciu. Św. Piotr Kanizjusz umieścił je w swoim
„małym” katechizmie (1556)106.
W Polsce wciąż najczęściej znaną jest wersja przykazań, którą przyjął Episkopat
Polski w 1948 r. W wersji częściowo zmodyfikowanej znajduje się ona w pierwszym polskim wydaniu Katechizmu Kościoła Katolickiego z roku 1994 (KKK 20422043). Obecnie zaś obowiązująca w Polsce wersja została zatwierdzona na wniosek
Episkopatu Polski przez Kongregację Nauki Wiary (10 VI 2002 r.). Jeszcze inna
105

S. Rosik, Dekalog. W dziejach teologii i życiu Kościoła, EK, t. 3, kol. 1109-1111.

Elżbieta Kasjaniuk, Przykazania Kościelne, EK, t. 16, kol. 761-763; Stanisław Dziekoński, Wokół pięciu
przykazań kościelnych, w: Katecheza wobec wyzwań współczesności, Płock 2001, s. 107-118.
106

�67

Podstawowe teksty wiary i ich tłumaczenia

wersja ukazała się w drugim wydaniu katechizmu z 2009 r.107 Polska sytuacja jasno
pokazuje, że te sformułowania, nie różniąc się w istocie, mogą podlegać zmianom
w Kościołach lokalnych. Tym bardziej, że w perspektywie Madagaskaru będziemy mówili o okresie dłuższym niż pół wieku. Nie będzie to więc analiza słów, ale
raczej pewnych tradycji dostosowanych do lokalnego Kościoła na Madagaskarze.
O znaczeniu sformułowań „Dekalogu” i „Przykazań kościelnych” dla przeżywania wiary można się niejednokrotnie przekonać podczas przygotowań do sakramentu pojednania. Poniżej ostatnie polskie wersje.

1948

107

1994

2002

2009

Ustanowione przez
Kościół dni święte
święcić

W niedziele
i święta we Mszy
świętej nabożnie
uczestniczyć

W niedziele i święta
nakazane uczestniczyć we
Mszy świętej i powstrzymać
się od prac niekoniecznych

W niedziele i w inne
nakazane dni
świąteczne uczestniczyć
we Mszy świętej
i powstrzymać się od
prac niewolniczych

W niedziele
i święta we Mszy
św. nabożnie
uczestniczyć

Przynajmniej raz
w roku spowiadać
się

Przynajmniej raz w roku
przystąpić do sakramentu
pokuty

Przynajmniej raz
w roku spowiadać się
ze swych grzechów

Posty nakazane
zachowywać

Przynajmniej raz
w roku w czasie
wielkanocnym
Komunię św.
przyjąć

Przynajmniej raz w roku
w okresie wielkanocnym,
przyjąć Komunię św.

Przynajmniej na
Wielkanoc przyjąć
Komunię św.

Przynajmniej raz
w roku spowiadać
się i w czasie
wielkanocnym
Komunię św.
przyjmować

Ustanowione
przez Kościół dni
święte święcić

Zachowywać nakazane
posty i wstrzemięźliwość
od pokarmów mięsnych,
a w okresach pokuty
powstrzymywać się od
udziału w zabawach

W dni wyznaczone
przez Kościół
powstrzymywać się
od spożywania mięsa
i zachować post

W czasach
zakazanych zabaw
hucznych nie
urządzać

Posty nakazane
zachowywać

Troszczyć się o potrzeby
wspólnoty Kościoła

Przychodzić z pomocą
potrzebom Kościoła

KKK 1994, s. 468, KKK 2009, s. 478.

�68

Wojciech Kluj OMI

Różnice w treści i kolejności widać wyraźnie108. Na tym przykładzie widzimy,
że tych przykazań nie można porównywać dosłownie. Ponieważ w niniejszej pracy
interesuje nas przede wszystkim proces tworzenia się podstawowych pojęć teologicznych (religijnych), więc nie ma potrzeby analizować każdego słowa ani sposobu formułowania, które przykazanie co określa. Ukażemy je wszystkie, zatrzymując się jedynie nad zagadnieniami, które nas zajmują.
Podsumowując tę część o pozostałych „pacierzowych” tekstach wiary, warto po
prostu przypomnieć, że takie codzienne modlitwy wielu chrześcijan, jak różaniec,
koronka do Bożego Miłosierdzia czy inne praktyki pobożne często zawierają teksty „Modlitwy Pańskiej”, „Pozdrowienia Anielskiego”, „Składu apostolskiego”. Jak
wspomniano wyżej, widoczne to było również wyraźnie w pierwszym wystąpieniu
papieża Franciszka.

c) Teksty biblijne i liturgiczne
Poza krótkimi tekstami naszej wiary mamy też dłuższe. Dwoma podstawowymi
zbiorami tych tekstów są teksty biblijne oraz liturgiczne. W naszej pracy nie zamierzamy analizować wszystkich niuansów tłumaczeń biblijnych na język malgaski. Podobnie nie będziemy się zatrzymywali nad wszystkimi tekstami liturgicznymi. To,
co nas szczególnie interesuje, to proces tworzenia się tych tekstów. Przyjrzymy mu
się w kolejnych częściach. Teksty biblijne zaczęły być tłumaczone już w okresie pierwszego Madagaskaru, dlatego przyjrzymy im się w drugiej części pracy. Natomiast
o powstawaniu malgaskiej liturgii mówić można dopiero w okresie posoborowym,
dlatego najciekawsze przypadki omówimy w części trzeciej traktującej o okresie Madagaskaru po odzyskaniu niepodległości i po Soborze Watykańskim II.
10 – Tłumaczenia biblijne w misyjnej praktyce Kościoła katolickiego
W  1622 r. papież Grzegorz XV utworzył Kongregację Rozkrzewiania Wiary
(Congregatio de Propaganda Fide, dziś Ewangelizacji Narodów). Jej zadaniem
było m.in. ustalenie pewnych nowych zasad dotyczących działalności misyjnej. Od
Nie wspominamy tu już nawet kwestii „wykładni 4 przykazania” z  doprecyzowaniem dotyczącym
„zabaw”, które istnieje tylko w polskiej tradycji. Trudno się doszukiwać takich określeń w katechizmach
malgaskich.
108

�Podstawowe teksty wiary i ich tłumaczenia

69

samego początku podkreślano wagę przygotowania i dobrej formacji misjonarzy.
Mało wtedy mówiono o tłumaczeniach Biblii, ale mamy pewne wskazówki, że takie dzieła nie były zapomniane. Powstała drukarnia dla druku w różnych językach
– Poliglotta. Spośród pierwszych jej druków wspomnieć można trzytomową Biblię
w języku arabskim z 1671 r. Już wcześniej mamy świadectwa o misyjnych tłumaczeniach biblijnych na język Ge’ez (etiopski) – psalmy w 1513 r., Nowy Testament
w 1548 r. W 1615 r. papież Paweł V pozwolił przetłumaczyć całą Biblię na język
chiński. Wiadomo, że przynajmniej Ewangelie niedzielne zostały przetłumaczone
do roku 1642. Pewne teksty miały być przetłumaczone na język japoński przez św.
Franciszka Ksawerego (połowa XVI w.), a cały Nowy Testament w 1613 r. Teksty te
jednak zaginęły w czasie prześladowań. Portugalscy misjonarze w XVI w. przetłumaczyli pewne fragmenty Biblii na lokalne języki na Sri Lance.
W 1629 r. Kongregacja Rozkrzewiania Wiary zadecydowała, że żadna książka
nie może być drukowana w jej drukarniach bez specjalnego dekretu zezwalającego
na to. W 1655 r. zabroniła druku jakiejkolwiek książki autorstwa misjonarzy bez
pisemnej zgody. Rzymska polityka misyjna preferowała publikacje katechizmów
i  wyjaśnień wiary chrześcijańskiej ponad tłumaczenia biblijne. Choć zakładano,
że misjonarze będą mieli Biblię w wielkim poważaniu, to jednak od czasów Soboru Trydenckiego (1545-1563) przeciętny ksiądz nie posiadał swojej kopii Pisma
Świętego. Aczkolwiek sam Sobór Trydencki ani nie zachęcał, ani nie zniechęcał do
tłumaczeń na miejscowe języki na terenach misyjnych, to jednak określił Wulgatę
jako oficjalny tekst katolicki (a więc ograniczył znajomość Biblii do tych, którzy
znali łacinę). Ponadto panowała wtedy pewna wrogość do tłumaczeń protestanckich. Uważano więc tłumaczenia Biblii za podejrzaną protestantyzację.
W naszym kontekście warto zauważyć, że prace nad malgaskimi tłumaczeniami biblijnymi rozpoczęły się wcześniej niż ogólnokościelna zmiana mentalności
wraz z Leonem XIII i jego Providentissimus Deus (18 listopada 1893 r.), Benedyktem XV i jego Spiritus Paraclitus (1920) czy już wprost zachętą do czytania Piusa
XII w Divino afflante Spiritu (1943)109.
109
Por. W. Henkel, The Polyglot Printing Office of the Congregation, w: J. Metzler (red.), Sacrae
Congregationis de Propaganda Fide Memoria Rerum: 350 Years in the Service of the Missions 1622-1972,
t. I/1: 1622-1700, Rome 1971, s.  343-348; J. Beckmann (red.), Die Heilige Schrift in den katholischen
Missionen, Schöneck-Beckenried 1966.

�70

Wojciech Kluj OMI

Współczesne katolickie rozumienie procesu tłumaczeń biblijnych zostało zaprezentowane w dokumencie Papieskiej Komisji Biblijnej Interpretacja Biblii w Kościele
(z 23 kwietnia 1993 r.)110. Część IV tego dokumentu zatytułowana „Interpretacja
Biblii w życiu Kościoła” w części A traktuje o aktualizacji. Punkt 1 traktuje o zasadach tej aktualizacji. W miejscu tym padają ważne dla nas słowa: „Aktualizacja jest
możliwa, ponieważ pełnia sensu biblijnego nadaje jej wartość dla wszystkich epok
i wszystkich kultur (por. Iz 40,8; 66,18-21; Mt 28,19-20)” (kursywa dodana – WK)111.
Bardziej nas tu interesująca część B poświęcona jest inkulturacji112. Warto by
było przyjrzeć się temu fragmentowi. Już w  pierwszym akapicie czytamy m.in.:
„Wysiłkowi aktualizacji (…) odpowiada ze względu na różnorodność miejsc wysiłek inkulturacji, który zapewnia zakorzenienie orędzia biblijnego na najróżniejszych terenach”.
Wyjątkowo ważny dla naszej perspektywy badań jest kolejny akapit: „Fundamentem teologicznym inkulturacji jest wiara, że Słowo Boże jest transcendentne w stosunku do kultur, w których zostaje wyrażone, i że ma zdolność rozprzestrzeniania się w różnych kulturach w taki sposób, że dociera do wszystkich ludzi
w kontekście kultury, w której żyją. To przekonanie wypływa z samej Biblii, która w Księdze Rodzaju przybiera orientację uniwersalną (Rdz 1,27-28), następnie
utrzymuje ją w błogosławieństwie obiecanym wszystkim ludom dzięki Abrahamowi i jego potomstwu (Rdz 12,3; 18,18) i ostatecznie potwierdza, głosząc ‘wszystkim
narodom’ chrześcijańskie orędzie (Mt 28,18-20; Rz 4,16-17; Ef 3,6)”.
Sam proces dobrze omawia kolejny akapit, w którym czytamy: „Pierwszy etap
inkulturacji polega na przekładzie na inny język Pisma natchnionego. (…) W rzeczy samej przekład jest zawsze czymś więcej niż prostą transkrypcją tekstu oryginalnego. Przejście z jednego języka na drugi przynosi z konieczności zmianę kon110
Papieska Komisja Biblijna, Interpretacja Biblii w Kościele, w: Interpretacja Pisma świętego w Kościele.
Dokument Papieskiej Komisji Biblijnej z  komentarzem biblistów polskich, przekład i  redakcja R.
Rubinkiewicz, Warszawa 1999, s.  24-100. W  tejże pozycji, poza tekstem samego dokumentu, warto
zwrócić uwagę również na artykuły W. Chrostowskiego, Żydowskie tradycje interpretacyjne pomocą
w zrozumieniu Biblii (s. 131-146, zwłaszcza uwagi na s. 140) oraz S. Szymika, Lektura fundamentalistyczna
Biblii i  zagrożenia z  niej płynące w  świetle dokumentu Papieskiej Komisji Biblijnej (s. 169-177). Choć
tytuł artykułu S. Haręzgi, Droga Słowa Bożego od zrozumienia do inkulturacji (s. 196-217) wzbudza
zainteresowanie, niestety nie podejmuje wątków nas tu interesujących.
111

S. 87.

112

Fragment ten znajduje się we wspomnianej publikacji na s. 90-92.

�Podstawowe teksty wiary i ich tłumaczenia

71

tekstu kulturowego: pojęcia nie są identyczne i treść symboli jest różna, ponieważ
stają one w stosunku do innych tradycji myślenia i innego sposobu życia”.
Następny akapit, poświęcony procesowi interpretacji, podaje nam ciekawą
wskazówkę interpretacyjną, odwołując się aż dwukrotnie do soborowego Dekretu o działalności misyjnej Kościoła Ad gentes (nry 11 i 23). Wydaje się więc,
że jest to fragment szczególnie uwzględniający doświadczenie misyjne. Jest tam
mowa o tym, że sam przekład nie wystarcza do prawdziwej inkulturacji. Trzeba ją
kontynuować w interpretacji, „która stawia orędzie biblijne w bardziej wyraźnym
stosunku do sposobów odczuwania, myślenia, życia i  wypowiadania się właściwych dla kultury lokalnej”. Dalej zaś: „od interpretacji przechodzi się następnie
do innych etapów inkulturacji, które zmierzają do kształtowania lokalnej kultury
chrześcijańskiej, rozciągając się na wszystkie wymiary egzystencji”. Wśród tych
różnych wymiarów egzystencji na pierwszym miejscu wspomniana jest modlitwa,
a na ostatnim refleksja filozoficzna i teologiczna. Mamy więc chyba prawo, aby ten
proces przyłożyć do matrycy naszego przypadku Madagaskaru.
Kolejny, przedostatni już akapit tej części rzuca ciekawe światło na to prowokujące pytanie, jakie znaleźliśmy w nauczaniu Jana Pawła II o „ubogacenie rozumienia wiary”. Czytamy tam: „nie chodzi o proces jednokierunkowy, ale o ‘wzajemne
ubogacanie się’. Z jednej strony bogactwa zawarte w różnych kulturach pozwalają Słowu Bożemu wydać nowe owoce, a z drugiej światło Słowa Bożego pozwala dokonać pewnego wyboru z  tego, co wnoszą kultury, aby odrzucić elementy
szkodliwe i sprzyjać rozwojowi elementów wartościowych. Pełna wierność osobie
Chrystusa, dynamizmowi Jego tajemnicy paschalnej i Jego miłości do Kościoła pozwala uniknąć dwóch fałszywych rozwiązań: powierzchownej ‘adaptacji’ orędzia
i synkretycznego pomieszania pojęć”. Co ciekawe, tu znowu dokument odwołuje
się do dekretu Ad gentes 22.
Ostatni akapit tego fragmentu przypomina wielkie historyczne doświadczenie
inkulturacji Biblii na chrześcijańskim Wschodzie i Zachodzie. Dalej zaś jakby nawiązując do interesujących nas sytuacji podaje: „należy ją stale podejmować (inkulturację – WK) ze względu na stałą ewolucję kultur. W krajach, w których ewangelizacja dopiero się zaczęła, problem przedstawia się inaczej. Nowe Kościoły lokalne
muszą dokonać wielkich wysiłków, aby przejść z formy obcej inkulturacji Biblii do
innej formy, która odpowiada kulturze ich własnego kraju” (kursywa dodana – WK).

�72

Wojciech Kluj OMI

20 – Tłumaczenia tekstów liturgicznych w realiach misji
28 marca 2001 r. Kongregacja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów wydała
instrukcję Liturgiam authenticam. Dotyczy ona stosowania języków narodowych
przy wydawaniu ksiąg rzymskiej liturgii. Jest to już piąta instrukcja dotycząca poprawnego wprowadzenia w życie soborowej konstytucji o liturgii, odwołująca się
do jej artykułu 36.
Wokół tej instrukcji narosło sporo zamieszania, zwłaszcza na terenach misyjnych. Przypomnimy tu kilka jej podstawowych punktów, ale normy te nie do
końca odnoszą się do realiów misyjnych. Najpierw instrukcja przypomina, że sam
obrządek rzymski jest już sam w sobie przykładem inkulturacji (nr 5). W przekładach pojawiły się pewne błędy lub opuszczenia (nr 6) i dlatego trzeba na nowo
określić normy. Wszystkie więc dotychczasowe przepisy posoborowe w tej kwestii
zostają zniesione, aby odtąd ujednolicić pewne sprawy. W tym właśnie miejscu,
w numerze 8, pojawia się informacja, że to zniesienie dotychczasowych norm nie
dotyczy czwartej instrukcji tejże kongregacji zatytułowanej Varietates legitimae,
która traktowała właśnie o inkulturacji liturgii.
W Liturgiam authenticam najpierw powraca zagadnienie języków narodowych
wprowadzonych do liturgii. Nie każdy dialekt się do tego nadaje. Powinna być wystarczająca liczba wykształconych ludzi zdolnych posługiwać się tym językiem.
Konieczne też są pewne środki materialne na wydanie ksiąg liturgicznych. Rozwój
niektórych języków warto popierać. Przekłady powinny być dokonywane wiernie,
w miarę dosłownie. Numer 21 traktuje o ludach „niedawno nawróconych na wiarę
Chrystusa”, otwierając perspektywę na dopuszczanie pewnych nowych słów lub
zwrotów. Powinno to się dokonywać ze szczególną ostrożnością przy wprowadzaniu wyrażeń wywodzących się z języków etnicznych. Zaleca się bardziej dosłowne
tłumaczenie pewnych określeń odnoszących się do Boga, czy tytułów takich, jak
„Syn Człowieczy”, „ojcowie”, „brat”, „siostra”. Przypomina się też, żeby unikać języka reklam, projektów politycznych czy ideologicznych, a  także podręczników
szkolnych. Warto raczej utrzymać styl języka „klasycznego”. Nr 47 traktuje o przekazaniu w tłumaczeniu odwiecznego skarbca modlitw w zrozumiałym kontekście
kulturowym. Modlitwa jest kształtowana duchem kultury, ale też tworzy pewien
sakralny język narodowy. Instrukcja zwraca też uwagę na tłumaczenie pewnych

�Podstawowe teksty wiary i ich tłumaczenia

73

podstawowych wyrazów należących do teologicznej i duchowej tradycji Kościoła rzymskiego (nr 50, 56). Pewne teksty należy tłumaczyć ze szczególną starannością, jak np. modlitwy eucharystyczne lub formuły sakramentalne (nr 63, 85),
natomiast przekłady powinny być bardziej dziełem wspólnego wysiłku, niż jednej
osoby lub niewielkiego zespołu ludzi, a przełożone teksty powinny być podawane
bez nazwiska autora (nr 72). Na zakończenie instrukcja przypomina, że wcześniej
zatwierdzone przekłady liturgiczne są ważne, ale odtąd należy stosować się do tej
instrukcji, również w przypadku nanoszenia poprawek.
Dla nas większe znaczenie ma jednak czwarta instrukcja tejże samej Kongregacji Kultu Bożego i  Dyscypliny Sakramentów Varietates Legitimae, dotycząca
wprowadzenia w życie soborowej konstytucji o liturgii (nry 37-40) z dnia 25 stycznia 1994 r. na temat inkulturacji i  liturgii rzymskiej. Instrukcja przypomina już
w pierwszym numerze, że pewne różnice w rycie rzymskim zostały przewidziane
w soborowej konstytucji o liturgii, zwłaszcza na misjach, a Jan Paweł II już w swym
liście Vicesimus Quintus Annus (4 grudnia 1988 r.) opisał wysiłki zakorzenienia
liturgii w różnych kulturach, które są zgodne z autentycznym duchem liturgii, respektując jedność rytu rzymskiego.
Gdy od numeru czwartego do ósmego instrukcja zaczyna podawać pewne ogólne zasady dotyczące inkulturacji, cytuje encyklikę misyjną Redemptoris missio oraz
Slavorum Apostoli, a także inne dokumenty nawiązujące do zagadnień związanych
z kulturą w kontekście misyjnym. W numerze piątym spotykamy na przykład odwołanie do tego, co Jan Paweł II mówił do biskupów Zairu.
Dlaczego jest to takie ważne? Dlatego, że chodzi tu o kraje, gdzie tradycja chrześcijańska została przyniesiona w  czasach nowożytnych przez misjonarzy, którzy
znali ryt rzymski. Jest to sytuacja zupełnie inna niż w  krajach z  długą tradycją
zachodniego chrześcijaństwa, gdzie kultura już od dawna była przeniknięta wiarą
i liturgią wyrażaną w rycie łacińskim. Trzeba tę różnicę wziąć pod uwagę, gdy dziś
mówi się o inkulturacji czy adaptacji tekstów liturgicznych.
Aby ujrzeć proces inkulturacji w odpowiedniej perspektywie, instrukcja przypomina w numerach 9-20 ten proces z perspektywy historii zbawienia, rozpoczynając od ludu Izraela, który mając świadomość wybrania nie bał się czerpać od
sąsiednich ludów pewnych form oddawania czci Bogu, nawet jeśli czasem zapożyczenia zmieniały znaczenie danych obrzędów. W ostatnim akapicie numeru dzie-

�74

Wojciech Kluj OMI

wiątego instrukcja przypomina o nowej formie inkulturacji, jaka zaistniała przy
przełożeniu Biblii na język grecki.
Trzynasty numer przypomina, że w  czasie swego odejścia do Ojca, Chrystus
zmartwychwstały posłał uczniów, aby czynili uczniów z  wszystkich narodów
i  chrzcili ich (por. Mt 28,15; Mk 16,15; Dz 1,8). W  dniu Pięćdziesiątnicy Duch
Święty zjednoczył uczniów mimo różnic językowych (Dz 2,1-11). Odtąd więc
cudowne dzieła Boże będą głoszone ludziom wszystkich języków i  kultur (por.
Dz 10,44-48). Odkupieni Krwią Baranka i zjednoczeni we wspólnocie braterskiej
(por. Dz 2,42) są powołani z wszystkich ludów i języków (por. Ap 5,9).
Druga część instrukcji (nry 21-32) traktuje o warunkach inkulturacji liturgicznej. Najpierw o tych, które wypływają z samej natury liturgii (nry 21-27), a potem
z uwarunkowań inkulturacji liturgii (nry 28-32). Tu przypomnimy niektóre z tej
drugiej części. Numer 28 przypomina, że misyjna tradycja Kościoła zawsze starała
się podejmować dzieło ewangelizacji w rodzimych językach. Jest to właściwe, bo
jedynie ojczysty język oddaje mentalność i kulturę ludu, która może dotknąć jego
duszy, urobić ją w duchu chrześcijańskim i uzdolnić do głębszego udziału w modlitwie Kościoła. W numerze 30 widzimy praktyczne zastosowanie wspomnianej
wcześniej zasady „podwójnej wierności”. Konferencje episkopatu powinny wezwać
do dzieła inkulturacji liturgii ludzi kompetentnych w tradycji rytu rzymskiego, ale
jednocześnie ceniących rodzimą kulturę. Badania naukowe muszą być konfrontowane z doświadczeniem pastoralnym rodzimego duchowieństwa.
Trzecia część instrukcji (nry 33-51) traktuje o zasadach i praktycznych normach
inkulturacji rytu rzymskiego. W tym, co dotyczy języka, w numerze 39 przypomina się, że trzeba dobrze zbadać, jakie elementy języka ludzi mogą być wprowadzone do celebracji liturgicznych, a zwłaszcza czy roztropnym będzie wprowadzanie
wyrażeń zaczerpniętych z religii niechrześcijańskich. Osobny fragment poświęcony jest muzyce i śpiewom oraz pobożności ludowej, zwłaszcza tej, którą przynieśli
misjonarze w czasie pierwszej ewangelizacji i która często rozwinęła się zgodnie
z rodzimymi zwyczajami. Instrukcja przypomina, że konieczna jest roztropność.
Ostatnia, czwarta część instrukcji traktuje o dziedzinach adaptacji rytu rzymskiego (nry 52-69). Pierwszym etapem inkulturacji jest przetłumaczenie ksiąg
liturgicznych na język miejscowych ludzi. Każdy lud ma już swój pewien język
religijny dla wyrażenia modlitwy. Jednakże język liturgiczny ma też swą własną

�Podstawowe teksty wiary i ich tłumaczenia

75

charakterystykę. Od roztropności miejscowych biskupów zależy określenie, co
może być zaadaptowane. W tym zaś co dotyczy Liturgii Godzin (nr 61), która ma
uświęcać modlitwę ludzi i  wszystkie działania przez uwielbienie Boga, to konferencje episkopatów mogą dokonać zmian w  drugim czytaniu godziny czytań,
w hymnach, wezwaniach i końcowych antyfonach maryjnych.
Aby lepiej osadzić nasze badanie we współczesnym kontekście, po krótkim
wprowadzeniu przyjrzeliśmy się w  tej części współczesnym dokumentom watykańskich dykasterii na interesujące nas tematy. W podsumowaniu tego fragmentu
poświęconego procesowi tłumaczenia dłuższych tekstów wiary znowu widzimy
powracające wyznaczniki procesu w postaci zasad „podwójnej wierności”, „odniesienia kulturowego”, „zbiorowego podmiotu tłumaczącego”. Tu może mniej było
o zasadzie „dynamiki języka”, ale wydaje się ona tak oczywistą, że chyba nie trzeba
jej przypominać.

�Rozdział III
Historia Madagaskaru jako tło procesu
Madagaskar, czwarta pod względem wielkości wyspa świata, jest niemal dwukrotnie większa od Polski, licząc prawie 590 tys. km2. Kanał Mozambicki oddziela
ją od Afryki południowowschodniej, mając w tym miejscu ok. 400 km. Istnieje kilka teorii na temat pochodzenia ludności Madagaskaru. Najczęściej przyjmuje się,
że dominująca grupa mieszkańców ma pochodzenie azjatyckie113. Nazwa wyspy
jest prawdopodobnie skutkiem błędu popełnionego przez Marco Polo, który wziął
wyspę za Mogadiszu. Arabowie, którzy dotarli na wielką wyspę przed Europejczykami, nazwali ją Wyspą Księżycową (al-Qumr)114, a pierwsi Europejczycy – Portugalczycy, którzy dotarli do niej w roku 1500 – Wyspą św. Wawrzyńca115. Język malgaski jest pochodzenia azjatyckiego, należy do rodziny języków indonezyjskich,
ale zawiera również zapożyczenia z języków bantu oraz z arabskiego, a współcześnie również z języków europejskich, zwłaszcza francuskiego i angielskiego.
Wiek XV był na Madagaskarze czasem rozpoczęcia się długiego procesu, w wyniku którego wyłoniła się społeczność, o której języku będziemy pisali. Proces ten
będzie nas interesował najpierw w wieku XVII, a potem szczególnie w XIX i XX w.
Aby rozumieć te skomplikowane relacje, konieczny jest najpierw ogólny zarys historyczny.
Nie jest naszym zadaniem opisywanie tu szeroko całej historii misji116, ale spojrzenie na tę historię poprzez perspektywę głównego celu pracy, czyli procesu tworzePor. B. Nowak, Historia Madagaskaru do końca XVI w., w: M. Tymowski (red.), Historia Afryki do
początku XIX w., Wrocław 1996, s. 703-708. Autor ten preferuje teorię R.K. Kenta, który mocniej akcentuje
element afrykański. Większość autorów skłania się jednak ku zasadniczym wpływom azjatyckim.
113

114
Wczesne arabskie wzmianki na temat wyspy są  dość skąpe. Dopiero Portugalczykom zawdzięczamy
obszerniejsze informacje.
115

Ponieważ dotarli do niej we wspomnienie św. Wawrzyńca.

Misje na Madagaskarze cieszą się w  Polsce dość dużym zainteresowaniem. Bibliografia dzieł im
poświęconych jest imponująca. Spośród książek warto wspomnieć przynajmniej trzy książki o. prof.
Różańskiego OMI: Misje w  kraju Betsimisaraka. Polscy oblaci na Madagaskarze (1998), Misjonarze
Oblaci Maryi Niepokalanej na Madagaskarze (1980-2010) (2012), W  kręgu pracy polskich oblatów
116

�Historia Madagaskaru jako tło procesu

77

nia się podstawowych tekstów wiary chrześcijańskiej w języku malgaskim. Najstarsi
misjonarze, którzy jedynie przejściowo, w podróży zatrzymali się na Madagaskarze,
nie pozostawili tekstów modlitw117. Nie mamy się więc do czego odnieść. Dopiero
misjonarze lazaryści z Francji w XVII w. pozostawili po sobie spisany tekst.
Ponieważ proces tworzenia się nowych chrześcijańskich tekstów w języku malgaskim zakłada pewną relację „przetłumaczenia” tych tekstów z  jednego języka
(kręgu kulturowego) na drugi, dlatego historię interesującego nas okresu Madagaskaru i historię misji chrześcijańskich przedstawimy z dwóch perspektyw, jednego
i drugiego kręgu kulturowego (języka), czyli konkretniej z perspektywy misjonarzy (będących głównymi uczestnikami tego procesu) i z perspektywy rodzimych
mieszkańców wyspy. Zgodnie z  wytycznymi znajdującymi się w  dokumentach
papieskich skoncentrujemy się bardziej na wymiarze kulturowym, niż czysto językowym. Ukażemy więc społeczne i historyczne tło interesujących nas procesów
translatorskich podzielonych na cztery okresy – początków, czasów przedkolonialnych, czasów kolonialnych oraz pokolonialnych.

a) Madagaskar z perspektywy Europy
W  okresie do połowy XV w. horyzont świata chrześcijańskiego, skoncentrowanego zwłaszcza wokół Morza Śródziemnego, kończył się na Europie. To w tym
regionie leżały zarówno Jerozolima, Rzym, jak i Konstantynopol czy Aleksandria.
W 1453 r. Europa z pewnym zaskoczeniem dowiedziała się, że muzułmanie zdobyli Konstantynopol, a słynna chrześcijańska świątynia Hagia Sophia została przeznaczona na meczet. Był to swoisty szok dla Europy. Pół wieku później (1492 r.)
Krzysztof Kolumb dotarł do Indii Wschodnich. W  nieco skamieniałej w  swych
strukturach i myśleniu Europie wydarzenia te nie mogły nie wywołać poruszenia.
Wydaje się, że z powodu położenia i doświadczeń historycznych wydarzenia te
szczególnie mocno wpłynęły na ludność Półwyspu Iberyjskiego. Z jednej strony
na Madagaskarze (2012, redakcja wspólnie z  o. Grzegorzem Krzyżostaniakiem). W Wydawnictwie
Missio-Polonia ukazała się też pozycja: K. Lendzion, Społeczno-religijna rola kapłana misjonarza na
Madagaskarze, Warszawa 2012.
Por. I. Zatorska, Discours colonial – discours utopique. Témoignages français sur la conquête des
antipodes XVIIe-XVIIIe siècles, Warszawa 2004; W. Kluj, Obraz mieszkańców Madagaskaru w perspektywie
najdawniejszych religijnych tekstów w języku francuskim, w: P. Zając (red.), Konflikty perspektyw w historii
i praktyce misji, Poznań 2009, s. 119-127.

117

�78

Wojciech Kluj OMI

Hiszpania i Portugalia dopiero co zrzuciły jarzmo muzułmańskie (upadek Granady w 1492 r.), a z drugiej położenie nad oceanem umożliwiało dalekie wyprawy.
Zanim jeszcze Kolumb wyruszył na zachód, statki portugalskie już wcześniej docierały do Ceuty i na Wyspy Kanaryjskie oraz Wyspy Zielonego Przylądka. Nawet
w Portugalii można więc było spotkać nie-Europejczyków.
Cokolwiek by mówić o motywacji pierwszych żeglarzy portugalskich, obok nadziei na lukratywny handel było w  nich sporo gorliwości religijnej, choć trzeba
pamiętać, że w tamtych czasach trudno by się było doszukiwać współczesnej motywacji misyjnej. Była ona raczej wyrazem średniowiecznego rozumienia Kościoła
w Europie jako instytucji wpisanej w struktury społeczne. Umacniała ona społeczeństwo, a jednocześnie, w razie potrzeby, korzystała ze wsparcia społeczeństwa,
zwłaszcza osób posiadających autorytet i władzę. W Europie znane było doświadczenie niebezpieczeństwa zewnętrznego „niewiernych” w Ziemi Świętej i związanych z tym krucjat. Nawet Polska realnie odczuła zagrożenie mongolskie (bitwa
pod Lednicą – 1421 r.). Własnego społeczeństwa i związanej z nim wiary trzeba
było niekiedy bronić z mieczem w ręce.
Od kiedy papież Aleksander VI w roku 1493118 podzielił świat na zachodni –
przypisany Hiszpanii oraz wschodni – przypisany Portugalii, wyprawy (misje?) do
Afryki i Azji były prowadzone pod kierunkiem króla Manuela Wielkiego (14951521), działającego jako wielki mistrz Zakonu Chrystusa119. Jako przywódca dążył
do zdobycia złota i zbawienia dusz pozostających „w mroku i cieniu śmierci” (Łk
1,79). Mały naród portugalski – wtedy nie więcej niż 2 mln ludzi – poczuł swoją
dziejową misję. Choć dziś system padroado jest często oceniany bardzo krytycznie,
warto sobie uświadomić, że wtedy był to rodzaj świętego dokumentu, który temu
małemu krajowi dawał poczucie misji do spełnienia, obowiązek odkrywania no118
Por. Aleksander VI, Bulla Inter caetera (4 maja 1493 r.), BM, t. I, Warszawa 1979, s. 21-26; Pierwsza
bulla Inter caetera Aleksandra VI 3 maja 1493 roku (tł. z hiszp. P.A. Sokołowski), Nurt SVD (2004), z. 1,
s. 185-189; Druga bulla Inter caetera Aleksandra VI 4 maja 1493 roku (tł. z hiszp. P.A. Sokołowski), Nurt
SVD (2004), z. 1, s. 189-195.

W  tym narodowo-kościelnym przedsięwzięciu król miał do pomocy trybunał misyjny – mesa
da conciencia, składający się z  teologów i  różnych przedstawicieli rycerstwa. Można w  nim dostrzec
portugalską poprzedniczkę późniejszej rzymskiej Congregatio de Propaganda Fide. Pod osobistym
przewodnictwem króla trybunał spotykał się dwa razy miesięcznie, aby rozstrzygać różne sprawy. Ten
wielki mistrz działał i tak w sposób o wiele bardziej pokojowy niż wielcy mistrzowie zakonów rycerskich
podczas krucjat.
119

�Historia Madagaskaru jako tło procesu

79

wych światów i wprowadzania w nich chrześcijańskiego ładu w znaczeniu porządku społecznego znanego w Europie.
W  XV-XVI w. imperium portugalskie rozwijało się wzdłuż linii brzegowych
Afryki i  Indii. Chrześcijańska idea misyjna nakładała się wtedy na cywilizacyjną
ideę podboju. Podbojowi ziem towarzyszyła idea „podboju dusz”. Ówczesna koncepcja misyjna zakładała budowanie faktorii handlowych wzdłuż linii brzegowej
oceanu i  ustanawianie tam placówek kościelnych z  kapelanami dla handlowców.
Vasco da Gama stwierdził, że udaje się na wschód „po pieprz i dusze”. Pieprz (przyprawy) znalazł w obfitości i przywiózł w hołdzie królowi do Lizbony. Jeśli zaś chodzi
o  „dusze”, to w  ówczesnym rozumieniu chodziło o  wprowadzenie innych ludów
w taką formą chrześcijaństwa, która rozwinęła się w Europie. Po krótkim przygotowaniu, niekiedy obejmującym zaledwie naukę znaku krzyża i formuły trynitarnej,
mogli być oni włączeni do Kościoła przez chrzest120. Nie mamy danych dotyczących
kształtowania się malgaskich tekstów wiary w tym okresie portugalskim.
Pierwszym misjonarzem na Madagaskarze znanym z imienia był pewien portugalski dominikanin o imieniu Jan od św. Tomasza, który zszedł na ląd w 1585 r.,
ale wkrótce umarł, być może otruty. Kolejna poważniejsza próba miała miejsce
w roku 1614, kiedy to inny Portugalczyk, tym razem jezuita o imieniu Mariano
zszedł na ląd w okolicach dzisiejszego Taolanaro. Po tym jak został życzliwie przyjęty przez miejscową ludność, gdy podjął dalszą podróż do Goa w Indiach, zabrał
ze sobą syna miejscowego władcy (bardziej siłą niż z przekonania) o imieniu Ramaka. Tam posłał go do kolegium, gdzie przez trzy lata nauki uczono go podstaw
wiary i został ochrzczony jako Andrzej. Później powrócił z nim z Goa na ziemię
malgaską. Wtedy podjęto pierwszą poważną próbę ewangelizacji Madagaskaru.
Niestety, obecność portugalskich żołnierzy nie sprzyjała temu i  podczas buntu
przeciw nim misjonarze musieli opuścić ziemię malgaską. Pozostał jednak Ramaka-Andrzej, który wtedy już objął tron po ojcu.
Gdy ćwierć wieku później, w roku 1642, Francuska Kompania Indii Wschodnich wylądowała w  okolicy, gdzie wcześniej próbowali Portugalczycy, lokalnym
władcą był nadal Ramaka-Andrzej, który choć powrócił do praktykowania zwyczajów przodków, to jednak stale pamiętał „Ojcze nasz” i „Credo” po łacinie i po
120

Por. Sundkler, s. 42-45.

�80

Wojciech Kluj OMI

portugalsku, czego nauczył się w Goa121. Być może to jego pomoc umożliwiła tak
szybkie powstanie katechizmu wydanego przez Flacourta. Była to pierwsza portugalska udokumentowana próba nauczenia mieszkańców wielkiej wyspy podstawowych tekstów wiary, choć wtedy jeszcze w językach obcych.
Ciekawe, że patronacka misja na Madagaskarze nie pozostawiła żadnego zapisanego tekstu, choć były ku temu możliwości dzięki księciu Ramace. Być może
misjonarzy przerosła kwestia sfinansowania druku, a notatki zaginęły. Stanie się
tak dopiero z nowej inicjatywy misyjnej podjętej w perspektywie misji papieskiej,
kierowanej przez Kongregację Rozkrzewiania Wiary.
Wraz z  przybyciem Portugalczyków na Ocean Indyjski stale zmieniająca się
równowaga władzy w regionie została poważnie naruszona. Wraz z portugalskim
osiedleniem się w Goa, umajjadzcy Arabowie wzmocnili swą pozycję na wschodnich wybrzeżach Afryki. Władcy osmańscy przenieśli się z Półwyspu Arabskiego
na Zanzibar. Otwierał się wtedy również nowy rozdział w  chrześcijańskim podejściu do Wschodniej Afryki, choć w  zupełnie zmienionych okolicznościach.
Przybyła w  1541 r. flota portugalska w  ostatniej chwili uratowała Etiopię przed
zniszczeniem przez muzułmańskich najeźdźców. Grupa 100 żołnierzy portugalskich osiadła w Etiopii, stanowiąc zabezpieczenie przed wrogami. Dla nich to król
i Kościół Portugalii posłali swego biskupa. Najpierw miał on być zasadniczo dla
Portugalczyków. Obecność portugalskiego biskupa stanowiła jednak wyzwanie dla
koptyjskiego patriarchy Antiochii i jego przedstawiciela w Etiopii. Czasy ekumenicznego Soboru Florenckiego należały już do przeszłości. Europa uwikłana była
wtedy w  dramat reformacji. Duchowni portugalscy przybywając do Etiopii byli
zaszokowani odkrywając, że legendarny kapłan Jan nie wyznawał prawowiernej
wiary, ale był „heretykiem”122.
Młody książę uczył się w Goa w latach 1614-1617. Wspomina o tym Nacquart w swym dzienniku pod
datą 5 lutego 1650 r. Kiedy Nacquart spotkał księcia w 1648 r., ten pokazał liczne pamiątki, jakie przywiózł
z  Indii, m.in. Złoty Krzyż Zakonu Chrystusa. Gdy zabrakło kapłanów, którzy wraz z  nim przybyli na
wyspę, książę powrócił do zwyczajów przodków. Jednak gdy misjonarze lazaryści przybyli ponownie na
Madagaskar, obiecał, że powróci do Kościoła i bardzo wspomagał działalność nowych misjonarzy. Por.
Mémoirs de la Congrégation de la Mission, t. 9, Paris 1866, s. 22-25, 109-110, 120-122; Munthe, s. 8-9, 46.
Bardzo prawdopodobne, że zabrał też ze sobą z Goa katechizm św. Franciszka Ksawerego, którego pewne
elementy schematu widać w pierwszym katechizmie malgaskim.

121

Portugalczycy posłali czterech patriarchów do Etiopii. Dwóch pierwszych chciało nawet przyjąć króla
do Kościoła rzymskiego. Trzeci z patriarchów Pero Paez (przybył w 1603 r., zmarł w 1622 r.), hiszpański
jezuita, był bardzo otwarty i  zyskał uznanie u  wielu, jednak jego następca Alfonso Mendez nie miał
122

�Historia Madagaskaru jako tło procesu

81

Obok Portugalczyków również inne europejskie potęgi kolonialne zaczęły zajmować wyspy Oceanu Indyjskiego. Holendrzy, lądując też na Mauritiusie
w  1598 r., osiedlili się ostatecznie w  Batawii, na Jawie, w  sposób podobny do
Portugalczyków w Goa, w Indiach. Francuzi zajęli Reunion w 1638 r. Sam Madagaskar nie przedstawiał z początku wielkiej wartości dla europejskich potęg.
Choć do brzegów wyspy przybijały statki portugalskie, holenderskie i angielskie,
dopiero przybycie w  te regiony Francuzów zwiększyło zainteresowanie tą ziemią123. Trzeba tu dodać gwoli sprawiedliwości, że w  pierwszych wiekach drugiego tysiąclecia na wyspę dotarli również przybysze z  krajów arabskich. Nie
podbili oni całej wyspy, ale stworzyli poszczególne grupy etniczne (Zafi-Raminia
i Antemoro), które posługiwały się językiem arabskim (również pisanym)124.
Można tu też dodać, że najstarsza polska wzmianka o Madagaskarze również
pochodzi z tego okresu. O. Michał Boym SJ w swej relacji z podróży z Chin do
Europy w charakterze posła chińskiego cesarza dynastii Ming, pisząc o ziemiach
leżącego nieopodal Mozambiku, pod datą 11 stycznia 1644 r. napisał m.in., że od
czasu do czasu przywożone są kozy z wyspy św. Wawrzyńca zwanej też Madagaskarem125.
Jako datę pierwszej poważniejszej europejskiej próby osadnictwa na Madagaskarze przyjmuje się rok 1642, kiedy to Francuska Kompania Indyjska podjęła się
zorganizowania wyprawy w celu m.in. zdobycia oparcia na Madagaskarze i objęcia
zrozumienia dla miejscowej tradycji. Wierni byli ponownie chrzczeni w rycie rzymskim, „schizmatyccy”
diakoni, kapłani i  mnisi byli na nowo wyświęcani, a  święta etiopskie zostały zniesione. Nic dziwnego,
że w  1632 r. doszło do powstania. Cały naród odrzucił „nową” wersję wiary, a  wkrótce jezuici zostali
wypędzeni z  Etiopii. Reakcja przeciw cudzoziemcom spowodowała, że na dwa wieki Etiopia zamknęła
się na zewnętrzne wpływy. O czymś podobnym można powiedzieć w przypadku Japonii. Również tam,
po pierwotnym wielkim otwarciu, za czasów św. Franciszka Ksawerego, doszło do dwuwiekowej izolacji
kraju. W  obydwu przypadkach tradycyjnym społeczeństwom zajęło dwa wieki wypracowanie własnej
postawy wobec „obcych”. Por. szerzej Sundkler, s. 72-77.
Szerokie tło historyczne daje B. Nowak, Dzieje Madagaskaru i  Maskarenów w  XVII-XVIII w., w: M.
Tymowski (red.), Historia Afryki do początku XIX w., Wrocław 1996, s. 1066-1080.

123

Nowak przytacza relację Théveta i  Megiera, która podaje, że ok. 1300 r. kilku kupców z  Sofali
wylądowało na zachodnich wybrzeżach wyspy i  stwierdziło, że z  powodu powodzi są  one zupełnie
bezludne. Ich nalegania po powrocie do ojczyzny sprawiły, że przetransportowano na wyspę ok. 3-4 tys.
osadników, którym przewodniczył poganin (tzn. nie-muzułmanin).

124

Capri de Insula Sancti Laurenti seu Madagascar subinde afferuntur, sunt vaccae et paucae ficus ad
instar digiti Indici oblongae, fragarum habent, quando maturae, saporem. Por. http://www.hs-augsburg.
de/~harsch/Chronologia/Lspost17/Boym/lat_text.html (2013-01-15).
125

�82

Wojciech Kluj OMI

Maskarenów. Dowodzący tą wyprawą Jacques de Pronis wysadził wtedy na maleńkiej wysepce Saint Luce, leżącej u  wybrzeży Madagaskaru, grupę pierwszych
13 osadników. Rok później doszło do ważnego wydarzenia – założenia osady
francuskiej: Fort Dauphin, położonej na południu wyspy. Francja interesowała się
też wybrzeżem północnowschodnim, zwłaszcza okolicami nad Zatoką Antongil,
a także wyspą Sainte Marie.
Jacques de Pronis był administratorem kolonialnym tych przedsięwzięć w latach 1642-1648. Jego następcą został Étienne de Flacourt (1648-1655). Początki
były bardzo trudne. Nie udało się nawiązać pokojowych stosunków z rdzennymi
mieszkańcami. Flacourt w swych pamiętnikach pozostawił świadectwo, że główną
troską osadników było po prostu biologiczne przetrwanie. Postać Flacourta warto
wspomnieć już w tym miejscu, bo był on związany z pierwszym drukowanym tekstem (katechizmem), który omówimy dalej. Co prawda w 1665 r. dotarła kolejna
grupa kolonistów z Francji, ale w 1674 r. wszyscy zginęli na skutek ataku miejscowej ludności Antanosy. Fort Dauphin został zniszczony126.
Pytając o interesujący nas proces kształtowania się podstawowych tekstów wiary w języku malgaskim, widzimy, że z inicjatywy rzymskiej Kongregacji Rozkrzewiania Wiary lazaryści zaczęli pracę na wyspie w roku 1640. Dwóm francuskim
lazarystom, którzy dotarli w  tym roku, towarzyszyło dwóch Malgaszów, którzy
oczywiście umożliwiali komunikację z miejscową ludnością. Dwóch malgaskich
rybaków w  jakiś sposób znalazło się we Francji i  tam zostali ochrzczeni. Jeden
z nich był przygotowywany przez samego Wincentego à Paulo. On sam tak pisał
o sposobie wprowadzanie w podstawowe prawdy wiary: „Używam obrazów, aby
go pouczyć. Wydaje się, że to mu pomaga, aby pobudzić jego wyobraźnię”. Na samej wyspie choroby szybko dziesiątkowały francuskich misjonarzy, ale docierali
kolejni. Dla swych nawróconych misjonarze stworzyli dwujęzyczny (francusko-malgaski) katechizm. Waga katechizmu była podkreślana pytaniem zawartym
w tym katechizmie, czy ktoś może zostać ochrzczony bez znajomości katechizmu,
na które dawano odpowiedź: „Nie, ponieważ nie możemy być dobrzy, jeśli nie będziemy uczyli się katechizmu”. Czego więc można się było dowiedzieć z tego katechizmu? Wszystkiego, co konieczne, aby się dostać do nieba. Wśród tekstów tego
126

Por. B. Nowak, Dzieje Madagaskaru i Maskarenów w XVII-XVIII w., s. 1066-1067.

�Historia Madagaskaru jako tło procesu

83

katechizmu znajdujemy wszystkie interesujące nas formuły pięciu tekstów, które
będziemy dalej omawiać127.
W kolejnym, XVIII w., Francuzi interesowali się przede wszystkim wschodnimi
wybrzeżami Madagaskaru. Handlowali zasadniczo na wybrzeżu między Tamatave
a Zatoką Antongil. W drugiej połowie wieku większego znaczenia nabrała osada
Foulpointe położona między tymi miejscami. Z tą okolicą związana jest działalność Maurycego Beniowskiego (lata 1774-1776). Powierzono mu rolę skromnego
faktora wspierającego interesy plantatorów. Ten ambitny człowiek zaczął jednak
wdawać się w  układy i  miejscowe wojny. Marzył mu się podbój większej części
Madagaskaru. Siebie widział nawet w roli króla wyspy. Posyłał kłamliwe raporty
podkreślające z przesadą jego sukcesy. Z powodu jego pisarstwa powstała swoista
legenda Beniowskiego, która jednak odbiega od rzeczywistości.
Po doświadczeniach z XVII w., Francuzi utrzymywali później raczej dobre kontakty z władcami miejscowego ludu Betsimisaraka, którzy niekiedy sprzedawali im
niewolników. Według Nowaka128 spośród 359 statków francuskich, które w latach
1755-1808 dotarły z Madagaskaru na Maskareny, tylko 10 wypłynęło z towarem
z zachodniego wybrzeża, większość pochodziła przeważnie ze wschodniego129.

b) Dawny Madagaskar oczami jego mieszkańców
Choć w późniejszej części pracy zasadniczo będziemy traktować o języku (i kulturze) malgaskim jako o jednej całości, nie powinno się tracić z oczu rzeczywistości, że ludność Madagaskaru nie stanowi jednego, niepodzielonego ludu, o  jednym i niezmiennym języku. Zanim rozpoczniemy część poświęconą konkretnym
tekstom, trzeba pokrótce przypomnieć skład etniczny wielkiej wyspy, jak on się
kształtował w interesującym nas okresie. Choć dziś uznaje się, że na Madagaskarze żyje 18 grup etnicznych, tu zajmiemy się jedynie największymi, które odegrały
ważniejszą rolę w interesującym nas procesie.
127

Por. Munthe, s. 68.

128

B. Nowak, Dzieje Madagaskaru i Maskarenów w XVII-XVIII w., s. 1067-1068.

Nie chcemy tu mnożyć szczegółów z tego okresu. Więcej znaleźć można np. u: H. Deschamps, Tradition
and change in Madagascar, 1790-1870, w: J.E. Flint (red.), The Cambridge History of Africa, t. V: From c.
1790 to c. 1870, Cambridge 1976, s. 393-417.
129

�84

Wojciech Kluj OMI

1o – Państwa Sakalawa na zachodzie i północy wyspy
Jednym z wcześniejszych państw na Madagaskarze, które choć nie pokrywało
całej wyspy, miało swoje wielkie wpływy, było państwo, a raczej państwa grupy
etnicznej Sakalawów. Według tradycji, państwo Sakalawów stworzyła dynastia
Maroserana. Założycielem państwa był władający na początku XVII w. Andriamisara. Właściwym twórcą potęgi państwa był jego syn Andriandahifotsy130, który najprawdopodobniej żył w latach 1610-1685131. Podbił on sąsiadów (Antanandro) i poprzez dynastyczne małżeństwo podporządkował sobie lud Sakoambe. Te
dwa plemiona wraz z Maroserana i innymi grupami etnicznymi już wcześniej od
nich uzależnionymi stworzyły lud Sakalawów. Andriandahifotsy podbił wielkie
obszary. W  sukcesach pomagała mu broń palna po raz pierwszy stosowana na
taką skalę na Madagaskarze. Teren, który sobie podporządkował, określa się jako
„Menabe”.
Po śmierci pierwszego władcy, w walce o tron po ojcu zwyciężył Trimanongarivo, który prawdopodobnie panował do 1718 r. Umiał on utrzymać dobre stosunki z europejskimi kupcami. Później coraz trudniej było jednak utrzymać jedność
państwa Menabe. Trzeci syn Andriandahifotsy, Tsimanata132, pokonany w  walce
o tron w Menabe, uciekł na północ i tam utworzył państwo, które z czasem określono „Boina”. Pokonał okoliczne rody i założył stolicę w Tongay.
Po nim państwo Boina rozwijało się w  kierunku północnym (Andrianamboniarivo, 1712-1722; Andriamahatindriarivo, 1722-1742), tak że objęło prawie
całe wybrzeże zachodnie. Zarówno Boina, jak i Menabe, prowadziły wewnętrzne
walki o  władzę. Za panowania w  Boina władcy o  imieniu Tsitavana133 (w  połowie XVIII w.), państwa Sakalawów kontrolowały jedną trzecią wyspy. Był to
szczyt ich potęgi. Niestety, rozbicie polityczne osłabiało je wewnętrznie. Sakalawowie zjednoczyli się za czasów królowej Ravahiny (ok. 1770?-1808). Umiała
ona utrzymać dobre relacje z władcą Merinów – Andrianampoinimeriną. Z jednej strony władczyni Sakalawów mogła tłumić bunty i  dbać o  bezpieczeństwo
130

Dosłownie „Biały Władca”.

131

O wielu szczegółach jego panowania dowiadujemy się z relacji Flacourta.

132

Imię pośmiertne Andriamandisoarivo.

133

Pośmiertnie nazywany Andrianiveniarivo.

�Historia Madagaskaru jako tło procesu

85

w swoim państwie, z drugiej zaś władca Merinów nie musiał się lękać o najazdy
Sakalawów na swe ziemie134.
Jeden z kupców holenderskich opisując audiencję, jaką otrzymali u władcy Boinów w 1741 r., ukazuje go, jak przyjmuje Holendrów w gronie setki wojowników
uzbrojonych w muszkiety. Władca siedział na tronie ze złota, który został sprowadzony z Chin. Miał na sobie złotą koronę, złote łańcuchy na szyi, a także pas zdobiony złotem. Nim przeszli do rozmowy handlowej na temat ceny za niewolników,
musieli obejrzeć dary, jakie otrzymał wcześniej od innych. Podobnie widać to również w relacji z 1792 r., kiedy to Dumaine spotkał się z królową Ravahiny. Autor
podkreślił, że władczyni Sakalawów była sprawiedliwa i szczodra, ale jednocześnie
bezwzględna i okrutna.
Oceniając państwa Sakalawów H. Deschamps podkreślał ich słabości organizacyjne, a także elementy monarchii absolutnej. Obszar państwa był bardzo rozległy, archaiczna gospodarka oparta była na rolnictwie i hodowli bydła, było mało
ludzi, do tego zróżnicowanych etnicznie i kulturowo. Poza rywalizacją wewnątrz
państwa i buntami niektórych regionów, stale wzrastało też znaczenie sąsiadów,
zwłaszcza państwa Merinów135.
2o – Betsimisaraka i sytuacja na wschodnim wybrzeżu
Ponieważ w dalszym ciągu pracy odwołamy się również do innej ważnej grupy, która zamieszkiwała tereny wschodniego wybrzeża, musimy więc wspomnieć
również o nich. Betsimisaraka również stworzyli w okresie poprzedzającym czas,
który nas najbardziej interesuje, pewne struktury państwowe. Wybrzeże to dość
długo pozostawało pod wpływami piratów oraz lokalnych książąt handlujących
niewolnikami. Właściwie były to różne grupy etniczne. Wśród większych wyróżnić można Antanosi z Sainte-Marie czy Antemaroa znad Zatoki Antongila136. Pod
koniec XVII w. regiony północnowschodniej części wyspy stały się praktycznie
państwami piratów. Setki, a może nawet tysiące piratów miało swe bazy na wyspie
Sainte Marie, w  Antab, Foulpointe, Tintingue. W  samej Zatoce Antongila mieli
134

Dzięki takiemu układowi kupcy Merinów uzyskali dostęp do zachodniego wybrzeża wyspy.

135

Por. szerzej Nowak, Historia Madagaskaru i Maskarenów w XVII-XVIII w., s. 1070-1073.

Tak grupy te były wtedy określane przez europejskich podróżników. Nie pokrywa się to z obszarami
zamieszkanymi współcześnie przez te grupy.
136

�86

Wojciech Kluj OMI

punkt oparcia na wysepce Nosy Mangabé. Można też ich było spotkać w takich
miejscach, jak Antalaha czy Vohémar. Szczyt ich dominacji przypadał na lata
1685-1726, zwłaszcza pierwszych dwadzieścia lat. Przebywali tu wtedy tacy słynni
dowódcy, jak Avery, Mission czy Kid. Współpracowali oni z miejscowymi władcami. Nie brakowało też małżeństw piratów z rodzimymi księżniczkami. Najbardziej
znanym był chyba Ratsimihalo, syn pirata Thomasa White’a (Anglika) i miejscowej księżniczki Rabeny. O sile jego rodziców może świadczyć fakt, że został posłany na studia do Anglii. Później starał się zjednoczyć ludność mieszkającą nad
Zatoką Antongila i uchronić przed skutkami handlu niewolnikami i wzajemnymi
lokalnymi wojnami. Udało mu się przekonać do swego dzieła Mulatów (Zana Malata) oraz przywódców miejscowych grup. Został wybrany władcą i przybrał imię
Ramaromanampo137. Swemu państwu nadał nazwę Betsimisaraka138. Udało mu się
nawet podbić Tamatave. Było to pierwsze zjednoczenie tak wielkiej części wybrzeża wschodniego.
Ratsimihalo poślubił nawet córkę władcy Sakalawów z Boina. Miał więc poparcie i pomoc potężniejszego sąsiedniego władcy. Ponadto jego rodzina została podniesiona do rangi dynastii. Niestety, śmierć władcy w 1750 r. zakończyła te wielkie
plany. Po jego śmierci doszło do wielu sporów między naczelnikami miejscowych
rodów i Mulatami, skutkiem czego państwo rozbiło się na mniejsze jednostki. Jego
syn Zanahary chciał jeszcze ratować państwo swego ojca, jednakże w 1767 r. został
zabity139.
3o – Początki państwa Merinów
Przodkowie Merinów (czyt. Mernów) przybyli na wyspę z Azji południowowschodniej na przełomie XIV i XV w. Mieli wylądować w okolicach Zatoki Antongila i rozpocząć powolny marsz w głąb wyspy. Te początki trudno nazwać ekspansją. Starali się utrzymać pokojowe relacje z zastaną ludnością (Vazimba). Po mniej
więcej dwóch pokoleniach zaczyna dochodzić do pierwszych starć zbrojnych z Vazimba. Władca Merinów – Andriamanelo – zwyciężył. Zdaje się, że powodem było
137

Co znaczy „ten, który ma wielu poddanych”.

138

Po malgasku: „Liczni nierozdzielni”.

139

Por. szerzej Nowak, Historia Madagaskaru i Maskarenów w XVII-XVIII w., s. 1068-1074.

�Historia Madagaskaru jako tło procesu

87

m.in. posiadanie broni z żelaza. Trudno dziś powiedzieć, czy Merinowie stworzyli
swe państwo, czy tylko zreformowali istniejące struktury. Terytorialnie państwo to
powstało za czasów trzech władców, których lata panowania Grandidier porządkuje następująco: Andriamanelo (1590-1615), Ralambo (1615-1640) i Andriandazaka (1640-1665).
W XVIII w. najpierw państwo zjednoczył Andriamasinavalona (zm. w 1710 r.),
ale przed śmiercią podzielił je pomiędzy swych synów. Ogólnie można powiedzieć,
że okresy jednoczenia państwa były przedzielane okresami podziałów, które trwały o wiele dłużej. Ostatecznie na koniec XVIII w. Andrianampoinimerina (17401810), pierwotnie władca małego księstewka Ambohimanga, zjednoczył wszystkie ziemie zamieszkałe przez Merinów. Był przewidującym i skutecznym władcą,
m.in. nabywał broń palną od Europejczyków. Po zdobyciu w 1794 r. Antananarywy ogłosił się władcą całej Imeriny. Podporządkował swojej władzy również ziemie Sihanaka, Betsileo, a nawet uzależnił od siebie państwo Boina. Tym samym
zapoczątkował proces jednoczenia całego Madagaskaru140.

c) Czasy pierwszego okresu wzmożonych wysiłków translatorskich
Podstawowe teksty wiary potrzebne były zwłaszcza dla prowadzenia katechumenów. Na początku XIX w. w powszechnej praktyce długość katechumenatu nie
była jednoznacznie określona, ani wśród misjonarzy katolickich, ani protestanckich. Z czasem zaczęły powstawać różne programy. Kard. Lavigerie i jego ojcowie
biali opowiadali się za czteroletnim141. Wśród protestantów czas katechumenatu był
zasadniczo wprowadzeniem do czytania Biblii. Na tej drodze katechumen powinien się nauczyć alfabetu i czytania. Zasadniczą ideą było doprowadzenie do etapu,
kiedy każdy, przynajmniej z młodszego pokolenia, mógł sam rozeznać, co mówi
Słowo Boże. Nauczanie obejmowało wybór fragmentów z Księgi Rodzaju i Księgi
Wyjścia oraz synopsy Ewangelii. Niektóre, bardziej zorganizowane wspólnoty mogły się odwoływać do katechizmów: bądź to katechizmu Lutra, bądź westminsterPor. Nowak, Historia Madagaskaru i Maskarenów w XVII-XVIII w., s.  1074-1076. Na temat dawnej
historii Madagaskaru istnieje wiele publikacji. Tytułem przykładu podamy tu dwie ogólnie uznane prace:
H. Deschamps, Histoire de Madagascar (3 wyd.), Paris 1965; R. Kent, Early Kingdoms in Madagascar, New
York 1970.

140

141

Według Katechizmu Rzymskiego Piusa V z roku 1566.

�88

Wojciech Kluj OMI

skiego. Inne wspólnoty protestanckie zachowywały rezerwę wobec katechizmów,
widząc w  nich wpływy rzymskie142. Według niektórych poziom umysłowy nie
wystarczał do określenia końca katechumenatu. Potrzebny był też pewien poziom
moralny. W niektórych przypadkach oznaczało to wielki paternalizm i możliwość
przedłużania katechumenatu, nawet w nieskończoność, co w końcu doprowadzało
do tego, że kandydaci zaczynali szukać alternatyw w innych wspólnotach.
10 – Radama I – pierwszy król Madagaskaru
Radama I, syn Andrianampoinimeriny, zdawał sobie sprawę, że będzie musiał
doprowadzić do sformalizowania relacji z Europejczykami. Rozumiał, że dwie siły
starają się umocnić swe wpływy na Madagaskarze: Francuzi i Anglicy. Postanowił
wygrać interesy jednego mocarstwa przeciw drugiemu. Udało mu się przekonać
Brytyjczyków, żeby zaopatrzyli go w broń i przeszkolili jego wojsko.
Anglicy zdawali sobie sprawę, że nie są w stanie opanować całego Madagaska143
ru . Pierwszy gubernator brytyjski Mauritiusa – Farquhar szukał odpowiedniego
rozmówcy po stronie malgaskiej. Na wybrzeżu było kilku lokalnych przywódców,
ale jego wybór padł na Radamę. Według niego jedynie Radama był w stanie trzymać
Francuzów i innych z daleka. Radama od 1810 r. dzierżył władzę w centrum wyspy
i konsekwentnie realizował testament przekazany mu przez jego ojca: „Morze stanowi granicę mojego ryżowiska” (tzn. jego wpływy mają sięgać aż do morza). Wybór
brytyjskiego gubernatora mógł dziwić, ponieważ królestwo Merina wydawało się
być dość oddalone od wybrzeży, ale okazał się trafny. Istniał wspólny cel: rozciągnięcie władzy Merinów aż do wybrzeży. Z jednej strony chodziło o to, aby pod jednymi
rządami ułatwić sobie stosunki handlowe (perspektywa angielska), a z drugiej o to,
aby znieść pośredników i zachować dla siebie monopol w handlu bronią (perspektywa Merinów). Zajęcie Tamatave i podporządkowanie sobie plemion Betanimena
oraz Betsimisaraka oznaczało koniec roli pośredniczącej tych grup.
Gubernator Farquhar uznał zwierzchnictwo Radamy i zawarł z nim przymierze
jako z „królem Madagaskaru”. Ten nowy tytuł dodał powagi roli Radamy, zaliczając
142

Por. Sundkler, s. 90.

Wielka Brytania była wtedy mocno zajęta Indiami i Cejlonem, a ponadto w 1815 r. w ramach regulacji
po wojnach napoleońskich, Brytyjczycy przejęli kolonie francuskie na Oceanie Indyjskim – wyspę
Bourbon (zmieniając nazwę na Reunion) oraz Ile de France (wracając do pierwotnej nazwy Mauritius).
143

�Historia Madagaskaru jako tło procesu

89

go do grona królewskiego. Został też nobilitowany wyżej niż inni sąsiedni władcy.
Wpływy angielskie stały się mocniejsze niż francuskie. Brytyjski przedstawiciel sierżant Hastie osiadł w stolicy Merinów w 1817 r. Odtąd zaczęła docierać tam z Tamatave angielska broń. Dzięki niej oraz dzięki pomocy dwóch oficerów brytyjskich
wojsko Radamy szybko przekształcało się w największą siłę militarną wyspy144.
Od początku rozwoju monarchii Merinów mamy dwóch czynnych aktorów
zmian społecznych: monarchę oraz władze kolonialne. Niedługo jednak pojawi się
trzeci: misjonarze protestanccy z London Missionary Society145. W sierpniu 1818 r.
przybywa do Tamatave dwóch misjonarzy wraz z rodzinami. Szybko łapią malarię i wycofują się146. W 1820 r. powracają w trochę innym składzie i docierają na
płaskowyż do stolicy. W roku 1820 król zaprosił ich do założenia w stolicy szkoły
i kościoła147. Co prawda niektóry wierzyli, że tak często powtarzane przez misjonarzy angielskich słowo „Dżej-Ho-Wa” to jakiś wielki przodek Europejczyków, a czytanie i pisanie to wyższa forma magii, ale to opaczne rozumienie nie przeszkodziło
kilku tysiącom uczniów (głównie Merinom) nauczyć się tych sztuk.
O wiele trudniej szło z nauką religii. Było to poważne wyzwanie rzucone kulturze tradycyjnej. Wiązało się z kwestią prestiżu starszych. W 1821 r. misjonarzom
udało się nawet użyć wpływów na tyle, że zobligowano uczniów do obchodów
Bożego Narodzenia. Później próbowali przekonywać o wyższości chrztu nad tradycyjnym obrzezaniem i wtajemniczeniem. Oczywiście wywoływało to falę oburzenia u tradycyjnej części społeczeństwa.
144
Por. F. Raison-Jourde, Bible et pouvoir à Madagascar au XIXe siècle, Paris 1991, s. 113-115; K. Laidler,
Kaligula w spódnicy, Szalona królowa Madagaskaru, Warszawa 2006, s. 34-39.

To świeżo założone, w 1795 r., towarzystwo misyjne powstałe w duchu odnowy protestanckiej, pełne
było entuzjazmu misyjnego.

145

W  porównaniu z  innymi krajami Afryki Madagaskar stanowił przypadek specyficzny. W  Afryce
zasadniczo wiara chrześcijańska docierała w  XIX w. jako religia wybrzeży. Naokoło portów: St. Louis,
Douala, Port Elizabeth, Mombasa i  innych oraz w  okolicznych miejscowościach nadmorskich, pierwsi
misjonarze nawiązywali kontakty z  tymi, którzy w  przyszłości staną się pierwszymi katechumenami. Na
Madagaskarze było inaczej. Pierwsze próby pracy w Tamatave, porcie na wschodnim wybrzeżu, okazały się
klęską, a misjonarze, o ile w ogóle przeżyli, musieli powrócić do bazy. Aby zdobyć Madagaskar dla Ewangelii,
musieli rozpocząć od wyżyn w centrum wyspy, które przy okazji miały o wiele lepszy klimat, niż wybrzeża.
146

W latach 1817 i 1820 podpisano dwa traktaty o przymierzu Madagaskaru oraz Wielkiej Brytanii. W tym
drugim rząd brytyjski nie tylko uznawał Madagaskar za niepodległe państwo, ale również obiecywał stałe
wspieranie władzy króla Radamy. Król zgadzał się zakazać handlu niewolnikami, a w zamian za to miał
otrzymać tytuł króla Madagaskaru i co roku hojne stypendium z Londynu. Traktat, zwłaszcza ten drugi,
okazał się dobrą furtką dla misjonarzy. Por. Laidler, dz.cyt., s. 34-39, Hübsch, s. 199nn.
147

�90

Wojciech Kluj OMI

Król popierał europejskich misjonarzy, choć oczywiście miał w tym swoje cele.
Przejmował elementy kultury europejskiej i wykorzystywał je na swój sposób. Posłał nawet dwóch dziewięcioletnich braci bliźniaków do Anglii, gdzie uczyli się
pod kierunkiem Londyńskiego Towarzystwa Misyjnego. Tak „dobrze” zostali wyedukowani, że kiedy wrócili jako osiemnastoletni młodzieńcy, musieli rozmawiać
ze swymi rodzicami przez tłumacza. W 1819 r. król nadał nawet wyjątkowy przywilej chrześcijanom: mogli pozostać na wyspie przez dziesięć lat, nie stosując się
do malgaskich praw. Dopiero potem musieli je przyjąć lub opuścić wyspę.
Gdy Radama zaczął się tytułować królem Madagaskaru (zamiast królem Merinów), Francuzi, ciągle marzący o podboju, w 1823 r. formalnie zaprotestowali.
Posiadając jednak zaledwie kilka nadbrzeżnych fortów, nie mogli nic na to poradzić. Delegacja francuska, która miała mu wręczyć ten protest, nie została przyjęta
w stolicy. Mało tego, urażony król wysłał swe wojska do Fort Dauphin. Co prawda
poniosły one wielkie straty, ale w końcu (14 marca 1825 r.) zdobyły fort. Merinowie
zdobyli niemałe łupy, ale swych przeciwników nie wzięli do niewoli, tylko odesłali
do francuskiej bazy na St. Marie. Radama udowodnił, że jest władcą Madagaskaru
i to on decyduje, które mocarstwa europejskie mogą być obecne na jego wyspie148.
Z perspektywy misyjnej w pierwszej połowie wieku, a dokładnie w latach 18201861, wpływy chrześcijańskie były praktycznie historią protestantów, a konkretniej
reformowanych. Pionierzy, walijscy kongregacjonaliści, byli nauczycielami i artystami, którzy postrzegali tłumaczenie Biblii jako pierwszy obowiązek, konieczność
i  szansę. Mała grupka misjonarzy LMS w  roku 1820 obejmowała głównie rzemieślników: stolarzy, kowali, tkaczy i garbarzy. We współczesnej terminologii nazywalibyśmy ich pracownikami rozwoju ludzkiego, zajmującymi się alfabetyzacją
oraz nauczaniem zawodu. Odpowiadało to królowi. Zafascynowany zachodnimi
technikami, król uważał się za „modernizatora”. Misjonarze uczyli go angielskiego
i stworzyli najpierw szkołę pałacową, a później dwie inne szkoły przeznaczone dla
arystokracji.
Język angielski szybko został zastąpiony miejscowym, kiedy został on zaadaptowany, pisany i czytany literami europejskimi, który to zapis król uznał za łatwiejszy do nauczenia niż arabski. Do wyboru pozostawał stary, gdzieniegdzie znany
148

Laidler, dz.cyt., s. 46-47.

�Historia Madagaskaru jako tło procesu

91

w  rękopisach, zapis literami arabskimi (sorabe) oraz zapis literami europejskimi
(łacińskimi). Po pewnym wahaniu, król zdecydował się jednak na litery łacińskie.
Z powodu rozpoczętej wcześniej nauki czytania i pisania drukowane teksty były
dostępne dla sporej liczby ludności.
W  1826 r. misjonarze przywieźli prasę drukarską. Wydawali teksty biblijne i  inne święte teksty w  wielkich ilościach. W  1828 r. misjonarze LMS wydali
pierwszy śpiewnik, który stał się bardzo popularny149. W roku 1835 wśród chrześcijan krążyło ok. 10 000 kopii Nowego Testamentu i ok. 5000 kopii każdej z ksiąg:
Rodzaju, Izajasza i  Przysłów, obok kopii najpopularniejszej książki The Pilgrim’s
Progress150. Całe młode pokolenie arystokracji Merinów zaczęło kwestionować
tradycyjną religię, gdzie zmarli wciąż żyli i gdzie przodkowie mieli stale wysoką,
honorowaną pozycję.
Osobiste zainteresowania i pasja młodych misjonarzy koncentrowały się na tłumaczeniach biblijnych. Pochodząc z Kościoła czytającego Biblię, chcieli się dzielić
tym samym podstawowym dla nich doświadczeniem wiary z miejscowymi ludźmi.
Nie mieli co prawda wykształcenia akademickiego, ale okazali się zaskakująco kompetentni dla dzieła, które postrzegali jako dla nich właściwe. Pierwsze wydanie malgaskiego Nowego Testamentu ukazało się w 1830 r., a Starego w 1835 r. Większość
tego pierwszego wydania została rozdzielona głównie pomiędzy żołnierzy i ich oficerów, którzy byli absolwentami szkół misyjnych151. Ci żołnierze niekiedy wprost
deklarowali, że muszą mieć Nowy Testament, aby zbudować szkołę na wybrzeżu.
Przez cały ten czas Radama wykorzystywał europejską technikę i  dyscyplinę
wojskową do podbojów. Opanował on centrum wyspy, umieszczając swe garnizony wojskowe w strategicznych miejscach, dzięki czemu rozwój nowej religii był
149

Por. Sundkler, s. 487-490.

The Pilgrim’s Progress from This World to That Which Is to Come (Wędrówka Pielgrzyma) to
najbardziej znane dzieło Johna Bunyana. Pierwszy raz opublikowane zostało w  roku 1678. Jest to
alegoria doświadczenia chrześcijańskiego życia w  barwnej narracji pielgrzymki z  Miasta Zagłady na
Górę Syjon. Już w ciągu 10 lat od pierwszego wydania udało się sprzedać ponad 100 tys. egzemplarzy.
Do tej pory ukazało się ponad 1500 wydań dzieła w tłumaczeniach na ponad 200 języków. Pierwszego
polskiego tłumaczenia dokonał Stanisław Cedrowki (1726, wydany w  roku 1764 pod tytułem Droga
pielgrzymującego chrześcijanina do wieczności błogosławionej). W  1907 r. Ewangelickie Towarzystwo
Oświaty Ludowej w Cieszynie wydało kolejny przekład. Nowe wydanie (tłum. Józef Prower) ukazało się
w 1961 r., wydane przez Zjednoczony Kościół Ewangeliczny.
150

151
L. Munthe, La Bible à Madagascar: les deux premières traductions du Nouveau Testament Malgache,
Oslo 1969, s. 132.

�92

Wojciech Kluj OMI

łatwiejszy, gdy okazała się dobrze pasującą do oficerów i żołnierzy. W ten sposób
placówki wojskowe stały się stacjami misyjnymi. Pierwsze pół wieku wiary chrześcijańskiej na wyspie było historią Kościoła Merinów. Od czasu do czasu Madagaskarowi zagrażało któreś z dwóch głównych państw kolonialnych, Francja lub
Anglia, ale do roku 1885 państwo to odpierało zakusy imperialne. W krytycznym
i kreatywnym ćwierćwieczu 1836-1861 pierwsze wspólnoty chrześcijańskie pozostawały zupełnie autonomiczne.
20 – „Krwawa” królowa Ranavalona I
Do czasu przejęcia tronu przez Ranavalonę I (1828 r.) ok. 10-15 tys. osób otrzymało edukację szkolną. Ok. 1000-1500 młodych ludzi zostało wykształconych jako
rzemieślnicy przez pierwszych misjonarzy, a w maju 1831 r. celebrowano chrzest
pierwszych dwudziestu pięciu Malgaszów. Stopniowo jednak po przejęciu władzy
pierwszy intensywny okres pracy misyjnej zaczął się kończyć.
Ranavalona I  postanowiła unicestwić polityczną schedę męża152. Gdy nowy
brytyjski przedstawiciel przybył do Antananarywy, musiał czekać wiele tygodni,
żeby móc przedłożyć nowej królowej listy uwierzytelniające. Królowa odrzuciła
jednak propozycję współpracy. Takie pociągnięcie zjednało królowej tradycyjną
starszyznę. Brytyjczycy protestowali, podobnie jak uprzednio Francuzi. Zresztą
Francuzi też rościli sobie prawo do wschodniej części wyspy. Ranavalona zdawała sobie sprawę, że Europejczycy powrócą. W grudniu 1834 r. wydała powszechny zakaz nauki czytania lub pisania w szkołach misyjnych. Mogły to robić tylko
szkoły państwowe. W kolejnym roku zabroniła udzielania chrztów i nawracania.
Zapowiedziała karę śmierci dla tych, którzy odważyliby się modlić do Boga chrześcijan. W końcu wyspę musieli opuścić również misjonarze. Tuż przed wyjazdem
jednak misjonarzom udało się wydrukować pierwsze egzemplarze Biblii w języku
Merinów. Dwaj ostatni misjonarze opuścili wyspę w 1836 r., po tym jak po cichu
rozprowadzili trochę literatury religijnej i pokaźną liczbę Biblii153.
Królowa zdawała sobie sprawę z  rangi szkół i  konieczności kształcenia rzemieślników. Jednak w tym kryło się też niebezpieczeństwo dla władzy i autorytetu
152

Poniższa część oparta jest na: Sundkler, s. 487-502.

153

Por. Sundkler, s. 489-490.

�Historia Madagaskaru jako tło procesu

93

królowej. Stopniowo stawało się to jej obsesją. Sumując razem z zabitymi w czasie
kampanii wojskowych w czasie panowania Ranavalony I życie straciło ok. 150 tys.
osób. Liczba chrześcijańskich męczenników sensu stricto za wiarę sięgała przynajmniej 200. Na samym Madagaskarze, uciekając w ukryte i niezamieszkałe miejsca,
daleko od stolicy pierwsze grupy chrześcijan spotykały się na górach, w grotach
lub jaskiniach. Stopniowo jednak kształtował się pewien modus vivendi. Chrześcijanie byli nawet w  rodzinie królewskiej. Reinterpretując historię Kościoła na
Madagaskarze, pastor Rabary – jeden z  większych kaznodziejów Madagaskaru,
dostrzegał w latach panowania Ranavalony czas „nocy” i „wewnętrznej ucieczki”.
Kościół malgaski przeżywał noc, jak Jonasz w brzuchu wieloryba, modląc się o wyzwolenie. Wiara wyrażała się również w pieśniach, których wielkim tematem była
pielgrzymka do niebieskiego Jeruzalem, na górę Syjon, często mylona z niebieską
Tananarywą.
Pośrodku społeczeństwa malgaskiego był człowiek najczystszej krwi królewskiej, książę Rakoto (później król Radama II), urodzony w 1829 r., syn królowej
Ranavalony. W 1845 r. włączył się on w tajny ruch chrześcijański, a w następnym
roku przyjął w ukryciu chrzest. Był to krok, którego nie zrobi nikt z rodu królewskiego aż do roku 1869.
Przez ćwierć wieku, w latach 1835-1861, Kościół był prowadzony jedynie przez
chrześcijan malgaskich. Wbrew wielkim niebezpieczeństwom był to Kościół
ewangelizujący. Gdy w 1835 r. chrześcijan na wyspie było ok. 1-2 tys., w roku 1861,
a  więc w  roku śmierci królowej Ranavalony I, liczba chrześcijan wzrosła do ok.
7-10 tys. Po roku 1861 grupy chrześcijan odkrywano w odległych miejscach.
30 – Interludium międzywyspowe
Dwie wyspy, Reunion i Mauritius, stanowiące część zintegrowanego z Madagaskarem świata, miały tak wielkie znaczenie dla wysiłków ewangelizacyjnych
na Wielkiej Wyspie, że zasługują tu na wzmiankę. Na obu wyspach wielką rolę
w działalności misyjnej odegrali francuscy misjonarze Ducha Świętego. Nawrócenie ludności wyspy Reunion pokazuje wagę jednej z zasad, że Ewangelia musi
być „przyniesiona do domu”, nie tylko głoszona. Frédic Le Vavassuer, osiemnastoletni przedstawiciel populacji kreolskiej Reunion, został w 1830 r. posłany na studia do Francji. Tam spotkał się z o. Franciszkiem Libermannem. Stał się gorliwym

�94

Wojciech Kluj OMI

katolikiem, a po dwudziestu latach powrócił na Reunion jako kapłan, misjonarz
Ducha Świętego. „Przyniósł do domu” orędzie. Przybył na czas wielkich zmian,
rewolucji społecznej, wyzwolenia niewolników (ok. 60 tys.). Na plantacjach budował kaplice i  szkoły techniczne oraz nowicjat dla braci. Rozpoczął tworzyć
zgromadzenie dla kobiet.
W 1850 r. mała wyspa Reunion miała swojego biskupa (Maupoint). Libermann
przekonywał, że biskup jest bardziej potrzebny w koloniach niż we Francji154. Reunion stało się wzorem dla całej Afryki. Całe wybrzeże Wschodniej Afryki, od Cape
Delgado do równika, było pod jurysdykcją biskupa z Reunion. W 1867 r. udał się
on w podróż do Zanzibaru. W kolejnych latach udadzą się tam francuscy misjonarze Ducha Świętego z Reunion. W ich ślady poszło sześć Córek Maryi. Były to
początki współczesnych misji katolickich we Wschodniej Afryce.
Na Reunion misjonarze szybko zorientowali się, że muszą zająć się również
liczną grupą młodych z Madagaskaru. Już w latach czterdziestych XIX w. duchacze
rozpoczęli dzieło, które nazwali „chrześcijańską wioską” dla młodych. Ten system,
wypróbowany w Senegalu, został rozwinięty na Reunion. Małe „wioski” założono
dla malgaskich chłopców i dziewcząt w celu przygotowania ich, aby w przyszłości,
po powrocie na Madagaskar, dawali katolickie świadectwo. Ten malgaski eksperyment edukacyjny stał się modelem większych przedsięwzięć katolickich, gdy duchacze przenieśli się do Zanzibaru i Bagamoyo na wschodnim wybrzeżu Afryki.
W takich właśnie warunkach powstanie kilka katechizmów, których teksty będziemy analizowali w kolejnej części oraz słowniki o. Webera.
Mauritius również miał swoją wspólnotę malgaską. Stał się on sceną wyraźnej
działalności kongregacjonalistów LMS i anglikanów SPG. Church Mission Society (CMS) miało szczęście w wyborze biskupów anglikańskich dla Mauritiusa. Bp
Vincent W. Ryan i bp Royston zasługują na szczególne wspomnienie w kontekście
roli wyspy jako bazy dla pracy poza nią samą. CMS prosiło bpa Ryana, aby wziął
w opiekę „Misję wschodnioafrykańską”, czyli wyspy na północ: Zanzibar i Seszele,
do których był łatwy dostęp łódkami na wizyty pasterskie.
Dość szybko powstała również wspólnota katolicka na Mauritiusie. Brytyjska
kolonia w 1841 r. miała angielskiego benedyktyna jako biskupa katolickiego, a naj154

J. Janine, Le clergé colonial de 1815 à 1850, Toulouse 1935, s. 401.

�Historia Madagaskaru jako tło procesu

95

ważniejszym misjonarzem był jeden z francuskich uczniów Libermanna – o. Jacques Désiré Laval (1803-1864)155. Z wykształceniem teologicznym i medycznym
przybył w 1841 r. na wieloetniczny, wielojęzykowy i wieloreligijny Mauritius. Zamiast zaprzyjaźnić się z bogatymi właścicielami plantacji, Laval udał się do uciskanych ludzi i identyfikował się z nimi zarówno w sposobie mieszkania, jedzenia, jak
i warunków życia. Świetlany wzór samozaparcia przyciągnął do niego dziesiątki
tysięcy ludzi. W populacji ponad 300 tys. w 1862 r. było 75 tys. chrześcijan (65 tys.
katolików i 10 tys. anglikanów) oraz 236 tys. muzułmanów, hinduistów i wyznawców tradycyjnych religii afrykańskich.
Również na innych okolicznych małych wyspach pracowali misjonarze. Warto
wspomnieć zwłaszcza Nosy Be, małą wyspę leżącą na północny zachód od Madagaskaru. 30 tys. mieszkańców wyspy przybyło głównie z  Madagaskaru, „skąd
musieli uciekać i gdzie pragnęli wrócić” – jak to określił jezuicki historyk Kościoła
Boudou156.

d) Rozwój wiary w latach 1861-1895
W dramatycznych okolicznościach dziewiętnastowiecznej historii Madagaskaru rozwój wiary musiał się wpisać w sytuację całkowitej zależności mieszkańców
wobec woli i zachcianek władców, a zwłaszcza wobec dwóch wybijających się królowych, Ranavalony I i Ranavalony II. W 1861 r. długie panowanie Ranavalony I
dobiegło końca. Jej śmierć stała się dla misjonarzy znakiem powrotu na wyspę.
Oczekiwany wybawiciel – Radama II – został królem i marzenie zaczęło się spełniać. Ale była to dość brutalna rzeczywistość dla młodego króla. Otwarty na nowe
idee i polityczne wpływy zachodu szybko zniszczył samego siebie. Po dwóch latach panowania w 1863 r. został zamordowany. Jego następczynią została królowa
Rasoherina, z  osobistą sympatią wobec Kościoła katolickiego, która jednak, jak
jej poprzednik, utrzymała sytuację wolności wyznania. Po jej śmierci w  1868 r.,
Por. J. Fitzsimmons, Father Laval: Jacques Désiré Laval: the ‘Saint’ of Mauritius, Bootle 1972. Jacques
Désiré Laval był jednym z  pierwszych beatyfikowanych przez Jana Pawła II. W  historii zgromadzenia
Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej bł. Laval zasłynął m.in. tym, że bł. Józef Gérard spędził u jego
boku kilka miesięcy w drodze na swą misję w dzisiejszym Natalu i Lesotho, czerpiąc od niego inspirację
do późniejszej pracy.
155

156

A. Boudou, Les Jésuites à Madagascar au XIXe siècle, t. 1, Paris 1940, s. 136.

�96

Wojciech Kluj OMI

w następnym roku sukcesja przeszła w ręce królowej Ranavalony II. Wraz z nią i jej
mężem – premierem rządu, nastały dla rozwoju wiary na Madagaskarze zupełnie
nowe czasy.
O ile postawa Rasoheriny wobec wiary chrześcijańskiej była obojętna bądź niezdecydowana, o tyle kolejna królowa, Ranavalona II, postanowiła działać zdecydowanie. Krótko po objęciu tronu, 21 lutego 1869 r. wraz z mężem przyjęła chrzest
w Kościele kongregacjonalistów157. Czując się zagrożona buntem tradycjonalistów,
po chrzcie nakazała spalić wszystkich sampy i stworzyła Kościół państwowy. Złożyło się na to wiele spraw, interesów, zagrożeń dotyczących dynastii, ale również
napięcia związane z odradzającymi się tradycyjnymi kultami, a także szybko wzrastające wpływy grupy, która stanie się partią protestancką. Obejmowała ona zarówno misjonarzy LMS, jak i armię, a także nauczycieli i wielu niewolników. Te
wpływy nie mogły być nie zauważone, a najlepiej było je zdominować, wstępując
do tej grupy. Oczywiście poza tymi uwarunkowaniami politycznymi i społecznymi, była też zapewne osobista decyzja samej królowej, która przypuszczalnie napotkała przekonywujące przykłady chrześcijańskiego życia.
Od tego czasu Kościół pałacowy stał się oficjalną religią państwową. Uczestnictwo w nabożeństwach i obecność w szkole stały się znakiem lojalności wobec
królowej, a stare obrzędy oficjalnie porzucono158. Chrzest, który mógł być postrzegany przez poddanych królowej w  perspektywie uroczystej koronacji, odbył się
w  obecności dostojnego zgromadzenia: najwyższych oficerów, sędziów, szefów,
arystokracji i kaznodziejów kościołów protestanckich stolicy. Nie było obecnego
żadnego obcokrajowca, szafarzem sakramentu był pastor Andriambelo, potomek
szanowanej rodziny. Odbyło się to według rytuału zwykłego, choć uroczystego
chrztu kongregacjonalistycznego. Skoro królowa przyjęła chrzest, wszyscy jej poddani z zasady powinni pójść za nią. Wiara chrześcijańska stała się więc kultem faworyzowanym przez władczynię. Skutki tego widać wyraźnie w szybko rosnących
statystykach misyjnych. Dla misjonarzy LMS rozpoczął się czas żniw.
LMS budowało na społecznych fundamentach kultury urbanistycznej na
względnie bogatej i arystokratycznej części wyspy. Chrystianizacja Imeriny stała się
157

Z którego wywodziło się London Missionary Society.

Por. S. Feierman, Wiek paradoksów w Afryce Wschodniej (około 1780-1890), s. 500-501, w: P. Curtin, S.
Feierman, L. Thompson, J. Vansina, Historia Afryki. Narody i cywilizacje, Gdańsk 2003.
158

�Historia Madagaskaru jako tło procesu

97

procesem spowodowanym przez podstawowe faktory społeczeństwa malgaskiego,
nie mające nic wspólnego z chrześcijaństwem159. Ten proces nie był łatwy. Część
społeczeństwa wpatrzona w  Europę oczekiwała świtu jasnego nowego dnia, tradycjonaliści natomiast doświadczali tych zmian jako traumatyczne. Nagły postęp
chrześcijaństwa wydawał się pozbawiać tych dumnych ludzi ich wielkiej narodowej
tradycji. Misjonarze LMS, z powodu swej historii i kontaktów z rodziną królewską
oraz arystokracją mieli od początku przewagę. Ich wpływy były mocne w stolicy
i wśród dominującej ludności Merina. Mieli uprzywilejowaną sytuację z powodu
pionierskich inicjatyw z lat dwudziestych XIX w., z powodu tradycyjnych powiązań
z rodziną królewską i arystokracją Merina, ale również z powodu osoby Williama
Ellisa z LMS, odgrywającego w latach sześćdziesiątych XIX w. wielką rolę w zamysłach zaplanowanych jeszcze przez Davida Jonesa i jego współpracowników160.
We wczesnych latach sześćdziesiątych XIX w. sami wierni najuboższych dzielnic
stolicy wznieśli w ciągu kilku miesięcy własnym wysiłkiem trzy kościoły. Bardziej
jednak w mentalność tego czasu wpisały się cztery Memorial Churches, wzniesione
na propozycję Williama Ellisa. Pragnął on, aby te kościoły, erygowane w  latach
1869-1870, stanowiły uczczenie malgaskich męczenników. Król Radama II ofiarował ziemię, a brytyjscy kongregacjonaliści wsparli budowy finansowo. Françoise
Raison-Jourde w  swej bardzo szczegółowej pracy ukazującej również budowę
świątyń protestanckich w  latach 1860-1869, przedstawiła sakralny wymiar tych
kościołów protestanckich męczenników, które uczyniły w ten sposób stolicę miastem w pewnym sensie świętym również dla chrześcijan. W podobny sposób jak
w XVIII w., gdy Król Andrianampoinimerina stworzył świętą geografię związaną
z dwunastoma wzgórzami położonymi w okolicy Antananarywy. W ten sposób te
Tak przynajmniej twierdzi F. Raison-Jourde, Mission LMS et mission jésuite face aux communautés
villageoises merina: fondation et fonctionnement des paroisses entre 1869 et 1876, „Africa” 53 (1983), s. 70.
159

Sytuację z  tego okresu dobrze ukazują książki Williama Ellisa (1794-1872), który nie tylko był
zainteresowany ewangelizacją wyspy, ale sam trzykrotnie też tam się udał. Por. History of Madagascar.
Comprising also the progress of the Christian mission established in 1818, and an authentic account of the
persecution and recent martyrdom of the native Christians, London [1838], t. 2; Madagascar revisited,
describing the events of a  new reign and the revolution which followed, London 1867 (współczesne
wydanie: Freeport, N.Y. 1972); The martyr church: a narrative of the introduction, progress, and triumph of
Christianity in Madagascar, with notices of personal intercourse and travel in the island, London 1870; Three
visits to Madagascar during the years 1853-1854-1856; including a journey to the capital, with notices of
the natural history of the country and of the present civilization of the people, New York 1859 (współczesne
wydanie: Detroit 1971).

160

�98

Wojciech Kluj OMI

Memorial Churches w stolicy „wpisały” męczenników w serce malgaskiej historii
i pomogły „przedstawić prześladowania jako jeden z najwspanialszych rozdziałów
historii Merinów”161.
W ramach struktury LMS wyrósł dość szczególny twór, jakim stał się „Kościół
pałacowy”. Rozwinął się on w stolicy jako niezależny Kościół malgaski, stworzony
jednak nie oddolnie (jak to było zazwyczaj w  niezależnych Kościołach afrykańskich), ale zaplanowany odgórnie. Był on kierowany przez królową i  przez premiera (jak to musiało być z natury w feudalnym społeczeństwie Merina). Kościół
pałacowy był dla elit. Większość społeczności średniej grupy mogła być członkami
zgromadzeń prowadzonych przez białych misjonarzy, ale klasa rządząca, kasta gabinetu premiera, najwyżsi przywódcy wojskowi i urzędnicy cywilni mieli Kościół
dla siebie. Oczywiście był on w stanie bardzo łatwo sam się utrzymać. Wybijający się członkowie, wywodzący się sprzed roku 1861, mogli włączyć się do tego
Kościoła, aby nie być zależnymi od wpływów misjonarzy. Statystycznie Kościół
pałacowy rozrastał się bardzo szybko. W roku 1870 liczył zaledwie 50 członków,
w 1880 r. – 100, a w 1895 r. było to już 160 tys. wraz z 194 pastorami. Kościół pałacowy posyłał swych emisariuszy, wybranych przez królową, do odległych dystryktów. Byli oni wybierani spośród arystokracji. Po pięciu latach byli odwoływani do
stolicy i otrzymywali wysokie stanowiska w urzędach państwowych w uznaniu ich
zasług dla państwa i Kościoła.
Stopniowo jednak misjonarze LMS tracili monopol prezentowania chrześcijaństwa. Wśród „nowych” misjonarzy, poza katolickimi, zauważyć trzeba anglikańskich, posłanych przez Society for the Propagation of the Gospel in Foreign Parts
(SPG)162 w 1864 r. oraz norweskich luteranów w 1866 r. Te dwie grupy prezentowały „twardszą” strukturę liderowania w Kościele, niż dość „giętka” linia „niezależnych” LMS. Obydwa Kościoły były episkopalne. W roku 1867 przybyli na Madagaskar kwakrzy163. Było to jednak tylko jakby rozszerzenie działalności LMS,
zarówno geograficznie, jak i teologicznie.
F. Raison, La fondation des temples protestants à Tananarive entre 1861 et 1869, „Annales de l’Université
de Madagascar, Série Lettres et Sciences humaines” 11 (1970), s. 50.

161

Założone pierwotnie w 1701 r. w łonie wspólnoty anglikańskiej. Dziś United Society for the Propagation
of the Gospel (USPG).

162

Kwakrzy czyli oficjalnie członkowie Religijnego Towarzystwa Przyjaciół. Jest to grupa wywodząca się
z chrześcijańskiego ruchu zapoczątkowanego przez Jerzego Foxa w połowie XVII stulecia w Anglii i Walii.

163

�Historia Madagaskaru jako tło procesu

99

Norwegowie, zaledwie trzy i  pół roku po rozpoczęciu pracy na wyspie, rozpoczęli bardzo ambitne dzieło – Seminarium Teologiczne, pod kierunkiem Larsa
Dahle’a (1843-1925), jednego z wielkich misjonarzy zachodnich na wyspie. LMS,
którzy już próbowali formować pastorów w latach dwudziestych, wiedzieli, że źródło wiary i życia dla edukacji teologicznej znajduje się zasadniczo w Piśmie Świętym, z pewnym pedagogicznym wsparciem Johna Bunyana The Pilgrim’s Progress.
Lars Dahle wprowadził coś, co dotąd w tradycji reformowanej na Madagaskarze
wydawało się obcym. Wydał podręcznik teologii i zadawał swym studentom pytania w rodzaju: „Jaka jest prawdziwa doktryna na temat sakramentów?”. Dahle znał
odpowiedź i pokazał ją w „Prezentacji” doktryny luterańskiej, po której następowało „odrzucenie” pozycji z prawej i lewej strony – katolików i reformowanych.
Oczywiście w jego prezentacji jedynie doktryna luterańska była poprawna164.
Ponieważ LMS próbowało utrzymać Norwegów na odległość, przynajmniej od
stolicy, więc skierowali się oni razem ze swymi współbraćmi luteranami amerykańskimi (przybyli w  1888 r.) na południe. Na swych konferencjach misyjnych
protestanci zaczęli używać określeń o „kongregacjonalistycznej północy” i „luterańskim południu”.
Wzrost malgaskiego Kościoła luterańskiego związany jest z ruchem Fifohazana,
rodzimym ruchem chrześcijańskim, który rozpoczął się w 1894 r.165. Ruch ten zainicjowany został przez Rainisoalambo166, który był najpierw w kontakcie z misjonarzami z London Missionary Society. Zachorował on na jakąś dziwną chorobę. Miał
wizję Jezusa, który wezwał go do zerwania z pogańskimi zwyczajami. Po obudzeniu się był już uzdrowiony. W odpowiedzi na to stworzył grupę „Uczniowie Pana”
(Mpianatry ny Tompo), która później została nazywana Fifohazana (Przebudzenie lub Odnowa). Pierwsi członkowie ruchu połączyli się z misjami luterańskimi.
Powstały jednak pewne problemy, ponieważ istnieją poważne różnice pomiędzy
164
Por. L.N. Dahle, Anganon’ny ntaolo: tantara mampiseho ny fomban-drazana sy  ny finoana sasany
nananany (we współczesnym wydaniu oprac. przez J. Simsa ukazało się w 1962 i 1971 r.), Tananarive 1962
i Antananarivo 1971.

Por. szerzej J.P. Daughton, The Civilizing Mission: Missionaries, Colonialists and French Identity, 18851914, doktorat na University of California w Berkeley, 2002, s. 168-210.

165

R. Rafanomezantsoa, The Contribution of Rainisoalambo (1844-1904), the Father of Revivals, to the
Indigenization of the Protestant Churches in Madagascar: A  Historical Perspective, praca magisterska
na University of KwaZulu-Natal, Pietermaritzburg, South Africa, 2004, s.  51; M. Brown, A  History of
Madagascar, Cambridge 2000, s. 111-216.

166

�100

Wojciech Kluj OMI

teologicznym rozumieniem we wspólnocie luterańskiej a w ruchu Fifohazana167.
Malgaski teolog Rasolondraibe Peri twierdzi, że koncentrowanie się na „poprawnym głoszeniu” prowadzi Kościół do tak intensywnego zajmowania się własnym
uzasadnieniem, że staje się niezdolny do misji168. Wcześni misjonarze na Madagaskarze, skoncentrowani na „Słowie poprawnie głoszonym”, nie byli wystarczająco
świadomi kontekstu malgaskiego, w sensie stylu publicznej retoryki. Podstawową
formą retoryczną było kabary – forma, która wymaga odpowiedzi. W  większości przypadków, gdzie się słucha kabary, jest wiele odpowiedzi na pierwsze przemówienie. Kazanie misjonarzy było pojmowane jako dialog z  świętym tekstem
i publiczna odpowiedź na kazanie nie była mile widziana. Malgaską odpowiedzią
(kulturową) na ten fakt było nazwanie kazania kabary tsy misy foto-kevitra czyli
kabary bez rozumnej odpowiedzi169. Prowadziło to w wielu miejscach do przekonania, że malgaski Kościół luterański jest jakąś obcą organizacją. Inną sprawą było
rozumienie zdrowia, opieki zdrowotnej i relacji wiara-zdrowie. Malgaski Kościół
luterański wprowadził opiekę zdrowotną jako środek do ewangelizacji. Niektórzy
znani doktorzy pisali w  swych notatkach, że ich praca było pomocniczą wobec
pracy pastorów i ewangelistów, którzy byli „prawdziwymi misjonarzami”. W rozumieniu misjonarzy zbawienie wieczne było podstawową troską, a troska jedynie o zdrowie ciała schodziła na plan drugi. Inaczej w ruchu Fifohazana. Opieka
zdrowotna miała podstawowe znaczenie w praktykowaniu wiary. Troska o zdrowie w tym ruchu była związana z egzorcyzmami, które były prowadzone podczas
każdego nabożeństwa i  przy każdej okazji, gdy zaszła taka potrzeba. Ten punkt
stanowił jedną z podstawowych różnic między ruchem a Kościołem luterańskim
na Madagaskarze170.
Anglikanie przybyli na Madagaskar wsparci formułą eklezjalną, która z początku wydawała się prosta. Reprezentowali Kościół episkopalny, którego oficjalną głową była królowa. Jednak na wyspie królowa w Antananarywie nie była anglikanką.
Z początku były też dyplomatyczne wątpliwości w Canterbury. Ostatecznie bazą
Por. H. Austnaberg, Shepherds and Demons. A  study of exorcism as practiced and understood by
shepherds in the Malagasy Lutheran Church, Stavanger 2006, s. 53.

167

168

Rasolondraibe, Ecclesiology and Mission: A Lutheran Perspective, IRM 90 (2001), s. 331-337.

169

F. Raison-Jourde, Bible et pouvoir à Madagascar au XIXe siècle, Paris 1991, s. 572-574.

C. Holder Rich, Spirit and Culture: Navigating Ecclesiological Minefields in Madagascar, „Journal of
Theology for Southern Africa” 131 (2008), s. 58-71.
170

�Historia Madagaskaru jako tło procesu

101

dla anglikanów stało się główne portowe miasto na wschodnim wybrzeżu – Tamatave. Bp A.K. Cornish, konsekrowany w Edynburgu, wyruszył do pracy w 1874 r.
Katolicy pojawili się w tym misyjnym protestanckim gronie dość późno, oczywiście jeśli nie brać pod uwagę wcześniejszych prób, które w XIX w. należały już
jedynie do historii. Protestancka dominacja na wyspie stanowiła pewien zimny kubeł wody na głowę misjonarzy katolickich, ale nie poddawali się i – jak nawet pisał
protestancki historyk – „wykazywali niespożytą energię w podejmowaniu różnych
małych inicjatyw”. Z małych wysp otaczających „mały kontynent” stale próbowali
docierać na główną wyspę, z „zadziwiającą mobilnością” śpiesząc z jednej małej
wyspy na drugą, próbując ukrytych kontaktów. W swym dwutomowym dziele o.
Adrien Boudou poświęca cały pierwszy tom (ponad 500 stron) temu „kamuflażowemu prologowi” pracy na wyspie171. Najbardziej spektakularną próbą był wyczyn
o. Fianaza SJ, który w 1855 r. pod osłoną panieńskiego nazwiska swej matki jako
„Pan Hervier” dotarł do stolicy i zapoznał się z księciem – który później został królem jako Radama II – i w wielkiej tajemnicy sprawował pierwszą Mszę św. w historii Antananarywy, dnia 8 lipca 1855 r.
Katolicy znaleźli się w protestanckim, a nawet reformowanym kraju. Aż do
podboju wyspy przez Francję, katolicy nie mieli silnych ośrodków w  krainie
Merinów, ale raczej wśród ludności nadbrzeżnej. W centrum wyspy pracowali
wśród Betsileo, zwłaszcza jezuici po roku 1903. Koncentrowali się na biedniejszych i bardziej oddalonych grupach. Być może czuli, że nie mieli wielkich szans
w stolicy. Były jednak wyjątki, np. świetlana postać bł. Wiktorii Rasoamanarivo
(zm. 1894), poślubionej synowi premiera. Innym pozytywnym wyjątkiem był
o. Basilide Rahidy, wyświęcony w  1872 r., po latach spędzonych na Reunion.
Dopiero w  1925 r. będziemy mieli nowe pokolenie duchownych, kiedy to zostało wyświęconych 9 malgaskich kapłanów. Również siostry św. Józefa z Cluny
oraz Bracia Szkół Chrześcijańskich oddali wielką przysługę dziełu ewangelizacji,
zwłaszcza w szkołach172, a siostry również w leprozoriach.

171

Por. Sundkler, s. 501, Boudou, Les jesuites…, t. 1.

O  szkołach przed podbojem Madagaskaru przez Francję pisze P. Lupo w  artykule Tamatave et la
mission catholique à la fin du XIXe siècle, OA 1985, nr 21-22, s. 197-215, zwłaszcza s. 200. W 1895 r. na
Płaskowyżu Centralnym wśród Imerina i Betsileo funkcjonowało 817 szkół z 25 tys. uczniów, natomiast
na wybrzeżach było zaledwie 6 szkół z 805 uczniami.
172

�102

Wojciech Kluj OMI

W kraju, gdzie elita Merinów była angielskojęzyczna, katolicyzm był postrzegany
jako religia Francuzów. Wojny z Francją z lat 1885 i 1895 będą stanowiły swoisty
ambaras dla misyjnych wysiłków katolickich. W XIX w. czymś utrwalona była pozycja katolików jako „wewnętrznych emigrantów” i  represjonowanej mniejszości.
Sytuacja ta zaczęła się zmieniać po podboju, choć nie zawsze na lepsze. W roku 1900
liczba katolików wynosiła ok. 90 tys. i wtedy na stałe był tylko jeden kapłan malgaski.
Dopiero od lat trzydziestych XX w. można zaobserwować widoczną różnicę.

e) Wiara chrześcijańska na Madagaskarze
pod panowaniem kolonialnym
Pod koniec XIX w. siła królestwa Merinów słabła. W 1883 r., gdy na wyspie było
już ok. 30 000 protestantów i 20 000 katolików, wybuchła pierwsza wojna francusko-malgaska (1883-1886)173. Podpisany w 1886 r. pokój był tylko prowizorycznym porozumieniem. Oczywistym było, że musi dojść do decydującego rozstrzygnięcia. Rząd Merinów próbował wykorzystać swych groźnych obrońców
„generałów Hazo i Tazo” (las i gorączka), ale na koniec, w 1895 r., siły francuskie
zajęły wyspę i  Madagaskar został ogłoszony kolonią Francji. Gdy wybuchały
wojny, misjonarze musieli opuścić kraj. Paradoksalnie, możemy stwierdzić, że
z perspektywy ewangelizacji, „dzięki” obu wojnom, już na tak wczesnym etapie rozwoju mógł się lepiej ukazać i wykształcić prawdziwie rodzimy charakter
chrześcijaństwa malgaskiego. Zagraniczni misjonarze, którzy przynosili ze sobą
kulturowo obcą wersję wiary w Jezusa Chrystusa, musieli opuścić centrum wyspy i schronić się bądź to na wybrzeżu, bądź to na terytoriach francuskich.
Zwycięstwo francuskie w 1895 r. zmieniło zewnętrzny kontekst pracy misyjnej. Misjonarze pochodzenia europejskiego nie musieli już w swej działalności
słuchać władców malgaskich. Paradoksalnie jednak sytuacja nie zmieniła się na
korzyść wierzących, którzy wyznawali tę samą wiarę, co okupanci. Z początku
misje katolickie traktowano jako okupantów. Tak też chciały to traktować władze
kolonialne. Widząc jednak, że misjonarze nie zawsze są po jego stronie, gubernator kolonialny Gallieni sprowadził na wyspę również francuskich misjonarzy
173
Niektórzy autorzy podkreślają, że ponieważ Madagaskar nie stanowił wtedy jedności, była to wojna
Francuzów z plemieniem Merinów lub – jak ich wtedy często nazywano – Hova.

�Historia Madagaskaru jako tło procesu

103

protestanckich (SMEP)174, którzy mieli służyć jako przeciwwaga dla misjonarzy
katolickich. Dwóch pierwszych gubernatorów generalnych w taki sposób ustawiło sprawy. Gallieni, gubernator-generał w latach 1896-1905, dążył do utrwalenia języka francuskiego. Z tego powodu przeciwstawiał się LMS, ponieważ było
angielskie i stanowiło potencjalne zagrożenia dla interesów francuskich.
W 1905 r., roku separacji Kościoła od państwa we Francji, następcą Gallieniego został gubernator-generał Victor Augagneur, zatwardziały ateista i  antyklerykał, walczący z  wiarą chrześcijańską. Przeciwstawiał się szczególnie
ustanawianiu lokalnego duchowieństwa175, co było czymś naturalnym dla protestantów. Również misje katolickie stanowiły dla niego przeszkodę. Szkoły misyjne normalnie były prowadzone w budynkach kościelnych w ciągu tygodnia.
Zostało to zakazane i dotknęło 2000 szkół podstawowych. Spośród 900 szkół
luterańskich z 30 tys. uczniów rzadko która mogła przetrwać. Misje próbowały
tworzyć szkółki niedzielne, ale zabroniono im uczyć czytania i pisania.
Reakcją na podbój kolonialny w wymiarze religijnym były pod koniec XIX w.
dwa ruchy, które w różny sposób dotyczyły misji: powstanie „czerwonych szali”
oraz ruch odnowy pietystycznej Soatanana. Powstanie „czerwonych szali” (z lat
1895-1899) rozpoczęło we wszystkich częściach kraju gwałtowaną wojnę partyzancką głęboko upokorzonej ludności. Ruch ten niekiedy mieszał się z biblijnymi ideami i dlatego był mylony przez władze kolonialne z niebezpiecznymi
ideami protestanckimi. Wędrowny kaznodzieja wzywał: „Czy będziemy zawsze
żyli pod jarzmem bezbożnych Nabuchodonozoryjczyków?”176. Powstanie zostało oficjalnie zdławione w 1899 r., ale gdy trwało, spowodowało wiele szkód
dla misji. Pietystyczny ruch Soatanana zaistniał w czasie największego napięcia
politycznego i społecznego, w czerwcu 1895 r. Rolnik o imieniu Rainisoalambo
z  Soatanana zgromadził dwunastu uczniów. Kilka miesięcy wcześniej przeżył
Towarzystwo Misji Ewangelickich z Paryża (Société des missions évangéliques de Paris – SMEP) było
protestanckim stowarzyszeniem misyjnym założonym w  1822 r. Działało pod auspicjami Francuskiego
Kościoła Reformowanego oraz protestanckich ruchów odnowy (Réveil). Por. więcej J.F. Zorn, Le grand
siècle d’une mission protestante: la Mission de Paris, 1822-1914, Paris 1993; J.M. Léonard, Mémoires
d’évangile: les archives de la Société des missions évangéliques de Paris, 1822-1949, Paris 2000.
174

Por. J. Bauberot, L’antiprotestantisme politique à la fin du XIXe siècle: I, les débuts de l’antiprotestantisme
et la question de Madagascar, „Revue d’histoire et de Philosopie religieuses” 4 (1972), s. 449-484.

175

176

S. Ellis, The Rising of the Red Shawls: a revolt in Madagascar 1895-1899, Cambridge 1985, s. 77.

�104

Wojciech Kluj OMI

swoje własne duchowe przebudzenie177. Jego związek z luteranami sprawił, że
używał Małego Katechizmu Marcina Lutra w swym nauczaniu. Ruch Soatanana stał się siłą misyjną dla Kościołów protestanckich, docierając w różne części
kraju. Miał on również znaczenie ekumeniczne, przechodząc ponad różnicami
denominacyjnymi pomiędzy grupami protestanckimi, czyniąc to nie poprzez
powolne debaty teologiczne, ale poprzez wspólne doświadczenie religijne.
Mówiąc o procesie kształtowania się podstawowych tekstów wiary w języku malgaskim, trzeba też wspomnieć pewne ważniejsze wydarzenia polityczne
i społeczne sytuacji po roku 1914. W pierwszej wojnie światowej wzięło udział
ponad 50 tys. żołnierzy malgaskich walczących za Francję i inne kraje Europy.
Chrześcijanie wśród nich zasłynęli z tego, że dali wspaniałe świadectwo życia
wiary w obcych krajach. Ich późniejszy powrót do ojczyzny stał się inspiracją
dla wielu Kościołów. W  1913 r. powstał ruch VVS (vy, vato, sakelika – żelazo, kamień i sieć) – tajne stowarzyszenie, bardzo nacjonalistyczne. Zostało ono
utworzone przez grupę malgaskiej inteligencji, w  której znaleźli się zarówno
protestanccy pastorzy, jak i katoliccy duchowni. Zostało ono odkryte w 1915 r.
przez francuską administrację. Z powodu napięć wojennych trzydziestu czterech głównych przywódców otrzymało wyrok albo wieloletniego więzienia,
albo nawet dożywocia. W  tej grupie znalazł się również pastor Ravelojaona,
który jest powszechnie uznawany za „ojca malgaskiego nacjonalizmu”178.
Antychrześcijańska kampania kolonialnego rządu spowodowała trwałe
szkody dla Kościołów protestanckich. Brytyjskie misje protestanckie musiały
stopniowo ustępować ze swej dominującej pozycji, utrzymywanej w XIX wieku.
Porównanie statystyk LMS z roku 1895 i 1911 mówi samo za siebie. Wyraźnie
widać gwałtownie zmniejszające się liczby. Teren wpływów LMS zmniejszył się
o ok. połowę. Liczba chrześcijan związanych z LMS spadła z 352 tys. do 160 tys.,
członków Kościoła z 63 tys. do 30 tys., liczba ordynowanych pastorów z 1050 do
177
Prawie wszystkie cechy charakterystyczne przytaczane przez Rainisoalambo i opisane przez malgaskich
członków tego ruchu przebudzenia oraz misjonarzy, na tyle wyjątkowe, na ile może być postrzegane,
są  pewną odmianą tego, co prorocy Zulu albo Shona potwierdzą nieco później: poważna choroba, sen
z  jaśniejącą postacią wzywającą widzącego do odrzucenia swych narzędzi wróżbiarskich, rola Pisma
Świętego, modlitwa za chorego poprzez nałożenie rąk z  konsekwencją cudownego uleczenia. Dwa
dodatkowe składniki są bardziej specyficznie malgaskie: Rainisoalambo był żołnierzem i zebrał dwunastu
mężczyzn jako swych współpracowników – „Uczniów Pańskich”.
178

M. Brown, A History of Madagascar, London 1995, s. 245.

�Historia Madagaskaru jako tło procesu

105

470, nieordynowanych kaznodziejów z 6000 do 2600, a liczba misjonarzy z 39
do 24. Misje straciły wiele centralnych miejsc i ważnych budynków w stolicy,
przede wszystkim prestiżowe kolegium przejęte przez władze i przeznaczone na
siedzibę sądu najwyższego. Wielkość politycznej i kościelnej prowokacji, której
doświadczali misjonarze LMS, pokazuje fakt, że w latach 1895-1913 stale pozostawało pytaniem otwartym, czy LMS ze swym wiekowym zaangażowaniem
pracy wśród Merinów, nie powinno się wycofać z wyspy. Wiodący członkowie
zarządu londyńskiego byli przekonani, że Towarzystwo nie powinno mieć „stałego miejsca na terytorium Francji” i poczyniono już nawet pewne przygotowania do wycofania się. Ostatecznie, w 1913 r. rząd wydał deklarację na temat
publicznego kultu na Madagaskarze, udzielając podstawowych praw, o  które
prosiły misje protestanckie. W tym samym roku odbyła się konferencja towarzystw niekatolickich na wyspie: LMS, SMEP179, kwakrzy, SPG razem z luteranami. Choć uszczuplony, Kościół reformowany odnalazł swoje głębsze korzenie
wiary już zakorzenionej w kulturze malgaskiej180.
„Luterańskie południe” miało swój środek ciężkości wśród Betsileo. W ciężkim
okresie atmosfery kolonialnej skoncentrowali się na wyborze synodu Kościoła
składającego się z Malgaszów i misjonarzy. Zmagania dotyczące tych spraw wciągały wszystkich zainteresowanych, zarówno Betsileo, jak i  Norwegów. Ponieważ
Kościół i szkoły były krępowane przez interwencje reżimu kolonialnego, ważnym
wydawało się podkreślanie przez Kościół własnej autonomii. W 1902 r. misjonarze razem z przedstawicielami malgaskich liderów, w liczbie 432 spotkali się razem i stworzyli plan synodu Kościoła. Na czele misyjnego organu stanął doktor
Christian Borchgrevink, misjonarz-doktor i  ordynowany pastor, który służył na
Madagaskarze 43 lata. Malgaski pastor Hans Rabeony, który studiował teologię
w Norwegii, został wybrany przewodniczącym komitetu synodalnego. Jednak sekretarz generalny w  Stavanger, Lars Dahle, który był wcześniej misjonarzem na
Madagaskarze, nalegał, aby samorządność zakładała samoutrzymanie181. Ten kon179
W  bardzo trudnych latach Augagneura Paryska Misja Ewangelicka mówiła po francusku niejako
w  imieniu wszystkich protestantów i  musiała znosić odium postawy władz kolonialnych za wszystkich
protestantów.
180
F. Raison, Spiritualité et ecclésiologie protestantes en Imerina sous la colonisation, „Revue d’histoire de la
spiritualité” 49 (1973), s. 185 i 188.
181

Choć opierając się na szanowanej formule eklezjologicznej, to jednak faktycznie cofnął misje malgaskie

�106

Wojciech Kluj OMI

flikt Antsirabe-Stavanger pokazuje trochę szerszy problem: misjonarze na miejscu
reprezentowali bardziej otwarte podejście, pracując dla praw Malgaszów dotyczących ich samodeterminacji, a zarząd misji upierał się przy pewnych wpływach
konserwatywnych182.
Na zachodnim brzegu wyspy norwescy luteranie zaczęli pracować w portach
i po wyzwoleniu niewolników w 1896 r. w niektórych wspólnotach Makua (czarnoskórych dawnych niewolników) ze Wschodniej Afryki. W Morondawie stworzyli centrum chrześcijańskie wraz z  dobrymi instytucjami edukacyjnymi i  medycznymi. Luteranie byli świadomi społecznych i  ekonomicznych czynników
wspierających ewangelizację, poprzez ruchy ludowe w  regionie. Wprowadzenie
kolonialnego opodatkowania wymusiło wewnętrzną emigrację na szeroką skalę,
zwłaszcza na zachód. Wyrastały nowe wioski, w większości tworzone według grup
etnicznych. Ci emigranci, pozbawieni swojego środowiska, przybywali z chrześcijańskiego podłoża na wyżynach. Teraz odkrywali w  Kościele konieczny cement
społeczny, aby nadać kształt tym nowym wspólnotom: śpiewanie pieśni na polach, grupy biblijne w nowych domach, stowarzyszenia kobiet, szkoły niedzielne.
W  tym samym czasie wspierali swoje ważne instytucje kościelne, zwłaszcza Seminarium Teologiczne na Ivory. Od 1920 r. Seminarium Ivory było prowadzone
wspólnie przez luteran norweskich i  amerykańskich. Międzynarodowa Komisja
Teologiczna, odwiedzająca Madagaskar w 1956 r. określiła, że Ivory, z ok. 80 studentami i wysoce kompetentną międzynarodową kadrą, była „najważniejszą (protestancką) instytucją teologiczną na Madagaskarze”.
W 1950 r. Malgaski Kościół luterański (Fiangonana Loterana Malagasy – FLM)
został uznany jako „niezależny” i samorządny z 1800 wspólnotami i ok. 180 000
członków. Był to pierwszy Kościół pochodzący z terenów misyjnych przyjęty do
Światowej Federacji Luterańskiej. Obecnie jest to jeden z największych Kościołów
luterańskich na świecie z ok. 3 mln. członków, ponad 1,5 tys. pastorów i ponad
15 tys. wykształconych katechistów i ewangelistów.
o pół wieku. S. Edland, Lars Dahles „regime” og sjølvstendighetstrongen I den gassisk-lutherske kyrkja (18891920), „Norsk tidsskrift for misjon” 36 (1982), s. 179.
W  porównaniu z  innymi krajami Afryki było to dość wyjątkowe. W  innych krajach Afryki często
właśnie ludzie na miejscu byli bardziej konserwatywni, a zarządy z Europy i Ameryki Północnej nalegały
na więcej odważnych decyzji dotyczących zakładania samodzielnego Kościoła w miejscowych realiach.

182

�Historia Madagaskaru jako tło procesu

107

W przypadku misji katolickich „nie można zaprzeczyć, że włączenie Madagaskaru do kolonialnego imperium Francji miało konsekwencje w szybkim rozwoju
misji katolickich na wyspie”183. Niezależnie jak historycy to ocenią, w  roku 1880
na wyspie pracowało 44 kapłanów, 29 braci i 20 sióstr. Prowadzili oni 346 różnych
instytucji oświatowo-wychowawczych, charytatywnych i 1 leprozorium. W 1896 r.
powstał pierwszy, a w 1900 r. dwa kolejne wikariaty apostolskie, w których pracowało 76 kapłanów, 40 braci, 60 sióstr, wśród 94 978 katolików, 266 tys. katechumenów, było 1306 kościołów i kaplic, 98 tys. uczniów w szkołach misyjnych. W następnych latach liczba katolików stale wzrastała. W roku 1925 wyświęcono pierwszego
Malgasza na kapłana. Wielkim krokiem do przodu było mianowanie w 1939 r. pierwszego malgaskiego biskupa dla Miarinarivo. Konsekracja bpa Ignacego Ramarosandratana ukazywała drogę w przyszłość184. Pozostawał stale problem małej liczby
rodzimych kapłanów. Dopiero w roku 1950 całkowita liczba miejscowych kapłanów przekroczyła 100185. Na Kongres eucharystyczny w Antananarywie w 1951 r.
papież przesłał osobiste orędzie, które nie mogło być bardziej rewolucyjne w swej
treści „Kościół w zgodzie z prawem naturalnym uznaje wolność ludów do samostanowienia”. Wikariaty apostolskie zostały zmienione w diecezje i w 1955 r. było już
dziewięć diecezji. W tym roku normalna hierarchia katolicka została ustanowiona
dla Kościoła katolickiego na Madagaskarze z ok. milionem ochrzczonych186.

f) Czas niepodległego Madagaskaru
Do lat trzydziestych XX w. Madagaskar wydawał się leżeć na końcu świata,
poza jakimikolwiek sprawami świata zewnętrznego. Jak to określił Thompson, wydawał się być „odizolowany zarówno geograficznie, jak i psychologicznie”187. Druga wojna światowa zmieniła to radykalnie. W latach 1939-1940 piętnaście tysięcy
malgaskich żołnierzy zostało posłanych do Francji. Po upadku Francji w 1940 r.,
183
J. Metzler, Die Missionen in Südafrika und auf den ostafrikanischen Inseln, w: J. Metzler (red.), Sacrae
Congregationis de Propaganda Fide Memoria Rerum, vol. III/1 – 1815-1972, Rome 1975, s. 329.
184
Cała ta część poświęcona Kościołom za czasów kolonialnych, por. Sundkler, s.  502-509; por. też B.
Kumor, Historia Kościoła, cz. 8: Czasy współczesne 1914-1992, Lublin 1995, s. 347-348.
185

W roku 1980 sięgała dopiero 150, do „podziału” pomiędzy stale rozwijające się diecezje.

186

B. Kumor, Historia Kościoła, cz. 8: Czasy współczesne 1914-1992, Lublin 1995, s. 348.

187

V. Thompson, R. Adloff, The Malagasy Republic, Stanford 1965, s. 31.

�108

Wojciech Kluj OMI

rząd Vichy dwa lata rządził Madagaskarem, zanim siły brytyjskie przejęły kontrolę
nad wyspą w roku 1942188. W 1943 r. Brytyjczycy oddali Madagaskar siłom Wolnej
Francji i gen. De Gaule’owi.
Po wojnie dwóch Malgaszów zostało wybranych do zebrania konstytutywnego
Czwartej Republiki Francuskiej. W Paryżu prowadzili kampanię na rzecz autonomii kraju. Również wtedy wyłoniły się pierwsze partie polityczne – jedna katolicka, druga protestancka. Niełatwa sytuacja i  niepewność kraju stała się powodem
wybuchu w 1947 r. powstania na Madagaskarze. Ofiary życia były wysokie (oceny
oscylują między 10 tys. a 90 tys.). Niepodległość w ramach Wspólnoty Francuskiej
proklamowana została 14 X 1958 r. W  1959 r. Philibert Tsiranana został wybrany prezydentem. Wśród prominentnych polityków znajdowali się m.in. pastor Richard Andriaramanjato, mer Tananarywy. Kościoły przygotowywały się na zmiany,
mierząc się z przeszłością189. Pełną niepodległość kraj uzyskał 26 czerwca 1960 r.
W wyniku zamieszek na początku lat siedemdziesiątych do władzy doszedł Didier Ratsiraka. Sprawował ją do wyborów w  roku 2001. Władzy nie oddał łatwo.
Doszło do wojny domowej. Jego następca, Marc Ravalomanana, również po blisko
dwóch kadencjach musiał uciekać z kraju w 2009 r., po tym jak wojsko rozpoczęło szturm na pałac prezydencki. Sytuacja na Madagaskarze wciąż nie jest stabilna,
mimo ponad pół wieku niepodległości. Według danych zamieszczonych w CIA Factbook struktura etniczna wyspy wygląda dziś następująco: największą grupę stanowią
Merinowie (20,4%), następnie Betsimisaraka (15,6%), dalej Betsileo (10%), Sakalava
(7,6%), Tsimihety (7,1%), Antesaka (5,9%), Tanala (4,5%), Tandroy i Antemoro (po
4,1%), Bara (3,7%). Pozostałe mniejsze grupy stanowią w sumie 17% ludności190.
Zmiany zachodzące w Kościele katolickim w wolnej Republice Malgaskiej były
widoczne. W roku 1960 abp Sartre z Antananarywy zdecydował się zrezygnować,
aby ustąpić miejsca malgaskiemu arcybiskupowi w osobie biskupa Jerome Rakotomalala, późniejszego kardynała. W tym samym roku mianowany został delegat
apostolski dla Madagaskaru i okolicznych wysp (Mauritiusa i Reunion), a także
powstał Wyższy Instytut Teologiczny z  prawami akademickimi. W  tym samym
O tych walkach angielsko-francuskich w czasie II wojny światowej por. J.W. Dyskant, Madagaskar 1942,
Warszawa 2010.

188

189

Por. Sundkler, s. 843-845.

190

https://www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/ma.html (2013-03-06).

�Historia Madagaskaru jako tło procesu

109

roku Kościół prowadził 3 szpitale, 4 leprozoria, 16 ośrodków zdrowia, 10 sierocińców, 1 dom starców, 5 szkół średnich z 4510 uczniami, 56 szkół komplementarnych (36 037 uczniów), 6 szkół technicznych (357 uczniów), 2 szkoły rolnicze (65
uczniów) i 12 szkół menedżerskich. Stale następuje powolny rozwój.
W 1989 r. Madagaskar odwiedził papież Jan Paweł II. Aktualnie Kościół katolicki na Madagaskarze podzielony jest na pięć metropolii z 21 diecezjami. W skład
metropolii północnej (Antsiranana) wchodzą diecezje Ambanja, Mahajanga i Port-Berger. W skład metropolii centralnej (Antananarywa) – diecezje Tsiroanomandidy, Antsirabe oraz Miarinarivo. Metropolia wschodnia to archidiecezja Toamasina
z diecezjami Ambatondrazaka, Fénérive Est oraz Moramanga. Metropolię południowowschodnią stanowi archidiecezja Fianarantsoa z  diecezjami Ambositra,
Ihosy, Farafangana oraz Mananjary. Natomiast metropolia południowozachodnia
to archidiecezja Toliary z sufraganiami w Morombe191, Morondava, Tolagnaro192.
Najlepszym „owocem” dojrzałości miejscowego Kościoła są miejscowi święci. Jak
dotąd Madagaskar ma jednego kanonizowanego świętego – o. Jacques’a Berthieu
oraz trzech błogosławionych: Wiktorię Rasoamanarivo, brata Louisa Raphaëla Rafiringę oraz oczywiście Polaka, o. Jana Beyzyma193. Instytut Teologiczny w Ambatoroka (dzielnica stolicy) jest obecnie już prywatnym Uniwersytetem Katolickim.
Kościół katolicki radykalnie zmierzył się z centralnym zagadnieniem kultury
malgaskiej, słynnym zwyczajem powtórnego pochówku albo „przewijania kości
zmarłych”, czyli famadihaną. Było to jakby zostawione na boku przez inne denominacje. Wielkiego znaczenia nabrał fakt, że w 1987 r. kard. Razafimaharatra ogłosił, iż 31 misjonarzy, zarówno zagranicznych, jak i malgaskich, zmarłych w latach
1956-1970, zostanie wspólnie pogrzebanych zgodnie z obrzędem famadihana194.
Zwyczaj famadihany był stale praktykowany, choć między denominacjami protestanckimi istniały różnice w tej sprawie. Oficjalnie zwyczaju nie zaakceptowa191

Gdzie aktualnie, od roku 2001, ordynariuszem jest Polak, bp Zygmunt Robaszkiewicz MSF.

Aktualne dane ogólne na temat Kościoła katolickiego na Madagaskarze znaleźć można na stronie
http://www.ecar-mada.mg/.

192

Świętego Jacques’a beatyfikował jeszcze Paweł VI, Wiktorię i Jana Beyzyma beatyfikował Jan Paweł II.
Szczególne znaczenie na Madagaskarze miała beatyfikacja Wiktorii, która odbyła się podczas pielgrzymki
Jana Pawła II po ziemi malgaskiej. Beatyfikacji br. Rafaela oraz kanonizacji o. Jacques’a  dokonał
Benedykt XVI.

193

Por. M. Bloch, Placing the dead: tombs, ancestral villages and kinship organization in Madagascar,
London 1971.

194

�110

Wojciech Kluj OMI

no, choć niewielu trzymało się z dala od niego. Nawet prezydent republiki Didier
Ratsiraka, przy okazji spotkania Towarzystwa Biblijnego w 1985 r. ogłosił, że jest
chrześcijaninem i czyta regularnie Pismo Święte i dlatego nie bierze udziału w famadiahanie z ofiarą z wołu. W końcu jednak dodano do tych ceremonii czytanie
Pisma Świętego i śpiew pieśni195.
Próbowano stworzyć zjednoczony ewangelicki Kościół malgaski, ale te marzenia
nie przekształcały się tak szybko w rzeczywistość. Łatwiej było stworzyć zjednoczone, protestanckie kolegium teologiczne albo seminarium. Ale nawet wtedy interesy
denominacyjne brały górę. W 1956 r. Komisja Teologiczna Międzynarodowej Rady
Misyjnej (Theological Commission of the International Missionary Council) znalazła
wciąż jeszcze pięć kolegiów teologicznych, z tego trzy prowadzone przez LMS i po
jednym prowadzonym przez Paryskie Misje Ewangeliczne oraz kwakrów. Wszystkie miały niewiele i to przepracowanego personelu, często z niewystarczającymi bibliotekami. Studenci rokujący nadzieje byli posyłani na studia do Francji i Wielkiej
Brytanii. Istniało napięcie pomiędzy chrześcijanami malgaskimi a misjonarzami196.
W  końcu jednak doszło do powstania w  1968 r. Zjednoczonego Kościoła Jezusa
Chrystusa na Madagaskarze (FJKM).
Ostatecznie również wysiłki ekumeniczne doprowadziły do pewnego sukcesu. 20 stycznia 1980 r. podczas tygodnia modlitwy o jedność chrześcijan powstała ekumeniczna rada Kościołów na Madagaskarze (FFKM), w skład której weszły
Kościół katolicki (EKAR – Eglizy Katolika Apostolika Romana), Kościół luterański
(FLM – Fiangonana Loterana Malagasy), Kościół anglikański (EEM – Eklesia Episkopaly Malagasy) oraz Kościół Zjednoczony (FJKM – Fiangonan’i Jesoa Kristy eto
Madagasikara). Poza Kościołami zjednoczonymi w FFKM istnieją na Madagaskarze również „Kościoły niezależne”, ale z powodu mniejszego znaczenia dla naszego
problemu badawczego, nie będziemy wchodzili tu w szczegóły ich działalności197.
195

Sundkler, s. 998-999.

196

Sundkler, s. 843-845.

Do najważniejszych z nich zaliczyć trzeba: FMTA – Tzw. Kościół Tranozozoro (różowego domu) lub
Antranobriky (murowany), zał. w 1894 r., w 1966 r. liczył 200 świątyń i 200 tys. wyznawców. Adwentyści
Dnia Siódmego – na Madagaskarze od 1976 r., 320 domów modlitwy, 65 tys. wyznawców. Baptystyczny
Kościół Biblijny powstał w  1932 r. z  Evansem, misjonarzem, który opuścił LMS, 25 świątyń, 4 tys.
wyznawców. Misja Ewangelicka z  Tananarywy, założona przez Rakotobe Andriamaro, którego zastąpił
jego syn w 1987 r., 329 świątyń i 23 tys. wyznawców. FFSM – Kościół Przebudzenia Uczniów Pańskich
(złączony z  ruchem Soatanana), wywodzący się z  ruchu powstałego w  1894 r. – dziś niezależny z  340
197

�Rozdział IV
Język malgaski i świat duchowych wyobrażeń
Niniejsza praca, choć w kolejnych rozdziałach często będzie odwoływała się do
materiału językowego, pozostaje jednak w swej istocie pracą teologiczną, śledzącą
proces kształtowania się podstawowych tekstów wiary na Madagaskarze. Ponieważ język malgaski nie jest w Polsce powszechnie znany, dlatego trzeba go przybliżyć polskiemu czytelnikowi choć w zarysie.

a) Kodyfikacja i rozwój języka
W artykule na temat literatury malgaskiej, który ukazał się w Polsce prawie trzydzieści lat temu, mamy przedstawiony zarys rozwoju tego języka198. Według tych
malgaskich autorów, pod koniec XVIII w. Andrianamopoinimerina dążąc do ekspansji wybrał grupę uczonych, pośród nich zarabizowanych Temoro, którzy mieli
napisać kroniki centralnego królestwa. Związek między wiedzą pisaną a  władzą
polityczną (i wiarą religijną) był jeszcze ściślejszy w XIX w., gdy Radama I przejął
władzę po ojcu w 1810 r. Po zapoznaniu się z arabomalgaskim, spróbował z literami łacińskimi zasugerowanymi mu przez pierwszych misjonarzy i przekonał się
do takiej wersji zapisu.

miejscami kultu i  34 tys. wyznawców. FFPM – Kościół Przebudzenia Duchowego, zrodzony z  ruchu
Mandoa w czerwcu 1956 r. – w 1970 r. liczył 50 miejsc kultu i 10 tys. wyznawców. FAM – Kościół Boga
na Madagaskarze, powstał w 1967 r. i posiada 22 świątynie i 1,5 tys. wyznawców. FKPMV – Świadkowie
Jehowy w 1967 r. posiadali 22 domy modlitwy i 18,5 tys. wyznawców. ACPJM – Jesosy Mamonjy założony
przez M. Daoda z  małżonką, którzy przybyli do Antananarywy w  1961 r., obecnie posiada ponad 100
świątyń i  ponad 10 tys. wyznawców. FPMM – Zjednoczony Kościół Pentekostalny na Madagaskarze
istnieje od 1970 r. – 145 miejsc kultu i 11,5 tys. wyznawców. FLMN – Reformowany Kościół luterański
na Madagaskarze, odłączony od FLM w  1970 r. – 77 świątyń. FAP – Kościół Apostolski Madagaskaru,
odłączył się od EEM w 1968 r. – 55 kościołów i ok. 15 tys. wyznawców. Dane za Hübsch, s. 421-422.
198
Choć książka wydana była w języku angielskim pod wspólnym szyldem Oxfordu i Wiedzy Powszechnej,
to jednak drukowana była w  Polsce – Z. Bemananjara i  S.A. Ramamonjisoa, Malagasy Literature in
Madagascar, w: B.W. Andrzejewski, S. Piłaszewicz, W. Tyloch (red.), Literatures in African Languages.
Theoretical issues and sample surveys, Cambridge University Press i Warszawa 1985, s. 426-459.

�112

Wojciech Kluj OMI

Tłumaczenie Biblii z hebrajskiego i greckiego na malgaski utrwaliło formę językową określaną odtąd jako klasyczna. Był to język początku XIX w., używany
w regionie Imeriny, do którego wprowadzono pewne poprawki uczonych dworu
królewskiego. Kiedy już klasyczny język malgaski został ustalony, założono wiele
szkół, w  tym z  pomocą misji chrześcijańskich, głównie w  centrum wyspy. Edukacja rozwijała się po malgasku. W roku 1882 według oficjalnych statystyk było
1167 szkół, 2893 nauczycieli oraz 146 521 uczniów. W 1886 r. zaczęło się ukazywać
pierwsze malgaskie czasopismo Teny Soa (Dobre Słowo).
Po podboju przez Francję, w 1902 r. powstała Akademia Malgaska, której celem
miało być „głębokie, metodyczne i rozumowe poznanie języka, etnologii i socjologii malgaskiej”. Faktycznie jednak polityka gen. Gallieni zmierzała do tego, aby to
wykształcona warstwa Malgaszów znała język francuski. Tak więc wiele osiągnięć
językowych i  edukacyjnych XIX w. zostało zniszczonych, a  szkoły pozamykane.
Dialekt Merinów, który uzyskał status języka pisanego, stał się od 1902 roku oficjalnym językiem malgaskim. Z czasem pisany malgaski musiał się europeizować,
bo służył jako kanał przekazywania poleceń władz kolonialnych. Nie był używany
w sferach technologii czy nauki. Prace nad dialektami regionalnymi czy opracowywanie ich formy pisemnej zostało zarzucone. Pisana forma standardowego języka
malgaskiego, nie mająca kontaktu z językiem mówionym, stawała się coraz bardziej uboga. W rodzimej tradycji rozwijały się jedynie niepiśmienne formy literackie, używane przez ludzi.
Od lat sześćdziesiątych XX w., wraz z odzyskaniem niepodległości nastąpiła ponowna, choć powolna malgaszyzacja systemu oświaty. Do tego czasu różne zbiory
utworów malgaskich tworzone były praktycznie – jak piszą autorzy tekstu – przez
misjonarzy, kolonizatorów i  europejskich badaczy dla różnych celów. Wszystkie
one były jednak zasadniczo europocentryczne199.
W interesującym nas procesie szczególnie ważną rolę odegrały pierwsze dziewiętnastowieczne słowniki malgaskie. Pierwszy taki słownik wydrukowali w Antananarywie w  1835 r. misjonarze protestanccy. W  1853 i  1855 r. o. Weber wydał dwa słowniki malgaskie na leżącej nieopodal wyspie Reunion. Kolejny wydał
Swoistym żartem historii jest chyba fakt, że książka z  tym tekstem, drukowana w  drukarni im.
Rewolucji Październikowej, w  bibliografii (s. 457-459) wspomina prace takich misjonarzy jak Abinal,
Malzac, Dahle czy Weber.
199

�Język malgaski i świat duchowych wyobrażeń

113

w  1885 r. misjonarz angielski Richardson. Na długo przed tym ostatnim misjonarze katoliccy rozpoczęli pracę nad wielkim słownikiem języka malgaskiego.
Przez wiele lat zajmował się tym o. Callet. Śmierć nie pozwoliła mu dokończyć
tego dzieła. Kontynuacji dzieła podjął się o. Abinal. On również odszedł nie dokończywszy dzieła. Jednak dzieło to było już tak zaawansowane, że nie można go
było pozostawić bez kontynuacji. W końcu o. Malzac podjął się jego dokończenia.
Praca została zakończona w  stolicy w  grudniu 1888 r. Oczywiście później również powstawały słowniki, ale do dziś słownik Abinala-Malzaca uznawany jest za
główny punkt odniesienia w dyskusjach nad językiem malgaskim. Wśród prac językowych o. Malzaca warto wspomnieć również inne prace, które ujrzały światło
dzienne w formie drukowanej już po jego śmierci. Były to Vocabulaire de Philologie
Comparée Malgache-Malais (1911), Grammaire Malgache (1960) oraz Vocabulaire
français-malgache (1967). Dokładniejsze badania językowe mogłyby bez wątpienia
przynieść wiele ciekawych przypadków lingwistycznych, nie jest to jednak celem
tej pracy. Lista najważniejszych pozycji zostanie zamieszczona w aneksie.
Ponieważ w  dalszym ciągu pracy wystąpią pewne słowa malgaskie, więc bez
wchodzenia w szczegóły gramatyczne, na początku trzeba podać kilka podstawowych informacji umożliwiających lepsze zrozumienie treści. Język malgaski posługuje się alfabetem łacińskim, ale nie ma w nim liter „c”, „q”, „u”, „x”. Dźwięk znany
nam jako „c” jest zastępowany bądź to przez „s” (łagodne), bądź „k” (twarde) lub
też dyftong „ts”. Litery „i” oraz „y” wymawia się tak samo, z tym że „y” występuje
na końcu wyrazu. Literę „o” czyta się jak polskie „u”. W języku malgaskim nie ma
dźwięku „o”, a jeśli jest to słowo zapożyczone z języka obcego, np. francuskie „hotel”, wtedy nasze „o” zapisuje się jako „ô”. Inne dźwięki zapisywane są jako dyftongi,
np. „dr”, „tr”. Ciekawą rzecz w języku malgaskim stanowi zamiana liter w połączeniach dwóch członów200.
Poza wyżej wspomnianymi zasadami wyrazy często posiadają prefiksy czasownikowe. Najczęściej rozpoczynają się one od litery „m”. W czasie przeszłym
litera ta zostaje zastąpiona literą „n”, a w czasie przyszłym „h”, często pozosta200
Bez wchodzenia w  szczegóły przytoczmy tu kilka przykładów, jakie zamieszcza słownik AbinalaMalzaca. Słownik przypomina, że w  połączeniu dwóch wyrazów n-b staje się mb (Man Babo staje się
Mambabo), n-f staje się mp (An Fo staje się Am-Po), n-l staje się nd (Man Lany staje się Mandany), n-r
staje się ndr (Man Re staje się Mandre).

�114

Wojciech Kluj OMI

wiając resztę wyrazu bez zmian. Dodanie na początku „Mp” lub „Mpam” tworzy
imiesłów określający kogoś, kto tę czynność wykonuje lub sprawia, że ktoś inny
ją wykonuje. Dla ilustracji podajmy dwa przykłady, np. mianatra [uczyć się],
mpianatra [ten, który się uczy, czyli uczeń], mpampianatra [ten, który sprawia,
że ktoś się uczy, czyli nauczyciel], fianarana [czynność uczenia się], fampianarana [akcja uczenia]. Wszystkie te słowa wywodzą się od rdzenia anatra oznaczającego radę, polecenie. Jeśli zaś chodzi o czasy, to mianatra określa uczenie się
w czasie teraźniejszym, hianatra w czasie przyszłym, a nianatra w czasie przeszłym. Inny przykład: z rdzenia asa [praca, ćwiczenie] biorą się takie słowa pochodne jak miasa [pracować], mpiasa [pracownik], mpampiasa [pracodawca],
fiasana [praca, narzędzia]. Czas przyszły i  przeszły będą również analogicznie
jako hiasa oraz niasa.
W języku malgaskim często stosuje się stronę bierną oraz nieznaną w naszej gramatyce stronę relatywną. To małe wyjaśnienie było konieczne, aby w dalszym ciągu
pracy ukazać znaczenie pochodzenia poszczególnych słów z różnych rdzeni201.

b) Proces wyboru słowa na określenie Boga
Podobnie jak wyżej w przypadku „Modlitwy Pańskiej”, również tutaj zatrzymamy się nad jednym przypadkiem procesu kształtowania się słowa, które jest dla
nas słowem podstawowym. W części drugiej naszej pracy będziemy się zajmować
tekstami, nie poszczególnymi słowami. Jednakże zanim dojdziemy do tekstów,
musimy wpierw krótko ukazać zawiłość tego procesu na przykładzie formowania
się terminu oddającego chrześcijańską wizję Boga.
Z  perspektywy czysto słownikowej proces tłumaczenia może się wydawać
względnie prosty. Nowe pojęcia „chrześcijańskie” (europejskie) trzeba przetłumaczyć na język malgaski. Jednakże w przypadku pojęć z kręgu innej religii trzeba
przyjrzeć się nie tylko kwestiom różnic kulturowych, ale i różnic religijnych. Tak
jak pojęć typu hinduskie dharma, chińskie tao, czy buddyjskie nirwana nie uda się
dobrze przetłumaczyć pozostając w kręgu europejskich pojęć chrześcijańskich, tak
trzeba też podejść do tradycji malgaskich. W odniesieniu do tradycji afrykańskich
201
Informacje za: A. Abinal &amp; V. Malzac, Dictionnaire Malgache-Français, Analamahitsy, Antananarivo
2009, s. V-IX.

�Język malgaski i świat duchowych wyobrażeń

115

zbyt łatwo w przeszłości szafowano pojęciami typu „animizm”, „fetyszyzm”, „kult
przodków”, „bożki” czy „zabobony”202. Dziś jesteśmy tego świadomi. Jednakże
w XVI w., a nawet w XIX w. Europejczycy nie byli tego świadomi i dlatego pojawiło
się wiele błędnych określeń. Nie inaczej było w przypadku Madagaskaru.
Jaka była malgaska wizja świata, gdy na wyspę docierali pierwsi europejscy
misjonarze? Zanim przyjrzymy się jak misjonarze i pierwsze wspólnoty dobierali
słowa dla odpowiednich pojęć chrześcijańskich, musimy krótko prześledzić, jak
wyglądał malgaski świat wierzeń. Powstało już sporo prac poświęconych temu zagadnieniu, dlatego w tym miejscu postaramy się jedynie streścić interesujące nas
zagadnienia, tak jak były one postrzegane przez ważniejszych badaczy. Aby nie
przejść zbyt szybko do ogólników, a z drugiej strony ukazać kompleksowość zagadnienia, przyjrzymy się w zarysie jak kształtowało się malgaskie pojęcie/pojęcia
na temat Istoty Najwyższej, którą my, jako chrześcijanie, w języku polskim nazywamy „Bogiem”. Czy istniejące już malgaskie słowa dotyczące świata duchowego
odnosiły się do rzeczywistości podobnej do tej, którą misjonarze pragnęli głosić,
czy też był to zupełnie inny świat?
Podejmując problematykę słowa „Bóg” z perspektywy językowej, warto zwrócić uwagę na kilka aspektów. W naszej europejskiej tradycji słowo to jest zazwyczaj
krótkie, jednosylabowe. Było tak zarówno w takich dawnych językach, jak grecki
czy łaciński, jak i  w  językach współczesnych. Na poziomie mnemotechnicznym
sugeruje to m.in. rzeczywistość prostą, nieskomplikowaną. Wymawiając to słowo,
nie ma niejako czasu na dookreślenie treści. Wydaje się być oczywiste samo w sobie. Malgaskie słowa, czy to Zanahary czy też Andriamanitra są dłuższe, opisując
już pewną rzeczywistość. Ale przecież dla misjonarza-tłumacza punktem wyjścia
202
Na ten temat istnieje wiele publikacji. Założyciel misjologii na ATK o. Feliks Zapłata napisał na ten temat
m.in. Pojęcie Boga w religiach niechrześcijańskich, w: A. Święcicki (red.), Bóg – Dekalog – Błogosławieństwa
– Modlitwa, Kraków 1977, s. 28-43; Tenże, Chrześcijańska idea Boga kluczem do rozwiązania zasadniczego
problemu Kościoła w  Indiach, w: B. Bejze (red.), Studia z  filozofii Boga, Warszawa 1977, t. III, s.  247271. Por. też: J. Różański, Działalność misyjna wobec różnorodności językowej świata, w: S. Mikołajczak,
T. Węcławski (red.), Język religijny dawniej i  dziś. Materiały z  konferencji, Gniezno 3-5 czerwca 2004 r.,
Poznań 2005, s. 271-281; J. Różański, Słownictwo tradycyjnych religii afrykańskich. Nazwa religii, w: P.
Bortkiewicz, S. Mikołajczak, M. Rybka (red.), Język religijny dawniej i  dziś (w  kontekście teologicznym
i kulturowym), t. IV, Materiały z konferencji, Gniezno 22-24 września 2008, Poznań 2009, s. 91-98; W. Kluj,
Studia nad tradycyjną religią afrykańską. Zarys problematyki i sposoby badań, CT 69 (1999) nr 3, s. 181185; Koncepcja Istoty Najwyższej – Boga w tradycyjnej religii afrykańskiej według Johna S. Mbitiego, AMis
12 (2001), s. 59-77.

�116

Wojciech Kluj OMI

nie powinno być filozoficzne pojęcie ukryte w krótkim słowie, ale Najwyższa Rzeczywistość objawiona w Jezusie Chrystusie. Przecież święty tetragram też był słowem objaśniającym. Można się zastanawiać, co odczuwał i co rozumiał wierzący
Żyd, gdy wymawiał to święte słowo? Czy to samo, co Europejczyk203 lub Malgasz?
Dotykamy tu sedna procesu inkulturacyjnego, jednak tutaj interesuje nas jedynie
jak przebiegał proces wytworzenia się malgaskiego pojęcia oznaczającego Najwyższą Osobową Rzeczywistość objawioną w osobie Jezusa Chrystusa.
Stawiając to pytanie w  języku malgaskim najczęściej problem streszcza się
jako kwestię wyboru między dwoma pojęciami: Zanahary i Andriamanitra. Choć
w pewnym sensie jest to prawdziwe, to jednak takie ustawienie sprawy nie ukazuje całej skomplikowanej rzeczywistości znaczeń, pomysłów misjonarzy i wyborów
poszczególnych wspólnot. Termin Andriamanitra, który obecnie przyjął się w formułach liturgicznych, dosłownie oznacza tego, którego intymna istota jest jak zapach rozchodzący się wokoło. Jednak termin Zanahary, który dosłownie oznacza
tego, który tworzy, stwarza, podtrzymuje przy życiu, nie został odrzucony. Jest on
obecny na przykład w słowach hymnu narodowego: Zanahary ô tahio ny tanindrazanay (Boże, strzeż naszą ojczyznę). Występuje również w innych popularnych
wyrażeniach, np. voajanahary (dosłownie: stworzony przez Boga), aby wyrazić
„naturalny” w  wyrażeniach typu harena voajanahary (bogactwa naturalne), czy
Valan-javaboary (park naturalny). Wydaje się, że dziś słowo Zanahary jest bardziej
stosowane w odniesieniu do wierzeń tradycyjnych. Być może z tego właśnie powodu w terminologii chrześcijańskiej przyjmuje się dziś raczej termin Andriamanitra. Nie musiało tak jednak być w przeszłości.
Takie streszczenie nie ukazuje jednak głębi problemu. Nas interesuje tu zasadniczo kształtowanie się malgaskiego języka religijnego, a w tym miejscu zwłaszcza
wykształcenie się chrześcijańskiego słowa na określenie Boga. Przy tym zagadnieniu pamiętać trzeba o kilku wymiarach problemu. Po pierwsze, tradycyjna kultura
malgaska miała pewne pojęcie Bytu Najwyższego, ale nie posiadał on cech Boga
Osobowego, tak jak Go znamy z objawienia chrześcijańskiego. Po drugie, kultura
malgaska to nie monolit, ale jakby kilka czy nawet kilkanaście światów kulturowych z pewnymi modyfikacjami. Dalej, malgaska wizja świata „ponadludzkiego”
Nie wnikamy tu już teraz, czy słowo to używane w języku polskim powoduje takie same skojarzenia jak
analogiczne słowo w innych językach europejskich.

203

�Język malgaski i świat duchowych wyobrażeń

117

nie była (i nie jest) niezmienna. Kultury niepiśmienne wykazują wielką zdolność
adaptacyjną między pokoleniami. Dla celów naszej pracy nie będziemy prowadzili nowych badań terenowych, ani pogłębionych badań językowych, musimy więc
oprzeć się na już istniejących źródłach pisanych. Niektóre spośród tych tekstów
spisane były przez obcych autorów związanych z laickim (niekiedy wręcz ateistycznym) środowiskiem kolonialnym, inne przez misjonarzy (różnych wyznań), a najnowsze często spisane są przez rdzennych Malgaszów. Tym, co nas tu szczególnie
interesuje, jest fakt, że niektóre z ich konkluzji się nie pokrywają.
Ta właśnie rozbieżność wniosków jest jednym z powodów, które skłaniają do
zastosowania kryteriów teologicznych. Ostatecznie, to nie takie czy inne argumenty poszczególnych piszących przeważyły w przyjmowaniu poszczególnych pojęć,
ale wiara wspólnoty, która niejako wymusiła stosowanie pewnych pojęć, przynajmniej w częściej pojawiających się tekstach. Taki jest kontekst naszego poszukiwania polegającego na analizie występowania słowa „Bóg” w podstawowych tekstach
chrześcijańskich.
W języku polskim istnieje jedna pozycja, która porusza interesujące nas zagadnienie. Jej autorem jest o. Grzegorz Krzyżostaniak OMI204. W rozdziale I – Najważniejsze uwarunkowania religijne analizuje on trzy pojęcia. W pierwszej części
zatytułowanej „Bóg w tradycji malgaskiej” (strony 19-33) omawia szeroko etymologię malgaskiego pojęcia Boga, jego naturę i tradycyjny kult. Najpierw koncentruje się nad słowem Zanahary, które wydaje się najbardziej rozpowszechnione,
choć według niektórych (R. Jaovelo-Dzao) termin ten był częściej używany na
wybrzeżach, a w centralnej części wyspy Andriamanitra (razem z Zanahary i Andriananahary). Autor omawia różne etymologiczne tłumaczenia słowa Zanahary,
zarówno te bardziej tradycyjne, związane z rdzeniem nahary – tworzyć (wtedy byłby „Stworzycielem”), jak i związane z indonezyjskim Hari – słońce (wtedy byłby
„bóstwem słońca”). O. Krzyżostaniak przytacza obserwacje P. Collina i G. Ferranda, które opowiadają się za tym, że islam nie wywarł w świadomości rodzimych
mieszkańców aż tak wielkiego wpływu w tym względzie. R. Dubois opowiada się
zaś za obecnością idei monoteistycznej w tradycyjnych wierzeniach malgaskich.
G. Mondain szukał śladów prymitywnego monoteizmu w dawnych powiedzeniach
204

Inkulturacja obrzędów przejścia na Madagaskarze, Warszawa 2011.

�118

Wojciech Kluj OMI

malgaskich. L. Vig przyjmował ideę jednego Boga w tradycyjnych wierzeniach, ale
trudno mu to było udowodnić, dlatego skłaniał się praktycznie ku politeizmowi.
Natomiast rodzimy badacz, R. Jaovelo-Dzao, uważał, że wiara w jednego Boga istniała na Madagaskarze od dawna. Warto przytoczyć podsumowanie o. Krzyżostaniaka (s. 56-57):
Abstrahując od różnych prób wyjaśnienia etymologii określenia Boga (zwłaszcza jeśli chodzi o termin Zanahary), traktowanie zagadnienia Boga w malgaskiej kulturze religijnej wskazuje na jego transcendencję, immanencję oraz jednorodność.
Należy zaznaczyć, iż badania, w których dowodzono, że monoteizm został przeniesiony
na grunt malgaski przez Arabów, zakończyły się porażką. Prawdą jest jednak, iż islam wywarł
swój wpływ w takich dziedzinach jak astrologia, wróżbiarstwo czy kalendarz. Jednakże jego
wpływ był raczej powierzchowny i Malgasze skutecznie obronili własną, przekazaną im przez
przodków ideę jednego Boga – Zanahary.
Należy także odrzucić wszelkie tendencje politeistyczne czy panteistyczne, które przewijały się w badaniach dotyczących malgaskiej koncepcji Istoty Najwyższej.
Bóg ten zatem jawi się w  świadomości Malgaszów jako zasada dynamiczna, początek
i koniec, jako synteza wszystkich czasów. Jest on Bogiem wiecznym (mandrakizay), świętym,
dobrym, tajemniczym, sprawiedliwym oraz godnym ofiar i modlitw. Jednocześnie jako Bóg
wszechmogący rządzi on całym wszechświatem, jest panem życia i śmierci. Bóg ten jawi się
jako stwórca całego wszechświata, również i ludzi.
Chociaż w  wierzeniach Malgaszów Bóg jest niedostępny, gdyż nikt z  nim jeszcze nie
rozmawiał, to jest On obecny we wszystkich inwokacjach i błogosławieństwach. Modlitwy
i inwokacje zanoszone do Boga mają zazwyczaj charakter ekspiacji za grzechy, które są rezultatem uprzedniego pogwałcenia tabu (fady). Należy zaznaczyć, iż Malgasze proszą także
Boga o pomyślność w życiu, bogactwo i zdrowie. Język tych próśb nacechowany jest spontanicznością i prostotą.

Nie będziemy się tu zatrzymywali nad wszystkimi publikacjami na ten temat,
trochę szerzej jednak warto przyjrzeć się książce Pietro Lupo zatytułowanej Dieu
dans la tradition Malgache. Approches comparées avec les religions africaines et le
christianisme205. Autor, choć pochodzący z Europy, przeżył na Madagaskarze po205
Paris, Fianarantsoa 2004. Por. też np. Ch. Renel, Ancêtres et dieux, Tananarive 1923; J. Rajaobelina,
Sentiments religieux des malgaches avant l’arrivée des Missionnaires chrétiens à Madagascar, Fianarantsoa

�Język malgaski i świat duchowych wyobrażeń

119

nad 40 lat i jest autorem kilkunastu książek oraz kilkuset artykułów z tej dziedziny.
W tej części oprzemy się na jego opracowaniu.
Podejmując zagadnienie tradycyjnego określenia na Najwyższą Rzeczywistość,
odnieść się trzeba do różnych prac, które pozwalają na prześledzenie tych pojęć
w różnych regionach wyspy. Np. dla społeczności Betsimisaraka wschodniego wybrzeża dobrze podaje to Pascal Lahady206, M. Rakotomalala Malanjaona dla Vonizongo207, F. Rabeony dla Imeriny208, M. Rasoja209 i D. Raherisoanjato210 dla Betsileo i dla regionu Tanala, ekipa katechistów i misjonarzy katolickich dla regionu
Antambahoaka i  dla południowych Betsimisaraka regionu Mananjary211 (1973),
Lucien David dla Masikoro regionu Tulearu212, Eléonore Nerine dla Sakalawów
regionu zachodniego Menabe213. Eugène Régis Mangalaza przebadał to dla Madagaskaru jako całości214 i dla społeczności Betsimisaraka215.
W różnych obrzędach związanych z przodkami Byt Najwyższy jest często przywoływany lub wzywany. Z  jednej strony J.  Rakotonirainy stwierdza wprost: Tsy
1950; R. Jaovelo-Dzao, Richesses culturelles d’une civilisation de l’oralité, w: Madagascar et le Christianisme,
Antananarivo 1993, 69-94; tenże, Aspects de la conception Malgache de Dieu, Antsiranana 1996; L. Vig, Les
conceptions religieuses des anciens Malgaches, Paris 2001.
206

Le culte betsimisaraka, Fianarantsoa 1979.

Les Tsialokana du Vonizongo. Essai de monographie régionale en Imerina (Madagascar), EHESS 1980.
Dwa tomy tej pracy to w sumie 459 stron. …
207

Tonom-bavaka. Étude structural de textes de prière recueillis en Imerina, Tananarive, Ambatoroka
(maszynopis, 54 s.).

208

209
M. Rasoja, P. Baudeu, Lovan-tsofina betsileo avy tany Manandriana (Tradycja oralna regionu
Manandriana), ACM nr 9 i 10 (1974), s. 279-288, 300-316.

Les rites religieux dans le Betsileo, leurs supports matériels et leur contenu historique, w: Ancêtres et
Société à Madagascar [numer specjalny Cahiers ethnologiques, Bordeaux II], Bordeaux 1983, s.  45-62;
Christianisme et religion traditionnelle, „Taloha. Revue du Musée d’Art et d’Archéologie. Tananarive” 1982,
nr 29, s.  25-38; Tavy et rituels en pays tanala. L’Exemple du „saotany”, w: Le Tanala, la forêt et le tavy,
Antananarivo, Musée d’Art et d’Archéologie (Seria: Travaux et documents, 25).
210

Tonom-bavaka (Prières), Recueil de prières ancestrales. Région d’Antsenavolo-Vohilava-Nosy Varika,
Mananjary 1973.

211

Le tampoke Andrevola. Essai d’interprétation de la conception du pouvoir chez les Masikoro du Fiherena,
Tuléar 1988, t. 2.
212

La littérature orale dans le pays Sakalava Menabe [nie wydany drukiem doktorat z  etnologii], Paris
1982, 2 t.

213

214

Dieu malgache et Dieu biblique, w: „Cahier de l’École Normale” (Tuléar), (1986) nr 2-3, s. 71-100.

Essai de philosophie betsimisaraka. Sens du „famadihana”, Tuléar 1979 (Coll. „Tsiokantimo”) oraz La
poule de Dieu. Essai d’anthropologie philosophique chez les Betsimisaraka, Madagascar, Bordeaux 1994
(Mémoire des Cahiers Ethnologiques, nr 4331).
215

�120

Wojciech Kluj OMI

mba miady hevitra ny amin’ny fisian’Andriamanitra ny Razana malagasy (przodkowie malgascy nigdy nie stawiali pytania o istnienie Boga)216. Z drugiej jednak
strony obecność Boga była oczywista. Wg Rakotonirainy nie ma wątpliwości, że
w myśli malgaskiej istniało pojęcie Boga. Istniał Bóg i świat duchowy. Jednak, gdybyśmy postawili pytanie, jaka jest natura tego świata duchowego, sprawa nie jest
już tak prosta.
Podobnie dokładne określenie, co oznaczają terminy Andriamanitra, Andriananahary, czy Zanahary wraz z całą gamą wersji w lokalnych dialektach, jest niemożliwe. Najczęściej słowa te są po prostu tłumaczone jako „Bóg”. Malgaska idea Boga
jest w pewien sposób związana z kwestią władzy, zwłaszcza ojca albo szefa rodziny,
starszego czy króla. W kontekście malgaskim Lupo217 przywołuje takie określenia
władcy, jak Zanahary hita maso (widzialny bóg-słońce) albo Andriamanitra ambonin’ny tany (pachnący książę na ziemi). Jakiego boga przywołują te słowa? Słowo
Andriamanitra (pachnący książę) używane było szczególnie na Płaskowyżu Centralnym. Wyraża ono koncepcję Boga, wychodząc od supremacji władzy (Andriana). W ten sposób sankcjonuje niejako porządek społeczny panujący w tym regionie, łącząc władzę z bóstwem. Z kolei słowo Zanahary, używane przede wszystkim
w częściach nadbrzeżnych, również oznaczało Byt Najwyższy, ale wychodziło z pojęcia Przodka-Stwórcy, szefa założyciela i organizatora. Podkreśla ono ciągłość między społeczeństwami, królami-bogami, przodkami i bóstwem/Bogiem.
Czy ten malgaski Byt Najwyższy jest tożsamy z Bogiem chrześcijan? Pamiętać
trzeba, że kiedy o Nim mówimy, posługując się pojęciami filozoficznymi, posługujemy się bardziej ideą Boga filozofów, niż żywej Osoby. Oczywiście taka idea Boga
różni się od tego, jakiego znamy z Objawienia. Jednakże odwołując się do sytuacji
z Antiochii pierwszego wieku, warto pamiętać, że tam również użyto słowa Kyrios,
mającego wieloznaczną wymowę, na określenie Jezusa Chrystusa. Tak więc nawet jeśli tradycyjne malgaskie koncepcje Najwyższej Rzeczywistości różniły się od
chrześcijańskich, można było zastosować te słowa, nadając im jednocześnie nowe
znaczenie.
216
Ny tsaran’ny razantsika na ny fahendrena malagasy [bogactwo naszych przodków i mądrość malgaska],
Antananarivo 1961, s. 69. Praca ta choć ciekawa, powstała w nurcie pierwszych prac niepodległościowych
i liczy zaledwie 88 s. Tu podaję za Lupo, s. 30.
217

S. 22.

�Język malgaski i świat duchowych wyobrażeń

121

Inna sprawa, której warto się przyjrzeć, przeglądając opracowania tego zagadnienia, to zajrzenie do życiorysu autora piszącego. Wydaje się, że bardzo trafny jest
podział P. Lupo na dwie grupy badaczy, najpierw na cudzoziemców i Malgaszów,
a  tę pierwszą grupę warto podzielić jeszcze na przedstawicieli podejścia laicko-ateizującego, reprezentowanego w przeszłości przez badaczy związanych z rządami kolonialnymi oraz na podejście chrześcijańskie, reprezentowane głównie przez
misjonarzy. Patrząc na cudzoziemców, żadnemu podejściu nie można a priori odmówić naukowego charakteru, ale po różnych rezultatach widać, że często było
to związane z własnymi doświadczeniami w tym względzie. Inaczej pisał antyklerykał, inaczej buddysta, a jeszcze inaczej chrześcijanin-misjonarz. W podtekście
wyniki te stanowiły pretekst lub punkt wyjścia do pewnych debat ideologicznych.
Z drugiej zaś strony autorzy rodzimi szerzej analizowali (również ze zrozumiałych
względów) kontekst tradycyjnej kultury religijnej, odnosząc się wtórnie do pojęć
chrześcijańskich wyrażonych w terminach i koncepcjach europejskich. Lupo podaje dość ironizujące stwierdzenie o. Antoine Rahajarizafy, że to przeważnie obcy
piszą o  kulturze malgaskiej218. Choć trudno się dziwić Malgaszom ich pewnego
podirytowania tym faktem, to jednak prawdą jest, że często obcokrajowcom łatwiej opublikować badania. To właśnie dzięki relacjom różnych obcych zachowały
się pewne dokumentacje, które w innym przypadku zginęłyby bezpowrotnie.
10 – Prace autorów „laicyzujących”
Biorąc pod uwagę całą złożoność problemu autora piszącego na temat wiary
w Boga, przyjrzymy się najpierw pokrótce pracom obcokrajowców ateistów. Klasykę
w tej grupie stanowi dzieło Charlesa Renela. Uważał on, że monoteizm malgaski jest
pozbawiony wszelkiego poważnego fundamentu. Twierdził, że doszło do pomieszanie koncepcji Boga z koncepcją przodków. Jego główne dzieło Ancêtres et dieux219
było też popularyzowane w innych, gatunkowo lżejszych książkach takich, jak La
coutume des Ancêtres, Le décivilisé czy też La fille de l’Ile Rouge. Przyglądając się tej
Lupo, s.  34. Dla przykładu w  numerze specjalnym „Bulletin de l’Académie malgache” (BAM)
upamiętniającym 75. rocznicę Akademii Malgaskiej (1977), w artykule Philosophie et théologie zebrane
zostały dzieła z tych dwóch dziedzin. Na 43 prace 33 są autorstwa obcego. Są to dane za lata 1902-1977.
218

219
Ukazało się ono w „Bulletin de l’Académie malgache” (BAM) t. 5 (1920-21), s. 1-261 (drugie wydanie
w 1934 r.).

�122

Wojciech Kluj OMI

postaci, częściowo można zrozumieć, dlaczego doszedł do takich wniosków. Pochodzący z kręgów laickich i masońskich Trzeciej Republiki, profesor w Lyonie, Charles
Renel został wezwany przez gubernatora Augagneura, który powierzył mu zadanie
kierowania nauczaniem na Madagaskarze. Można się domyślać, jak w tych kręgach
przedstawiano zagadnienia wiary w Boga. W oczach takich ateistów czy deistów jak
Augagneur czy Renel monoteizm malgaski mógł być co najwyżej „rzekomy” lub
wręcz absurdalny. Renel pisał, że pierwsi podróżnicy i odkrywcy, pod wpływem idei
chrześcijańskich głosili, że ludność Madagaskaru, jeszcze nie nawrócona, wierzyła
w pewne wyższe bóstwo zwane Andriamanitra albo Andriananahary.
Próbując odwrócić argumentację Renela, zapytać można, czy to bardziej misjonarze widzieli w wierzeniach malgaskich potwierdzenie pierwotnego monoteizmu,
czy bardziej dla autorów jego pokroju wizja wierzeń malgaskich nie była ich własną
projekcją negatywnej wizji Boga. Warto w tym kontekście pamiętać, że masoneria
francuska próbowała oddziaływać nie tylko na Europę, ale i  na kolonie. Na Madagaskarze próbowali oni założyć jeszcze za czasów panowania ostatniej królowej
Ranavalony III (pod koniec XIX w.) lożę szkocką. W przedkolonialnym królestwie
Merina, pod koniec XIX w. istniały tendencje, aby połączyć władzę polityczną z religijną (jak w Europie w niektórych epokach). Niezależnie od tego, że ostatecznie
wiara chrześcijańska zastąpiła stare wierzenia, to jednak tendencja do legitymizowania władzy wierzeniami pozostała. Z tego powodu masoneria przedstawiając się
jako zagrożenie dla władzy, została zabroniona w 1892 r. Po rozpoczęciu okupacji
kolonialnej zintensyfikowała jednak swoje wysiłki. Nic więc dziwnego, że za wszelką cenę starała się zmniejszyć wpływy Kościoła w  społeczeństwie. W  takiej perspektywie dzieła typu Renela wyraźnie wpisywały się w te oczekiwania220.
Rozprawa Louisa Célestin Aujasa była bardziej wyważona i poważniejsza niż
Renela w  tej sprawie. Prawnik, przewodniczący miejscowego trybunału, dobry
znawca tradycyjnego prawa i  kultury malgaskiej, etnograf mówiący płynnie po
malgasku, pracował na wyspie od roku 1900. Współpracował z Gallienim i z Augagneurem, zachowując autonomię intelektualną. Pozostał na wyspie do roku
1920. Po powrocie w 1942 r. został mianowany gubernatorem honorowym. Jego
bezpośrednie kontakty ze społeczeństwem malgaskim, jakie umożliwiała jego
220

Lupo, s. 37-39.

�Język malgaski i świat duchowych wyobrażeń

123

znajomość języka, doprowadziła go do głębszego poznania tradycji malgaskich.
Napisał dzieło na temat Les rites du sacrifice à Madagascar, w którym przedstawia
wizję etnocentryczną. Analizuje on zebrane dane w perspektywie cywilizacyjnej.
Aujas przyjmuje, że słowa Andriamanitra, Andriananahary i Zanahary różnią się
w  zależności od regionu, ale zawierają „bez wątpienia” ideę Bytu Najwyższego.
Choć sam ostrzega, że od tego stwierdzenia do monoteizmu jest jeszcze daleko.
Podsumowując jego stanowisko, można by je zaliczyć do kręgów zbliżonych do
„misji cywilizacyjnej”. Był to swoisty świecki mesjanizm, może więc dlatego Aujas
pozytywniej odnosi się do wierzeń malgaskich221.
Nie jest tu celem opisywanie wszystkich wypowiedzi Europejczyków na temat wierzeń malgaskich. Byli też inni, którzy z innych powodów uważali, że na
Wielkiej Wyspie nie ma wiary w Boga. Cytując Alfreda Grandidiera, ojciec H.M.
Dubois222 podaje swoistą listę różnych autorów, podróżników, odkrywców, którzy twierdzili, że Madagaskar jest krajem „bez religii”: Hugon (1599), Isbrantsz
Boutekoe (1619), Beaulieu (1620), Joachim Blank (1664), Du Barnefeld (1719),
Albrand (1919). Lupo omawia krótko M. Guillaina (kapitana statku wojennego)
oraz Jeana Carola (prawdziwe nazwisko Gabriel Laffaiile – dziennikarz i powieściopisarz). Dla pierwszego życie religijne Malgaszów to mieszanina politeizmu
i fetyszyzmu, a dla drugiego społeczeństwo malgaskie jest „społeczeństwem bez
Boga”. Ciekawą postacią była też Ida Pfeiffer, kuriozalna Austriaczka, która zdecydowała się na wyprawę naokoło świata i znalazła się na dworze Ranavalony I
w roku 1857. Pisała ona, że Malgasze nie mają ani religii, ani żadnej idei Boga,
ani nie uznają nieśmiertelności duszy. Czczą królową, która ma kilka bożków
domowych223.
Dla zachowania równowagi wspomnieć trzeba również kilku innych świeckich
badaczy, którzy przyjmowali, że Malgasze wierzą w Boga. Byli to np. drugi gubernator wyspy Flacourt, wielki badacz i  historyk Madagaskaru Alfred Grandidier,
prawnik Laurent Crémazy, którzy nie mniej zdecydowanie niż Renel czy Pfeiffer
twierdzili, że Malgasze są monoteistami i wierzą w Boga – Zanahary.

221

Lupo, s. 39.

222

H.M. Dubois, L’idée de Dieu chez les anciens Malgaches, „Anthropos” 24 (1929), s. 282-283.

223

Por. Lupo, s. 40-44.

�124

Wojciech Kluj OMI

20 – Dyskurs misjonarzy
Badania misjonarzy i  ich rozprawy bywały niekiedy nie mniej kategoryczne
w swych twierdzeniach i też mogły mieć pewne podświadome założenia. W XIX w.
w niektórych kręgach panowała idea „kamieni oczekujących”, którą mogli być naznaczeni również misjonarze. Jako swoistą opozycję do teorii darwinistycznej, pod
koniec XIX w. Wilhelm Schmidt SVD224 stworzył szkołę etnologiczną w Wiedniu
oraz czasopismo „Anthropos”. Pragnęła ona bardzo naukowo wykazać, że wszystkie ludy u swego początku wierzyły w jednego Boga. Jeden z misjonarzy na Madagaskarze, H.M. Dubois225 pisał do „Anthropos”.
W  prywatnej korespondencji i  różnych pismach (książki, relacje, artykuły
w  czasopismach) wielu misjonarzy podejmowało i  rozwijało temat tradycyjnej
wiary w Boga na Madagaskarze. Tradycje te odbierane były jako pozostałość pierwotnego monoteizmu, którego wzorem była religia biblijna. Ojcowie Dalmond,
Jouen, Fianaz, Deniau, Weber (z wyjątkiem pierwszego wszyscy jezuici) podkreślali podobieństwa religii biblijnej z tradycją malgaską. Niekiedy te przekonania
były wyrażane w sposób nieco naiwny, czy upraszczający226.
Podobną opinię jak misjonarze katoliccy prezentowali misjonarze protestanccy.
W tym samym roku, co o. Dubois, pastor Rusillon opublikował swoje dzieło na
temat pogaństwa. Podtrzymuje on tezę o dekadencji albo degeneracji pierwotnej
religii i o „kamieniach oczekujących”. Pisał on, że wielka idea Najwyższego Boga
przenika całe pogaństwo. To On jest początkiem wszystkich rzeczy, choć teraz jakby
gdzieś zagubionym227. Taka koncepcja była wyznawana przez wielu protestantów
tego okresu, np. na początku XX w. przez pastora Mondain228. Podobnie kwestię
tę analizowała protestancka historyk Josette Ralambondrainy Randriamboavonjy,
224
Poza instytutem i czasopismem wielki wpływ wywarło jego monumentalne dwunastotomowe dzieło
L’origine de l’idée de Dieu (1912).
225
L’idée de Dieu chez les anciens Malgaches, „Anthropos” 24 (1929), s. 281-311. Pisał tam, że idea Boga
jedynego, jaką ukazują tradycje, pozostawała w  duszach Malgaszów, kult przodków nie był idolatrią,
a wiara w Boga jedynego, jakby „uśpiona” obudziła się przez kontakt z chrześcijaństwem.
226
Por. Lupo, s. 48-49, a przede wszystkim ciekawy tekst tego samego P. Lupo, Un témoignage sur la religion
malgache au XXe siècle. Une Lettre du P. Marc Fianaz, OA, nry 25-26, s. 183-224.
227
Paganisme. Observations et notes documentaires, Paris, Société des Missions Évangéliques, s. 19. Tu za
Lupo, s. 49.

G. Mondain, Un chapitre d’une étude sur les idées religieuses des Malgaches avant l’arrivée du
Christianisme, „Bulletin de l’Académie Malgache” 1 (1902) nr 1, s. 108-120.

228

�Język malgaski i świat duchowych wyobrażeń

125

analizując czasopismo Teny Soa (Dobre Słowo) z lat 1860-1870229. Zauważyła, nie
bez ironii, że ludzie Zachodu roszczą sobie prawo i zdolność interpretacji duchowego i umysłowego świata innych ludów.
Dwie wybitne postaci misjonarzy sytuują się jakby na pograniczu świata „obcych” i rodzimych Malgaszów. Są to francuski jezuita François Callet i norweski
pastor luterański Lars Vig. Dlaczego? Otóż zbierali oni i opisywali rodzime tradycje. O. Callet jest znany przede wszystkim z zebrania tradycji mówionych, które
opracował w  dziele znanym jako Tantara ny Adriana (Historia królów). O  jego
znaczeniu w przedstawianiu tradycji malgaskiej i ważności po dziś dzień świadczyć może fakt, że niedawno ministerstwo kultury wydało jego wznowienie230.
Lars Vig pozostawił po sobie wiele dokumentów i pism zasadniczo publikowanych
w czasopismach norweskich i niemieckich. Aż do niedawna nie były one znane
na Madagaskarze, dopiero ostatnio dzięki tłumaczeniom na francuski i malgaski
zostały odkryte na nowo. Zarówno jeden, jak i drugi starali się o zebranie tradycyjnych danych magiczno-religijnych, zaczynając od dokumentów dotyczących kultu
sampy. Podkreślają, że w  swych pismach starali się ukazywać wizję świata taką,
jaką ją widzieli sami Malgasze231.
Taka interpretacja religijnej myśli malgaskiej z jednej strony respektowała dawne wartości, a z drugiej usprawiedliwiała, przynajmniej teoretycznie, działalność
misyjną. Skoro tradycyjna myśl malgaska jest jak te „kamienie oczekujące”, to
Ewangelia jest właśnie tym uzupełnieniem, tym „prorokiem”, który objaśnia co
z nią zrobić. Wynika stąd, że tradycja malgaska zawiera wręcz pewne ukierunkoUne revue missionnaire „Teny soa” 1866-1896. Doktorat z historii na Sorbonie – Paris I (569 s.). Kilka
przykładów książek o myśli malgaskiej napisanych przez Malgaszów: A. Rahajarizafy SJ, Hanitra nentin’
drazana (zapach przodków), Fianarantsoa, 1939; tenże, Filozofia malagasy. Ny fanahy no olona (Filozofia
malgaska. Duch, który stał się człowiekiem), Fianarantsoa 1948 (1970); R. Andriamanjato, Le Tsiny et le
Tody dans la pensée malgache. Transgression et reconstruction, Paris 1957; A. El-Zein Samson, Ohabolana
betsimisaraka (przysłowia Betsimisaraka), Tamatave 1976 (zawiera 800 przysłów).
229

F. Callet, Tantara ny Andriana teto Madagascar. Documents historiques d’après les manuscrits
malgaches, Tananarive 1908; Antananarivo 1981, 2 t. Tłumaczenie na jęz. francuski jako Histoire des Rois,
Antananarivo 1974, 5 t.
230

Lupo, s. 50-51; zob. też P. Lupo, Christianisme, société et culture dans le Sud-Ouest de Madagascar dans la
deuxième moitié du XIXe siècle. La Mission luthérienne de Norvège, Revue française d’Histoire d’Outre-Mer
(1999) première semestre, nr 324-325, s. 173-202; A. Délivré, L’histoire des rois d’Imerina. Interprétation
d’une tradition orale, Klincksiek 1974; J.P. Domenichini, Les dieux au service des rois. Histoire orale des
sampin’ andriana ou Palladium royaux de Madagascar, édition critique et traduction de textes recueillis par
le Pasteur Lars Vig, Paris 1985.
231

�126

Wojciech Kluj OMI

wanie, nasłuchiwanie na treść, która potrafi ją wypełnić i rozwinąć we właściwym
kierunku. Misjonarze nie musieli ani uzasadniać istnienia Boga, ani Jego jedności,
skoro te „chrześcijańskie” zasady można było odnaleźć w tradycyjnej myśli i kulturze malgaskiej. Działalność misyjna miała więc zebrać te „kamienie”, oczyścić,
wyszlifować i na nowo umieścić wewnątrz kultury tradycyjnej232.

c) Dyskusje nad duszą malgaską
Tak w przypadku ateistów, jak i wierzących, ich interpretacja świata rzutowała
na tłumaczenie malgaskich kategorii świata duchowego. Ale nie było to takie proste. Nawet autorzy katoliccy nie zawsze byli jednomyślni w swym odczytywaniu
dawnej religijnej myśli malgaskiej. Analizy o. Dubois stały się punktem wyjścia
dyskusji na temat wizji Boga, zarówno dla tych, którzy się z nim zgadzali, jak i dla
tych, którzy nie podzielali jego punktu widzenia233. Ponadto sam o. Dubois234 nie
był pewien, czy monoteizm, jaki obserwował w kulturze malgaskiej, był wynikiem
pierwotnego praobjawienia naturalnego, czy też był już inspirowany islamem bądź
wiarą chrześcijańską235. Podobnie było z  niektórymi protestantami. Ellis pisał
o idei Boga, „wyimaginowanej” przez Merinów, której brakuje precyzji, a ponadto
nie istnieje u nich wiara w nieśmiertelność duszy. Dla Sibree kult tradycyjny kierował się do „idoli” i do „fetyszów”. Podobnie Cousins, autor Fomba malagasy, nie
odważył się rozstrzygać kwestii monoteizmu wśród Merinów236.
Dla podkreślenia wpływu XIX-wiecznej perspektywy misjonarzy warto ją porównać z wcześniejszą. Lupo podaje przykład pierwszego kapłana na Madagaskarze
– o . Luisa Mariano. Ten siedemnastowieczny misjonarz portugalski (pochodzenia
włoskiego) próbował stworzyć stację misyjną w Fort-Dauphin, a później w Sahadia,
niedaleko dzisiejszej Morondawy. Jest on pierwszym misjonarzem, który podał nam
232
Warto by było tą postawę porównać z  podobną reprezentowaną przez wcześniejszych misjonarzy
w Chinach, np. Matteo Ricciego w odniesieniu do konfucjanizmu.

Np. Dama-Ntsoa (1938, s.  174 nn) krytykował jego podejście. Dama-Ntsoa to pseudonim innego
jezuity o. Jeana Baptiste’a Razafintsalama.

233

234

Monographie du Betsileo, Paris 1938 (wielkie dzieło – 1500 s.).

235

Por. Lupo, s. 53-55.

Résumé opinii protestanckich na ten temat por. L. Michel, La religion des Ancien Merina, Aix-enProvince 1958, s. 17nn. Por. Lupo, s. 53-55.

236

�Język malgaski i świat duchowych wyobrażeń

127

poważne informacje etnograficzne na temat społeczeństwa malgaskiego na południu i na południowym zachodzie. Można być zaskoczonym, czytając jego stwierdzenia. Uważa on, że Malgasze są czystymi poganami i niewiernymi, bez Boga, że
mają we krwi cześć idoli, że mają wielu bogów. Choć przyznaje, że mają ograniczoną
wiedzę na temat Boga jedynego, ale zaczerpnęli ją od Arabów. Ta idea jest i tak dość
pomieszana, a nazywają go Zangarary (Zanahary), czyli Stworzyciel237.
Dla porównania warto podać, że Étienne de Flacourt, który od 1648 r. był drugim gubernatorem w Fort-Dauphin i który napisał w swej Histoire de la Grande Isle
de Madagascar, że społeczeństwo to wierzy w jednego Boga Stworzyciela wszystkich rzeczy, czci Go, mówi o Nim z wielkim respektem, dając Mu imię Zahanhare.
Nie ma żadnych idoli, ani świątyń, a ktokolwiek składa ofiary, kieruje je ku Bogu238.
Wizja Flacourta kształtowała się bez wątpienia pod wpływem lazarystów, którzy
się osiedlili w Fort-Dauphin. Choć relacje misjonarzy239 z gubernatorem nie zawsze się dobrze układały, to jednak współpracował z nimi w powstaniu pierwszego
katechizmu w języku malgaskim i opublikował go. To właśnie w tym katechizmie
po raz pierwszy chrześcijańska koncepcja Boga i stworzenia po raz pierwszy zostanie wyrażona w języku malgaskim240.
Ta pierwsza publikacja w języku malgaskim, którą dogłębnie przeanalizował teologicznie pastor Munthe, jest bardzo ważnym punktem odniesienia w dyskusji nad
malgaską wizją Boga. Misjonarze lazaryści słowu Zanahary szeroko stosowanemu
na południu przypisali znaczenie Boga-Stwórcy. W  rzeczywistości przyjęli w  ten
sposób interpretację muzułmanów, którzy już wcześniej przyjęli tłumaczenie słowa
Allah na Zanahary. Pokazują to najstarsze rękopisy malgaskie w zapisie arabskim241.
Por. Lettre du 24 mai 1617, Cite de Sahadia (Menabe). W: Grandidier (COACM) 1903-1920, vol. II,
s. 233 i 253; oraz w: Grandidier (COACM) 1903-1920, t. 9, Relation … (Avant-propos). Podaję za: P. Lupo,
s. 54-55 oraz tenże Projets d’évangélisation dans le littoral sud-ouest de Madagascar. XVIe-XVIIIe siècles, w:
Christianisme (Le …) dans le sud de Madagascar, 1996, s. 79-93.
237

238

Avant-propos, s. 95, w edycji Alliberta 1995 i rozdz. XVII, s. 150.

Bezpośrednie zdanie lazarystów znaleźć można np. w  relacji o. Nacquarta do Wincentego à Paulo
z dnia 5 II 1619 r. opublikowanej przez J. Chavanon (1897): Une ancienne relation sur Madagascar. Por.
Lupo, s. 55.
239

Szerzej: Munthe, Catechisme 1657. M. Rakotondrabe, Les premiers catéchismes en langue malgache –
1657, 1785, 1841, Recherches et Documents. Revue de l’Institut supérieur de théologie et de philosophie
de Madagascar, Diego-Suarez (ISTPM), 1990, nr 9.
240

Lupo, s.  56, Munthe 1982, C. Allibert, Histoire de la Grande Isle de Madagascar, par E. De Flacourt
(1661) édition présentée et annotée par ..., Paris 1995, s. 466.

241

�128

Wojciech Kluj OMI

Tak więc termin Zanahary, który pierwotnie wyrażał ideę Przodka założyciela-organizatora-prokreatora, został na początku przejęty przez kulturę chrześcijańską. Został mu nadany nowy sens. Myśl malgaska przyjmie go, posługując się nim,
jak gdyby swoim od zawsze. Podobnie postąpią misjonarze brytyjscy – jak to potwierdza pastor Mondin – znajdując w słowniku ludności Płaskowyżu Centralnego termin (koncepcję) Andriamanitra i Andriananahary, które będą im potrzebne,
aby przetłumaczyć biblijną ideę Boga i stworzenia242. Z czasem jednak również misjonarze katoliccy wraz z całą katolicką wspólnotą uznają, że lepiej na odniesienie
do Boga używać słowa Andriamanitra. Te konkretne decyzje zaowocowały tym, że
dziś słowo Andriamanitra uważa się za chrześcijańskie, a słowo Zanahary używane
jest raczej w kontekście wierzeń tradycyjnych243.
Na przykładzie jednego, choć w tym przypadku najważniejszego, słowa domyślać się można, jak skomplikowany był proces kształtowania się chrześcijańskiego
słownictwa. Nie będziemy tu tak obszernie prezentować procesu kształtowania się
innych słów. Celem pracy jest śledzenie procesu tworzenia się podstawowych tekstów wiary, nie tylko słów. Proces przeobrażania się poszczególnych słów obserwować będziemy analizując poszczególne teksty.
Podsumowując stwierdzić można, że wizja Boga w  nurcie laicyzującym ukazywała europejską wizję racjonalistyczną. Malgasze potrzebowali według niej
kierownictwa duchowego i  politycznego. Z  drugiej jednak strony percepcja misjonarzy starała się zasadniczo ukazać w  sposób trochę apologetyczny orędzie
chrześcijańskie w  harmonii z  wierzeniami malgaskimi. W  takiej perspektywie
głoszenie Ewangelii odpowiadało na rodzaj naturalnej tendencji w malgaskiej cywilizacji ancestralnej. Wołanie o światło Ewangelii pochodziło z wnętrza tejże kultury, która szukała oczyszczenia. Opozycja tych dwóch perspektyw jest ewidentna.
A jaka była naprawdę malgaska wizja Boga sama w sobie, bez odniesień do Europy? Dyskusja na temat świata malgaskiego i jego Boga stale trwa, ale ostatecznie
rozstrzygnąć ją mogą jedynie sami mieszkańcy wyspy244.
242

Por. Lupo, s. 56.

Choć stale powstają nowe pieśni chrześcijańskie, które używają słowa Zanahary. Z drugiej zaś strony
w słowniku Abinala-Malzaca (s. 41) przy haśle Andriamanitra jest dodane wyjaśnienie, że kiedyś dawano
to imię przedmiotom kultu tradycyjnego i innym rzeczom, aby podkreślić najwyższą jakość.
243

244

Por. Lupo, s. 58-59.

�Język malgaski i świat duchowych wyobrażeń

129

Ciekawe spostrzeżenie podał też doktor Christian Narcisse Rakotondrazaka.
Według niego konkurencja między katolikami a  protestantami była tak mocna,
że gdy protestanci z  początku podkreślali nowość Ewangelii, katolicy starali się
zbliżyć do tradycji malgaskich. Dziś wydaje się, że katolicy są bardziej tolerancyjni
wobec tradycyjnych zwyczajów malgaskich w porównaniu z protestantami.

d) Rozwój rodzimych pojęć
Nas interesują jednak nie te zagadnienia, ale śledzenie delikatnej operacji
kształtowania się podstawowych koncepcji religijnych, przenoszonych z jednego
języka na drugi. Misjonarze i pierwsza wspólnota kontynuowali praktykę stosowaną już wcześniej przez autora czwartej Ewangelii, który użył greckiego słowa
filozoficznego logos, czy chrześcijan z Antiochii, którzy użyli słowa Kyrios. Było to
też zgodne z całą Bożą ekonomią zbawienia, według której Słowo Boże „wcieliło
się” w kultury ludzkie.
Wydaje się, że z perspektywy niniejszej pracy warto wspomnieć dwa słowniki
o. Webera. Dlaczego są  one takie ważne? Te dwa słowniki245 powstały w  latach
pięćdziesiątych XIX w. na wyspie Reunion. Pierwszy z  nich (malgasko-francuski) wydany został w 1853 r. Był to Dictionnaire Malgache-Français rédigé selon
l’ordre des racines par les missionnaires catholiques de Madagascar et adapté aux
dialectes de toutes les Provinces246. Drugi słownik (francusko-malgaski) powstał
dwa lata później. Był to Dictionnaire Français-Malgache rédigé par les missionnaires catholiques de Madagascar et adapté aux dialectes de toutes les Provinces247.
Powstały one, gdy jeszcze nie było możliwości pracy w sercu wielkiej wyspy, a jedynie na okalających ją małych wysepkach. Było to jakby przygotowanie gruntu
do bezpośredniej ewangelizacji. Tym jednak co nas szczególnie interesuje, jest
fakt, że stworzył je ten sam autor, a różnią się one dość znacznie w zakresie pojęć tłumaczonych w  jedną bądź drugą stronę. W  pierwszym słowniku podjęto
się znalezienia malgaskich odpowiedników dla pojęć wiary „przekazanych” przez
misjonarzy. Był to niejako proces „przyjęcia” wiary chrześcijańskiej (europejskiej)
245

Wydane bez informacji o autorze, dlatego czasem nie podaje się nazwiska o. Webera.

246

Ile Bourbon (dziś Reunion), Établissement Malgache de Notre-Dame de Ressource, 1853.

247

Ile Bourbon (dziś Reunion), Établissement Malgache de Notre-Dame de Ressource, 1855.

�130

Wojciech Kluj OMI

w domu (tu w sferze językowej) malgaskim. Na tym etapie słowami (pojęciami)
wyjściowymi były prawdy wiary, dla których trzeba było dopiero znaleźć malgaskie słowa. W drugim słowniku widać próby znalezienia europejskich (chrześcijańskich?) odpowiedników dla malgaskich pojęć tradycyjnych. Był to więc proces
dwustronny. Jak to później będzie widać wyraźniej, na etapie przedkolonialnym
i kolonialnym będzie to zasadniczo słownik i proces francusko-malgaski. W czasach po odzyskaniu niepodległości, a w Kościele katolickim również po Soborze
Watykańskim II, zaznaczy się mocniej proces odwrotny – malgasko-francuski.
Do wyrażeń symbolicznych dla tego pierwszego procesu zaliczyć można te słowa, które praktycznie zostały przyjęte w formie europejskiej, jedynie lekko zmalgaszyzowanej. Do tej grupy należą takie słowa jak np. „anioł”, „sakrament”, „dziewica”, „chrzest”, a  przez długi czas również „bierzmowanie” i  „Eucharystia”. Dla
innych sakramentów próbowano znaleźć malgaskie określenia. Do tej grupy wliczają się oczywiście również imiona własne. Inną grupę stanowią słowa, z którymi
było trochę problemów, ale nie tyle teologicznych, co bardziej lingwistycznych.
Do tej grupy należą słowa typu „Kościół”, „zbawienie”, „wcielenie”, „Niepokalane Poczęcie”, „łaska”. Dość długo trwały wątpliwości, jakimi słowami oddać takie
rzeczywistości, jak „grzech”, „duch/duchy/dusza”, „modlitwa/ofiara” czy „kapłan”.
Z drugiej strony występowały pojęcia, które nie do końca pasowały do koncepcji chrześcijańskich (europejskich). Tytułem przykładu podamy tu trzy pojęcia:
sampy, sikidy i tromba (wym. czumba). W tym przepadku potrzebne będzie krótkie wyjaśnienie, co one oznaczają.
Według znanego słownika malgaskiego Abinala-Malzaca sampy to amulet, talizman, który nosiło się na szyi jako wisiorek (s. 571). Były to np. kawałki drewna.
W domu umieszczano je w północno-wschodnim narożniku. Najsłynniejsze sampy to Ikelimalaza (dosłownie: „małe słynne”), uważane za wszechmocne. Uzdrawiało ono chorych, służyło do określania pogody, zapowiadając nadejście deszczu,
grzmotów i innych klęsk na ludzi. Sampy Ramahavaly (dosł.: „ten, który jest w stanie odpowiedzieć, który jest wdzięczny”) było również lekarstwem przeciwko czarom. Mogło wykryć złe prezenty ofiarowane królowi. Chroniło przed krokodylami
– przed przejściem przez rzekę wrzucano je do niej. Strzegło też przed złodziejami.
Sampy miały wielkie znaczenie od czasów króla Andrianampoinimeriny (17941810). Chroniły one króla, a także wojskowych od wrogich pocisków w walce. Były

�Język malgaski i świat duchowych wyobrażeń

131

jego osłoną przed wrogiem. To one pomagały mu podbić królestwa. On sam uznawał, że zawdzięcza swe panowanie sampy Rafantaka (dosłownie: „wysoka trawa,
której łodyga jest jak trzcina”) i Manjakatsiroa (dosłownie: „nie ma dwóch panujących”). Brał je ze sobą, gdy udawał się na kampanię wojenną. Czcił też Ikelimalaza. Oczywiście jego poddani i jego przeciwnicy też mieli swoje sampy. Król posiadał 12 świętych sampy248. Królowa Rasoherina (1863-1868) zawdzięczała swoje
panowanie sampy Manjakatsiroa. Królowa Ranavalona II (1868-1883) przyjmując
chrzest, przyjęła wiarę prezbiteriańską jako religię państwową. Kazała wtedy spalić
Ikelimalaza i Rabehaza. Istnieli też strażnicy (kapłani) sampy – mpitahiry sampy.
Posiadali oni daleko posunięty immunitet związany z  funkcją. Niektórzy z  nich
byli nawet tsy maty manota, tzn. nie byli zabijani, nawet w wypadku popełnienia
przestępstwa249. Czy takie sampy można w terminologii chrześcijańskiej określić
jako „bożki”?
Zadziwiać może, że w biblijnym tekście 2 Kor 6,16 („Co łączy świątynię Boga
z bożkami”) we wszystkich tłumaczeniach – protestanckich, katolickich, jak i ekumenicznych – na określenie „bożków” używane jest właśnie słowo sampy.
Ciekawe też, że we współczesnym elektronicznym słowniku malgaskim250 spotykamy wiele z wyżej wymienionych sampy uznanych jako fetysze, idole, talizmany. Wymienione tam są: Ikelimalaza, Imanjakatsiroa, Rafantaka, Ramahavaly,
Ratsimahalahy. Wymienionych jest też wiele innych talizmanów czy amuletów.
Liczba różnych określeń jest w tym słowniku ogromna. Są to famato, fametsivetsena, famoizana, famonody, famonodindo, famono tandroka, fanahonana, fanalalahy,
fanalavavy, fanatsatsorano, fanavy, fandafika, fandavoana, fandevonana, fandika,
fandoaka, fandravalaka, fandresilahy, fandionana, fanetralahy, fanevotana, fanidy,
fanifikifihana, fanjambana, fanjava, fanjoanana, fanjonjonana, fitavoka, fitsinjo,
fonoka, fotsimavo. A jeśli do tego dodamy jeszcze np. fandramanana (napój miłosny), fankatovana (zaklinanie), aody lub ody (lekarstwo, ale też fetysz lub amulet),
to nie powinno dziwić, że świat duchowy Malgaszy był o wiele bogatszy, niż mo248

Liczba 12 miała w Imerinie znaczenie sakralne. Było też 12 świętych pagórków.

Por. E. Ralaimihoatra, Histoire de Madagascar, Tananarive 1969, s. 185; Tantara ny andriana, Tananarive
1981, t. 1, s. 173-236.
249

250
Zamieszczonym na stronie: http://malagasyword.org/bins/contextLists?ctxt=belief&amp;lang=mg (201302-18).

�132

Wojciech Kluj OMI

gli się tego spodziewać pierwsi misjonarze lub inni Europejczycy. Zresztą nawet
określeń na duchy było wiele: ambiroa, angatra, avelo, fahatelo, lolo, lolovokatra,
matoatoa.
Pozostając zaś w zakresie pojęć chrześcijańskich tego internetowego słownika,
zauważyć można wielką rolę wyjściowego języka angielskiego bądź francuskiego.
Boże Narodzenie to Krismasy albo Noely. Na Mszę św. spotykamy nazwy Lamesa,
Eokaristia, ale też Fanasan’ ny Tompo lub Fandraisana (dosł. Wieczerza Pańska).
Podobnie Ewangelia to evanjely albo filazantsara. Krzyż to hazofijaliana, lakoroa
albo lakroa, a piekło to afobe albo helo.
Wybory pewnych słów przez misjonarzy, którzy przyjmowali tradycyjne pojęcia
malgaskie, nadając im nowy wydźwięk, przyczyniły się też do zmiany powszechnego znaczenia niektórych z tych pojęć251. Np. słowo vavaka – modlitwa, znaczyło
na początku voady – zaangażowanie, śluby, jeśli prośba zostanie wysłuchana, trzeba coś dać w zamian temu, który wysłuchał tej prośby. Słowo mivavaka – modlić
się, znaczyło uczynić ślub, mivoady – manao vava, czyli uczynić obietnicę. Słowo
olona mivavaka oznaczało osobę, która się modli, tzn. osobę, która jest uczciwa
i boi się Boga, dlatego dotrzymuje słowa, swojej obietnicy.
A jak po chrześcijańsku nazwać praktykę sikidy? Były to tradycyjne wróżby na
Madagaskarze z układu ziaren na specjalnej tablicy. Jest to czynność astrologiczna
pochodzenia arabskiego (do dziś używa się dawnych nazw pochodzenia arabskiego), która jest powszechnie przyjętą i do dziś stosowaną praktyką. Ludzie uciekają
się do niej, szukając wyjścia z trudnych sytuacji osobistych, rodzinnych czy wspólnotowych. Sikidy ma na celu wykrycie, co złego się stało, kto zawinił i jak naprawić zło, aby wszystko wróciło do normy. Do wróżb używa się ziaren rozrzucanych
na tablicy złożonej z szesnastu pól, z których każde ma swoją nazwę i znaczenie.
Sposób wyjaśniania jest bardzo skomplikowany i zależy w dużej mierze od mpisikidy – wróżbity (przeważnie mężczyzna). Określa on dni „dobre” i „feralne” dla
danych osób lub czynności; posiada tajemną wiedzę tłumaczenia wyroczni ziaren, ale również wytwarza ody (czyt. „udi”, tradycyjne „lekarstwa”), które często
wynikają z zaleceń sikidy i stanowią obronę przed złymi mocami. Przede wszystkim jednak służą one do interpretacji wydarzeń z pogranicza światów widzialnego
251

Korzystam tu z uwag doktora Christiana Narcisse Rakotondrazaka.

�Język malgaski i świat duchowych wyobrażeń

133

i niewidzialnego252. Dziś łatwo powiedzieć, że chrześcijanin nie może praktykować
sikidy, ale jak miały być one nazywane, gdy pierwsi misjonarze zaczęli docierać do
ludzi praktykujących je od niepamiętnych czasów?
W  miarę najmniej wątpliwości, że jest to zwyczaj nie do pogodzenia z  nową
wiarą, pojawiało się wobec tromby (czyt. „czumby”). Jest to fenomen transu, w który wpada osoba zawładnięta przez ducha zmarłego. Jest on znany na całym Madagaskarze, choć z pewnymi modyfikacjami. Prawdopodobnie początki wywodzą
się ze szczepu Sakalawów. Słowo tromba oznacza jednocześnie ducha – który przemawia przez daną osobę, medium – osobę, przez którą przemawia, oraz sam ryt
wprowadzenia w trans. W celu rozwiązania poważnego problemu „wzywa się” ducha ważnego przodka, np. dawnego króla, aby poradził jak się zachować w nowej
sytuacji albo aby uleczył ciężko chorego. Duch wciela się w osobę, którą uprzednio
wprowadza się w trans. Istnieje wiele teorii tłumaczących to zjawisko, począwszy
od widzących w  nim dzieło szatańskie czy szarlatanerię, przez metempsychozę,
patologię, kult dynastyczny (Rusillon), tradycyjną terapię (Weber), wyimaginowane wyzwolenie z opresji społecznej (Althabe), strukturalną adaptację do sytuacji
konfliktowych (Bare, Bastide, Gillig), aż do korzystania z energii kosmicznych (Paques) czy poszukiwania Absolutu (Jaovelo, Mangalaza)253.

Por. więcej R. Decary, La divination malgache par le sikidy, Paris 1970; J.F. Rabedimy, Pratiques
de divination à Madagascar. Technique du sikidy en pays Sakalava – Menabe, Paris 1976; L. Vig, Les
conceptions religieuses des anciens Malgaches, Paris 2001.

252

253
Por. szerzej H. Rusillon, Un culte dynastique avec évocation des morts chez les Sakalava de Madagascar.
Le „tromba”, Paris 1912; G. Althabe, Oppression et libération dans l’imaginaire, Paris 1969; J.M. Estrade,
Un culte de possession à Madagascar. Le tromba, Paris 1977; P. Lahady, Le culte Betsimisaraka, Fianarantsoa
1979; R. Jaovelo-Dzao, Mythes, rites et transes à Madagascar, Paris 1996.

�134

Wojciech Kluj OMI

�II.
podstawowe teksty wiary
okresu dawnego
Madagaskaru
Najkrótszym „tekstem wiary” wspomnianym w  pierwszym katechizmie jest
znak krzyża. Z interesującej nas tu jednak perspektywy – kształtowania się podstawowych tekstów wiary, nie jest on dla nas szczególnie interesujący, gdyż zarówno słowa „ojciec”, jak i „syn” są słowami istniejącymi w potocznym języku malgaskim. Pomijając sprawę rozwoju systemu zapisu tych słów, właściwie nie było
w tej kwestii żadnego problemu. Określenie osoby Ducha Świętego miało swoją
małą historię. Ponieważ jednak będzie ona wspomniana w innych miejscach, więc
tu możemy tę część opuścić1. Podobnie jest z doksologią „Chwała Ojcu i Synowi,
i Duchowi Świętemu”.
Analizę tekstów wiary rozpoczniemy więc od „Modlitwy Pańskiej”. Przyjrzymy się jej nieco dokładniej. Pozostałe cztery teksty, tzn. „Pozdrowienie Anielskie”,
„Skład apostolski”, „Dekalog” oraz „Przykazania kościelne” będą już omawiane nieco ogólniej. Na koniec tej części poświęconej pierwszemu Madagaskarowi
przyjrzymy się krótko najstarszym malgaskim tłumaczeniom biblijnym. Analizę
tych tekstów poprzedzić jednak trzeba krótkim omówieniem źródeł, skąd one pochodzą.

1
W najstarszych zapisach było to:
K 1785 (s. 13) A gni Angara i Zanhar Rai, i Zanaq, i Massin Tsereq. Hoefa.
K 1841 (s. 1) Amini angharan ni Rei, ni Zanak, ni Fanghahe-Senga. Atovu efa zen.
K 1851 (s. 3) A my ny anara’ny Ray, ny Zanaka, indraiky ny Fanahe-Masina. Amena.
K 1866 (s. 3) Aminy anara’ny Ray, ny Zanaka, ny Fanahi-Masina. Ano efa ny zany.

�Rozdział I 
Źródła tekstów
Do bardziej szczegółowej analizy podstawowych tekstów okresu pierwszego
Madagaskaru (przedkolonialnego i kolonialnego) zostało wybranych kilka wersji
tekstów katechetyczno-liturgicznych oraz tłumaczeń biblijnych. W wyborze tym
starano się ująć wersje najważniejsze dla ukazania naszego procesu. Wznowienia i  dodruki katechizmów ukazywały się bardzo często, ale naszym celem nie
jest śledzenie każdego wydania, gdyż często niczym się one nie różniły. Wybrano
zbiór kilkunastu najważniejszych. W tej więc części zatrzymamy się zasadniczo
nad tekstami krótkimi (pacierzowymi) i  jedynie na końcu poświęcimy trochę
uwagi tłumaczeniom biblijnym.
Przyglądając się najstarszym tłumaczeniom drukowanym w dawnych katechizmach, trzeba pamiętać, że nie istniał jeszcze wtedy jeden standardowy język malgaski ani jeden styl zapisu tego języka2, a  pierwsze katechizmy powstawały pod
wpływem różnych lokalnych dialektów. Widać to było nawet jeszcze w  połowie
XIX w. Poza formującym się stylem zapisu, to właśnie był główny powód różnych
wersji. Zgodnie ze wskazaniami, które zaprezentowane zostały na początku pierwszej części, w  niniejszej analizie nie interesuje nas tak bardzo strona językowa.
Zgodnie z sugestiami zasad referencyjnych przypominanych w nauczaniu kościelnym oraz obecnych w tradycji misjologicznej, przyjrzymy się raczej kulturowemu
znaczeniu wyboru odpowiednich słów i ich staraniom o podwójną wierność, weryfikowaną przez zbiorowy podmiot tłumaczący. Będzie to wyraźnie widać w teologicznych konsekwencjach dokonanych wyborów. Zasadniczo przyjrzymy się katechizmom. Powód jest prosty. Katechizmy ukazywały się dość regularnie i stale
starano się w nich uwzględniać aktualny rozwój języka i pojęć.
2
Np. słowo oznaczające „dzień” było zapisywane jako „andro”, „anrou” [wym. andżu]. Słowo „nasz” było
zapisywane jako „antsica”, „antsika” [wym. antsika – twarde „s”]. Zaprzeczenie „nie” zapisywane było
„aca”, „aza” [wym. aza]. Poza tym dopiero kształtowały się zasady ostatecznie ustalające, że w  języku
malgaskim nie ma np. dźwięku „o”, a litera ta oznacza dźwięk „u”, natomiast głoska „dż” zapisywana jest
jako „dr” itp.

�Źródła tekstów

137

O  zasadzie dynamiki języka przekonać się będziemy mogli po prześledzeniu
procesu. Ponieważ praca nie jest pracą ściśle językową, dlatego tam, gdzie to nie
będzie wnosiło nowych elementów, aby uprościć prezentację procesu kształtowania się podstawowych tekstów wiary, powtórzenia kolejnych wersji zostaną opuszczone tam, gdzie nie następowały żadne zmiany.
Dla większej przejrzystości wprowadzone zostaną skróty określające katechizm3
(K) oraz Biblię (B) z dodatkiem tradycji tłumaczenia, jako protestancką (BP), katolicką (BK) lub ekumeniczną (BE), ewentualnie modlitewnik (M). Po skrócie literowym zostanie dodana liczba określająca rok ukazania się tej publikacji. Jeśli
w tabelce nie podano jakiegoś źródła, to znaczy, że wersja z tego katechizmu nie
różni się od wcześniejszej. Optycznie tabelki podzielone zostały z zaznaczeniem
tekstów sprzed roku 1861 (śmierć Ranavalony I), między 1861 a 1895 (pierwszy
wolny Madagaskar), między 1895 a 1960 r. (czasy kolonialne), po 1960 r. (współczesny niepodległy Madagaskar). W  przypadku współczesnych wersji liturgicznych innych wyznań zostaną podane ich malgaskie skróty, a więc EEM (anglikańska), FLM (luterańska), FJKM (zjednoczona), a  na oznaczenie wersji katolickiej
zostanie przyjęty skrót malgaski: EKAR.

K 1657
„Pierwociny” ewangelizacji zawsze pozostawiają niezatarty ślad w  kulturze
każdego narodu. Można tu choćby przywołać znaczenie „Bogurodzicy” dla języka
i kultury polskiej. Dlatego też kilka słów należy poświęcić pierwszemu katolickiemu katechizmowi w języku malgaskim4. Katechizm zawiera 30 katechez. Poświęcone są one następującym zagadnieniom: 1. O konieczności i użyteczności katechizmu oraz o środkach korzystania z niego5; 2. O stworzeniu i celu człowieka; 3.
3
W odniesieniu do dawnych „krótkich” tekstów wiary będziemy się najczęściej odnosić do katechizmów.
Oczywiście katechizmy prezentowały nie tylko te krótkie teksty, ale nie będziemy tu wchodzić w szczegóły
tekstów katechizmowych. Wiele na ten temat napisał włoski salezjanin, Antonino Romano, profesor na
Salesianum w  Rzymie. Por. zwłaszcza jego ostatnią książkę Madagascar. Autenticità ‘in transizione’ tra
cultura e inculturazione della fede, Messina 2010.

Szerzej o jego powstaniu, układzie, treści i autorstwie oraz wpływach malgaskich, arabskich i europejskich
w  tym najstarszym tekście por. W. Kluj, Pierwsze tłumaczenia chrześcijańskie na język malgaski, w: G.
Cyran i  E. Skorupska-Raczyńska (red.), Meandry tożsamości. Język. Religia. Tożsamość IV, Gorzów
Wielkopolski – Szczecin 2010, s. 385-396.
4

5

Jest to katecheza wprowadzająca. Rozpoczyna się ona od słów „Uczyńcie wraz ze mną znak krzyża”. I dalej

�138

Wojciech Kluj OMI

O misterium Najświętszej Trójcy; 4. O misterium Wcielenia; 5. O życiu Naszego
Pana Jezusa Chrystusa; 6. O Najświętszym Sakramencie Ołtarza; 7. O grzechu; 8.
O pierwszym przykazaniu; 9. O drugim przykazaniu; 10. O trzecim przykazaniu;
11. O czwartym przykazaniu; 12. O piątym przykazaniu; 13. O szóstym przykazaniu; 14. O nieczystości; 15. O siódmym przykazaniu; 16. O ósmym przykazaniu;
17. O kłamstwie; 18. O przykazaniach kościelnych; 19. O modlitwach porannych
i  wieczornych z  błogosławieństwami i  kilkoma antyfonami; 20. O  znaku krzyża; 21. O  sakramentach w  ogólności; 22. O  poszczególnych sakramentach; 23.
O przygotowaniu do Komunii; 24. O nabożeństwie do Najświętszej i Niepokalanej Dziewicy Maryi; 25. O ostatecznym przeznaczeniu człowieka, o śmierci; 26.
O niebie; 27. O czyśćcu; 28. O piekle; 29. O sądzie ostatecznym; 30. O nabożeństwie do Anioła Stróża. Wśród tych katechez znajdujemy pięć formuł, które zostaną przeanalizowane. Są to: „Ojcze nasz”, „Zdrowaś Maryjo”, „Skład apostolski”,
a także „Dekalog” oraz „Przykazania kościelne”. Na temat tego katechizmu, będącego najstarszym zabytkiem języka malgaskiego spisanym literami łacińskimi
powstało wiele opracowań6.

K 1657 wersje A i B
Jeśli chodzi o  najstarszy tekst „Ojcze nasz” w  języku malgaskim, to udało się
dotrzeć do czterech, minimalnie różniących się wersji. Dwie z  nich zostały wydrukowane w katechizmie, dwie w książce Flacourta. Tekst opracowany w książce Munthe, Catechisme 1657 jako najbardziej dostępny oraz najlepiej opracowany
krytycznie będzie dla nas zasadniczym punktem odniesienia, jako wersja A. W bibliotece Uniwersytetu Papieskiego Urbanianum w Rzymie udało się dotrzeć do ponastępuje „W imię Ojca…”. Znak krzyża staje się więc symbolicznie pierwszym zdaniem w tym języku,
zapisanym łacińskimi literami, poprzedzonym zachętą „Uczyńcie wraz ze mną”. Szerzej o znaczeniu znaku
krzyża mówi katecheza 20.
6
Do najbardziej znanych należą: L. Munthe, E. Rajaonarison, D. Ranaivosoa, Le catéchisme malgache
de 1657. Essai de présentation du premier livre en langue malgache. Approche théologique, historique,
linguistique et conceptuelle, Antananarivo 1987 oraz Autour de Flacourt. Actes du colloque ‘Etienne de
Flacourt’ à l’occasion du centenaire des Etudes Malgaches à l’Institut National des Langues et Civilisations
Orientales (Orléans, 11 octobre 1996), Paris 1997 (Etudes Océan Indien, nr 23-24). Spośród różnych
ciekawych tekstów tam zamieszczonych dla nas szczególnie ciekawy jest: N.J. Gueunier, Le ‘Catéchisme’ de
Flacourt comme témoin des relations linguistiques dans le sud-est de Madagascar au milieu du XVIIe siècle
suivi du lexique du ‘Catéchisme’ de 1657, s. 67-148. O kontekście hisorycznym tego okresu np. B. Hübsch,
Premiers contacts du christianisme et de Madagascar (XVIIe et XVIIIe siècles), w: Hübsch, s. 163-183.

�Źródła tekstów

139

prawionej wersji tego katechizmu wydanej rok później, w  roku 1658. Nie był to
zwykły przedruk. Zostało tam wprowadzonych kilka zmian w  tekstach. Dodano
lub zmieniono wiele drobnych elementów, ale w taki sposób, że nie zmieniają one
zasadniczego układu katechizmu. Tytuł i wydawca pozostaje ten sam. Katechizm
nosi pełny tytuł: Petit Catechism avec les prieres du matin et du soir que les Missionnaires font et enseignent aux Neophytes et Cathecumenes [pisownia oryginalna] de
de [pisownia oryginalna] l’Isle de Madagascar, le tout en François et en cette langue,
contenant trente instructions. A Paris, chez Georges Iosse ruë Saint Iacques à la Couronne d’Espines MDCLVII7. W obu wersjach tekst „Modlitwy Pańskiej” znajduje się
na s. 58, co w wydaniu krytycznym wersji A znajduje się na s. 180. „Pozdrowienie
Anielskie” na s. 58-59, w wydaniu krytycznym na s. 180 i 182. „Skład apostolski” na
s. 59-60, w wydaniu krytycznym 182 i 184. Katechizmowe sformułowanie „Dekalogu” na s. 30-31, w wydaniu krytycznym na s. 126 i 128. „Przykazania kościelne” na
s. 52, w wydaniu krytycznym na s. 168.

K 1657 wersje C i D
Dwie wersje książki gubernatora Flacourta również zawierają tekst „Ojcze nasz”.
Egzemplarz znajdujący się w bibliotece Urbanianium nosi datę 1658 r. i nosi tytuł:
Histoire de la Grande Isle Madagascar composée par le Sieur de Flacourt, directeur
general de la Compagnie Françoise de l’Orient et commandant pour Sa Majesté dans
ladite Isle et Isles adjacentes. A Paris, chez Pierre L’Amy, au second pilier de la grande
salle du palais, au grand cefar, MDCLVIII avec privilege. Egzemplarz udostępniany
w wersji elektronicznej przez Bibliotekę Narodową w Paryżu stanowi drugie wydanie, uzupełnione o relacje wydarzeń z lat 1655-1657 i datowany jest na rok 1661.
Nosi tytuł: Histoire de la Grande Isle Madagascar composé par le Sieur de Flacourt,
directeur general de la Compagnie Françoise de l’Orient, et commandant pour Sa
Majesté dans ladite Isle et és Isles adjacentes. Avec une Relation de ce qui s’est passé
és années 1655, 1656 et 1657 non encor veuë par la premiere impression. A Paris,
chez Gervais Clovzier au Palais, fur les degrez en montant pour allez à la fainete
Chapelle, MDCLXI avec privilege du roy. W wersji C (z Urbanianum) analizowany
tekst „Ojcze nasz” znajduje się na s. 187. W wersji D (z Paryża) na s. 197. Pozosta7
Wersja faksymilowana zamieszczona w krytycznym wydaniu książkowym zawiera rok 1657 i brakuje jej
litery „i” w wyrazie „François”. Egzemplarz z Urbanianum ma podany rok 1658.

�140

Wojciech Kluj OMI

łe teksty też były drukowane z tym dziesięciostronicowym przesunięciem, a więc
„Zdrowaś Maryjo” znajduje się na s. 187-188 oraz 197-198, „Credo” na s. 188 i 198,
„Dekalog” na s. 190-191 oraz 200-201, a „Sześć Przykazań Kościelnych” na s. 191192 oraz 201-201. Tradycyjnie przyjmuje się, że tekst ten powstał na południu,
w okolicach dzisiejszego Fort Dauphin8.

K 1785
Druga zachowana próba przetłumaczenia „Modlitwy Pańskiej” na język malgaski pochodzi z XVIII w. Książka ta nie zawiera ani nazwiska autora, ani daty druku.
Odwołuje się jedynie (na s. 17) do katechezy pewnego „sławnego tłumacza z Ile de
France” z roku 1763 oraz zawiera dekret Kongregacji Rozkrzewiania Wiary z 22
VIII 1785 r. autoryzujący publikację (na s. 27-28). Dzieło to nosi tytuł: Catechisme
abregé en langue de Madagascar pour instruire sommairement ces peuples, les inviter et les disposer au baptême. Egzemplarz tej książki udało się również znaleźć
w bibliotece Urbanianum. Jej autorem był o. Caulier CM, choć jego nazwiska nie
spotykamy w książce. Katechizm wydany był w Rzymie w 1785 r., ale teksty w nim
zawarte musiały powstać przynajmniej kilkadziesiąt lat wcześniej, gdy o. Caulier
tam pracował9. Analizowany tekst „Ojcze nasz” znajduje się na s.  13, „Zdrowaś
Maryjo” na s. 14, „Skład apostolski” na s. 14-15, „Dekalog” na s. 16-17. Formuły
przykazań kościelnych w nim nie ma10.
Kolejne teksty, które chcemy analizować, pochodzą już z  XIX w. Warto się
przyjrzeć kilku katechizmom z  tego okresu, bo były one szczególnie ważne dla
kształtowania się podstawowych słów i tekstów religijnych w języku malgaskim.
W XIX i XX w. ukazało się wiele katechizmów i innych pozycji z tymi modlitwami,
jak np. śpiewniki czy modlitewniki. Tu skupimy się na kilku z nich, które wydają
się najważniejsze. Teksty te niekiedy różnią się odwołaniem się do innych grup etnicznych. Przed okresem kolonialnym misjonarze katoliccy nie zawsze traktowali
Według lingwistki – p. Elisabeth Ravaoarimalala, z  którą konsultowana była ta praca, widać w  nim
elementy dialektów północnego Madagaskaru.

8

Por. szerzej C. Sambo, Le catéchisme malgache de 1785, w: Le Christianisme dans le sud de Madagascar.
Mélanges à l’occasion du centenaire de la reprise de l’évangélisation du Sud de Madagascar par la
Congrégation de la Mission (Lazaristes) 1896-1996, Fianarantsoa-Ambozontany 1996, s. 106-121.
9

10
Według pani Elisabeth Ravaoarimalala w  tekście mocno widoczny jest dialekt ludu Bara z  południa
wyspy, choć w nazwie nie znajdujemy określenia tego ludu.

�Źródła tekstów

141

Madagaskar jako jeden kraj. Tak traktowały go raczej władze brytyjskie, a za nimi
misjonarze protestanccy. Misjonarze katoliccy, podobnie jak władze francuskie,
w  tej sprawie raczej traktowali mieszkańców wyspy jako różne grupy, chwilowo
podbite przez państwo Merinów11. Z tego powodu, nie mogąc dostać się do państwa zarządzanego przez Merinów próbowali również układać katechizmy w dialektach innych ludów. Różnice nie są wielkie, ale dla nas jest to dość interesujący
obraz wysiłków ewangelizacyjnych w wymiarze tłumaczeń podstawowych tekstów
wiary. Kolejne dwa teksty powstały poza Madagaskarem, głównie na Nosy Be
i Reunion, w celu przygotowania gruntu do pracy na Wielkiej Wyspie, gdy pojawi
się w końcu taka możliwość. Stanowi to ciekawy przykład zarówno przygotowania
do ewangelizacji, jak i kwestii tłumaczeń tekstów malgaskich12.

K 1841
Trzeci tekst, który będziemy analizowali, pochodzi z  książki ks. Jean-Pierre’a
Dalmonda, prefekta apostolskiego Madagaskaru w latach 1841-1847. On sam pisał, że tekst ten dostosowany był do dialektu Sakalawów. Tytuł tej książki brzmiał:
Exercices en langue sakalave contenant prières, catéchisme, cantiques et abrégé
d’histoire sainte de l’Ancien et du Nouveau Testament par N. L’abbé Dalmond, préfet
apostolique de Madagascar, Saint-Denis (Ile Bourbon), Imprimerie de Lahuppe,
1841. Tekst „Ojcze nasz” i „Zdrowaś Maryjo” pochodzi ze s. 1, „Skład apostolski”
ze s. 1-2, „Dekalog” ze s. 2, „Przykazania kościelne” ze s. 2-313.

Przeglądając dzienniki misji Tamatave z  lat osiemdziesiątych XIX w. w  archiwum jezuickim
w Tsaramasoandro, można było zauważyć, że stale występuje w nich słowo Hova, nie Merina: ich powrót,
ich przyjście… Natomiast słowo roi (król) odnosi się również do innych miejscowych władców, nie tylko
do tych z Antananarywy.

11

Jest to zagadnienie, któremu warto by było poświęcić więcej miejsca. Warto przeczytać np. B. Hübsch,
Difficultés des missions catholiques à Madagascar (1820-1861), w: Hübsch, s. 241-255; F. Raison-Jourde,
Petites îles, grandes espérances. Réflexion sur les modalités de l’expérience des Jésuites dans le Nord-ouest de
Madagascar (1841-1879), w: Ch.R. Ratongavao (red.), Mélanges offerts à Bruno Hübsch, Antananarivo, t.
2, s. 31-63; V. Belrose-Huygues, Fondation des premières communautés congrégationalistes, w: B. Hübsch,
s. 187-213, a także M. Rasoamiaramanana, Le rejet du christianisme au sein du royaume de Madagascar
(1835-1861), w: tamże, s. 217-239.

12

13
W  maszynopisie V. Belrose-Huyghues L’Oeuvre de la premiere imprimerie catholique à Madagascar
(1848-1883), w  archiwum archidiecezji Toamasina, wspomniany jest też katechizm z  Nosy Be z  roku
1848. Niestety nie udało się do niego dotrzeć. Był to według wyżej wspomnianego maszynopisu (s. 21
bis): Abrégé du catéchisme malgache à l’usage des petits enfants, Nosy Be 1848, 59 s., bez podanego autora,

�142

Wojciech Kluj OMI

K 1851
Czwarty tekst wzięty jest z ogólnego katechizmu kolonii francuskich, uwzględniającego język Merinów. Był to: Catéchisme a  l’usage des populations de Madagascar traduit du catéchisme des colonie françaises, Ile de la Réunion: Typogr. de
Lahuppe 185114. Tekst „Ojcze nasz” i „Zdrowaś Maryjo” znajdują się na s. 4, „Skład
apostolski” na s. 4-5, „Dekalog” i „Przykazania kościelne” na s. 6.
Gdy po śmierci „krwawej” królowej pojawiła się dla misjonarzy katolickich
możliwość pracy również w  stolicy15, zaczęto drukować wiele katechizmów,
śpiewników i książeczek do nabożeństwa16. Lista katechizmów, które udało się
znaleźć w archiwach, zwłaszcza w archiwum jezuitów w Antananarywie, podana
została w aneksie. Symboliczny jest fakt, że przez ponad ćwierć wieku katechizmy drukowano na Madagaskarze, a  potem, po podboju wyspy przez wojska
francuskie, przez kilka lat trzeba było drukować katechizmy we Francji i stamtąd
je przywozić. Może chodziło też o większą kontrolę. Od roku 1908 znowu zaczęto drukować je na wyspie. Z listy wyliczonej w aneksie wybranych zostało kilka pozycji, które wydawały się najważniejsze z perspektywy interesującego nas
procesu tworzenia się podstawowych tekstów wiary w języku malgaskim. Dwa
pierwsze katechizmy są w językach regionalnych: w języku Merinów (K 1862)
i drugi określany jako katechizm w języku Betsimisaraka (K 1866). Katechizm
z  1868 r. był wydany jeszcze we Francji, a  więc pod silnym wpływem misjonarzy, którzy znali realia malgaskie z  pracy na okolicznych wyspach, a  którzy
później wrócili do Europy i stamtąd próbowali wspierać dzieło misji na Madadwujęzyczny malgasko (sakalava)-francuski. Por. więcej P. Lupo, Un témoignage sur la religion malgache
pratiquée à Nosy Be au XIXe siècle. Une Littre du père Marc Fianaz, OA (1987) nr 25-26, s. 183-223.
14
Była to malgaska wersja powszechnie stosowanego w koloniach francuskich „katechizmu kolonialnego”:
Catéchisme ou Abrégé de la Doctrine chrétienne à l’usage des Paroisses des colonies françaises, approuvé par
la Sacrée Propagande, Saint-Paul, Ile Bourbon, 1844.
15
O  kontekście historycznym więcej doczytać można np. w  B. Hübsch i  H. Rajoelison, L’instauration
de la liberté religieuse (1861-1868), w: B. Hübsch, s. 259-276; F. Raison-Jourde, Dérives constantiniennes
et querelles religieuses (1869-1883), w: tamże, s.  277-297; P. Lupo, L’entre-deux-guerres franco-malgache
(1884-1895), w: tamże, s. 299-321.

Por. V. Belrose-Huyghues, Considerations sur l’introduction de l’imprimerie à Madagascar, OA (1977)
nr 5-6, s. 89-105. W naszej pracy nie będziemy się odwoływać do innych wczesnych publikacji katolickiej
drukarni. Ważne wydawnictwa katolickie XIX w. zostaną podane w aneksach.
16

�Źródła tekstów

143

gaskarze. Katechizm z roku 1880 – to ostatnia poważniejsza redakcja, która powstała jeszcze w  środowisku wolnego Madagaskaru, przed wielkimi zmianami
na wyspie, prowadzącymi do utraty niepodległości przez Malgaszów. Ostatnim
katechizmem okresu dawnego Madagaskaru, do którego udało się dotrzeć, jest
katechizm z  1892 r.17. W  kwestiach językowych wniósł on jedną ważną sprawę. Zaczął stosować słowo Andriamanitra na oznaczenie Boga na całej wyspie.
W 1880 r. było to wciąż słowo Zanahary. Warto dodać, że chodzi tu o katechizm
ogólnomalgaski, ponieważ katechizm przeznaczony dla Merinów z 1862 r. używał tego słowa już wcześniej. Jednakże na początku traktowano to jako tłumaczenie na dialekt Merinów. Poza tym jednym wątkiem katechizm ten nie wnosił
nic nowego w sformułowania podstawowych tekstów wiary, dlatego nie będziemy go brali pod uwagę w naszych badaniach.
Tak więc w  tej grupie katechizmów, które ukazały się między rokiem 1861
(śmierć Ranavalony I) a 1895 (podbój przez Francję), analizować będziemy dwa
katechizmy wydane w formach regionalnych – dla Merinów (K 1862) oraz dla Betsimisaraka (K 1866), a także dwa ogólnomalgaskie (K 1868 i K 1880).

K 1862
Piąty analizowany katechizm wydrukowany został już na Madagaskarze.
Warto zwrócić uwagę, że był to pierwszy katolicki katechizm po malgasku tam
wydrukowany. Na stronie tytułowej widać też odwołanie do panowania króla
Radamy II. Nosił on tytuł: Katesizy. Fampianarana Kristiana lazaina aminy fanontaniana sy ny famaliana hianarany ny firazanana Malagasy rehetra ny fanompoana marina an’ Andriamanitra, An-Tananarivo no tontaina taminy fanereny
ny misionary katolika, ao Madagascar, fony Radama II vao nanjaka 1862. Był to
katechizm pomyślany głównie dla grupy Merinów z okolic stolicy. Tekst „Składu
apostolskiego” na s. 91-93, „Dekalog” na s. 112-11318, „Przykazania kościelne”
na s. 162.
17

Ny Fivoasana ny Katesizy ho any ny Malagasy, Antananarivo 1892.

Zasadniczo w  przypadku „Dekalogu” będziemy porównywali krótszą formułę katechizmową, a  nie
dłuższą biblijną. W przypadku tego katechizmu zostały tam zamieszczone dwie formuły, dłuższa i krótsza.
W  naszej analizie zasadniczo zajmiemy się wersją krótszą (wersja B), ale niekiedy wersja dłuższa (A)
zawiera zwroty krótsze niż wersja B. Cały tekst na s. 112-113, krótszy na s. 113.
18

�144

Wojciech Kluj OMI

K 1866
Szósty tekst pochodzi z  katechizmu wydanego dla ludności Betsimisaraka w  roku 1866. Również został wydrukowany na terenie Madagaskaru. Jest to:
Katesisy va fampianarana kretieny aminy volana Betsimisaraka, Antananarivo,
no tontaina taminy fanereny ny missionary katolika ao Madagascar, août 1866.
Tekst „Modlitwy Pańskiej” znajduje się na s. 4, „Pozdrowienie Anielskie” na s. 4-5,
„Skład apostolski” na s. 5-6, „Dekalog” na s. 7-8, „Przykazania kościelne” na s. 8.

K 1868
Ten katechizm jest ciekawy o tyle, że został on jeszcze wydany we Francji. Jest
to Katesizy na Fampianarana Kristiana lazaina aminy teny fohifohy hianarany ny
Malagasy ny Fanompoana Marina an’ Andriamanitra, Clermont-Ferrand: Typographie Ferdinand Thibaud, Libraire 1868. Jego autorami byli misjonarze, którzy
pracowali wcześniej z ludnością malgaską, ale głównie na Reunion. „Ojcze nasz”
znajduje się na s. 4, „Zdrowaś Maryjo” na s. 4-5, „Symbol apostolski” na s. 5-6,
„Dekalog” na s. 7-8, „Przykazania kościelne” na s. 8.

K 1880
Katechizm z roku 1880 nie zawiera może wiele nowych zmian, ale warto go tu
również przytoczyć, aby przyjrzeć się procesowi, jaki zachodził jeszcze w czasach
przedkolonialnych, kiedy wszystko musiało być podporządkowane rodzimej władzy królewskiej. Jest to Katesizy na Fampianarana ny Fivavahana Marina, Antananarivo: Tamy ny Presy Katolika, 1880. Katechizm ten został zaaprobowany przez
prefekta apostolskiego Jean-Baptiste’a Cazeta SJ. „Ojcze nasz” i „Zdrowaś Maryjo”
znajdują się na s. 4, „Skład apostolski” na s. 5, „Dekalog” na s. 6-7, „Przykazania
kościelne” na s. 7. Katechizm ten jako jeden z ważnych uwzględnił w swej książce
Antonino Romano19.

19
Por. jego wyżej wspomniana książka: Madagascar. Autenticità ‘in transizione’, s.  261, gdzie wylicza
ważniejsze katechizmy w porządku chronologicznym.

�Źródła tekstów

145

Cztery kolejne publikacje powstały w okresie kolonialnym. Pierwszy z wybranych (K 1908) pochodzi z  czasu po okresie silnej ateizacji na początku XX w.
Drugi z  tej grupy wydrukowany został w  1916 r., a  więc w  okresie, kiedy władzom kolonialnym zaczęło zależeć na żołnierzach malgaskich, którzy mogli walczyć podczas I wojny światowej pod flagą Francji. Trzeci z tej serii wydany został
w roku 1940, w dość specyficznym czasie początków II wojny światowej, kiedy
to kontrolę nad Madagaskarem przejął oficjalnie rząd Vichy uległy Niemcom.
W  końcu czwarty z  tej grupy katechizm (K 1944) wydany został po malgasku,
ale we Francji – na potrzeby malgaskich żołnierzy walczących w Europie u boku
armii francuskiej20.
Wydaje się, że wyżej wybrane katechizmy, ze względu na swą specyfikę, pomogą lepiej ukazać interesujący nas proces.

K 1908
Ten katechizm opublikowany został już w czasach kolonialnych. Po kilku latach, kiedy można było drukować tylko we Francji, ten był pierwszym, który został
wydrukowany na Madagaskarze. W niektórych wymiarach mógł on jednak reprezentować próby narzucenia pewnej unifikacji. Chodzi tu o Katesizy na Fampianarana ny Fivavahana Katolika, Tananarive: Imprimerie de la Mission Catholique –
Mahamasina, 1908. W tym katechizmie jest zgoda, wtedy już biskupa i wikariusza
apostolskiego Madagaskaru Centralnego, Jean-Baptiste’a  Cazeta SJ. „Ojcze nasz”
znajduje się na s. 4, „Zdrowaś Maryjo” na s. 4-5, „Symbol apostolski” na s. 5-6,
„Dekalog” na s. 8, „Przykazania kościelne” na s. 8-9.

M 1916
Ten modlitewnik został wybrany przykładowo spośród wielu podobnych ukazujących się w tym czasie. Jest to już jedenaste wydanie Fihirana (Manuel de piété),
Tananarive: Imprimerie catholique, 1916. „Ojcze nasz” i „Zdrowaś Maryjo” są na
s. 20, „Symbol apostolski” na s. 20-21, „Dekalog” na s. 23, „Przykazania kościelne”
na s. 23.
20
Madagaskar był wtedy przejściowo pod zarządem Brytyjczyków, którzy nie chcieli, aby z bogactw wyspy
czerpały Niemcy za pośrednictwem rządu Vichy.

�146

Wojciech Kluj OMI

K 1940
Ten podstawowy katechizm, zawierający też modlitwy i  pieśni, ukazał się na
Madagaskarze w  czasie II wojny światowej. Biorąc pod uwagę specyficzną sytuację, jaka panowała wtedy na wyspie, warto go również wspomnieć. Jest to trzecie
wydanie: Manuel ho an’ ny Katolika Malagasy. Katesizy, Fivavahana, Hira, Fianarantsoa: Imprimerie St-Joseph. Mission Catholique, 1940. „Ojcze nasz” i „Zdrowaś Maryjo” znajdują się na s. 5, „Symbol apostolski” na s. 5-6, „Dekalog” na s. 7,
„Przykazania kościelne” na s. 8.

K 1944
Ten katechizm także jest nietypowy. Powstał on we Francji, na potrzeby malgaskich żołnierzy walczących podczas II wojny światowej w oddziałach francuskich.
Nosił on tytuł: Ho ando, miaramila… Fanambarana Kristiana (fivoasana ny Katesizy), Paris &amp; Marseille: Aumonerie des Formations Malgaches, 1944. „Ojcze nasz”
i „Zdrowaś Maryjo” znajdują się na s. 6, „Symbol apostolski” na s. 6-7, „Dekalog”
i „Przykazania kościelne” na s. 8.
Poza tekstami katechizmów, weźmiemy pod uwagę teksty malgaskich tłumaczeń Pisma Świętego. W  tym przypadku ważne będzie również odniesienie do
protestanckich tłumaczeń21. Szerzej kontekst powstawania różnych tłumaczeń biblijnych omówiony zostanie w rozdziale 4 na końcu tej części, dlatego tu jedynie
wymienimy wersje, które będą brane pod uwagę, bez ich omawiania. Będą to BP
1835, BP 1865, BP 1909, BK 1938, BE 2003, BK 2011.
Poza wersjami z  katechizmów katolickich22 i  tam, gdzie ma zastosowanie,
wersją biblijną, porównamy też „Modlitwę Pańską” oraz „Skład apostolski”
Nie jest to naszym zagadnieniem, więc je tutaj opuszczamy, ale protestanckie tłumaczenia Biblii odegrały
olbrzymią rolę w powstaniu tożsamości państwa malgaskiego jeszcze w okresie przedkolonialnym jako
państwa chrześcijańskiego. Klasyką w tej dziedzinie jest monumentalne (choć niekiedy pisane z bardzo
protestanckiej perspektywy ludu Merinów) dzieło F. Raison-Jourde, Bible et pouvoir à Madagascar au XIXe
siècle. Invention d’une identité chrétienne et construction de l’État (1780-1880), Paris 1991.
21

22
Nie analizujemy w naszej pracy wielkiego dzieła tłumaczeń, publikacji i prac językowych podejmowanych
przez misjonarzy protestanckich, a  było ich wiele. Zainteresowanym dokładniejszymi badaniami w  tej
dziedzinie warto polecić bardzo dobrą książkę V. Huyghues-Belrose, Les premiers missionnaires protestants
de Madagascar (1795-1827), Paris 2001.

�Źródła tekstów

147

z  wersjami liturgicznymi używanymi w  trzech podstawowych wspólnotach
współpracujących z  Kościołem katolickim i  podejmujących razem z  nim wiele inicjatyw ekumenicznych (Ekumeniczna Rada Kościołów na Madagaskarze
– FFKM), tzn. z Kościołem anglikańskim (Eklesia Episkopaly Malagasy – EEM),
luterańskim (Fiangonana Loterana Malagasy – FLM) oraz Zjednoczonym Kościołem Jezusa Chrystusa na Madagaskarze (Fiangonan’i Jesoa Kristy eto Madagasikara – FJKM). Będą to wersje zaczerpnięte z ich oficjalnych modlitewników
liturgicznych. Kościół rzymskokatolicki na Madagaskarze to w  skrócie EKAR
(Eglizy Katolika Apostolika Romana), stąd taki właśnie skrót będzie podany przy
współczesnej wersji katolickiej. W związku z rosnącą aktywnością ekumeniczną, wydano książeczkę do wspólnych modlitw nazywaną Miara-Mizotra. Wersja
tych dwóch tekstów przeznaczonych do wspólnych celebracji będzie oznaczona
skrótowo jako MM.

EEM (anglikański)
Tekst „Modlitwy Pańskiej” zaczerpnięty został z książki Ny boky Fivavahana misy
ny Fivavahana maraina sy hariva mbamin’ny Salamo sy ny Fanaovana ny Sakramenta ary ny Fombam-pivavahana sasany fanaon’ny Eklesia Katolika araka ny fomban’ny
Eklesia Episkopaly Malagasy miray amin’ny Eklesia Anglikana, Antananarivo: Eklesia Episkopaly Malagasy &amp; London: Society for Promoting Christian Knowledge,
1963. Tekst „Ojcze nasz” znajduje się na s. 10, „Skład apostolski” na s. 18.

FLM (luterański)
Tekst „Modlitwy Pańskiej” pochodzi z książki Ny Litorzy sy Ritoaly fanao amin’ny Fiangonana Loterana Malagasy, Antananarivo: Imp. Luth, 1960, s. 16. „Skład
apostolski” umieszczony został na s. 6.

FJKM (zjednoczony)
Tekst „Modlitwy Pańskiej” zaczerpnięty został z książki Litorjy FJKM, Imarivolanitra: Edisiona Antso, 1983, s.  21-22. „Skład apostolski” znajduje się na
s. 17.

�148

Wojciech Kluj OMI

EKAR (katolicki)
Ponieważ ten skrót odpowiada malgaskiej nazwie Kościoła rzymskokatolickiego , więc oznaczony nim będzie w tym ekumenicznym kontekście tekst ostatniego rzymskiego katechizmu w języku malgaskim, który nosi pełną nazwę: Katesizin’ ny Fiangonana Katôlika dika teny manontolo. Wydanie oficjalne jako główny
urząd sprawczy podaje Konferencję Episkopatu Madagaskaru: Fivondronamben’
ny Eveka eto Madagasikara, a u dołu strony komisję biblijną i liturgiczną episkopatu: Dika teny nataon’ ny Vaomieran’ ny Eveka misahana ny Fandalinam-Pinoana sy ny Baiboly ary ny Litorzia eto Madagasikara (C.E.P.C.B.L.), Antananarivo,
Edition Imprimerie NIAG (Antanimena), copyright Libreria Editrice Vaticana
2009. Tekst „Modlitwy Pańskiej” znajduje się na s.  730. Jest to nr 2759 katechizmu. Ta sama wersja „Ojcze nasz” występuje w malgaskim mszale. „Pozdrowienie
Anielskie” znajdujemy pod numerami 2676-2677. „Skład apostolski”, podobnie jak
w  wersji polskiej ma nr 184, „Dekalog” ma nr 2051, a  „Przykazania kościelne”
mają nr 2042-2043.
23

MM
Modlitewnik Miara-Mizotra. Vavaka sy Hira. Iombonan’ ny Kristianina eto Madagasikara, Antananarivo, Analamahitsy: Editions Ambozontany, 2003, zawiera
wiele tekstów modlitw i  pieśni przeznaczonych do wspólnych celebracji. Teksty
„Modlitwy Pańskiej” oraz „Składu apostolskiego” jako częściej używane podane
są na odwrocie okładki (strona II).

Nie jest naszym celem analiza wkładu katolickiej terminologii do rozwoju języka malgaskiego.
Aby jednak zaznaczyć, że był on znaczący, przypomnimy tu jedynie istnienie krajowego tygodnika
katolickiego, wydawanego od 1927 r., jakim jest Lakroan’ i Madagasikara.

23

�Rozdział II 
Kształtowanie się malgaskiego tekstu „Ojcze nasz”
Jak to było wspomniane wyżej, wśród tłumaczeń biblijnych zwrócimy uwagę
jedynie na wersję Mateuszową (Mt 6,9-13). Schematycznie przyjrzymy się tu najważniejszym malgaskim wersjom tejże modlitwy. Kolejność prezentacji będzie
chronologiczna.24 25 26
Ojcze nasz, któryś jest w niebie
K 1657
K 1785

Amproy antsica izauhau antangh andanghitsi24 (Rainay izao any an-danitra)
Rai-sica an-danghitsi25 (Rainay any an-danitra)

BP 1835

Ny Ray nay izay any an-danitra

K 1841

Rei nei an Danghitsh

K 1851

Ray nay au-danitra

BP 1865

Rainay Izay any an-danitra

K 1868

Ray nay any an-danitra26

K 1880

Ray nay any an-danitra

K 1908
BK 1938

Rainay any an-danitra
Rainay any an-danitra

BE 2003
BK 2011

Ry Rainay any an-danitra ô
Ry Rainay any an-danitra ô

EEM

Rainay Izay any an-danitra

FLM

Rainay izay any an-danitra ô!

FJKM

Rainay Izay any an-danitra

Munthe, Catechisme 1657, zamieszcza również próby uwspółcześnienia tej dawnej wersji. Będzie ona
podawana w nawiasie. Analizowany tekst „Ojcze nasz” z katechizmu znajduje się w tej książce na s. 180,
tekst uwspółcześniony na s. 181, a komentarze do niektórych słów na s. 181 i 257.
24

Próba uwspółcześnienia tego tekstu znajduje się w artykule C. Sambo, Le catéchisme malgache de 1785,
w: Le Christianisme dans le sud de Madagascar. Mélanges à l’occasion du centenaire de la reprise de l’évangélisation du Sud de Madagascar par la Congrégation de la Mission (Lazaristes) 1896-1996, FianarantsoaAmbozontany 1996, s. 115. Będzie ona również podawana w nawiasie, jak tekst poprzedzający.
25

26

W wersji Betsimisaraka (K 1866) bez any („w”).

�150

Wojciech Kluj OMI

EKAR

Rainay any an-danitra

MM

Ry Rainay any an-danitra ô

Pierwszą kwestią teologiczną, jaka pojawia się przy tłumaczeniu tego wezwania, jest zagadnienie „nazwania” Boga innym słowem. Wcześniej już pisaliśmy
o  procesie wykształcania się słowa „Bóg” w  tradycji malgaskiej. Tutaj jednak
spotykamy się z  zagadnieniem antropomorfizmu „ojciec”. Starożytne bóstwa
miały, podobnie jak w tradycyjnych wyobrażeniach malgaskich, rysy antropomorficzne. Jednak religia Izraela podkreślała raczej transcendencję Boga. Pomimo to sam Jezus używał antropomorfizmu, nazywając Boga nie tylko „Ojcem”,
ale wręcz „Tatusiem” – Abba. Jak miał się zachować tłumacz malgaski, próbując
oddać tę jedyną rzeczywistość? W pewnym sensie transcendencji broni uzupełnienie „który jesteś w niebie”, ale ostatecznie normą dla chrześcijanina pozostaje
postawa samego Jezusa27.
W  tym kontekście ciekawy pozostaje wybór w  najstarszym katechizmie. Bez
wchodzenia w szczegóły językowe, od razu narzuca się spostrzeżenie, że choć autor znał oczywiście słowo „ojciec” (Ray) w powszechnym znaczeniu, użył jednak
w tym przypadku słowa Amproy, które może pochodzić od określenia „ten, który
łączy”, albo „człowiek, który się łączy”28.
Jest to sytuacja dość ciekawa z perspektywy teologicznej. Najprawdopodobniej
pierwsi tłumacze albo mieli duże zastrzeżenia do roli, jaką spełniali w rodzinach
malgaskich mężczyźni i dlatego nie odważyli się dać ich za przykład odniesienia
do samego Boga, albo starali się unikać antropomorfizmów jako zbyt niebezpiecznych teologicznie. Otwartym pozostaje pytanie teologiczne, czy (albo na ile?) odniesienie dziecka do ojca w tradycyjnej rodzinie malgaskiej (w regionie, gdzie żyli
misjonarze) mogło być brane jako model odniesienia do Boga? Być może według
tłumaczy w  relacjach tych za dużo było strachu, czy autorytarności (lub wręcz
przemocy). Może jednak misjonarzom towarzyszyła głębsza myśl teologiczna.
Małżeństwa między osobą ochrzczoną a  nieochrzczoną nie określamy małżeń27
Ciekawą analizę teologiczną słowa „Ojciec”, jako imienia własnego Boga, przeprowadza Claude Geffré
w swej książce The risk of interpretation: on being faithful to the Christian tradition in a non-Christian age,
New York 1987, s. 129-139.
28

Szerzej od strony leksykalnej, por. Munthe, s. 181nn.

�Kształtowanie się malgaskiego tekstu „Ojcze nasz”

151

stwem sakramentalnym (mówiąc o związkach ważnych, oficjalnie uznanych również prawem kościelnym). Związek z osobą nieochrzczoną nie staje się znakiem
i narzędziem prowadzącym do Chrystusa. Może analogicznie uznali, że tradycyjna
relacja z ojcem w domu daje przykład odniesienia do tradycyjnych wierzeń, a nie
do obrazu Boga objawionego w Jezusie Chrystusie? Zapewne nigdy nie dowiemy
się, co mieli wtedy na myśli, jednak ta ciekawa wersja pozostawia nam po dziś
dzień dość intrygujące wyzwanie teologiczne. Tym bardziej, że na początku katechizmu, w pierwszej lekcji, gdzie przedstawiony jest znak krzyża, występuje słowo
„ojciec” (rai29).
Można tu jeszcze zauważyć, że pierwsze tłumaczenie biblijne z roku 183030 do
„ojca” dodało też rodzajnik określony (ny). Szybko jednak z  niego zrezygnowano. Najnowsze wersje mają rodzajnik przedimienny (ry) przed tytułem Rainay,
niejako określając w tym przypadku „Ojcze nasz” jako imię własne Najwyższego.
W dwóch ostatnich wersjach biblijnych dodano również wykrzyknik ô na końcu
tego wezwania.
Druga bardzo ważna kwestia teologiczna w  tym wezwaniu związana jest ze
słowem „nasz”. Jest to ważne dopowiedzenie teologiczne, ustanawiające właściwą
perspektywę modlitwy. Bóg nie jest prywatnym, osobistym Ojcem modlącego się.
Modlący się zawsze stanowi jednostkę we wspólnocie. W przypadku języka malgaskiego napotykamy tu jednak dość specyficzny casus językowy.
Osobom posługującym się językami europejskimi trudno zauważyć to zagadnienie, bo wiąże się ono z nieco inną strukturą gramatyki malgaskiej. Język malgaski
ma podwójną strukturę pierwszej osoby liczby mnogiej. Istnieje my inkluzywne
(szersze) oraz my ekskluzywne (węższe). W różnych sytuacjach życiowych istnieją
oczywiście takie konteksty, gdy w językach europejskich domyślnie używamy jednego bądź drugiego, ale gramatycznie brzmi to zawsze tak samo. Np. gdy rozmawiając
z Amerykaninem powiem do niego „bo my Polacy…”, to mimo że z nim rozmawiam,
nie włączam go do tego „my”. Jest to my ekskluzywne. Jeśli powiem „my ludzie” wiadomo, że chodzi o wszystkich ludzi bez wyjątku. W przypadku języka malgaskiego
zawsze trzeba użyć jednej z form. Nie można „zawiesić” tego doprecyzowania.
29

A nih angara nih rai, ama nih Zanacha, ama nih masin pangbahé amin amin. Por. Munthe, s. 68.

30

Nowy Testament wydany w 1830 r., całe Pismo Święte w 1835 r.

�152

Wojciech Kluj OMI

Dwa pierwsze katechizmy, zarówno ten z roku 1657, jak i z 1785 r., używały
właśnie tego określenia inkluzywnego antsica lub Rai-sica (dziś byłoby to antsika – raisika). Potem jednak przyjęło się we wszystkich tłumaczeniach określenie
ekskluzywne. Jest w tym zawarta głęboka myśl teologiczna. Jeśli nazwiemy Boga
„Ojcem wszystkich” (my inkluzywne), będzie oznaczało równość wobec Boga
wszystkich ludzi, w tym przypadku również niechrześcijan. W dalszej konsekwencji będzie to przedstawiało w dwuznacznym świetle całe dzieło głoszenia Ewangelii. Po co to czynić, skoro Bóg i tak jest już Ojcem nas wszystkich i kocha nas
od wieków, więc nie mógł nam dotychczas odmawiać tego, czego tak bardzo nam
potrzeba do szczęścia po śmierci. Jeśli zaś użyjemy formy ekskluzywnej, wtedy Bóg
Ojciec staje się (z gramatycznego punktu widzenia), Bogiem chrześcijan. Oznacza
to, że ten „nasz” Bóg jest nieco inny od „waszego”. Warto lepiej Go poznać i przyjąć. W samym pojęciu kryje się więc zaproszenie do poznania Boga, do wyjścia ze
starego rozumienia. W przypadku powyższych tekstów, dwa pierwsze stosowały
formą inkluzywną (końcówka -sika), późniejsze jednak powszechnie przyjęły formę ekskluzywną (końcówka -nay)31.
Pomijając kwestie kształtującego się dopiero zapisu, można powiedzieć, że nie
było większych trudności i różnic z określeniem „w niebie”. Autor dokładnej analizy
pierwszej wersji modlitwy doszukuje się trudności leksykalnych w  wyrażeniu antangh andaghitsi, co dosłownie znaczyłoby „na niższej ziemi w niebie”. Mogło to być
spowodowane bądź słabą znajomością określników miejsc – powinien być określnik
miejsca niezdeterminowanego, a nie niższego, bądź też był to po prostu błąd drukarski antangh zamiast auvangh. Dla naszych badań z perspektywy teologicznej nie
wnosi to jednak wiele nowego, co najwyżej pewną próbę „lokalizacji” nieba.
Pomijając kwestie ortografii, na uwagę zasługuje też fakt stosowania zaimka
izay (który) w dwóch najstarszych tłumaczeniach biblijnych. Występował on zarówno w roku 1830, jak i w wydaniu poprawionym w roku 1865. W takiej wersji
weszło to również do liturgicznej formuły we wspólnotach protestanckich (wszystkich trzech przez nas analizowanych).

Analogiczny problem spotykamy też np. w języku aymara. Tam punkt sporny dotyczy kwestii, czy
należy dalej używać tradycyjnej formy nanakan awkisa (mój Ojcze, ale nie twój), czy wprowadzić nową
jiwasan awkisa (nasz Ojcze, mój i twój). Por. M.J. Hardman, De donde vino el jaqaru?, La Paz 1987, s. 186.
31

�Kształtowanie się malgaskiego tekstu „Ojcze nasz”

153

To pierwsze wezwanie „Modlitwy Pańskiej” utrwaliło się w języku malgaskim
bardzo szybko, już w latach sześćdziesiątych XIX w. Praktycznie od razu po ponownym otwarciu możliwości przybycia misjonarzy na wyspę po śmierci „krwawej” królowej Ranavalony I. Poza nieskomplikowaną formą gramatyczną prawdopodobnie przyczynił się do tego również fakt, że tekst ten, jako podstawowy tekst
modlitewny, był bardzo często powtarzany i dość szybko zweryfikowano wszelkie
wątpliwości. A później obfita działalność drukarska, przy relatywnie dużej znajomości czytania w rejonie stolicy, utrwaliła te słowa dość szybko i mocno.
Fakt przyjęcia poszczególnych wersji liturgicznych przez różne tradycje podkreśla, jak wielka jest rola tekstu uświęconej modlitwy w każdej z poszczególnych
tradycji. Współczesna wersja ekumeniczna idzie za wersją podaną we współczesnym ekumenicznym tłumaczeniu Biblii.
Święć się Imię Twoje
K 1657
K 1785

Angharanau hofissahots (Ny Anaranao ho fisaotra)
Angare ano ho fissatise (Ny Anaranao ho tsaohina)

BP 1835

Hasinouy anara’ nao

K 1841

Atovu hai hulun abi ni angharan nau

K 1851

Hasino ny anara’ nao

BP 1865

hohamasinina anie ny anaranao

K 1868

ankamasino ny anara’ nao

K 1880

ho hamasinina anie ny anara’ nao

K 1908
BK 1938

hohamasinina anie ny anaranao
hohamasinina anie ny anaranao

EEM

hohamasinina anie ny Anaranao

FLM

hohamasinina anie ny anaranao

FJKM

hohamasinina anie ny Anaranao

EKAR

hohamasinina anie ny Anaranao

MM

hohamasinina anie ny Anaranao

Przy tym wezwaniu widać wyraźnie, że różnice w  wersjach katechizmowych
były znacznie większe, niż w wersjach biblijnych. Być może dlatego, że wersje biblijne nie są od siebie tak bardzo odległe w czasie. Ponadto język został już bardziej
ujednolicony.

�154

Wojciech Kluj OMI

Najstarszą wersję można przetłumaczyć jako „niech się uniżą” (hofissahots)
przed Twoim Imieniem lub „niech Twemu Imieniu będą składane dzięki” (ho fisaotra). Określenie z XVIII w. można przetłumaczyć jako „niech oddadzą cześć” (ho
fissatise) Twojemu Imieniu. Pierwsze tłumaczenie biblijne (przed prześladowaniami) stanowi już bardziej standardowe określenie „uświęć Imię swoje”.
Od XIX w. słowa modlitwy przyjmują postać wersji standardowej dla wszystkich, niezależnie od wyznania. Wersja z  1841 r. może być przetłumaczona jako
„niech cały świat pozna” (hai) Twoje Imię. Wersja z roku 1851 jest bardzo podobna
do tłumaczenia biblijnego „uświęć” (hasino) Twoje Imię. Poprawiona wersja Biblii
z 1865 r. oddaje to już jako „niech się święci” [czas przyszły] (hohamasinina). Katechizm Betsimisaraka z 1866 r. oddaje to słowem w innej formie gramatycznej,
choć pochodzącym z tego rdzenia (ankamasino).
Stopniowo jednak nawet w katechizmach katolickich i w katolickich tłumaczeniach Pisma Świętego przyjmowała się wersja z Biblii protestanckiej. Widać to już
w  katechizmie z  roku 1880. A  ostateczna obecna forma gramatyczna występuje
w  katechizmach od roku 1908. Widać to w  późniejszych wersjach z  roku 1916,
1940, 1944. W takiej formie przyjęło się zarówno w pierwszym, jak i w poprawionym wydaniu Biblii w tłumaczeniu katolickim. W nowym wydaniu jedynie podano „imię” z dużej litery (Anaranao), tak samo jak w tłumaczeniu ekumenicznym.
Taką wersję przyjmują wszystkie cztery Kościoły zrzeszone w  malgaskiej radzie
ekumenicznej, a więc taka jest również wspólna wersja ekumeniczna.
Nie napotykamy zasadniczych problemów językowych przy tłumaczeniu określenia „Imię Twoje”. Poza pewnymi różnicami wynikającymi z  dopracowywania
pisowni i gramatyki nie było tu żadnych dylematów. Nic dziwnego. Jest to zwrot
tak popularny, że kwestie te były już dawno rozstrzygnięte w języku mówionym.
Jednakże z  perspektywy teologicznej sprawa nie jest taka prosta. Co mogło
oznaczać „Imię Boże” w  rozumieniu języka malgaskiego? Uwarunkowane to
jest kulturowym odniesieniem do imion na Wielkiej Wyspie. Imię stanowi dla
Malgasza bardzo ważny punkt odniesienia. Choć w  oficjalnych dokumentach,
np. paszportach, na Madagaskarze używa się dwuczłonowych określeń każdego
człowieka, trudno je jednak nazywać imieniem i nazwiskiem w naszym znaczeniu. Jeszcze z „imieniem” można by się zgodzić. Istnieje pewna grupa słów, które
pełnią rolę podobną do naszych imion. Jednakże z „nazwiskiem” sprawa wygląda

�Kształtowanie się malgaskiego tekstu „Ojcze nasz”

155

zupełnie inaczej. Każda osoba otrzymuje swoje własne „nazwisko”. W  rodzinie
każde dziecko ma inne. Najczęściej wyraża ono pewne życzenie, np. pomyślności
czy szczęścia w  życiu, albo odwołuje się do jakichś ważnych wydarzeń z  życia
kraju lub rodziny, albo przypomina jakiś z przymiotów Bożych lub cech odziedziczonych po przodkach. Z imieniem Malgaszów wiąże się jeszcze inna kwestia.
Nie jest ono niezmienne na całe życie. Niekiedy małemu dziecku nadaje się imię
tymczasowe. W rejonach bardziej oddalonych od wielkich miast do dziś spotyka
się przypadki nadawania małym dzieciom imion w rodzaju „kot”, „pies”, czy jakieś inne stworzenie. Miało to w przeszłości wprowadzać w błąd złe duchy, które mogłyby wyrządzić krzywdę małemu dziecku (np. zesłać chorobę). Później,
w wieku kilku lat nadawano imiona „dziecięce”, które później mogły nabrać poważniejszego statusu, gdy dana osoba dorosła. Np. popularne imię chłopca Koto
stawało się Rakoto albo żeńskie imię małej dziewczynki Soa otrzymywało formę
Rasoa. Dodanie przedrostka „Ra” oznaczało właśnie uznanie dorosłości danej
osoby. Z „nazwiskami” dzisiaj sprawa już się trochę unormowała, ale tradycyjnie,
gdy osoba otrzymywała jakąś ważną rolę w społeczeństwie albo gdy na przykład
król obejmował władzę, przyjmował nowe „nazwisko”, które miało mówić o wielkości jego samego lub jego królestwa, np. Andrianampoinimerina (tzn. władca
upragniony przez Merinów).
Zwyczaj ten do dziś sprawia pewne problemy w przypadku załatwiania różnych formalności w urzędach lub np. w księgach metrykalnych w regionach mających mniej kontaktów społecznych. Podaje się tam często imię tymczasowe, do
którego nie przywiązuje się większej uwagi, albo np. imię jakiejś ważnej osoby, np.
misjonarza32.
Jakie w tym kontekście skojarzenie teologiczne wywoływało wymawianie słowa
„Imię” – Anarana? Nie jesteśmy dziś w stanie szczegółowo tego prześledzić. Ponieważ jednak oba najczęściej używane słowa oznaczające Boga na Madagaskarze
są imionami „objaśniającymi” pewne atrybuty Najwyższego Bytu, więc wydaje się,
że mogą one mieć wiele wspólnego z biblijną i starożytną teologią „Imienia Boże32
Słyszałem np. o nadaniu dziecku na chrzcie imienia „O. Stanisław Oller OMI”, łącznie z „ojciec” i „OMI”,
ku uczczeniu cenionego misjonarza. Później zapewne dziecko otrzyma inne „dorosłe” imię. Inną kwestią
przy okazji ksiąg metrykalnych, a zwłaszcza chrztu św., jest podawanie błędnego ojca, np. ojca matki, czyli
dziadka dziecka. Nie świadczy to o kazirodztwie, ale o pragnieniu ukrycia imienia faktycznego ojca, aby
w przyszłości nie domagał się praw do dziecka.

�156

Wojciech Kluj OMI

go”33. Biblijnie „Imię Boże” to sam Bóg. Temu „Imieniu” można służyć, przed nim
można klękać, można się też mu sprzeniewierzyć. Jest ono pewnym „objawieniem”
Boga, jego epifanią. Czcić więc „Imię Boże” oznaczało czcić samego Boga, nie nadużywając Jego imienia własnego. W tym znaczeniu to wezwanie relatywizowało
jakby spory wokół Andriamanitra i Zanahary, odsyłając do głębszej rzeczywistości
niż tylko wskazywanej przez te dwa pojęcia.
Poza kwestią „imienia”, więcej trudności rodziło słowo „uświęcić”. Podobnie
jak we wcześniejszym fragmencie, dwie najstarsze wersje dopuszczają więcej spekulacji. W używanym określeniu zawiera się w pewien sposób wymiar dziękczynienia lub uniżenia się przed Bogiem. Jest też wyrażone misyjne pragnienie, aby
poznał je cały świat. Dobrze oddaje to chyba starotestamentalne rozumienie słowa,
które oznaczało pewne oddzielenie od świata, pewną niedostępność dla człowieka.
Samo słowo mówiące o „uświęceniu” Bożego Imienia jest po dziś dzień trudne
do wyjaśnienia, nawet w  tak teologicznie zaawansowanych językach, jak polski
czy inne języki europejskie. Kto ma „uświęcać” to Imię Boże? Forma aorystu użyta
w  tekście greckim zdaje się wskazywać na jednorazowe działanie Boga w  przyszłości. Nie wyklucza ona jednak działania ludzkiego34. Na poziomie wyjaśnienia duchowego można pisać o „uczczeniu” Bożego Imienia w naszym życiu, czy
o „wywyższaniu” Go w modlitwie. Na poziomie językowym w wersji malgaskiej
pozostaniemy tu przy stwierdzeniu, że w języku malgaskim przyjęło się słowo odwołujące się do źródłosłowu oznaczającego „świętość”.
Od połowy XIX w., czyli już pod wyraźnym wpływem działalności misyjnej
zaczyna się wykształcać określenie przymiotnikowe i rzeczownikowe „święty/a” –
Masina. Zwrot hohamasinina anie („niech się święci”) przyjmuje się praktycznie po
śmierci królowej Ranavalony, czyli wtedy, gdy misjonarze ponownie mogą przybyć
na wyspę. Wcześniej, np. w katechizmie Dalmonda z roku 1841 r., wprowadzano
Por. R. Dziura, Imię Boże, EK, t. 7, kol. 59-61; J. Szlaga, Imię Boże w Piśmie Świętym, tamże, kol. 61-62;
H. Seweryniak, Imię Boże w teologii, tamże, kol. 62-63; H. Cazelles, Imię – Stary Testament, w: X. LeonDufour (red.), Słownik teologii biblijnej, Poznań, Warszawa 1973, s.  321-324; J. Dupont, Imię – Nowy
Testament, tamże, s.  324-326; J.A. Emerton, Imiona Boga w  Biblii Hebrajskiej, w: B.M. Metzger, M.D.
Coogan, Słownik wiedzy biblijnej, Warszawa 1997, s. 241-243; R. Fuller, Imiona i nadawanie Imienia, w:
tamże, s. 243; J. Daniélou, Teologia judeochrześcijańska. Historia doktryn chrześcijańskich przed Soborem
Nicejskim, Kraków 2008, s. 205-220.
33

34
Por. A. Paciorek, Ewangelia według świętego Mateusza, rozdziały 1-13. Wstęp, przekład z  oryginału,
komentarz, Częstochowa 2005 (seria: Nowy Komentarz Biblijny, t. 1, cz. 1), s. 267-277.

�Kształtowanie się malgaskiego tekstu „Ojcze nasz”

157

też inne określenia. Jednak wersje tworzone poza samą Wielką Wyspą, np. na Reunion lub na Nosy Be, nie były po prostu powszechnie znane. Nic więc dziwnego,
że stale powstawały nowe warianty. Pewnym wyjątkiem może być wersja z roku
1866. Jeśli jednak pamiętamy, że jest to katechizm tworzony w dialekcie Betsimisaraka, to nie powinno to wzbudzać szczególnych kontrowersji. Do dnia dzisiejszego
spotyka się pewne różnice między tymi dialektami, a co dopiero mówić o okresie,
kiedy język standardowy zaczynał się dopiero kształtować, a ludy Wschodniego
Wybrzeża nie miały tak częstych kontaktów z ludnością Płaskowyżu Centralnego.
Tak czy inaczej jest to tylko kwestia nieco innej formy gramatycznej, a nie różnic
w pojęciach. Powszechnie przyjęta wersja powstała więc w latach sześćdziesiątych
XIX w., choć jeszcze w latach siedemdziesiątych stosowane były także inne wersje.
Jednak ujednolicona wersja tego wezwania utrwaliła się na długo przed podbojem
kolonialnym.
Przyjdź Królestwo Twoje
K 1657
K 1785

Vahoüachanau hoavi aminay (Ny vahoakanao ho avy aminay)
I fansaq-ano avi aminaie (Ny fanjakanao ho tonga aminay)

BP 1835

Ampandrosoy ny fanjaka’ nao

K 1841

Mantzaka aminei abi

K 1851

Ampiavio ny fanjaka nao

BP 1865

ho tonga anie ny fanjakanao

K 1868

ampiavio ny fanjaka’nao

K 1880

ho tonga anie ny fanjaka’ nao

K 1908
BK 1938

ho tonga anie ny fanjakanao
ho tonga anie ny fanjakanao

EEM

ho tonga anie ny fanjakanao

FLM

ho tonga anie ny fanjakanao

FJKM

ho tonga anie ny fanjakanao

EKAR

ho tonga anie ny fanjakanao

MM

ho tonga anie ny fanjakanao

Wezwanie modlitewne błagające Boga, aby przyszło Jego Królestwo, ma szczególne znaczenie w  kontekście misyjnym, gdzie większość mieszkańców nie jest
jeszcze chrześcijanami. Może ono mieć nawet wydźwięk polityczny. Dziś na nowo

�158

Wojciech Kluj OMI

podkreśla się ten wymiar w teologii misji35. W katolickiej teologii do czasów Soboru Watykańskiego II praktycznie zrównywano „Królestwo Boże” z Kościołem
rzymskokatolickim.
Osiemnastowieczna wersja katechizmu oddaje to wezwanie słowami o  władzy – królestwie: fanjakana, które zaprasza się do przyjścia: niech do nas przyjdzie. To słowo fanjakana przyjmie się już na trwałe. Pierwsze tłumaczenie biblijne
zapraszało, aby Bóg „rozwinął” swoje królestwo wśród nas. Wersja katechizmu
z 1841 r. wyrażała to w formie imperatywnej „króluj nad nami”. Wersja z 1851 r.
bardziej prosiła, aby „sprawił nadejście” swego królestwa. Poprawiona wersja biblijna z 1865 r. wprowadziła już standardową wersję. Choć jeszcze katechizm Betsimisaraka z  1866 r. próbował trzymać się wersji z  1851 r., to jednak oddziaływanie tradycji biblijnej i ośrodka z Płaskowyżu Centralnego było mocniejsze. Od
lat osiemdziesiątych XIX w. w katechizmach mamy już wersję z poprawionej Biblii protestanckiej. Doszły jeszcze minimalne zmiany w  stylu zapisu. Katechizm
z 1908 r. zawierał już dokładnie formę gramatyczną, jaka istnieje do dziś. Za tą
wersją poszły też zarówno tłumaczenia katolickie Biblii, jak i tłumaczenie ekumeniczne. Taka sama forma przyjęła się też wśród wszystkich Kościołów skupionych
w malgaskiej radzie ekumenicznej.
Kolejny raz spotykamy się z większą trudnością językową w najstarszym przekładzie. Najpierw trudno powiedzieć, dlaczego tłumacz zdecydował się oddać termin „królestwo” w znaczeniu „twój lud” – Vahoüachanau (dziś vahoakanao). Jest
to ciekawa sugestia teologiczna. W naszych warunkach określenie królestwa rozumiemy bardziej jako pewien system sprawowania władzy na określonym terenie.
Jednak Królestwo Boże to nie teren. Bez wątpienia określenie Królestwa Bożego
jako ludu Bożego jest ciekawe i  może zostać uznane za poprawne. Może nawet
bliższe słowom Pana Jezusa, że jest „nie z tego świata” (J 18,36).
W przeszłości, a zwłaszcza w XIX w., na pewno główny wpływ na rozumienie
tego słowa miał ówczesny system władzy. Słowo „królestwo” odwołuje się do postaci króla. Oficjalnie tytuł ten został nadany Radamie I przez Brytyjczyków, którzy chcieli przez jego pośrednictwo rozwijać swe wpływy na Madagaskarze, konPor. W. Kluj, Misjologiczne perspektywy teologii królestwa Bożego w  nauczaniu encykliki Jana Pawła
II „Redemptoris missio”, CT 71 (2001) nr 4, s. 99-116; Tenże, Cel misji w perspektywie teologii Królestwa
Bożego, „Lumen Gentium. Zeszyty Misjologiczne” 32 (2012) nr 1, s. 132-149.
35

�Kształtowanie się malgaskiego tekstu „Ojcze nasz”

159

kurując w tym z Francuzami36. Jednakże używacie tego słowa nie ograniczało się
jedynie do koronowanej głowy. Odnosi się do każdego władcy, również lokalnego.
Na wyspie stale trwały walki różnych grup o władzę nad poszczególnymi regionami. Pociągały one za sobą śmierć wielu osób. Według relacji Merinów niektórzy
królowie jednak zasługiwali na szczególny szacunek z powodu rozszerzania swej
władzy (a pośrednio władzy wszystkich Merinów). Był takim na pewno Radama I.
Trochę jednak inaczej było z królową Ranavaloną I. Nie tylko wyrzuciła ona misjonarzy z wyspy, ale prześladowała również wielu swoich ziomków, również ze swej
własnej grupy etnicznej. W jej przypadku walka o władzę, a potem o jej utrzymanie, niewiele miała wspólnego z rządami dla dobra ludu.
Z perspektywy teologicznej zastanawiać się można, jaki obraz Bożego Królestwa mieli wtedy Malgasze słuchający takich słów. Dziś jest już większa świadomość treści wiary chrześcijańskiej. Wtedy było to prawdopodobnie odniesienie do
czegoś, co znali ze swej rzeczywistości. Władcy nie należeli do szczególnie umiłowanych postaci. Raczej starano się zachować wobec nich pewien dystans, a jedynie
w  czasach wojen uciekano się pod ich patronat. Te realia są  chyba podobne do
tych, jakie znamy z historii Europy. A jednak przecież udało się w końcu wykształcić poprawne rozumienie tych słów. W tym kontekście ani osoba króla/królowej,
ani podleganie władzy królewskiej nie stanowiło żadnego pozytywnego, czy entuzjastycznego wymiaru życia.
Inną teologiczną trudność w tym najstarszym tekście sprawia tłumaczenie wezwania „przyjdź – niech przyjdzie” terminem hoavi (dziś ho avy). Według autorów opracowania najstarszego katechizmu37 oznacza on bowiem raczej nadejście
w niedobrym celu, zaatakowanie. Takie sformułowanie wypacza więc sens modlitwy, bo oznacza w rzeczywistości: „Twój lud niech przyjdzie nas zaatakować”. Nic
dziwnego, że słuchający tych słów mogli się obawiać Boga chrześcijan. Późniejsze
wersje przyjmują już raczej termin oznaczający władzę bądź to w wersji czasownikowej manjaka (rządzić), bądź rzeczownikowej fanjakana (królestwo – obszar
Pisząc o  osobie króla, warto zwrócić uwagę na wymiar feministyczny. Na Madagaskarze nie było
większych problemów z władzą sprawowaną przez kobiety. Wśród 7 władców w XIX w., obdarowanych
tytułem królewskim, były aż 4 kobiety. Dwie z  nich odegrały dość znaczącą rolę – Ranavalona I
(„krwawa”) oraz Ranavalona II (która jako pierwsza z  rodu królewskiego przyjęła chrzest i  stała się
„apostołką” swego ludu).
36

37

Munthe, s. 181.

�160

Wojciech Kluj OMI

czyjejś władzy). Dziś jest to słowo stosowane w nazwach wielu urzędów (fanjakana) na oznaczenie cywilnej władzy świeckiej.
W  tym przypadku nie było problemu z  „my” inkluzywnym, bo oczywiście
w tym „my” nie jest zawarty Bóg, którego prosimy, aby do nas przyszedł. Występuje tu poprawnie „my” ekskluzywne.
Ciekawy wariant tłumaczenia tego określenia znajdujemy jeszcze w  pierwszym tłumaczeniu Nowego Testamentu z roku 1830. Występuje tam ampandrosoy
(wprowadź). Podkreśla ono, że główna inicjatywa tego wprowadzenia Królestwa
Bożego w nasze ziemskie realia jest istotowo dziełem Bożym, a nie ludzkim.38 39
Bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi
K 1657

Fiteian nau hoefaiz anghe38 an tane toua andanghitsi (Ny Fitiavanao ho
tanteraka any an-tany toy (ny any) an-danitra)

K 1785

Amorompo-ano ho efa iż an tanne oucoua an-Danghitsi (Ny sitraponao ho
tanteraka eto an-tany tahaka ny any an-danitra)

BP 1835

Atavy ny fankasitraha’nao ety an-tany, tahaky ny any an-danitra

K 1841

Zaha tianau atovu efa antete tane karaha an Danghitsh

K 1851

Atovo ny sitrapo nao aty an-tane karaha an-danitra

BP 1865

Hatao anie ny sitraponao ety an-tany tahaka ny any an-danitra

K 1868

ataovy ny sitra-po nao ety an tany tahaky ny any an-danitra39

K 1880

ho tanteraka anie ny sitrapo nao ety an-tany, tahaky ny any an-danitra

BK 1938

ho tanteraka anie ny sitra-ponao ety an-tany tahaka ny any an-danitra

BE 2003
BK 2011

hatao anie ny sitraponao, eto an-tany tahaka ny any an-danitra
hatao anie ny sitraponao, eto an-tany tahaka ny any an-danitra

EEM
FLM

hatao anie ny sitraponao: ety an-tany tahaka ny any an-danitra
hatao anie ny sitraponao ety an-tany tahaka ny any an-danitra

FJKM

hatao anie ny sitraponao ety an-tany tahaka ny any an-danitra

EKAR

ho tanteraka anie ny sitraponao: ety an-tany tahaka ny any an-danitra

MM

hatao anie ny sitraponao, ety an-tanytahaka ny any an-danitra

38
K 1657 A i B oraz D mają fiteian nau, K 1657 C ma fitejannau. K 1657 A, B i C mają anghe, K 1657 D
ma angh.
39
W wersji Betsimisaraka (K 1866) jest inaczej: Ny tafo nao ano ho efa ambony ny tany ohatra ny an-danitra.

�Kształtowanie się malgaskiego tekstu „Ojcze nasz”

161

Najstarszą wersję można by przetłumaczyć dosłownie jako „Niech to, co kochasz, spełnia się na ziemi i w niebie”. W warunkach bardzo krótkiego pobytu na
wyspie i okoliczności bardzo niedogodnych dla prac nad tekstem tak bardzo wymagającym specyficznej terminologii wybrano ciekawe określenie „woli Bożej”.
Nieco inaczej oddał to katechizm osiemnastowieczny. Dosłownie było to „Niech
pragnienia Twego serca spełnią się na ziemi i w niebie”. Jeszcze inaczej, też ciekawie, oddało to pierwsze tłumaczenie biblijne: „Wprowadź swoje porządki na ziemi, tak jak w niebie”. Ze zwrotem tym miał również problem katechizm z 1841
r., którego tłumaczenie można oddać jako „Wszystkie Twoje pragnienia niech
się spełnią tu na ziemi i również w niebie”. Bliższy ostatecznie wybranej wersji
słowa „wola” był tekst z roku 1851 r., który można by przetłumaczyć dosłownie
„Czyń swą wolę na ziemi, tak jak w niebie”. Występuje w nim już słowo sitrapo,
które później zostanie przyjęte, choć w  nieco innym układzie gramatycznym
całego zdania.
Poprawiona wersja Biblii protestanckiej wprowadziła pewien standard do protestanckiej modlitwy. Formuła, która została użyta, a którą można by przetłumaczyć już jako „Niech Twoją wolę czyni się na ziemi, tak jak w niebie”, stała się regułą modlitwy używaną również w późniejszych korektach tłumaczeń biblijnych.
Tę formułę przyjęło też później tłumaczenie ekumeniczne oraz – nawet – nowe
tłumaczenie katolickie. Również trzy pozostałe wspólnoty (poza Kościołem katolickim) używają tego tekstu w swych oficjalnych modlitwach. Tak samo współczesna modlitwa ekumeniczna.
Tradycja katolicka szła trochę inną drogą. Oczywiście katechizm Betsimisaraka
był trochę inny, bo skierowany do innej grupy. Ostateczną wersję katolicką widzimy już w katechizmie z 1880 r., a więc jeszcze z czasów przed pierwszą wojną
z Francją. W kolejnych katechizmach były jeszcze drobne korekty, typu łączna lub
rozdzielna pisownia sitra-ponao. Tę tradycję kontynuowało pierwsze katolickie
tłumaczenie biblijne. Formuła ta została przyjęta do liturgicznej modlitwy Kościoła katolickiego. Poprawione tłumaczenie katolickie poszło za wersją ekumeniczną,
tzn. hatao zamiast ho tanteraka oraz eto zamiast ety. Widać w tym duże otwarcie
katolików na sprawy ekumeniczne.
W pewnym sensie to drobnostka, ale z perspektywy teologicznej zasługuje również na uwagę ta zmiana określnika miejsca z ety na eto, przyjęta najpierw w eku-

�162

Wojciech Kluj OMI

menicznym tłumaczeniu Biblii, a potem również w nowej wersji katolickiej. Jest
to jakby „bliższe” lokalizowanie tej ziemi, na której ma się spełniać wola Boża. Ta
ziemia jest geograficznie bliższa mówiącemu te słowa.
Mamy tu do czynienia z nieco dłuższym tekstem, jednak druga część tego zdania (o niebie i ziemi) nie niesie ze sobą specjalnych trudności, ani językowych, ani
teologicznych. Pomijając tu kwestie różnic w zapisach gramatycznych, zasadniczo
nie było problemów spornych w odniesieniu do „ziemi” i „nieba”. Drobna różnica
pojawiła się dopiero w latach dziewięćdziesiątych XX w., przy okazji ekumenicznego tłumaczenia Biblii. Jak w zagadnieniach wspomnianych wyżej, w tym okresie
fundamentalne kwestie języka były już w tym względzie ustandaryzowane.
Trochę trudniej było jednak z „Wolą Bożą”. Nie był to chyba problem jedynie
języka malgaskiego. Warto pamiętać, że to wezwanie występuje jedynie w wersji
Mateuszowej. Łukasz w swej Ewangelii je opuścił. Kwestią nie do końca doprecyzowaną w tekście modlitwy jest, czy ta wola Boża ma się urzeczywistniać „pośród”
ludzi czy „poprzez” ludzi. Wydaje się, że oba wymiary są obecne.
Nawet w naszych realiach trudno jest niekiedy stwierdzić, co było wolą Bożą,
a co tylko Bożym dopustem. Jeśli trudno to wyjaśnić, to tym trudniej było stworzyć odpowiednie pojęcie. Nic dziwnego, że pierwsi tłumacze mieli z tym problem.
Stąd też określenie woli Bożej przez Fiteian nau („to, co kochasz”) w najstarszym
katechizmie wydaje się ciekawe. Tłumacz drugiego katechizmu również musiał
się z tym zmierzyć. Skłonił się on ku Amorompo-ano, czyli ku „pragnieniom Boskiego serca”. W  pierwszej Biblii występowało Atavy ny fankasitraha’nao, które
zwracało uwagę bardziej na wprowadzenie właściwych porządków. W  katechizmie Dalmonda z 1841 r. mamy pewne nawiązanie do tej najstarszej wersji Zaha
tianau – niech Twe pragnienia, to co kochasz, się spełnia. Dopiero katechizm
z 1851 r. wprowadził słowo, które później przyjęło się jako standardowe – sitrapo
(zgadzać się), z dodatkiem „Twoja” – nao. Wersja dla Betsimisaraka z roku 1866
ma co prawda jeszcze inne określenie tafo nao, ale można to uznać za odmienną
wersję dialektyczną. W późniejszych wersjach stopniowo przyjmuje się już wola
– sitrapo. Na tym przykładzie widać dobrze stopniowy rozwój malgaskiego języka
teologicznego.

�Kształtowanie się malgaskiego tekstu „Ojcze nasz”

163

Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj
K 1657

Mahoumeho hanau anrou aniou abinai hane antsica (Manomeza ianao
[amin’ ny] andro anio ny hanina rehetra [ho] anay)

K 1785

Mahome anaie [albo] anahenais anrou-anne mouse abi (Manomeza anay
androany ny mofo rehetra)

BP 1835

Omeo anay anio izay fihina’nay isa-nandro

K 1841

Ameu zahei nankihia zaka ziabi ni vatan nei ni arumi nei40

K 1851

Omeo zahay aneto ny hani’nay isan-andro

BP 1865

Omeo anay anio izay hanina sahaza ho anay

K 1868

Omeo anay anio ny hani’ nay isan’ andro

K 1880

Omeo anay anio ny hani’ nay isan’ andro 

BK 1938

Omeo anay anio ny hanina sahaza ho anay

BE 2003
BK 2011

Omeo anay anio ny hanina sahaza anay
Omeo anay anio ny hanina sahaza anay

EEM
FLM

Omeo anay anio izay hanina sahaza ho anay
Omeo anay anio izay hanina sahaza ho anay

FJKM

Omeo anay anio izay hanina sahaza ho anay

EKAR

Omeo anay anio ny haninay isan’andro

MM

Omeo anay anio ny hanina sahaza anay

Choć słowa rozpoczynające drugą część „Modlitwy Pańskiej” wydają się bardzo
proste i zwyczajne, niekoniecznie tak samo musi być w języku i kulturze malgaskiej. W  kwestii sformułowania „daj nam dzisiaj” (omeo anay anio) praktycznie
od samego początku panowała jednomyślność. Nie były to pojęcia wykraczające
poza codzienne rzeczywistości. Słowa „dzisiaj” i „daj” są tak powszechne, że nie
sprawiały żadnej trudności. 40
Już najstarsza wersja katechizmowa używała my inkluzywnego, oznaczającego w  tym przypadku modlitwę za wszystkich ludzi żyjących na Madagaskarze.
Od pierwszej wersji występowało zawsze inkluzywne, obejmujące wszystkich
(o których się myśli w czasie modlitwy, nie tylko chrześcijan). Według autorów
opracowania najstarszego katechizmu w zwrocie tym zostały pomieszane zaimki
dzierżawcze.
40
W wersji Betsimisaraka z 1866 r. widać wpływy tej wersji Sakalawa: Amio zahay niany ny hani’nay
isan’andro.

�164

Wojciech Kluj OMI

Jednak nie tak prosto było z „naszym chlebem powszednim”. Z powodu braku
„chleba codziennego” na wyspie, słowa te musiały zostać wyrażone jakoś inaczej41.
Na Madagaskarze chleb zbożowy nie stanowi podstawy posiłków, jak w realiach
europejskich42. Trzeba było znaleźć inne słowo, które w miarę wiernie oddawałoby
pierwotny sens słów Pana Jezusa. Już w najstarszej wersji nie ma „chleba”, ale jest
„posiłek, pożywienie” (hane, dziś hanina). Osiemnastowieczna wersja wprowadziła do modlitwy „chleb” (mouse – dziś mofo), ale powszechnie ten wariant się nie
przyjął. Ciekawą wersję przyjmuje w tym względzie pierwsze tłumaczenie biblijne
„to, co zazwyczaj jemy” (fihina). Katechizm Dalmonda z 1841 r. oddaje to słowami „to, co posila nasze ciało”. Słowo hanina, które później przyjmie się jako standardowe, wprowadza na nowo katechizm z roku 1851. Katechizm Betsimisaraka
z 1866 r. bardzo wyraźnie idzie za wersją z 1841 r.
Poprawione wydanie Biblii z  roku 1865 wprowadza standardową wersję całego sformułowania, która przyjmie się w kręgach protestanckich: „odpowiedni
pokarm, którego potrzebujemy” (izay hanina sahaza ho anay). Słowo „odpowiedni” (sahaza) przyjęło się w kręgach protestanckich. W dosłownym tłumaczeniu
można to oddać jako „odpowiedni pokarm dla nas”. W wersji katolickiej użyto
innej wersji gramatycznej, którą można by dosłownie oddać jako „nasz pokarm
każdego dnia”. Są to oczywiście minimalne różnice, które być może przyjęły się
w różnych wersjach, aby podkreślić odrębność od „konkurencyjnej” tradycji. Nie
licząc drobnych zmian polegających na łączeniu słów, najstarszą standardową katolicką wersję tego fragmentu modlitwy spotykamy w katechizmie z roku 1880
i następnych.
W wersjach biblijnych zauważyć można większe podobieństwo. Pierwsza wersja katolicka przyjęła zasadniczo wersję protestancką z małą różnicą gramatyczną
rodzajnika ny zamiast zaimka izay. Użyte zostało słowo sahaza, którego nie było
Warto porównać przysłowia malgaskie w  sekcji poświęconej pożywieniu: P. de Veyrières i  G. de
Méritens, Le livre de la sagesse malgache. Proverbes, dictons, sentences, expressions figurées et curieuses,
Paris 1967, s. 445-462.
41

Przy tej okazji można by się też zastanawiać, na ile nasz polski chleb stał się odpowiednikiem
podstawowego składnika pokarmów w Palestynie czasów Pana Jezusa. Ucząc modlitwy, Pan Jezus nie miał
przecież na myśli polskiego chleba, ani francuskiej bagietki. Na ile nasza piękna polska symbolika chleba
„powszedniego”, który podnosi się „z ucałowaniem”, gdy spadnie ze stołu, jest wytworem naszej kultury,
a na ile wyraża bezpośrednią myśl biblijną? Ta symbolika przyjęła się w tej modlitwie, choć nieco zmieniła
chyba pierwotne znaczenie tekstu z czasów Jezusa.

42

�Kształtowanie się malgaskiego tekstu „Ojcze nasz”

165

w  katechizmowo-liturgicznych wersjach katolickich. Tłumaczenie ekumeniczne
poszło za wersją protestancką, opuszczając odniesienie do przyszłości wyrażone
przez ho. Za tą samą wersją poszło też nowe tłumaczenie katolickie43.
W wersjach modlitewnych protestanci pozostali przy dawnym biblijnym tłumaczeniu, z ilay. Katolicy zaś poszli za odmienną tradycją Kościoła, gdzie formuła
modlitewna brzmi niekiedy inaczej niż biblijna.
Z perspektywy teologicznej trzeba się chwilę zatrzymać nad symboliką chleba.
Co oznaczać ma ta piękna symbolika w tekście „Modlitwy Pańskiej”? Jak daleko
można w tym względzie iść z inkulturacją pojęć?
Podstawowym składnikiem pożywienia Malgaszów jest bez wątpienia ryż. Europejski chleb nie był w przeszłości znany. Wystarczy spojrzeć do jakiegokolwiek
zbioru przysłów, czy malgaskich opowiadań, aby znaleźć przeróżne historie prawdziwe i symboliczne ukazujące znaczenie tego pożywienia. Nie ma na Madagaskarze żadnego ważnego posiłku bez ryżu. Spotkałem się nawet ze stwierdzeniami, że
ktoś nie jadł już od kilku dni, w znaczeniu nie jadł ryżu, tylko inne „uzupełniające”
potrawy. O  ile w  przypadku ustanowienia Eucharystii substancja chleba wydaje
się być istotowo związana ze sprawowaniem świętych tajemnic, o tyle w interesującym nas tekście wydaje się być po prostu synonimem codziennego pożywienia.
Wydaje się, że na tym etapie procesu inkulturacyjnego w  tradycji katolickiej
większe teologicznie znaczenie ma wersja łacińska (katechizmowo-liturgiczna) niż
tekst biblijny. W tekście biblijnym kluczowym słowem pozostaje epiousios44. Hieronim w Wulgacie przełożył to słowo raz jako supersubstantialis (Mt 6,11), a drugim razem jako quotidianus (Łk 11,3). Chodziłoby więc zarówno o chleb materialny, jak i duchowy. Tak więc gdy jedne interpretacje podkreślają aspekt czasowy,
inne ideę konieczności. Ks. Paciorek podsumowuje to zagadnienie następująco:
„Pokarm, o który prosimy, to przede wszystkim niezbędne dla egzystencji cielesnej pożywienie. Jednakże w kontekście egzystencji w królestwie, sens wyrazowy
dosłowny należy wzbogacić znaczeniem symbolicznym: Słowo Boże oraz Eucharystia są także niezbędne dla egzystencji chrześcijanina oraz jego wzrastania
w  królestwie”45. Wydaje się więc, że malgaski wybór zarówno hanina (pokarm),
43

Dla uproszczenia opuszczamy tu objaśnienia zawarte w aparacie krytycznym w przypisach.

44

Szerzej o dyskusjach wśród biblistów por. A. Paciorek, dz.cyt., s. 273-274.

45

S. 274.

�166

Wojciech Kluj OMI

jak i isan’andro (codzienny) oddaje treść ducha modlitwy. We wspólnej modlitwie
jednak z protestantami (modlitewnik Miara-Mizotra) katolicy ustępują i modlą się
tekstem bardziej biblijnym.
Z  innych miejsc świata, gdzie również nie ma „powszedniego chleba”, znane
są  próby odmiennego tłumaczenia tego pojęcia. Dyskutowano na przykład nad
stosowaniem w  kontekście misji eskimoskich słów „foki naszej powszedniej”46.
Były też analogiczne próby refleksji nad stosowaniem w Eucharystii milu zamiast
chleba47 lub tradycyjnego afrykańskiego piwa zamiast wina.
Na Madagaskarze ten problem teologiczny wspólnota wierzących rozwiązała pośrednio. Nie pokuszono się o  wprowadzenie w  tym miejscu sformułowania „ryżu naszego powszedniego”, ale również nie wprowadzano nie mającego
w tym kontekście wielkiego znaczenia symbolicznego „chleba”. Poza katechizmem
osiemnastowiecznym, przyjęło się używać słowo znaczące „pokarm, pożywienie”
(hanina). 48 49
Odpuść nam nasze winy,
jako i my odpuszczamy naszym winowajcom
K 1657

Amanhanau manghafaca hanay ota antsica toua zahai manghafaca hota
anreo mauouanai48 (Ary ianao manafaka anay [amin’ny] otanay tahaka anay
manafaka ny otan’ ireo mahavoa anay)

K 1785

Tahe-iou zahaie ô Zanahar ! gni fannahe-naie ratsi abi toa zaie mivale
i fannahe ratsi a gni Rasi naie (Avelao ry Zanahary ny ratsy rehetra ato
anatinay, indreo izahay mifona nohon’ ny fanahy ratsinay)

BP 1835

Ary mamela ny trosa nay tahaky ny amela’nay ny mitrosa amy nay

K 1841

Ario aminei ni zaka rati natou nei karaha zahei manghare zaha rati ni
fahavalu nei

K 1851

Ambilao ny ota nay karaha ambela nay ny ota ny ny [!] olona amy nay

BP 1865

Ary mamelà ny helokay tahaka ny namelanay izay meloka taminay

K 1868

avelao ny fahota’ nay, toy ny amela’ nay ny fahotany ny olona aminay49

Por. Godność każdej kultury. O  Slavorum apostoli rozmowa z  Wojciechem Klujem OMI, „W  Drodze”
(2003) nr 4, s. 12.
46

Por. W. Kluj, Godność każdej kultury. O encyklice „Slavorum Apostoli” rozmowa z..., w: Przewodnik po
encyklikach. Myśląc z Janem Pawłem II, komentarze M. Zięba, rozmawiał P. Kozacki, Poznań, s. 67-83.
47

48

Zarówno K 1657 A, B, jak i C mają „i”, wersja D „y” na końcu „mauouanai”.

Wersja Betsimisaraka (K 1866) ma: Avilay ny raha ratsy nay karaha avela nay ny raha ratsy n’olona
aminay.
49

�Kształtowanie się malgaskiego tekstu „Ojcze nasz”
K 1880

avelao ny fahota’ nay, tahaky ny amela’ nay izay nanao ratsy tamy nay ;

K 1908
BK 1938

avelao ny fahotanay tahaka ny amelanay izay nanao ratsy taminay 
avelao ny fahotanay tahaka ny amelanay izay nanao ratsy taminay

BE 2003
BK 2011

avelao ny helokay tahaka ny amelanay izay meloka taminay
avelao ny helokay tahaka ny amelanay izay meloka taminay

EEM

Ary mamela ny helokay, tahaka ny amelanay izay meloka aminay

FLM

Ary mamelà ny helokay tahaka ny namelanay izay meloka taminay

FJKM

Mamelà ny helokay tahaka ny namelanay izay meloka taminay

EKAR

avelao ny fahotanay tahaka ny amelanày izay nanao ratsy taminay

MM

avelao ny helokay tahaka ny amelanay izay meloka taminay

167

Prawdopodobnie jest to najtrudniejszy fragment „Modlitwy Pańskiej”. Nie
tylko do spełnienia, ale również do przetłumaczenia. Pojęcie „grzechu”50 długo
ulegało rozwojowi, nic więc dziwnego, że również język malgaski musiał się stopniowo z nim zmierzyć. Z perspektywy językowej samo to określenie stopniowo się
skracało.
Najstarszy katechizm oddaje to wezwanie jako „wybaw nas (amanhanau manghafaca), wyzwól nas z naszych (inkluzywne) grzechów, w taki sam sposób jak my
(ekskluzywne) pozostawiamy (manghasaca) grzechy, które nas uderzają”.
Katechizm osiemnastowieczny (K 1785) przełożył to wezwanie jako „strzeż nas
(ekskluzywne) (tahe-o) Zanahare przed wszystkim, co czynimy (ekskluzywne) źle.
W  taki sam sposób, jak my czynimy wobec nieprawości (mivale) tych, którymi
nasi przeciwnicy nas obdarzają”.
Pierwsza wersja biblijna (BP 1835) tłumaczy to wezwanie jako „daruj nam nasze długi, jak i my je darujemy tym, którzy mają długi u nas”. Ta prośba o darowanie jest wyrażona trybem rozkazującym czynnym zapraszającym Ojca do działania. W tekście tym po raz pierwszy wprowadzone zostało słowo „przebaczamy”
(amelanay), które potem już standardowo wpisało się do malgaskiego słownika
teologicznego.

Por. A. Razafintsalama, Essai sur le sens du péché chez le Malgache, ACM (1960) nr 8, s. 214-219; nr 9,
s. 230-233; R. Favre, ‘Fady’ ou tabous malgache. Etude pastorale, ACM (1953) nr 5, s. 109-116; (1954) nr
1, s. 164-168; (1956) nr 4, s. 233-242.
50

�168

Wojciech Kluj OMI

Katechizm z roku 1841 fragment ten tłumaczy jako „odrzuć (ario) zło, które
popełniliśmy (ekskluzywne), w taki sam sposób, jak my odrzucamy (manghare)
zło, które nasi nieprzyjaciele nam każą znosić”.
Według wersji K 1851 jest to „przebacz (ambilao) nasze (ekskluzywne) grzechy,
jak my przebaczamy (ambelanay) tym, którzy zgrzeszyli wobec nas”.
Poprawione tłumaczenie Biblii (BP 1865) zawiera w tym miejscu poszerzony
aparat krytyczny dla tego wydania. Jak sugeruje przypis, zamiast helokay może to
być trosa, a zamiast meloka może być nitrosa. Znaczenie tekstu można oddać jako
„przebacz nam naszą winę, jak i  my przebaczyliśmy tym, którzy nam zawinili”
lub też „daruj nam nasze długi, jak i my je podarowaliśmy tym, którzy mają długi
u nas”. Jest to analogicznie jak w pierwszym wydaniu Biblii. „Jak przebaczyliśmy”
wyrażone jest czasem przeszłym! Prośba o darowanie jest analogicznie wyrażona
trybem rozkazującym czynnym zapraszającym Ojca do działania.
Kolejne sformułowania katechizmowe ukazują kształtowanie się słownictwa.
Forma ostateczna widoczna jest w katechizmie z roku 1880, choć sama pisownia
jeszcze trochę ewoluowała. Współczesną pisownię widzimy w katechizmie z 1908
r. Kolejne katechizmy katolickie powtarzały już tę wersję.
Pierwsze katolickie tłumaczenie biblijne w tym miejscu poszło za istniejącą już
wersją modlitewną. Wersja ekumeniczna oparła się na poprawionym wydaniu Biblii protestanckiej, ale nieco je zmodyfikowała. Nowe wydanie katolickie zaakceptowało tłumaczenie ekumeniczne.
Uwaga gramatyczna z konsekwencjami teologicznymi. W ostatecznie wypracowanych formach mamy bądź avelao ny fahotanay / ny helokay lub też mamela. Ta
pierwsza forma to tryb rozkazujący czasownika w stronie biernej, a więc zwraca on
uwagę na temat przebaczenia, odpuszczenie grzechów. Podczas gdy mamelà (tryb
rozkazujący od mamela) „daj przebaczenie”, podobnie jak inne formy rozkazujące
negatywne (aza mitarika lub aza mitondra = „nie prowadź”) stosują formę aktywną i zwracają uwagę na osobę, którą się zaprasza do wykonania lub nie wykonania
danej czynności określonej czasownikiem, czyli tu „Ojca naszego”. W pierwszym
wypadku akcent pada więc na odpuszczenie grzechów, w drugim na Odpuszczającego grzechy.
W języku malgaskim zależności odgrywają ważną rolę gramatyczną. Można by
się poważniej zastanowić, jaka relacja zachodzi między ludzkim a Bożym „odpusz-

�Kształtowanie się malgaskiego tekstu „Ojcze nasz”

169

czeniem” win. Które jest uprzednie? Wydaje się jednak, że tak jak np. w  języku
polskim, ta kwestia pozostaje w wersji modlitewnej celowo nierozstrzygnięta51.
Od strony teologicznej widać w tym wezwaniu, że proces kształtowania się tego
sformułowania nie był tak prosty. Nic dziwnego, występuje tu kilka trudnych pojęć.
Widać też, że wspólnoty protestanckie i katolickie dokonały odmiennych wyborów.
Katastrofalny (teologicznie) błąd językowy, wynikający ze słabej znajomości
specyfiki „my” inkluzywnego i ekskluzywnego, wkradł się do tej części najstarszej
wersji modlitwy. Jest tu wyrażenie ota antsica52, czyli nasze grzechy w znaczeniu
inkluzywnym, a więc obejmującym wszystkich uczestników tej rozmowy. Modlitwa jest rozmową z Bogiem, więc użycie w tym miejscu formy inkluzywnej oznacza, że Bóg również zgrzeszył. Choć oczywiście jest to poważny błąd językowy, to
jednak trzeba brać pod uwagę, że misjonarze, którzy układali te modlitwy, pracując na Madagaskarze tylko kilka miesięcy, nie mogli poznać języka miejscowego
na tyle dobrze, aby ustrzec się tego typu pomyłek. Do dziś obcokrajowcy, nawet
przebywający na wyspie kilka lat, mają z tym problemy.
Wersja katolicka wypracowała słowa ota oraz fahotana. Pochodzą one od tego
samego rdzenia. Oznaczają błąd, przekroczenie prawa. Ota jest też używane na
określenie profanacji, czegoś, co stanowi sacrum w kulturze malgaskiej. Dwa najpopularniejsze współczesne słowniki malgasko-francuski Hallangera i  jego odpowiednik malgasko-angielski oraz słownik Abinala i Malzaca53 podają, że ota to
rdzeń określający grzech, coś nie na miejscu, coś, czemu brakuje celu. W zwrocie
ota fady oznacza to przekroczenie tabu lub ciężki grzech. Manota to czasownik
oznaczający przekraczanie, pogwałcenie, grzeszenie. Manota fady to przekroczenie poważnego zakazu, tabu, popełnienie poważnego grzechu przeciwko moralności lub zwyczajom. Fahotana zaś to rzeczownik oznaczający czynność grzechu,
pogwałcenie prawa.
Wersja protestancka opowiada się raczej za słowami heloka (meloka) oraz trosa (nitrosa). Wg Hallangera przymiotnik meloka oznacza „winny”, natomiast rze-

Analizując tekst biblijny, wydaje się, że jest to tzw. aoristum drammaticum, który wyrażałby czynność
dokonującą się w momencie wypowiadania. Por. A. Paciorek, dz.cyt., s. 274.
51

52

Powinno być ekskluzywne otanay.

53

Słownik Hallangera s. 17, 55, 74; angielski s. 17, 58, 79; Abinala &amp; Malzaca s. 472.

�170

Wojciech Kluj OMI

czownik heloka „winę, potępienie”. Rzeczownik trosa oznacza „dług”, a nitrosa to
czas przeszły od czasownika mitrosa oznaczającego „zapożyczyć się, wziąć kredyt”.
Problemy związane z kształtowania się odpowiednich pojęć w języku malgaskim, dotyczących chrześcijańskiej koncepcji grzechu oraz jego odpuszczenia, nie
powinny nas dziwić. W związku ze specyfiką tego pojęcia, problem ten występował także w wielu innych miejscach, gdzie tworzyły się zręby terminologii chrześcijańskiej54. Nie jest łatwo właściwie wyjaśnić te słowa, nawet w szerokim komentarzu egzegetycznym. Nic więc dziwnego, że tłumacze mieli poważne wątpliwości
dotyczące użycia słów i nadania im w pewnym sensie nowego, chrześcijańskiego
znaczenia.
Ciekawe, że w słowach „Modlitwy Pańskiej” nie pada określenie fady (tabu, coś
zakazanego). Jest to słowo dość często używane w odniesieniu do wierzeń tradycyjnych. Jednak najczęściej nie oznacza ono wewnętrznego wykroczenia moralnego,
ale przekroczenie jakiegoś zwyczaju zewnętrznego, np. wykonanie pewnej pracy
w niewłaściwym dniu albo niedopełnienie jakiegoś zwyczaju. „Odpuszczenie” tego
typu wykroczeń dokonuje się w różny sposób, w zależności od rangi danej sprawy.
W najcięższych przypadkach trzeba złożyć ofiarę z tradycyjnego wołu, co wymaga
poniesienia wysokich kosztów. Podzielenie się mięsem z niego w większości przypadków „gładzi” grzechy tego typu. 55
Nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego. Amen
K 1657

Amanhanau aca manghatetsanay55 abin fiuetseuetse ratsi feho hanau
metezahahanay tabin haratsijan abi. Amin (Ary ianao aza mitondra anay
amin’ny eritreritra ratsy fa ianao meteza hanala anay amin’ny haratsiana
rehetra. Amena)

K 1785

Aca manatitse anaïe vetse-vetse ratsi fea ano mitteneza anaïe tabin ratsi abi.
Amen (Aza manozona anay nohon’ ny sain-dratsinay fa manafaha anay
amin’ ny ratsy rehetra. Amen [na] ho efa)

BP 1835

Ary aza mitarikia anay amy ny fakam-panahy, famanafaha anay amy ny
ratsy

Por. np. J. Konior, Zagadnienie „grzechu” w  kulturze chińskiej, Kraków 2006; J.J. Pawlik, Trudności
przekładu pojęcia zła w kontekście zachodnioafrykańskich kultur, w: A. Halemba, J. Różański (red.), Między
przekładem biblijnym a rodzimą teologią. Wybrane problemy przekładów biblijnych i teologii afrykańskiej,
Warszawa 2003, s. 87-96.
54

55

K 1657 A, B i C ma „manghatetsanay”, a K 1657 D „mahatetseanay”.

�Kształtowanie się malgaskiego tekstu „Ojcze nasz”

171

K 1841

Aka ambilau arahe nei ni dzere rati nei alau aminei ni rufi ziabi. Antovu
efa zen

K 1851

Aza ho azo ny ny [ !] fitaoman-dratsy zahay fa manafaha zahay amy ny ratsy.
Amena

BP 1865

Ary aza mitondra anay ho amin’ny fakam-panahy, fa manafaha anay amin’ny
ratsy56

K 1868

aza avelanao ho azo ny fitaoman-dratsy izahay fa manafaha anay amy ny
ratsy. Amen57

K 1880

aza avela nao ho azo ny fitaomandratsy izahay, fa manafaha anay amy ny
ratsy. Amena.

K 1908

aza avelanao ho azon’ ny fitaoman-dratsy izahay, fa manafaha anay amin’ ny
ratsy. Amena.

BK 1938

ary aza avelanao ho resin’ny fitaoman-dratsy izahay, fa manafaha anay
amin’ny ratsy. Amena

BE 2003

aza avela ho azon’ny fakàmpanahy izahay, fa manafaha anay amin’ ilay
Ratsy!58

BK 2011

aza avela ho azon’ny fakampanahy izahay, fa manafaha anay amin’ilay Ratsy!

EEM

ary aza mitondra anay ho amin’ny fakam-panahy: fa manafaha anay amin’ny
ratsy: (fa anao ny fanjakana sy ny hery ary ny voninahitra, mandrakizay).
Amena.

FLM

ary aza mitondra anay ho amin’ny fakam-panahy, fa manafaha anay amin’ny
ratsy. (fa anao ny fanjakana sy ny hery ary ny voninahitra mandrakizay).

FJKM

ary aza mitondra anay ho amin’ny fankampanahy, fa manafaha anay amin’ny
ratsy, (fa anao ny fanjakana sy ny hery ary ny voninahitra mandrakizay).
Amena.

EKAR

aza avelanao ho azon’ny fitaoman-dratsy izahay, fa manafaha anay
amin’ny Ratsy.

MM

aza avela ho azon’ ny fakam-panahy izahay fa manafaha anay amin’ ilay
ratsy (anao ny fanjakana sy ny hery, anao ny voninahitra mandrakizay.
Amena)

56 57 58

56
W aparacie krytycznym tego wydanie jest też dłuższe zakończenie: Fa Anao ny fanjakana sy ny hery
ary ny voninahitra mandrakizay. Amena – „Bo Twoje jest Królestwo, potęga i chwała na wieki. Amen”.
O pochodzeniu tej końcówki była mowa wcześniej.
57
W wersji Betsimisaraka jest to: Aza avela harahi’nay ny heritra ratsy nay alay aminay ny rofy ziaby. Ano
efa ny zany.
58
W aparacie krytycznym również dodano: Anao ny fanjakana sy ny hery, Anao ny voninahitra mandrakizay! Amen.

�172

Wojciech Kluj OMI

Wielokrotnie podnoszone zagadnienie trudności przetłumaczenia abstrakcyjnego pojęcia „zła” w wielu kulturach jest widoczne wyraźnie również tutaj – w różnorodnych próbach oddania terminu „nie wodzić na pokuszenie”. Z pojęciem „zła”
wiąże się też pojęcie „pokusy”. W pierwotnym tekście (biblijnym) występuje słowo
peirasmos – próba, pokusa. Z samego tekstu nie wynika jasna odpowiedź, czy jest
to pokusa dotycząca spraw codziennych, czy jakaś wielka próba eschatologiczna.
W przypadku języka malgaskiego odkrywamy jednak, że od samego początku panowała w tym przypadku niezwykła jednomyślność. Zawsze jako „zło” występowało słowo ratsy. Ciekawą sugestię pozostawia wielka litera „R” w ostatnich tłumaczeniach. Może to oznaczać „wybaw nas od wpływu Złego”, czyli szatana.
Podobnie jak w  wersji polskiej, również na Madagaskarze sporo problemów
wiązało się z  tym „wodzeniem na pokuszenie”. Jakim słowem oddać tę rzeczywistość, którą liturgiczno-katechizmowa wersja w  pewien sposób zaciemnia?
Autorzy opracowania językowego i  teologicznego pierwszego katechizmu widzą
tu pierwowzór słowa „prowadź” (mitondra) z  zaprzeczeniem (aza) w  znaczeniu
odciągnięcia od złego. Słowa fiuetseuetse ratsi oddają jako „pokusa”, dosłownie to
pierwsze słowo oznaczało „myśli”, a więc „pokusa” to „złe myśli”. Sens tego zwrotu można oddać jako „nie prowadź nas do złych myśli (intencji), ale zechciej nas
oderwać od wszelkiego zła”.
Katechizm osiemnastowieczny tłumaczył to jako „nie prowadź” (aca manatitse) do złych intencji, ale strzeż nas od wszelkiego zła, albo jak podaje współczesna
wersja do „mówienia źle” (manozona).
Pierwsza Biblia ustaliła już standardową wersję drugiej części tego zwrotu („ale
nas zbaw ode złego”). Jeszcze katechizmy z roku 1841, 1851 oraz katechizm Betsimisaraka z 1866 r. próbowały znaleźć inne słowa. Prawdopodobnie jednak autorzy
tych tłumaczeń nie mieli dostępu do tego tekstu. A ponieważ pomimo prześladowań tekst ten był bez wątpienia często używany przez prześladowanych chrześcijan, więc utrwalił się na dobre. Jeśli jednak chodzi o pierwszą część, o wyrażenie
aza mitarikia, to słowo to oznacza „prowadzić, wyciągnąć”, natomiast drugie słowo
fakam-panahy przyjmie się odtąd w kręgach protestanckich jako „pokusa”.
Katechizm Dalmonda z 1841 r. nie mógł korzystać z ustaleń i odkryć tłumaczy
na głównej wyspie. Spotykamy więc znowu inne wersje, które dosłownie można

�Kształtowanie się malgaskiego tekstu „Ojcze nasz”

173

przetłumaczyć jako „nie pozwól” (aka ambilau) „złu iść za nami, ale wyzwól nas
od wszelkich chorób”.
Katechizm z 1851 r. używa innej formuły na „pokusę” – fitaoman-dratsy, które
odtąd przyjmie się w kręgach katolickich.
Poprawione wydanie Biblii z  1865 r., w  porównaniu z  tłumaczeniem sprzed
prześladowań wprowadza pewien porządek do pierwszej części tego fragmentu,
proponując mitondra zamiast mitarikia i zmieniając lekko styl gramatyczny. Druga
część pozostaje bez zmian, tak jak w pierwszej wersji Biblii. W aparacie krytycznym tego wydania zamiast amin’ ny istnieje też opcja: amin’ ilay. Różnica jest tylko
gramatyczna.
Wersja z 1866 r., podobnie jak we wcześniejszych fragmentach, jest nieco inna,
co jednak nie może dziwić, gdyż przeznaczona była dla grupy Betsimisaraka posługującej się własnym dialektem, nieco różniącym się od języka Merinów.
Katechizm z 1880 r. podaje pierwowzór katolickiej wersji tego fragmentu modlitwy, a od wersji z 1908 r. utrwali się w kolejnych ostatecznie przyjęta wersja.
W tym kontekście na uwagę zasługuje wersja z pierwszego wydania Biblii katolickiej, która jest nieco inna, w pierwszej części używając „być pokonanym, przezwyciężonym” (ho resin’ ny) zamiast „dozwolić, posiąść” (ho azon’ ny).
Biblia ekumeniczna stanowi w tym miejscu ciekawy kompromis. Na początku
przyjęte zostało określenie katolickie (aza avela), a nie protestanckie (aza mitondra). Na określenie „pokusy” przyjęto wersję protestancką (fakampanahy), a nie
katolicką (fitaoman-dratsy). Dodano „my” ekskluzywne – izahay. A  na koniec
dodano określenie „tamtego” (ilay) przed „zła” (ratsy). Próbując w miarę wiernie
tłumaczyć z malgaskiego, jest to więc „i nie pozwól naszym pokusom zwyciężyć
nad nami, ale wyzwól nas od tamtego zła!”. Nowa wersja katolicka przyjęła także
tę wersję.
Podsumowując ten fragment, wydaje się, że ta część stanowiła szczególny casus
dla tłumaczy i dla wspólnot. Pojęcie „pokusy” nie istniało wcześniej w malgaskim
słowniku. Również dla określenia „zbawienia” w znaczeniu chrześcijańskim trzeba
coś było wynaleźć. Co do słowa „pokusa”, nie licząc dawnych wersji, widać dwie
tendencje fitaoman-dratsy oraz fakam-panahy. W wersji modlitwy katolickiej ostatecznie przyjęło się to pierwsze określenie, w  kręgach protestanckich to drugie.

�174

Wojciech Kluj OMI

Słownik Simsa i Kingzetta podaje jako tłumaczenie francuskiego tentation malgaskie słowa fakam-panahy, fitsiriritana oraz faniriana ta-hanao.
Warto też zwrócić uwagę na zakończenie modlitwy. Najpierw trzeba zauważyć, że zgodnie z tradycją protestancką dodawane było „bo Twoje jest królestwo,
potęga i chwała”, co zostało wyjaśnione już w pierwszej części pracy, w rozdziale
drugim. Drugą kwestią jest słowo „Amen”. Oczywiście w  tłumaczeniach biblijnych go nie ma (wyjątek stanowi pierwsze tłumaczenie katolickie). Najstarszy
katechizm używał tu słowa Amin. Mogła to być po prostu zmalgaszyzowana forma od „Amen”, jednakże słowo to mogło mieć też inne znaczenie. Zostało ono
prawdopodobnie zaczerpnięte ze słownika arabsko-malgaskiego, gdzie było dość
często używane w wyrażeniach typu insallaho amina (Insh Allah, Amen). Może
więc być też pośrednio muzułmańskim echem w chrześcijańskiej modlitwie. Zapewne wśród grup etnicznych, które zostały bardziej zislamizowane, takie skojarzenie mogło być wyraźniejsze. Wśród większości jednak zapewne było uważane
za słowo zmalgaszyzowane. Katechizm osiemnastowieczny stosował w tym miejscu Amen. Katechizm Sakalawa z roku 1841 Antouvu efa zen, co było swoistym
tłumaczeniem francuskiej wersji Amen jako „niech się tak stanie” (ainsi soit-il).
Katechizm z 1851 r. użył zmalgaszyzowanego słowa Amena. Katechizm Betsimisaraka z 1866 r., podobnie jak ten Sakalawów, przyjął określenie Ano efa ny zany.
Jednak już od roku 1880 przyjęło się Amena. Ostatecznie ta wersja zmalgaszyzowana oparła się tendencjom płynącym z  tradycji francuskiej. Współcześnie,
przynajmniej w  tradycji katolickiej, powrócono do słowa hebrajskiego, jedynie
w nieco poprawionej formie.
Spoglądając całościowo na proces kształtowania się malgaskiej wersji „Ojcze
nasz”, zauważyć można kilka wyraźnych okresów kształtowania się tego tekstu.
Najstarsza wersja, choć w  niektórych przypadkach zawierała pewne oryginalne
pojęcia, a czasami nawet błędy, może po dziś dzień służyć jako ciekawy przykład
inkulturacji w  okresie pierwszego kontaktu z  kulturą nie mającą określeń istotnych dla wiary chrześcijańskiej. Niektóre wybory tłumaczy są zaskakujące, np. nie
stosowania słowa „ojciec” w modlitwie „Ojcze nasz” albo określenie Królestwa Bożego jako ludu Bożego, czy też określenie woli Bożej jako tego, co Bóg kocha, czy
też w  końcu zastąpienie słowa „chleb” słowem „posiłek”. Były też błędy, zwłaszcza w przypadku grzechów przypisanych (gramatycznie) samemu Bogu. W tym

�Kształtowanie się malgaskiego tekstu „Ojcze nasz”

175

ostatnim przypadku najwyraźniej widać było problemy, jakie tłumaczom sprawia
koncepcja my inkluzywnego oraz my ekskluzywnego, których to struktur gramatycznych próżno szukać w językach europejskich i myśl teologiczna wcześniej nie
spotykała się z takim problemem. Choć można mieć pewne zastrzeżenia do wyboru słów w modlitwie „Ojcze nasz” w najstarszym katechizmie, jeśli uwzględni
się okoliczności, w jakich ten tekst powstał, budzi to podziw. Pierwsi misjonarze
umierali po kilku miesiącach od przybycia na wyspę i  jedynie dwóm udało się
przeżyć półtora roku. W tak krótkim okresie trudno głębiej wniknąć w tajniki języka. Ponadto spotkali się z problemem w postaci konieczności dodatkowej zgody
na druk tego pierwszego katechizmu. Na szczęście tę drugą trudność wziął na siebie gubernator Flacourt, który wydał to swoim sumptem, nie będąc zobligowanym
do przestrzegania przepisów Kongregacji Rozkrzewiana Wiary59.
Proces kształtowania się tekstu pierwszego katechizmu stał się w pewnym sensie wzorem procesu, jaki zachodził również później. Kolejny katechizm powstał
na sąsiedniej wyspie Reunion. Było tam sporo malgaskich niewolników i do pracy wśród nich stworzono tę pozycję, choć musiała czekać kilkadziesiąt lat, zanim
udało się ją opublikować. Zarówno pierwszy, jak i drugi katechizm, choć stanowiły
nie lada osiągnięcie, nie utrwaliły się w pamięci chrześcijan malgaskich, ponieważ
nie było możliwości bezpośredniej pracy na Madagaskarze. Pierwsza próba pracy
tam zakończyła się wypędzeniem misjonarzy i śmiercią innych. Druga próba nie
miała możliwości oddziaływania na stały kontynent.
Kolejne próby, już dziewiętnastowieczne, ukazują wielką siłę tradycji w przypadku przyjęcia się pewnych tekstów. Słowo, bądź wyrażenie, które już się przyjęło
w pewnej formie, niechętnie było zmieniane. Widać tu wielką rolę pierwszych wyborów. Kolejne wersje były ewentualnymi korektami poprzednich.
Na szczególne wspomnienie zasługuje też kwestia katechizmów opracowywanych dla ludności posługującej się innymi narzeczami, nie dialektem Merinów.
Misjonarze protestanccy pochodzenia angielskiego dotarli wcześniej do stolicy
i przyjęli jako powszechny dialekt używany na Płaskowyżu Centralnym. Potraktowali ten język zgodnie z brytyjską formułą kolonialną jako język urzędowy, który
Więcej por. W. Kluj, Pierwsze tłumaczenia chrześcijańskie na język malgaski, w: G. Cyran i E. SkorupskaRaczyńska (red.), Meandry tożsamości. Język. Religia. Tożsamość IV, Gorzów Wielkopolski – Szczecin
2010, s. 385-396.
59

�176

Wojciech Kluj OMI

powinien być stosowany na całej wyspie. Misjonarze katoliccy nie mieli z początku
możliwości dotarcia do serca wyspy i dlatego podejmowali pracę z ludnością, która
nie była w takim stopniu zdominowana władzą centralną. Stąd rodziły się pierwsze
próby stworzenia katechizmów w narzeczach Sakalawów (K 1841), czy Betsimisaraka (K 1866).
Trudno mówić o współpracy ekumenicznej w XIX w. Różne wybrane sformułowania były później utrwalane przez ich stosowanie i  niekiedy prowadziły do
pozornych różnic w przekazywanej treści. Trochę znamy tę sytuację również z realiów europejskich czasu reformacji, ale jeszcze częściej występowało to w kontekście misyjnym60. Dopiero współcześnie obserwujemy pewne próby ustępstw w celu
umożliwienia wspólnej modlitwy. Wydaje się, że więcej ustępstw w tym względzie
uczynili katolicy. Być może jest to skutkiem większej otwartości ekumenicznej,
a może zgody na określenia, które bardziej przyjęły się w języku malgaskim. Jakikolwiek był powód, to katolicy ustąpili w tak ważnych miejscach, jak np. określenie
woli Bożej, chleba powszedniego, czy odpuszczenia win (w tym ostatnim przypadku ustępstwo było częściowo obopólne). Ciekawa wydaje się też ewolucja słowa
„Amen” – od Amin trącącego wpływami muzułmańskimi, przez Amena lub „niech
się tak stanie”, do współczesnego Amen61.

60
W  czasie pobytu w  Turkmenistanie zostałem kiedyś zapytany, czy jestem chrześcijaninem czy
katolikiem. Dziwiłem się tak postawionemu pytaniu. W  naszym języku katolicyzm i  prawosławie to
dwa wyznania chrześcijańskie. Okazało się jednak, że w  ich codziennym języku słowo „chrześcijanin”
oznacza prawosławnego. Dla nich więc nie byłem chrześcijaninem. S. Weronika Klebba SSpS wyjaśniła, że
podobnie jest w języku chińskim, gdzie protestantyzm określany bywa jako nauka Chrystusa, a katolicyzm
jako nauka Pana Niebios. Są to więc dwie różne religie i za takie są też uznawane przez chińskie prawo.
61
Choć w  analizowanym tekście nie mieliśmy okazji prześledzić tej współczesnej formy wracającej do
hebrajskiego pierwowzoru.

�Rozdział III
Inne teksty pacierzowe
a) Pozdrowienie Anielskie
Przed analizą tekstu malgaskiego trzeba przyjrzeć się tekstowi oryginalnemu. Dokładniejsze analizy biblijne znaleźć można w rozlicznych komentarzach
i opracowaniach specjalistów. Tutaj odwołamy się jedynie do pozycji Franciszka
Mickiewicza SAC62. W pierwszej części biblijnej wersji „Pozdrowienia Anielskiego” (Łk 1,28) kluczową rolę pełnią trzy człony: chaire, dalej kecharitomene oraz ho
Kyrios meta sou. Pierwsze słowo – chaire to niezupełnie to, co polskie „Zdrowaś
Maryjo” lub „Bądź pozdrowiona”. Jest to tryb rozkazujący od czasownika chairein
– cieszyć się. Jest to wyrażenie ważne teologicznie podkreślające, że czasy Jezusa
są czasami radości. Tradycyjnym pozdrowieniem w czasach Jezusa było shalom,
tłumaczone jako greckie eirene. Pozdrowienie anioła to nie tylko zwykłe „witaj”,
ale nawiązanie do zapowiedzi prorockich63, w  których Bóg wzywa do radości
z nadchodzącego zbawienia. Źródłem i motywem tej radości jest stan Maryi oddany słowem kecharitomene.
Słowo kecharitomene jest jednym z najtrudniejszych do przetłumaczenia słów
w Nowym Testamencie. Jest to imiesłów strony biernej czasu przeszłego dokonanego (perfectum). Najczęściej tłumaczy się za interpretacją Wulgaty (gratia plena
– łaski pełna), ale można też jako „przepełniona łaską”, „która jesteś najbardziej
wyróżniona”, „której udzielono szczególnej łaski”. Słowo charitoo wskazuje na
skutek, przemianę spowodowaną przez charis (łaskę) w  danej osobie. Imiesłów
czasu perfectum ukazuje stan aktualny wynikający z czynności, zapoczątkowanej
w przeszłości, której skutki trwają aktualnie. Strona bierna oznacza, że czynność
została wykonana nie przez osobę, do której ten imiesłów się odnosi (w tym kon62
F. Mickiewicz, Ewangelia według świętego Łukasza, rozdziały 1-11, Częstochowa 2011 (Seria: Nowy
Komentarz Biblijny, t. III, cz. 1), s. 111-112, 125-126.

Tu problem języka malgaskiego będzie analogiczny do języka polskiego. W naszych językach nie ma
takiego odniesienia.

63

�178

Wojciech Kluj OMI

tekście czynność ta została wykonana przez Boga). Wyrażenie ho kyrios meta sou
(Pan z Tobą) dodaje drugi motyw radości. Obecność Boża ma zawsze charakter
dynamiczny.
Druga część biblijna to słowa Elżbiety (Łk 1,42). Błogosławieństwo wypowiadane przez Elżbietę stanowi natchnioną, liturgiczną pieśń, wyrażoną pod wpływem
działania Ducha Świętego w języku starotestamentalnym. Zawiera błogosławieństwo gościa, mające zauważyć Boże działanie w życiu pozdrawiających się osób,
a  także wyrazić wdzięczność oraz uczcić Boga. Samo słowo składa się z  dwóch
członów eu (dobrze) oraz lego (mówić).
Zdanie „błogosławiona jesteś między niewiastami” w języku semickim, który
nie ma stopniowania przymiotników, wyraża stopień najwyższy i oznacza „spośród wszystkich niewiast jesteś najbardziej błogosławiona”. Elżbieta najpierw wymienia Maryję, a potem Dziecko. Maryja jest błogosławiona, ponieważ zasłużyła
w oczach Bożych na najwyższą pochwałę, Bóg z własnej inicjatywy skierował do
Niej słowo i przemienił Jej życie. Owoc Jej łona jest błogosławiony, ponieważ nie
jest zwykłym dzieckiem, ale Synem Bożym.
Zanim przejdziemy do samego tekstu modlitwy „Zdrowaś Maryjo”, warto też
zwrócić uwagę, że spotykamy w niej bardzo ważne imiona „Jezus” i „Maryja”. Niezależnie od całego tekstu modlitwy warto przyjrzeć się kształtowaniu się malgaskiej formy tych świętych imion. Imię Maryi występuje na samym początku, zarówno pierwszej, jak i drugiej części. Imię Jezusa występuje na końcu pierwszej
części. Przyjrzymy się najpierw kształtowaniu się malgaskiej wersji imienia Jezus.
W najstarszym tekście malgaskim (K 1657) spotykamy słowo Rahyssa. Można
przyjąć, że była to pierwsza malgaska próba oddania tego imienia. Na ile jednak była to tylko próba malgaska? Pierwszy katechizm jak wiadomo powstał
na południu, gdzie relatywnie silne jak na Madagaskar były wpływy islamskie.
W Rahyssa zauważyć można wyraźnie malgaski przedrostek Ra-, ale można się
też dopatrzyć islamskiej wersji słowa „Jezus”, czyli Issa (Hyssa). Osoby, które miały kontakt z tradycją muzułmańską na wyspie, prawdopodobnie słyszały, że prorok Issa był wielkim prorokiem, przed największym z proroków – Mahometem,
ale na pewno nie był Synem Bożym. Zastosowanie więc takiej wersji imienia Jezus mogło mieć swoje dwuznaczne konsekwencje. Katechizm osiemnastowieczny (K 1785) powtarza tę wersję w nieco zmienionej formie zapisu, jako Raïtssa,

�Inne teksty pacierzowe

179

dodając jednak do tego Jesus. Mamy więc niejako wersję malgaskoarabską oraz
łacińską. Wersje biblijne oczywiście nie zawierają tego imienia. Katechizm z roku
1841 stosuje pisownię Zezu-Kri. Katechizm z 1851 r. pozostaje przy tej wersji, ale
bez dodatku tytułu „Chrystus”, podając jedynie Zezo. Katechizm wersji Betsimisaraka z 1866 r. podaje analogicznie jak wersja Sakalawa z 1841 r. Zezo-Kry, ale
już w nowej pisowni, a więc „u” pisząc jak „o”, a „-i” na końcu wyrazu jako „-y”.
Od lat siedemdziesiątych XIX w. przyjmuje się w  kręgach katolickich pisownia
Jeso, która określa zapis dla wymawiania tego imienia w taki sam sposób. Ta pisownia przyjmuje się odtąd jako standardowa pisownia katolicka, która zostanie
zmieniona dopiero w wyniku starań ekumenicznych pod koniec XX w. na Jesoa.
O ile zmiana pisowni Zezu na Jeso nie była praktycznie zauważana przez ludność
w zdecydowanej większości nie potrafiącą pisać, gdy wymowa praktycznie się nie
zmieniła, to zmiana z końca XX w., zauważalna w wymowie, musiała stanowić dla
pewnych chrześcijan wysiłek wiary.
Przyglądając się wersjom imienia Maryi, widzimy również pewien proces. Katechizm siedemnastowieczny nazywał Ją Ramariama. Widzimy tu analogiczny
malgaski przedrostek Ra- na początku imienia. Wersja osiemnastowieczna rozdzieliła nawet pisownię jako Ra Mariama. Katechizm z 1841 r. stosował pisownię
Mari, prawdopodobnie wziętą z francuskiej wymowy zapisanej po malgasku. Od
1851 r. prawdopodobnie zastosowano zasadę widoczną również w pisowni imienia Jezus, mianowicie -i na końcu pisze się jako -y. Stąd powstało Mary. Wynikało
to z zasad gramatyki malgaskiej, choć zewnętrznie może wyglądać jak pisownia
angielska. Wersja ta przyjęła się na długi czas. Ciekawy przypadek mamy w wersji katechizmu z roku 1944. Na początku modlitwy zastosowano pisownia Maria
(Arahaba, ry Maria), ale na początku drugiej części Mary (Masina Mary, Renin’
Andriamanitra). Współcześnie przyjęła się forma zapisu i wymowy jako Maria.
Analogicznie jak to było w przypadku „Modlitwy Pańskiej”, w analizie wersji
tłumaczeń malgaskich przyjrzymy się tu również „Pozdrowieniu Anielskiemu”, jak
było ono tłumaczone w najstarszych katechizmach oraz wydaniach biblijnych. Podobnie jak wcześniej nie będziemy wnikać w tajniki języka malgaskiego, ale raczej
śledzić znaczenie słów i zachodzące zmiany. Ponieważ inne tradycje chrześcijańskie nie odwołują się tak znacząco do tej modlitwy, więc w  tym przypadku nie
będziemy porównywać „liturgicznych” protestanckich wersji tej modlitwy.

�180

Wojciech Kluj OMI
Zdrowaś Maryjo (Raduj się, Maryjo), łaski pełna, Pan z Tobą

K 1657

Salama Ramariama64, masimpeno Tompon antsica hotangh aminau (Salama
i Maria feno hasina. [Ny] Tompontsika ho tany aminao.)

K 1785

Salama Ra Mariama, mihole tsi tacats dahe, Massin penou Tompontsiq amino
(Salama ry Maria virjiny, tsy azon-dehilahy, feno hasina. Ny Tompontsika ao
aminao).

BP 1835

Mifalia, ny hasoavi’ny, ny Tompo ao amy nao

K 1841

Kuezi, anau Mari, fenu Fanghahe-Senga Zanahar aminau

K 1851

Koezy anao, Mary, feno hasoavana, ny Tompo amy nao

BP 1865
K 1868

Arahaba, ry ilay nohasoavina, ny Tompo momba anao
Izaho miarahaba anao Mary, fenohasoavana, ny Tompo ao aminao65

M 1916
BK 1938

Arahaba, ry Mary, feno hasoavana; ny Tompo ao aminao
Arahaba, ry ilay feno hasoavana; ny Tompo ao aminao

BE 2003

Mifalia, ry nohasoavin’ny Tompo! Momba anao hatrany Izy!

BK 2011

Mifalia, ry ilay feno hasoavana; ny Tompo ao aminao

EKAR

Arahaba ry Maria feno hasoavana ny Tompo ao aminao

64 65

Na początku tego fragmentu występuje imię Maryi. O tworzeniu się jej malgaskiego odpowiednika była mowa powyżej.
Siedemnastowieczny katechizm (K 1657) na pozdrowienie używa słowa Salama, do dziś używanego regionalnie w  niektórych miejscach Madagaskaru.
Na „pełnię łaski”, używa słowa oznaczającego „pełnię świętości” (masimpeno).
Zwrot „nasz Pan niech będzie z Tobą” nie zawiera tu żadnych skomplikowanych
wyrażeń. „Nasz” jest tu podane w  formie inkluzywnej. Tłumacząc dosłownie
najstarszą wersję Tompon antsica hotangh znaczyłoby „Nasz Pan niech będzie
tam, nisko”. Prawdopodobnie taki określnik miejsca stanowił pomyłkę korektora
lub tłumacza66.
W  katechizmie osiemnastowiecznym mamy ten sam zwrot na pozdrowienie,
natomiast ciekawy jest następny fragment, stanowiący pewnie jakąś wstępną katechezę. Słowa mihole tsi tacats dahe znaczą dosłownie „dziewczyno (panno) nie

64

Wg K 1657 A, B i C. W wersji D jest Ramadriama.

65

Wg K 1866: Fianaritr’anao, Mary, feno Fanahi-Masina Zanahary aminao.

66

Por. Munthe, s. 181 i 275.

�Inne teksty pacierzowe

181

skażona mężczyzną”, czyli „dziewico”. Jest to pewnie próba ukazania dziewictwa
Maryi wstawiona w to miejsce modlitwy.
Pierwsze tłumaczenie biblijne jest oczywiście wierniejsze tekstowi biblijnemu,
a  więc nie ma tu imienia Maryi, a  pozdrowienie oddano słowem wskazującym
bardziej na radość, niż na czynność pozdrawiania.
Kolejne wersje katechizmowe zawierają już tekst bardziej zwięzły. W katechizmie z 1841 r. na pozdrowienie użyte jest słowo kuezi, które można oddać jako „zaiste, zaprawdę”. Natomiast „pełnię łaski” określono jako „pełnię Ducha Świętego”.
Zamiast „Pan z Tobą” jest „Bóg z Tobą”.
Katechizm z  1851 r. akceptuje już nową pisownię malgaską („o” zamiast „u”
oraz „-y” zamiast „-i”), ponadto w porównaniu z K 1841 tłumaczy już jako „pełna
łaski” i „Pan z Tobą”.
Wersja Betsimisaraka z 1866 r. używa określenia „ciesz się”, ale w dalszych słowach idzie za katechizmem Sakalawów, a  więc mamy „pełna Ducha Świętego”
i „niech Bóg będzie z Tobą”.
Poprawiona wersja biblijna w  tym miejscu różni się dość znacznie od wersji
sprzed prześladowań. Na początek użyte jest słowo oznaczające bardziej pozdrowienie niż radość. Na „pełnię łaski” forma jest już coraz bardziej dopracowana.
Ciekawe jest natomiast określenie na „Pan z Tobą” oddane słowem „towarzyszy”,
podkreślającym dynamiczny wymiar tej Bożej obecności.
Katechizm z 1880 r. idzie za wersją z roku 1868. Podobnie katechizm z 1908 r.
Od 1916 r. widzimy jednak zmianę, która stanie się później wersją klasyczną. Powtórzą ją katechizmy „wojenne” z 1940 i 1944 r. Pierwsze katolickie tłumaczenie
Biblii też pójdzie za tą tradycją, z wyjątkiem imienia Mary, które zostanie oddane
zaimkiem ilay.
Ekumeniczne tłumaczenie Biblii w  początkowym pozdrowieniu powróci do
tradycji pierwszego tłumaczenia protestanckiego – nie korekty z lat sześćdziesiątych XIX w. – i posłuży się słowem „raduj się” (mifalia), resztę zwrotu odda innymi
słowami, w znaczeniu bliższym do „Raduj się, błogosławiona Pana! On jest zawsze
z Tobą!”.
Katechizm Kościoła Katolickiego w malgaskiej wersji z 2009 r. oddaje to słowami przyjętymi w tradycji katolickiej, zmieniając jedynie pisownie imienia Maryi,
o którym była mowa wyżej i podając w nawiasach „radosną” wersję pozdrowienia.

�182

Wojciech Kluj OMI

Ostatnie tłumaczenie katolickie Biblii wybiera znowu wersję „radosną” i oczywiście posługuje się zaimkiem zamiast imienia Maryi, co można przetłumaczyć
jako „Raduj się, która jesteś pełna łaski, Pan z Tobą (lub „Pan w Tobie”)”.
Przechodząc do próby określenia teologicznego znaczenia tego pozdrowienia,
trzeba zauważyć, że dziś w oficjalnej wersji malgaskiej (używanej wśród Merinów)
używa się pozdrowienia Manao ahoana, często dodając Tompoko (Pan/Pani) albo
też Manahoana hianao. Jednak w różnych częściach wyspy używa się też innych
pozdrowień, np. wśród Betsimisaraka jako „dzień dobry” używa się Manakory Aby
(zwracając się do większej liczby ludzi) lub Akory Aby (do jednej osoby). W niektórych regionach używa się jednak słowa Salama. Być może z tego powodu w pierwszej wersji „Zdrowaś Maryjo” zastosowane zostało to właśnie słowo.
Współcześnie coraz częściej pojawia się pozdrowienie w formie „co słychać, co
nowego?” – Inona no vaovao? Na co zawsze odpowiada się, że nic nowego – tsisy
vaovao (nawet gdyby była jakaś ważna wiadomość, najpierw mówi się, że nie ma
nic nowego). Dopiero potem dodaje się fa (ale, jednak…).
W  tekście tłumaczenia biblijnego tej modlitwy przyjęło się używać dwóch
słów na tłumaczenie tego pozdrowienia: Mifalia („ciesz się”) oraz Arahaba
(„bądź pozdrowiona”). Ponieważ z biblijnego punktu widzenia oba tłumaczenia
są poprawne, trudno się dziwić, że te dwa słowa występowały najczęściej. Słowa te, choć wierne oryginalnemu tekstowi, nie są słowami z języka potocznego,
a więc wprowadzają mimowolnie w pewien specyficzny świat, czyli w tym wypadku w świat wiary.
W  katechizmowych wersjach etap formułowania się ostatecznej wersji trwał
dłużej. Katechizmy z  lat czterdziestych i  pięćdziesiątych XIX w. używały słowa
koezy albo fianaritra. Dopiero później przyjęło się Arahaba. To trudne tłumaczenie stało się w pewnym sensie symbolicznym skrótem problemu, nad którym
zastanawiamy się w  tej pracy. Z  jednej strony tekst wyjściowy (biblijny) nie jest
w  tym przypadku jednoznaczny. Greckie chaire wyraża zarówno pozdrowienie,
jak i  zachętę do radości. Z  drugiej strony wprowadzenie tak ważnego słowa do
jednej z podstawowych modlitw musiało być poprzedzone pewnym rozeznaniem,
zarówno z  perspektywy używania tych słów w  różnych dialektycznych wersjach
języka malgaskiego, jak i formy przystępnej do modlitwy. Nic dziwnego, że w katechizmach przeznaczonych dla poszczególnych grup etnicznych stosowano ich

�Inne teksty pacierzowe

183

własne określenia, a nie odwoływano się do pojęcia używanego przez wrogów. Słowo to musiało też być proste do wymówienia.
Również sformułowanie „pełna łaski” sprawiało pierwszym tłumaczom sporo
trudności. Z początku tłumaczono je jako „pełna świętości”. W najstarszej wersji
użyto właśnie słowa masimpeno, co dosłownie znaczy „pełna świętości”, nie „pełna
łaski”67. W drugiej wersji katechizmowej, z XVIII w., dodano nawet do tego tekstu
prawdę o dziewictwie Maryi, dosłownie o „nietknięciu” przez mężczyznę. Wersja
z 1841 r. mówiła o „pełni Ducha Świętego”, co również nie jest sprzeczne z prawdą
wiary, choć językowo trochę odbiega od pierwowzoru tekstu. Mamy to również
w katechizmie Betsimisaraka z 1866 r. Stopniowo jednak coraz bardziej przyjmuje
się wersja Merinów z Płaskowyżu Centralnego. Zapewne wielką w tym rolę odegrało pierwsze tłumaczenie Nowego Testamentu z 1830 r.
Błogosławionaś Ty między niewiastami
K 1657

Anau missahots taunanga vaivave abi (Ianao misaotra teo anivon’ny vehivavy
rehetra)

K 1785

Ano missahotse ambonne vaiave abi (Mihoatra ny vehivavy rehetra ianao)

BP 1835

finaritra hianao amy ny vehivavy

K 1841

Anau senga fanghahe ambuni ampisafi ziabi

K 1851

be hasina ambony ny viave ziaby anao

BP 1865
K 1868

voatahy samy vehivavy ianao
be hasina ambony ny vehivavy rehetra hianao68

K 1908

nohasoavina noho ny vehivavy rehetra hianao

BP 1909

voatahy samy vehivavy hianao

M 1916

nosoavina noho ny vehivavy rehetra hianao,

BK 1938

nosoavina noho ny vehivavy rehetra hianao

BE 2003

nomban’Andriamanitra fitahiana amin’ny samy vehivavy ianao,

BK 2011

nosoavina noho ny vehivavy rehetra ianao

EKAR

nosoavina noho ny vehivavy rehetra ianao

68

67
Ciekawe, bo w innych miejscach tego katechizmu „łaska” jest tłumaczona jako fiandriana albo haihay.
Tutaj „łaska” przetłumaczona jest jako „świętość”. Por. Munthe, s. 275.
68

Wg K 1866: Anao masimasina ambony ny viavy ziaby.

�184

Wojciech Kluj OMI

Przy tłumaczeniu tego fragmentu znowu nie gramatyka, ale teologia wysuwa
się na pierwszy plan. Choć pojawiały się różnice w zapisie, to jednak nie było większych trudności z  pojęciami „ty”, „między” i  „kobiety”. Zasadniczym powodem
różnorodności tłumaczenia tych słów jest problem z  koncepcją „błogosławieństwa”. Nie powinno to dziwić, bo biblijna koncepcja błogosławieństwa nie jest jednoznaczna i doprecyzowana. Elżbieta ze wzruszeniem uznaje, że Maryja została
przez Boga szczególnie obdarzona darami, dlatego należy ją szczególnie wysławiać. Jest to dar udzielony Maryi, większy niż ktokolwiek otrzymał. Nic dziwnego,
że w popularnym języku nie ma słowa na taką rzeczywistość.
Wyrażenie Anau missahots oraz Ano missahotse z dwóch pierwszych katechizmów sprawia spore problemy. Według autorów książki o pierwszym katechizmie
dosłownie znaczyłoby to „dziękujesz, modlisz się”69, według innych konsultowanych specjalistów można by to przetłumaczyć jako „niesiesz dobro, masz dobra,
możesz się nosić ponad, jesteś piękna między”. Wersję katechizmu z  roku 1841
można by przetłumaczyć jako „jesteś ciałem i duchem wywyższona, możesz widzieć wszystko”, z  roku 1851 jako „masz wiele wartości (duchowych) ponad
wszystkimi kobietami”, a z roku 1866 „jesteś święta (masimasina – powiedziane
z dużą dozą pokory) ponad wszystkimi kobietami”.
Wersję z 1868 r. powtórzy katechizm z 1880 r. Wersja, która pojawiła się w pierwszym katolickim tłumaczeniu Biblii (1938), powtórzona została w „wojennych” katechizmach z 1940 i 1944 r. i stała się z czasem standardową wersją katolicką.
Obecnie przyjęte na błogosławieństwo słowo nosoavina, pochodzące od soavina, wywodzi się od rdzenia soa70, który oznacza dobro, piękno, przyjemność, bycie
miłym, korzyść, dobrodziejstwo, zaletę. W  ten sposób czasownik strony biernej
soavina („niech Cię błogosławi”) oznacza przede wszystkim bycie uprzywilejowanym, bycie w sytuacji korzyści.
Słowa voatahy i  fitahiana pochodzą od rdzenia tahy oznaczającego pomoc,
asystencję, błogosławieństwo, subwencję, protekcję. Słowa te kładą nacisk na ideę
czuwania nad kimś. Słowo tahiana jest często używane, aby wyrazić  „błogosławiony/-a” w  wyrażeniu Nomban’ Andriamanitra fitahiana ianao!, oznaczającym
69

Por. Munthe, s. 275.

Nieoceniona w tym względzie była pomoc p. Elisabeth Ravaoarimalala, bez której nie byłoby możliwe
wniknięcie w tajniki języka malgaskiego.

70

�Inne teksty pacierzowe

185

„Niech Bóg cię błogosławi, niech ci użyczy opieki”, wypowiadanym zamiast podziękowania za jakąś posługę albo jako uprzejma formuła oznaczająca życzenie
dobrej drogi. Tłumaczenia biblijne z 1865 r. i tłumaczenie ekumeniczne używają
tego słowa.
Słowo finaritra opisuje stan dobra bez niedociągnięcia, stan zupełnej satysfakcji. Podkreśla to początkową zachętę mifalia, „ciesz się”.
Według pani Elisabeth Ravaoarimalala na wybór słów mogło wpłynąć też rozróżnienie między Matką Bożą a Matką Jezusa (katolicy – protestanci). Wybór słowa
pochodzącego od rdzenia tahy oznacza, że Maryja jest Tą, która jest błogosławiona
albo strzeżona przez Boga. Natomiast w wersji katolickiej Maryja jest Tą, która jest
błogosławiona, aby otrzymać łaski od Boga – jeśli stosujemy słowo soavina.
Aby zrozumieć proces tworzenia się tego słowa, trzeba przypomnieć też tradycyjną malgaską koncepcję błogosławieństwa. Otrzymanie błogosławieństwo (voatso-drano)  od kogoś posiadającego władzę rodzinną (starszego) polegało na tym,
że udzielający błogosławieństwa rozpryskiwał wodę nad osobą, która otrzymywała
błogosławieństwo. Oznaczało ono fakt obmycia z wszelkiej nieczystości pochodzącej z nierespektowania starszych, społeczności albo wartości i wierzeń społecznych.
71 72

I błogosławiony Owoc żywota (łona) Twojego, Jezus
K 1657

Nare nissahotse enghe zanaca, nitondranau rahyssa. Amin (Ary nisaotra ny
zanaka nitondranao i Jesoa. Amena)

K 1785

Aman missaots izi-zanne Zanaq, nitondrano Raïtssa Jesus (ary misaotra anao
nohon’ ny zaza izay nentinao dia i Kristy Jesoa71)

BP 1835

ary finaritra ny hateraky ny kibo nao

K 1841

Zezu-Kri zanak hau Fanghahe-Senga be

K 1851

Be hasina ny nateraky ny kibo nao i Zezo

BP 1865
K 1868

ary voatahy ny hateraky ny kibonao
be hasina i Jeso nateraky ny kibo nao72

71
W tym miejscu widać pewną rozbieżność między tekstem katechizmu, do którego udało się dotrzeć
autorowi w bibliotece Urbanianum, a tekstem, do którego miał dostęp autor artykułu na temat tego
katechizmu (w bibliotece Akademii Malgaskiej w Antananarywie oraz w centrum Ambozontany
w Fianarantsoa). W „rzymskiej” wersji było Raitssa Iesus, w „malgaskiej” Raitsa Iesosy. Być może podobnie jak we wcześniejszym katechizmie, również w tym wprowadzano pewne drobne zmiany w różnych
wydaniach. Może to ukazywać pewną ewolucję tworzenia poprawnego słownictwa.
72

Katechizm Betsimisaraka: I Zezo-Kry Zanaka nao masim-be.

�186

Wojciech Kluj OMI

K 1908

ary be hasoavana Jeso voahary an-kibonao

M 1916

ary nosoavina Jeso nateraky ny kibonao

BK 1938

ary nosoavina ny hateraky ny kibonao

BE 2003

ary nombany fitahiana koa ilay haterakao

BK 2011

ary nosoavina ny haterakao

EKAR

Ary nosoavina i Jesoa nateraky ny kibonao

W tym fragmencie modlitwy pojawia się imię Jezus. Ponieważ jednak o formowaniu się malgaskiej wersji tego słowa była już mowa, więc tutaj opuścimy tę część.
Podobnie ze słowem „błogosławiony” – było ono omówione w poprzedniej części,
więc nie będziemy tego powtarzać.
Najstarszą wersję (K 1657) można przetłumaczyć jako „dzięki temu Synowi,
któregoś nosiła (w łonie), Jezusowi”. Według autorów opracowania tego katechizmu słowo nitondranau, dosłownie „któregoś zrodziła”, w formie okolicznikowej
powinno być zastąpione formą entinau. Ciekawe, że w  najstarszym katechizmie
w tym miejscu dodano również słowo „Amen”73.
Druga wersja, z XVIII w., może być przetłumaczona jako „dzięki Jemu, Synowi,
któregoś nosiła (Raïtssa podkreśla poważanie dla osoby) Jezusowi”. Imię zostało
powtórzone po arabsku i łacinie.
Pierwsza wersja biblijna bardziej podobna jest już do wersji współczesnej. Natomiast katechizmy, które powstawały poza Madagaskarem (K 1841, K 1851) odbiegają trochę bardziej od dosłowności, kierując się bardziej ku wyjaśnieniu. Pierwsza wersja (K 1841) oznacza „Jezus Chrystus, Twój Syn, jest wielki duszą i ciałem”
(senga ma znaczenie moralne, duchowe, be oznacza „wielki”). Wersja z roku 1851
może być przetłumaczona jako „Ten, któregoś zrodziła, Jezus, ma wiele wartości duchowych”. Praktycznie do końca wieku XIX widać próby oddania tej treści
różnymi słowami. Katechizm z 1868 r. znowu ustala standard, powtórzony przez
K 1880. Dziwić może znowu rozbieżność tekstu katechizmu z 1880 r. z tekstem
z katechizmu z roku 1908, gdzie spotykamy zupełnie inne sformułowanie. Wersję
prawie współczesną podaje katechizm z 1916 r.: „I błogosławiony Jezus, zrodzony
z twego łona (dosł.: z twego brzucha)”. Pojawi się w nim słowo nosoavina. Ta wersja
73

Na zakończenie „Pozdrowienia anielskiego” pojawi się jeszcze raz, ale już w wersji „niech się tak stanie”.

�Inne teksty pacierzowe

187

powtórzona zostanie w katechizmach „wojennych” z 1940 i 1944 r. Wersje biblijne
do ostatniej nie mogą się zdecydować na jedno określenie.
Święta Maryjo, Matko Boża
K 1657
K 1785

Ramariama masin, reine nih Zahanhare (Maria Masina, renin’i Zanahary)
Ra Mariama masin, reine gni Zanahar (Ry Maria, masina, Renin’ ny Zanahary)

K 1841

Senga Mari, reine ni Zanahar

K 1851

Masina Mary, Reny ny Zanahare

K 1868

Masina Mary, Reny ny Zanahary74

K 1908

Masina Mary, Renin’ Andriamanitra

EKAR

Masina Maria, Renin’Andriamanitra

74

Tego tekstu nie ma już w  Biblii, więc mamy jedynie wersje katechizmowe.
W tym przypadku nie mamy tu jednak żadnych nowych sformułowań. Zarówno
słowa „święta”, jak i „Bóg” zostały już dawno wyjaśnione i przyjęte w języku malgaskim. Pozostałe różnice wynikają z doprecyzowywania się malgaskiej gramatyki.
O krystalizowaniu się stosowania pojęć Zanahary i Andriamanitra na określenie Boga była już mowa wcześniej. Wyraźnie widać to również na tym przykładzie.
Podobnie z pisownią imienia Maryi. Swoistą ciekawostką w tym miejscu może być
słowo Niny z katechizmu Betsimisaraka z 1866 r. na określenie „matki”, gdzie użyto
słowa z tego narzecza. Katechizm z 1868 r. ustalił pewien standard, powtórzony
później w 1880 r. Współczesna wersja przyjęła się od katechizmu z roku 1908, ale
zmiany nie wynikały z teologii, lecz z kwestii językowych.
W  kontekście teologicznym warto zwrócić uwagę, że sam tytuł Matki Bożej
w  historii myśli chrześcijańskiej ma dość bogatą historię. Jednakże na Madagaskarze tytuł „Matki Zanahary” nie brzmiał wcale dziwnie, skoro każdy większy
przodek, protoplasta czy inny ważny człowiek stawał się Zanahary. Wiadomo, że
każdy musiał mieć swoją matkę.
Módl się za nami grzesznymi
K 1657

74

mi tambetambeho hanau ahinri nahonai ompanghota (mihantà ianao aminy
mba ho anay olona mpanota)

Wersja Betsimisaraka: Masin-Mary, Niny ny Zanahary.

�188

Wojciech Kluj OMI

K 1785

Miantambeho ano ahinri [albo] alo-azo nahonaie ompiratsi (mivavaha ho anay
eo anatrehany (Zanahary), izahay izay olon-dratsy)

K 1841

Tumpu Zanahar nihinei halala hulun rati

K 1851

Mijoroa nihy nay, ampanao ratsy

K 1868

Ivavaho ankehitriny izahay mpanota75

K 1908

mivavaha ho anay mpanota

EKAR

Mivavaha ho anay mpanota

75

Ponieważ koncepcja „grzechu” została już w języku malgaskim przyjęta wcześniej, np. podczas kształtowania się „Modlitwy Pańskiej”, więc w  tym przypadku nie było większych problemów. Trochę trudności sprawiło jednak znalezienie
określenia na grzeszników i na modlitwę wstawienniczą.
W najstarszym katechizmie (K 1657) spotykamy wyrażenie „wstawiaj się” (mitambetambe) „za nami, którzy jesteśmy grzesznikami”. Określenie mitambetambe znaczy dosłownie „pocieszyć, ugłaskać, uspokoić, szukać łaskawości u  kogoś
– wkraść się w łaski”. Według autorów opracowania językowego tego tekstu to tłumaczenie słowa „modlić się” dobrze oddaje sens oryginalny.
W wersji osiemnastowiecznej oraz z 1841 r. uznano za konieczne dodanie do
kogo Maryja ma się modlić za nami grzesznymi (dodano „do Boga”).
W tekście katechizmowym z 1868 r., powtórzonym w 1880 r., mamy tu zmianę
szyku i dlatego w tym miejscu pojawiło się słowo „teraz” (ankehitriny), które należy do dalszej części modlitwy.
Katechizm z  roku 1908 ustanowił już ostateczną formę tego wezwania. Była
ona powtarzana w kolejnych katechizmach z 1916, 1940 i 1944 r. W takiej wersji
istnieje też w malgaskiej edycji Katechizmu Kościoła Katolickiego.
Teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.

75

K 1657

Izanheuezanhe amaleha tanh Zahai hofate amin. (Izao dia izao sy rehefa izahay
ho faty. Amena.)

K 1785

Izanne vezanne ama leatangh [albo] ama ouvia zahaie hofatte. Amen. (amin’
izao ary mandra-pahatongavanay any ambany tany [albo] hatra amin’ ny
fahafatesanay. Amen)

Wersja z 1866 r.: Mijoroa nihy nay ampanano ratsy.

�Inne teksty pacierzowe
K 1841

Ankahane, miaru amini fate nei. Atovu efa zen.

K 1851

Ataonio indraiky amy ny hifatesa’nay. Amena.

K 1868
K 1880

ankehitriny ... ary aminy andro hafatesa nay. Amen.
ankehitriny ... ary amy ny andro hafatesa’ nay. Amena.76

K 1908

ankehitriny ary amin’ ny andro hahafatesanay. Amena.

EKAR

Ankehitriny ary amin’ny andro hahafatesanay. Amen.

189

76

Tutaj również nie było potrzeby szukania nowych pojęć. Podobnie jak wyżej,
słowa te wchodziły w zakres terminologii codziennej. W najstarszej wersji słowo
Izanheuezanhe oznacza najprawdopodobniej podwojenie (często spotykane w języku malgaskim) izau izau (teraz teraz).
W  tym ostatnim fragmencie widzimy również formowanie się malgaskiego
Amen. Była już o tym mowa wyżej. Katechizmy z 1868 i 1880 zmieniły trochę szyk
modlitwy, ale wersja, która została wprowadzona w 1908 r., przyjęła się już na stałe.
Ankehitriny znajduje się już bezpośrednio w tej części. Kolejne wersje przyjęły taki
właśnie szyk. Warto też zwrócić uwagę, że katechizm z roku 1880 w tym przypadku użył innego zakończenia niż wersje poprzednie, tzn. Amena. Ta wersja stała się
praktycznie obowiązującą z małym wyjątkiem przestawienia szyku.
Porównując proces formowania się standardowej wersji tej modlitwy, widać, że
nie wykształciła się ona tak szybko jako „Modlitwa Pańska”. Potrzeba było więcej
czasu. Jest to też pewien wskaźnik częstotliwości używania tej modlitwy. Ponadto
w  tym przypadku nie było porównywalnych tekstów w  modlitewnikach innych
wyznań, dlatego zatrzymaliśmy się jedynie na modlitewnikach i katechizmach katolickich. Sam proces kształtowania się ostatecznej katolickiej wersji tej modlitwy
przebiegał podobnie jak w przypadku „Modlitwy Pańskiej”. Wystąpiło kilka innych
sytuacji wymagających wyboru innych określeń. Najważniejsze tu wydają się procesy kształtowania się malgaskiej formy najświętszych imion Jezusa i Maryi, które
najlepiej widać właśnie w tej modlitwie. Ponadto „Pozdrowienie Anielskie” może
też służyć jako dobry przykład „teologizujący” lub „katechetyczny”, tzn. wprowadzania pewnych określeń, których nie ma w oryginale, ale w kontekście nowej kultury warto je wyjaśnić, np. dodanie „Maryjo nietknięta przez mężczyznę”.
76

Wersja z 1866 r.: Avaizo miharo aminy fatesa’nay. Ano efa ny zany.

�190

Wojciech Kluj OMI

b) Skład apostolski
Trzecim tekstem, po „Modlitwie Pańskiej” oraz „Pozdrowieniu Anielskim”, jakim się tu zajmiemy, będzie „Skład apostolski”. Tak samo jak wcześniej przyjrzymy
się dawniejszym wersjom tego jednego z podstawowych tekstów wiary. Ponieważ
na wcześniejszych dwóch przykładach zaprezentowane zostało w większych szczegółach językowych, jak wyglądał ten proces, a celem naszej analizy nie są badania językoznawcze, lecz analiza procesu kształtowania się malgaskiej wersji tych
tekstów, dlatego nie będziemy już poświęcali uwagi szczegółom gramatycznym,
a skoncentrujemy uwagę raczej na fakcie kiedy i w jakich okolicznościach społeczno-historycznych te wersje powstawały.
77

Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi
K 1657

Zaho macatau abinahanhare Rai ommahai abi77. Namboüatseri enghe langhitse
amantane

K 1785

Zaho mancato a gni Zanhar Rai, ommahai abi, anamboatze i langhits i tanne

K 1841

Haiku tu ni Zanahar Rei, mahefa zaka ziabi, nanou Langhitsh miaru ni tane.

K 1851

Zaho mino Zanahare, ny Ray mahefa raha ziaby, nanao ny lanitra indraiky ny
tane

K 1862

Izaho mino Zanahary ny Ray mahefa ny zavatra rehetra, nanao ny lanitra sy ny
tany

K 1866

Zaho mino Zanahary, ny Ray mahefa ny raha ziaby, nanano ny lanitra miharo
ny tany.

K 1868

Izaho mino Zanahary ny Ray mahefa ny zavatra rehetra, nanao ny lanitra sy ny
tany

K 1880

Izaho mino Zanhary, ny Ray mahefa ny zavatra rehetra, nanao ny lanitra sy ny
tany.

K 1908

Izaho mino an’ Andriamanitra, Ray mahefa ny zavatra rehetra, nahary ny
lanitra sy ny tany

EEM

Izaho mino an’ Andriamanitra Ray Tsitoha, Mpanao ny lanitra sy ny tany

K 1657 C podaje: raj manghatauuanh abi, natomiast K 1657 D: rai manghat auuanh abi. Obie wersje
oznaczają „Ojciec, który stworzył niebo i ziemię”. Ponieważ tego typu drobne różnice w kształtującym się
dopiero zapisie nie wnoszą nic do naszego głównego zagadnienia, w dalszym ciągu nie będziemy zwracali
uwagi na tego typu drobne różnice. Podobnie nie będziemy się tu już więcej odwoływali do uwspółcześnionej wersji zapisów dwóch pierwszych katechizmów, jak to było wyżej przy dwóch wcześniejszych
modlitwach.

77

�Inne teksty pacierzowe

191

FLM

Izaho mino an’ Andriamanitra Ray tsitoha, Mpanao ny lanitra sy ny tany

FJKM

Mino an’ Andriamanitra Ray Tsitoha, Mpanao ny lanitra sy ny tany aho.

EKAR

Izaho mino an’Andriamanitra, Ray Mahefa ny zavatra rehetra, mpahary ny
lanitra sy ny tany.

MM

Izaho mino an’ Andriamanitra Ray Tsitoha, nahary ny lanitra sy ny tany

W tym przypadku najważniejszym słowem jest „wierzę”, choć do pewnego stopnia również słowo „wszechmogący”. To pierwsze w dwóch najstarszych katechizmach przetłumaczone zostało jako macatou, oznaczające „akceptować, z respektem”. Warto zauważyć, że najstarszy katechizm w innych miejscach używał słowa
meinou (wierzyć), tu jednak prawdopodobnie chciał podkreślić respekt, który jest
winny Bogu, Ojcu wszechmogącemu. Katechizm Sakalawa z 1841 r. stosował słowo haiko – „znam” Boga Ojca Wszechmogącego, a od katechizmu z 1851 r. jako
określenie na „wierzę” przyjęło się mino.
Zwrot ommahai78 abi, stosowany w  obu pierwszych katechizmach, oznacza
„zdolny zdziałać wszystko”. Zwrot z 1841 r. mahefa zaka ziabi, a także mahefa raha
ziaby z 1851 r. oraz z 1866 r. oznacza praktycznie to samo, tylko w innym dialekcie.
Od pierwszego katechizmu Merinów z  roku 1862 w  tradycji katolickiej najczęściej przyjmuje się zwrot mahefa ny zavatra rehetra. Określa on innymi słowami tę
samą treść. W popularnej formie istnieją jeszcze drobne zmiany, przede wszystkim
przyjęcie słowa Andriamanitra zamiast Zanahary. Ta wersja przyjmuje się w następnych katechizmach. Ostatnia wersja z Katechizmu Kościoła Katolickiego została przetłumaczona z użyciem słowa mpahary, w miejsce uprzedniego nahary,
na oznaczenie Stworzyciela.
Określenie wszechmocności w wersjach protestanckich pochodzi raczej od zaprzeczenia ograniczoności (tsi – toha), natomiast w  wersji katolickiej podkreśla
moc nad wszelkim stworzeniem (Mahefa ny zavatra rehetra). Podobna różnica widoczna jest w określeniu Stworzyciela, który w wersji katolickiej ma ten sam źródłosłów, co Zanahary (tu Mpahary). Ciekawe, że wersja wspólna z Miara-Mizotra
używa innego określenia na Stworzyciela, niż pozostałe wersje.

78
Dosłownie ommahai oznacza „człowiek, który wie”, jako tłumaczenie „potężny”. Na temat haihay
i relacji „wiedzieć-móc” więcej Munthe, s. 53 i 57.

�192

Wojciech Kluj OMI
I w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, Pana naszego

K 1657
K 1785

Aman ahin rahyssa chiristou Zanaca anri irere tompon antsica
am a gni Rahan Iesus-Christ, irer Zanaq-Zanhar Tompe naie

K 1841

Haiku tu Zezu-Kri, anak reik ni Zanahar Rei, tumpun sik

K 1851

zaho mino Zez-Kry, zana’ny tokana Tompo’ntsika

K 1862
K 1866

Izaho mino any Jeso-Kristy, Zana’ ny tokana Tompo ntsika
Zaho mino i Zez-Kry, Zanaka raiky ny Zanahary Ray, Tompontsika

EEM

Ary an’ Iesosy Kristy Zanani-lahy Tokana Tompontsika

FLM

Izaho mino an’ i Jesosy Kristy, Zanak’ Andriamanitra lahy tokana Tompontsika

FJKM

Ary mino an’ i Jesoa Kristy Zananilahy Tokana Tompontsika

EKAR

Izaho mino an’i Jesoa-Kristy, Zanany tokana Tompontsika

MM

Izaho mino an’i Jesoa-Kristy, Zananilahy tokana Tompontsika

Tu znowu najstarsza wersja przysparza nieco trudności. Aman ahin rahyssa,
według autorów opracowania, znaczyłoby „i życie Jezusa”. Wypowiedziana po zdaniu poprzedzającym, ta idea „życia Jezusa” zmienia sens modlitwy, brzmiąc: „Respektuję Boga, Ojca, który zna wszystkie rzeczy. Stworzył On niebo i ziemię, a także życie Jezusa Chrystusa, Jego syna jedynego…”. Według autorów opracowania
jest to jednak prawdopodobnie błąd drukarski. Zamiast ahin powinno być amin
(„w”) i wtedy poprawny sens zostanie przywrócony.
O kształtowaniu się pisowni imienia Jezus była już mowa wcześniej, podobnie
jak słowa „wierzę”. Obecnie używana ostateczna katolicka forma oparła się na katechizmie z 1862 r., którą powtórzyła wersja z roku 1868 i która ulegała później
jeszcze małej korekcie zapisu. Tak ją powtarzały późniejsze katechizmy. Ponieważ
kolejne katechizmy powtarzały tę wersję, więc w tabelce zostały opuszczone.
Przy porównaniu wersji katolickiej z wersjami protestanckimi widać podobieństwo między wersjami anglikańską oraz Kościoła zjednoczonego, natomiast luteranie mają swoją odrębną. Warto zauważyć, że wersja katolicka jest w tym miejscu
poprawna w sensie języka inkluzywnego. Nie nazywa Jezusa „synem” tylko „dzieckiem”. Pozostałe wersje dodają lahy oznaczające męską płeć tego dziecka (Zana lub
Zanaka).

�Inne teksty pacierzowe

193

Który się począł z Ducha Świętego, narodził się z Maryi Panny
K 1657

Nitanaheri tabin masin Panghahe nih Zahanhare. Nivelomeri tabin
Ramariama mihole

K 1785

izi nandzare Lahe, faha be Rahanne Zanhar, Massin Tsereq, ri nivelom zaza
i Reine Maria Massin Mihole

K 1841

hizi nanun ni Fanghahe-Senga velun tamini Senga-Mari

K 1851

izy no foroni’ny Fanabe – masina nateraky Mary Virijiny

K 1862
K 1866

Izy noforoniny Fanahi-Masina, nateraky Mary Virijiny
izy nano ny Fanahi-Masina, natembo ny Mary Virjiny

EEM

Izay notorontoronina tamin’ ny herin’ ny Fanahy Masina, Naterak’ i Maria
Virijina

FLM

Izay notorontoronin’ ny herin’ ny Fanahy Masina, naterak’ i Maria virijina

FJKM

Izay notorontoronina tamin’ ny Fanahy Masina, naterak’ i Maria virijina

EKAR

Noforonin’ny Fanahy Masina, naterakin’i Maria Virjiny

MM

Izay nototontoronina tamin’ ny Fanahy Masina, naterak’ i Maria Virjina

Katechizm z roku 1785 jest zdecydowanie dłuższy w tym miejscu. Było to związane z pewnym nastawieniem wyjaśniania prawd wiary, nawet podczas recytacji
„Credo”. Tłumaczenie staje się jednocześnie wyjaśnieniem. Dosłownie ten fragment znaczy: „stał się mężczyzną (człowiekiem), wielkim dziełem Pana Boga, Ducha Świętego, narodził się dzieckiem z matki Maryi, świętej dziewczyny”.
To, co tu wydaje się szczególnie interesujące, to fakt, że po pierwszych próbach
znalezienia malgaskiego słowa na dziewictwo, ostatecznie przyjęto zmalgaszyzowane słowo europejskie. W tym przypadku zarówno angielskie, jak i francuskie
słowa powstały z łacińskiego pierwowzoru, stąd takie podobieństwo.
Dla ostatecznego kształtu wersji katolickiej znowu decydujące znaczenie ma
katechizm z roku 1862, choć podobnie jak we wcześniejszych przypadkach wersja
ta ulega jeszcze minimalnym zmianom. Co ciekawe, różne wyznania protestanckie używają różnych formuł na przetłumaczenie tego zwrotu. Wersja ekumeniczna
idzie za wariantem FJKM.
Umęczon pod Ponckim Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion
K 1657

Niaretseri tambane rapontio Pilato nitsampanri ni mate, nalleuenghri

K 1785

i niaretz bebe faniraeq aratsi, Rahann-Massioq anhaven Poncio Pilato. Izi
matte an hazon mitsivali; Aze Vatang mandre an bato

�194

Wojciech Kluj OMI

K 1841

hizi nanghutsku be amini ampantzaka Ponsi Pilate : hizi mate amini hazu
misaka

K 1851

Izy nijaly faha Pontsy Pilaty, no fatseha’ny tamy ny hazo misakana, nate
indraiky nalevina

K 1862

Izy nijaly faha i Pontsi-Pilaty; no fantsihana taminy hazo-misakana, maty dia
nalevina

K 1866

Izy nijali faha i Ponsi-Pilaty, no fatsehana taminy kakazo-mitsivalana, naty
miharo nalevina

K 1880

Izy nijaly faha i Pontsi-Pilaty, no fantsihana tamy ny hazomisakana, maty dia
nalevina

K 1908

Izy nijaly faha-Pontsi-Pilaty, nofantsihana tamin’ ny hazo fijaliana, maty dia
nalevina

M 1916

nijaly faha-Pontsi-Pilaty, nofantsihana tamin’ ny hazo fijaliana, maty dia
nalevina

EEM

Nijaly tamin’ ny nanapahan’ i Pontio Pilato, Nohomboana tamin’ ny hazo
fijaliana, dia maty, ka nalevina

FLM

nijaly raha nanapaka Ponsio Pilato, nohomboana tamin’ ny hazo-fijaliana,
maty ka nalevina

FJKM

nijaly raha nanapaka Pontio Pilato, nohomboana tamin’ ny hazofijaliana,
maty ka nalevina

EKAR

nijaly faha-Pôntsy Pilaty, nofantsihana tamin’ny Hazofijaliana, maty dia
nalevina

MM

nijaly tamin’ ny andron’ i Pontio Pilato, nohomboana tamin’ ny hazofijaliana,
maty dia nelevina

Wydawać by się mogło, że ten fragment nie powinien rodzić większych problemów. Według autorów opracowania pierwszego katechizmu określenie ntisampanri, dosł. „rozdzielił się na dwóch gałęziach”, stanowi wyrażenie wiary, że Jezus
sam przyjął ukrzyżowanie. Zwrot nosampanina wyrażałby lepiej ducha zdania oryginalnego. W  drugim zaś katechizmie dodano, że Piłat był „złośliwym” władcą
(massioq), określono, że Jezus umarł na hazo mitsivali („horyzontalnej belce drzewa”), a pogrzebanie oddano zwrotem nandry ambony vato ny vatany („jego ciało
zasnęło na kamieniu”).
Etap formułowania się tych słów trwał dość długo. Zwrot „umarł i pogrzebion”
(maty dia nalevina) przyjął się w drugiej połowie XIX w. Część o krzyżu i o Piłacie kształtowała się trochę dłużej. Ostatecznie w formie przyjętej przez katolików

�Inne teksty pacierzowe

195

znajdujemy ją po raz pierwszy w katechizmie z 1916 r. Choć widać, że tu również
pierwszy katechizm Merinów (K 1862) miał znaczenie decydujące w kształtowaniu się późniejszych wersji, ponieważ zmiany były nieco większe, więc ukazano
więcej wersji. Wersję z 1916 r. powtórzyły potem katechizmy z czasów II wojny
światowej.
Wersje stosowane przez inne wyznania protestanckie różnią się nieco słowami
od wersji katolickiej, ale wspólna wersja ekumeniczna jest jeszcze inna.
Ten fragment „Składu apostolskiego” pozwala prześledzić kształtowanie się
określenia krzyża. Najpierw określany był jako hazo mitsivali, potem hazo misaka/-na, aby w końcu przyjąć się jako hazo fijaliana. Hazo to „drzewo”, natomiast
słowo mitsivali pochodzi od słowa mitsivalana (belka horyzontalna). Z  czasem
przyjęło się określenie hazo misakana oznaczające przecinające się belki (dosł. belka, która przecina belkę wertykalną, czyli krzyżuje się). Ostatecznie jednak przyjął
się termin hazo fijaliana oznaczający drzewo, na którym się cierpiało. Jest to dość
ciekawy przykład teologiczny. Od spostrzeżenia przestrzennego – skrzyżowanie
belek, ważniejsze zostało podkreślenie znaczenia – „drzewo cierpienia”. Jest to
spojrzenie głębsze niż w językach europejskich.
Zstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał
K 1657

Nare niroron anhafouanrou fahatellou, nitambellome tauuangh anreo ommate

K 1785

ama amiroue nizoutsou amban-ni tanne ; feh’a tellu androu i nitambelome,
andraq tsiar ho fatte

K 1841

hizi nalevi: arumui anani nitzutsu an tane faha mamuku mahamei, hizi
nitanbelu

K 1851

izy nandrorona tamy ny ifery, fahatelo andro nitsangana tamy ny mate

K 1862

Izy nidina tambany ny tany, taminy andro fahatelo izy nitsangana taminy
maty

K 1866

izy nandrorona ambany ny tany, fahatelo andro izy nitambelona

K 1880

Izy nidina tambany ny tany: tamy ny andro faha-telo Izy nitsangana tamy ny
maty

K 1908

Izy nidina tany ambanin’ ny tany: tamin’ ny andro fahatelo, Izy nitsangana
tamin’ ny maty

M 1916

nidina tany ambanin’ ny tany: nitsangana tamin’ ny maty tamin’ ny andro
fahatelo

�196

Wojciech Kluj OMI

EEM

Nidina tany amin’ ny fiainan-tsy-hita; Ary nony tamin’ ny andro fahatelo dia
nitsangana tamin’ ny maty

FLM

nidina tany amin’ ny fiainan-tsy-hita; nitsangana indray tamin’ ny maty
tamin’ ny andro fahatelo

FJKM

nidina tany amin’ ny fiainan-tsy hita; nitsangana tamin’ ny maty tamin’ ny
andro fahatelo

EKAR

nidina tany ambanin’ny tany; nitsangan-ko velona tamin’ny andro fahatelo

MM

nidina tamin’ ny toeran’ ny maty, nitsangana velna tamin’ ny andro fahatelo

Widać, że w tym fragmencie zmagania językowe były jeszcze poważniejsze. Znowu widać w katechizmie osiemnastowiecznym dodatkowe dopowiedzenie oznaczające w tym przypadku, że Jezus zmartwychwstał, aby już więcej nie umierać.
Dawniejsze wersje bardziej podkreślały „powstanie z  martwych” (nitsangana
tamy ny mate), podczas gdy ostatnia katolicka wersja akcentuje „powstanie do życia” (nitsanga-ko velona).
Ostatecznie forma katolicka przyjęła się z katechizmie z 1916 r., choć wcześniej
widać już pewne doprecyzowanie stosowanych pojęć w wersji z 1862 r. W 1880 r.
było praktycznie bez zmian, ale w 1908 r. i 1916 r. dodano pewne korekty. Katechizmy wojenne je powtarzały.
Wersje protestanckie zamiast „geograficznego” katolickiego stwierdzenia
o „zstąpieniu pod ziemię” preferują bardziej abstrakcyjne o „zstąpieniu, gdzie nie
widzi się (gdzie nie ma) życia”. Oczywiście treść jest podobna, chodzi o znalezienie
odpowiedniego wyrażenia językowego. Z „trzecim dniem” (andro fahatelo) problemów nie było, bo jest to pojęcie powszechne. Tu znowu współczesna wspólna
wersja odbiega od wzorów stwierdzeń przyjętych w różnych tradycjach.
Wstąpił na niebiosa; siedzi po prawicy Boga Ojca wszechmogącego
K 1657

Nanonghari andanghitsi. Aretoumoüetseri anchauana nih Zahanhare rai
ommahaihai abi

K 1785

izi niacre an Danghitsi, aroui toumouetz-ri, mitouri a ni Zanahar Rai,
Ommahai abi

K 1841

nanunga an Danghitsh; hizi mifitak, amini fametsa mahere ni Zanahar Rei,
mahefa zaka ziabi

�Inne teksty pacierzowe

197

K 1851

Izy nakatra tan-danitra, mipetraka an-kavana’ny Zanahare-Ray mahefa raha
ziaby

K 1862

Izy niakatra any an-danitra, mipetraka eo ankavanany ny Zanahary Ray
mahefa ny zavatra rehetra

K 1866

Izy nakatr’an-danitra, mantoitra ankavana’ny Zanahary Ray mahefa raha
ziaby

EEM

Dia niakatra any an-danitra, Ary mipetraka eo ankavanan’ Andriamanitra
Ray Tsitoha 

FLM

niakatra ho any an-danitra, mipetraka ao an-tanana ankavanan’
Andriamanitra Ray tsitoha

FJKM

niakatra ho any an-danitra, mipetraka eo an-kavanan’ Andriamanitra Ray
Tsitoha

EKAR

niakatra any an-danitra, mipetraka eo an-kavanan’Andriamanitra Ray
Mahefa ny zavatra rehetra

MM

niakatra any an-danitra, mipetraka eo ankavanan’ Andriamanitra Ray
Tsitoha

Z tym wezwaniem nie było większych problemów, ani z niebem, ani z „zasiadaniem” po prawicy Wszechmogącego. Widać to w praktycznie dobranym słownictwie, od czasów katechizmu z roku 1851. Wprowadzane zmiany pozostawały na
poziomie transformacji językowych, np. imię Boga Zanahary / Andriamanitra lub
stosowanie „On” (Izy) na początku każdej części wyznania wiary, z którego później
zrezygnowano.
Katolicką wersję widać już (poza wspomnianymi zmianami w wyborze imienia
Bożego) w katechizmie z roku 1862 i powtórzoną w późniejszych79.
Jak to już było zauważone w  pierwszej części tejże modlitwy, w  ukazywaniu
Bożej wszechmocy protestanci podkreślają brak ograniczeń mocy Bożej (tsi-toha),
katolicy zaś władzę nad wszelkim stworzeniem (mahefa ny zavatra rehetra). Wersja wspólna upraszcza niektóre słowa, ale nie wnosi nowych określeń.
Stamtąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych
K 1657
K 1785

79

Tafara ho aniri manzaca oulon velome ama noulon mate
Tahin hoaviri mandzaca i oulon velom y olon matte

Choć w wersji z 1944 r. wkradł się drobny błąd drukarski – zamiast zavatra jest zavratra.

�198

Wojciech Kluj OMI

K 1841

hizi umbu huavi antete tane, beak mimalu ni velun miaru ni mate

K 1851

Izy’mbola ho avy himalo ny velona indraiky ny mate

K 1862

Izy any mbola ho avy hitsara ny velona sy ny maty

K 1866

Izy ampola ho avy himalo ny velona miharo ny maty

K 1880

Avy any no hiavia’ ny hitsara ny velona sy ny maty.

K 1908
M 1916

avy any no hihaviany hitsara ny velona sy ny maty.
ary any Izy mbola ho avy hitsara ny velona sy ny maty.

EEM

Ary avy any no hihaviany indray hitsara ny velona sy ny maty.

FLM

ka avy any no hihaviany hitsara ny velona sy ny maty

FJKM

avy any no hihaviany hitsara ny velona sy ny maty

EKAR

avy any Izy mbola ho avy hitsara ny velona sy ny maty

MM

ary ho avy hitsara ny velona sy ny maty

Dwie najstarsze wersje stosowały słowo „królować” (manzaca), zamiast „sądzić”. Jednak uwzględniając miejscowy kontekst, gdzie król był jednocześnie najwyższym sędzią, można to uznać za rodzaj interpretacji w duchu przybliżenia się
do miejscowej kultury. Ani słowo „żyjący” (velona), ani „umarły” (maty) nie budziło żadnych wątpliwości, bo było powszechnie stosowane. W  tym przypadku
widać jednak, że proces kształtowania się ostatecznej wersji trwał nieco dłużej. Katechizm z roku 1880 pierwszą część sformułował innymi słowami, niż ten z 1862 r.,
a i tak katechizmy z lat 1908 i 1916 wprowadzały kolejne zmiany. Ostateczna wersja katolicka widoczna w katechizmie z roku 1916 przyjęła się również w późniejszych z okresu II wojny światowej (K 1940 i K 1944). Wersja protestancka poszła
za sformułowaniem, które spotykamy w katechizmie z roku 1908. Wersja wspólna
upraszcza stwierdzenie, ale nie wnosi nowych elementów.
Wierzę w Ducha Świętego
K 1657
K 1785

Zaho macatau abin massin-Panghahé
Zaho mangato a gni Zanahar Massin Tsereq

K 1841

Haiku tu ni Fanghahe-Senga Zanahar

K 1851

zaho mino ny Fanahe-masina

K 1862
K 1866

Izaho mino ny Fanahi-Masina
Zaho mino ny Fanahi-Masina Zanahary

EEM

Izaho mino ny Fanahy Masina

�Inne teksty pacierzowe
FLM

Izaho mino ny Fanahy Masina

FJKM

Mino ny Fanahy Masina

EKAR

Izaho mino ny Fanahy Masina

MM

Izaho mino ny Fanahy Masina

199

O słowie „wierzę” w języku malgaskim i jego formowaniu się w kontekście wiary
chrześcijańskiej była mowa przy pierwszej części „Składu apostolskiego”. Tutaj zauważyć można dawne określenia na Osobę Ducha Świętego – w trzech pierwszych
katechizmach. Trzy wersje dodawały do tego słowo „Bóg” (Zanahary). Tu również
wersja z 1862 r., a praktycznie nawet wcześniejsza z 1851 r. ustaliła standard, który
później nie był kwestionowany. Poza kwestiami gramatyki wersje zarówno katolicka, jak i protestancka były w tym zgodne od początku misji na Madagaskarze.
Jedynie wersja FJKM opuszcza słowo Izaho (ja).
Święty Kościół powszechny
K 1657
K 1785

A nih fiuourin nih vazaha80
Gni Vouri-Oul Oulon Massin abi

K 1841

vuri ni hulun senga ziabi

K 1851

Ny Ekilisy masina katolika

K 1862

ny Egilizy Masina Katolika

K 1866

Ny Egilizy Masina Katolika

K 1880

ny Eglizy masina katolika

EEM

Ny Eklesia Masina Katolika

FLM

ny fiangonana masina manerana izao tontolo izao

FJKM

ny Fiangonana Masina manerana izao tontolo izao

EKAR

Ny Fiangonana Masina, katôlika

MM

Ny Fiangonana Masina manerana izao rehetra izao

80

W  tym miejscu spotykamy słowo „Kościół”, które ma nieco dłuższą historię
i znaczenie teologiczne, więc trzeba się nad nim zatrzymać. Pierwszy katechizm
bardzo niefortunnie oddał to słowo sformułowaniem „wspólnota obcych” (fiuTu jest poważna różnica między wersjami A i B oraz C i D. Wersje C i D opuszczają część i z dwóch
wezwań: a nih fiuouri nih vazaha, abini firaïche nih oulon masin robią jedno: abini fiuouri nih oulon
masin.
80

�200

Wojciech Kluj OMI

ourin nih vazaha). Drugi katechizm zastosował określenie „wspólnota świętych”
(fivondronan’ ny olona asina rehetra). Od połowy XIX w. zaczęło się przyjmować
określenie wzięte z francuskiego i zmalgaszyzowane – Eklisy bądź Eglizy. W takiej
wersji przyjęło się i było używane w wyznaniu wiary przez wiele dziesiątków lat.
Uważano, że jest to jedno z tych słów, które lepiej przyjąć w formie obcej i dostosować do miejscowej wymowy, bo nie ma wystarczająco bliskiego odpowiednika
malgaskiego. Dopiero po odzyskaniu niepodległości przez Madagaskar oraz na fali
zmian posoborowych zdecydowano się na użycie malgaskiego słowa fiangonana.
Dziś ta wersja stała się obowiązującą również w liturgii. Jedynie anglikanie pozostają przy greckiej wersji Eklesia.
Nie ma tu problemów z  określeniem świętości Kościoła, bo termin ten już
wielokrotnie był doprecyzowywany, natomiast u luteranów i w Kościele Zjednoczonym widać pewną niechęć do używania słowa „katolicki” i dlatego stosuje się
zwrot oznaczający powszechność. Taki sam wariant przyjmuje wspólna wersja
ekumeniczna.
W tym miejscu warto zwrócić uwagę na kwestię, której w języku polskim często się nie zauważa. Mianowicie w większości języków, w tłumaczeniu „Credo” na
określenie tego przymiotu wspólnoty Kościoła przyjęło się stosować słowo „katolicki” (w różnych wersjach językowych). Spośród bliskich nam języków chyba
tylko w języku polskim stosuje się pojęcie utworzone od innego słowa. Oczywiście
treść pozostaje ta sama, mówi ona o powszechności, czyli katolickości Kościoła.
W tym miejscu nie jest to nazwa własna Kościoła rzymskokatolickiego, ale przymiot Kościoła, który jest powszechny. Nie miejsce tu na przypominanie historii
wytworzenia się takich pojęć, szczególnie od czasów reformacji81. Dla ilustracji
poniżej podajemy ten tekst w kilku innych językach.
Wierzę w jeden, święty, powszechny, apostolski Kościół
Credo in … unam, sanctam, catholicam et apostolicam Ecclesiam (łacina);
We belive in one, holy, catholic and apostolic Church (angielski);
Credo la Chiesa una, santa, cattolica e apostolica (włoski);
je crois en l’Eglise, une, sainte, catholique et apostolique (francuski);
… und die eine, heilige, katholische und apostolische Kirche (niemiecki);
Szerzej o rozwoju pojęcia „katolickości” w kontekście refleksji misjologicznej zob. A. Seumois, Théologie
missionnaire, t. V – Dynamisme missionnaire du Peuple de Dieu, Rome 1981, s. 30-46.

81

�Inne teksty pacierzowe

201

Creo en la Iglesia, que es una, santa, católica y apostólica (hiszpański);
Creio na Igreja, uma, santa, católica e apostólica (portugalski);
И во единую, святую, католическую и апостольскую Церковь (rosyjski).
Wydaje się więc, że kto jak kto, ale my, Polacy, nie możemy się dziwić malgaskiej wersji luterańskiej czy Kościoła Zjednoczonego. Gdy pierwsi chrześcijanie
dotarli na wyspę, słowo „katolicki” funkcjonowało już w znaczeniu technicznym
jako „rzymskokatolicki” i u wyznawców innych wyznań chrześcijańskich mogło
budzić pewne opory.
Poza słowem fiangonana, które pojawiło się niedawno, ostateczna wersja katolicka istniała już w katechizmie z roku 1880, który skrócił wersję z 1862 r. o powtórzenie zwrotu „wierzę”. Później to sformułowanie z 1880 r. powtarzano.
Świętych obcowanie
K 1657
K 1785

Abini firaïche nih oulon masin
gni fifancatea izereo

K 1841

Ni hulun senga mitzuru Zanahar nihinakahe, zaho mitzuru nihin reo

K 1851

ny fiombona’ ny ny olomasina

K 1862
K 1866

ny fimbonany ny Olo-Masina
ny fimbonana ny Olo-Masina

EEM

ny fiombonan’ ny Santa

FLM

ny fiombonan’ ny olona masina,

FJKM

ny fiombonan’ ny olona masina,

EKAR

ny fiombonan’ ny olomasina

MM

ny fiombonan’ ny olona masina

Według autorów opracowania najstarszego katechizmu określenie firaïche
oznacza „czynność uczynienia jedności”. To tłumaczenie podkreśla jedność świętych. Myśl, którą się prezentuje w ten sposób, jest następująca: istnieje tylko jedna
zbiorowość świętych. Od strony teologicznej patrząc, jest to jednak nieco inna idea
niż pojęcie communio.
Autorzy drugiego katechizmu, którzy też musieli się zmierzyć ze stworzeniem
nowego pojęcia, wybrali zwrot gni fifancatea izereo oznaczający miłość wzajemną
świętych. Wersja Sakalawa z 1841 r. oznacza przodków, którzy trzymają się blisko
Zanahary.

�202

Wojciech Kluj OMI

Od wersji z 1851 r. przyjęły się zarówno określenia na „obcowanie” (fiombonana/ fimbonana), jak i na „świętych” (olona – ludzie, masina – święci). Trochę czasu
zajęło ujednolicenie formy gramatycznej, ale nie odbiega ona znacznie od wersji
z 1862 r. Ciekawa w tym miejscu jest wersja anglikańskiego wyznania wiary, która
na „świętych” używa słowa pochodzącego z języków europejskich Santa. Wersja
wspólna idzie za wyborem luteranów i FJKM.
Grzechów odpuszczenie
K 1657
K 1785

Abini fanghafac nihota abi
gni fitahe tsata ratsi abi

K 1841

Irak Zanahar mahefa manasa zaka rati ziabi

K 1851

Ny fambela’ny ny ota

K 1862

Izaho mino ny fanalany ny ota

K 1866

ny ana lana ny raha ratsy

K 1880

ny fanalana ny ota

EEM

ny famelan-keloka

FLM

ny famelan-keloka

FJKM

ny famelan-keloka

EKAR

ny fanalana ny ota

MM

ny famelan-keloka

W porównaniu z wezwaniem „odpuść nam nasze winy” z „Modlitwy Pańskiej”,
nie znajdujemy tu nowych pojęć. Zwrot z najdawniejszego katechizmu oznaczał
zniszczenie grzechów, wyzwolenie z  nich, natomiast z  katechizmu osiemnastowiecznego podkreślał bardziej ochronę przed wszelkim złem. Natomiast katechizm Sakalawa (K 1841) wyznawał wiarę w Boga wszechmogącego, który obmywa z wszelkiego zła.
Wersja przyjęta wśród katolików za ostateczną pojawiła się w katechizmie z roku
1880, choć już w 1862 r. znajdujemy podobną różniącą się jedynie dodatkowym
słowem „wierzę”. Potem była już powtarzana. Współczesna wersja protestancka
„odpuszczania grzechów” bierze źródłosłów od famelan, podczas gdy katolicka od
fanalana, bo „grzech” to u katolików ota, a u protestantów heloka. W wersji wspólnej katolicy znowu ustępują.

�Inne teksty pacierzowe

203

Ciała zmartwychwstanie
K 1657
K 1785

Abini fitambelome nih ounoufou
gni fitanbelomme ounoussou-naie

K 1841

fitanbelu ni vatan nei

K 1851

Ny fitambelomany ny vata’ntsika

K 1862

Izaho mino ny Hitsanganany ny vata’ ntsika aminy maty

K 1866

Ny fitambelomana ny vata’ntsika

K 1880

ny hitsanganany ny vata’ ntsika amy ny maty

EEM

ny fitsanganan’ ny tena amin’ ny maty

FLM

ny fitsanganan’ ny tena amin’ ny maty

FJKM

ny fitsanganan’ ny tena amin’ ny maty

EKAR

ny fitsanganan’ ny vatansika ho velona

MM

ny fitsanganan’ ny vatana ho velona

W  tym przypadku również widać trudności w  pierwszych dwóch katechizmach, które powstawały niejako poza realnym kontaktem z mieszkańcami Madagaskaru i w okresie, kiedy Malgasze nie mieli jeszcze wykształconych chrześcijańskich pojęć, stąd oprócz sformułowania trzeba było je również wyjaśniać. Zwrot
z pierwszego katechizmu oznaczał zmartwychwstanie ciała, które już nie umrze.
W drugim była zawarta treść, że wyznaje zmartwychwstanie i życie, które nie zazna końca.
Nawet z tej małej tabeli widać, że długo trwały próby wypracowania odpowiedniego zwrotu dotyczącego zmartwychwstania. W  wersji katolickiej zasadniczo
przyjął się znowu zwrot z  katechizmu z  roku 1862, choć z  drobnymi zmianami
gramatycznymi. Ostatecznie współcześnie przyjęło się określenie wywodzące się
z tradycji protestanckiej fitsangana w czasie teraźniejszym mitsangana.
Jeśli zaś chodzi o drugi człon, to po okresie dookreślenia katolicy przyjęli słowo
vata („ciało”, z dodatkiem „nasze” – vatansika), protestanci zaś preferują tena (bardziej „osoba”). U katolików zastanawia również ukierunkowanie ciała na przyszłe
życie (ho velona), u protestantów zaś akcent pada na powstanie ciała zmarłej osoby
(maty). W tym przypadku zauważyć można, że jest to jedna z nieczęstych sytuacji,
gdy protestanci przyjmują wersję katolicką, choć nieco zmieniając formę z vatansika (nasze ciało), na vatana (ciało).

�204

Wojciech Kluj OMI
Żywot wieczny. Amen.

K 1657
K 1785

Abini veloma tsimate. Amin (Amin’ny fahavelomana tsy maty. Amen.)
gni velom tsara, tsi tapere. Amen (ny fiainana sambatra mandrakizay. Amen.)

K 1841

ni velun bezara anrikizei. Atovu efa zen.

K 1851

Ny havelomana andrikizay. Amena.

K 1862

Izaho mino ny Havelomana mandrakizay. Amena.

K 1866

ny havelomana barikizay. Ano efa ny zany.

K 1880

ny havelomana mandrakizay. Amena.

K 1908
M 1916

ny fiainana mandrakizay. Amena.
ary ny fiainana mandrakizay. Amena.

EEM

ary ny fiainana mandrakizay. Amena.

FLM

ary ny fiainana mandrakizay. Amena.

FJKM

ary ny fiainana mandrakizay. Amena.

EKAR

ary ny fiainana mandrakizay. Amen.

MM

ary ny fiainana mandrakizay. Amena.

Z tym ostatnim fragmentem „Składu apostolskiego” było w przeszłości też trochę problemów. W  dawniejszych tłumaczeniach próbowano utworzyć słowo od
zaprzeczenia (tsy) czegoś czasowego. Tsy mate („bez śmierci”), tsi tapere („bez
przerwy”), ale stopniowo na wieczność przyjęło się określenie pozytywne mandrakizay a na życie fiainana. Znowu w wersji katolickiej widać wielki wpływ katechizmu Merina z 1862 r., którego sformułowanie zasadniczo przyjęła wersja z roku
1868, później z  1880 r., a  ostatecznie przyjętą wersję znajdujemy w  katechizmie
z  roku 1908, powtórzoną później w  katechizmach wojennych. Choć wydaje się,
że jest to sformułowanie równie trudne, zgodność we współczesnym tłumaczeniu
tego ostatniego zwrotu przez różne wyznania może aż zadziwiać. W katechizmie
z 1868 r., wydanym w Europie, występowało jednak Amen, w wersji „europejskiej”.
Samo słowo Amena w Miara-Mizotra może dziwić. W ostatnich latach zaczęto
przyjmować mimo wszystko wersję oryginalną, a  tu znowu tak malgaszyzująca
z „a” na końcu.
Patrząc na cały proces tworzenia się malgaskiej wersji „Składu apostolskiego”,
widać, że przebiegał on zasadniczo podobnie jak powyższe procesy kształtowania się „Ojcze nasz” i  „Zdrowaś Maryjo”. Spośród specyficznych dla tego tekstu

�205

Inne teksty pacierzowe

zagadnień warto zwrócić uwagę na pewną tendencję w  dawnych katechizmach
do nie tylko przetłumaczenia, ale również objaśniania niektórych miejsc, jak np.
„narodził się z Maryi Panny”. To, co może ciekawić z perspektywy ekumenicznej,
to fakt tworzenia wspólnej wersji, która jest używana podczas wspólnych modlitw
chrześcijan różnych wyznań. W wielu miejscach ta wersja wspólna odbiega od tradycyjnych sformułowań. Chrześcijanie muszą się więc ich jakby na nowo uczyć
w nowej, ekumenicznej rzeczywistości. Ciekawie też przedstawia się historia formowania się słowa „Kościół”, od malgaszyzowanych słów pochodzenia europejskiego, do typowo malgaskiego fiangonana. Przymiot powszechności – katolickości ukształtował się podobnie jak w języku polskim.
Tym, co jednak zasługuje na szczególną uwagę przy omawianiu „Składu apostolskiego”, jest wykształcenie się słowa hazo fijaliana na krzyż. Nie jest to tylko
przestrzenne połączenie krzyżujących się gałęzi, ale jest to drzewo cierpienia.

c) Dekalog
W przypadku „Dekalogu”, choć jest to tekst biblijny, musimy postąpić analogicznie jak ze „Składem apostolskim”. Tekstowi biblijnemu można przyjrzeć się
samemu w sobie (por. aneksy), ale wersja katechizmowa nie zawsze jest identyczna
jak tekst natchniony. Pierwsze i ostatnie przykazania są w Biblii znacznie bardziej
rozbudowane.
Sytuacje i problemy translacyjne oraz kwestie akceptowalności przez wspólnotę
wiary poszczególnych sformułowań są analogiczne do powyższych, więc komentarz do procesu formowania się tego tekstu zostanie skrócony. Zbieżność terminów
jest widoczna bez komentarza. Zagadnienia gramatyczne w rodzaju pisania łącznego bądź rozłącznego poszczególnych słów albo zmiana pisowni „u” na „o” lub
„-i” na „-y” nie będą już uwzględniane. Nie będziemy też stale podkreślać zmian
dotyczących imienia Bożego między Zanahary a  Andriamanitra. Wspomniane
będą jedynie nowe sytuacje, bądź miejsca szczególnie ważne z perspektywy interesującego nas procesu.
W przypadku „Dekalogu” zrobimy mały wyjątek od zasady. Ponieważ w katechizmie z roku 1862 mamy dwie katechizmowe formy dekalogu, dłuższą – A i krót-

�206

Wojciech Kluj OMI

szą – B, więc zasadniczo zajmiemy się wersją krótszą, ale tam, gdzie to będzie ważne, odwołamy się też do wersji dłuższej82.
Dokładniejsze komentarze językowe i teologiczne dotyczące najstarszego wydania oraz opracowanie leksyki katechizmu osiemnastowiecznego nie będą tu już
przytaczane. Można je łatwo odnaleźć w miejscach wspomnianych we wcześniejszych modlitwach.
Niekiedy „Dekalog” poprzedzany był wezwaniem „Ja jestem Pan, Bóg twój”
(Izaho no Tompo Andriamanitrao).
1. Nie będziesz miał cudzych bogów przede Mną.
K 1657
K 1785

Hanau homanghandrian Zahanhare ocan nahanau miteiaha anri tocoüa
Ho mangandrianu ireqe – Zanahar; aman ano miteri, ambon-gni oul-abi

K 1841

Tumpu nau ni Zanahar reik tiavu azi senga be

K 1851

Tompoy nao Zanahare raiky, tiavo tsarabe izy.

K 1862A

...Aza manana Andriamanitra hafa eto anatreha’ ko hianao ...

K 1862B

Manompoa an’Andriamanitra izay tokana, tiavo aminy fo nao rehetra izy.

K 1866

Tompoy nao Zanahary raiky, tiavo izy tsara be.

K 1868

Hianao aza manana Zanahary hafa afatsy Izaho. Manompoa Zanahary
hianao; tiavo amy ny fo nao rehetra Izy

VH

Ianao aza manana Andriamanitra hafa afa-tsy Izaho; manompoa an’
Andriamanitra ianao; tiava Azy amin’ ny fonao manontolo

EKAR

Andriamanitra irery ihany no hotsaohanao sy ho tiavinao tanteraka

Wszystkie te sformułowania podkreślają, że Bóg jest jedyny oraz przypominany jest obowiązek kochania lub adorowania Go. Poza dwoma pierwszymi wersjami, które zawierają pewne elementy wspólne, formuła przyjęta w katechizmie
Sakalawa z 1841 r. została powtórzona w katechizmie z roku 1851 i katechizmie
Betsimisaraka 1866 r. z wyjątkiem regionalnego słowa senga zastąpionego tsarabe
(bardzo).
Pierwsza wersja wydana w  stolicy, jak wtedy uważano, w  dialekcie Merinów
odbiega od wcześniejszych wersji. Posłużyła ona do sformułowania, które pojawiSpośród współczesnych modlitewników Dera zawiera przypomnienie przykazań Bożych, ale omawia je
w formie pomocnej dla rachunku sumienia (s. 33). Ponieważ nie podaje formuły katechizmowej, dlatego
nie będzie tu wspomniana.

82

�Inne teksty pacierzowe

207

ło się w katechizmie z 1880 r. Tutaj podajemy zasadniczo jedynie skróconą wersję
z katechizmu z 1862 r., jednak wersja dłuższa zawierała również większość słów
ze sformułowania przyjętego w 1868 r. Występowało tam m.in. określenie podane w nawiasie kwadratowym. Wyraźnie widać wpływ tej wersji na sformułowanie
użyte kilkanaście lat później. Z czasem ta wersja została przyjęta jak standardowa
i powtarzano ją w katechizmach z 1880, 1908, 1916, 1940 i 1944 r. Najnowsza wersja, zgodna z Katechizmem Kościoła Katolickiego, jest zupełnie inna.
Widać tu wyraźnie cztery grupy wersji: a) dwie najstarsze, b) imigracyjno-dialektowe, c) standardowe dla XIX i XX w., d) najnowsza wersja zgodna z ostatnim
katechizmem rzymskim.
2. Nie będziesz brał imienia Pana Boga twego nadaremno.
K 1657
K 1785

Acamifante hanau anau angharan ni Zahanhare na raha afe coüaa
Aca misant ano avoa, angara gni Zanahar, gni raha af coua

K 1841

Aka nipoku angharan ni Zanahar tsisi fotu, ni zaka afa mira

K 1851

Aza mifanta fo amy ny Zanahare, va amy ny raha hafa koa

K 1862

Aza manonom-poana ny Anaran’ Andriamanitra

K 1866

Aza mifanta aminy anarana ny Zanahary tsisy tomboana, va aminy raha hafa
koa.

K 1868

Aza manonom-poana ny anarany ny Zanahary

VH

Aza manonom-poana ny Anaran’ Andriamanitra

EKAR

Hajainao ny anarany masina, amin’ny fialana ny faniratsirana sy fianianana
tsy to.

Podobnie jak przy pierwszym przykazaniu dwa pierwsze teksty stanowią pierwszą grupę, teksty z 1841, 1851 i 1866 r. wykazują również wiele podobieństw. Tekst
z roku 1862 staje się podstawą dla późniejszych sformułowań, przyjętych niemal
dosłownie w  katechizmach, począwszy od roku 1880. Wspomnieć tu warto, że
choć w katechizmie z roku 1862 występowało słowo Andriamanitra na oznaczenie
Boga, wtedy było ono uważane za słowo z  dialektu Merinów, tak że teksty z  lat
siedemdziesiątych i osiemdziesiątych używały wciąż słowa Zanahary. Jednak jeszcze w tekstach przedkolonialnych, w latach dziewięćdziesiątych XIX w. pojawiło
się już słowo Andriamanitra w znaczeniu standardowego określenia malgaskiego.
Ostatni tekst znowu jest zupełnie inny.

�208

Wojciech Kluj OMI
3. Pamiętaj, abyś dni święte święcił.

K 1657
K 1785

Acamiasa anau alahadi, feha hanau manompoho ani Zanahare anrou Izanghe
Aca miassa ano alahadi, fea ano manompo gni Zanahar, androu izanne

K 1841

Miasa amini tsiota mahamei, mahamei-mahere tumpu nau Zanahar fua

K 1851

Mankamasina ny Alahady manompo Zanahare tsarabe

K 1862

Mankamasina ny andro Alahady

K 1866

Ankamasino ny Alahady, manompo Zanahary tsara be

K 1868

Mankamiasina ny andro Alahady; aza miasa, fa manompoa Zanahary

VH

Mankamasina ny andro alahady; aza miasa, fa manompoa an’ Andriamanitra

EKAR

Hotsaroanao ny andro fety mba hanamasina azy

Trzy najstarsze teksty najpierw przypominają o nakazie powstrzymania się od
pracy w niedzielę, a następnie o uczczeniu Boga. Ciekawe, że zawsze jest mowa
o niedzieli. Dopiero najnowsza wersja wprowadza kategorię „dnia świątecznego”.
Katechizm z 1862 r. wprowadza nowy sposób formułowania do późniejszych wersji, które zostały potem nieco poszerzone przez dodanie zakazu pracy i  zachęty
do uczczenia Boga. W roku 1880 widzimy już standardową wersję przyjmowaną
w późniejszych katechizmach. A nowa wersja, z XXI w., jest znowu inna.
4. Czcij ojca swego i matkę swoją.
K 1657
K 1785

Hanau mihatsiki rai nih aman reine nahouhanau miluelome ho lauahohats
Ho ano miassi gni Rai, gni Reine, nahou ano ava velom

K 1841

Manghumeasi anau ni rei, nie reine beak velu nela

K 1851

Hajao ny ray ny reny nao, ‘mba hovelona ela

K 1862A

Hajao ny ray aman-dreny nao, mba ho ela velona ambony ny tany hianao

K 1866

Hajao ny baba nao, ny niny nao, mora ho velon’ela

K 1868

Hajao ny ray nao aman-dreny nao, mba ho ela volona hianao

K 1908
M 1916

Hajao ny rainao aman-dreninao, mba ho ela velona hianao
Manaja ny rainao aman-dreninao, mba ho-ela velona hianao

VH

Manaja ny ray aman-dreninao, nba ho ela velona ianao

EKAR

Hanaja ny rainao sy ny reninao ianao, tahaka izany koa ny lehibenao

Malgaska wersja czwartego przykazania dodaje również określenie „abyś długo żył”. Widać to we wszystkich praktycznie wersjach. Analogicznie jak wcześniej

�Inne teksty pacierzowe

209

dwie dawne wersje są  trochę inne. Kolejne dialektowo-imigracyjne też są  nieco
odmienne. Wersja standardową wprowadził katechizm Merinów z roku 1862. Najnowsza wersja jest nieco inna.
Szerszy komentarz językowy i teologiczny dla dwóch pierwszych katechizmów
został już opracowany. W drugiej grupie na uwagę zasługuje zastosowanie innych
słów na ojca i matkę w dialekcie Betsimisaraka. Są to nie ray i reny (ray aman-dreny), ale baba (ojciec) i niny (matka).
W trzeciej grupie wersja wyjściowa, czyli z katechizmu K 1862 w wersji B (krótszej) co prawda brzmiała tylko Hajao ny ray amandreny nao, ale w tym przypadku przyjęła się później w wersji A (dłuższej), gdzie brzmiała jak wyżej w tabelce.
Po dwudziestu latach, w  katechizmie z  1880 r. przyjęła się w  wersji nieco skróconej, bez dodatku „na ziemi”. W takiej też wersji występowało na początku XX
w., w roku 1908. Później zmieniono pierwsze słowo („czcij”) z hajao na manaja.
W takiej wersji istniało od czasów I wojny światowej (M 1916) do czasów II wojny
światowej (K 1940 i K 1944). Najnowsza wersja jest znowu trochę inna.
5. Nie zabijaj.
K 1657

Acahanau mamonne oulon to, na anih fiteia, coüa

K 1785

Aca mamone oulon to, andra gni fiteae coua [albo] aca mamone oulon, na
gni assano, na anpono

K 1841

Aka mamun hulun, aka tia an kibu mamun hulun

K 1851

Aza mamono olona aza tia hamono

K 1862B

Aza mamono

K 1866

Aza mamono olona, aza tia hamono

K 1868

Aza mamono olona

VH

Aza mamono olona

EKAR

Hofadinao ny famonoan’ olona sy ny fanafintohinana, tahaka izany koa ny
fankahalana sy fahatezerana

Słowo „zabijać” (mamono) zawsze istniało w języku malgaskim, więc nie było potrzeby wymyślania żadnego nowego pojęcia. W polskiej wersji przykazanie to brzmi
bardzo krótko: „Nie zabijaj”. W malgaskiej dodaje się „ludzi”, a w dłuższej wersji uzupełnia się jeszcze dopowiedzeniem, że nie wolno zabijać ani w sercu83, ani czynem.
83
W wersji z roku 1841 zgodnie z miejscową symboliką jest to dosłownie nie chciej zabijać „w żołądku”
zamiast „w sercu”.

�210

Wojciech Kluj OMI

Dłuższa wersja z roku 1785 podawała dwie wersje i oznaczała: „nie zabijaj ludzi
z własnej woli” albo „nie chciej zabijać ani dziełem, ani w sercu swoim”.
W tym przykazaniu znowu widać podobieństwo wersji z 1841, 1851 oraz 1866
r., które stanowią formę nieco bardziej rozbudowaną. Natomiast katechizm z 1862
r. w  wersji B podaje krótko Aza mamono, podczas gdy wersja A  dodaje jeszcze
zaimek „ty”: Aza mamono hianao. Być może chodziło o kwestię zabijania zwierząt,
gdyż ostatecznie przyjęło się przykazanie poszerzone o zakaz zabijania ludzi (olona). Od lat osiemdziesiątych XIX w. staje się to już standardem, kontynuowanym
w omawianych katechizmach z lat 1908, 1916, 1940 i 1944.
Nowa wersja znowu jest inna. To, że dłuższa wersja jest bardziej rozbudowana
i przez to inna, można zrozumieć. Jednakże zmiana formy gramatycznej zwięzłej
formuły może albo zapoczątkować czas wielkich zmian, albo może być trochę
marginalizowana wśród prostych wierzących.
6. Nie cudzołóż.
K 1657
K 1785

Acahezauho hanau na anifiteia, na anhatanh
Aca mieza ano, andra ni fiteano, na gni vatangno

K 1841

Aka manou zaka rati amini vatan, aka an kibu

K 1851

Aza manaraka ny filandratsy, va amy ny vatana va amy ny fo

K 1862

Aza manambady ratsy na manao fahalotoana

K 1866

Aza manano fanahy ratsy na aminy vatana na aminy fo

K 1868

Aza mijangajanga

VH

Aza mijangajanga

EKAR

Hankatoavinao amim-pitandremana ny fahadiovana amin’ny ataonao

Po raz kolejny widać podobny schemat powstawania tekstów. Dwa najstarsze
teksty są trochę podobne, mówią o zakazie cudzołożenia wolą i ciałem. Trzy z drugiej grupy przypominają o zakazie czynienia zła zarówno w ciele, jak i „w łonie” (K
1841) lub „w sercu” (K 1851 i K 1866).
Katechizm z 1862 r. wprowadza nowe określenie, które jednak tym razem się
nie przyjmie. Co ciekawe, w tym przypadku wersja dłuższa – A, jest krótsza od
normalnie krótszej84 wersji B. Dopiero później, w latach siedemdziesiątych XIX w.
84
Tak nawet została nazwana w katechizmie jako teny fohifohy (s. 113). Wersja A: Aza manao fahalotoana
hianao.

�Inne teksty pacierzowe

211

przyjmie się forma, którą znajdziemy w katechizmie z 1880 r. jako aza mijangajanga („nie dokonuj aktu cudzołóstwa”). Wersja ta będzie powtarzana w kolejnych
katechizmach. A  wersja ostatniego katechizmu Kościoła powszechnego znowu
stworzy nowe sformułowanie, zarówno w wersji dłuższej, jak i krótszej.
7. Nie kradnij.
K 1657
K 1785

Acamanghalats anau raha noulon tsiare mitane azeanpoh
Raha gni oulon aca mangalatze, aca mitannaze anpono

K 1841

Aka mangalatsh zaka ni hulun aka tana hizi aminau

K 1851

Aza mangalatra ny raha n’olona, aza mitana ny raha hay nao tsy nihy nao

K 1862B

Aza mangalatra

K 1866

Aza mangalatra ny raha n’olona, aza mitana tsisy tomboana

K 1868

Aza mangalatra

VH

Aza mangalatra

EKAR

Tsy haka ny fananan’ny hafa ianao, na hitazona izany tsy an-drariny

Słowo „kraść” (mangalatra) istniało w języku malgaskim, podobnie jak i w innych. Jednak ostateczne uformowanie się siódmego przykazania wymagało czasu.
Oczywiście to słowo w różnych formach spotykamy w sformułowaniach wszystkich katechizmów.
Zarówno sformułowania z katechizmów z pierwszej, jak i drugiej grupy oddawały treść przykazania, dodając do zwrotu „nie kradnij” określenia wskazujące, że
chodzi o rzeczy innych ludzi. Osiemnastowieczny katechizm formułował to nawet
„nie zabierać ich w sercu”, tzn. nie pragnąć.
Katechizm z 1862 r. w formie skróconej podał to przykazanie właśnie jako Aza
mangalatra bez dodatkowych określeń. W takiej formie przyjęło się ono w następnych katechizmach. Sformułowania z XXI w. są znowu inne, zarówno długie, jak
i krótkie.
8. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.
K 1657
K 1785

Amisahada hanau tsito, acamauende hanau
Aca missahada ano, tsi to, aca marand’ano

K 1841

Aka mipuka amini zaka tsi tu, aka manumbu tene

�212

Wojciech Kluj OMI

K 1851

Aza manampanga tsy to, aza mavandy

K 1862B

Aza miampanga lainga

K 1866

Aza manatoro raha tsy to, aza manombotenika

K 1868

Aza miampanga lainga, aza mandaingia [sic!]

VH

Aza miampanga lainga, aza mandainga

EKAR

Hialanao ny fanaratsiana, tahaka izany koa ny fandaingàna

O ile we wcześniejszych przypadkach polskie sformułowania katechetyczne
10 przykazań były najczęściej krótsze od malgaskich, o  tyle w  tym przypadku
wersja malgaska jest krótsza. Malgasze mówią krótko „nie kłam” albo „nie oskarżaj” (miampanga). Najstarsze wersje mówią najpierw o zakazie oskarżania o to,
co jest nieprawdą, a potem zakazują kłamstwa. Podobnie jest z drugą grupą katechizmów.
Trzecią grupę znowu rozpoczyna katechizm z roku 1862. Wersja nieco poszerzona zostaje przyjęta już w katechizmie z roku 1880 i z drobną poprawką literową
jest przyjmowana w kolejnych katechizmach. Nową formułę wprowadza malgaskie tłumaczenia najnowszego katechizmu Kościoła powszechnego.
9. Nie pożądaj żony bliźniego twego.
K 1657
K 1785

Acamiteia hanau na milaoulo, leha tsi mirachebau anau ami ri
Aca mitea-ano milela amini oulon leha tsi mananbadz amin izi

K 1841

Aka manambali fua tsi an dranghu anrikizei

K 1851

Aza tia hanambady foana, laha tsy an-trano andrikizay

K 1862B

Aza maniry ny vady n’olona na ny fahalotoana

K 1866

Aza tia hanambady foa tsy an-drano barikizay

K 1868

Aza maniry vady n’ olona

VH

Aza maniry vadin’ olona

EKAR

Tsy haniry ny vadin’ny namanao ianao

Nie wchodząc w tajniki języka malgaskiego, trzeba zauważyć, że istnieje pewna
drobna różnica między koncepcją małżeństwa manambady (stąd fanambadiana)
i  aktem „kochania” (mivady) praktycznie we wszystkich dialektach malgaskich.

�Inne teksty pacierzowe

213

Dwa najstarsze katechizmy oddawały to przykazanie zakazami nie szukania zjednoczenia się z kimś, kto nie jest własnym mężem czy żoną85.
Druga grupa katechizmów formułowała to przykazanie w znaczeniu „nie pobieraj się, jeśli to nie jest na zawsze”. Katechizm z roku 1862 w formie B ustalił formę maniry vadin’ olona („pragnąć się złączyć z innymi”), która później się przyjęła,
choć z poprawkami. Forma A wcale nie była krótsza i brzmiała Aza maniry ny vady
ny nama’nao hianao. Jednak to forma B posłużyła jako podstawa wykształcenia się
zwrotu standardowego, widocznego już w katechizmie z 1880 r.
Forma ta praktycznie obowiązywała do czasów nowego katechizmu, gdzie znowu sformułowano to inaczej.
10. Ani żadnej rzeczy, która jego jest.
K 1657
K 1785

Aca mibefiteia raha noulon, acamarangou anau leha tsi miuili aze
Aca mibefitea, raha ni oulon, aca marangouano, leha tsi mivili aze

K 1841

Aka bez an kibu ni zaka ni hulun

K 1851

Aza tia halaka ny raha n’olona, mba hahazoa’nao reo tsy mahitsy

K 1862B

Aza maniry ny zavatra’olona

K 1866

Aza be fo ny harean’olona, aza tia hahazo tsisy tomboana

K 1868

Aza maniry ny fananan’ olona

K 1880

Aza maniry fananan’ olona

VH

Aza maniry fananan’ olona

EKAR

Tsy hitsiriritra ny fananan’ny namanao ianao

W tym zwrocie znowu spotykamy słowo „pragnąć” (maniry). Najstarsze wersje
formułę tego przykazania oddają zwrotem oznaczającym nakaz, aby nie pragnąć
dóbr innych osób albo nie brać rzeczy innych osób, jeśli nie są własnością. Wersje
z drugiej grupy przestrzegają przed trzymaniem w sercu (żołądku) rzeczy innych
osób, przed zabraniem ich w nieuczciwy sposób.
Katechizm z roku 1862 w wersji B znowu zaczyna stosować sformułowanie, które się później przyjmie. W wersji A doprecyzowuje, że nie wolno pożądać domu,

Katechizm osiemnastowieczny wyrażał to dosadnie: „nie chciej kopulować [!!! – termin bardzo wulgarny w standardowym jęz. malgaskim] z osobą, jeśli nie jesteś z nią w małżeństwie”. Wskazówka p. Elisabeth
Ravaoarimalala.
85

�214

Wojciech Kluj OMI

dzieci, wołów, osłów czy innych rzeczy. Od katechizmu z roku 1880 przyjmuje się
formuła standardowa. No i znowu najnowszy katechizm formułuje to inaczej.
Analiza kształtowania się katechizmowej wersji „Dekalogu” ukazuje proces podobny do tego, który widzieliśmy w przypadku trzech wcześniej analizowanych tekstów. Najdawniejsze wersje stanowiły jakby świat dla siebie, a zasadnicze sformułowania ukształtowały się w XIX w., niekiedy z korektami wprowadzonymi w XX w.
Podsumowując proces kształtowania się malgaskiej wersji „Dekalogu”, można
dojść do dość zaskakującego wniosku, że wysiłek ponad wieku zmagań malgaskich
chrześcijan, aby wyrazić prawdy dziesięciu przykazań w formule względnie prostej
do przyswojenia, został teraz jakby zakwestionowany w nowym katechizmie Kościoła powszechnego w wersji malgaskiej. Prawie każde przykazanie brzmi inaczej
i jest o wiele trudniejsze do zapamiętania. Jak więc może stać się przewodnikiem
dla wielu niewykształconych chrześcijan? Trzeba więc chyba potraktować ten tekst
katechizmu powszechnego jak punkt odniesienia dla osób pragnących pogłębić
swą wiarę, a na poziomie praktycznym chyba lepiej będzie pozostać przy formule
tradycyjnej, która została współcześnie zawarta w modlitewniku Vavaka sy hira,
wydanym z upoważnienia konferencji episkopatu Madagaskaru.

d) Przykazania kościelne
Przyglądając się przykazaniom kościelnym ze starych katechizmów malgaskich,
trzeba wziąć pod uwagę, że są one zawsze dostosowywane do Kościołów lokalnych
i dlatego nie można ich dosłownie porównywać ze współczesnymi przykazaniami
w polskim wydaniu Katechizmu Kościoła Katolickiego. Dobrym przykładem faktu
dostosowywania jest proces kształtowania się polskiej wersji, o czym była mowa
w pierwszej części. Współczesna poprawiona wersja z 2009 r. jest oczywiście identyczna (KKK 2042-2043). Porównamy ją na samym początku, ale analizę dawnych
tekstów trzeba przeprowadzić niezależnie od współczesnego tekstu.
Podobnie jak w polskich katechizmach ostatnich lat lokalne katechizmy nawet
dziś mogą się nieco różnić sformułowaniami, zachowując jednak zasadniczą zgodność treści. Tak samo jak w przypadku przykazań Bożych również w tym przypadku sformułowania malgaskiego tłumaczenia najnowszego katechizmu odbiegają
od standardowych formułek katechetycznych.

�215

Inne teksty pacierzowe
KKK 2009 – wersja polska

KKK 2009 – wersja malgaska

W niedziele i w inne nakazane dni
świąteczne uczestniczyć we Mszy św.
i powstrzymać się od prac niewolniczych

Ny Alahady sy ny andro fety hafa voadidy
hohamasinina, tsy maintsy mandray anjara
amin’ny Lamesa Masina sy hifady ny
asampanompoana ny mpino

Przynajmniej raz w roku spowiadać się ze
swych grzechów

Ny mpino rehetra dia tsy maintsy mikônfesy
ny fahotany fara fahakeliny indray maka
isan-taona

Przynajmniej na Wielkanoc przyjąć
Komunię św.

Ny mpino rehetra dia tsy maintsy mandray
ny Kômonio Masina fara fahakeliny isantaona amin’ny Paka

W dni wyznaczone przez Kościół
powstrzymywać się od spożywania mięsa
i zachować post

Amin’ireo andro fivalozana naraikitry ny
Fiangonana, ny mpino dia tsy maintsy
mifady hena sy mifehy tena amin’ny fifadiankanina

Przychodzić z pomocą potrzebom Kościoła

Ny mpino dia tsy maintsy miantoka ny
fanampiana amin’izay ilain’ny Fiangonana

Przyglądając się przykazaniom kościelnym wyrażanym w  języku malgaskim,
warto zauważyć, że w  tradycji malgaskiej były one formułowane w  postaci sześciu, nie pięciu przykazań, co jednak nie zmienia zasadniczo ich treści. W krótkim katechizmie osiemnastowiecznym (K 1785) nie było przykazań kościelnych.
Współczesna popularna wersja przykazań kościelnych z  modlitewnika Dera zamieszczona jest na s. 34, a z Vavaka sy hira na s. 22. Ponieważ są to najczęściej
zapamiętywane wersje przykazań, więc zostaną one podane, nawet jeśli nie różnią
się od wersji wcześniejszych.
1. Świętowanie niedziel i świąt
K 1657
K 1841

Anrou alahadi abi hanau mitainou la Messe aman nih fissanatsero iraha abi
Amini mahamei Fete, tumpu nau Zanahar ambak amini Mahamei-Mahere

K 1851

Hasino nao ny andro fete didany ny Ekilisy

K 1862
K 1866

Mankamasina ny andro fety natokany ny Egilizy ho hamasinina
Ankamasino ny andro fety fadidy ny Egilizy

Dera

Mankamasina ny andro fety natokan’ ny Eglizy hohamasinina

VH

Mankamasina ny andro fety natokan’ ny Eglizy hohamasinina

�216

Wojciech Kluj OMI

Najstarsza wersja przypomina o uczestnictwie we Mszy św. niedzielnej i świątecznej. Katechizm Sakalawa przypomina, że są to święta Boga, dlatego trzeba je
uczcić. Katechizm z 1851 r. przypomina o święceniu dnia, który Kościół nakazuje
uczcić. Później przyjmuje się już wersja o świętowaniu dnia świątecznego zgodnie
ze zwyczajem Kościoła. Znowu katechizm z  1862 r. ustala wersję standardową,
który pozostałe katechizmy będą powtarzać, aż po dzień dzisiejszy.
2. Spowiedź wielkanocna / Uczestnictwo we Mszy św.
K 1657
K 1841

Mitataho anau hotanih abi faha irache abini taun abi.
Amini Mahamei-Mahere, miaru amini Fete, mandeana amini Mesa

K 1851

Mitainoa ny Mesa amy ny Alahady indraiky amy ny fete

K 1862

Vonjeo ny Mesa aminy andro Alahady, sy aminy andro fety natokany ny Egilizy
ho hamasinina.

K 1866

Mitainoa Lamesy aminy alahady miharo aminy fety.

K 1880

Mamonje Lamesa amy ny andro Alahady, sy amy ny andro fety natokany ny
Egilizy ho hamasinina.

Dera

Mamonje Sorona Masina na Fiangonana amin’ ny andro alahady sy amin’ ny
andro fety natokan’ ny Eglizy hohamasinina, raha tsy misy sampona lehibe

VH

Mamonje lamesa na ny fanompoam-pivavahana amin’ ny andro alahady
sy amin’ ny andro fety natokan’ ny Eglizy hohamasinina, raha tsy misy antony
lehibe.

Najbardziej w najstarszej wersji uderza to, że przykazanie to odnosi się do obowiązku spowiedzi przynajmniej raz do roku, a  więc nie ma co porównywać go
treściowo w tym miejscu z późniejszymi wersjami. Następne warianty traktują już
o obowiązku uczestnictwa we Mszy św. w niedziele i święta. Znowu widać duży
wpływ wersji z 1862 r. na późniejsze.
Współczesna wersja z Dery na określenie Mszy św. używa już nowej nazwy Sorona Masina zamiast Lamesa. Wprowadza słowo Fiangonana, choć stosuje również
Eglizy. Dodaje przy obowiązku uczestnictwa we Mszy św. niedzielnej (Alahady)
„jeśli to możliwe”. W  warunkach buszu Wschodniego Wybrzeża cotygodniowe
uczestnictwo w niedzielnej Mszy św. jest niemożliwe z powodu braku kapłanów,
dróg i odległości. Vavaka sy hira używa wciąż słowa lamesa, a resztę wyraża podobnie, choć nieco innymi zwrotami.

�Inne teksty pacierzowe

217

3. Komunia wielkanocna / spowiedź wielkanocna
K 1657

Hanau ho hazonh vatanh nih rahyssa nahohane a zeanrou nifissauats ni
Pasques

K 1841

Isan tahun, mivulangha nau zaka rati nau amini Ampitzuru

K 1851

Fosao ny ota nao ziaby, indre tsy mazana, fa indraiky isan-taona

K 1862

Ambarao aminy mpisorona ny fahota’nao rehetra, na dia indrai-maka isantaona aza

K 1866

Afosao ny raha ratsy nao ziaby, sala tsy mazana, indraiky isan-taona

K 1880

Ambarao amy ny Pretra ny fahota’ nao rehetra, na dia indrai-maka isan-taona
hiany aza

Dera

Manambarà amin’ ny Pretra ny fahotana lehibe rehetra, na dia indray maka
isan-taona ihany aza

VH

Manambarà amin’ ny Pretra ny fahotana lehiba rehetra na dia indray maka
isan-taona ihany aza

Najstarsza wersja (K 1657) przypomina o  obowiązku przyjęcia Komunii na
Wielkanoc. Ale już następne traktują o spowiedzi wielkanocnej. W K 1841 widać
jeszcze ciekawe określenie na kapłana Ampitzuru, użyte na wzór składającego ofiarę w trakcie składania tradycyjnych ofiar. Dosłowne sformułowania określa: „każdego roku powiesz (mivolangha) kapłanowi o  złych rzeczach, które popełniłeś”.
K 1851 podaje: „opowiedz (fosao) swoje grzechy, nawet jeśli nie często, przynajmniej raz w roku”. Wersja Betsimisaraka z 1866 r. jest nieco inna. K 1862 podaje znowu sformułowanie, które stanie się punktem odniesienia dla późniejszych,
z tym że na określenie kapłana występuje jeszcze dawne słowo mpisorona. Później
przyjmie się pretra. Katechizm z roku 1880 zawiera już wersję przyjętą i powtarzaną później w kolejnych katechizmach.
Formuła przyjęta w  popularnych modlitewnikach Dera oraz Vavaka sy  Hira
oznacza „wyznaj (manambarà) kapłanowi wszystkie twoje wielkie grzechy, przynajmniej raz w roku”. Widać, że później zastosowano odmienną formę gramatyczną na „wyznanie grzechów” – manambara zamiast ambarao (pochodzi od tego
samego rdzenia).
4. Zakaz pracy w niedzielę / Komunia wielkanocna
K 1657

Acamiassa anrou fissauatse

�218

Wojciech Kluj OMI

K 1841

Isan tahun, manova ni Communione, amini Pake

K 1851

Mahazoa Zanahare ampanao nao, indre tsy mazana, fa indraiky amy ny Pake,
amy ny fanetrian-tena

K 1862

Manaova Komonio tsara aminy fety ny Paka

K 1866

Mazahoa Zanahary nanano anao, sala tsy mazana, aminy Paky, aminy
fanjetrian-tena

K 1880

Manaova Komonio tsara amy ny Paka

Dera

Manaova Komonio tsara amin’ ny vaninandro fankalazana ny Paka

VH

Manaova Komonio tsara amin’ ny vaninandro fankalazana ny Paka

Najstarsza wersja czwartego przykazania traktowała o zakazie pracy w niedzielę. Katechizm Sakalawa z  1841 r. podawał już wersję o  Komunii wielkanocnej,
formułując ją prosto: „każdego roku przyjmiesz Komunię na Wielkanoc”. Wersja
z  roku 1851 podkreślała przyjęcie Boga (Zanahary) do serca, jeśli nie często, to
przynajmniej raz w roku i że ma to być z pokorą. Katechizm z 1862 r. wprowadził
wersję, która później stała się podstawą stworzenia wersji standardowej. Katechizm
Betsimisaraka z roku 1866 znowu nieco się różni. Katechizm z roku 1880 praktycznie ustanowił wersję standardową, powtarzaną w następnych katechizmach.
Współczesne wersje z  modlitewników Dera oraz Vavaka sy  hira mają wersję
podobną, jedynie doprecyzowują, że ma to być „w okresie wielkanocnym”, a nie jak
to funkcjonowało wcześniej „na Wielkanoc”.
5. Wstrzemięźliwość od mięsa w piątki (i soboty)
/ okres pokuty wielkopostnej
K 1657
K 1841

Anrou zouma aman saboutsi acahoumanchenana ounoufe nihraharaha
Aka oma nufu amini Tzuma, miaru Butsi

K 1851

Mifadia hanina amy ny Kareme, isan-telo volana indraiky ny andro aloha ny
fetebe

K 1862

Mifadia hanina be aminy karemy, ary isany telo volana, sy indrai-andro aloha
ny fety lehibe

K 1866

Mifadia hanina aminy Karemy, isan-telo volana, miharo andro raiky aloha ny
Fety be

K 1868

Mifadia hanina be amin’ ny karemy, ary isan-telo volana sy indray andro
alohan’ ny fety lehibe sasany

�Inne teksty pacierzowe

219

K 1940

Mifadia hanina be aminy karemy, ary isan-telo volana, sy indray-andro aloha
ny fety lehibe

Dera

Mifadia hena sy hanina be amin’ ny alarobian’ ny lavenona sy ny zoma masina

VH

Mifadia hanim-be, ary mifadia hena amin’ ny Alarobian’ ny Lavenona, sy ny
Zoma Masina

Wersja siedemnastowieczna oraz katechizm Sakalawa z 1841 r. przypominają,
żeby nie jeść mięsa w piątki i soboty86. Pozostałe wersje piątego przykazania zaczynają się od słowa mifadia („powstrzymaj się”). Katechizm z roku 1851 przypomina
o powstrzymaniu się od pokarmów podczas Wielkiego Postu87 i co trzy miesiące
oraz w wigilię wielkiego święta. Podobnie formułuje to katechizm z 1866 r. Natomiast katechizm z roku 1862 doprecyzowuje, żeby powstrzymać się od „wielkich”
posiłków. Poza kwestią gramatyczną zapisu aminy, amy ny, amin’ ny oraz isany telo,
isan-telo bądź isantelo, wersja ta przyjęła się dosłownie w kolejnych katechizmach,
a od wersji z 1940 r. dodano jeszcze „pewnych, niektórych” (sasany) wielkich świąt.
Ta wersja powtórzona zastała w 1944 r.
Ostatnie wersje z  modlitewników Dera oraz Vavaka sy  hira uwspółcześniają przepisy określając, że należy się powstrzymać od wielkiego jedzenia i  mięsa
w Środę Popielcową oraz w Wielki Piątek88.
6. Okres pokuty wielkopostnej
/ wstrzemięźliwość od mięsa w piątki (i soboty)
K 1657

Honau ho miafoutche faha reo effapoul anrou aman effats hohats aman anrou
nihira abi

K 1841

In-efatsh isan tahun, mahamei reik talua ni Fete, miaru amini Kereme ziabi,
humana in-reik fu amini mahamei zen

K 1851

Mifadia nofo amy ny Joma indraiky ny sabotsy

K 1862

Mifadia hena aminy zoma sy ny sabotsy

K 1866

Mifadia mady ikaratra aminy joma miharo sabotsy

K 1880

Mifadia hena amy ny zomà sy ny sabotsy

K 1908

Mifadia hena amin’ ny zomà sy sabotsy

86

Kiedyś wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych obowiązywała również w soboty.

87

Wcześniej była mowa tylko piątkach i sobotach, bez wspominania Wielkiego Postu.

88

Takie przepisy postne obowiązują na Madagaskarze.

�220

Wojciech Kluj OMI

K 1940

Mifadia hena isan-jomà

Dera

Ataovy ny ezaka iombonana anentanan’ ny Evekan’ ny Diosezinao fa indrindra
mandritra y Karemy

VH

---

Szóste przykazanie kościelne w najstarszej wersji określało powstrzymanie się
od pokarmów mięsnych w Wielkim Poście i czterokrotnie w roku, według prawa.
Katechizm z 1841 r. doprecyzowywał, aby podczas Wielkiego Postu oraz w cztery
wigilie wielkich świąt jeść tylko raz dziennie. Od roku 1851 mamy już tylko przypomnienie o powstrzymywaniu się od mięsa w piątki i soboty, a od 1940 już tylko
w piątki.
Dera przypomina, aby zachowywać zarządzenia biskupa własnej diecezji, zwłaszcza w czasie Wielkiego Postu. Vavaka sy hira nie podaje szóstego przykazania.
W przypadku przykazań kościelnych trudno porównywać sformułowania poszczególnych wersji z różnych lat, dlatego że nie tylko język ulegał transformacji,
ale również zmieniana była treść, a nawet kolejność i liczba tych przykazań. Pomijając w tym miejscu zupełnie inne sformułowania Katechizmu Kościoła Katolickiego, przetłumaczonego w miarę dosłownie na język malgaski, wersje kształtujące się
przez dziesiątki lat bardziej wyrażają ducha inkulturacji prawd wiary.

�Rozdział IV
Kształtowanie się tekstu Biblii w języku malgaskim
Tłumaczenia Biblii na Madagaskarze stały się już prawie symboliczne. Słynny
dziewiętnastowieczny misjonarz i  zarazem tłumacz Pisma Świętego – David Livingstone wskazał na pierwsze malgaskie tłumaczenie Biblii jako wzór oddziaływania na rozwój chrześcijaństwa w tym kraju: „Na Madagaskarze kilku chrześcijan
pozostawiono jedynie z Biblią w ręku i choć wystawieni oni byli na prześladowania i nawet śmierć, jako karę za wyznawanie swej wiary, dziesięciokrotnie wzrośli
w liczbę i są – jeśli to możliwe – jeszcze bardziej radykalnymi wierzącymi teraz,
niż wtedy, gdy przez edykt królowej tej wyspy misjonarze musieli zaprzestać swego nauczania”89. Oczywiście w ramach naszej pracy nie jesteśmy w stanie śledzić
szczegółowo nawet wybranych fragmentów biblijnych90. Interesują nas tu nie tyle
szczegóły wyboru poszczególnych pojęć czy sformułowań, ile raczej jak wyglądał
cały proces.
Pierwsi misjonarze protestanccy z London Missionary Society (LMS) przybyli na
Madagaskar w 1818 r. Początkowo próbowali pracować na Wschodnim Wybrzeżu
w okolicach Tamatave, a po dwóch latach dotarli do stolicy. Jak to było w zwyczaju misji protestanckich, pierwszy wysiłek ewangelizacyjny ukierunkowany został
na przetłumaczenie i wydanie Biblii w języku malgaskim. Pierwszą kwestią, którą
trzeba było podjąć w  tym celu, był wybór liter, w  których miał być spisany język malgaski. Alternatywą dla alfabetu łacińskiego były litery arabskie (sorabe),
które od dawna były stosowane w niektórych miejscach na Wschodnim Wybrzeżu. Ich stosowanie było jednak dość ograniczone w swym zakresie terytorialnym
oraz treściowym. Znane one były tylko bardzo ograniczonej liczbie osób, a ponadD. Livingstone, Missionary Researches and Travels in South Africa, London 1857, s.  115 – cyt. za L.
Sanneh, Translating the Message. The Missionary Impact on Culture, Maryknoll NY, 1989, s. 109.
89

90
Zagadnienie to nie straciło nic ze swej aktualności. O współczesnych kwestiach por. np. R. Pacholski
i  M. Laskowski, Problematyka translacyjno-dydaktyczna w  Misyjnym Seminarium Duchownym na
przykładzie wybranych biblizmów, „Rocznik Przekładoznawczy. Studia nad teorią, praktyką i dydaktyką
przekładu” 2 (2006), s. 237-246.

�222

Wojciech Kluj OMI

to treściowo służyły one głównie do zapisania tradycyjnych formuł stosowanych
w obrzędach medyczno-magicznych oraz do spisywania tradycyjnych genealogii
i historii91. Przez pewien okres rozważano, który zapis wybrać. Król Radama I miał
na swym dworze specjalistów od obu zapisów. Nawet sam rozpoczął się uczyć obu.
Rozpoczął próby ich stosowania w  początkach korespondencji dyplomatycznej.
Obie grupy, zarówno tradycyjni liderzy religijni stosujący zapis arabsko-malgaski,
jak i misjonarze chrześcijańscy optujący za znakami łacińskimi, starały się wykazać przydatność własnego zapisu. Ostatecznie król wybrał zapis europejski.
Po tym okresie pierwszych przymiarek misjonarze mogli się zająć właściwym
sobie dziełem tłumaczenia Biblii, zanim jeszcze nawet dzieło pełnego opracowania gramatyki i słownika zostało ukończone. Prace przebiegały dość szybko. Ten
pośpiech miał przynajmniej podwójne uzasadnienie. Po pierwsze teologiczne. Celem pracy misjonarzy było przecież w miarę jak najszybciej udostępnić miejscowej
ludności orędzie zbawienia. Opóźnianie pracy powodowało, że niektórzy umierali,
zanim zdążyli zaznajomić się z Dobrą Nowiną. Poza uzasadnieniem teologicznym
było jednak drugie, bardziej praktyczne. Zaufanie władcy – króla Radamy I, który
umożliwiał i sankcjonował pobyt misjonarzy w stolicy, nie zapewniało trwałego
bezpieczeństwa. Mogło się zmienić. Po śmierci Radamy (w 1828 r.) nowa królowa
Ranavalona I  z  początku wydawała się wspierać dzieło misjonarzy, szybko jednak stawała się wobec niego coraz bardziej wrogo usposobiona, zmierzając wprost
do prześladowania nowej wiary. Pierwsi misjonarze musieli więc bardzo się pospieszyć, aby zdążyć z drukiem Biblii, zanim zostaną wypędzeni. Udało im się to
dosłownie w ostatniej chwili. W takich warunkach trudno było jednak o idealne
wykończenie tego dzieła pierwszego tłumaczenia Biblii na język malgaski.
Wśród pierwszych uczniów misjonarze wybrali grupę „Dwunastu”, która później pomagała w tłumaczeniu Pisma Świętego. Przyniosło to niespodziewane skutki. W roku 1820 misjonarze przybyli do stolicy i zaczęli oswajać się z językiem,
a  w  1830 r. wydrukowany już został Nowy Testament. Tempo tłumaczenia było
bardzo szybkie. Można postawić pytanie, kto był faktycznym tłumaczem, misjonarze brytyjscy (jak podawano oficjalnie), czy miejscowi chrześcijanie (zwłaszcza grupa „Dwunastu”)? Warto też postawić pytanie czy tłumaczyli oni z tekstów
91
Por. N.J. Gueunier, Les traductions de la Bible et l’évolution du malgache contemporain, „Archives de
Sciences Sociales des Religions” 147 (2009), s. 81.

�Kształtowanie się tekstu Biblii w języku malgaskim

223

oryginalnych, czy z  angielskiego? Oficjalnie podawano, że tłumaczami byli misjonarze, a miejscowi chrześcijanie (zwłaszcza „Dwunastu”) jedynie sekretarzami.
Sprawa jednak nie była tak prosta. „Dwunastu” nie było tylko sekretarzami. Nawet
jeśli nie byli oni wprost odpowiedzialni za tłumaczenie, wiele do niego wnieśli.
W tekście widać wiele odniesień do tradycyjnych instytucji malgaskich, których
misjonarze nie mogli dobrze rozumieć i znać, nie mówiąc już o wyrażeniach idiomatycznych.
Ponieważ celem niniejszej pracy nie jest analiza językowa tłumaczeń biblijnych,
więc podamy tu jedynie przykłady ilustrujące to zagadnienie. W  Rdz 38,8 czytamy o  historii Tamar, której mąż Er (syn Judy) zmarł. Drugiemu synowi Juda
poleca, aby wzbudził potomka swemu zmarłemu bratu. W wersji Biblii malgaskiej
czytamy dosłownie ento loloha Izy, co dosłownie znaczy „obowiązek na głowie”.
Oznacza to dokładnie w  tradycji malgaskiej małżeństwo lewirackie, bardzo podobne do tego, które znamy z prawa mojżeszowego (Pwt 25,5-10). Niekiedy jednak zwyczaje malgaskie uniemożliwiały dosłowne przetłumaczenie tekstów biblijnych. Jako przykład może służyć Rdz 15,15. Jest to miejsce, w którym Bóg obiecuje
Abrahamowi godny pochówek. W malgaskiej wersji z 1835 r. czytamy „odejdziesz
w pokoju ‘do twych przodków’” (amy ny raza’nao), choć tekst w swej dosłownej
wersji znaczy „do swych ojców”. Dosłowne tłumaczenie na język malgaski dałoby
rezultat trudny do przyjęcia, z powodów zarówno społecznych, jak i językowych.
Malgaski pochówek jest bowiem postrzegany jako miejsce spoczynku nie tylko
„ojców”. Z tego przykładu jasno wynika, że misjonarze nie byli sami w stanie dokonać takiego rozróżnienia po tak krótkim czasie pobytu.
Jeśli chodzi o  postawę misjonarzy wobec swych współpracowników92, to nie
mamy co prawda świadectw z okresu pierwszego tłumaczenia (z lat 1820-1830),
ale najprawdopodobniej była ona podobna do tej, jaką reprezentowali misjonarze z czasu „wielkiej rewizji” (1874-1887). W notatkach Williama Cousinsa czy92
Por. Gueunier, s. 84. Zagadnieniem podobnym jest kwestia, kto był głównym animatorem i inicjatorem
dzieła tłumaczeń. Z perspektywy jakości tłumaczenia może nie mieć znaczenia, czy np. tłumaczenia na
język polski dzieł Konfucjusza inicjuje jakiś instytut chiński, czy polska jednostka. Może też nie mieć
znaczenia czy jest to praca badawcza czy komercyjna. Często jednak odbija się to na doborze pewnych
słów. Jako przykład z polskiej literatury można podać początek naszego narodowego eposu, jakim jest Pan
Tadeusz. Mickiewicz napisał w nim „Litwo (nie Polsko), Ojczyzno moja”, ale napisał to po polsku. Czy czuł
się wtedy Polakiem? Tutaj jednak potraktujemy tłumacza i inicjatora jako jednego zbiorowego sprawcę,
którym ostatecznie jest wspólnota wiary.

�224

Wojciech Kluj OMI

tamy: „Wielką uwagę należy poświęcić naszej małej grupie rodzimych asystentów
(our little band of native helpers); często, gdy teraz czytam Biblię, zauważam, ile
im zawdzięczamy. Wśród tych pomocników (these helpers) nikt bardziej nie zasługuje na pamięć, jak nasz przyjaciel Andrianaivoravelona, nawet jeśli nie jest on
już z nami fizycznie, za każdym razem, gdy czytamy Biblię w naszych kościołach,
mówi do nas jeszcze przez wiele wyrażeń idiomatycznych, które zostały wprowadzone za jego sugestią”. Widać tu ton protekcji. Miejscowa ludność, której zasługi
w  tłumaczeniu się uznaje, może być traktowana jako „przyjaciele”, ale pozostają
oni jednak jedynie asystentami, czy pomocnikami. Misjonarze nie wątpili, że to na
nich spoczywa główny obowiązek tłumaczenia. Miejscowi byli pomocnikami, ale
nie głównymi autorami dzieła tłumaczenia.
Wydaje się, że temu zagadnieniu nie poświęcano wiele uwagi, a jest ono bardzo
ważne z przynajmniej dwóch powodów. Pierwszy jest bardziej językowy. Jedynie
native speaker będzie w stanie rozróżnić niuanse znaczeniowe w niektórych przypadkach. Wydaje się jednak, że dla nas o wiele ważniejszy jest drugi powód. Kwestia przyjęcia pewnych słów malgaskich na określenie koncepcji chrześcijańskich
to przede wszystkim nie tyle kwestia zdolności i talentu tłumaczy, co raczej przyjęcia tych pojęć przez wspólnotę wiary.
Kolejne pytanie jest takie – z jakiego języka tłumaczono Biblię, z oryginału, czy
z języka angielskiego? Misjonarze zazwyczaj podkreślali zasadę, że tłumaczenia powinno się dokonywać z tekstów oryginalnych, hebrajskich i greckich. Zasadniczo
byli kompetentni w tych językach. Wyruszając na Madagaskar, misjonarze LMS byli
zorientowani na bieżąco w najnowszych badaniach egzegetycznych. Podkreślić tu
należy zwłaszcza fakt, że mieli ze sobą grecki Nowy Testament wydania Griesbacha,
który reprezentował wielki postęp wobec przyjętego Textus receptus odziedziczonego po poszukiwaniach humanistycznych renesansu, którego się trzymał Kościół
anglikański. Misjonarze rzeczywiście pracowali nad tym tekstem greckim. Munthe wykazał, śledząc werset po wersecie opuszczenia i dodatki edycji Griesbacha,
że tłumaczenie malgaskie nie podążało za dostępnym wtedy tekstem angielskim
(opartym na Textus receptus), ale oparte było na tekście Griesbacha93. Czy znaczy to,
Cała ta praca stanowi podstawowy punkt odniesienia do prac nad pierwszymi malgaskimi tłumaczeniami
Biblii: L. Munthe, La Bible à Madagascar. Les deux prèmieres traductions du Nouveau Testament malgache,
Oslo 1969.
93

�Kształtowanie się tekstu Biblii w języku malgaskim

225

że tłumaczenie rzeczywiście dokonywane było z greckiego? Prawdopodobnie było
tłumaczone najpierw z angielskiego, ale później starannie porównywane z tekstem
greckim. Dlaczego tak można wnioskować? Deklaracje samych misjonarzy pozostawiają pewne wątpliwości. Strony tytułowe wydania Nowego Testamentu (1830)
oraz całej Biblii (1835) nie są w tym względzie jednomyślne. W pierwszym przypadku czytamy no dikai’ny Misionary tamy ny teny Girika (przetłumaczony przez
misjonarzy z języka greckiego), a w drugim przypadku voadikia tamy ny teny Hebirio sy  Girika (przetłumaczony z  języków hebrajskiego i  greckiego), ale po nim
następuje wyjaśnienie: ka nafindra ny ny Misionary, avy amy ny ‘London Missionary
Society’, ho teny Malagasy (i  przetransponowane przez misjonarzy LMS na język
malgaski)94.
Wygląda więc na to, że tłumaczenie sensu stricto dokonywane było za pośrednictwem języka angielskiego, zanim zostało „przetransponowane” na język malgaski95. Na czym miała polegać ta ostatnia operacja? Czy chodzi o rozbieżność procedur tłumaczenia dla Nowego i Starego Testamentu z powodu większej kompetencji
w języku greckim niż hebrajskim u tłumaczy? A może jakieś różnice teoretyczne
w ekipie tłumaczy? Jeśli tłumaczenie dokonywało się z języków greckiego i hebrajskiego, znaczy, że było ono zasadniczo dziełem misjonarzy europejskich. Tylko oni
znali te dawne języki. Jeśli zaś tłumaczenie było zasadniczo dziełem „Dwunastu”,
to musiało być ono dokonywane z angielskiego.
Przy okazji druku Pisma Świętego trzeba było zadecydować o  jeszcze jednej
kwestii językowej. Strony tytułowe dzieł zarówno z 1830 r. (Nowy Testament), jak
i z 1835 r. (cała Biblia) informują, że książka została przetłumaczona ho teny Malagasy, czyli na język malgaski. Podobnie jak w  innych sprawach, również w  tej
między misjonarzami nie było jednomyślności. Munthe96 podaje, że w 1834 r., gdy
drukowano księgę Ezechiela, tytuł nosił nazwę teny hova, czyli w języku hova. Tak
chciał to określić Griffiths, ale Freeman zadecydował, że zostało teny Malagasy.
Jaki to był język? Był to język używany na dworze w Tananarywie i w tym regioNa tytułowej stronie angielskiej (obok malgaskiej) czytamy: translated from Hebrew and Greek
Languages: and retranslated into the Madagascar language by the Missionaries of the ‘London Missionary
Society’.
94

95

Tak przynajmniej twierdzi Gueunier, s. 86.

96

1969, s. 97.

�226

Wojciech Kluj OMI

nie, który pierwsi europejscy kupcy od XVIII w. znali jako Ankova, czyli kraj Hovów. Tak też określano mieszkańców tego regionu. Stopniowo bardziej popularne
stawało się określenie Merina (Hova byli najwyższą grupą społeczną plemienia
Merinów). Wybór określenia miał znaczenie polityczno-językowe. Królowa Ranavalona protestowała przeciwko zwyczajowi Europejczyków określania jej „królową
Hova”97. Podkreślała, że włada nad całym Madagaskarem. Słowem wybranym na
określenie jej poddanych było Malagasy. Określenie więc Biblii jako dzieła w języku malgaskim oznaczało pierwsze dzieło nie w lokalnym dialekcie, ale w języku
narodowym98. Kwestia natury języka pisanego: czy jest to rozciągnięcie dialektu
regionu stolicy czy też język standardowy, który ma służyć jako zwornik dla całego
kraju, wracało w  historii za każdym razem, gdy zmieniał się zakres stosowania
języka malgaskiego w odniesieniu do francuskiego w nauczaniu99.
Jak to już wspomniano wyżej, nie będziemy tu mnożyć szczegółów, ale warto
przypomnieć, jak podejmowane były najważniejsze tłumaczenia biblijne. O pierwszym tłumaczeniu protestanckim z 1835 r. wspominaliśmy już szeroko. Na stronie
tytułowej znajduje się taka informacja: Ny Teny n’Andriamanitra, atao hoe, Baiboly Masina, misy ny Tesitamenta taloha sy taoriana, voadikia tamy ny teny Hebirio
sy Girika; ka nafindra ny ny Misionary, avy amy ny „London Missionary Society”,
ho teny Malagasy (Słowo Boże, które się nazywa Świętą Biblią ze Starym Testamentem, ostatecznie przetłumaczone z  języków hebrajskiego i  greckiego i  przetransponowane przez misjonarzy London Missionary Society na język malgaski).
Antananarivo, Poresy ny ny London Missionary Society, 1835. Ten długi tekst miał
też swój odpowiednik po angielsku na przeciwległej stronie. Mamy dziś do tego
łatwiejszy dostęp, ponieważ wydanie faksymilowane ukazało się w roku 1985.
Nowy Testament, wydany najpierw odrębnie, miał własną stronę tytułową: Ny
Teny n’Andriamanitra, atao hoe, Tesitamenta’ny Jesosy Kraisty Tompo’ntsika, sady
97

Raison-Jourde 1991, s. 33.

Nawet jeśli w tym czasie (1830-1835) proces standaryzacji języka dopiero się rozpoczynał w odniesieniu
do języka mówionego w Imerina.
98

99
W  czasach kolonialnych władze czasem faworyzowały język francuski, a  czasem malgaski. Po
odzyskaniu niepodległości, w  1978 r. malgaski został określony jako jedyny język nauczania, potem
w  1991 r. znowu powrócił francuski. W  lipcu 2008 r. nowa decyzja: malgaski dla pięciu pierwszych
lat nauczania. Za każdym razem powraca ten sam argument. Preferowanie malgaskiego to narzucanie
„mernizacji” języka ludności wybrzeża.

�Kształtowanie się tekstu Biblii w języku malgaskim

227

Mpamonjy no Mpanavotra: No dikai’ny ny Misionary tamy ny teny Girika ho teny
Malagasy, ka nampitovi’ny sy no dinihi’ny tamy ny teny sasany vao adika (Słowo
Boże, które się nazywa Testamentem Jezusa Chrystusa naszego Pana, a także Zbawiciela i Wyzwoliciela. Przetłumaczone przez misjonarzy z języka greckiego, uczynione podobnym i przemyślane w innych językach przed przetłumaczeniem).
Po wypędzeniu z wyspy prace nad rewizją tekstu biblijnego trwały nadal. Pierwsza poważniejsza rewizja, tzw. „Griffithsa”, ukazała się w 1865 r. w Londynie. Było
to: Ny Baiboly, izany hoe, ny Soratra Masina rehetra amy ny Faneken-taloha sy ny
Fanekem-baovao (Biblia, to znaczy całe Pismo Święte ze Starym Paktem i Nowym
Paktem), Londona: W.M. Watts, 1865100. Nowy Testament był już wydrukowany
w 1855 r. z inną stroną tytułową: Ny Teniny ny Fanekem-baovao, milaza any Iesio
Kiraitsy, Mpamonjy, Tompontsika. Voa dikiany ny Misionary tamy ny teny Girika,
tao am-boalohany ary voa dinikia, ka voa hitsiny D. Griffiths, ambany ny anankiray
mitandriny ny fandikiany ny Soratra Masina, teo aoriana (Słowa Paktu nowego,
który ogłasza Jezusa Chrystusa, Zbawiciela i Pana. Przetłumaczone na początku
przez misjonarzy z języka greckiego, przebadane i skorygowane później przez D.
Griffithsa, wraz z  jednym z  odpowiedzialnych za tłumaczenie Pisma Świętego)
Londona: W.M. Watts, 1855.
Wersja Biblii z 1865 r. przyjęła się dość powszechnie, ale w latach 1873-1887
pod kierunkiem Cousinsa przeprowadzono „wielką rewizję”. Ostatecznie w roku
1909 dodano ostatnie poprawki. Jest to tekst używany obecnie w większości wspólnot chrześcijańskich, poza katolikami: Ny Soratra Masina dia ny Testamenta taloha
sy ny Testamenta vaovao. Nadika avy tamin’ ny teny Hebreo sy Grika (Pismo Święte,
to znaczy Stary Testament i Nowy Testament. Przetłumaczone z języków hebrajskiego i greckiego), Londres: Société Biblique Britannique et étrangère &amp; Société
Bilique Norvégienne, 1960 (reprint edycji z roku 1908-1909).
Ponieważ w tradycji misji katolickich wcześniej tworzono katechizmy, w których kształtowały się podstawowe teksty wiary, tłumaczenia Pisma Świętego były
podejmowane w kolejnym okresie. Sytuacja wojen końca XIX w. sprawiła, że wydanie całego tekstu biblijnego nieco się opóźniło. Nie oznacza to, że takich prac nie
Wersja ta jest dostępna do pobrania na stronie http://www.madapourchrist.org/ (16-03-2013). Por.
szerzej o dawnych malgaskich tłumaczeniach Biblii: N.J. Gueunier, Les traductions de la Bible et l’évolution
du malgache contemporain, „Archives de Sciences Sociales des Religions” (2009) nr 147, s. 81-103.
100

�228

Wojciech Kluj OMI

prowadzono. Już w roku 1865 gotowe były czytania biblijne listów i Ewangelii na
niedziele. W latach 1869-1872 przetłumaczono cztery Ewangelie. W latach 18761879 przetłumaczone zostały Dzieje Apostolskie, listy św. Pawła, listy katolickie,
Księgi Judyty, Tobiasza i Machabejskie (czyli teksty Starego Testamentu, których
nie było w tłumaczeniach protestanckich)101. Całe katolickie tłumaczenie Nowego
Testamentu było gotowe w 1892 r., a więc jeszcze przed pierwszą wojną z Francją.
Niestety, później skomplikowana sytuacja polityczna w koloniach sprawiła, że na
całe katolickie wydanie Biblii trzeba było czekać prawie pół wieku, do roku 1938.
Było to dość duże opóźnienie w stosunku do prac protestanckich, ale realnie opóźnienia w kształtowaniu się słownictwa teologicznego nie było, bo istniały zarówno
wydania fragmentów Biblii, jak i wydania katechizmów. Ostatecznie, w roku 1926,
biskupi zadecydowali, aby w końcu uzupełnić brakujące części i wydać całe Pismo
Święte. W  roku 1938 najpierw wydrukowano w  stolicy Madagaskaru Nowy Testament (już trzecie wydanie), a potem w tym samym roku ukazało się w Rzymie
całe Pismo Święte. Pierwsze pełne katolickie wydanie Biblii nosiło tytuł Ny Baiboly
Masina na ny Soratra Masina (Biblia albo Pismo Święte), [Rzym]: Tipografia Poliglotta Vaticana, 1938. Na odwrocie strony tytułowej czytamy: Ny Baiboly Masina,
nadikan’ny Mompera Jesoita amin’ny Vikarian’Antananarivo ho teny Malagasy (Biblia święta, przetłumaczona przez ojców jezuitów wikariatu Antananarivo na język
malgaski)102. Ta Biblia stała się standardową dla malgaskich katolików.
Po wielu latach udało się w końcu wspólnie przetłumaczyć Pismo Święte w grupie mieszanej wyznaniowo. Jest to bez wątpienia wielkie osiągnięcie, choć tradycyjnie zarówno katolicy, jak i protestanci wolą odwoływać się do określeń i sformułowań, do których byli przyzwyczajeni. W niektórych przypadkach udało się osiągnąć
pewne ustępstwa. W roku 1962 zostały wspólnie przetłumaczone dwa pierwsze rozdziały Ewangelii wg św. Łukasza, w 1988 r. cztery Ewangelie (Ny Vaovao Mahafaly).
Por. M. Rakotondrabe, L’inculturation du christianisme à Madagascar, historie et perspectives. Thèse du
doctorat, Strasbourg 1987, s. 1-6.
101

Posiadamy więcej informacji na temat przygotowania biblijnych tłumaczy katolickich. Jednym
z tekstów ukazujących przygotowanie jezuitów tego okresu jest: B. Judic, Ecce ego, mitte me. La formation
des missionnaires jésuites et Madagascar au XIXème siècle, OA (1987) nr 25-226, s.  169-181. O  samych
malgaskich tłumaczeniach Biblii por. J. Metzler, Madagassische Bibelübersetzungen, NZM 17 (1961),
s. 135-139; G. Rizzi, Edizioni della Bibbia nel contesto di Propaganda Fide. Uno studio sulle edizioni della
Bibbia presso la Biblioteca della Pontificia Università Urbaniana, t. 3 – Asia, Oceania, Africa, Continente
Americano, Roma 2006, s. 1423-1428.

102

�Kształtowanie się tekstu Biblii w języku malgaskim

229

W 1991 r. ukazało się wspólne tłumaczenie całego Nowego Testamentu, a w 2003 r.
całej Biblii. Wersja ta bywa nazywana wersją DIEM. Ny Baiboly Masina na ny Soratra Masina, Antananarivo: Fikambanana Mampiely Baiboly Malagasy, 2003.
Podobnie jak protestanci, tak i katolicy zdecydowali się na pewną korektę tekstu biblijnego w języku malgaskim. Dzieło to prowadził zasadniczo o. Bonaventure Ramboasolomanana SJ. Tłumaczenie to uwzględnia zarówno najnowsze trendy
w biblistyce, jak i stanowi pewien krok w kierunku ekumenicznym. Zasadniczo
jednak w wielu przypadkach wierne jest pierwszemu tłumaczeniu katolickiemu.
Jest to Ny Baiboly Masina. Dikanteny ôfisialin’ ny Fivondronamben’ ny Eveka eto
Madagasikara, Antananarivo: Edisiôna Md Paoly, 2011103.
Ponieważ kilka razy powracał już termin „dziewica” w odniesieniu do Maryi,
warto zauważyć, że przetłumaczenie tego słowa przysparzało wiele problemów
już pierwszym misjonarzom. W B-1835 przyjęto rozwiązanie, aby używać słowa
pochodzenia angielskiego virjina. Chodziło o  Łk 1,27 i  Mt 1,23. Jak to czyniono w tłumaczeniach tego okresu, podobnego słowa używano u Izajasza, z którego
pochodzi cytat w Ewangelii. W ten sposób doprowadzano do ujednolicenia pojęć, mimo że słowo hebrajskie nie zawiera idei dziewictwa. B-1865 przyjęła w Łk
1,27 słowo już istniejące: zatovo-vavy (młoda kobieta, dziewczyna), a w Mt 1,23
podobne słowo mpitovo-vavy (kobieta, dziewczyna, celibatariuszka). Oba słowa
oznaczają młodość i  celibat, ale niekoniecznie bezżenność. W  takim przypadku
związek z tekstem Izajasza reguluje się samoistnie, ale kosztem tradycyjnej doktryny o dziewictwie Maryi. Ta propozycja również nie przyjęła się w późniejszych
B-1909 i B-1938, gdzie powróciło słowo virjina bądź virjiny. W tej ostatniej formie
słowo to przyjęło się również w języku współczesnym.
Warto też zwrócić uwagę na inny fenomen. Od strony leksykalnej istnieje język
„katolicki” i  „protestancki”, zwłaszcza od czasu druku katolickiego tłumaczenia
Pisma Świętego w 1938 r. Podczas gdy protestanci nazwy własne tłumaczyli z pośrednictwem angielskiego, katolicy przez pośrednictwo francuskiego. Stąd mamy
„protestanckie” imiona malgaskie takie jak Mosesy, Petera, Jaona oraz „katolickie”
takie jak Moizy, Piera, Joany. Jak opowiadał o. Bonawentura, nawet po wspólnym,
Autorowi udało się spotkać z o. Bonaventurą Ramboasolomanana SJ, który był odpowiedzialny za to
wydanie. Wdzięczność należy się za wskazanie głównych linii, jakimi kierował się podczas aktualizowania
pewnych sformułowań dawnego tłumaczenia katolickiego.

103

�230

Wojciech Kluj OMI

ekumenicznym przetłumaczeniu Biblii, pozostały różnice imion. Tłumacze dogadali się w innych kwestiach, ale z powodu imion pozostała „katolicka” wersja ekumeniczna oraz „protestancka” wersja ekumeniczna.

*****
W drugiej części pracy, po koniecznym przedstawieniu źródeł tekstów (rozdz.
1), przeanalizowaliśmy najpierw pięć tekstów krótkich (rozdz. 2-3), zwracając
szczególną uwagą na modlitwę „Ojcze nasz”. Ponieważ nie były one długie, więc
można było bardziej szczegółowo przyjrzeć się niektórym zagadnieniom, zwracając wręcz uwagę na poszczególne, ważniejsze słowa. Pod koniec tej części przypomniany został również zarys historii tłumaczeń biblijnych na język malgaski
(rozdz. 4).
Ponieważ w naszej pracy w części historycznej koncentrowaliśmy się zasadniczo na tradycji katolickiej, więc do niej zasadniczo odnoszą się wnioski. Jedynie
w  przypadku „Modlitwy Pańskiej” i  „Składu apostolskiego” porównaliśmy również wersje innych wyznań protestanckich zrzeszonych w malgaskiej radzie ekumenicznej. W  przypadku tłumaczeń biblijnych właściwie dopiero od niedawna
możemy mówić o wspólnym chrześcijańskim podejściu.
Jeśli chodzi o  pięć pierwszych tekstów „krótkich”, to wyraźnie widać, że najszybciej udało się dojść do pewnego konsensusu w przypadku tekstu najczęściej
używanego, czyli „Modlitwy Pańskiej”. Pozostałe teksty kształtowały się znacznie
dłużej, a w przypadku określeń „Dekalogu” oraz „Przykazań kościelnych” w pewnym sensie proces ten jeszcze się nie zakończył. Dwie najstarsze wersje, z  XVII
i XVIII w., nie miały kontynuacji. Nie istniała wtedy możliwość głębszego zakorzenienia wiary na Madagaskarze, więc praca nad stworzeniem tych tekstów nie
miała szans na kontynuację. Często jednak wysiłki tych pierwszych tłumaczy pozostawiły ciekawe przykłady sformułowań, nawet jeśli ostatecznie niektóre z nich
nie zostały przyjęte we wspólnocie wiary w XIX i na początku XX w.
Próby dziewiętnastowieczne można zasadniczo podzielić na dwie grupy. Zgodnie z  pojmowaniem Madagaskaru jako krainy kilku dużych plemion podbitych
chwilowo przez Merinów, najstarsze katechizmy tworzone były dla poszczególnych grup etnicznych –Sakalawów (K 1841), Merinów (K 1862) i Betsimisaraka (K

�Kształtowanie się tekstu Biblii w języku malgaskim

231

1866). Swoistym wyjątkiem w tym był francuski katechizm kolonialny (K 1851),
który próbował unifikować pewne sprawy, oczywiście dla swoich celów – w perspektywie kolonizacji. Te katechizmy powstawały zasadniczo poza Madagaskarem,
choć oczywiście pod wpływem kontaktu z jej mieszkańcami. Ta praca na małych
wyspach (zwłaszcza Nosy Be i Reunion) stanowiła przygotowanie do podjęcia pracy na właściwym lądzie. Dwa z nich zostały wydrukowane już na Madagaskarze (K
1862 i K 1866), chociaż powstały wcześniej. Zapewne propozycje zawarte w tych
katechizmach nie były gorsze od późniejszych, jednak brakowało możliwości ich
popularyzacji, dlatego nie odegrały aż tak wielkiej roli.
Kiedy już można było rozpocząć właściwą pracę na stałym lądzie, widać wyraźnie, że te wersje bardzo szybko się przyjmowały. Właściwie poprawki lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych XIX w., a tym bardziej późniejsze, są już tylko
minimalne lub bardziej gramatyczne. Może jedynym wyjątkiem była ostateczna
decyzja misjonarzy katolickich, aby jednak mimo wszystko przyjąć słowo Andriamanitra na określenie Boga.
Patrząc na ten szybko postępujący proces, trudno przecenić rolę ówczesnych
środków społecznego przekazu, czyli druku książek pomagających rozwojowi wiary. Królowa Ranavalona I podczas prześladowań nie doceniła siły drukowanego
słowa pierwszej malgaskiej Biblii. Podobnie również w czasach kolonialnych spisane i drukowane formuły wiary pozwoliły umacniać wiarę mimo niesprzyjających
okoliczności ateizacji.
Jeśli chodzi o zbiory tłumaczonych tekstów, to w interesującym nas okresie wyróżnić można dwa podstawowe: biblijne oraz katechetyczno-modlitewne. Liturgia
sprawowana była wtedy po łacinie i nikt nie myślał o tłumaczeniu tych tekstów.
O popularnych pieśniach, które także stawały się w pewnym sensie tekstami wiary,
wspomnimy również w części trzeciej naszej pracy.
Katechizmy z  natury nie były tłumaczone dosłownie. To by się wręcz mijało
z celem. Katechizmy były bowiem lokalnym uszczegółowieniem prawd, które miały być przekazane. Dawny Katechizm Rzymski nie był tłumaczony na język malgaski. Dopiero współczesny Katechizm Kościoła Katolickiego został przetłumaczony.
Jednakże to właśnie powoduje pewne trudności. Wcześniejsze lokalne katechizmy
stanowiły konkretną lokalną aplikację (inkulturacja) tłumaczenia prawd wiary.
Obecny katechizm powszechny, próbując zuniformizować pewne wyrażenia na

�232

Wojciech Kluj OMI

poziomie całego Kościoła, stanowi dobry punkt odniesienia do pogłębienia wiary,
ale na poziomie praktyki prostych ludzi, którzy często nie potrafią pisać i czytać,
a także żyją w niedużych społecznościach stanowiących mniejszość w danym środowisku, stanowi to nie lada problem.
Tłumaczenia biblijne ukazują inny wątek wysiłków translatorskich pierwszych
misjonarzy. Niestety w XIX w. nie było jeszcze ducha ekumenicznego. Tłumaczenia były podejmowane w różnych grupach, niezależnie od siebie. W wyniku tego
trzeba było angażować w ten proces więcej ludzi, a także powstawały dwie różne
wersje, z czasem przyjęte jako własne przez dwie różne grupy chrześcijan na tej
samej wyspie. Później będzie się trudno wspólnie modlić.
Podsumowując tę część poświęconą kształtowaniu się podstawowych tekstów
wiary w języku malgaskim w okresie dawnego Madagaskaru, zgodnie z zasadami
referencyjnymi wyznaczonymi przez współczesne nauczanie Kościoła oraz tradycję refleksji misjologicznej, można dojść do kilku ciekawych wniosków.
Jeśli chodzi o  zasadę „podwójnej wierności”, to wyraźnie widać, że wierność
nie jest łatwa. W  niektórych przypadkach wysiłki wybierania najlepszych pojęć
i zwrotów trwały dość długo. Niełatwo było pozostać wiernym wierze chrześcijańskiej i jednocześnie poprawnie wyrazić to w języku malgaskim.
Zasada „odniesienia kulturowego” pozostawała dla nas stałą perspektywą, gdy
omawialiśmy znaczenie poszczególnych słów. Więcej miejsca poświęciliśmy temu
właśnie zagadnieniu, niż kwestiom gramatycznym. Ma to olbrzymie znaczenie
teologiczne, ponieważ to właśnie odniesienie kulturowe określało wydźwięk teologiczny poszczególnych słów.
Zasada „dynamiki języka” była również wyraźnie widoczna na tych przykładach. Stale poprawiano dawne wersje, tworząc nowe. Gdy podstawowe teksty
w tradycji katolickiej w pewien sposób się ukształtowały, okazało się, że niektóre
fragmenty trzeba będzie znowu dopracowywać wspólnie z protestantami. Szerzej
będzie o tym mowa w kolejnej części, przyjdzie też czas na odnowę pojęć i tekstów
w  duchu malgaszyzacji po okresie kolonialnym (np. historia słowa „Kościół”).
W  samej tradycji katolickiej największym przełomem językowym była decyzja
zmiany słowa na określenie Boga.
Zasada „zbiorowego podmiotu tłumaczącego” przypominała, że mimo iż pewne ciekawe próby były podejmowane przez różne osoby w  różnych miejscach,

�Kształtowanie się tekstu Biblii w języku malgaskim

233

to jednak zasadniczo liczyła się recepcja tych podstawowych tekstów wiary. To
wspólnota przez praktykę życia wiary i modlitwy „zatwierdzała” te teksty.
Czy udało się wyrazić jakieś sprawy „jeszcze lepiej”? Wydaje się, że specjalne
wyzwanie w tym względzie stanowił językowy casus „my” inkluzywnego oraz ekskluzywnego, z którym trzeba się było zmierzyć w niektórych przypadkach, a także
malgaska nazwa krzyża jako drzewa cierpienia.

�234

Wojciech Kluj OMI

�III.
podstawowe teksty wiary
okresu niepodległego
Madagaskaru
Po roku 1960, kiedy to Madagaskar odzyskał niepodległość, oraz po roku 1965,
kiedy to reforma Kościoła katolickiego objęła tłumaczenie ksiąg liturgicznych na
rodzime języki, mógł się rozpocząć proces kształtowania (praktycznie tworzenia
się) kolejnych, tym razem liturgicznych tekstów wiary. Proces ten jeszcze się nie
zakończył. Przyjrzymy się pokrótce Mszałowi, a  nieco dłużej brewiarzowi, czyli
księdze Liturgii godzin.
Podobnie jak Pismo Święte, księgi liturgiczne są  o  wiele „dłuższe” niż teksty
omawiane na początku drugiej części. Ponadto proces ukształtowania się ich w języku malgaskim jeszcze się nie skończył (nie ma ostatecznej wersji). Rzeczywistość
tłumaczeń tekstów liturgicznych w realiach Madagaskaru była zupełnie inna, niż to,
co analizowaliśmy w części drugiej. Musimy więc najpierw poświęcić trochę czasu
na prześledzenie samego procesu. Tłumaczenia krótkich tekstów wiary oraz tłumaczenia Biblii istniały już wcześniej w wersjach tłumaczeń na inne języki, natomiast
tłumaczenie ksiąg liturgicznych było czymś wyjątkowym i nowym dla całego Kościoła. O  ile w  przypadku wcześniejszych tekstów wystarczyło powtarzać wzorce,
jakie pojawiły się wcześniej, np. w Europie, o tyle w tym przypadku Madagaskaru
katolicy przechodzili niejako równolegle taki sam proces, jak w innych krajach.
W ostatnich latach głośno było o korektach angielskiego i niemieckiego mszału. A gdybyśmy porównali różnice w brewiarzach, to są one o wiele większe. Polska
wersja też nie może być uważana za wzorcową dla innych, bo jest już pewnym
ukonkretnieniem wielu możliwości. Na przykład niektóre teksty są w niej opuszczone (np. modlitwy po psalmach).

�236

Wojciech Kluj OMI

W przypadku Madagaskaru przyjrzymy się dokładniej Liturgii godzin. Z Mszałem sprawa była prostsza, był on tłumaczony bardziej dosłownie. Na kilku przykładach ukażemy pewne tendencje. Natomiast historia malgaskiej Liturgii godzin
jest bardzo ciekawa i może rzucić światło również na procesy, jakie dokonywały się
w Europie, w tym również w Polsce.
Dziś mówiąc o tłumaczeniach liturgicznych, szuka się wskazówek w instrukcji
Liturgiam authenticam z  2001 r. Jednak proces kształtowania się podstawowych
tekstów liturgicznych w języku malgaskim miał miejsce przed tą instrukcją. Wcześniejsze przepisy były nieco inne. Ponieważ proces kształtowania się malgaskich
tekstów był uzależniony od zmian w kościelnym prawie dotyczącym tłumaczeń,
dlatego trzeba go będzie najpierw omówić i dopiero na tym tle ukazać przypadek
malgaski. To będzie treścią rozdziału pierwszego.
Rozdział drugi będzie poświęcony kształtowaniu się malgaskich tekstów liturgicznych. Malgaska liturgia stała się w  pewnym sensie wzorem dla wielu krajów
Afryki. Nie jest może aż tak bardzo znana jak słynna Msza zairska, ale warto się jej
bliżej przyjrzeć. Liturgia godzin – Ankalazao ny Tompo, stanowi swoisty wyjątek nie
tylko wśród krajów Afryki. Jest to liturgia bardzo mocno inkulturowana. Większość
tekstów, które mogły być brane z innych źródeł (hymny, responsoria, błogosławieństwa), było tworzonych na użytek tej liturgii. Powstało też większe bogactwo niektórych części, np. komplety w cyklu dwutygodniowym. Szczególną rolę w tym wielkim wysiłku tworzenia liturgii malgaskiej odgrywa też strona muzyczna, której tu
jednak nie będziemy omawiali, gdyż nie wchodzi w zakres naszych zainteresowań.
Poza „oficjalnymi” tekstami wiary, wielkie znaczenie dla praktycznego przeżywania wiary na co dzień przez chrześcijan nie posiadających specjalnej formacji
akademickiej, mają pieśni religijne. Omówienie ich teologii będzie stanowić treść
trzeciego rozdziału. W szerokim ujęciu popularne pieśni religijne wpisują się w nurt
pobożności ludowej. Oczywiście ich rola nie może się równać z wcześniej omawianymi tekstami, ale warto im też poświęcić chwilę uwagi. Omawianie teologii zawartej w  pieśniach mogłoby samo w  sobie stanowić studium pokaźnych rozmiarów.
W naszej analizie zatrzymamy się na pieśniach z pierwszego katolickiego śpiewnika
wydanego na Madagaskarze, które są śpiewane po dziś dzień. Przyjrzymy się krótko
ich treści, bez wchodzenia w wielkie analizy językowe. Krótko wspomnimy również
proces powstawania współczesnych pieśni, które nie znalazły się w Anakalazao.

�Rozdział I
Kształtowanie się soborowego
rozumienia tłumaczeń liturgicznych
W przypadku tłumaczeń liturgicznych – zwłaszcza w przypadku Liturgii godzin
– sprawa dotyczy nie tylko tłumaczeń, ale niekiedy wprost tworzenia rodzimych
tekstów, takich jak np. hymny, czy niektóre sformułowania próśb lub błogosławieństw. W tym wymiarze widać wyraźniej, że jest to „tworzenie” się podstawowych tekstów wiary.
Język liturgiczny to język wiary chrześcijańskiej. Teksty liturgiczne muszą
być ortodoksyjne w  znaczeniu doktrynalnym. Jednak prawowierność jest głównie sprawą intelektu, a on stanowi tylko jeden aspekt doświadczenia religijnego.
Żadne twierdzenie doktrynalne nie uchwyci pełni znaczenia życia Bożego i przymierza Boga z  ludźmi. Ponieważ prawowierność jest zasadniczo przekazywana
przez pouczenia i katechezy, komunikacja twierdzeń dogmatycznych nie jest zasadniczym celem celebracji liturgicznej. Wymawiający teksty liturgiczne powinien
rozwinąć w  sobie wewnętrzne życie wiary, zakorzenionej w  osobistej modlitwie
i pragnieniu dzielenia się swoją wiarą z innymi. Celem języka liturgicznego jest
obudzenie w sercach słuchaczy pobożności i wzbudzenie zawierzenia Bogu. Różni
się on od tekstów prawnych, które są po to, aby je dokładnie analizować oraz od
wypowiedzi doktrynalnych, które są po to, aby je badać. Język liturgiczny niekiedy
bywa określany jako poetycki, gdyż mówi o głębokim sensie życia, pragnie poszerzyć horyzonty życia z większą świadomością.
Aby język został uznany za liturgiczny, musi spełniać trzy warunki: 1) musi być
aktualnie używany przez ludzi; 2) musi być nauczany w szkołach; 3) musi zostać
zatwierdzony przez kompetentną konferencję biskupów jako język liturgiczny1.
Łatwo sobie wyobrazić, że biskupi malgascy nie mieli żadnych wątpliwości co do
punktu trzeciego, a dwa pierwsze zostały spełnione. Jeśli chodzi o zasób słów litur1
Te warunki zostały określone w liście Kongregacji ds. Kultu Bożego Decem iam annos z 5 czerwca 1976 r.,
do przewodniczących konferencji episkopatów.

�238

Wojciech Kluj OMI

gicznych i ich styl w danych językach, to dopiero się kształtuje. Potrzeba lat, aby
ukształtował się język liturgiczny w lokalnym języku. Jak zobaczymy niżej, zgodnie
z duchem instrukcji Comme le prévoit, intuicja posoborowa sugerowała również
tworzenie alternatywnych tekstów2.
Zanim przejdziemy do sytuacji posoborowej, warto pokrótce przypomnieć
doświadczenie historii w  tym względzie. Dawną historię tłumaczeń tekstów liturgicznych podaje w skrócie Bogusław Nadolski w haśle „Tłumaczenia tekstów
liturgicznych” zamieszczonym w  Leksykonie liturgii3. Tu przypomnimy jedynie
najważniejsze fakty.
Choć również w starożytnym Kościele zachodnim4 mamy pewne przykłady
tworzenia i tłumaczenie tekstów liturgicznych, to jednak o wiele więcej przykładów znajdujemy na Wschodzie. Posługiwano się tam w liturgii różnymi językami, takimi jak aramejski, syryjski, koptyjski, armeński czy gruziński. Oczywiście ta różnorodność nie tylko w dziedzinie języków, ale również i tekstów była
spowodowana różnymi rozłamami w  Kościele, zwłaszcza po Soborze Chalcedońskim, a także wojnami na wschodzie, m.in. inwazją arabską. Teksty liturgii
bizantyjskiej zostały przetłumaczone również na głagolicę, później na język starocerkiewnosłowiański.
Kościół zachodni też pozostawił nam ciekawy przykład. Choć najczęściej Rzym
kojarzy się z łaciną, to jednak do IV w. oficjalnym językiem Kościoła rzymskiego była greka. Pierwszymi Kościołami łacińskojęzycznymi były ośrodki leżące
w Afryce. Papieskie uznanie głagolicy, języka potocznego, jako języka liturgicznego było pierwszą kontrowersyjną sprawą tego typu na Zachodzie. Problem powrócił m.in. w epoce wielkich odkryć geograficznych, kiedy jezuici poprosili o zgodę
na przetłumaczenie Mszału na język chiński (XVII w.).
Autor jednego z ważnych opracowań tego, zagadnienia, A.G. Martimort, analizując historię tłumaczeń liturgicznych zauważył, że wspólnoty wiary nie poprzestawały na tłumaczeniach naukowych. Ponadto nawet w tłumaczeniach zachowyNp. w  mszale angielskim mamy alternatywne wersje tekstów rozpoczynających liturgię. Choć czerpią
one inspirację z  tekstów łacińskich, odeszły od euchologijnej formy rzymskiej. Nie są  to tłumaczenia
tekstów łacińskich, ale nowo ułożone modlitwy.
2

3

Poznań 2006, s. 1594-1596.

4

G. Bardy, La question des langues dans l’Église ancienne, Paris, 1948.

�Kształtowanie się soborowego rozumienia tłumaczeń liturgicznych

239

wano pewne oryginalne zwroty, takie jak Amen, Sabaot, Alleluja, Hosanna i inne.
Przy tłumaczeniu tekstów pozabiblijnych szczególną uwagę zwracano na takie
teksty jak wyznanie wiary, czy modlitwy przewodniczącego, a zwłaszcza Modlitwa
eucharystyczna. Wyjątkowe znaczenie wyznania wiary sprawiało, że starano się je
oddać w miarę dosłownie, mimo że często sprawiało to trudności, np. homousios
(współistotny).
Poza liturgiami w różnych językach istniała też praktyka wielojęzycznej liturgii,
np. w Rzymie od VII w. czytano teksty biblijne w liturgii zarówno po łacinie, jak
i po grecku5. Podobnie było w Konstantynopolu i w innych miastach Wschodu6.
Istniała też praktyka wielojęzycznych śpiewów. W swym artykule ks. Nadolski podaje konkretne przykłady starożytne7.
Kwestia tworzenia i tłumaczeń tekstów liturgicznych w Kościele łacińskim powróciła na nowo po Soborze Watykańskim II. Znaczącym szczegółem ukazującym
złożoność tego procesu jest fakt niezdolności określenia tego procesu jednym słowem. Na ten proces tłumaczenia tekstów używa się różnych określeń: versio, conversio, interpretatio, redditio, mutatio, transductio. Ta różnorodność jest widocznym znakiem trudności w określeniu jasności zasad tego procesu.

a) Intuicje przedsoborowe
Nie można zrozumieć posoborowych zasad dotyczących tłumaczeń liturgicznych bez zrozumienia modernizacji soboru w tym względzie. Aby poważniej rozpocząć badania dotyczące kwestii tłumaczeń liturgicznych po soborze, musimy
wpierw prześledzić rozwój zasadniczych artykułów konstytucji o  liturgii świętej
promulgowanej przez sobór8. Zanim tekst ten został oficjalnie zaaprobowany, długo był rozważany i dyskutowany. Sugestie były opracowywane przez różne ośrodki
5

Zwyczaj ten podtrzymywany jest do dziś w liturgii papieskiej.

6

A. Petrani, De bilinguibus lectionibus liturgiciis, CT [Lwów] 18 (1937), s. 1-31.

Więcej o  historii znaleźć można w  A. Siegmund, Die Überlieferung der christlichen Literatur in der
lateinischen Kirche bis zum XII Jahrhundert, München, 1949; A.G. Martimort, Essai historique sur les
traduction liturgiques, LMD nr 86 (1966), s. 75-105.
7

8
Nie mając bezpośredniego dostępu do archiwum Soboru Watykańskiego II, w  tej części opieram się
na pracy doktorskiej z prawa kanonicznego Michaela Josepha Kinga, The Competence of the Conference
of Bishops relative to Vernacular Translations of Liturgical books, napisanej w  Rzymie na Papieskim
Uniwersytecie św. Tomasza w 1987 r.

�240

Wojciech Kluj OMI

naukowe i różne dykasterie. Następnie były dyskutowane podczas trwania obrad
soboru. W końcu zasady te trzeba było wprowadzić w życie. Był to (i stale jeszcze
jest) proces bardzo złożony.
Wkrótce po rozpoczęciu pontyfikatu, w  uroczystość nawrócenia św. Pawła,
25 stycznia 1959 r. nowo wybrany papież Jan XXIII obwieścił swą myśl zwołania
synodu powszechnego. Był to jednocześnie czas ostatecznego zakończenia okresu
kolonialnego na Madagaskarze.
Już w  połowie 1959 r. przewodniczący Komisji Przedprzygotowawczej (kard.
Tardini) wysłał list do biskupów całego świata, prosząc o przesłanie swoich uwag
i propozycji. W tym samym czasie trwały też konsultacje w rzymskich dykasteriach oraz na uniwersytetach i  wydziałach katolickich. Te głosy zostały zebrane
jako fontes, z których później były tworzone pierwsze redakcje dokumentów soborowych. Wielka ilość tych głosów jasno ukazuje szczery wysiłek i pragnienie m.in.
potrzeby dostosowania liturgii do języków miejscowych.
Nie będziemy tu analizować szczegółów nadsyłanych propozycji, ale warto
przypomnieć kilka z nich. Spośród głosów biskupów ułożonych w Analyticus Conspectus interesują nas tu dwie grupy zagadnień: De Sacramentis i De Culto Divino.
W pierwszej z nich zbierającej sugestie dotyczące sakramentów, poza propozycjami ogólnymi, wielu biskupów z Afryki było szczególnie zatroskanych o większe
stosowanie języków lokalnych i większą adaptację do rodzimych zwyczajów. Tak
na przykład prefekt apostolski Niamey (Afryka Zachodnia) Constat Quillard zaproponował, aby wierni byli w  stanie uczestniczyć i  rozumieć, co czyni kapłan
w czasie ofiary Mszy św.; aby większe zastosowanie miał miejscowy język, zwłaszcza w błogosławieństwach, a także aby brewiarz został zaadaptowany do naszych
czasów. Biskup Alfonse I. Matthysen, biskup tytularny Berenice, z Kongo, w tym,
co dotyczy Mszy św. nalegał na stosowanie „żywego języka” wszystkich modlitw
mszalnych z  wyjątkiem kanonu. Proponował również adaptację symboli liturgicznych. Ordynariusze Konga, Rwandy i Burundi zaprezentowali wspólny głos,
w którym przedstawili cztery sprawy. Po pierwsze, aby odnowa liturgiczna doszła
do pozytywnego zwieńczenia, nalegali, aby brała pod uwagę potrzeby Kościoła na
misjach. Po drugie, aby wzięto pod uwagę kraje, gdzie jest mało duchowieństwa,
szczególnie potrzeby krajów misyjnych. Po trzecie, aby pozwolono na szersze stosowanie w  liturgii języka miejscowej ludności, zwłaszcza w  celebracji Mszy św.

�Kształtowanie się soborowego rozumienia tłumaczeń liturgicznych

241

i sprawowaniu sakramentów. Po czwarte, aby rytuał został zreformowany w perspektywie również krajów pozaeuropejskich, czyniąc go bardziej dostępnym dla
ludzi przez szersze stosowanie języka miejscowego.
Jeszcze więcej sugestii nas interesujących znalazło się w grupie dotyczącej kultu
Bożego (De Culto Divino). Było tam trzynaście proponowanych zagadnień. Nas
interesuje zasadniczo sześć z nich. Zostały one zebrane pod tytułami: De Codice
Liturgico, De Sacrosanto Missae Sacrificio, De Officio Divino, De Sacris Ritibus, De
Libris Liturgicis, De Lingua Liturgica.
Wśród głosów dotyczących kodeksu prawa liturgicznego wydaje się, że głos biskupa Gregorio Espiga e Enfante, wikariusza apostolskiego Palawan (Filipiny), oddaje ducha tych wypowiedzi. Sugerował on rozciągnięcie uprawnień dotyczących
sprawowania sakramentów, ich uproszczenia i  stosowania miejscowego języka,
które już zostały przyznane niektórym diecezjom, na wszystkie, bez konieczności
odwoływania się stale do Stolicy Świętej. Ponadto był za tym, aby prawo tłumaczenia modlitw liturgicznych zostało przyznane wszystkim lokalnym ordynariuszom
bez stałego odwoływania się do Stolicy Świętej. Pragnął też uproszczenia strojów
liturgicznych, które miałyby być dostosowane do klimatu danego regionu.
W  drugiej grupie zawierającej głosy w  sprawie ofiary Mszy św. było oczywiście proponowanych wiele różnych tematów. Nas interesują tutaj jedynie te, które
odnosiły się do tłumaczeń na języki miejscowe. Prefekt apostolski Fort Rosebery
w Rodezji, ks. René Pailloux, był za tłumaczeniem wszystkich modlitw od komunijnej części Mszy św. do końca celebracji. Niektóre głosy przypominały o  braku jedności wobec zezwoleń udzielonych pewnym (nie wszystkim) regionom dla
śpiewu w rodzimych językach stałych części Mszy św. (Kyrie, Gloria i inne części
należące do ludzi). Był to m.in. głos bpa Petera Kelletera z Bethlehem (Afryka Południowa) oraz abpa Berharda Melsa z Luluabourga (Kongo)9.
Trzecia grupa zagadnień zgrupowanych w  dokumencie Komisji Przedprzygotowawczej dotyczyła brewiarza. Jasno ukazuje to wagę tej księgi dla życia Kościoła.
Wielu wprost wyrażało konieczność drukowania brewiarzy w rodzimych wersjach
9
Warto zauważyć, że głosy dotyczące tłumaczeń tekstów liturgicznych nie pochodziły tylko z  terenów
misyjnych. Ordynariusz Münster (wtedy Niemcy Federalne), abp Matthias Wehr i jego biskup pomocniczy
bp Bernhard Stein, we wspólnym votum zacytowali encyklikę Piusa XII Mediator Dei, w której napisał, że
stosowanie języka miejscowego może być bardzo pomocne dla ludzi.

�242

Wojciech Kluj OMI

językowych. Również związek brewiarza z codziennym życiem kapłanów był często podkreślany, m.in. przez bpa Alberta F. Cousineau z  Cap Haitien, przez bpa
Johna B. Grellinger, pomocniczego Green Bay (Wisconsin), bpa Johna Treacy z La
Crosse (Wisconsin). Podobnie uważali biskupi z Niemiec: Johannes Pohlschneider
z  Aachen, Matthias Wehr z  Trier, Joseph Stangel z  Wurzburga, Karl J. Leiprecht
z Rottenberga. Kard. Richard Cushing z Bostonu optował za używaniem języka rodzimego. Szczególny głos misjonarzy został również zauważony. Ks. Christopher
Ulyatt, przełożony prałatury nullius Volksrust (Południowa Afryka) domagał się
reformy brewiarza, dostosowanego do codziennych potrzeb księży, zwłaszcza na
misjach. Ta uwaga została poszerzona przez bpa Johna Luecka z  Alival (Afryka
Południowa), który domagał się takiej akomodacji zwłaszcza na święta i niedziele.
We wspólnym votum przekazanym przez biskupa Alphonse’a Verwimpa z Kisantu oraz abpa Felixa Calais z Leopoldville w imieniu ordynariuszy Konga, Rwandy
i Burundi, szczególna uwaga poświęcona była reformie brewiarza dla tych, którzy
nie odmawiają go w  chórze. W  końcu trzech biskupów amerykańskich wyraziło
to samo życzenie, aby modlitwy brewiarzowe były dobierane nie tylko pod kątem
pracy kapłanów w parafiach, ale również tych, którzy pracują na misjach. Byli to
bp Bernard T. Espelage z Gallup (New Mexico), bp Wendelin J. Sold z GalvestonHouston (Texas) i bp John T. Treacy z La Crosse (Wisconsin).
Czwarta grupa tematyczna wśród sugestii dotyczących liturgii dotyczyła świętych rytów. W tej wielkiej grupie również znalazło się kilka sugestii, które dotyczą
stosowania w liturgii języka rodzimego. Abp Armand S. Blanquet z Chayla, delegat apostolski w Iraku, prosił, aby język rytów nie-esencjalnych był poważnie zaadaptowany do rozumienia różnych ludów i grup wiernych. Rola lokalnych biskupów w adaptacjach liturgicznych modlitw i ceremonii została wyraźnie wyrażona
przez bpa Petera A. Kobyaski z Sendai (Japonia). Proponował on, aby umożliwiając
większy udział wiernych we Mszy św., Mszę katechumenów sprawować w języku
miejscowym, a także, aby władzę adaptacji modlitw i ceremonii liturgicznych pozostawić biskupom i by mogły być dostosowane do lokalnych zwyczajów (np. proponował głęboki skłon zamiast uklęknięcia w Japonii). Bp Francis B. Cialeo z Multan
(Pakistan) stwierdził, że w misyjnej liturgii konieczne są pewne adaptacje dotyczące
zarówno modlitw, jak i nauczania. Przede wszystkim był on za częstszym stosowaniem języków miejscowych, zwłaszcza w katechetycznej części Mszy św. i w pie-

�Kształtowanie się soborowego rozumienia tłumaczeń liturgicznych

243

śniach liturgicznych. Bp Francis Simons z Indore (Indie) pisał o trudnościach z łaciną w świecie współczesnym.
Piąta grupa tematyczna sugestii dotyczących liturgii obejmowała księgi liturgiczne. Podobnie jak wyżej, również tu nie będziemy się zajmować wszystkimi
postulatami dotyczącymi ksiąg liturgicznych, a jedynie tymi, które miały związek
z językiem. Biskup Pierre Martin z Nowej Kaledonii (Melanezja) opowiadał się za
adaptacją języka i rytów do miejscowej mentalności. Jedenastu biskupów domagało się adaptacji Missale Romanum, aby lepiej pasował do potrzeb pastoralnych. Bp
Tadeusz P. Zakrzewski z Płocka sugerował dopuszczenie pewnych części Mszy św.
do celebracji w miejscowym języku. Podobnie wypowiedział się bp José C. Maurer
z Sucre (Boliwia).
W  końcu szóstą grupę tematyczną stanowiła grupa zajmująca się wprost zagadnieniem języka liturgicznego. Wyraźnie widać wielkie zainteresowanie biskupów kwestiami języka liturgicznego. W czwartej wśród swoich pięciu propozycji
bp George H. Pearce, wikariusz apostolski wysp Samoa i Tokelau, opowiadał się za
ograniczonym stosowaniem miejscowego języka, a jednocześnie dowartościowaniem dawnych języków Kościoła. Podobnie wypowiadał się generał zgromadzenia
św. Mikołaja i Bernarda Monis Jovis, o. Angelini-Mauritius Lovey. Kardynał Giacomo Lercaro z  Bolonii stwierdził, że stosowanie języka miejscowego w  liturgii
nie jest kwestią dogmatyczną i dlatego może być on wykorzystywany10. Celebracja
liturgii w  języku łacińskim sprawiała szczególny problem wielu biskupom chińskim11. Zwłaszcza abp Secondino P. Lacchio z  Chagsha optował za używaniem
miejscowego języka w tych częściach, w których od wiernych wymaga się zrozumienia ceremonii. Bp Hyeronimus Haberstroh z Sining nie tylko chciał stosowania
języka miejscowego podczas Mszy św., ale także w sprawowaniu sakramentów. Bp
Joseph M. Yuen Ching Ping z Chumatien również wypowiadał się za stosowaniem
języka miejscowego. Bp Andrew A. D’Souza z Poona (Indie) przypomniał, że so10
W  stwierdzeniu tym opierał się na zasadach określonych przez Piusa XII w  encyklice Mediator Dei.
Wydawało mu się pożytecznym, jeśli miejscowy język będzie wykorzystywany w tych częściach liturgii,
które bezpośrednio dotyczą ludzi.
11
Jeśli współcześni zwolennicy łaciny w liturgii lamentują, że coraz więcej księży nie zna lub nie rozumie
łaciny, Mohrmann odpowiada, że przeciętny chrześcijanin V czy VI w. nie zawsze rozumiał łacińskie
oracje, ponieważ były pisane w stylu retorycznym niełatwo dostępnym normalnej wspólnocie. Por. Ch.
Mohrmann, Liturgical Latin. Its Origins and Character, London, 1957, s. 60.

�244

Wojciech Kluj OMI

bór powinien ustalić pewne normy umożliwiające stosowanie języków współczesnych podczas świętych czynności. Brazylijski bp Claudio Colling z Passo Fundo
sugerował, że język kraju powinien być językiem liturgicznym, tak aby wszyscy
wierni mogli rozumieć i odpowiadać celebransowi. Bp André Lefebvre z Kikwit
(Kongo) prosił, aby Stolica Święta rozważyła udzielenie biskupom uprawnień do
adaptacji tłumaczeń części rytuału do afrykańskiej mentalności12.
Propozycje i głosy biskupów zostały przedstawione dykasteriom rzymskim, które
ustosunkowały się do nich. Był to więc już jakby kolejny etap refleksji nad możliwością przetłumaczenia liturgii na języki rodzime. W następnej części przyjrzymy się
najważniejszym propozycjom zaprezentowanym przez dykasterie kurialne. Wśród
licznych pomysłów nadesłanych przez różne dykasterie na tym etapie, przyjrzymy
się tu krótko odpowiedziom czterech kongregacji: ds. Kościołów Wschodnich, ds.
Zakonów, oczywiście Rozkrzewiania Wiary oraz ds. Rytów. Dwie pierwsze mają dla
nas mniejsze znaczenie. Natomiast dwie pozostałe są dość ważne.
Kongregacja ds. Kościołów Wschodnich wyraziła propozycję faworyzującą stosowanie języków miejscowych w liturgii i w sprawowaniu sakramentów, przynajmniej w tych częściach liturgii, które są skierowane do ludzi. Jako powód podała
pragnienie bardziej świadomego czynnego udziału wiernych w życiu liturgicznym.
Kongregacja ds. Zakonów szczególnie zainteresowana była znaczeniem brewiarza
w  życiu liturgicznym zakonników, dlatego przedstawiła w  tej sprawie dwie propozycje. Po pierwsze, mniszki, które uroczyście odmawiają oficjum, powinny się
nauczyć łaciny, aby mogły lepiej się modlić, a także powinny otrzymać formację
biblijną i liturgiczną – bez tego tłumaczenie brewiarza niewiele pomoże. Po drugie,
siostry, których konstytucje przewidują przynajmniej część brewiarza wspólnie,
mogą odmawiać pewne części w języku miejscowym.
Kongregacja Rozkrzewiania Wiary przedstawiła dwie propozycje w  dziedzinie, która nas tu interesuje. Najpierw zauważyła, że wielu ordynariuszy prosiło
o  uproszczenie ksiąg liturgicznych, tak aby były miały łatwiejszą formę, co jest
Nie tylko biskupi misyjni wypowiadali się w  tym duchu. Również bp Joseph J. McNamee z  Ardagh
(Irlandia) sugerował zgodę na odmawianie modlitw rytuału po łacinie i w języku miejscowym dla tych
regionów, gdzie biskupi poproszą o  to. Na pewno ważnym głosem był ten zaprezentowany przez kard.
Fringsa z Kolonii w Niemczech. Wypowiadał się on w imieniu wielu biskupów proszących o dopuszczenie
języka miejscowego, zwłaszcza podczas Mszy katechumenów na misjach. Ta sama prośba przedstawiona
została przez bpa Karla J. Seiprechtsa z Rottenburga i bpa Wilhelma Sedlmeiera z Rotterdamu.
12

�Kształtowanie się soborowego rozumienia tłumaczeń liturgicznych

245

ważne bądź to z powodu warunków klimatycznych na terenach misyjnych, bądź
też z powodu małej liczby personelu, zwłaszcza kapłanów. Inny powód konieczności uproszczenia to szczególna trudność w krajach misyjnych rozproszenia norm
liturgicznych na zbyt wiele tomów. Druga propozycja dotycząca stosowania języka miejscowego w liturgii mówiła o tym, że kongregacja zauważa trudności, jakie
napotyka zwłaszcza miejscowe duchowieństwo, a które wynikają z ekskluzywnego
stosowania łaciny w  liturgii. Ten powód, łącznie z  pragnieniem większego włączenia wiernych w liturgię, sprawia, że kongregacja nalega na częstsze stosowanie
języków rodzimych w czynnościach liturgicznych, przede wszystkim w sprawowaniu sakramentów i sakramentaliów.
Poza propozycjami Kongregacji Rozkrzewiania Wiary, najważniejsze dla nas
są opracowania Kongregacji ds. Rytów, które trzeba tu omówić nieco szerzej. Dotyczyły one najpierw samej sprawy oficjum, a następnie bezpośrednio używania
łaciny i języków miejscowych w liturgii. Warto tu podkreślić, że nie było mowy
o eliminacji łaciny, a jedynie o umożliwieniu korzystania z miejscowych języków,
równolegle z łaciną.
Na początku kongregacja stwierdziła, że nie przedstawia jeszcze całej reformy
oficjum, a jedynie ukazuje pewne problemy dotyczące publicznej modlitwy Kościoła w czasach obecnych. Jedną z trudności jest niewystarczająca znajomość języka łacińskiego przez kapłanów, tak, aby mogli czytać z łatwością całe oficjum.
Jest to konieczne, jeśli ma to być dla nich źródłem duchowego rozwoju. Poza tym
stwierdzeniem obszerny fragment dotyczył dwóch głównych zagadnień, ewolucji
używania łaciny w Kościele i rekomendacji dotyczącej stosowania języków miejscowych w liturgii. Ponieważ ten tekst wydaje się dla nas szczególnie ważny, więc
poświęcimy mu więcej uwagi.
Najpierw kongregacja ukazała stosowanie łaciny w liturgii jako fakt historyczny
w życiu Kościoła. Stosowanie łaciny było związane z innymi kwestiami, takimi jak
zagadnienie jedności Kościoła, czystości wiary i wpływu tradycji. Prawo kościelne
odwoływało się do ksiąg liturgicznych sporządzonych w języku łacińskim. Języka
miejscowego używano, gdy miał miejsce rodzaj dialogu z ludźmi i kiedy koniecznym było wyjaśnienie wiernym rozumienia pewnych słów. W  najdawniejszych
drukowanych rytuałach język rodzimy był używany podczas świętych rytów razem z łaciną. Kolejnym etapem rozwoju języka lokalnego w liturgii był rozwój ry-

�246

Wojciech Kluj OMI

tuałów diecezjalnych. Takie typy rytuałów, potocznie zwanych „dwujęzycznymi”,
były dość rozpowszechnione w świecie. Jako przykład podano, że w 1943 r. kard.
Bertram z Wrocławia, w imieniu episkopatu niemieckiego, poprosił o możliwość
odprawiania Mszy św. w „Deutsches Hochamt”, a kongregacja – reskryptem z 24
grudnia 1943 r. – zezwoliła na to. Podobne przywileje zostały udzielone niektórym
regionom podległym Kongregacji Rozkrzewiania Wiary.
Ponieważ kongregacja coraz częściej spotykała się z  prośbami docierającymi
z różnych miejsc świata o szerszy dostęp lokalnego języka do liturgii, podała siedem argumentów na korzyść takiej postawy. Po pierwsze, odnowa ogólnego zmysłu
liturgicznego prowadzi do wzrostu wśród wiernych postawy gorącego pragnienia
udziału w czynnościach liturgicznych i do poprawienia rozumienia formuł liturgicznych. Po drugie, wpływ i rozmach współczesnego życia z najnowszymi wynalazkami, takimi jak telewizja i radio, doprowadził do bezpośredniego i szerokiego
kontaktu we własnych językach. Po trzecie, zauważa się pewien regres liturgii po
łacinie. Po czwarte, innym czynnikiem jest dojrzałość ludzi. Po piąte, argumenty
biblijne i orzeczenia papieży oraz promotorów stosowania języka ojczystego przywołują św. Pawła Apostoła „quem strenuum assertores fuisse asseverant linguae
popularis in liturgia”. Po szóste, istnieje „argument z natury języka”, mianowicie
język ludzki z  powodu swej szczególnej natury jest instrumentem komunikacji
międzyludzkiej. W końcu kongregacja przypomniała, że używanie łaciny w liturgii
Kościoła jest ostatecznie sprawą dyscypliny. Prawa kościelne zaś podporządkowane są ogólnym warunkom zmienności wszystkich spraw ludzkich.
Kongregacja odniosła się też do pozycji niektórych promotorów używania liturgii łacińskiej, twierdzących, że język łaciński jest związany z powszechną jednością Kościoła. Kongregacja wyraźnie odżegnała się od takiego podejścia i oświadczyła, że tylko w  pewien sposób łacina może być postrzegana jako zewnętrzny
znak Kościoła łacińskiego. Bycie katolikiem oznacza przede wszystkim związanie
się z jednością wiary i pozostawanie pod władzą biskupa rzymskiego oraz biskupów pozostających w łączności z nim, a nie z językiem łacińskim.
W ostatniej części swego propositum kongregacja podała dwie wytyczne dotyczące stosowania języka rodzimego. Po pierwsze, że łacina powinna być stale stosowana w liturgii Kościoła łacińskiego. Po drugie zaś, że dobrze by było wydać nową,
poprawioną wersję rytuału rzymskiego tam, gdzie jest to konieczne lub zasadne

�Kształtowanie się soborowego rozumienia tłumaczeń liturgicznych

247

i warto by go było przełożyć na języki lokalne. Kongregacja uznała, że tłumaczenia
te powinny być prowadzone pod kierunkiem konferencji biskupów poszczególnych
krajów, tak aby wszyscy wierni tego samego języka używali tego samego tłumaczenia. Końcowe zatwierdzenie powinno być dokonane przez kongregację.
Poza głosami biskupów oraz rzymskiej kurii, swój głos na interesujący nas temat wyraziły niektóre uniwersytety oraz wydziały kościelne i katolickie. Wypowiedziały się trzy uczelnie „in urbe” oraz sześć „extra urbem”. Gregorianum wniosło
postulat, aby rozważyć możliwość większej różnorodności formy, która by była
spójna z jedną legislacją liturgiczną. Taka postawa umożliwiłaby biskupom odpowiedź na lokalne warunki w sposób właściwy i bardziej skuteczny. Zaproponowano rozważenie kwestii używania łaciny i języków lokalnych w liturgii, sugerując,
że trzeba rozważyć, czy problem ten ma być rozwiązany na poziomie Kościoła powszechnego czy też rozwiązania należy poszukiwać na poziomie Kościołów lokalnych. Misyjny uniwersytet Urbanianum po poruszeniu ogólnie kwestii adaptacji
misyjnej, podniósł sprawę adaptacji liturgicznych. Zapytał, czy jurysdykcja Kongregacji Rozkrzewiania Wiary jest wystarczająca do rozwiązywania problemów
liturgicznych, tak żeby mogła udzielać ordynariuszom misyjnym odpowiednich
uprawnień w dziedzinie liturgii (np. stosowanie lokalnego języka, adaptacje rytów
nie-esencjalnych w  sakramentach). Trzecim spośród uniwersytetów rzymskich,
który wypowiedział się w tej sprawie, był Anselmianum. Odnotował on, że recepcja
sakramentów i aktywne uczestnictwo w sakramentalnym życiu Kościoła rozwinęło się dzięki teologii znaków i dzięki zgodzie już udzielonej na stosowanie języka
miejscowego w niektórych częściach rytów. Koniecznym wydaje się uproszczenie
rytów akcydentalnych i dostosowanie do czasów współczesnych oraz częstsze stosowanie języków miejscowych, zwłaszcza w administracji sakramentów i w pewnych częściach ofiary eucharystycznej.
Spoza „miasta” wyraźny głos pochodził z  uniwersytetu Lovanium w  Leopoldville (Kongo). Uniwersytet wnioskował o stosowanie języka miejscowego w wielu
okolicznościach, w celebracji Mszy św. (z wyjątkiem kanonu) oraz w sprawowaniu sakramentów13. W odniesieniu do brewiarza Lovanium zaproponowało rówInnymi uczelniami katolickimi, które opowiedziały się za szerszym stosowaniem języka miejscowego,
były Universidad Pontificia de Comillas w  Santander (Hiszpania), Katolieke Universiteit w  Leuven
(Belgia), Université d’Ottawa (Kanada), Facoltà Teologica S. Luigi w Neapolu.

13

�248

Wojciech Kluj OMI

nież, aby można go odmawiać albo po łacinie, albo w  języku miejscowym, pod
warunkiem, że jest to tłumaczenie oficjalnie zatwierdzone przez władzę kościelną.
Katolicki uniwersytet w Nijmegen (Holandia) przedstawił trudności posługi duszpasterskiej Kościoła w dziedzinie liturgicznej i misyjnej. Możliwości adaptacyjne
powinny być przebadane pod kątem każdej kultury i zwyczajów ludzi. Katolicki
Instytut w Tuluzie (Francja) proponował stosowanie języka potocznego w liturgii,
po zatwierdzeniu właściwych władz. Wydział Teologiczny w Trier (Niemcy), po
uwagach dotyczących liturgii Wielkiego Tygodnia, sugerował uproszczenie i adaptację rubryk oraz rozciągnięcie na cały świat już nadanych na pewnych terenach
uprawnień dotyczących stosowania języków lokalnych. Jochi Daigaku (Uniwersytet Sophia) z  Tokio (Japonia) przywołując misjonarzy Dalekiego Wschodu, którzy byli przyzwyczajeni do akomodacji liturgicznych do ich użytku, zaproponował, aby wyjść naprzeciw współczesnym potrzebom i takie sprawy liturgiczne jak
określenie rytów, tekstów i  adaptacji w  poszczególnych sprawach dać biskupom
i  synodom regionalnym wolność. Główna uwaga powinna być skupiona na zachowaniu duchowej jedności poprzez różne środki. Jnana Deepa (Ateneum Papieskie) w Poona (Indie) przedstawiło głos dotyczący liturgii i tekstów liturgicznych.
Odwołało się do głębszego uczestnictwa wiernych we Mszy św., w przyjmowaniu
sakramentów i sakramentaliów, ponieważ ważne jest, żeby wierni lepiej rozumieli
ryty i słowa. Postulowało również ustalenie norm i dekretów w sprawie stosowania
współczesnych języków w świętych czynnościach14.

b) Kodyfikacja soborowa i posoborowa
W kontekście licznych głosów nadesłanych w związku ze zbliżającym się soborem (a ok. jedna czwarta z nich dotyczyła spraw liturgicznych) jasnym się stało,
że jednym z ważniejszych zagadnień na soborze będzie liturgia, a w niej kwestia
konieczności wprowadzenia do liturgii języków rodzimych. Oczywiście na tym
etapie było to tylko zebranie opinii, ale ich liczba i powszechność występowania na
różnych kontynentach ukazywała dość powszechne w Kościele przekonanie o konieczności przybliżenia modlitwy liturgicznej do życia ludzi, w tym zaoferowania
14

Powyższe wypowiedzi zostały wybrane z książki ks. dra Kinga, s. 9-56.

�Kształtowanie się soborowego rozumienia tłumaczeń liturgicznych

249

jej w miejscowym języku. Następnym etapem będzie przełożenie tego przekonania na konkretne decyzje i postanowienia podczas obrad soboru. Wydaje się, że
te dość powszechne opinie w Kościele powszechnym praktycznie na całym świecie ukazały przekonanie ogółu wiernych, który – jak później przypomniał sobór
w konstytucji Lumen gentium 1215 – nie może błądzić w wierze.
5 VI 1960 r. Jan XXIII ustanowił centralną komisję soborową oraz dziesięć komisji przygotowawczych i dwa sekretariaty nadchodzącego soboru. Jedną z tych
komisji przygotowawczych była Komisja Liturgiczna. W  trakcie swych prac komisja przygotowała schemat dokumentu do dyskusji na temat liturgii. Dokument
ten składał się z 8 rozdziałów poświęconych: I – zasadom ogólnym, II – Mszy św.,
III – sakramentom i sakramentaliom, IV – oficjum, V – rokowi liturgicznemu, VI
– sprzętom liturgicznym, VII – sztuce kościelnej. Dla nas interesujące były w nim
cztery artykuły: 21, 22, 24 i 28. Nie będziemy tu szczegółowo opisywać dyskusji
nad tymi artykułami, ani analizować różnych zastrzeżeń i aprobat. Zwrócimy tylko
uwagą na kilka najważniejszych spraw.
Art. 21 proponowanego schematu określał zakres adaptacji. Art. 22 poświęcony był zagadnieniu adaptacji na terenach misyjnych. Komisja zauważyła, że trzeba rozróżnić sprawy bezpośrednio związane z wiarą, które wymagają absolutnej
jedności i inne, które nie dotyczą wiary bezpośrednio, ale są dobrem wspólnym.
Podano też powody dlaczego kładzie się szczególny akcent na liturgię na misjach:
liczne potwierdzenia papieży, liczne indulty udzielane terenom misyjnym, misyjna historia starożytnych Kościołów, a także współczesna historia misji, zwłaszcza
w  Azji i  Afryce, motywy pastoralne właściwe dla misji i  liczne petycje ukazują
specjalną i pilną konieczność adaptacji liturgicznych na terenach misyjnych. Art.
24 poświęcony był językowi liturgicznemu. Pierwsza część artykułu proponowała
zachowania języka łacińskiego w liturgii zachodniej, druga uznawała użyteczność
tłumaczeń w niektórych przypadkach. Art. 28 odnosił się do roli hierarchii w nadzorowaniu liturgii.
Spora część dyskusji nad schematem konstytucji dotyczyła kwestii kto i w jakich granicach będzie kompetentny do nadzorowania zmian, adaptacji i  tłuma„Ogół wiernych, mając namaszczenie od Świętego (…) nie może zbłądzić w wierze i tę szczególną swoją
właściwość ujawnia przez nadprzyrodzony zmysł wiary całego ludu, gdy ‘poczynając od biskupów aż po
ostatniego z wiernych świeckich’ ujawnia on swą powszechną zgodność w sprawach wiary i obyczajów”.
15

�250

Wojciech Kluj OMI

czeń. Czy będzie to w gestii poszczególnych biskupów, czy może jakichś większych
zgromadzeń biskupów, prowincji kościelnej, kraju. Przed soborem nie istniała
jeszcze instytucja konferencji episkopatu danego kraju, jak ją znamy w dzisiejszej
formie. Niektórzy bali się, że ordynariusze albo konferencje episkopatu otrzymają
zbyt duże kompetencje, które później wpłyną na brak jedności w Kościele. Większość kardynałów i  biskupów była za umożliwieniem stosowania języków miejscowych w niektórych częściach Mszy św., wyrażali jednak pewne obawy przed
nadużyciami.
Podsumowując etap przygotowawczy przyszłej soborowej konstytucji o liturgii,
można za Kingiem wywnioskować, że dokument ten powstał w konkretnym kontekście teologiczno-historyczno-dyscyplinarnym. To, co jasno wynika z  prac na
tym etapie, to związek adaptacji liturgicznych z konferencjami episkopatu, związek
adaptacji liturgicznych z misjami oraz konieczność podjęcia kwestii języka liturgicznego. Bardzo mocno podkreślone zostały kompetencje papieża i miejscowych
biskupów w kwestii kontrolowania liturgii16.
Warto zauważyć, że konstytucja nie dała jednoznacznej odpowiedzi, kto jest
kompetentny w zakresie odpowiedzialności za tłumaczenia, gdyż sposób działania, autorytet jurysdykcyjny i legislacyjny takich ciał jak konferencje episkopatów
nie był jeszcze wyraźnie określony. Rozwiązanie tego problemu nastąpi dopiero
po soborze17. Nie jest tu naszym celem omawianie kształtowania się tekstu Konstytucji o liturgii na jego etapie soborowym. Warto jednak zwrócić uwagę na to,
co działo się po soborze, bo miało to wpływ na przedsięwzięcia translatorskie na
Madagaskarze.
Nawet po promulgowaniu konstytucji o liturgii Sacrosanctum Concilum dnia
4 grudnia 1963 r. (oraz jej wejściu w życie z dniem 16 lutego 1964 r.) pozosta16
King, s.  94-95. Wyżej podawane dane pochodzą ze stron 58-140. W  miarę dyskusji, jak ojcowie
soborowi angażowali się w dyskusję nad schematem, powstawały różne podkomisje Komisji Liturgicznej,
które zajmowały się analizą proponowanych zmian. Te analizy doprowadziły do powstania tekstu
uzupełnionego. Wtedy to art. 28 schematu stał się artykułem 22, art. 24 stał się 36, art. 21 stał się 39, a art.
22 stał się 40. Po długich pracach dnia 4 grudnia 1963 r. tekst ten stał się Konstytucją o Liturgii Świętej.

Porównując cztery interesujące nas fragmenty, można zauważyć, że konstytucja trzykrotnie powierza
pewne sprawy autorytetowi i  odpowiedzialności grup biskupów: najpierw w  określeniu stosowania
języka ludności (art. 36 § 3), następnie przy zatwierdzaniu oficjalnych tłumaczeń (art. 36 § 4), dalej przy
wprowadzeniu albo propozycji adaptacji w granicach określonych przez editiones typicae poszczególnych
ksiąg liturgicznych (art. 39), w końcu w proponowaniu, w pewnych miejscach i okolicznościach, nawet
bardziej radykalnych adaptacji liturgii (art. 40).
17

�Kształtowanie się soborowego rozumienia tłumaczeń liturgicznych

251

ło wiele kwestii otwartych, zarówno w  zakresie kompetencji legislacyjnych, jak
i bardziej szczegółowych przepisów związanych z tłumaczeniem. Pozostały przynajmniej trzy grup zagadnień, które wymagały doprecyzowania. Po pierwsze
przepisy dotyczące samego tłumaczenia ksiąg liturgicznych na lokalne języki, po
drugie kwestie dotyczące publikacji książek liturgicznych w lokalnych językach
oraz zasady dotyczące wynagrodzeń za tłumaczenia ksiąg liturgicznych. Krótko
je tu przypomnimy18.
25 stycznia 1964 r. papież Paweł VI motu proprio Sacram Liturgiam ustanowił
Radę ds. wprowadzenia w życie konstytucji o liturgii. Rada ta, złożona z ekspertów i biskupów, miała za zadanie rewizję ksiąg liturgicznych. Miała też być odpowiedzialna za zatwierdzenia tłumaczeń. W pewnym sensie to motu proprio było
sprzeczne z konstytucją o liturgii w kwestii tłumaczeń. Podczas gdy konstytucja
autoryzowała regionalne konferencje biskupów do wybrania i zatwierdzenia tych
tekstów, tekst motu proprio określał, że te tłumaczenia muszą być przedstawione
Stolicy Świętej do zatwierdzenia19. Może to się wydawać mało ważne, ale po dokładniejszym przyjrzeniu się sprawie, zgodnie z duchem art. 36 § 4 konstytucji o liturgii, za tłumaczenia odpowiedzialne są lokalne konferencje biskupów, a Stolica
Święta potwierdza ich dekret (acta), nie tłumaczenie.
26 września 1964 r. Kongregacja ds. Rytów wydała Instructio Prima, Inter
Oecumenici. Jedenasty numer jest poświęcony wyłącznie tłumaczeniom tekstów
liturgicznych na języki miejscowe. Instrukcja stwierdza, że podstawą tłumaczeń
jest tekst łaciński. Tam, gdzie nie ma komisji liturgicznej, za tłumaczenie ma być
odpowiedzialnych dwóch albo trzech biskupów. Oni z kolei wybierają ekspertów,
łącznie ze świeckimi, z dziedziny Pisma Świętego, liturgii, języków biblijnych, łaciny, rodzimego języka i muzyki. Tłumaczenie tekstu liturgicznego musi spełnić
jednocześnie wiele wymogów. Instrukcja zaleca, aby tłumaczenia były konsultowane z biskupami z okolicznych regionów używających tego samego języka. Poleca także, aby zwrócić uwagę na wysoką jakość ksiąg z tekstami liturgicznymi, tak
aby nawet sam wygląd budził szacunek do Słowa Bożego i świętych przedmiotów.
Podając szczegóły dotyczące wymienionych dokumentów, opieramy się znowu na pracy doktorskiej:
M.J. King, The Competence of the Conference of Bishops relative to Vernacular Translations of Liturgical
Books, Rome 1987.

18

OsRomIt, 29 stycznia 1964, s. 1, za: King, s. 145. Były to słowa recognoscendas atque probandas. W wersji
oficjalnej zamieszczonej w AAS 56 (1964), s. 143 (nr 9) było już napisane probanda seu confirmanda.

19

�252

Wojciech Kluj OMI

16 października 1964 r. nowo mianowany przewodniczący Rady ds. wprowadzenia w życie konstytucji o liturgii napisał do przewodniczących konferencji episkopatu list Consilium ad exsequendum. W liście tym wyraził konieczność jedności
języka w nowych tekstach liturgicznych. Ponieważ zauważa się negatywne zjawisko zatwierdzania różnych wersji, tekstów i edycji w tej samej grupie językowej,
zwłaszcza angielskiej, francuskiej, niemieckiej i hiszpańskiej, prosi się o porozumienia odpowiednich episkopatów20.
2 czerwca 1965 r. ukazała się instrukcja rady Popularibus interpretationibus
traktująca o tłumaczeniach tekstów własnych należących do diecezji i rodzin zakonnych. W  tym przypadku teksty zatwierdza biskup lub przełożony generalny
i przesyła je do Rzymu.
10 listopada 1965 r. papież Paweł VI na spotkaniu zorganizowanym dla tłumaczy tekstów liturgicznych21 wyraził życzenie rzetelnego (sane) tłumaczenia.
Tłumaczenie tekstów liturgicznych nie może być pozostawione ocenie jednostki.
Papież dodał uwagę, która wydaje się szczególnie ważna dla tej pracy, w kontekście Madagaskaru. Powiedział, że do naszych czasów tłumaczenia miały za cel
pomóc wiernym zrozumieć ryt, który był sprawowany po łacinie. Współczesne
tłumaczenia stały się same częścią rytu, a więc stały się głosem Kościoła. Obecnie język miejscowy w  liturgii powinien służyć temu, że będzie ona w zasięgu
wszystkich, nawet dzieci i osób niewykształconych. W końcowych słowach papież przypomniał, że nikt nie ma prawa ingerować w te teksty, zmieniać, skracać,
rozwijać bądź opuszczać, według własnego zdania. Nie można też wprowadzać
do liturgii nowych elementów tytułem eksperymentu. Tylko Stolica Święta ma
prawo na to zezwalać.
25 stycznia 1969 r. rada wydała deklarację Comme le prévoit. Była to pierwsza
szczegółowa instrukcja odnosząca się do tłumaczeń tekstów liturgicznych na języki miejscowe. Ustalono tam ważne zasady teoretyczne i praktyczne. Celem tłumaczeń liturgicznych jest głoszenie orędzia zbawienia wierzącym i wyrażenie modlitw
Kościoła do Pana. Aby osiągnąć ten cel, nie wystarczy, aby tłumaczenia liturgiczne
Dla ujednolicenia wersji powstały cztery komisje międzynarodowe: ICEL (International Commission
on English in the Liturgy), DELC (Consejo Episcopal Latinoamericano Departamento de Liturgia), IAG
(Internationale Arbeitsgemeinschaft der Liturgischen Kommissionnen in Deutschem Sprachgebiet) oraz
CIFT (Commission Internationale Francophone pour les Traductions et la Liturgie).
20

21

Paweł VI, Allocutio Vos omnes qui, AAS 57 (1965), s. 967-970.

�Kształtowanie się soborowego rozumienia tłumaczeń liturgicznych

253

jedynie powtarzały wyrażenia i idee tekstu oryginalnego. Powinny wiernie przekazać konkretnym ludziom, w ich własnym języku to, co Kościół poprzez dany tekst
zamierzał przekazać. Wierne tłumaczenie nie może więc być oceniane jedynie na
podstawie pojedynczych słów. Trzeba pamiętać o  kontekście tego specyficznego
aktu komunikacji, nie zapominając o formie słownej właściwej dla danego języka.
Instrukcja określa, że komitety tłumaczy powinny być złożone ze specjalistów
z  różnych dziedzin, mianowicie z  liturgii, Pisma Świętego, teologii pastoralnej,
a zwłaszcza od języków i literatury, oraz – według okoliczności – od muzyki. Ich
praca powinna być skoordynowana. Kraje, które mają wspólny język, powinny
stworzyć „komisję mieszaną”, aby przygotować jeden tekst.
Instrukcja uznaje potrzebę tworzenia całkowicie nowych tekstów, ale z zastrzeżeniem, że „tłumaczenie tekstów przekazanych przez tradycję Kościoła jest najlepszą
szkołą i dyscypliną do tworzenia nowych tekstów tak, aby jakakolwiek zaadaptowana nowa forma wypływała z form już istniejących” (SC 23). Dwa miesiące po
powyższej, w marcu 1969 r., Rada ds. wprowadzenia w życie konstytucji o liturgii
wydała kolejny dokument – deklarację Circa Instructionem na temat tłumaczeń ad
interim.
15 września 1969 r. Kongregacja ds. Kultu Bożego opublikowała deklarację Plures Liturgicae. W tłumaczeniu tekstów liturgicznych kongregacja określiła zadania
konferencji episkopatu. Ich pierwszym zadaniem jest zachowanie i rozwój źródeł
biblijnych i euchologijnych. Konferencje mogą więc dodać pewne formularze, które będą bardziej współbrzmiały z mentalnością i kulturą ich ludów. Mogą rozważyć czy konkretny ryt jest właściwy dla praktyki miejscowego ludu, a  także czy
w miejscowych zwyczajach lub lokalnych praktykach (z zachowaniem SC 37 i 40)
jest coś, co może być dopuszczone do liturgii.
Dnia 5 września 1970 r. Kongregacja ds. Kultu Bożego wydała trzecią instrukcję Liturgicae Instaurationes. Odnowione księgi liturgiczne muszą być tłumaczone
w całości. Jeśli jakaś konferencja episkopatu uzna za konieczne dodanie nowych
formularzy lub dokonanie adaptacji, muszą być zatwierdzone przez Stolicę Świętą
i wydrukowane w taki sposób, aby wyraźnie odróżniały się od oryginalnego tekstu
łacińskiego. Instrukcja podała, że tłumaczenia mają świadczyć o pięknie, wyważeniu, elegancji. Bogactwo stylu oraz języka może im zapewnić długotrwałość. Instrukcja podała też, że tłumacze bądź autorzy mają pozostać anonimowi, księgi li-

�254

Wojciech Kluj OMI

turgiczne mają służyć wspólnocie chrześcijańskiej, a wydawanie i publikacja ksiąg
liturgicznych dokonuje się z mandatu konferencji biskupów.
Dnia 25 października 1973 r. Kongregacja ds. Kultu Bożego wydała cyrkularz
Dum toto terrarum dotyczący norm, które mają być zachowane przy tłumaczeniach ksiąg liturgicznych na języki współczesne. Ojciec Święty zarezerwował sobie osobiście prawo zatwierdzenia tłumaczeń formuł sakramentalnych na języki
miejscowe. Dotyczy to tłumaczeń na podstawowe języki współczesne (angielski,
francuski, niemiecki, hiszpański, holenderski, włoski i portugalski).
Tłumaczenia formuł sakramentalnych na języki miejscowe powinny być nie tylko poprawne doktrynalnie, ale powinny wiernie oddawać tekst łaciński. Jeśli tłumaczenia są dokonywane na języki inne niż te główne, odpowiednia komisja liturgiczna powinna przygotować tłumaczenia formuł sakramentalnych. Powinny one
być zatwierdzone przez konferencję episkopatu, a następnie mają być przesłane do
kongregacji, z pełnym objaśnieniem wszystkich słów w jednym z szerzej znanych
języków. Gdyby formuły sakramentalne nie były przetłumaczone słowo w słowo,
mają być podane przekonujące argumenty w odniesieniu do tekstu łacińskiego.
25 stycznia 1974 r. Kongregacja Nauki Wiary wydała deklarację Instauratio liturgica, w  której czytamy, że koniecznym jest, aby istotne formuły rytów sakramentów wiernie oddawały oryginalne znaczenie oficjalnych tekstów. Stolica Święta bada tłumaczenia formuł sakramentalnych na język miejscowy i kiedy uzna, że
tłumaczenie poprawnie wyraża znaczenie zamierzone przez Kościół, zatwierdza
i potwierdza tłumaczenie.
5 czerwca 1976 r. Kongregacja Sakramentów i Kultu Bożego22 wydała list Decem iam annos. List przypomina, że konferencje episkopatów są odpowiedzialne
za decyzje o wprowadzeniu i o zakresie stosowania języka miejscowego w liturgii.
28 kwietnia 1969 r. Paweł VI podzielił Kongregację ds. Rytów na dwie: Kongregację ds. Kultu Bożego
oraz Kongregację ds. Świętych (AAS 67 (1975), s. 425-432). Konstytucją apostolską Constans nobis z dnia
11 lipca 1975 r. Kongregacja ds. Sakramentów i  Kongregacja ds. Kultu Bożego połączyły się. Papież
Jan Paweł II przez Quoniam in celeri rerum cursu z dnia 5 kwietnia 1984 r. odnowił autonomię każdej
z sekcji. Kompetencje Kongregacji ds. Kultu Bożego są określone w konstytucji apostolskiej Sacra Rituum
Congregatio z dnia 8 maja 1969 (AAS 61 (1969), s. 296-305). Kongregacja jest podzielona na dwa biura.
Zwłaszcza to drugie nas tu interesuje, ponieważ ono utrzymuje relacje z  konferencjami episkopatów,
których liturgiczne sprawy (zgodnie z  SC 36 § 3) zatwierdza czyli potwierdza. W  świetle prawa
liturgicznego oraz potrzeb tradycji, kultur i poszczególnych ludzi, analizuje te adaptacje zaproponowane
przez konferencje episkopatów. To biuro jest też odpowiedzialne za nabożeństwa paraliturgiczne.

22

�Kształtowanie się soborowego rozumienia tłumaczeń liturgicznych

255

Po drugie przypomina, że zatwierdzenie takiego tłumaczenia musi być dokonane poprzez głosowanie. Po trzecie, akta konferencji świadczące o  zatwierdzeniu
i wskazujące wynik muszą być przesłane do kongregacji razem z wszelkimi głosami (sprzeciwami) na prośbę o potwierdzenie. Przewodniczący i sekretarz muszą
je podpisać. List wyjaśnia formalności związane z przekazaniem akt Stolicy Apostolskiej. Po czwarte, list przypomina, że raport konferencji episkopatu ma podać
uzasadnienie albo kryteria tłumaczenia oraz każdą różnicę z editio typica po łacinie. Po piąte, tłumaczenie i zatwierdzenie formuł sakramentalnych należy otoczyć
szczególną uwagą.
Wiele tych norm odnosi się do języków używanych dość powszechnie. W przypadku języków mniej znanych trzeba zachować trzy zasady. Po pierwsze, znaczenie każdego pojedynczego słowa w tym języku ma być podane w jakimś bardziej
znanym języku. Po drugie, jeśli tłumaczenie różni się od tekstu oryginalnego, muszą być podane powody takiej decyzji. W końcu przewodniczący i sekretarz konferencji episkopatu mają zaświadczyć fakt zatwierdzenia przez konferencję i autentyczność tej wersji jako tłumaczenie „słowo w słowo”. Kończąc, list określa, że
potwierdzenie nadane przez Stolicę Świętą ma ukazać się w tekście drukowanym,
którego dwie kopie mają być przesłane kongregacji23.
Kwestia norm dotyczących publikacji tłumaczonych ksiąg liturgicznych nie jest
dla nas aż tak istotna, więc możemy ją wspomnieć bardziej pobieżnie. 27 stycznia 1966 r. Kongregacja ds. Rytów dekretem De editionibus librorum liturgicorum
określiła, że prawo do publikacji tekstów łacińskich mają te wydawnictwa, które
posiadają zezwolenie papieskie. Prawo do publikacji tekstów w  językach narodowych mają te wydawnictwa, które otrzymają takie uprawnienia od konferencji episkopatu. 15 maja 1970 r. Kongregacja ds. Kultu Bożego deklaracją Nonnullae Commissiones potwierdziła, że wszystkie tłumaczenia mają pozostać w pełni
anonimowe (podobnie jak w przypadku tekstu łacińskiego). Nazwisko tłumacza
nie może się pojawić ani na okładce, ani w tekście. Prawa autorskie (copyright)
wszystkich wydań powinny pozostać bądź w rękach konferencji episkopatu bądź
narodowej komisji liturgicznej. W 1973 r. ukazała się odpowiedź Kongregacji ds.
Kultu Bożego De Integritate Servanda, w której przypomniała, że praenotanda oraz
23

Dane za: King, s. 141-193.

�256

Wojciech Kluj OMI

Institutio Generalis zarówno do Mszału, jak i do Liturgii godzin muszą być drukowane razem z tekstem zasadniczym. Mają też być drukowane wszystkie rubryki
oraz aranżacja hymnów i  psalmów na cztery tygodnie. Materiały specjalne, jak
np. hymny albo materiały nowo ułożone, które uzyskały właściwe zatwierdzenie,
mogą się ukazać jako appendix. Powinno się też ukazać concordat cum originali
udzielone przez biskupa albo inne kompetentne ciało. 19 marca 1975 r. ukazał się
dekret Ecclesiae Pastorum wydany przez Kongregację Nauki Wiary, według którego księgi liturgiczne mogą być publikowane jedynie na mocy mandatu konferencji
episkopatu, pod kontrolą i po potwierdzeniu przez Stolicę Świętą. Przy ponownym
druku tych ksiąg miejscowy ordynariusz musi potwierdzić ich zgodność z zatwierdzoną wersją. Ponadto modlitewniki przewidziane do użytku prywatnego muszą
być drukowane za zgodą lokalnego ordynariusza.
Jeśli chodzi o  wynagrodzenie za tłumaczenia ksiąg liturgicznych, to również
nie interesuje nas to aż tak szeroko, więc tylko można wspomnieć, że listem Non
latet sane z dnia 5 sierpnia 1966 r. Kongregacja ds. Rytów przypomniała, że Stolica
Święta zajmuje się przygotowaniem i  wydaniem tekstu łacińskiego. Konferencje
episkopatów muszą same zająć się stroną finansową tłumaczeń i druku. Editio typica tekstów łacińskich jest przypisane do Typographia Vaticana. Prawo wydania
iuxta typicam może być przyznane „drukarniom pontyfikalnym”. Wtedy opłata za
prawa autorskie jest przesyłana do Administratury Patrymonium Stolicy Świętej.
10 września 1966 r. Administratura Patrymonium Stolicy Świętej listem na ten
odpowiedziała, że 1,5% całej ceny sprzedaży ksiąg należy przekazać do Administratury.
Nie będziemy omawiać tu całej historii rozwoju prawodawstwa liturgicznego
w zakresie tłumaczeń tekstów liturgicznych. Chodziło jedynie o zarysowanie kontekstu, w jakim zaczęły powstawać tłumaczenia malgaskie24. Ostatnim dokumentem w tej serii była instrukcja Liturgiam authenticam Kongregacji ds. Kultu Bożego
i Dyscypliny Sakramentów z dnia 8 maja 2001 r., wspomniana w pierwszej części
pracy wraz z czwartą instrukcją tejże samej kongregacji Varietates Legitimae do-

Ten proces trwa nadal. Tytułem przykładu zaczerpniętego z  innego regionu świata, za Kingiem
wspomnijmy Stany Zjednoczone, gdzie konferencja episkopatu tego kraju zatwierdziła m.in. dwa języki
Indian jako liturgiczne – w 1983 r. język Indian Navajo, a w 1984 r. język Choctaw. Por. King, s. 290-300.

24

�Kształtowanie się soborowego rozumienia tłumaczeń liturgicznych

257

tyczącą wprowadzenia w życie soborowej konstytucji o liturgii (nry 37-40) z dnia
25 stycznia 1994 r. na temat inkulturacji i liturgii rzymskiej.
Warto tu zwrócić uwagę na sprawę, która choć nie dotyczy wprost kwestii tłumaczeń liturgicznych jako takich, to jednak wiąże się ze znajomością języka i ważnością pewnych rytów. Do tradycyjnego rozumienia tej sprawy przyczynił się słynny list papieża Zachariasza do św. Bonifacego dotyczący przypadków ponownego
chrztu w Bawarii w lipcu 746 r. Chodziło tam o to, że pewien kapłan nie znając
łaciny mylił się przy wymawianiu formuły chrztu świętego. Zamiast chrzczę ciebie
in nomine Patris et Filii et Spiritus Sancti mówił in nomine patria et filia et Spiritus
Sancti25. Wynikało to jednak z nieznajomości języka, a nie ze złej woli. Taki chrzest
uznaje się za ważny i nie chrzci się warunkowo ponownie.
Z drugiej jednak strony bardzo ważna jest wola wierności temu, co czyni w takich sytuacjach Kościół. 1 lutego 2008 r. Kongregacja Nauki Wiary przypomniała26,
że tylko chrzest „udzielany w imię Trójcy Świętej, a więc z wymienieniem imion
trzech Osób Boskich, jest ważny w Kościele katolickim”. W zapytaniu skierowanym do kongregacji chodziło o ważność chrztu udzielanego z wypowiedzeniem
takich tytułów Boga, jak Stwórca, Odkupiciel, Wyzwoliciel czy Uświęciciel, bądź
też Ożywiciel, zamiast imion Trójcy Świętej. Taki chrzest nie jest ważny i w takim
przypadku osoby powinny być ponownie ochrzczone w formie bezwarunkowej.

Zachariasz (papież), List do Bonifacego z dnia 1 lipca 746 r., w: M. Tangl (red.), Die Briefe des heiligen
Bonifatius und Lullus, Berlin 1916, s. 140-142, list nr 68.
25

Tekst Noty doktrynalnej o  zasadach dogmatycznych ważności chrztu św. na: http://www.vatican.va/
roman_curia/congregations/cfaith/documents/rc_con_cfaith_doc_20080201_validity-baptism_en.html
(2013-04-09).

26

�Rozdział II
Kształtowanie się podstawowych
malgaskich tekstów liturgicznych
Gdy Sobór Watykański II zalecił poprawienie i przetłumaczenie ksiąg liturgicznych, na Madagaskarze bezzwłocznie podjęto się tego dzieła.

a) Mszał rzymski
Chociaż większe znaczenie dla naszego zagadnienia będzie miała malgaska Liturgia godzin, która zawiera więcej elementów oryginalnie malgaskich, to jednak
najpierw wypada rozpocząć od Mszału27. Aby pokazać tempo, z jakim biskupi malgascy zabrali się do tego dzieła, warto zauważyć, że już w czasie zakończenia soboru istniała pierwsza, studyjna wersja dialogów mszalnych. W najpoważniejszym
naukowym czasopiśmie teologicznym na Madagaskarze L’Ami du clergé malgache28
z końca roku 1965 znajdujemy tę pierwszą wersję29. Jeśli ten tekst był już wtedy
opublikowany, to znaczy, że istniał przynajmniej trochę wcześniej. Większość sformułowań przyjęła się później jako standardowe zwroty liturgiczne.
Wśród tych sformułowań, które proponowano w bardziej dosłownej wersji, ale
później zmieniono, warto przyjrzeć się „Pan z wami” i odpowiedzi „i z duchem twoim”. W wersji proponowanej pierwotnie (np. na s. 171) mamy zwrot Ho aminareo
anie ny Tompo, odpowiadający dosłownie tekstowi oryginalnemu (i polskiemu również). Odpowiedź też była dosłowna i brzmiała Sy amin’ ny fanahinao. W przypadku
biskupa było to Ho aminareo anie ny fiadanana, a odpowiedź była taka sama.
Nie udało się odnaleźć śladów dyskusji, ale ostatecznie (tzn. jak na razie, w wersji wciąż studyjnej) mamy Homba antsika mianakavy anie ny Tompo, co dosłownie
27
W  przypadku Madagaskaru nie widzimy tak wielkich prac nad opracowaniem Mszału, jakie widać
było np. w Zairze. Por. Ryt Mszy świętej w Kościele Zairu, w: L. Górka i W. Hryniewicz (red.), Eucharystia
i posłannictwo, Warszawa 1987, s. 182-189.
28
Ukazujące się od 1946 r. Ami du Clergé Malgache, w roku 1985 przyjęło nazwę Aspects du Christianisme
à Madagascar. Tak więc skrót ACM pozostał bez zmian.
29

Texte malgache officiel de l’ordinaire de la messe, ACM 20 (1965) nr 6, s. 169-176.

�Kształtowanie się podstawowych malgaskich tekstów liturgicznych

259

przetłumaczyć by należało jako „niech z nami razem będzie Pan”, a odpowiedzią
jest Ho tanteraka tokoa anie izany, co można przetłumaczyć jako „Niech tak zaiste
się stanie”. Można by dyskutować dlaczego wybrano taką niedosłowną formułę.
Prawdopodobnie chodziło o to, że w języku malgaskim stosowanie formuły aktywnej nie jest objawem kultury języka, ale jest to wręcz niegrzeczne. Poniżej porównamy tę wersję z pierwszą wersją Mszału, która ukazała się w 1973 r.30. Biorąc
pod uwagę, że pierwsza wersja Mszału rzymskiego ukazała się w Rzymie w roku
1969, widzimy, że zmiana ta dokonała się w ciągu pięciu pierwszych lat od „próbowania” tej formuły. Warto tu przypomnieć, że posoborowy Mszał rzymski ukazał
się dopiero w 1969 r. (pierwsza edycja), więc tempo prac translatorskich na Madagaskarze może wprawiać w zadziwienie.
W  sprawach bardziej drugorzędnych mamy więcej różnic. Bez wchodzenia
w szczegóły przyjrzyjmy się tu aktowi pokutnemu „Spowiadam się Bogu wszechmogącemu” w wersji z 1965 r. i w wersji z 1973 r. Oczywiście trzeba pamiętać, że teksty
z lewej strony, zarówno polski, jak i malgaski, odpowiadały ówczesnej wersji Mszału,
która się później zmieniła. Aby zauważyć ważne różnice, niezależne od zmiany tekstu wyjściowego (łacińskiego), podajemy również oba teksty w wersji polskiej.
Polski tekst z roku
1965

Malgaski tekst
z roku 1965

Współczesny tekst
malgaski

Współczesny tekst
polski

Spowiadam
się Bogu
wszechmogącemu,
Najświętszej
Maryi zawsze
Dziewicy, świętemu
Michałowi
Archaniołowi,
świętemu Janowi
Chrzcicielowi,
świętym Apostołom
Piotrowi i Pawłowi,
wszystkim Świętym
i tobie, Ojcze, żem

Izaho miampanga
tena amin’
Andriamanitra
mahefa ny
zavatra rehetra,
amin’ i Masina
Maria Virjiny
mandrakizay, amin’
i Masina Miseli
Arkanjely, amin’
i Masindahy Joany
Batista, amin’
i Masindahy Piera
sy Paoly Apôstôly,

Miampanga tena
amin’ Andrimanitra
mahefa ny zavatra
rehetra aho, ary
koa amintsika
mianakavy, fa
nanota tokoa tamin’
ny hevitro, tamin’
ny teniko, sy tamin’
ny nataoko ary
tamin’ ny adidy tsy
vitako:

Spowiadam się Bogu
wszechmogącemu
i wam bracia
i siostry, że bardzo
zgrzeszyłem myślą,
mową, uczynikiem
i zaniedbaniem:

Boky Rômanina Fanaovana ny Sorona Masina. Nalahatra araka ny didy sy ny fetra voalazan’ ny Kônsily
Eokomenika faharoa tao Vatikana ary nankatoavin’ ny Papa Paoly VI, Fianarantsoa, 1973.

30

�260

Wojciech Kluj OMI

zgrzeszył bardzo
myślą, mową
i uczynkiem:

amin’ ny Olomasina
rehetra, ary aminao
koa, ry Ray, fa
be tokoa ny ratsy
vitako, tamin’ ny
hevitro, tamin’ ny
teniko sy tamin’ ny
nataoko:

moja wina, moja
wina, moja bardzo
wielka wina

fahotako izany,
fahotako, fahotako
lehibe

fahotako izany,
fahotako, fahotako
lehibe

moja wina, moja
wina, moja bardzo
wielka wina

Przeto błagam
Najświętszą Maryję
zawsze Dziewicę,
świętego Michała
Archanioła,
świętego Jana
Chrzciciela,
świętych
Apostołów Piotra
i Pawła, wszystkich
świętych, i ciebie,
Ojcze, o modlitwę
do Pana Boga
naszego.

Koa izaho mihanta
amin’ i Masina
Maria Virjiny
mandrakizay, amin’
i Masina Misely
Arkanjely, amin’
i Masindahy Joany
Batista, amin’
i Masindahy Piera
sy Paoly Apôstôly,
amin’ ny Olomasina
rehetra, ary aminao
koa, ry Ray, mba
hivavaka ho ahy
amin’ ny Tompo
Andriamanitsika.

Koa mihanta
amin’ i Masina
Maria Virjiny
mandrakizay aho,
amin’ ny Anjely
sy ny Olomasina
rehetra, ary
koa amintsika
mianakavy mba
hivavaka ho ahy
amin’ ny Tompo
Andriamanitsika.

Przeto błagam
Najświętszą Maryję,
zawsze Dziewicę,
wszystkich Aniołów
i Świętych i was,
bracia i siostry,
o modlitwę za
mnie do Pana Boga
naszego.

Niech się zmiłuje
nad wami Bóg
wszechmogący,
a odpuściwszy
wam grzechy,
niech was
doprowadzi do
żywota wiecznego.

Hamindra fo
aminareo anie
Andriamanitra
mahefa ny zavatra
rehetra, ary hamela
ny fahotanareo
ka hitondra
anareo any
amin’ ny fiainana
mandrakizay.

Hamindra fo
amintsika anie
Andriamanitra
mahefa ny zavatra
rehetra, ary hamela
ny fahotantsika
ka hitondra
antsika any
amin’ ny fiainana
mandrakizay.

Niech się zmiłuje
nad nami Bóg
wszechmogący
i odpuściwszy nam
grzechy, doprowadzi
nas do życia
wiecznego.

Pierwsza zmiana, jaką można zauważyć w tym fragmencie, jest czysto gramatyczna. Zamiast rozpoczęcia zdania od Izaho (ja), w wersji poprawionej mamy aho
(ja) na końcu pierwszego członu zdania, co bardziej odpowiada strukturze języka

�261

Kształtowanie się podstawowych malgaskich tekstów liturgicznych

malgaskiego i nic nie zmienia. Kolejna część (tu kursywą) została zmieniona, więc
ją opuścimy. Pod koniec tej części mamy „i tobie Ojcze” (tak samo po malgasku).
Reforma liturgiczna zmieniła to miejsce na słowa odnoszące się do całej wspólnoty
„i wam bracia i siostry” – tak przynajmniej podaje wersja polska, bo w oryginale
nie ma „sióstr”31. Wersja malgaska natomiast ma amintsika mianakavy, tzn. „nam
wszystkim”. Niezbyt grzeczne w tym miejscu wyrażenie „wam” zostało zamienione
na „nam wszystkim”, co w praktyce znaczy „wam”, bo przecież nikt nie spowiada
się przed samym sobą. Literalnie jest tu różnica, ale praktycznie nie stanowi to
chyba żadnego problemu, przynajmniej nie spotkałem się z tym nigdy, nawet gdy
pytałem niektóre osoby, co o tym myślą.
Przyjrzyjmy się jeszcze jednemu z takich miejsc, gdzie widać drobne różnice,
które jednak nie wprowadzają żadnych istotnych zmian. Po przygotowaniu darów,
przed prefacją, kapłan zwraca się do zebranych słowami „Módlcie się, aby moją
i waszą ofiarę przyjął Bóg, Ojciec wszechmogący”. Odpowiedź brzmi i odpowiedź
„Niech Pan przyjmie ofiarę z rąk twoich, na cześć i chwałę swojego imienia, a także
na pożytek nasz i całego Kościoła świętego”. Zmiany w wersji malgaskiej wyglądały
następująco.

31

Módlcie się, Bracia,
aby moja i wasza
ofiara była przyjęta
przez Boga Ojca
wszechmogącego.

Mivavaha, ry
havako, mba
hankasitrahan’
Andriamanitra
Ray mahefa ny
zavatra rehetra ity
sorona atolotro
sy atolotrareo ity.

Aoka hivavaka
isika mianakavy,
mba hankasitrahan’
Andriamanitra
Ray mahefa ny
zavatra rehetra ity
Sorona atolotro
sy atolotrareo ity.

Módlcie się, aby
moją i waszą
Ofiarę przyjął
Bóg, Ojciec
wszechmogący.

Niech przyjmie Pan
ofiarę z rąk twoich
na cześć i chwałę
Imienia swego, oraz
na pożytek nasz
i całego świętego
Kościoła swego.

Horaisin’ ny Tompo
anie ny sorona
atolotry ny tananao,
hanomezana dera
sy vononahitra ny
anarany, ary koa
hanasoavany antsika
sy ny Egliziny
manontolo.

Horaisin’ ny Tompo
anie ny Sorona
atolotry ny tananao,
hanomezana dera
sy vononahitra
ny Anarany, ary
koa hanasoavany
antsika sy ny
Egliziny masina
manontolo.

Niech Pan
przyjmie Ofiarę
z rąk twoich na
cześć i chwałę
swojego imienia,
a także na pożytek
nasz i całego
Kościoła świętego.

Mamy tam po łacinie: et vos fratres.

�262

Wojciech Kluj OMI

W tym przypadku polska wersja też nie do końca jest wierna łacińskiemu oryginałowi i stanowi polską „inkulturację”, gdyż w oryginale czytamy: Orate, fratrem,
ut meum ac vestrum sacrificium acceptabile fiat apud Deum Patrem omnipotentem. W polskiej wersji zgubili się „bracia”, a w malgaskiej zostali zastąpieni „nami
wszystkimi”. Pierwotna wersja malgaska była bardziej dosłowna, ale potem została
zmieniona. Pod koniec w obecnej wersji dodano (poprawnie) „świętego” (masina)
do przymiotów Kościoła, którego to słowa brakowało w pierwotnej wersji.
Ponieważ przy omawianiu „Modlitwy Pańskiej” wspomniano o nie do końca
przejrzystej na Madagaskarze symbolice chleba, można tu dodać, że podczas przygotowywania darów używa się mimo wszystko słowa „chleb” (mofo). Słowa „Błogosławiony jesteś, Panie, Boże wszechświata, bo dzięki Twojej hojności otrzymaliśmy chleb…” po malgasku brzmią: Ankalazaina Ianao, ry Tompo. Andriamanitry
ny tany aman-danitra, fa avy aminao mazava fo sy malalatanana no nahazoanay
izao mofo atolotray Anao izao…
Przyjrzyjmy się jeszcze końcowemu błogosławieństwu „Niech was błogosławi Bóg Wszechmogący, Ojciec i Syn, i Duch Święty”, które znowu stanowi dobry
przykład małego problemu inkulturacyjnego stwarzanego przez język malgaski.
Hitso-drano anareo anie Andriamanitra
mahefa ny zavatra rehetra, ny Ray, ny
Zanaka sy ny Fanahy Masina.

Hitso-drano antsika anie Andriamanitra
mahefa ny zavatra rehetra, ny Ray, sy  ny
Zanaka sy ny Fanahy Masina.

To końcowe błogosławieństwo w tekście łacińskim nie uległo zmianie po soborze, natomiast widać zmianę w wersji malgaskiej. Po pierwsze słowo „was” (anareo) zostało zamienione na „nas” (antsika). Tę zmianę omawialiśmy już wyżej.
Można to też wyjaśnić próbą inkulturacji tego tekstu, aby nie oddalać kapłana od
całej wspólnoty celebrującej Eucharystię.
Równie ciekawe jest dodanie drugiego „i”, przed „Syn”. W pierwszej wersji było
„Ojciec, Syn i Duch Święty”, w obecnej „Ojciec i Syn, i Duch Święty”. Jakie znaczenie może mieć ta zmiana, z pozoru gramatyczna? W języku malgaskim, przy wyliczaniu kilku elementów, jako „i” stosuje się sy. Jednakże przed ostatnim członem
dodaje się ary (też „i”). To ostatnie słowo jest mocniejsze i stanowi jakby mocniejszy akcent, podkreślenie czegoś ważniejszego przed końcem. W przypadku jednak

�Kształtowanie się podstawowych malgaskich tekstów liturgicznych

263

formuły trynitarnej trzeba podkreślić równość wszystkich trzech Osób Bożych,
dlatego ary zaburzyłoby ten szyk. Wprowadziłoby nierówność Osób Bożych. Ostatecznie więc wprowadzono nie do końca poprawne gramatycznie, ale bardziej poprawne teologicznie podwójne sy.
Przejdźmy teraz do o wiele ciekawszego przykładu malgaskiej wersji liturgicznej modlitwy ludu Bożego, zwanej popularnie brewiarzem, a teraz częściej Liturgią
godzin.

b) Ankalazao ny Tompo – malgaska Liturgia godzin
Być może Polacy, przyzwyczajeni do wiernego tłumaczenia łacińskich ksiąg
liturgicznych, będą zdziwieni niektórymi innowacjami. Warto tu więc już z  początku przypomnieć, że zgodnie z  postulatami soborowymi omówionymi wyżej
liturgia ta pomyślana jest przede wszystkim jako modlitwa ogółu chrześcijan,
a więc w sporej części świeckich, którzy nie są zobowiązani, jak np. kapłani, do
całej modlitwy Liturgii godzin. Jest to raczej zachęta do modlitwy dla chrześcijan
świeckich, tak aby mogła się ona stać pokarmem ich życia duchowego.
Nowe księgi liturgiczne zaczęły się ukazywać w  Rzymie, począwszy od roku
1969. W  1969 r. we Francji ukazał się nowy brewiarz pod znaczącym tytułem
Prière du Temps Présent (Modlitwa czasu obecnego). Choć było to małe wydanie,
do którego stopniowo dodawano kolejne części, stało się ono pewnym wzorem
dla rozpoczęcia prac w innych krajach francuskojęzycznych. Zebrana 12 stycznia
1970 r. Konferencja Episkopatu Madagaskaru zadecydowała, aby rozpocząć dzieło opracowania malgaskiej Liturgii godzin. Dzieło to powierzono benedyktynom
z klasztoru w Mahitsy. Z początku benedyktyni bali się podjąć się tak wielkiego
dzieła, ale w końcu po licznych namowach i prośbach podjęli się go32.
Podejmując się tego wielkiego dzieła, kierowali się podstawowymi przesłankami soborowymi, aby liturgia godzin była liturgią dla całego ludu Bożego, aby
była liturgią przepojoną Biblią, aby była liturgią „inkulturowaną”, czyli zrozumiałą
w  lokalnej kulturze malgaskiej, aby miała też walor katechetyczny i  aby jednoW  tej części prezentacji pójdziemy za obszerną prezentacją zawartą w  książce: G. Gaide, S.A.
Andriantsifa, L’Amour Chante. Ankalazao ny Tompo. Liturgie Malgache, Antananarivo-Analamahitsy,
2001. Tu s. 5-6.
32

�264

Wojciech Kluj OMI

czyła różne grupy etniczne Madagaskaru. Z początku zadanie wydawało się być
proste – na podstawie wzorcowego wydania trzeba będzie pouzupełniać psalmy
czytaniami i antyfonami. Kiedy jednak zaczęto zabierać się do hymnów, okazało
się, że zadanie nie jest takie łatwe. Trzeba było znaleźć odpowiednie kompozycje,
a najpierw odpowiednich twórców malgaskich, którzy mogliby się podjąć takiego
dzieła oraz utworzyć ekipę wspólnie z teologami i biblistami. W klasztorze nie było
wtedy jeszcze dorosłych zakonników malgaskich, jedynie młodzi. Trzeba się więc
było odwołać do specjalistów spoza wspólnoty.
Sytuacja wymagała trudnych decyzji. Do tego czasu, od początków głoszenia
Ewangelii na wyspie, wszystkie księgi liturgiczne były nie tylko w języku łacińskim,
ale również ustalone „gdzieś kiedyś” i  przywiezione na wyspę. Wymagana więc
teraz była wielka roztropność pastoralna.
Aby pokazać złożoność procesu, warto przyjrzeć się jednej z pierwszych prób,
jaką była pieśń/piosenka Ireo olon-tsotra tsy misy fitaka no zanaka handova ny lanitra. Dada ô… (prości, którzy nie są dwuznaczni, są dziećmi, którzy odziedziczą
niebo. Tato!). Wiadomo, że słowo Abba zostało użyte przez Marka (14,36), cytującego słowa samego Jezusa z Getsemani i przez Pawła Apostoła (Ga 4,6; Rz 8,15)
w odniesieniu do modlitwy chrześcijańskiej inspirowanej przez Ducha Świętego
i adresowanej do niebieskiego Ojca. Malgaskim ekwiwalentem tego czułego określenia ojca jest Dada. Powstało pytanie, czy takiego określenia można użyć w liturgii, nawet jeśli w języku malgaskim wyraża zarówno czułość, jak i respekt. Mimo
że melodia też była wspaniała, to jednak nawet sam autor, kapłan malgaski, nie
uważał, aby ta pieśń była właściwa w liturgii33.
Inną kwestią było zagadnienie doboru języka związanego ze zmianą pokoleń.
Do pewnego stopnia sytuację tę można zauważyć w każdym kraju i środowisku.
W  przypadku Madagaskaru lat siedemdziesiątych XX w. zagadnienie to jednak
miało szczególne znaczenie. Za czasów kolonialnych język malgaski nie rozwijał
się, służył zasadniczo przekazywaniu miejscowej ludności kolonialnych poleceń.
W  dziedzinie rodzimego języka modlitwy oczywiście panowała z  tego powodu
stagnacja. Wraz z  odzyskaniem niepodległości i  powiększeniem możliwości nauczania w języku malgaskim nowe pokolenie zaczęło stopniowo tworzyć uwspół33

Tamże, s. 9.

�Kształtowanie się podstawowych malgaskich tekstów liturgicznych

265

cześniony język malgaski. Ponadto rozwój cywilizacyjny wymuszał tworzenie
pewnego nowego słownictwa. Nietrudno więc sobie wyobrazić ówczesną sytuację,
kiedy trzeba było tworzyć pewne teksty modlitw i błogosławieństw albo w języku
pokolenia czterdziestolatków, albo pokolenia dwudziestolatków, które się nieco
różniły. W pierwszym przypadku byłoby to mniej więcej imitowanie tego, co już
było w poprzednich dziesięcioleciach, w drugim przypadku trzeba było szukać nowych form. Wydawało się, że właśnie tego drugiego domagało się soborowe aggiornamento. To samo sugerował tytuł pierwszego francuskiego brewiarza. Oczywiście
nie można było popadać w skrajności. Nowe modlitwy nie mogły zrywać z tym,
co było już znane i praktykowane. Jednocześnie „nowości” języka świeckiego najczęściej odwoływały się do nowych form sportu, kultury czy polityki. Zbytnie uzależnienie od takiej mentalności mogło doprowadzić do opustoszenia kościołów.
Inną otwartą kwestią była sprawa strony muzycznej. Choć śpiew gregoriański
ma swą tradycyjną rolę w muzyce kościelnej, to jednak nawet w liturgii przyjęte
są  różne style i  formy. Ekipa Anakalazao ny Tompo z  założenia otwarta była na
różne malgaskie tradycje muzyczne, takie jak vakodrazana, hira gasy, ôsika, zafindraony, jijy, rango i inne. Pozostawała jednak również otwarta na inne tradycje chrześcijańskie, jak np. negro spirituals. Jednym z założeń było również, aby ta
malgaska liturgia łączyła wszystkie grupy etniczne wyspy34.
Zaczynając pracę nad nową, malgaską Liturgią godzin, zajęto się najpierw psalmami. Istniejące tłumaczenia, zarówno katolickie, jak i protestanckie, nie nadawały się do śpiewu. Trzeba było zatem najpierw dokonać nowego tłumaczenia, które
byłoby odpowiednie do śpiewania psalmów z pamięci, w sposób rytmiczny35. Jako
podstawę przyjęta została nowa wersja tłumaczenia z hebrajskiego, której od 1966
r. w swej liturgii używali już benedyktyni i benedyktynki.
Wydawało się, że przygotowanie malgaskiej wersji Liturgii godzin będzie proste. Na podstawie pierwszego wydania Prière du Temps Présent wystarczyło przygotować czytania z Biblii. Antyfony, wersety itp. były przecież zaczerpnięte z Biblii.
Trzeba było przetłumaczyć modlitwy, a modlitwy niedzielne zostały już przetłumaczone na potrzeby Mszału.
34

Tamże, s. 10-12.

35

Wiele osób na Madagaskarze po dziś dzień nie umie czytać.

�266

Wojciech Kluj OMI

Jeśli jednak chodzi o hymny, tu sprawa pozostawała otwarta dla badań i kompozycji, jak w każdym języku i kulturze. Potrzeba jednak było malgaskich chrześcijańskich poetów. Konieczne było stworzenie ekipy, która by współpracowała
z teologami i biblistami. Sam klasztor nie posiadał takich ludzi. Zaproszono więc
do współpracy znane osoby. Spotkania ekipy odbywały się zasadniczo trzy razy
w roku. Pierwsza taka sesja odbyła się w Fianarantsoa w 1970 r. Uczestnikom zadano „zadanie domowe” stworzenia pewnego fragmentu tekstu lub melodii. Jednym
udało się to lepiej, innym nie za bardzo się to powiodło.
Aby lepiej ukazać proces kształtowania się malgaskiej wersji Liturgii godzin,
trzeba nie tyle przyjrzeć się jej ostatecznej wersji (która wciąż jeszcze nie jest gotowa), ale zbadać jak powstawały kolejne części, a odbywało się to swoistym porządku, który niosło życie.
Opracowanie pierwszego tygodnia było gotowe w 1972 r. Od twórców domagano się tekstów dobrze skomponowanych i  poprawnych doktrynalnie. Psalmy
i kantyki biblijne istniały już wcześniej, ale w tłumaczeniu bardzo dosłownym, nie
rytmicznym. Dodano do nich rytmiczne hymny i  krótkie responsoria. Fakt ten
spowodował sytuację, iż melodia hymnów, antyfon i  responsoriów była typowo
malgaska, natomiast śpiew psalmów był zbliżony do psalmodii gregoriańskiej.
Z tego powodu udało się tego dokonać dość szybko. Choć oczywiście nie wystarczyło ułożyć teksty i skomponować melodie, trzeba je było jeszcze rozpropagować.
W  czasie wakacji rozpoczęły się sesje mające na celu nauczenie przedstawicieli
kapłanów, zakonów, ale także katechistów i zaangażowanych chrześcijan tych nowych melodii i takiej formy modlitwy liturgicznej, której wcześniej nie znali. Część
kursu była poświęcona nauczaniu norm liturgii godzin36, ale większość zajmowały
lekcje śpiewu. Najbardziej entuzjastyczną grupą były wtedy siostry zakonne, które często jeszcze w nocy powtarzały te melodie z pomocą prymitywnych (wtedy)
magnetofonów. Pierwsza taka sesja odbyła się w Antsirabe, w kolegium św. Józefa,
kolejna w Fianarantsoa.
Po tym pierwszym etapie ekipa zabrała się za drugi tydzień. Ponieważ to
swoiste zderzenie melodyki gregoriańskiej psalmów i melodii malgaskich pozostałych części wywoływało pewien zgrzyt, dlatego w drugim tygodniu postano36

Wtedy ukazało się typiczne wydanie łacińskie pierwszego tomu posoborowej Liturgii Godzin.

�Kształtowanie się podstawowych malgaskich tekstów liturgicznych

267

wiono spróbować stworzyć malgaskie melodie również dla psalmów. Wzorując
się na istniejących w  pewnych krajach rymowanych tłumaczeniach psalmów,
zaczęto na nowo tłumaczyć psalmy37. Najpierw zabrano się za Kantyki Maryi
i  Zachariasza. Wydawały się one zadowalające38. Prace kontynuowano. Dalej
stworzono malgaskie melodie do tych tekstów. Z początku była to prosta polifonia39. Ten drugi tydzień powstawał dość szybko na fali wielkiego entuzjazmu
i wielu nowo powstających kompozycji. Od trzeciego tygodnia prace zaczną się
posuwać bardzo wolno.
Zanim jednak jeszcze ukończono prace nad drugim tygodniem, zabrano się za
responsoria. Wzorując się na tradycyjnych śpiewach malgaskich, chciano skomponować je na wzór krótkich wezwań śpiewanych przez solistę i podejmowanych
przez grupę, np. w słowach „Będę Cię, Panie, wysławiał na wieki”. Stopniowo jednak funkcja responsoriów w kolejnych wydaniach typicznych się zmieniała. Coraz
częściej były to słowa powiązane z czytaniami przypadającymi na dany dzień. Nie
przeszkadzało to jednak, aby kantor podawał pewne słowa, które chór/wspólnota
częściowo powtarza.
Jednak jeszcze przed ukończeniem prac nad drugim tygodniem pojawiła się
niespodziewana inicjatywa. Pod koniec 1972 r. ruch ZMM (Zanakin’ i Masina Maria – Córek Świętej Maryi)40 pragnął odnowić swój tradycyjny modlitewnik. Kapelan krajowy zaproponował, aby zamiast przedruku starego modlitewnika odnowić
go w  liturgicznym duchu posoborowym. Zarząd krajowy ruchu poprosił ekipę
Ankalazao o  stworzenie nowego oficjum o  Matce Bożej, stosownie do nowych
wskazań liturgicznych. W 1973 r. ukazała się książeczka Ankalazao ny Tompo Fankalazana an’ i Masina Maria, w nowym stylu, z psalmami, kantykami biblijnymi,
krótkimi odpowiedziami, rytmicznymi tekstami i prawdziwie malgaską muzyką.
Był to swego rodzaju test. Okazało się, że to odnowione oficjum zostało bardzo
37
Mamy również w Polsce takie tłumaczenie Franciszka Karpińskiego, które jest śpiewane w tradycyjnych
nieszporach. Na Madagaskarze nasza tradycja nie była znana, ale wiedziano o  analogicznej sytuacji
istniejącej w kraju Basków.

Więcej szczegółów por. G. Gaide, La Foi Chante en nos Coeurs, w: Ta Parole est ma joie. Mélanges
Bibliques offerts au Père Léonard Ramaroson, Antananarivo, 1991, s. 125-135.
38

39
Przy ówczesnych prymitywnych możliwościach technicznych (przegrywaniu kaset z magnetofonu na
magnetofon domowym sposobem) śpiewy kilkugłosowe nie były dobrze słyszalne.
40

Bardzo prężny na Madagaskarze ruch katolickich kobiet.

�268

Wojciech Kluj OMI

przychylnie przyjęte przez ten ruch o  długiej już tradycji na Madagaskarze, do
którego należą dorosłe i starsze osoby. Ta zmiana nie okazała się więc żadną przeszkodą również dla starszych osób.
Oficjum drugiego tygodnia stało się punktem przełomowym. Ukazało się ono
w  marcu 1974  r. Tym razem nie było już żadnych zastrzeżeń do jego charakteru malgaskiego. Jego rozprzestrzenianie się było też wspomagane przez katolickie
programy radiowe. Zwłaszcza młodzi znaleźli w nim odpowiedź na swe oczekiwania. Zaangażowali się w animację liturgii i często śpiewali je w chórach w wielu
parafiach. Co prawda niektóre osoby zakonne wychowane w duchu przedsoborowym miały z początku trochę trudności z zaakceptowaniem tej nowej formy, ale
widząc entuzjazm młodych, też je przyjęły41.
Po zakończeniu prac nad drugim tygodniem nastąpił mały zastój przed pracami
nad trzecim tygodniem. Skoncentrowano się na modlitwach przed spoczynkiem.
Stworzenie książeczki Vavaka Hatory (Modlitwy przed spoczynkiem) sytuuje
się pomiędzy drugim i trzecim tygodniem. Z punktu widzenia inkulturacyjnego
kompleta ta pozostaje w duchu drugiego tygodnia, z wyjątkiem błogosławieństw.
W tym czasie błogosławieństwo było codziennie takie same. Ponadto było umieszczone pomiędzy modlitwą końcową a antyfoną ku czci Maryi. W kulturze malgaskiej błogosławieństwo – tsodrano odgrywa bardzo ważną rolę. Wypadało więc je
jakoś podkreślić. Na każdy dzień tygodnia utworzono więc różne teksty, zakończone właściwą odpowiedzią zgromadzonych42.
Przyjrzyjmy się przykładowej modlitwie. Np. we wtorek mamy: „Niech Bóg,
nasz Ojciec, odnowi nasze siły podczas tej nocy, abyśmy mogli lepiej Mu służyć,
gdy powstanie Słońce, które nie zna zachodu”. Odpowiedzią jest „Pozostańmy żywi
Istnieje wiele anegdot związanych z wprowadzaniem tych tekstów do życia modlitwy na Madagaskarze.
O. Gaide przytacza (L’Amour Chante, s.  21) np. historię pewnej osoby, która będąc z  początku
przeciwnikiem takich zmian w  modlitwie liturgicznej zmieniła zdanie, gdy usłyszała teksty modlitw
śpiewane przez ludzi na głównym targu w stolicy. Jest też historia dziewczyny z rodziny protestanckiej,
która prosiła ojca o  zgodę na pójście na nabożeństwo katolickie, bo – wg niej – nowe śpiewy lepiej
wyrażają to, co przeżywa w swej wierze.
41

Po ukończeniu czwartego tygodnia, w 1989 r., zostaną opracowane jeszcze modlitwy przed spoczynkiem
w  drugiej wersji, aby uniknąć monotonii. Będzie więc kompleta tygodni parzystych i  nieparzystych.
Świadczy to m.in. o  tym, jak często teksty te używane są  przez chrześcijan na Madagaskarze podczas
modlitwy. Warto zauważyć, że późniejsze wersje komplety dodadzą więcej wersji błogosławieństw. Np.
wersja francuska z 1980 r. podała cztery hymny do wyboru, podczas gdy pierwsza wersja malgaska siedem
plus dwie opcjonalne. A wersja druga doda jeszcze siedem innych.
42

�Kształtowanie się podstawowych malgaskich tekstów liturgicznych

269

i niech każdy dotrwa do rana”. W sobotę wieczorem, przygotowując się na przyjście Chrystusa: „Niech Bóg Ojciec i Źródło pokoju nas uświęci, abyśmy byli bez
grzechu na dzień, gdy Chrystus powróci”. Ponadto zmieniona została kolejność
– błogosławieństwo jest umieszczone nie między modlitwą a antyfoną do Matki
Bożej, gdzie w pewnym sensie traci swą moc, ale na samym końcu43.
Nie zajmujemy się tu stroną muzyczną, ale dodać można, że na tym etapie do
melodii dołączono też pochodzące z tradycji Betsimisaraka.
Z  punktu widzenia literackiego i  teologicznego można powiedzieć, że trzeci
tydzień (1977) sytuuje się podobnie jak drugi. Z perspektywy muzycznej jednak
trzeci tydzień przewyższył kompozycje drugiego tygodnia (typowo malgaskie).
Przy komponowaniu trzeciego tygodnia postanowiono otworzyć się też na inne
kultury, oczywiście pozostawiając wciąż priorytet kulturze miejscowej. Widać
w tym już wielką dojrzałość chrześcijańskiej kultury malgaskiej, która nie boi się
zamykania jedynie w sobie, ale jest zdolna asymilować inne dobre tradycje.
Przyjrzyjmy się przykładowi z trzeciego tygodnia44. Modlitwa zaczyna się refrenem Eny tanteraka („Wszystko się wypełniło”): „Tak wszystko się wypełniło;
nasze oczy zobaczyły, nasze uszy usłyszały wspaniałe rzeczy dokonane przez
Pana; nasze oczy zobaczyły, nasze uszy usłyszały: Jezus jest Synem Bożym. On
jest Amen, Alleluja” (por. 2 Kor 1,20). Ten refren rozwija się przez cztery strofy
w stylu rodombe, rodzaju charakterystycznego rozpoczęcia lub zakończenia malgaskiego teatru na scenie.
Hymn Miantso Anao („Wzywamy Cię, Panie”) podejmuje stary styl protestancki maintimolaly i rozwija się wzdłuż linii dawnych śpiewów Merinów.
Hanambara Ahy ny Fanahy („Duch świadczy o mnie”) – antyfona do Magnificat podejmuje muzykę majestatycznego śpiewu tryumfalnego grupy Antandroy.
Mamy też całą serię krótkich wezwań w rytmie melodii typowych dla Betsimisaraka. Widać tu otwartość na bogactwo innych grup etnicznych poza Płaskowyżem
Centralnym.
Ekipa Ankalazao wsłuchiwała się również w głosy młodych. Kilka utworów jest
owocem zainspirowania się śpiewami młodych w rytmach negro spirituals.
43

A więc tam, gdzie pierwotnie było, zanim za czasów św. Barnarda nie dodano antyfony maryjnej.

44

G. Gaide, L’Amour Chante, s. 23.

�270

Wojciech Kluj OMI

Klasyczny styl chórów kościelnych w  trzecim tygodniu odnaleźć można
w  Ny voaary manontolo („Całe stworzenie”), czy Efa natsangan’ Andriamanitra
(„Wskrzeszony przez Boga”) czy też Na ny Ray na ny Reny („Ojcowie i matki”).
Są też rytmy marszowe albo do śpiewów z gitarą, jak np. Nifidy ahy ny Tompo
(„Pan mnie wybrał”) czy Na ilaozan’ ny olona Aza aho („Choćby nawet ludzie mnie
opuścili”).
Jest też ciekawy amalgamat stylów w Ento ny jiogako („Weźcie na siebie moje
jarzmo”). Refren – antyfona w stylu klasycznego largo, wersety (Ps 130-131) bardziej w stylu anglosaksońskich teksaskich zespołów chórowo-gitarowych. Jednak
główna inspiracja melodyjna pochodzi od słynnego Adoro te devote.
Poza tą różnorodnością w trzecim tygodniu widać też otwarcie na inne kultury.
Przyjrzyjmy się przykładowi nieszporów wtorku trzeciego tygodnia podczas spotkania międzynarodowego. Zaczyna się od wezwania skierowanego do wspólnoty
Ndeha hitsaoka („Adorujmy”). Wszyscy, a zwłaszcza Amerykanie łatwo włączą się
w rytm negro spirituals, podejmując spontanicznie refren. Nikt się nie zdziwi, jeśli
w tym czasie pojawią się improwizacje. W Psalmie 124 Na ilaozan’ ny olona aho
(„Nawet jeśli ludzie mnie opuszczą”) w  wersety łatwo włączą się Kanakowie ze
swymi hawajskimi gitarami. W  Psalmie 130 – Enty ny jiogako („Weźcie na siebie moje jarzmo”) Europejczycy (vazaha) mogą się spodziewać wolnego refrenu
rozwijającego się w wersetach, ale nagle może ich zaskoczyć klaskanie w dłonie.
Kantykowi z Nowego Testamentu (2 Kor 1,3-5) Eny isaorana ho’ aho („Niech będzie Bóg uwielbiony”) towarzyszą spontanicznie ludowe pieśni anglosaksońskie
(folksong). Cała wspólnota adoruje w Miantso Anao („Wzywamy Cię, Panie”), ale
podczas Kantyku Maryi wybrzmiewa na wiwat antyfoną Hanambara Ahy („Duch
daje mi świadectwo”), w rytm tańca grupy Antandroy, który daje możliwość zaangażowania w modlitwę również swego ciała.
Aby nie popadać w zachwyt, warto też przypomnieć, że nie wszystkie próby
znajdowały uznanie. Niektóre pozostawiano bez kontynuacji. Reforma posoborowa ustaliła stałą kolejność brewiarza: wezwanie, hymn, psalmy, lektura Pisma
Świętego, odpowiedź, kantyk, modlitwy wstawiennicze, modlitwa końcowa, błogosławieństwo. Były jednak również inne tradycje. Reforma postawiła jednak na
stały schemat, aby było łatwiej włączyć się w innych językach, czy w czasie zmęczenia. Ekipa Ankalazao, opierając się na starożytnej tradycji, proponowała również

�Kształtowanie się podstawowych malgaskich tekstów liturgicznych

271

wprowadzić wstępne wezwanie i krótką odpowiedź, a hymn umieścić w miejscu
responsorium. Ten pomysł jednak nie został wprowadzony.
Okres Bożego Narodzenia (1982). Kiedy ekipa Ankalazao podjęła się utworzenia oficjum o Matce Bożej, przewodniczący komisji episkopatu ds. liturgii dał ekipie wskazówkę, aby to, co tworzą, opierali nie na uczuciach, ale przede wszystkim
na Biblii. Taka postawa widoczna jest bardzo wyraźnie w opracowanym okresie
Bożego Narodzenia. To dzieło ukazało się razem – okres Bożego Narodzenia oraz
drugie wydanie oficjum o Matce Bożej.
Codzienna modlitwa liturgii godzin pokazała, że dobrze by było, gdyby wierni
mieli na okresy specjalne (Adwent, Boże Narodzenie, Wielki Post i  Wielkanoc)
odpowiednią liczbę części własnych, aby zmieniać w  miarę możliwości teksty
z okresu w ciągu roku. Podczas komponowania oficjum zmieniono nieco schemat:
kantyk ze Starego Testamentu w  modlitwie porannej i  kantyk z  Nowego Testamentu w  modlitwie wieczornej na kantyki ze Starego Testamentu tak rano, jak
i wieczorem w okresie Adwentu, a kantyki z Nowego Testamentu wielbiące Słowo Wcielone w okresie Bożego Narodzenia. Wszystkie kantyki skomponowane na
okres Adwentu pochodzą z księgi Izajasza.
Dzięki Soborowi wysiłki ekumeniczne nabrały dużego rozmachu. Kościół na
Madagaskarze też ma swój wielki udział w tej dziedzinie. Z jednej strony powstała
ekumeniczna książka modlitw Miara-mizotra, która nie jest tylko zbiorem pieśni
różnych Kościołów – członków rady ekumenicznej (anglikanów, protestantów
i katolików), ale zawiera również kilka pieśni wspólnie ułożonych, zwłaszcza tytułowe Miara-mizotra („Wstąpmy razem”). Powstanie tych pieśni zbiegło się w czasie
z powstaniem oficjum okresu Bożego Narodzenia.
Czwarty tydzień i  kompleta tygodni parzystych (1983-1989). Podobnie jak
w trzecim tygodniu proponuje się w nich specjalną serię dla tych, którzy nie chcą
w kółko odmawiać tych samych tekstów. Podczas gdy w trzecim tygodniu były one
zaczerpnięte z listów Pawłowych, w czwartym z kolei sięgnięto do św. Jana: Ewangelii i Pierwszego Listu. Wśród wielkich osiągnięć inkulturacyjnych warto wspomnieć hymn Akondro lonjehitra – „Skrzywiony bananowiec”. Bananowiec jest tu
symbolem eucharystycznym: Chrystus, w momencie śmierci na krzyżu, składnia
głowę. Staje się pożywieniem, chlebem życia dla tych, którzy go spożywają.

�272

Wojciech Kluj OMI

Okres wielkanocny (1988-1996). Książeczka Ankalazao na okres paschalny
używana była ad experimentum w  postaci 14 małych zeszycików drukowanych
na powielaczu, które ukazywały się stopniowo, począwszy od roku 1988. W  tej
części, podobnie jak we wcześniejszych, jest kilka innowacji. Ponieważ Duchowi
Świętemu poświęcony jest jedynie jeden dzień – Pięćdziesiątnica, ekipa Ankalazao
zaproponowała więcej hymnów i modlitw powszechnych koncentrujących się na
trzeciej Osobie Trójcy, zwłaszcza w czasie od Wniebowstąpienia.
Nie będziemy tu omawiać treści teologicznych obecnych w  poszczególnych
utworach. Z teologii św. Mateusza podkreślane w utworach były takie aspekty, jak
wiara, Jezus – Nowy Mojżesz, Kościół – nowy lud Boży, Królestwo Boże, Piotr.
Z teologii św. Łukasza zaczerpnięte zostały m.in. treści do pięciu hymnów ku czci
Ducha Świętego. Czerpano również z teologii św. Pawła, listu do Hebrajczyków,
listów Piotra, listu Jakuba. Odwoływano się też do teologii ojców Kościoła i liturgii
wschodnich45. Omawianie głębokiej teologii wielu hymnów czy innych utworów
odbiegałoby od celu naszej pracy. Najlepszym dowodem na ich „przyjęcie” wśród
malgaskich katolików jest fakt, że wiele z tych utworów stało się pieśniami często
śpiewanymi podczas celebracji eucharystycznych lub też innych okazji religijnych
i nie tylko. Z czasem ekipa Ankalazao zabrała się też za komponowanie pieśni oraz
części stałych do Mszy św. Przykład Madagaskaru stał się też natchnieniem dla
Kościołów w innych krajach Afryki.
Sukces grupy Ankalazao spowodował, że poproszono ich również o  pomoc
w tworzeniu innych pieśni, np. mszalnych, a zwłaszcza o stworzenie pieśni, które
mogą być wykorzystywane podczas modlitw niedzielnych pod nieobecność kapłana. Początkowo grupa miała się zająć jedynie tworzeniem malgaskiej Liturgii
godzin, ale biorąc pod uwagę sukces przedsięwzięcia, poproszono ich o  pomoc
w  komponowaniu utworów również dla innych celebracji. Stopniowo pewne
śpiewy były tworzone jako odpowiedź zebranych na wezwania kapłana przewodzącego modlitwie. Powstały malgaskie wersje Kyrie z troparami. Powstały wersje Gloria, Credo, a także śpiewane odpowiedzi Amen na zakończenie Modlitwy
eucharystycznej, oczywiście śpiewane wersje Ojcze nasz, znaku pokoju, Baranku
Boży, Panie, nie jestem godzien.
45

Szerzej w: G. Gaide, L’Amour Chante, s. 83-130.

�Kształtowanie się podstawowych malgaskich tekstów liturgicznych

273

Wysiłki malgaskie zostały zauważone również w Afryce kontynentalnej. Międzynarodowa grupa Aide à l’Implantation Monastique (A.I.M.) zaproponowała,
aby Madagaskar podzielił się swymi doświadczeniami z  innymi krajami Afryki,
które stale używały w  swej modlitwie liturgicznej tekstów angielskich i  francuskich. Ostatecznie po sesjach w różnych krajach: Wybrzeżu Kości Słoniowej, Togo,
Burkina Faso, Beninie i Kongo, na prośbę słuchaczy o. Gilles Gaide zebrał te doświadczenia w książce Guide de composition de textes pour une liturgie inculturée,
wydanej w 1993 r. w opactwie Wniebowzięcia (Abbaye de L’Ascension) w Kpalime
(Togo) pod patronatem grupy AMORSYCA (L’Association Monastique de Réflexion
sur les Symbolismes dans les Cultures Africaines).
Poza sukcesami występowały również problemy. Jeden z podstawowych zarzutów, jakie podnoszone są w związku z twórczością ekipy Ankalazao, dotyczy kwestii
nieco innych tłumaczeń psalmów niż te, które czytane są podczas Mszy św. albo
zamieszczane w podstawowych tłumaczeniach Biblii. Do pewnego stopnia jest to
analogiczne do innych wersji językowych, gdzie również tłumaczenia biblijne w Liturgii godzin są nieco inne. Oczywiście wersja rymowana do śpiewu niekiedy może
się oddalać od wierności tekstowi pierwotnemu. Jeśli chodzi o Madagaskar, to niektóre teksty zostały poprawione. Można się zastanawiać, czy tekst rytmiczny, jakim
często są psalmy, nie traci więcej, gdy tłumaczy się go dosłownie, ale bez rytmu, czy
może jednak lepiej kosztem dosłowności ratować rytm modlitwy.
Jak wspomniano wcześniej, nie zajmujemy się tu stroną muzyczną i  problemami z tym związanymi. Książki Ankalazao ny Tompo zawierają obecnie ponad
700 utworów, spośród których niektóre przeznaczone są dla całości zgromadzenia
liturgicznego, inne dla chóru czy scholi, albo mniejszych wspólnot. Zasadniczo
odpowiadają one na potrzeby pastoralne.
Kwestia imprimatur. Wydanie pierwszego tygodnia psalmów z  1972 r. otrzymało imprimatur od biskupa Claude’a  Rollanda, ówczesnego przewodniczącego
komisji liturgicznej episkopatu Madagaskaru. Kolejne teksty powstają stopniowo.
Do dziś nie ma opracowanej wersji godziny w ciągu dnia ani godziny czytań. Niektórzy twierdzą nawet, że ta ostatnia nie jest przeznaczona do śpiewu, dlatego nie
będzie opracowywana wersja muzyczna, a jedynie wystarczy teksty przetłumaczyć.
W  każdym razie prace nie są  zakończone, dlatego w  kolejnych edycjach, gdzie

�274

Wojciech Kluj OMI

również do wcześniejszych tekstów dochodzą pewne korekty, widnieją dwa słowa
wprowadzające niekiedy zamieszanie lub zniechęcenie: ad experimentum.
Według danych z  roku 2001, w  ekipie pracowało ok. 60 osób pochodzących
z  różnych części Madagaskaru. Liczba kompozytorów, którzy już wnieśli swój
wkład, przekroczyła 60 osób. Liczba książek, które zostały wydrukowane, przekroczyła 120 tys., a liczba kaset audio ok. 39 tys.46

Jestem wdzięczny za te dane o. Solo Anatole Andriantsifa, współautorowi książki L’Amour Chante
i obecnemu przewodniczącemu grupy Anakalazo, za jego wskazówki i informacje. Wyrazy wdzięczności
kieruję również do pani Florence Rasoandrainy, bliskiej współpracowniczki o. Solo, za jej życzliwość
i pomoc w dotarciu do niektórych źródeł. Por. też G. Gaide, L’Amour Chante, s. 161.

46

�Rozdział III
teologia religijnych pieśni malgaskich
Bez wątpienia pieśni religijne nie mają tak wysokiego statusu podstawowych tekstów wiary, jak teksty biblijne, liturgiczne, czy pięć wcześniej analizowanych formuł
katechetyczno-modlitewnych. Jednakże kierując się wskazaniami podanymi w dokumentach Magisterium Ecclesiae, trzeba też zwrócić uwagę na „odpowiedź wiary”
miejscowego młodego Kościoła. W  sytuacji Kościoła katolickiego przed rokiem
1960 trudno jest zauważyć owoce malgaskiej refleksji nad wiarą, bo nie sprzyjały
temu warunki zewnętrzne. Od czasu śmierci „krwawej” królowej Ranavalony do
czasu pierwszego podboju wyspy przez kolonialne siły Francuzów minęło niecałe
ćwierć wieku. Był to okres zbyt krótki, aby katolicy na Madagaskarze mogli się dobrze wyrazić w sposób dostosowany do miejscowej wrażliwości kulturowej, zwłaszcza w tak niesprzyjających warunkach walki o władzę oraz wprowadzenia państwowego Kościoła protestanckiego. W czasach kolonialnych warunki zewnętrzne też
nie sprzyjały pogłębianiu i rozwojowi rodzimego wyrażania wiary.
Próbując się więc doszukać choć pewnych śladów rodzimego doświadczenia
wiary, postanowiono przyjrzeć się najstarszemu śpiewnikowi katolickiemu i jego
recepcji. Wydanie pierwszego śpiewnika w ciągu kilkunastu miesięcy od przybycia
do Antananarywy (1863 r.) może budzić podziw. Pamiętając o historii ewangelizacji Madagaskaru i wcześniejszych próbach, zwłaszcza podejmowanych na okolicznych wyspach, można się domyślać, że część z  tych tekstów powstała nieco
wcześniej na Reunion lub Nosy Be. Niemiej jednak faktem jest, że w tak szybkim
czasie wydrukowany został obszerny śpiewnik katolicki, zawierający słowa pieśni
przeznaczonych do śpiewu podczas różnych spotkań modlitewnych. Spora część
melodii pochodziła z pieśni francuskich.
Pieśni te, przez sam fakt śpiewania latami przez wielu chrześcijan, nabierały
również pewnego statusu ważnych tekstów dla podtrzymywania i rozwoju wiary.
W swym liście apostolskim Vicesimus Quintus Annus47 Jan Paweł II podniósł kwe47

Z 4 grudnia 1988 r.

�276

Wojciech Kluj OMI

stię relacji odnowy liturgicznej do religijności ludowej, przypominając, że nie można jej ignorować, ponieważ stanowi ona również o  naszej postawie wobec Boga.
W pewnym sensie w rzeczywistości Madagaskaru możemy traktować bardziej popularne śpiewy religijne jako wyraz pewnej osobistej pobożności ludowej, zwłaszcza
że liturgia sprawowana była po łacinie, a pieśni śpiewane były w języku rodzimym.
Różne formy pobożności propagowane przez misjonarzy związane były z nabożeństwami eucharystycznymi, maryjnymi czy pasyjnymi. Z powodu trudności z liturgią (zarówno z dostępem – brak kapłanów, jak i zrozumieniem) często właśnie
różne inne praktyki pobożne służyły jako główne narzędzie przekazu i zachowania
wiary, razem z głoszeniem Ewangelii i sprawowaniem chrztu. Naturalnie, że tego
typu praktyki były wystawione na niebezpieczeństwo zniekształcenia wiary, czy
wręcz synkretyzmu, ale z  drugiej strony sprawiały, że wiara stawała się bardziej
autonomiczna i dojrzała.

Hira 1863
Pierwszy śpiewnik został wydrukowany przez misjonarzy katolickich krótko
po dotarciu do stolicy i  po sprowadzeniu drukarni. Był to śpiewnik Hira Fivavahana nampitovi’ ny antony sy hevi’ ny aminy Finoana sy ny Fivavahana aminy
Relijio Katolika Romana, Antananarivo: Taminy fanereny ny misionary Katolika,
ao Madagascar, taminy nanjakany Radama II, 1863, a na stronie tytułowej widniało odniesienie do króla Radamy II. Nie będziemy przeprowadzać szczegółowej
analizy tego śpiewnika, tym bardziej, że spora część tych pieśni nie jest już dziś
śpiewana. Warto jednak krótko przyjrzeć się tym, które się przyjęły. Pytani przeze
mnie młodzi malgascy księża podali, że dziesięć z tych pieśni jest do dziś znanych
i używanych. Poniżej przytoczymy te teksty, wraz z polskim tłumaczeniem oraz
krótką analizą teologiczną. Wśród tych dziesięciu pieśni mamy teksty śpiewów
związanych z liturgią Mszy św. lub chrztu, pieśni pasyjne oraz maryjne.

VH
Modlitewnik połączony z pieśniami Vavaka sy hira iombonan’ ny KATOLIKA48
eran’ ny Nosy, za którego edycję odpowiada Konferencja Episkopatu Madagaskaru,
48

To słowo KATOLIKA jest napisane wielkimi literami, tak że od razu rzuca się w oczy.

�Teologia religijnych pieśni malgaskich

277

a konkretnie Komisja Liturgiczna (Vaomieran’ ny Eveka momba ny Fanompoam-pivavahana), posiada imprimatur bpa Xaviera Tabao Manjarimanana, bpa Mananjary, z dnia 3 grudnia 1985 r. Zawiera on najpierw podstawowe modlitwy, litanie,
drogę krzyżową, przypomnienie podstawowych prawd dotyczących sprawowania
sakramentów oraz krótko liturgie poszczególnych sakramentów, a następnie pieśni
(od s. 249). Jest to więc taka typowa dla Polski książeczka do nabożeństwa. Ponieważ wyszedł on pod patronatem episkopatu Madagaskaru, zostanie uznany jako
punkt odniesienia w przypadku formuł „Dekalogu” i „Przykazań kościelnych”.

Dera
Ten modlitewnik powstał wśród misjonarzy diecezji Toamasina (Tamatave) w  latach sześćdziesiątych. Pierwsza wersja powstała wśród montfortanów
w Brickaville. Stopniowo rozrastał się i z czasem przyjął się na Wschodnim Wybrzeżu oraz na północy wyspy. Zawiera on najpierw teksty do Mszy św., następnie
różne podstawowe modlitwy na rano i  wieczór oraz modlitwy przed spoczynkiem, a także inne, takie jak litania czy różaniec. Zasadniczą część stanowią pieśni, a na koniec umieszczona jest pomoc w rachunku sumienia przed spowiedzią.
Organem odpowiedzialnym za ten modlitewnik był Eveche de Toamasina. Strony
podawane w niniejszej pracy opierają się na wydaniu z roku 1992. Różne wydania
były drukowane w różnych miejscach. To, do którego się odwołujemy, było drukowane w Fianarantsoa w drukarni św. Pawła (Imprimerie St-Paul).

Hasina
Śpiewnik Hasina Vaovao (nowa Hasina) jest obecnie największym i  najlepiej
wydanym śpiewnikiem pieśni katolickich na Madagaskarze. Giustino Béthaz SJ,
Hasina vaovao. Fihirana. Hira 1000 mahery (nasiam-panitsiana), Analamahitsy
Antananarivo: Editions Ambozontany, 2010. Śpiewnik Hasina powstał pierwotnie w kolegium św. Franciszka Ksawerego w roku 1983. Na dwudziestopięciolecie
(2008) został poszerzony i dopracowany. Jako autor podany jest Giustino Béthaz SJ.
Jako w  miarę prywatna inicjatywa posiada nihil obstat prowincjała jezuitów na
Madagaskarze oraz imprimatur wikariusza generalnego z  Fianarantsoa (gdzie
znajduje się kolegium św. Franciszka Ksawerego). Zawiera on części Mszy św.,
a następnie praktycznie wszystkie znane pieśni zebrane z głównych śpiewników

�278

Wojciech Kluj OMI

na wyspie, tzn. Ankalazao ny Tompo, Dera, Fihirana vaovao oraz Vavaka sy hira.
Nie zawiera on innych formuł katechetycznych. Jest to typowy, bardzo schludnie
i kompetentnie wydany śpiewnik.

a) Dawne pieśni śpiewane do dziś
Ponieważ interesuje nas przede wszystkim przyjęcie tych tekstów w  kulturze
malgaskiej i odpowiedź wiary poprzez zachowanie ich w żywej pamięci modlitewnej, dlatego głównym punktem odniesienia pozostaną dla nas obecnie istniejące
sformułowania, które się przyjęły i oczyściły z ewentualnie błędnych naleciałości.
Zaczynając od pieśni wielbiących, najpierw zajmiemy się pieśnią eucharystyczną Mba mamiko ‘ty trano ‘ty („Słodki mi jest ten dom”). Jest to typowa pieśń pokomunijna49. Liczyła ona pierwotnie sześć zwrotek oraz refren. We współczesnej
wersji pozostały trzy lekko zmodyfikowane zwrotki i refren, które zasadniczo odpowiadają zwrotkom pierwszej, trzeciej i piątej. Również refren jest lekko zmieniony. Poniższa pieśń eucharystyczna, przeznaczona do śpiewania po Komunii
św., nie odbiega zasadniczo w swej treści od wielu innych pieśni eucharystycznych
śpiewanych w Polsce czy innych krajach. Odwołuje się do uczucia radości spotkania z Bogiem przychodzącym do serca osoby przyjmującej Komunię.
Mba mamiko ‘ty trano ‘ty fa misy
Ny hanim-bao namboarin’i Jesoa;
Gina avokoa ny foko sy ny saiko,
Fa i Jesoa no niditra amiko.

Słodki mi jest ten dom, ponieważ on zawiera
Nowy pokarm, który stworzył Jezus;
Ciche (spokojne) zupełnie jest moje serce i duch,
Ponieważ to Jezus przyszedł do mnie.

Ry mofo velona nohaniko
Mifaly aho: be ny anjarako

O chlebie żyjący, który spożyłem,
Raduję się: wielka jest moja część (udział).

Ny Avo be nidina hamangy ahy,
Izy mitoetra anatin’ny foko;
Efa amiko ka tsy ho foiko izy;
Efa azoko ka tsy halefako.

Najwyższy zstąpił mnie odwiedzić,
Mieszka w moim sercu;
Już jest we mnie, więc go nie opuszczę
Już go otrzymałem, więc go nie odeślę.

Tsy fantatro ‘zay fanomezana mendrika
Havaliko ny soa nomenao;
‘Zao foko ‘zao no omeko anao, ry Jesoa,
Fa ny foko no tadiavinao.

Nie wiem, jaki dar godny to odwdzięczyć,
Aby odpowiedzieć na dobro, które mi dałeś;
Moje serce Ci daję, o Jezu;
Ponieważ mojego serca szukasz.

W  śpiewniku z  roku 1863 (dalej określanym jako Hira 1863) zamieszczona jest ona na s.  38-39,
w śpiewniku Hasina – s. 581, Dera – s. 83, VH – s. 755.

49

�279

Teologia religijnych pieśni malgaskich

W przypadku kolejnej pieśni mamy odwrotność sytuacji. Mianowicie najstarszy śpiewnik zawierał tylko dwie pierwsze zwrotki, a później dodano dwie kolejne.
Tekst zaznaczony kursywą przeznaczony jest do powtórzenia dwa razy. W tekście
pierwotnym odznaczony jest klamrą i opisem „bis”50. Poniższy tekst jest widocznie inspirowany pieśniami wielbiącymi Boga w rodzaju Te Deum. Pieśń ta, jako
ogólna pieśń wielbiąca Boga, mogła być śpiewana również przy różnych okazjach,
także pozaliturgicznych. Fakt, że pieśń ta przyjęła się i przetrwała, znaczy, że jej
treść była bliska również duszy malgaskiej. Zawiera kilka ważnych nawiązań do
tożsamości malgaskiej, takich jak odniesienia do przyrody, do ojczystej ziemi, do
wielkiej wody (Tompon’ ny ranomasina sy  ny rivo-drehetra – Władco oceanów
i wszelkich wiatrów). Kto doświadczył potęgi tropikalnego cyklonu, temu nie trzeba tłumaczyć potęgi mocy Bożej. Jednocześnie pieśń ta podkreśla dziecięce zaufanie do Boga, jakiego nie było w tradycyjnych wierzeniach malgaskich.

50

Ry tany, mihainoa
Ny teny anatro:
Andriananahary
Miseho amintsika.
Angony ny fontsika
Hidera ny nataony
Ho an’ ny razantsika
Sy ny firentsika.

O ziemio, słuchaj
Moich porad:
Bóg Stworzyciel
Pokazał się nam.
Zbierzmy nasze serca,
Aby uwielbiać, co dokonał
Dla naszych przodków
I dla naszej ziemi [ojczyzny].

Tompon’ ny ranomasina
Sy ny rivo-drehetra,
Aza tezitra anay e,
Fa zanakao izahay.
‘Zahay midera anao;
Ny hiranay asaovy
Aterin’ny anjely
Any anatrehanao.

Władco oceanów
I wszystkich wiatrów,
Nie gniewaj się na nas,
Ponieważ jesteśmy Twoimi dziećmi
Uwielbiamy Cię;
Spraw, by nasze pieśni
Zostały zaniesione przez aniołów
Przed Ciebie.

Ny asanao, ry Tompo,
Ankasitrahanay
Noho ny hasoavana
Alatsany masonay
Hitan’ny masonay.
Ny soa nataonao e,
Mampiaiky sy mampino
Ny teny anatrao.

Twoje dzieło, Panie,
Dziękujemy za nie,
Ponieważ szczęście,
Które zstąpiło przed nasze oczy,
Widzimy naszymi oczyma.
Dobro, które sprawiłeś,
Sprawia, że wierzymy
Twoim słowom i radom.

Hira 1863 – s. 19, Hasina – s. 25, Dera – s. 111, VH – s. 471.

�280
Zanahary mpitondra
Izao rehetra izao,
Tsy misy tsy fehezin’
Ny fandidianao.
Izao tontolo izao
Nataon’ny tananao e,
‘Zahay feno toky
Sy manantena anao.

Wojciech Kluj OMI
Stworzycielu prowadzący
Wszystko, co istnieje,
Nie istnieje żadna rzecz
Nie związana Twoimi rządami.
W całym świecie
Ty je uczyniłeś swą ręką,
Mamy pełną ufność,
Pokładamy w Tobie nadzieję.

Krótka pieśń zamieszczona poniżej również jest swoistym hymnem uwielbienia
śpiewanym po Komunii. Taki zresztą jest jej nagłówek w dawnym śpiewniku: Aoriany
ny Komonio („Po Komunii”). Poza kilkoma drobnymi różnicami w zapisie ten tekst
sprzed półtora wieku nie różni się od wersji wydrukowanej w roku 201051. Podobnie
jak pierwsza prezentowana tu pieśń jest to krótki utwór łatwy do zapamiętania. Również odwołuje się do uczuć wdzięczności i radości, a także nazywa Jezusa królem
królów. Ten tytuł mógł mieć też swoje „polityczne” znaczenie, zarówno w czasach
władców jeszcze malgaskich (niekoniecznie chrześcijańskich), a nabrał innego znaczenia w czasach, kiedy oficjalnymi władcami były nielubiane władze kolonialne.
Ny foko manome hasina anao,
Jesoa Tompoko.
Fa ny Ranao sy ny Ainao
No mitoetra ao amiko.
Endrey, ny zava-tsoa nanambinanao ahy!
Endrey! Fa ianao, Jesoa,
Mpanjakan’ny mpanjaka
No monina amiko.
Izaho te hanao hira fankasitrahana,
Hankalazana anao, noho ny hamamian’
Ny hasambarako.

Moje serce uwielbia Cię,
Jezu, mój Panie.
Ponieważ Twoja Krew i Twoje Życie
Mieszka we mnie.
Ach! dobre rzeczy, których mi udzieliłeś!
Ach! Ponieważ Ty jesteś Jezu
Królem królów,
Który mieszka we mnie.
Pragnę śpiewać z wdzięcznością,
Aby Cię uwielbiać,
Ze względu na słodycz mego szczęścia.

Kolejna krótka pieśń to znowu pieśń eucharystyczna przeznaczona zasadniczo
do śpiewania po Komunii (Aoriany ny Komonio). Tekst w dawnym śpiewniku zawiera tylko dwie pierwsze zwrotki (z refrenem). Współczesna wersja zawiera trzy
zwrotki52. Poniższa pieśń opiera się na schemacie rozmowy prowadzonej w sercu
osoby, która przyjęła Komunię. Jest prośbą o  zwycięstwo nad grzechem i  złymi
przyzwyczajeniami.
51

Hira 1863 – s. 87, Hasina – s. 189, Dera – s. 82, VH – s. 754.

52

Hira 1863 – s. 120, Hasina – s. 438, Dera – s. 93, VH – s. 754.

�281

Teologia religijnych pieśni malgaskich
Efa amiko i Jesoako,
Tompo nandrsan’ny foko,
Izy mitoetra ao am-poko,
Izy miray tena amiko.

Już jest we mnie mój Jezus,
Pan, którego oczekiwało moje serce,
On mieszka w moim sercu,
Jest jednym ciałem ze mną.

Ry Jesoako, mba manjakà
Ao am-poko mandrakizay.

O mój Jezu, racz królować
W moim sercu na zawsze.

Ilaozako ny fahotana
Sy ny fanao tsy tianao:
Ozoniko ny lainga foana
Nampianarin’ny demony.

Chciałbym zostawić grzech
I rzeczy, których nie lubisz:
Przeklinam próżne kłamstwa,
Których nauczył demon.

‘Zay tianao no tiako,
‘Zay halanao no halako,
Ka ny fonao no fidiko
Honenako mandrakizay.

Co Ty kochasz, ja kocham,
Czego nienawidzisz, ja nienawidzę,
A więc wybieram Twoje serce,
Abym w nim zamieszkał na zawsze.

Nagłówek kolejnej pieśni w pierwotnej wersji brzmiał Ny batemy („Chrzest”).
Pieśń ta to śpiewane wyznanie wiary osoby przyjmującej chrzest. Oryginalnie liczyła ona aż 11 zwrotek. Do dziś przetrwały zwrotki 1-4, 7-8 i 1153. Sam tytuł sugeruje, na jaką okazję powstał ten utwór. Jest to jakby śpiewane „Credo” – wyznanie,
a jednocześnie wyjaśnienie dla innych. Ostatnie trzy zwrotki współcześnie występują jedynie w Hasina oraz Vavaka sy Hira. Układ tej pieśni potwierdza zasadniczy układ „Składu apostolskiego”. Najpierw jest to postanowienie wyznania wiary
(bądź jej potwierdzenia), następnie wyznanie wiary w Boga Ojca, dalej w Jezusa
Chrystusa i w Ducha Świętego. Kolejne zwrotki mówią o odrzuceniu szatana i jego
spraw. Pieśń kończy się pełnym zaufania stwierdzeniem, że na koniec, po śmierci
śpiewający złączy się z Bogiem na zawsze.

53

Hamafisiko anio ny teny
Namehezako ny tenako
Tamin’i Zanahary fahiny:
Hamafisiko anio indray.

Potwierdzam dziś me słowa.
Które wiążą mnie
Z odwiecznym Stworzycielem,
Potwierdzam dziś jeszcze raz.

‘Zaho mino an’Andriamanitra,
Olon-telo tokoa izy iray.
‘Zaho mino ny Ray Mpahary
‘Zay nanao ‘zao tontolo izao.

Wierzę w Boga,
Zaiste Trzy osoby w Jednym.
Wierzę w Ojca Stworzyciela,
Który stworzył ten świat.

Hira 1863 – s. 34-35, Hasina – s. 473, Dera – s. 148, VH – s. 504.

�282

Wojciech Kluj OMI

‘Zaho mino ny Zanany tokana
‘Zay namonjy ny olon-drehetra
Sy nanondro ny lalan-karahina:
‘Zaho mino ny teny nataony.

Wierzę w Jedynego Syna,
Który zbawił wszystkich ludzi
I który wskazał drogę do naśladowania,
Wierzę w słowa, które powiedział.

‘Zaho mino ny Fanahy Masina
‘Zay namindra ny saina amintsika;
Izy no manazava ny olona
Mba hiala amin’ny hadalana.

Wierzę w Ducha Świętego,
Który przekazuje nam swego ducha,
To On oświeca ludzi,
Aby się oczyścili ze swego szaleństwa.

Laviko ny fanaon’i Satàna
Sy ny fireharehany foana;
Mialà, ry fanahy maloto;
Fa an’i Jesoa ny tenako ‘zao.

Odrzucam, co uczynił szatan
I pustą pogardę;
Odejdź duchu nieczysty,
Ponieważ teraz moje ciało należy do Jezusa.

Mba ilaozako ny halotoana
’Zay tsy foin’ny foko fahiny,
Halako ny lalao mahavery;
Zanahary no fidin’ny foko.

Chcę odrzucić nieczystość,
Której nie porzuciło kiedyś moje serce,
Nienawidzę zabawy stracenia,
Moje serce wybrało Stworzyciela.

Ny homenao anay, Zanahary,
Hasambarana mandrakizay;
Koa izaho tsy mety ho reraka,
Fa matoky ho tonga aminao.

To, co nam dajesz, o Stworzycielu,
To dobro wieczne,
A więc nie mogę być zmęczony,
Ponieważ wierzę, że dotrę do Ciebie.

Przechodzimy do pieśni pasyjnych. Kolejna pieśń to pieśń o krzyżu. Jej tytuł
brzmiał w pierwowzorze Ny Hazo-Misakana ny Jeso („Krzyżu Jezusa”). Mieściła
się tam też informacja, że jako zwrotkę czwartą należy powtórzyć pierwszą. Próbując znaleźć polską analogię, można się chyba odwołać do „Krzyżu święty” albo
„W krzyżu cierpienie”54. Symbole przywoływane w tej pieśni są nam dobrze znane,
zarówno krzyż jako znak wstydu (kiedyś), jak i znak zbawienia (dziś), jako dumny
proporzec zwyciężający demony. Jest też odwołanie do końca świata, kiedy Jezus
będzie sądził wszystkich ludzi. Jeśli pamięta się, że pierwsi chrześcijanie krwawo
okupili swoją wiarę za czasów królowej Ranavalony, nie może dziwić fakt szczególnego znaczenia tradycji pieśni pasyjnych, zwłaszcza o krzyżu.

54

Hira 1863 – s. 22, Hasina – s. 68, Dera – s. 112, VH – s. 691-692.

�Teologia religijnych pieśni malgaskich

283

Masina ianao, ry Hazo nohamasinin’i Jesoa;
Arovy aho tsy ho resin’ny fanirin-dratsiko.
Raha izaho ho afaka aina, ‘zaho te hanoroka
anao
Ka ianao no hanamasina sy hampandefa ny
aiko;
Hazo isaorana, Hazo masina.

Święte jesteś drzewo, które uświęcił Jezus,
Strzeż mnie, aby me złe intencje mnie nie
zwyciężyły.
Jeśli umrę, chcę cię ucałować,
Ponieważ Ty mnie uświęcisz i dajesz mi
życie;
Drzewo dziękczynne, drzewo święte.

Taloha ny hazofijaliana henatr’izao rehetra izao;
Fa anio izy tonga saina fireharehanay rehetra;
Izy rovan’ny olo-meloka sy ny mbola marina
am-po,
Izy no mampangorohoro sy maharesy ny
demony;
Saina hajaina, saina masina.

Kiedyś krzyż był wstydem dla wszystkich;
Teraz stał się naszym dumnym
proporcem;
Jest obroną potępionych i prawych
w sercu;
Drżą przed nim demony, a on je zwycięża,
Proporzec czczony, Proporzec święty.

Raha amin’ny farandro loza, rahefa hitsara
anay i Jesoa,
Ny saina hiseho avo amin’ny hazavana be;
Ka hidona ny kotrokotroka sy ny ela-baratra
be,
Ary hohelohin’i Jesoa ‘zay tsy nanao sy ‘zay
nandà;
Saina atahorana, saina masina.

Na strasznym końcu świata, kiedy Jezus
będzie nas sądził,
Proporzec podniesie się wysoko,
w wielkim świetle;
Grzmot i błyskawica zagrzmią,
Jezus potępi tych, którzy odrzucili co kazał
czynić;
Proporcu, wzbudzający strach, Proporcu
święty.

Kolejna pieśń to również typowa pieśń pasyjna. Jest to rodzaj śpiewanej drogi krzyżowej, w pierwszej wersji z trzynastoma zwrotkami, dziś z dziesięcioma55.
Również malgaska dusza jest poruszona rozpamiętywaniem męki Pana Jezusa.
Sam fakt długości nie powinien nas zaskakiwać. W kulturach, gdzie wielu nie potrafi pisać i czytać, zdolność do zapamiętywania jest szczególnie rozwinięta. Nasze
tradycyjne polskie nieszpory z rymowanymi psalmami, czy Godzinki o Matce Bożej albo Gorzkie Żale wiele osób znało na pamięć, nawet jeśli nie wszyscy dobrze
potrafili czytać.

55
Hira 1863 – s. 49-52, Hasina – s. 557, Dera – s. 110, VH – s. 684-685. W śpiewniku Dera znajdujemy
tylko 8 zwrotek.

�284

Wojciech Kluj OMI

Kristianina, mihevera ny nanjò ny
Tompontsika,
Tomanio ny ra masina nanavotany antsika.
Fa ny hadisoantsika, nanariany ny ainy,
Koa manaraha azy isika, hiara-maty aminy.

Chrześcijanie, rozmyślajcie o tym, jakie
nieszczęście spotkało naszego Pana.
Opłakujcie świętą krew, którą nas zbawił,
Ponieważ to z powodu naszych grzechów
stracił życie,
A więc idźmy za Nim, aby umierać z Nim.

I Jesoa mivavaka ela ao an-tany
mangingina;
Ady mafy manjo azy, ka ny fony toa
malaina.
Fa maniry te ho faty, ary toa rera-po indray;
Ny ho faty nofidiny, hanome aina ho
antsika.

Jezus modli się długo w miejscu
odosobnionym;
Wielki ból Go przygniata, że sercu brakuje
woli.
Chce umrzeć i Jego serce jest również
zmęczone;
Śmierć, On ją wybrał, aby darować nam
życie.

I Jodasy manoroka azy, ka nafatony i Jesoa;
Entina Izy hovonoina, ka natao ho
solontsika.
Mba Jodasy koa ny mpanota sahy manao
kômonio
Amin’ny fo misy ratsy, tsy voalaza amin’ny
Ray.

Judasz Go całuje i związali Jezusa;
Jest prowadzony, aby został zabity, aby zająć
nasze miejsce;
Judasz też jest grzesznikiem, który odważa
się przyjąć komunię,
Ze złem w sercu, które nie mówi Bogu.

Izy entin-kohelohina amin’ny mpisorom-be
‘Zay malain-kanaiky azy ho
Andriamanintsika.
Fa i Jesoa mbola hitsara ‘zay mitsara azy
rehetra;
Ho renao ny fitsaràny, ka tsy handà ianao.

Jest prowadzony, aby być sądzony przed
arcykapłanami,
Którzy nie chcieli Go uznać jako Boga.
Ale Jezus osądzi tych wszystkich, którzy Go
osądzili;
Usłyszycie Jego sąd i nie odrzucisz tego.

Izy miasa hamonjy, fa ompan’izay vonjeny,
Ary i Piera mandà azy, manao hoe: tsy
fantatro.
Fa i Jesoa mitodika azy amin’ny maso
miantra.
Ka manisy nenin-tsara sy fikasana ao ampony.

Zbawia, a jest przeklinany przez tego,
którego zbawia
I Piotr się Go zaparł, mówiąc, że Go nie
zna.
Ale Jezus zwraca na niego wzrok pełen
litości.
I wkłada dobre zadośćuczynienie i
postanowienia w jego serce.

Loza indray ny nanjò azy tao an-tranon’i
Pilaty;
Ny vahoaka manolotra azy hatakalo an’i
Barabasy.
Ratsy izany toetra izany: mahafoy an’i Jesoa,
Manameloka ny marina, ka mandefa ny
jiolahy.

Nieszczęście na Niego przychodzi w domu
Piłata;
Lud Go stawia w miejsce Barabasza.
To złe zachowanie: pozostawić Jezusa,
Oskarżyć Prawdziwego i wypuścić bandytę.

�285

Teologia religijnych pieśni malgaskich
I Jesoa alàna akanjo, ka nafoy hampijaliana;
Indro ilay Ondry madio, lavon’ny kapoka be.
Mitsahara, ry mpandoza, fa isika ratsy fo;
Mba hanavotra ny meloka, izy no mandeha
ra.
Tsilobe mifantsi-dalina ao an-kandrin’i
Jesoa,
Izy lohantsika menatra, fa manaram-po
isika
Izy ory sy mijaly amin’ny ainy rehetra,
Ary isika tsy maharitra fijaliana kely foana.

Rozbierają Jezusa, pozwala się poniewierać;
Oto czysty Baranek, powalony wielkimi
ciosami.
Zatrzymajcie się, złoczyńcy, bo to my mamy
złe serce;
Aby zbawić grzeszników, to On oddaje krew.
Wielkie ciernie wbijają się głęboko w czoło
Jezusa,
On, Przywódca, wstydzi się, a my korzystamy,
Jest nieszczęśliwy i cierpi w głębi ducha,
A my nie znosimy nawet małego cierpienia.

Izy mandroso milanja Hazo mavesatra be:
Teo ambony Kalvery izy no milaza hoe:
„Ry Raiko, mba iantrao ‘zay manala ny aiko”.
Izany no famaly tsara ‘zay manao ratsy
antsika.

Postępuje niosąc bardzo ciężkie Drzewo,
Na górze Kalwarii mówi:
„Ojcze, zmiłuj się nad tymi, którzy mnie
zabijają”.
To jest dobra odpowiedź tym, którzy nam
źle czynią.

Maty i Jesoa Zanahary, taitra izao tontolo
izao:
Mihorohoro ny tany, ny anjely mitaraina.
Ary isika va tsy taitra amin’izao rofy izao.
Moa haditra fo isika, sy fo donto toa vato?

Umarł Jezus Bóg (Stworzyciel), świat
osłupiał,
Ziemia się trzęsie, aniołowie skarżą się,
A my, nas to nie porusza wewnętrznie to zło?
Czy pozostaniemy na zawsze z twardym
sercem i uparci jak kamień?

Przechodzimy do pieśni maryjnych. Poniższa pieśń jest do dziś jedną z  bardziej znanych i często śpiewanych. Sam tytuł z dawnego śpiewnika jest znamienny.
Było to Tompovavy ny Malagasy („Królowa Malgaszów”). Stała się ona swoistym
hymnem. Dość szybko malgascy katolicy przyzwyczaili się nazywać Maryję swoją Królową. Znaczenie tej pieśni można by więc w pewnym sensie porównać do
znaczenia naszej Bogurodzicy. Tekst dawny, tak jak dzisiejszy, liczy dwie zwrotki
i refren. Warto tu zwrócić uwagę na ten bardzo ważny tytuł, jakim już tak wcześnie
określono Maryję, mianowicie „Królowa Malgaszów”56.
Hira 1863 – s. 137-138, Hasina – s. 80, Dera – s. 126, VH – s. 604-605. Więcej o maryjnej pobożności,
w tym m.in. o maryjnych pieśniach w: W. Kluj, Maryjna pobożność Kościoła na Madagaskarze, AMis 14
(2004), s. 97-114. Wspomniano tam również tę pieśń Aterinay oraz szerzej o innych formach czci Maryi
i historii tytułu „Królowej Madagaskaru”.
56

�286

Wojciech Kluj OMI

Aterinay anatrehanao, Reny,
Ny saotra ataon’ny fonay aminao;
Arovinao izahay mbola osa
Fa mandry izay miankina aminao.
Raha izahay sendra mivily lalana,
Ka hosimbàn’ny tafik’i Satàna;
Reny miantra, atreho izahay e,
Ny tananao no mahafaka anay.

Przynosimy przed Ciebie, Matko,
Podziękowania, które składają nasze serca;
Strzeż nas, którzy jesteśmy jeszcze słabi,
Ponieważ jesteśmy spokojni, gdy opieramy
się na Tobie.
Jeśli zbłądzimy, przez pomyłkę, z drogi
I gdy armia szatana nas niszczy,
Matko miłosierdzia, bądź przed nami,
Twoja ręka nas zbawia.

Tompovavin’ny Malagasy,
Mamindrà fo aminay zanaka,
Ianao no tsaroanay ao am-ponay,
Amin’ny andro ratsinay:
Mba vonjeo ‘zahay, Virjiny,
Reny mora fo sy miantra, Virjiny
miantra.

Królowo Malgaszów
Zmiłuj się nad Twymi dziećmi,
To o Tobie pamiętają nasze serca
Podczas naszych złych dni;
Racz nas chronić, o Dziewico,
Królowo dobrego serca i miłosierna,
Dziewico miłosierna.

Ianao any no mahita ny rofy
Hanjò anay sy handrendrika anay;
Sakano re izy, Reny mahery,
Fa fantatrao ny fahalemenay.
Maro izay mitaona anay hiala
Ao aminao sy amin’ny Eglizy;
Tano ‘zahay. Maria mpamindra fo,
Fa ny fonay tsy mahafoy anao.

O Ty, który z daleka Ty widzisz naszą nędzę,
Która nas dosięga i zatapia;
Zatrzymaj ją, Matko bardzo potężna,
Ponieważ Ty znasz nasze słabości.
Wiele spraw nas pobudza, aby Cię opuścić
Ciebie i Kościół;
Strzeż nas, Maryjo, zmiłuj się nad nami,
Gdyż nasze serca nie porzucą Cię.

Druga do dziś znana i  śpiewana pieśń maryjna to Mba fotsy. W  pierwszym
śpiewniku była to jednak tylko jedna zwrotka. Dzisiejszy refren stanowił ciąg dalszy
tej pieśni. Dziś jest to pięć zwrotek i refren57. Pieśń ta wspomina wniebowstąpienie
Maryi. Biorąc pod uwagę obrazy i  skojarzenia symboliczne, można by tę pieśń
porównać do naszej „Chwalcie łąki umajone”, która również powstała w  XIX w.
Pierwsza część pieśni odwołuje się do przyrody żegnającej Maryję odchodzącą do
nieba, druga część bardziej wyraża ducha prośby, aby Maryja prowadziła swoje
dzieci w różnych sytuacjach życia.

57

Hira 1863 – s. 131, Hasina – s. 82, Dera – s. 129, VH – s. 593.

�287

Teologia religijnych pieśni malgaskich
Mba fotsy manjopiaka ‘ty rahona avy ity:
Izy mivalombalona an-tampon-dohako.

Są białe olśniewające chmury, które tu
przybywają,
One falują ponad moją głową.

Misononoka tsara ny fiondranako:
Maria, tariho aho hitody aminao.

Tak się odbywa dobrze moje odejście,
Maryjo, prowadź mnie, abym dotarł do
Ciebie.

‘Zahay be fahotana, matoky ny fonao,
Fa ianao manarina ny malahelo fo.

My, którzyśmy wiele zgrzeszyli, ufamy
Twemu sercu,
Ponieważ Ty uzdrawiasz tych, którzy mają
serce zranione,

Ny zanakao mazoto, mikasa sy manao
‘Zay hatsaram-panahy ampianarinao.

Twoje gorliwe dzieci pragną i postanawiają
naśladować
Dobre zwyczaje, których nas nauczyłaś.

Arovy ny tanora, tariho ny fonay,
Ny tananao amparo handray ny zanakao.

Strzeż młodych, prowadź nasze serca,
Otwórz swe ręce, aby wziąć swe dzieci.

Be ny fanangolena mamandrika ny fo,
Tariho re, ry Reny, ny dianay rehetra.

Jest wiele pokus, które usidlają serca,
Prowadź, o Maryjo, wszystkie nasze kroki

Trzecia pieśń maryjna również odwołuje się do obrazów podobnych jak wyżej, analogicznie do naszych „umajonych łąk”. Długość tej pieśni pozostała do dziś
taka sama, tzn. trzy zwrotki i refren. Oryginalny tytuł brzmiał Haja aminy Mary
(„Cześć Maryi”)58. Sam fakt częstego odwoływania się do serca (w każdej zwrotce)
ukazuje z jednej strony pewną intymność, a z drugiej otwarcie na bardziej uczuciowe przeżywanie wiary.

58

Asio voninkazo ny lapan’i Maria;
Ka mba atolory azy ny hajan’ny fontsika.

Ułóżcie kwiaty w pałacu Maryi;
Ofiaruj jej cześć naszych serc.

Maria, indro ny fonay sy ny fiderànay e,
Aterin’ny anjely eo anatrehanao.

Maryjo, oto nasze serca i nasze uwielbienia,
Które aniołowie przyniosą przed Ciebie.

Virjiny nofinidy ho Renin’i Jesoa,
‘Zahay te hankasitraka ny Fon’ny Zanakao.

Dziewico wybrana, aby być Matką Jezusa,
Chcemy podziękować Sercu Twego Syna.

‘Zahay be fahotana, matoky ny fonao,
Fa ianao manarina ny malahelo fo.

My, którzyśmy wiele zgrzeszyli, ufamy
twemu sercu,
Ponieważ Ty podnosisz tych, którzy mają
serce zranione.

Hira 1863 – s. 91, Hasina – s. 81, Dera – s. 134, VH – s. 586.

�288

Wojciech Kluj OMI

W analizowanym śpiewniku z roku 1863 znalazły się też trzy pieśni z polskim
akcentem. Co prawda nie są już dziś śpiewane, ale jako swoiste „poloniki” zostały
też zamieszczone w aneksie. Są to pieśń-modlitwa przypisywana św. Kazimierzowi
oraz dwie pieśni ku czci św. Stanisława Kostki.
Tłumaczenie powyższych pieśni dokonane zostało za sugestiami pana doktora
Christiana Narcisse Rakotondrazaka, z nie do przecenienia pomocą o. Waldemara
Żukowskiego OMI, misjonarza na Madagaskarze.
Podsumowując tę część poświęconą pieśniom, które choć powstały ponad
półtorej wieku temu, to jednak stale są  znane i  śpiewane, widać wyraźnie, że
zostały uznane przez wspólnotę wierzących za dobrze wyrażające treść wiary,
z którą się utożsamiają. Z perspektywy treści, nie wchodząc w wielkie szczegóły
dotyczące poszczególnych tekstów, można uznać, że w duchu pieśni powstających wtedy w Europie, często odwoływały się do uczuć i wrażeń. Był to jednak
sposób, który dobrze trafił w „duszę malgaską”. Choć w większości przypadków
zostały one skomponowane przez misjonarzy pochodzących z Europy i pracujących na Reunion (w sporej części przez o. Webera), to jednak dobrze zachowały zarówno zasady „podwójnej wierności”, jak i  „odniesienia kulturowego”.
Korekty tekstów są wyrazem wprowadzenia w życie zasady „dynamiki języka”
a  przejęcie tych pieśni do zbiorowej pamięci wspólnoty podkreśla znaczenie
„zbiorowego podmiotu”, to nie tyle tłumaczącego, co bardziej przyjmującego.
Poza sugestywnymi odniesieniami do malgaskiej przyrody trudno w tych pieśniach znaleźć jakieś nowe elementy pozwalające „jeszcze lepiej wyrazić tajemnicę Chrystusa”.

b) Nowe pieśni
Analogicznie jak w przypadku Ankalazao ny Tompo, posoborowa odnowa i zachęta do poszukiwań rodzimego sposobu na wyrażenie wiary przełożyła się również na bogactwo kompozycji innych pieśni, niekoniecznie przeznaczonych do
liturgii. W poniższym fragmencie korzystano z uwag przekazanych również przez
doktora Christiana Narcisse Rakotondrazaka.
Poza kantykami wywodzącymi się z  tradycji łacińskiej, gregoriańskiej, czy
innych europejskich, seminarzyści, bracia i  księża malgascy ułożyli wiele pieśni

�Teologia religijnych pieśni malgaskich

289

i piosenek czysto malgaskich. Spędzając część swych staży kapłańskich w stolicy,
jako narzędzie do głoszenia orędzia Ewangelii przyjęli oficjalny język malgaski
(Merinów). Niektóre z tych pieśni już zniknęły, bądź przestano je śpiewać, bądź
nie były tak dobre artystycznie, bądź też nie zawierały poprawnej teologii (np. Madina ry Anjely Masina). Zniknęły z horyzontu. Niektóre jednak stale są śpiewane.
Ponadto słynne pieśni francuskie i łacińskie zostały również przetłumaczone na
język malgaski, np. Adeste fideles, Je crois en toi Seigneur, Notre Seigneur a vaincu,
Minut chrétien, Viens Esprit Saint, Les anges dans nos campagnes, Il est né le Divin
enfant. Poza powyższymi, również malgaskie pieśni protestanckie zostały przyjęte,
po pewnych modyfikacjach, w śpiewnikach katolickich: Any an-danitra any, Vonona aho Tompo. Z powodu spięć spowodowanych możliwością stosowania pieśni
protestanckich w liturgii katolickiej i na odwrót, do wspólnych modlitw stworzono
śpiewnik Miara-mizotra.
Kilka diecezji próbowało zebrać pieśni, które mogą być użyteczne w  danych
miejscach. W ten sposób zrodziły się śpiewniki takie, jak Dera (Toamasina), Fihirana vaovao (Fianarantsoa), Boky fihirana sy fivavahana katolika (Antananarywa), Hasina. Dopiero w połowie lat osiemdziesiątych XX w. Komisja Episkopatu
ds. Kultu Religijnego i Liturgii kierowana przez bpa Xavier Tabao Manjarimanana
(bpa Mananjary), próbowała zebrać w jednym śpiewniku wszystkie używane pieśni religijne Vavaka sy  Hira iombonan’ny Katolika eran’ny Nosy. Były to „pieśni,
które jednoczą, pieśni które uczą się modlić”59.
Powstanie tego śpiewnika nie ograniczyło powstawania nowych pieśni, ani
tworzenia innych książek liturgicznych. Warto tu wspomnieć Antsao ny Tompo (Diégo). Nawet niektóre parafie stworzyły swoje śpiewniki, np. Karine Dera
(parafia St. Maurice w  Fenoarivo Est). Śpiewnikiem, który stopniowo zaczyna
zdobywać popularność na całej wyspie, jest Hasina. Z  początku śpiewnik ten
przeznaczony był dla uczniów kolegium Saint Michel Ampasibe w stolicy oraz
kolegium Saint François Xavier w Fianarantsoa. Obydwa te kolegia prowadzone
są przez jezuitów.
W duchu zaleceń ogólnokościelnych, z zasady nie podawano autorów nowych
utworów. Jedynym wyjątkiem w tym względzie, szczęśliwie dla naszej pracy poda59

Vavaka sy hira iombonan’ny katolika eran’ny Nosy, Fianarantsoa 1986, s. 3.

�290

Wojciech Kluj OMI

jącym nazwiska autorów, jest mniej znany śpiewnik Hirao ny Tompo, który ukazał się w roku 1974 w Antsirabe. Autorami niektórych pieśni, do dziś śpiewanych
w kościołach, są znane postaci Kościoła katolickiego na Madagaskarze60. Gdy tworzyli te utwory, byli jeszcze braćmi czy diakonami. Jako przykład można podać:
bpa Xaviera Tabao Manjarimanana (Feno hafaliana ny foko, Ankalazo Zanahary
Ray, Endrey mbe mahafinaritra Loara, Derao ny Tompo, Indray hariva izay, Ianao no hazavana, O! izany Diako, Avia ny Fanahy Masina, Tompo o Jereo zahay,
Atolotray ny tenanay), kard. Armanda Gaëtana Razafindratandra (Atolotra anao
e ry Tompo ry akiakim-ponay, Ray loe fitia ô, Tonga nizara ny mofo), o. Constanta (Alo kalofan’ny Tompo, Raha mitana ny heloko), o. Josepha Razafimanantroa
(Andriamanitra ô raiso ny tolotray oraz Ry Tompo Andriamanitra Rainay). Wśród
dawniejszych zaś autorów wymienić można znanego o. Venance’a Manifatra (Ny
foto-diako ety an-tany, Rankizy, Zacho fodin’ny olona, Aterinay anatrehanao Reny,
Ny foko manome hasina anao).
Od bardzo zasłużonego, wieloletniego katechisty diecezjalnego z  Tamatave,
Emanuela Randriankandanowana, przełożonego diecezjalnego centrum formacji
katechistów (St. Vincent de Paul), posiadamy dane dotyczące najpopularniejszych
pieśni w okresie tuż przedsoborowym, w okresie soboru i w okresie bezpośrednio posoborowym. Poproszony, wskazał poniższe pieśni jako najpopularniejsze
używane w liturgii katolickiej w latach pięćdziesiątych, sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Dane w nawiasach odnoszą się do stron śpiewnika Dera używanego
w diecezji Tamatave (dziś archidiecezji Toamasina).
Pierwsze próby przygotowania kapłanów z Madagaskaru sięgają roku 1846 i seminarium założonego
w  Notre-Dame de la Resource na Reunion. Z  dwudziestu kandydatów do święceń dotarł tylko
o. Basilide Rahidy SJ, wyświęcony w Vals we Francji. To on później zredagował zasady języka malgaskiego
i  przetłumaczył opowiadania. Zmarł w  roku 1883. W  latach 1873-1878 próbowano założyć szkołę
apostolską w  Andohalo (Antananarywa). Z  powodu chorób i  innych trudności ukończył ją jedynie ks.
Venance Manifatra SJ, wyświęcony później w  Hiszpanii. Trzech kolejnych jezuitów przeszło formację
w  Europie i  zostali wyświęceni w  latach 1911, 1920, 1921. Myślano jednak ciągle o  stworzeniu czegoś
trwałego na Madagaskarze. Pierwsze regularne wykłady z filozofii rozpoczęły się w roku akademickim
1916-1917. Wyższe Seminarium, w budynku znanym dzisiaj jako Ambatoroka, zostało oddane do użytku
w  1930 r. Od roku 1972 zdecydowano o  oddzieleniu Wyższego Seminarium od Instytutu Wyższych
Studiów Teologicznych (ISTA – Institut Supérieur de Théologie, Ambatoroka). Por. Ch.R. Ratongavao,
Le clergé catholique malgache pendant la décolonisation. L’expérience de Tananarive et de Fianarantsoa,
w: Ch.R. Ratongavao (red.), Mélanges offerts à Bruno Hübsch, Antananarivo  2005, t. 2, s.  7-30; Grand
Séminaire d’Ambatoroka (1930-1980), ACM (1980) nr 11, s. 326-333; R. Saint-Jean, Le Grand Séminaire
a 50 ans, ACM (1967) nr 4, s. 99-108; Le role de l’Institut d’Ambatoroka (1960-1980), ACM (1980) nr 11,
s. 329-333.
60

�Teologia religijnych pieśni malgaskich

291

W latach pięćdziesiątych:
Manatona rey vahoaka (Dera 59)
Manjake ry Jesoa (Dera 117)
Mesia ry Mpamonjy (Dera 102)
Ankavavan’ Andriamanitra (Dera 119)
Aterinay (Dera 126)
Eny sambatra tokoa (Dera 92)
W latach sześćdziesiątych:
Inty ny oro Saro-bidy (Dera 87)
Hohitako, Maria (Dera 132)
Feno hafaliana ny foko (Dera 52)
I I’saotra Anao Jesoa Hostia (Dera 94)
W latach siedemdziesiątych:
Fo madio no iriko (Dera 48)
Ho vatolampiko (Dera 49)
Ankalazao ny Tompo (Dera 49)
Jerosalema, ianao Siona (Dera 48)
Tsarovy ry Iaveh (Dera 50)
Efa amiko i Jesoako (Dera 93)
Od lat osiemdziesiątych coraz większy wpływ na rozwój katolickich pieśni kościelnych ma już grupa Ankalazao ny Tompo.
Podsumowując ten krótki zarys prezentacji nowych katolickich pieśni malgaskich, zauważyć warto, że o ile w przypadku tłumaczeń biblijnych, a nawet liturgicznych trzeba się było dość mocno trzymać pierwotnego tekstu, o tyle w przypadku
pieśni panowała większa swoboda wyrazu, zarówno po stronie treści, jak i po stronie melodycznej. Ponieważ w  takich przypadkach nie było konieczności żadnego
odgórnego zatwierdzania tych tekstów, widać w tym procesie zjawisko oddolnego
potwierdzenia. Jeśli były śpiewane, to znaczy, że wyrażały wiarę i pomagały ją zachować. Sam fakt ich przetrwania – śpiewania podczas modlitwy sprawiał, że stawały się
też tekstami wiary. Dopatrywać się w tym możemy pewnego przejawu weryfikacji
prorockiego zmysłu całego ludu Bożego, który w sprawach wiary nie może zbłądzić.
Nie było celem naszej pracy ukazywanie rozwoju podręczników katechizmowych, ale w pewnym sensie też stanowiły one ważne teksty wiary. W aneksie po-

�292

Wojciech Kluj OMI

dane zostaną ważniejsze dawne książki stanowiące zarówno typowe katechizmy,
jak i początki rozwoju malgaskiej teologii. Po Soborze Watykańskim II lawinowo
zaczęło się rozwijać tworzenie nowych katechizmów, próbujących wyjaśniać wiarę
w nowy sposób, dostosowany do aktualnych realiów61.
Innym fenomenem okresu odzyskania niepodległości jest rosnące zainteresowanie powstawaniem tekstów wiary w językach różnych grup etnicznych, posługujących się, mimo unifikacji języka na poziomie kraju, swymi odmianami dialektycznymi62.
Powoli na Madagaskarze zaczyna rozwijać się też rodzima teologia63, wraz z którą
powstają nowe teksty wiary, choć już nie tak podstawowe, jak te, które omawialiśmy.
Zagadnienie to samo w sobie mogłoby stanowić ciekawy przedmiot badań.

*****
Trzecia część naszej pracy zasadniczo różniła się od drugiej. Tam mieliśmy dość
szczegółową analizę pięciu tekstów i opis jednego procesu powstawania tekstów
biblijnych, tu szerszy opis jednego procesu powstawania liturgicznej modlitwy godzin i krótką analizę pieśni, które przetrwały wiele lat.
Z analizy procesu powstawania Ankalazao ny Tompo rodzi się pytanie, czy przy
tłumaczeniu tekstów liturgicznych ważniejsza jest dosłowność, czy dostosowanie

61
Krótką prezentację różnych katechizmów powstających w  poszczególnych diecezjach w  latach
siedemdziesiątych podaje R. Saint-Jean, C. Rasolo i  inni, Les Catéchismes dans l’Eglise Catholique
à Madagascar, ACM (1977) nr 4, s. 97-124.

Por. np. L. Elli i D. Realy (red.), Evanjely amin’ny teny Bara. Araka ny Andron’ ny Tompo, Ihosy 2002;
Talily Soa. Nente i Jesoa Kristy Sinora i Lioke. Dikan-teny ntandroy Tarihe i P. François Benolo, Ihosy 2002;
F. Benolo, Tsara Ntandroy Miomba an’ Andrianañahare Naho ze masiñe. Discours ntandroy sur Dieu et
le Sacré, w: Ch.R. Ratongavao (red.), Mélanges offerts à Bruno Hübsch, Antananarivo 2005, t. 1, s. 69-99.

62

Przytoczmy tu jedynie jako przykład prace nad możliwością zaadaptowania w  teologii malgaskiego
tradycyjnego pojęcia fihavana, oznaczającego poprawne relacje międzyludzkie. Por. J.G. Rajoelison, Le
fihavanana. Une approche ethno-philosophique, ACM (1992) nr 7, s. 302-309; R. Saint-Jean, Le fihavanana
à la lumière de la catégorie de relation, ACM (1992) nr 7, s.  310-325; J.P. Ranga, Le Fihavanana dans
la vie et la pensée de l’Église: parenté humaine et alliance de Dieu, ACM (1995) nr 3, s.  109-115; J.M.
Rasolonjatovo, Ce supplément d’âme qu’est la mystique du ‘Fihavanana’, w: Ch.R. Ratongavao (red.),
Mélanges offerts à Bruno Hübsch, Antananarivo  2005, t. 1, s.  161-171; H.A.M. Raharilalao, Eglise et
Fihavanana à Madagascar. Une herméneutique malgache de la Réconciliation chrétienne selon Saint Paul
2 Co 5,17-21, Antananarivo – Analamahitsy, 2007.
63

�Teologia religijnych pieśni malgaskich

293

do modlitwy. Inaczej mówiąc, czy w przypadku tekstów modlitewnych więcej traci
się odbiegając od dosłowności, czy też od rytmicznej formy modlitewnej?
Fakt powstania malgaskiej wersji modlitwy liturgicznej stał się pewnym przykładem również dla innych krajów Afryki. Jest też znakiem tego, że wiara chrześcijańska na Madagaskarze nie zamyka się w sobie, zatroskana jedynie o obronę, ale
nie boi się otwarcia. Widać to wyraźnie w melodiach trzeciego tygodnia. Spośród
innych oznak tego samego dobrym znakiem jest fakt posyłania misjonarzy z Madagaskaru w inne miejsca świata64.
Odwołując się do zasad referencyjnych wskazanych w dokumentach Magisterium, to w odniesieniu do ostatniego rozdziału zauważyć możemy pewien przewrót
w pojmowaniu zasady podwójnej wierności. Podczas gdy wcześniej dominowała
postawa „dopasowywania” realiów malgaskich do wiary chrześcijańskiej, teraz nareszcie przyszła pora na malgaskie wcielenie wiary, czyli prawdziwą inkulturację.
Również zasada „odniesienia kulturowego” z powodu odzyskania niepodległości i „malgaszyzacji” wszystkich wymiarów życia nabrała nowego znaczenia. Nie
mogło być inaczej w przypadku wiary, bo wyobcowałaby się z rozwoju społeczeństwa i kultury malgaskiej.
Zasadę „dynamiki języka” wyraźnie widać było w  tej części w  konieczności
tworzenia zupełnie nowych utworów.
„Zbiorowy podmiot tłumaczący” w przypadku tekstów liturgicznych widoczny
był w  zasadzie zatwierdzania przez konferencję episkopatu Madagaskaru. Ostatecznie wersja finalna będzie wymagała również potwierdzenia z Rzymu. W przypadku pieśni pozaliturgicznych widać, że najlepszym „zatwierdzeniem” jest przechowanie tych utworów w żywej pamięci wiary.
Czy „jeszcze lepiej” udało się wyrazić tajemnicę Chrystusa? Wydaje się, że cała
inicjatywa Ankalazao o tym świadczy. Nie podważa ona w niczym dotychczasowych prawd wiary, ale próbuje wprowadzić pewne nowe ujęcia starych prawd.

Nie omawialiśmy tego, ale autorowi znane sy  przykłady posyłania malgaskich misjonarzy ze
zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej oraz zgromadzenia Franciszkanek Misjonarek
Maryi.
64

�294

Wojciech Kluj OMI

�zakończenie
Inspiracją do podjęcia problemu poruszonego w niniejszej pracy było stwierdzenie papieża Pawła VI o nieskończonej możliwości translacyjnej wiary chrześcijańskiej, wyrażone w  kontekście działalności misyjnej w  adhortacji Evangelii
nuntiandi. Teza ta niesie ze sobą wielkie – i wydaje się, że ciągle mało przebadane
– znaczenie teologiczne. Została ona wypowiedziana w  kontekście ewangelizacji, co zdaje się mieć szczególne znaczenie dla badań misjologicznych. Dla próby
weryfikacji tej tezy wybrano do badań przypadek jednego konkretnego języka
i kultury. Jest to przykład kultury malgaskiej uzewnętrzniającej się w rodzimym
języku mieszkańców Madagaskaru.
W pierwszej części niniejszej pracy koniecznym było najpierw doprecyzowanie
pewnych zasad referencyjnych dla tego studium. Najpierw, w rozdziale pierwszym,
na podstawie analizy ostatnich wypowiedzi papieskich i soborowych oraz skrótowego przypomnienia tradycji refleksji misjologicznej w zakresie dzieła tłumaczeń,
udało się określić cztery punkty odniesienia dla naszych badań oraz jedno pytanie.
Te cztery „znaki drogowe”, albo inaczej zasady referencyjne określające, do jakich
zagadnień powinna się odnosić podjęta analiza, to 1) zasada „podwójnej wierności” zarówno wobec wiary, jak i rodzimego języka – żadnej nie wolno zdradzić;
2) zasada „odniesienia kulturowego” – zgodna z regułą inkulturacji wiary; 3) zasada „dynamiki języka” – podlegającego zmianom tak jak każda kultura; oraz
4) zasada „zbiorowego podmiotu tłumaczącego” – którym nie jest jakiś określony tłumacz, nawet wybitny, ale modląca się wspólnota wiary. Poza tymi czterema
„znakami drogowymi” pojawiło się również pytanie, czy dzieło tłumaczenia prawd
wiary na nowe języki i kultury może „jeszcze lepiej wyrazić tajemnicę Chrystusa”,
co zdawała się sugerować wypowiedź Jana Pawła II. Pokuszono się więc o postawienie pytania, czy coś takiego zaistniało w przypadku języka malgaskiego.

�296

Wojciech Kluj OMI

W  drugim rozdziale koniecznym było doprecyzowanie określenia „podstawowe teksty wiary”. Podział na teksty „krótsze” (modlitwy pacierzowe) i „dłuższe” (biblijne i liturgiczne) był uzasadniony nie tylko ze względu na ich długość,
ale również z powodu pewnej różnicy podejścia do badania. O ile w przypadku
pierwszych można je było prześledzić, przyglądając się prawie każdemu ważniejszemu słowu, o  tyle w  przypadku tekstów dłuższych sensowniejszą wydawała
się bardziej analiza procesu kształtowania się tych tekstów niż analiza poszczególnych słów. Do tych tekstów „krótkich” należy przede wszystkim „Ojcze nasz”
– „Modlitwa Pańska”, która nie tylko ma podstawowe znaczenie teologiczne dla
chrześcijańskiej wiary, ale stała się również pewnym wzorem w dziedzinie tłumaczeń na różne języki. Dziś jest to już ponad 1700 języków. Inne „krótkie” teksty, to
„Pozdrowienie Anielskie” – „Zdrowaś Maryjo”, „Skład Apostolski” – pacierzowe
„Wierzę”, „Dekalog” – katechetyczna wersja Przykazań Bożych, oraz „Przykazania
kościelne”. Tych pięć tekstów zostało wybranych do bardziej szczegółowej analizy
językowej. Spośród tekstów „dłuższych”, które zostały omówione bardziej ogólnie
z ukazaniem procesu kształtowania się ich malgaskiej wersji, na pierwszym miejscu znajduje się oczywiście Pismo Święte. Natchnione słowo Boga przemawiającego do ludzi w spisanym tekście zawsze ma znaczenie podstawowe w każdej
refleksji teologicznej. Poza biblijnymi, innymi ważnymi podstawowymi tekstami
wiary chrześcijańskiej są teksty liturgiczne. Również one mają wielką wagę teologiczną. Inną, choć nie aż tak ważną jak powyższe grupą podstawowych tekstów
wiary pozostają pieśni religijne. Ta twórczość też na Madagaskarze przyniosła
wiele owoców.
Ponieważ interesujący nas proces był omawiany na przykładzie języka Madagaskaru, w trzecim rozdziale koniecznym było naszkicowanie historii wyspy, gdyż
służyła ona za tło procesu kształtowania się interesujących nas tekstów. W najdawniejszej historii wyspy widzianej z perspektywy Europy była ona postrzegana
jako kraj do ewangelizacji (ewentualnie jako kraj do podbicia). W takim przypadku bardziej akcentowano więc treść wiary przyniesionej z zewnątrz. Madagaskar
miał też jednak swoją własną historię. Nie był jednością. W  różnych okresach
na wyspie powstawały różne lokalne państwa. W zależności z kim mieli kontakt
misjonarze, w  takim języku (dialekcie) dokonywane były tłumaczenia. Czasy
wzmożonych wysiłków translatorskich początku XIX w. przypadły na okres pa-

�Zakończenie

297

nowania na wyspie Merinów. Ich dialekt stał się standardowym językiem malgaskim, a  więc również językiem podstawowych tekstów wiary. Był to okres najpierw wielkiego otwarcia władców wyspy na misje, a później walki z wszystkimi
obcymi. W pierwszym więc okresie można było prowadzić prace translatorskie
na wyspie, w późniejszym poza nią. W latach 1861-1895, w czasach panowania
władców malgaskich, misje mogły rozwijać się w miarę swobodnie. Później nastały czasy kolonii i nie było możliwości normalnego rozwoju języka malgaskiego.
Od 1960 r., czyli od ponownego zdobycia niepodległości, rozpoczął się nowy etap
rozwoju języka malgaskiego, a wraz z nim pozostałych malgaskich tekstów wiary.
Jednym z  ważnych odniesień dla kształtowania się podstawowych tekstów
wiary w języku malgaskim była historia wyspy. Jednak również sam język stanowi
też odbicie świata duchowych wyobrażeń mieszkającej tam ludności. W czwartym rozdziale trzeba było przyjrzeć się zarysowi tworzenia się i kodyfikacji tego
języka. Więcej miejsca poświęcono procesowi wyboru odpowiedniego słowa na
określenie Boga w języku malgaskim. W tym względzie Madagaskar miał i stale
ma swoją wyjątkową historię wahań między dwoma słowami Zanahary oraz Andriamanitra. Słowo „Bóg” jest podstawowym w chrześcijańskiej teologii, ale świat
wierzeń nie zamyka się w rzeczywistości Boga. Konieczne było też krótkie przedstawienie tradycyjnych malgaskich wierzeń. Na tym tle można było przyjrzeć się
procesowi rozwoju rodzimych pojęć. Dynamika języka stanowi normalny objaw
jego żywotności. Tak samo było w przypadku malgaskim. Ciekawe, że dziś słowo
Andriamanitra używane jest najczęściej na określenie „chrześcijańskiego” Boga,
natomiast słowa Zanahary używa się w  odniesieniu do wierzeń tradycyjnych.
Nieco inaczej było w XIX wieku. Widać tu więc wyraźny przykład wpływu misji
chrześcijańskich (nie tylko katolickich) na pewną dynamikę języka malgaskiego.
Otwartość na stosowanie przez katolików słowa Zanahary w pewnych pieśniach
religijnych sprawia wrażenie, że są oni bardziej otwarci na tradycyjną kulturę
malgaską.
Omówienie tych czterech grup zagadnień w części pierwszej pokazało konieczne tło, na którym można było rozpocząć bezpośrednią analizę interesujących nas
tekstów. W części drugiej postanowiono przyjrzeć się, jak przebiegał ten proces
w okresie dawnego Madagaskaru, a więc do odzyskania niepodległości (1960 r.).
W rozdziale pierwszym omówiono źródła, które zostały wykorzystane w dalszej

�298

Wojciech Kluj OMI

części opracowania. Najstarszym tekstem malgaskim zapisanym literami łacińskimi jest katechizm z roku 1657, tzw. Flacourta. Jest to tekst dwujęzyczny, francusko-malgaski, który odzwierciedla pierwsze próby ukształtowania podstawowych tekstów wiary w języku malgaskim. Jako zabytek języka malgaskiego tekst
ten doczekał się już wielu opracowań. Powstawał on jednak w  okolicznościach
bardzo niesprzyjających, gdyż z grupy kilkudziesięciu pierwszych misjonarzy tylko dwóm udało się przeżyć na Madagaskarze półtora roku, a nikomu dwóch i pół.
W tak krótkim czasie trudno było o dobre poznanie języka i opracowanie podstawowych tekstów. Następnie przez dwa i pół wieku nie było możliwości prowadzenia działalności misyjnej na Wielkiej Wyspie. Drugi katechizm, z XVIII w., ułożony został podczas pracy wśród mniejszości malgaskich na sąsiednich małych
wyspach. Nic więc dziwnego, że te dwa katechizmy, choć ciekawe same w sobie,
nie pozostawiły większych śladów w tworzeniu się podstawowych tekstów wiary,
gdyż po prostu nie były znane.
Od XIX w. zaczyna się nowa epoka tworzenia katechizmów malgaskich. Pierwsze powstawały wciąż poza główną wyspą, zasadniczo na Reunion. Pierwsze katolickie katechizmy były tworzone dla poszczególnych grup etnicznych, zwłaszcza
Sakalawa i Betsimisaraka, ale również dla Merinów. Dopiero gdy udało się rozpocząć pracę na Madagaskarze, zaczęła się kształtować jedna, standardowa wersja
omawianych tekstów. Czasy kolonialne nie sprzyjały kształtowaniu się nowych
wersji. W  przypadku tekstów biblijnych („Ojcze nasz” i  część „Zdrowaś Maryjo”) koniecznym było również odniesienie do dzieła misjonarzy protestanckich.
Podobnie przy opisie „Modlitwy Pańskiej” i „Składu apostolskiego” zaczerpnięto również z liturgicznych książek protestantów zrzeszonych w malgaskiej radzie
ekumenicznej (luteranie, anglikanie, zjednoczeni) oraz z książeczki na wspólne
z nimi nabożeństwa.
W rozdziale drugim tej części przeanalizowano dokładniej „Modlitwę Pańską”,
uwzględniając bardziej szczegółowo kontekst, a często analizując nawet poszczególne słowa. Ten szczególny tekst wiary chrześcijańskiej wymagał, aby przyjrzeć
się jak konkretne wezwania tej modlitwy zostały określone w języku malgaskim.
Był to w pewnym sensie rozdział kluczowy dla naszej pracy. Ukazał pewien wzór
analizy zasadniczo kulturowej, a jedynie pośrednio językowej, kształtowania się
tego najważniejszego tekstu. Niektóre wnioski były zaskakujące. Antropomor-

�Zakończenie

299

fizm „ojciec” na określenie Boga budził pewne wątpliwości już w pierwszym tłumaczeniu, choć później się przyjął. W dawnych wersjach zastanawiano się też czy
stosować przed tym słowem rodzajnik określony ny lub przedimienny ry. Ostatecznie pozostało bez rodzajnika, samo Ray, w połączeniu z „nasz” jako Rainay.
Wiele problemów budziło określenie „nasz” spowodowane malgaskim językiem
zawierającym „my inkluzywne” oraz „my ekskluzywne”. Z  niezrozumienia tej
formuły gramatycznej wynikały niekiedy katastrofalne błędy, jak np. przypisanie
Bogu grzechu (przez użycie formy inkluzywnej w zwrocie „nasze winy”), ale również problemy teologiczne, na ile Bóg jest Ojcem niechrześcijan. Ciekawe też było
pierwsze określenie królestwa Bożego jako ludu Bożego, co w  misyjnym kontekście modlitwy o jego przyjście miało wręcz wydźwięk polityczny. Nietypowo
też próbowano z początku oddać wolę Bożą, jako „to, co Bóg kocha”. Oczywiście
powstał problem z  „powszednim chlebem” na wyspie, gdzie nie jest on znany.
W tym przypadku, dzięki roztropności wiary malgaskiej, do „Modlitwy Pańskiej”
zostało wprowadzone określenie „posiłek codzienny”. Trudność sprawiał też proces stworzenia odpowiedniego słowa na chrześcijańską koncepcję „grzechu”. Do
dziś katolicy używają w tym miejscu innego słowa niż protestanci. Podobnie było
z „wodzeniem na pokuszenie”, gdzie również nie ma jednomyślności; protestanci
idą bardziej za wersją biblijną, a katolicy za łacińską liturgiczną. Duży problem
sprawiło tłumaczenie sformułowań „pokusa” i „zbawienie”, ponieważ takich pojęć wcześniej w języku malgaskim nie było.
W trzecim rozdziale przeanalizowane zostały pozostałe cztery „krótkie” podstawowe teksty, tzn. „Pozdrowienie Anielskie”, „Skład apostolski”, „Dekalog”
i  „Przykazania kościelne”. W  rozdziale tym można było omówić kilka tekstów,
ponieważ część problemów została już rozwiązana przy analizie „Modlitwy Pańskiej”. Zanim przeszliśmy do analizy pierwszej modlitwy, trzeba było zwrócić
uwagę na pojawiające się w niej święte imiona Jezusa i Maryi. Kształtowanie się
malgaskiego zapisu imienia Syna Bożego rozpoczęło się od Rahyssa, stanowiącego połączenie tradycji malgaskiej i  prawdopodobnie muzułmańskiej. Później
podlegało zmianom z powodu kształtowania się malgaskiej ortografii, mając następujące formy: Raïtssa, Zezu-Kri, Zezo-Kry, Jeso, Jesoa. Podobny proces przebiegał przy kształtowaniu się malgaskiej wersji imienia Maryi – od Ramariama,
przez Mari, Mary, do Maria. Z niektórymi zwrotami tej modlitwy były problemy,

�300

Wojciech Kluj OMI

analogicznie jak w „Modlitwie Pańskiej”, np. z „pełnią łaski”. Intrygującym może
być też, że niektóre dawne wersje do modlitwy dodawały tytuł Maryi jako Dziewicy. Na oddanie kecharitomene w wersjach modlitewnych stosuje się określenie
„bądź pozdrowiona”, a w wersjach biblijnych raczej tłumaczy się jako „ciesz się”.
Modlitwa ta potrzebowała trochę więcej czasu na wykształcenie ostatecznej formy niż „Ojcze nasz”.
W  procesie wykształcenia ostatecznej wersji „Składu apostolskiego”, podobnie jak w przypadku „Pozdrowienia Anielskiego”, część zagadnień została już doprecyzowana wcześniej w naszej pracy. Spośród nowych wspomnieć można, że
w przypadku wszechmocy Boga sformułowanie katolickie idzie za wersją powiększającą – „wszystkomogący”, a  wersja protestancka za wersją przeczącą – „nieograniczony”. W tekście tym występuje też słowo „ukrzyżowan”. Słowo „krzyż” ma
też swoją historię w języku malgaskim, bo choć z początku stosowano określenie
oznaczające dwie skrzyżowane belki, to jednak ostatecznie przyjęło się określenie
„drzewo cierpienia”, co niesie z sobą bardzo bogatą, na swój sposób nową treść.
Przy „zstąpieniu do piekieł” wersja katolicka rozumie to bardziej geograficznie
jako „pod ziemię”, natomiast protestancka bardziej abstrakcyjnie – tam, gdzie nie
ma życia. Interesująca też jest historia określeń wspólnoty Kościoła. Pomijając
pierwszy katechizm, gdzie fatalnie określono Kościół jako „wspólnotę obcych”,
przez „wspólnotę świętych”. W XIX w. stosowano zmalgaszyzowaną wersję europejskiego słowa Eklisy lub Eglizy. Dziś raczej używa się malgaskiego słowa oznaczającego wspólnotę fiangonana. Jedynie anglikanie pozostają przy greckiej wersji Eklesia. Ciekawie też przetłumaczony został przymiot „katolickości” Kościoła.
Zdecydowana większość wersji w różnych językach idzie za rdzeniem łacińskiego
słowa catholica. Jednak Malgasze innych wyznań wybrali, podobnie jak Polacy,
słowo „powszechny”. Jedynie wersja katolicka i anglikańska ma słowo katôlika (ô
wymawia się po malgasku jako „o”, natomiast o wymawia się jako „u”). Drobna
różnica występuje również w przypadku określenia na zmartwychwstanie ciała,
gdzie katolicy używają słowa oznaczającego „ciało”, a protestanci „skórę”. W przypadku wspólnej modlitwy następuje jedna z rzadkich sytuacji, kiedy zostaje wybrana wersja katolicka.
Przy analizie „Dekalogu”, choć pierwowzór tekstu jest oczywiście biblijny, tu
zatrzymaliśmy się nad katechizmową, skróconą wersją. W porównaniu z trzema

�Zakończenie

301

wcześniej analizowanymi tekstami, w tym przypadku wchodzimy na nieco inny
teren. O ile wcześniejsze wersje różniły się nieco poszczególnymi określeniami,
zwłaszcza biorąc pod uwagę różne tradycje chrześcijańskie, o  tyle tu widać, że
wersja katechizmowa wykształciła się w XIX w., ale najnowszy Katechizm Kościoła Katolickiego tłumaczony dosłownie z wersji ogólnokościelnej, wprowadza
zupełnie inne sformułowania. Praktycznie jako wspólną wersję katechizmową
trzeba uznać sformułowanie z modlitewnika Vavaka sy hira wydanego z upoważnienia malgaskiego episkopatu, a  sformułowania z  katechizmu powszechnego,
jako odbiegające od sformułowań przyjętych od ponad wieku i  trudniejsze do
zapamiętania, mogą służyć jako punkt poszerzenia wiary dla osób szukających
pogłębienia. Analizując szczegółowo tłumaczenia, można zauważyć, że np. przykazanie piąte do słów „nie zabijaj” dodaje „ludzi”, a w wersji szerszej jeszcze „ani
w  sercu (dosł. w  łonie), ani czynem”. Przykazanie ósme zamiast długiego polskiego zwrotu podaje „nie kłam” albo „nie oskarżaj”. Z przykazaniem dziewiątym
jest trochę problemu, gdyż w języku malgaskim jest pewna różnica między stanem małżeństwa a aktem zbliżenia. Jeden z dawnych katechizmów używał bardzo
wulgarnego określenia „nie kopuluj poza małżeństwem”. Ogólnie sformułowania
mówią o nie szukaniu zjednoczenia z kimś, kto nie jest mężem czy żoną.
Jeśli pewne różnice sformułowań najnowszego katechizmu i przyjętych formuł
widzieliśmy w przypadku „Dekalogu”, to teraz problem rozrasta się jeszcze bardziej. Sformułowania przykazań zmieniały się. Ostatnia wersja nie będzie więc
odpowiadała poprzedniej z początku XX w. Jednakże podobny proces zachodził
również wcześniej. Treść niektórych przykazań została przeniesiona do innych.
Tym, co chyba najbardziej zaskakuje polskiego czytelnika, jest fakt, że przykazań
kościelnych było sześć, nie pięć. Tak je kiedyś formułowano na Madagaskarze.
W przypadku przykazań kościelnych mija się więc z sensem analiza poszczególnych słów, skoro często zmienia się ich treść. Przykazanie mówiące o obowiązku
niedzielnej Mszy św. uzupełnione jest o sformułowanie „jeśli to możliwe”. W mieście nie ma problemu z uczestnictwem w Mszy św., ale w warunkach buszu jest
to często niemożliwe. Mamy też pewne doprecyzowania dotyczące spowiedzi czy
Komunii św. wielkanocnej, że ma to być w  okresie wielkanocnym, bo dla wielu osób w  czasie samej Wielkanocy jest to niemożliwe. Praktyka postna też się
zmieniała. Kiedyś zakaz spożywania mięsa dotyczył piątków i sobót oraz czterech

�302

Wojciech Kluj OMI

dni w  roku poprzedzających wielkie święta. Później doprecyzowano, aby unikać „wielkich” posiłków. Ostatnie przepisy postne na Madagaskarze określają, że
wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych obowiązuje w piątki Wielkiego Postu,
a nakaz powstrzymywania się od „wielkiego” jedzenia i mięsa – w Środę Popielcową i w Wielki Piątek.
Ostatni, czwarty rozdział drugiej części poświęcony został historii tłumaczeń biblijnych. Ponieważ jest to tekst „długi”, nie było możliwości tak dokładnej
analizy poszczególnych słów czy sformułowań, jak w przypadku wcześniejszych
tekstów. Ukazany więc został sam proces, w  którym niepoślednią rolę odegrali
misjonarze protestanccy, a  pierwsze ich dzieło stało się wręcz symboliczne dla
misji protestanckich na całym świecie. Młoda i mało liczna wspólnota ochrzczonych, pozostawiona bez misjonarzy, a  jedynie z  Biblią w  ręku, przetrwała czas
krwawych prześladowań, ba, nawet się rozwijała. Biblia w rodzimym języku stała się najlepszym misjonarzem. W przypadku tłumaczeń biblijnych musieliśmy
przyjrzeć się im nieco inaczej niż pozostałym krótkim tekstom. Chodziło tu bardziej o sam proces i jakie były jego główne uwarunkowania. Pierwsze tłumaczenie dokonywane było z odniesieniem do najnowszego wtedy dostępnego tekstu
oryginalnego, z pomocą miejscowych chrześcijan („Grupa Dwunastu”). Jeśli chodzi o tekst, to posiadali grecki Nowy Testament Griesbacha, który reprezentował
wielki postęp wobec Textus receptus przyjętego w Kościele anglikańskim. Pierwsze wydanie Biblii przyczyniło się też do określenia języka stolicy i okolicy jako
języka malgaskiego, a  nie języka Merinów, jak to często wtedy określano. Przy
pracy nad tym tekstem trzeba też było doprecyzować pewne sprawy gramatyczne
nowo tworzącego się języka. Po wypędzeniu misjonarzy trwały prace nad poprawieniem języka, najpierw w Europie, a po roku 1861 również z powrotem na
Madagaskarze. Wielkiej rewizji protestanci dokonali w latach 1873-1887 i ostatecznie dodali pewne poprawki w  roku 1909. W  porównaniu z  tłumaczeniami
protestanckimi, tłumaczenia katolickie wydają się znacznie opóźnione. Nie jest to
do końca prawdą. Biblijne teksty mszalne były gotowe dość szybko, a cały Nowy
Testament był praktycznie przetłumaczony jeszcze za czasów dawnego Madagaskaru, w roku 1892. Później skomplikowana sytuacja kolonialna oraz zmiana
zasady, aby tłumaczyć z tekstów oryginalnych, a nie z łaciny sprawiły, że trzeba
było czekać prawie pół wieku na wydanie całej Biblii w tłumaczeniu katolickim

�Zakończenie

303

(1938). Ta wersja została poprawiona w roku 2011. Wielkim osiągnięciem ekumenicznym było podjęcie się wspólnego tłumaczenia Biblii, które ukazało się w roku
2003 (Nowy Testament w 1991 r.). Główną spuścizną tego podwójnego nurtu tłumaczeń są dziś dwie wersje imion. Okazało się, że w innych sprawach łatwiej się
było porozumieć niż w kwestii imion. Mamy więc „protestanckie” imiona malgaskie takie jak Mosesy, Petera, Jaona oraz „katolickie” Moizy, Piera, Joany.
Trzecia część pracy traktuje o okresie kształtowania się podstawowych tekstów
wiary w języku malgaskim w okresie niepodległego Madagaskaru, po roku 1960.
W tym czasie głównym interesującym nas dziełem były tłumaczenia liturgiczne.
W przypadku tradycji katolickiej o tłumaczeniach liturgicznych możemy mówić
dopiero po Soborze Watykańskim II, a  więc od mniej więcej pół wieku. Proces
ten nie jest jeszcze zakończony. Ponieważ ciągle trwa, konieczne było najpierw
omówienie podstawowych odniesień do tego procesu, jaki zachodził tuż przed,
w trakcie i po ostatnim soborze. Było to treścią pierwszego rozdziału tej części.
Zgodnie z intencją ojców soborowych, zwłaszcza wyrażaną w duchu bezpośrednio przed- i posoborowym, liturgia godzin miała być codzienną modlitwą całego
ludu Bożego. W tym pierwszym okresie bardzo popierano otwartość na miejscowe
kultury i uwzględnianie rodzimego doświadczenia wiary. W takim duchu zabrano
się do opracowywania malgaskiej liturgii godzin. Dopiero później przyszły normy
określające większą dosłowność i uniformizację. Instrukcja Liturgiam authenticam
stanowi owoc doświadczeń wprowadzania w życie reformy liturgicznej w krajach
od dawna chrześcijańskich i różnych nadużyć, jakie się wtedy zdarzały. Jednakże
sama ta instrukcja zauważa, że w warunkach misyjnych sytuacja jest nieco inna
(o czym była mowa szerzej w pierwszej części pracy).
Drugi rozdział tej trzeciej części poświęcony był już bezpośrednio malgaskim
tłumaczeniom tekstów liturgicznych, przy czym szczególną uwagę zwrócono na
tłumaczenie malgaskiej liturgii godzin. Zauważono pewną ciekawą okoliczność.
Ponieważ Msza św. stanowi centrum życia Kościoła, więc nie może dziwić, że
szczególną troską otoczono księgę związaną z jej sprawowaniem. Eucharystia to
wielki dar otrzymany od samego Pana, Jezusa Chrystusa. Wspólnota go z radością przyjmuje i bez własnych zasług celebruje. Analogicznie w przypadku malgaskiej edycji Mszału trzymano się zasady dość ścisłej wierności tekstowi. Można
tę postawę porównać z podejściem do tłumaczenia Pisma Świętego. Zauważono

�304

Wojciech Kluj OMI

kilka problemów związanych z koncepcją my inkluzywnego oraz z kwestią przywitania wspólnoty. Choć w  „Ojcze nasz” mowa jest o  posiłku codziennym, nie
o chlebie, to jednak w przygotowaniu darów do Przeistoczenia podczas liturgii
mowa jest jednak o chlebie (mofo).
Z perspektywy naszej pracy o wiele ciekawszy przypadek stanowiła malgaska
liturgia godzin. Teksty te nie zawierają formuł sakramentalnych i w sporej części stanowią dziedzictwo pobożności poprzednich pokoleń chrześcijan. Jest więc
w  tej dziedzinie większa dowolność. Z  inspiracji episkopatu odpowiedzialnymi
za jej przygotowanie zostali benedyktyni z klasztoru w Mahitsy, którzy z czasem
zebrali większą grupę kompetentnych osób, nazwaną od tytułu śpiewnika Ankalazao ny Tompo (Chwalmy Pana). Do prac przystąpiono z powagą i bez przesadnego pośpiechu. W rezultacie zaangażowania tej grupy i całego Kościoła na
Madagaskarze jest już częściowo opracowana liturgia godzin, w formie łatwej do
przyswojenia również dla osób nie umiejących czytać. Jednocześnie wiele takich
tekstów, jak hymny, responsoria, modlitwy wiernych czy błogosławieństwa, ukazuje bardziej ducha malgaskiego. Oczywiście układ całości czy psalmy pozostają
analogiczne jak w wersji typicznej. Choć nie omawialiśmy strony muzycznej, wykazuje ona również wielką otwartość zarówno na tradycyjne melodie malgaskie,
jak i na melodie pochodzące z innych kultur.
Rozdział trzeci poświęcony został malgaskim pieśniom religijnym. Na pewno
nie są to aż tak podstawowe teksty jak wcześniej analizowane, ale sam fakt recepcji, zwłaszcza tych dawnych pieśni, które przetrwały półtora wieku, świadczy
o ich wpływie na przeżywanie wiary przez malgaskich chrześcijan. Ciekawe, że
wśród dziesięciu pieśni, które przetrwały ponad 150 lat, znalazły się pieśni związane z sakramentami: eucharystyczne (4) i z chrztem (1) oraz pasyjne (2) i maryjne (3). Powstały one w zupełnie innym okresie. Misjonarze tworzący te teksty nie
mieli możliwości zapoznania się duchem ostatniego soboru. Pieśni powstawały
według ówczesnych zasad religijności ludowej panującej w Europie. Jest w nich
sporo odniesień do uczuciowego pojmowania wiary. Znalazło się też odniesienie
do przeżywania wiary w przyrodzie (potężne cyklonowe wichury, wielkie wody,
ale również słońce czy kwiaty). Fakt recepcji przez pobożność ludową tych pieśni
stanowi o otwartości malgaskiej „duszy” na takie przeżywanie wiary. Kilka stron
poświęciliśmy tworzeniu nowych pieśni. Dopiero za jakiś czas będzie można

�Zakończenie

305

stwierdzić, które z nich się przyjęły. Tutaj chodziło o ukazanie procesu, który się
nie zakończył, ponieważ stale powstają nowe utwory. Wydaje się, że właśnie religijne pieśni malgaskie mogłyby stać się ciekawym materiałem do pogłębienia rozumienia ducha kultury malgaskiej. W warunkach kościelnych zachował się duch
pewnej niezależności. W okresach wojen XIX w. świeccy chrześcijanie byli zmuszeni zatroszczyć się sami o zachowanie wiary. Nauczyli się o nią dbać i rozwijać.
Dziś interesującym przykładem tej niezależności jest pewna dwoista struktura
wspólnot. Z jednej strony jest kapłan lub w mniejszych oddalonych wspólnotach
katechista jako jego „prawa ręka”, ale z drugiej jest też wybrany przez wspólnotę
jej przewodniczący. Obaj razem prowadzą wspólnotę.
Pewne przesunięcie między częścią drugą i trzecią pracy było konieczne dla
ukazania całości procesu kształtowania się danych tekstów. Choć współczesne,
liturgiczne wersje „Modlitwy Pańskiej” i „Składu apostolskiego” należą do okresu
omawianego w trzeciej części pracy, to jednak, aby ukazać całościowo proces ich
kształtowania się, zostały umieszczone w części drugiej. Podobnie było z popularnymi religijnymi pieśniami malgaskimi. Początek procesu ich recepcji przypadał
na okres omawiany w drugiej części pracy. Analogicznie, aby nie rozbijać całości
prezentacji, umieszczone to zostało w części trzeciej.
Proces kształtowania się podstawowych tekstów wiary w  języku malgaskim
bardzo dobrze ukazał też dynamikę inkulturacji. W pierwszym etapie, za czasów
wolnego Madagaskaru przedkolonialnego (do 1895 r.), procesem nas interesującym było raczej przyjęcie wiary. W czasie kolonialnym nie mógł on zachodzić
swobodnie, więc mamy tylko pewne elementy. Po odzyskaniu niepodległości (od
1960 r.) zaczął się proces tworzenia pojęć wiary w malgaskiej szacie językowej,
czyli kształtowania się malgaskiej teologii, która może wnieść również swój wkład
w dziedzictwo wiary Kościoła powszechnego.
W pierwszym okresie XIX w. młodzi misjonarze protestanccy koncentrowali
się na tłumaczeniach biblijnych. Pochodząc z Kościoła czytającego Biblię, chcieli
się dzielić tym samym podstawowym dla nich doświadczeniem wiary z miejscowymi ludźmi. Nie mieli co prawda wykształcenia akademickiego, ale okazali się
zaskakująco kompetentni dla dzieła, którego się podjęli. W drugim okresie XIX w.
widzimy analogiczny proces w przypadku misji katolickich i kształtowania podstawowych tekstów i form wiary. W XX w. najciekawszy proces możemy zaobser-

�306

Wojciech Kluj OMI

wować podczas tworzenia zrębów liturgii w języku malgaskim. Pracy tej podjęli
się również nie tyle ludzie posiadający lingwistyczne wykształcenie naukowe, co
raczej posiadający doświadczenie wiary przyjętej z  zewnątrz, ale przeżywanej
w miejscowych realiach kulturowych.
Podsumowując cztery zasady referencyjne, o których mowa była na początku,
na przykładzie Madagaskaru stwierdzić możemy, że zasada „podwójnej wierności” była stale przyczyną wielu napięć. Wydaje się, że w sytuacjach niepewności
tłumacze trzymali się raczej dosłownej wierności otrzymanemu depozytowi wiary. Na poziomie językowym spowodowało to m.in. większą w pierwszym okresie grupę słów europejskich przyjętych w  wersji malgaskiej, jak np. lamesa na
określenie Mszy św. Dopiero w drugim okresie doszło do przyjęcia malgaskiego
słowa sorona (ofiara) z  dodatkiem masina (święta). Zaszła tu chyba przemiana
od postawy i mentalności zamkniętej twierdzy, aby bronić wiary, do misyjnego
otwarcia na inne kultury.
Druga zasada, którą nazwaliśmy zasadą „odniesienia kulturowego”, służyła
jako wskazówka dla całej pracy, aby nie tyle zwracać uwagą na kwestie samego
języka, ale bardziej na kontekst kulturowy, w którym dane słowo funkcjonowało.
Starano się trzymać tej zasady przy omawianiu poszczególnych przypadków, często odwołując się do malgaskiej kultury i tradycyjnych wierzeń. To właśnie odniesienie do kultury określało teologiczny wydźwięk poszczególnych słów i zwrotów.
Z początku miejscowa kultura pełniła rolę punktu odniesienia dla wiary prezentowanej w obcej formie kulturowej. Później jednak w samej kulturze malgaskiej
odnaleziono „zarodki Słowa” i „promienie Prawdy”. Nabrało to szczególnego znaczenia w okresie „malgaszyzacji” całego życia na Wielkiej Wyspie w latach siedemdziesiątych XX w. Dziś nikt z Malgaszów nie patrzy na wiarę chrześcijańską
jako na coś obcego. Oczywiście wiąże się z tym pewne niebezpieczeństwo zbytniego zapatrzenia się we własną kulturę, podczas gdy wiara jest zawsze darem
przekazanym nam we wspólnocie Kościoła powszechnego. Jednakże trudno się
dziwić, że po długim okresie niewoli do głosu mocniej dochodzi naturalne pragnienie wyrażenia wiary we własnej kulturze.
Trzecia zasada, „dynamiki języka”, była widoczna praktycznie we wszystkich
przypadkach, w  których następowały zmiany. Najwyraźniejszym przykładem
były tu długie wahania dotyczące wyboru odpowiedniego słowa na określenie

�Zakończenie

307

Boga i  właściwego wyrażenia imiona Jezusa i  Maryi. Ciekawie wyglądała też
ewolucja słowa „Kościół”. Pojawiały się też różne zmiany w  innych tekstach.
W niektórych przypadkach decyzje podjęte przez tłumaczy katolickich lub protestanckich skutkowały utrwaleniem się jakiejś formy, która później przyjmowała się jako własna. Bywało tak bądź to w  odniesieniu do imion niektórych
osób, bądź w pojęciach przyjętych w niektórych formułach wiary, np. w „Składzie Apostolskim”. Dziś kontakty ekumeniczne wymuszają niejako kolejne zmiany językowe, gdy przychodzi wspólnie się modlić. Trzeba wtedy wybrać którąś
z już istniejących wersji, bądź tworzyć nowe. Tak więc odwieczne prawdy bywają
niekiedy wyrażane na nowo.
„Zbiorowy podmiot tłumaczący” spowodował, że niektóre określenia się
przyjęły, inne nie. A w przypadku katolickich tekstów liturgicznych było to jasno
widoczne. Były one zatwierdzane przez konferencję episkopatu Madagaskaru,
a ostatecznie będą wymagały potwierdzenia z Rzymu. W przypadku pieśni pozaliturgicznych najlepszym „zatwierdzeniem” była zbiorowa pamięć wspólnoty
wiary. Dziś wydaje się, że szczególnym wyzwaniem stała się konieczność ustalenia pewnych słów do wspólnej, ekumenicznej modlitwy. Jak dotąd nie było nawet
wspólnego określenia na imię Jezusa. Wydaje się, że bardziej otwarci na zmiany,
nawet tak ważnych dla chrześcijan imion, są katolicy.
Czy w języku malgaskim udało się „jeszcze lepiej wyrazić tajemnicę Chrystusa”? Wydaje się, że przykład my inkluzywnego i ekskluzywnego oraz związanych
z  nim problemów, począwszy od modlitwy „Ojcze nasz”, a  kończąc na podstawowych posoborowych dialogach liturgicznych, może być pewnym wskazaniem,
że gramatyka języka malgaskiego zmusiła do podjęcia nowej refleksji w teologii
katolickiej. O ile pomyłkowe przypisanie Bogu grzechu w pierwszym tłumaczeniu „Modlitwy Pańskiej” wynikło ze zwykłej nieznajomości tego wymiaru języka,
o tyle wątpliwości, na ile Bóg jest Ojcem wszystkich ludzi (również niechrześcijan), spowodowało duże zamieszanie. Ponieważ nie możemy się modlić na przykład z muzułmanami słowami tej modlitwy, więc Bóg nie jest w pełni „naszym
wspólnym” Ojcem. Rozróżnienie tych dwóch wymiarów „naszego” (wszystkich
ludzi czy tylko chrześcijan) Boga Ojca może być pewną inspiracją dla Kościoła
powszechnego. Nie tylko w języku malgaskim znajdujemy taką formę gramatyczną. Analogiczna forma występuje też np. w języku aymara.

�308

Wojciech Kluj OMI

Innym ciekawym przejawem teologicznej nowości języka malgaskiego wydaje
się nazwanie krzyża „drzewem cierpienia”. Krzyż to nie tylko złączenie dwóch
belek. To coś o  wiele więcej. Nowego znaczenia nabrała też symbolika chleba
tam, gdzie nie był on powszechnie znany. Wiele mówi fakt, że o ile w „Modlitwie
Pańskiej” występuje określenie „posiłek codzienny”, to jednak podczas Mszy św.
wymienia się chleb, a nie inny posiłek. Te dwa przykłady również mogą stanowić
pewne wyzwanie dla refleksji teologicznej, zwłaszcza w kontekście ewangelizacji
przekraczającej swym zasięgiem krąg jednej kultury.
Wiara chrześcijańska opiera się na Boskim akcie tłumaczenia „Słowo stało się
ciałem i zamieszkało wśród nas” (J 1,14). To dla nas pierwsze, fundamentalne tłumaczenie dokonane przez samego Boga. Następnie Jezus nauczając o Królestwie
Bożym, dokonał kolejnego „przekładu” z misteryjnej rzeczywistości samego Boga
na obrazowy język przypowieści i  niektórych konkretnych wskazań. Dalej możemy mówić o czterech wersjach „przekładu” nauczania i osoby Jezusa na tekst
spisany w  obcym języku. Tak więc wiara rodzi się w  nowej formie kulturowej
z przekładu. Wynika to z samej natury, z katolickości (powszechności) Kościoła, nie tylko z misyjnego mandatu pozostawionego przez Chrystusa Zmartwychwstałego (Mt 28,19). Tę cechę wyraźniej widać, gdy porównamy nasze stanowisko
z innymi religiami, np. z islamem, gdzie tłumaczenie nie jest tak głęboko wpisane
w naturę przeżywania wiary.
Jakiekolwiek zaufanie do tłumaczeń tekstów wiary opiera się na tym pierwszym „tłumaczeniu”. Istnieje cała historia tłumaczeń Biblii, historia tłumaczeń
katechizmów i ksiąg liturgicznych, ponieważ zaistniało pierwsze „przetłumaczenie” Słowa na ciało. Wydaje się, że sama koncepcja „tłumaczenia” wiary powinna się doczekać poważniejszej refleksji teologicznej. W naszej kulturze europejskiej, gdzie większość pojęć ewoluowała wspólnie, nawet w różnych językach, nie
zdajemy sobie sprawy, że w  „przełożeniu wiary” chodzi o  coś więcej niż tylko
o  przetłumaczenie pewnych koncepcji czy pojęć, które istnieją w  dwóch językach: oryginalnym i docelowym. Przekład zakłada konieczność „tworzenia” czegoś podobnego w innym języku. W przypadku wiary mamy jednak do czynienia
z rzeczywistością żywą, której nie da się do końca zamknąć w sformułowaniach.
Pewne określenia w  pewnych okolicznościach mogą się zmieniać. Nie można
więc kurczowo trzymać się tylko tekstu wyjściowego. Wiara chrześcijańska nie

�Zakończenie

309

jest ograniczona do litery, ale opiera się na relacji z żywą osobą Jezusa Chrystusa, przeżywanej zarówno w wymiarze osobistym, jak i wspólnotowym. Niekiedy
wierność Jego Osobie oznacza konieczność stworzenia nowego określenia, które
ma lepiej wyrazić relację, jak np. wprowadzenie w Antiochii słowa „Pan” (Kyrios)
na określenie osoby nazywanej w Jerozolimie Mesjaszem. Oba terminy nie były
tożsame, ale oba są prawdziwe. Potrzeba do tego ducha prorockiego. Tłumacząca wspólnota stara się to zrobić najlepiej, jak potrafi i podejmuje ryzyko w tym
karkołomnym przedsięwzięciu, jednak ducha prorockiego wspólnoty nie da się
określić jedynie wysiłkami ludzkimi.
Wśród prawd wiary, które od czasu do czasu są przypominane przez nauczanie
Kościoła, choć nie doczekały się poważniejszych opracowań teologicznych, istnieje też przekonanie o nieskończonej możliwości przekładu wiary na wszystkie kultury i języki. Stwierdzenie to niesie daleko idące konsekwencje dla szeroko pojętej
działalności misyjnej. Rzuca również światło na wiele współczesnych problemów
kościelnych (np. korekty tłumaczeń tekstów liturgicznych). Postanowiono więc
wypełnić tę lukę, posługując się przykładem kształtowania się wiary chrześcijańskiej na Madagaskarze.
Autor zdaje sobie sprawę, że w zakresie znajomości realiów ewangelizacji na
Madagaskarze jest wiele bardziej kompetentnych osób. Choć niektóre wnioski
wypływające z  przypadku Madagaskaru są interesujące same w  sobie, zasadnicza oryginalność i novum tej pracy polega przede wszystkim na stworzeniu zarysu metody takich badań. Opracowane zostało pojęcie „podstawowych tekstów
wiary”. Ponieważ różne kultury mogą mieć swoje partykularne cechy charakterystyczne i trudno je porównywać z innymi kulturami, dlatego zasadnym wydawało
się wybranie zbioru zasadniczych tekstów, które mogą służyć do porównania z innymi wersjami językowymi. Poza zbiorem tych fundamentalnych tekstów, drugim oryginalnym rysem tej pracy pozostaje propozycja określenia podstawowych
perspektyw, według których można prowadzić analogiczne badania porównawcze dla przypadków zakorzeniania się wiary w innych kulturach. Autor wyraża
nadzieję, że taka też będzie zasadnicza przydatność niniejszej pracy dla rozwoju
teologii misji.

�310

Wojciech Kluj OMI

�Streszczenie
Punktem wyjścia niniejszego badania było stwierdzenie papieża Pawła VI o nieskończonej zdolności adaptacji kulturowej orędzia chrześcijańskiego. Autor postanowił przyjrzeć się konkretnemu przypadkowi Madagaskaru, śledząc proces kształtowania się tam podstawowych tekstów wiary. Pierwsza część pracy określa ramy
metodyczne. Na podstawie oficjalnego nauczania Kościoła katolickiego określono
cztery zasady referencyjne badania. Są to: zasada „podwójnej wierności” (wierze
katolickiej i  miejscowemu językowi); zasada „odniesienia kulturowego”, zasada
„dynamiki języka” oraz zasada „zbiorowego podmiotu tłumaczącego” (wspólnoty
Kościoła, nie jednostki). Postawiono też pytanie, czy w nowej kulturze wiara może
się wyrazić „jeszcze lepiej”. Termin ‘podstawowe teksty wiary’ obejmuje pięć krótkich formuł oraz trzy duże zbiory. Do tych krótkich należą „Ojcze nasz”, „Zdrowaś
Maryjo”, „Skład Apostolski”, „Dekalog” i „Przykazania kościelne”. Trzy duże zbiory
obejmują Pismo Święte, teksty liturgiczne oraz popularne pieśni religijne.
Druga część pracy ukazała proces kształtowania się tych podstawowych tekstów w okresie pierwszego wolnego Madagaskaru i w czasach kolonialnych. W tym
okresie wykształciły się teksty krótkie oraz miały miejsce zasadnicze tłumaczenia
biblijne. Trzecia część śledziła proces kształtowania się katolickich tekstów liturgicznych w języku malgaskim oraz najbardziej znanych dawnych pieśni religijnych.
Wydaje się, że najciekawsze perspektywy dla rozwoju teologii, jakie podsuwa
gramatyka malgaska, wiążą się z gramatyczną formą „my” inkluzywnego oraz ekskluzywnego. W językach europejskich nie ma takiej formy i dlatego taka refleksja nie była dotąd podejmowana. Wydaje się, że może być ona wykorzystana np.
w teologii religii, zwłaszcza dialogu międzyreligijnego. Wymusza to już nawet dobre określenie „nasz” w „Modlitwie Pańskiej”. Ciekawa jest też historia tworzenia
się malgaskiej wersji liturgii godzin. Spośród zaś nowych intuicji warto zwrócić
uwagę na malgaskie określenie krzyża, nie tyle przestrzenne jako skrzyżowanych
belek, ale jako „drzewa cierpienia”.

�312

Wojciech Kluj OMI

SUMMARY
Pope Paul the 6th affirmation about the unlimited ability of the cultural adaptation of the Christian faith, was the starting point for the study of this book. The
author chose for the study the particular case of Madagascar looking at the process
of developing there the basic texts of the faith. The first part of the work defined
the methodological framework. Starting from the official teaching of the Roman
Catholic Church, it determined four points of reference. These are: the principle of
„double faithfulness” (to the faith and to the local language); the principle of „cultural reference”, the principle of „dynamics of the language”, and principle of „collective translating subject” (community, not individuals). The question was also
asked, whether the faith can be „better” explained in the new culture. The term
„basic texts of the faith” consist of five brief formulas and three big groups of texts.
To the first group belong „Our Father”, „Hail Mary”, the „Apostles’ Creed”, the „Ten
commandments” and the „Precepts of the Church”. Three big groups include the
Bible, liturgical texts and popular religious songs.
The second part of the work presented the process of elaboration of these basic
texts in the period of first free Madagascar and in the colonial times. Over this
period short texts developed. The fundamental biblical translations took place also
in this period. The third part was consecrated to the process of developing of major
Roman Catholic liturgical texts as well as to the short analysis of the old Malagasy
religious songs, which are known still today.
It seems that most interesting perspective for the further theological understanding of translations involves the grammatical form of Malagasy language. In
its grammar there is an inclusive and exclusive „we”. Such a form does not exist in
European languages. It seems that such a distinction can be used in theology of
the religion, especially concerning interreligious dialogue. One can see this even
in the „Lord’s Prayer”. A history of formation of the Malagasy version of liturgy of
hours is also interesting. Among other matters it might be worthwhile to recall the
Malagasy intuition to name the cross, not spatially as crossed beams, but as the
„tree of suffering”.

�313

Streszczenie

RÉSUMÉ
Le point de départ de cette étude repose sur l’affirmation du pape Paul VI
concernant la capacité infinie d’adaptation culturelle du message chrétien. L’auteur a choisi de présenter le cas concret de Madagascar, en examinant le processus
de développement des textes fondamentaux de la foi. La première partie définit
le cadre méthodologique de cette étude. Ainsi, en se fondant sur l’enseignement
officiel de l’Eglise catholique, l’auteur a déterminé quatre points de référence qui
sont: Le principe de la „double fidélité” (à la foi et la langue locale), le principe de
„référence culturelle”, le principe de „la dynamique de la langue” et le principe
de „l’entité collective de la traduction” (par la communauté et non de façon individuelle). Cette étude pose le problème de savoir si la foi peut être encore mieux
exprimée, dans une nouvelle culture. Les termes „textes fondamentaux de la foi”
ont été attribués à cinq formules brèves et trois grands groupes de textes. Au premier groupe appartiennent le „Notre Père”, le „Je vous salue Marie”, le Symbole des
Apôtres, les Dix commandements et les préceptes de l’Eglise. En revanche, les trois
grands groupes comprennent les textes bibliques, liturgiques ainsi que les chants
religieux populaires.
La deuxième partie de l’étude présente le processus d’élaboration de ces textes
fondamentaux, durant la période d’indépendance de Madagascar en tant que
royaume, ainsi qu’à l’époque coloniale. Avant cette dernière, des textes courts ont
été développés, de même que la traduction de la Bible. Enfin, la troisième partie est
consacrée au processus de développement des principaux textes liturgiques catholiques, ainsi qu’à l’analyse des plus célèbres chants anciens et religieux malgaches,
qui ont perduré jusqu’à aujourd’hui.
Il apparaît que l’on trouve dans la grammaire malgache, les perspectives les plus
intéressantes pour le développement de la théologie, comme en témoigne l’emploi
de la forme grammaticale „nous” inclusif et exclusif. Une telle forme n’existe pas
dans les langues européennes. Il semble que cette distinction soit utilisable entre
autre, dans la théologie de la religion, en particulier dans le dialogue interreligieux.
Cela est clairement visible à travers la formulation „Notre Père”, dans la prière du
Seigneur. Dans cette perspective, l’histoire de l’élaboration de la version malgache

�314

Wojciech Kluj OMI

de la liturgie des heures est également intéressante. Parmi ces nouvelles intuitions,
il vaut la peine de prêter attention à la conception malgache de la croix qui n’est pas
tant définit par deux poutres de bois croisées dans un même espace mais comme
„l’arbre de la souffrance”.

�Bibliografia

I. Źródła
Novum Testamentum Graece, Johann Jakob Griesbach (oprac.), London, J. Mackinlay, Cuthell &amp; Martin, 1809.
Novum Testamentum Graece, Eberhard Nestle i Kurt Aland (oprac), Münster, Institute for New Testament Textual Research, 1993.
Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu w przekładzie z języków oryginalnych,
Zespół biblistów polskich z  inicjatywy benedyktynów tynieckich (Biblia
Tysiąclecia), wyd. 5, Poznań, Pallottinum, 2000.
1. Dokumenty Magisterium Ecclesiae
a) papieskie
Aleksander VI, Bulla Inter caetera (z 3 maja 1493 r.). Różne wersje: Pierwsza bulla Inter caetera Aleksandra VI, 3 maja 1493 roku (tł. z hiszp. Piotr Artur
Sokołowski), „Nurt SVD” (2004) z. 1, s. 185-189; Druga bulla Inter caetera Aleksandra VI, 4 maja 1493 roku (tł. z hiszp. Piotr Artur Sokołowski),
„Nurt SVD” (2004) z. 1, s. 189-195; inna wersja w: Breviarium Missionum,
t. I, Warszawa, Akademia Teologii Katolickiej, 1979, s. 21-26.
Benedykt XV, Encyklika Spiritus Paraclitus (z 15 września 1920 r.).
Benedykt XVI, Adhortacja Sacramentum caritatis (z 22 lutego 2007 r.).
Benedykt XVI, Adhortacja Verbum Domini o Słowie Bożym w życiu i misji Kościoła (z 30 września 2010 r.)
Benedykt XVI, List do przewodniczącego Konferencji Episkopatu Niemiec, abpa
Roberta Zollitscha (z dnia 14 kwietnia 2012 r.) w związku z kwestią tłuma-

�316

Wojciech Kluj

czenia słów „pro multis” w Modlitwach Eucharystycznych, OsRomPol 33
(2012) nr 6, s. 30-32.
Benedykt XVI, Przemówienie podczas audiencji generalnej dnia 17 czerwca 2009
(o świętych Cyrylu i Metodym), w: http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/
WP/benedykt_xvi/
audiencje/ag_17062009.html (2013-02-02).
Jan Paweł II, Encyklika Redemptoris missio (z 7 grudnia 1990 r.).
Jan Paweł II, Encyklika Slavorum Apostoli (z 2 czerwca 1985 r.).
Jan Paweł II, List apostolski Vicesimus Quintus Annus (z 4 grudnia 1988 r.).
Leon XIII, Encyklika Providentissimus Deus (z 18 listopada 1893 r.).
Paweł VI, Adhortacja Evangelii nuntiandi (z 8 grudnia 1975 r.).
Paweł VI, Przemówienie Vos omnes qui (z 10 listopada 1965 r.), AAS 57 (1965), s.
967-970.
Paweł VI, Konstytucja apostolska Constans nobis (z 11 lipca 1975 r.), PPK, t. 8, z.
1, s. 77-82.
Paweł VI, Konstytucja apostolska Sacra Rituum Congregatio (z 8 maja 1969 r.), PPK,
t. 2, z. 2, s. 95-112.
Paweł VI, Motu proprio Sacram Liturgiam (z 25 stycznia 1964 r.), PPK, t. 1, z. 2, s.
159-168.
Pius XII, Encyklika Divino afflante Spiritu (z 30 września 1943 r.).
Zachariasz (papież), List do Bonifacego z  dnia 1 lipca 746 r., w: Michael Tangl
(red.), Die Briefe des heiligen Bonifatius und Lullus (S. Bonifatii et Lulli epistolae), Berlin, Weidmannsche Buchhandlug, 1916, s. 140-142 (list nr 68.
Wersja zdygitalizowana na: http://www.dmgh.de/de/fs1/object/display/
bsb00000525_00184.html (2013-04-17).
b) inne
Katechizm Kościoła Katolickiego, Poznań, Pallottinum, 2009.
Katechizm Rzymski, według uchwały Ś. Soboru Trydentskiego [pisownia oryginalna] dla Plebanów ułożony, z rozkazu najprzód Piusa V., potem Klemensa
XIII, po łacinie wydany, na polski język w lat cztery po Soborze przez Imci
księdza Walentego Kuczborskiego, Archidiakona Pomorskiego przetłóma-

�Bibliografia

317

czony; teraz zaś z małemi poprawkami i z niektóremi dodatkami przedrukowany. 3 t., Jasło, Czcionkami drukarni L.D. Stoegera, 1866.
Kongregacja Kultu Bożego, Instrukcja Liturgicae instaurationes (tzw. „trzecia” instrukcja do Konstytucji o liturgii) (z 5 września 1970 r.), PPK. t. 3, z. 2, s.
177-208.
Kongregacja Kultu Bożego, List Decem iam annos (z 5 czerwca 1976 r.) do przewodniczących konferencji episkopatów, na: http://www.kathpedia.com/index.php?title=Decem_iam_annos (2013-04-16).
Kongregacja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, Instrukcja Varietates legitimae (tzw. „czwarta” instrukcja dotycząca inkulturacji i liturgii rzymskiej
– z dnia 25 stycznia 1994 r.).
Kongregacja Kultu Bożego i  Dyscypliny Sakramentów, Instrukcja Liturgiam authenticam (z 28 marca 2001 r.).
Kongregacja Nauki Wiary, Nota doktrynalna o zasadach dogmatycznych ważności
chrztu św. (z 1 lutego 2008 r.), na: http://www.vatican.va/roman_curia/congregations/cfaith/documents/rc_con_cfaith_doc_20080201_validity-baptism_en.html (2013-04-09).
Kongregacja Nauki Wiary, Wyjaśnienie Instauratio liturgica na temat waloru, jaki
zawiera w sobie potwierdzenie przekładów formuł sakramentalnych, PPK,
t. 7, z. 2, s. 204-205.
Kongregacja Obrzędów, Instrukcja Inter Oecumenici o  należytym wykonywaniu
Konstytucji o Świętej Liturgii (z 26 września 1964 r.), PPK, t. 1, z. 1, s. 169222.
Papieska Komisja Biblijna, Interpretacja Biblii w Kościele, w: Interpretacja Pisma
Świętego w Kościele. Dokument Papieskiej Komisji Biblijnej z komentarzem
biblistów polskich, przekład i  redakcja Ryszard Rubinkiewicz, Warszawa,
Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, 1999, s. 24-100.
Rada Wykonawcza ds. wprowadzenia w  życie konstytucji o  liturgii, Instrukcja
Comme le prévoit na temat tłumaczenia tekstów liturgicznych przeznaczonych do sprawowania obrzędów z udziałem ludu (z 25 stycznia 1969 r.),
PPK, t. 3, z. 2, s. 209-236.
Sobór Watykański II, Dekret o działalności misyjnej Kościoła Ad gentes (z 7 grudnia 1965 r.).

�318

Wojciech Kluj

Sobór Watykański II, Konstytucja dogmatyczna o Kościele Lumen gentium (z 21
listopada 1964 r.).
Sobór Watykański II, Konstytucja o liturgii świętej Sacrosanctum Concilium (z 4
grudnia 1963 r.).
2. Źródłowe teksty malgaskie analizowane w pracy
(w porządku chronologicznym)
K 1657 wersje A i B
Petit Catechism avec les prieres du matin et du soir que les Missionnaires font et
enseignent aux Neophytes et Cathecumenes [pisownia oryginalna] de de
[pisownia oryginalna] l’Isle de Madagascar, le tout en François et en cette
langue, contenant trente instructions. A Paris, chez Georges Iosse ruë Saint
Iacques à la Couronne d’Espines MDCLVII (Wersja A – faksymilowana zamieszczona w krytycznym wydaniu książkowym Munthe, Catechisme 1657
zawiera rok 1657 i brakuje jej litery „i” w wyrazie „François”. Wersja B – egzemplarz w bibliotece Urbanianum ma podany rok 1658).
K 1657 wersja C
Histoire de la Grande Isle Madagascar composée par le Sieur de Flacourt, directeur
general de la Compagnie Françoise de l’Orient et commandant pour Sa Majesté dans ladite Isle et Isles adjacentes. A Paris, chez Pierre L’Amy, au second
pilier de la grande salle du palais, au grand cefar, MDCLVIII avec privilege
(egzemplarz w bibliotece Urbanianum).
K 1657 wersja D
Histoire de la Grande Isle Madagascar composé par le Sieur de Flacourt, directeur
general de la Compagnie Françoise de l’Orient, et commandant pour Sa
Majesté dans ladite Isle et és Isles adjacentes. Avec une Relation de ce qui
s’est passé és années 1655, 1656 et 1657 non encor veuë par la premiere impression. A Paris, chez Gervais Clovzier au Palais, fur les degrez en montant
pour allez à la fainete Chapelle, MDCLXI avec privilege du roy (egzemplarz

�Bibliografia

319

udostępniany w wersji elektronicznej przez Bibliotekę Narodową w Paryżu
stanowi drugie wydanie, uzupełnione o relacje wydarzeń z lat 1655-1657
i datowany jest na rok 1661).
K 1785
Catechisme abregé en langue de Madagascar pour instruire sommairement ces
peuples, les inviter et les disposer au baptême, [Rzym, 1785] (egzemplarz
książki w bibliotece Urbanianum).
BP 1835
Ny Teny n’Andriamanitra, atao hoe, Baiboly Masina, misy ny Tesitamenta taloha sy
taoriana, voadikia tamy ny teny Hebirio sy Girika; ka nafmdra ny ny Misionary, avy amy ny „London Missionary Society”, ho teny Malagasy, Antananarivo, Poresy ny ny London Missionary Society, 1835.
K 1841
Jean-Pierre Dalmond, Exercices en langue sakalave contenant prières, catéchisme,
cantiques et abrégé d’histoire sainte de l’Ancien et du Nouveau Testament
par N. L’abbé Dalmond, préfet apostolique de Madagascar, Saint-Denis (Ile
Bourbon), Imprimerie de Lahuppe, 1841.
K 1851
Catéchisme a l’usage des populations de Madagascar traduit du catéchism des colonie
françaises, Ile de la Réunion: Typogr. de Lahuppe, 1851.
K 1862
Katesizy. Fampianarana Kristiana lazaina aminy fanontaniana sy ny famaliana hianarany ny firazanana Malagasy rehetra ny fanompoana marina an’ Andriamanitra, An-Tananarivo no tontaina taminy fanereny ny misionary katolika, ao Madagascar, fony Radama II vao nanjaka, 1862.
Hira 1863
Hira Fivavahana nampitovi’ ny antony sy hevi’ ny aminy Finoana sy ny Fivavahana
aminy Relijio Katolika Romana, Antananarivo: Taminy fanereny ny misionary Katolika, ao Madagascar, taminy nanjakany Radama II, 1863.

�320

Wojciech Kluj

BP 1865
Ny Baiboly, izany hoe, ny Soratra Masina rehetra amy ny Faneken-taloha sy ny Fanekem-baovao, Londona, W.M. Watts, 1865 (dostępna na stronie http://www.
madapourchrist.org/ 16-03-2013).
K 1866
Katesisy va fampianarana kretieny aminy volana Betsimisaraka, Antananarivo, no
tontaina taminy fanereny ny missionary katolika ao Madagascar, août 1866.
K 1868
Katesizy na Fampianarana Kristiana lazaina aminy teny fohifohy hianarany ny
Malagasy ny Fanompoana Marina an’ Andriamanitra, Clermont-Ferrand:
Typographie Ferdinand Thibaud, Libraire, 1868.
K 1880
Katesizy na Fampianarana ny Fivavahana Marina, Antananarivo: Tamy ny Presy
Katolika, 1880.
K 1908
Katesizy na Fampianarana ny Fivavahana Katolika, Tananarive: Imprimerie de la
Mission Catholique – Mahamasina, 1908.
BP 1909
Ny Soratra Masina dia ny Testamenta taloha sy ny Testamenta vaovao. Nadika avy tamin’ ny teny Hebreo sy Grika, Londres: Société Biblique Britannique et étrangère &amp; Société Bilique Norvégienne, 1960 (reprint edycji z roku 1908-9).
M 1916
Fihirana (Manuel de piété), Tananarive: Imprimerie catholique, 1916.
BK 1938
Ny Baiboly Masina na ny Soratra Masina, [Rzym]: Tipografia Poliglotta Vaticana,
1938.
K 1940
Manuel ho an’ ny Katolika Malagasy. Katesizy, Fivavahana, Hira, Fianarantsoa: Imprimerie St-Joseph. Mission Catholique, 1940.

�Bibliografia

321

K 1944
Ho ando, miaramila… Fanambarana Kristiana (fivoasana ny Katesizy), Paris
&amp; Marseille: Aumonerie des Formations Malgaches, 1944.
FLM (Fiangonana Loterana Malagasy – wersja w liturgii luterańskiej)
Ny Litorzy sy Ritoaly fanao amin’ny Fiangonana Loterana Malagasy, Antananarivo:
Imp. Luth, 1960, s. 16.
EEM (Eklesia Episkopaly Malagasy – wersja w liturgii anglikańskiej)
Ny boky Fivavahana misy ny Fivavahana maraina sy hariva mbamin’ny Salamo
sy ny Fanaovana ny Sakramenta ary ny Fombam-pivavahana sasany fanaon’ny Eklesia Katolika araka ny fomban’ny Eklesia Episkopaly Malagasy miray amin’ny Eklesia Anglikana, Antananarivo: Eklesia Episkopaly Malagasy
&amp; London: Society for Promoting Christian Knowledge, 1963.
Ankalazao ny Tompo
Ankalazao ny Tompo. (Pierwsze zeszyty ukazywały się w formacie A5 w wersji broszurowej. Istniało wiele dodruków. Rozróżnić je można numeracją stron.).
[z. 1] Ankalazao ny Tompo (bez wyróżniającej nazwy, luźna kartonowa okładka
z włożonymi kartkami, b.m.r.w.), s. 1-132.
[z. 2] Ankalazao ny Tompo 2 (spięte wydanie broszurowe, b.m.r.w.), s. 133-298.
[z. 3] Ankalazao ny Tompo, Vavaka hatory (spięte wydanie broszurowe, b.m.w.,
1975), s. K 1 – K 64.
[z. 4] Ankalazao ny Tompo 3 (wydanie książkowe, b.m.w., 1979), s. 299-501.
[z. 5] Ankalazao ny Tompo. Noely. Masina Maria (wydanie książkowe, Fianarantsoa, b.r.w.), s. 502-735.
[z. 6] Ankalazao ny Tompo 4. Vavaka hatory 2 sy 4 (wydanie książkowe, Antananarivo, Edisiona Md. Paoly, 1989), s. 740-1051.
[z. 7] Ankalazao ny Tompo. Paka sy Eokaristia 2 (wydanie książkowe, format 11x15
cm, Antananarivo, Edisiôna Md Paoly, 2001), s. 1001-1408 [numeracja
stron 1001-1051 powtórzyła się].
FJKM (Fiangonan’i Jesoa Kristy eto Madagasikara – wersja liturgiczna we wspólnocie zjednoczonej)
Litorjy FJKM, Imarivolanitra, Edisiona Antso, 1983.

�322

Wojciech Kluj

VH
Vavaka sy hira iombonan’ny katolika eran’ny Nosy, Fianarantsoa, Commission Episcopale pour la Culte Religieuse et la Liturgie, 1986.
Dera
Eveche de Toamasina, Dera, Fianarantsoa, Imprimerie St-Paul, 1992.
BE 2003
Ny Baiboly Masina na ny Soratra Masina, Antananarivo, Fikambanana Mampiely
Baiboly Malagasy, 2003.
MM
Miara-Mizotra. Vavaka sy Hira. Iombonan’ ny Kristianina eto Madagasikara, Antananarivo, Analamahitsy, Editions Ambozontany, 2003.
EKAR (Eglizy Katolika Apostolika Romana – liturgiczna wersja katolicka)
Katesizin’ ny Fiangonana Katôlika dika teny manontolo, Antananarivo, Edition
Imprimerie NIAG (Antanimena), 2009 (Jest to Katechizm Kościoła Katolickiego. Malgaskie wydanie oficjalne jako główny urząd sprawczy podaje
Konferencję Episkopatu Madagaskaru: Fivondronamben’ ny Eveka eto Madagasikara, a u dołu strony komisję biblijną i liturgiczną episkopatu: Dika
teny nataon’ ny Vaomieran’ ny Eveka misahana ny Fandalinam-Pinoana sy
ny Baiboly ary ny Litorzia eto Madagasikara (C.E.P.C.B.L.), jednakże copyright należy do Libreria Editrice Vaticana).
Hasina
Giustino Béthaz SJ, Hasina vaovao. Fihirana. Hira 1000 mahery (nasiam-panitsiana), Analamahitsy Antananarivo, Editions Ambozontany, 2010.
BK 2011
Ny Baiboly Masina. Dikanteny ôfisialin’ ny Fivondronamben’ ny Eveka eto Madagasikara, Antananarivo, Edisiôna Md Paoly, 2011.

�323

Bibliografia

3. Inne malgaskie katechizmy i modlitewniki
Catéchisme ou Abrégé de la Doctrine chrétienne à l’usage des Paroisses des colonies
françaises, approuvé par la Sacrée Propagande, Saint-Paul, Ile Bourbon,
1844.
Ny Fivoasana ny Katesizy ho any ny Malagasy, Antananarivo, Notontaina tamy ny
Presy Katolika, 1892.
[Ekipa katechistów i misjonarzy katolickich], Tonom-bavaka (Prières), Recueil de
prières ancestrales. Région d’Antsenavolo-Vohilava-Nosy Varika, Mananjary,
Mission Catholique, 1973.
Boky Rômanina Fanaovana ny Sorona Masina. Nalahatra araka ny didy sy ny fetra
voalazan’ ny Kônsily Eokomenika faharoa tao Vatikana ary nankatoavin’ ny
Papa Paoly VI, Fianarantsoa, Trano Printy Masindahy Paoly, 1973.

II. Opracowania
1. Dotyczące Madagaskaru i języka malgaskiego
[Elektroniczny słownik malgaski on-line], na: http://malagasyword.org/bins/contextLists?ctxt=belief&amp;lang=mg (2013-02-18).
[Kościół katolicki na Madagaskarze, Aktualne dane ogólne], na: http://www.ecar-mada.mg/ (2013-03-15).
[Madagascar. Bibliography], na: http://malagasyword.org/bins/sources?s=1 (201303-15).
[Weber, Joseph], Dictionnaire Français-Malgache rédigé par les missionnaires catholiques de Madagascar et adapté aux dialectes de toutes les Provinces, Ile
Bourbon (dziś Reunion), Établissement Malgache de Notre-Dame de Ressource, 1855.
[Weber, Joseph], Dictionnaire Malgache-Français rédigé selon l’ordre des racines
par les missionnaires catholiques de Madagascar et adapté aux dialectes de
toutes les Provinces, Ile Bourbon (dziś Reunion), Établissement Malgache
de Notre-Dame de Ressource, 1853.

�324

Wojciech Kluj

Abinal, Antoine &amp; Victorin Malzac, Dictionnaire Malgache-Français, Analamahitsy, Antananarivo, Editions Ambozontany, 2009.
Allibert, Claude (red.), Histoire de la Grande Isle de Madagascar, par E. De Flacourt
(1661) édition présentée et annotée par ..., Paris, Inalco-Karthala, 1995.
Althabe, Gérard, Oppression et liberation dans l’imaginaire, Paris, Maspéro, 1969.
Andriamanjato, Richard, Le Tsiny et le Tody dans la pensée malgache. Transgression
et reconstruction, Paris, Présence Africaine, 1957.
Austnaberg, Hans, Shepherds and Demons. A study of exorcism as practiced and understood by shepherds in the Malagasy Lutheran Church, Stavanger, Norway
School of Mission and Theology, 2006.
Autour de Flacourt. Actes du colloque ‘Etienne de Flacourt’ à l’occasion du centenaire
des Etudes Malgaches à l’Institut National des Langues et Civilisations Orientales (Orléans, 11 octobre 1996), Paris, Institut des Langues et Civilisations
Orientales, 1997 (Etudes Ocean Indien, nr 23-24).
Bauberot, Jean, L’antiprotestantisme politique à la fin du XIXe siècle: I, les débuts
de l’antiprotestantisme et la question de Madagascar, RHPR 4 (1972), s.
449-484.
Belrose-Huyghues, Vincent, Considerations sur l’introduction de l’imprimerie
à Madagascar, OA (1977) nr 5-6, s. 89-105.
Belrose-Huyghues, Vincent, Fondation des premières communautés congrégationalistes, w: Bruno Hübsch (red.), Madagascar et le Christianisme. Histoire
Oecuménique, Antananarivo, Ambozontany-Analamahitsy; Paris, Karthala-Agence de coopération culturelle et technique, 1993, s. 187-213.
Belrose-Huyghues, Vincent, L’Oeuvre de la premiere imprimerie catholique à Madagascar (1848-1883), mps w archiwum archidiecezji Toamasina.
Belrose-Huyghues, Vincent, Les premiers missionnaires protestants de Madagascar
(1795-1827), Paris, Karthala-Inalco, 2001.
Bemananjara, Zefaniasy i  Suzy-Andrée Ramamonjisoa, Malagasy Literature in
Madagascar, w: B.W. Andrzejewski, S. Piłaszewicz, W. Tyloch (red.), Literatures in African Languages. Theoretical issues and sample surveys, Cambridge University Press i Warszawa, Wiedza Powszechna, 1985, s. 426-459.
Benolo, François, Tsara Ntandroy Miomba an’ Andrianañahare Naho ze masiñe.
Discours ntandroy sur Dieu et le Sacré, w: Charles Raymond Ratongavao

�Bibliografia

325

(red.), Mélanges offerts à Bruno Hübsch, Antananarivo, Institut Catholique
de Madagascar, 2005, t. 1, s. 69-99.
Bloch, Maurice, Placing the dead, tombs, ancestral villages and kinship organization
in Madagascar, London, New York, Seminar Press, 1971.
Boudou, Adrien, Les Jésuites à Madagascar au XIXe siècle, 2 t., Paris, Beauchesne,
1940-1942.
Brown, Mervyn, A History of Madagascar, Cambridge, Damien Tunacliffe, 2000.
Callet, François, Tantara ny Andriana teto Madagascar. Documents historiques
d’après les manuscrits malgaches, Tananarive, Academie Malgache, 1908;
Antananarivo, Ministère de la Culture, 1981, 2 t. (Tłumaczenie na jęz. francuski jako Histoire des Rois, Antananarivo, Academie Malgache, 1974, 5 t.).
Dahle, Lars Nilsen, Anganon’ny ntaolo, tantara mampiseho ny fomban-drazana sy
ny finoana sasany nananany (we współczesnym wydaniu oprac. przez Johna Simsa ukazało się w 1962 i 1971 r., Tananarive, Impr. luthérienne, 1962
i Antananarivo, Trano Printy Loterana, 1971).
David, Lucien, Le tampoke Andrevola. Essai d’interprétation de la conception du pouvoir chez les Masikoro du Fiherena, Tuléar, Université de Tuléar, 1988, 2 t.
Decary, Raymond, La divination malgache par le sikidy, Paris, Paul Geuthner, 1970.
Délivré, Alain, L’histoire des rois d’Imerina. Interprétation d’une tradition orale, Paris, Klincksiek, 1974.
Deschamps, Hubert, Histoire de Madagascar, Paris, Berger-Lavrault, 1960.
Deschamps, Hubert, Tradition and change in Madagascar, 1790-1870, w: John E.
Flint (red.), The Cambridge History of Africa, t. V: From c. 1790 to c. 1870,
Cambridge, Cambridge University Press, 1976, s. 393-417.
Domenichini, Jean-Pierre, Les dieux au service des rois. Histoire orale des sampin’
andriana ou Palladium royaux de Madagascar, édition critique et traduction
de textes recueillis par le Pasteur Lars Vig, Paris, Éd. du CNRS, Centre de
Documentation et de Recherche sur l’Asie du Sud-Est et le Monde insulindien, 1985.
Dubois, Henri-Marie, L’idée de Dieu chez les anciens Malgaches, Anth 24 (1929),
s. 281-311.
Dubois, Henri-Marie, Monographie du Betsileo, Paris, Institut d’Ethnologie, 1938.
Dyskant, Józef Wiesław, Madagaskar 1942, Warszawa, Bellona, 2010.

�326

Wojciech Kluj

Elli, Luigi i Daniel Realy (red.), Evanjely amin’ny teny Bara. Araka ny Andron’ ny
Tompo, Ihosy, Éditions St. Vincent de Paul, 2002.
Ellis, Stephen, The Rising of the Red Shawls, a  revolt in Madagascar 1895-1899,
Cambridge, Cambridge University Press, 1985.
Ellis, William, History of Madagascar. Comprising also the progress of the Christian
mission established in 1818, and an authentic account of the persecution and
recent martyrdom of the native Christians, 2 t., London, Fisher, Son &amp; Co.,
1838.
Ellis, William, Madagascar revisited, describing the events of a new reign and the
revolution which followed, London, J. Murray, 1867 (współczesne wydanie:
Freeport, N.Y., Books for Libraries Press, 1972).
Ellis, William, The martyr church, a narrative of the introduction, progress, and triumph of Christianity in Madagascar, with notices of personal intercourse and
travel in the island, London, J. Snow, 1870.
Ellis, William, Three visits to Madagascar during the years 1853-1854-1856; including a journey to the capital, with notices of the natural history of the country
and of the present civilization of the people, New York, Harper, 1859 (współczesne wydanie: Detroit, Negro History Press, 1971).
El-Zein Samson, Atef, Ohabolana betsimisaraka, Tamatave, Imprimerie tamatavienne, 1976.
Estrade, Jean-Marie, Un culte de possession à Madagascar. Le tromba, Paris, Éditions Anthropos, 1977.
Favre, R., ‘Fady’ ou tabous malgache. Etude pastorale, ACM (1953) nr 5, s. 109-116;
(1954) nr 1, s. 164-168; (1956) nr 4, s. 233-242.
Gaide, Gilles i Solo Anatole Andriantsifa, L’Amour Chante. Ankalazao ny Tompo.
Liturgie Malgache, Antananarivo-Analamahitsy, Edition Ambozontany,
2001.
Gaide, Gilles, Guide de composition de textes pour une liturgie inculturée, Abbaye de
L’Ascension (Kpalime, Togo), Amorsyca, 1993.
Gaide, Gilles, La Foi Chante en nos Coeurs, w: Ta Parole est ma joie. Mélanges Bibliques offerts au Père Léonard Ramaroson, Antananarivo, Institut Supérieur de Théologie – Ambatoroka, 1991, s. 125-135.
Grand Séminaire d’Ambatoroka (1930-1980), ACM (1980) nr 11, s. 326-333.

�Bibliografia

327

Gueunier, Noël-Jacques, Le ‘Catechisme’ de Flacourt comme témoin des relations
linguistiques dans le sud-est de Madagascar au milieu du XVIIe siècle suivi
du lexique du ‘Catechisme’ de 1657, w: Autour de Flacourt. Actes du colloque
‘Etienne de Flacourt’ à l’occasion du centenaire des Etudes Malgaches à l’Institut National des Langues et Civilisations Orientales (Orléans, 11 octobre
1996), Paris, Institut des Langues et Civilisations Orientales, 1997, s. 67148.
Gueunier, Noël-Jacques, Les traductions de la Bible et l’évolution du malgache contemporain, ArSR (2009) nr 147, s. 81-103.
Hallanger, Fredrick Stang, Diksionera Malagasy-Englisy, Antananarivo, Andro Vaovao, Trano Printy Loterana, 1973.
Hallanger, Fredrick Stang, Diksionera Malagasy-Frantsay, Antananarivo, Trano
Printy Fiangonana Loterana Malagasy, 1974.
Hubsch, Brüno (red.), Madagascar et le Christianisme. Histoire Oecuménique, Antananarivo, Ambozontany-Analamahitsy; Paris, Karthala-Agence de coopération culturelle et technique, 1993.
Hübsch, Bruno i Haja Rajoelison, L’instauration de la liberté religieuse (1861-1868),
w: Bruno Hübsch (red.), Madagascar et le Christianisme. Histoire Oecuménique, Antananarivo, Ambozontany-Analamahitsy; Paris, KarthalaAgence de coopération culturelle et technique, 1993, s. 259-276.
Hübsch, Bruno, Difficultés des missions catholiques à Madagascar (1820-1861),
w: Bruno Hübsch (red.), Madagascar et le Christianisme. Histoire Oecuménique, Antananarivo, Ambozontany-Analamahitsy; Paris, KarthalaAgence de coopération culturelle et technique, 1993, s. 241-255.
Hübsch, Bruno, Premiers contacts du christianisme et de Madagascar (XVIIe et
XVIIIe siècles), w: Bruno Hübsch (red.), Madagascar et le Christianisme.
Histoire Oecuménique, Antananarivo, Ambozontany-Analamahitsy; Paris,
Karthala-Agence de coopération culturelle et technique, 1993, s. 163-183.
Jaovelo-Dzao, Robert, Aspects de la conception Malgache de Dieu, Antsiranana,
ISTPM, 1996 (seria: Recherches et Documents, nr 21).
Jaovelo-Dzao, Robert, Mythes, rithes et transes à Madagascar, angano, joro et tromba sakalava, Antananarivo, Editions Ambozontany Analamahitsy &amp; Paris,
Karthala, 1996.

�328

Wojciech Kluj

Jaovelo-Dzao, Robert, Richesses culturelles d’une civilisation de l’oralité, w: Bruno
Hübsch (red.), Madagascar et le Christianisme. Histoire Oecuménique, Antananarivo, Ambozontany-Analamahitsy; Paris, Karthala-Agence de coopération culturelle et technique, 1993, s. 69-94.
Judic, Bruno, Ecce ego, mitte me. La formation des missionnaires jésuites et Madagascar au XIXème siècle, OA (1987) nr 25-26, s. 169-181.
Kent, Raymond K., Early Kingdoms in Madagascar, New York, Holt, Rinehart and
Winston, 1970.
Kluj, Wojciech, Ewangelizacyjne i  społeczne znaczenie pierwszego malgaskiego
tłumaczenia Biblii, w: Andrzej Halemba i Jarosław Różański (red.), Między
przekładem biblijnym a teologią afrykańską. Wybrane problemy przekładów
biblijnych i teologii afrykańskiej, Warszawa, Komisja Episkopatu Polski ds.
Misji, 2003, s. 53-69.
Kluj, Wojciech, Maryjna pobożność Kościoła na Madagaskarze, AMis 14 (2004),
s. 97-114.
Kluj, Wojciech, Obraz mieszkańców Madagaskaru w perspektywie najdawniejszych
religijnych tekstów w języku francuskim, w: Paweł Zając (red.), Konflikty perspektyw w historii i praktyce misji, Poznań, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza, Wydział Teologiczny, 2009, s. 119-127.
Kluj, Wojciech, Pierwsze tłumaczenia chrześcijańskie na język malgaski, w: Grzegorz Cyran i  Elżbieta Skorupska-Raczyńska (red.), Meandry tożsamości.
Język. Religia. Tożsamość IV, Gorzów Wielkopolski – Szczecin, Państwowa
Wyższa Szkoła Zawodowa w  Gorzowie Wielkopolskim i  Uniwersytet
Szczeciński. Wydział Teologiczny, 2010, s. 385-396.
Krzyżostaniak, Grzegorz i  Jarosław Różański (red.), W  kręgu pracy polskich oblatów na Madagaskarze, Warszawa, Grapio, 2012.
Krzyżostaniak, Grzegorz, Inkulturacja obrzędów przejścia na Madagaskarze, Warszawa, 2011.
Lahady, Pascal, Le culte betsimisaraka, Fianarantsoa, Ambozontany, 1979.
Laidler, Keith, Kaligula w spódnicy. Szalona królowa Madagaskaru, Warszawa, Bellona, 2006.
Le role de l’Institut d’Ambatoroka (1960-1980), ACM (1980) nr 11, s. 329-333.

�Bibliografia

329

Lendzion, Kinga, Społeczno-religijna rola kapłana misjonarza na Madagaskarze,
Warszawa, Missio-Polonia, 2012.
Luis, Mariano, Lettre du 24 mai 1617, Cite de Sahadia (Menabe), w: Pietro Lupo,
Dieu dans la tradition Malgache. Approches comparées avec les religions africaines et le christianisme, Paris, Karthala; Fianarantsoa, Ambozontany,
2004, s. 54-55.
Lupo, Pietro, Christianisme, société et culture dans le Sud-Ouest de Madagascar
dans la deuxième moitié du XIXe siècle. La Mission luthérienne de Norvège,
„Revue française d’Histoire d’Outre-Mer” (1999) nr 324-325, s. 173-202.
Lupo, Pietro, Dieu dans la tradition Malgache. Approches comparées avec les religions africaines et le christianisme, Paris, Karthala; Fianarantsoa, Ambozontany, 2004.
Lupo, Pietro, L’entre-deux-guerres franco-malgache (1884-1895), w: Bruno Hübsch
(red.), Madagascar et le Christianisme. Histoire Oecuménique, Antananarivo, Ambozontany-Analamahitsy; Paris, Karthala-Agence de coopération
culturelle et technique, 1993, s. 299-321.
Lupo, Pietro, Projets d’évangelisation dans le littoral sud-ouest de Madagascar, w:
Le Christianisme dans le sud de Madagascar. Mélanges à l’occasion du centenaire de la reprise de l’évangelisation du Sud de Madagascar par la Congrégation de la Mission (Lazaristes) 1896-1996, Fianarantsoa-Ambozontany,
1996, s. 79-93.
Lupo, Pietro, Tamatave et la mission catholique à la fin du XIXe siècle, OA (1985),
nr 21-22, s. 197-215.
Lupo, Pietro, Un témoignage sur la religion malgache pratiquée à Nosy Be au XIXe
siècle. Une lettre du père Marc Fianaz, OA (1987) nr 25-26, s. 183-223.
Madagascar [CIA Factbook], na: https://www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/ma.html.
Mangalaza, Eugène Régis, Dieu malgache et Dieu biblique, „Cahier de l’École Normale” (Tuléar), (1986) nr 2-3, s. 71-100.
Mangalaza, Eugène Régis, Essai de philosophie Betsimisaraka. Sens du „famadihana”, Tuléar, Université de Madagascar, Centre Universitaire Régional, 1979.

�330

Wojciech Kluj

Mangalaza, Eugène Régis, La poule de Dieu. Essai d’antropologie philosophique chez
les Betsimisaraka, Madagascar, Bordeaux, Université de Bordeaux, 1994
(Mémoire des Cahiers Ethnologiques, nr 4331).
Metzler, Josef, Madagassische Bibelübersetzungen, NZM (1961), s. 135-139.
Michel, Louis, La religion des Ancien Merina, Aix-en-Province, Pensées universitaires, 1958.
Mondain, G., Un chapitre d’une étude sur les idées religieuses des Malgaches avant
l’arrivée du Christianisme, „Bulletin de l’Académie Malgache” (1902) nr 1,
s. 108-120.
Munthe, Ludvig, Elie Rajaonarison, Desire Ranaivosoa, Le catechisme malgache de
1657. Essai de présentation du premier livre en langue malgache. Approche
théologique, historique, linguistique et conceptuelle, Antananarivo, Egede
Instituttet, 1987.
Munthe, Ludvig, La Bible à Madagascar. Les deux prèmieres traductions du Nouveau Testament malgache, Oslo, Egede Instituttet, 1969.
Nacquart, [Relacja pisana do Wincentego à Paulo] z dnia 5 II 1619 r., cyt. w: Pietro Lupo, Dieu dans la tradition Malgache. Approches comparées avec les
religions africaines et le christianisme, Paris, Karthala; Fianarantsoa, Ambozontany, 2004, s. 55.
Nerine, Eléonore, La littérature orale dans le pays Sakalava Menabe (Doktorat
z etnologii na uniwersytecie w Paryżu, 1982).
Nowak, Bronisław, Dzieje Madagaskaru i  Maskarenów w  XVII-XVIII w., w: Historia Afryki. Narody i cywilizacje, Gdańsk, Wydawnictwo Marabut, 2003,
s. 1066-1080.
Nowak, Bronisław, Historia Madagaskaru do końca XVI w., w: Michał Tymowski (red.), Historia Afryki do początku XIX w., Wrocław, Ossolineum, 1996,
s. 703-708.
Philosophie et teologie [Bibliographie], „Bulletin de l’Académie malgache” (1977),
s. 132-135.
Rabedimy, Jean-François, Pratiques de divination à Madagascar. Technique du sikidy en pays Sakalava – Menabe, Paris, Éditions de l’Office de la recherche
scientifique et technique outre-mer, 1976.

�Bibliografia

331

Rabeony, F., Tonom-bavaka. Étude structural de texts de prière recueillis en Imerina,
Tananarive-Ambatoroka, b.r.w. (maszynopis w bibliotece Instytutu w Ambatoroka, Antananarivo).
Rafanomezantsoa, Roger, The Contribution of Rainisoalambo (1844-1904), the Father of Revivals, to the Indigenization of the Protestant Churches in Madagascar, A Historical Perspective (praca magisterska na University of KwaZuluNatal, Pietermaritzburg, South Africa, 2004).
Rahajarizafy, Antoine, Filozofia malagasy. Ny fanahy no olona, Fianarantsoa, Ambozontany, 1948.
Rahajarizafy, Antoine, Hanitra nentin’ drazana, Fianarantsoa, Ambozontany, 1939.
Raharilalao, Hilaire Aurélien-Marie, Eglise et Fihavanana à Madagascar. Une herméneutique malgache de la Réconciliation chrétienne selon Saint Paul 2 Co
5,17-21, Antananarivo-Analamahitsy, Editions Ambozontany, 2007.
Raherisoanjato, Daniel, Christianisme et religion traditionnelle, „Taloha. Revue du
Musée d’Art et d’Archéologie. Tananarive”, (1982) nr 29, s. 25-38.
Raherisoanjato, Daniel, Les rites religieux dans le Betsileo, leurs supports matériels
et leur contenu historique, w: Ancêtres et Société à Madagascar (numer specjalny „Cahiers ethnologiques”), Bordeaux 1985, s. 45-62.
Raherisoanjato, Daniel, Tavy et rituels en pays tanala. L’Example du „saotany”, w:
Le Tanala, la forêt et le tavy, Antananarivo, Musée d’Art et d’Archéologie,
1987 (Seria: Travaux et documents, 25).
Raison, Françoise, La fondation des temples protestants à Tananarive entre 1861
et 1869, „Annales de l’Université de Madagascar, Série Lettres et Sciences
humaines”, 11 (1970), s. 11-55.
Raison, Françoise, Spiritualité et ecclésiologie protestantes en Imerina sous la colonisation, „Revue d’histoire de la spiritualité”, 49 (1973), s. 165-197.
Raison-Jourde, Françoise, Bible et pouvoir à Madagascar au XIXe siècle. Invention
d’une identité chrétienne et construction de l’État (1780-1880), Paris, Éditions Karthala, 1991.
Raison-Jourde, Françoise, Dérives constantiniennes et querelles religieuses (18691883), w: Bruno Hübsch (red.), Madagascar et le Christianisme. Histoire
Oecuménique, Antananarivo, Ambozontany-Analamahitsy; Paris, Karthala-Agence de coopération culturelle et technique, 1993, s. 277-297.

�332

Wojciech Kluj

Raison-Jourde, Françoise, Mission LMS et mission jésuite face aux communautés
villageoises merina , fondation et fonctionnement des paroisses entre 1869 et
1876, „Africa” (1983), s. 55-72.
Raison-Jourde, Françoise, Petites îles, grandes espérances. Reflexion sur les modalités
de l’experience des Jesuites dans le Nord-ouest de Madagascar (1841-1879),
w: Charles Raymond Ratongavao (red.), Mélanges offerts à Bruno Hübsch,
Antananarivo, Institut Catholique de Madagascar, t. 2, s. 31-63.
Rajaobelina, Job, Sentiments religieux des malgaches avant l’arrivée des Missionnaires chrétiens à Madagascar, Fianarantsoa, Imprimerie de la Mission
Catholique, 1950.
Rajoelison, Jean Germain, Le fihavanana. Une approche ethno-philosophique, ACM
(1992) nr 7, s. 302-309.
Rakotomalala Malanjaona, M., Les Tsialokana du Vonizongo. Essai de monographie
régionale en Imerina (Madagascar), Paris, l’École des hautes études en sciences sociales, 1980.
Rakotondrabe, Modeste, L’inculturation du christianisme à Madagascar, historie et
perspectives (doktorat na uniwersytecie w Strasbourgu, 1987).
Rakotondrabe, Modeste, Les premiers catéchismes en langue malgache – 1657, 1785,
1841, Antsiranana, ISTPM, 1990 (Seria „Recherches et Documents”, nr 9).
Rakotonirainy, Joseph, Ny tsaran’ny razantsika na ny fahendrena malagasy, Antananarivo, [b.m.w.], 1961.
Ralaimihoatra, Edouard, Histoire de Madagascar, Tananarive, Société malgache
d’édition, 1969.
Ralambondrainy Randriamboavonjy, Josette, Une revue missionnaire „Teny soa”
1866-1896 (doktorat z historii na Sorbonie, 1980).
Ranga, Jean Pierre, Le Fihavanana dans la vie et la pensée de l’Église, parenté humaine et alliance de Dieu, ACM (1995) nr 3, s. 109-115.
Rasoamiaramanana, Micheline, Le rejet du christianisme au sein du royaume de
Madagascar (1835-1861), w: Bruno Hübsch (red.), Madagascar et le Christianisme. Histoire Oecuménique, Antananarivo, Ambozontany-Analamahitsy; Paris, Karthala-Agence de coopération culturelle et technique, 1993,
s. 217-239.

�Bibliografia

333

Rasoja, M. i P. Baudeu, Lovan-tsofina betsileo avy tany Manandriana, ACM (1974)
nr 9 i 10, s. 279-288, 300-316.
Rasolondraibe, Ecclesiology and Mission, A  Lutheran Perspective, IRM (2001),
s. 331-337.
Rasolonjatovo, Joseph Martial, Ce supplément d’âme qu’est la mystique du ‘Fihavanana’, w: Charles Raymond Ratongavao (red.), Mélanges offerts à Bruno Hübsch, Antananarivo, Institut Catholique de Madagascar, 2005, t. 1,
s. 161-171.
Ratongavao, Charles Raymond, Le clergé catholique malgache pendant la décolonisation. L’expérience de Tananarive et de Fianarantsoa, w: Charles Raymond
Ratongavao (red.), Mélanges offerts à Bruno Hübsch, Antananarivo, Institut
Catholique de Madagascar, 2005, t. 2, s. 7-30.
Razafintsalama, Adolphe, Essai sur le sens du péché chez le Malgache, ACM (1960)
nr 8, s. 214-219; nr 9, s. 230-233.
Renel, Charles, Ancêtres et dieux, Tananarive, 1923.
Rich, Cynthia Holder, Spirit and Culture, Navigating Ecclesiological Minefields in
Madagascar, „Journal of Theology for Southern Africa” (2008) nr 131,
s. 58-71.
Romano, Antonino, Madagascar. Autenticità ‘in transizione’ tra cultura e inculturazione della fede, Messina, Coop. San Tommaso, 2010.
Różański, Jarosław, Misje w kraju Betsimisaraka. Polscy oblaci na Madagaskarze,
Poznań, Abos, 1998.
Różański, Jarosław, Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej na Madagaskarze (19802010), Warszawa, Polskie Towarzystwo Afrykanistyczne, 2012.
Rusillon, Henry, Un culte dynastique avec évocation des morts chez les Sakalava de
Madagascar. Le „tromba”, Paris, Librairie Alphonse Picard et Fils, 1912.
Saint-Jean, Raymond (i inni), Les Catéchismes dans l’Eglise Catholique à Madagascar, ACM (1977) nr 4, s. 97-124.
Saint-Jean, Raymond, Le fihavanana à la lumière de la catégorie de relation, ACM
(1992) nr 7, s. 310-325.
Saint-Jean, Raymond, Le Grand Séminaire a 50 ans, ACM (1967) nr 4, s. 99-108.
Sambo, Clément, Le catéchisme malgache de 1785, w: Le Christianisme dans le sud
de Madagascar. Mélanges à l’occasion du centenaire de la reprise de l’évangeli-

�334

Wojciech Kluj

sation du Sud de Madagascar par la Congrégation de la Mission (Lazaristes)
1896-1996, Fianarantsoa, Ambozontany, 1996, s. 106-121.
Talily Soa. Nente i Jesoa Kristy Sinora i Lioke. Dikan-teny ntandroy Tarihe i P. François Benolo, Ihosy, Éditions St. Vincent de Paul, 2002.
Tantara ny Adriana eto Madagascar. Documents historiques d’après manuscrits malgaches, Tananarive, Imprimerie Officielle, 1908.
Texte malgache officiel de l’ordinaire de la messe, ACM 20 (1965) nr 6, s. 169-176.
Thompson, Virginia i Richard Adloff, The Malagasy Republic. Madagascar Today,
Stanford, Stanford University Press, 1965.
Vaomieran’ ny Eveka momba ny Fanompoam-pivavahana, Herinandro Masina,
Antananarivo-Analamahitsy, Editions Ambozontany, 2000.
Veyrières, Paul de i Guy de Méritens, Le livre de la sagesse malgache. Proverbes, dictons, sentences, expressions figurées et curieuses, Paris, Éditions Maritimes
et d’Outre-Mer, 1967.
Vig, Lars, Les conceptions religieuses des anciens Malgaches, Paris, Karthala; Antananarivo, Ambozontany, 2001.
2. Dotyczące tekstów wiary
[Rosyjska wersja Pozdrowienia Anielskiego, prawosławna i  katolicka], na: http://
campus.udayton.edu/mary/resources/flhm01.html (2013-01-17).
[Różne wersje językowe Modlitwy Pańskiej], na: http://www.christusrex.org/www1/
pater/ (2013-03-29).
[Różne wersje językowe Pozdrowienia Anielskiego], na: http://www.cattoliciromani.
com/55-elenco-preghiere/21230-ave-maria-tutte-le-lingue (2013-01-17),
http://campus.udayton.edu/mary/resources/flhm01.html (2013-01-17) lub
http://www.latheotokos.it/modules.php?name=News&amp;file=article&amp;sid=241 (2013-01-17).
Alkuin (prawdopodobnie), Disputatio puerorum per interrogationes et responsiones, PL 101, s. 1097-1144.
Ave Maria in 404 lingue, Milano, Ordine Equestro del San Sepolcro di Gerusalemme, 1931.

�Bibliografia

335

Bardy, Gustave, La question des langues dans l’église ancienne, Paris, Beauchesne,
1948.
Beckmann, Johannes (red.), Die Heilige Schrift in den katholischen Missionen,
Schöneck-Beckenried, Neue Zeitschrift für Missionswissenschaft, 1966.
Bóg żywy. Katechizm Kościoła prawosławnego, Kraków, WAM, 2001.
Bronk, Andrzej, Misjonarz wobec obcych sobie światów mówienia, ZMis III, s. 219238.
Bühlmann, Walbert, Die christliche Terminologie als missionsmethodisches Problem,
dargestellt am Swahili und an andern Bantusprachen, Schöneck-Beckenries,
Neue Zeitschrift für Missionswissenschaft, 1950.
Catechismus Romanus Ex Decreto Sacro-Sancti Concilii Tridentini Jussu Pii V.
Pontificis Maximi editus, Wratislaviae, Typis Academicis Collegii Societatis Jesu, per Factorem Franciscum Gabrielem Olbrich, 1737. Pierwsze
wydanie w 1566 r.
Choroszy, Jan A., (zebr. i  oprac.), Ojcze nasz – nasz. Przekłady, parafrazy i  inne
literackie opracowania Modlitwy Pańskiej, Wrocław, Agencja Wydawnicza
a Linea, 2008.
Choroszy, Jan A., Ojcze nasz. W literaturze, EK, t. 14, kol. 455-458.
Chrostowski, Waldemar, Żydowskie tradycje interpretacyjne pomocą w  zrozumieniu Biblii, w: Interpretacja Pisma Świętego w Kościele. Dokument Papieskiej
Komisji Biblijnej z  komentarzem biblistów polskich, przekład i  redakcja
Ryszard Rubinkiewicz, Warszawa, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, 1999,
s. 131-146.
Creed, w: Murphy, Francis Xavier (red.), New Catholic Encyclopedia, 15 t., Washingthon, The Catholic University of America, 2002.
Cross, Frank Leslie (red.), Hail Mary, w: The Oxford Dictionary of the Christian
Church, Oxford, Oxford University Press, 2005.
Dahlmann, Joseph, Die Sprachkunde und die Missionen, ein Beitrag zur Charakteristik der ältern katholischen Missionsthätigkeit (1500-1800), Freiburg im
Breisgau, 1891.
Dziekoński, Stanisław, Wokół pięciu przykazań kościelnych, w: Katecheza wobec
wyzwań współczesności, Płock, Płocki Instytut Wydawniczy, 2001, s. 107-118.

�336

Wojciech Kluj

Głowa, Stanisław i Ignacy Bieda (oprac.), Breviarium fidei. Wybór doktrynalnych
wypowiedzi Kościoła, Poznań, Księgarnia św. Wojciecha, 1988.
Grösser, Max, Die Beziehungen der Missionswissenschaft und Missionspraxis zur
Völker- Sprachen- und Religionskunde, ZM 3 (1913), s. 29-53.
Gzella, Henryk, Imiona boże u ludów Manggarai, Riung i Ngada na wyspie Flores
w Indonezji, w: Roman Malek i Waldemar Wesoły (red.), W służbie Słowa
Bożego, Płock, Płockie Wydawnictwo Diecezjalne, 1978, s. 255-273.
Halemba, Andrzej, Historia i  znaczenie przekładu Nowego Testamentu na język
mambwe, w: Andrzej Halemba i Jarosław Różański (red.), Między przekładem biblijnym a teologią afrykańską. Wybrane problemy przekładów biblijnych i teologii afrykańskiej, Warszawa, Komisja Episkopatu Polski ds. Misji,
2003, s. 39-51.
Haręzga, Stanisław, Droga Słowa Bożego od zrozumienia do inkulturacji, w: Interpretacja Pisma Świętego w Kościele. Dokument Papieskiej Komisji Biblijnej
z  komentarzem biblistów polskich, przekład i  redakcja Ryszard Rubinkiewicz, Warszawa, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, 1999, s. 196-217.
Henkel, Willi, The Polyglot Printing Office of the Congregation, w: Jozef Metzler
(red.), Sacrae Congregationis de Propaganda Fide Memoria Rerum, 350
Years in the Service of the Missions 1622-1972, t. I/1: 1622-1700, Rome, Herder, 1971, s. 343-348.
Herbest, Benedict, Nauka Prawego Chrzescijanina przez [...] Jako pożyteczne są
człowiekowi Chrzescijańskiemu te Xięgi; [...] zaiste są iakoby Cornvcopiae
(iż w nich wszystkie potrzebne rzeczy naydzie) człowieka Chrzescijańskiego:
Przedmowa też iasnie y dowodnie pokaże, ktora iest prawa Wiara Chrzescijańska, Z Regestrem dostatecznym, Kraków, Mateusz Siebeneicher, 1566.
Kasjaniuk, Elżbieta, Przykazania Kościelne, EK, t. 16, kol. 761-763.
Katechizmu tekst prosty dla prostego ludu, Królewiec, 1545.
Kelly, John Norman Davidson, Early Christian Creeds, 2 t., New York, D. McKay, 1960.
Kim, Sangkeun, Strange Names of God, The Missionary Translation of the Divine
Name and the Chinese Responses to Matteo Ricci’s „Shangti” in Late Ming
China, 1583-1644, New York, Peter Lang, 2005.
Kluj, Wojciech, Problematyka tłumaczeń biblijnych, katechetycznych i liturgicznych
na główne języki na Filipinach, w: Grzegorz Cyran i  Elżbieta Skorupska-

�Bibliografia

337

-Raczyńska (red. naukowa), W  kręgu języka religii i  wiary. Język. Religia.
Tożsamość V, Gorzów Wielkopolski – Szczecin, Państwowa Wyższa Szkoła
Zawodowa w Gorzowie Wielkopolskim i Uniwersytet Szczeciński. Wydział
Teologiczny, 2011, s. 109-119.
Kluj, Wojciech, Translations of verbal expressions of faith as the prophetic dimension
of missionary work, w: Mariano Delgado i Michael Sievernich (red.), Mission und Prophetie in Zeiten der Interkulturalität. Festschrift zum hundertjährigen Bestehen des Instituts für missionswissenschaftliche Forschungen
1911-2011, St. Ottilien, EOS Klosterverlag 2011, s. 279-289.
Konior, Jan, Zagadnienie „grzechu” w  kulturze chińskiej, Kraków, Wyższa Szkoła
Filozoficzno-Pedagogiczna „Ignatianum”, Wydawnictwo WAM, 2006.
Liturgia Godzin. Codzienna modlitwa Ludu Bożego, t. II. Wielki Post, Okres Wielkanocny, Poznań, Pallottinum, 1984.
Łach, Stanisław, Dekalog. W Piśmie św., EK, t. 3, kol. 1106-1109.
Malecki, Jan, Catechismus, to jest nauka krześcijańska od Apostołów dla prostych
ludzi we trzech cząstkach zamkniona…, Królewiec 1546.
Malek, Roman, Koncepcja Boga w Tenri-Kio, w Roman Malek i Waldemar Wesoły
(red.), W służbie Słowa Bożego, Płock, Płockie Wydawnictwo Diecezjalne,
1978, s. 221-239.
Martimort, Aimé-Georges, Essai historique sur les traduction liturgiques, LMD
(1966) nr 86, s. 75-105.
Mauer, Georg Pistorius, Pater noster, oder daß allerheiligste Gebett, Vater Vnser
in viertzig vnderschiedlichen Sprachen zusammen colligiret vnd inn Druck
verfertiget durch Georgium Pistorium Mauer, Pfarr zu Duras, Ołomuniec,
1621. Wersja zdigitalizowana na: http://www.arcanum.hu/oszk/lpext.dll/
eRMK/3f6f/3fdb/41ab#JD_RMNY1233 (2012-11-26).
Meinhof, Carl, Die Christianisierung der Sprachen Afrikas, Basel, Verlag der Missionsbuchhandlung, 1905.
Meinhof, Carl, Die Einführung des Missionars in das Volkstum der Heiden durch die
Sprache, w: Julius Richter (red.), Die Einwurzelung des Christentums in der
Heidenwelt, Untersuchungen über schwebende Missionsprobleme, Gütersloh,
Bertelsmann, 1906, s. 145-161.

�338

Wojciech Kluj

Meinhof, Carl, Die sprachliche Ausbildung des Missionars, nach einem Referat für
die erste Missionslehrerkonferenz am 6 und 7 Juli 1908 in Berlin, Basel, Basler Missionsstudien, 1909.
Michalak, Anna, Adaptacja muzułmańskiej terminologii religijnej w  hausańskich
przekładach Biblii, w: Andrzej Halemba i Jarosław Różański (red.), Między
przekładem biblijnym a teologią afrykańską. Wybrane problemy przekładów
biblijnych i teologii afrykańskiej, Warszawa, Komisja Episkopatu Polski ds.
Misji, 2003, s. 33-38.
Mironiuk, Weronika, Polscy misjonarze wobec miejscowych języków i przekładów,
w: Andrzej Halemba i Jarosław Różański (red.), Między przekładem biblijnym a teologią afrykańską. Wybrane problemy przekładów biblijnych i teologii afrykańskiej, Warszawa, Komisja Episkopatu Polski ds. Misji, 2003,
s. 121-124.
Modlitewnik prawosławny, Czarna Białostocka, Parafia Prawosławna w  Czarnej
Białostockiej, 2004.
Modlitwa Pańska rozdzielna na siedm części (polskie tłumaczenie Erazma z Rotterdamu Precatio Dominica (1523) pióra Hieronima Spiczyńskiego), Kraków,
1533.
Mohrmann, Christine, Das Sprachenproblem in der frühchristlichen Mission, NZM
(1954), s. 103-111.
Mohrmann, Christine, Le problème du vocabulaire chrétien, expériences
d’évangélisation Paléo-chrétiennes et modernes, w: Édouard Loffeld, John
Wils (red.), Scientia missionum ancilla, Nijmegen, Utrecht, Dekker &amp; Van
de Vegt N.V., 1953, s. 254-262.
Mohrmann, Christine, Les origines de la latinité chrétienne à Rome, VigCh 3 (1949),
s. 67-106, 163-183.
Mohrmann, Christine, Liturgical Latin. Its Origins and Character, London, Burns
and Oates, 1957.
Murawski, Roman, Historia katechezy, w: Józef Stala (red.), Historia katechezy i katechetyka fundamentalna, Tarnów, Biblos, 2010, s. 19-106.
Nadolski, Bogusław, Ojcze nasz. W liturgii, EK, t. 14, kol. 453-455.
Nadolski, Bogusław, Tłumaczenia tekstów liturgicznych, w: Leksykon liturgii,
Poznań, Pallottinum 2006, s. 1594-1596.

�Bibliografia

339

Naumowicz, Józef, Ojcze nasz. W patrystyce, EK, t. 14, kol. 450-453.
Nida, Eugene A., God’s word in man’s language, New York, Harper &amp; Brothers,
1966.
Nida, Eugene A., How the Word is made flesh, communicating the gospel to aboriginal people, Princeton, Princeton Theological Seminary, 1952.
Nida, Eugene A., Message and mission, the communication of the Christian faith,
New York, Evanston &amp; London, 1960.
Pacholski, Robert i  Marek Laskowski, Problematyka translacyjno-dydaktyczna
w Misyjnym Seminarium Duchownym na przykładzie wybranych biblizmów,
„Rocznik Przekładoznawczy. Studia nad teorią, praktyką i  dydaktyką
przekładu” (2006), s. 237-246.
Pałubska, Zofia, Ojcze nasz. W duchowości, EK, t. 14, kol. 455.
Pater noster, Wrocław, Dolnośląskie Wydawnictwo Edukacyjne, 1999.
Pawlak, Nina, Kryteria doskonalenia przekładu. Co znaczą kolejne przekłady Biblii na języki afrykańskie?, w: Andrzej Halemba i Jarosław Różański (red.),
Między przekładem biblijnym a  teologią afrykańską. Wybrane problemy
przekładów biblijnych i teologii afrykańskiej, Warszawa, Komisja Episkopatu Polski ds. Misji, 2003, s. 19-31.
Pawlik, Jacek Jan, Trudności przekładu pojęcia zła w kontekście zachodnioafrykańskich kultur, w: Andrzej Halemba, Jarosław Różański (red.), Między przekładem biblijnym a rodzimą teologią. Wybrane problemy przekładów biblijnych i teologii afrykańskiej, Warszawa, Komisja Episkopatu Polski ds. Misji,
2003, s. 87-96.
Petrani, Aleksy, De bilinguibus lectionibus liturgiciis, CT (1937), s. 1-31.
Pistorius Mauer,  Georg, Pater noster, oder dass allerheiligste Gebett, Vater Vnser
in viertzig vnderschiedlichen Sprachen zusammen colligiret vnd inn Druck
verfertiget, Ollmütz (Ołomuniec), Schramm, 1621.
Rej, Mikołaj, Catechismus, to jest nauka pożyteczna każdemu wiernemu krześcijaninowi, jako się ma w zakonie Bożym a w wierze i w dobrych uczynkach
sprawować, Kraków, Drukarnia Heleny Floryanowej, 1543.
Rosik, Seweryn, Dekalog. W dziejach teologii i życiu Kościoła, EK, t. 3, kol. 11091111.

�340

Wojciech Kluj

Rosin, Hellmut H., The Lord is God, the translation of the divine names and the missionary calling of the church, Amsterdam, Nederlandsch Bijbelgenootschap,
1956.
Rostkowski, Marek, Język narzędziem inkulturacji w nauczaniu Kościoła na przestrzeni wieków, AMis 14 (2004), s. 115-122.
Różański, Jarosław, Biblia a  inkulturacja w  kontekście afrykańskim, w: Andrzej
Halemba i Jarosław Różański (red.), Między przekładem biblijnym a teologią
afrykańską. Wybrane problemy przekładów biblijnych i teologii afrykańskiej,
Warszawa, Komisja Episkopatu Polski ds. Misji, 2003, s. 7-18.
Ryt Mszy świętej w Kościele Zairu, w: Leonard Górka i Wacław Hryniewicz (red.),
Eucharystia i posłannictwo, Warszawa, Verbinum, 1987, s. 182-189.
Schaff, Philip (red.), The Creeds of Christendom, 3 t., New York, 1931.
Schmidt, Wilhelm, Der ursprung der Gottesidee: eine historisch-kritische und positive studie, 12 t., Münster, Aschendorff, 1926-1954.
Seklucjan, Jan, Catechismus, to jest nauka naprzedniejsza i potrzebniejsza ku zbawieniu, o wierze krześcijańskiej, Królewiec, 1547.
Szlaga, Jan, Imię Boże w Piśmie Świętym, EK, t. 7, kol. 61-62.
Szymik, Stefan, Lektura fundamentalistyczna Biblii i  zagrożenia z  niej płynące
w  świetle dokumentu Papieskiej Komisji Biblijnej, w: Interpretacja Pisma
Świętego w Kościele. Dokument Papieskiej Komisji Biblijnej z komentarzem
biblistów polskich, przekład i  redakcja Ryszard Rubinkiewicz, Warszawa,
Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, 1999, s. 169-177.
Śpiewnik ewangelicki. Codzienna modlitwa, pieśń, medytacja, nabożeństwo, BielskoBiała, Augustana, 2002.
Wald, Stanislaus N., Christian terminology in Hindi, w: Karl Müller (red.), Missionsstudien, Kaldenkirchen, Steyler Verlagsbuchhandlung, 1962, s. 228-275 (Studia Instituti Missiologici Societas Verbi Divini, nr 1).
Wallroth, Emil, Was hat die gegenwärtige Mission für die Sprachwissenschaft geleistet?, AMZ (1891) 322-339, 387-400, 449-465, 509-526; (1893) 26-37, 7487, 117-137, 222-240, 408-421.
Williams, Samuel W., The controversy among the Protestant missionaries on the
proper translation of the words God and Spirit into Chinese, BSc (1878), s.
732-778.

�341

Bibliografia

Wils, John, The Mission and Linguistics, w: Édouard Loffeld i  John Wils (red.),
Scientia missionum ancilla, clarissimo doctor Alphonso I.M. Mulders …
hunc librum dedicant amici occasione sexagesimi eius anniversarii, Nijmegen &amp; Utrecht, Dekker &amp; Van de Vegt N.V., 1953, s. 243-253.
Witkowska, Sylwia, Jak powiedzieć „Bóg” po chińsku, czyli o  powstaniu sinologii,
„Fundamenta Europaea” (2005) nr 4/5, s. 17-26.
Zahn, Franz M., Die Muttersprache in der Mission, AMZ 28 (1895), s. 337-360.
Zając, Ewa, Ojcze nasz. W Biblii, EK, t. 14, kol. 449-450.
Zimoń, Henryk, Chrystologia afrykańska jako przykład inkulturacji, w: Andrzej
Halemba i Jarosław Różański (red.), Między przekładem biblijnym a teologią
afrykańską. Wybrane problemy przekładów biblijnych i teologii afrykańskiej,
Warszawa, Komisja Episkopatu Polski ds. Misji, 2003, s. 71-85.
Zöckler, Otto, Missionare als Sprach-und Religionsforscher, AMZ (1877), s. 52-61.

III. Literatura pomocnicza
Backer, Augustin i Alois Backer, Bibliothèque des écrivains de la compagnie de Jésus
ou notices bibliographiques, vol. 5, Liège 1839, s. 304-306. Wersja zdigitalizowana na: http://books.google.ch/books?id=hElDAAAAcAAJ&amp;pg=P
A304#v=onepage&amp;q&amp;f=false (2012-11-27).
Barrett, David B. (red.), World Christian Encyclopedia, a  comparative study of
churches and religions in the modern world AD 1900-2000, Oxford, New
York, Oxford University Press, 1982.
Besnier, Pierre, La réunion des langues, ou, L’art de les apprendre toutes par une
seule, Paryż, 1674 (reprint z 1984 wydany w Dordrechcie).
Boym, Michał, Cafraria, a P.M. Boym Polono Missa Mozambico 1644 Januario 11,
rękopis w Rzymskim Archiwum Towarzystwa Jezusowego, sygnatura Goa
34-I, ff. 150-160, na: http://www.hs-augsburg.de/~harsch/Chronologia/
Lspost17/Boym/lat_text.html (2013-01-15).
Buchmann, Theodor (Bibliander), De ratione communi omnium linguarum et litterarum commentarius, Zurich, 1548.

�342

Wojciech Kluj

Bunyan, John, Wędrówka Pielgrzyma, Cieszyn, Ewangelickie Towarzystwo Oświaty Ludowej, 1907.
Bürkle, Horst, Missionstheologie, Stuttgart, Berlin, Köln, 1979, s. 89-91.
Caruso, Steve, The Aramaic Blog dedicated to keeping track of the Aramaic language
within Biblical Studies, the Media and Scholarship at large, na: http://aramaicdesigns.blogspot.com/2007/06/o-father-mother-birther-of-cosmos.
html (2012-11-27).
Cazelles, Henri, Imię – Stary Testament, w: Xavier Leon-Dufour (red.), Słownik
teologii biblijnej, Poznań, Warszawa, Pallottinum, 1973, s. 321-324.
Chrobak, Marzena, Między światami. Tłumacz ustny oraz komunikacja międzykulturowa w literaturze odkrycia i konkwisty Ameryki, Kraków, Wydawnictwo
Uniwersytetu Jagiellońskiego, 2012.
Daniélou, Jean, Teologia judeochrześcijańska. Historia doktryn chrześcijańskich
przed Soborem Nicejskim, Kraków, WAM, 2008.
Daubanton, François E., Prolegomena van Protestantsche zendingswetenschap,
Utrecht, 1911.
Daughton, James Patrick, The Civilizing Mission, Missionaries, Colonialists and
French Identity, 1885-1914, (doktorat na University of California w Berkeley, 2002).
Dujarier, Michel, Krótka historia katechumenatu, Poznań, W Drodze, 1990.
Dupont, Jacques, Imię – Nowy Testament, w: Xavier Leon-Dufour (red.), Słownik
teologii biblijnej, Poznań, Warszawa, Pallottinum, 1973, s. 324-326.
Dziura, Ryszard, Imię Boże, EK, t. 7, kol. 59-61.
Edland, Sigmund, Lars Dahles „regime” og sjølvstendighetstrongen I  den gassisklutherske kyrkja (1889-1920), „Norwegian Journal of Missiology – Norsk
tidsskrift for misjon” 36 (1982) nr 3, s. 171-183.
Ehrhardt, Siegismund Justus, Presbyterologie des Evangelischen Schlesiens,
Gros Glogau, 1783. Wersja zdigitalizowana na: http://books.google.ch/
books?id=WeZBAAAAcAAJ&amp;pg=RA1-PA205#v=onepage&amp;q&amp;f=false
(2012-11-26).
Eichhorn, Johann Gottfried, Geschichte der neuern Sprachenkunde (vol. 5 of Geschichte der Litteratur von ihrem Anfang bis auf die neuesten Zeiten), 1807. Wersja

�Bibliografia

343

zdigitalizowana na: http://books.google.ch/books?id=dmUMAAAAYAAJ
&amp;pg=PA11#v=onepage&amp;q&amp;f=false (2012-11-26).
Emerton, John Adney, Imiona Boga w Biblii Hebrajskiej, w: Bruce M. Metzger, Michael D. Coogan, Słownik wiedzy biblijnej, Warszawa, Oficyna Wydawnicza
„Vocatio”, 1997, s. 241-243.
Feierman, Steven, Wiek paradoksów w  Afryce Wschodniej (około 1780-1890),
s. 473-504, w: Philip Curtin, Steven Feierman, Leonard Thompson, Jan
Vansina, Historia Afryki. Narody i cywilizacje, Gdańsk, Wydawnictwo Marabut, 2003.
Figiel, Józef, Mesrop, Mesrob, Masztoc, EK, t. 12, kol. 603-604.
Fitzsimmons, Joseph, Father Laval, Jacques Désiré Laval, the ‘Saint’ of Mauritius,
Tenbury Wells, Fowler Wright, 1973.
Fuller, Russell, Imiona i nadawanie Imienia, w: Bruce M. Metzger, Michael D. Coogan, Słownik wiedzy biblijnej, Warszawa, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”,
1997, s. 243.
Gajek, Jan Sergiusz, Leonard Górka (red.), Cyryl i Metody. Apostołowie i nauczyciele Słowian, Lublin, RW KUL, 1991, 2 t.
Geffré, Claude, The risk of interpretation, on being faithful to the Christian tradition
in a non-Christian age, New York, Paulis Press, 1987, s. 129-139.
Gessner, Konrad (red.), Mithridates: de differentis linguarum tum vetrum tum quae
hodie apud diversas nationes in tot orbe terranum in use sunt, Manfred Peters, 1555.
Hans-Werner Gensichen, Glaube für die Welt, theologische Aspekte der Mission,
Gütersloh, Verlagshaus G. Mohr, 1971.
Hardman, Martha J., De dónde vino el jaqaru, La Paz, Aurora Acosta Rojas, 1987.
Headland, Isaac Taylor, Some by-products of missions, Cincinnati, Jenings and Graham &amp; New York, Eaton and Mains, 1912.
Hensel, Gottfried, Synopsis universae philologiae, in qua, miranda unitas et harmonia linguarum totius orbis terrarum occulta, e literarum, syllabarum,
vocumque natura et recessibus eruitur. Cum Grammatica, LL. Orient. Harmonica, Synoptice tractata; nec non descriptione Orbis Terr. quoad Linguarum situm et propagationem, mappisque geographico-polyglottis, Norymberga, 1741.

�344

Wojciech Kluj

Hernandez, Angel Santos, Misionologia, problemas introductorios y cincias auxiliares, Santander, Sal Terrae, 1961.
Janine, Joseph, Le clergé colonial de 1815 à 1850, Toulouse, Impr. H. Basuyau, 1935.
Jaouen, René, L’Eucharistie du mil, langages d’un peuple, expressions de la foi, Paris,
Karthala, 1995.
Jongeneel, Jan A.B., Philosophy, Science, and Theology of Mission in the 19th and
20th Centuries. A  Missiological Encyclopedia. Part I: The Philosophy and
Science of Mission, Frankfurt am Main, Peter Lang, 2002.
King, Michael Joseph, The Competence of the Conference of Bishops relative to Vernacular Translations of Liturgical books (doktorat w Rzymie na Papieskim
Uniwersytecie św. Tomasza, 1987).
Kluj, Wojciech, Cel misji w perspektywie teologii Królestwa Bożego, „Lumen Gentium. Zeszyty Misjologiczne” 32 (2012) nr 1, s. 132-149.
Kluj, Wojciech, Godność każdej kultury. O encyklice „Slavorum Apostoli” rozmowa z..., w: Przewodnik po encyklikach. Myśląc z Janem Pawłem II, komentarze Maciej Zięba, rozmawiał Paweł Kozacki, Poznań, W Drodze, 2003, s.
67-83.
Kluj, Wojciech, Koncepcja Istoty Najwyższej – Boga w tradycyjnej religii afrykańskiej według Johna S. Mbitiego, AMis 12 (2001), s. 59-77.
Kluj, Wojciech, Misjologiczne perspektywy teologii królestwa Bożego w nauczaniu
encykliki Jana Pawła II „Redemptoris missio”, CT 71 (2001) nr 4, s. 99-116.
Kluj, Wojciech, Studia nad tradycyjną religią afrykańską. Zarys problematyki i sposoby badań, CT (1999) nr 3, s. 181-185.
Kotarska, Anna, SIL International i Wycliffe Bible Translators – historia powstania
i zasady tłumaczenia Pisma Świętego, w: Andrzej Halemba i Jarosław Różański (red.), Między przekładem biblijnym a teologią afrykańską. Wybrane
problemy przekładów biblijnych i teologii afrykańskiej, Warszawa, Komisja
Episkopatu Polski ds. Misji, 2003, s. 97-120.
Ksążeczka do nôbòżéństwa, Pelplin, Bernardinum, 2005, s. 39-40.
Kumor, Bolesław, Historia Kościoła, t. 8: Czasy współczesne 1914-1992, Lublin, Wydawnictwo KUL, 1995.
Latourette, Kenneth Scott, A  History of the Expansion of Christianity, 7 t., New
York &amp; London, Harper &amp; Brothers Publishers, 1937-1945.

�Bibliografia

345

Laurie, Thomas, The Ely volume or The contributions of our foreign missions to
science and human well-being, Boston, ABCFM, 1881.
Léonard, Jeanne-Marie, Mémoires d’évangile, les archives de la Société des missions
évangéliques de Paris, 1822-1949, Paris, Défap, 2000.
Livingstone, David, Missionary Researches and Travels in South Africa, London,
J. Murray, 1857.
Longosz, Stanisław, Wulfila. Propagator kultury chrześcijańskiej w starożytnej Mezji
i Tracji, VoxP (1983) nr 4, s. 125-159.
Luter, Marcin, Enchiridion piarum precationum, Wittenberga, 1529.
Megiser, Hieronymus, Specimen quinquaginta diversarum atque inter se differentium linguarum et dialectorum; videlicet, oratio dominica, Frankfurt:
Joachim Brathering, 1603.
Melzer, Friso, Unsere Sprache im Lichte der Christus-Offenbarung, Tübingen, J.C.B.
Mohr, 1952.
Mémoirs de la Congrégation de la Mission, t. 9, Paris, Congrégation de la Mission,
1866.
Metzler, Josef, Die Missionen in Südafrika und auf den ostafrikanischen Inseln, w:
Josef Metzler (red.), Sacrae Congregationis de Propaganda Fide Memoria
Rerum, vol. III/1 – 1815-1972, Rome, 1975.
Mickiewicz, Franciszek, Ewangelia według świętego Łukasza, rozdziały 1-11,
Częstochowa, Edycja Świętego Pawła, 2011 (Seria: Nowy Komentarz Biblijny, t. III, cz. 1).
Mithridates oder allgemeine Sprachenkunde mit dem Vater Unser als Sprachprobe in
bey nahe fünf hundert Sprachen und Mundarten, Berlin 1806-1817, 4 vol.
9 (Wydanie faksymilowane w Hildesheim w 1970 r.).
Mulders, Alphonsus Joannes Maria, Missiologisch bestek; inleiding tot de katholieke
missiewetenschap, Hilversum &amp; Antwerpen, P. Brand, 1962.
Myklebust, Olav G., The study of missions in theological education, an historical
inquiry into the place of world evangelisation in Western Protestant ministerial training with particular reference to Alexander Duff ’s chair of evanglistic
theology, 2 t., Oslo, Egede Instituttet, 1955-1957.

�346

Wojciech Kluj

Nowak Bronisław, Wybrzeże Afryki Wschodniej od XVI do początków XIX w., w:
Historia Afryki. Narody i  cywilizacje, Gdańsk, Wydawnictwo Marabut,
2003, s. 985-1013.
Oleksiński, Jerzy, „I nie ustali w walce”, Warszawa, Nasza Księgarnia, 1980.
Pac, Michał, Ogrodnicy wiary. 11 niedziela zwykła (17 czerwca 2012 r.), „W Drodze” (2012) nr 6, s. 139.
Paciorek, Antoni, Ewangelia według świętego Mateusza, rozdziały 1-13. Wstęp,
przekład z  oryginału, komentarz, Częstochowa, Edycja Świętego Pawła,
2005 (seria: Nowy Komentarz Biblijny, t. 1, cz. 1).
Phan, Peter C., Mission and Catechesis. Alexandre de Rhodes and Inculturation in
Seventeenth-Century Vietnam, Maryknoll, NY, Orbis Books, 2005.
Piecul-Karmińska, Eliza, Językowy obraz Boga i świata. O przekładzie teologii niemieckiej na język polski, Poznań, Wydawnictwo Poznańskie, 2007.
Pierozzi, Antonin, Summa theologica, Wenecja, 1477.
Pike, Kenneth Lee &amp; Ruth Margaret Brend (red.), The Summer Institute of Linguistics, its works and contributions, The Hague, Mouton, 1977.
Rétif, André, Introduction à la doctrine pontificale des missions, Paris, 1953.
Ricci, Matteo, Traktat o przyjaźni, w: Roman Malek, Matteo Ricci SJ (1552-1610)
i  jego aforyzmy o  przyjaźni (Jiaoyou lun / Dell’amicizia), „Chiny Dzisiaj”
(2010) nr 4, s. 26-32.
Rizzi, Giovanni, Edizioni della Bibbia nel contesto di Propaganda Fide. Uno studio
sulle edizioni della Bibbia presso la Biblioteca della Pontificia Università Urbaniana, t. 3 – Asia, Oceania, Africa, Continente Americano, Roma, Urbaniana University Press, 2006, s. 1423-1428.
Różański, Jarosław, Działalność misyjna wobec różnorodności językowej świata, w:
Stanisław Mikołajczak, Tomasz Węcławski (red.), Język religijny dawniej
i dziś. Materiały z konferencji, Gniezno 3-5 czerwca 2004 r., Poznań, Wydawnictwo „Poznańskie Studia Polonistyczne”, 2005, s. 271-281.
Różański, Jarosław, Słownictwo tradycyjnych religii afrykańskich. Nazwa religii, w:
Paweł Bortkiewicz, Stanisław Mikołajczak, Małgorzata Rybka (red.), Język
religijny dawniej i dziś (w kontekście teologicznym i kulturowym), t. IV, Materiały z konferencji, Gniezno 22-24 września 2008, Poznań, Wydawnictwo
„Poznańskie Studia Polonistyczne”, 2009, s. 91-98.

�Bibliografia

347

Rusillon, Henry, Paganisme. Observations et notes documantaires, Paris, Société
des Missions Évangéliques, 1929.
Sanneh, Lamin, A powerful translation movement, confronting the western-related
guit complex, „World evangelization” (1993) nr 64, s. 15-19.
Sanneh, Lamin, Translating the Message. The Missionary Impact on Culture, Maryknoll NY, Orbis Books, 1989.
Schmidlin, Joseph, Einführung in die Missionswissenschaft, Münster in Westfalen,
1925.
Seumois, André, Théologie missionnaire, t. V – Dynamisme missionnaire du Peuple
de Dieu, Rome, 1981, s. 30-46.
Seweryniak, Henryk, Imię Boże w teologii, EK, t. 7, kol. 62-63.
Siegmund, Albert, Die Überlieferung der griechischen christlichen Literatur in der
lateinischen Kirche bis zum XII Jahrhundert, München, Fliser, 1949.
Smalley, William Allen, Vocabulary and the preaching of the gospel, w: William Allen Smalley (red.), Readings in missionary anthropology, New York, Practical Anthropology, 1967, s. 61-64.
Spindler, Marc R., Theological Developments in Madagascar, „Exchange” 12 (1983)
nr 35, s. 1-43.
Starowiejski, Marek, Słownik wczesnochrześcijańskiego piśmiennictwa Wschodu,
literatury – arabska, armeńska, etiopska, gruzińska, koptyjska, syryjska,
Warszawa, Pax, 1999.
Stoll, David, Fishers of men or founders of empire? The Wycliffe Bible Translators in
Latin America, London, Zed Press, 1982.
Strzelczyk, Jerzy, Apostołowie Europy, Warszawa, Pax, 1997.
Sundkler, Bengt i Christopher Steed, A History of the Church in Africa, Cambridge,
Cambridge University Press, 2000.
Szczegóła, Hieronim, Kasper Elyan z  Głogowa, pierwszy polski drukarz, Zielona
Góra, Muzeum Ziemi Lubuskiej, 1968.
Szyszka, Tomasz, Historia ewangelizacji królestwa Quito, „Nurt SVD” nr 2, 2010,
s. 89-123.
Szyszka, Tomasz, Meandry zamierzeń inkulturacyjnych w Chinach, w: P. Zając
(red.), Konflikty perspektyw w historii i praktyce misyjnej, UAM, Poznań
2009, s. 263- 280.

�348

Wojciech Kluj

Szyszka, Tomasz, Wymiar ewangelizacyjny Instrucción de la orden que se ha de tener en la doctrina de los naturales z roku 1545, autorstwa biskupa limskiego
Jerónimo de Loaysa, „Studia Warmińskie” nr 48, 2011, s. 117-136.
Szyszka, Tomasz, Zmagania ewangelizacyjne w Ameryce Łacińskiej okresu kolonialnego, w: M.F. Gawrycki (red.), Dzieje kultury latynoamerykańskiej, PWN,
Warszawa 2009, s. 120-130.
Walls, Andrew Finlay, The Gospel as Prisoner and Liberator of Culture, MIA (1982)
nr 3, s. 93-105.
Warneck, Gustav, Evangelische Missionslehre, ein missionstheoretischer Versuch,
Gotha, F.A. Perthes, 1897.
Zapłata, Feliks, Chrześcijańska idea Boga kluczem do rozwiązania zasadniczego
problemu Kościoła w  Indiach, w: Bohdan Bejze (red.), Studia z  filozofii
Boga, Warszawa, ATK, 1977, t. 3, s. 247-271.
Zapłata, Feliks, Pojęcie Boga w religiach niechrześcijańskich w: Andrzej Święcicki
(red.), Bóg - Dekalog - Błogosławieństwa - Modlitwa, Kraków, Znak, 1977,
s. 28-43.
Zatorska, Izabella, Discours colonial – discours utopique. Témoignages français sur
la conquête des antipodes XVIIe-XVIIIe siècles, Warszawa, Wydawnictwo
Uniwersytetu Warszawskiego, 2004.
Zorn, Jean-François, Le grand siècle d’une mission protestante, la Mission de Paris,
1822-1914, Paris, Karthala, 1993.
Zwoliński, Przemysław, Pierwsze drukowane polonicum Jana Mączyńskiego,
„Slavia Occidentalis” (1968), s. 341-347.

�Aneks I 
– porównania tłumaczeń biblijnych
wybranych fragmentów

Wj 20,2-17
2 Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli.
3 Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! 4 Nie będziesz czynił żadnej rzeźby
ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko,
ani tego, co jest w wodach pod ziemią! 5  Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie
będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który
karze występek ojców na synach do trzeciego i  czwartego pokolenia względem
tych, którzy Mnie nienawidzą. 6  Okazuję zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia
tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań. 7  Nie będziesz wzywał
imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy, gdyż Pan nie pozostawi bezkarnie
tego, który wzywa Jego imienia do czczych rzeczy. 8 Pamiętaj o dniu szabatu, aby
go uświęcić. 9  Sześć dni będziesz pracować i  wykonywać wszystkie twe zajęcia.
10  Dzień zaś siódmy jest szabatem ku czci Pana, Boga twego. Nie możesz przeto
w dniu tym wykonywać żadnej pracy ani ty sam, ani syn twój, ani twoja córka, ani
twój niewolnik, ani twoja niewolnica, ani twoje bydło, ani cudzoziemiec, który
mieszka pośród twych bram. 11 W sześciu dniach bowiem uczynił Pan niebo, ziemię, morze oraz wszystko, co jest w nich, w siódmym zaś dniu odpoczął. Dlatego
pobłogosławił Pan dzień szabatu i uznał go za święty. 12 Czcij ojca twego i matkę
twoją, abyś długo żył na ziemi, którą Pan, Bóg twój, da tobie. 13  Nie będziesz zabijał. 14  Nie będziesz cudzołożył. 15  Nie będziesz kradł. 16  Nie będziesz mówił
przeciw bliźniemu twemu kłamstwa jako świadek. 17 Nie będziesz pożądał domu
bliźniego twego. Nie będziesz pożądał żony bliźniego twego, ani jego niewolnika,

�350

Wojciech Kluj OMI

ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do
bliźniego twego.

Eksaody 20,2-17
(BP 1835)
2 Izaho no Jehovah Andriamanitr’ao izay namoaka anao tamy ny tany Ejipitra,
tamy ny trano fanompoana. 3 Aza manao andrimanitra hisolo ahy hianao. 4 Aza
manao sarin-javatra hianao, na endri-javatra izay any an-danitra ambony, na izay
amy nt tany ambany, na izay anaty ny ny rano ambany ny tany. 5 Aza miondrikia
amy ny hianao, na hanompo azy: fa Izaho no Jehovah Andrimanitr’ao. Andriamanitra miaro, izay nampitondra ny helo-dray tamy ny zana’ny hatr’amy ny zafy
ny fahatelo ny sy ny fahefa’ny, izay tsy tia ahy. 6 Ary mamindra fo amy ny olona
tsy omby arivo izay tia ahy sy mitandrina ny didy ko. 7 Aza manonona foana ny
anarany ny Jehovah Andriamanitr’ao; fa tsy hatao ny Jehovah tsy ho meloka izay
manonona foana ny anara’ny. 8 Mitandrema ny andro sabata’ mba hahamasina
azy. 9 Heneman’andro no hiasa’nao, ary hanava’nao ny zavatr’ao rehetra. 10 Fa ny
andro fahafito no sabata ny Jehovah Andriamanitr’ao: Aza manao zavatra hianao,
na ny zanak’ao lahy, na ny zanak’ao vavy, na ny ankizy lahy nao, na ny ankizy
vavy nao, na ny omby nao, na ny vahiny nao, izay miditra amy ny vavahady nao.
11 Fa tamy ny heneman’andro no nanava’ny ny Jehovah ny lanitra sy ny tany, ary
ny ranomasina, sy izay zavatra rehetra ao anaty ny, ary nitsahatra izy tamy ny fahafitoan’andro : Izany no nitahian’Andriamanitra ny sabata sy nahamasina’ny azy.
12 Mankatoava ny ray sy ny reny nao; ’mba hahelavelona anao ambony ny tany
izay nome’ny ny Jehovah Andriamanitr’ao ho anao. 13 Aza mamono hianao. 14
Aza manintaka hianao. 15 Aza mangalatra hianao. 16 Aza miampanga laingia ny
nama’nao hia nao. 17 Aza mila haka ny trano ny nama’nao hianao, aza mila haka
ny vady ny ny nama’nao hianao, na ny ankizy lahy ny, na ny ankizy vavy ny, na
ny omby ny, na ny ampondra ny, na izay mety ho zavatry ny nama’nao akory aza.

(BP 1865)
2 Izaho no Jehovah Andriamanitrao, Izay nitondra anao nivoaka avy tany amin’ny tany Egypta, tamin’ny trano nahandevozana. 3 Aza manana andriamani-kafa,

�Aneks 1

351

fa Izaho ihany. 4 Aza manao sarin-javatra voasokitra ho anao, na ny mety ho endriky ny zavatra izay eny amin’ny lanitra ambony, na izay etỳ amin’ny tany ambany, na izay any amin’ny rano ambanin’ny tany. 5 Aza miankohoka eo anatrehany,
ary aza manompo azy; fa Izaho, Jehovah Andriamanitrao, dia Andriamanitra saro-piaro ka mamaly ny heloky ny ray amin’ny zanaka hatramin’ny zafiafy sy ny zafindohalika, dia amin’izay mankahala Ahy; 6 nefa kosa mamindra fo amin’ny olona
arivo mandimby izay tia Ahy ka mitandrina ny didiko. 7 Aza manonona foana ny
anaran’i  Jehovah Andriamanitrao; fa tsy hataon’i  Jehovah ho tsy manan-tsiny
izay manonona foana ny anarany. 8 Mahatsiarova ny andro Sabata hanamasi­na
azy. 9 Henemana no hiasanao sy hanaovanao ny raharahanao rehetra. 10 Fa Sabatan’i Jehovah Andriamanitrao ny andro fahafito; koa aza manao raharaha akory
ianao amin’izany, na ny zanakao-lahy, na ny zanakao-vavy, na ny ankizilahinao,
na ny ankizivavinao na ny biby fiompinao, na ny vahininao izay tafiditra eo am-bavahadinao. 11 Fa henemana no nanaovan’i Jehovah ny lanitra sy ny tany sy ny
ranomasina mbamin’izay rehetra ao aminy, dia nitsahatra Izy tamin’ny andro fahafito; izany no nitahian’i Jehovah ny andro Sabata sy nanamasinany azy. 12 Manaja
ny rainao sy ny reninao mba ho maro andro ianao ao amin’ny tany izay omen’i Jehovah Andriamanitrao ho anao. 13 Aza mamono olona. 14 Aza mijangajanga.
15 Aza mangalatra. 16 Aza mety ho vavolombelona mandainga hanameloka ny
namanao. 17 Aza mitsiriritra ny tranon’ny namanao; aza mitsiriritra ny vadin’ny
namanao, na ny ankizilahiny, na ny ankizivaviny, na ny ombiny, na ny borikiny,
na izay mety ho an’ny namanao akory aza.

(BP 1965)
2 Izaho no Jehovah Andriamanitrao, Izay nitondra anao nivoaka avy tany amin’ny tany Egypta, tamin’ny trano nahandevozana. 3 Aza manana andriamani-kafa,
fa Izaho ihany. 4 Aza manao sarin-javatra voasokitra ho anao, na ny mety ho endriky ny zavatra izay eny amin’ny lanitra ambony, na izay etỳ amin’ ny tany ambany, na izay any amin’ ny rano ambanin’ ny tany. 5 Aza miankohoka eo anatrehany,
ary aza manompo azy; fa Izaho, Jehovah Andriamanitrao, dia Andriamanitra saro-piaro ka mamaly ny heloky ny ray amin’ny zanaka hatramin’ny zafiafy sy ny zafindohalika, dia amin’ izay mankahala Ahy; 6 nefa kosa mamindra fo amin’ny olona arivo mandimby, izay tia Ahy ka mitandrina ny didiko. 7 Aza manonona foana

�352

Wojciech Kluj OMI

ny anaran’ i Jehovah Andriamanitrao; [Na: Aza manonona ny anaran’ i Jehovah
Andriamanitrao ho enti-mandainga] fa tsy hataon’ i Jehovah ho tsy manan-tsiny
izay manonona foana ny anarany. 8 Mahatsiarova ny andro Sabata hanamasina
azy. 9 Henemana no hiasanao sy hanaovanao ny raharahanao rehetra. 10 Fa Sabatan’ i Jehovah Andriamanitrao ny andro fahafito; koa aza manao raharaha akory
hianao amin’ izany, na ny zanakao-lahy, na ny zanakao-vavy, na ny ankizilahinao, na ny ankizivavinao, na ny biby fiompinao, na ny vahininao izay tafiditra eo
am-bavahadinao. 11 Fa henemana no nanaovan’ i Jehovah ny lanitra sy ny tany sy
ny ranomasina mbanin’ izay rehetra ao aminy, dia nitsahatra Izy tamin’ ny andro
fahafito; izany no nitahian’ i  Jehovah ny andro Sabata sy nanamasinany azy. 12
Manajà ny rainao sy ny reninao mba ho maro andro hianao ao amin’ ny tany izay
omen’ i Jehovah Andriamanitrao ho anao. 13 Aza mamono olona. 14 Aza mijangajanga. 15 Aza magalatra. 16 Aza mety ho vavolombelona mandainga hanameloka
ny namanao. 17 Aza mitsiriritra ny tranon’ ny namanao; aza mitsiriritra ny vadin’
ny namanao, na ny ankizilahiny, na ny ankizivaviny, na ny ombiny, na ny borikiny, na izay mety ho an’ ny namanao akory aza.

(BK 1938)
2 Izaho no iaveh Andriamanitrao, izay namoaka anao tany amin’ ny tany Ejipta, tany amin’ ny trano fanandevozana. 3 Tsy hanana andriamani-kafa eo anatrehako hianao. 4 Tsy hanao sarin-javatra voasokitra ho anao, na sary fampisehoana ny zavatra eny amin’ ny lanitra ambony, na ny eny amin’ ny tany ambany, na
ny any amin’ ny rano ambanin’ ny tany. 5 Tsy hiankohoka eo anatrehan’ ireny
na hanompo azy akory hianao, fa izaho Iaveh Andriamanitrao dia Andriamanitra saro-piaro, ka amin’ izay mankahala ahy, mamaly ny heloky ny ray amin’ ny
zanaka hatramin’ ny taranaka fahatelo sy fahaefatra, 6 ary amin’ izay tia ahy sy
mitandrina ny didiko kosa, mamindra fo hatramin’ ny taranaka faharivo. 7 Tsy
hanonom-poana ny anaran’ Iaveh Andriamanitrao, fa tsy havelan’ Iaveh tsy ho
voasazy izay manonom-poana ny anarany. 8 Tsarovy ny andro Sabata mba hanamasina azy. 9 Ny andro enina no hiasanao sy hanaovanao ny taozavatrao. 10 Fa
ny andro fahafito dia Sabata voatokana ho an’ Iaveh Andriamanitra; tsy hanao
asa no inona na inona, na ny tenanao, na ny zanakao lahy na ny zanakao vavy,
na ny ankizilahinao, na ny ankizivavinao, na ny biby fiompinao, na ny vahi-

�Aneks 1

353

ny izay tafiditra ny vavahadinao. 11 Satria ny andro enina no nanaovan’ Iaveh
ny lanitra, ny tany, ny ranomasina, mbamin’ izay rehetra ao aminy, fa ny andro
fahafito dia nitsaharany, ka izany no nanasoavan’ Iaveh ny andro Sabata sy nanamasinany azy. 12 Manajà ny ray aman-dreninao mba ho lava andro hianao any
amin’ ny tany omen’ Iaveh Andriamanitrao anao. 13 Tsy hamono olona hianao.
14 Tsy hijangajanga hianao. 15 Tsy hangalatra hianao 16 Tsy hitsangan-ko vavolombelona mandainga hamely ny namanao hianao. 17 Tsy hitsiriritra ny tranon’
ny namanao hianao, tsy hitsiririritra ny vadin’ ny namanao, na ny ankizilahiny
na ny ankizivaviny, na ny ombiny na ny ampondrany, na inona na inona amin’
ny zavatra ny namanao.

(BK 2011)
2 Izaho no Tompo Andriamanitrao. Izay namoaka anao avy any amin’ny tany
Ejipta, avy any amin’ny toeram-panandevozana. 3 Tsy hanana andriamani-kafa eo
anatrehako ianao. 4 Tsy hanao sarin-javatra voasokitra ho sampy ianao, na sary
fampisehoana ny zavatra eny amin’ny lanitra ambony, na ny eny amin’ ny tany
ambany, na ny any amin’ ny rano ambanin’ ny tany. 5 Tsy hiankohoka eo anatrehan’ ireny na hanompo azy akory ianao, fa Izaho Tompo Andriamanitrao dia
Andriamanitra fatra-pitandro hasina, ka amin’ izay mankahala Ahy, dia mamaly
ny heloky ny ray amin’ ny zanaka hatramin’ny taranaka fahatelo sy fahefatra Aho
6 ary amin’izay tia Ahy sy mitandrina ny didiko kosa, dia mamindrafo hatramin’
n y taranaka faharivo Aho. 7 Tsy hanonom-poana ny anaran’ny Tompo Andrimanitrao ianao, fa tsy havelan’ny Tompo tsy ho voasazy izay manonom-poana
ny Anarany. 8 Tsarovy ny andro Sabata mba hanamasina azy. 9 Ny andro enina
no hiasanao sy hanaovanao ny tao-zavatrao. 10 Fa ny andro fahafito dia Sabata
voatokana ho an’ ny Tompo Andrimanitrao; tsy hanao asa na inona na inona, na
ny tenanao, na ny zanakao lahy na ny zanakao vavy, na ny mpanompolahinao,
na ny mpanompovavinao, na ny biby fiompinao, na ny vahiny izay tafiditra ny
vavahadinao, na ny biby fiompinao, na ny vahiny izay tafiditra ny vavahadinao. 11
Satria ny andro enina no nanaovan’ ny Tompo ny lanitra, ny tany, ny ranomasina,
mbamin’ izay rehetra ao aminy, fa ny andro fahafito dia nitsaharany, ka izany no
nanasoavan’ny Tompo ny andro sabata sy nanamasinana azy. 12 Manajà ny ray
aman-dreninao mba ho lava andro ianao any amin’ ny tany omen’ ny Tompo An-

�354

Wojciech Kluj OMI

driamanitrao anao. 13 Tsy hamono olona ianao. 14 Tsy hanitsakitsa-bady na haka
vadin’ olona ianao. 15 Tsy hangalatra ianao. 16 Tsy hitsangan-ko vavolombelona
mandainga hamely ny namanao ianao. 17 Tsy hitsiriritra ny tranon’ny namanao
ianao, tsy hitsiriritra ny vadin’ ny namanao, na ny mpanompolahiny na ny mpanompovaviny, na ny ombiny na ny ampondrany, na inona na inona amin’ ny zavatry ny namanao.

(BE 2003)
2 Izaho no TOMPO Andriamanitrao, Izay namoaka anao hiala tany Ejipta,
toera-nanandevozana anao. 3 Aza manana andriamani-kafa ianao, fa Izaho ihany. 4 Aza manao sarin-tsampy voasokitra ho anao, ampisehoanao endri-javatra izay eny amin’ ny habakabaka ambony, na izay etỳ amin’ ny tany ambany, na
izay ao amin’ ny rano ambanin’ ny tany. 5 Aza miankohoka eo anatrehan’ ireny
sampy ireny ary aza manompo azy [And 4-5: jereo 34.17’ Lev 19.4; 26.1; Deot
4.15-18; 27.15], satria Izaho TOMPO Andriamanitrao dia saro-piaro amin’ ny
maha Andriamanitra Ahy. Raha misy olona meloka amin’ izany ka mankahala
Ahy, dia hofaiziko izy sy ny zafindohalika; 6 nefa kosa izay tia Ahy ka mitandrina
ny didiko, dia hanehoako famindrampo hatramin’ ny taranaka faharivo [nefa...
hatramin’ ny taranaka faharivo na nefa kosa olona arivoarivo, dia izay rehetra tia
Ahy ka mitandrina ny didiko, no hanehoako famindrampo. – And 5-6; jereo 34.67; Nom 14.18; Deot 7.9-10]. 7 Aza manonom-poana ny anarako ianao fa Izaho
TOMPO Andriamanitrao dia mitana ho meloka izay manao toy izany [Jereo Lev
19.12]. 8 Tsarovy ny andro ‘sabata mba hanokananao azy ho Ahy. 9 Enina andro
no hiasanao sy hanaovanao ny raharahanao rehetra. 10 Fa ny andro fahafito dia
sabata voatokana ho Ahy TOMPO Andriamanitrao; koa aza manao raharaha mihitsy amin’io andro io, na ianao na ny zanakao na ny mpanomponao na ny biby
fiompinao na ny vahiny izay ao an-tanànanao. 11 Fa enina andro no nanaovako
ny lanitra sy ny tany ary ny ranomasina mbamin’ izay rehetra ao aminy, dia nitsahatra Aho tamin’ ny andro fahafito. Izany no nahatonga Ahy TOMPO nitahy ny
andro sabata sy nanokana azy ho Ahy [And 8-11: jereo 16.23-30; 23.12; 31.12-17;
34.21; 35.2; Gen 2.1-3; Lev 23.3]. 12 Hajao ny rainao sy ny reninao mba ho maro
andro iainana ianao eo amin’ ny tany izay omeko TOMPO Andriamanitrao ho
anao [Jereo Deot 27.16; Mt 15.4; 19.19; Mk 7.10; 10.19; Lk 18.20; Ef 6.2-3]. 13 Aza

�355

Aneks 1

mamono olona [Jereo Gen 9.6; Lev 24.17; Mt 5.21; 19.18; Mk 10.19; Lk 18.20; Rm
13.9; Jak 2.11.]. 14 Aza mitsakitsa-bady na maka vadin’ olona [Jereo Lev 20.10; Mt
5.27; 19.18; Mk 10.19; Lk 18.20; Rm 13.9; Jak 2.11]. 15 Aza mangalatra [mangalatra: dkt hafa maka an-keriny; amin’ izay ity didy ity dia mikendry ireo fanohintohinana ny fahafahan’ ny hafa, izany hoe ny fakana olona an-keriny hatao andevo
(jereo 21.16). Ny fanohintohinana ny fananan’ ny hafa rehetra moa dia voararan’
ny and 17. – Jereo koa Lev 19.11; Mt 19.18; Mk 10.19; Lk 18.20; Rm 13.19.]. 16
“Aza mety ho vavolombelona mandainga hamelezana ny namanao [Jereo 23.1;
Mt 19.18; Mk 10.19; Lk 18.20.]. 17 Aza mitsiriritra izay rehetra an’ ny namanao,
na ny tranony, na ny vadiny na ny mpanompony, na ny ombiny na ny borikiny
[Jereo Rm 7.7; 13.9].

Pwt 5,11-21
11  Nie będziesz brał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy, bo nie dozwoli Pan, by pozostał bezkarny ten, kto bierze Jego imię do czczych rzeczy. 12 Będziesz zważał na szabat, aby go święcić, jak ci nakazał Pan, Bóg twój. 13 Sześć dni
będziesz pracował i wykonywał wszelką twą pracę, 14  lecz w siódmym dniu jest
szabat Pana, Boga twego. Nie będziesz wykonywał żadnej pracy ani ty, ani twój
syn, ani twoja córka, ani twój sługa, ani twoja służąca, ani twój wół, ani twój osioł,
ani żadne twoje zwierzę, ani obcy, który przebywa w twoich bramach; aby wypoczął twój niewolnik i twoja niewolnica, jak i ty. 15 Pamiętaj, że byłeś niewolnikiem
w ziemi egipskiej i wyprowadził cię stamtąd Pan, Bóg twój, ręką mocną i wyciągniętym ramieniem: przeto ci nakazał Pan, Bóg twój, strzec dnia szabatu. 16 Czcij
swego ojca i swoją matkę, jak ci nakazał Pan, Bóg twój, abyś długo żył i aby ci się
dobrze powodziło na ziemi, którą ci daje Pan, Bóg twój. 17  Nie będziesz zabijał.
18  Nie będziesz cudzołożył. 19  Nie będziesz kradł. 20  Jako świadek nie będziesz
mówił przeciw bliźniemu twemu kłamstwa. 21 Nie będziesz pożądał żony swojego
bliźniego. Nie będziesz pragnął domu swojego bliźniego ani jego pola, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która
należy do twojego bliźniego.

�356

Wojciech Kluj OMI

Deoterônômy 5,11-21
(BP 1835)
11 Aza manonona foana ny anara’ ny ny Jehovah Andriamanitr’ao: fa tsy hatao
ny ny Jehovah tsy ho meloka izay manonona foana ny anara’ny. 12 Mitandrema ny
andro sabata, ’mba hahamasina azy, toy ny nandidia’ny ny Jehovah Andriamanitr’ao anao. 13 Heneman’andro no hiasa’nao, ary hanava’nao ny zavatr’ao rehetra:
14 Fa ny andro fahafito no sabata ny Jehovah Andriamanitr’ao: aza manao zavatra
hianao, na ny zanak’ ao lahy, na ny zanak’ao vavy, na ny ankizy lahy nao, na ny
ankizy vavy nao, na ny omby nao, na ny ampondra nao, na ny biby nao, na ny vahiny nao izay miditra amy ny vavahady nao: ’mba hitsahara’ny ny ankizy lahy nao,
sy ny ankizy vavy nao to’anao. 15 Ary tsarovy, fa efa mpanompo tamy ny tany Ejipitra hianano, ary tanana mahery sy sandry nihinjitra no namoaha’ny ny Jehovah
Andriamanitr’ao anao: ka izany no nandidia’ny ny Jehovaj Andriamanitr’ao anao
hitandrina ny andro sabata. 16 Mankatoava ny ray nao sy ny reny nao, tahaky ny
nandidia’ny ny Jehovah Andriamnitr’ao anao; ’mba hahela velona anao, ary ’mba
ho hasoavi’ny hianao amy ny tany izay ome’ny ny Jehovah Andriamanitr’ao ho
anao. 17 Aza mamono hianao. 18 Aza manintaka hianao. 19 Aza mangalatra hianao. 20 Aza miampanga laingia ny nama’nao hianao. 21 Aza mila haka ny vady ny
nama’nao, ary aza mia haka ny trano ny nama’nao, ny saha ny, na ny ankizy lahy
ny, na ny ankizy vavy ny, na izay mety ho zavatry ny nama’nao akory aza.

(BP 1865)
11 Aza manonona foana ny anaran’i Jehovah Andriamanitrao; fa tsy hataon’i Jehovah ho tsy manan-tsiny izay manonona foana ny anarany. 12 Mitandrema ny
andro Sabata hanamasima azy, araka izay nandidian’i  Jehovah Andriamanitrao
anao. 13 Henemana no hiasanao sy hanaovanao ny raharahanao rehetra. 14 Fa Sabatan’i Jehovah Andriamanitrao ny andro fahafito; koa aza manao raharaha akory
ianao amin’izany, na ny zanakao-lahy, na ny zanakao-vavy, na ny ankizilahinao,
na ny ankizivavinao, na ny ombinao, na ny borikinao, na ny biby fiompinao rehetra, na ny vahininao izay tafiditra eo am-bavahadinao; mba hitsaharan’ny ankizilahinao sy ny ankizivavinao tahaka anao koa. 15 Ary tsarovy fa andevo tany

�Aneks 1

357

amin’ny tany Egypta ianao, ka tanana mahery sy sandry nahinjitra no nitondran’i Jehovah Andriamanitrao anao nivoaka avy tany; izany no nandidian’i Jehovah
Andriamanitrao anao hitandrina ny andro Sabata. 16 Manajà ny rainao sy ny reninao, araka izay nandidian’i Jehovah Andriamanitrao anao, mba ho maro andro
ianao, ary mba hahita soa any amin’ny tany izay omen’i Jehovah Andriamanitrao
ho anao. 17 Aza mamono olona. Ary aza mijangajanga. Ary aza mangalatra. Ary
aza mety ho vavolombelona mandainga hanameloka ny namanao. 18 Ary aza mitsiriritra ny vadin’ny namanao; ary aza mitsiriritra ny tranon’ny namanao, na ny
taniny, na ny ankizilahiny, na ny ankizivaviny, na ny ombiny, na ny borikiny,
na izay mety ho an’ny namanao akory aza. 19 Ireo teny ireo no nolazain’i Jehovah
tamin’ny feo mahery tao amin’ny afo sy ny rahona ary ny aizim-pito, raha nivory
tany an-tendrombohitra ianareo, ka dia tsy nampiany intsony; ary nosoratany tamin’ny vato fisaka roa ireo ka natolony ahy. 20 Ary rehefa renareo ny feo avy tao
amin’ny aizina, raha nirehitra afo ny tendrombohitra, dia nanatona ahy ianareo,
dia ny loham-pirenenareo rehetra sy ny loholonareo, 21 ka hoy ianareo: Indro,
efa nampahitain’i Jehovah Andriamanitsika ny voninahiny sy ny fahalehibiazany
isika, ary efa rentsika ny feony avy tao amin’ny afo; koa efa hitantsika androany fa
Andriamanitra miteny amin’ny olona, nefa velona ihany izy.

(BP 1965)
11 Aza manonona foana ny anaran’ i Jehovah Andriamanitrao [Na: Aza manonona ny anaran’ i Jehovah Andriamanitrao ho enti-mandainga]; fa tsy hataon’
i Jehovah ho tsy manan-tsiny izay manonona foana ny anarany. 12 Mitandrema
ny andro Sabata hanamasina azy, araka izay nandidian’ i Jehovah Andriamanitrao
anao. 13 Henemana no hiasanao sy hanaovanao ny raharahanao rehetra. 14 Fa
Sabatan’ i  Jehovah Andriamanitrao ny andro fahafito; koa aza manao raharaha
akory hianao amin’ izany, na ny zanakao-lahy, na ny zanakao-vavy, na ny ankizilahinao, na ny ankizivavinao, na ny ombinao, na ny borikinao, na ny biby fiompinao rehetra, na ny vahininao izay tafiditra eo am-bavahadinao; mba hitsaharan’
ny ankizilahinao sy ny ankizivavinao {nakizivavinao - WK} tahaka anao koa.
15 Ary tsarovy fa andevo tany amin’ ny tany Egypta hianao, ka tànana mahery sy
sandry nahinjitra no nitondran’ i Jehovah Andriamanitrao ano nivoaka avy tany;
izany no nandidian’ i Jehovah Andriamanitrao anao hitandrina ny andro Sabata.

�358

Wojciech Kluj OMI

16 Manajà ny rainao sy ny reninao, araka izay nandidian’ i Jehovah Andriamanitrao anao, mba hahita soa any amin’ ny tany izay omen’ i Jehovah Andriamanitrao
ho anao. 17 Aza mamono olona. Ary aza mijangajanga. Ary aza mangalatra. Ary
aza mety ho vavolombelona mandainga hanameloka ny namanao. 18 Ary aza mitsiriritra ny vadin’ ny namanao; ary aza mitsiriritra ny tranon’ ny namanao, na ny
taniny, na ny ankizilahiny, na ny ankizivaviny, na ny ombiny, na ny borikiny, na
izay mety ho an’ ny namanao akory aza. 19 Ireo teny ireo no nolazain’ i Jehovah
tamin’ ny feo mahery tao amin’ ny afo sy ny rahona ary ny aizim-pito, raha nivory
tany an-tendrombohitra hianareo, ka dia tsy nampiany intsony; ary nosoratany
tamin’ ny vato fisaka roa ireo ka natolony ahy. 20 Ary rehefa renareo ny feo avy tao
amin’ ny aizina, raha nirehitra afo ny tendrombohitra, dia nanatona ahy hianareo
dia ny loham-pirenenareo rehetra sy ny loholonareo, 21 koa hoy hianareo; Indro,
efa nampahitain’ i Jehovah Andriamanitsika ny voninahiny sy ny fahalehibiazany
isika, ary efa rentsika ny feony avy tao amin’ ny afo; koa efa hitantsika andro-any fa
Andriamanitra miteny amin’ ny olona, nefa velona ihany izy.

(BK 1938)
11 Aza manonom-poana ny anaran’ Iaveh Andriamanitrao, fa tsy havelan’ Iaveh
ho afapotsiny, izay manonom-poana ny anarany. 12 Mitandrema ny andro sabara,
mba hankamasina azy, araka ny nandidian’ Iaveh Andriamanitrao anao. 13 Henemana no hiasanao sy hanaovanao ny asanao rehetra. 14 Fa ny andro fahafito, dia
sabata ho an’ Iaveh Andrimanitrao, ka aza manao zavatra na inona na inona hianao, na ny zanakao lahy, na ny zanakao vavy, na ny ankizilahinao, na ny ankizyvavinao, na ny ombinao, na ny ampondranao, na ny biby fiompinao rehetra, na ny
vahiny tafiditra ny vavahadinao, mba hitsahatra toa anao koa ny vavahadinao, mba
hitsahatra toa anao koa ny ankizilahinao sy ny ankizivavinao. 15 Tsarovy fa efa
andevo tany amin’ ny tany Ejipta hianao, ary tànana mahery sy sandry ahinjitra no
nitondran’ Iaveh Andriamanitrao anao nivoaka avy tany; koa izany no nandidian’
Iaveh Andriamanitrao anao hitandrina ny andro sabata. 16 Manajà ny ray aman-dreninao, araka ny nandidian’ Iaveh Andriamanitrao anao, mba ho halavaina ny
andronao sy ho sambatra any amin’ ny tany omen’ Iaveh Andriamanitrao anao.
17 Aza mamono olona. Aza maka vadin’ olona. Aza mangalatra. Aza mitsangana
ho vavolombelona tsy marina hamely ny namanao. 18 Aza mitsiriritra ny vadin’

�Aneks 1

359

ny namanao. Aza mitsiriritra ny tranon’ ny namanao, na ny taniny, na ny ankizilahiny, na ny ankizivaviny, na ny ombiny, na ny ampondrany, na izay mety ho
an’ ny namanao. 19 Ireo no teny nolazain’ Iaveh tamin’ ny fiangonanareo rehetra
tamin’ ny feo mahery, tany an-tendrombohitra, tao anatin’ ny afo sy ny rahona, ary
ny aizim-pito, ka tsy nampiany na inona na inona. Nosoratany tamin’ ny takelaka
vato roa natolony ahy ireo. 20 Nanatona ahy hianareo, rehefa nandre ny feo avy
teo amin’ ny aizina, raha nirehitra afo daholo ny tendrombohitra, dia ny filohan’
ny fokonareo rehetra sy ny loholonareo, ka hoy hianareo: 21 Indro Iaveh Andriamanitsika efa naneho ny voninahitra amam-pahalehibeazany tamintsika, ary isika
efa nandre ny feony avy tao anatin’ ny afo; koa hitantsika androany Andriamanitra
miteny amin’ ny olombelona, ary ny olombelona dia mbola velona.

(BK 2011)
11 Aza manonom-poana ny anaran’ ny Tompo Andriamanitrao, fa tsy havelan’
ny Tompo ho afa-potsiny izay manonom-poana ny Anarany. 12 Mitandrema ny
andro sabata mba hankamasina azy, araka ny nandidian’ ny Tompo Andriamanitrao anao. 13 Henemana no hiasanao sy hanaovanao ny asanao rehetra. 14 Fa
ny andro fahafito, dia sabata ho an’ ny Tompo Andriamanitrao, ka aza manao
zavatra no inona na inona ianao, ny ny zanakao lahy, na ny zanakao vavy, na ny
mpanompolahinao, na ny mpanompovavinao, na ny ombinao, na ny ampondranao, na ny biby fiompinao rehetra, na ny vahiny izay ao antranonao; dia mba
hiala sasatra toa anao koa ny mpanompolahinao sy ny mpanompovavinao. 15
Tsarovy fa efa nandevozina tany amin’ ny tany Ejipta ianao, ary fiarovana mahery
sy fahefana tsy hay tohaina no nitondran’ ny Tompo Andriamanitrao anao niala
avy tany; koa izany no nandidian’ ny Tompo Andriamanitrao anao hitandrina
ny andro sabata. 16 Manajà ny ray aman-dreninao, araka ny nandidian’ ny Tompo Andriamanitrao anao, mba ho halavaina ny andro ka ho sambatra ianao any
amin’ ny tany omen’ ny Tompo Andriamanitrao anao. 17 Aza mamono olona. 18
Aza manitsakitsa-bady sy maka vadin’ olona. 19 Aza mangalatra. 20 Aza mitsangana ho vavolombelona tsy marina hamely ny namanao. 21 Aza mitsiriritra ny
vadin’ ny namanao. Aza mitsiriritra ny tranon’ ny namanao, na ny taniny, na ny
mpanompolahiny, na ny mpanompovaviny, na ny ombiny, na ny ampondrany,
na izay mety ho an’ ny namanao.

�360

Wojciech Kluj OMI

(BE 2003)
11 Aza manonom-poana ny anarako ianao, fa Izaho TOMPO Andriamanitrao dia
tsy hamela ho afa-potsiny izay manonom-poana ny anarako. 12 Mitandrema ny andro sabata mba hanokananao azy ho Ahy TOMPO Andriamanitrao, araka izay nandidiako anao. 13 Enina andro no hiasanao sy hanaovanao ny raharahanao rehetra. 14
Fa ny andro fahafito kosa dia sabata voatokana ho Ahy TOMPO Andriamanitra; koa
aza manao raharaha akory amin’ izany, na ny mpanomponao, na ny ombinao na ny
borikinao, na ny biby hafa rehetra fiompinao, na ny vahiny izay ao an-tranonao; aoka
mba hitsahatra tahaka anao koa ireo mpanomponao. 15 Ary tsarovy fa nandevozina
tany Ejipta ianao ka fiarovana mahery sy fahefana tsy hay tohaina no nitondrako anao
niala tany; izany no mahatonga Ahy TOMPO Andriamanitrao handidy anao hitandrina ny andro sabata. 16 Manajà ny rainao sy ny reninao, araka izay mamdidiako
anao, mba ho maro andro iainana ianao ary mba hahita soa any amin’ ny tany anao.
17 Aza mamono olona. 18 Aza manitsakitsa-bady na maka vadin’ olona. 19 Aza mangalatra. 20 Aza mety ho vavolombelona mandainga hamelezana ny namanao. 21 Aza
mitsiriritra ny vadin’ ny namanao, na ny tranony, na ny taniny, na ny mpanompony,
na ny ombiny, na ny borikiny, na izay mety ho fananany.

Wj 3,14-15
14 Odpowiedział Bóg Mojżeszowi: «JESTEM, KTÓRY JESTEM». I dodał: «Tak
powiesz synom Izraela: JESTEM posłał mnie do was». 15 Mówił dalej Bóg do Mojżesza: «Tak powiesz Izraelitom: „JESTEM, Bóg ojców waszych, Bóg Abrahama,
Bóg Izaaka i Bóg Jakuba posłał mnie do was. To jest imię moje na wieki i to jest
moje zawołanie na najdalsze pokolenia.
Eksaody 3,14-15
(BP 1835)
14 Ary hoy ny Andriamanitra tamy ny Mosesy, IZAHO NO IZAHO: ary hoy
izy, Izao no ho lazai’nao amy ny zanaky Isiraely, IZAHO NO efa naniraka ahy tamy
nareo. 15 Ary hoy koa ny Andriamanitra tamy ny Mosesy, Izao no ho lazai’nao

�Aneks 1

361

amy ny zanaky Isiraely, Ny Jehovah Andriamanitry ny ray nareo, Andriamanitry
Abirahama, Andrimanitry Isaka, ary Andriamanitry Jakoba, no efa naniraka ahy
aty amy nareo; Izany no anara’ko mandrakizay, ary izany ho fahatsiarovana ahy ho
amy ny taranaka rehetra.

(BP 1865)
14 Ary hoy Andriamanitra tamin’i Mosesy: IZAHO, IZAY IZY HATRIZAY
HATRIZAY KA HO MANDRAKIZAY. Ary hoy koa Izy: Izao no holazainao
amin’ny Zanak’Isiraely: IZAHO IZAY Izy no efa naniraka ahy ho atỳ aminareo.
15 Ary hoy koa Andriamanitra tamin’i  Mosesy: Izao no holazainao amin’ny
Zanak’Isiraely: Jehovah, Andriamanitry ny razanareo, dia Andriamanitr’i Abrahama sy Andriamanitr’i Isaka ary Andriamanitr’i Jakoba, no efa naniraka ahy ho
atỳ aminareo; izany no anarako mandrakizay, ary izany no hahatsiarovana Ahy
hatramin’ny taranaka fara mandimby.

(BP 1965)
14 Ary hoy Andriamanitra tamin’i Mosesy: IZAHO, IZAY IZY HATRIZAY
HATRIZAY KA HO MANDRAKIZAY. Ary hoy koa Izy: Izao no holazainao
amin’ ny Zanak’ Isiraely: IZAHO IZAY IZY no efa naniraka ahy ho atỳ aminareo. 15 Ary hoy koa Andriamanitra tamin’ i Mosesy: Izao no holazainao amin’ny
Zanak’Isiraely: Jehovah, Andriamanitry ny razanareo, dia Andriamanitr’ i Abrahama sy Andrimanitr’ Isaka ary Andrimanitr’ i  Jakoba, no efa naniraka ahy ho
atỳ aminareo; izany no anarako mandrakizay, ary izany no hahatsiarovana Ahy
hatramin’ny taranaka fara mandimby.

(BK 1938)
14 Hoy Andriamanitra tamin’ i Moizy: Izaho ny Ilay misy. Izany, hoy izy, no
havalinao ny zanak’ Israely: Ilay misy no maniraka ahy ho ary aminareo. 15 Dia
hoy koa Andriamanitra tamin’ i Moizy: Lazao amin’ ny zanak’ Israely hoe: Iaveh,
Andriamanitry ny razanareo, dia ny Andriamanitr’ i Abrahama, Andriamanitr’
Isaaka, Andriamanitr’ i  Jakoba, no maniraka ahy ho aty aminareo. Fa izany no
anarako mandrakizay; izany no hahatsiarovana ahy hatramin’ ny taranaka fara
mandimby.

�362

Wojciech Kluj OMI

(BK 2011)
14 Dia hoy Andriamanitra tamin’ i Môisy: „Izaho no Ilay Misy”. Ary hoy ihany
Izy hoe: „Izao no holazainao amin’ny Israelita: ‘Ilay Misy’ no naniraka ahy ho atý
aminareo.” 15 Dia hoy koa Andriamanitra tamin’ i Môisy: „Lazao amin’ ny Israelita
hoe: ny Tompo, Andrimanitry ny razanareo, dia ilay Andriamanitr’ i Abrahama
sy Andriamanitr’ i Isahàka ary Andrimanitr’ i Jakôba, no maniraka ahy ho atý aminareo. Fa izany no Anarako mandrakizay: izany no hahatsiarovana Ahy amin’ny
taranaka mifandimby.”

(BE 2003)
14 Dia hoy Andriamanitra tamin’ i  Mosesy: - Izaho no Ilay hatrizay ka ho
mandrakizay. Koa izao no holazainao amin’ ny Israelita: „Ilay hatrizay ka ho
mandrakizay no naniraka ahy ho atỳ aminareo.” 15 Dia ampio hoe: „Ny TOMPO
Andriamanitry ny razanareo, ilay Andriamanitr’ i  Abrahama sy i  Itsehàka ary
i Jakôba, no naniraka ahy ho atỳ aminareo.” Izany no anarako mandrakizay, ary
izany no hahatsiarovana Ahy isaky ny taranaka mifandimby.

Iz 7,14
Dlatego Pan sam da wam znak: Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go
imieniem Emmanuel.

Izaia 7,14
(BP 1835)
Izany no hanomeza’ny ny Tompo famantarana ho anareo ; Indro, Virijina hanananaka; ary hiteraka zaza lahy, ary ny anara’ny hatao hoe, Imanioela.

(BP 1865)
Ary noho izany dia ny Tompo no hanome famantarana ho anareo: Indro, hanan’anaka ny virijina* ka hiteraka zazalahy, ary ny anarany hataony hoe Imanoela**.
[*Na: zazavavy][**Na: Imanoela = Amintsika Andriamanitra]

�363

Aneks 1

(BP 1965)
Ary noho izany dia ny Tompo no hanome famantarana ho anareo: Indro, hanan-anaka ny virijina [Na: zazavavy] ka hiteraka zazalahy; Ary ny anarany hataony hoe Imanoela [Na: Imanoela = Amintsika Andriamanitra].

(BK 1938)
Noho izany dia tenan’ ny Tompo no hanome famantarana anareo: Indro nanan’
araka ny Virjiny, ka miteraka zazalahy, ary ny anarany hataony hoe Emmanoela.

(BK 2011)
Noho izany, dia tenan’ ny Tompo no hanome famantarana anareo: Indro manana anaka ny virjiny, ka hiteraka zazalahy, ary ny anarany hataony hoe Emanoela

(BE 2003)
Noho izany àry, dia ny Tompo mihitsy no hanome famantarana ho anareo: jereo fa hitoe-jaza ny vehivavy ka hiteraka zazalahy ary ny anarany hataony hoe
Himanoela, izany hoe „Andriamanitra miaraka amintsika [Jereo Mt 1.23].”

Mt 1,23
Oto Dziewica pocznie i  porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to
znaczy: „Bóg z nami”.

Matio 1,23
(BP 1835)
Indro, ny virijina iray hanananaka, ary izy dia hiteraka zaza lahy, na anara’ny
hatao’ny hoe, Imanioela, izay no hahafantara’ny hoe, Andriamanitra amin’tsikia.

(BP 1865)
Indro, ny virijina hitoe-jaza ka hiteraka zazalahy; Ary ny anarany hataon’ny
olona hoe Imanoela (Isa. 7. 14), izany hoe, raha adika: Amintsika Andriamanitra.

�364

Wojciech Kluj OMI

(BP 1965)
„Indro, ny virijina hitoe-jaza ka hiteraka zazalahy; Ary ny anarany hataon’ ny
olona hoe Imanoela” (Isa. 7,14), izany hoe, raha adika: „Amintsika Andrimanitra.”

(BK 1938)
Indro ny Virjiny hitoae-jaza ka hiteraka Zazalahy, ary ny anarany hatao hoe:
Emanoela, izany hoe, amintsika Andriamanitra.

(BK 2011)
„Indro ny Virijiny hitoe-jaza ka hiteraka Zazalahy, ary ny anarany hatao hoe
Emanoela izany hoe amintsika Andriamanitra.”

(BE 2003)
„Indro hitoe-jaza ny virijiny ka ho tera-dahy; ary ny anarana hiantsoana ny
zaza dia i Imanoelae” (izany hoe „miaraka amintsika Andrimanitra”).

2 Kor 6,16
16  Co wreszcie łączy świątynię Boga z  bożkami? Bo my jesteśmy świątynią
Boga żywego – według tego, co mówi Bóg: Zamieszkam z  nimi i  będę chodził
wśród nich, i będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem.
2 Kôrintianina 6,16
(BP 1835)
Ary inona no ikambana’ny ny trano n’Andriamanitra sy ny any sampy? Fa hianareo no trano n’Andriamanitra velona; toy ny natao n’Andriamanitra hoe, Izaho hitoetra ao amy ny; ary hanakao amy ny, Izaho ho Andriamani’ny, ary izy ho
olo’ko.

�Aneks 1

365

(BP 1865)
Ary inona no ikambanan’ny tempolin’Andriamanitra amin’ny sampy? Fa isika
no tempolin’Andriamanitra velona, araka ny nataon’Andriamanitra hoe: Honina
eo aminy sy handeha eo aminy Aho, ary izy ho oloko (Lev. 26. 11, 12).

(BP 1965)
Ary inona no ikambanan’ ny tempolin’ Andriamanitra amin’ ny sampy? Fa
isika no tempolin’ Andriamanitra velona, araka ny nataon’ Andriamanitra hoe:
„Honina eo aminy Aho sy handeha eo aminy; ary ho Andrimananiny Aho, ary izy
ho oloko” (Lev. 26. 11, 12).

(BK 1938)
15 Ary inona no ifanarahan’ ny Kristy sy Beliala? Na inona no iombonan’ ny
mpino amin’ ny tsy mpino? Inona ny ifankahazoan’ ny tempolin’ Andrimanitra sy
ny sampy? 16 Fa isika no tempolin’ Andriamanitra velona, araka ny lazain’ izy
Andriamanitra hoe: Honina eo aminy aho, ary handeha eo aminy; dia izaho no ho
Andriamanitr’ izy ireo, ary izy ho vahoakako.

(BK 2011)
15 Ary inona no ifanarahan’ i Kristy sy i Beliala? Na inona no iombonan’ ny
mpino amin’ ny tsy mpino? Inona no ifankahazoan’ ny tempolin’ Andriamanitra
sy ny sampy? 16 Fa isika no tempolin’ Andrimanitra velona, araka ny lazain’ Izy
Andrimanitra hoe: Honina eo aminy Aho, ary handeha eo aminy; dia Izaho no ho
Andriamanitr’ izy ireo, ary izy ho vahoakako.

(BE 2003)
Ahoana no hifandraisan’ ny tempolin’ Andriamanitra amin’ ny sampy? Fa isika
no tempolin’ Andrimanitra velona, araka ny voalazan’ Andriamanitra hoe: „Honina eo aminy Aho ary izy ireo ho vahoakako.”

�366

Wojciech Kluj OMI

�Aneks II 
Polskie akcenty
w pierwszym malgaskim śpiewniku katolickim
1. Pieśń św. Kazimierza
Pieśń Hira ny M-D [Masin-Dahy] Kasimira (Pieśń św. Kazimierza) s. 108, nr
128. Wzorowana jest ona na pieśni, której autorstwo było przypisywane św. Kazimierzowi Omni die dic Mariae. Była to jego ulubiona modlitwa i dlatego do niej
odwołuje się nagłówek w śpiewniku, choć najnowsze badania wskazują, że to nie
on był autorem tej pieśni.
1. Izahay sy ny Anjely
Mider’ anao, Reny nay,
Aminy’ zay hira tsara
Vita ny fahaiza’ nay.

1. Wraz z aniołami
Wysławiamy ciebie, nasza Matko,
Tym pięknym śpiewem
Według naszych zdolności.

Fiverenany:
Miangona,
Ry sakaiza,
Hankalaza ‘ny Mary,
Sy hidera
Sy hilaza
Ny natao ny tamintsik’.

Ref.
Zbierzmy się,
O przyjaciele,
By uczcić Maryję
I wysławiać
I powiedzieć
Co nam uczyniła.

2. Ny hamamy ny tantely
Tsy tahak’ any Mary;
Na ny hazavan’ ny lanitr’
Tsy mitovy aminy.

2. Słodycz miodu
Nie jest taka jak Maryi;
Lub jasność nieba
Niepodobne do Niej.

3. Izy voninkazo manitr’
Anivo ny tany ntsik’,
Ka nitaona Zanahary
Hidin’ amintsik’ aty.

3. Jest ona kwiatem pachnącym
Na naszej ziemi,
Dlatego sprawił Stworzyciel,
By zeszła tu do nas.

�368

Wojciech Kluj OMI

4. Izy, trano vavahan’
Nidiran’ ny Tompontsik’,
Nanidina’ ny ny soa
Sy ny hazava’ ny be.

4. Ona, dom modlitwy,
Do którego wszedł nasz Pan,
Zesłał łaskę
I wielką światłość.

2. Pieśni ku czci św. Stanisława Kostki
Św. Stanisław Kostka jako patron młodzieży jezuickiej musiał być na tyle dobrze znany misjonarzom jezuickim na Reunion, że skomponowali aż dwie pieśni
ku jego czci. Obie pieśni mają nagłówek informujący, że jest to pieśń o św. Stanisławie Kostce (I Masin-Dahy Stanislas Kostka).
Pierwsza pieśń jest zamieszczona na s. 60-61 i nosi nr 68.
Ny hery nay, tsy mahaton’ an-danitr’
Raha tsy misy manohan’ anay;
Ny hevitr’ ay, tsy mba mahay ny mari
Raha tsy be ny anatr’ azo nay.
Ry Stanislas mpiaro ny tanora,
Ny hevitr’ao no fianara’ nay;
Ka ny fo nao no oha-pahendrena
Ahita’ nay ny tokony hatao.

1. Naszymi siłami nie osiągniemy nieba
Jeśli ktoś nas nie podtrzyma;
Nasze myśli nie znają prawdy,
Jeśli nie otrzymamy dużo pouczenia.
O Stanisławie, patronie młodzieży,
Twoje myśli są dla nas nauką,
Więc twoje serce jest przykładem mądrości,
Gdzie widzimy co należy czynić.

Ny tratra nao, nafana ny lelafo
Ny fitiava’ nao any Jeso;
Ny maso nao mba namirapiratan’
Ny hazavan’ ny Jeso taminao.
Ka taminy nanjo anao fahiny,
Nifona’ nao handray ny komonio,
Tong’ aminao ny mofo ny Anjely,
Fa i Jeso nankao anaty nao.

2. Twoja światłość była gorąca płomieniem
Miłości do Jezusa;
Twoje oczy promieniowały
Blaskiem Jezusa w tobie.
Wtedy więc, gdy cię kiedyś spotkało zło,
Błagałeś, żeby przyjąć komunię,
anioł przyniósł ci chleb
I Jezus wstąpił w ciebie.

Ny loha nao nankini’ nao matetik’
Taminy fo ny Mary reny nao,
Nahazo-fy ny fahafinaretan’
Nantenai’ nao ho azo aminy.
Ka taminy’ zay fivavahan’ alin’
Nahita’ nao ny Reny ny Jeso,
Naroha’ nao i Jeso zaza kely
No raisi’ nao tan-tanan’ ny Mary.

3. Swoją głowę często składałeś
Na sercu Maryi, twojej matki,
Otrzymałeś smak radości,
Którego spodziewałeś się od Niej;
I podczas wieczornej modlitwy
Ujrzałeś Matkę Jezusa.
Ucałowałeś Jezusa Dzieciątko,
Którego wziąłeś z rąk Maryi.

�369

Aneks 2
No lavi’ nao ny fiavonavonan’
Sy ny fananan’ izao tany ‘zao;
Koa miakar’ an-danitr’ an’, anjely,
Fa i Jeso no lova ho anao.
Tsy ho foy nay ny fananaran-tsara
Natoro nao anay an-tany’ ty.
Ry Stanislas mpiaro sy mpananatr’,
Mb’ arovy nao ny hadiova’ nay.

4. Nie zaakceptowałeś zazdrości
Oraz bogactw tej ziemi;
Wstąp więc do nieba aniołów,
Bo Jezus jest twoim udziałem.
Nie zapomnimy twych dobrych rad,
Których nas nauczyłeś na tej ziemi.
O Stanisławie, patronie i dobry doradco,
Broń naszej czystości.

Druga pieśń znajduje się na s. 142, pod numerem 188.
Fiverenany
Midina, ry Anjely,
Hiarak’ aminay,
Hidera ny zatovo
Sakaiza ny fo nay.

Ref.
Zstąpcie, o aniołowie,
By razem z nami
Wychwalać młodzieńca,
Przyjaciela naszych serc.

1. Tsy olon’ fa Anjely,
No derai’ ntsik’ izao;
Tolory haja izy,
Sy fiderana be.

1. Nie człowieka lecz anioła
Wychwalamy teraz;
Oddajmy mu cześć
I wielką chwałę.

2. Fon’ izy zaza kely,
Dia olo-masim-be;
Fa izy be hatsara
Sy hadiovam-po.

2. Będąc małym dzieckiem
Był wielkim świętym;
Pełnym wielkiej dobroci
I czystego serca.

3. Ny fo ny trano vola
Ny Zanahary ntsik’;
Fo may ny fitiavan’
An’ Jeso sy Mary.

3. Serce bardzo drogie
Naszemu Stworzycielowi;
Serce płonące miłością
Do Jezusa i Maryi.

4. Na dia no sakanan’
Ny rahon’ ny demon’
Nanarak’ tsara izy
Ny didy nJanahar’.

4. Nawet jeśli przeszkadzały
Chmury diabelskie,
Przestrzegał dobrze
Przykazań Stworzyciela.

5. Ny fitondra’ ny tena
Soraty am-po ntsik’,
Ho fianara’ ntsika
Ny tokony hatao.

5. Jego charakter
Zapiszmy w naszych sercach,
Dla naszego pouczenia
Co należy czynić.

Tłumaczenia tych trzech pieśni dokonał o. Waldemar Żukowski OMI.
Tekst malgaski za: Hira Fivavahana, Antananarivo 1863.

�370

Wojciech Kluj OMI

�Aneks III 
Ważniejsze słowniki i opracowania
języka malgaskiego
(ponieważ niektóre słowniki miały wiele wznowień i dodruków, a do innych
udało się dotrzeć jedynie w bibliografiach1, dlatego dla ogólnej orientacji zostaną
tu podane w porządku chronologicznym jedynie rok, autor i tytuł)

Dzieła powstałe w okresie niepodległego Madagaskaru do 1895 r.
Symbolicznie pierwszy okres kończy słownik autorstwa pierwszego malgaskiego kapłana, ks. Basilide’a Rahidy.
1658	Etienne de Flacourt, Dictionnaire de la Langue de Madagascar
1713	Chaulant, Vocabulaire
1729	Robert Drury, English-Malagasy (Sakalava) Vocabulary
1815	Froberville, Grand Dictionnaire de Madagascar
1835	 David Johns, Dictionary Malagasy-English
1835	Joseph John Freeman, A Dictionary of the Malagasy Language
1842	Pierre Dalmond, Vocabulaire et Grammaire Sakalava et Betsimisaraka.
1853	Joseph Weber, Dictionnaire Malgache-Français
1855	Joseph Weber, Dictionnaire Français-Malgache
1873	Rabearana, Rabezandriana, Ralaitafikia, English and Malagasy Vocabulary
1878	Lars Dahle, Vocabulary Grika-Malagasy
1880	Jean Loriquet, Vocabulaire Français-Malgache
Do niektórych pozycji nie udało się dotrzeć. Zasadniczo informacje o nich pochodzą ze strony http://
malagasyword.org/.

1

�372

Wojciech Kluj OMI

1880	Joseph Stickney Sewell, Dictionary English-Malagasy
1883 	Victorin Malzac, Dictionnaire français-malgache
1885 	James Richardson, A New Malagasy-English Dictionary
1888	Antoine Abinal &amp; Victorin Malzac, Dictionnaire malgache-français
1894	 William Edward Cousins, A  concise Introduction to the Malagasy
Language as spoken in Imerina
1895	Basilide Rahidy, Cours Pratique de Langue Malgache

Dzieła powstałe po utracie niepodległości w 1895 r.
1909	O. Jensénius, Dictionnaire Bara-Hova-Français
1917	Henri Dubois, Essai de Dictionnaire Betsileo-Merina-Français
1926	André J. Dandouau, Vocabulaire Sakalava-Merina-Français
1930	Fagereng, Diksionera Sakalava-Hova-Français
1934	Ramino, Diksionera Malagasy
1936	Hubert Deschamps, Le dialecte Antaisaka
1937	Ravelojaona, Randzavola, Rajonah, Firaketana ny fiteny sy ny zavatra
malagasy
1939	Evans, Randzavola, Diksionera amin’ny Baiboly
1952	R.P. François, Lexiques Sakalava
1957	 Famotorana ny fiteny malagasy

Dzieła powstałe po odzyskaniu niepodległości w 1960 r.
1960	Fidelis Justin Rabetsimandrato, Diksionera Malagasy (A-Doka)
1962	Andrianony, Gramera na ny fianarana ny fiteny malagasy
1965	Régis Rajemisa-Raolison, Vakoka
1965	Rakoto, Rakotomanga, Zeller, Traduction en langue malgache des
termes techniques
1966	Lev Kôrneev, Diksionary Malagasy-Rosiana
1966	Régis Rajemisa-Raolison, Dictionnaire Historique et Géographique
1967	Elsie L. Stark, Malagasy Without Moans
1969	Fredrick Stang Hallanger, An Elementary Englisy-Malagasy Dictionary

�Aneks 3

373

1969	Pietro Profita, Rakibolana malagasy-italianina / Dizionario italiano-malgascio
1969	John Sims, J.C. Kingzett, Dictionnaire français-malgache
1970	Paginton, K., English-Malagasy vocabulary
1970	Lev Kôrneev, Diksionary Rosianina-Malagasy
1971	Régis Rajemisa-Raolison, Grammaire malgache
1973	Fredrick Stang Hallanger, Diksionera Malagasy-Englisy
1974	Fredrick Stang Hallanger, Diksionera Malagasy-Frantsay
1975	Rakotosaona, Rakibolana
1975	Razafindrakoto, Malagasy ara-drafitra
1976	Faridanonana, Rantimbolana – Dictionnaire Tsimihety
1977	Bakoly Domenichini-Ramiaramanana, Le Malgache: Essai de Description Sommaire
1977	Ralison Rakotovao, Rafitry ny fototeny
1980	Jacques Dez, La Syntaxe du Malgache
1980	Michel Razafindrabe, Xavier Ralahatra, Elisabeth Ravaoarimalala,
Cours de Malgache pour les Etrangers
1982	L.A. Kartachova, E.I. Kedaitene, V.I. Mitrohina, Rantimbolana Rosiana-Malagasy ho an’ny Mpianatra
1983	 David, Irrigaray [i in. misjonarze], Lexiques des dialectes du Nord de
Madagascar
1985	Régis Rajemisa-Raolison, Rakibolana malagasy
1986	Service de la Logistique Pédagogique &amp; Ministère de l’Enseignement
Secondaire et de l’Éducation de Base, Voambolaña malagasy-malagasy (frantsay) / lexique malagasy-malagasy (français)
1991	Henning Bergenholtz, Rakibolana malagasy-alemà
1992	Hanitrarivo Raoanaivo, Malagasy Basics
1994	Henning Bergenholtz, Deutsch-Madagassisches Wörterbuch
1995	Mathilde Deverchin-Rakotozafy, Dictionnaire d’éducation bilingue
usuel malgache-français
1995	Narivelo Rajaonarimanana, Grammaire Moderne de la Langue Malgache

�374

Wojciech Kluj OMI

1995	Narivelo Rajaonarimanana, Dictionnaire du malgache contemporain
(malgache-français / français-malgache)
1995	James W. Yount, Tari-dalam-pifandraisana: Guide to Communication
1996	Narivelo Rajaonarimanana, Sarah Fee, Dictionnaire malgache dialectal - français (dialecte Tandroy)
1998	Philippe Beaujard, Dictionnaire malgache (dialectal) - français
1998	 Thomas P. Jedele, Lucien Emmanuel Randrianarivelo, Malagasy
Newspaper Reader
1999	Huguette Fugier, Syntaxe Malgache
2000	Gérard Poirot, Émilien Santio, La langue Vezo de Madagascar
2000	Paul Robert, Le Nouveau Petit Robert
2001	Foibe momba ny Teny an’ny Akademia malagasy, Voambolana momba ny fanabeazana sy ny fanofanana
2001	Foibe momba ny Teny an’ny Akademia malagasy, Voambolana momba ny zahatany
2001	Foibe momba ny Teny an’ny Akademia malag asy, Voambolana ampiasaina eo amin’ ny fanabeazana ny tanora ho olom-pirenena
2001	Prosper Rajaobelina, Malgache: Manao ahoana
2001	Janie Rasoloson, Malagasy-English / English-Malagasy
2001	Clément Sambo, Languages non conventionnels à Madagascar
2003	François Rakotonaivo, Rakibolana frantsay - malagasy
2004	 Dominique Ranaivoson, Iza Moa?
2005	Akademia Malagasy, Rakibolana Rakipahalalana
2009	Huguette Fugier, Les constructions causatives en malgache

�Aneks IV 
Lista dawnych katechizmów, wydanych
przed uzyskaniem niepodległości w 1960 r.

1862 – Katesizy ny fampianarana kristiana. Katesizy hianarany an’ Andriamanitra, Antananarivo: Missionary Katolika, 176 s.
1865 – Katesizy ny fampianarana kristiana. Katesizy hianarany an’ Andriamanitra, Antananarivo: Missionary Katolika, 19 s.
1865 – Katesizy ny fampianarana kristiana, Antananarivo: Missionary Katolika, 160 s.
1866 – Katesizy na fampianarana kretieny aminy volana Betsimisaraka, Antananarivo: Missionary Katolika, 160 s.
1868 – Katesizy ny fampianarana kristiana, Clermont-Ferrand, 1868, 160 s.
1875 – Katesizy kely na fampianarana kristiana, Antananarivo: Presy Katolika, 34 s.
1878 – Katesizy kely na fampianarana kristiana, Antananarivo: Presy Katolika, 29 s.
1880 – Katesizy na fampianarana ny fivavahana marina, Antananarivo: Presy
Katolika, 126 s.
1881 – Katesizy kely na fianarana kristiana, Antananarivo: Presy Katolika,
31 s.

�376

Wojciech Kluj OMI

1887 – Katesizy kely na fivavahana sy fianarana katolika, Antananarivo: Presy
Katolika, 31 s.
1887 – Katesizy na fampianarana ny fivavahana katolika, Antananarivo: Presy Katolika, 128 s.
1891 – Katesizy na fampianarana ny fivavahana katolika, Antananarivo: Presy Katolika, 126 s.
1892 – Ny Fivoasana ny Katesizy ho any ny Malagasy, Antananarivo, Notontaina tamy ny Presy Katolika, 469 s.

1898 – Katesizy na fampianarana ny fivavahana katolika, Paris: Imprimerie
M.-R. Leroy, 126 s.
1901 – Katesizy na fampianarana ny fivavahana katolika, Paris: Imprimerie
M.-R. Leroy, 126 s.
1905 – Katesizy na fampianarana ny fivavahana katolika, Paris: Imprimerie
M.-R. Leroy, 126 s.
1906 – Katesizy na fampianarana ny fivavahana katolika, Paris: Imprimerie
M.-R. Leroy, 126 s.
1908 – Katesizy na fampianarana ny fivavahana katolika, Tananarive: Imprimerie Catholique, 126 s.
1910 – Katesizy fohifohy, Tananarive: Imprimerie Catholique, 73 s.
1911 – Katesizy na fampianarana ny fivavahana katolika, Tananarive: Imprimerie Catholique, 124 s.
1915 – Katesizy na fampianarana ny fivavahana katolika, Tananarive: Imprimerie Catholique, 124 s.

�Aneks 4

377

1917 – Katesizy na fampianarana ny fivavahana katolika, Tananarive: Imprimerie Catholique, 123 s.
1918 – Katesizy na fampianarana ny fivavahana katolika, Tananarive: Imprimerie Catholique, 124 s.
1921 – Katesizy na fampianarana ny fivavahana katolika, Tananarive: Imprimerie Catholique, 120 s.
1951 – Katesizy na fampianarana ny fivavahana katolika, Tananarive: Imprimerie d’Antanimena, 127 s.

Dane pochodzą zasadniczo z archiwum jezuitów w Antananarywie (Tsaramasoandro).

�378

Wojciech Kluj OMI

�Studia i Materiały Misjologiczne
Seria pod red. Jarosława Różańskiego OMI

1. 	Jarosław Różański, Misje a promocja ludzka według dokumentów soborowych
i posoborowych oraz praktyki misyjnej Kościoła, Warszawa 2001.
2. 	Jarosław Różański, Paweł Szuppe (red.), Ewangelia między tradycją a współczesnością
afrykańską, Warszawa 2004.
3. 	Franciszek Jabłoński, Misjolodzy polscy. Informator, Warszawa 2005.
4. 	Ireneusz Paweł Ropiak, Kult Najświętszej Maryi Panny Królowej Pokoju w Yamoussoukro
na Wybrzeżu Kości Słoniowej, Warszawa 2005.
5. 	Andrzej Halemba, Religious and ethical values in the proverbs of the Mambwe people
(Zambia) – part I, Warszawa 2005.
6. 	Andrzej Halemba, Religious and ethical values in the proverbs of the Mambwe people
(Zambia) – part II (Proverbs), Warszawa 2005.
7. 	Tomasz Atłas, Ruch charyzmatyczny w Republice Konga i jego wpływ na kształtowanie
życia osobistego i społecznego, Warszawa 2005.
8. 	Marian Midura, Wkład polskich misjonarzy i misjonarek w rozwój Kościoła katolickiego
w Senegalu, Warszawa 2006.
9. 	Romuald Szczodrowski, Misyjny wymiar życia i działalności matki Marii Teresy Linssen
i zakonu Communio in Christo, Pelplin 2006.
10. 	Franciszek Jabłoński, Błogosławione stopy głoszących Dobrą Nowinę. Świętowojciechowi
misjonarze, Warszawa 2007.
11. 	Marek Rostkowski, La cooperazione dei laici all’attività missionaria delle Chiesa
nell´insegnamento di Giovanni Paolo II, Varsavia 2007.
12. 	Paweł Zając, Spotkania kultur. Katoliccy misjonarze i Ludność Rodzima w Kanadzie
w historiografii XIX i XX w., Warszawa 2007.
13. 	Wojciech Kluj, Jarosław Różański (red.), Polscy oblaci w służbie Polonii kanadyjskiej,
Warszawa 2007.
14. 	Grzegorz Krzyżostaniak, Inkulturacja obrzędów przejścia na Madagaskarze, Warszawa
2011.
15. 	Tomasz Szyszka (red.), Ojciec Marian Żelazek SVD, Ojciec Trędowatych – Father Marian
Żelazek SVD, The Father of the Lepers, Warszawa 2008.
16. 	Franciszek Jabłoński, Tradycja gnieźnieńskich krzyży misyjnych, Gniezno 2010.
17. 	Franciszek Jabłoński, Apele i orędzia na Światowy Dzień Misyjny (1930-2010), Gniezno
2010.
18. 	Franciszek Jabłoński, Terytoria misyjne w świetle Kongregacji Ewangelizowania Narodów
w 390. rocznicę jej powstania (1622-2012), Warszawa 2012.
19. 	Krzysztof Tyliszczak, Rola młodzieżowych Kursów Loreto w duszpasterstwie polonijnym
w Europie Zachodniej, Pelplin 2012.

�20. 	Wojciech Kluj, Kształtowanie się podstawowych tekstów wiary w języku malgaskim,
Warszawa 2013.
22. 	Grzegorz Krzyżostaniak, Jarosław Różański (red.), W kręgu pracy polskich oblatów na
Madagaskarze, Warszawa 2012.
23. 	Jarosław Różański, Misjonarze oblaci Maryi Niepokalanej na Madagaskarze (1980-2010),
Warszawa 2012.
31. 	Leon Nieścior OMI, Kościół otwarty na ludy. Misyjna myśl Ojców Kościoła. Wybrane
zagadnienia, Warszawa 2011.
41. 	Radosław Jaszczuk, Ewangelizacja kultur i inkulturacja Ewangelii w świetle dokumentu
końcowego IV Konferencji Generalnej Episkopatu Latynoamerykańskiego i posynodalnej
adhortacji apostolskiej Jana Pawła II „Ecclesia in America”, Warszawa 2012.

�</text>
                  </elementText>
                </elementTextContainer>
              </element>
            </elementContainer>
          </elementSet>
        </elementSetContainer>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="2">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="6">
                  <text>Misjologiczna</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>książka</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134">
                <text>język malgaski</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="190">
                <text>literatura religijna</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135">
                <text>książka</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136">
                <text>Kluj, Wojciech</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="137">
                <text>Kształtowanie się podstawowych tekstów wiary w języku malgaskim</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="52">
            <name>Alternative Title</name>
            <description>An alternative name for the resource. The distinction between titles and alternative titles is application-specific.</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="138">
                <text>Development of basic Christian texts in Malagasy language</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="139">
                <text>Développement des textes fondamentaux de la foi chrétienne en langue malgache</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="140">
                <text>2013</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="141">
                <text>Wydawnictwo "Missio-Polonia"</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="142">
                <text>ISBN: 978-83-61859-09-03&#13;
ISSN 1896-5393</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="143">
                <text>polski</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="144">
                <text>Niniejszy materiał może być wykorzystywany i cytowany jedynie w granicach dozwolonego użytku.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="146">
                <text>Seria: Studia i Materiały Misjologiczne ; 20.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="28" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="46">
        <src>https://digitarium.uksw.edu.pl/files/original/1/28/Tribut_Nalezyty_Wdziecznosci_15dpi.pdf</src>
        <authentication>36bd5ea1b4f046e4570f69d127521d45</authentication>
        <elementSetContainer>
          <elementSet elementSetId="5">
            <name>PDF Text</name>
            <description/>
            <elementContainer>
              <element elementId="113">
                <name>Text</name>
                <description/>
                <elementTextContainer>
                  <elementText elementTextId="678">
                    <text>������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������������</text>
                  </elementText>
                </elementTextContainer>
              </element>
            </elementContainer>
          </elementSet>
        </elementSetContainer>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="1">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="1">
                  <text>Stare druki</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="2">
                  <text>W kolekcji prezentujemy m.in.: nie notowane przez Bibliografię Estreichera wydanie “Compendium theologiae moralis” Franciszka Przyłęckiego; pierwodruk “Psalmodii Polskiej” Wespazjana Hieronima Kochowskiego - jednego z najwybitniejszych historyków i poetów sarmackich; “Reformacya Obyczaiow Polskich” autorstwa Szymona Starowolskiego - udostępnione aktualnie drugie, uzupełnione wydanie, pozwoli badaczom na prześledzenie ewolucji spojrzenia autora na obyczaje polskie epoki baroku oraz zmiany zachodzące w polskim społeczeństwie; “Centvria poetica” - ciekawostka z racji jej przynależności do biblioteki bielańskiego eremu kamedulskiego, niewielkie dziełko z datą wydania ukrytą w chronostychu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="3">
                  <text>Biblioteka Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="4">
                  <text>Domena publiczna (Public domain)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="5">
                  <text>stare druki</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="203">
                <text>stary druk</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="204">
                <text>Kochowski, Wespazjan</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="205">
                <text>Tribut Nalezyty Wdzięcznosci, Wszytkiego Dobrego Dawcy Panv Y Bogv Albo Psalmodia Polska Za Dobrodzieystwa Boskie Dziekuiaca Przez iednę Nayliższą Creaturę Roku P. 1693 Napisana, A do Druku podana Roku Pańskiego 1695</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="52">
            <name>Alternative Title</name>
            <description>An alternative name for the resource. The distinction between titles and alternative titles is application-specific.</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="206">
                <text>Psalmodia Polska </text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="207">
                <text>Psalmodia wdzięczności</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="208">
                <text>[post 26 I 1695]</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="209">
                <text>w Drukarni Iasney Gory Częstochowskiey</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="48">
            <name>Source</name>
            <description>A related resource from which the described resource is derived</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="210">
                <text>BG UKSW, sygn. 104041.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="211">
                <text>polski</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="212">
                <text>łacina</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="213">
                <text>Estr. XV-XVIII, 19, 381 ; Ossol. XVII, 3, 3206 ; [1] k., 105 [i.e. 104] s., [1] k. ; 4°</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="214">
                <text>*Domena publiczna (Public domain)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="215">
                <text>pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="111" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="142">
        <src>https://digitarium.uksw.edu.pl/files/original/111/Korczynski_T-Kiedy_dom_zaczyna_plonac.pdf</src>
        <authentication>10ad586d54e287f372a0b3db12d4678a</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1301">
                <text>Kiedy dom zaczyna płonąć : swój, obcy, wróg w Trzeciej Rzeszy - perspektywa konstruktywistycznej socjologii wiedzy</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1302">
                <text>Korczyński, Tomasz Michał</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1303">
                <text>2019</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1304">
                <text>Wydawnictwo Naukowe Katedra</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1305">
                <text>9788366107236</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1306">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1307">
                <text>książka</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1308">
                <text>tożsamość społeczna</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="1309">
                <text>antysemityzm</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="1310">
                <text>Trzecia Rzesza</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="1311">
                <text>nazizm</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1312">
                <text>info:eu-repo/semantics/openAccess</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="64">
            <name>License</name>
            <description>A legal document giving official permission to do something with the resource.</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1313">
                <text>*Niniejszy materiał może być wykorzystywany i cytowany jedynie w granicach dozwolonego użytku.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1314">
                <text>pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PBCore</name>
        <description>PBCore is a metadata standard for audiovisual media developed by the public broadcasting community. See http://www.pbcore.org/documentation/</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="94">
            <name>Identifier</name>
            <description>Best practice is to identify the media item (whether analog or digital) by means of an unambiguous string or number corresponding to an established or formal identification system if one exists. We recommend using the item's Omeka URL. (e.g., http://myomeka.com/items/show/1) If you are using the Internet Archive Plugin, this field will be autofilled.</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1315">
                <text>https://digitarium.uksw.edu.pl/items/show/111</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="101" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="131">
        <src>https://digitarium.uksw.edu.pl/files/original/38/101/ebook_Krawczyk_Hipoteza.pdf</src>
        <authentication>8df382a452af5041db6c9693c591dff1</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="38">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="1177">
                  <text>Teologia</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1164">
                <text>Krawczyk, Mateusz </text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1165">
                <text>Hipoteza zależności hipertekstualnej Listu do Rzymian od Księgi Mądrości</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1166">
                <text>2020</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1167">
                <text>Wydawnictwo Naukowe UKSW ; Towarzystwo Naukowe Franciszka Salezego</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1168">
                <text>urn:isbn: 978-83-8090-741-6</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1169">
                <text>pol ; grc ; heb ; eng</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1170">
                <text>książka</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1171">
                <text>intertekstualność w Biblii</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="1201">
                <text>Biblia. ST. Księga Mądrości</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="1202">
                <text>Biblia. NT. List do Rzymian</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1172">
                <text>460 stron : ilustracje ; 22 cm</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1175">
                <text>pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1178">
                <text>Praca powstała w wyniku realizacji projektu badawczego nr 2016/23/N/HS1/02941 oraz stypendium doktorskiego nr 2018/28/T/HS1/00270.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1246">
                <text>info:eu-repo/semantics/openAccess</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="64">
            <name>License</name>
            <description>A legal document giving official permission to do something with the resource.</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1247">
                <text>*Niniejszy materiał może być wykorzystywany i cytowany jedynie w granicach dozwolonego użytku.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PBCore</name>
        <description>PBCore is a metadata standard for audiovisual media developed by the public broadcasting community. See http://www.pbcore.org/documentation/</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="94">
            <name>Identifier</name>
            <description>Best practice is to identify the media item (whether analog or digital) by means of an unambiguous string or number corresponding to an established or formal identification system if one exists. We recommend using the item's Omeka URL. (e.g., http://myomeka.com/items/show/1) If you are using the Internet Archive Plugin, this field will be autofilled.</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1176">
                <text>http://digitarium-demo.uksw.edu.pl/items/show/101</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="69" public="1" featured="0">
    <collection collectionId="34">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="727">
                  <text>Nauki o mediach</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="792">
                <text>514d8542-a09e-4afa-9520-ede1c6117de0</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="793">
                <text>Laskowska, Małgorzata</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="55">
            <name>Date Available</name>
            <description>Date (often a range) that the resource became or will become available.</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="794">
                <text>2017-12-01T12:44:01Z</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="60">
            <name>Date Issued</name>
            <description>Date of formal issuance (e.g., publication) of the resource.</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="795">
                <text>2011</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="80">
            <name>Bibliographic Citation</name>
            <description>A bibliographic reference for the resource. Recommended practice is to include sufficient bibliographic detail to identify the resource as unambiguously as possible.</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="796">
                <text>Laskowska M., "Dziennikarstwo internetowe w Polsce", w: "Media - czwarta władza", t. 3, cz. I, red. J. Sobczak, W. Machura, Opole 2011, s. 151-160.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="797">
                <text>pl</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="798">
                <text>Wydawnictwo Scriptorium</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="800">
                <text>dziennikarstwo internetowe</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="801">
                <text>Dziennikarstwo internetowe w Polsce </text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="802">
                <text>artykuł</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="107" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="138">
        <src>https://digitarium.uksw.edu.pl/files/original/8/107/787_P-DUN_2019.pdf</src>
        <authentication>6adf33d9845ccca6aae89e141fd5bac9</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="8">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="218">
                  <text>Biblioteka UKSW</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1248">
                <text>Konserwacja, digitalizacja i udostępnianie w wersji cyfrowej inwentarzy Biblioteki Głównej UKSW obejmujących tzw. księgozbiór krakowsko-warszawski – kontynuacja</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="37">
            <name>Contributor</name>
            <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1249">
                <text>Kordowska, Daria</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1250">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1251">
                <text>raport</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1252">
                <text>Działalność Upowszechniająca Naukę; MNiSW</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1253">
                <text>info:eu-repo/semantics/openAccess</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1254">
                <text>Niniejszy materiał jest udostępniony na licencji Creative Commons - Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach 4.0. Pełne postanowienia tej licencji są dostępne pod: https://creativecommons.org/licenses/by/4.0/legalcode.pl</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1256">
                <text>Matraś, Maciej</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PBCore</name>
        <description>PBCore is a metadata standard for audiovisual media developed by the public broadcasting community. See http://www.pbcore.org/documentation/</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="94">
            <name>Identifier</name>
            <description>Best practice is to identify the media item (whether analog or digital) by means of an unambiguous string or number corresponding to an established or formal identification system if one exists. We recommend using the item's Omeka URL. (e.g., http://myomeka.com/items/show/1) If you are using the Internet Archive Plugin, this field will be autofilled.</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1255">
                <text>http://omeka.uksw.edu.pl/items/show/107</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="132" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="169">
        <src>https://digitarium.uksw.edu.pl/files/original/8/132/Matras_M_2022-Dezynfekcja_digitalizacja_i_upowszechnienie.pdf</src>
        <authentication>740c3ae60708c5d340dd27774d5f8088</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="8">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="218">
                  <text>Biblioteka UKSW</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1561">
                <text>Dezynfekcja, digitalizacja i upowszechnienie części historycznej kolekcji z BG UKSW w Warszawie 2020 – 2021</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1562">
                <text>Matraś, Maciej</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1563">
                <text>2022</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1565">
                <text>https://digitarium.uksw.edu.pl/items/show/132</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1566">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1567">
                <text>raport</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1571">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1597">
                <text>Społeczna Odpowiedzialność Nauki ; MEiN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1598">
                <text>Zadanie pn. „Dezynfekcja, digitalizacja i upowszechnienie części historycznej kolekcji z BG UKSW w Warszawie” współfinansowane w ramach umowy nr SONB/SP461393/2020 ze środków Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego (program „Społeczna odpowiedzialność nauki”).</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="63">
            <name>Access Rights</name>
            <description>Information about who can access the resource or an indication of its security status. Access Rights may include information regarding access or restrictions based on privacy, security, or other policies.</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1599">
                <text>Niniejszy materiał jest udostępniony na licencji Creative Commons - Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach 4.0. Pełne postanowienia tej licencji są dostępne pod: https://creativecommons.org/licenses/by/4.0/legalcode.pl</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1600">
                <text>info:eu-repo/semantics/openAccess</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PBCore</name>
        <description>PBCore is a metadata standard for audiovisual media developed by the public broadcasting community. See http://www.pbcore.org/documentation/</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="94">
            <name>Identifier</name>
            <description>Best practice is to identify the media item (whether analog or digital) by means of an unambiguous string or number corresponding to an established or formal identification system if one exists. We recommend using the item's Omeka URL. (e.g., http://myomeka.com/items/show/1) If you are using the Internet Archive Plugin, this field will be autofilled.</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="1572">
                <text>https://digitarium.uksw.edu.pl/items/show/132</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
</itemContainer>
