<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<itemContainer xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://digitarium.uksw.edu.pl/items/browse?collection=37&amp;output=omeka-xml&amp;sort_field=added" accessDate="2026-05-12T21:53:08+00:00">
  <miscellaneousContainer>
    <pagination>
      <pageNumber>1</pageNumber>
      <perPage>10</perPage>
      <totalResults>1</totalResults>
    </pagination>
  </miscellaneousContainer>
  <item itemId="67" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="95">
        <src>https://digitarium.uksw.edu.pl/files/original/37/67/A.Szwagrzyk_Dalasinska_Estetyka_pogranicza.pdf</src>
        <authentication>3b51d42b6cc892d13d2dbc3dda2e0339</authentication>
        <elementSetContainer>
          <elementSet elementSetId="5">
            <name>PDF Text</name>
            <description/>
            <elementContainer>
              <element elementId="113">
                <name>Text</name>
                <description/>
                <elementTextContainer>
                  <elementText elementTextId="771">
                    <text>Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

Aleksandra Szwagrzyk-Dalasińska

ESTETYKA POGRANICZA.

WESELE HRABIEGO ORGAZA

ROMANA JAWORSKIEGO
1

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

2

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

ALEKSANDRA SZWAGRZYK-DALASIŃSKA

ESTETYKA
POGRANICZA
WESELE HRABIEGO ORGAZA
ROMANA JAWORSKIEGO

Toruń 2017
3

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

4

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

ALEKSANDRA SZWAGRZYK-DALASIŃSKA

ESTETYKA
POGRANICZA
WESELE HRABIEGO ORGAZA
ROMANA JAWORSKIEGO

5

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

© by „ProLog”. Seria wydawnicza EpiLog
ISBN 978-83-944164-9-2
Recenzje naukowe
dr hab. Radosław Sioma, prof. UMK
Korekta
dr Tomasz Dalasiński
Skład
dr Tomasz Dalasiński
Okładka
Katarzyna Struzińska
Wydawca
„ProLog. Interdyscyplinarne Czasopismo Humanistyczne”
Zakład Antropologii Literatury i Edukacji Polonistycznej
Instytut Literatury Polskiej Uniwersytetu Mikołaja Kopernika
ul. Fosa Staromiejska 3, 87-100 Toruń

www.PrologCzasopismo.wordpress.com
Niniejsza publikacja udostępniana jest na zasadach Open Access.
Treści w niej zawarte mogą być swobodnie czytane, kopiowane,
przechowywane, drukowane i wykorzystywane do celów naukowych oraz
dydaktycznych zgodnie z prawem pod warunkiem nienaruszania
intelektualnych i materialnych praw autorskich ich twórców i redaktorów.

6

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

Spis treści
9
WSTĘP. Gra w nowoczesność czy gra nowoczesnością?
30

ROZDZIAŁ I. Schyłek/wojna

47

ROZDZIAŁ II. Dandyzm/dekadentyzm

60

ROZDZIAŁ III. Kultura/religia

87

ROZDZIAŁ IV. Forma/gra

108 ZAKOŃCZENIE
112 Bibliografia

7

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

Ma się być świadectwem
epoki
siebie nie? chyba też
ostatecznie jest się samemu
człowiekiem też
Miron Białoszewski, Było i było

Nikt nic nie rozumiał. […] Okrzykom i oklaskom nie
było końca.
Roman Jaworski, Wesele Hrabiego Orgaza

8

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

WSTĘP
Gra w nowoczesność czy gra nowoczesnością?
Modernizm nie odkrył Romana Jaworskiego, ale Roman
Jaworski odkrywał modernizm. Pisarz nie został doceniony w
swojej epoce, w zasadzie należycie nie został doceniony nigdy
– ani przez badaczy literatury, ani przez czytelników. Zawsze
znajdował się obok głównego nurtu; ta jednak pozycja
sprawiała, że mógł stać się bacznym obserwatorem, a później
wnikliwym komentatorem tego, co działo się w epoce.
Oceniał zjawiska literackie, mody, po prostu opisywał kulturę
we wszystkich jej przejawach. Na kulturę Jaworski spoglądał
jednak z ogromnym dystansem, starał się badać ją, zaglądać w
mniej popularne rejestry, a ostatecznie dokonywał osądu i
często ostrej krytyki. Bardzo szybko pisarz zrozumiał zasady i
konwencje „rządzące” młodopolskim pisaniem – zdawały mu
się sztuczne, wyświechtane, więc ironicznie zaczął potęgować
ówczesną

manierę

,

tworząc

swój

własny

język,

modernistyczny „do kwadratu” . Michał Głowiński tak mówi
o

sposobie

wypowiedzi

autora:

„Pozornie

pozostaje

niezmieniony, nawet więcej: Jaworski potęguje to, co
stanowiło istotę stylu modernistycznego. Z pozoru tylko, bo
nadając mu inne funkcje, kompromituje go. Przestaje on być

9

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

czynnikiem wzniosłości, staje się zaś przedmiotem i środkiem
deprecjacji” .
Roman Jaworski nie należy do pisarzy, którym czytelnik
może z łatwością zaufać. W zasadzie wnikliwy czytelnik prozy
tego autora ufać mu nie powinien, zmuszony jest sprawdzać
modernistę niemal przy każdym nowym akapicie. Zdania roją
się bowiem od niejasności, gier oraz nawiązań. Jaworski
pragnie wzbudzać u odbiorców nieustanny niedosyt – niedosyt
wiedzy. Niedosyt ten skonstruowany został na dwóch
poziomach, po pierwsze – na poziome struktury tekstu, po
drugie – na poziome fabuły. Na poziomie struktury tekstu
niejasna

jest

budowa

utworów

(istotna

będzie

tutaj

metatekstowość, intertekstualność, dekonstrukcja oraz gra).
Wrogie czytelnikowi wydawać może się także surrealistyczne
mieszanie świata fikcji i rzeczywistości, faworyzowanie tej
pierwszej oraz czynienie z niej recepty na odbiór kultury.
Niepewny jest także język, obśmiewający młodopolską
manierę, ale czerpiący z niej, przetworzony, nienaturalny na
poziomie

leksykalnym

i

składniowym,

wrogi.

Co

najważniejsze, jako kwestia niezwykle złożona jawi się tutaj
podmiotowość, jej ustawiczne rozbijanie i tworzenie ,
autokreowanie w tekstowym świecie, wysuwanie na plan
pierwszy autora-konstruktora i autora-metodologa, który pisze
powieść według wyznaczników, które sam podaje w tekście
powieści.

10

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

Jaworski ukazuje wynaturzenie dotychczasowej sztuki,
które uznaje za jeden z najważniejszych symptomów kryzysu
kultury. Kryzys ów zaczyna się z początkiem dwudziestego
stulecia i pogłębia się po pierwszej wojnie światowej. Początki
tego staczania opisane zostają w zbiorze opowiadań z roku
1910 pt. Historie maniaków (tu upadek zapowiadać będą sami
bohaterowie,

szaleńcy

lub

posiadacze

nietypowych

osobowości, uwięzieni w szalonym świecie). Za opus magnum
Jaworskiego uznaje się jednak powieść z roku 1925 – Wesele
hrabiego

Orgaza.

najtrafniejsze

W

Weselu…

diagnozy

postawione

dotyczące

zostają

społeczeństwa

powojennego. Pisarz zauważa, że nie można już mówić o
dziejach współczesnych w perspektywie chronologii epok,
bowiem całe społeczeństwo po wojnie stało się „jałowe”,
zabrakło czegoś, co spajałoby kulturę i tkankę społeczną.
Jaworski w powieści pisze: „Oto dożyliśmy epoki, która
zatraciła wątek ze swymi ludźmi i nie może już ścierpieć ani
jednego człowieka, gdyż wszyscy razem i każdy z osobna
pozbawieni są jakiegokolwiek tła jakiejkolwiek epoki” .
Ludzie przez wojnę zaczęli odróżniać rzeczywistość od
fikcji , jedynym wybawieniem dla nich może stać się
„zastosowanie fikcji do celów praktycznych” – zbawieniem
staje się tutaj zabawa, przetwarzanie, nadawanie „nazw od
rzeczy, bez rzeczy i do nazw tych rzeczy” . Jaworski
postanawia więc przetwarzać w swojej powieści kulturę,

11

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

dokonywać ciągłej reprodukcji znaków. Kultura jest tutaj
rozumiana w ujęciu Habermasowskim: „Kulturą nazywam
zasób

wiedzy,

z

którego

uczestnicy

działania

komunikacyjnego, porozumiewając się co do czegoś w świecie,
czerpią interpretacje obiecujące konsens” .
Jaworski, tak jak i kreowane przez niego postaci
literackie, nie utożsamia się do końca ze swoją społeczną rolą.
W Weselu hrabiego Orgaza milionerzy-biznesmeni zajmują się
wszystkim, oprócz robienia prawdziwych interesów. Autor
tekstu także nie jest tylko pisarzem, ale równocześnie
teoretykiem gatunku. W powieści zawarte są wskazówki
dotyczące tego, jak pisać teksty epickie, z jakich wzorców
korzystać. Ostatecznie okazuje się, że dla Jaworskiego
materiałem jest w zasadzie wszystko, co zostało napisane w
epoce, czerpie z tekstów innych autorów, nawiązuje do
młodopolskiej manierycznej liryki, do zagmatwanego stylu
swojego przyjaciela, Witkacego, a wreszcie – wraca do swoich
tekstów, tworzy jakby nową wersję opowiadania o maniakach.
Romana

Jaworskiego

silnie

interesuje

stosunek

czytelników do fenomenu, jakim jest dzieło literackie i do jego
usytuowania w kulturze. Zastanawia go zwłaszcza to, czy
czytający zauważają odniesienia oraz gry, których na kartach
utworu podejmuje się autor. Pisarz chce wiedzieć, jak
czytelnicy podchodzą do kulturowych wzorców – najlepiej
jest, jeśli tak samo jak autor umieją je rozkodować i nie

12

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

rozumieją ich tylko w trybie najprostszym, czyli serio. Powinni
dostrzegać ironię, być świadomi w równiej mierze, co autornadawca kodujący tekst. Najważniejszy jest więc tutaj dystans
– skoro bohater powieści nie spełnia oczekiwań, nie
podchodzi do swojej roli skrupulatnie, ale gra (w dodatku
zdaje sobie sprawę ze swojego fikcyjnego, tekstowego statusu),
to i autor zmuszony zostaje do odgrywania pewnej nowej roli ,
staje się więc metodologiem, który pisze według własnych
wskazówek , nie może jednak nadmiernie epatować sobą w
tekście, powinien umieć odnaleźć także i tutaj dystans (być
„na skraju” fikcji i rzeczywistości): „Ponadto jest problem, by
ani w świecie, ani we własnym światku nie zechciał zamieszkać
na stałe sam autor! On winien wciąż krążyć po peryferiach
swojego tworu, w pasie neutralnym, przy rzeczywistości
słupach figlarnych gzić się i ćwiczyć” .
Powstaje w ten sposób swoisty tekst o tekście,
metapowieść, gdzie bohaterowie i autor mają taki sam
tekstowy status. Badacz literatury pisze:
Kluczowym […] problemem jest już nie to, co powieść
konkretnie mówi o świecie, ale to, co o nim powiedzieć może.
Kwestią zasadniczą staje się więc krytyka powieściowego
rozumu, krytyka dokonywana wewnątrz samej powieści i
środkami tradycyjnie uważanymi za najbardziej dla niej
charakterystyczne. W ostatniej instancji powieść stanowi

13

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

krytykę powieściowego poznania. Krytykę dokonywaną przez
nieustanne

kwestionowanie

przyjętych

sposobów

wypowiadania, nieustanne wątpienie .
Wesele hrabiego Orgaza nie mówi o świecie, który
można opisać, świat rozpada się na oczach młodopolan,
mamy do czynienia z kryzysem uniwersalizmu. Po wojnie
następuje swoisty rozpad rzeczywistości, zostają tylko strzępy,
z których trzeba wszystko odbudować. Jaworski nie jest
pewien jednak, czy ma to jakikolwiek sens. Tworzenie
prawdziwego świata i późniejsze opisywanie go w powieściach
(zwłaszcza w realistyczny sposób) zdaniem powieściopisarza
jest pozbawione sensu, w Weselu… podkreśla, iż lepiej
nieustannie mieszać fikcję z zastaną rzeczywistością, literaturę
z teorią literatury, a to, co realne z fantastyką. Powieść, czyli
najwznioślejsze dokonanie europejskiej literatury, nie radzi
sobie z opisem nowej rzeczywistości, dlatego musi zostać
poddana stanowczej krytyce i naprawie, a wręcz odbudowie . I
tu kolejny raz mocno trzeba zaznaczyć, zdaniem Jaworskiego,
jedyną możliwością naprawy gatunku byłoby pisanie o nim
samym nie w tekstach metodologicznych, ale w powieściach
właśnie; tworzenie literatury o wymiarze meta mogłoby być
jedną z recept na kryzys, a w zasadzie na kryzys mimesis .
Czytając taką literaturę, należy stale wątpić, trzeba śledzić
autora (nie ufać mu, jak w literaturze poprzednich epok) –

14

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

badać wszystkie gry, nawiązania, kulturowe sploty. Autor
natomiast powinien dokonywać ciągłej dekonstrukcji sensów,
rozbijania tego, co jest zbyt powierzchowne. Kiedy świat
zmienia się i ulega zniszczeniom, autor musi zacząć bawić się
fikcją , a w zasadzie „posiadać wielki zapas fikcji” . Pod
piórem pisarza tekst jakby samorodnie staje się świadom
swojego literackiego oraz fikcyjnego wymiaru.
Fikcja wyzyskuje wszystko, co wlicza się w obręb
kultury. W Weselu hrabiego Orgaza zostaje to później
literacko

przetworzone,

najsilniejszemu

przeobrażeniu

poddana zostaje pantomima, czyli kluczowy motyw powieści.
Krzysztof

Kłosiński

używa

pojęcia

„hiperkulturowa

interpretacja kultury”. Zauważa jednak, że właśnie wyzyskując
motyw pantomimy, autor łączy taką interpretację kultury z
porządkiem natury (jedyny raz w toku utworu). Pantomima –
zarówno przygotowania do niej, jak i już samo przedstawienie
– pokazują najbardziej pierwotne cechy ludzi, prawdziwe
twarze bohaterów, którzy stale uciekają konwencjom. Badacz
napisał:
Gotowe znaki poddawane są swoistej reprodukcji.
Występuje tu kluczowy motyw całego pisarstwa Jaworskiego,
ukryty w znaczeniach i sposobie wyzyskania kategorii
pantomimy. Pantomima jest bowiem u Jaworskiego jedynym

15

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

punktem, w którym hiperkulturowa interpretacja kultury styka
się z wartościami należącymi do porządku natury .
Ponadto pantomima jest także elementem o największej
groteskowej sile. Wyraża równocześnie prawdy z dwóch
porządków – z porządku natury oraz z porządku kultury. Z
jednej strony przedstawienie będzie wielkim osiągnięciem
cywilizacji, a w zasadzie, w myśl Yetmeyera, jej ocaleniem. Z
drugiej jednak, przedstawienie to pokaz zwierzęcych wręcz
żądz bohaterów, Yetmeyer chce wypromować własną osobę:
„Postanowił zostać zbawcą świata głównie w tym celu, by
leczyć dotkliwe rany powojenne i pobudzać zgnuśniałą
ludzkość do twórczości” .
Havemeyer podczas realizacji przedstawienia poznaje
odtwórczynię najważniejszej roli żeńskiej, Donnę Evaristę de
las Cuebas, „potomkinię rodu, z którego pochodziła żona El
Greca” , rozpoczyna się ich miłosna przygoda, przygoda o
wymiarze nie tyle metafizycznym, co cielesnym. Bohaterowie
zaspokajają swoje skrywane seksualne żądze, eksperymentują,
badają się wzajemnie. Havemeyer po miłosnym akcie mówi do
swojej kochanki: „Czułem twoją miłość upalną, przewrotną.
Dowiedz się, istotko zbałamucona i zakłamana, że ani na
chwilkę omdlały nie byłem, ani też pijany, że wobec wybryków
twoich i dąsów użyłem podstępu i że oczyma zupełnie
trzeźwymi obserwowałem lubieżne twoje praktyki ze mną” .

16

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

Postawy powieściowych antagonistów są groteskowe,
obaj zgodnie z istotą groteski mierzą się z absolutem, mierzą
się ze stereotypami (są Amerykanami, multimilionerami,
którzy próbują ocalić kulturę poprzez grę w pantomimie), a
dalej – mierzą się z mitami. Spektakl nazywa się „Dancing
Przedśmiertny”, a inspirację do jego odegrania stanowił obraz
hiszpańskiego malarza El Greco pt. Pogrzeb hrabiego Orgaza.
Realizują więc nasi bohaterowie najważniejsze groteskowe
tematy, cytując za historyk literatury: „Groteska wymierzona
jest przeciwko mitom, absolutom, stereotypom. Podważanie
prawd uznawanych za jedynie słuszne, kpina z tak zwanych
oczywistości,

szarganie

„świętości”

–

to

jedne

z

najistotniejszych tematów utworów groteskowych” .
Groteskowość bohaterów, a w zasadzie i całej
powieściowej sytuacji jest jednak dość specyficzna. Groteska
jako

kategoria

wyobcowanie

estetyczna
świata,

tradycyjnie

świata,

który

opisuje

pewne

jest

dziwny,

niejednoznaczny, niemożliwy do opisania w kategoriach
komizmu czy tragedii. Tutaj mamy do czynienia z czymś
innym, świat nie tyle stał się obcy, co ludzie nie potrafią go już
opisywać, odnoszą wrażenie rozpadu, do czynienia mają z
kryzysem mimetyzmu. Zdaniem Jaworskiego cywilizacja to
kultura budowana przez społeczeństwo. W Weselu hrabiego
Orgaza nie ma już zdrowej cywilizacji, pierwsza wojna
światowa stanowi wyrwę, niekiedy wydaje się, że nie do

17

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

naprawienia. Ludzie zostali sami i muszą tworzyć nową
rzeczywistość . Do czynienia mamy tutaj z dziś modnym w
literaturoznawstwie,

wspominanym

już

kilkakrotnie,

problemem reprezentacji. Groteska Jaworskiego ufundowana
zostanie zatem na kwestii kryzysu przedstawiania, oczywiście
ze swej natury zakłada ona już dekompozycję tego, co
oczywiste, Michała Głowińskiego pisze:
Groteska […] przeczy temu, co można byłoby nazwać
„wiernym przedstawieniem rzeczywistości” (by nawet nie
wspominać o jej „odbijaniu”), zakłada dekompozycję tego, co
uważa się za prawdziwe i oczywiste, jak również swobodne
kreowanie

elementów,

składających

się

na

świat

przedstawiony, oraz związków między nimi .
W powieści Romana Jaworskiego nie mamy
jednak do czynienia z negowaniem czy dekonstruowaniem
tego, co oczywiste, bowiem dawna idea świata uległa
zniszczeniu – oczywistości czy prawdy nie ma . Autor
zauważa, że świat jest zakłamany, nieprawdziwy i niespójny w
swej istocie, a traktując go groteskowo – dodatkowo wzmaga
ten efekt. Groteska, którą pokazuje nam w Weselu hrabiego
Orgaza Jaworski, ma dwoistą naturę, tak naprawdę można by
nazwać ją nowym terminem, byłaby to metagroteska. Termin

18

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

ten ukuty został specjalnie do opisania świata przedstawionego
w prozie Jaworskiego.
Metagroteska służyłaby do oddania za pomocą groteski
groteskowości zastanej rzeczywistości. W myśl definicji tego
pojęcia groteska oddaje groteskowość dyskursów, które
mówiły

o

tymczasowych

konstrukcjach

rzeczywistości,

groteska opisuje to, co już jest groteskowe. Mamy groteskę do
kwadratu, inaczej niż groteskowo nie da się mówić nie o
świecie, ale o jego opisywaniu, właśnie o mówieniu o świecie.
Autor konstruuje za pomocą metagroteski elementy świata
przedstawionego. Mamy do czynienia właśnie z ciągłym
konstruowaniem, a nie z gotową konstrukcją, zwraca się więc
uwagę na stale powtarzający się proces, na czynność, a nie na
jej rezultat. Konstruowana jest tutaj opowieść o dziejach,
opowieść w dużej mierze fikcyjna. Jaworski zdaje sobie
sprawę, że musi pisać o kryzysie uniwersalizmu, wie jednak, że
wszystko to, co dzieje się po wojnie ma właśnie status
przejściowy, ulega ciągłym zmianom, zatrzymany zostaje i
opisany tylko pewien powojenny wycinek.
Wydaje się, że pisarz specjalnie wybrał właśnie formę
prozatorską, tylko ona pozwala bowiem na tak rozległe,
panoramiczne wręcz ukazanie pewnego pęknięcia w świecie
oraz choroby cywilizacji. Powieść nie jest dziełem tylko jednej
nacji, ale dziedzictwem całej cywilizacji (a zwłaszcza Europy).
Jaworski

zapewne zdawał

sobie

19

sprawę z tego,

że

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

dekonstruując tradycyjne schematy powieściowe, staje się
jednym z odkrywców literatury, literatury innej niż ta tworzona
dotychczas

(choć

oczywiście

samo

dekonstruowanie

rozpoczyna się dużo wcześniej). Pisarz trafnie wpisuje się w
formułę stworzoną kilkadziesiąt lat później przez autora
Nieznośnej lekkości bytu. Milan Kundera pisze w jednym z
esejów:
Powieść jest dziełem Europy; odkrycia powieści, choć
dokonane w różnych językach, należą do całej Europy. Na
historię powieści europejskiej składa się następstwo odkryć (a
nie prosta suma tego, co napisano). I tylko w takim
ponadnarodowym kontekście wartość dzieła (to znaczy zasięg
jego odkrycia) pozwala się w pełni dojrzeć i zrozumieć .
Autor Historii maniaków, tworząc nowy wymiar
groteski, zaprzeczając tradycyjnemu przedstawieniu w tekście
podmiotu, prawdy, a nawet interpretacji, zajmuje pozycję
krytyczną wobec nie tylko najpopularniejszego w epoce nurtu
kultury, ale i wobec swojej twórczości, każda kolejna strona
tekstu to swoista dekonstrukcja tego, co napisał wcześniej.
Michał Paweł Markowski w swojej książce o literaturze
nowoczesnej pomija twórczość Romana Jaworskiego, pojawia
się ona tylko w kilku przypisach. Autor Historii maniaków
występuje jako adresat listów swojego przyjaciela Witkacego.

20

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

Gdyby jednak modernistę spróbować scharakteryzować w taki
sposób, w jaki czyni to badacz literatury, musielibyśmy
stwierdzić, że Jaworski należy do grupy pisarzy nowoczesnych,
odżegnuje się bowiem od modernistyczno-romantycznego
paradygmatu – między innymi nie wierząc w przedstawialność
świata . W tkance nowoczesności Markowski dokonuje
kolejnego podziału, dzieli ją na odłam krytyczny oraz na
zachowawczy (nazywany inaczej konserwatywnym). Według
tego podziału autor Historii maniaków należałby do
krytycznego nurtu nowoczesności. Nie wydaje się jednak, aby
dokonanie prostej kwalifikacji w przypadku Jaworskiego było
możliwie. Zwróćmy uwagę na inną próbę podziału, czyli na
propozycję Ryszarda Nycza: „Ta […] data – 1910 – została
wybrana przez Ryszarda Nycza za datę przełomową,
oddzielającą Młodą Polskę od nowej formacji artystycznoideowej, którą Nycz nazywa modernizmem” . W ujęciu
Nyczowskim zatem Jaworski byłby modernistą, a nie
przedstawicielem Młodej Polski.
W tych rozważaniach podjęta zostanie próba odejścia
od tradycyjnego w literaturoznawstwie podziału na epoki
literackie, najważniejszą osią podziału stanie się natomiast
wyodrębnianie

się

kolejnych

formacji

myślowych

(rozumianych szerzej). Jest to zabieg niezbędny, aby w ogóle
można było mówić o twórczości Romana Jaworskiego,
znajduje się ona bowiem na styku kilku tendencji, wymyka się

21

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

wszelkim podziałom. Musimy wyjść poza tradycyjne ramy
epok, których absolutnie nie uznajemy za błędne, ale tym
razem za zbyt wąskie do opisania fenomenu twórczego autora
Wesela hrabiego Orgaza. Będziemy badać raczej to, jak
powstawały konstrukty myślowe, zbieżności historyczne,
zbieżności w tekstach i w koncepcjach.
Podział Nycza, czyli oddzielenie modernizmu od samej
Młodej Polski, wydaje się rozgraniczeniem niezbędnym oraz
trafnym. Choć pozornie wydaje się on odległy od propozycji
Markowskiego, możemy w obu odnaleźć pewne cechy
wspólne. Obaj badacze zauważają pewną bardzo istotną
zmianę i próbują ją opisać. Tak naprawdę zmiana ta polega na
przełamaniu nowożytności, a w zasadzie kartezjanizmu ,
aczkolwiek każdy z nich inaczej tę zmianę nazywa i w
odrobinę inny sposób periodyzuje.
Autor publikacji Nasza postmodernistyczna moderna,
Wolfgang Welsch celnie zauważa, że samych koncepcji
nowoczesności jest na tyle wiele, że trudno opisać
jakiegokolwiek autora od XVIII wieku począwszy, nie
ustosunkowując się i nie wybierając spośród różnorodnych
ustaleń .
Na

potrzeby

tego

tekstu

można

stwierdzić

(wykorzystując ustalenia zarówno Nycza, jak i Markowskiego),
że nowoczesność (a dokładniej jej tzw. krytyczna odmiana)
stanowi

pewien

rozłam,

rysę

22

w

modernistyczności

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

(nowożytności). Po nich następuje postmodernizm – jako
kontynuacja

modernistycznych

nowoczesności

krytycznej.

W

założeń,

a

nowożytności

dokładniej
pewność

jednostki co do bycia jest podstawą rzeczywistości, opisywany
świat jest takim, jaki widzi go widzimy. A znów to, jakim go
widzimy, znaczy, że jest on właśnie taki. Mamy do czynienia
zatem z prawdą oraz mocnym podmiotem, to rzeczywistość
jest źródłem przeświadczeń. Modernizm wynosi nowożytność
do najodpowiedniejszej do opisania świata i umiejscowienia w
nim

jednostki

narracji.

Porządek

rzeczy

jest

niekwestionowalny. Z modernizmu wyłania się nowoczesność
krytyczna, nie podaje się tutaj celowo daty (Baudelaire w
literaturze, Nietzsche w filozofii) – nie chodzi bowiem o
epoki, ale o zmiany w konstruktach myślowych.
Jest zatem nowoczesność elementem modernizmu i
przez pewien czas trwa na równi z nią. W tym przejściowym
momencie pojawia się właśnie Roman Jaworski . Z jednej
strony jest modernistycznie staroświecki, z drugiej jednak –
zdaje sobie sprawę z tego, że doświadczenie wojny zmienia
rzeczywistość, a dokładniej sposób jej konstruowania . Skoro
wróg może zabijać i niszczyć, to nie jest już tak, że jednostka
wyrabia sobie obraz rzeczywistości, tylko to właśnie
rzeczywistość – konstruowana przez to, co od jednostki
zewnętrzne, wpływa na nią ; nie ma już niekwestionowanego
porządku świata, dyskursy o rzeczywistości multiplikują się .

23

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

Biorąc pod uwagę powyższe rozważania, można
stwierdzić, że w przypadku opisywania prozy Jaworskiego
jednoznaczne posługiwanie się podziałem na epoki literackie
jest odrobinę zbyt wąskie (choć być może wydaje się bardziej
precyzyjne) i mogłoby sprawić, że fenomen, jakim jest
twórczość autora Historii maniaków nie wybrzmiałby w pełni.
Na koniec już oddać głos należałoby także samemu
autorowi omawianego utworu, który na łamach „Wiadomości
Literackich” podjął się quasi-programowej wypowiedzi na
temat powinności twórcy w epoce powojennej. Pisarz taki
musi umieć połączyć dwie epoki, przed- i powojenną, to dla
samego Jaworskiego także zadanie najważniejsze, przytoczmy
dłuższy

fragment

wypowiedzi

z

roku

1924,

czyli

opublikowanej na rok przed wydaniem powieści:
Nikt jednak nie pokusił się, aby rzucić pomost
porozumiewawczy czy choćby kładkę komunikacyjną poprzez
olbrzymią wyrwę w myśli polskiej, jaka powstała wskutek
wielkiej,

siedmioletniej

wojny

o

naszą

państwową

niepodległość. Jest to rzecz ważna dla dalszej roli, jaką
literatura i plastyka odegrają w niezależnej Polsce, a rzecz
nieuchronna i niezbędna dla prawdziwych twórców, by
świadomość
rodzimej

artystycznie

mogła

formująca

przedostać

się

pierwiastki
z

pobrzeża

kultury
epoki

przedwojennej na nieregulowany brzeg dnia dzisiejszego.

24

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

Tylko przez nawiązanie zerwanej łączności można będzie
wskrzesić te prawdy i prawa, które obowiązywać powinny dziś
już każdego pisarza i artystę w Polsce .
Twórczość

Romana

Jaworskiego

jest

wyjątkowo

niejednoznaczna i niemożliwa do opisu bez uznania tego, że
jest on pisarzem, który znajdował się na przecięciu dwu
istotnych

formacji

literackich,

modernizmu

oraz

nowoczesności. Autor Wesela hrabiego Orgaza wyzyskuje
młodopolski język oraz styl do własnych celów, jest nim
stworzenie metaliteratury, opowieści o tym, jak pisać; a szerzej,
jak tworzyć i jak odbudować kulturę, która uległa zniszczeniu.
Gra oraz dekonstruowanie (a także ufundowane na ich
podstawie metatekstowość i intertekstualność) wszystkiego, co
pojawiło się w kulturze epoki są jednymi z najistotniejszych
cech twórczości Jaworskiego. Tworzy on groteskę na
poziomie meta (metagroteskowość), dostrzega bowiem, że
znany mu wcześniej świat już nie prosperuje na tych samych
zasadach, co dawniej. Opisując rzeczywistość, musi wznieść
się na wyższy poziom, gdyż „zwykła” groteska udziwnia świat
(niekoniecznie

niedziwny

–

przypadki

Schluza

i

Gombrowicza), a tutaj z takim zdecydowanie nie mamy do
czynienia – ten świat już od samego początku jest groteskowy,
a opisywanie go w sposób groteskowy sprawia tylko, że mamy
do czynienia z wyższym poziomem, groteską do kwadratu.

25

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

Można tylko jeszcze raz powtórzyć tezę z początku tekstu –
Roman Jaworski nie należy do pisarzy, którzy chcą, abyśmy im
ufali. Jaworski stawia opór i każe sprawdzać siebie, dlatego
czytanie jego powieści jest z jednej strony tak żmudne, z
drugiej – fascynujące.
***
Radosław Okulicz-Kozaryn w książce na temat
twórczości Romana Jaworskiego pisze:
Jaworski za bardzo swe intencje zaszyfrował, a
jednocześnie uwięził pomysł i potencje artystyczne w budowli
przynajmniej z pozoru amorficznej i nieruchawej. Nie
pomogliby mu zapewne najlepsi protektorzy i kampania
reklamowa wsparta głosami cenionych krytyków i pisarzy; cóż
dopiero utyskiwania na poziom życia umysłowego w kraju .
Trudno choć po części ze zdaniem badacza się nie
zgodzić, proza Jaworskiego, o czym już wspominaliśmy, stawia
opór czytelnikowi. Jak zostało to zasygnalizowane w pierwszej
części wstępu – nowa interpretacja Wesela… ma pokazać, że
Roman Jaworski jest autorem, który należy do dwóch
formacji, modernizmu i nowoczesności.
Rozdział

pierwszy

publikacji,

zatytułowany

„Schyłek/wojna”, opowiada o tym, jak Jaworski w tekście

26

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

ukazuje upadek Polski i Europy, przedstawiony zostanie też
sposób, w jaki pisarz kreśli obraz wojny. Druga para
to „Dandyzm/dekadentyzm”,

problemowa

część ta

zawiera uwagi o kreacji dandysa i dekadenta w utworze, na
podstawie

charakterystyki

kluczowych

bohaterów

(Havemeyera, Yetmeyera oraz kota Omara). Rozdział trzeci
„Religia/kultura” stanowi rozważania na temat kultury powagi
w epoce, okazuje się bowiem, że ta tak naprawdę poważna już
nie jest, więc trzeba zacząć od śmiechu (Nyczowski „gest
śmiechu”); religia także nie okazuje się wybawieniem, ale
jednym z przejawów śmierci kultury. Podjęta zostanie tutaj
także próba opisu cielesności – połączenia erotyzmu oraz
brutalności, które stanowi podstawę patologicznej relacji trojga
bohaterów – Ewarysty, Havemeyera oraz Podrygałowa.
Opisowi poddana będzie kwestia zabawy i roli, jaką spełnia w
tekście, cząstka jest też próbą scharakteryzowania lęków ,
które towarzyszą bohaterom powieści, a także opisu motywu
śmierci, który przewija się przez cały tekst.
W ostatnim rozdziale, o pojemnym tytule
„Forma/gra”,

próbuję

zmierzyć

się

z

kwestiami

teoretycznoliterackimi, które ułatwią zrozumienie powieści
Romana Jaworskiego. Swoje miejsce znajdą tutaj rozważania
dotyczące budowy utworu, funkcji motta, listów oraz innych
paratekstów obecnych na kartach powieści. Podjęta zostanie
także kwestia metapowieściowości oraz sylwiczności tekstu,

27

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

postawione zostanie pytanie o to, jak Jaworski dekonstruuje
utarte sensy. Pojawi się również analiza tytułu utworu, analiza
imion bohaterów, podjęty będzie wątek teatralizacji postaci
oraz roli ironii i jej powinowactw z zabawą. Podrozdział ten
jest też próbą zbadania związków niemożliwego oraz realnego
w tekście, a także wykreowanego w powieści splotu filozofii i
literatury. W tej części rozwinięty zostanie poruszony już
problem metagroteski, zostanie ona zdefiniowana dokładniej,
pojawi się także problem nawiązań do innych tekstów kultury
– malarstwa (El Greco), filozofii (Zmierzch Zachodu Oswalda
Spenglera), literatury (Wesele Stanisława Wyspiańskiego,
pisarstwo Cervantesa, Biblia i wiele innych). Poruszona
zostanie także kwestia karnawalizacji i symbolizmu. Fragment
odsłoni również, na czym polegało rozbicie podmiotowości w
Weselu hrabiego Orgaza, pojawią się tutaj uwagi na temat
narratora (to konstruktor czy odkrywca sensów). Poddana
opisowi zostanie także kwestia epifanii modernizmu, ich
odniesienia do podmiotowości nowoczesnej. Omówiony
będzie język pisarstwa autora Historii maniaków – rola
mieszania stylów czy obśmiewania języka młodopolskiego.
Tytuł „(O)powieść (z) pogranicza. O Weselu hrabiego
Orgaza Romana Jaworskiego” zawiera w sobie dwie formuły,
są nimi „opowieść z pogranicza” oraz „powieść pogranicza”.
Pierwsze ze sformułowań łączy rozdziały „Schyłek/wojna”
oraz „Dandyzm/dekadentyzm”, opowieść Jaworskiego zostaje

28

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

tutaj

scharakteryzowana

raczej

z

perspektywy

historycznoliterackiej. Metafora „powieści pogranicza” odnosi
się natomiast do trzeciego i czwartego rozdziału, są one
bowiem bliższe teorii niż historii literatury, traktują o formie,
którą Jaworski wybrał dla swojego dzieła. Tytuł pracy stanowi
także nawiązanie do podtytułu powieści – Wesele hrabiego
Orgaza. Powieść z pogranicza dwóch rzeczywistości. Praca nie
rości sobie prawa do całościowego ujęcia fenomenu
twórczego Romana Jaworskiego, stanowi jednak próbę
opowiedzenia w nowy sposób o najważniejszym dziele pisarza,
sytuując go w przecięciu dwóch prądów, nowoczesności i
modernizmu.

29

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

ROZDZIAŁ I
Schyłek/wojna
Wojna i forma to tytuł pracy Marii Janion, traktującej o
Pamiętniku

z

powstania

warszawskiego

Mirona

Białoszewskiego . Tytułem tym jednak można by nazwać
także artykuł traktujący o przedstawieniu wojny w powieści
Romana Jaworskiego. Prozaik opowiada o pierwszej wojnie
światowej jako schyłku, zapowiada pewne tendencje, które
pojawią się w literaturze okresu drugiej wojny oraz w
literaturze współczesnej, a nawet najnowszej. Istotna jest tutaj
forma – nie lakoniczna, jak u Białoszewskiego, ale
rozbudowana. Wesele hrabiego Orgaza składa się bowiem z
dziesięciu rozdziałów, każdy z nich poprzedzony jest krótkim
streszczeniem, mamy też liczne „dodatki” metatekstowe –
modlitwę (Modlitwa idiotów współczesnych), listy czy swoisty
dekalog (sformułowany przez Yetmeyera). Wszystkie elementy
fabuły związane są jednak kilkoma węzłami, będą nimi religia,
kultura, dandyzm, cnota, śmierć czy wreszcie wojna,
przedstawiona jako kres dotychczasowego świata.
Jaworski próbuje w powieści opisać to, co zostało po
pierwszej wojnie światowej. A zostało naprawdę niewiele – nie
ma już kultury w dawnym kształcie, niemożliwa jest także
dawna religijność, zmienia się rola historii, w zasadzie autor
nie ma pewności, czy jest ona jeszcze w ogóle potrzebna.

30

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

Sztuka, co prawda istnieje nadal, ale nie w dawnym kształcie,
można nazwać to pewnym osłabieniem – koncepcja ta
dokładniej omówiona zostanie w części poświęconej kulturze i
religii, tu zastanowimy się raczej nad pewnym pęknięciem w
kulturze. Skupimy się na tym, jak wykreowane zostały obrazy
schyłku kultury i na tym, jaką diagnozę rzeczywistości stawia
Jaworski w Weselu hrabiego Orgaza . Powieściopisarz
zauważa,

że

reprezentantami
powieściopisarz

po

wojnie

zmienili

powojennego
dwóch

się

także

ludzie,

społeczeństwa

czyni

ekscentrycznych

amerykańskich

milionerów oraz ich świtę. Świat, który został tu opisany, a
raczej wykreowany, to świat po pewnym pęknięciu .
Faktyczność, czyli to, co jest tu i teraz, wymyka się opisom.
Można jednak spróbować ocalić fragmenty dawnego świata, tu
pojawiają

się

dwie

propozycje.

Yetmeyer

proponuje

oczyszczającą pantomimę, Havemeyer stworzenie Wyspy
Zapomnienia, do której przewiezione zostaną wszystkie
dotychczas powstałe dzieła sztuki:
Wkrótce już, kto zechce, będzie mógł zamieszkać na
obiecanej, uświęconej ziemi, u podnóża zorzy zawsze
północnej, za mgłami, wśród lodów, na błogosławionej
Wyspie Zapomnienia, gdzie się pochowa dawnej kultury
zdechłego chochoła… Kto zechce, z Bogiem… dla Boga…
Bogu… Wkrótce bez wątpienia, każdy, kto może i kto

31

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

zrozumie, z dzisiejszego świata bezmyślnych rozłogów, czym
prędzej

przemknie,

do

oziębłego,

ale

udzielnego

i

nietykalnego, ksiąstewka Bożego…
Wydaje się w tym momencie, że Havemeyer
chce, aby sztuka się nie zdewaluowała, była dalej towarem
luksusowym, przeciwstawia się młodej jeszcze wtedy kulturze
masowej . Yetmeyer natomiast pragnie, aby wszyscy ludzie,
oglądając pantomimę „Dancing przedśmiertny” , stali się nie
tylko odbiorcami kultury, ale i jej twórcami. Milionerzy, choć
innymi metodami, próbują przyzwyczaić cywilizację do
nicości; zdają sobie sprawę z niemożności dalszego istnienia
sztuki przedstawiającej w obliczu kryzysu wartości; badacz
zauważa: „Istnienie nicości jest skandalem dla sztuki
przedstawiającej, ale też szansą dla sztuki nowoczesnej. Skąd
na przykład tyle pozornego bezsensu w sztukach Witkacego?
Z

inwazji

nieprzedstawianej

nicości

do

świata

przedstawionego” .
U Jaworskiego mamy do czynienia z taką samą sytuacją,
jak u Witkacego. Skoro widoczne są zniszczenia wojenne,
które prowadzą do kryzysu znanej dotychczas rzeczywistości,
nie można przedstawić ich w tradycyjny sposób. Dlatego autor
Wesela

hrabiego

Orgaza

wybiera

formę

specyficznej,

prześmiewczej powieści-worka. Dzieło Jaworskiego zalicza się
do sztuki nowoczesnej, choć sam autor obawiał się odrobinę

32

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

tego pojęcia. Dokładniej tego, co charakteryzowało twórców
lat dwudziestych, czyli szybkiego wyrzeknięcia się ideałów i
konwencji sprzed wojny, Jaworski nazywa to „beznadziejnym
flirtem z tzw. nowoczesnością” . Na marginesie zaznaczyć
można, że autor Historii maniaków nie traktuje pierwszej
wojny światowej jako cezury literackiej, ale zwraca raczej
uwagę na kontynuacje pewnych epokowych dążeń, co
mogłoby być kolejnym „dowodem” jego nowoczesności,
która zamyka się w projekcie modernistyczności .
Jaworski zauważa, że to, co po dotychczasowej
kulturze pozostało w czasach kryzysu nie pomoże ludziom w
tworzeniu nowego, tu potrzebna jest gwałtowna zmiana. W
imieniu tych, którzy ocaleli, często wypowiadają się ludzie
niepostępowi, którzy już na starcie muszą ponieść klęskę.
Autor mówi ustami jednego z bohaterów:
– Schyłkowce! Kultura nic wam nie pomoże. Nikt z was
nie strawi dalszego postępu. Heliogabala wam trzeba, Nerona,
klęsk, głodu, męczarni, jeżeli nie chcecie hodować nasienia
urodziwej

wiary

na

plantacjach

myśli

kapitalistycznej,

rewolucyjnej, jakiejś racjonalnej lub nonsensownej. Oglądajcie
pilnie trzy szczęścia uśmiechy: wiary, nadziei oraz miłości, na
których polega obrzęd zaślubin między intelektem a czarem
przyrody .

33

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

Powieściopisarz zwraca też uwagę na istotną rolę trzech
cnót biblijnych, wiary, nadziei i miłości. Powieść stanowi
jednak ironiczne zaprzeczenie tych wartości, bohaterowie
wierzą, że ocalą świat, jednak ostatecznie żaden z nich nie ma
racji – ich nadzieje okazują się płonne. Wiara w Boga także
nieustannie zostaje poddana próbom, Havemeyer nawraca się,
ale ostatecznie nie umie przyjąć chrześcijaństwa, woli w ogóle
wyrzec się religii. Miłość także nie zostaje ocalona, związek
Havemeyera i Ewarysty nie opiera się tyle na czystym uczuciu,
co na pewnym wyliczeniu, kalkulacji i chęci zaspokojenia
swoich seksualnych żądz.
Świat, w którym nie ma już żadnych wartości, to
świat nie tylko kryzysu, ale w zasadzie i metaforycznego
zmierzchu. Bardzo prawdopodobnie, że Roman Jaworski albo
czytał w całości, albo powierzchownie znał dzieło Oswalda
Spenglera Zmierzch Zachodu. Zarys morfologii historii
uniwersalnej. Samo wyrażenie „zmierzch zachodu” pojawia się
kilkakrotnie na kartach powieści, zwłaszcza wtedy, kiedy
wygłaszane są tezy dotyczące przyszłości cywilizacji:
Gaśnie historia, bo ludzkość się ściera wskutek
masowego,

zaraźliwego,

nader

powszechnego…

samoośmieszenia. Tak zmierzch Zachodu należy rozumieć.
Nastaje

era

bezpośredniego

i

powszechnego,

jawnie

najdroższego błaznowania jednych dla błazeństwa drugich.

34

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

Zbliża się epoka fabrycznej produkcji gumowych blagierów.
Walne narodziny pajactwa ludzkiego…
Ludzkość ośmiesza się sama, mieszczańska kultura
powagi okazała się tak naprawdę niepoważna, dlatego
bohaterowie Wesela hrabiego Orgaza zauważają, że trzeba
zacząć od nowa. Zdroworozsądkowy mieszczański ład zostaje
zburzony, wkraczają dziwnie, „nieludzkie”, wyższe siły,
człowiek nie jest już reżyserem zdarzeń. Richard Sheppard
powiedziałby w tym wypadku o wkroczeniu „meta-świata” w
„pośrednią sferę doświadczenia” . Świat w wymiarze meta, w
przeciwieństwie do rzeczywistości fizykalnej, nie jest linearny,
nie obowiązuje w nim ciągłość, jest pełen luk i przeskoków .
Jaworski próbuje odbić obraz takiego właśnie świata w swojej
powieści.

Wydarzenia

realne

mieszają

się

tutaj

z

fantastycznymi, większość z nich nie posiada sensownej
motywacji (zwłaszcza plany związane z pantomimą oraz z
Wyspą Zapomnienia).
Kiedy wszystko jest nierealne i podejrzane, bohaterowie
rozpoczynają odtwarzanie rzeczywistości w sposób co
najmniej dziwny, zaczynają bowiem od śmiechu. Śmiech pełni
tutaj funkcję oczyszczającą, nie ma być błaznowaniem i blagą.
Ryszard Nycz mówi o „geście śmiechu”, powiązanym ściśle z
groteskowością, badacz zauważa też, że świat Jaworskiego z
Historii maniaków (ale formuła ta pasuje także do powieści):

35

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

„nie jest w pełni ukształtowany – zastygający na moment w
dziwacznej postaci i […] powracający do chaosu” .
Nycz zauważa także, że modernistyczny światopogląd
Jaworskiego znajduje się w fazie krytycznej i osiąga stan
rozpadu . W koncepcji zarysowanej we wstępnym eseju Gra w
nowoczesność czy gra nowoczesnością?, moment tego
rozpadu określony został mianem nowoczesności krytycznej
(za Markowskim), stwierdzono, że nowoczesność ta zostaje
„wydzielona” z nurtu modernistycznego, stanowi jego
element. Idąc dalej, możemy przyjąć tezę Nycza, że ów
„pęknięty” modernizm posługiwać musi się teatralizacją
rzeczywistości bądź rzeczywistością inscenizującą fikcję .
Bohaterowie Wesela hrabiego Orgaza nieustannie posługują
się „zapasem fikcji”. Yetmeyer pisze list do Havemeyera,
opowiada mu tam o idei pantomimy i baletu, który zatytułuje
właśnie Wesele hrabiego Orgaza. Bohater tak uzasadnia
pomysł spektaklu:
Pobudkę ku dziełu temu biorę z rozpierających mnie
ucisków

twórczych,

z

historycznych

konieczności

gwałtownego napięcia, z uczuć religijnych stwardniałego
obrzęku, jednym słowem, z wiedzy o sobie, powodzią
zalewającej brzegi świadomości [podkr. – A.Sz.] .

36

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

Fragment

ten

możemy

odczytywać

kluczem

autotematycznym . Bohater literacki przemawia tutaj takim
samym głosem jak pisarz, staje się świadomy swojego statusu
ontycznego – nierzeczywistego oraz fikcyjnego wymiaru.
Dawid Yetmeyer, tak jak autor powieści pragnie tworzyć, jest
to jednak pragnienie nie odtwarzania rzeczywistości, ale
kreowania jej; w przypadku Jaworskiego – na kartach powieści,
w

przypadku

zrealizowanie

ekscentrycznego
ocalającej

milionera

ludzkość

sztuki

–

poprzez
„Dancing

Przedśmiertny”.
Sama nazwa przedstawienia stanowi nawiązanie do
motywu danse macabre. Średniowieczna alegoria tańca śmierci
służyła pokazaniu, że w obliczu śmierci wszyscy ludzie są
sobie równi, była również wyrazem marności doczesności,
okrutności świata, na którym przyszło żyć ludziom. Motyw
danse macabre w pogańskich wierzeniach wiązał się z
uroczystościami pogrzebowymi. W tytule powieści, co prawda
pojawia się wesele, a nie pogrzeb, jednak nazwa obrazu El
Greca, który stanowił inspirację dla tytułu książki, brzmi
właśnie Pogrzeb hrabiego Orgaza. Proza Jaworskiego
opowiada o pantomimie, która ma być zbawcza, okazuje się
jednak, że taka nie jest – mamy do czynienia raczej z
pogrzebem kultury, niż z jej odrodzeniem. W obliczu śmierci
każdy jest taki sam, przedstawienie Yetmeyera także miało być
skierowane do wszystkich bez wyjątku. Wyspa Zapomnienia

37

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

Havemeyera również miała być sposobem na ocalenie
ludzkości, poprzez obudzenie w nich twórczego zapału.
Eksperymenty amerykańskich milionerów należą jednakże
tylko do sfery marzeń. Jednym z najważniejszych zadań sztuki
staje się „włączenie” marzenia w ramy smutnej rzeczywistości.
Marzenie odpowiada typowo romantycznej skłonności, u
Jaworskiego jednak zostaje ono wynaturzone – tak, aby
zaprzeczyć romantycznemu paradygmatowi, ale równocześnie
pokazać, że istnieje pewna dziejowa ciągłość.
Początek rozważań stanowił problem zmierzchu
cywilizacji, definicję cywilizacji przytaczam za Spenglerem:
„Cywilizacja jest nieuniknionym przeznaczeniem kultury. […]
Cywilizacje są najbardziej zewnętrznymi i sztucznymi stanami,
do których jest zdolny wyższy rodzaj ludzkości. Stanowią
zakończenie; następują po stawaniu się jako to, co się stało; po
życiu jako śmierć” .
U Jaworskiego dostrzegamy smutną prognozę, okazuje
się, że odbudowanie kultury jest zadaniem trudnym, a być
może nawet niewykonalnym. Za historiozofem autor Historii
maniaków próbuje określić dalszy bieg dziejów, materiałem do
badania

stała

się

zachodnioeuropejska

w
i

obu

przypadkach

amerykańska

(w

kultura
przypadku

Jaworskiego Polska zostaje wyróżniona oraz podciągnięta pod
Europę Zachodnią ). W zamyśle obu autorów cała
rzeczywistość, cały świat stanowią historię, dzięki temu

38

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

powstaje filozofia przyszłości. To zjawisko, które pojawia się
w powieści Jaworskiego, można nazwać dokładniej, mianem
filozofii prognozującej . Powieściopisarz zapowiada w Weselu
hrabiego Orgaza przyszłe dzieje Europy, wieszczy, że kultury
prawdopodobnie nie da się już odbudować w dawnym
kształcie.
Jaworski za Spenglerem przyjmuje także tezę, że
nie istnieją „niezbite prawdy” oraz „wieczne poglądy”,
wszystkie prawdy czy poglądy kształtowane są bowiem przez
konkretne

kultury;

cywilizacje

zachodnioeuropejska

i

amerykańska tworzą swój katalog prawd . Nie są to jednak
zasady uniwersalne, respektowanie ich jako jedynych i
słusznych świadczy o zamknięciu (to ono charakteryzuje
zarówno Havemeyera, jak i Yetmeyera, i to ono właśnie
zostaje skompromitowane). Filozofia przyszłości Spenglera
pełna może być dopiero wtedy, kiedy ludzie zapoznają się z
prawami innych cywilizacji i przestaną „błędnie wnioskować o
innych z samego siebie” . Jaworski stawia dość smutną
diagnozę – ludzie za bardzo zapatrzeni są w siebie samych,
sami

ośmieszają

się,

nie

umieją

odbudować

dawnej

rzeczywistości, ani stworzyć lepszej. Swoje działania opierają
na

dawnych

mitach,

zachowanych

w

świadomości

europejskiej, brakuje tutaj szerszego spektrum. Michał
Głowiński pisze:

39

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

Kultura nie dała się uratować. Jej ocucenie okazało się
niemożliwe, działania podjęte w tym celu – absurdalne.
Yetmeyer i jego towarzysze wszczęli je w imię odwiecznego
mitu religijnego. Przebieg ich poczynań układa się w
następujący schemat: próba odkupienia – misterium –
ucieczka przed światem. Każdy z tych etapów odpowiada
pradawnym mitom, utrwalonym w świadomości kulturalnej
Europejczyków. Dają się one określić jako mit Prometeusza,
mit Dionizosa i mit Utopii. Fiasko każdego z nich jako
elementu działania jest w ujęciu Jaworskiego wyrazem
najwyższym rozkładu kultury, która je wydała .
Rozpad mimetycznego opisywania rzeczywistości
opisywany w powieści nastąpił po pierwszej wojnie światowej .
W Weselu… stanowi ona datę graniczną – zmienia bieg
dziejów. Wojna sprawiła, że zaczął zanikać „wątek historii” , a
ludzie zbyt dużą uwagę zaczęli przywiązywać do tego, co
aktualne . Jaworski posiada świadomość kryzysu, przedstawia
wyjątkowo ponurą wizję dziejów, robi to jednak w sposób
nowatorski, jest prekursorem katastrofizmu. Należy także
podkreślić, że Wesele hrabiego Orgaza to pierwsza powieść
katastroficzna w Polsce . To tzw. „katastrofizm partykularny”
(jego przeciwieństwo stanowi „katastrofizm totalny”). W
katastrofizmie partykularnym pomijany jest istotny w odmianie
totalnej wątek ostatecznej zagłady, skupia się on raczej na

40

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

pokazaniu tego, jakie zagrożenia czyhają na określone kultury.
Likwidacja pewnych treści aksjologicznych będzie się tutaj
równać

unicestwieniu

konkretnej

cywilizacji

oraz

jej

tożsamości . W przypadku Jaworskiego unicestwieniu uległa, o
czym

nieustannie

się

wspomina,

kultura,

dziedzictwo

cywilizacji, jej nieodłączny element . Jednakże kultura
pojmowana jest w powieści nie tylko jako rodzaj dziedzictwa,
ale też szerzej – jako stosunek ludzi do siebie. To właśnie
zanik kultury sprawia, że ludzie stali się wobec siebie wrodzy, a
pieniądze

zostały

najważniejszym

miernikiem

wartości

jednostki , Jaworski znów smutno prognozuje: „Przed wojną
przez ramię spozierali na nas. Dziś sobie froterów przyswoili
grzeczność, wcale niedyskretną. Już nikt się nie chełpi kulturą
odwieczną. Każdy ją sprzeda za pieniądz stateczny. Paskudna
to rasa, taki homo przyszły” .
Europy najprawdopodobniej nie można już uratować ,
ale uwagę amerykańskich bogaczy zwraca Polska . W obliczu
katastrofy kolejny raz może stać się ona miejscem czystym, w
którym odrodzi się kultura. Nie jest ona jeszcze aż tak silnie
zdeterminowana

tym,

co

dziś

określamy

mianem

amerykanizacji, a co bardzo dobrze wyczuł Jaworski. Jak już
wcześniej wspomniano, paradoksalnie to Amerykanie próbują
ocalić świat przed amerykanizacją .
Kultura Zachodu należy do kultur, które poddały
się „materializacji” , dlatego zarówno Yetmeyer, jak i

41

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

Havemeyer mogą, przynajmniej we własnym mniemaniu,
osiągnąć wszystko dzięki pieniądzom . Rozwój kapitalizmu
sprawia,

że

zmienia

się

mentalność

ludzi,

wartością

najważniejszą staje się zysk, celem życia jest konsumpcja, którą
dopełnia bezduszna praca . Działania milionerów także oparte
są na najprostszych zasadach konsumpcji; generują dzieło,
które ma być dostępne, a co ważniejsze zrozumiałe dla
wszystkich warstw społeczeństwa. Choć pantomima pozornie
służy odkupieniu oraz oczyszczeniu ludzkości, to tak
naprawdę jej celem nadrzędnym jest zaspokojenie próżności
autorów . Przedstawienie służy także zabawie o wyjątkowo
kiczowatym charakterze, która potyka się o sztukę wysoką.
Zabawa ta w pewien sposób sprzęgnięta jest z wojną i
zabijaniem (podczas przedstawienia dochodzi przecież do
zbrodni), obie tak naprawdę dają swoistą radość niszczenia,
służą unicestwianiu. Roger Caillois w Żywiole i ładzie pisze:
„Wydaje się, że największą rozkosz stanowi unicestwianie
bliźniego: po takim akcie człowiek słania się niekiedy z
upojenia. Przyznaje się do tego, a nawet się tym przechwala” .
U Jaworskiego wojna nie jest jednak, jak u
francuskiego filozofa, siłą ożywczą, sakramentem czy świętem,
nie jest także sprawą prestiżową. Caillois zakłada, że wojna
wyrywa ludzi ze stagnacji, Jaworski zwraca natomiast uwagę,
że stagnacja ta tak naprawdę jest porządkiem, który zostaje
zniszczony . W teorii Francuza wojna ma charakter zabawowy,

42

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

u powieściopisarza cała „zabawa” zaczyna się tuż po niej,
kiedy bohaterowie nie mogą poradzić sobie z tym, co po niej
zostało i nie umieją odtworzyć świata. Wojna, która zostaje
opisana w Weselu hrabiego Orgaza nie posiada także nic z
rycerskiego etosu , walczący nie są ani uczciwi, ani wierni,
dozwolone są wszystkie chwyty, a zniszczenia zaczynają być
celem samym w sobie. Kultura zostaje ogołocona, dlatego
ludzie starają się o niej zapomnieć: „O cywilizację starą
najgorszy jest lament. Już się jej wyparli, liche wyrostki
wspaniałej dawności hołdując bezwładnie” .
Wesele hrabiego Orgaza zwykle odczytywane jest
jako opowieść o kresie, zmierzchu dawnej cywilizacji, o
rzeczywistości po Wielkiej Wojnie. Niewielu badaczy jednak
zwraca uwagę na uwarunkowania owego kresu – na samą
kreację wojny i kryzysu w tekście. Powieść to również historia
traktująca o pewnym, raczej nieopisywalnym, smutku, który
daje się wyrazić (ale właśnie nie opisać) w jeden tylko sposób,
poprzez ciągłe mówienie, opowiadanie, nawarstwianie znaczeń
oraz sensów. Widać tutaj, wyraźniej chyba nawet niż w
opowiadaniach z tomu Historie maniaków, paradoksalną
tęsknotę Jaworskiego za normalnością oraz akceptacją.
Tęsknota ta pokazana jest właśnie poprzez wszystkie
„dziwactwa” powieściowe, główni bohaterowie żyją w chorej
rzeczywistości, są wyalienowani, odrzuceni przez innych ludzi
– w pewnej mierze na własne życzenie, ale też przez pewną

43

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

niesprawiedliwość losu. Ich smutek jest w pewnej mierze
dandysowski,

pesymizm

bierze

się

ze

strachu

przed

zbiorowością. Kwestia ta zostanie bardziej szczegółowo
opisana w kolejnej części pracy.
Powieść Jaworskiego to także opowieść o
kryzysie przedstawienia, okazuje się, że coraz trudniej jest
opowiadać o historii. Ludzie zbyt mocno cenią sobie tandetę,
porządek metafizyczny mieszają z korzyściami materialnymi –
przez co nie można „począć historii”. W powieści znajdujemy
gorzką myśl:
Gdy Europy umysłowa stanie produkcja, ciekawy
jestem, z czym będą mogli wyruszyć na eksport? Gdzie bilans
handlowy, na którym byt doczesny warto oprzeć? Czyż w
końcu możliwy jest jeszcze jakiś historiotwórczy, co znowu
ciżbę zarazi przemyśleń wypryskiem i historię pocznie?
Metafizycznym opętani szałem wieczystość istnienia zmieszali
z zarobkiem i pracą. Różnic masywnych rozpoznać niezdolni,
sklejonej tandety cenią sobie wszechmoc .
Istotny wydaje się tutaj też wymiar katastroficzny,
Romana Jaworskiego zdecydowanie uznać możemy za
prekursora tego nurtu w polskiej literaturze. Z jego ustaleń
oraz doświadczeń będzie potem garściami czerpał chociażby
Stanisław Ignacy Witkiewicz – także uznawany dziś za pisarza

44

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

nowoczesnego (temu zagadnieniu poświęcona jest obszerna
część cytowanej już książki Markowskiego – Polska literatura
nowoczesna.

Leśmian.

Schulz.

Witkacy).

Ważne

dla

zrozumienia powieści jest również ustalenie „statusu” świata
przedstawionego – tego, w jak dużej mierze odzwierciedla on
rzeczywistość znaną autorowi . Jaworski prawdziwego świata
już nie umie albo nie chce opisać na kartach swojej powieści;
czytelnik ma tutaj do czynienia z pewnym „osłabieniem”, z
myślą słabą, koncepcja ta zostanie omówiona w części
dotyczącej kultury.
Rzeczywistość

jest

zawsze

zewnętrzna

wobec

„nieświata” powieściowego (świata przedstawionego), autor
Wesela hrabiego Orgaza zaznacza to jednak wyjątkowo silnie,
tworząc powieść, którą określa mianem „powieści z
pogranicza dwóch rzeczywistości”. Bohaterowie Wesela
hrabiego Orgaza postanawiają zacząć od nowa „pracować”
nad rzeczywistością, robią to jednak w sposób specyficzny,
wszystko bowiem zacznie się od śmiechu, a nie jak dawniej –
od powagi. Kiedy okazało się, że dawna mieszczańska kultura
powagi tak naprawdę jest niepoważna, nie zostaje im nic
innego, jak jej odrzucenie i rozpoczęcie śmiechem właśnie.
Śmiech ten jest znakiem odejścia Młodej Polski – epoki
melancholijnej, wiecznie pogrążonej w smutku, Jaworski
śmiech pochwala i czyni z niego istotny element swojej
poetyki. Śmiech autora Wesela hrabiego Orgaza będzie

45

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

zdecydowanie ironiczny, obrazoburczy i groteskowy, ale to
zawsze jednak próba ucieczki oraz ocalenia.

46

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

ROZDZIAŁ II
Dandyzm/dekadentyzm
Dandyzm

jest

najbardziej

znaną

oraz

zmitologizowaną postawą życiową, która pojawia się u schyłku
XIX wieku i rozwija na początku wieku XX, czyli w okresie
Młodej Polski. Do dandyzmu odnieść musiał się niemalże
każdy autor, który wtedy tworzył. Pisało się o tych, którzy
drwią z konwenansów, norm i powszechnie uznawanych
prawd. Nie inaczej było z Romanem Jaworskim – on także o
dandysach wspomina w Weselu hrabiego Orgaza. Opowiada
także o charakterystycznej „chorobie wieku”, czyli o
dekadentyzmie. Motywy dekadenckie ściśle łączą się ze
schyłkiem, o którym wspominaliśmy w poprzedniej części,
dlatego niektóre kwestie mogą zostać tu tylko zasygnalizowane
.
Radosław Okulicz-Kozaryn stwierdza nawet w
swojej monografii, że życie i twórczość Jaworskiego można
zawrzeć w pewnym nawiasie, nawiasem tym będzie właśnie
dandyzm . Badacz opisuje za jego pomocą cały fenomen
Jaworskiego, zwraca uwagę na to, że dekadentyzm ściśle łączy
się z tworzeniem, konstruowaniem nowych jakości z zastanych
elementów (zabieg ten zostaje wykorzystany w powieści),
wyczerpanie dawnych środków wyrazu pozwala jedynie na
takie rozwiązanie:

47

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

Jaworski był świadkiem wyczerpywania się różnych
sposobów artystycznego i nie tylko artystycznego ujmowania
świata.

Swoim

maniakom

kazał

przebywać

w

pomieszczeniach, zbudowanych z materiałów zużytych przez
jego poprzedników i obracających się w literacką tandetę.
Uważał jednak, iż nie ma takiego odkrycia, takiego spojrzenia,
które w końcu nie zamieniłoby się w banał czy reklamowe
hasło, szczególnie zaś w czasach kultury komercyjnej.
Uzbrojony w dandyzm, zaproponował więc rozwiązanie
polegające na przeczeniu temu, co zastane i budowaniu nowej
całości z przetworzonych elementów, czyli na – mówiąc
innymi słowy – uwalnianiu marzenia .
W tych rozważaniach nie zostanie jednak przywołana
biografia Jaworskiego (bardzo ważna byłaby tutaj relacja
pisarza z ojcem, który odtrącał go właśnie za jego dandyzm;
pojawia się w tym miejscu tak znany literaturze motyw
konfliktu z ojcem ). Jaworski przyjaźnił się także z malarzem
Witoldem Wojtkiewiczem oraz z Witkacym – oni także
sprawili, że stawał się wyznawcą tej sztuki. Skupimy się
natomiast pokrótce na tym, w jaki sposób Jaworski kreuje
postaci

schyłkowców

w

powieści.

Sama

interpretacja

motywów dandysowskich nie daje wiele, co zauważa nawet
Okulicz-Kozaryn (choć jemu udaje się uczynić osią własnej

48

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

publikacji dandyzm właśnie), nie jest ona kluczem (a
przynajmniej nie jedynym) do zrozumienia poetyki autora
Wesela hrabiego Orgaza . Jest jednak dość istotną wskazówką,
z której warto skorzystać. Dandyzm to próba odgrodzenia się
bohaterów

od

tłumu,

szarej

masy.

Owej

masie

przeciwstawione będzie indywidualne maniactwo postaci, co
nie wydaje się zabiegiem nowym w literaturze, ani też
wyjątkowo oryginalnym. Próba odseparowania się od tłumu
jest tutaj o tyle dziwna, że bohaterowie ostatecznie i tak
decydują działać dla dobra ludzkości – przynajmniej tak sądzą.
Ich dandyzm bowiem ściśle łączy się z maniactwem.
Dandysów i dekadentów w tekście mamy kilku,
nie są oni jednak do siebie zbyt podobni. Na początek
wspomnieć należy o dandyzmie milionerów – Havemeyera
oraz Yetmeyera, obaj są modnymi snobami. Dawid Yetmeyer
wspomina nawet, że mieszka w „dzielnicy czcigodnych
próżniaków” , gdzie jest sąsiadem Havemeyera. Dandysi
wyjątkowo chętnie eksponowali swoją przynależność do klasy
wyższej, tzw. „próżniaczej” – wiązało się to ze wzrastającą
pozycją mieszczaństwa w pierwszej połowie wieku XIX.
Dandysi Jaworskiego żyją jednak już w latach dwudziestych
XX wieku, kiedy to kultura mieszczańska w zasadzie
dogorywa.

Dlatego

próżność

zostaje

tutaj

tak

silnie

zaznaczona oraz wyśmiana, kultura mieszczańska okazała się
tak

naprawdę

niepoważna

.

49

Ekscentryczni

milionerzy

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

mieszkają

w

snobistycznej

dzielnicy,

w

jednym

z

najmodniejszych miast na świecie, w kreującym trendy
Nowym Jorku. Moda to najważniejszy element postawy
dandysów:
Dandyzm bierze początek z mody i z nią winien
pozostawać w nieustannym związku. Baudelaire nazwał go
„doktryną

elegancji i

oryginalności”. Jej

wynalazca i

prawodawca, George Brummell, swoją dyktatorską pozycję w
wyższych sferach Londynu zawdzięczał przede wszystkim
nowoczesności ubioru .
Ważne jest także to, że dandysi nie musieli
przejmować się tym, co akurat było modne, to oni bowiem
kreowali modę . Wyglądają specyficznie, nie idzie przejść obok
nich z obojętnością. W czym jednak tkwi owa oryginalność?
Ukryta jest ona w grze, którą prowadzą z innymi ludźmi, są
zagadkowi.

Zadziwiają

ludzi

swoją

dokładnością,

nieskazitelnym wręcz stylem. Nikomu jednak nie mówią, jak
osiągnąć taką perfekcję .
Dandysem-artystą próbuje być Yetmeyer, jednak
ponosi kompletne fiasko. Nie udaje mu się uniknąć ostentacji,
jest wynaturzony i sztuczny. Jego projekt jest równie
przerysowany, z jednej strony nawiązujący do dawnych
konwencji (dobór baletu, pantomimy), z drugiej – niszczący je

50

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

(na scenie dochodzi do zbrodni, fikcja miesza się z
rzeczywistością). Dandysi tak naprawdę stale flirtują z tradycją,
flirtuje też Yetmeyer, ale w stylu autora Historii maniaków, w
sposób komiczny . Bogacz próbuje wpisać się w dandysowski
nurt nie tyle swoim stylem ubierania, co swoją twórczością.
Okulicz-Kozaryn wspomina, że Yetmeyer jest osadzony
jeszcze w młodopolskiej tradycji – zalicza się do kategorii tzw.
„mózgowców” (ich przeciwieństwem są „muskułowcy”) .
Milioner przypomina bohaterów opowiadań z roku 1910, jest
im bliski poprzez swój niespotykany wygląd, oryginale
pojmowanie pojęć sztuka, artyzm, twórczość, zdecydowanie
jest maniakiem :
Postać miał przyziemnego grzyba truciciela. Brzuchaty
potworek w pasiastym, fioletowo-zielonkawym kostiumie, z
krótkimi porteczkami i ogromną brązową, żółtymi cętkami
nakrapianą czapką na głowie rozrosłej, pozbawionej szyi.
Cienista fasada czapy i w rogową oprawę ujęte okulary
uwalniały oblicze od potrzeby jakiegokolwiek wyrazu .
Nie jest pięknym elegantem, ale otyłym szaleńcem.
Tworzy dziwne utwory, które najprawdopodobniej nigdy nie
ujrzą światła dziennego, pisze o nim i o jego sztuce „w
płaskim ujęciu reporterskim” pismo madryckie „A.B.C” :

51

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

Yetmeyera same już tylko utwory nieznane nikomu,
wyspekulowane, przedziwaczone. Pomylone tezy, wariackie
tytuły.

Przytoczę

niektóre:

„O

najtańszym

sposobie

przeprowadzki od Boga do Boga”, „O potrzebie myślowych
masażów

dla

zatraconych

fizjognomii

współczesnych”,

„Przymiotnik wobec wymiotnica ekspresji”, „Czego nam
trzeba, czyli o cnocie wszechpożądania” […] i sporo jeszcze
takich ksiąg, albumów, projektów, rysunków wraz z wiernym
przekładem i z objaśnieniami egipskiego tekstu pt. „Rozmowy
człowieka zmęczonego życiem ze swą własną duszą”.
Poradzić mogę każdemu sumiennie, by nie zaglądał do tych
arcybredni .
Jego gra z przyszłymi odbiorcami pantomimy jest
grubymi nićmi szyta, nie ma tutaj dandysowskiej dyskrecji,
choć tak wydaje się bohaterowi. Milioner kocha interesy, a
jeszcze bardziej pieniądze oraz sławę. Nie zwraca na nic i na
nikogo uwagi, choć pozornie chce ocalić świat. Yetmeyer jest
komentatorem myśli Jaworskiego, zmusza czytelnika, aby
wcielił się w tę samą rolę i także zastanawiał się nad tym, jakie
tezy stawia autor utworu. Najważniejsze staje się tutaj
skierowanie historii w stronę przyszłości (nie przeszłości), aby
stworzyć jej projekt (wspominaliśmy o tym także przy okazji
„filozofii prognozującej”). Odwrócona zostaje tutaj zupełnie
zasada Hansa Helmuta Hofstättera, który pisze: „Dla

52

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

dekadenta, który żyje à rebours, teraźniejszość jest możliwa do
zniesienia tylko wówczas, gdy przetworzy ją we wspomnienie”
.
Przetwarzając tę formułę (Jaworski zresztą zmienia oraz
ogląda „od drugiej strony” wszystkie istotne zjawiska epoki),
można stwierdzić, że to to, co buduje teraźniejszą cywilizację i
nie może dać się wepchnąć w tradycyjne schematy, ma zostać
przekształcone i stać się elementem produktu; w tym
przypadku będzie to pantomima – dzieło skierowane do mas .
Drugim bohaterem, kreującym się na dandysa jest
zblazowany Havemeyer, bogacz oraz znawca dzieł sztuki. Jak
informuje

Okulicz-Kozaryn

–

nazwisko

postaci

jest

zapożyczone od współczesnych Jaworskiemu multimilionerów
i kolekcjonerów obrazów. Są nimi Theodore oraz Henry
Osborn Havemeyerowie , którzy rozpowszechnili dzieła El
Greca (informacje o nawiązaniach do twórczości tego malarza
znajdą się w dalszej części tych rozwżań). Havemeyer jest
elegancki, ubrany ze smakiem, jest też sprytniejszy od drugiego
bogacza, zajmuje się grą na giełdzie. Ceni sobie jednak typowo
dekadenckie rozrywki, czyli częste wizyty w klubach,
studiowanie oraz kolekcjonowanie dzieł sztuki i wreszcie
podbijanie kobiecych serc . Najistotniejsze będzie tutaj jednak
kolekcjonowanie

–

pozostałe

czynności

mogą

charakteryzować też „zwyczajnych” dobrze urodzonych ludzi,
gentelmanów. Kolekcjonowanie jest łącznikiem pomiędzy

53

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

dandyzmem a maniactwem, bo i Havemeyer jest maniakiem .
Potwierdza to utopijny projekt Wyspy Zapomnienia, na której
znajdą się wszystkie dzieła sztuki.
Jak każdy schyłkowiec jest znudzony rzeczywistością ,
na którą spogląda z lekkim zmieszaniem, ale i ze
współczuciem. Yetmeyer mówi o nim, namawiając go do
udziału w spektaklu: „Od spełnienia tej roli, a tutaj
przemawiam już szeptem, życie twoje zależy, mój ty rozkoszny
giełdowy

rekinie,

klubowy

ladaco,

lowelasie

stęchły,

kolekcjonerze w swej nudzie zawzięty” .
Ostatnim, szczegółowo opisanym, schyłkowcem jest
postać wielce nietypowa –angorski kot, książę Omar.
Poświęcony został mu wydzielony fragment jednego z
rozdziałów, zatytułowany „Dialog książęco-kociej mości z
portretem okrutnika: o nudzie żywota i o demokracji”. Omar
to zwierzątko nietypowe, wiecznie znużony, „połyskuje
wzgardą z oczu bursztynowych” , stroni od ludzi, „nikogo nie
kocha, niczym się nie łudzi” . Jest „nieskazitelną” postacią
(jedyną taką w tekście) o ostro zarysowanym charakterze,
zaryzykować można stwierdzenie, że w zasadzie najciekawiej
skonstruowaną przez autora powieści:
Kot – książę Omar, jedyna postać bez skazy w Weselu
hrabiego Orgaza, najbardziej wyrazisty bohater tej powieści,
jest z pewnością potomkiem Hoffmanowskiego Mruczysława i

54

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

łagodnym krewnym Plutona Edgara Allana Poe. Ale też jako
arystokratę i schyłkowca, ostatniego świadka wykwintnego
smaku, bliższe więzy łączą go z milczącymi kotami
Baudelaire’a .
Zblazowanego schyłkowca nudzi niemal wszystko i
niemal wszystko go męczy. Szczególną „osobą” dla bohatera,
wzbudzającą jego zainteresowanie, jest inkwizytor z obrazu El
Greca, kardynał Don Fernando Nino. Kot mówi o sobie:
„Myszy nie łapię, miłostek nie lubię, psota mnie męczy,
brzydzą pochlebstwa i gapiów umizgi. Więc się zabawiam
wypróbowaniem czujnej świadomości. Z niej czerpię wigor,
ażeby nic nie chcieć i jak najwygodniej, manifestacyjnie całe
życie przespać” .
Opisując Omara, możemy powtórzyć za Stanisławem
Brzozowskim zdanie z rozdziału o dekadentyzmie z Legendy
Młodej Polski, autor mówi tam o Baudelairze: „Nie był on
zdolny wymknąć się własnej swej duszy” . Dodać należy, że
Jerzy Zbigniew Maciejewski uważa postać kota Omara także
za „doniosły czynnik, za pomocą którego dokonuje Jaworski
karnawalizacji powieści”
porządku.

Zwierzę

– kot jest burzycielem ładu i

przerywa

schadzkę

Havemeyera

i

Ewarysty, robi to celowo, uwielbia zwracać na siebie uwagę.
Autor obdarzył go takimi samymi cechami, jak człowieka; jest
arystokratą i intelektualistą. Maciejewski zauważa też, że

55

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

„wielogłosowość” Omara – jego sarkazm, ironia, humor, ale i
tragizm, budują pewien dysonans i zwracają uwagę na jego
„karnawałowy” styl życia . Okulicz-Kozaryn zwraca jednak
uwagę na inną cechę angorskiego kota, która jest istotniejsza
dla naszych rozważań. Kot jako istota niepospolita (pochodzi
przecież z rodu Kota w Butach) stał się przeciwieństwem tego,
co reprezentują sobą milionerzy – masowości i amerykanizacji
. Zwierzę posiada także zdolność oceniania ludzi i ich spraw z
dystansem – „dysponuje dandysowskim przywilejem” . Nie
jest postacią niezbędną dla rozwoju akcji, ale sprawia, że ulega
ona przyspieszeniu. Tuż przed swoją śmiercią (podczas lotu
samolotem, z powodu żółtaczki połączonej ze wrzodem na
wątrobie , po zatruciu makowcem) wygłasza swoją minimowę
, która stanowi kolejny dowód na to, że bohaterowie Wesela
hrabiego Orgaza zdają sobie sprawę ze swojego tekstowego,
fikcyjnego charakteru. Przytoczymy wypowiedź księcia Omara:
Nie jestem zabawką dla małomieszczańskiej inteligencji.
Karmazyn udzielny karmazynowej myśli służyłem. Pazury
zdarłem na karkołomnych, nocnych wyprawach w wąwozie
zadumy. Biegałem na nartach ograniczonego rozumowania.
Wynikami żyłem dowodowego postępowania przeciw mnie
samemu, prowadzonego przez siebie, w sobie. Fragmentem
nie byłem ani na chwilę. Całość, pełnia jestem, bez odchylenia
i bez odstępstwa. Sam siebie stworzyłem i sam wycofuję. Z

56

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

myśli pochodzę i z myślą konam, ja, Książę Omar, pieszczoch
miliarderów i ślicznuś-cacuś dla wszelkich głuptasków .
Postać kota wykreowana została po to, żeby pokazać
mechanizmy kreowania bohaterów literackich, odsłania
sekrety autora. Wydaje się nawet, że Omar zna swój status
ontyczny – wie, że jego „życie” to tylko fikcja literacka .
Stanowi dowód na to, że w przypadku tej opowieści mamy do
czynienia z metaliteraturą, powieścią o pisaniu (kreowaniu)
powieści (świata).
Kot mówi o sobie jako o całości – gotowej postaci, nie
jest fragmentem, ale głosem twórcy – „sam siebie stworzył”,
więc tylko on sam może siebie „wycofać” . Moment
„stworzenia siebie” jest jednak bardzo niekonkretny – bohater
pragnie doskonałości (dandysowskiej), „kończy” się, ale w
zasadzie nigdy nie zaczyna. Jest postacią antycypującą
wzniosłość,

brak

zakończenia

świadczyłby

o

braku

doskonałości, tutaj tak nie jest. Wzniosłość przedstawiona
zostaje jako swoisty proces (to raczej procesualność
wzniosłości) – jest tylko uwznioślanie (czyli czynność, a nie jej
rezultat), które nie może zyskać ostatecznego kształtu, czyli
tradycyjnie rozumianej wzniosłości. Książę Omar przed
śmiercią ironizuje – wyśmiewa „wszelkich głuptasków”, którzy
nie rozumieją, kim naprawdę jest; w ten sposób pokazuje, w
jak groteskowym świecie przyszło mu żyć – on, jedyny

57

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

prawdziwy dandys, zaklęty jest w kociej postaci i staje się
zabawką milionerów. Jest atrybutem Havemeyera, „miał
alegorycznie przedstawiać cnoty bohatera” .
Kot Omar burzy tradycyjny porządek fabularny, ale
mimo tego nadaje motywację światu przedstawionemu –
umierając. Zapowiada późniejszy fakt, śmierć innego dandysa
– swojego właściciela – Havemeyera, który później tragicznie
zginie na deskach teatru.
Schyłkowcy w Weselu hrabiego Orgaza pełnią
istotną funkcję, są kolejnym dowodem na to, że Jaworski nie
dąży do wiernego oddawania tego, co działo się w latach
dwudziestych,

które

znajdują

się

na

styku

tendencji

młodopolskich i międzywojennych. To obraz świata nie tylko
po

symbolicznym

zmierzchu

Zachodu

i

zmierzchu

młodopolskim, to także świat po „końcu Europy”, który
nastąpił wraz z rozpoczęciem działań wojennych w roku 1914.
Młodopolskie

zjawiska

poddane

zostają

w

powieści

reinterpretacji; to, co wzniosłe okazuje się tak naprawdę
śmieszne i wydumane. Dandysi i dekadenci okazują się
komiczni, ale równocześnie tragiczni – nie zdają sobie sprawy
z

własnej

śmieszności,

są

postaciami

groteskowymi,

wynaturzonymi . Jedynym prawdziwym dandysem okazuje się
kot Omar, pełen dystansu do rzeczywistości. Postaci
wykreowane przez Jaworskiego w powieści są świadome tego,
że są bohaterami literackimi – znają swój fikcyjny status, biorą

58

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

udział

w

wielkiej

literackiej

mistyfikacji.

Schyłkowcy

Jaworskiego czerpią z jego biografii, jak pisarz dążą do
określonego celu i nie przejmują się innymi . Różni ich jednak
od autora stosunek do świata – są oni śmiertelnie poważni,
brak im ironizującego podejścia do życia (za wyjątkiem kota
Omara), śmieją się, ale nie jest to radosny śmiech; ten śmiech
to nowy start, forma obrony przed zmienną rzeczywistością.
Yetmeyer nie ma gustu, jest niezadbany oraz zadufany w
sobie, Havemeyer nie tyle kocha sztukę, co pieniądze, które
można dzięki niej zarabiać. Wreszcie – Omar – jedyny
prawdziwy dandys, z jedną tylko wadą – jest kotem, a nie
człowiekiem… U Jaworskiego wszystko bowiem musi być à
rebours.

59

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

ROZDZIAŁ III
Kultura/religia
Wesele

hrabiego

Orgaza

to,

jak

wielokrotnie zostało wspomniane, opowieść o kryzysie
kultury. Widoczny jest tutaj także kryzys tradycyjnie
rozumianej religijności. Jaworski w powieści dokonuje
medytacji nad cywilizacją i estetyką, widoczne są inspiracje
malarskie, literackie, muzyczne. Wszystkie te nawiązania służą
oczywiście zaprezentowaniu systemu filozoficznego, a w
zasadzie konstrukcji myślowej Jaworskiego. Pisarz każe
zastanowić się czytelnikowi nad tym, czym jest sztuka, jaki cel
przyświeca jej twórcom i kto może nim być. Każdy z tych
problemów nie jest nowy i pojawiał się już wielokrotnie w
literaturze, autor Historii maniaków jest jednak wyjątkowy,
wszystkie te problemy opisuje bowiem w nowej formie,
tworząc literaturę o wymiarze meta.
Prozaik

miesza

wszystkie

możliwe

konwencje i style, współczesne (czyli młodopolskie) i
historyczne (istotne tu są nawiązania do dawnych powieści –
np. poprzez argumenty poprzedzające każdy rozdział).
Nieustannie mówi się w powieści o kulturze oraz sztuce, które
stają się materią do tworzenia dzieła, budują nieskończoną
siatkę połączeń. Pomieszanie gatunków i stylów sprawia, że
najważniejszą czynnością staje się samo opowiadanie. To

60

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

właśnie czynność staje się ważniejsza od rezultatu (gotowej
opowieści), sensy są tutaj ciągle budowane, a dokładniej –
konstruowane. Każda metoda, za pomocą której autor udziela
bohaterom i narratorowi głosu może zostać szybko
zdetronizowana

na

rzecz

innej,

zupełnie

z

nią

niewspółgrającej. Najważniejszą osobą staje się zatem kreator
– twórca tekstu, to on „reżyseruje” akcję powieści . Kreatorautor występuje w roli osoby, która
walczy z modernistycznymi konwencjami za pomocą jej
samej. Powieść opowiadająca o zmierzchu kultury Młodej
Polski, zamykająca pewną epokę, stworzona została przez
jednego z najważniejszych założycieli nurtu. Jaworski jakby od
początku dokonywał sabotażu epoki – będąc jednym z jej
najwybitniejszych

twórców,

zapowiadającym

późniejsze

sukcesy Witkacego (choć ten, w przeciwieństwie do
Jaworskiego, powieść traktuje jako wykładnię poglądów
teoretycznych na temat sztuki), nieustannie ją obśmiewał.
Odwołania do realności służą tutaj tylko podkreśleniu
absurdalności świata za pomocą groteski czy śmiechu.
Literacka kreacja w Weselu hrabiego Orgaza jest wybujała
ponad potrzebę, stanowi jednak element niezbędny – to
rezultat założonej na poziomie fabularnym perspektywy
schyłku, kresu kultury, który nastąpił po Wielkiej Wojnie.
Zwolennicy postmodernizmu zapewne odnaleźliby tutaj
symptomy tego, co przydarzy się literaturze w drugiej połowie

61

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

wieku XX – mamy tutaj na myśli tzw. literaturę wyczerpania,
opisaną przez Johna Bartha . Barth zauważa, że nie miejsca na
koniec powieści, ale na brak możliwości jej dalszego rozwoju.
Nawet jeśli gatunek się już nie rozwija, to można z niego
korzystać świadomie – tworząc teksty autotematyczne , które
obnażają mechanizmy powstawania powieści (sam Barth
wypełnia zresztą swój postulat w zbiorze opowiadań
Zagubiony w labiryncie śmiechu). Nierealistyczne opowieści
postmodernisty przerywane są wykładami na temat literackich
konwencji, roli znaków. Mamy zatem do czynienia z tymi
samymi zabiegami, które stosuje Jaworski w Weselu hrabiego
Orgaza, konstrukcje okazują się zaskakująco podobne .
Jaworski dąży do tworzenia/odkrywania nowego

w

literaturze, jednakże cel ten nie jest realizowany poprzez
odrzucenie dotychczasowych konwencji, ale poprzez ich
groteskowe

spotęgowanie

i

niejednokrotne

wyśmianie.

Niechęć do artystycznego powtórzenia przejawia się w
negowaniu utartych formuł, w tworzeniu nowego słownika.
Tomasz Załuski zwraca uwagę na to, że w zasadzie
modernizm artystyczny konstytuuje się w opozycji do
powtórzenia, takie założenie jego zdaniem stanowi nawet
dominującą autointerpretację oraz definicję modernizmu .
W Weselu hrabiego Orgaza do czynienia mamy ze
spójną wizją dziejów. Wizja ta oparta jest na tzw. filozofii
historii, Załuski pisze:

62

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

Zdaniem Danto każdy ruch modernistyczny rozwijał
własną narrację historyczną opartą na teleologicznej filozofii
historii, uznając tworzoną przez siebie sztukę za zwieńczenie,
koniec progresywnego procesu dochodzenia do istoty sztuki, a
w efekcie za ostateczne odsłonięcie, manifestację prawdy
sztuki. W rezultacie modernistyczna formuła pytania o sztukę
brzmiała: „Czym sztuka jest naprawdę w swej istocie?”
Autor Modernizmu artystycznego i powtórzenia
powołał się tutaj na Arthura Danto – filozofia i krytyka sztuki,
który zajmuje się filozoficznymi kategoriami „świata sztuki”
oraz „końca sztuki”. Obie te kategorie wydają się przydatne
podczas opisywania wizji sztuki, która przedstawiona jest w
powieści Jaworskiego. Autor Historii maniaków rzeczywiście
opisuje świat, w którym główni bohaterowie próbują
odpowiedzieć na pytanie „Czym sztuka jest naprawdę w swej
istocie?”. Żadnemu z nich nie udaje się dojść jednak do
wiążących wniosków. Obaj posiadają spójne wizje tego, jak
dotrzeć do istoty sztuki. Havemeyer chce zmusić ludzi do
tworzenia nowych dzieł, kiedy wszystkie dotychczas powstałe
znajdą się na stworzonej przez niego Wyspie Zapomnienia.
Yetmeyer natomiast pragnie obudzić w ludziach artystyczną
żarliwość

namawiając

ich

do

obejrzenia

katartycznej

pantomimy. Główni bohaterowie podobni są w swoich

63

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

poczynaniach do autora Wesela hrabiego Orgaza, Jaworski
także pragnie, wykorzystując prawa historii (tworząc opowieść
o dziejach, ale i o przyszłości) i powieściową formę, stworzyć
dzieło,

które

będzie

zwieńczeniem

pewnego

etapu.

Powieściopisarz mieszając różne konwencje i style, tworząc
utwór metatekstowy, pragnie pokazać prawdziwe oblicze
dotychczasowej sztuki, chce pokazać jej wszystkie błędy i
potknięcia. Zauważa jednak, że stworzenie czegoś zupełnie
odmiennego od dotychczasowych dzieł jest już w zasadzie
niemożliwe, sztuka bowiem się „wyczerpuje”. Dlatego też
autor zmuszony jest wykorzystać teksty innych twórców, aby
stworzyć własne opus magnum. Powieść Jaworskiego ma być
swoistym podsumowaniem tego, co działo się w czasach
Młodej Polski.
Jaworski pozwala sobie na pewną staroświeckość, która
w tym przypadku nie może zostać uznana za epigonizm
(powieść przecież zostaje wydana w roku 1925 – biorąc pod
uwagę tradycyjne ramy epok – już w dwudziestoleciu
międzywojennym), ale za znak tego, że nowe podejście do
zjawisk kultury nie wyklucza wykorzystywania i przetwarzania
dawnych środków wyrazu. Tworzenie dzieł sztuki od zawsze
jest odpowiedzią na ludzką egzystencję, metodą poradzenia
sobie z grozą życia. Sztuka jest jednym z najważniejszych
sposobów tworzenia kultury, poprzez jej wytwory człowiek
jest w stanie zrozumieć samego siebie . Jej interpretowanie to

64

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

jeden z najlepszych sposobów, jakie odkryli ludzie na to, żeby
w

świecie

się

orientować:

„Interpretacja

jest

więc

niekończącym się procesem orientowania się w świecie, a
literatura stanowi szczególną formę tego procesu, ponieważ
jest reakcją na świat razem z jego zmiennością” .
Literatura najlepiej nadaje się do opisywania zmienności
świata, procesów w nim zachodzących, jej tworzenie bowiem
także jest procesem. Literatura metatekstowa, w której uwagę
zwraca się nie tylko na sam rezultat, ale też na proces
tworzenia (ich rolę w zasadzie można uznać za równorzędną),
jest szczególnie trafną reakcją na zmienność otaczającej ludzi
rzeczywistości.

Bohaterowie

Wesela

hrabiego

Orgaza

nieustannie podkreślają, że sztuka i jej tworzenie to pewna
konstrukcja, uwaga zwrócona jest na konstruowanie dzieła –
łączenie ze sobą różnych pomysłów:
– Sahibie! ponawiam skromne upomnienie: konstrukcja,
konstrukcja! Yetmeyer ma rację, że bez niej nie warto, choćby
mimochodem, pomyśleć o dziele. Pan sam przyznaje
konieczność skuwania pomysłu w pomysł, zanim się przystąpi
do wykonania powziętych zamiarów. Trzy są działania
najściślej

spętane

szkieletem

konstrukcji:

technika,

szpiegostwo i sztuka .
Konstrukcja znajduje się jednak w stanie kryzysu,
do czynienia mamy ze specyficznie rozumianym zmierzchem

65

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

kultury i sztuki. W tym momencie jednak przyjrzeć warto się
jeszcze raz bliżej „końcowi sztuki” – z perspektywy innej niż
w

rozdziale

„Schyłek/wojna”.

Perspektywę

zmierzchu

rozumiana będzie tutaj Vattimowsko, kres sztuki nie jest
opisany

jako

zakończenie

dziejów

osobnej

dziedziny,

autonomicznej od innych rodzajów doświadczenia, ale jako
„osłabienie” jej mocnej postaci – pewien zanik, rozpad .
Zawadzki zauważa, że w Weselu hrabiego Orgaza po
raz pierwszy wykorzystano tzw. słabą ontologię . W przypadku
Jaworskiego owa słabość oparta jest na kategorii śladu.
Teoretyk zauważa, że „słaba koncepcja” bytu ufundowana
została w powieści na przekonaniu, iż byt dany jest jedynie w
szczątkowej formie, w znakach, które po sobie zostawia.
Mimetyzm w powieści nie jest do końca możliwy,
odwzorowanie nie może nastąpić, ponieważ rzeczywistość,
która ma być potem odtworzona w dziele, nie daje się w pełni
przedstawić, jest zbyt skomplikowaną konstrukcją. Nie tylko
byt człowiek poznaje w śladach, tradycja kulturowa również
zostawia po sobie tylko pewne relikty, ich powieściowym
symbolem – według Zawadzkiego – może być pałac
głównego bohatera powieści .
Sama słabość wynika z doświadczenia nihilizmu, czyli
osłabienia statusu rzeczy oraz bytu; jest ona ważnym
składnikiem

nowoczesnej

literatury.

Autor

publikacji

Literatura a myśl słaba w ramach „poetyki” osłabionej

66

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

dokonuje istotnego podziału na dwa wątki. Pierwszy motyw
określono jako „znikanie treści świata”, polegać ma ono na
doświadczaniu desubstancjalizacji bytu. Drugi z nich opiera się
na pojęciu śladu jako resztki i określony zostaje mianem wątku
„ontologicznej tandety” – to tu właśnie swoje miejsce
odnajduje Jaworski ze swoją metodą pisarską . Powieściopisarz
uznany zostanie potem za patrona tzw. estetyki brzydoty,
kultura w jego ujęciu stanowi zbiór starych, zwykle już
zużytych form, muzeum. To, co było, jest już tandetne i
niepotrzebne, ale mimo wszystko zostaje zachowane, tworzy
się „rupieciarnia kulturowych form przeszłości”:
Roman Jaworski, traktowany jako patron estetyki
brzydoty i groteski w polskiej literaturze XX w., może być też
uznany za patrona popularnych w latach sześćdziesiątych
koncepcji śmietnika kultury (Różewicz) czy wraku (Kantor).
To właśnie autor Wesela hrabiego Orgaza bodaj jako pierwszy
wyraził pogląd o kulturze jako muzeum czy raczej chaotycznej
rupieciarni kulturowych form przeszłości. Tym, co pozwala
dostrzec pewne podobieństwa tych – oczywiście pod wieloma
względami różnych – diagnoz, jest koncepcja śladu jako resztki
.
Wszystko, co zostaje w muzeum, jest właśnie resztką, to
jedynie pozostałości dawnej świetności, choć założenie jest

67

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

zupełnie inne, muzeum powinno być próbą nadania
przedmiotom długiego życia, jest swoistą grą o długie trwanie,
o wieczność. Sama koncepcja muzeum jest ściśle połączona z
wątkiem ontologicznej tandety. André Malraux dzieli muzea
na dwa typy – na hermeneutyczne oraz na muzeum
wyobraźni. Pierwsze z nich służy reinterpretacji sztuki, dzieła
zyskują nowe sensy poprzez nowe umiejscowienie, odmienny
od rodzimego kontekst. Drugi typ, czyli muzeum wyobraźni,
to raczej sama świadomość, doświadczenia kulturowe
człowieka .
Muzeum

hermeneutyczne

czerpie

z

interpretacji

wytworów sztuki, ale opiera się na tworzeniu materialnej
kolekcji, dzieła zaczynają wykraczać poza kontekst, w którym
zostały stworzone, osadzone przez autora: „Hermeneutyczna
interpretacja pozwala zobaczyć, że stanowią kulturowe
fenomeny oddające najważniejsze dla człowieka aspekty życia i
śmierci. Jako arcydzieła wyrażają nie tylko kulturowe sensy, ale
również intencjonalność ich twórcy” .
Havemeyer planuje stworzyć takie właśnie muzeum
(muzeum specyficzne, bo służące temu, aby ludzie o tym, co
już

powstało

zapomnieli,

ma

nastać

czas

zbiorowej

niepamięci) na Wyspie Zapomnienia, jego pomysł jest
przeciwstawiony wizji Yetmeyera:

68

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

– Nazwa sama mówi: „Forgotten isle”, „L’ile d oubli”.
Aby nic nie było, aby próżnia była. Precz z wszelką pamięcią o
całej przeszłości. Dzisiejsi ludzie wyparli się związku
z myśleniem swoim i myśl zadeptali tępymi butami,
zapluli gębami. W naśladownictwie pustoty ugrzęźli i żyć im
ciężko. Więc o odrodzeniu nieustannie prawią i w księżycowe
noce swej niedoli do twórczości wyją. Havemeyer pragnie, by
z niczym zostali, nic nie wspominali i aby z niczego, bez
żadnej pomocy swój trud poczynali. Chce ich upokorzyć, do
muru przyprzeć. On wie, że nie mogą i nie potrafią, on chce
ich zgubić! Yetmeyer dopomóc zamierza niezdarnym przez
nawiązanie ciągłości dziejowej, przez wspomnień olbrzymów
sromotne najazdy, przez uświęcenie każdej myśli własnej i
czujnej mądrości panowanie czułe. Yetmeyer nie kopie
masowego grobu całej ludzkości. On tylko jednostki oporne a
możne,
w ich własną matnię wikła i wciąga…
Osadzenie wszystkich dotychczasowych dzieł w jednym
miejscu, ma służyć pobudzeniu ludzkości do innowacyjnego
działania. Havemeyer nie zwraca uwagi na fakt, że dzieła
wyrażają myśli autorów, ich intencje, zupełnie odcina się od
takiego pojmowania sztuki. Milioner chce, aby w jego muzeum
dzieła sztuki oddziaływały same przez się, nieistotne stają się
tutaj ich przeznaczenie oraz funkcja . Owo działanie jest

69

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

jednak rozumiane wyjątkowo specyficznie, raczej poprzez
kategorię braku. Niemożność obejrzenia dzieł w innym
miejscu niż Wyspa Zapomnienia ma sprawić, że ludzie
postanowią stworzyć coś nowego – po to, aby sztuka mogła
nadal istnieć. Kluczowym słowem jest tutaj „nic”, z nicości
właśnie ma narodzić się sztuka.
Zbawczy pomysł Yetmeyera bazuje raczej na
wykorzystaniu drugiego typu muzeum, czyli tzw. muzeum
wyobraźni:
Muzeum wyobraźni stanowi zdolność człowieka do
ogarnięcia wielu dzieł kulturowych, ich syntetyzacji, jak
również zinterpretowania. Dzięki tej funkcji człowiek może
dotrzeć w sztuce do tego, co ponadczasowe i uniwersalne.
Muzeum pamięci staje się w ten sposób jedną z ważniejszych
kulturowych zdolności i zachowań człowieka .
„Dancing Przedśmiertny” to połączenie w całość kilku
dzieł, zestawienie ze sobą z pozoru niespójnych elementów.
Najważniejsze jest właśnie ogarnięcie wielu wytworów kultury
oraz ich ponowne zinterpretowanie, a w zasadzie nie tyle
zinterpretowanie, co ciągłe interpretowanie – kolejny raz
uwaga zwrócona zostaje na samą czynność, a nie na jej
rezultat. Yetmeyer szuka istoty sztuki, czyli tego, co nadaje jej
charakter uniwersalny; odnalezienie „sedna” ma zapewnić

70

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

ludzkości oczyszczenie. Pantomima, jako muzeum wyobraźni,
ma stać się nową, obowiązującą normą sztuki . Pantomima jest
także świętem, próbą przywrócenia przeszłości, to w zasadzie
estetyczne

doświadczenie

towarzyszą

przeszłości.

takiemu

Przeżycia,

doświadczeniu

które

posiadają

przedstawieniowy charakter, odkrywa się tutaj pewną prawdę:
Estetyczne doświadczenie przeszłości ma charakter
bezpośredni i tym różni się od historycznego poznania
przeszłości,
towarzyszące

które

zawsze

jest

uobecnieniu

pośrednie.

przeszłości

mają

Przeżycia
aspekt

przedstawieniowy – coś się w nich odkrywa lub objawia – i
aspekt emocjonalny .
Przedstawienie reżyserowane przez Yetmeyera odbywać
ma się w hiszpańskim mieście Toledo , a dokładniej w miejscu,
w którym Miguel de Cervantes tworzył swoje opowieści o
Don Kichocie – w Posada de la Sangre . Toledo jest jednym z
najważniejszych dla hiszpańskiej kultury religijnej miast. Don
Kichot

oraz

Cervantes

patronują

dziełu

Jaworskiego,

hiszpański pisarz jest uznawany za ojca europejskiej powieści.
Don Kichot podobny jest trochę do samego autora Wesela
hrabiego Orgaza. Bohater Cervantesa nie potrafił odnaleźć się
w świecie, na nowo go rozpoznać:

71

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

Don Kiszot wyszedł ze swego domu i nie był już w
stanie świata rozpoznać. Jakoż świat, pod nieobecność
Najwyższego Sędziego, objawił się nagle w przerażającej
wieloznaczności; boska Prawda, prawda jedyna, rozpadła się
na setki prawd względnych, którymi podzielili się ludzie. Tak
oto narodził się świat Czasów Nowożytnych, a wraz z nim, na
jego wzór i obraz, powstała powieść .
Danuta Szajnert w swojej książce o autorskiej intencji
pisze, że Cervantes próbuje grać z czytelnikiem, namawiając
go,

aby

potraktował

powieść

jak

historyczny

zapis

(wykreowany przez niego Don Kichot tak właśnie traktuje
książki rycerskie). Ów zapis historyczny nie jest jednak
traktowany do końca poważnie, podważona zostaje bowiem
jego wartość, ale nie autentyczność. Konsekwencją takiego
zabiegu jest poddanie w wątpliwość niepodważalności prawdy
historycznej, ale i rzeczywistości . Szajnert jest tutaj bliska
tezom Kundery, który także zauważa, że rzeczywistość może
zostać poddana w wątpliwość, można wręcz przestać ją
poznawać.
Jaworski zmienionego świata nie poznaje, jawi mu się
świat pełen niedomówień, niepełny, dlatego właśnie podważa
jego

wartość.

Powieść

najlepiej

obrazuje

rozbicie

rzeczywistości, które stało się udziałem pisarza. Autor
znajduje się u przecięcia dwóch silnych prądów myślowych – z

72

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

jednej strony modernizmu (który wyniósł nowożytność do
rangi narracji najodpowiedniejszej do opisania świata i
umiejscowienia w nim jednostki), z drugiej – nowoczesności,
raczej niepewnej, „osłabionej”, ale i krytycznej. Jaworski musi
stanąć za Cervantesem naprzeciw ogromu prawd, zrozumieć
względność otaczającej go rzeczywistości. Względność tę
wyrażają, jak to określa w jednym z esejów Milan Kundera,
wyobrażeniowe „ja”, czyli stworzone przez autora postaci
literackie. Jedynym pewnikiem w rozbitym świecie okazuje się
mądrość niepewności, która wyraża się potem najpełniej w
formie powieściowej . Cervantes jest także, o czym wspomina
Maciejewski,

„prawodawcą

nowożytnej

literatury

skarnawalizowanej” , z której Jaworski czerpie inspirację.
Toledo związane jest również z innym twórcą, istotnym
dla Romana Jaworskiego, jest nim El Greco. W tym mieście
malarz stworzył swoje najwybitniejsze dzieła, między innymi
Pogrzeb hrabiego Orgaza oraz Portret kardynała-inkwizytora
Nino de Guevara (arcydzieło znane jest raczej pod nazwą
Kardynał). Pierwszy z wymienionych obrazów, będący jednym
z najistotniejszych kontekstów powieści Jaworskiego, znajduje
się w toledańskim kościele Santo Tomé. W postać samego
Orgaza, w pantomimie inspirowanej dziełem malarskim,
wcielić ma się Havemeyer. Bohater w czasie przygotowań do
przedstawienia wdaje się w romans z primabaleriną,

73

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

mieszkanką Toledo – Donną Evaristą de las Cuebas, kobieta
to „potomkini rodu, z którego pochodziła żona El Greca” .
Jaworski łączy tutaj ze sobą elementy niczym puzzle,
miesza postaci prawdziwe oraz fikcyjne; bohaterka pantomimy
pochodzi z rodziny El Greca , zakochuje się w amerykańskim
milionerze o nazwisku Havemeyer. Nazwisko tego bohatera
zostaje

„pożyczone”

od

prawdziwego

nowojorskiego

kolekcjonera, właściciela kilku obrazów El Greca (między
innymi Kardynała). Książkowy Havemeyer okazuje się
niezwykle podobny do hrabiego Orgaza, którego rolę ma
odegrać w pantomimie. Mężczyzna zakochuje się w Ewaryście
podczas pobytu w Toledo, czyli w mieście malarza. Miejsce to
nadaje się idealnie do odegrania w nim oczyszczającej
pantomimy ze względu na swoją historię – związane jest z
ruchem kontrreformacyjnym, w czasach El Greca kościół
katolicki usilnie dążył do odbudowania swojej mocnej pozycji
w Hiszpanii. Malarz sprzyjał tym zamierzeniom – tworząc
głównie

obrazy

na

zamówienie

kościoła.

Połączenie

niezwykłego miejsca, historycznych sojuszników i wsparcia ze
strony Havemeyera ma zapewnić sukces pantomimie.
Yetmeyer śmiało nawołuje:
A teraz wzywam was, wielcy, historyczni sojusznicy,
ciebie, Don Kichocie, i ciebie, kardynale okrutniku, was bracia
słoneczni, mój ty przeczysty Conde Orgazie i mój roztęczony

74

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

El Greco, bywajcie, do Posada de la Sangre śpieszcie na
pomoc w dziele zbawczego humbugu, z którego narodzi się
cud!!
Na

jednym

przedstawiony

z

zostaje

obrazów,

wymienionym

kardynał-inkwizytor,

wyżej,

właścicielem

dzieła jest Havemeyer. Postać okrutnego kardynała zostaje
przybliżona czytelnikowi przy okazji fragmentów dotyczących
kota Omara, inkwizytor jest bowiem najlepszym przyjacielem
zwierzęcia. Ten bohater, tak jak i koci książę, ma prawo do
oceniania ludzi – ze względu na swój status ontyczny. Stanowi
inspirację dla Yetmeyera; choć inkwizytor sprawia, że
bohaterowie zaczynają działać, ani razu nie przestaje być
jedynie bohaterem obrazu, dzieła sztuki, nie wychodzi spoza
ram obrazu:
W

apartamentach

gościnnych

dancingu,

w

palisandrowej, zacisznej pracowni, kardynał okrutnik, Don
Fernand Nino, na sztaludze stoi. Nic sam się nie zmienił i jego
pozy również nie zmieniono. Zdawać mu się może, że wciąż
jest w Nowym Jorku. Pod rozwidnionym bezlitośnie czołem,
bez skromnej zmarszczki czy bolesnej chmurki, myśli
wyziębione i niezawodne upiornie snuje. Jest mu obojętne,
gdzie, kiedy przebywa, u kogo i w jakim celu. Wierzy w
zmartwychwstanie potęgi papieskiej, powołania czeka do

75

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

władzy świeckiej i na tę chwilę pomaga Bogu świat
przysposobić. Więc intryguje maską okrucieństwa, jak tylko
umie, tych nielicznych świadków, których Havemeyer pod
wzrok mu podsuwa .
Inkwizytor z obrazu El Greca z jednej strony
reaguje tak, jak ludzie, z drugiej jednak – nadal jest bohaterem
dzieła sztuki. Nie ma wielkiego wpływu na przebieg wydarzeń,
stanowi raczej inspirację, pobudza do działania – ale nie działa
w sposób bezpośredni. Jego najistotniejszą cechą jest
oryginalność. Obraz, powstały około roku 1600, zostaje
wyjęty ze swojego macierzystego kontekstu, ale mimo tego nie
zyskuje na „przezroczystości”. Owa przezroczystość polegać
miałaby na tym, że dzieło nie odsyła do żadnego referentu
poza samym sobą. Portret kardynała-inkwizytora Nino de
Guevara nie jest dziełem autoreferencyjnym

– bohaterów

powieści odsyła bowiem do szerszej tradycji, jest w zasadzie
najważniejszym symbolem hiszpańskiej inkwizycji. Prawdziwa
historia obrazu przypomina oczywiście jego powieściową
historię

–

w

roku

1904

portret

został

sprzedany

kolekcjonerowi z Nowego Jorku – Henry'emu Osborne'owi
Havemeyer (obecnie znajduje się w nowojorskim Metropolitan
Museum of Art).
W Toledo powstał także drugi z obrazów, o
którym wspominaliśmy – Pogrzeb hrabiego Orgaza. Dzieło,

76

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

namalowane pod koniec XVI wieku, upamiętnia pogrzeb
dobroczyńcy i arystokraty – Don Gonzala Ruíz (tytuł hrabiego
Orgaza nadano mu później), zmarłego dwieście pięćdziesiąt lat
wcześniej. Legenda głosi, że na pogrzebie obecni byli dwaj
święci – św. Szczepan oraz św. Augustyn, po zstąpieniu z
nieba mieli oni złożyć do grobu ciało zmarłego . Na obrazie
można znaleźć jednak i postaci malarzowi współczesne,
chociażby proboszcza parafii, do której obraz miał trafić.
Widoczny jest też sam El Greco. Umieszczenie siebie na
własnym obrazie, przedstawiającym wydarzenia sprzed ponad
dwóch

wieków,

uznać

możemy

za

swoisty

sygnał

autotematyczny. Oto autor „zamieszkuje” we własnym dziele
– jest to jednak tylko pewien ślad, sygnał, resztka. Dzieło,
choć średniowieczne, można spróbować odczytać kluczem
osłabienia – „odnajdywania śladem śladów”. Nie mamy tutaj
do czynienia z tradycyjnym, mimetycznym odwzorowaniem
(zresztą przedstawione wydarzenia są fantastyczne), lecz z
próbą interpretowania istniejących śladów (byłaby nim legenda
o zabraniu duszy hrabiego przez świętych) i odpowiadaniem
na nie swoim własnym śladem (tu w najprostszej formie –
poprzez umieszczenie autora w jego dziele) .
Działania głównych bohaterów mają na celu
wskrzeszenie w ludziach duchowości, uczuć metafizycznych.
W obu przypadkach inaczej jednak rozumianej. Havemeyer w
pewnym momencie zaczyna wierzyć w Boga, ostatecznie

77

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

wyrzeka się jednak wiary. Wiara Yetmeyera jest bardziej
mistyczna, pytał swojego antagonistę: „W jedynego Boga, w
Boga-myśl-początek, w Boga-ukochanie, w Boga-stworzyciela,
twe źródło, twe ujście… wierzysz, Havemeyer ?”.
Havemeyer wyznaje wiarę ze względu na uczucie do
Donny Ewarysty, przed śmiercią mówi jednak: „Nie wierzę,
nie czuję, najmniejszej nadziei nie zabieram ze sobą, nikogo
nie kocham…” . Wyparcie się wiary przez odtwórcę roli
Orgaza ma charakter symboliczny, świadczy o rozbiciu
wspólnoty religijnej, o osamotnieniu jednostki. Z rozbicia
wspólnoty zdawał sobie sprawę także Yetmeyer i między
innymi z tego powodu postanowił wystawić swoją pantomimę.
Jego religijność, choć mistyczna i oparta na powszechnie
znanych z kościoła zasadach, jest specyficzna. Dawid tworzy
własną religię, którą określa mianem systemu, Jacinto,
Havemeyer i Ewarysta mają mu pomóc w rozpowszechnieniu
takiej religijności.
Pobudką obu milionerów, oprócz próżności, jest także
strach. Freud powiedziałby raczej o wrogim nastawieniu do
innych ludzi, które wcześniej nie mogło się ujawnić ze
względu na równość boskiej miłości , ale tutaj raczej nie mamy
z tym do czynienia. Strachu bohaterom nie udaje się wyrzec do
końca, choć Havemeyer przed swoją śmiercią twierdzi, że nie
ma już nadziei, w jego geście widać raczej rozpacz i obawę niż
ironię.

78

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

Również w tańcu, który stanowi podstawę pantomimy,
odnaleźć można motywację sakralną. Podrygałow, tancerz
„Dancingu

Przedśmiertnego”,

widzi

w

tańcu

środek

terapeutyczny, będący receptą na rozbicie osobowości ludzi ,
mówi o „tańcującym zapładnianiu myśli”:
Przede wszystkim głową tańczyć się godzi, a ona za
sobą porywa ramiona, biodra i stopy. Tańczy tęsknota za tym,
co najdroższe, co nieodzowne, czego nikt nie ma i mieć nie
może, o czym nikomu żadnym spojrzeniem, ani warg
tchnieniem powiedzieć nie wolno, by czucia nie spłoszyć. A w
Europie porewolucyjnej, zdurniałej, nowej, tańcują od spodu .
Igor Podrygałow to bohater specyficzny, to w zasadzie
dzięki niemu (albo przez niego) Havemeyer zgadza się
wystąpić w pantomimie. Yetmeyer przyrzekł tancmistrzowi
rękę Ewarysty, kolekcjoner dowiaduje się o tym i postanawia
dołączyć do przedstawienia, za co żąda unieważnienia związku
baletnicy i Igora. Baletmistrz okazuje się osobą o wielce
podejrzanej przeszłości, Prakseda – niania jego dwanaściorga
dzieci przed swoją śmiercią (którą ponosi wskutek nadepnięcia
na przewody elektryczne, prowadzące do miejsca, w którym
podłożona była mina – element narzędzi tortur w sali, gdzie w
razie sprzeciwów znaleźć ma się Havemeyer) wyznaje, że Igor
był ludożercą . Kobieta postanawia także otruć dzieci tancerza,

79

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

tuż przed wystawieniem pantomimy odbywa się oficjalny
pogrzeb całej trzynastki. Żałoba po dzieciach nie przeszkadza
Igorowi

w

zawarciu

małżeństwa,

Havemeyer

zostaje

ostatecznie oszukany – pop błogosławi związek Ewarysty i
Podrygałowa; Yetmeyer uważa, że postąpił uczciwie, gdyż
chodziło mu jedynie o to, aby drugi milioner uwierzył w Boga.
Relacje pomiędzy bohaterami określone zostają mianem
„trójkąta

perwersyjnego,

czyli

romansu:

nekrofilki,

erotycznego megalomana i patetycznego arystokraty” .
Wszystkie

romansowe

wydarzenia

ciążą

jednak

ku

„pojednaniu cnoty z rozpustą”, Ewarysta zauważa, że takie
pogodzenie jest możliwe właśnie poprzez taniec. Pojednanie
jest jednym z tanecznych popisów tancerki, ma to być
opowiedziana tanecznie historia
dziewiczej tragedii, powstałej z tą chwilą, kiedy miłość
do nieudolnego matadora Manuela pogmatwała się obłędnie z
uwielbieniem dla zwycięskiego byka Corcito. […] Taniec
torreadorski, w którym ginie byk-zmora, ma być równocześnie
duchowym

wyzwoleniem

i

umysłowym

uzdrowieniem

Ewarysty, opętanej przez ponure wspomnienia .
Ewarysta zapomina o przeszłości, spędza noc z
Havemeyerem, zachodzi z nim w ciążę, ten jednak nie chce
wychowywać dziecka i uznaje, że dobrze stało się, że kobieta

80

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

wstąpiła w związek małżeński z Igorem Podrygałowem.
Milioner przeczuwa własną śmierć, następuje ona na oczach
widzów, na środku areny baletowej, podczas wystawiania
pantomimy. Oskarżeni o zbrodnię są baletnica oraz Yetmeyer,
oboje ostatecznie zostają jednak uniewinnieni – okazuje się, że
kolekcjoner zmarł na skutek skazy krwotocznej.
Taniec w Weselu hrabiego Orgaza stanowi metaforę
kultury wysokiej, nie ogranicza się jednak tylko do niej,
inspirację czerpie się także z niższych rejestrów kultury . Tu
Jaworski zgadza się z tezami Nietzschego, które filozof
wyłożył w Ludzkie, arcyludzkie. We fragmencie dotyczącym
przenośni o tańcu czytamy:
Przenośnia o tańcu. – Dziś należy uważać za
rozstrzygającą oznakę wielkiej kultury, jeśli człowiek posiada
ową siłę i giętkość, żeby być równie jasnym i ścisłym w
poznaniu, jak w innych chwilach, zdolnym niejako o sto
kroków ustępować poezyi, religii, metafizyce i ich moc i
piękność odczuwać. […] Tymczasem: […] proszę sobie
przypomnieć, że taniec nie jest to samo, co mdłe słanianie się
tam i z powrotem między różnymi popędami. Wysoka kultura
będzie podobna do tańca: oto i dlaczego, jak się rzekło,
potrzeba do niej wiele siły i giętkości .

81

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

Kultura wysoka zostaje porównana do tańca, sama
literatura także wiele czerpie z tanecznych motywów.
Eugeniusz Czaplejewicz we wstępie do publikacji Taniec i
literatura stwierdza, iż każda literatura, która chce być
literaturą

dobrą,

musiała

„słyszeć”

o

tańcu,

przetransformować go w jakiś sposób i wykorzystać ; autor
wymienia kilka miejsc, w których taniec może się uobecniać w
dziele literackim:
1) przebogaty zasób tematów, motywów i obrazów,
2) repertuar środków szczególnej ekspresji artystycznej
o wyjątkowej intensywności,
3) silny czynnik formotwórczy, działający skutecznie w
wielu planach poetyki,
4)

dynamiczny

składnik

znaczeniotwórczy,

konstytuujący sens artystyczny .
W przypadku powieści taniec staje się jednym z
naczelnych motywów, zdecydowanie „konstytuuje sens
artystyczny”. Taniec jest ważnym elementem, dzięki niemu
ludzkość ma zostać skłoniona do działania. Pantomima to
tutaj sztuka oczyszczającego tańca, Podrygałow mówi nawet,
że „Dla siebie tylko może człowiek tańczyć i siebie tylko przez
taniec pojmuje” . Taniec od zawsze wiąże się z ludzką
potrzebą sacrum, towarzyszy człowiekowi od początku jego

82

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

życia duchowego . Yetmeyer zdaje sobie z tego sprawę,
dlatego postanawia wystawić właśnie widowisko taneczne. Co
istotne – taniec wiązany jest także z tendencją do
destrukturyzacji, łączy się z motywami destrukcyjnymi. W
tańcu rzeczywistość jest postrzegana w inny sposób –
rozpadowi ulegają z tradycyjne sposoby jej kategoryzowania .
Jaworski w powieści, zarówno w warstwie językowej,
strukturalnej, jak i fabularnej, zwraca uwagę na rozpad i nowe
sposoby postrzegania rzeczywistości, dlatego taniec staje się
tutaj metaforą idealną. Pantomima, choć służąca odkupieniu,
wywołuje pewien chaos, na scenie ginie odtwórca jednej z
głównych ról, aktorom teatralna fikcja zaczyna mieszać się z
rzeczywistością. Świat zaczyna stawać się wrogi – wychodzą na
jaw ciemne sprawki Igora Podrygałowa, giną jego dzieci i ich
opiekunka, Ewarysta zachodzi w ciążę nie ze swoim mężem,
Yetmeyer zostaje oskarżony o morderstwo. Działania
bohaterów, choć obliczone na sukces, okazują się ostatecznie
porażką. Pantomima okazuje się tylko sztuką pozorów.
Pantomima jest gatunkiem, który ma szczególne
znaczenie dla teatru dwudziestowiecznego . Sztuka teatralna,
która jest ściśle powiązana z ruchem stanowi ważny element
Wielkiej Reformy Teatru. Pantomima będzie kontynuowana w
zreformowanym teatrze w latach dwudziestych, czyli w czasie,
kiedy zostanie wydane Wesele hrabiego Orgaza. Ruch oraz
cielesność, charakterystyczne dla sztuki mimicznej, uznane

83

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

zostały za manifestację czystej teatralności, to między innymi
dzięki nim teatr mógł zostać uznany za sztukę autonomiczną,
a reżyser zyskać nową rolę – twórcy-inscenizatora . Powieść
Jaworskiego

także

autonomicznego,

jest

próbą

tu również autor

stworzenia
staje

się

dzieła
twórcą-

inscenizatorem, forma jest równorzędna treści, a niekiedy
nawet wydaje się ważniejsza od niej.
Wesele hrabiego Orgaza to zapis medytacji kulturowych
autora, to opowieść o sztuce, a w zasadzie o przesycie sztuką
oraz o potrzebie stworzenia nowych kanonów – na drodze
uwolnienia się od spuścizny poprzednich pokoleń, poruszenia
wyobraźni i marzenia. To także głos Jaworskiego w toczącej
się w latach dwudziestych i trzydziestych dyskusji na temat roli
artysty. Całość odczytywać można jako przejaw pewnego
osłabienia, uwidocznia się tutaj opisana wcześniej koncepcja
słabej ontologii, śladu jako resztki.
Na marginesie wspomnijmy jeszcze, że Wesele hrabiego
Orgaza

można

by

również

spróbować

odczytać

z

wykorzystaniem koncepcji Nycza, „literatury jako tropu
rzeczywistości”. Badacz stwierdza, że każdy trop-ślad jest
świadectwem istnienia . Po porównaniu koncepcji Nycza i
Zawadzkiego nasuwa się wniosek, że w obu koncepcjach
niezmienny pozostaje jeden element, ślad jest zwykle w
literaturze tropem tego, co już wcześniej było trudne do
zauważenia. To swego rodzaju ślad śladu, trop nieobecności,

84

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

zawsze jest resztką, nigdy nie jest dany w pełni, jasny i łatwy
do odczytania. U Jaworskiego śladów mamy kilka – wszystkie
jednak połączone są przez problem nadrzędny – kryzysu i
zmierzchu, który powoduje, że rzeczywistość „rozpada się”.
Zagmatwana fabuła Wesela hrabiego Orgaza sprawia,
że mamy do czynienia z powieścią (z) pogranicza. Forma jest
(w) centrum, czynność opowiadania nie służy tworzeniu
spójnej historii, ale zwraca czytelniczą uwagę na sam proces
mówienia – czynność staje się sposobem wyjścia z kryzysu,
próbą ucieczki z impasu po Wielkiej Wojnie. W tekście
pojawia się mnóstwo nawiązań do znanych tekstów kultury
(problem ten przedstawiony zostanie dokładniej w rozdziale o
intertekstualności), w tej części wspomnieliśmy chociażby o
pisarstwie Cervantesa czy malarstwie El Greca. Nawiązania
niejednokrotnie pojawiają się w formie pastiszu, trawestacji
czy parodii. Jaworski okazuje się tutaj ironistą i cynikiem, który
z dystansem podchodzi do wszystkich w zasadzie dyskursów o
sztuce, nie pochwala ani metody Havemeyera, ani Yetmeyera.
Oba sposoby w metaforyczny i zawoalowany sposób
przedstawiają recepty artystów na sztukę po wojnie, oba
okazują się jednak tylko kalkulacją, a nie drogą, która ma
przynieść sztuce ożywienie. Autor Wesela hrabiego Orgaza o
kulturze mówi wykorzystując i potem reinterpretując znane
klisze – są nimi taniec („pantomimowe misterium”), motyw
muzeum (wykorzystany potem przez licznych artystów po

85

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

drugiej wojnie), malarstwo (nawiązania do El Greca) i wreszcie
literatura (Cervantes – ojciec nowożytnej europejskiej
powieści).
Zarówno taniec, jak i motyw muzeum, malarstwo czy
literatura zostają ujęte w dużo bardziej pojemną ramę, jest nią
religia. Wszystkie działania bohaterów mają motywację
duchową, metafizyczną, biorą się z wiary (niekoniecznie w
chrześcijańskiego

Boga).

Każda

próba

odczytania

intertekstualnych sygnałów Jaworskiego skazana będzie na
fiasko, jeśli pod uwagę nie weźmie się faktu, że elementy
połączone są za pomocą motywu naczelnego – religii. Powieść
można

odczytywać

wieloma

kluczami,

jeśli

jednak

podejmujemy kwestię obrazu kultury w tekście, musimy zdać
sobie sprawę, że Jaworski stara się swoim tekstem
odpowiedzieć na jedno z najbardziej palących pytań czasów
powojennych – czy sztuka ma jasno określony cel, czy jest
tylko chwilowym aktem twórczym? Każdy, kto przeczyta
Wesele hrabiego Orgaza chyba nie może mieć wątpliwości, że
sztuka to coś więcej niż ulotny moment tworzenia.

86

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

ROZDZIAŁ IV
Forma/gra
Dotychczasowe rozdziały, choć teoretycznie
poświęcone kwestiom kulturowym poruszonym w powieści i
historycznoliterackim uwarunkowaniom powstania Wesela
hrabiego Orgaza, traktowały także o stronie formalnej dzieła
Jaworskiego. W przypadku tego pisarza, próba oddzielenia i
opisania samej fabuły, oderwanej od sposobu zapisu, formy
tekstu, musi być skazana na fiasko. Fabularność jest tylko
pewną maską, grą z czytelnikiem, grą jest również zapis .
Jaworski

tworzy

skomplikowaną

siatkę

nawiązań

intertekstualnych, o niektórych z nawiązań mówiliśmy już w
poprzednich rozdziałach. Większość z tych odniesień jest
„połączona” z jeszcze innymi, istotnymi zabiegami (a w
zasadzie powieściowymi rozwiązaniami) – z wykorzystaniem
paratekstów i metatekstów, a także z nowym sposobem
przedstawiania

podmiotu,

z

odmiennym

językiem

(manierycznie spotęgowanym) .
Autor Historii maniaków, choć uznawany jest za
jednego z założycieli nurtu groteskowego w polskiej literaturze
i jedynego pisarza młodopolskiego, który realizuje własną
teorię groteski , nie tworzy dzieła groteskowego w klasyczny,
można by rzec – Kayserowski sposób. Śmiech, choć zostaje w
powieści ufundowany na buncie oraz świadomości kryzysu ,

87

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

nie stanowi tylko groteskowej realizacji. Mamy do czynienia z
innym wariantem, który na potrzeby pracy określony został
mianem „metagroteski”. Metagroteska jest nie tyle kategorią
estetyczną (nie ma najmniejszych nawet wątpliwości, że tak
groteskę należy sytuować), ale pewnym dyskursem o kategorii
estetycznej. Groteska „podniesiona do drugiej potęgi” służy
oddaniu groteskowości dotychczasowych dyskursów oraz
kategorii (w tym właśnie samej groteski); groteska ma tutaj na
celu opisanie tego, co już jest groteskowe oraz tego, jak to, co
groteskowe, jest już opisane. Autor opisuje realny świat
(groteskowy) za pomocą groteski – świat przedstawiony jest
zatem metagroteskowy. Groteska jako kategoria estetyczna jest
nie tylko rozwiązaniem artystycznym, ale także sposobem
rozumienia rzeczywistości – koncepcją świata . Metagroteska
będzie natomiast dyskursem o określonej koncepcji świata.
Samo wykorzystanie pojęcia metagroteska jest tylko pewnym
projektem, pomysłem, nie rości sobie prawa do jedynego
sposobu opisania problemu groteski w powieści Jaworskiego.
Kłosiński zauważa, że groteska w Weselu hrabiego
Orgaza

jest

w

zasadzie

„programem

szczególnego

uczestnictwa w kulturze” – podszytym z jednej strony
młodopolskim rozumieniem groteski, z drugiej natomiast –
katastrofizmem,

który

bierze

się

z diagnozy

kultury

współczesnej . Takie połączenie młodopolskiej konwencji
oraz

katastrofizmu

to

właśnie

88

operowanie

pewnymi

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

dyskursami, choć Kłosiński nie nazywa takiego wyzyskiwania
groteski u Jaworskiego metagroteskowym, rozumie ten zabieg
w

bardzo

podobny

sposób

do

tego,

który

tutaj

zaproponowano. Groteska w obu przypadkach staje się
określeniem mechanizmów świata przedstawionego , jest
nastawiona na efekt znaczeniorodny. Zjawisko rozumie
podobnie

także

Włodzimierz

Bolecki,

który

groteskę

Jaworskiego określa mianem „groteski poważnej” i pisze:
Jaworski tworzył jednak „groteskę poważną”, która w
istocie miała być próbą stworzenia nowożytnej tragedii bez
tragizmu. Dlatego też odwoływał się do tradycji misterium,
podczas którego miano poszukiwać i doznawać sacrum w
świecie całkowicie zdesakralizowanym .

Kłosiński
powieściopisarza

zauważa,
stanowi

że
grę

koncepcja
,

o

jasno

groteski

u

określonym

mechanizmie. Jest on następujący – mamy do czynienia z
gotowymi znakami kultury, które potem zostają przerobione,
w świecie przedstawionym w powieści „znikła zdolność
produkowania nowych znaczeń”; nowe znaki nie są w zasadzie
nowe, są jedynie starymi znakami, którym dodano nowe
znaczenie . Nowe znaczenie zostaje nadane w zasadzie całej
pantomimie, teatr staje się zbawczym oczyszczeniem w

89

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

nowym sensie, nie tylko katartycznym, ale dosłownym .
Oglądanie pantomimy ma pobudzić ludzi do działania, a nie
sprawić,

że

uwolnią

się

od

skrywanego

cierpienia.

Przedstawienie ma działać w sposób bezpośredni – skłonić do
namysłu i podjęcia decyzji o stworzeniu dzieła, nie ma służyć
odreagowaniu, ale twórczemu pobudzeniu.
Nowe znaczenia nadano w zasadzie wszystkim znakom,
które pojawiają się w powieści, a od nawiązań się tutaj aż roi.
El Greco w powieści jest nie tyle jednym z najwybitniejszych
przedstawicieli manieryzmu w malarstwie czy wyrazicielem
kontrreformacyjnej myśli, staje się tutaj twórcą obrazów, które
natchnęły

bohaterów

do

zrealizowania

pantomimy.

Havemeyer do złudzenia przypomina Orgaza z obrazu
Pogrzeb hrabiego Orgaza. Portret, przedstawiający kardynała
Fernanda Nino de Guevara, znajduje się w posiadaniu tego
milionera. Bohater ostatniego płótna występuje w powieści na
prawach postaci. Nie da się tutaj uniknąć dość banalnego
stwierdzenia, że fikcja jest powieści niezbędna. W Weselu
hrabiego Orgaza pojawia się jednak zabieg, który świadczy o
„podwójnej fikcji”. W świecie przedstawionym oprócz
„normalnych” postaci, pojawia się bohater z obrazu, czyli
osoba fikcyjna nawet dla fikcyjnych bohaterów powieści. Na
dodatek kardynał-okrutnik, bo tak opisuje się go na kartach
powieści, jest najlepszym przyjacielem kota Omara (tej relacji
poświęcony jest spory fragment rozdziału Kultura/religia),

90

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

jedynego w powieści dandysa z krwi i kości, który ma tylko
jedną wadę – jest kotem, a nie człowiekiem. Taki zabieg
również

uznać

można

za

metagroteskowy;

postaci

hiszpańskiego kardynała oraz zblazowanego kota są fikcyjne
do potęgi, ich groteskowe zachowanie w połączeniu ze
statusem ontologicznym sprawia, że są stają się właśnie
metagroteskowe.
Groteska według klasycznych definicji łączona jest z
niesamowitością, a ta z kolei zwykle sprzężona jest z
demonicznością, mieszają się ze sobą śmieszność i groza . Tak
dzieje się właśnie w przypadku de Guevary, z jednej strony,
jest okrutnym inkwizytorem, z drugiej, poznajemy go jako
znużonego życiem starszego pana, który przyjaźni się z kotem.
Duchowny jest również jedną z postaci, które mają „Wiedzę o
samym sobie, wiedzę: co i jak…” , mówi się o nim:
A inkwizytor kardynał Fernando Nino de Guevara tę
wiedzę o sobie posiada bezsprzecznie… I dlatego tylko
ośmieliłeś się na nim gwałtu miliarderskiego dopuścić, więżąc
historyczny malunek El Greca już nie w przestroniu galerii, ale
tuż przy sobie, w zakątku sypialni. […] Rozpoznał kardynał,
że nowa się pocznie religia i przez nią historia wróci między
ludzi. Był tak uprzejmy i tak przystępny w oniemieniu
wymownym, że omal nie poczęstowałem go kieliszkiem
Pańskiego likieru .

91

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

Kardynał

okazuje

się

zatem

„przystępnym

w

oniemieniu wymownym” bohaterem, choć znajduje się na
obrazie, można poczęstować go kieliszkiem lakieru. Wydaje się
to dość absurdalne, ale „świat wyobcowany wyklucza
orientację, pojawia się jako absurd” . Tu kolejny raz do
czynienia mamy nie tyle z ironią czy humorem, ale z groteską
właśnie. Hiszpański duchowny był człowiekiem okrutnym,
dlatego właśnie przedstawiony zostaje w sposób groteskowy.
Bezlitosnego świata nie można już zmienić, historii –
zawrócić, można jednak sprawić, że rzeczywistość stanie się
jeszcze bardziej dziwaczna, wykrzywiona tak, aby wywoływała
nie tylko strach i grozę, ale także śmiech . Tak dzieje się
właśnie z bohaterami Wesela hrabiego Orgaza . Dzieła sztuki
zostają tutaj w pewnym sensie sprofanowane, wykorzystane do
nie całkiem czystych celów przez szalonych milionerów.
Profanacja ta jednak jest w pewnym sensie uzasadniona, jest
potrzebą „odreagowania nadmiaru wartości, wielkich i
patetycznych” .
Młoda Polska to epoka melancholii i wielkich uniesień,
Jaworski stroni od tego, epatuje raczej brzydotą, chce unikać
piękna. Powieściopisarz zdecydowanie bardziej woli swoją
estetykę brzydoty, dlatego decyduje się na profanację. Świat,
który opisuje jest raczej zły i brudny, wszystko zostaje jednak
jeszcze bardziej wyolbrzymione, groteskowe ; obcość staje się

92

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

jeszcze bardziej obca, wkraczamy na tereny metagroteski.
Metagroteska wydawać się może bliska parodii, ale nic bardziej
mylnego – jest przecież nie tyle kategorią, co dyskursem. Rola
podmiotu w grotesce i parodii jest zupełnie inna, jak zauważa
Aleksander Bereza, wyodrębniony podmiot to cecha różniąca
groteskę od parodii . Podmiotowi z powieści Jaworskiego
dużo bliżej do tego groteskowego, niż parodystycznego
(samym podmiotem zajmiemy się w dalszej części tego
rozdziału). Podmiot ten, tak samo, jak bohaterowie powieści
występuje w swoistej masce, stanowi ona pewną obronę przed
światem zewnętrznym. O bohaterach groteskowych mówi się:
Co łączy […] bohaterów [groteskowych – A.Sz.]
Brak wolności.
Wszystkie postaci uwięzione są w masce, nakładanej w
akcie samoobrony, strachu, słabości, w bezradnej marionetce
pociąganej za sznurki i w pełnym mądrości acz bezsilnym
grymasie tragikomicznego błazna .

Postaci z Wesela hrabiego Orgaza charakteryzuje nie
tyle brak wolności, co świadomość, że w zasadzie każda
decyzja jest zła. Każdy z milionerów proponuje swój plan
poruszenia ludzi do działania, każdy z projektów okazuje się
ostatecznie niemożliwą do zrealizowania farsą. Bohaterowie

93

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

powieści stają przed trudnymi wyborami, podyktowane są one
jednak przez ich wybujałe ambicje oraz pychę. Jakby sami na
siebie nakładają błazeńskie maski, to oni, a nie ludzkość
dokonują samoośmieszenia, o którym tak często wspominają.
Bezradność bohaterów staje się jeszcze bardziej przerażająca,
kiedy pod uwagę weźmiemy, że w świecie powieści groza
bierze się z braku odpowiedzi na pytanie: „kto manifestuje swą
obecność w ukrytym i kryjącym groźbę tle wszystkiego? ”. To,
co wdziera się z zewnątrz, z prawdziwego świata zostaje
nieuchwytne, a to rodzi strach. Czytelnik jednak, oprócz
pewnego zaniepokojenia, czuje rozbawienie:
W miarę jak opanowuje nas zdumienie z powodu
rozwoju niesłychanych wydarzeń, rodzi się także poczucie
dystansu. Mamy tu więc znowu do czynienia z funkcją
rozbrajającą; groźba chaosu przyprawia o zawrót głowy i
utratę gruntu pod nogami, lecz oparcie to odzyskujemy, gdy
osiągamy dogodną pozycję obserwatora .
Jaworski nie chce przerażać kreacjami bohaterów, zbyt
niespodziewanymi

zwrotami

akcji

czy

makabrycznymi

wydarzeniami. Tutaj przeraża coś zupełnie innego – bierność
oraz apatia ludzkości, którą spotkało wielkie nieszczęście,
wojna. Przeraża również to, kim są śmiałkowie, którzy
postanowili pomóc wyjść z impasu ludziom. Ani Havemeyer,

94

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

ani Yetmeyer, co wielokrotnie zostało już podkreślone,
kompletnie nie nadają się do tej roli. Najbardziej przeraża
jednak prognoza Jaworskiego – wcale nie zapowiada się na to,
aby miało być lepiej w przyszłości.
Powieściopisarz już przed wydaniem dzieła nie krył się
z tym, że jego powieść będzie groteskowa. Zapytany przez
„Wiadomości Literackie” o to, czy jego utwór będzie „historią
maniaków współczesnych”, odpowiada: „Ale innych. Tych,
którzy zstąpili ze swoich kapliczek w wir gromadnego życia,
wtrącają się do różnych wielkich spraw i szukają namiętnie
rozwiązania

niepokojących

zagadek.

Stąd

powstaje

fenomenalna groteska, w której ramach dała się zmieścić treść,
jak sądzę, nieuboga” .
Jaworski łamie wszelkie zasady stworzone przez
teoretyków groteski

– zapowiadając powieść zaznacza, że

będzie groteskowa. Ba, już samo motto i tytuł są groteskowe.
Efekt groteskowy nie zostaje jednak zniweczony – z bardzo
prostego powodu. Nie mamy tu bowiem do czynienia tylko z
„czystą groteską”, ale z metagroteską, dyskursem o grotesce
jako kategorii estetycznej.
Głowiński o Weselu hrabiego Orgaza mówi jako o
zabawie w powieść i zabawie powieścią , zgrabna formuła
stanowi dobry opis tego, co Jaworski robi z prozą.
Powieściowe zabawy widoczne są nie tylko na poziomie
narracyjnym , fabularnym (fabuła tej powieści, szczątkowo

95

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

„streszczona”

w

poprzednim

rozdziale,

jest

bardzo

specyficzna i w zasadzie nie jest potrzebna autorowi do
opowiedzenia pewnej historii, ale do zilustrowania jego
światopoglądu, zdania na temat sztuki), ale także na poziomie
konstrukcyjnym, najlepszym dowodem jest tutaj sposób, w
jaki autor Historii maniaków układa oraz tworzy parateksty.
Przytoczmy

w

tym

miejscu

jeszcze

krótką

definicję

paratekstów, sformułowaną przez Danutę Szajnert:
Miejsca, w których prezentuje się wskazówki co do
sposobów odczytania tekstu oraz refleksje o własnych
dokonaniach pisarskich, to – obok pozaliterackich wypowiedzi
o charakterze programowym oraz ogromnego i stale
rosnącego obszaru metaliteratury (wypowiedzi o literaturze w
literaturze […]) – autorskie parateksty. Paratekstami są m.in.:
nazwiska autorów, tytuły, podtytuły i śródtytuły, motta,
przypisy i noty innego rodzaju […], a także dedykacje,
przedmowy, wstępy, prologi i posłowia – wszystko to, co
znajduje się wokół tekstu, blisko niego, w przestrzeni tego
samego woluminu .
Nycz zauważa, że tematyzacja zasad organizacji tekstów
należy do istotniejszych zabiegów w literaturze współczesnej
w ogóle, w Sylwach współczesnych czytamy: „Jedną z
najbardziej znamiennych tendencji współczesnej działalności

96

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

pisarskiej

jest

bez

wątpienia

wyraźne

eksponowanie

heterogeniczności tworzywa oraz tematyzacja zasad jego
organizacji” . Zajmijmy się więc pokrótce elementami,
szczególną uwagę zwrócimy na tytuł powieści, tytuły
kolejnych rozdziałów, streszczenia (argumenty) pojawiające się
przed każdą częścią, motto oraz dedykację.
Na wstępie omówiony zostanie tytuł, pominąć można
szersze opisanie kwestii, które poruszone zostały

w

poprzednim rozdziale – nawiązania Jaworskiego do tytułu
obrazu hiszpańskiego malarza (El Greco, Pogrzeb hrabiego
Orgaza). Aluzja ta daje zamierzony, intencjonalny efekt
konotacyjny, pełni funkcję deskrypcyjną, w pewnym sensie
określa temat dzieła Jaworskiego, stanowi zapowiedź fabuły .
Trawestowany tytuł arcydzieła El Greca jest tytułem
pantomimy, którą wystawia Yetmeyer i która stanowi element,
który spaja całą fabułę.
Istotniejszą rolę pełni podtytuł: Wesele hrabiego
Orgaza. Powieść z pogranicza dwóch rzeczywistości. Podtytuł
ten pełni taką samą funkcję, jak większość metatekstów
pojawiających się na kartach dzieła, jest wskazówką, która
służy kondensacji fabuły, udowadnia, że utwór ma podwójny
status – jest równocześnie opowieścią i dyskursem o
tworzeniu opowieści . Klasycznym zabiegiem jest określenie
gatunku – „powieść”, tu Jaworski pokazuje, że jest z jednej

97

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

strony modernistycznie staroświecki, z drugiej natomiast, że
gra konwencjami literackimi.
Zamieszczenie w tytule kwalifikacji genologicznej jest
najbardziej

konwencjonalnym

zabiegiem,

Jaworski

wykorzystuje jednak inaczej chwyt; gatunkowe określenie
(powieść) zostaje skonfrontowane z nietypową formą dzieła .
Nie mamy do czynienia z klasyczną w epoce powieścią
młodopolską, zderzenie utrwalonego obrazu powieści z
oryginalną formą, którą wybiera autor Historii maniaków,
zmusza czytelnika do zastanowienia się nad celowością takiego
zabiegu. Jaworski pokazuje w ten sposób, że gatunek w
zasadzie już się wyczerpał (w poprzednich rozdziałach
pokrótce porównano Wesele hrabiego Orgaza z tzw. literaturą
wyczerpania), nie da się stworzyć niczego oryginalnego,
kolejne utworu muszą bazować na tych, które powstały
wcześniej.
Staroświeckość zostaje także przełamana mniej typową
formułą „pogranicze dwóch rzeczywistości”, owo pogranicze
sugeruje

pewną

dyskursywność,

metatekstowość,

a

w

prostszym odczytaniu (w pierwszym kontakcie, jeszcze bez
znajomości lektury) oznacza pewną dziwność, sugeruje
nierealność fabuły. Wykorzystanie w tytule powieści tytułu
innego dzieła (w tym przypadku malarskiego), zaznaczenia
jasno gatunku, który się wybiera, pokazanie, że akcja będzie
odbywać się na pograniczu dwóch rzeczywistości świadczy o

98

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

tym, że Jaworski zakłada pewną streszczalność tekstu. Tytuł
dzieła jest swoistym eksperymentem, łączą się w nim ze sobą
wartości strukturalne, formalne oraz filozoficzne. Jaworski
celowo wybiera tytuł o dużej liczbie możliwych odczytań, już
ten zabieg świadczy o metaliterackich skłonnościach autora .
Metaliteracki charakter mają

również argumenty,

pojawiające się przed każdym rozdziałem, np.: Zbawca świata i
jego barkeeper, Amerykańskiego pampucha baśniaki o
własnych światach, o wiedzy własnej, o okrucieństwie i o
konstrukcjach idiotów współczesnych, A.B.C. – o dancingu.
Pomiędzy tytułem rozdziału a streszczeniem znajduje się
zawsze wyodrębniona formuła metatekstowa, i tak przed
pierwszym rozdziałem czytamy: „Rozdział wstępny, w którym
będzie mowa o tym, jak…” , przed drugim „Rozdział wtóry, z
którego dowiemy się…” . Kłosiński pisze o tym zabiegu:
„reprodukcja

»treści«,

»sensów«

poszczególnych

porcji

»tekstu«: streszczenie poprzedza tekst i manifestuje jego
streszczalność ”. Idąc dalej słusznym tropem Kłosińskiego,
możemy stwierdzić, że tak naprawdę w streszczeniach nie ma
wcale więcej treści niż w kolejnych, stosunkowo długich
rozdziałach, streszczenia nie służą tylko staroświeckiej,
renesansowej stylizacji :
Nie ma w nim [tekście powieści – przyp. A. Sz.] […],
jeśli zaufać autorowi, więcej „treści” niż w streszczeniach.

99

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

Stosownie do tekstu i metatekstu wyobraźmy sobie łatwo
lekturę i metalekturę. Autorskie streszczenia nie są po prostu
stylizacją renesansowego argumentu – który […] nigdy nie
osiągnął takich rozmiarów – ale bardziej wyzwaniem
rozbijającym jeden z najtrwalszych i najstarszych mitów
literackich, którego wersję negatywną notuje Platon (poeci,
którzy nie umieją objaśnić swojej poezji), natomiast wersję
pozytywną utrwalił romantyzm (w postaci mitologii symbolu,
który

wyraża

niewyrażalne).

Jeśli

metateksty

powieści

Jaworskiego czynią, jako stylizacja, aluzję do jakiegoś
utrwalonego w tradycji typu dyskursu, to w grę wchodziłby
najpewniej dyskurs naukowy: jego bowiem właściwością
obligatoryjną jest podatność na parafrazę. Słowem – parafraza,
gdy się pojawia, wywołuje efekt porównywalny z korozją:
rozkłada i niszczy szlachetny kruszec literackości […] .
Operatory metatekstowe pokazują, że tekst można w
całości reprodukować w streszczeniach . Jaworski rozbija
młodopolską, a szerzej – nawet nowożytną tradycję
powieściową, bawi się gatunkami, długie argumenty są
stylizowane na dyskurs naukowy. Cechą charakterystyczną
stylu naukowego jest właśnie streszczalność i łatwość
parafrazowania.

Autorowi

Wesela

hrabiego

Orgaza

parafrazowanie służy jednak do tego, aby „niszczyć”
tradycyjną tkankę literacką (fabularną oraz powieściową),

100

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

długie argumenty częściowo zabijają zainteresowanie fabułą,
ale za to silnie rozbudzają czytelnicze zainteresowanie warstwą
dyskursywną, metatekstową, filozoficzną, czyli mówiąc ściślej,
filozofią autora i koncepcją rzeczywistości, którą przedstawia
w swoim dziele. Tekst, choć „rozbity” nadal funkcjonuje jako
znak o estetycznej nadwyżce planu wyrażania, paradoksalnie,
to zamieszczenie streszczeń nadaje znakom jeszcze więcej
sensów, czyni je mniej jednoznacznymi .
Metaliterackość widoczna jest także w Weselu hrabiego
Orgaza na poziomie narracyjnym. Narrator swobodnie
żongluje wydarzeniami, niektóre pomija, niekiedy wplata
epizody zupełnie niepotrzebne (wypadek Yetmeyera ze świnią,
dialogi kota Omara z inkwizytorem z obrazu El Greca czy
historia życia Ewarysty). Streszczenie zwykle składa się zwykle
z połączenia kilku zdań w jedno (złożone), mamy tu do
czynienia raczej z parataksą. Metateksty mają charakter
hipotaksy, potwierdzają literackość tekstu (zdania połączone
są relacją podrzędną). Kłosiński zauważa, że dzięki takiemu
połączeniu hipotaksy oraz parataksy tekst staje się nasycony
pod względem retorycznym (to retoryka narracyjna) . Narracja
w powieści jest bardzo skomplikowana, jej konstruowanie nie
przypomina w niczym budowania zdań mowy potocznej, choć
często zakłada się, że oba rodzaje narracji oparte są na tych
samych mechanizmach .

101

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

Autor

w

powieści

gra

pierwszoosobową

i

trzecioosobową narracją, w swojej opowieści wykorzystuje
gotowe modele, motywy obiegowe, pojawia się tutaj gra z
elementami tzw. narracji tożsamościowej. Oparta jest ona na
pamięciowym opracowaniu znanych formuł, kulturowo
utartych scenariuszy oraz włączeniu ich w obręb tożsamości
jednostki. Kultura oferuje znane narracje, jednostka przyjmuje
je po to, aby rozpoznać świat . W Weselu hrabiego Orgaza te
znane mity (pojawiają się np. nawiązania biblijne, mitologiczne
– Iliada, romantyczne oraz znane schematy fabularne –
romansowe, przygodowe, awanturnicze, wykorzystane zostają
również różne gatunki – utwory liryczne, modlitwy, artykuły z
prasy, reklamy czy pieśni) zostają jednak przetworzone.
Modlitwa nie jest pokorną prośbą do Boga, ale Modlitwą
idiotów współczesnych. Nawet artykuł prasowy jest przydługi
i jego autor opisuje dancing „w płaskim ujęciu reporterskim” .
Jaworski nie pisze zgodnie z konwencjami, raczej je rozbija,
dlatego też nie może pozwolić sobie na wykorzystanie utartych
kulturowych klisz. W tekście pojawiają się także liczne
nawiązania do tekstów młodopolskich, Dekalog to odniesienie
do Confiteor Przybyszewskiego, aluzja ta służy przywołaniu
motywów poetyki manifestu , przetworzeniu ich, a ostatecznie
pokazaniu ich niskiej skuteczności i jałowości . Taka narracja
służy również pokazaniu tego, jak narrator w danym
momencie postrzega rzeczywistość, istotne jest w niej również

102

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

wplatanie elementów, które należą do świadomości; nie musi
być to bezpośrednie wyznanie, światopogląd idzie odczytać z
fabuły i formy tekstu .
Narracja świadczy także o podwójnej roli samego
autora, z jednej strony jest on kreatorem, który tworzy czystą
kreację w zasadzie z niczego, z drugiej jednak jest także
reżyserem, wykorzystującym znane znaki, zaplecze kulturowe .
Tekst celowo ma budowę szkatułkową, mieści w sobie inne
utwory , jest sylwiczny . Nie wiadomo, co w obrębie narracji
wydarzyło się naprawdę, a co jest tylko ułudą, fałszem.
Celowo nie rozróżnia się prawdy i fałszu, bo narrator nie ma
już autorytetu, który przynależał mu w dawnej powieści, jego
zdania są raczej skrajnie subiektywne .
Wróćmy

jednak

do

kwestii

wyjściowej,

czyli

paratekstów. Tekst Wesela hrabiego Orgaza poprzedzają
motto

oraz

dedykacja.

Motto

brzmi

następująco:

„»Przedmiotem eposu, wbrew wszelkim gadaniom, może być
tylko materiał przyszłości« (Z rozmyślań nad zadaniami i nad
istotą sztuki pisarskiej) ”. Mamy tutaj do czynienia z
fingowanym cytatem, tekstem, który cytat udaje, autor
przytacza tutaj siebie samego

(autocytat). Już taki zabieg

pokazuje, że materiałem literackim może być w zasadzie
wszystko, autor nie dba o utarte zwyczaje i cytuje siebie
samego. Treść motta także jest dziwna, autor nawiązuje tutaj
do eposu, ale okazuje się, że w jego rozumieniu epos nie jest

103

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

opowieścią o przeszłości, ale o przyszłości . Jaworski tworzy
bowiem, banalnie i szkolnie rzecz ujmując, opowieść
uniwersalną. Zmierzch, który nastąpił po pierwszej wojnie, jest
kryzysem jak każdy inny, stanowi tutaj figurę dużo
poważniejszych, choć pospolitych problemów, z którymi
ludzie borykali się od zawsze. Co więcej – epos także jest
gatunkiem w pewnym sensie metaliterackim, pojawiają się w
nim często nazwy czynności narracyjnych, które służą
chociażby „stwarzaniu punktu wyjścia dla zapowiedzi tematu”
, tak, jak w powieści Jaworskiego.
Pod mottem znajduje się dedykacja, która brzmi:
„Mądrym Indianom, którzy z pogromu cywilizacji ocaleli
jeszcze, za to, że odwagę posiadają zawsze, by zrozumieć
wszystko, opowieść poświęcam, wiedząc, iż do nich jedynych
mogę bez obawy przemawiać po polsku” . Pochodząca od
autora dedykacja jest co najmniej dziwna – kim bowiem są
Indianie? I dlaczego tylko do nich autor może mówić po
polsku? Już na początku, jeszcze przed właściwym tekstem
powieści Jaworski wykorzystuje groteskę oraz ironię. Aby
zrozumieć motto, należy przeczytać całą powieść, znajdziemy
tutaj odniesienia do Indian, są oni podobni do Polaków, mówi
się: „Zawsze sama z siebie, bez inwalidzkiego wsparcia, bez
indiańskiego kołczana, w którym gaworzą figlarnie zatrute
strzały przyjaźni” . Strzały są więc zatrute, a przyjaźń
nieprawdziwa. Być może zbyt daleko posunięte będzie

104

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

interpretowanie dedykacji w ten sposób, ale zdaje się, że
Indianie są maską Polaków. Tekst poświęcony jest niewielkiej
grupce, która ocalała z pogromu cywilizacji, czyli nie uległa
jeszcze w zbyt dużej mierze zachodnim wpływom, tej, która
jeszcze próbuje walczyć z kryzysem.
Oprócz tego typu nawiązań w tekście Wesela hrabiego
Orgaza pojawiają się tzw. cytaty z rzeczywistości, jako
przykład podamy tutaj artykuł prasowy, który zajmuje cały
czwarty rozdział powieści. Artykuł „przedrukowano” do
powieści z madryckiego pisma „A.B.C.”, opisuje on komnaty,
w

których

ma

odbyć

się

przedstawienie

Dancing

przedśmiertny. Ryszard Nycz w Tekstowym świecie wymienia
aż siedem sposobów wykorzystania fragmentów prasowych w
dziele literackim. Dwa ze sposobów odzwierciedlają zabiegi
wykorzystane przez Jaworskiego. Po pierwsze fragment ma
funkcję instrumentalną , oznacza to, że wiadomość prasowa
wykorzystana jest w celach artystycznych, ale i perswazyjnoideologicznych. Jaworski pokazuje tutaj zafałszowanie gazety,
dancing jest wielkim projektem, madryckie pismo mówi o nim
natomiast w „zbyt zwyczajny” oraz obiektywny sposób, z
czego nie jest zadowolony Yetmeyer. Po drugie rozdział pełni
funkcję modelującą, eksponuje, że artykuły prasowe modelują
świat na swoje podobieństwo: „Gazeta bowiem definiuje
rzeczywistość

jako

fragmentarycznych

nieustannie
i

zmienną

zatomizowanych,

105

mozaikę

niezwykłych

i

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

równocześnie przebiegających wypadków” . Tu gazeta
przypomina także świat powieściowy – mozaikowy, niepełny,
ulegający ciągłym zmianom oraz przetworzeniom.
Innym, ciekawym zjawiskiem, które pojawia się na
kartach Wesela hrabiego Orgaza jest wykorzystanie imion
znaczących, podajmy dwa najciekawsze przykłady, hinduski
brahmin nazywa się Onczidaradhe, A-to-tso to natomiast imię
chińskiego papieża taoistów. Tradycyjnie o imionach własnych
mówi się: „Co do imion własnych, ograniczają się one do
wyodrębnienia elementu niepowtarzalnego i niepodzielnego
bez jego

charakteryzowania,

przedstawiania

na

planie

predykatywnym, zatem bez udzielania jakiejkolwiek informacji
na jego temat” . Tu imię własne ma zupełnie inną funkcję,
charakteryzuje bohatera, który nosi imię. Oba imiona brzmią
prześmiewczo i stanowią stylizację na język obcy w
najprostszym, dziecięcym wręcz wydaniu. Kolejny raz
czytelnicy mają okazję zobaczyć, że groteska Jaworskiego spaja
ze sobą zarówno treść, jak i formę utworu. Imiona znaczące w
Weselu hrabiego Orgaza to nie tyle znak bycia sobą, co bycia
kimś, o kim mówi się w ściśle określony sposób .
W podobny sposób w dziele kreowany jest podmiot ,
on także nie jest sobą, ale kimś, o kim się mówi, nawet jeśli
zwykle jest tak, że to podmiot opisuje i mówi sam o sobie.
Podmiot jest pozbawiony oparcia w tradycyjnych modelach
„ja”, z których mógł by czerpać wzór. W takim wypadku musi

106

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

nieustannie od nowa stwarzać siebie, dokonywać aktu
autokreacji . To z kolei sprawia, że jego status jest zawsze
przejściowy, niegotowy. Ciągłe stwarzanie siebie widoczne jest
w większości zabiegów, które wykorzystuje Jaworski, stanowi
bazę dla metagroteski, konstrukcji bohaterów czy paratekstów.
Niegotowość „ja” łączy się również ściśle z przedstawioną
wcześniej kwestią słabości oraz śladu jako resztki. W zasadzie
wszystkie elementy powieści Jaworskiego łączą się ze sobą, są
tylko rozrzucone jak puzzle, które czekają na ułożenie.

107

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

ZAKOŃCZENIE
Całość

rozważań

stwierdzeniem,

że

rozpoczęto

modernizm

nie

dość

banalnym

odkrył

Romana

Jaworskiego, ale Roman Jaworski odkrywał modernizm. Sąd
ten, pozornie tylko oczywisty, przewijał się przez całość pracy
i podlegał nieustannej weryfikacji. Powieściopisarz, mimo
pewnej młodopolskiej staroświeckości, reprezentuje formację
o większym zasięgu, jest autorem nowoczesnym (nowocześnie
krytycznym, jeśli wykorzystamy podział Markowskiego na
nowoczesność krytyczną i zachowawczą). Sama nowoczesność
stanowi element o wiele większego projektu – nowożytności,
określanej tutaj także jako modernistyczność (modernizm
wynosi nowożytność do rangi najwłaściwszej narracji,
najlepszej do opisu rzeczywistości oraz jednostki, która się w
niej znajduje; z modernizmu wyłania się krytyczna odmiana
nowoczesności).
Powyższe terminy nie służą dokładnej periodyzacji, nie
są bowiem określeniami epok literackich w klasycznym
rozumieniu.

Stanowią

natomiast

przykłady

pewnych

konstruktów myślowych, dlatego Młoda Polska, która w
tradycyjnym ujęciu trwa w Polsce od końca XIX wieku do
zakończenia pierwszej wojny światowej, może być tutaj
opisana jako epoka nowoczesna. Gdzie dokładnie sytuować
zatem Jaworskiego? W bardzo dziwnym miejscu – w

108

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

przecięciu

dwóch

formacji

–

modernizmu

oraz

nowoczesności. Trudno jednak powiedzieć, czy to pisarz
znalazł

się

w

momencie,

który

można

by

nazwać

przełomowym, czy też sam pewien przełom stwarza
(dokładnych dat czy ram przecież nie ma). Młoda Polska nie
kończy się definitywnie wraz z finałem Wielkiej Wojny
(kończy się jako „epoka”), po dziś dzień można odnaleźć jej
przedstawicieli, w Polsce dobrym przykładem jest Jacek
Dehnel – pisarz, malarz, a w końcu dandys (choć w niektórych
wywiadach zdarza mu się od dandysowskiej postawy
odżegnywać, by ostatecznie stwierdzić, że jest dandysem w
wąskim rozumieniu tego słowa – młodopolskim właśnie).
Roman Jaworski nie tylko swoją twórczością, ale także
biografią potwierdza tezę, że życie może być jak dzieło sztuki.
Pisarz żył raczej skromnie, jego dzieła nie przyniosły mu za
życia wielkiego rozgłosu czy pieniędzy, był pokłócony z
ojcem, który wyśmiewał jego dandysowską manierę i styl życia.
Bohaterowie Wesela hrabiego Orgaza posiadają wiele cech
wspólnych z autorem, tak jak on próbują odmienić, a w
zasadzie nawet na nowo zaczarować rzeczywistość za pomocą
sztuki. Tak samo, jak on żyją w świecie kryzysu, po pewnym
zmierzchu. Tak naprawdę jednak zmierzchów w powieści
mamy kilka, ale cztery uwidaczniają się najsilniej. Są nimi
kryzys

uniwersalizmu

po

pierwszej

wojnie

światowej,

„zmierzch Zachodu” ogłoszony przez Spenglera, kryzys

109

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

kultury, który rozpoczyna się właściwie już pod koniec XIX
wieku, a także kryzys przedstawiania (mimetyzmu). W pracy
podjęłam

próbę

odczytania

powieści

poprzez

filtr

wymienionych problemów. Łączą się one bardzo silnie z
kwestią nowoczesności i modernistyczności Jaworskiego,
uwidaczniają się bowiem najmocniej tam, gdzie różne prądy
oraz konstrukcje myślowe zaczynają na siebie nachodzić,
wypierać się wzajemnie. Nie mniej istotne dla odczytania
Wesela hrabiego Orgaza są kwestie teoretyczne poruszone w
powieści – podmiotowości (rozpad podmiotu ma swoje
źródło

chociażby

w

kryzysie

przedstawiania),

autotematyczności, metatekstowości (tu najistotniejsza była
rola paratekstów oraz odautorskich komentarzy pojawiających
w tekście) czy wreszcie metagroteskowości. O ostatnim z
pojęć trudno byłoby mówić bez wcześniejszych ustaleń na
temat „przejściowości” momentu, w którym pojawia się
Jaworski. Kwestiami, którym poświęciliśmy mniej uwagi były
dandyzm i dekadentyzm – tym problemom bowiem
poświęcona jest dość obszerna, często cytowana w pracy,
monografia autorstwa Radosława Okulicz-Kozaryna.
Trudno powiedzieć, czy jakakolwiek praca naukowa
może przyczynić się do tego, że Jaworski stanie się pisarzem
częściej (albo w ogóle) omawianym na zajęciach akademickich
czy szkolnych. Paradoksalnie jednak, „modę” na prozę
Jaworskiego przywrócić próbowali niedawno twórcy teatralni.

110

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

W Krakowie ogromnym powodzeniem cieszyła się sztuka
Wesele hrabiego Orgaza, wystawiona w Narodowym Starym
Teatrze im. Heleny Modrzejewskiej, w reżyserii Jana Klaty, z
iście gwiazdorską obsadą. Pozytywne recenzje skłoniły wiele
osób do sięgnięcia po dzieła Jaworskiego, czego dowodem jest
coraz większa ilość wpisów na temat autora na portalach
czytelniczych czy recenzje na blogach. Nawet jeśli Jaworski
nigdy nie wejdzie do kanonu i będzie go znać tylko niewielka
grupa literaturoznawców, to jego wielkości można upatrywać
w czymś zupełnie innym. Wielkość autora Historii maniaków
nie kryje się w liczbie sprzedanych egzemplarzy, ani w liczbie
wznowień, jest mniej uchwytna. Bez Jaworskiego nie byłoby
chociażby Witkacego czy Gombrowicza takich, jakich znamy
dziś. Bez Jaworskiego nie byłoby także groteski w takiej
postaci, która jest reprezentatywna dla literatury współczesnej
i najnowszej.

111

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

BIBLIOGRAFIA
Literatura podmiotu:
R. Jaworski, Wesele hrabiego Orgaza. Powieść z
pogranicza dwóch rzeczywistości, Warszawa 2006.
Literatura przedmiotu:
N. Abercrombie, S. Lash, B. Longhurst, Przedstawienie
popularne: przerabianie realizmu, przeł. E. MrowczykHearfield,

[w:]

Odkrywanie

modernizmu.

Przekłady

i

komentarze, red. R. Nycz, Kraków 1998.
T. W. Adorno, M. Horkheimer, Dialektyka oświecenia.
Fragmenty filozoficzne, przeł.
M. Łukasiewicz, posł. M. J. Siemek, Warszawa 1994.
J. Barth, Literatura wyczerpana, przeł. J. Wiśniewski,
[w:] Nowa proza amerykańska. Szkice krytyczne, opr. Z.
Lewicki, Warszawa 1983.
K. Bartoszyński, Problem konstrukcji czasu w utworach
epickich, [w:] Problemy teorii literatury. Seria 2: Prace z lat
1965-1974, wyb. H. Markiewicz, Wrocław 1987.
A. Bereza, Parodia wobec struktury groteski, [w:] Styl,
kompozycja. Konferencje teoretycznoliterackie w Toruniu i
Ustroniu, red. J. Trzynadlowski, Wrocław 1965.

112

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

W. Bolecki, Pre-teksty i teksty. Z zagadnień związków
międzytekstowych w literaturze polskiej XX wieku, Warszawa
1991.
D. Brzostek, Literatura i nierozum. Antropologia
fantastyki grozy, Toruń 2009.
S. Brzozowski, Legenda Młodej Polski. Studya o
strukturze duszy kulturalnej, Wrocław 1983.
R. Caillois, Żywioł i ład, wyb. A. Osęka, przeł. A.
Tatarkiewicz, przedm. M. Porębski, Warszawa 1973.
P. Cembrzyńska, Wieża Babel. Nowoczesny projekt
porządkowania świata i jego dekonstrukcja, Kraków 2012.
D. Danek, O polemice literackiej w powieści, Warszawa
1972.
M. Dąbrowski, Dekadentyzm współczesny. Główne
idee, motywy i postawy modernistyczne w polskiej i
niemieckojęzycznej literaturze XX wieku, Izabelin 1996.
S. Eile, Perspektywa narracyjna a zagadnienie autorstwa,
[w:] Problemy teorii literatury. Seria 2: Prace z lat 1965-1974,
wyb. H. Markiewicz, Wrocław 1987.
El Greco, red. M. Dobosz, K. Beliniak, tłum. E.
Malinowska-Odagiri, Warszawa 2005.
A. Fiut, Zrozumieć katastrofę, [w:] Formacja 1910.
Świadkowie nowoczesności,
red. D. Kozicka i T. Cieślak-Sokołowski, Kraków 2011.

113

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

Z. Freud, Poza zasadą przyjemności, przeł. J.
Prokopiuk, Warszawa 2005.
L. Gawor, Katastrofizm w polskiej myśli społecznej i
filozofii. 1918 –1939, Lublin 1999.
A. Giddens, Nowoczesność i tożsamość. „Ja” i
społeczeństwo w epoce późnej nowoczesności, przeł. A.
Szulżycka, Warszawa 2002.
M. Głowiński, Drwiące requiem dla historii (O „Weselu
hrabiego Orgaza” Romana Jaworskiego), [w:] Porządek, chaos,
znaczenie. Szkice o powieści współczesnej, Warszawa 1968.
M. Głowiński, Groteska jako kategoria estetyczna, [w:]
Groteska, red. tegoż, Gdańsk 2003.
M. Głowiński, Powieść jako metodologia powieści, [w:]
tegoż, Porządek, chaos, znaczenie. Szkice o powieści
współczesnej, Warszawa 1968.
M. Głowiński, Powieść młodopolska. Studium z
poetyki historycznej, Wrocław 1969.
J. Habermas, Filozoficzny dyskurs nowoczesności,
przeł. M. Łukasiewicz, Kraków 2000.
J. Hańderek, Metamorfozy i muzea, Kraków 2010.
J. Huizinga, Homo ludens. Zabawa jako źródło kultury,
przeł. M. Kurecka i W. Wirpsza, Warszawa 1967.
W. Iser, Zmienne funkcje literatury, przeł. A.
Sierszulska, [w:] Odkrywanie modernizmu. Przekłady i
komentarze, red. R. Nycz, Kraków 1998.

114

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

M. Janion, Wojna i forma, [w:] tejże, Płacz generała.
Eseje o wojnie, Warszawa 2007.
A. Janus-Sitarz, Groteska literacka. Od diabła w
Damaszku po Becketta i Mrożka, Kraków 1997.
R. Jaworski, Historie maniaków, Warszawa 2004.
L. B. Jennings, Termin „groteska”, przeł. M.B.
Fedewicz, [w:] Groteska, red. M. Głowiński, Gdańsk 2003.
W. Kalaga, Mgławice dyskursu. Podmiot, tekst,
interpretacja, Kraków 2001.
W. Kayser, Próba określenia istoty groteskowości,
przeł. Z. Handke, [w:] Groteska,
red. M. Głowiński, Gdańsk 2003.
K. Kłosiński, O funkcji metatekstów w powieści
Romana Jaworskiego „Wesele hrabiego Orgaza”, [w:] Studia o
przemianach gatunkowych w powieści polskiej XX wieku, red.
T. Bujnicki, Katowice 1987.
K. Kłosiński, Wokół „Historii maniaków”. Stylizacja.
Brzydota. Groteska, Kraków 1992.
J. Kopciński, Antymodernistyczna parodia i groteska:
„Wesele hrabiego Orgaza” Romana Jaworskiego, „Pamiętnik
Literacki” 1991.
Korespondencja Stefanii i Romana Jaworskich, opr. R.
Okulicz-Kozaryn, [w:] Miscellanea z okresu Młodej Polski,
red. nauk. T. Lewandowski, Warszawa 1995.

115

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

R. Koschany, Przypadek i „sztuka powieści” (Rorty,
Marquard, Kundera),
[w:] Nowoczesność po ponowoczesności, red. G.
Dziamski, E. Rewers, Poznań 2007.
W.

Krzysztoszek,

Schematy

fabularne

prozy

katastroficznej, [w:] Fabuła utworu literackiego, red. Cz.
Niedzielski, J. Speina, Toruń 1987.
M. Kundera, Wzgardzone dziedzictwo Cervantesa, [w:]
tegoż, Sztuka powieści. Esej, przeł. M. Bieńczyk, Warszawa
1991.
M. Legierski, Modernizm Witolda Gombrowicza,
Warszawa 1999.
J. Leociak, Makabra w doświadczeniu XX wieku: słowo
– obraz – terytoria (rekonesans), [w:] Nowoczesność jako
doświadczenie, red. R. Nycz, A. Zeidler-Janiszewska, Kraków
2006.
A. Łebkowska, Romana Jaworskiego gry z odbiorcą.
„Historie maniaków”, „Pamiętnik Literacki” 1981, z. 1.
J. Z. Maciejewski, Konstruktor dziwnych światów
(groteskowe, ludyczne i karnawałowe aspekty prozy Romana
Jaworskiego), Toruń 1990.
J. Madejski, Konstruktywizm Ernsta von Glasersfelda:
wiedza jako wynalazek,
[w:]

Konstruktywizm

w

badaniach

literackich.

Antologia, red. tenże, E. Kuźma, A. Skredno, s. 120.

116

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

M. P. Markowski, Efekt inskrypcji. Jacques Derrida i
literatura, Bydgoszcz 1997.
M. P. Markowski, Polska literatura nowoczesna.
Leśmian. Schulz. Witkacy, Kraków 2007.
A. Martuszewska, Prawda w powieści, Gdańsk 2010.
A. Martuszewska, Radosne gry. O grach/zabawach
literackich, Gdańsk 2007.
P. Nemo, Co to jest Zachód?, przeł. P. Kamiński,
Warszawa 2006.
F.

Nietzsche,

Ludzkie,

arcyludzkie,

przeł.

K.

Drzewiecki, Kraków 2010.
R.

Nycz,

Język

modernizmu.

Prolegomena

historycznoliterackie, Wrocław 2002.
R. Nycz, Literatura jako trop rzeczywistości. Poetyka
epifanii w nowoczesnej literaturze polskiej, Kraków 2012.
R. Nycz, Sylwy współczesne. Problem konstrukcji
tekstu, Wrocław 1984.
R. Nycz, Tekstowy świat. Poststrukturalizm a wiedza o
literaturze, Warszawa 1995.
R.

Okulicz-Korazyn,

Gest

pięknoducha.

Roman

Jaworski i jego estetyka brzydoty, Warszawa 2003.
R. Okulicz-Kozaryn, Mała historia dandyzmu, Poznań
1995.
J.

Onimus,

Groteskowość

a

świadomości, „Pamiętnik Literacki” 1979, nr 4.

117

doświadczenie

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

J. Orska, Paradoksy modernizmu, [w:] Modernistyczne
źródła dwudziestowieczności, red. M. Dąbrowski, A. Z.
Makowiecki, Warszawa 2003.
T. Pękala, Estetyczne doświadczenie przeszłości, [w:]
Nowoczesność jako doświadczenie: dyscypliny-paradygmatydyskursy, red. A. Zeidler-Janiszewska, R. Nycz, Warszawa
2008.
P. Ricoeur, O sobie samym jako innym, przeł. B.
Chełstowski, opr. i wst. M. Kowalska, Warszawa 2005.
K. Rosner, Świat przedstawiony a funkcja poznawcza
dzieła literackiego, [w:] Problemy teorii literatury. Seria 2:
Prace z lat 1965-1974, wyb. H. Markiewicz, Wrocław 1987.
A. Sandauer, Liryka i logika. Wybór pism krytycznych,
Warszawa 1971.
R. Scholes, Metaproza, przeł. A. Kołyszko, [w:] Nowa
proza amerykańska. Szkice krytyczne, wyb., opr. i wst. Z.
Lewicki, Warszawa 1983.
R. Sheppard, Problematyka modernizmu europejskiego,
przeł. P. Wawrzyszko,
[w:] Odkrywanie modernizmu. Przekłady i komentarze,
red. R. Nycz, Kraków 1998.
J. Speina, Typy świata przedstawionego w literaturze,
Toruń 1993.

118

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

O. Spengler, Zmierzch Zachodu. Zarys morfologii
historii uniwersalnej, skrót: H. Werner, przeł. i wst. J.
Marzęcki, Warszawa 2001.
D. Szajnert, Intencja autora i interpretacja – między
inwencją a atencją. Teksty i parateksty, Łódź 2011.
E.

Szary-Matywiecka,

Książka

–

powieść

–

autotematyzm (od „Pałuby” do „Jedynego wyjścia”), Wrocław
1979.
J. Święch, Wojna a „projekt nowoczesności”, [w:]
Modernistyczne

źródła

dwudziestowieczności,

red.

M.

Dąbrowski, A. Z. Makowiecki, Warszawa 2003.
Ch.

Taylor,

Źródła

podmiotowości.

Narodziny

podmiotowości nowoczesnej, opr. T. Gadacz, wst. A. BielikRobson, przeł, M. Gruszczyński, O. Latek, A. Lipszyc, A.
Michalak, A. Rostkowska, M. Rychter, Ł. Sommer, Warszawa
2012.
J. Trzebiński, Narracja jako sposób rozumienia świata,
[w:] Praktyki opowiadania, red.
B. Owczarek, Z. Mitosek, W. Grajewski, Kraków 2001.
P. Wawrzyszko, Glosa o architekturze „Problematyki
modernizmu”

Richarda

Shepparda,

[w:]

Odkrywanie

modernizmu. Przekłady i komentarze, red. R. Nycz, Kraków
1998.
W. Welsch, Nasza postmodernistyczna moderna, przeł.
R. Kubicki, A. Zeidler-Janiszewska, Warszawa 1998.

119

�Estetyka pogranicza. Wesele hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego

M.

Wołk,

Opowiadania

i

narracja

w

prozie

pierwszoosobowej, [w:] Praktyki opowiadania, red. B.
Owczarek, Z. Mitosek, W. Grajewski, Kraków 2001.
T. Woźniak, Narracja w schizofrenii, Lublin 2005.
A. Zalewska, Nowoczesność „Historii maniaków”
Romana Jaworskiego,
[w:] Modernistyczne źródła dwudziestowieczności, red.
M. Dąbrowski, A. Z. Makowiecki, Warszawa 2003.
T. Załuski, Modernizm artystyczny i powtórzenie.
Próba reinterpretacji, Kraków 2008.
J. Zawadzka, Dandyzm, [w:] Słownik literatury XIX
wieku, red. J. Bachórz
i A. Kowalczykowa, Wrocław 2002.
A. Zawadzki, Literatura a myśl słaba, Kraków 2009.
J. Ziomek, O sztukach fabularnych, [w:] Problemy teorii
literatury. Seria 2: Prace z lat 1965-1974, wyb. H. Markiewicz,
Wrocław 1987.

120

�</text>
                  </elementText>
                </elementTextContainer>
              </element>
            </elementContainer>
          </elementSet>
        </elementSetContainer>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="37">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="784">
                  <text>Literaturoznawstwo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="785">
                  <text>Literaturoznawstwo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="772">
                <text>Roman Jaworski</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="773">
                <text>młoda polska</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="786">
                <text>modernizm</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="774">
                <text>książka</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="775">
                <text>Szwagrzyk-Dalasińska, Aleksandra</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="776">
                <text>Estetyka pogranicza : „Wesele hrabiego Orgaza” Romana Jaworskiego</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="777">
                <text>2017</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="778">
                <text>"ProLog", Zakład Antropologii Literatury i Edukacji Polonistycznej ILP UMK</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="779">
                <text>978-83-944164-9-2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="780">
                <text>polski</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="781">
                <text>pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="38">
            <name>Coverage</name>
            <description>The spatial or temporal topic of the resource, the spatial applicability of the resource, or the jurisdiction under which the resource is relevant</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="782">
                <text>||||osm&#13;
</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="64">
            <name>License</name>
            <description>A legal document giving official permission to do something with the resource.</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="783">
                <text>Niniejsza publikacja udostępniana jest na zasadach Open Access.&#13;
Treści w niej zawarte mogą być swobodnie czytane, kopiowane, przechowywane, drukowane i wykorzystywane do celów naukowych oraz dydaktycznych zgodnie z prawem pod warunkiem nienaruszania intelektualnych i materialnych praw autorskich ich twórców i redaktorów.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
</itemContainer>
